Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dyskurs -pozimy świadomości, mózg intuicyjny itd
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:00, 28 Lut 2018    Temat postu:

Dyskurs - dla mnie pojęcia niska świadomomość, rozwój duchowy, wysoki poziom świadomości - zupełnie nie mają sensu. Ja nie mierze przeżyć wewnętrznych taką skalą. Bo poprostu to dla mnie brzmi - trochę Nietzcheańsko - umieszczanie się na skali hierarchicznej - rozwojowej powoduje, że oceniam jednych niżej na skali innych wyżej, że jestem lepszy od innych i że innii są ode mnie lepsi. Nie rozumiem po co?
Taka kastowość zupełnie mnie nie interesuje. W niektórych tradycjach zupełnie nie chodzi o takie ściganie - widzenie siebie na skali.
Ocena intencji - co to da, nie ma do tego wglądu i po co.
Nie jesteśmy w stanie ocenić.
Rozwój to coś absurdalnego - ja gdy myślę, że się rozwijam, raczej bywa to cofaniem, - nie rozumiem zupełnie mierzenia swoją skalą.
Poznawczo jesteśmy ograniczeni.
Każdy ma swój świat więc nie ma co go burzyć - a zmienić świata nie zmienimy. Po co zmieniać świat według swojej miary. To utopia.
Ty Dyskurs nie mierzysz tą samą miarą co ja. Nie dogadamy się.
Odpocznij i tyle
Powiedziała nizka świato mość niż ka do kwadratu ;) "guru pozory mylą " wszedł na górę i spadł kiedy spadał myślał że leci taki był z niego cymbał
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 1:27, 28 Lut 2018    Temat postu:

No widzisz, WillGesenius, gdybys tak napisal od poczatku, bylaby to twoj opinia tylko ewidentnie nie dotyczylaby skali Hawkins (1995), bo ta badana byla przez 2 dekady na tysiacach osob z roznych kultur na bazie weryfikacji sily miesni w oparciu na reakcje na bodzce. Niczego innego nie czyni neuronauka tylko dodatkowo bada aktywnosc synapsow w mozgu. I tak patrzac na skale Hawkins (1995) osoba upokorzona (uczucie oznakowane jako 20 Log i minimum skali) jest w stanie popelnic samobojstwo, bo po pierwsze czlowiek jest jedynym stworzeniem na ziemi, ktore trzeba zachecac do zycia, po drugie - jak pisze Dr. Brown wstyd i upokorzenie sa poteznymi uczuciami bedacymi w stanie czlowieka zabic lub naklonic do samobojstwa.

Atakujac mnie (omamiona) z dumy ego, nie spodziewales sie, ze wybacze ci, bo sie nic nie stalo ale napisze to z poziomu uczucia wybaczania intelektu aby dodac wartosci dla ogolu. Aby odczuwac empatie do ciebie potrzebuje uczucia co najmniej czci i najlepiej czynie to w skupieniu medytacji Tonglen wysylajac ci dobra energie, abys nie kierowala sie prostakami jak Artur Krol (tylko w wywroconej do gory nogami Polsce taki czlowiek moze funkcjonowac jako lider transformacji i coach - u nas za brak kultury osobistej i ewidentny brak pilaru osobowosci adaptacji socjalnej i stabilnosci emocjonalnej dostalby brak akceptacji spolecznej i doswiadczylby na wlasne zyczenie career assassination czyli popelnilby harakiri wlasnej kariery.

Napisalam ten tekst z mysla o zamieszczeniu na jego blogu, ale po przeczytaniu kilu odpowiedzi do osob wpisujacych, wlosy stanely mi na glowie i spytalam sie "po co?" Skoro w Polsce istnieje przyzwolenie na znnecanie sie socjalne przez liderow transformacji i coach'ow, to widocznie wiekszosc Polakow potrzebuja takiego traktowania i jest na nie i popyt i podaz. Teraz rozumiem dlaczego moja siostrzenica i jej maz z Polski mowili mi, ze ostroznie wybieraja ludzi z ktorymi spedzaja czas.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Artur Król: "U tego samego 15-letniego Polaka co innego będzie przejawem rozwoju na imprezie z kumplami, a co innego w domu z rodzicami."

Interesujący światopogląd osoby, która buduje swoją reputację w sekcji "O mnie" przez swoje publikacje jako "zmieniacz" (Eng. change agent, transformational leader) i "coach". Czy mam rozumieć, że postulujesz, iż po wyjściu z domu 15 latek powinien "wyłączyć" system wartości przekazany mu od najwcześniejszego wieku przez rodziców na potrzeby "co innego bedzie przejawem rozwoju na imprezie z kumplami"? Mam nadzieję, że nie jesteś i nie jest Twoja intencje zostanie rodzicem.

http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/dyskurs-pozimy-świadomości-mózg-intuicyjny-itd,10627.html#365851

Twoja interpretacja hierarchii osobowość człowieka (Graves) - Twoja kwestionowaną inwestycję czasu na wzmianke zapisków Leary w trakcie odbywania kary za przestępstwo kryminalne pominę z szacunku dla Ciebie jako człowieka milczeniem - która ewidentnie nie jest poziomem świadomości człowieka, zatoczyła po 5 latach koło indoktrynując czlowieka i powodujac nerwicą lękową w aspekcie stanów świadomości ludzkiej, który zaatakował mnie za moje poszanowanie pracy nad świadomością ludzką przez Sir David Ramon Hawkins, M. D., Ph. D. przez między innymi publikacje na [link widoczny dla zalogowanych] "Power vs. Force" na bazie pracy doktorskiej i 20 letnich badań świadomości ludzkiej na całym świecie.

Podobnie jak roboczych definicji świadomości ludzkiej jest w środowisku akademickim sporo, bo jak w badaniu każdego fenomenu należy zbudować jego kontekst i oprzeć na istniejącej literaturze naukowej, wystarczy znajomość języka angielskiego i porównanie czy istnieją już publikacje naukowe w języku polskim aby zweryfikowac wlasna. Podobnie jest z fenomenem osobowości ludzkiej, która według publikacji Ivancevich et al. (2014) jest zestawem relatywnie stabilnych uczuć i zachowań, które tworzone są przez czynniki genetyczne i środowiskowe. Na zestaw relatywnie stabilnych uczuć i zachowań ma wpływ 5 pilarow osobowości ludzkiej czyli bycie ekstrawertykiem (brak samorefleksji, myślenie głośne i grupowe) lub introwertykiem (samorefleksja i myślenie samodzielne), suwerenność emocjonalna, zgodność społeczna mimo różnicy opinii, sumienność (bycie niezawodnym, zorganizowanym, dokładnym, i odpowiedzialnym) i otwartość na nowe doświadczenia (otwarty umysł, kreatywność, zdrowa ciekawość, i inteligencję).

Artur Król" "... moje wpisy, w których piszę 'na nie' budzą największe emocje, choćby dlatego, że dotykają często rozwojowych świętych krów ;)" Interesujący epitet zastępczy u "zmieniacza". Niech zgadnę, taki styl pisania dobrze się sprzedaje, prawda? Stąd w sekcji o mnie nie ma nic o Tobie lecz linki do Twoich publikacji, prawda?

Artur Król: "Ale jak z większością błedów poznawczych, czasem wystarczy po prostu sprawdzić ..." Ewidentnie tak aby nie stawiać znaku równości pomiędzy osobowością a świadomością człowieka.

Podając informacje ze środowiska akademickiego z referencją autora lub autorów, angażowałbyś się w propagację fenomenu który łączy publikacje akademickie z publikacjami dla osób spoza środowiska akademickiego, które często nie mają do publikacji akademickich dostępu, i miałbyś szansę zmiany przez podanie informacji i pozwolenie aby Twoje czytelnik sam wyciągał wnioski. W przypadku fenomenu osobowości ludzkiej, wniosek, że osobowości ludzkich jest tyle ile żyjących oudzi na świecie nie jest trudny. "Zmieniacz", który nie dokonuje zbadania fenomenu zanim wypowie się w jego temacie i nie powołuje się na opracowania naukowe po zweryfikowaniu dowodzi, że jego pilary osobowości
w aspekcie sumienności czyli byciu niezawodnym, zorganizowanym,
dokładnym, i odpowiedzialnym oraz otwartości na nowe doświadczenia czyli
bycie otwartym, kreatywnym, ciekawym i inteligentnym wieloaspektowo potrzebują pracy nad sobą aby przynosić ich konstruktuwne efekty do społeczności Polski obecnie w stanie konfliktu i aby nie tworzyć własnych hierarchi jak dla przykładu ja - Artur Król i te "rozwojowe święte krowy".

Jestem przed obroną pracy doktorskiej w przewodnictwie organizacyjnym i rozwoju zasobów ludzkich i polecam pokorę. Jeśli lista czyichś osiągnięć w życiu jest taka jak ta [link widoczny dla zalogowanych] i wielu osobom nie starcza życia aby taką mieć, to nietrudno jest wyciągnąć logiczny wniosek, że ten czloweik wiele dobrego dla ogółu ludzkości zrobił i nie stawiać znaku równości pomiędzy jego pracami opublikowanymi naukowo na podstawie największej praktyki psychiatrii w USA przez okres 50 lat na równi z "zapiskami" osoby odbywającej karę w instytucji korekcyjnej. To dotyczy Twojego wpisu do osoby dokonującej zapisu pod Twoim zapisem na blogu.

Odnosze wrażenie, że wiarygodnosc to to u Ciebie "raczkujacy" fenomen. Inspirowanie człowieka nie polega na podawaniu mu gotowych odpowiedzi ale na moblizacji jego mózgu wraz z aparatem podświadomości jako referencji doświadczeń życiowych w celu przemyślenia fenomenu, zadania kwestii, spojrzenia na fenomen z innej perspektywy i w razie pozostania przy wyjściowej opinii ewidentnie pilar osobowości społecznej zgody mimo różnicy opinii pozwala nam na podroz poznania zwana życiem z poszanwaniem siebie i posznowaniem innych mimo różnic, bo te są przyprawa życia.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 1:30, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 2:39, 28 Lut 2018    Temat postu:

Dla mnie pan Hawkins stwarzał pozory. Przynmajmniej w "sile i mocy" nie wyjął żadnego Asa z rękawu i nie pokazał oto dowody na moją teorię. Wyglądało to jak pseudonaukowa nowomowa gdzie nie widać było żadnych jasnych przesłanek i wszystko wydawało się wadliwe (parę rzeczy wskazałem), metoda, sposób badania bez znajomości światopoglądu, mentalnościi, kulturowego zaczepienia, jedynie parę ogólnikowych frazesów co do reakcji mięśni na pojęcia. Ale chwileczkę - jakie - w jakim kontekście. Wada za wadą i kluczenie po omacku po niczym. Mnie do niczego nie przekonał. Ale najbardziej drażniło jego wszędobylskie ocenianie wszystkiego według jego miary, nie było tam żednych domniemań, pytań tylko zwyczajne doktrynerstwo, to jest takie, tamto jest siakie, to jest be. Żadnych być może, wydaje się. A cała mapa zupełnie bez żadnego kontekstu. Arbiitralnie wybrane ogólnikowe pojęcia - ale to że jego książka to prawie mistycyzm prawie najwyższy poziom w jego własnej skali było chyba jakimś żartem.

Takie mam wrażenia po jego lekturze i być może nie konfabuluje teraz odtwarzając wspomnienia, no ale wiem, że odbiór jego książek jest różny, mojej siostrze bardzo się podobała. No ale widzieliśmy w niej różne rzeczy - ona nie zwracała uwagi na takie rzeczy jak ja.

A ja nie mam ochoty zapoznawać się z jego pracą doktorską jeżeli pisze on takie książki.

Był on psychiatrą więc może z psychiatrii miał doktorat

Dajmy spokój już z tym Hawkinsem


Ostatnio zmieniony przez WillGesenius dnia Śro 3:44, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apolonia
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 26 Lis 2017
Posty: 329
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:02, 28 Lut 2018    Temat postu:

Hawkins swój doktorat dotyczący Mapy Poziomów Świadomości zdobył na Columbia Pacyfic University, dość kontrowersyjnej placówce, która dostała zakaz akredytowania i wydawania stopni komukolwiek w 1997 roku ze względu niską jakość prac dyplomowych.
Hawkins obronił doktorat w 1995 roku.


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 4:32, 28 Lut 2018    Temat postu:

Apolonia napisał:
Hawkins swój doktorat dotyczący Mapy Poziomów Świadomości zdobył na Columbia Pacyfic University, dość kontrowersyjnej placówce, która dostała zakaz akredytowania i wydawania stopni komukolwiek w 1997 roku ze względu niską jakość prac dyplomowych.
Hawkins obronił doktorat w 1995 roku.

[link widoczny dla zalogowanych]


Po pierwsze, tytuł doktora filozofii uzyskuje się przez obronę pracy doktorskiej, która musi spełniać rygor naukowy.

Po drugie angielski wyraz Pacific piszemy poprawnie tak jak ja to uczyniłam.

Po trzecie, dissertation nie jest u nas praca dyplomową. Jest dyzertacja lub praca doktorską/doctoral thesis, gdyż ewidentnie tytuł doktora filozofii jest u nas najwyższym tytułem naukowym.

Po czwarte, CPU straciła akredytację/status uczelni wyższej. Jak ogólnie wiadomo, uczelnia wyższa nie jest w stanie sama się akredytować.

Po piąte, dla osób z elementarną znajomością języka angielskiego poniższy tekst tłumaczy się jak następuje:

Cytat:
... an administrative court judge ruled against the appeal on June 10, 1997. Among other items, the administrative appeals judge found that CPU:
1. awarded excessive credit for prior experiential learning to many students;
2. failed to employ duly qualified faculty; and
3. failed to meet various requirements for issuing PhD degrees.
-
... sędzia sądu administracyjnego wydal orzeczenie przeciwne odwołaniu z dniu 10 czerwca 1997. Wśród innych pozycji, sędzia odwoławczy uznał, że w CPU:
1. przyznano nadmierna ilosc godzin kredytowych za uprzednie doświadczenie empirycznego uczenia się wielu studentom;
2. nie zatrudniono należycie wykwalifikowanych wykładowców; i
3. nie spełniono różnych wymogów dotyczących wydawania doktoratów.

[link widoczny dla zalogowanych]

Po szóste,
Cytat:
CPU degrees awarded before June 25, 1997 are legally valid. - stopnie naukowe przyznane przez CPU przed 25 czerwca 1997 są prawomocne

[link widoczny dla zalogowanych]

Dla osoby myślącej logicznie i dedukcyjnie, decyzje zarządu uczelni zwróciły uwagę władz i 25 czerwca roku 1997 cofnęły uczelni akredytacje/status uczelnii wyzszej a tym samym tytuły naukowe wydane po tej dacie nie są prawomocne.

Polski "zmieniacz" i coach nie uczy, że sumienność jako jeden z pięciu pilarow osobowości ludzkiej, polega na niezawodności, zorganizowaniu, dokładności, i odpowiedzialności.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 4:35, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 4:46, 28 Lut 2018    Temat postu:

WillGesenius napisał:
Dajmy spokój już z tym Hawkinsem ...
No tak, daj, bo 2:39 rano w Polsce a ty jeszcze stukasz i nic dziwnego, kortyzol ci się podnosi, w dzień jesteś nieznośny dla swojego otoczenia a w nocy nie możesz zasnąć, bo "taniec" (uwaga metafora) z kortyzolem to (o)błędne koło - kortyzol powoduje bezsenność a bezsenność podnosi kortyzol. Jak widać Apolonia jest w tej samej "sekcie", bo o 3 rano szuka w Internecie jakby pracę doktorską Hawkins zdyskredytować. Jeśli to nie jest "świrowanie" to nie wiem czym "swir" jest :)

U mnie 10:43 w nocy i idę spać, bo o 7 rano pobudka i za Chiny Ludowe nie zakłócam sobie cyklu dobowego, bo "swirem" nie jestem :)

Wyczyśćcie sobie negatywną karmę :)

Sir David Ramon Hawkins, M. D., Ph. D. "How To Clean Up Your Negative Karma"
https://youtu.be/ICyjwWBSmMI


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 4:50, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:10, 28 Lut 2018    Temat postu:

Nie dostrzegasz pewnych rzeczy Dyskurs, wybiórczo i obok czytasz innych
Pewnie gdybym zamienił się miejscami z Rokusiem, podziękowałabyś mi z pocałowaniem ręki, a tak masz humory, zachowujesz się pełną gębą asertywnie
Rokuś widocznie zmądrzał i się nie udziela.
Chyba zrobię to samo.

Podkręcania emocji przez ciebie nie rozumiem


Żyjemy w dwóch innych światach. Ale po co burzyć te światy. Ty żyj w swoim ja będę żył w swoim. Ty mego nie zrozumiesz, ja twojego
wierz sobie w te mapy świadomości - ja nie zamierzam - dlaczego? to chyba mówiłem.

Negatywną Karmę? Co ty jasnowidz jesteś - widzisz intencje? - punktujesz oceniasz, szufladkujesz. Tobie nie ma nic wypominać - patrzysz z góry wysokiego poziomu świadomości. To jeszcze jeden dla mnie powód aby w takie poziomy nie wierzyc


Ostatnio zmieniony przez WillGesenius dnia Śro 10:14, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 73 tematy


PostWysłany: Śro 11:04, 28 Lut 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Sir David Ramon Hawkins, M. D., Ph. D. "How To Clean Up Your Negative Karma"
https://youtu.be/ICyjwWBSmMI

Prawie każde zdanie w tym wykładzie jest błędne. Nawet te kwestie, które mają podstawy historyczne, jak to że wikingowie nie brali niewolników, tylko mordowali... I co on przy tej babie czaruje? :D
Klasycznie sekciarskie gadanie, od Boga, przez karmę do energii Kundalini jednym tchem.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Śro 11:05, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:34, 28 Lut 2018    Temat postu:

Jeszcze jedno nierozumiem dlaczego z automatu zaliczyłaś mnie do osób które źle ci życzą - o niskich intencjach. Twoja reakcja na pierwszy post była dla mnie dziwna. Można było zauważyć później dlaczego tak napisałem czym mnie pan Hawkins zirytował (jakim stylem: omnipotenckim ocenianiem, dla mnie niesprawiedliwym - wedle swojej miary). Ale ty Dyskurs za szybko wnioski podejmujesz - emocjonalnie. Jakiś chochlik miesza w uczuciach i słowach i powstają wadliwe komunikaty - inaczej chyba nie mogę tego wytłumaczyć. Nie bierz na siebie czytania - zachowuj margines, że może nie o to chodzić - jakie mamy pierwsze wrażenie. Nie rób z siebie omnipotenty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:34, 28 Lut 2018    Temat postu:

WillGesenius napisał:
Nie dostrzegasz pewnych rzeczy Dyskurs, wybiórczo i obok czytasz innych
Pewnie gdybym zamienił się miejscami z Rokusiem, podziękowałabyś mi z pocałowaniem ręki, a tak masz humory, zachowujesz się pełną gębą asertywnie
Rokuś widocznie zmądrzał i się nie udziela.
Chyba zrobię to samo.

Podkręcania emocji przez ciebie nie rozumiem


Żyjemy w dwóch innych światach. Ale po co burzyć te światy. Ty żyj w swoim ja będę żył w swoim. Ty mego nie zrozumiesz, ja twojego
wierz sobie w te mapy świadomości - ja nie zamierzam - dlaczego? to chyba mówiłem.

Negatywną Karmę? Co ty jasnowidz jesteś - widzisz intencje? - punktujesz oceniasz, szufladkujesz. Tobie nie ma nic wypominać - patrzysz z góry wysokiego poziomu świadomości. To jeszcze jeden dla mnie powód aby w takie poziomy nie wierzyc
Powyzsze blah, blah, blah ... spokoju wewnetrznego nie da. Nie wiem kim jest Rokus. Zyla tylko jedna osoba ktora calowalam po rekach, byl nia ewidentnie moj Maz :)

OK, wujku dobra rada. Zaatakowales mnie orezem, ze jestem "omamiona" tabelka (Wuj Zboj) Hawkins (1995), usilowales wejc i nadal usilujesz wchodzic w moja przestrzen emocjonalna, mimo, iz z prywatnej korespondencji - jak przypuszczalam - miales okazje poznac niezlomnosc mojej suwerennosci emocjonalnej. Ale widocznie nie uczyniles tego i to jest OK. Za ten niepotrzeby atak w afekcie zwracam sie i bede sie zwracac do ciebie z malej litery.

Tak, zyjemy w innych krajach. ty zyjesz w kraju gdzie Artur Krol dokonujacy referencji do siebie jako absolwent Uniwersytetu Warszawskiego z tytulem naukowym w psychologii oraz "zmieniacz" i "coach" w USA za sposob w jaki traktuje innych nie zrobilaby jednego kroku zawodowu. Artur Krol, ktory potrzebuje najpierw zmianic siebie aby byl w stanie konstruktywnie zmieniac innych bez wdzierania sie w ich sfere emocjonalna jest twoim autorytetem.

Napisalam o tym do niego e-mail z poczty akademickiej. Czy przeczyta, jest dla mnie bez znaczenia.

Milego dnia zycze :)


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 13:43, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:48, 28 Lut 2018    Temat postu:

WillGesenius napisał:
Jeszcze jedno nierozumiem dlaczego z automatu zaliczyłaś mnie do osób które źle ci życzą - o niskich intencjach. Twoja reakcja na pierwszy post była dla mnie dziwna. Można było zauważyć później dlaczego tak napisałem czym mnie pan Hawkins zirytował (jakim stylem: omnipotenckim ocenianiem, dla mnie niesprawiedliwym - wedle swojej miary). Ale ty Dyskurs za szybko wnioski podejmujesz - emocjonalnie. Jakiś chochlik miesza w uczuciach i słowach i powstają wadliwe komunikaty - inaczej chyba nie mogę tego wytłumaczyć. Nie bierz na siebie czytania - zachowuj margines, że może nie o to chodzić - jakie mamy pierwsze wrażenie. Nie rób z siebie omnipotenty.
WillGesenius, pisalam powyzej, skroc swojemu ego lancuch (uwaga metafora) i staraj sie nie wchodzic w moja przestrzen emocjonalna, bo jest suwerenna niezawisla, i nie dawalam ci, nie daje, i nie dam ci do niej autoryzacji.

Ja nie wierze, lecz wiem jakie uczucia kieruja mna w kontaktach z toba, bo te uczucia swiadomie i z szczegolna intencja przez moje emocje tworze.

Milego dnia zycze :)


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 17:00, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:52, 28 Lut 2018    Temat postu:

autorytetem? Oszalałaś - nie wiesz jakie słowa jego do mnie trafiły co mi się nie podoba w jego stylu, ale oceniasz. Znów to robisz. Dlaczego Dyskurs robisz z siebie omnipotente.
Nie rozumiem cię - niestety. Choć rzeczywiście przepraszam - wysyłając ci Artykuł Artura mogłem naruszyć twoją przestrzeń. Nie zdawałem sobie sprawy z niektórych rzeczy.


Ostatnio zmieniony przez WillGesenius dnia Śro 14:50, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10159
Przeczytał: 26 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:16, 28 Lut 2018    Temat postu:

WillGesenius napisał:
autorytetem? Oszalałaś - nie wiesz jakie słowa jego do mnie trafiły co mi się nie podoba w jego stylu, ale oceniasz. Znów to robisz. Dlaczego Dyskurs robisz z siebie omnipotente.
Nie rozumiem cię - niestety. Choć rzeczywiście przepraszam - wysyłając ci Artykuł Artura mogłem naruszyć twoją przestrzeń. Nie zdawałem sobie sprawy z niektórych rzeczy.
Nie, nie oszalalam, cokolwiek ten termin w tym kontekscie znaczy.

Ewidentnie, jesli powoluje sie na kogos, to weryfikuje "caloksztalt" tego czlowieka nie tylko slowa. OK? I tak, z CV Jaroslawa Kaczynskiego, dla przykladu, nie musze sie zapoznawac. Wystarczy, ze publicznie odezwal sie do jak w Polsce nazywa sie kloszarda czyli osoby bezdomnej slowami: "Spi*przaj dziadu". Jest dla mnie bez znaczenia, ze jest prezesem partii politycznej i wiodacej w Polsce. Dla mnie jest czlowiekiem, ktory nie rozumie ani nie dba o swoja godnosc a tym samym nie rozumie i nie dba o godnosc drugiego czlowieka. Jesli powoluje sie na Sir David Ramon Hawkins, M. D., Ph. D. to biore odpowiedzialnosc moralna za jego zachowanie w stosunku do drugiego czlowieka. Zdaje sobie sprawe, ze zawartosc moze byc zaatakowana. Ale gdyby zaatakowana byla "zawartosc" (metafora) systemu wartosci Sir David Ramon Hawkins, M. D., Ph. D. jak to usilowala czynic o 3 nad ranem w Polsce Apolonia "cierpietnica", to pejcz intelektualny pojdzie w ruch i bedzie ego bolec, bo odczuwam niska intencje i transformuje ja w wartosc dodana udajac sie do zrodel, podajac oryginalny tekst angielski, tlumaczac, i wyjasniajac, gdzie niska intencja miala element BS. Podobnie uczynie w aspekcie wszystkich osob ze srodowiska akademickiego na ktore sie powoluje jak Prof. Rudolph Tanzi, Ph. D.; Brene Brown, Ph. D.; Mario Martinez, Psych. D.; i wielu innych. Dlaczego? Bo przeszlam przez trud zaliczenia 4 kursow przygotowawczych do 16 kursow doktorskich, nastepnie zdalam kompleksowe egzaminy na Ph. D., obronilam projekt pracy doktorskiej a obecnie spelniam warunki jej obrony, wiec odbieram innych profesjonalistow, ktorzy przede mna przeszli ten rygorystyczny i wymagajacy czasu, uwagi, i energii mozgu szlak kosztem wielu wyrzeczen i nie "rozwadniam" systemu wartosci, ktory przekazali mi Rodzice powolujac sie na osoby, wedlug ktorych wartosci a raczej ich absencji nie tworzymy norm spolecznych. Takimi ludzmi sa ci, ktorzy nie potrafia w sobie odczuc czlowieka, lecz sa na wodzy wlasnych emocji. Tak jest z Arturem Krolem. Mimo ewidentnych osiagniec naukowych i publikacyjnych, jego odpychajacy/pogardliwy styl komunikacji z drugim czlowiekem na blogu do ktorego link podales, dyskwalifikuje go jako czlowieka, ktory zna swoja godnosc i ja ceni a tym samym emanuje ta wiedze samego siebie i ceni godnosc innych.

Przedwczoraj bylam na rozmowie kwalifikacyjnej w jednyj w lokalnych wyzszych uczelnii rozpoczynajac szukanie roli akademickiej po tym jak udalo mi sie zautomatyzowac i zredukowac godziny pracy w roli korporacyjnej. Bylo to spotkanie, w porownaniu do rozmow kwalifikacyjnych w srodowiskach korporacyjnych, zupelnie innym doswiadczeniem. Poniewaz moje resume/CV przedstawia mnie w aspeekcie wyksztalcenia i doswiadczenia, rozmowa kwalifikacyjna w srodowisku akademickim oscyluje na bazie testu czy kandydat bedzie zgodny osobowosciowo z misja uczelnii wyzszej. Poniewaz misja tej uczelnii jest kierowanie pasji zyciowej w cele do osiagniecia, przedstawienie mojej 2 kierunkowej pasji zyciowej czyli dzieci i edukacji nie stworzylo mi zadnych barier. Godzine pozniej, kiedy skonczylam swoj "elaborat" i czlonkowie komisji odbierajacej nie mieli zadnych dodatkowych pytan, bo twierdzili, ze odpowiedzialam na ich kwestie przedstawiajac siebie, podziekowalam im za ich czas, za zaproszenie mnie na rozmowe, i wyrazilam wysoki poziom zainteresowania rola oraz nadzieje, ze zostane zaproszona na 2 ture i wyselekcjonowana. Teraz poprosilam sasiada i jego zieca, ktorzy wlasnie wykanczaja prace ulepszajace moje mieszkanie na dole do wynajecia aby przesylali mi dobra energie i wiem, ze wspomna o tym czlonkom rodzin. I w ten sposob funkcjonuje dobra i aktywna intencja, ktora mysla, slowem, i czynem tworzy nasze przeznacznie.

Przeprosiny sa mile, mimo, iz nic sie nie stalo poza tym, ze nie wierzac ale wiedzac wiedza o zyciu zwana ajurweda ktora okreslam jako wiedza alchemiczna (chemia zycia na podstawie artefaktow interakcji energii elektrycznej/ruch i magnetycznej/materializacja ruchu energii) stworzylam ci lustro twojej projekcji w stosunku do mnie w ktorym miales okazje na wlasne zyczenie sie przejrzec - jest to fenomen sprzezenia zwrotnego Matki Natury, bo natura czlowieka funkcjonuje w Matce Naturze.

Zycze milego dnia i do ponownego spotkania w sciezkach tematycznych :)


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 17:38, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:30, 28 Lut 2018    Temat postu:

:nie:

Ostatnio zmieniony przez Aluś dnia Pią 18:05, 25 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:36, 28 Lut 2018    Temat postu:

Aluś Ty chyba nie wiesz co piszesz. Przeanalizuj sobie co napisałeś. Niszczący jest właśnie twój post - nie wiem czy to czujesz. Stracha mam przed taką agresją
Zupełnie nie rozumiem tej nagonki na Dyskurs.
Żyjcie sobie w spokoju i dajcie żyć innym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 73 tematy


PostWysłany: Śro 21:11, 28 Lut 2018    Temat postu:

Nie wiem czemu się dziwisz. Dyskurs jest trollem i to widać jak na dłoni. Zauważysz to, jak zaczniesz dyskutować z innymi i po 10 postach usilnego budowania przekazu, wparuje ci taka "attention whore" i zacznie totalnie rozbijać to, co usilnie starałeś się zbudować, odciąganiem uwagi w kierunku swoich urojonych logarytmów i newagowego shitu. Będzie to robić tak długo, aż dyskutanci stracą ochotę na odbudowę, czasem bardzo subtelnego wątku. W dyskusjach filozoficzno-religijnych nie ma większego skurwysyństwa, tym bardziej jak przesiąknięte jest egoizmem i nieuzasadnionym poczuciem własnej wyższości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:48, 28 Lut 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Nie wiem czemu się dziwisz. Dyskurs jest trollem i to widać jak na dłoni. Zauważysz to, jak zaczniesz dyskutować z innymi i po 10 postach usilnego budowania przekazu, wparuje ci taka "attention whore" i zacznie totalnie rozbijać to, co usilnie starałeś się zbudować, odciąganiem uwagi w kierunku swoich urojonych logarytmów i newagowego shitu. Będzie to robić tak długo, aż dyskutanci stracą ochotę na odbudowę, czasem bardzo subtelnego wątku. W dyskusjach filozoficzno-religijnych nie ma większego skurwysyństwa, tym bardziej jak przesiąknięte jest egoizmem i nieuzasadnionym poczuciem własnej wyższości.


Otóż to! nie jedną bardzo ciekawą dyskusję zabiła w ten sposób i to jest mój podstawowy zarzut. Ta osoba nie zna żadnych granic, UMIAR, szacunek dla innych użytkowników to pojęcia obce jej mentalności.
Niestety, forum nie oferuje funkcji IGNOR i jestem zmuszony przebijać się przez tony bełkotu całkowicie od rzeczy, do tego każdy kto ośmieli się wyrazić inne zdanie jest bezpardonowo atakowany personalnie.


Ostatnio zmieniony przez Aluś dnia Pią 18:01, 25 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:14, 28 Lut 2018    Temat postu:

Nie widać. Reakcjom Dyskurs się nie dziwie, w obliczu takich postów jak Aluś zaprezentował w swym pierwszym poście- całkowicie rozumiem dziwne zachowania. Poziom agresji który się skupił na jej osobie, zupełnie uzasadnia jej dziwne zachowania. Ale Absolutnie nie jest ona trolem. Takie dziwne zachowania to reakcje obronne.

Naprawdę jest się czego bać wobec agresji, taka agresja może wywoływać podobne reakcje - wytrąca człowieka z równowagi, i naprawdę niszczy. A wytrącenie z równowagi daje efekt niespójności, nie adekfatności, nie odnoszenia się do argumentów, mijania się stron braku dyskusji - i jest dalej nieprzewidywalne - potem ad personam


Ostatnio zmieniony przez WillGesenius dnia Śro 22:23, 28 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:33, 28 Lut 2018    Temat postu:

mylisz skutki z przyczynami

Ostatnio zmieniony przez Aluś dnia Pią 18:01, 25 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:49, 28 Lut 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
WillGesenius napisał:
autorytetem? Oszalałaś - nie wiesz jakie słowa jego do mnie trafiły co mi się nie podoba w jego stylu, ale oceniasz. Znów to robisz. Dlaczego Dyskurs robisz z siebie omnipotente.
Nie rozumiem cię - niestety. Choć rzeczywiście przepraszam - wysyłając ci Artykuł Artura mogłem naruszyć twoją przestrzeń. Nie zdawałem sobie sprawy z niektórych rzeczy.
Nie, nie oszalalam, cokolwiek ten termin w tym kontekscie znaczy.

Ewidentnie, jesli powoluje sie na kogos, to weryfikuje "caloksztalt" tego czlowieka nie tylko slowa. OK? I tak, z CV Jaroslawa Kaczynskiego, dla przykladu, nie musze sie zapoznawac. Wystarczy, ze publicznie odezwal sie do jak w Polsce nazywa sie kloszarda czyli osoby bezdomnej slowami: "Spi*przaj dziadu". Jest dla mnie bez znaczenia, ze jest prezesem partii politycznej i wiodacej w Polsce. Dla mnie jest czlowiekiem, ktory nie rozumie ani nie dba o swoja godnosc a tym samym nie rozumie i nie dba o godnosc drugiego czlowieka. Jesli powoluje sie na Sir David Ramon Hawkins, M. D., Ph. D. to biore odpowiedzialnosc moralna za jego zachowanie w stosunku do drugiego czlowieka. Zdaje sobie sprawe, ze zawartosc moze byc zaatakowana. Ale gdyby zaatakowana byla "zawartosc" (metafora) systemu wartosci Sir David Ramon Hawkins, M. D., Ph. D. jak to usilowala czynic o 3 nad ranem w Polsce Apolonia "cierpietnica", to pejcz intelektualny pojdzie w ruch i bedzie ego bolec, bo odczuwam niska intencje i transformuje ja w wartosc dodana udajac sie do zrodel, podajac oryginalny tekst angielski, tlumaczac, i wyjasniajac, gdzie niska intencja miala element BS. Podobnie uczynie w aspekcie wszystkich osob ze srodowiska akademickiego na ktore sie powoluje jak Prof. Rudolph Tanzi, Ph. D.; Brene Brown, Ph. D.; Mario Martinez, Psych. D.; i wielu innych. Dlaczego? Bo przeszlam przez trud zaliczenia 4 kursow przygotowawczych do 16 kursow doktorskich, nastepnie zdalam kompleksowe egzaminy na Ph. D., obronilam projekt pracy doktorskiej a obecnie spelniam warunki jej obrony, wiec odbieram innych profesjonalistow, ktorzy przede mna przeszli ten rygorystyczny i wymagajacy czasu, uwagi, i energii mozgu szlak kosztem wielu wyrzeczen i nie "rozwadniam" systemu wartosci, ktory przekazali mi Rodzice powolujac sie na osoby, wedlug ktorych wartosci a raczej ich absencji nie tworzymy norm spolecznych. Takimi ludzmi sa ci, ktorzy nie potrafia w sobie odczuc czlowieka, lecz sa na wodzy wlasnych emocji. Tak jest z Arturem Krolem. Mimo ewidentnych osiagniec naukowych i publikacyjnych, jego odpychajacy/pogardliwy styl komunikacji z drugim czlowiekem na blogu do ktorego link podales, dyskwalifikuje go jako czlowieka, ktory zna swoja godnosc i ja ceni a tym samym emanuje ta wiedze samego siebie i ceni godnosc innych.

Przedwczoraj bylam na rozmowie kwalifikacyjnej w jednyj w lokalnych wyzszych uczelnii rozpoczynajac szukanie roli akademickiej po tym jak udalo mi sie zautomatyzowac i zredukowac godziny pracy w roli korporacyjnej. Bylo to spotkanie, w porownaniu do rozmow kwalifikacyjnych w srodowiskach korporacyjnych, zupelnie innym doswiadczeniem. Poniewaz moje resume/CV przedstawia mnie w aspeekcie wyksztalcenia i doswiadczenia, rozmowa kwalifikacyjna w srodowisku akademickim oscyluje na bazie testu czy kandydat bedzie zgodny osobowosciowo z misja uczelnii wyzszej. Poniewaz misja tej uczelnii jest kierowanie pasji zyciowej w cele do osiagniecia, przedstawienie mojej 2 kierunkowej pasji zyciowej czyli dzieci i edukacji nie stworzylo mi zadnych barier. Godzine pozniej, kiedy skonczylam swoj "elaborat" i czlonkowie komisji odbierajacej nie mieli zadnych dodatkowych pytan, bo twierdzili, ze odpowiedzialam na ich kwestie przedstawiajac siebie, podziekowalam im za ich czas, za zaproszenie mnie na rozmowe, i wyrazilam wysoki poziom zainteresowania rola oraz nadzieje, ze zostane zaproszona na 2 ture i wyselekcjonowana. Teraz poprosilam sasiada i jego zieca, ktorzy wlasnie wykanczaja prace ulepszajace moje mieszkanie na dole do wynajecia aby przesylali mi dobra energie i wiem, ze wspomna o tym czlonkom rodzin. I w ten sposob funkcjonuje dobra i aktywna intencja, ktora mysla, slowem, i czynem tworzy nasze przeznacznie.

Przeprosiny sa mile, mimo, iz nic sie nie stalo poza tym, ze nie wierzac ale wiedzac wiedza o zyciu zwana ajurweda ktora okreslam jako wiedza alchemiczna (chemia zycia na podstawie artefaktow interakcji energii elektrycznej/ruch i magnetycznej/materializacja ruchu energii) stworzylam ci lustro twojej projekcji w stosunku do mnie w ktorym miales okazje na wlasne zyczenie sie przejrzec - jest to fenomen sprzezenia zwrotnego Matki Natury, bo natura czlowieka funkcjonuje w Matce Naturze.

Zycze milego dnia i do ponownego spotkania w sciezkach tematycznych :)


jestem zachwycony :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:57, 28 Lut 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Ircia napisał:
Co do poziomu żelaza, jeśli sprawa jest aktualna- daj na priva info o tym poziomie żelaza i innych wynikach badań lab,o objawach jakie odczuwasz oraz swojej diecie a może coś będę mogła zasugerować...
Dziekuje, Irciu. Tajemnicy nie ma, bo z niedoborem zelaza mialam problem przynajmniej od czasu rozpoczecia cyklu miesiaczkowego. Do tego stopnia, ze zelazo mialam wstrzykiwane w Polsce "p*pe" z powodu zawrotow glowy i to jest bolesne. W USA mialam robione wszystkie mozliwe testy z testem na dokladny wglad do systemu trawiennego przy pomocy tej pigulki ktora robi multum zdjec i specjalista moze je obejrzec na komputerze. Jedynym testem na ktory sie nie zgodzilam, bylo badanie szpiku kostnego. Z wiadomych powodow, bo Maz za zycia mial je robione czesto i sa bolesne. Moje krwinki czerwone sa male ale nie mam niedoboru. Plytki w normie. Krwinki biale rowniez. Zostalo na tym, ze "taka juz moja uroda" ale po ustaniu cyklu miesiaczkowego jest spokoj. Moja dieta jest prosta jak przyslowiowe cepy, bo jem zeby zy a nie odwrotnie :)

Czyli mniej wiecej taka:

Sniadanie - 8 uncji (kubek 250 ml ) goracej wody z sokiem z polowy cytryny, 4 uncje (125 ml) suchej owsianki z otrebami, garsc ziaren slonecznika, garsc suchych zurawin lub swiezych jagod, pare migdalow Marcona zalane goraca woda; w weekend jajecznica z 2 jajek plus kromka chleba pelnego z orzechami pecan i zurawinami przypieczona i posmarowana maslem;

Lunch - zupy kremowe z roznych warzyw (marchew, pietruszka, seler, kalafior, ziemniak, dynia, cukinia, brokuly, etc.) ale przygotowywane osobno, bo mieszanek nie lubie, najpierw dusze cebule na oleju z oliwek, potem warzywa, potem miksuje w Vitamix, i dodaje pol kostki sera kremowego plus szczypte pieprzu i soli z lubczykiem;

Kolacja - zestaw albo ryz z kurczakiem (minimalne ilosci kurczaka, bo nie przepadam za miesem), ziemniaki, lub kluski najczesciej penne z pelnego przemialu, salata (mam "swira" na punkcie zielonych lisci, plus garsc ziaren slonecznika lub dyni, garsc zurawin i pare migladlow Marcona, dressing wloski lub zrobiony z oleju z oliwek, z sokiem z cytryny i przyprawami (sol z lubczykiem i pieprz) - orzechy urozmaicam, bo lubie tez wloskie, pecan, laskowe, macadamia, i ziemne.

Spozywam tez duzo wody zrodlanej, 1 malutkie cappuccino bez kofeiny, mam "swira" na punkcie herbaty z imbiru z mango - pije codziennie 250 ml, oraz od czasu do czasu zdrowe wody gazowane jak Poland Spring bez cukru.

Nie spozywam w ogole alkoholu, nie pale, nidgy nie probowalam zadnych narkotykow, nie przepadam za owocami i slodyczami. Jedyna slabosc to ciemna czekolada 70% zawartsci kakao, ale staram sie nie naduzywac.

Suplementuje sie multiwitamina; kwasami tluszczowymi w podwojnych dawkach wedlug rekomendacji mojej doktor naturopatii, bo pracuje umyslowo; i od polowy pazdziernika do polowy kwietnia, kiedy nie mozna wyjsc na zewnatrz w bluzce z krotkim rekawem, suplementuje witamine D3.

Kiedy byla u mnie siostrzenica Meza z mezem i coreczka z Polski (ona 38, on 40), to dziwili sie, ze przyjmuje suplementy. Oni jedza codziennie mieso przygotowane na grill[i]'u. Jedlismy czesto filety [i]mignon/poledwiczki wolowe, ale ja po takiej diecie na dluzsza mete "wysiadam". Jako osoba z grupa krwi A, taka dieta jest dla mnie ciezkostrawna. Wiem od mojej doktor naturopatii, ze mam nizszy poziom gastric intrinsic factor - GIF czyli kwasu tworzonego w gornej czesci zoladka i potrzebnego w jelitach (ludzki chromosom 11) , co moze mi utrudniac przyswajanie witaminy B12.

Badanie kompleksowe mialam robione w pazdzierniku ubieglego roku z panelem chemicznym krwi i wszystko bylo w normie. Czuje sie dobrze, wiec moze zakonczenie cylu miesiaczkowego pozwolilo problemowi naturalnie odejsc?

Dziekuje za wszelkie uwagi odnosnie mojej diety. Mam stala wage (rozmiar 34 lub 4 w USA) i staram sie nie forsowac fizycznie. Owszem biegam ale najpierw robie okrazenie idac po biezni, potem biegne, potem znowu ide, potem ponownie biegne, i potem ide. Tak mniej wiecej 30 minut kazdego ranka. Jak wiesz, praktykuje joge 2 razy w tygodniu po 1 godzinie i 15 minut z czego jakies 10 minut to medytacja. Medytuje w domu rowniez i staram sie cwiczyc joge ale nie tak dlugo jak w studio, bo to nie jest ta sama atmosfera - szczegolnie w srode, gdy jest grupa osob z ktorymi dziele utrate wspolmalzonka. Ogolnie jestem wedyjskim typem Wata, czyli drobna, i szybka (zodiakalny Strzelec). Nie opuszczam rano lozka bez zrobienia tylu roowerkow i przyciagania kolan do klatki piersiowej ile mam lat i co roku dokladam jedno powtorzenie. Miesnie korpusu mam twarde jak stal i nie mam problemu z postawa ciala. Swiece w jodze robie w lot. Czakram 3 oka mam rozwiniety najbardziej w grupie, bo moj dzwiek slysza inni jak juz przestana. Moj organizm jest cieplolubny, i dlatego w trakcie Nowo Angielskiej wietrznej wiosny jak teraz - niby juz wiosna idzie ale jak zawieje z Kanady, to zimno, a jutro moze powiac z poludnia i bedzie 20 C - cieplo sie ubieram nie wychodzac z domu bez czapki i szalika. Na grype sie szczepie co roku i nie choruje. Jedynym dyskomfortem jest od polowy listopada do polowy kwietnia zauwazalny brak wilgonosci powietrza, ale stosuje lotion do ciala i specjalny szampon oraz odzywke do pielegnacji skory glowy. Od polowy kwietnia do polowy listopada, te kosmetyki sa zbedne. Latem staram sie chronic cere od slonca, bo lotiony do skory twarzy z filtrami sa zbyt tluste na nasza wilgotnosc powietrza.

Preferuje krotkie wlosy i paznokcie, bo nie lubie spedzac zbyt duzo czasu na pielegnacje osobista. Szybki prysznic, uczesanie wlosow, nie nosze juz make up'u, dezodorant, ubranie sie, i do dziela tworzyc mnie i przyjemny dzien. To tyle z mojego osobistego zycia. Poniewaz jestesmy z roznych pokolen (Ty jak sie domyslam dobiegasz 30-ki, ja mam 57 lat), wiec ciekawa jestem Twoich uwag, bo odnosze wrazenie, ze zajmujesz sie chemia organiczna. Dziekuje i pozdrawiam :)



w wolnej chwili przeanalizuję powyższy tekst i to wieloaspektowo i pod różnym kątem - przy łaskawej pomocy forumowych (NIEKTÓRYCH!) koleżanek


Ostatnio zmieniony przez Aluś dnia Czw 0:15, 01 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Apolonia
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 26 Lis 2017
Posty: 329
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 6:33, 01 Mar 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
wyraz Pacific piszemy poprawnie tak jak ja to uczyniłam.


Pacyfic albo Pacific to bez znaczenia, to nie Harvard, Yale czy Stanford.
Wybitni uczeni nie robią (uwaga - metafora) doktoratów na uczelniach z opinią jaką ma CPU.



Dyskurs napisał:
jak to usilowala czynic o 3 nad ranem w Polsce Apolonia "cierpietnica",


Log ci spadł poniżej 200, popracuj nad sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WillGesenius




Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:06, 01 Mar 2018    Temat postu:

Nie zachowujecie się jak dorośli ludzie.
Takie ośmieszanie kogoś, przyłapywanie na potknięciach
Nie rozumiem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3695
Przeczytał: 73 tematy


PostWysłany: Czw 14:10, 01 Mar 2018    Temat postu:

WillGesenius napisał:
Nie rozumiem

Zgadzam się w 100%, nie rozumiesz.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Czw 15:03, 01 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aluś




Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:03, 01 Mar 2018    Temat postu:

:)

Ostatnio zmieniony przez Aluś dnia Pią 17:55, 25 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin