Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawdziwa natura człowieka
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:35, 22 Lip 2009    Temat postu: Prawdziwa natura człowieka

W danym temacie chciałbym, byśmy rozumieli "prawdziwą naturę człowieka", jako konfigurację określonych cech, dyspozycji (bądź jedną dominującą cechę, która determinuje każdy możliwy dla człowieka sposób funkcjonowania), które są wspólne wszystkim ludziom, niezależnie od tego, czy zdają oni sobie sprawę z ich istnienia i czy się z jej istnieniem zgadzają, czy też nie. Innymi słowy - jest ona wspólnym mianownikiem wszystkich istot ludzkich.

Chciałem poznać Wasze zdanie na następujące tematy:

1) Czy istnieje jakaś "Prawdziwa natura człowieka" i na czym ona polega?
2) Jeżeli istnieje, co się stanie, jeśli ją w sobie w pełni dostrzeżemy i zaakceptujemy?
3) Czy jest ona, choćby w stopniu minimalnie zadowalającym werbalizowalna?

Moje zdanie, zwyczajowo przedstawię gdy dyskusja się trochę rozkręci :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 22:01, 22 Lip 2009    Temat postu:

czy chcesz jakąś listę stworzyć?
zacząłbym od oddychania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:30, 22 Lip 2009    Temat postu:

Mówiąc "cecha" i "dyspozycja" miałem na myśli sferę psychiczną / duchową.
Tak np. wg. różnych filozofii do prawdziwej natury człowieka mogą należeć egoizm, zmienność, dobro, zło, transcendencja etc. To miałem na myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22716
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:08, 23 Lip 2009    Temat postu:

NREM napisał:
1) Czy istnieje jakaś "Prawdziwa natura człowieka" i na czym ona polega?

Tak. Polega ona na dążeniu do miłości i wolności.

NREM napisał:
2) Jeżeli istnieje, co się stanie, jeśli ją w sobie w pełni dostrzeżemy i zaakceptujemy?

Będziemy na prostej drodze do zbawienia.

NREM napisał:
3) Czy jest ona, choćby w stopniu minimalnie zadowalającym werbalizowalna?

Czy "kochaj bliźniego jak siebie samego" oraz "kochaj i rób co chcesz" to werbalizacje tego rodzaju, o jaki ci chodzi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:28, 23 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj

Cytat:
Tak. Polega ona na dążeniu do miłości i wolności.

Natura ludzi nie jest jednakowa dla wszystkich.
Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki.
Jeden kombinuje jak dostać się do nieba, drugi jak zarobić na kawałek chleba.
Więzień marzy o wolności, romantyk o dozgonnej miłości.

Cytat:
Będziemy na prostej drodze do zbawienia.

Dostrzec i akceptować, to za mało aby do zbawienia podróżować.
Spytaj raczej wikarego jak się dostać do raju niebieskiego.
Udzieli Ci różne wskazówki, za nieco gotówki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:07, 23 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Tak. Polega ona na dążeniu do miłości i wolności.


Ja to nazywam dążeniem
-od cierpienia ku -nie cierpieniu lub -mniejszemu cierpieniu.

Uważam, że każdy najmniejszy świadome ludzkie działanie jest tym naznaczone.
Myślisz Wuju, że chodzi nam o to samo?

Z resztą punktów się nie zgadzam ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 14:12, 23 Lip 2009    Temat postu:

mnie tam się wydaje,że do zaspokojenia potrzeb dąży człowiek...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:57, 23 Lip 2009    Temat postu:

mnie się wydaje że potrzeby ma skrajnie nie materialne, o dziwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 18:08, 23 Lip 2009    Temat postu:

musi na przykład dwa razy dziennie czytać sonety, inaczej umrze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22716
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:13, 29 Lip 2009    Temat postu:

NREM napisał:
wuj napisał:
Polega ona na dążeniu do miłości i wolności.

Ja to nazywam dążeniem
-od cierpienia ku -nie cierpieniu lub -mniejszemu cierpieniu.

Uważam, że każdy najmniejszy świadome ludzkie działanie jest tym naznaczone.
Myślisz Wuju, że chodzi nam o to samo?

Mnie chodzi o coś więcej. U ciebie jest wszysstko wyrażone w terminach negatywnych, asymptotycznie neutralnych. U mnie skala przechodzi na stronę pozytywną, nie kończy się na zerze.

idiota napisał:
mnie tam się wydaje,że do zaspokojenia potrzeb dąży człowiek...

Jasne. Pytanie polega jednak na tym, jakie potrzeby uważa się za zgodne z ludzką naturą, a jakie - za narzucone ludzkiej naturze.

Superstar napisał:
mnie się wydaje że potrzeby ma skrajnie nie materialne, o dziwo.
idiota napisał:
musi na przykład dwa razy dziennie czytać sonety, inaczej umrze.

Jeśli to miała być emfaza, to tak. Natomiast bez emfazy: życie, w którym nie ma miłości i radości, jest nędzne i nawet fizycznie niezdrowe, grozi depresją i przyspieszonym zejściem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 18:22, 29 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Pytanie polega jednak na tym, jakie potrzeby uważa się za zgodne z ludzką naturą, a jakie - za narzucone ludzkiej naturze.

może...
oddychanie (wiadomo po co)
poruszanie się (żeby mięśnie nie uległy atrofii)
jedzenie (coby w dołku nie ssało)
zachowanie temperatury wokoło ciała w granicach 15-32 stopnie...

to na początek.

Cytat:
Jeśli to miała być emfaza, to tak.
nie emfaza tylko komentaż do pogrubionego (ironiczny a jakże, ale to chyba nie kłopot?)
Cytat:
mnie się wydaje że potrzeby ma skrajnie nie materialne, o dziwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22716
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:34, 29 Lip 2009    Temat postu:

idiota napisał:
oddychanie (wiadomo po co)
poruszanie się (żeby mięśnie nie uległy atrofii)
jedzenie (coby w dołku nie ssało)
zachowanie temperatury wokoło ciała w granicach 15-32 stopnie...

To cechy ciała człowieka, a nie natury człowieka.

Naturalnie, możesz uznać ciało człowieka za równoważne człowiekowi. Ale wtedy narazisz się na pytanie o to, czym jest ludzkie ciało. Jesteś gotów na prowadzenie dyskusji, do której takie pytanie nieuchronnie doprowadzi?

idiota napisał:
nie emfaza tylko komentaż

W takim razie mój (pozbawiony emfazy) komentarz do komentarza brzmi jak wyżej: Życie, w którym nie ma miłości i radości, jest nędzne i nawet fizycznie niezdrowe. Grozi depresją i przyspieszonym zejściem. To są potrzeby skrajnie niematerialne. Z czego nie wynika, że człowiek materialnych potrzeb nie posiada. Posiada, bo posiada materialne ciało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 22:46, 29 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
idiota napisał:
oddychanie (wiadomo po co)
poruszanie się (żeby mięśnie nie uległy atrofii)
jedzenie (coby w dołku nie ssało)
zachowanie temperatury wokoło ciała w granicach 15-32 stopnie...

To cechy ciała człowieka, a nie natury człowieka.


NREM pisał:
Cytat:
"prawdziwą naturę człowieka", jako konfigurację określonych cech, dyspozycji (bądź jedną dominującą cechę, która determinuje każdy możliwy dla człowieka sposób funkcjonowania), które są wspólne wszystkim ludziom, niezależnie od tego, czy zdają oni sobie sprawę z ich istnienia i czy się z jej istnieniem zgadzają, czy też nie. Innymi słowy - jest ona wspólnym mianownikiem wszystkich istot ludzkich.

czy uważasz, że którakolwiek z cech jakie wymieniłem nie spełnia określenia nadanego przez NREM pojęciu "prawdziwej natury człowieka"?
jeśli tak to proszę o kontrprzykłady - LUDZI któży
nie oddychają
nie jedzą
nie poruszają się
tudzież żyją w temperaturach dajmy na to... ujemnych.
nie zamierzam dyskutować o tym "co to jest ciało?" bowiem nie bardzo widzę o czym miałbym dyskutować...
czegoś nie wiesz na ten temat?
[link widoczny dla zalogowanych]
nie musisz dziękować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22716
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:07, 29 Lip 2009    Temat postu:

Wypisywanie cech biologicznych ludzkiego ciała jest mało fascynujące. Natomiast ciekawa jest dopiero próba przedstawienia tego, co poza biologią czyni człowieka człowiekiem. Jeśli ktoś uważa, że niczego takiego nie ma, zostanie natychmiast poproszony o podanie definicji ludzkiego ciała - a potem, jeśli się odważy ją podać, będzie musiał jej bronić przed zarzutem nieadekwatności zdefiniowanego pojęcia do rozwiązania, jakie on przedstawił.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 23:25, 29 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Wypisywanie cech biologicznych ludzkiego ciała jest mało fascynujące.
czy ma to być kryterium?
jeśli tak, to czy wolno wiedzieć czego?
acha, i jeszcze kto jest wzorcem?
mnie na ten przykład mało fascynuje ludzki "umysł"...
Cytat:
Natomiast ciekawa jest dopiero próba przedstawienia tego, co poza biologią czyni człowieka człowiekiem.
biologia to dział nauki mówiący o organizmach żywych. czy mam rozumieć, że ta nauka czyni człowieka człowiekiem?
Cytat:
Jeśli ktoś uważa, że niczego takiego nie ma, zostanie natychmiast poproszony o podanie definicji ludzkiego ciała
dlaczego?
i co mu zrobisz jak nie poda?
Cytat:
- a potem, jeśli się odważy ją podać, będzie musiał jej bronić przed zarzutem nieadekwatności zdefiniowanego pojęcia do rozwiązania, jakie on przedstawił.
no to można by zrobić taki mały eksperyment:
ja teraz, dla celów edukacyjnych, poproszę wuja by zdefiniował stół, a ja potem się poczepiam do nieadekwatności definicji.
oczywiście Wuj jak rozumiem, mówiąc o zdefiniowaniu, mówi o definicji klasycznej równoważnościowej, tak?
bowiem zawsze mógłbym powiedzieć wskazując na siebie:
"to jest ciało ludzkie"
a po chwili wskazując na mojego kota rzec:
"a to nie jest" i weźże mi tu nieadekwatność znajdź...
dobra.
kończę oftop o ciele cielęcia i człowięcia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22716
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:48, 29 Lip 2009    Temat postu:

wuj napisał:
Wypisywanie cech biologicznych ludzkiego ciała jest mało fascynujące.
idiota napisał:
czy ma to być kryterium?

Tak.

idiota napisał:
jeśli tak, to czy wolno wiedzieć czego?

Tego, czym warto się zajmować w dyskusji takiej, jak ta.

idiota napisał:
acha, i jeszcze kto jest wzorcem?

Przypuszczam, że każdy, kto nie traktuje tej rozmowy jako rozmowy o biologii. Czyli każdy, kto z grubsza wie, jak odróżnić ludzkie ciało od ciała, powiedzmy, dżdżownicy.

Jeśli się mylę, to proszę wyjaśnij mi, jakie to fascynujące kwestie chciałbyś wydobyć na jaw, wypisując biologiczne cechy ludzkiego ciała. Może coś z tego mnie zafascynuje. (Z góry uprzedzam, że co prawda pewne cechy cielesne mogą być dla mnie bardzo fascynujące, ale nie są to cechy charakterystyczne dla wszystkich ludzi i wobec tego z definicji nie podpadają pod temat rozmowy :P).

idiota napisał:
mnie na ten przykład mało fascynuje ludzki "umysł"...

Mam nadzieję, że się nie obrazisz, jak powiem, że to widać? To tylko taki niewinny dowcip, za który z góry przepraszam :szacunek:

idiota napisał:
Jeśli ktoś uważa, że niczego takiego nie ma, zostanie natychmiast poproszony o podanie definicji ludzkiego ciała
wuj napisał:
dlaczego?

Bo tak.

idiota napisał:
i co mu zrobisz jak nie poda?

Sprawdź.

wuj napisał:
- a potem, jeśli się odważy ją podać, będzie musiał jej bronić przed zarzutem nieadekwatności zdefiniowanego pojęcia do rozwiązania, jakie on przedstawił.
idiota napisał:

no to można by zrobić taki mały eksperyment:

Super! Uwielbiam małe eksperymenty! :brawo:

idiota napisał:
ja teraz, dla celów edukacyjnych, poproszę wuja by zdefiniował stół, a ja potem się poczepiam do nieadekwatności definicji.

Do usług. Mogę na początek poprosić o ustalenie, czemu ma ta definicja służyć?

idiota napisał:
Wuj jak rozumiem, mówiąc o zdefiniowaniu, mówi o definicji klasycznej równoważnościowej, tak?

Mówię o definicji, która nada definiowanemu pojęciu taki sens, że będzie się ono nadawało do omówienia zagadnienia prawdziwej natury człowieka. Zakładam przy tym, że w swoim własnym przekonaniu zaliczasz do ludzi także i siebie - i do ludzi zaliczasz siebie wraz z całym bagażem twojego jestestwa.

idiota napisał:
zawsze mógłbym powiedzieć wskazując na siebie:
"to jest ciało ludzkie"
a po chwili wskazując na mojego kota rzec:
"a to nie jest" i weźże mi tu nieadekwatność znajdź...

Jak dobrze rozumiem, pokazując na mnie powiesz także "to jest ciało ludzkie". I to samo powiesz, pokazując na NREMa. Z czego wnioskuję, że postrzegając trzy obiekty:
1. twoje ciało;
2. ciało wuja;
3. ciało NREMA,
postrzegasz je analogicznie. Czyli - na przykład - jeśli postrzegasz, że w ustach wuja znajduje się miętus, to postrzeżenie to jest analogiczne do postrzeżenia, że w ustach NREMa znajduje się miętus i do spostrzeżenia, że w twoich ustach znajduje się miętus. Czy może coś pokręciłem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 0:17, 30 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
wuj napisał:
Wypisywanie cech biologicznych ludzkiego ciała jest mało fascynujące.
idiota napisał:
czy ma to być kryterium?

Tak.

idiota napisał:
jeśli tak, to czy wolno wiedzieć czego?

Tego, czym warto się zajmować w dyskusji takiej, jak ta.
to nie jest adekwatne, wobec tego co w pierwszym poście pisał NREM
Cytat:

idiota napisał:
acha, i jeszcze kto jest wzorcem?

Przypuszczam, że każdy, kto nie traktuje tej rozmowy jako rozmowy o biologii. Czyli każdy, kto z grubsza wie, jak odróżnić ludzkie ciało od ciała, powiedzmy, dżdżownicy.
to rozmowa o naturze ludzkiej a nie o biologii. zdefiniowanej powyżej naturze ludzkiej.
Cytat:


Jeśli się mylę, to proszę wyjaśnij mi, jakie to fascynujące kwestie chciałbyś wydobyć na jaw, wypisując biologiczne cechy ludzkiego ciała. Może coś z tego mnie zafascynuje. (Z góry uprzedzam, że co prawda pewne cechy cielesne mogą być dla mnie bardzo fascynujące, ale nie są to cechy charakterystyczne dla wszystkich ludzi i wobec tego z definicji nie podpadają pod temat rozmowy :P).
szczerze, to mało mnie obchodzi co Wuja fascynuje. ja chciałbym pisać prawdę na podany przez NREMa temat
Cytat:


idiota napisał:
mnie na ten przykład mało fascynuje ludzki "umysł"...

Mam nadzieję, że się nie obrazisz, jak powiem, że to widać? To tylko taki niewinny dowcip, za który z góry przepraszam :szacunek:
dla mnie to komplement szczególnie z ust Wuja...
Cytat:


idiota napisał:
Jeśli ktoś uważa, że niczego takiego nie ma, zostanie natychmiast poproszony o podanie definicji ludzkiego ciała
wuj napisał:
dlaczego?

Bo tak.
i co z tego? prosić to można i do wiosny.
Cytat:


idiota napisał:
i co mu zrobisz jak nie poda?

Sprawdź.
to po ludzku nie umiesz odpowiedzieć?
Cytat:

wuj napisał:
- a potem, jeśli się odważy ją podać, będzie musiał jej bronić przed zarzutem nieadekwatności zdefiniowanego pojęcia do rozwiązania, jakie on przedstawił.
idiota napisał:

no to można by zrobić taki mały eksperyment:

Super! Uwielbiam małe eksperymenty! :brawo:
cool
Cytat:

idiota napisał:
ja teraz, dla celów edukacyjnych, poproszę wuja by zdefiniował stół, a ja potem się poczepiam do nieadekwatności definicji.

Do usług. Mogę na początek poprosić o ustalenie, czemu ma ta definicja służyć?
a musisz? napisane jest po pierwszym przecinku w powyższym cytacie. pokoloruję zatem
Cytat:

idiota napisał:
Wuj jak rozumiem, mówiąc o zdefiniowaniu, mówi o definicji klasycznej równoważnościowej, tak?

Mówię o definicji, która nada definiowanemu pojęciu taki sens, że będzie się ono nadawało do omówienia zagadnienia prawdziwej natury człowieka.
a po co on do tego celu ci jest?
Cytat:
Zakładam przy tym, że w swoim własnym przekonaniu zaliczasz do ludzi także i siebie - i do ludzi zaliczasz siebie wraz z całym bagażem twojego jestestwa.
zaliczam się do ludzi ale nie wiem nic, o żadnych "bagażach jestestwa". co się kryje pod tą metaforą?
Cytat:

idiota napisał:
zawsze mógłbym powiedzieć wskazując na siebie:
"to jest ciało ludzkie"
a po chwili wskazując na mojego kota rzec:
"a to nie jest" i weźże mi tu nieadekwatność znajdź...

Jak dobrze rozumiem, pokazując na mnie powiesz także "to jest ciało ludzkie". I to samo powiesz, pokazując na NREMa. Z czego wnioskuję, że postrzegając trzy obiekty:
1. twoje ciało;
2. ciało wuja;
3. ciało NREMA,
postrzegasz je analogicznie. Czyli - na przykład - jeśli postrzegasz, że w ustach wuja znajduje się miętus, to postrzeżenie to jest analogiczne do postrzeżenia, że w ustach NREMa znajduje się miętus i do spostrzeżenia, że w twoich ustach znajduje się miętus. Czy może coś pokręciłem?
nie rozumiem pojęcia "postrzegania analogicznego", ani związków ewentualnych z tym czy ciało NREMa jest ciałem człowieka.
a miętusy nie należą do natury ludzkiej, więc nie wiem po co je nam dałeś. ja swojego dawno wyplułem, NREM pewno też.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:54, 30 Lip 2009    Temat postu:

Ja tutaj ten temat wspaniałomyślnie rozpocząłem i określiłem o co w nim chodzi. Przywołuję jeszcze raz cytat:

Cytat:
Mówiąc "cecha" i "dyspozycja" miałem na myśli sferę psychiczną / duchową. Tak np. wg. różnych filozofii do prawdziwej natury człowieka mogą należeć egoizm, zmienność, dobro, zło, transcendencja etc. To miałem na myśli.


Tak więc:

1. Spadać z biologią :)
2. Nie spadać z biologią jeśli negujemy istnienie sfery duchowej/psychicznej.
3. Ale wtedy mówimy, że człowiek nie ma żadnej prawdziwej natury, bo nie ma psychiki/ducha.
4. A jak ktoś tak stwierdzi to wyciągam balisty, harpuny i ciężką artylerię ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:58, 30 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Mnie chodzi o coś więcej. U ciebie jest wszysstko wyrażone w terminach negatywnych, asymptotycznie neutralnych. U mnie skala przechodzi na stronę pozytywną, nie kończy się na zerze.


Jako odpowiedź zacytuję fragment mojego osiedlopoglądu deluxe:

18. Z punktu widzenia behawioryzmu, wszystkie zachowania ludzkie można opisać modelem: "od - do".
Każda decyzja człowieka, który obserwuje zachowanie kogoś innego jest ku czemuś lub od czegoś.
Z subiektywnego punktu widzenia człowieka, który podejmuje decyzje - człowiek robi "coś po coś". Kiedy
zaś jest np. w stanie "przepływu", lub w odmiennym stanie świadomości robi coś "nie po coś", po prostu to robi.
Robienie "po prostu" zastąpmy nazwą "przez".
Celowość wszystkich zachowań ludzkich można więc opisać jako "od/do/przez (po prostu)".

19. Czy można znaleźć wspólny mianownik triady "od/do/przez"?

20. Wprowadźmy definicję cierpienia.
"Cierpienie to stan, w którym człowiek nie chce się znajdować".

Jeżeli człowiek ma alternatywę w postaci stanu, w którym jeszcze bardziej nie chce się znajdować, to ten drugi stan też będzie cierpieniem (wiekszym cierpieniem).

21. Zastanówmy się, czy wspólnym mianownikiem triady "od/do/przez" może być cierpienie.
"Od" - człowiek podejmuje decyzje, by wyjść ze stanu w którym nie chce być. Nie podjąć decyzji, której celem jest pozostanie
w stanie, w którym nie chce zostać. Podjęcie takiej decyzji byłoby równoczesne stwierdzeniu: "chciałbym zostać w stanie w którym nie chciałbym zostać". Stan cierpienia wydawałby się wówczas mniejszym cierpieniem niż hipotetyczny stan "nie-cierpienia". Wówczas to "nie-cierpienie" byłoby stanem w którym człowiek bardziej nie chciałby się znajdować.

"Do" - Człowiek podejmuje decyzje, by wyjść ze stanu w którym nie chce być. W tym przypadku jest to stan "mniejszej przyjemności, mniejszej radości", "mniejszego szczęścia". Stan aktualny jest w przekonaniu człowieka byłby w tej sytuacji stanem, w którym nie chciałby się znajdować (cierpieniem).

Od/do oznacza zatem tyle, co "od cierpienia" lub "od większego cierpienia". Dla wygody posłużmy się określeniem "od cierpienia".

Można odwrócić tę sytuację i zredukować ten podział "do nie-cierpienia".

Wartość logiczna obu stwierdzeń jest identyczna. Dla wygody posługujmy się stwierdzeniem: "od cierpienia".

"Przez (po prostu)" nie jest równoznaczny z mianownikiem "od cierpienia". Należy jednak do innej niż on kategorii. Człowiek bowiem decyduje iz zmierza od cierpienia, ale nie decyduje w momencie znalezienia się w stanie "przez". Znaleźliśmy zatem wspólny mianownik celów ludzkich świadomych decyzji, choć nie wszystkich zachowań.

Czy po wprowadzeniu mojej definicji cierpienia jest już ok?

Spróbujmy uzgodnić nasze dwa stanowiska:

"Człowiek dąży ku wolności i miłości."

"Człowiek dąży od cierpienia ku-niecierpieniu, bądź mniejszemu cierpieniu."

1. Stan miłości i wolności jest stanem lepszym od aktualnego.
2. Skoro jest stanem lepszym, człowiek, który ma na uwadze miłość i wolność wie, że znajduje się w stanie w którym nie chce się znajdować, bo chciałby w tamtych.
3. Człowiek dąży od stanu w którym się nie znajduje (nie-miłości, nie-wolności), ku stanowi pożądanemu (miłość, wolność).

Pytania:

1. Czy Wuj zgadza się, że to co napisałem jest uogólnieniem tez Wuja.
2. Jeżeli tak, to proszę o doprecyzowanie pojęć "miłość" i "wolność".
3. Jeżeli nie, to proszę o wypunktowanie argumentów za tym, że to co napisałem nie jest ujęciem szerszym tez Wuja.


Ostatnio zmieniony przez NREM dnia Czw 14:03, 30 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:22, 30 Lip 2009    Temat postu:

NREM
Wcale nie jesteś pewien swoich domniemanych racji.
Gdybyś był pewny swoich racji, nie zabiegałbyś o przyznawanie Ci racji.
Nigdy nie napisałbyś;
Cytat:
1. Czy Wuj zgadza się, że to co napisałem jest uogólnieniem tez Wuja.

ponieważ będąc pewny swoich racji zbędne są czyjekolwiek potwierdzenia- przyznanie Ci racji.
Jednym słowem tak sobie kombinujesz jak słoń pod górkę. :grin:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 17:02, 30 Lip 2009    Temat postu:

czyż głód zimno czy duszenie się nie są też stanami psychiki szanowny REMie?
jeśli oczywiście uznajemy psychikę za "raczej coś niż nic"...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:49, 30 Lip 2009    Temat postu:

BOL:

Cytat:
NREM
Wcale nie jesteś pewien swoich domniemanych racji.
Gdybyś był pewny swoich racji, nie zabiegałbyś o przyznawanie Ci racji.
Nigdy nie napisałbyś;
Cytat:
1. Czy Wuj zgadza się, że to co napisałem jest uogólnieniem tez Wuja.

ponieważ będąc pewny swoich racji zbędne są czyjekolwiek potwierdzenia- przyznanie Ci racji.
Jednym słowem tak sobie kombinujesz jak słoń pod górkę. :grin:


A bierzesz pod uwagę, że po prostu chciałem sprawdzić, czy nie opisujemy odmiennymi pojęciami tych samych przekonań, albo przynajmniej, czy nie są one ze sobą sprzeczne?
Nie potrzebuję potwierdzenia od Wuja jakichkolwiek własnych przekonań. Ani od Wuja, ani od Ciebie, ani od papieża, ani od naukowych autorytetów.

IDIOTA:

Cytat:
czyż głód zimno czy duszenie się nie są też stanami psychiki szanowny REMie?
jeśli oczywiście uznajemy psychikę za "raczej coś niż nic"...



Reprezentacje poznawcze tych funkcji fizjologicznych może i owszem. Jednak, jak już napisałem w swojej definicji prawdziwej natury człowieka, chodzi o determinowanie każdej możliwej aktywności człowieka.
Reprezentacja poznawcza np. oddychania nie jest stale obecna w ludzkiej świadomości, rzadko kiedy znajduje się ona w "reflektorze" uwagi.
Dlatego też, samo oddychanie nie należy do sfery psychicznej, a reprezentacja poznawcza oddychania nie determinuje ludzkich działań i trudno ją uznać za jakąś uniwersalną naturę/zasadę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25248
Przeczytał: 25 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:28, 30 Lip 2009    Temat postu:

Zachowaniem ludzi steruje dokładnie ta sama matematyka ścisła co zachowaniem zwierząt. Każda istota żywa od narodzin do śmierci podlega pod obietnice i groźby ze świata zewnętrznego, sama też jest generatorem gróźb i obietnic. Matematycznie każde stworzenie ma gwarantowaną "wolna wolę" w groźbach i obietnicach, co nie oznacza "wolnej amerykanki".

Definicja obietnicy:
Jesli dowolny warunek to nagroda
W=>N
Implikacja prosta bo dobrowolnych obietnic musimy dotrzymywać

W obietnicy jeśli warunek obietnicy zostanie spełniony to nadawca musi dać nagrodę, jeśli odbiorca nie spełni warunku nagrody to nadawca może ją dać (akt miłości) albo nie dać wedle swego "widzi mi się" czyli wolnej woli.

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K
Implikacja odwrotna bo nadawca ma prawo do darowania dowolnej kary zaleznej od niego (akt łaski)

Gwarancja w implikacji odwrotnej:
W~>K = ~W=>~K

W groźbie jesli warunek kary nie zostanie spełniony to nadawca nie ma prawa karać z powodu niespełnienia warunku kary.
~W=>~K
Jesli odbiorca spełni warunek kary to nadawca może walić lub darować karę (akt łaski) wedle swego "widzi mi sie" czyli wolnej woli.

Matematycznie wszelkie życie jest zakodowane 4:2 dla dobra, tak wiec w ogólnym rozrachunku zło nie ma szans, w każdej formie życia.

Oczywiście każda istota żywa podejmuje najkorzystniejsze dla siebie decyzje w jej przekonaniu.

Całość nowej teorii implikacji, kompletnie nieznanej człowiekowi jest w podpisie.

To tyle co na temat natury człowieka ma do powiedzenia matematyka ścisła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 3:27, 31 Lip 2009    Temat postu:

NREM
Cytat:
Nie potrzebuję potwierdzenia od Wuja jakichkolwiek własnych przekonań. Ani od Wuja, ani od Ciebie, ani od papieża, ani od naukowych autorytetów
.
Dziękuję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NREM




Dołączył: 07 Kwi 2009
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ustrzyki Dolne \ Lublin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:33, 31 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Matematycznie wszelkie życie jest zakodowane 4:2 dla dobra, tak wiec w ogólnym rozrachunku zło nie ma szans, w każdej formie życia.


A dlaczego kara jest złem?
Kara może prowadzić do większego dobra, a nagroda do większego zła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin