Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawdziwa natura człowieka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:58, 31 Lip 2009    Temat postu:

NREM"
Cytat:
Kara może prowadzić do większego dobra, a nagroda do większego zła.

Co Cię prowadzi do dobra zostaw sobie, co do zła daj mnie.
Poradzę sobie :grin:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:30, 31 Lip 2009    Temat postu:

NREM napisał:
Cytat:
Matematycznie wszelkie życie jest zakodowane 4:2 dla dobra, tak wiec w ogólnym rozrachunku zło nie ma szans, w każdej formie życia.


A dlaczego kara jest złem?
Kara może prowadzić do większego dobra, a nagroda do większego zła.


Taaa ... za chwilę dojdziesz do wniosku, jak co niektórzy tu na tym forum. że zabójstwo Chrystusa było dobrem, no bo dzięki temu ldzkośc może być zbawiona
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 15:35, 31 Lip 2009    Temat postu:

zabójstwo Chrystusa nie było karą tylko mordem politycznym.

kara jest za zło wyrządzone. Chrystus nie wyrządził żadnego zła.

trzeba NAJPIERW zrozumieć pojęcia (jak na przykład: zło, kara, implikacja, czy algebra) by móc o nich coś orzekać prawdziwie. inaczej się po prostu bełkocze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:48, 31 Lip 2009    Temat postu:

Jak to zwykle u idoty bywa, kaganiec na mózgu ... to była tylko przenośnia, czy idiota potrafi mysleć abstrakcyjnie ?

Każda kara z punktu widzenia karanego jest złem, kto ma decydować o tym kiedy "zło zmieni sie w dobro" ? ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:51, 31 Lip 2009    Temat postu:

idiota
Cytat:
zabójstwo Chrystusa nie było karą tylko mordem politycznym
.
Na nic nie przydało sie wymordowanie Żydów z Jezusem włącznie.
I tak portret Żydówki w polskim Parlamencie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 16:07, 31 Lip 2009    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Jak to zwykle u idoty bywa, kaganiec na mózgu ... to była tylko przenośnia, czy idiota potrafi mysleć abstrakcyjnie ?

Każda kara z punktu widzenia karanego jest złem, kto ma decydować o tym kiedy "zło zmieni sie w dobro" ? ...
co było przenośnią? że kara jest złem?

i nie ma czegoś takiego jak "zło z punktu widzenia x" albo inaczej: "zło z punktu widzenia x" to coś innego nisz "zło po prostu" czyli "zło".

naprawdę warto mieć choć zielone pojęcie o tym, o czym się pisze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:15, 31 Lip 2009    Temat postu:

Nie ma czegoś takiego jak "zło bez punktu odniesienia". Punktem odniesienia dla zła jest dobro. Jedno pojęcie bez drugiego nie istnieje.

Musi istnieć "zło", coby idiota wiedział co to jest "dobro".

Każda kara z punktu odniesienia karanego jest złem ... no i kto ma decydowac o tym kiedy "zło przemienie się w dobro", to było pytanie do ciebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:09, 31 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Taaa ... za chwilę dojdziesz do wniosku, jak co niektórzy tu na tym forum. że zabójstwo Chrystusa było dobrem, no bo dzięki temu ldzkośc może być zbawiona


Nie dojdę do takiego wniosku.
Po pierwsze nie wierzę w to, że zabójstwo Chrystusa mogło mieć wpływ na zbawienie ludzkości. Proszę o odpowiedź merytoryczną, a nie erystykę.

Cytat:
Każda kara z punktu odniesienia karanego jest złem ... no i kto ma decydowac o tym kiedy "zło przemienie się w dobro", to było pytanie do ciebie.


1. Nie każda kara z punktu odniesienia karanego jest złem. Niektórzy mogą np. zostać ukarani przez innych, ale uznają, że jest to sprawiedliwość, która jest dobra.
I co wtedy?

2. Zło to nie to samo co kara. W żadnym słowniku zakres semantyczny tych słów się nie pokrywa. Dlatego dobro wcale nie wygrywa ze złem na podstawie tego co wypisałeś, a jedynie, że wór pt. "dobro" do którego arbitralnie wrzuciłeś 4 możliwe działania jest bardziej pełny od wora pt. "zło" do którego arbitralnie wrzuciłeś 2 możliwe działania.

Przykład na tą arbitralność:
Udzielenie komuś nagrody nawet jeśli nie spełnił kryteriów nie musi być aktem miłości. Może być aktem egoizmu, strachu, kalkulacji etc. etc.
Czy to jest dobro?
Identycznie nieukaranie, nawet gdy nie spełnił kryteriów nie musi być aktem łaski, a aktem egoizmu, strachu, kalkulacji etc. :D
Czy to jest dobro?
Udzielenie kary gdy ktoś spełnia kryteria, może być czynione z miłości (brak kary powoduje gorsze konsekwencje dla otoczenia i samego jeszcze nie-ukaranego)
Czy to jest zło?

Etc. Etc.

3. Dlaczego uważasz, że ktoś musi decydować o tym kiedy zło przemienia się w dobro? Udowodnij, że stwierdzenie kara jest zawsze złem, a nagroda zawsze dobrem jest prawdziwe. To przecież Twoja hipoteza.


Ostatnio zmieniony przez NREM dnia Pią 17:16, 31 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:16, 31 Lip 2009    Temat postu:

NREM napisał:

i ostatnia kwestia:

Udzielenie komuś nagrody nawet jeśli nie spełnił kryteriów nie musi być aktem miłości. Może być aktem egoizmu, strachu, kalkulacji etc. etc.
Identycznie nieukaranie, nawet gdy nie spełnił kryteriów nie musi być aktem łaski, a aktem egoizmu, strachu, kalkulacji etc. :D
Wziąłeś to pod uwagę?

Wziąłem, to jest obalanie logiki psem z trzema łapami czyli:

Jesli zwierze jest psem to na pewno => ma cztery łapy
P=>4L
Impliakcja prosta prawdziwa to bycie psem jest warunkiem wystarczającym aby miec cztery łapy

NREM:
... a ja widziałem psa z trzema łapami, no i obaliłes matematyke scisłą, implikację ... czy o to ci chodziło ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:23, 31 Lip 2009    Temat postu:

Nie obalałem Twojego dowodu logicznego, czy jak się toto zwie (kiepski jestem w tych tematach).

Wyciągnąłeś po prostu więcej wniosków z tego dowodu, aniżeli on Ci ich dostarczył, poprzez zrównanie kary ze złem, a nagrody z dobrem. To tak jakbyś w statystyce, badał korelację w dwóch zmiennych, a w wniosku końcowym zastąpił te zmienne innymi zmiennymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:39, 31 Lip 2009    Temat postu:

Wyjątkami nie obalisz logiki. Jeśli prawo logiczne jest dobre w 90% przypadków i wyżej to jest to doskonałe prawo. Oczywiście system kar i nagród jest podstawą wychowania potomstwa wszystkiego co zyje i tu rozsądne kary i nagrody są oczywistością. Dalej pomijamy patologię czyli skazanie mordercy itp. bo to jest nic nie znacząca mniejszość. Groźby i obietnice wiszą nad człowiekiem przez całe życie. Weź teraz najbliższe swoje otoczenie (a nie tanie sensacje w TV) czyli znajomych i przyjaciół i odpowiedz sobie na pytanie w ilu dobrowolnych obietnicach nie dali ci nagrody, albo ilu obietnic Ty sam nie dotrzymałes w stosunku do własnej rodziny czy swoich przyjaciół i znajomych.

Normalnemu człowiekowi zawsze tu wyjdzie zgodnośc z logiką na poziomie co najmniej 90%, a to oznacza że jest doskonała.

Weźmy teraz pod uwagę groźby, oczywiście mniejsze i wieksze wypowiadasz także do swojej rodziny i znajomych. Czesto jest to po prostu blef, szczególnie w stosunku do małych dzieci, czyli darowałes karę (akt łaski).

Każda kara jest złem z punktu widzenia karanego ... oczywiście z wyjatkiem masochistów.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 17:44, 31 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:43, 31 Lip 2009    Temat postu:

1. Nie obalam logiki, tylko Twoje zrównywanie kary i nagrody z dobrem i złem.
2. Skąd wziąłeś to swoje 90%?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:49, 31 Lip 2009    Temat postu:

NREM napisał:

1. Nie obalam logiki, tylko Twoje zrównywanie kary i nagrody z dobrem i złem.

Kazda jest złem i każda nagoda jest dobrem oznacza oczywiście logike na poziomie co najmniej 90%, czyli pomijamy przypadki patologiczne.
NREM napisał:

2. Skąd wziąłeś to swoje 90%?

Skąd 90% ?
Napisałem ci wyżej. Policz sobie ilu dobrowolnych obietnic (np. w ostatnim tygodniu) w stosunku do swoich znajomych i bliskich nie dotrzymałeś, a ilu dotrzymałeś. Oczywiście obietnice których nie mogłeś dotrzymac z przyczyn obiektywnych sie nie liczą.

Ile procent ci wyszło ?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 18:03, 31 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 19:22, 31 Lip 2009    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Nie ma czegoś takiego jak "zło bez punktu odniesienia". Punktem odniesienia dla zła jest dobro. Jedno pojęcie bez drugiego nie istnieje.

Musi istnieć "zło", coby idiota wiedział co to jest "dobro".

Każda kara z punktu odniesienia karanego jest złem ... no i kto ma decydowac o tym kiedy "zło przemienie się w dobro", to było pytanie do ciebie.
wszystko świetnie.
ale ja (a wcześniej i ty) nie pisałem o "punkcie odniesienia" tylko o "punkcie widzenia X-a jakiegoś (mnie, ciebie, kogokolwiek)" co nie jest tożsame.dobro to wartość etyczna a nie jakiś osobnik ludzki.
kara nie jest złem. jest krzywdą, ale nie każda krzywda jest złem.
złem jest krzywda niezawiniona, a kara to krzywda zawiniona właśnie.

warto wiedzieć co słowa znaczą.
naprawdę!
wtedy nie trzeba maskować głupawą retoryką, próbami zmiany tematu czy struganiem głupka swoich błędów.

to NAPRAWDĘ pomaga.

wiedza nie boli.

NREM napisał:
Proszę o odpowiedź merytoryczną, a nie erystykę.

żądanie zbyt wygórowane.

Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Pią 19:24, 31 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:40, 31 Lip 2009    Temat postu:

idiota napisał:

ale ja (a wcześniej i ty) nie pisałem o "punkcie odniesienia" tylko o "punkcie widzenia X-a jakiegoś (mnie, ciebie, kogokolwiek)" co nie jest tożsame.dobro to wartość etyczna a nie jakiś osobnik ludzki.
kara nie jest złem. jest krzywdą, ale nie każda krzywda jest złem.
złem jest krzywda niezawiniona, a kara to krzywda zawiniona właśnie.

Jak się będzxiesz karmił złem w TV lub brukowcami to ci wyjdzie że na ziemi zło króluje oczywiście. Bierz pod uwagę najbliżższe otoczenie, znajomych i rodzinę. Ilu masz wrogów, bo ja żadnego. Nawet obcym jak cos obiecuje to dotrzymuję słowa, oczywiście że sypię groźbami nawet w stosunku do swoich dzieci. Ile z nich wykonuję ? ... w praktyce ŻADNEJ.

Każda kara jest złem i każda nagroda dobrem oznacza poziom powyżej 90% liczony w stosunku do mojej rzeczywistości. W dupie mam sensacje W TV i brukowce. Ciekawe kiedy Idiota to zrozumie ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:17, 31 Lip 2009    Temat postu:

Dookreśl w końcu czy chodzi Ci o to, że kara jest w Twoim mniemaniu złem dla podmiotu doznającego kary, czy dla ogółu ludzi, bo już się gubię (analogicznie nagroda).

Ostatnio zmieniony przez NREM dnia Pią 21:17, 31 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:22, 01 Sie 2009    Temat postu:

Patrz definicje kary i nagrody w poście wyżej:
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/prawdziwa-natura-czlowieka,4230-20.html#89460

Kara jest wynikiem groźby zaś nagroda wynikiem obietnicy. Masz tu super-precyzyjna definicję. Jak ci np. powódź zaleje dom albo przypadkowo złamiesz noge to stała ci sie krzywda. Kara jest złem dla podmiotu doznajacego kary, jest też złem dla normalnego nadawcy, chyba że sadysta.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 2:25, 01 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:29, 01 Sie 2009    Temat postu:

rafal3006
Cytat:
nagroda wynikiem obietnicy
.
czy obietnica nagrodą?
Zasłużona obietnica Nieba za sowite datki na tacę jest nagrodą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:08, 01 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Kara jest wynikiem groźby zaś nagroda wynikiem obietnicy. Masz tu super-precyzyjna definicję. Jak ci np. powódź zaleje dom albo przypadkowo złamiesz noge to stała ci sie krzywda. Kara jest złem dla podmiotu doznajacego kary, jest też złem dla normalnego nadawcy, chyba że sadysta.


Czyli pomijamy otoczenie podmiotu i nadawcy, które potencjalnie może doznać zła,
jeśli kara nie będzie miała miejsca?
Pomijamy również fakt, że zło-w-chwili-teraźniejszej dla odbiorcy kary może zredukować większą ilość zła w czasie przyszłym dla niego?

Dlaczego pomijasz te ewentualności? Przecież funkcją kryteriów (np. społecznych, rodzinnych) jest większe dobro (chyba, że system posiada złe kryteria). Kryteria nieegzekwowane powodują ich zanik, a tym samym zanik funkcji, które spełniają
w tychże systemach.

Wydaje mi się, że Twój dowód o tyle świadczy o zwycięstwie dobra nad złem, o ile
ograniczymy skutki wynotowanych przez Ciebie działań do:
1) Teraźniejszości
2) Dwóch osób: nadawca - odbiorca

Świat wydaje mi się bardziej skomplikowany.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:59, 01 Sie 2009    Temat postu:

NREM napisał:

Czyli pomijamy otoczenie podmiotu i nadawcy, które potencjalnie może doznać zła,
jeśli kara nie będzie miała miejsca?
Pomijamy również fakt, że zło-w-chwili-teraźniejszej dla odbiorcy kary może zredukować większą ilość zła w czasie przyszłym dla niego?

Groźby i obietnice generują kary i nagrody zgodnie z precyzyjną definicją wyżej. Jeśli przez przypadek dozna zła otoczenie, np. policjant goni bandytę i przez przypadek postrzeli przechodnia, to będzie to krzywda dla otoczenia taka sama jak przypadkowa powódź.

NREM napisał:

Dlaczego pomijasz te ewentualności? Przecież funkcją kryteriów (np. społecznych, rodzinnych) jest większe dobro (chyba, że system posiada złe kryteria). Kryteria nieegzekwowane powodują ich zanik, a tym samym zanik funkcji, które spełniają w tychże systemach.

Ryzykownym jest określanie co jest wiekszym dobrem dla większej grupy ludzi. Kto ma o tym decydować ? Skrajne przypadki to Hitler i Stalin, też chcieli dobrze.
NREM napisał:

Wydaje mi się, że Twój dowód o tyle świadczy o zwycięstwie dobra nad złem, o ile
ograniczymy skutki wynotowanych przez Ciebie działań do:
1) Teraźniejszości
2) Dwóch osób: nadawca - odbiorca

Świat wydaje mi się bardziej skomplikowany.

O dobru ogółu decyduje dobro poszczególnych jednostek. Ludzie dobrzy są w zdecydowanej większości i to oni generują ogólną przewagę dobra nad złem.
Definicje groźby i obietnicy które podałem wyżej odnoszą sie do dwóch stron nadawca-odbiorca. Nie ma odpowiedzialności zbiorowej. W Norymberdze sądzeni byli konkretni zbrodniarze a nie naród Niemiecki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:28, 01 Sie 2009    Temat postu:

Cytat:
Groźby i obietnice generują kary i nagrody zgodnie z precyzyjną definicją wyżej. Jeśli przez przypadek dozna zła otoczenie, np. policjant goni bandytę i przez przypadek postrzeli przechodnia, to będzie to krzywda dla otoczenia taka sama jak przypadkowa powódź.


Nie kumasz. Akt łaski dany przez policjanta, sędziego , rodzica, kolegę etc. może doprowadzić do sytuacji, w której ktoś samowolnie nadal będzie czynił zło, albo inni spostrzegając, że zło jest niekarane, będą robić to samo. Ogólna pula zła tym samym się powiększa. Konsekwencje aktu łaski/kary sięgają daleko poza relacje nadawca-odbiorca, o to mi tu idzie. I to wcale nie są jakieś rzadkie przypadki, jak to usiłujesz tutaj mi wmówić.

Cytat:
Ryzykownym jest określanie co jest wiekszym dobrem dla większej grupy ludzi. Kto ma o tym decydować ? Skrajne przypadki to Hitler i Stalin, też chcieli dobrze.


Jeżeli lubisz radykalne porównania to proszę bardzo:
w świetle tego co piszesz na świecie gościło by o wiele więcej dobra, gdyby zniesiono prawo karne i wszystkie złe uczynki odpuszczane byłyby automatyczną amnestią.
Przecież akt łaski jest dobry, nie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:59, 01 Sie 2009    Temat postu:

NREM napisał:

Cytat:
Ryzykownym jest określanie co jest wiekszym dobrem dla większej grupy ludzi. Kto ma o tym decydować ? Skrajne przypadki to Hitler i Stalin, też chcieli dobrze.


Jeżeli lubisz radykalne porównania to proszę bardzo:
w świetle tego co piszesz na świecie gościło by o wiele więcej dobra, gdyby zniesiono prawo karne i wszystkie złe uczynki odpuszczane byłyby automatyczną amnestią.
Przecież akt łaski jest dobry, nie?

Kompletnie nie kumasz.
Po pierwsze demokracja zapewnia krektę pomyłek w czasie wyborów. Jesli ludzie wybiorą rządzącego który nie spełnia oczekiwań wiekszości to w następnych wyborach odsuną go od władzy, tak jest na każdym szczeblu demokracji od wójta po prezydenta.

Po drugie kompletnie nie kumasz matematyki ścisłej.

Definicja groźby:
Jesli dowolny warunek to kara
W~>K
czyli:
Jesli spełniony warunke kary to moge ja wykonać
W~>K =1
LUB
Jesli spełniony warunek kary to moge jej nie wykonać (akt łaski)
W~~>~K =1

Tu nadawca ma 100% wolnej woli czyli może wykonywać (prawie) wszystkie kary (np. 99,99%) i nie będzie to sprzeczne z matematyką ścisłą, implikacją odwrotną.

Dlaczego zatem groźba nie jest to rownoważnością ?

... ano dlatego że nadawca musiałby przez całe życie od narodzin do smierci wykonywac absolutnie wszystkie kary i nigdy nie skorzystać z aktu łaski, co jest oczywistym IDIOTYZMEM w dowolnym świecie żywym.

Akt łaski, który gwaratuje człowiekowi matematyka ścisła jest oczywistym dobrem, bez niego żadne życie nie miałoby szans. Wyobrażasz sobie jakąkolwiek formę życia w której wszystkie kary muszą być wykonane (przy spełnionym warunku groźby) ?

To byłoby dopiero piekło ...


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 16:05, 01 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22561
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:34, 03 Sie 2009    Temat postu:

NREM napisał:
1. Spadać z biologią :)

Ta jest!

idiota napisał:
dla celów edukacyjnych, poproszę wuja by zdefiniował stół, a ja potem się poczepiam do nieadekwatności definicji.
wuj napisał:
Do usług. Mogę na początek poprosić o ustalenie, czemu ma ta definicja służyć?
idiota napisał:
a musisz? napisane jest po pierwszym przecinku w powyższym cytacie. pokoloruję zatem

Ale ja się pytam o cel tej edukacji. Czego ma ona nauczyć? Po co? Muszę wiedzieć, bo definicja musi być adekwatna do tego celu. Nie jestem jasnowidzem i jeśli mi nie podasz kryteriów adekwatności, nie będę wiedział, jak ją sformułować, aby je spełniała.

wuj napisał:
Mówię o definicji [ciała], która nada definiowanemu pojęciu taki sens, że będzie się ono nadawało do omówienia zagadnienia prawdziwej natury człowieka.
idiota napisał:
a po co on do tego celu ci jest?

Nie rozumiem. Po co mi kto/co do celu? I co w ogóle znaczy "po co mi X do celu"? Językowo nie rozumiem.

wuj napisał:
Zakładam przy tym, że w swoim własnym przekonaniu zaliczasz do ludzi także i siebie - i do ludzi zaliczasz siebie wraz z całym bagażem twojego jestestwa.
idiota napisał:
zaliczam się do ludzi ale nie wiem nic, o żadnych "bagażach jestestwa". co się kryje pod tą metaforą?

Ty się pod nią kryjesz, idioto.

idiota napisał:
zawsze mógłbym powiedzieć wskazując na siebie:
"to jest ciało ludzkie"
a po chwili wskazując na mojego kota rzec:
"a to nie jest" i weźże mi tu nieadekwatność znajdź...
wuj napisał:
Jak dobrze rozumiem, pokazując na mnie powiesz także "to jest ciało ludzkie". I to samo powiesz, pokazując na NREMa. Z czego wnioskuję, że postrzegając trzy obiekty:
1. twoje ciało;
2. ciało wuja;
3. ciało NREMA,
postrzegasz je analogicznie. Czyli - na przykład - jeśli postrzegasz, że w ustach wuja znajduje się miętus, to postrzeżenie to jest analogiczne do postrzeżenia, że w ustach NREMa znajduje się miętus i do spostrzeżenia, że w twoich ustach znajduje się miętus. Czy może coś pokręciłem?
idiota napisał:
nie rozumiem pojęcia "postrzegania analogicznego", ani związków ewentualnych z tym czy ciało NREMa jest ciałem człowieka.
a miętusy nie należą do natury ludzkiej, więc nie wiem po co je nam dałeś.

Jeśli nie rozumiesz "postrzegania analogicznego", to skąd przyszło ci do głowy, żeby to moje, to twoje i to NREMa określić tym samym słowem ("ciało")?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 18:30, 03 Sie 2009    Temat postu:

"Czego ma ona nauczyć? Po co? "

pogłębianiu wiedzy o świecie.
jak każde edukacja.
dziwne, że trzeba ci to tłumaczyc...
albo inaczej.
nie musisz być kulturalny, więc proszę napisz coś w rodzaju:
"spierdalaj, to moje forum i ja tu pytam o definicję. co wolno wojewodzie..."
bo na razie mnie zwodzisz byleby tylko nie przystąpić do mojego eksperymentu.
jak rozumiem, wiesz dobrze jak ciężko jest definiować te często używane pojęcia języka potocznego i wiesz, iż jest to zajęcie beznadziejne.
zatem uznajmy, że eksperyment się skończył, zanim się zaczął.

tylko proszę nie rób na innych eksperymentów mało uczciwych, w których sam byś udziału nie wziął.
jest to bowiem przednia zabawa: "ty se definiuj, ja się czepiać będę" tylko mało uczciwa.

"Po co mi kto/co do celu? I co w ogóle znaczy "po co mi X do celu"? Językowo nie rozumiem. "
definiuje się pojęcia których znaczenie nie jest jasne dla użytkownika języka.
domagasz się definicji pojęcia "ciało".
co zatem jest w tym pojęciu dla ciebie niejasne?
powiedz to explicite, a może się znajdzie ktoś kto ci wytłumaczy, bez konieczności wikłania się w definiowanie.

"Ty się pod nią kryjesz, idioto"

ach tak?
czyli można powyższe zdanie odczytać podstawiająć pod pojęcie "bagaż jestestawa" nazwę "idiota"
spróbujmy:

Zakładam przy tym, że w swoim własnym przekonaniu zaliczasz do ludzi także i siebie - i do ludzi zaliczasz siebie wraz z całym twoim tobą (idiotą).

nie rozumiem powyższego zdania.

"jeśli nie rozumiesz "postrzegania analogicznego", to skąd przyszło ci do głowy, żeby to moje, to twoje i to NREMa określić tym samym słowem ("ciało")?"

widać nie potrzeba mi rozumienia takich dziwacznych pojęć do rozumienia pojęcia "ciało"... tal samo jak nie potrzebuję definicji kubka by wiedzieć co to jest, PRAWDA?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22561
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:35, 03 Sie 2009    Temat postu:

idiota napisał:
bo na razie mnie zwodzisz byleby tylko nie przystąpić do mojego eksperymentu.

Nie, idioto. Domagam się jedynie ustalenia kryteriów oceny.

idiota napisał:
domagasz się definicji pojęcia "ciało".
co zatem jest w tym pojęciu dla ciebie niejasne?

Dla mnie jest w nim wszystko jasne. I na podstawie mojego zrozumienia tego pojęcia stwierdzam, że jest to pojęcie pochodne wobec pojęcia "świadomość" i dlatego nie da się do niego zredukować natury człowieka.

Ty nie uzyskujesz tego wniosku i dlatego chcę się dowiedzieć, co rozumiesz pod słowem "ciało", że pozwala ci to wniosek taki odrzucić.

wuj napisał:
Zakładam przy tym, że w swoim własnym przekonaniu zaliczasz do ludzi także i siebie - i do ludzi zaliczasz siebie wraz z całym twoim tobą (idiotą).
idiota napisał:
nie rozumiem powyższego zdania.

A czego konkretnie nie rozumiesz? Czy rozumiesz, o znaczy "w twoim własnym przekonaniu"? Czy rozumiesz, co znaczy, że zaliczasz siebie do ludzi? Czy rozumiesz, co znaczy "ja, posługujący się na tym forum nickiem 'idiota'"?

wuj napisał:
jeśli nie rozumiesz "postrzegania analogicznego", to skąd przyszło ci do głowy, żeby to moje, to twoje i to NREMa określić tym samym słowem ("ciało")?
idiota napisał:
widać nie potrzeba mi rozumienia takich dziwacznych pojęć do rozumienia pojęcia "ciało"... tal samo jak nie potrzebuję definicji kubka by wiedzieć co to jest, PRAWDA?

Nieprawda. Skutkiem myślenia "bez definicji" jest chaos. Który widać powyżej: idiota posługuje się pojęciami niezdefiniowanymi i wyciąga na ich podstawie "wnioski", których nie potrafi uzasadnić, gdyż nie może odwołać się do własności określających pojęcia niezbędne do wykonania uzasadnienia.

Bez definicji można sobie myśleć na skróty, pośpiesznie, pobieżnie. Ale wynik takiego myślenia nie nadaje się do przedstawiania jako argument przeciwko myśleniu porządnym, opartym na dobrze określonych pojęciach. Jeśli chcesz racjonalnie kontrargumentować, musisz przedtem porządnie określić pojęcia, których zamierzasz używać. Natomiast irracjonalna argumentacja to oksymoron.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pon 19:44, 03 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin