Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ukąszenie Berkeleya
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:53, 10 Paź 2014    Temat postu: Ukąszenie Berkeleya

Nabyłem książkę "Traktat o zasadach poznania|Trzy dialogi". Jak przeczytam to się do niej odniosę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 7:20, 11 Paź 2014    Temat postu:

W dialogach, mówi np. nierozumiejąca materia nie może być przyczyną idei, bo idee może dawać tylko duch - nie mogę znaleźć tego fragmentu
Poza tym pisze że takie cechy jak wielkość istnieją tylko w naszym umyśle, bo np jedna rzecz dla nas może wydawać się mała a dla mola duża.
Nie pomyślał że rzecz ma wielkość taką jaką ma np. 1metr, to czy wydaje się duża czy mała to inna rzecz.
Zaczyna od tego że ciepło i zimno nie mogą istnieć poza naszym umysłem, bo np. przykrość istnieje tylko w naszym umyśle a duże ciepło i zimno nierozerwalnie związane jest z przykrością, małe ciepło z przyjemnością.
A tymczasem Śłońce ma dużą temperaturę, przestrzeń międzygwiezdna małą, i nikt nie ma z tego powodu przykrości
Bardzo naciągana ta argumentacja Berkeleya.
To i tak lepiej niż Wuj, bo Berkeley stara się chociaż przez kilkaset stron, a Wuj odkrył jedną tautologię, masło maślane i myśli że wystarczy mu to do zamykania ust oponentom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:48, 11 Paź 2014    Temat postu:

Przepraszam Andy72, ale powyższego postu twego nie chce mi się nawet komentować. Tylko jedno, niemerytoryczne, zdanie: Brak refleksji i pewna głupota z niego bije.

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Sob 23:49, 11 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:08, 12 Paź 2014    Temat postu:

Z czym konkretnie się nie zgadzasz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 9:06, 12 Paź 2014    Temat postu:

Andy72 napisał:
W dialogach, mówi np. nierozumiejąca materia nie może być przyczyną idei, bo idee może dawać tylko duch - nie mogę znaleźć tego fragmentu
Poza tym pisze że takie cechy jak wielkość istnieją tylko w naszym umyśle, bo np jedna rzecz dla nas może wydawać się mała a dla mola duża.
Nie pomyślał że rzecz ma wielkość taką jaką ma np. 1metr, to czy wydaje się duża czy mała to inna rzecz.
Zaczyna od tego że ciepło i zimno nie mogą istnieć poza naszym umysłem, bo np. przykrość istnieje tylko w naszym umyśle a duże ciepło i zimno nierozerwalnie związane jest z przykrością, małe ciepło z przyjemnością.
A tymczasem Śłońce ma dużą temperaturę, przestrzeń międzygwiezdna małą, i nikt nie ma z tego powodu przykrości
Bardzo naciągana ta argumentacja Berkeleya.

Nie do końca. Metr, czy temperatura też istnieją tylko na naszych umysłach. Czym jest metr, czym jest temperatura? Odpowiedzi będą tylko kolejnym zbiorem doznań, definiowanym przez człowieka.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Nie 9:06, 12 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:08, 12 Paź 2014    Temat postu:

Wzorzec metra istnieje tylko w moim umyśle? He he
Dlaczego wszystkich ukąsił Berkeley i nie potrafią normalnie myśleć?


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Nie 9:10, 12 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 9:15, 12 Paź 2014    Temat postu:

Andy72 napisał:
Wzorzec metra istnieje tylko w moim umyśle? He he

Sobie nigdy nie będziesz w stanie udowodnić, że istnieje poza umysłem. Dlaczego? Bo tak naprawdę, masz jedynie pewne doznanie skorelowane z pojęciem "wzorzec metra". Który komponent będzie taki sam dla mola? Doznanie, czy pojęcie? Ano żadne.
Co do temperatury, to masz doznanie ciepła, lub zimna, oraz... większy, lub mniejszy ruch cząsteczek, czyli znowu doznanie tego samego typu.

tip: zawsze sprawdzaj, czy można zrobić krok wstecz, z klasycznej perspektywy. Poruszając się na jednym poziomie, nie jesteś w stanie dokonać prawidłowej analizy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:19, 12 Paź 2014    Temat postu:

Co do dowodu, mam moralną pewność = 99.999....% tak samo jak dziś gdybym jadł żupę, to nie miałbym 100% pewności że nie jest zatruta. Być może ktoś nasypał do niej trucizny? Ale nie oznacza to że mam przestać jeść. Tak samo mam pewność ze Słońce zajdzie a jutro rano wzejdzie.
Co do Słońca, nie mam doznania temperatury choćby jego powierzchni 6000K a Słońce ma taką temperaturę jak ma i nie ma na to wpływu świadomość.
Berkeley ma dlatego tak wielką popularność bo dowartościowuje świadomość, stawiając ją w miejscu centralnym. Podobnie jak niegdyś wierzono w teocentryzm, a ci którzy się mu sprzeciwiali mieli duże kłopoty.


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Nie 9:22, 12 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 9:29, 12 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
Co do dowodu, mam moralną pewność = 99.999....%

Zdefiniuj proszę moralną pewność, bo nie wiem co to jest.
Cytat:
Tak samo mam pewność ze Słońce zajdzie a jutro rano wzejdzie.

Nie widzę związku z tematem, no ale skąd masz tą pewność?

Cytat:
Co do Słońca, nie mam doznania temperatury choćby jego powierzchni 6000K a Słońce ma taką temperaturę jak ma i nie ma na to wpływu świadomość.

Próżno ci szukać "6000K" na powierzchni Słońca. Znajdziesz je tylko w swoim umyśle. To dziecko kultury, nie Słońca.

Cytat:
Berkeley ma dlatego tak wielką popularność bo dowartościowuje świadomość, stawiając ją w miejscu centralnym.

Dowartościowuje ją później, przez korelację z Bogiem. Jak narazie to mamy deprecjację pojęć w niej rezydujących, czyli de fakto , wartości samej świadomości.
Cytat:
Podobnie jak niegdyś wierzono w teocentryzm, a ci którzy się mu sprzeciwiali mieli duże kłopoty.

To już zupełnie inna historia, nie ma po co zbaczać z tropu.


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Nie 9:29, 12 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:33, 12 Paź 2014    Temat postu:

Moralna pewność - przykład z zatrutą zupą. Twierdzisz że filozof nei powinien jeść zupy?
Nie wierzysz fizyce że powierzchnia Słońca ma 6000K ?, natomiast ja nie doznaję tej temperatury.
Berkeley stawia świadomość na piedestale. Co do związku z Bogiem to nie trzeba być zaraz wyznawcą Berkeleya.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 9:48, 12 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
Moralna pewność - przykład z zatrutą zupą. Twierdzisz że filozof nei powinien jeść zupy?

Nie powiniem mówić, że nie jest i nie może być zatruta. Wyciąganie takich wniosków i tworzenie teorii na ich podstawie jest z mety błędne.

Cytat:
Nie wierzysz fizyce że powierzchnia Słońca ma 6000K ?

Nie mam problemu z zaakceptowaniem stwierdzenia, że na Słońcu jest 6000 Kelvinów, jak się pytam co to znaczy, ty już nie. Ty zatrzymałeś sie na poziomie wiary fizyce, które jest praktycznie bezużyteczne w tej dyskusji.
Cytat:
Berkeley stawia świadomość na piedestale.

I słusznie. Zresztą, nie tylko on. Świadomość jest punktem wyjściowym, jak pisał, włoskiem na którym wisi cała reszta. Bez zrozumienia jej roli, dywagacje o 6000K, są drugoplanowe.

Cytat:
natomiast ja nie doznaję tej temperatury.

Czyli wierzysz w to co dostajesz na papierze. Nie mówię, że te pomiary są niewłaściwe, nic z tych rzeczy. Raczej pytam, co one oznaczają, dla ciebie i dla mola. To samo? Jeśli tak (co sugerujesz), to na jakiej podstawie?


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Nie 9:51, 12 Paź 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:52, 12 Paź 2014    Temat postu:

No stąd popularność Berkeleya, nie ważna jest prawda, ważne że się dobrze poczuję, Tak samo jak z teocentryzmem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 9:56, 12 Paź 2014    Temat postu:

Andy72 napisał:
No stąd popularność Berkeleya, nie ważna jest prawda, ważne że się dobrze poczuję, Tak samo jak z teocentryzmem.

Jak definiujesz prawdę?
Kto to mówi o dobrym samopoczuciu?

Trzymajmy się konkretów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:57, 12 Paź 2014    Temat postu:

Prawda, to twierdzenie zgodne z Rzeczywistością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 10:04, 12 Paź 2014    Temat postu:

Andy72 napisał:
Prawda, to twierdzenie zgodne z Rzeczywistością.

No to teraz zdefiniuj rzeczywistość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:07, 12 Paź 2014    Temat postu:

Nie wiesz co to rzeczywistość? Znam tę zabawę, ja będę definiował a Ty w kółko pytał się o definicje.
To zdefiniuj lepiej świadomość i doznanie,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:11, 12 Paź 2014    Temat postu:

Andy72 napisał:
Co do dowodu, mam moralną pewność = 99.999....% tak samo jak dziś gdybym jadł żupę, to nie miałbym 100% pewności że nie jest zatruta. Być może ktoś nasypał do niej trucizny? Ale nie oznacza to że mam przestać jeść. Tak samo mam pewność ze Słońce zajdzie a jutro rano wzejdzie.


Wcale nie wiadomo czy "wzejdzie". Taki wniosek jest oparty na rozumowaniu indukcyjnym a indukcja nie jest wnioskowaniem pewnym

"W odróżnieniu od rozumowania dedukcyjnego indukcja enumeracyjna niezupełna stanowi rozumowanie zawodne, tj. takie, w którym prawdziwość przesłanek nie gwarantuje pewności wniosku"

[link widoczny dla zalogowanych]

Rozumowanie indukcyjne jest też fundamentem uzasadnień naukowych a więc nauka też nie jest w stanie dowieść nic na pewno

Chłopaki wyżej mają rację, że wrażenia zewnętrzne jakie odbieramy to tylko "hipotezy mózgu", włącznie z twoim wzorcem kilograma itd. Niewidomi od urodzenia, którzy odzyskali wzrok w dorosłym życiu, nie widzą tego o czym nie wiedział wcześniej ich mózg, co świetnie ilustruje fakt, że tzw. wrażenia zmysłowe powszechnie uznawane za oczywiste odbicie świata zewnętrznego są jedynie hipotezami mózgu

"Zdania obserwacyjne w związku z tym nie zdają sprawy z rzeczywistego wyglądu zewnętrznego wobec podmiotu poznającego. Obserwacje wizualne nie są sposobem uzyskiwania bezpośredniego kontaktu z otaczającą nas rzeczywistością, jak się zakłada używając zwrotu "rzeczywistość poznawalna zmysłowo". Zdają one sprawę z wyglądu wytworu mózgu, hipotetycznego obrazu otaczającej nas rzeczywistości. Mózg tę hipotezę tworzy na podstawie otrzymywanych ze zmysłów bodźców ale nie tylko. Osoby niewidome od urodzenia, którym przywrócono wzrok, przez wiele tygodni nie widzą pewnych fragmentów świata, o których istnieniu wcześniej nie wiedziały. R.L Gregory w książce Oko i mózg przedstawił rysunki autobusu, którym poruszała się osoba, której przywrócono wzrok. Przez wiele tygodni, a nawet miesięcy, na rysunkach tych brakowało przodu autobusu, z którym jako niewidoma nie miała wcześniej kontaktu. Tę część autobusu pacjent musiał się dopiero nauczyć widzieć. Nie jest więc tak, że wszyscy ludzie, niezależnie od używanego języka, wychowania, posiadanej wiedzy i szeroko rozumianej kultury, w jakiej żyją, widzą to samo na podstawie fenomenów"

[link widoczny dla zalogowanych] - tamże dalsze podobne przykłady

Zakładając, że istnieje coś obiektywnie i niezależnie w świecie zewnętrznym popełniasz klasyczne błędne koło w rozumowaniu z góry zawierając wniosek w przesłance, która dopiero ma być udowodniona. Nie da się oczywiście przeprowadzić takiego dowodu bo każde dowodzenie będzie się opierało na wrażeniach zmysłowych a wiarygodność tych ostatnich jest przecież przedmiotem sporu. Dlatego cały "empiryzm" jest obalalny sam w sobie i pozostaje nam tylko zbiór pewnych konwencji wywodzonych indukcyjnie, na które zgadzamy się z przyczyn społecznych i czysto pragmatycznych (wygoda dnia codziennego)

Andy72 napisał:
Co do Słońca, nie mam doznania temperatury choćby jego powierzchni 6000K a Słońce ma taką temperaturę jak ma i nie ma na to wpływu świadomość


To tylko kolejna hipoteza mózgu. Nikt nigdy nie był na Słońcu i tego nie sprawdził, z tobą włącznie


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 10:19, 12 Paź 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 10:12, 12 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
Nie wiesz co to rzeczywistość? Znam tę zabawę, ja będę definiował a Ty w kółko pytał się o definicje.

Może przypadkiem znasz zakończenie tej zabawy i dlatego tak bardzo cię Berkeley intryguje?
Czasem wystarczy być szczerym z samym sobą, aby zaoszczędzić sobie wiele czasu i trudu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:19, 12 Paź 2014    Temat postu:

Co do Słońca - fizycy sprawdzili, są inne metody niż umieszczenie termometru rtęciowego ;)
Mamy wielki błąd, jeżeli domagamy się aby prawdy istniejące w życiu potocznym, filozoficzne a nawet fizyczne miały ten sam stopień pewności co twierdzenia matematyczne.
Weźmy przykład: Jan uważał że Słońce wzejdzie następnego dnia, Piotr był sceptykiem - i co się okazało?
Na dobrą sprawę nawet dowody matematyczne można by zakwestionować: gdy widzisz pewną ilość znaczków dowodzącą tego, skąd wiesz że ktoś się nie pomylił w dowodzie? Nawet gdy Ty sam prześledzisz dowód to skąd wiesz że się nie rypnąłeś w którymś miejscu.
Gdy nie jesteśmy niczego pewni: to nie możemy twierdzić że w ogóle przeszłość i przyszłość istnieją. Może pojawiłeś się na świecie 10 sekund temu i za 10 sekund świat zniknie?
Tylko po co? Skoro nic nie jest pewne to o niczym nie możesz mieć zdania
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:21, 12 Paź 2014    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Nie wiesz co to rzeczywistość? Znam tę zabawę, ja będę definiował a Ty w kółko pytał się o definicje.

Może przypadkiem znasz zakończenie tej zabawy i dlatego tak bardzo cię Berkeley intryguje?
Czasem wystarczy być szczerym z samym sobą, aby zaoszczędzić sobie wiele czasu i trudu.

A jakie zakończenie? To może powiedz jaka jest definicja świadomości i doznań?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:25, 12 Paź 2014    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Nie wiesz co to rzeczywistość? Znam tę zabawę, ja będę definiował a Ty w kółko pytał się o definicje.

Może przypadkiem znasz zakończenie tej zabawy i dlatego tak bardzo cię Berkeley intryguje?
Czasem wystarczy być szczerym z samym sobą, aby zaoszczędzić sobie wiele czasu i trudu.


To należy się spytać, jaka definicja by Cię satysfakcjonowała? Bo gdy ktoś nie zna polskiego to nie można mu wytłumaczyć znaczenia słów polskich polskimi słowami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:36, 12 Paź 2014    Temat postu:

Krótki dialog:
Filonous:
a więc drogi Hylasie, jesteś absolutnie pewien że nie masz rogów?
Hylas:
Tego jestem absolutnie pewien
Filonous:
A czy zgadzasz się ze mną że jedna rzecz nie może jednocześnie być i nie być?
Hylas:
To oczywiste
Filonous:
A więc jeśli masz jakąś rzecz i ją zgubiłeś to jej nie masz, zgadza się?
I jeśli nie zgubiłeś tej rzeczy to ją masz?
Hylas:
Pełna zgoda Filonousie
Filonous:
Czy więc twierdzisz że zgubiłeś rogi?
Hylas:
Nic takiego nie twierdzę
Filonous:
A więc masz rogi, skoro ich nie zgubiłeś
;-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3631
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 11:15, 12 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
Co do Słońca - fizycy sprawdzili, są inne metody niż umieszczenie termometru rtęciowego ;)

Nie wiem dlaczego ty nie potrafisz zrozumieć, że ja nie pytam cię o metody i ich wiarygodność, ale o ich podstawy, które znajdują się w doznaniu.
Cytat:
Mamy wielki błąd, jeżeli domagamy się aby prawdy istniejące w życiu potocznym, filozoficzne a nawet fizyczne miały ten sam stopień pewności co twierdzenia matematyczne.

Nie błąd, raczej wysokie aspiracje...
Cytat:
Tylko po co? Skoro nic nie jest pewne to o niczym nie możesz mieć zdania

Raczej o niczym nie możesz być przekonany. To jest stoicka postawa, w której zawiesza się osąd. Polecam, niestety tylko śladowe, idee z filozofii Pyrrho. Oprocz tego, że zawieszenie osądów jest zdroworozsądkowe, to prowadzi do stanu, o który rozbijają się wszystkie religie, czyli ataraxi, wolności od zmartwienia.

Cytat:
A jakie zakończenie? To może powiedz jaka jest definicja świadomości i doznań?

Wszystko o czym jesteśmy w stanie mówić to zbiór idea powiązanych relacjami, wyłaniający się z doznań.
I kolejny krok wstecz:
doznanie.
I następny:
(...)


Cytat:
To należy się spytać, jaka definicja by Cię satysfakcjonowała? Bo gdy ktoś nie zna polskiego to nie można mu wytłumaczyć znaczenia słów polskich polskimi słowami.

Może być definicja z wikipedii, dla mnie to nie ma większego znaczenia. Ja zawsze odnoszę się to tego, co ty uznajesz za prawdziwe, więc moje usatysfakcjonowanie nie gra tutaj żadnej roli.

Cytat:
Krótki dialog:
Filonous:
a więc drogi Hylasie, jesteś absolutnie pewien że nie masz rogów?
Hylas:
Tego jestem absolutnie pewien
Filonous:
A czy zgadzasz się ze mną że jedna rzecz nie może jednocześnie być i nie być?
Hylas:
To oczywiste
Filonous:
A więc jeśli masz jakąś rzecz i ją zgubiłeś to jej nie masz, zgadza się?
I jeśli nie zgubiłeś tej rzeczy to ją masz?
Hylas:
Pełna zgoda Filonousie
Filonous:
Czy więc twierdzisz że zgubiłeś rogi?
Hylas:
Nic takiego nie twierdzę
Filonous:
A więc masz rogi, skoro ich nie zgubiłeś

Zabawne, chodziaż nietrafione. Mamy tu naiwność Hylasa, który nieświadomie zgodził się, że wcześniej miał rogi. Tu trzeba by spytać jego żony :).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 525
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:29, 12 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
Może przypadkiem znasz zakończenie tej zabawy i dlatego tak bardzo cię Berkeley intryguje?
Czasem wystarczy być szczerym z samym sobą, aby zaoszczędzić sobie wiele czasu i trudu.


Czasem myślę, że wszyscy je znamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:42, 12 Paź 2014    Temat postu:

Co się dzieje z Wujem, mam do niego pytanie na temat jak wyobraża sobie świat
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin