Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czym jest świadomość realna
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:50, 16 Gru 2020    Temat postu:

Tutaj ciekawostki o swiadomości

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 9:50, 16 Gru 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:11, 16 Gru 2020    Temat postu:

========================== @Semele ===========================
Semele napisał:
W tym schemacie chodzi o to, że jakaś świadomość realna tworzy ciało z mózgiem.

Może i tworzy, ale istotne jest coś innego: że to "ciało z mózgiem" nie jest czymś osobnym, autonomicznym, co może się bujać po rzeczywistości w oderwaniu od wszelkich świadomości. Istotne jest, że to "ciało z mózgiem" dzieje się w ramach świadomości, gdyż poza świadomościami nie ma niczego i niczego być nie może.

Semele napisał:
W tym ciele dojrzewa nową świadomość realna. Najpierw jednak tworzy się jej ciało.... chyba

Nie, świadomość realna nie dojrzewa w żadnym ciele!!! W niemal każdym poście na ten temat podkreślam ci na wszelkie możliwe sposoby, że to ciało jest w świadomościach, a nie - świadomość w ciele! Podkreślam, że odwrócenie ról (do "świadomość jest w ciele") jest BEZ SENSU i tłumaczę, dlaczego. Dopiero co przeformułowałem do jawnej, poprawnej postaci zdanie podobne do tego, które teraz napisałaś i wytłuściłaś:

wuj napisał:
Sformułuj proszę swoje zdanie "Sam powiedziałeś, ze ciało a więc materia powstaje ze świadomości lub za sprawą świadomości", używając pomocniczych przymiotników i dookreśleń. Zabrzmi ono wtedy tak:"Sam powiedziałeś, że wszelkie postrzeżenia, w tym postrzeżenie 'ciało' i inne postrzeżenia typu ' materia', powstają z lub za sprawą wyłącznie tego, co istnieje, czyli postrzegających bytów, czyli świadomości realnych". Czy teraz brzmi to dziwnie? Czy dziwi cię, że tylko to co istnieje jako byt może być przyczyną postrzeżeń? Czy dziwi cię, że istnienie wyłącznie jako postrzeżenie nie może być traktowane jako podstawowa przyczyna postrzeżeń? Czy to doprawdy jest tak tajemnicze, że nie da się tego pojąć? Czy też raczej trzeba po prostu uważać na słowa, także te pomyślane?

Zróbmy to samo z tym, co napisałaś o dojrzewaniu w ciele (proszę PRZECZYTAJ i ZAREAGUJ):

1. Oceń proszę najpierw sama, czy następujące sformułowanie ma sens, a jeśli ma, to jaki ten sens jest: "W tych postrzeżeniach 'ciało', zarówno własnych i jak i dziejących się w innych świadomościach realnych, dojrzewa nowa świadomość realna. Najpierw tworzą się jednak te postrzeżenia, składające się na ciało." Jest to dokładnie twoje stwierdzenie, tyle że ze słowem "ciało" rozpisanym tak, by było WIDAĆ OD RAZU, czym ciało jest.

2. Przeanalizujmy to teraz razem.

2a. "Najpierw tworzą się jednak te postrzeżenia, składające się na ciało". Skoro tej nowej świadomości realnej jeszcze nie ma, to postrzeżenia te dzieją się w świadomościach innych osób, osób już istniejących. Rozwijające się ciało nie jest jeszcze przejawem istnienia nowej świadomości realnej (tej bowiem jeszcze nie ma), lecz wyłącznie wynikiem działania praw natury, czyli praw korelujących doznania pojawiające się w różnych świadomościach (te bowiem już są i komunikują się ze sobą, tworząc w ten sposób ich "świat materialny" - strukturę informatyczną, przenikającą je wszystkie, przypomnij sobie rysunek dla linoskoczka).

2b. "W tych postrzeżeniach swoich i innych świadomości realnych dojrzewa nowa świadomość realna." W pewnym momencie pojawia się nowa świadomość realna, wraz z jej własnymi postrzeżeniami. Te jej postrzeżenia korelują się z tą samą strukturą informatyczną, z tym samym "światem materialnym", co postrzeżenia świadomości doznających obecności nowego ciała wśród nich. Obecności polegającej na tym, że mogą uzyskać doznania takie, jak "wyczuwam bicie serca płodu", "oglądam USG", "czuję, jak dziecko się wierci", i że te doznania zgodne są z tym, co nazywane jest prawami natury. Nową świadomość przenika ta sama struktura informatyczna, wobec tego związki pomiędzy kolejnymi postrzeżeniami dziejącymi się w nowej świadomości podlegają tym samym prawom natury. Nowy człowiek dojrzewa więc wśród tych postrzeżeń: nabiera nowych zdolności pozwalających mu komunikować się poprzez tą strukturę informatyczną z resztą świadomości powiązanych tą samą siecią komunikacyjną, tymi samymi prawami natury. Widzimy to jako rozwój jego ciała, każde z nas postrzega to w ramach swojej własnej świadomości, ale postrzeżenia nasze są skorelowane ze sobą, gdyż przynależymy do tej samej sieci komunikacyjnej, do tego samego "świata materialnego". Jego ciało jest zaś teraz już przejawem istnienia nowej świadomości realnej, i to nie tylko dlatego, że ta nowa świadomość się już pojawiła, lecz także dlatego, że ma ona wpływ na to, co to ciało czyni: ona tym ciałem komunikuje się z nami, to dzięki temu ciału mamy z nią kontakt!

Semele napisał:
Czy mózg i oun są materialne???

A jakie miałyby być? Skąd te trzy znaki zapytania? Coś cię dziwi, ale ja nie siedzę w twoich myślach i potrzebuję konkretów, by mieć szansę skomentować to, o czym TY myślisz, a nie tylko to, o czym JA myślę.

Semele napisał:
Co do wywodu wuja powtorzonego, to uznaję, ze jest on nie na temat. Wuju piszesz tak jakby obok.nie odpowiadasz na moje pytania. Może ich nie rozumiesz.

To, że napiszesz "mnie chodziło o coś innego", nie mówi mi nic poza tym, że wciąż nie wiadomo, o co ci chodziło. Musisz rzeczowo reagować na moje odpowiedzi.

A rzeczowe reagowanie to uwagi w rodzaju "z tym się przecież zgadzam", "z tym się nie zgadzam, bo", "niezrozumiałe jest dla mnie natomiast"... I tego brakuje!



========================== @Lucek ===========================
lucek napisał:
czyli świadomość jednak nie jest pierwotna, a ciało (materia) :)

A skąd ci to do głowy przyszło?

luck napisał:
w kwesti aborcji wuj jest w błędzie, istotą jest przekonanie, że nikt nie ma prawa decydować o wartości cudzego życia i je odbierać, nawet jeśli człowiek jest warzywem, i to jest etyka nie tylko KrK.

Myślałby kto, że i prawda. Wartością nie jest ani życie ani kolor niebieski, wartością jest odczucie. Wyrządzenie krzywdy nie polega na tym, że przemalujesz niebieskie na zielone, ani na tym, że zatrzymasz proces płynięcia wody z kranu czy proces życiowy. Wyrządzenie krzywdy polega na tym, że uczynisz istocie świadomej coś, co w niekorzystny sposób wpłynie na jej odczuwanie. Nie ma krzywdy tam, gdzie nie ma skrzywdzonego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 15:20, 16 Gru 2020    Temat postu:

Cytat:
Myślałby kto, że i prawda. Wartością nie jest ani życie ani kolor niebieski, wartością jest odczucie.


zupełnie w łysej pale Ci się miesza :) czyje odczucie? twoje? twoje odczucie ma decydować o tym, czy ktoś ma prawo żyć ?

nie wuju :) w sferze materialnej najwyższą wartością jest życie, duchowej wola, lub jej domniemanie, o ile zainteresowany sam jej wyrazić nie może :wink:

a z tymi nazi-lewackimi, eugenicznymi, przekonaniami to ewidentnie wyznania pomyliłeś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:09, 16 Gru 2020    Temat postu:

Trochę zrozuimialam.
Wyobraxmy sobie jednak taka sytuację. Wybuch bomby wodorowej. Wszystkie zywe istoty giną. Zostaje tylko ta matka z dzieckiem w łonie.
Czy to dziecko w tym ukladzie dojrzeje (bo brak jest sieci)?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 17:21, 16 Gru 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 17:20, 16 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Ideologia” jest to upiększenie rzeczy odrażających i wstrętnych, jest to opłatek, w którym ludzkość połyka podawane jej trucizny, jest to właśnie owe humanitarne ogłuszanie ofiary przed ubojem. Po wojnie przeżyliśmy jednak okres reakcji przeciw nacjonalizmowi. Fala się cofnęła, ale nie znikła. Nie zostały bowiem zasypane źródła nacjonalizmu. Pozostały w stanie potencjalnym wszystkie antagonizmy społeczne, polityczne, narodowościowe, z których rodzi się wojna. A narodziny wojny poprzedzić musi rozprzestrzenienie podniecającej „ideologii”. Nieuniknioną była więc powrotna fala nacjonalizmu. I nadeszła. Ogarnęła ona dziś szerokie tereny.

Jedną z charakterystycznych cech


Semele, odważnie zakładając, że post nie jest od rzeczy, spieszę wyjaśnić, że to co wyżej to raczej aksjomatyka KrK, w bardzo dużym uproszczeniu i jak dla mnie nieobowiązująca mnie, bo bycia katolikiem, wiary w nauczanie KrK, nie deklaruje :wink:

moja aksjomatyka jest podobna, w uproszczeniu, różni się jednak tym, w tym uproszczeniu, że nie decyduje za kogoś, co wg niego jest dobre, a co złe .... sama zaś aksjomatyka to nie sztywne reguły, a sposób myślenia, tam gdzie muszę wybrać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:24, 16 Gru 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
Ideologia” jest to upiększenie rzeczy odrażających i wstrętnych, jest to opłatek, w którym ludzkość połyka podawane jej trucizny, jest to właśnie owe humanitarne ogłuszanie ofiary przed ubojem. Po wojnie przeżyliśmy jednak okres reakcji przeciw nacjonalizmowi. Fala się cofnęła, ale nie znikła. Nie zostały bowiem zasypane źródła nacjonalizmu. Pozostały w stanie potencjalnym wszystkie antagonizmy społeczne, polityczne, narodowościowe, z których rodzi się wojna. A narodziny wojny poprzedzić musi rozprzestrzenienie podniecającej „ideologii”. Nieuniknioną była więc powrotna fala nacjonalizmu. I nadeszła. Ogarnęła ona dziś szerokie tereny.

Jedną z charakterystycznych cech


Semele, odważnie zakładając, że post nie jest od rzeczy, spieszę wyjaśnić, że to co wyżej to raczej aksjomatyka KrK, w bardzo dużym uproszczeniu i jak dla mnie nieobowiązująca mnie, bo bycia katolikiem, wiary w nauczanie KrK, nie deklaruje :wink:

moja aksjomatyka jest podobna, w uproszczeniu, różni się jednak tym, w tym uproszczeniu, że nie decyduje za kogoś, co wg niego jest dobre, a co złe .... sama zaś aksjomatyka to nie sztywne reguły, a sposób myślenia, tam gdzie muszę wybrać.


Przepraszam lucku, ale wkleilo mi się coś co zostalo w schowku z innego watku.
Ale w pewnym sensie jakos tu pasuje...😉😊
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 17:36, 16 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Przepraszam lucku


Wybaczam :) zauważyłem zresztą w ogolę poprawę u Ciebie, na szczególną pochwałę na pewno zasługuje twoje stwierdzenie (w innym temacie) "jesteś wybitny Lucku" (czy coś podobnego).

Tak trzymaj Semele :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:25, 16 Gru 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
Przepraszam lucku


Wybaczam :) zauważyłem zresztą w ogolę poprawę u Ciebie, na szczególną pochwałę na pewno zasługuje twoje stwierdzenie (w innym temacie) "jesteś wybitny Lucku" (czy coś podobnego).

Tak trzymaj Semele :)


Wiem, że mężczyzna zawsze musi mieć rację...😉🙂.
Myślę, że bardziej korzystnie jest gdy dyskusje przebiegają w przyjacielskiej atmosferze. A że mamy inne zdania na różne tematy. O to chodzi na forum...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 21:37, 16 Gru 2020    Temat postu:

tak Semele, mężczyzna ma zawsze rację, ale przecież nie wymaga rozumu od kobiety ....

więc, nie ma się co obrażać na rzeczywistość :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:32, 16 Gru 2020    Temat postu:

==================== @Semele ===================
napisał:
Wyobraxmy sobie jednak taka sytuację. Wybuch bomby wodorowej. Wszystkie zywe istoty giną. Zostaje tylko ta matka z dzieckiem w łonie.
Czy to dziecko w tym ukladzie dojrzeje (bo brak jest sieci)?

W takim konkretnym przypadku sieć zapewne pozostaje, bo istot świadomych jest na naszym świecie doczesnym zapewne wiele więcej niż na jednej planecie. Ale wyobraźmy sobie, że na skutek jakiejś katastrofy unicestwione zostaną wszystkie poza tą jedną matką z dzieckiem w łonie.

W tym przypadku są różne opcje; ciebie najbardziej interesować pewno będzie ta z Bogiem jak stwórcą. Jeśli Bóg jest stwórcą, to sieć istnieje nadal; istniałaby nadal nawet gdyby na "tym świecie" pozostała tylko jedna jedyna osoba. Konstruktorem i gwarantem funkcjonowania tej sieci jest bowiem Bóg, a skoro Bóg zdecydował się pozostawić na "tym świecie" jedną samotną osobę, to znaczy, że świat ma funkcjonować według tych samych zasad co do tej pory (gdyby to było zbyteczne, to osoba ta byłaby ze świata zabrana i wtedy można byłoby mówić, że świata tego już nie ma). Tak więc nawet ta jedna osoba musiałaby na przykład jakoś się wyżywić, by nie umrzeć. Jeśli byłaby to matka z dzieckiem w łonie, to musiałaby dbać także o to dziecko, by go nie poronić, a potem by je wychować. Gdyby to był chłopiec, to mogłaby potem próbować w "tradycyjny" sposób odtworzyć ludzkość. A nawet gdyby była sama, ale miała do dyspozycji dostatecznie zaawansowaną technologię, mogłaby próbować odtworzyć ludzkość klonując się.



==================== @Lucek ===================
lucek napisał:
twoje odczucie ma decydować o tym, czy ktoś ma prawo żyć ?

A niby to twoje odczucie miałoby o tym decydować? Nie, Lucku, ani moje ani twoje odczucie nie są tu miarodajne. W przypadku płodu decyzja musi należeć do matki, bo to się w jej ciele dzieje i od jej ciała zależy. My możemy tylko wyrażać nasze opinie o tym, kiedy zaczyna się człowiek. Opinia zgodna z katolicką dogmatyką jest tutaj tylko jedna: człowiek zaczyna się, gdy płód rozwinie dostatecznie swój centralny układ nerwowy. Natomiast za niespójności logiczne wywołane politycznymi ambicjami tego czy innego urzędnika nie odpowiadam; niech się z tego tłumaczą ci, którzy je akceptują.

lucek napisał:
w sferze materialnej najwyższą wartością jest życie, duchowej wola, lub jej domniemanie, o ile zainteresowany sam jej wyrazić nie może

O najwyższej wartości życia może mówić weganin, choć i tak to wyklucza rośliny i bakterie. Natomiast wolę może mieć tylko istota świadoma, więc ten postulat pokrywa się z moim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Śro 23:59, 16 Gru 2020    Temat postu:

niestety, nie jest z wujem możliwa racjonalna rozmowa, gdyż jak tu, nie odróżnia wuj naucznia KrK od swoich przekonań, a odnoszę się do nich w kontekście wuja deklaracji bycia katolikiem ;)... choć i to rzecz wtórna, bo pierwotna odnosi się do wuizmu i jego tezy o pierwotności świadomości, przed materią... gdzie wujowa argumentacja za dopuszczalnością aborcji wskazuje, że sam wuj nie wierzy w to, co wuizmem innym wciska :)

ponadto, w sensie w jakim można by uznać wuizm w tym aspekcie za nie sprzeczny, wcale materializmowi, wbrew temu co się wujowi wydaje, nie zaprzecza ani go nie podważa :)

po prostu wuju totalna ignorancja z twojej strony
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:33, 18 Gru 2020    Temat postu:

lucek napisał:
w sensie w jakim można by uznać wuizm w tym aspekcie za nie sprzeczny, wcale materializmowi, wbrew temu co się wujowi wydaje, nie zaprzecza ani go nie podważa :)

To zabawne. Jak rozumiem, jest to twoja wiedza objawiona, bo chociaż sam się przyznajesz, że nie wuizmu nie rozumiesz, to niczym prorok co nie pojmuje co mu objawiono lecz bogobojnie to głosi, oceniasz autorytatywnie i ostatecznie stan sprzecznościach i konsekwencji tegoż wuizmu.

W tej sytuacji nie dziwi, co napisałeś o mnie i o katolicyzmie.

Dobra, wychodzi na to, że możemy zgodzić się w jednym punkcie: że racjonalna rozmowa wuja z luckiem nie jest możliwa :P. Co zresztą wychodzi na jaw nie po raz pierwszy. Wesołych Świąt!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Pią 0:57, 18 Gru 2020    Temat postu:

Cytat:
To zabawne. Jak rozumiem, jest to twoja wiedza objawiona, bo chociaż sam się przyznajesz, że nie wuizmu nie rozumiesz, to niczym prorok co nie pojmuje co mu objawiono lecz bogobojnie to głosi, oceniasz autorytatywnie i ostatecznie stan sprzecznościach i konsekwencji tegoż wuizmu.


nie wiem czy to zabawne ... raczej smutne, że sam nie wiesz o czym mówisz .... więcej mogę ci to wytłumaczyć, to czego sam nie rozumiesz, a nie rozumiesz, że mówisz o dwóch różnych rzeczach i mieszasz ich elementy z czego wychodzi wuizm, będący faktycznie bełkotem ... a sprawa jest prosta, gdy rozumie się, że czym innym jest natura poznania, u Ciebie "polipsyzm", a powinien być solipsyzm, a czym innym treść tego poznania .... po prostu mieszasz elementy tych systemów pojęć - nie rozumiesz różnicy :wink:


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pią 1:07, 18 Gru 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 5:25, 18 Gru 2020    Temat postu:

Cytat:
napisał:
Wyobraxmy sobie jednak taka sytuację. Wybuch bomby wodorowej. Wszystkie zywe istoty giną. Zostaje tylko ta matka z dzieckiem w łonie.
Czy to dziecko w tym ukladzie dojrzeje (bo brak jest sieci)?

W takim konkretnym przypadku sieć zapewne pozostaje, bo istot świadomych jest na naszym świecie doczesnym zapewne wiele więcej niż na jednej planecie. Ale wyobraźmy sobie, że na skutek jakiejś katastrofy unicestwione zostaną wszystkie poza tą jedną matką z dzieckiem w łonie.

W tym przypadku są różne opcje; ciebie najbardziej interesować pewno będzie ta z Bogiem jak stwórcą. Jeśli Bóg jest stwórcą, to sieć istnieje nadal; istniałaby nadal nawet gdyby na "tym świecie" pozostała tylko jedna jedyna osoba. Konstruktorem i gwarantem funkcjonowania tej sieci jest bowiem Bóg, a skoro Bóg zdecydował się pozostawić na "tym świecie" jedną samotną osobę, to znaczy, że świat ma funkcjonować według tych samych zasad co do tej pory (gdyby to było zbyteczne, to osoba ta byłaby ze świata zabrana i wtedy można byłoby mówić, że świata tego już nie ma). Tak więc nawet ta jedna osoba musiałaby na przykład jakoś się wyżywić, by nie umrzeć. Jeśli byłaby to matka z dzieckiem w łonie, to musiałaby dbać także o to dziecko, by go nie poronić, a potem by je wychować. Gdyby to był chłopiec, to mogłaby potem próbować w "tradycyjny" sposób odtworzyć ludzkość. A nawet gdyby była sama, ale miała do dyspozycji dostatecznie zaawansowaną technologię, mogłaby próbować odtworzyć ludzkość klonując się.



Czy Bóg to naczelna świadomość realna?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Pią 5:27, 18 Gru 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:22, 21 Gru 2020    Temat postu:

============== Semele ===============
Semele napisał:
Czy Bóg to naczelna świadomość realna?

Określenie "naczelna świadomość realna" jest co prawda trochę niecodzienne, ale skoro chcesz go użyć, to tak :).

============== Lucek ===============
lucek napisał:
czym innym jest natura poznania, u Ciebie "polipsyzm", a powinien być solipsyzm, a czym innym treść tego poznania

Polipsyzm to hipoteza ontologiczna utrzymująca, że istnieje wiele "jestem". Solipsyzm to hipoteza ontologiczna utrzymująca, że istnieje tylko jedno "jestem."

Mawia się też o solipsyzmie jako o fakcie poznawczym: mamy do dyspozycji tylko postrzeżenia. Taki solipsyzm rzeczywiście orzeka o naturze poznania, ale ja NIE używam, nigdy nie używałem i raczej nigdy nie będę używał słowa "solipsyzm" w tym znaczeniu, gdyż uważam to za potwornie mylące.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Pon 0:33, 21 Gru 2020    Temat postu:

wuj napisał:
utrzymująca, że istnieje tylko jedno "jestem."


nie, to "ja sam poznaje" czyli "istnieje tylko jednostkowy podmiot poznający" :wink:

i nie pleć bzdur :)

Cytat:
Mawia się też o solipsyzmie jako o fakcie poznawczym: mamy do dyspozycji tylko postrzeżenia. Taki solipsyzm rzeczywiście orzeka o naturze poznania, ale ja NIE używam, nigdy nie używałem i raczej nigdy nie będę używał słowa "solipsyzm" w tym znaczeniu, gdyż uważam to za potwornie mylące.

bo sam ludziom wodę z mózgów robisz, a efekty jak widać .... fedor się zastanawia, czy aby mózg w słoiku jest jego :cry:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:26, 21 Gru 2020    Temat postu:

Lucku, ręce opadają. Ale skoro zabetonowałeś sobie w głowie epistemologiczne znaczenie słowa "solipsyzm", to po prostu wprowadźmy nowe słowo, które będzie oznaczało ontologię utrzymującą, że istnieje tylko jedno "jestem": niech się to nazywa monopsyzm. Jego zaprzeczenie nadal może się nazywać polipsyzmem. Czy teraz jesteś bardziej Lucky Luckiem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18598
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:32, 21 Gru 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Lucku, ręce opadają. Ale skoro zabetonowałeś sobie w głowie epistemologiczne znaczenie słowa "solipsyzm", to po prostu wprowadźmy nowe słowo, które będzie oznaczało ontologię utrzymującą, że istnieje tylko jedno "jestem": niech się to nazywa monopsyzm. Jego zaprzeczenie nadal może się nazywać polipsyzmem. Czy teraz jesteś bardziej Lucky Luckiem?

To co tu piszesz, jest głównym powodem, dla którego z luckiem tak trudno jest się porozumieć. Ja też to przeżywałem nie raz, widząc jakiś komentarz na temat swoich tekstów, w którym lucek stwierdzał, czego ja rzekomo "nie rozumiem", albo w czym w ogóle jestem totalnym głupcem, a co chyba wynikało z tego, że stosowałem inne znaczenia słów, niż uznawał je lucek. Wydaje mi się jednak, że te moje znaczenia słów były bardziej zgodne z przyjętymi definicjami i tym, jak ludzie je używają, niż to, co sugeruje lucek. Ale to nie było ważne. Ważne było to, że lucek właśnie taką uznaje definicję, jaką uznaje, więc cały świat powinien - w bliżej nieokreślony sposób - najpierw tę definicję rozpoznać, a potem w całości się zastosować.
A świat, jak to świat - działa wedle swoich praw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Pon 23:54, 21 Gru 2020    Temat postu:

wuj napisał:
Lucku, ręce opadają. Ale skoro zabetonowałeś sobie w głowie epistemologiczne znaczenie słowa "solipsyzm", to po prostu wprowadźmy nowe słowo, które będzie oznaczało ontologię utrzymującą, że istnieje tylko jedno "jestem": niech się to nazywa monopsyzm. Jego zaprzeczenie nadal może się nazywać polipsyzmem. Czy teraz jesteś bardziej Lucky Luckiem?


taki idiotyzm jak "polpsyzm" to sam możesz sobie wprowadzać i wprowadziłeś w wuiźmie, gdzie "istnienie" definiujesz w sposób, który uniemożliwia ci uznanie istnienia innych świadomości, bo "istnieje" jedynie twoja, .... a jednak z czapy dorzucasz istnienie innych świadomości, których w ogóle dostrzegać nie możesz.

PS
wbij sobie wuju do pustej łepetyny, solipsyzm to "ja sam poznaje", czyli przekonanie o istnieniu jedynie jednostkowego podmiotu poznającego :)


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Wto 0:02, 22 Gru 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:13, 22 Gru 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
wujzboj napisał:
Lucku, ręce opadają. Ale skoro zabetonowałeś sobie w głowie epistemologiczne znaczenie słowa "solipsyzm", to po prostu wprowadźmy nowe słowo, które będzie oznaczało ontologię utrzymującą, że istnieje tylko jedno "jestem": niech się to nazywa monopsyzm. Jego zaprzeczenie nadal może się nazywać polipsyzmem. Czy teraz jesteś bardziej Lucky Luckiem?

To co tu piszesz, jest głównym powodem, dla którego z luckiem tak trudno jest się porozumieć. Ja też to przeżywałem nie raz, widząc jakiś komentarz na temat swoich tekstów, w którym lucek stwierdzał, czego ja rzekomo "nie rozumiem", albo w czym w ogóle jestem totalnym głupcem, a co chyba wynikało z tego, że stosowałem inne znaczenia słów, niż uznawał je lucek. Wydaje mi się jednak, że te moje znaczenia słów były bardziej zgodne z przyjętymi definicjami i tym, jak ludzie je używają, niż to, co sugeruje lucek. Ale to nie było ważne. Ważne było to, że lucek właśnie taką uznaje definicję, jaką uznaje, więc cały świat powinien - w bliżej nieokreślony sposób - najpierw tę definicję rozpoznać, a potem w całości się zastosować.
A świat, jak to świat - działa wedle swoich praw.


To Michał wiesz jak się czują ludzie gdy komentuje ich wypowiedzi Fedor.
Ciebie fedor lubi, raz tylko nazwał Ciebie jakoś tak na p..

Czy forum zyskuje w ten sposób......
Może nieraz można się pośmiać. Lepiej jednak gdyby to było bardziej finezyjne i nie tak
Totumfackie.
:wink: :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Wto 12:36, 22 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
To Michał wiesz jak się czują ludziegdy komentuje ich wypowiedzi Fedor.
Ciebie fedor lubi, raz tylko nazwał Ciebie jakoś tak na p..


Semele to nie ma nic do rzeczy :) ważne jak problem wygląda merytorycznie, a wygląda tak, że tak jak tu, gość nie rozumie, że nie rozmawiamy, spieramy się o to, w jakim znaczeniu on używa danego słowa, a o tym, w jakim znaczeniu osoba trzecia używa słowa ...

błądzić jest rzeczą ludzką, można się też nie zgadać .... ale gdy ktoś używa argumentu, że on woli używać słowa w znaczeniu jakim mu się podoba i wskaże się facetowi, że nie rozmawiamy tu o jego preferencjach a o preferencjach osoby trzeciej, a gość dalej jako argumentu używa swoich preferencji, to nie pozostaje nic innego jak stwierdzenie faktu, że gość jest totalnym kretynem :)

wiem, że to niezgodne z panującą poprawnością polityczną, ale takie są fakty, a na rzeczywistość nie ma co się obrażać

zwłaszcza, że Dyszyński i tak się nie obrazi bo nie uwierzy, że jest zwykłym kretynem, on ma inne zdanie o sobie .... raczej zinterpretuje to wg swojej mentalności, jako chęć "pokonania" jego, a nie chęć pomocy, żeby durnia z siebie nie robił :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:54, 22 Gru 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
To Michał wiesz jak się czują ludziegdy komentuje ich wypowiedzi Fedor.
Ciebie fedor lubi, raz tylko nazwał Ciebie jakoś tak na p..


Semele to nie ma nic do rzeczy :) ważne jak problem wygląda merytorycznie, a wygląda tak, że tak jak tu, gość nie rozumie, że nie rozmawiamy, spieramy się o to, w jakim znaczeniu on używa danego słowa, a o tym, w jakim znaczeniu osoba trzecia używa słowa ...

błądzić jest rzeczą ludzką, można się też nie zgadać .... ale gdy ktoś używa argumentu, że on woli używać słowa w znaczeniu jakim mu się podoba i wskaże się facetowi, że nie rozmawiamy tu o jego preferencjach a o preferencjach osoby trzeciej, a gość dalej jako argumentu używa swoich preferencji, to nie pozostaje nic innego jak stwierdzenie faktu, że gość jest totalnym kretynem :)

wiem, że to niezgodne z panującą poprawnością polityczną, ale takie są fakty, a na rzeczywistość nie ma co się obrażać

zwłaszcza, że Dyszyński i tak się nie obrazi bo nie uwierzy, że jest zwykłym kretynem, on ma inne zdanie o sobie .... raczej zinterpretuje to wg swojej mentalności, jako chęć "pokonania" jego, a nie chęć pomocy, żeby durnia z siebie nie robił :)


Może ta debata bedzie przykładem jak można prowadzić dyskusje świtopoglądowe. Naprawdę ciekawa. Pastor bardzo sympatyczny.

https://youtu.be/cK6O3LgvsM4

Kurcze nie to wkleiłam...

Ta debata: https://www.youtube.com/watch?v=xoMvFL1hTgI&feature=youtu.be


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 12:59, 22 Gru 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Wto 13:17, 22 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Może ta debata bedzie przykładem jak można prowadzić dyskusje świtopoglądowe.


to spróbuj rzeczowo podyskutować z wujem czy z Dyszyńskim .... sama wiesz jak to wygląda np. też pamiętam jak tu na forum wuj rozpisywał się o rozwoju komórek układu nerwowego (dyskusja o aborcji, inne tematy), teraz czytam jak pisze do ciebie, że te poglądy to prehistoria, czasy gdy był ateistą .....

z hipokrytą debaty nie ma, można zniżyć się do jego poziomu i uprawiać demagogię, ale to nie dyskusja ... wg nauk Jezusa należałoby otrzepać kurz z kolan i pereł między wieprze nie rzucać .... ale :) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:41, 22 Gru 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Semele napisał:
Może ta debata bedzie przykładem jak można prowadzić dyskusje świtopoglądowe.


to spróbuj rzeczowo podyskutować z wujem czy z Dyszyńskim .... sama wiesz jak to wygląda np. też pamiętam jak tu na forum wuj rozpisywał się o rozwoju komórek układu nerwowego (dyskusja o aborcji, inne tematy), teraz czytam jak pisze do ciebie, że te poglądy to prehistoria, czasy gdy był ateistą .....

z hipokrytą debaty nie ma, można zniżyć się do jego poziomu i uprawiać demagogię, ale to nie dyskusja ... wg nauk Jezusa należałoby otrzepać kurz z kolan i pereł między wieprze nie rzucać .... ale :) :wink:


Z Michałem nie dyskutuję. Natomiast co do wuja, muszę rozwiązać tę zagadkę.
Jakie są powody....Złożone.....


Cytat:
Semele napisał:
Czy Bóg to naczelna świadomość realna?
Wuj
Określenie "naczelna świadomość realna" jest co prawda trochę niecodzienne, ale skoro chcesz go użyć, to tak :).


Dlaczego uważasz to za niecodzienne, wszystko wynika z Twojego rozumowania.
Tylko nie odpowiedziałeś czy Bóg ma układ nerwowy. Ale pewnie nie...


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 20:43, 22 Gru 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22823
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:47, 22 Gru 2020    Temat postu:

================= @Semele ===============
wuj napisał:
Określenie "naczelna świadomość realna" jest co prawda trochę niecodzienne, ale skoro chcesz go użyć, to tak :).
Semele napisał:
Dlaczego uważasz to za niecodzienne, wszystko wynika z Twojego rozumowania.

Nazewnictwo nie wynika z rozumowania, Semele :D. Słowo "naczelna" jest tu zresztą o tyle nieadekwatne, że kojarzy się z czymś po prostu stojącym na wyższym poziomie rozwoju lub na wyższym stanowisku. Relacja pomiędzy nieomylnym, nieograniczonym Stwórcą i omylnym, ograniczonym stworzeniem nie jest rodzaju "pewna różnica w poziomie rozwoju" czy "pewna różnica w stanowisku".

Semele napisał:
Tylko nie odpowiedziałeś czy Bóg ma układ nerwowy. Ale pewnie nie...

Już nie raz pytałaś i już nie raz odpowiadałem. Oczywiście, że nie. Układ nerwowy to struktura dostosowana do warunków świata fizycznego, ten zaś jest uwarunkowany hipotetyczną samowystarczalnością: jest taki, by można było równie dobrze wierzyć jak i nie wierzyć w Boga.


================= @lucek ===============
lucek napisał:
taki idiotyzm

Jak widać, prowadzenie rozmowy z tobą to nieporozumienie.

W zasadzie powinienem teraz napisać, że przeczytam resztę jak usuniesz niekulturalne odzywki, ale skoro tym razem nie wytrzymałeś praktycznie ani chwili... Cierpliwości mam wiele, ale do ciebie już mi się wyczerpała w wielokrotnych podejściach, które wcześniej czy później (zwykle wcześniej) zawsze kończą się tak samo, jak powyżej, przy błyskawicznym spadku merytoryczności do poziomów poniżej zera. Będę co prawda czytał "do pierwszego bluzgu" co do mnie napiszesz, ale nie będę już traktował twoich obelg z pobłażaniem. Czyli na każdą, bezdyskusyjnie każdą niekulturalną zagrywkę z twojej strony będę reagował znakiem STOP.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin