Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Uniwersalia jako argument przeciw materializmowi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 10:05, 01 Wrz 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Irbisol napisał:
Things that are not made of material
Czyli są rzeczy niematerialne


Czyli znowu tak jak Świadek Jehowy "zrozumiałeś" tylko pół zdania z całego zdania, czyli nic

Druga połowa zdania nie zmienia wymowy pierwszej połowy zdania, czyli nie zaprzecza wyrażonemu WPROST stwierdzeniu, że wg materializmu są rzeczy niematerialne.

Materializm stawia jedynie materię jako jedyny byt, który jest samoistny (umiesz to przeczytać i zrozumieć jako całość?), a nie jako byt jedyny w ogóle.
Czyli może być coś, co nie jest materią, ale to coś potrzebuje materii do istnienia, pochodzi od materii.
Definicja materializmu WPROST o tym pisze. Tylko trzeba umieć przeczytać więcej niż jedno zdanie.

Cytat:
Irbisol napisał:
Cytat:
Cytat:
A materialną naturę mają - bo bez materii by nie istniały

No wreszcie dotarło do twego ciasnego łba to, co próbuję ci wbijać od jakichś trzydziestu postów i co ja ogarnąłem w czasie trzech sekund otwierania puszki z colą.

Od początku o tym pisałem:

Czyli materializm absolutnie nie zaprzecza istnieniu np. myśli, a jedynie wskazuje, że myśli są efektem jakichś procesów w materii, a nie że istnieją od materii niezależnie.


Nie, znowu naciągasz i manipulujesz cytatem, tym razem już nawet swoim własnym. Tu nie przeszło ci przez gardło, że umysł jest materialny. Dopiero walenie twoim łbem o ścianę wyzwoliło w tobie ten dziecinnie prosty wniosek

W tym sensie może mieć materialną naturę - że potrzebuje materii a nie że jest materią.
Dokładnie tak, jak napisałem wyżej, a czego nie pojąłeś do tej pory, funkcjonalny analfabeto.
Kiedy ten twój zakuty łeb pojmie JEDNO zdanie w całości, a nie tylko jego połowę?

Cytat:
Irbisol napisał:
To oznaczałoby tyle, że świadomość to też JAKAŚ materia, więc materializm nie jest sprzeczny


O kurwa, wreszcie dekiel załapał to co mu tłumaczę już z 30 postów.

Od 30 postów tłumaczysz mi, że materializm nie jest sprzeczny?
Bo jeżeli przyjąć tak jak to interpretujesz, że świadomość (i ogólnie wszelkie uniwersalia) to też JAKAŚ materia w innej formie, to gdzie widzisz sprzeczność w materializmie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:58, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Irbisol napisał:
fedor napisał:
Irbisol napisał:
Things that are not made of material
Czyli są rzeczy niematerialne


Czyli znowu tak jak Świadek Jehowy "zrozumiałeś" tylko pół zdania z całego zdania, czyli nic

Druga połowa zdania nie zmienia wymowy pierwszej połowy zdania, czyli nie zaprzecza wyrażonemu WPROST stwierdzeniu, że wg materializmu są rzeczy niematerialne


Myśląc, że chodzi o to, że druga połowa zdania ma "zaprzeczać" pierwszej połowie zdania jeszcze bardziej tylko potwierdzasz swoje kompletne zagubienie i niezrozumienie tego zdania

Irbisol napisał:
Materializm stawia jedynie materię jako jedyny byt, który jest samoistny (umiesz to przeczytać i zrozumieć jako całość?


Ja tak, ty niestety nadal nie


Irbisol napisał:
), a nie jako byt jedyny w ogóle.
Czyli może być coś, co nie jest materią, ale to coś potrzebuje materii do istnienia, pochodzi od materii


Czyli nadal jest materialne. I nawet twój cytat nie mówi, że nie jest to dalej materialne, choć wykoślawiasz go ile wlezie. Nie ma znaczenia, że jak się obsrałeś, to ci albo poleciał kleks, albo się skasztaniłeś. Nadal śmierdzi tak samo gównem i zawiera gówniane molekuły, a nie fiołkowe. Przykład może dosadny ale nie wiem już jak inaczej trafiać do twojej zakutej łepetyny

Irbisol napisał:
Definicja materializmu WPROST o tym pisze. Tylko trzeba umieć przeczytać więcej niż jedno zdanie


No niestety nie umiesz przeczytać tego jednego zdania, gdzie definicja materializmu stwierdza, że istnieje tylko materia. Dlatego przeczytałeś tylko pół innego zdania, gdzie napisali, że może istnieć coś, co nie jest stricte materią, a jednak mimo to nadal jest materialne

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Cytat:
Cytat:
A materialną naturę mają - bo bez materii by nie istniały

No wreszcie dotarło do twego ciasnego łba to, co próbuję ci wbijać od jakichś trzydziestu postów i co ja ogarnąłem w czasie trzech sekund otwierania puszki z colą.

Od początku o tym pisałem:

Czyli materializm absolutnie nie zaprzecza istnieniu np. myśli, a jedynie wskazuje, że myśli są efektem jakichś procesów w materii, a nie że istnieją od materii niezależnie.


Nie, znowu naciągasz i manipulujesz cytatem, tym razem już nawet swoim własnym. Tu nie przeszło ci przez gardło, że umysł jest materialny. Dopiero walenie twoim łbem o ścianę wyzwoliło w tobie ten dziecinnie prosty wniosek

W tym sensie może mieć materialną naturę - że potrzebuje materii a nie że jest materią.
Dokładnie tak, jak napisałem wyżej, a czego nie pojąłeś do tej pory, funkcjonalny analfabeto


Ale to nie jest przecież to zdanie, które zacytowałeś mi w poprzednim poście, bo zacytowałeś mi to:

"Czyli materializm absolutnie nie zaprzecza istnieniu np. myśli, a jedynie wskazuje, że myśli są efektem jakichś procesów w materii, a nie że istnieją od materii niezależnie"

A to drugie zdanie też dopiero co wypociłeś w poprzednim poście, a nie "od początku". To nie ja jestem "funkcjonalnym analfabetą", tylko ty jesteś permanentnym krętaczem i manipulantem

Irbisol napisał:
Kiedy ten twój zakuty łeb pojmie JEDNO zdanie w całości, a nie tylko jego połowę?


Całkiem zgrabna diagnoza twojego problemu psychicznego

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
To oznaczałoby tyle, że świadomość to też JAKAŚ materia, więc materializm nie jest sprzeczny


O kurwa, wreszcie dekiel załapał to co mu tłumaczę już z 30 postów.

Od 30 postów tłumaczysz mi, że materializm nie jest sprzeczny?
Bo jeżeli przyjąć tak jak to interpretujesz, że świadomość (i ogólnie wszelkie uniwersalia) to też JAKAŚ materia w innej formie, to gdzie widzisz sprzeczność w materializmie?


Nie, od 30 postów tłumaczę ci, że wedle materializmu świadomość to też jakaś materia. A temat sprzeczności z tego wynikający to już kolejne i osobne zagadnienie, które na razie odłożyłem na bok. Tak więc znowu czegoś nie zrozumiałeś, choć znowu było to łatwe i proste zdanie


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 11:32, 01 Wrz 2017, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 12:41, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fedor napisał:
Myśląc, że chodzi o to, że druga połowa zdania ma "zaprzeczać" pierwszej połowie zdania jeszcze bardziej tylko potwierdzasz swoje kompletne zagubienie i niezrozumienie tego zdania

W jaki zatem sposób druga połowa zdania zmienia sens pierwszej połowy (że istnieją rzeczy niematerialne), że zarzucasz mi jej niezrozumienie?

Cytat:
Irbisol napisał:

Czyli może być coś, co nie jest materią, ale to coś potrzebuje materii do istnienia, pochodzi od materii

Czyli nadal jest materialne.

Zatem - zgodnie z definicją - nie jest materią i nie składa się z materii, ale - wg ciebie - jest materialne?

Cytat:
Nie, od 30 postów tłumaczę ci, że wedle materializmu świadomość to też jakaś materia.

Zatem uniwersalia to też "jakaś" materia, dlaczego więc ich istnienie miałoby przeczyć twierdzeniu, że wszystko jest materią?

Uwaga techniczna bo interpretujesz tego typu moje wypowiedzi w sposób typowy dla głupka:
Pisząc powyższe, nie przyznaję, że wszystko wg materializmu jest materią, a wyłącznie roboczo zakładam ten punkt widzenia i go weryfikuję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:52, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Irbisol napisał:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fedor napisał:
Myśląc, że chodzi o to, że druga połowa zdania ma "zaprzeczać" pierwszej połowie zdania jeszcze bardziej tylko potwierdzasz swoje kompletne zagubienie i niezrozumienie tego zdania

W jaki zatem sposób druga połowa zdania zmienia sens pierwszej połowy (że istnieją rzeczy niematerialne), że zarzucasz mi jej niezrozumienie?


Już to wyjaśniałem wiele razy, choćby tu

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/uniwersalia-jako-argument-przeciw-materializmowi,8294-325.html#342373

ale przy twojej umysłowej niepełnosprawności "wiele razy" to oczywiście zawsze będzie "za mało razy"

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:

Czyli może być coś, co nie jest materią, ale to coś potrzebuje materii do istnienia, pochodzi od materii

Czyli nadal jest materialne.

Zatem - zgodnie z definicją - nie jest materią i nie składa się z materii, ale - wg ciebie - jest materialne?


Wedle wszystkich definicji materializmu, jakie zresztą dostałeś wyżej, nie istnieje nic, co nie jest materią. Więc jeśli nawet w desperacji znajdziesz jakieś niezgrabnie zredagowane pół zdania, które po wyrwaniu przez ciebie z kontekstu wydaje się mówić, że istnieją rzeczy nie składające się z materii, to należy to zrozumieć tak, że chodzi tu o pierwotną materię, której one są tylko pochodną (the result of actions by material), wciąż jednak pozostając w obrębie materii. Wklejałem ci już cytat z tej samej Wikipedii (ale ten cytat też wyparłeś), która dzieli materię na kategorie, na przykład "prima materia" itd. Tak więc są różne materie dla materialistów, umysł nie mieści się w jednych kategoriach materii, co nie znaczy, że nie mieści się już w innych i tak należy rozumieć wyrwany przez ciebie z kontekstu cytat, skoro dla materializmu jedynym co istnieje jest materia. Proste niuanse, w których się jak widać pogubiłeś niczym małe dziecko

Irbisol napisał:
Cytat:
Nie, od 30 postów tłumaczę ci, że wedle materializmu świadomość to też jakaś materia.

Zatem uniwersalia to też "jakaś" materia, dlaczego więc ich istnienie miałoby przeczyć twierdzeniu, że wszystko jest materią?


Też już na to odpowiadałem

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/uniwersalia-jako-argument-przeciw-materializmowi,8294-300.html#342135

ale znowu wyparłeś i nie będę się bez końca powtarzał tylko dlatego, że ty jesteś niepełnosprawny umysłowo

Irbisol napisał:
Uwaga techniczna bo interpretujesz tego typu moje wypowiedzi w sposób typowy dla głupka:
Pisząc powyższe, nie przyznaję, że wszystko wg materializmu jest materią, a wyłącznie roboczo zakładam ten punkt widzenia i go weryfikuję.


To sobie zakładaj, może wreszcie przebijesz intelektualnie mojego psa


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 14:37, 01 Wrz 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6616
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:21, 01 Wrz 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Semele napisał:
fedor napisał:
Semele napisał:
Nie wiem dlaczego uniwersalia mają być argumentem przeciw materializmowi???


Jest to od dawna wyjaśnione w pierwszym poście tego wątku. Tak, ciągle czegoś nie wiesz, nie rozumiesz, nie ogarniasz, ale właściwie to czemu ma być to czyjkolwiek problem poza tobą


Uważasz, ze to jakiś problem ?? :).


W sumie każdy twój komentarz świadczy o tym, że nie rozumiesz tego co komentujesz i może dla ciebie nie jest to problem ale inni muszą dzielić z tobą to upośledzenie i może być to dla nich już pewien problem, polegający na zmęczeniu tym faktem


Materializm to tylko pewne stanowisko filozoficzne. Jak sam napisałeś to iz ludzie tworzą pojęcia nie znaczy iż nie są materialni. :) myślę iz wiesz doskonale o co chodzi tylko się zgrywasz. :wink:


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 6:11, 06 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 15:26, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fedor napisał:
Irbisol napisał:

W jaki zatem sposób druga połowa zdania zmienia sens pierwszej połowy (że istnieją rzeczy niematerialne), że zarzucasz mi jej niezrozumienie?


Już to wyjaśniałem wiele razy

Druga część zdania podkreśla materialną naturę umysłu
Nic nie zmienia to w fakcie, że są rzeczy, które nie składają się z materii - o czym traktuje pierwsza część zdania.
Więc tylko zdawało ci się, że coś wyjaśniałeś, siusiumajtku.

Cytat:
Irbisol napisał:
Zatem - zgodnie z definicją - nie jest materią i nie składa się z materii, ale - wg ciebie - jest materialne?


Wedle wszystkich definicji materializmu, jakie zresztą dostałeś wyżej, nie istnieje nic, co nie jest materią.

Oto fragment definicji (jednej ze wszystkich):
Materialism is a form of philosophical monism which holds that matter is the fundamental substance in nature, and that all things, including mental aspects and consciousness, are results of material interactions
Nic tu nie ma o tym, że istnieje tylko materia.

W definicjach, gdzie w pierwszym zdaniu tak napisano, dalej następuje doprecyzowanie, bo nikt nie przewidział, że istnieje ktoś tak tępy, że tylko pojedyncze zdanie rozumie, a nie całość.

Cytat:
że istnieją rzeczy nie składające się z materii, to należy to zrozumieć tak, że chodzi tu o pierwotną materię, której one są tylko pochodną (the result of actions by material), wciąż jednak pozostając w obrębie materii.

Z czyjej dupy to wyssałeś, że "pozostają w obrębie materii"?

Cytat:
Wklejałem ci już cytat z tej samej Wikipedii (ale ten cytat też wyparłeś), która dzieli materię na kategorie, na przykład "prima materia" itd.

A cytat z "secunda materia"? Bo że materia jest "prima", to sam ci pisałem od początku.

Cytat:
umysł nie mieści się w jednych kategoriach materii, co nie znaczy, że nie mieści się już w innych

Ale nie znaczy też, że się mieści w innych.

Cytat:
Irbisol napisał:
Zatem uniwersalia to też "jakaś" materia, dlaczego więc ich istnienie miałoby przeczyć twierdzeniu, że wszystko jest materią?


Też już na to odpowiadałem

używającym do definiowania siebie tego, czego naturze zarazem zaprzecza, czyli niematerialnej myśli
I gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią?

Cytat:
Irbisol napisał:
Uwaga techniczna bo interpretujesz tego typu moje wypowiedzi w sposób typowy dla głupka:
Pisząc powyższe, nie przyznaję, że wszystko wg materializmu jest materią, a wyłącznie roboczo zakładam ten punkt widzenia i go weryfikuję.


To sobie zakładaj, może wreszcie przebijesz intelektualnie mojego psa

Od dawna już tak zakładam, tylko że jesteś na tyle tępy, że trzeba ci to wprost tłumaczyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:03, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Irbisol napisał:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fedor napisał:
Irbisol napisał:

W jaki zatem sposób druga połowa zdania zmienia sens pierwszej połowy (że istnieją rzeczy niematerialne), że zarzucasz mi jej niezrozumienie?


Już to wyjaśniałem wiele razy

Druga część zdania podkreśla materialną naturę umysłu
Nic nie zmienia to w fakcie, że są rzeczy, które nie składają się z materii - o czym traktuje pierwsza część zdania.
Więc tylko zdawało ci się, że coś wyjaśniałeś


Tak jak tobie się wydawało, że w ogóle to wyjaśnienie zrozumiałeś. Czyli nadal generujesz tylko wewnętrznie sprzeczny bełkot nadinterpretacyjny, zaprzeczający podstawowej definicji materializmu. A ta jest prosta: nie istnieje nic poza materią. I choć się dwoisz i troisz w swoich krętactwach, to i tak nie możesz tego przeskoczyć. Nawet taki "maestro" w udowadnianiu, że czarne jest białe i odwrotnie, jak ty

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Zatem - zgodnie z definicją - nie jest materią i nie składa się z materii, ale - wg ciebie - jest materialne?


Wedle wszystkich definicji materializmu, jakie zresztą dostałeś wyżej, nie istnieje nic, co nie jest materią.

Oto fragment definicji (jednej ze wszystkich):
Materialism is a form of philosophical monism which holds that matter is the fundamental substance in nature, and that all things, including mental aspects and consciousness, are results of material interactions
Nic tu nie ma o tym, że istnieje tylko materia


Bo nie jest to jedyne miejsce na świecie, gdzie "musi" to być. Za to jest w wielu innych miejscach, z tą samą Wikipedią włącznie:

Materializm – teoria filozoficzna, według której istnieje tylko materia.

[link widoczny dla zalogowanych]

materializm
1. «kierunek w filozofii głoszący, że jedynym istniejącym bytem jest materia»

[link widoczny dla zalogowanych]

materializm [fr. matérialisme < łac. materialis ‘dotyczący materii’], stanowisko filozoficzne będące odmianą monizmu ontologicznego, głoszące, że jedynie istniejącym, samoistnym bytem jest materia

[link widoczny dla zalogowanych]

Materializm – pogląd , według którego istnieje tylko materia

[link widoczny dla zalogowanych]

Irbisol napisał:
W definicjach, gdzie w pierwszym zdaniu tak napisano, dalej następuje doprecyzowanie, bo nikt nie przewidział, że istnieje ktoś tak tępy, że tylko pojedyncze zdanie rozumie, a nie całość


Całość nigdzie nie przeczy temu, że istnieje tylko materia. Przeczą temu tylko twoje karkołomne nadinterpretacje wyrwanych z kontekstu połówek zdań. Znalazłeś jedno zdanko w Wikipedii i przekroiłeś je na pół, widząc jedynie to co chcesz widzieć, jakby już nic więcej nie istniało. Jak Świadek Jehowy. A Wikipedia i tak nie jest żadnym ostatecznym autorytetem w tej sprawie, jedynie ułomnym przybliżeniem kwestii. Gówno masz. Zresztą sam już przyznałeś, że umysł i tak jest materialny, ale znowu zapomniałeś, jak mój pies, który zapomniał, że dzień wcześniej umiał otwierać drzwi

Irbisol napisał:
Cytat:
że istnieją rzeczy nie składające się z materii, to należy to zrozumieć tak, że chodzi tu o pierwotną materię, której one są tylko pochodną (the result of actions by material), wciąż jednak pozostając w obrębie materii.

Z czyjej dupy to wyssałeś, że "pozostają w obrębie materii"?


Materializm twierdzi, że istnieje tylko materia więc wszystko inne musi pozostawać w obrębie materii. Proste ale nie dla twojej pokrętnej mentalności. Zresztą sam napisałeś, że umysł jest jednak materialny. No ale w następnym poście jak zwykle zapomniałeś, co napisałeś w poprzednim

Irbisol napisał:
Cytat:
Wklejałem ci już cytat z tej samej Wikipedii (ale ten cytat też wyparłeś), która dzieli materię na kategorie, na przykład "prima materia" itd.

A cytat z "secunda materia"? Bo że materia jest "prima", to sam ci pisałem od początku


Może i pisałeś ale jak widać nie zrozumiałeś nawet co sam napisałeś

Irbisol napisał:
Cytat:
umysł nie mieści się w jednych kategoriach materii, co nie znaczy, że nie mieści się już w innych

Ale nie znaczy też, że się mieści w innych


To w czym się mieści, skoro wedle materializmu nie istnieje nic poza materią? W świecie bogów? Wymyśl jakąś zgrabną odpowiedź, imbecylu permanentny

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Zatem uniwersalia to też "jakaś" materia, dlaczego więc ich istnienie miałoby przeczyć twierdzeniu, że wszystko jest materią?


Też już na to odpowiadałem

używającym do definiowania siebie tego, czego naturze zarazem zaprzecza, czyli niematerialnej myśli
I gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią?


Znowu nie zrozumiałeś. Standard. Nawet nie napisałem tym razem, że uniwersalia są materią, tylko właśnie polemizowałem z tym. Ale znowu nie zrozumiałeś. Ale ty kurwa jesteś tępy

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Uwaga techniczna bo interpretujesz tego typu moje wypowiedzi w sposób typowy dla głupka:
Pisząc powyższe, nie przyznaję, że wszystko wg materializmu jest materią, a wyłącznie roboczo zakładam ten punkt widzenia i go weryfikuję.


To sobie zakładaj, może wreszcie przebijesz intelektualnie mojego psa

Od dawna już tak zakładam


No i co z tego pacanku. Nic


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 16:05, 01 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:07, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Semele napisał:
Jak sam napisałeś to iz ludzie tworzą pojęcia nie znaczy iż nie są materialni. :) myślę iz wiesz doskonale o co chodzi tylko się zgrywasz. :wink:


Jak zwykle zrozumiałaś zero. Idź zrób komuś obiad, bo raczej nic więcej nie jesteś w stanie ogarnąć
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 16:49, 01 Wrz 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Tak jak tobie się wydawało, że w ogóle to wyjaśnienie zrozumiałeś (...)

Taka miernota jak ty tylko obsrać się potrafi, bo na pytanie nie odpowie.
Zapomniałeś nawet, o czym jest mowa, mimo że masz cały czas kontekst.
Czyli nie jesteś w stanie uzasadnić, w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii".

Cytat:
Irbisol napisał:
W definicjach, gdzie w pierwszym zdaniu tak napisano, dalej następuje doprecyzowanie, bo nikt nie przewidział, że istnieje ktoś tak tępy, że tylko pojedyncze zdanie rozumie, a nie całość


Całość nigdzie nie przeczy temu, że istnieje tylko materia. Przeczą temu tylko twoje karkołomne nadinterpretacje wyrwanych z kontekstu połówek zdań.

Wyżej masz przykład. Fragment, który niby jest zmieniony przez drugą część zdania zaprzecza temu, iż istnieje tylko materia.

Cytat:
Irbisol napisał:
używającym do definiowania siebie tego, czego naturze zarazem zaprzecza, czyli niematerialnej myśli
I gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią?


Znowu nie zrozumiałeś. Standard. Nawet nie napisałem tym razem, że uniwersalia są materią, tylko właśnie polemizowałem z tym. Ale znowu nie zrozumiałeś. Ale ty kurwa jesteś tępy

A co mnie obchodzi, siusiumajtku, czy polemizowałeś, czy nie?
Może jeszcze opowiesz, że polemizowałeś ze swoim psem, gdy ten chciał cię dymać? Założę się, że był w stanie przedstawić lepsze od twoich argumenty. Może smakołyka dostałeś - to powinno wystarczyć na ciebie.
Pytam, gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią - twoje polemizowanie lub jego brak nikogo nie obchodzi.

Cytat:
Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Uwaga techniczna bo interpretujesz tego typu moje wypowiedzi w sposób typowy dla głupka:
Pisząc powyższe, nie przyznaję, że wszystko wg materializmu jest materią, a wyłącznie roboczo zakładam ten punkt widzenia i go weryfikuję.


To sobie zakładaj, może wreszcie przebijesz intelektualnie mojego psa

Od dawna już tak zakładam, tylko że jesteś na tyle tępy, że trzeba ci to wprost tłumaczyć.


No i co z tego pacanku. Nic

To wynika, co wyciąłeś z cytatu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:40, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Irbisol napisał:
fedor napisał:
Tak jak tobie się wydawało, że w ogóle to wyjaśnienie zrozumiałeś (...)

Taka miernota jak ty tylko obsrać się potrafi, bo na pytanie nie odpowie.
Zapomniałeś nawet, o czym jest mowa, mimo że masz cały czas kontekst.
Czyli nie jesteś w stanie uzasadnić, w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii"


Czyli znowu doczytałeś zdanie do połowy pokurwieńcu i zrozumiałeś co chciałeś. Jak zmienia? Było o tym wiele razy, że przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania, ale wciąż jest to materia. Bo nie może być inaczej skoro wedle materializmu istnieje tylko materia. No ale nadal przerasta cię wszystko co jest choćby lekko bardziej zaawansowanym niuansem

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
W definicjach, gdzie w pierwszym zdaniu tak napisano, dalej następuje doprecyzowanie, bo nikt nie przewidział, że istnieje ktoś tak tępy, że tylko pojedyncze zdanie rozumie, a nie całość


Całość nigdzie nie przeczy temu, że istnieje tylko materia. Przeczą temu tylko twoje karkołomne nadinterpretacje wyrwanych z kontekstu połówek zdań.

Wyżej masz przykład. Fragment, który niby jest zmieniony przez drugą część zdania zaprzecza temu, iż istnieje tylko materia


To tym gorzej dla ciebie bo twoje opracowanko jest sprzeczną wewnętrznie sieczką. Powtarzanie przez ciebie tej samej bredni w kółko nie zredukuje skali tej bredni. Sprzeczne są jedynie twoje nadinterpretacje tego co cytujesz, co tylko bardziej cię jeszcze pogrąża

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
używającym do definiowania siebie tego, czego naturze zarazem zaprzecza, czyli niematerialnej myśli
I gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią?


Znowu nie zrozumiałeś. Standard. Nawet nie napisałem tym razem, że uniwersalia są materią, tylko właśnie polemizowałem z tym. Ale znowu nie zrozumiałeś. Ale ty kurwa jesteś tępy

A co mnie obchodzi, siusiumajtku, czy polemizowałeś, czy nie?


No powinno popierdoleńcu skoro polemizowałem. Ale źyj dalej w swoim świecie

Irbisol napisał:
Może jeszcze opowiesz, że polemizowałeś ze swoim psem, gdy ten chciał cię dymać?


Analizując ciebie i twoje zachowania pokurwieńcu widzę, że niestety już dawno wydymał ciebie. Tylko się nie przyznał

Irbisol napisał:
Założę się, że był w stanie przedstawić lepsze od twoich argumenty. Może smakołyka dostałeś - to powinno wystarczyć na ciebie.
Pytam, gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią - twoje polemizowanie lub jego brak nikogo nie obchodzi


Odpowiedź jest w poście do jakiego podałem link, ale który cię nie interesi, jak sam napisałeś. Powiedz, od kiedy jesteś takim zjebem?

Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Cytat:
Irbisol napisał:
Uwaga techniczna bo interpretujesz tego typu moje wypowiedzi w sposób typowy dla głupka:
Pisząc powyższe, nie przyznaję, że wszystko wg materializmu jest materią, a wyłącznie roboczo zakładam ten punkt widzenia i go weryfikuję.


To sobie zakładaj, może wreszcie przebijesz intelektualnie mojego psa

Od dawna już tak zakładam, tylko że jesteś na tyle tępy, że trzeba ci to wprost tłumaczyć.


No i co z tego pacanku. Nic

To wynika, co wyciąłeś z cytatu.


Nic tam nigdzie nie "wynika",, jak zwykle masz jakieś zwidy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 744
Przeczytał: 16 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:35, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Chyba się nie dogadacie :think:

Może lepiej już nie gadajcie dalej ze sobą?

Szkoda byłoby żeby epitety zmieszane z docinkami przysłoniły ciekawą argumentację występującą po obu stronach.

Może wasz niepotrzebny spór bierze się z tego, że jednak nie bierzecie pod uwagę różnych odcieni materializmu? W waszych umysłach dominują chyba inne założenia na temat spornego konceptu filozoficznego (a inne założenia to inne wnioski). Ale tak naprawdę to każdy z was może mieć rację w obrębie własnych założeń.

Może to wam pomoże:
Powszechna Encyklopedia Filozofii
[link widoczny dla zalogowanych]

co mówi nam o materializmie?
[link widoczny dla zalogowanych]
MATERIALIZM
(łac. materialis – dotyczący materii) – stanowisko teoretyczne, zgodnie z którym przyjmuje się, że jedynym tworzywem rzeczywistości jest materia lub że wszystko stanowi modyfikację materii; postawa życiowa
(nazywana m. praktycznym lub etycznym), przyjmująca kierowanie się w codziennym życiu szeroko rozumianymi zasadami m., wyznaczającymi nie tylko określone cele, ale i normy postępowania. Termin „materializm” pojawił się w drugiej poł. XVII w. w pismach przyrodników ang. (R. Boyle), a następnie u G. W. Leibniza, dzięki któremu na stałe wszedł do słownika filozoficznego. Teoretyczny m. w skrajnej postaci jest odmianą monizmu stwierdzającego, że jedynie realnie istniejącym, samoistnym bytem jest materia – cielesne, przyrodnicze, czasoprzestrzenne, niezniszczalne tworzywo świata. Umiarkowana wersja m., zw. m. genetycznym, dopuszcza istnienie bytu niematerialnego, ale pod warunkiem, że wszystkie procesy i zjawiska zachodzące w świecie, łącznie z całością zjawisk psychicznych i duchowych, są wyznaczane przez własności i prawidłowości, jakim podlega materia. Świadomość jest tu traktowana jako przejaw, wytwór, własność i funkcja wyżej zorganizowanej materii – mózgu. W ujęciu teoriopoznawczym m. przyjmuje, że przedmiotem ludzkiego poznania jest materialna rzeczywistość istniejąca obiektywnie, niezależnie od podmiotu poznającego, dana mu we wrażeniach zmysłowych, odzwierciedlana i poznawalna dzięki nim, a świadomość w swej istotnej treści jest tej rzeczywistości mniej lub bardziej adekwatnym odbiciem.


Fedor myśli o tym skrajnym, a Irbisol o umiarkowanym. :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Sob 8:04, 02 Wrz 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Irbisol napisał:
Czyli nie jesteś w stanie uzasadnić, w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii"


[frustracja siusiumajtka] (...) przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania, ale wciąż jest to materia.

Zatem wg ciebie wciąż jest to materia i nie składa się z materii (temu ma zaprzeczać druga część zdania).
A to, że świadomość jest rezultatem oddziaływań materii świadczy wg ciebie, że musi być materią.
Ciebie chyba dog niemiecki dymał - i to oralnie.

Cytat:
To tym gorzej dla ciebie bo twoje opracowanko jest sprzeczną wewnętrznie sieczką.

Czyli wg psiego cwela sprzeczne są fragmenty zdań:
"są rzeczy, które nie są materią"
"rzeczy te są rezultatem oddziaływań materii".

Cytat:
Irbisol napisał:
Pytam, gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią - twoje polemizowanie lub jego brak nikogo nie obchodzi


Odpowiedź jest w poście do jakiego podałem link

Tam jest twoja nikogo nie interesująca "polemika", a nie odpowiedź na powyższe pytanie.
Nie odpowiesz na to pytanie, będziesz tylko leżał i kwiczał.

=======

@Katolikus
Pewnie masz rację - jest tu podobnie jak z definicją ateizmu - są jego różne odmiany. Ale zjeb w stylu siusiumajtka lub Lewandowskiego bierze jedną definicję i wszyscy mają się dostosować.
Teraz chodzi rzecz jasna o to, co kto źle zrozumiał. Siusiumajtek już przestaje być responsywny i twierdzi, że "przecież odpowiadał".


Ostatnio zmieniony przez Irbisol dnia Sob 8:17, 02 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:28, 02 Wrz 2017    Temat postu:

parówa napisał:
fedor napisał:
Irbisol napisał:
Czyli nie jesteś w stanie uzasadnić, w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii"


[frustracja siusiumajtka] (...) przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania, ale wciąż jest to materia.

Zatem wg ciebie wciąż jest to materia i nie składa się z materii (temu ma zaprzeczać druga część zdania)


Co ty znowu pierdolisz popaprańcu? Gdzie tak napisałem?

parówa napisał:
A to, że świadomość jest rezultatem oddziaływań materii świadczy wg ciebie, że musi być materią


Napisz mi więc męska prostututko czym to jest innym skoro wedle materializmu nic poza materią nie istnieje. Jesteś w czarnej dupie razem z tym pokurwionym światopoglądem

parówa napisał:
Ciebie chyba dog niemiecki dymał - i to oralnie


Te twoje opisy seksu zoofilskiego są tak barwne, że to jak nic twoja autopsja. W końcu ateiści lubią wszelkie dewiacje i zboczenia, w tym seks ze zwierzątkami

parówa napisał:
Cytat:
To tym gorzej dla ciebie bo twoje opracowanko jest sprzeczną wewnętrznie sieczką.

Czyli wg psiego cwela sprzeczne są fragmenty zdań:
"są rzeczy, które nie są materią"
"rzeczy te są rezultatem oddziaływań materii".

Cytat:
Irbisol napisał:
Pytam, gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią - twoje polemizowanie lub jego brak nikogo nie obchodzi


Odpowiedź jest w poście do jakiego podałem link

Tam jest twoja nikogo nie interesująca "polemika", a nie odpowiedź na powyższe pytanie


Nic nie przeczy temu żeby polemika była zarazem odpowiedzią ale ty jak pies Pawłowa nic więcej nie ogarniasz poza swoim jednym neuronem na krzyż


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 16:38, 02 Wrz 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:58, 02 Wrz 2017    Temat postu:

Katolikus napisał:
Chyba się nie dogadacie :think:

Może lepiej już nie gadajcie dalej ze sobą?

Szkoda byłoby żeby epitety zmieszane z docinkami przysłoniły ciekawą argumentację występującą po obu stronach.

Może wasz niepotrzebny spór bierze się z tego, że jednak nie bierzecie pod uwagę różnych odcieni materializmu? W waszych umysłach dominują chyba inne założenia na temat spornego konceptu filozoficznego (a inne założenia to inne wnioski). Ale tak naprawdę to każdy z was może mieć rację w obrębie własnych założeń.

Może to wam pomoże:
Powszechna Encyklopedia Filozofii
[link widoczny dla zalogowanych]

co mówi nam o materializmie?
[link widoczny dla zalogowanych]
MATERIALIZM
(łac. materialis – dotyczący materii) – stanowisko teoretyczne, zgodnie z którym przyjmuje się, że jedynym tworzywem rzeczywistości jest materia lub że wszystko stanowi modyfikację materii; postawa życiowa
(nazywana m. praktycznym lub etycznym), przyjmująca kierowanie się w codziennym życiu szeroko rozumianymi zasadami m., wyznaczającymi nie tylko określone cele, ale i normy postępowania. Termin „materializm” pojawił się w drugiej poł. XVII w. w pismach przyrodników ang. (R. Boyle), a następnie u G. W. Leibniza, dzięki któremu na stałe wszedł do słownika filozoficznego. Teoretyczny m. w skrajnej postaci jest odmianą monizmu stwierdzającego, że jedynie realnie istniejącym, samoistnym bytem jest materia – cielesne, przyrodnicze, czasoprzestrzenne, niezniszczalne tworzywo świata. Umiarkowana wersja m., zw. m. genetycznym, dopuszcza istnienie bytu niematerialnego, ale pod warunkiem, że wszystkie procesy i zjawiska zachodzące w świecie, łącznie z całością zjawisk psychicznych i duchowych, są wyznaczane przez własności i prawidłowości, jakim podlega materia. Świadomość jest tu traktowana jako przejaw, wytwór, własność i funkcja wyżej zorganizowanej materii – mózgu. W ujęciu teoriopoznawczym m. przyjmuje, że przedmiotem ludzkiego poznania jest materialna rzeczywistość istniejąca obiektywnie, niezależnie od podmiotu poznającego, dana mu we wrażeniach zmysłowych, odzwierciedlana i poznawalna dzięki nim, a świadomość w swej istotnej treści jest tej rzeczywistości mniej lub bardziej adekwatnym odbiciem.


Fedor myśli o tym skrajnym, a Irbisol o umiarkowanym. :think:


Katolikus,

Można głosić różne poglądy, w tym na przykład pogląd o umiarkowanym byciu w ciąży. Albo jest się w ciąży, albo się nie jest. Nie można być tylko trochę w ciąży, tak samo nie można być tylko trochę materialistą. W pewnych kwestiach nie ma stanowiska pośredniego bo ta pośredniość jest wykluczona już na samym starcie. Dlatego skrajny materializm jest jedynym w miarę spójnym światopoglądem, przynajmniej na początku, a reszta to niekonsekwentne pierdoły. Poza tym jedna wersja danego poglądu nie unieważnia od razu innej wersji. Mnie interesuje jedynie materializm skrajny i z nim polemizuję. A poglądy w których ktoś wierzy nawet w materialność niewidzialnego jednorożca już mnie kompletnie nie obchodzą. Masz też w USA "kościół ateistów" i nawet "katolickich biskupów" głoszących swój ateizm otwarcie. Jest całe spektrum dziwacznych i niekonsekwentnych odmian każdego poglądu głównego, co nie oznacza, że ten pogląd główny przestaje być z tego powodu obowiązujący jako główny, jak wmawia ci wyżej parówa. Skrajny materializm był pierwszą formą tego poglądu i nie ma niego żadnego wpływu to, że powstały inne odmiany tego poglądu


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 11:31, 03 Wrz 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pon 10:58, 04 Wrz 2017    Temat postu:

fedor napisał:
parówa napisał:
fedor napisał:
Irbisol napisał:
Czyli nie jesteś w stanie uzasadnić, w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii"


[frustracja siusiumajtka] (...) przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania, ale wciąż jest to materia.

Zatem wg ciebie wciąż jest to materia i nie składa się z materii (temu ma zaprzeczać druga część zdania)


Co ty znowu pierdolisz popaprańcu? Gdzie tak napisałem?

Piszę, psi cwelu, że tak zrozumiałeś to zdanie:
Pierwsza część stwiedza, że istnieje coś nieskładającego się z materii, a druga temu zaprzecza.
Czyli że zdanie wg ciebie oznajmia, iż
coś, co nie składa się z materii (pierwsze zdanie),
jest materią (drugie zdanie).

Oczywiście nadal nie odpowiedziałeś, w jaki sposób druga część zdania ZMIENIA sens pierwszej (to co innego niż zaprzeczanie, czego prawdopodobnie nie ogarniasz). Bo pierwsza nadal stwierdza, że są rzeczy nieskładające się z materii.

Cytat:
skoro wedle materializmu nic poza materią nie istnieje

To, że istnieje tylko materia napisano w pierwszym zdaniu, po czym to uściślono stwierdzając, że materia istnieje jako jedyny byt pierwotny, a nie jedyny w ogóle.
Funkcjonalny analfabeta twojego pokroju tego nie ogarnia. Przykład z Kodeksem Drogowym:
7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na któ-
rym ruch jest kierowany.
8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na
jezdni:
1) jednokierunkowej;

Przeczytałbyś punkt 7. (podobnie jak przeczytałeś JEDNO zdanie z definicji materializmu) i myślałbyś, że nie wolno wyprzedzać na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi na jednokierunkowej. Tymczasem punkt 8. to zmienia.

Ale, nawet zakładając że faktycznie wg materializmu WSZYSTKO jest materią (a nie że albo jest materią, albo pochodzi od materii), to i tak nie ma nigdzie wewnętrznej sprzeczności, z czego nie możesz się wygrzebać niżej.

Cytat:
Nic nie przeczy temu żeby polemika była zarazem odpowiedzią ale ty jak pies Pawłowa nic więcej nie ogarniasz poza swoim jednym neuronem na krzyż

Tak jak przewidziałem - nie masz bladego pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie:
Gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią.
Będziesz teraz w kółko pierdzielił "już odpowiedziałem", ale odpowiedzi nie zacytujesz, bo jej nie udzieliłeś i nie masz bladego pojęcia, jaka powinna być.

Proponuję, siusiumajktu, żebyś teraz w ramach frustracji zamienił "parówa" na coś bardziej obraźliwego - bardziej się dowartościujesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:30, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Weekend się skończył i już płatny troll jest z powrotem w pracy

parówa napisał:
fedor napisał:
parówa napisał:
fedor napisał:
parówa napisał:
Czyli nie jesteś w stanie uzasadnić, w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii"


[frustracja siusiumajtka] (...) przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania, ale wciąż jest to materia.

Zatem wg ciebie wciąż jest to materia i nie składa się z materii (temu ma zaprzeczać druga część zdania)


Co ty znowu pierdolisz popaprańcu? Gdzie tak napisałem?

Piszę, psi cwelu, że tak zrozumiałeś to zdanie


Nigdzie nie pisałem o takim rozumieniu, popaprańcu, tak więc dalej pierdolisz jakieś głupoty i coś sobie wymyślasz. Generalny problem w dyskusji z tobą jest taki, że jesteś bezkresnie tępy i wypierdalasz się na czymkolwiek co składa się z jakiegokolwiek choćby jednego drobnego niuansu. Ten niuans cię przerasta na dzień dobry i potem męczysz się przez całe strony wątków ze swoim inwalidztwem umysłowym

parówa napisał:
Oczywiście nadal nie odpowiedziałeś, w jaki sposób druga część zdania ZMIENIA sens pierwszej (to co innego niż zaprzeczanie, czego prawdopodobnie nie ogarniasz). Bo pierwsza nadal stwierdza, że są rzeczy nieskładające się z materii


I dalej parówa męczy się tu ze swoim inwalidztwem. Ale bądźmy cierpliwymi lekarzami dla chorego: skoro ten sam tekst stwierdza, że nic poza materią nie istnieje, to fragment "rzeczy nieskładające się z materii" dotyczy tylko jakiegoś rodzaju materii, a nie materii w ogóle, jak kaleka parówa zrozumiała, nie rozumiejąc zarazem, że jego "rozumienie" generuje sprzeczność. No ale tak jak pisałem, wystarczy jeden niuans i ciemny burak się od razu obsrywa z ogarnięciem tego

parówa napisał:
Cytat:
skoro wedle materializmu nic poza materią nie istnieje

To, że istnieje tylko materia napisano w pierwszym zdaniu, po czym to uściślono stwierdzając, że materia istnieje jako jedyny byt pierwotny, a nie jedyny w ogóle


To jest tylko twoja barwna nadinterpretacyjka, nic takiego tam nie jest wcale stwierdzone

parówa napisał:
Funkcjonalny analfabeta twojego pokroju tego nie ogarnia. Przykład z Kodeksem Drogowym


Naciągane analogijki z kodeksem drogowym możesz sobie potłuc o kant swojej wybzykanej dupy bo to jest tylko preparowanie przez ciebie przykładu pod twoje życzeniowe widzimisię

parówa napisał:
Ale, nawet zakładając że faktycznie wg materializmu WSZYSTKO jest materią (a nie że albo jest materią, albo pochodzi od materii), to i tak nie ma nigdzie wewnętrznej sprzeczności, z czego nie możesz się wygrzebać niżej


Skoro wszystko jest materią, to jest materią, w tym to co od tego pochodzi, choć może mieć różnoraką formę, ale wciąż jest materialne. Proste. Ale nie dla obłąkanego buraka z misją

parówa napisał:
Cytat:
Nic nie przeczy temu żeby polemika była zarazem odpowiedzią ale ty jak pies Pawłowa nic więcej nie ogarniasz poza swoim jednym neuronem na krzyż

Tak jak przewidziałem - nie masz bladego pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie


Odpowiedź już była i to kilka razy ale ty jesteś popierdolonym tępakiem i do ciebie nie dotarło. Nawet jak teraz odpowiem znowu to w następnym poście znowu o to samo zapytasz, płatna męska dziwko trollująca

parówa napisał:
Proponuję, siusiumajktu, żebyś teraz w ramach frustracji zamienił "parówa" na coś bardziej obraźliwego - bardziej się dowartościujesz.


Parówa to dla ciebie komplement. Skali twojego skurwienia mentalnego i uprawianej przez ciebie prostytucji umysłowej nie opisze żadne istniejące słowo w języku ludzkim


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 12:33, 04 Wrz 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pon 14:07, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Cytat:
Nigdzie nie pisałem o takim rozumieniu, popaprańcu

Napisałeś, czego łatwo dowieść:
Zapytałem cię:

w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii


odpowiedziałeś:

przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania, ale wciąż jest to materia

Zatem wg ciebie druga połowa zdania stwierdza że jest to materia - wynika to wprost z powyższego cytatu.
Pierwsza część zdania stwierdza, że jest to coś niezłożonego z materii.

Zatem wg ciebie zdanie to stwierdza, że
coś, co nie jest złożone z materii (pierwsza część zdania) jest materią (twoja interpretacja drugiej części).

Cytat:
fragment "rzeczy nieskładające się z materii" dotyczy tylko jakiegoś rodzaju materii, a nie materii w ogóle

Czyli "rzecz nieskładająca się z materii" może jak najbardziej składać się z materii?

Cytat:
parówa napisał:
To, że istnieje tylko materia napisano w pierwszym zdaniu, po czym to uściślono stwierdzając, że materia istnieje jako jedyny byt pierwotny, a nie jedyny w ogóle


To jest tylko twoja barwna nadinterpretacyjka, nic takiego tam nie jest wcale stwierdzone

Stwierdzono, pisząc chociażby o pochodnych materii czy rzeczach nieskładających się z materii.

Jeżeli użyć twojego mechanizmu funkcjonalnego analfabety, gdzie pierwsze zdanie należy brać zawsze dosłownie, a reszta zdań nie może w żaden sposób znaczenia tego pierwszego zdania zmieniać - to przykład idiotyzmu takiego mechanizmu pokazałem ci na przykładzie przepisu z KD. Z którym nie byłeś w stanie polemizować, a jedynie coś odpyskowałeś. Bo tyle w sumie potrafisz.

Cytat:
Cytat:
Tak jak przewidziałem - nie masz bladego pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie
Gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią.
Będziesz teraz w kółko pierdzielił "już odpowiedziałem", ale odpowiedzi nie zacytujesz, bo jej nie udzieliłeś i nie masz bladego pojęcia, jaka powinna być.


Odpowiedź już była i to kilka razy

I tak oto siusiumajtek potwierdził to, co przewidziałem.
Bidulek nie ma pojęcia co merytorycznie odpowiedzieć, ale odpisać trzeba - cóż więc robi? Jedyne wyjście to pisanie w nieskończoność "ale już odpowiadałem" i nigdy tej odpowiedzi nie zacytować.
Z takim umysłem mamy tu do czynienia.

Cytat:
parówa napisał:
Proponuję, siusiumajktu, żebyś teraz w ramach frustracji zamienił "parówa" na coś bardziej obraźliwego - bardziej się dowartościujesz.


Parówa to dla ciebie komplement.

Chodzi o to, siusiumajtku, że zachowujesz się jak gówniarz wrzeszczący i tupiący odnóżami. I z tego się naśmiewam - bo to, jak czytelnie pokazujesz słabość swojej psychiki i w jakiej formie to robisz, pokazuje iż de facto jesteś emocjonalną spierdoliną.
A ty "zrozumiałeś", że mam do ciebie jakieś pretensje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:57, 04 Wrz 2017    Temat postu:

parówa napisał:
Cytat:
Nigdzie nie pisałem o takim rozumieniu, popaprańcu

Napisałeś, czego łatwo dowieść:
Zapytałem cię:

w jaki sposób w zdaniu:
Things that are not made of material, such as consciousness, are the result of actions by material
fragment po pierwszym przecinku zmienia znaczenie fragmentu do pierwszego przecinka.
Czyli jak fakt, że
"rzecz taka jak świadomość jest rezultatem oddziaływań materii"
zmienia fakt, iż
istnieją "rzeczy które nie są z materii


odpowiedziałeś:

przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania, ale wciąż jest to materia

Zatem wg ciebie druga połowa zdania stwierdza że jest to materia - wynika to wprost z powyższego cytatu.
Pierwsza część zdania stwierdza, że jest to coś niezłożonego z materii.

Zatem wg ciebie zdanie to stwierdza, że
coś, co nie jest złożone z materii (pierwsza część zdania) jest materią (twoja interpretacja drugiej części)


Nie imbecylu, to jest nadal twój nadinterpretacyjny bełkot, który sprowadza do absurdu jedynie twój nadinterpretacyjny bełkot, ale nie to co ja napisałem. Ja napisałem natomiast tak: "Czyli znowu doczytałeś zdanie do połowy i zrozumiałeś co chciałeś. Jak zmienia? Było o tym wiele razy, że przypisuje świadomość do innej kategorii niż ta materia w pierwszej połowie zdania"

Wcześniej zaś napisałem o tym:

"Ale ja nie jestem "inteligentny" w ten dziwny sposób jak ty i nie zrozumiałem wcale tak tego zdania. Dostaw sobie dla ułatwienia słówko "formy" przed drugim wystąpieniem słowa materia w tym cytacie, to może wreszcie coś zrozumiesz. Bardzo podobne zdanie pod względem sensu o jaki mi chodzi jest w tym samym haśle, tej samej anglojęzycznej Wikipedii, na której cały czas jedziesz: "This enables the ontological view that energy is prima materia and matter is one of its forms". Da się? Da się. Umysł i świadomość to też jedna z form materii, i są one "result of actions by material", co wcale nie przeczy ich materialności przez fakt ich pochodnej. Nie może zresztą przeczyć, skoro wedle materializmu wszystko co istnieje jest materią, a jeśli nie jest nią, to nie istnieje".

Potem dodałem:

"Wedle wszystkich definicji materializmu, jakie zresztą dostałeś wyżej, nie istnieje nic, co nie jest materią. Więc jeśli nawet w desperacji znajdziesz jakieś niezgrabnie zredagowane pół zdania, które po wyrwaniu przez ciebie z kontekstu wydaje się mówić, że istnieją rzeczy nie składające się z materii, to należy to zrozumieć tak, że chodzi tu o pierwotną materię, której one są tylko pochodną (the result of actions by material), wciąż jednak pozostając w obrębie materii. Wklejałem ci już cytat z tej samej Wikipedii (ale ten cytat też wyparłeś), która dzieli materię na kategorie, na przykład "prima materia" itd. Tak więc są różne materie dla materialistów, umysł nie mieści się w jednych kategoriach materii, co nie znaczy, że nie mieści się już w innych i tak należy rozumieć wyrwany przez ciebie z kontekstu cytat, skoro dla materializmu jedynym co istnieje jest materia. Proste niuanse, w których się jak widać pogubiłeś niczym małe dziecko"

Nawet przez chwilę "zrozumiałeś" to w swym szczytowaniu pseudointelektualnym, choć nie trwało to długo:

"Bo jeżeli przyjąć tak jak to interpretujesz, że świadomość (i ogólnie wszelkie uniwersalia) to też JAKAŚ materia w innej formie"

Problem z tobą jest nie tylko taki, że ty nie zrozumiałeś co zacytowałeś. Jest nawet gorzej: ty nie zrozumiałeś czego nie zrozumiałeś. I to jest dopiero dramat

parówa napisał:
Cytat:
fragment "rzeczy nieskładające się z materii" dotyczy tylko jakiegoś rodzaju materii, a nie materii w ogóle

Czyli "rzecz nieskładająca się z materii" może jak najbardziej składać się z materii?


Nie składająca się z której materii, przygłupie permanentny? No pogłówkuj

parówa napisał:
Cytat:
parówa napisał:
To, że istnieje tylko materia napisano w pierwszym zdaniu, po czym to uściślono stwierdzając, że materia istnieje jako jedyny byt pierwotny, a nie jedyny w ogóle


To jest tylko twoja barwna nadinterpretacyjka, nic takiego tam nie jest wcale stwierdzone

Stwierdzono


Jasne, jak czegoś gdzieś nie stwierdzono to imbecyl napisze, że "stwierdzono" i już wiadomo, że "stwierdzono". Jakie to proste. Nawet prostsze niż w Harrym Potterze

parówa napisał:
Jeżeli użyć twojego mechanizmu funkcjonalnego analfabety, gdzie pierwsze zdanie należy brać zawsze dosłownie, a reszta zdań nie może w żaden sposób znaczenia tego pierwszego zdania zmieniać - to przykład idiotyzmu takiego mechanizmu pokazałem ci na przykładzie przepisu z KD. Z którym nie byłeś w stanie polemizować


Nie było tam z czym "polemizować", zawsze gdy już poczujesz w swej ciasnej łepetynce, że zostałeś udupiony to rozpoczynasz przywoływanie analogii, czyli marzycielskich podobieństw ukazujących co ty byś chciał. Ale analogia to tylko analogia i nie ma nic do rzeczy samej w sobie będącej przedmiotem spornym

parówa napisał:
Cytat:
Cytat:
Tak jak przewidziałem - nie masz bladego pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie
Gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią.
Będziesz teraz w kółko pierdzielił "już odpowiedziałem", ale odpowiedzi nie zacytujesz, bo jej nie udzieliłeś i nie masz bladego pojęcia, jaka powinna być.


Odpowiedź już była i to kilka razy

I tak oto siusiumajtek potwierdził to, co przewidziałem.
Bidulek nie ma pojęcia co merytorycznie odpowiedzieć, ale odpisać trzeba - cóż więc robi? Jedyne wyjście to pisanie w nieskończoność "ale już odpowiadałem" i nigdy tej odpowiedzi nie zacytować.
Z takim umysłem mamy tu do czynienia


Wyżej już pokazałem cytując swoje własne wypowiedzi, które były powtarzaniem takiemu tępakowi jak ty tego samego w kółko, że nawet jak coś zrozumiałeś na sekundę, to potem i tak już zapomniałeś, że zrozumiałeś. Więc "rozmowa" z tobą jest jak gadanie do obrazu i czy odeślę do swej odpowiedzi gdzieś indziej, czy ją powtórzę, to jesteś tak tępy, że za każdym razem dokładnie tak samo nie zatrybisz i spytasz ponownie o to samo

parówa napisał:
Cytat:
parówa napisał:
Proponuję, siusiumajktu, żebyś teraz w ramach frustracji zamienił "parówa" na coś bardziej obraźliwego - bardziej się dowartościujesz.


Parówa to dla ciebie komplement.

Chodzi o to, siusiumajtku, że zachowujesz się jak gówniarz wrzeszczący i tupiący odnóżami. I z tego się naśmiewam - bo to, jak czytelnie pokazujesz słabość swojej psychiki i w jakiej formie to robisz, pokazuje iż de facto jesteś emocjonalną spierdoliną


Amatorskie diagnozy "psychologiczne" w wykonaniu psychopaty są pozbawione jakiejkolwiek mocy i zawartości. Choć niewątpliwie psychopata udający psychologa jest dość osobliwą ciekawostką w przestrzeni publicznej


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 16:29, 04 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9017
Przeczytał: 97 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:11, 04 Wrz 2017    Temat postu:

fedor, to już nie pierwszy raz używasz oręża ad personam/ad hominem w ścieżce tematycznej objętej Regulaminem Forum SFiNiA gdzie obowiązuje wysoki poziom dyskusji. Petycja w aspekcie Twojego zachowania już jest. Polecam zatem zreflektować sie i wykazać przez Administratorem, że nie tylko jesteś w stanie zachować się na poziomie ale nie przysparzać Administratorowi tego Forum dodatkowych zajęć w celu pouczenia Cię o niestosownosci Twojego zachowania w ścieżkach tematycznych objętych Regulaminem Forum SFiNiA. Chcesz się "pofechtowac" (id est publicznie pokazac luki w kulturze osobistej) to Administrator Forum SFiNiA stworzył tutaj w tym celu odpowiednie ścieżki tematyczne o nazwie "Więzienie" i "Gwiezdne Wojny". W nich, i tylko w nich, proszę dokonuj publicznej wystawy cech Twojej osobowości, które ani nie są akceptowane normami spolecznymi w cywilizowanym społeczeństwie ani nie należy ich eksponować w nieprzystosowanych do takiej ekspresji osobistej miejscach.

Irbisol napisał:
Od dawna już tak zakładam, tylko że jesteś na tyle tępy, że trzeba ci to wprost tłumaczyć.
Jako osoba wykształcona w systemie wyższym, proszę nie daj się sprowokowac i trzymaj fason. Niech Twoja Alma Mater będzie z Ciebie dumna za sposob w jaki dokonujesz interakcji że swoim otoczeniem - cywilizowany, kulturalny, i skierowany na "atakowanie" tematów a nie dokonujących wpisy.

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pon 17:19, 04 Wrz 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
placus3




Dołączył: 18 Sty 2017
Posty: 489
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: Białystok
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:42, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
fedor, to już nie pierwszy raz używasz oręża ad personam/ad hominem w ścieżce tematycznej objętej Regulaminem Forum SFiNiA gdzie obowiązuje wysoki poziom dyskusji. Petycja w aspekcie Twojego zachowania już jest. Polecam zatem zreflektować sie i wykazać przez Administratorem, że nie tylko jesteś w stanie zachować się na poziomie ale nie przysparzać Administratorowi tego Forum dodatkowych zajęć w celu pouczenia Cię o niestosownosci Twojego zachowania w ścieżkach tematycznych objętych Regulaminem Forum SFiNiA. Chcesz się "pofechtowac" (id est publicznie pokazac luki w kulturze osobistej) to Administrator Forum SFiNiA stworzył tutaj w tym celu odpowiednie ścieżki tematyczne o nazwie "Więzienie" i "Gwiezdne Wojny". W nich, i tylko w nich, proszę dokonuj publicznej wystawy cech Twojej osobowości, które ani nie są akceptowane normami spolecznymi w cywilizowanym społeczeństwie ani nie należy ich eksponować w nieprzystosowanych do takiej ekspresji osobistej miejscach.


Sam się nie zgadzam z retoryką fedora, bo to pobocznego obserwatora tylko zniechęca, ale ty akurat jesteś najmniej stosowną osobą do robienia tego typu uwag - prawie każdy wątek wraz z Semele zaśmiecasz gadkami nie na temat, a później na forum jest jak w maglu. Chcesz poplotkować, to idź w inne miejsce. Administrator Forum SFiNiA stworzył tutaj w tym celu odpowiednią ścieżkę tematyczną o nazwie "Kawiarnia".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Wto 10:04, 05 Wrz 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Dostaw sobie dla ułatwienia słówko "formy" przed drugim wystąpieniem słowa materia w tym cytacie

Po podstawieniu wg ciebie zdanie to stwierdza, że:
coś, co nie jest złożone z materii (pierwsza część zdania) jest formą materii (twoja interpretacja drugiej części)

Cytat:
"Wedle wszystkich definicji materializmu, jakie zresztą dostałeś wyżej, nie istnieje nic, co nie jest materią.

Tu wychodzi twój funkcjonalny analfabetyzm, gdzie nie liczy się cała definicja, a tylko pierwsze zdanie.

Cytat:
parówa napisał:
Czyli "rzecz nieskładająca się z materii" może jak najbardziej składać się z materii?


Nie składająca się z której materii, przygłupie permanentny? No pogłówkuj

Nie wiem - wskaż zatem, geniuszu, z której materii. I jak to wynika z tego fragmentu zdania.

Cytat:
parówa napisał:
Tak jak przewidziałem - nie masz bladego pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie
Gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią.
Będziesz teraz w kółko pierdzielił "już odpowiedziałem", ale odpowiedzi nie zacytujesz, bo jej nie udzieliłeś i nie masz bladego pojęcia, jaka powinna być.

Odpowiedź już była i to kilka razy(...)
Wyżej już pokazałem cytując swoje własne wypowiedzi

Jeszcze raz potwierdź, jak trafnie przewidziałem, co odpiszesz.
Bo nie masz pojęcia, co merytorycznie odpowiedzieć.

Cytat:
parówa napisał:
Chodzi o to, siusiumajtku, że zachowujesz się jak gówniarz wrzeszczący i tupiący odnóżami. I z tego się naśmiewam - bo to, jak czytelnie pokazujesz słabość swojej psychiki i w jakiej formie to robisz, pokazuje iż de facto jesteś emocjonalną spierdoliną


Amatorskie diagnozy "psychologiczne" w wykonaniu psychopaty są pozbawione jakiejkolwiek mocy i zawartości. Choć niewątpliwie psychopata udający psychologa jest dość osobliwą ciekawostką w przestrzeni publicznej

Psychoanaliza w stosunku do nie potrafiącego się kontrolować siusiumajtka? Trochę sobie schlebiasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2552
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:19, 05 Wrz 2017    Temat postu:

parówa napisał:
Cytat:
parówa napisał:
Tak jak przewidziałem - nie masz bladego pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie
Gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią.
Będziesz teraz w kółko pierdzielił "już odpowiedziałem", ale odpowiedzi nie zacytujesz, bo jej nie udzieliłeś i nie masz bladego pojęcia, jaka powinna być.

Odpowiedź już była i to kilka razy(...)
Wyżej już pokazałem cytując swoje własne wypowiedzi


Jeszcze raz potwierdź, jak trafnie przewidziałem, co odpiszesz.
Bo nie masz pojęcia, co merytorycznie odpowiedzieć


Odpowiedź już była i to kilka razy, popierdoleńcu. W poprzednim poście zrobiłem pewien eksperyment w temacie twojego wodogłowia i zebrałem wszystkie swoje wcześniejsze odpowiedzi i powtórki, które "zgubiłeś" i dlatego ciągle pytałeś o coś od nowa. A teraz znowu je wyjebałeś więc gdybym nawet znowu odpowiedział to i tak znowu byś to wyjebał i zapytał o to samo od nowa. No cóż, w końcu jesteś tylko trollującym psim cwelem i nikim więcej

parówa napisał:
fedor napisał:
parówa napisał:
Czyli "rzecz nieskładająca się z materii" może jak najbardziej składać się z materii?


Nie składająca się z której materii, przygłupie permanentny? No pogłówkuj

Nie wiem


Jedyne dwa słowa prawdy jakie półgłówek wydusił z siebie w całym wątku


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Wto 12:23, 05 Wrz 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6616
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:09, 05 Wrz 2017    Temat postu:

placus3 napisał:
Dyskurs napisał:
o niestosownosci Twojego [/b].


Administrator Forum SFiNiA stworzył tutaj w tym celu odpowiednią ścieżkę tematyczną o nazwie "Kawiarnia".



to nie jest ścieżka tematyczna czy jakakolwiek inna to taki łągodny banik
..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6616
Przeczytał: 95 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:11, 05 Wrz 2017    Temat postu:

baniku można uniknąć pisząc bez przekleństw. Są omówienia..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4807
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Wto 14:51, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Siusiek, zapomniałeś pozachwycać się nad genialnością swojej interpretacji zdania, gdzie podstawiłem to, co chciałeś:
coś, co nie jest złożone z materii (pierwsza część zdania) jest formą materii (twoja interpretacja drugiej części)

fedor napisał:
parówa napisał:
Tak jak przewidziałem - nie masz bladego pojęcia, co odpowiedzieć na pytanie
Gdzie tu masz zaprzeczenie twierdzenia, że wszystko jest materią, przy założeniu że wg materializmu uniwersalia są materią.
Będziesz teraz w kółko pierdzielił "już odpowiedziałem", ale odpowiedzi nie zacytujesz, bo jej nie udzieliłeś i nie masz bladego pojęcia, jaka powinna być.

Odpowiedź już była i to kilka razy(...)
Wyżej już pokazałem cytując swoje własne wypowiedzi(...)
Odpowiedź już była i to kilka razy, popierdoleńcu.


Jeszcze raz potwierdź, jak trafnie przewidziałem, co odpiszesz.
Bo nie masz pojęcia, co merytorycznie odpowiedzieć.

Cytat:
parówa napisał:
fedor napisał:
parówa napisał:
Czyli "rzecz nieskładająca się z materii" może jak najbardziej składać się z materii?


Nie składająca się z której materii, przygłupie permanentny? No pogłówkuj

Nie wiem - wskaż zatem, geniuszu, z której materii. I jak to wynika z tego fragmentu zdania.


Jedyne dwa słowa prawdy jakie półgłówek wydusił z siebie w całym wątku

Wygląda na to, że nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie, które sam zadałeś odnośnie twojej własnej interpretacji zdania. Jesteśmy świadkami niesamowitego zjawiska - geniusz siusiumajtka przerósł jego samego.

Czy też jesteście ciekawi kolejnych zaskakujących zwrotów akcji i ciętych ripost forumowego macho, który przewraca się o własne nogi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 14, 15, 16  Następny
Strona 15 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin