Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Epistemologia zaufania
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1009
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 112 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:31, 04 Sty 2019    Temat postu:

Jedyne co łączy ateistów brak wiary w Boga, nie ma kolektywu, wspólnoty, jeśli tak to każdy wspólny pogląd jest religią. Dla mnie aby coś móc nazwać religią, w odróżnieniu do ideologii to nie tylko jakiś wspólny pogląd, ale cała grupa poglądów i to nie dowolnych, bo mamy jeszcze systemy filozoficzne, polityczne, etyczne itd , ale poglądy dotyczące sfery sacrum oraz zestaw zwyczajów, rytuałów. Religia to więź z czymś świętym, nie wystarczy samo czczenie czegokolwiek, bo skrajni fanowie też tworzyliby religie, a nikt tego tak nie traktuje... O tyle sam buddyzm czy taoizm obdarty z aspektów kulturowych jest filozofią nie religią moim i nie tylko moim zdaniem.

Sam teizm też nie jest religią, bo to tylko pojedyńczy poglad odnoszący się do wiary w Boga, religie mogą być teistyczne lub nie, ale charakteryzują się wieloma poglądami jednoczącymi wyznawców, pewnymi rytuałami. Ruch nowego ateizmu, ateizm wojujący na upartego religią nazwać można, choć nadal brakuje mi odniesienia do sacrum oraz rytuałów, zwyczajów jednoczących wyznawców, chyba że debaty i konferencje zaliczymy do rytuałów. Na upartego mamy nawet przywódców. Nowy Ateizm to praktycznie ateizm plus materializm, sceptycyzm,założenie że religie są szkodliwe , wiara w naukę, itd... Często nauka nabiera wręcz cech sacrum a logika prawd objawionych;) Sam ateizm nijak nie jest symetryczny z religiami, z teizmem tak, ale nie z religiami, bo to tylko jednostowy pogląd dotyczący istnienia Boga.

Jadąc dalej, jeśli ateizm jest religią, to deizm, panteizm, pananteizm i wszelkie inne założenia dotyczące Boga to religie, tak? Agnostycyzm i ignostycyzm to też religie? Przy Twojej definicji religii komunizm to religia, tak?

Wydaje mi się, że po prostu zrównałeś tezim z religią i pokazałeś konsekwencje takiego założenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Sob 10:11, 05 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
Jadąc dalej, jeśli ateizm jest religią, to deizm, panteizm, pananteizm i wszelkie inne założenia dotyczące Boga to religie, tak?


przede wszystkim to przekonania, a nie żadne założenia dotyczące świata, a poza tym ateizm jest tu szczególny, o ile nie jest antyreligijny tylko, to pozostaje jednym z pozostałych przypadków teizmów - faktycznie, najczęściej jest nieuświadamianym deizmem lub zwykłym kretynizmem ... ale wiesz Ircia :) tak sobie tylko chlapnąłem, a nie chce mi sie rozwijać tego tematu, zwłaszcza, że gdybym nawet chciał odnieść się do wszystkiego co poruszyłaś to bardzo dużo musiałbym pisać, co pisząc to co napisałem miałem na myśli :wink:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1009
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 112 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:18, 06 Sty 2019    Temat postu:

Lucek, nie ma jak uciekać od pytań...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:52, 06 Sty 2019    Temat postu:

azael napisał:
Nie ma problemu.Przeprowadźmy dowód na nieistnienie Boga Biblijnego.

Mamy sprzeczność, która niby dowodzi, że Bóg nie istnieje, bo Bóg jest wszechmocny i nie może kłamać.Moim zdaniem oba te stwierdzenia, ze Bóg może wszystko i nie może kłamać mogą być jednocześnie prawdziwe. Zobaczmy takie dwa zdania, kochający ojciec może zjeść swoje dziecko/ Kochający ojciec nie może zjeść swojego dziecka. Oba te zdania są ze sobą sprzeczne i oba są prawdziwe, bo kochający ojciec może fizycznie zjeść swoje dziecko, jest to możliwe. Ale jednocześnie kochający ojciec nie może zjeść, bo je kocha. Kochający ojciec takich rzeczy nie robi, jest to nie do przyjęcia. Na podobnej zasadzie oba te zdania z PŚ mogą być prawdziwe.
A, co do kamienia i logiki. To zasadza się na założeniu, że naszej potocznej logice, którą myślimy, koniecznie odpowiadają rzeczy w świecie rzeczywistym, ze jeśli coś stwarza jakiś paradoks w naszym myśleniu to na pewno jakaś rzeczywistość, ktorą to opisuje, nie istnieje albo jest problematyczna. Logika, którą się posługujemy jest pełna takich potencjałów i paradoksów i nie ma to przełożenia na nasze realne życie np. to zdanie, które teraz piszę jest kłamstwem - ono nie jest ani prawdziwe ani fałszywe. Co wynika z tego paradoksu? Że nie można kłamać? Że kłamstwo jest zawsze bezsensowne? Albo paradoks fryzjera, który brzmi jakoś tak - fryzjer pewnego miasta goli wszystkich tych mężczyzn tego miasta, którzy sami siebie nie golą. Pytanie, jeśli goli się sam to nie goli się sam czy jak nie goli się sam to goli się sam.. I, co z tego miałoby wynikać? Że fryzjerzy nie istnieją? Wynika z tego, że nasz język i nasza logika, są narzędziami do opisu rzeczywistości i nie są perfekcyjnymi narzędziami, aby tę rzeczywistość jakoś odwzorowywać..


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 3423
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 51 razy

PostWysłany: Wto 9:42, 08 Sty 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
np. to zdanie, które teraz piszę jest kłamstwem - ono nie jest ani prawdziwe ani fałszywe. Co wynika z tego paradoksu? Że nie można kłamać? Że kłamstwo jest zawsze bezsensowne?

Też tak myślę - jeżeli np. Bóg wie wszystko, a pomimo to daje wolną wolę, to nie musi to być sprzeczność. Po prostu rezygnuje z pewnej wiedzy dobrowolnie.

Jednak prawdziwą sprzecznością jest to, że Bóg nie może mieć pewności, że poza znaną mu rzeczywistością nie istnieje jakaś inna nadrzeczywistość. I to już Boga faktycznie neguje, bo z definicji Bóg jest ostateczny i sam w matrixie być nie może.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2147
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 131 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:09, 08 Sty 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
Zobaczmy takie dwa zdania, kochający ojciec może zjeść swoje dziecko/ Kochający ojciec nie może zjeść swojego dziecka. Oba te zdania są ze sobą sprzeczne i oba są prawdziwe, bo kochający ojciec może fizycznie zjeść swoje dziecko, jest to możliwe. Ale jednocześnie kochający ojciec nie może zjeść, bo je kocha. Kochający ojciec takich rzeczy nie robi, jest to nie do przyjęcia. Na podobnej zasadzie oba te zdania z PŚ mogą być prawdziwe.

To jest liche porównanie, spartolone już na starcie; ono by działało gdyby ograniczyć Boga(!) do czynienia samego dobra. Chyba, że się wierzy w dobrego supermana a nie Boga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 460
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:14, 10 Sty 2019    Temat postu:

Irbisol napisał:
Jednak prawdziwą sprzecznością jest to, że Bóg nie może mieć pewności, że poza znaną mu rzeczywistością nie istnieje jakaś inna nadrzeczywistość. I to już Boga faktycznie neguje, bo z definicji Bóg jest ostateczny i sam w matrixie być nie może.


Nie rozumiem. Jeżeli istnieje Bóg, który z def. jest ostateczną podstawą ontologiczną to ma pewność, że nie ma nad nim żadnego matrixu. Jeżeli nie ma tej pewności to znaczy, że nie rozmawiamy o tym Bogu, co trzeba, a raczej czymś na kształt Zeusa..

Nie moga być jednocześnie dwie ostateczne podstawy ontologiczne (Bóg i matrix). jak jest jedno to nie może być drugie i na odwrót. To tak jak z tym paradoksem, gdzie jest pytanie, co się stanie gdy siła nie do zatrzymania uderzy w obiekt nie do naruszenia. Jeżeli zakładamy siłę to unieważniamy obiekt i na odwrót.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 846
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:58, 10 Sty 2019    Temat postu:

Jak osoba może być ostateczną podstawą rzeczywistości, przecież to już brzmi idiotycznie, nie wchodząc jeszcze w szczegóły.
Ciekaw jestem jak wierzący w Boga-podstawę rzeczywistości, to sobie wyobrażają. Jakie założenia i definicje przyjmują by taką koncepcje utrzymać. No chyba że ślepo w to wierzą i ich myślenie nie wybiega tak daleko. Wiem, trochę się nabijam, ale chętnie bym poznał jakąś sensowną koncepcję Boga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 3423
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 51 razy

PostWysłany: Czw 18:48, 10 Sty 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
Irbisol napisał:
Jednak prawdziwą sprzecznością jest to, że Bóg nie może mieć pewności, że poza znaną mu rzeczywistością nie istnieje jakaś inna nadrzeczywistość. I to już Boga faktycznie neguje, bo z definicji Bóg jest ostateczny i sam w matrixie być nie może.


Nie rozumiem. Jeżeli istnieje Bóg, który z def. jest ostateczną podstawą ontologiczną to ma pewność, że nie ma nad nim żadnego matrixu.

To nawet nie do końca wina Boga, tylko właśnie rzeczywistości.
Nie ma takiej rzeczywistości, która dawałaby pewność, że ponad nią nie ma innej nadrzeczywistości.
W ramach danej rzeczywistości Bóg może być pewien wszystkiego, ale poza tę rzeczywistość się nie wychyli. To z kolei oznacza, że niczego nie może być pewien, bo nie wiadomo, czy nadrzeczywistość nie zaingeruje.
To, jaki jest "z definicji", nie ma tu żadnego znaczenia - ta definicja jest po prostu sprzeczna logicznie.

Zauważ, że nie stwierdzam, że ponad hipotetycznym Bogiem jest hipotetyczna nadrzeczywistość.
Stwierdzam, że może być i Bóg może nie mieć o tym zielonego pojęcia.
Dla pocieszenia - ci w nadrzeczywistości mają identyczny problem.

Jak już nadmieniałem wcześniej, to nie jest dylemat typu sprzeczność sama w sobie (czyli siła nie do zatrzymania vs kamień nie do ruszenia). Po prostu cecha wszechwiedzy jest logicznie niemożliwa.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Czw 19:34, 10 Sty 2019    Temat postu:

szaryobywatel napisał:
Ciekaw jestem jak wierzący w Boga-podstawę rzeczywistości, to sobie wyobrażają.


co prawda nie jestem wierzący i chyba nie mnie pytasz .... ale odpowiem :):

Zgodzisz się z tym, że człowiek to zbiór przekonań o świecie i sobie? Przekonania to jego prawdy, nim i światem rządzące. Człowiek jest przekonany, że choć niedoskonale to te jego prawdy opisują świat. Skoro więc siebie uznaje za inteligentną osobę(osobną, odrębną) od innych, to tym bardziej prawa, których on, i inni jemu podobni, jest wytworem, muszą posiadać cechy, które przypisuje sobie i w doskonały sposób.

Człowiek, dla każdego, jest tym co wie o świecie i sobie, to też odróżnia go od innych - identyfikuje jego, Bóg (wszechwiedza, to co człowiek nazwałby zbiorem prawd-praw rządzących światem, którego jest wytworem) jest tym samym, tylko w doskonałej formie - jest więc osobą, bo choć nie jest tożsamy z żadnym człowiekiem, to człowiek, czyli jego wiedza o świecie, jest do niego podobny.

a człowiek najpierw poznaje świat, potem siebie, a na końcu boga :) wtedy wie, że jest co wie, a wie, że jego jest ciało, a ono w "proch się obróci", a język (- czy usta? - nie jestem pewien .... jak tu na forum gdzieś wyczytałem) należą do boga

to nie kwestia wiary tylko interpretacji, do której widać ... nie każdy jest zdolny :) ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 846
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:37, 10 Sty 2019    Temat postu:

lucek napisał:
Zgodzisz się z tym, że człowiek to zbiór przekonań o świecie i sobie?


Książka zawierająca zbiór przekonań o świecie i o sobie samej, też będzie osobą lub opisem osoby?

lucek napisał:
Przekonania to jego prawdy, nim i światem rządzące. Człowiek jest przekonany, że choć niedoskonale to te jego prawdy opisują świat. Skoro więc siebie uznaje za inteligentną osobę(osobną, odrębną) od innych, to tym bardziej prawa, których on, i inni jemu podobni, jest wytworem, muszą posiadać cechy, które przypisuje sobie i w doskonały sposób. Człowiek, dla każdego, jest tym co wie o świecie i sobie, to też odróżnia go od innych - identyfikuje jego, Bóg (wszechwiedza, to co człowiek nazwałby zbiorem prawd-praw rządzących światem, którego jest wytworem) jest tym samym, tylko w doskonałej formie - jest więc osobą, bo choć nie jest tożsamy z żadnym człowiekiem, to człowiek, czyli jego wiedza o świecie, jest do niego podobny.


Czyli kilka osób o takich samych poglądach to jedna doskonalsza osoba?

lucek napisał:
to nie kwestia wiary tylko interpretacji, do której widać ... nie każdy jest zdolny :) ?


Dobrze przemyślałeś swoją interpretację?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez szaryobywatel dnia Czw 22:50, 10 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Czw 22:50, 10 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
Książka zawierająca zbiór przekonań o świecie i o sobie samej, też będzie osobą?

książka nie zawiera przekonań, znaczenie tego, co czytający w nej znajduje nadaje on sam

Cytat:
Czyli kilka osób o takich samych poglądach to jedna doskonalsza osoba?

o przekonaniach nikogo, poza sobą, nic nie wiesz, a interpretujesz w oparciu o poznane przez siebie prawa rządzące światem


Cytat:
Dobrze przemyślałeś swoją interpretację?

bardzo dobrze :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 846
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:35, 10 Sty 2019    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Książka zawierająca zbiór przekonań o świecie i o sobie samej, też będzie osobą?

książka nie zawiera przekonań, znaczenie tego, co czytający w nej znajduje nadaje on sam


Co to jest zatem przekonanie?

lucek napisał:

Cytat:
Czyli kilka osób o takich samych poglądach to jedna doskonalsza osoba?

o przekonaniach nikogo, poza sobą, nic nie wiesz, a interpretujesz w oparciu o poznane przez siebie prawa rządzące światem


Jeżeli nie ma przekonań innych osób, to nie ma innych osób. Jeżeli są, to idąc Twoją logiką, kilka osób to jedna doskonalsza osoba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Czw 23:46, 10 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
Co to jest zatem przekonanie?

jakaś twoja prawda o świecie, sobie innych ... ale tu w treść przekonań w ogóle nie wnikam

Cytat:
Jeżeli nie ma przekonań innych osób, to nie ma innych osób. Jeżeli są, to idąc Twoją logiką, kilka osób to jedna doskonalsza osoba


dostrzegasz różnicę pomiędzy "nie wiem jakie są cudze myśli", a "wiem, że cudzych myśli nie ma" ?

Cytat:
to idąc Twoją logiką, kilka osób to jedna doskonalsza osoba

nie moją, a twoją logiką :) ja nie wiem skąd - jak wydedukowałaś z tego co napisałem, że "ilość przechodzi w jakoś" :mrgreen:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 846
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:01, 11 Sty 2019    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Co to jest zatem przekonanie?

jakaś twoja prawda o świecie, sobie innych ... ale tu w treść przekonań w ogóle nie wnikam


Jeżeli przekonanie to jakaś moja prawda o świecie, sobie i innych
, to co z nie-moją prawdą o świecie, sobie i innych. To nie jest przekonanie, czy czegoś takiego jak cudza (a także niczyja) prawda w ogóle nie ma?

lucek napisał:

Cytat:
Jeżeli nie ma przekonań innych osób, to nie ma innych osób. Jeżeli są, to idąc Twoją logiką, kilka osób to jedna doskonalsza osoba


dostrzegasz różnicę pomiędzy "nie wiem jakie są cudze myśli", a "wiem, że cudzych myśli nie ma" ?


A Ty?

lucek napisał:

Cytat:
to idąc Twoją logiką, kilka osób to jedna doskonalsza osoba

nie moją, a twoją logiką :) ja nie wiem skąd - jak wydedukowałaś z tego co napisałem, że "ilość przechodzi w jakoś" :mrgreen:


Zostawmy to na chwilę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Pią 0:17, 11 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
Jeżeli przekonanie to jakaś moja prawda o świecie, sobie i innych
, to co z nie-moją prawdą o świecie, sobie i innych. To nie jest przekonanie, czy czegoś takiego jak cudza (a także niczyja) prawda w ogóle nie ma?

też jest twoją prawdą - przekonaniem, że coś jest nie-prawdą


Cytat:
A Ty?

zasadniczą, bo napisałem, że nie wnikam w treść przekonań ... a w moim przekonaniu poznaję, tak jak świat w ogóle, tak i innych i to co myślą, poznaje je w sposób niedoskonały, nigdy nie mając pewności, że się nie mylę - w tym sensie też, tak jak prawa w ogóle rządzące światem, poznaje innych, którzy z mojej perspektywy są częścią świata, rządzonych tymi samymi prawami co ja i tak samo jak ja poznają te prawa w sposób niedoskonały - czyli faktycznie poznaje boga - ale bóg to nie kolektywna świadomość innych, a prawa rządzące wszystkim - mną, innymi i cała resztą świata :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 846
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:25, 11 Sty 2019    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Jeżeli przekonanie to jakaś moja prawda o świecie, sobie i innych
, to co z nie-moją prawdą o świecie, sobie i innych. To nie jest przekonanie, czy czegoś takiego jak cudza (a także niczyja) prawda w ogóle nie ma?

też jest twoją prawdą - przekonaniem, że coś jest nie-prawdą


Napisałem wyraźnie: nie-moją. Czegoś takiego zatem nie ma? A nawet jeżeli jest, jak mogę założyć że Ty masz jakieś przekonania, skoro przekonanie jest moją prawdą?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Pią 0:42, 11 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
Napisałem wyraźnie: nie-moją. Czegoś takiego zatem nie ma? A nawet jeżeli jest, jak mogę założyć że Ty masz jakieś przekonania, skoro przekonanie jest moją prawdą?


sorry :shock: a czyje ? dalej to chyba nie do końca ciebie rozumiem - nie wiem z czyma masz problem :) ty poznajesz nie mnie tylko swojego boga - budujesz swoje przekonania o świecie, ja jestem jego częścią - jak się domyślam - ale dialogujesz nie ze mną a ze swoim bogiem, czyli szukasz prawdy istniejącej niezależnie od ciebie i ode mnie, podobnie jak ja ... a taka doskonała prawda (zwana też obiektywną :wink: ) to z definicji bóg.

przy czym nie twierdzę, że żyjesz w "matrixie" - wprost przeciwnie, jeśli jesteś przekonany, że w miarę obiektywnie poznajesz dostępną tobie rzeczywistość, to tym samym jesteś przekonany o istnieniu boga, bo logicznie, bez boga jesteś "mózgiem w słoiku'


ale wracając do początku, od czego się zaczęło to pytałeś dlaczego bóg to osoba - bo ty to przekonania o świecie, a bóg to prawda o nim :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 846
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:45, 11 Sty 2019    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Napisałem wyraźnie: nie-moją. Czegoś takiego zatem nie ma? A nawet jeżeli jest, jak mogę założyć że Ty masz jakieś przekonania, skoro przekonanie jest moją prawdą?


sorry :shock: a czyje ? dalej to chyba nie do końca ciebie rozumiem - nie wiem z czyma masz problem :) ty poznajesz nie mnie tylko swojego boga - budujesz swoje przekonania o świecie, ja jestem jego częścią - jak się domyślam - ale dialogujesz nie ze mną a ze swoim bogiem, czyli szukasz prawdy istniejącej niezależnie od ciebie i ode mnie, podobnie jak ja ... a taka doskonała prawda (zwana też obiektywną :wink: ) to z definicji bóg.

przy czym nie twierdzę, że żyjesz w "matrixie" - wprost przeciwnie, jeśli jesteś przekonany, że w miarę obiektywnie poznajesz dostępną tobie rzeczywistość, to tym samym jesteś przekonany o istnieniu boga, bo logicznie, bez boga jesteś "mózgiem w słoiku'


ale wracając do początku, od czego się zaczęło to pytałeś dlaczego bóg to osoba - bo ty to przekonania o świecie, a bóg to prawda o nim :)


Po kolei, możesz założyć że ktoś inny ma jakieś przekonania, czy nie możesz?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez szaryobywatel dnia Pią 21:46, 11 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Pią 22:03, 11 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
Po kolei, możesz założyć że ktoś inny ma jakieś przekonania, czy nie możesz?


nawet trudno mi to nazwać założeniem - jestem o tym przekonany :)

choć w żaden sposób tego sprawdzić nie mogę, zakładam, że funkcjonuje podobnie do mnie, podobnie rozumie słowa, ... i raczej uczę się, że wcale niekoniecznie :wink:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pią 22:04, 11 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 846
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:42, 11 Sty 2019    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Po kolei, możesz założyć że ktoś inny ma jakieś przekonania, czy nie możesz?


nawet trudno mi to nazwać założeniem - jestem o tym przekonany :)

choć w żaden sposób tego sprawdzić nie mogę, zakładam, że funkcjonuje podobnie do mnie, podobnie rozumie słowa, ... i raczej uczę się, że wcale niekoniecznie :wink:


Czyli jednak przekonanie może być nie tylko Twoje. Podaj zatem pełną definicję przekonania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Pią 23:54, 11 Sty 2019    Temat postu:

Cytat:
Czyli jednak przekonanie może być nie tylko Twoje. Podaj zatem pełną definicję przekonania.


owszem, mam nadzieję, że nie tylko moje :) ... a co do definicji, jeśli to co do tej pory napisałem, nie wystarcza, to i dalsze moje definiowanie jest bezcelowe chyba, ale spróbuję
:wink:

każde zdanie o świecie, które mam dla siebie jest moim przekonaniem ... dla siebie, bo dla innych już niekoniecznie - raz, ze mogę przecież kłamać, dwa, że jeśli nawet nie kłamię to i tak interpretacja należy do odbiorcy :wink:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3708
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 105 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:48, 12 Sty 2019    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Czyli jednak przekonanie może być nie tylko Twoje. Podaj zatem pełną definicję przekonania.


owszem, mam nadzieję, że nie tylko moje :) ... a co do definicji, jeśli to co do tej pory napisałem, nie wystarcza, to i dalsze moje definiowanie jest bezcelowe chyba, ale spróbuję
:wink:

każde zdanie o świecie, które mam dla siebie jest moim przekonaniem ... dla siebie, bo dla innych już niekoniecznie - raz, ze mogę przecież kłamać, dwa, że jeśli nawet nie kłamię to i tak interpretacja należy do odbiorcy :wink:

Lucek
Cytat:
przy czym nie twierdzę, że żyjesz w "matrixie" - wprost przeciwnie, jeśli jesteś przekonany, że w miarę obiektywnie poznajesz dostępną tobie rzeczywistość, to tym samym jesteś przekonany o istnieniu boga, bo logicznie, bez boga jesteś "mózgiem w słoiku'


Jak rozumiesz w tym zdaniu boga, piszesz z małej litery....
Jesteśmy mozgami ale nie w słoikach....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3708
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 105 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:55, 12 Sty 2019    Temat postu:

Płat potyliczny Płat potyliczny Funkcje: widzenieua analiza koloru, ruchu, kształtu, głębi skojarzenia wzrokowe, ocena decyduje czywrażenie jest analizowane i jaki jest jego priorytet Wyniki uszkodzeń płata potylicznego:
dziury w polachbwzrokowych (skotoma) trudności w umiejscowieniucwidzianych obiektów halucynacje wzrokowe,niedokładnebwidzenie obiektów, widzenie aureoli trudności w rozpoznawaniu kolorów trudności w rozpoznawaniu znaków, symboli, słów pisanych trudnościcw rozpoznawaniuvrysunków trudnościvw rozpoznawaniu ruchu obiektu trudnościc z czytaniemi/lub pisaniem



To odbywa sie w czesci mózgu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 12:39, 12 Sty 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2255
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 72 razy

PostWysłany: Nie 12:50, 13 Sty 2019    Temat postu:

Semele napisał:
Jak rozumiesz w tym zdaniu boga, piszesz z małej litery....
Jesteśmy mozgami ale nie w słoikach....


że wszystko, cała rzeczywistość jest złudzeniem - subiektywną fantazją ....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
Strona 10 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin