Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

słabości teizmu i ateizmu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6733
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Czw 17:51, 02 Sty 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:
Cywilizacja <> nauka? A co - wymyślane bajdy?.
Cywilizacja to pojęcie niejednoznaczne. Ty rozumiesz je tak jak chcieli tego oświeceniowi intelektualiści, są też inne perspektywy.
Proponuję zacząć od definicji encyklopedycznej:
[link widoczny dla zalogowanych]

poziom rozwoju osiągnięty przez społeczeństwo w danej epoce historycznej
ze szczególnym uwzględnieniem poziomu kultury materialnej (zwłaszcza wiedzy ścisłej i techniki), będącej wskaźnikiem opanowania przez ludzi sił przyrody i wykorzystania jej bogactw. Tak rozumianej cywilizacji przeciwstawia się czasem kulturę, pojmowaną jako kultura duchowa, tj. sfera duchowej twórczości człowieka.


A mowa chyba cały czas o POZIOMIE ŻYCIA. Czyli chodzi o ten wyróżniony fragment.
No i nauka to nie tylko dziedziny technologiczne - również etyka i nauki społeczne.
I nie wmawiaj głupot, że bez religii nie ma etyki. Chociaż, jak znam życie, to jeszcze żaden teista nie pojął, że da się żyć moralnie bez nakazów religii.

I dzięki za wskazanie, że napisałem nieopatrznie "ludzie" zamiast "ludzkość". Wiele to zmienia - zaiste ...

--------

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Czyli wg ciebie szybkość poruszania się ludzi też wynika z
1. liczby egzemplarzy Biblii
a niekoniecznie z faktu, że
2. wynaleziono kolej, lotnictwo ani samochody.
Wg ciebie przyczyna 1 jest równie dobrym uzasadnieniem jak przyczyna 2.Urocze.

Ostatecznie tak nie uważam. (...) Pozornie miałbyś do tego podstawy, bo w ostatnich czasach mamy jednocześnie wzrost wpływów ateizmu, jak i (dalszy) rozwój cywilizacji. Ale nie ma zależności przyczynowej, tylko mamy tu wskazanie na (jedną z wielu tysięcy) możliwych korelacji.

Najpierw piszesz "tak nie uważam", a później elegancko piszesz, że własnie tak uważasz.
Bez ateizmu nauka by się nie ruszyła, bo religia nie akceptowała typowego dla metody naukowej sceptycyzmu i dociekania natury rzeczy.
Więc to nie jest przypadkowa korelacja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15974
Przeczytał: 128 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:03, 02 Sty 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Czyli wg ciebie szybkość poruszania się ludzi też wynika z
1. liczby egzemplarzy Biblii
a niekoniecznie z faktu, że
2. wynaleziono kolej, lotnictwo ani samochody.
Wg ciebie przyczyna 1 jest równie dobrym uzasadnieniem jak przyczyna 2.Urocze.

Ostatecznie tak nie uważam. (...) Pozornie miałbyś do tego podstawy, bo w ostatnich czasach mamy jednocześnie wzrost wpływów ateizmu, jak i (dalszy) rozwój cywilizacji. Ale nie ma zależności przyczynowej, tylko mamy tu wskazanie na (jedną z wielu tysięcy) możliwych korelacji.

Najpierw piszesz "tak nie uważam", a później elegancko piszesz, że własnie tak uważasz.
Bez ateizmu nauka by się nie ruszyła, bo religia nie akceptowała typowego dla metody naukowej sceptycyzmu i dociekania natury rzeczy.
Więc to nie jest przypadkowa korelacja.

Jednocześnie jednak wielu badaczy podkreśla, że bez rozwiniętej w średniowieczu (szczególnie w postaci udoskonalonej pod jego koniec) metody scholastycznej, nauka by się nie rozwinęła. To właśnie dokonaniom tej poźnoscholastycznej grupy filozofów zawdzięczamy w dużym stopniu rozwój nauki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6733
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Czw 22:58, 02 Sty 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Bez ateizmu nauka by się nie ruszyła, bo religia nie akceptowała typowego dla metody naukowej sceptycyzmu i dociekania natury rzeczy.
Więc to nie jest przypadkowa korelacja.

Jednocześnie jednak wielu badaczy podkreśla, że bez rozwiniętej w średniowieczu (szczególnie w postaci udoskonalonej pod jego koniec) metody scholastycznej, nauka by się nie rozwinęła. To właśnie dokonaniom tej poźnoscholastycznej grupy filozofów zawdzięczamy w dużym stopniu rozwój nauki.

Po pierwsze - ma to coś wspólnego z religią? Bo scholastyka to chyba nie było jedynie wielbieniem Boga, ale coś jednak próbowali myśleć?
Po drugie - co to zmienia w fakcie, że dopiero ateistyczne podejście do natury spowodowało rozwój nauki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15974
Przeczytał: 128 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:09, 02 Sty 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Bez ateizmu nauka by się nie ruszyła, bo religia nie akceptowała typowego dla metody naukowej sceptycyzmu i dociekania natury rzeczy.
Więc to nie jest przypadkowa korelacja.

Jednocześnie jednak wielu badaczy podkreśla, że bez rozwiniętej w średniowieczu (szczególnie w postaci udoskonalonej pod jego koniec) metody scholastycznej, nauka by się nie rozwinęła. To właśnie dokonaniom tej poźnoscholastycznej grupy filozofów zawdzięczamy w dużym stopniu rozwój nauki.

Po pierwsze - ma to coś wspólnego z religią? Bo scholastyka to chyba nie było jedynie wielbieniem Boga, ale coś jednak próbowali myśleć?
Po drugie - co to zmienia w fakcie, że dopiero ateistyczne podejście do natury spowodowało rozwój nauki?

Jak widzisz zatem sprawa jest złożona.
Ja nie zgodzę się z przekoaniem że "dopiero ateistyczne podejście do natury spowodowało rozwój nauki". To podejście, o którym zapewne myślisz, nie jest przypisane ateizmowi, lecz agnostycyzmowi szeroko pojętemu. Po prostu rozwój nauki wziął się z samego przekonania, że nie należy z góry dekretować praw świata, tylko je badać. Z religią to ma niewiele wspólnego, bo religia (bywały wyjątki - aberracje, ale to były wyjątki, a nie reguła) zajmuje się czymś innym - filozofią, moralnością, obyczajowością. Jednak wielcy uczeni byli bardzo często ludźmi wierzącymi (np. Newton zdaje się napisał porównywalną ilość tekstów z teologii, jak z fizyki i matematyki). Bierzesz zjawiska, które w istocie są w zdecydowanym zakresie od siebie niezależne, za jakoś przyczynowo - skutkowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6733
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pią 12:28, 03 Sty 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
To podejście, o którym zapewne myślisz, nie jest przypisane ateizmowi, lecz agnostycyzmowi szeroko pojętemu. Po prostu rozwój nauki wziął się z samego przekonania, że nie należy z góry dekretować praw świata, tylko je badać. Z religią to ma niewiele wspólnego, bo religia (bywały wyjątki - aberracje, ale to były wyjątki, a nie reguła) zajmuje się czymś innym - filozofią, moralnością, obyczajowością.

Oczywiście - rozwój nauki wiązał się z tym, co napisałeś - z badaniem praw świata. A religia temu przeszkadzała - wszystko było przecież "wiadome", a zamiast tracić energię na badanie przyrody, należało wielbić Pana.
Może ateizm, może agnostycyzm - liczy się to, że zaważyło zmniejszenie wpływu religii na umysły ludzi.
Wpływ ten był jeszcze kilkaset lat temu tak ogromny, że hamował rozwój nauki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2001
Przeczytał: 45 tematów


PostWysłany: Pią 14:00, 03 Sty 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Oczywiście - rozwój nauki wiązał się z tym, co napisałeś - z badaniem praw świata. A religia temu przeszkadzała - wszystko było przecież "wiadome", a zamiast tracić energię na badanie przyrody, należało wielbić Pana.
Może ateizm, może agnostycyzm - liczy się to, że zaważyło zmniejszenie wpływu religii na umysły ludzi.
Wpływ ten był jeszcze kilkaset lat temu tak ogromny, że hamował rozwój nauki.


A ten znowu wyznaje swoją wiarę w dawno obalone przez historyków nauki brednie.

[link widoczny dla zalogowanych]

Proszę, odtrutka, na te wszystkie mity, propagowane od Oświecenia przez rozmaitych pseudouczonych (niewielu z popularyzatorów twierdzeń o zacofaniu w związku z religią, tak naprawdę przeprowadzało jakiekolwiek badania naukowe).

Rozwój cywilizacyjny Europy zaczął się od średniowiecza. Rewolucja naukowa (która tak naprawdę bazowała na dokonaniach wieków poprzednich) to XVII wiek. A Oświecenie i jego ideologiczne brednie to dopiero wiek XVIII i późniejsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6733
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pią 19:50, 03 Sty 2020    Temat postu:

O.K. napisał:
Irbisol napisał:
Oczywiście - rozwój nauki wiązał się z tym, co napisałeś - z badaniem praw świata. A religia temu przeszkadzała - wszystko było przecież "wiadome", a zamiast tracić energię na badanie przyrody, należało wielbić Pana.
Może ateizm, może agnostycyzm - liczy się to, że zaważyło zmniejszenie wpływu religii na umysły ludzi.
Wpływ ten był jeszcze kilkaset lat temu tak ogromny, że hamował rozwój nauki.


A ten znowu wyznaje swoją wiarę w dawno obalone przez historyków nauki brednie.

[link widoczny dla zalogowanych]

Proszę, odtrutka, na te wszystkie mity, propagowane od Oświecenia przez rozmaitych pseudouczonych (niewielu z popularyzatorów twierdzeń o zacofaniu w związku z religią, tak naprawdę przeprowadzało jakiekolwiek badania naukowe).

Rozwój cywilizacyjny Europy zaczął się od średniowiecza. Rewolucja naukowa (która tak naprawdę bazowała na dokonaniach wieków poprzednich) to XVII wiek. A Oświecenie i jego ideologiczne brednie to dopiero wiek XVIII i późniejsze.

Jakoś tych argumentów nie widzę w linku. Jest tylko propozycja zakupu książki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2568
Przeczytał: 19 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:39, 03 Sty 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
O.K. napisał:
Irbisol napisał:
Oczywiście - rozwój nauki wiązał się z tym, co napisałeś - z badaniem praw świata. A religia temu przeszkadzała - wszystko było przecież "wiadome", a zamiast tracić energię na badanie przyrody, należało wielbić Pana.
Może ateizm, może agnostycyzm - liczy się to, że zaważyło zmniejszenie wpływu religii na umysły ludzi.
Wpływ ten był jeszcze kilkaset lat temu tak ogromny, że hamował rozwój nauki.


A ten znowu wyznaje swoją wiarę w dawno obalone przez historyków nauki brednie.

[link widoczny dla zalogowanych]

Proszę, odtrutka, na te wszystkie mity, propagowane od Oświecenia przez rozmaitych pseudouczonych (niewielu z popularyzatorów twierdzeń o zacofaniu w związku z religią, tak naprawdę przeprowadzało jakiekolwiek badania naukowe).

Rozwój cywilizacyjny Europy zaczął się od średniowiecza. Rewolucja naukowa (która tak naprawdę bazowała na dokonaniach wieków poprzednich) to XVII wiek. A Oświecenie i jego ideologiczne brednie to dopiero wiek XVIII i późniejsze.

Jakoś tych argumentów nie widzę w linku. Jest tylko propozycja zakupu książki.

Teza tej książki to strzał w stopę. Przecież tzw. cywilizacja zachodnia, to twór zeświecczony, czasem wręcz jawnie ateistyczny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6733
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Pon 20:02, 06 Sty 2020    Temat postu:

mat napisał:
Teza tej książki to strzał w stopę. Przecież tzw. cywilizacja zachodnia, to twór zeświecczony, czasem wręcz jawnie ateistyczny.

No ale gdyby Kościół nie stworzył w średniowieczu uniwersytetów, to oświecony ateizm nigdy by sam na ten pomysł nie wpadł. Więc zawdzięcza.
Czujesz, jakie to oszałamiająco logiczne rozumowanie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin