Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Śmierć noworodka - co dalej z duszą?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:22, 31 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
Wcześniej pisałeś, że praktycznie nie ma czegoś takiego jak człowiek niezbawiony .

Zacytujesz?
Cytat:
Ale zostanie zbawiony, to co innego niż ma szansę zostać zbawiony
.
Niewątpliwie.
Cytat:
Nie widzę wolności w tym, że Twój bóg tak czy siak zrobi z człowiekiem co sam chce(zbawi go)

Nie - Bóg zbawi człowiek tylko jeśli on sam tego zapragnie.
Cytat:
I dalej nie widzę sensu w istnieniu piekła, skoro leży opustoszałe z braku ludzi do stracenia

Nie leży opustoszałe - jest cały czas pełne.
Cytat:
(skoro wszyscy są hurtem zbawiani).

Nie ma żadnego hurtowego zbawienia. Rzuć proszę okiem tutaj
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6917
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Sob 20:39, 31 Gru 2005    Temat postu:

Drizzt napisał:
Irbisol napisał:
Czy umarły noworodek ma po śmierci tak samo źle jak żyjący dorosły?

Irbisol napisał:
Chodzi oczywiście o średnie ryzyko

A jak proponujesz to zmierzyć? To samo doświadczenie może być przez dwie różne osoby oceniane zupełnie odmiennie.


Nie chcę tego mierzyć, tylko chcę znać reguły - czy są TAKIE SAME. Czyli czy umarły noworodek może zaznać tego samego co dorosły, czyli piekła. I z podobnym ryzykiem.

Drizzt napisał:
Cytat:
Czy noworodek ma łatwiejszą drogę do zbawienia?

Droga do zbawienia jest dla każdego osobista - nie można ich ze sobą porównywać.


Można i pytam czy noworodek ma łatwiej.

P.S. Myślałem że wszyscy już na balangach - oprócz mnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:47, 31 Gru 2005    Temat postu:

Irbisol napisał:
Nie chcę tego mierzyć, tylko chcę znać reguły - czy są TAKIE SAME. Czyli czy umarły noworodek może zaznać tego samego co dorosły, czyli piekła. I z podobnym ryzykiem.


Nie wiem Irbisolu w jaki sposób zbawiany jest noworodek. Jedną z moich propozycji był czyścieć jako etap zbliżony do tego, który na ziemi miałby dorosły i mogę przy tym obstawać, chociaż nie dogmatycznie, ot chcę to jeszcze przemyśleć. Gdyby jednak noworodek znalazł się w niebie od razu to uznałbym, że jego potrzeby były inne niż moje (z przykładu - ja byłbym rowerzystą).
Cytat:
Cytat:
Droga do zbawienia jest dla każdego osobista - nie można ich ze sobą porównywać.

Można

Można by było gdyby wszyscy ludzie byli tacy sami.
Cytat:
Można i pytam czy noworodek ma łatwiej.

Nie - łatwiej nie ma. Ma adekwatnie do swojej osobistej skali trudności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 20:47, 31 Gru 2005    Temat postu:

Drizzt napisał:
Zacytujesz?
OK. Jeśli oczywiście dobrze zrozumiałem tamtą wypowiedź...
Drizzt napisał:
Jeden i drugi trafi w końcu do nieba (jak wierzę)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:49, 31 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
Wcześniej pisałeś, że praktycznie nie ma czegoś takiego jak człowiek niezbawiony .

Cytat:
Jeden i drugi trafi w końcu do nieba (jak wierzę)

Ok - zdania są trochę różnie sformułowane ale niech będzie, wiem o co chodzi.
Co do samej kwestii - coś takiego jak człowiek niezbawiony występuje jak najbardziej. Aż do czasu gdy zostanie zbawiony...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 20:54, 31 Gru 2005    Temat postu:

Drizzt napisał:
Co do samej kwestii - coś takiego jak człowiek niezbawiony występuje jak najbardziej. Aż do czasu gdy zostanie zbawiony...
A co z duszami przebywającymi w piekle po wsze czasy (czyli w nieskończoność) ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:56, 31 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
A co z duszami przebywającymi w piekle po wsze czasy (czyli w nieskończoność) ?

Czyli którymi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 21:12, 31 Gru 2005    Temat postu:

Drizzt napisał:
Czyli którymi?
Ponoć w piekle przebywają dusze ludzi złych, którzy odwrócili się od Boga, czynili zło (i nigdy nie czuli skruchy ani żalu, czy coś), itp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 21:35, 31 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
A co z duszami przebywającymi w piekle po wsze czasy (czyli w nieskończoność) ?

Cytat:
Ponoć w piekle przebywają dusze ludzi złych, którzy odwrócili się od Boga, czynili zło (i nigdy nie czuli skruchy ani żalu, czy coś), itp.

Nie widzę związku, w kontekście rozmowy o wieczności potępienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 22:16, 31 Gru 2005    Temat postu:

Drizzt napisał:
Nie widzę związku, w kontekście rozmowy o wieczności potępienia.
LOL.

Są ludzie żyjący na tej planecie. Niektórzy powiedzmy ufają Bogu. A niektórzy np. leją na Boga ciepłym moczem. Wsród ludzi, którzy olali Boga ciepłym moczem są ludzie mordujący innych i czyniący szeroko pojęte zło. Ludzie źli powinni chyba za karę iść sobie do piekła i przebywać tam po wsze czasy.
Ale wedle Twojej teorii każdy człowiek zostanie zbawiony, więc na co komu piekło, skoro nikt nie idzie do piekła, a wszyscy są zbawiani ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 22:40, 31 Gru 2005    Temat postu:

Cytat:
nikt nie idzie do piekła

A kiedy jak tak powiedziałem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 22:58, 31 Gru 2005    Temat postu:

Drizzt napisał:
A kiedy jak tak powiedziałem?
Już raz cytowałem Ci Twoją wypowiedź.
Piekło to miejsce (lub stan, ale to nie ma znaczenia), gdzie dusza cierpi w nieskończoność. Wszyscy w końcu zostają zbawieni. Jeśli wszyscy zostają zbawieni, to nikt nie może iść do piekła i cierpieć tam w nieskończoność, bo przecież albo cierpi w nieskończoność, albo jest zbawiony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:03, 31 Gru 2005    Temat postu:

Widać poszło o nieporozumienie :mrgreen:
Piekło to stan gdzie ludzie cierpią i gdzie znajdują się z racji odrzucenia miłości Boga. Jednak piekło jest wieczne w tym jedynie sensie, że wydaje się bez wyjścia ale ostatecznie owo wyjście będzie możliwe. Czy teraz jasne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 23:25, 31 Gru 2005    Temat postu:

Jasne, ale nie do końca.
Piekło albo jest wieczne, albo nie, wydawanie się nie ma nic do rzeczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:26, 31 Gru 2005    Temat postu:

Piekło jest wieczne, ale żaden człowiek nie będzie w nim całą wieczność.
Jednocześnie każdy kto tam się pojawi będzie się czuł jak gdyby nie było stamtąd wyjścia i miał tam spędzić wieczność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 23:51, 31 Gru 2005    Temat postu:

Ale spędzanie wieczności gdzieś, a wrażenie, że się tam spędzi wieczność to dwie różne rzeczy.
Czyli nawet jak pewien człowiek obleje Boga ciepłym moczem i wyprze się jakichkolwiek z nim powiązań oraz chęci "bycia z nim", to i tak zostanie zbawiony ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:56, 31 Gru 2005    Temat postu:

Wtedy kiedy przestanie oblewać Boga moczem (a dokładniej to wtedy hop do czyśca)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 0:05, 01 Sty 2006    Temat postu:

A przecież może nie przestać, w końcu ma wolną wolę i chyba może wybrać, nie ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 0:09, 01 Sty 2006    Temat postu:

Może i owszem.
Ale w końcu każdy znajdzie w sobie odrobinę nadzieji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6917
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Nie 15:38, 01 Sty 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:
Gdyby jednak noworodek znalazł się w niebie od razu to uznałbym, że jego potrzeby były inne niż moje (z przykładu - ja byłbym rowerzystą).


Rowerzysta wybiera swoją drogę świadomie - czy noworodka też ktoś pytał o zdanie nt. jego potrzeb?
Jeżeli jednak noworodek ma podobne ryzyko trudności drogi do zbawienia i podobne ryzyko piekła, to powyższe pytanie nie obowiązuje.

Drizzt napisał:
Cytat:
Cytat:
Droga do zbawienia jest dla każdego osobista - nie można ich ze sobą porównywać.

Można

Można by było gdyby wszyscy ludzie byli tacy sami.


Stopień podobieństwa do siebie ludzi nie ma wpływu na wynik porównania dróg do zbawienia.
Czyli ludzie są rzeczywiście różni co nie oznacza że nie można porównać dróg do zbawienia.

Drizzt napisał:
Cytat:
Można i pytam czy noworodek ma łatwiej.

Nie - łatwiej nie ma. Ma adekwatnie do swojej osobistej skali trudności.


Czyli przy założeniu że rodzi się z osobistą skalą trudności podobną jak reszta populacji, ma tak samo trudną drogę i takie samo ryzyko piekła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 15:44, 01 Sty 2006    Temat postu:

Cytat:
Rowerzysta wybiera swoją drogę świadomie - czy noworodka też ktoś pytał o zdanie nt. jego potrzeb?

Na pewno nie w ten sposób, w jaki pyta mnie i ciebie.
Cytat:
Stopień podobieństwa do siebie ludzi nie ma wpływu na wynik porównania dróg do zbawienia.
Czyli ludzie są rzeczywiście różni co nie oznacza że nie można porównać dróg do zbawienia.

Dlaczego tak uważasz?
Cytat:
Czyli przy założeniu że rodzi się z osobistą skalą trudności podobną jak reszta populacji, ma tak samo trudną drogę i takie samo ryzyko piekła.

Tak
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 16:08, 01 Sty 2006    Temat postu:

Irbisol, wydaje mi się, że sytuacja się rozwiązuje. Noworodek jak i każdy człowiek trafi do nieba. Nawet jeśli tego nie chce, to "i tak kiedyś znajdzie w sobie trochę nadzieji" jak twierdzi Drizzt. Co zatem idzie, czy noworodek znajdzie się po śmierci w czyśćcu czy w piekle to nie ma znaczenia, to tylko stany pośrednie w drodze do nieba...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 16:11, 01 Sty 2006    Temat postu:

Cytat:
Nawet jeśli tego nie chce, to "i tak kiedyś znajdzie w sobie trochę nadzieji"

Nie Genkaku - "odnajdzie trochę nadzieji" oznacza "zechce"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 17:43, 01 Sty 2006    Temat postu:

Cokolwiek. Tak czy siak nie jest możliwe pełne sprzeciwienie się woli Boga, a więc i tak w końcu Bóg osiągnie swój cel, choćby torturując człowieka w piekle jak to robiono z heretykami, człowiek "przyzna" się i zechce...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 17:47, 01 Sty 2006    Temat postu:

Cytat:
Tak czy siak nie jest możliwe pełne sprzeciwienie się woli Boga

Ależ jest - każdy z nas to robi :mrgreen:
Cytat:
Bóg osiągnie swój cel, choćby torturując człowieka w piekle

Gen, to jest jedna z rzeczy która w rozmowie z tobą nie bardzo mi się podoba - zanim zadasz pytanie najpierw sformułujesz odpowiedź. W piekle to nie Bóg torturuje ludzi ale oni sami się torturują bo odzielają się od miłości Boga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin