Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

słabości teizmu i ateizmu
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1167
Przeczytał: 13 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:58, 27 Gru 2019    Temat postu: słabości teizmu i ateizmu

Jaka według was jest największa słabość teizmu a jaka ateizmu? Podzielcie się prywatnymi opiniami.

Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Pią 22:58, 27 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 311
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:23, 27 Gru 2019    Temat postu:

Największą słabością teizmu jest kompletny brak racjonalnych przesłanek i dowodów na jego poparcie. Drugą słabością jest z kolei ogromna liczba powodów, żeby teizm odrzucić.

Prawda jest taka, że teizm wywodzi się z czasów starożytnych, kiedy ludzie mieli znacznie mniejszą wiedzę o świecie i zwyczajnie zmyślali nadprzyrodzone wyjaśnienia, które potem przekazywali ustnie innym. Wierzenia zmieniały się, ewoluowały, ludzie bezwstydnie dorzucali nowe elementy do tej wiary, kopiowali trendy z innych religii itd.

Trzeba być niesamowicie łatwowiernym i/lub nieświadomym historii teizmu, żeby dzisiaj na poważnie traktować którąś teistyczną religię jako rzeczywistą prawdę o świecie, która ma cokolwiek wspólnego z jakimś "stwórcą".

Inną słabością jaką bym tu sformułował teizmu jest jego oderwanie od doświadczenia (empiryzm). Nie dość, że postuluje byty, które równie dobrze mogą być fantastyczne, to jeszcze nie oferuje dostatecznego narzędzia, które pozwoliłoby na wyizolowanie fantazji spośród zbioru twierdzeń.
Największą słabością ateizmu jest to, że nie daje jednoznacznych odpowiedzi na wiele pytań, które dla wielu ludzi są istotne. Mi to akurat nie przeszkadza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 394
Przeczytał: 7 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:30, 27 Gru 2019    Temat postu:

Słabością teizmu jest to, że opiera się on właściwie niemal wyłącznie na dwóch sprawach. Na wierze innym osobom na słowo oraz na argumencie z ignorancji.

W skutek tego, że teizm opiera się na powyższych, ateizm rozumiany jako brak wiary w propozycję teistów, słabej strony nie ma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 914
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:45, 27 Gru 2019    Temat postu:

raino napisał:
Największą słabością teizmu jest kompletny brak racjonalnych przesłanek i dowodów na jego poparcie.


Ciekawym tematem są te wszystkie namacalne przesłanki i podstawy o których tak lubią się rozwodzić ateiści.
Ale czy naprawdę musimy uważać że wszystkie przekonania wolno nam żywic tylko, gdy posiadają namacalne przesłanki?
Chyba po to tutaj dyskutujemy filozoficzne aby nie musieć wyznawać tak trywialnego światopoglądu.


Cytat:
Drugą słabością jest z kolei ogromna liczba powodów, żeby teizm odrzucić.

To bardzo ciekawe bo ja nie widzę żadnych przekonujacych powodów żeby sądzić że istnieje tylko świat materialny, a co więcej nie widzę żadnych dowodów że świat materialny wogóle istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 311
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:51, 27 Gru 2019    Temat postu:

Cytat:
To bardzo ciekawe bo ja nie widzę żadnych przekonujacych powodów żeby sądzić że istnieje tylko świat materialny, a co więcej nie widzę żadnych dowodów że świat materialny wogóle istnieje.


Świata materialnego możemy doświadczyć i w nim żyjemy. Można oczywiście wszystko zanegować, bo teoretycznie możliwe jest, że np. jesteśmy tylko symulacją, ale to fantastyczne i nieprawdopodobne wyjaśnienie, na które na razie nic nie wskazuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 914
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:55, 27 Gru 2019    Temat postu:

raino, Nieprawdopodobne?
Potrafisz wyznaczyć punkty prawdopodobieństwa? :)

Cytat:
Świata materialnego możemy doświadczyć i w nim żyjemy


Czyż to nie jest właśnie założenie realności świata materialnego?
Bo zgodnie z racjonalizmem kontynentalnym zbyt szybko wyciągasz wnioski bo założenie doświadczania materialnego właśnie jest bezpodstawnym, intuicyjnym założeniem realności świata materialnego.
Uważam że jedynym założeniem, które można w miarę słusznie założyć jest istnienie mojej świadomości, a nie świata materialnego
Wszystko co doznaję to jest projekcja mojej świadomości a nie świat materialny jako taki.
Więc jeżeli doświadczam krzesła to doświadczam ideii tego krzesła w postaci ideii widoku, ideii dotyku. Natomiast nie doświadczam ISTNIENIA krzesła. Jedynego istnienia, którego doświadczam to istnienia samego siebie. I sądzę że tego mogę być pewien.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 311
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:58, 27 Gru 2019    Temat postu:

skoro nie możemy mieć nawet pewności, że istnieje świat materialny, którego nieustannie doświadczamy, to tym bardziej nie możemy mieć żadnych podstaw, żeby postulować nadnaturalizm, którego nie zaobserwowaliśmy nigdy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 914
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:08, 28 Gru 2019    Temat postu:

Nie wiem czy przeczytałeś moja wypowiedź dokładnie. Napisałeś że nie wiemy czy świat materialny istnieje, ale jednak go doświadczamy. Takie stwierdzenie zakłada realność świata materialnego a jednak w niego wątpi. To albo wierzymy, że doznajemy świata materialnego albo wątpimy że go doznajemy. Moim motywem przewodnim powyższego napomknienja było to że właśnie wątpię w to że doświadczam czegokolwiek materialnie. Napisałem że uczciwie jest przyjąć że doświadczam jedynie istnienia swojej świadomości. Wszelkich innych istnień nie doświadczam. Doświadczam oprócz tego samych pośrednich ideii, które wynikają z istnienia świadomości, (która przecież jest niematerialna) - Ideii krzesła, jego wyglądu, dotyku, bólu jeśli się nim uderzę. Jeżeli widzę jakiś obraz to JA go właśnie widzę - nie da się przesunąć mojego widzenia obrazu, dotknąć, czy poczuć tego widzenia - bo jest to idea. I te idee są niematerialne, istnieją jedynie w moim "ja", w mojej świadomości. I w to mogę wierzyć, że wszystko co doświadczam doświadczam właśnie - niematerialne : ) Dlatego ośmielę się nie zgodzić że niematerializmu nie zaobserwowaliśmy. Sądzę że obserwujemy go na codzień samym faktem że obserwujemy.

Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Sob 0:08, 28 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 311
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:12, 28 Gru 2019    Temat postu:

Cytat:
Doświadczam oprócz tego samych pośrednich ideii, które wynikają z istnienia świadomości, (która przecież jest niematerialna) - Ideii krzesła, jego wyglądu, dotyku, bólu jeśli się nim uderzę. Jeżeli widzę jakiś obraz to JA go właśnie widzę - nie da się przesunąć mojego widzenia obrazu, dotknąć, czy poczuć tego widzenia - bo jest to idea. I te idee są niematerialne, istnieją jedynie w moim "ja", w mojej świadomości. I w to mogę wierzyć, że wszystko co doświadczam doświadczam właśnie - niematerialne


Ale to wszystko jest zupełnie materialne. Świadomość jest ewidentnie procesem fizycznie istniejącego mózgu i można to udowodnić wpływając na ten mózg. Jak zażyjesz psychodeliczne narkotyki, które zakłócą w sposób chemiczny normalne działanie Twojego fizycznego mózgu, to Twoja świadomość również zostanie zmieniona. Będziesz miał halucynacje, inny nastrój, inne myśli itd.

Podobnie jeśli Twój fizyczny mózg zostanie uszkodzony, to ucierpi Twoja rzekomo niematerialna świadomość. I wiadomo nawet, która część mózgu odpowiada za co. Można na przykład uszkodzić fragment mózgu odpowiedzialny za wzrok i przestaniesz widzieć. Uszkodzenie obszaru odpowiedzialnego za rozpoznawanie twarzy sprawi, że nie będziesz potrafił rozpoznawać twarzy. Z kolei inne części mózgu odpowiadają za pamięć, emocje, zdolność do kreatywnego myślenia i wszystkie inne rzeczy, które składają się na to, co nazywamy "świadomością". Świadomość jest zatem nie tyle czymś "niematerialnym", co po prostu procesem materialnego mózgu. Tak samo jak obliczenia w komputerze są efektem działania fizycznego procesora.

Gdyby świadomość była zupełnie niematerialna i nie miała nic wspólnego z materialnym światem, to nie ma żadnego powodu, żeby istniała tak bezpośrednia i niezawodna korelacja między świadomością a stanem mózgu. W sumie wtedy w ogóle nie potrzebowalibyśmy mózgu! To niesamowicie skomplikowany, wrażliwy i energochłonny narząd, który nie wyewoluowałby, gdyby nie spełniał żadnej funkcji. No bo czemu dobór naturalny miałby selekcjonować osobniki, u których wykształca się mózg, skoro ten mózg tylko zżera energię i do niczego nie służy, a świadomość istnieje sobie niezależnie od niego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 914
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:21, 28 Gru 2019    Temat postu:

raino, Funkcje poznawcze i postrzeganie zmysłowe to nie świadomość. Jeśli w wyniku uszkodzenia mózgu czegoś nie rozumiesz, czegoś nie widzisz, czegoś nie czujesz, to znaczy że twój mózg nie przetwarza tych informacji, a więc świadomość ich nie otrzymuje, ale samej świadomości się nic nie stało. To, że zniszczysz kamerę nie znaczy że pracownik monitoringu oślepł. O świadomości mówimy, gdy nagromadzone w układzie nerwowym informacje (nieważne ile ich jest i jakie są) zostają uświadomione, powstaje poczucie podmiotowości i subiektywnego istnienia.
Tak rozumiana świadomość nie podlega stopniowaniu i jest nie podzielna. Mówienie, że świadomość czy inne związane z psychiką (umysł, myśl itp.) "mają swoje miejsce" w mózgu to czysty nonsens, to nie są materialne obiekty i jako takie nie są umiejscowione w przestrzeni. A ciągi funkcyjne mają swoje miejsce w podręcznikach od matematyki? :)
Mówiąc o świadomości mówię o bycie który to wszystko postrzega. Bo mój wzrok, słuch, dotyk nie są świadomością, nie są osobnymi świadomym istotami, a jednak one dostarczają mojemu "ja" informacji niematerialnej pochodzącej z ich wszystkich naraz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 311
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:25, 28 Gru 2019    Temat postu:

Cytat:
Mówienie, że świadomość czy inne związane z psychiką (umysł, myśl itp.) "mają swoje miejsce" w mózgu to czysty nonsens, to nie są materialne obiekty i jako takie nie są umiejscowione w przestrzeni. A ciągi funkcyjne mają swoje miejsce w podręcznikach od matematyki?


Oczywiście, że to nie są materialne obiekty. To rzeczywiście byłby nonsens... Dlatego napisałem, że "świadomość jest procesem fizycznego mózgu". Proces rzeczywiście jest czymś niematerialnym. W sensie nie da się pokazać na coś w przestrzeni i powiedzieć: "o popatrzcie, oto proces!".
Proces jest pewnym ciągiem przyczynowo-skutkowym, który opisuje zjawiska zachodzące w rzeczywistości.

Ewolucja biologiczna jako proces też jest czymś nienamacalnym i niematerialnym, ale geny już na przykład są jak najbardziej materialne.

Zatem mogę Ci przyznać, że świadomość jako proces jest niematerialna, ale nie da się zaprzeczyć, że wynika ona bezpośrednio z działania materialnego mózgu. A przynajmniej nigdy nie zaobserwowaliśmy, aby świadomość istniała bez udziału materii. Nie chcę też rozstrzygać czy to możliwe, bo nie potrafię stwierdzić. Nie wykluczam tego i dopuszczam możliwość, że świadomość może istnieć niezależnie od materii. Nie widzę jednak póki co żadnego powodu, żeby sądzić że tak jest. A już na pewno nie ma powodu, żeby sądzić, że konkretnie ludzka świadomość jest niezależna od materii, bo - jak powiedziałem wcześniej - jest ewidentnie uzależniona od stanu fizycznego i materialnego mózgu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2568
Przeczytał: 19 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:36, 28 Gru 2019    Temat postu: Re: słabości teizmu i ateizmu

Kruchy04 napisał:
Jaka według was jest największa słabość teizmu a jaka ateizmu? Podzielcie się prywatnymi opiniami.

Słabość teizmu: ciężko wybrać największą, bo to jeden wielki babol z każdego punktu widzenia, ale skoro ma być jeden to wymienię coś co nazwę: ograniczeniem antropologicznym. Czy Aztek miał objawienie Jehowy? Czy Słowianin miał objawienie Wisznu? Czy Arab miał objawienie Ometeotla? Itp, itd. NIE. Dlaczego to ważne? Bo gdyby Aztek, Słowian czy Żyd, nie kontaktując się ze sobą wcześniej mieli objawienie tego samego boga, byłby to niewiarygodnie silny dowód za teizmem. A tak mamy silny dowód za tym, że bogowie są tylko wytworem danego kręgu geograficzno-kulturowego.

Słabość ateizmu: taka sama jak akrasnoludkizmu czy ajednorożcowizmu.


Ostatnio zmieniony przez mat dnia Sob 1:38, 28 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8301
Przeczytał: 107 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 2:52, 28 Gru 2019    Temat postu:

Słabością obu stanowisk JEST to, że ludzie będący teiatami i ateistami nie szukają wspólnej płaszczyzny.
To mi trochę przypomina przeciąganie liny.
Poza tym teistyczni kapłani (niektórzy) chcą sprawować rząd dusz powołując się na BOga..

Kto powinien dzisiaj sprawować rząd dusz :( ?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 2:54, 28 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6728
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Sob 10:45, 28 Gru 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
Mówienie, że świadomość czy inne związane z psychiką (umysł, myśl itp.) "mają swoje miejsce" w mózgu to czysty nonsens, to nie są materialne obiekty i jako takie nie są umiejscowione w przestrzeni.

A badałeś to jakoś, że wiesz o tym?
Pole magnetyczne też nie jest materialne, ale potrzebuje materii by istnieć. A właściwie jest równoważne materii.

Bez mózgu twojej świadomości nie ma.
Kolejna sprawa - co ze zwierzętami? Mają świadomość. Duszę też?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3380
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 10:59, 28 Gru 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
Mówienie, że świadomość czy inne związane z psychiką (umysł, myśl itp.) "mają swoje miejsce" w mózgu to czysty nonsens, to nie są materialne obiekty i jako takie nie są umiejscowione w przestrzeni.

"Czysty nonsens" - odważnie. Tylko czy zasadnie aż tak odważnie?
"Badacze z Beth Israel Deaconess Medical Center (USA) i innych międzynarodowych ośrodków naukowych na podstawie analizy neuronalnej 36 pacjentów po lezji (uszkodzeniu) w obrębie pnia mózgu doszli do wniosku, że świadomość jest rzeczywiście po części kontrolowana przez specyficzny fragment tej struktury – czołową grzbietowo-boczną nakrywkę mostu (rostral dorsolateral pontine tegmentum)."
[link widoczny dla zalogowanych]

To pierwszy lepszy link. W sieci można znaleźć całkiem sporo i rzetelniej opracowanych artykułów na temat świadomości jako funkcji mózgu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1568
Przeczytał: 150 tematów


PostWysłany: Sob 12:51, 28 Gru 2019    Temat postu: Re: słabości teizmu i ateizmu

Kruchy04 napisał:
Jaka według was jest największa słabość teizmu a jaka ateizmu? Podzielcie się prywatnymi opiniami.

Według mnie największą słabością teizmu jest negowanie materialnego, biologicznego wymiaru świata i życia. Wielu teistów gardzi zwierzęcym/instynktownym wymiarem ludzkiego życia, co przynajmniej w jakimś stopniu wynika moim zdaniem z przyjęcia idealistycznej koncepcji świata i człowieka - duch może istnieć niezależnie od materii, materia jest tylko narzędziem, nie zasługuje na jakiś specjalny szacunek.

Natomiast największą słabością ateizmu jest negowanie duchowych potrzeb człowieka i pozytywnego wymiaru religii. Wielu ateistów jest skoncentrowanych tylko na krytyce religii, bez cienia życzliwego podejścia, mimo że sami z tych korzyści jakie daje religia, czerpią pełnymi garściami oraz przyciśnięci przyznają się do potrzeb duchowych.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 12:53, 28 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6728
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Sob 15:07, 28 Gru 2019    Temat postu: Re: słabości teizmu i ateizmu

towarzyski.pelikan napisał:


Natomiast największą słabością ateizmu jest negowanie duchowych potrzeb człowieka i pozytywnego wymiaru religii.

Ateizm nie neguje duchowych potrzeb człowieka.
Po prostu te potrzeby lepiej zaspokajać czym innym niż naiwna religia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1568
Przeczytał: 150 tematów


PostWysłany: Sob 17:13, 28 Gru 2019    Temat postu:

Lepiej dla kogo?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6728
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Sob 17:49, 28 Gru 2019    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Lepiej dla kogo?

Dla ludzkości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3558
Przeczytał: 78 tematów


PostWysłany: Sob 18:16, 28 Gru 2019    Temat postu:

Problemem ateizmu jest to, że przestał szukać tego, co uznał za nie istniejące, a teizmu, że uważa, że już to znalazł. To, co jest najciekawsze, znajduje się pomiędzy tymi strajnie błędnymi podejściami, a mianowicie, szukanie nie wiadomo czego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8301
Przeczytał: 107 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:33, 28 Gru 2019    Temat postu:

Banjankri napisał:
Problemem ateizmu jest to, że przestał szukać tego, co uznał za nie istniejące, a teizmu, że uważa, że już to znalazł. To, co jest najciekawsze, znajduje się pomiędzy tymi strajnie błędnymi podejściami, a mianowicie, szukanie nie wiadomo czego.


I tak robią buddyści? :wink: :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6728
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Sob 19:04, 28 Gru 2019    Temat postu:

Banjankri napisał:
Problemem ateizmu jest to, że przestał szukać tego, co uznał za nie istniejące

Tylko czy ateiści o tym wiedzą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15971
Przeczytał: 129 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:51, 28 Gru 2019    Temat postu:

Słabości ja widzę w pewnej hierarchii
Słabością teizmu TRADYCYJNEGO jest oparcie się w całości na zaufaniu jakimś tam ludziom, a w konsekwencji rozwój tego teizmu na gruncie lojalności i posłuszeństwa autorytetom. To powoduje erozję osobistej duchowości i rozwoju intelektualnego w człowieku.
Słabością główną ateizmu jest wciśnięcie ataków na teizm w kanał porównania z dziedziną nieadelwatną przedmiotowo - naukami przyrodniczymi. Nauki te zajmują się - z definicji - fenomenami świata, czyli dokładnie tym, czym religia akurat nie chce się zajmować, bo postuluje skupienie się na tym, co ponad światem. Dlatego - z punktu widzenia merytorycznego patrząc - atak teizmu na ateizm jest po prostu chybiony, jako że dotyczy tego, na temat czego jako tako sensowny teizm się nie wypowiada, więc nie ma tu nawet ważnych punktów spornych (mówię o stanie na dzień dzisiejszy XXI wiek i dotyczącym ROZSĄDNYCH postaci teizmu).
Z kolei teizm głęboko przemyślany, czyli ten który ja bym propagował ma inną słabość - jest NIESAMOWICIE WYMAGAJĄCY. Niewielu w ogóle próbowało przemyśleć swój obraz rzeczywistości i samego siebie w stopniu, który ten teizm by powołał do istnienia w ich rozumie. Ludzie raczej oczekują prostych odpowiedzi na proste pytania, a dalej chcą się zająć bieżącym, praktycznym życiem. Dla takich ludzi łamanie sobie głowy (i emocji) zagadnieniami duchowości, pytania czym jest człowieczeństwo, raczej nie wydaje się wystarczająco ważne i atrakcyjne. Więc poprzestają na doraźności, bądź - w kwestiach duchowych - na powtarzaniu tego, co im powiedzą jakieś autorytety.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2646
Przeczytał: 47 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:24, 28 Gru 2019    Temat postu:

Raino napisał:
Największą słabością teizmu jest kompletny brak racjonalnych przesłanek i dowodów na jego poparcie


Z tego, że ateistyczna małpa czegoś nie znalazła nie wynika, że tego nie ma

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Poza tym nie masz żadnej przesłanki i dowodu na zdanie, że na coś powinien być dowód lub przesłanka. To zdanie jest wewnętrznie sprzeczne

Raino napisał:
Drugą słabością jest z kolei ogromna liczba powodów, żeby teizm odrzucić.

Prawda jest taka, że teizm wywodzi się z czasów starożytnych, kiedy ludzie mieli znacznie mniejszą wiedzę o świecie i zwyczajnie zmyślali nadprzyrodzone wyjaśnienia, które potem przekazywali ustnie innym. Wierzenia zmieniały się, ewoluowały, ludzie bezwstydnie dorzucali nowe elementy do tej wiary, kopiowali trendy z innych religii itd.


To jest tylko twoja pusta i subiektywna opinia, której nigdy nie zweryfikowałeś

Raino napisał:
Trzeba być niesamowicie łatwowiernym i/lub nieświadomym historii teizmu, żeby dzisiaj na poważnie traktować którąś teistyczną religię jako rzeczywistą prawdę o świecie, która ma cokolwiek wspólnego z jakimś "stwórcą"


To jest tylko twoja pusta i subiektywna opinia, której nigdy nie zweryfikowałeś

Raino napisał:
Inną słabością jaką bym tu sformułował teizmu jest jego oderwanie od doświadczenia (empiryzm). Nie dość, że postuluje byty, które równie dobrze mogą być fantastyczne, to jeszcze nie oferuje dostatecznego narzędzia, które pozwoliłoby na wyizolowanie fantazji spośród zbioru twierdzeń


Zweryfikuj więc to zdanie jakie tu napisałeś za pomocą empiryzmu. Póki tego nie zrobisz obala ono samo siebie i jest wewnętrznie sprzeczne

Raino napisał:
Największą słabością ateizmu jest to, że nie daje jednoznacznych odpowiedzi na wiele pytań, które dla wielu ludzi są istotne. Mi to akurat nie przeszkadza.


Jasne :mrgreen:

Raino napisał:
teoretycznie możliwe jest, że np. jesteśmy tylko symulacją, ale to fantastyczne i nieprawdopodobne wyjaśnienie, na które na razie nic nie wskazuje


Ale jeśli jesteś tylko symulacją to na podstawie czego określasz "prawdopodobieństwo, które na to wskazuje"? Nie masz wtedy niczego takiego bo to jest właśnie iluzją. Wygenerowałeś tu wewnętrznie sprzeczne zdanie i Katolikus ci już o tym pisał, czego niestety nie zrozumiałeś

Raino napisał:
Gdyby świadomość była zupełnie niematerialna i nie miała nic wspólnego z materialnym światem, to nie ma żadnego powodu, żeby istniała tak bezpośrednia i niezawodna korelacja między świadomością a stanem mózgu. W sumie wtedy w ogóle nie potrzebowalibyśmy mózgu!


I są tacy, którzy do życia w ogóle go nie potrzebują

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Raino napisał:
To niesamowicie skomplikowany, wrażliwy i energochłonny narząd, który nie wyewoluowałby, gdyby nie spełniał żadnej funkcji. No bo czemu dobór naturalny miałby selekcjonować osobniki, u których wykształca się mózg, skoro ten mózg tylko zżera energię i do niczego nie służy, a świadomość istnieje sobie niezależnie od niego?


Istnieje cała masa organizmów żyjących na Ziemi dużo dłużej niż człowiek i świetnie sobie radzą bez mózgu. Na przykład bakterie, które nawet lepiej radzą sobie niż człowiek bo nie umierają

Raino napisał:
Zatem mogę Ci przyznać, że świadomość jako proces jest niematerialna, ale nie da się zaprzeczyć, że wynika ona bezpośrednio z działania materialnego mózgu. A przynajmniej nigdy nie zaobserwowaliśmy, aby świadomość istniała bez udziału materii. Nie chcę też rozstrzygać czy to możliwe, bo nie potrafię stwierdzić. Nie wykluczam tego i dopuszczam możliwość, że świadomość może istnieć niezależnie od materii. Nie widzę jednak póki co żadnego powodu, żeby sądzić że tak jest. A już na pewno nie ma powodu, żeby sądzić, że konkretnie ludzka świadomość jest niezależna od materii, bo - jak powiedziałem wcześniej - jest ewidentnie uzależniona od stanu fizycznego i materialnego mózgu


W tym akapicie jedno zdanie zaprzecza drugiemu co chwila, a poza tym ten wywód jest sprzeczny z innym twoim wywodem gdzie stwierdziłeś, że nie da się udowodnić istnienia "ja"

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/czy-mozna-zaufac-przekonaniom-umyslu-malpy,15045.html#496879


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 14:34, 29 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2646
Przeczytał: 47 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:28, 28 Gru 2019    Temat postu:

anbo napisał:
Katolikus napisał:
Mówienie, że świadomość czy inne związane z psychiką (umysł, myśl itp.) "mają swoje miejsce" w mózgu to czysty nonsens, to nie są materialne obiekty i jako takie nie są umiejscowione w przestrzeni.

"Czysty nonsens" - odważnie. Tylko czy zasadnie aż tak odważnie?
"Badacze z Beth Israel Deaconess Medical Center (USA) i innych międzynarodowych ośrodków naukowych na podstawie analizy neuronalnej 36 pacjentów po lezji (uszkodzeniu) w obrębie pnia mózgu doszli do wniosku, że świadomość jest rzeczywiście po części kontrolowana przez specyficzny fragment tej struktury – czołową grzbietowo-boczną nakrywkę mostu (rostral dorsolateral pontine tegmentum)."
[link widoczny dla zalogowanych]

To pierwszy lepszy link. W sieci można znaleźć całkiem sporo i rzetelniej opracowanych artykułów na temat świadomości jako funkcji mózgu.


A ten jak zwykle zasłania się "naukowcami" żeby zamaskować to, że nie jest sam w stanie niczego dowieść. Typowo ateistyczne

Jakie masz dowody na to, że świadomość jest osadzona akurat w mózgu i kiedy w ogóle sprawdziłeś, że masz mózg?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin