Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wieczne istnienie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:45, 09 Lip 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
Przecież uważasz, że pojęcie istnienia ma bardzo różne znaczenia.

Bo ma. Ty chciales jednak, jak rozumiem, powiazac jakos pojecie istniena absolutnej pustki z pojeciem istnienia bytu.

wuj napisał:
Nicosc absolutna zdefiniowac mozna natomiast uzywajac pojec "brak" i "cos". Nicosc absolutna to brak czegokolwiek.
konrado5 napisał:
Czyli innymi słowami: nieistnienie niczego.

Raczej "brak". Brak czegokolwiek. Nieistniejacego krasnoludka tez :D


konrado5 napisał:
Jeżeli coś istnieje to znaczy, że jest czymś (tego nie brakuje) i wtedy nie ma różnych definicji istnienia.

E tam. Nie ma lekko! A nasz ukochany krasnoludek?

Co znaczy, ze krasnoludek jest (albo nie jest) czyms?

Nawiasem mowiac, mozna by sie pokusic o tautologiczna definicje istnienia: istnieje to, co jest soba samym. Tyle, ze to chyba rowniez pada na naszym krasnoludku. Bo jesli krasnoludek jest fantazja, to jest on soba samym, czyli istnieje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pon 13:33, 10 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Bo ma. Ty chciales jednak, jak rozumiem, powiazac jakos pojecie istniena absolutnej pustki z pojeciem istnienia bytu.

Absolutna pustka to przecież brak jakiegokolwiek bytu.
wujzboj napisał:
Raczej "brak". Brak czegokolwiek. Nieistniejacego krasnoludka tez :D

Nieistnienie krasnoludka to właśnie brak krasnoludka. Krasnoludek istnieje, gdy go nie brakuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:44, 10 Lip 2006    Temat postu:

konrado5 napisał:
Absolutna pustka to przecież brak jakiegokolwiek bytu.

Absolutna pustka to brak czegokolwiek. Nie trzeba wiec mowic o bytach, by mowic o absolutnej pustce.

konrado5 napisał:
Nieistnienie krasnoludka to właśnie brak krasnoludka. Krasnoludek istnieje, gdy go nie brakuje.

Alez w moim snie wcale nie brakuje krasnoludkow! W mojej fantazji tez nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pon 22:07, 10 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Absolutna pustka to brak czegokolwiek. Nie trzeba wiec mowic o bytach, by mowic o absolutnej pustce.

To co znaczyłaby rzeczywistość absolutnej pustki?
wujzboj napisał:
Alez w moim snie wcale nie brakuje krasnoludkow! W mojej fantazji tez nie.

Ale mi nie chodzi o brak wyobrażeń krasnoludków tylko o brak krasnoludków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:57, 16 Lip 2006    Temat postu:

Rzeczywistosc absolutnej pustki? Dziwne wyrazenie. Absolutna pustka to po prostu brak czegokolwiek. Poniewaz oznacza to rowniez brak jakichkolwiek praw, czyli rowniez praw zabraniajacych "powstawania czegos z niczego", mozemy wiec powiedziec, ze stan absolutnej pustki (braku czegokolwiek) moze byc traktowany jako zrodlo czegokolwiek. W szczegolnosci, jako zrodlo Wszechswiata.

Co do krasnoludka: czym ma sie roznic brak krasnoludka od braku wyobrazen krasnoludka? Przypominam, ze jest to nietrywialny problem zwiazany z materialistyczna definicja istnienia (lub tez raczej brakiem tejze). Moze omawiajmy to dalej tam, gdzie do tej pory, OK?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 11:36, 17 Lip 2006    Temat postu:

Cytat:
W szczegolnosci, jako zrodlo Wszechswiata.
na jakiej ZASADZIE? :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pon 18:32, 17 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Co do krasnoludka: czym ma sie roznic brak krasnoludka od braku wyobrazen krasnoludka? Przypominam, ze jest to nietrywialny problem zwiazany z materialistyczna definicja istnienia (lub tez raczej brakiem tejze). Moze omawiajmy to dalej tam, gdzie do tej pory, OK?

Założmy, że rzeczywiście brakuje czegokolwiek. Co to oznacza? Definicję istnienia omówiłem w wątku: Definicja istnienia. Tutaj w skrócie napiszę: istnienie to to, co różni wyobrazenie (obraz) doznania od doznania. I w tym sensie atom, kranoludek itp. ma znaną definicję istnienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:44, 18 Lip 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Absolutna pustka to po prostu brak czegokolwiek. Poniewaz oznacza to rowniez brak jakichkolwiek praw, czyli rowniez praw zabraniajacych "powstawania czegos z niczego", mozemy wiec powiedziec, ze stan absolutnej pustki (braku czegokolwiek) moze byc traktowany jako zrodlo czegokolwiek. W szczegolnosci, jako zrodlo Wszechswiata.
dr entropia napisał:
na jakiej ZASADZIE? :wink:

Na obowiazujacej NAS zasadzie: jesli nic nie uniemozliwia i nic nie zabrania, to na dwoje babka wrozyla :D

konrado5 napisał:
Założmy, że rzeczywiście brakuje czegokolwiek. Co to oznacza? Definicję istnienia omówiłem w wątku: Definicja istnienia. Tutaj w skrócie napiszę: istnienie to to, co różni wyobrazenie (obraz) doznania od doznania. I w tym sensie atom, kranoludek itp. ma znaną definicję istnienia.

?? Co rozni wyobrazenie (obraz) doznania od doznania? W jezyku potocznym "wyobrazenie doznania" to takie doznanie, ktore nie jest zgodne z innymi doznaniami. Nazwanie czegos wyobrazeniem jest wiec w tym przypadku stwierdzeniem faktu, ze jakies doznanie nie pasuje do doswiadczalnie zbudowanej struktury powiazan pomiedzy doznaniami (na przyklad: widze twarz "oczyma wyobrazni", ale nie twarz ta ani nie ma realnej ostrosci, ani nie nalezy do ciala zachowujacego sie w realny sposob, w szczegolnosci nie nalezy do ciala, ktore pojawilo sie przede mna w sposob typowy dla ciala "realnie doznawanego"). Zauwaz wiec, ze brak (nieistnienie) przeciwstawiles tu nieontologicznej definicji istnienia. Nie jest to wiec definicja, ktorej potrzebujemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 14:45, 18 Lip 2006    Temat postu:

Cytat:
Na obowiazujacej NAS zasadzie: jesli nic nie uniemozliwia i nic nie zabrania, to na dwoje babka wrozyla


jak nie wiemy to nie udawajmy że wiemy
Głupota wg. platona to taki przykry rodzaj niewiedzi że się nie wie a się sądzi że się wie!
Cytat:
jezyku potocznym "wyobrazenie doznania" to takie doznanie, ktore nie jest zgodne z innymi doznaniami.

ty jakimś dziwnym językiem potocznym mówisz. ja nic nie rozumiem.
zgodne według jakich REGÓŁ?
Cytat:
nieontologicznej definicji istnienia

a to co za diabeł?
niegeometryczna definicja prostej????
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Wto 16:17, 18 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
?? Co rozni wyobrazenie (obraz) doznania od doznania? W jezyku potocznym "wyobrazenie doznania" to takie doznanie, ktore nie jest zgodne z innymi doznaniami. Nazwanie czegos wyobrazeniem jest wiec w tym przypadku stwierdzeniem faktu, ze jakies doznanie nie pasuje do doswiadczalnie zbudowanej struktury powiazan pomiedzy doznaniami (na przyklad: widze twarz "oczyma wyobrazni", ale nie twarz ta ani nie ma realnej ostrosci, ani nie nalezy do ciala zachowujacego sie w realny sposob, w szczegolnosci nie nalezy do ciala, ktore pojawilo sie przede mna w sposob typowy dla ciala "realnie doznawanego"). Zauwaz wiec, ze brak (nieistnienie) przeciwstawiles tu nieontologicznej definicji istnienia. Nie jest to wiec definicja, ktorej potrzebujemy.

Poczytaj moje ostatnie posty z wątku: Definicja istnienia i odpowiedz na nie. Wtedy podyskutujemy na ten temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:52, 18 Lip 2006    Temat postu:

O tym istnieniu rozmawiamy juz od dawna, z niezmiennym skutkiem. Proponuje wiec, bysmy przedtem zakonczyli - jesli to kiedykolwiek bedzie mozliwe - tamta rozmowe (o istnieniu), a dopiero potem zajmowali sie czyms, co (twoim zdaniem) wymaga jasnej definicji istnienia.

Nawiasem mowiac: nie wydaje mi sie, by mowienie o pustce absolutnej wymagalo definicji istnienia. Bo z definicji pustki absolutnej w pustce takiej istnienia nie ma ani na lekarstwo :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 21:52, 19 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
O tym istnieniu rozmawiamy juz od dawna, z niezmiennym skutkiem. Proponuje wiec, bysmy przedtem zakonczyli - jesli to kiedykolwiek bedzie mozliwe - tamta rozmowe (o istnieniu), a dopiero potem zajmowali sie czyms, co (twoim zdaniem) wymaga jasnej definicji istnienia.

No to przeczytaj moje ostatnie posty w tamtym wątku i odpowiedz na nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Śro 1:05, 19 Sty 2011    Temat postu:

Wuj Zbój: sądzę, że pojęcie nicości wymaga istnienia, bo nicość (brak czegokolwiek) musiałaby być czymś istniejącym, gdyby faktycznie tak było, że brakuje czegokolwiek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:24, 21 Sty 2011    Temat postu:

Nie rozumiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 16:42, 21 Sty 2011    Temat postu:

Twierdzisz, że pojęcie "nicość" jest zrozumiałe. Nawet twierdzisz, że coś może powstać z nicości. Skoro coś powstało z nicości, to kiedyś istniala nicość (stan nic nie istnienia).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:47, 21 Sty 2011    Temat postu:

Ach, nie. Twierdzę (a twierdzenie to jest pewnego rodzaju dowcipem, chociaż ma sens), że ponieważ nicość jest niemożliwa do opisania (czyli niezrozumiała), to nie da się argumentować, że z nicości nie może nic powstać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 17:14, 21 Sty 2011    Temat postu:

Nicość to brak czegokolwiek, czyli nieistnienie niczego. Jakiego pojęcia istnienia użyłbyś, gdy mówiłbyś o nieistnieniu niczego? Poza tym "brak czegokolwiek" musiałby być czymś tzn. stanem takim, że brakuje czegokolwiek.

Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Pią 17:36, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:36, 21 Sty 2011    Temat postu:

Skoro nicość jest niepojmowalna, to nie ma sensu mówienie ani o nieistnieniu ani o istnieniu niczego.

Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 17:36, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 17:38, 21 Sty 2011    Temat postu:

Wyedytowałem posta, chyba po twojej odpowiedzi dopiero.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 17:41, 21 Sty 2011    Temat postu:

wujzboj napisał:
Skoro nicość jest niepojmowalna, to nie ma sensu mówienie ani o nieistnieniu ani o istnieniu niczego.

Nicość to "brak czegokolwiek", czyli taki stan, że nic nie istnieje. Zgadza się? Czy nicość to pusty świat?


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Pią 17:42, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:08, 21 Sty 2011    Temat postu:

Nie. Nicość jest czymś nieokreślonym, bo "brak czegokolwiek", jeśli taką definicję traktować poważnie, oznacza właśnie kompletne nieokreślenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 18:29, 21 Sty 2011    Temat postu:

No to mamy sprzeczność. Nicość jest OKREŚLONA jako kompletnie nieokreślona. Poza tym intuicja mówi, że pytając o to "Dlaczego jest raczej coś niż nic?" pytamy o to dlaczego świat nie jest pusty. Zgadzasz się? Poza tym zauważ w jakich kontekstach słowo "nic" jest używane. Mówi się na przykład: "Myślę o niczym". W ten sposób wyrażamy tylko i wyłącznie myśl "Nie myślę", albo "Nie myślę o czymś" (jeżeli się uprzeć, że można myśleć nie myśląc o czymś).

Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Pią 18:30, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 19:18, 21 Sty 2011    Temat postu:

Nie ma to jak polując na sarnę wpaść we własne sidła pojęć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22558
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:09, 21 Sty 2011    Temat postu:

Nie, nie mamy sprzeczności, Konrado. A raczej: mamy sprzeczność, jeśli zaczynamy przypisywać nicości cokolwiek. Na przykład niezdolność do wytworzenia czegokolwiek. Albo zdolność do wytworzenia czegokolwiek. Po prostu w momencie, w którym zaczynamy odwoływać się do nicości jako do czegoś mającego jakiś wpływ na aktualny stan rzeczy, popadamy w irracjonalizm. I dokładnie tyle znaczy, że nicość jest określona jako nieokreślona.

Nie patrz na zdania jako na konstrukcje gramatyczne, patrz na ich znaczenie. To samo słowo pojawiające się dwa razy w tym samym zdaniu nierzadko ma w każdym z tych dwóch miejsc nieco inny sens. Tak jest i tutaj z "określeniem". Podobny paradoks występuje w znanym paradoksie kłamcy: "To zdanie jest fałszywe". Rozwiązanie obu paradoksów jest identyczne: trzeba rozdzielić pozornie identyczne elementy. W paradoksie kłamcy są to elementy nazwane "zdanie", a rozdzielenie uzyskuje się to łatwo, wprowadzając cudzysłów: "«To zdanie» jest fałszywe". W paradoksie nicości są to elementy zwane "określenie" (lub elementy zwane "nicość"), a rozdzielenie uzyskuje się uświadamiając sobie, że "nieokreślenie" oznacza, że żadna z treści możliwych do określenia nie nadaje się na treść oznakowaną przez nazwę "nicość". Czyli: nazwa "nicość" nie posiada desygnatu możliwego do określenia w jakikolwiek sposób. To nazwa pusta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 21:11, 21 Sty 2011    Temat postu:

Czyli nazwa "nicość" jest jak "złota góra"? Chyba raczej "nicość" to "blab labla". Czym się te nazwy różnią? Czy pojęcie "pustego świata" ma sens? O co chodzi w pytaniu "Dlaczego jest raczej coś niż nic?" Wydaje mi się, że "nic" jest tu rozumiane jako "pusty świat". Co oznacza zdanie "Świat powstał z nicości"? Tyle co "Świat powstał z blablabla"?

Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Pią 23:50, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 3 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin