Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wspólna cecha doznań
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:48, 20 Mar 2007    Temat postu: Wspólna cecha doznań

Co jest wspólnego w doznaniach wrażeń barwnych, że wszystkie zaliczamy do kolorów? Czy każdy kolor jest w jakimś sensie podobny? Co to znaczy, że jest podobny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3583
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 22:17, 22 Mar 2007    Temat postu:

że są doznawane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:42, 22 Mar 2007    Temat postu:

Kolory sa podobne, bo pojawiaja sie w podobnym kontekscie sytuacyjnym. Zauwaz, ze nie ma az tak wielkiej roznicy pomiedzy kolorem i pojawiajacym sie w dosc zblizonym kontekscie doznaniem wzrokowym "struktura, tekstura"; ksztalt jest tu bardziej odlegly, ale nadal na tyle bliski, ze malarz jest w stanie go oddac za pomoca barwnych plam farb. Z ruchem jest trudniej; tu pojawia sie dodatkowy kontekst, czasowosci. W inna strone niz ruch i niz ksztalt czy tekstura oddala sie od koloru doznanie barwy glosu; w jeszcze innym (w strone innego bogactwa sytuacjyjnego) odchodza doznania wechowe i smakowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:28, 23 Mar 2007    Temat postu:

Nie sądzę, żeby podobieństwem kolorów była jedynie sytuacja. Widzę, że doznania dźwiękowe zupełnie różnią się pod względem treści od doznania barwnego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 14:07, 24 Mar 2007    Temat postu:

konrado5 napisał:
Widzę, że doznania dźwiękowe
To bardzo dobrze, że widzisz, że doznania dźwiękowe... :D

Wszystko co widzimy, czyli jest odbierane zmysłem wzroku, ma jakiś kolor. To jest wspólne: zmysł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:25, 24 Mar 2007    Temat postu:

A co nadaje te tresc doznaniom?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 14:46, 24 Mar 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
A co nadaje te tresc doznaniom?

Nie da się tego wyjaśnić słowami, podobnie jak nie dasz rady opisać koloru czerwonego. Ale coś jest wspólnego, że nawet gdybym nie wiedział nic o tym, że kolory pochodzą ze zmysłu wzroku, a dźwięki ze zmysłu słuchu to bym odróżnił kolor od dźwięku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:06, 24 Mar 2007    Temat postu:

Bo ja wiem, czy niemowle od samego poczatku odroznia? Albo czy mozg plodu odroznia od momentu, w ktorym dochodza do niego pierwsze sygnaly z nerwow wzrokowych i pierwsze z nerwow sluchowych? Albo czy mozg nietoperza nie odbiera sygnalow sluchowych w podobnej formie obrazow przestrzennych, jak ty odbierasz sygnaly wzrokowe - i czy wobec tego dzwieki i kolory nie lacza sie u niego w jakas wspolna "nadbawre" opisujaca napotkane przedmioty? U nietoperza odleglosc tresciowa pomiedzy dzwiekiem i kolorem moze byc podobna do odleglosci tresciowej, jaka zauwazasz pomiedzy kolorem niebieskim i kolorem czerwonym, albo pomiedzy widziana barwa i struktura powierzchni.

Istotna roznica pomiedzy dzwiekami i barwami polega dla nas na tym, ze koreluja sie wzajemnie ze soba na inny sposob.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 16:03, 24 Mar 2007    Temat postu:

Tu nie chodzi o wiedzę o tym, że kolory pochodzą ze zmysłu wzroku, tylko o fakt, że pochodzą...

WujZboj napisał:
A co nadaje te tresc doznaniom?
Nie rozumiem pytania.

Ja też sobie nie mogę przypomnieć, czy odróżniałem kolory od dźwięków, gdy byłem mały...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 19:02, 24 Mar 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Istotna roznica pomiedzy dzwiekami i barwami polega dla nas na tym, ze koreluja sie wzajemnie ze soba na inny sposob.

Co to znaczy, że korelują się wzajemnie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3583
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 19:45, 24 Mar 2007    Temat postu:

układają sę w porządek jak mniemam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:14, 28 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Tu nie chodzi o wiedzę o tym, że kolory pochodzą ze zmysłu wzroku, tylko o fakt, że pochodzą...

Co znaczy "fakt, ze pochodza"? Faktem jest, ze da sie skorelowac odczucia typu "widze niebieski kubek" z odczuciami typu "mam otwarte oczy" i "uwazam, ze nie spie". Oczywiscie, mozna te badania korelacji poglebiac, ale nie zmienia to samej struktury zjawiska. A co POZA TYM znaczy ow "fakt, ze kolory pochodza ze zmyslu wzroku"? Znaczy cos poza tym?

wuj napisał:
Istotna roznica pomiedzy dzwiekami i barwami polega dla nas na tym, ze koreluja sie wzajemnie ze soba na inny sposob.
konrado5 napisał:
Co to znaczy, że korelują się wzajemnie?
dr entropia napisał:
układają sę w porządek jak mniemam.

Tak. Czesto wystepuja wspolnie, zmieniaja sie wspolnie, znikaja wspolnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Śro 21:38, 28 Mar 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
A co POZA TYM znaczy ow "fakt, ze kolory pochodza ze zmyslu wzroku"? Znaczy cos poza tym?
To znaczy, że o ile nie jesteś synestetą, to kolory widzisz, a nie słyszysz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3583
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 21:45, 28 Mar 2007    Temat postu:

a jak jesteś to co??? (synestetą)????????????
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:34, 29 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku, ale przeciez zastanawiamy sie nad roznica pomiedzy "widze" i "slysze". Twoja odpowiedz znaczy: "roznica jest taka, jaka jest". To nie jest odpowiedz :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Czw 10:07, 29 Mar 2007    Temat postu:

dr entropia napisał:
a jak jesteś to co??? (synestetą)?
To wtedy masz "zdolność" do np. słyszenia kolorów i widzenia dźwięków.

wujzboj napisał:
Genkaku, ale przeciez zastanawiamy sie nad roznica pomiedzy "widze" i "slysze".
Pytałeś co znaczy "pochodzić ze zmysłu wzroku". Odpowiedziałem w jedyny możliwy sposób.
Pytanie czym się różni widzenie od słyszenia równiedobrze można zamienić na pytanie czym się różni zielony od różowego...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:27, 31 Mar 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Pytanie czym się różni widzenie od słyszenia równie dobrze można zamienić na pytanie czym się różni zielony od różowego...

Nie do konca. Bo rozowy i zielony wystepuja w kontekstach charakterystycznych dla tego, co nazywamy "doznaniami wzrokowymi": za zwiazane z ukladaniem sie w ksztalty, sa zlokalizowanymi elementami trojwymiarowego przedstawienia sceny doznan (sa ograniczone przestrzennie), przeslaniaja sie, maja tendencje do dosc duzej stabilnosci. Natomiast dzwieki wystepuja w kontekstach charakterystycznych dla tego, co nazywamy "doznaniami sluchowymi": sa zwiazane z ukladaniem sie w ciagi i raczej nie tworza obiektow trojwymiarowych zadnych bryl, zadnych ksztaltow, sa elementami przenikajacymi sie wzajemnie, maja tendencje do duzej zmiennosci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:19, 08 Kwi 2007    Temat postu:

A może tak naprawdę nie ma różnych doznań, tylko jest jedno doznanie w danym momencie, które opisujemy za pomocą tego, co jest wzrokowe, tego co dźwiękowe i tego co węchowe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Nie 22:24, 08 Kwi 2007    Temat postu:

To jest kolejna teoria. Owszem, niektórzy sądzą, że doznaniem jest całokształt "sytuacji mentalnej" w danym momencie. Czyli wszystko, co jest w polu świadomości.
Ale skoro już rozróżniamy różne rodzaje jabłek, to rozróżniamy rodzaje doznań... na jakiejś podstawie to robimy.
Ja twierdzę, że nie jest nam do tego potrzebne rozumienie wspólnej cechy, skoro intuicyjnie postrzeganą wspólną cechę wynosimy stąd, iż dane doznania są odbierane przez jeden zmysł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:30, 10 Kwi 2007    Temat postu:

Czy cos jest potrzebne, czy nie, zalezy od tego, do czego ma to sluzyc.

Konrado, w jakim celu my sie wlasciwie zastanawiamy tutaj nad zroznicowaniem wrazen? :P Po komentarzu Genkaku nie da sie juz uniknac odpowiedzi na to pytanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 20:29, 11 Kwi 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Konrado, w jakim celu my sie wlasciwie zastanawiamy tutaj nad zroznicowaniem wrazen? :P

Bo wydaje mi się istota świadomości niejasna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:47, 15 Kwi 2007    Temat postu:

A jak ma sie jedno do drugiego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:05, 15 Kwi 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
A jak ma sie jedno do drugiego?

To, że doznania są częścią świadomości, a skoro nie wiem nawet, czy mamy tylko jedno doznanie czy więcej w danym momencie i jak je podzielić to świadczy o tym, że nie za bardzo znamy nawet treść swojej świadomości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22303
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:02, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Doznania mają się do świadomości mniej więcej tak, jak ubranie ma się do ciała: nie trzeba znać materiału koszuli ani szczegółów jej kroju, aby być ubranym. Albo mają sie do świadomości tak, jak przedmioty mają się do przestrzeni: nie sposób wyobrazić sobie przestrzeni bez przedmiotów, ale nie trzeba wiedzieć wiele o przedmiotach, by postrzegać przestrzeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:04, 01 Cze 2007    Temat postu:

Podobny problem zauważył David Hume. W książce "Badania dotyczące rozumu ludzkiego" napisał tak:
Hume napisał:
Istnieje atoli jedno zjawisko z powyższym poglądem niezgodne, które świadczyłoby o tym, iż nie
jest całkiem niemożliwe, by idea powstać mogła niezależnie od odpowiednich impresji. Każdy, jak sądzę,
zgodzi się bez trudu, że rozliczne odrębne idee barw, których dostarcza nam wzrok, lub idee dźwięków,
które zawdzięczamy słuchowi, są pomiędzy sobą rzeczywiście odmienne, chociaż równocześnie są do
siebie podobne. Otóż jeżeli to jest prawdą, gdy chodzi o różne barwy, to w takimże stopniu musi być
prawdą, gdy chodzi o różne odcienie tej samej barwy, a każdy odcień wytwarza odrębną ideę, niezależną
od reszty. Gdyby ktoś temu przeczył, to niechaj zważy, że przecież można by przez ciągłe stopniowanie
odcieni przemienić niepostrzeżenie każdą barwę w coś zupełnie do niej niepodobnego; jeżeli więc nie
chce przyznać, że odcienie pośrednie różnią się od siebie, to nie może, nie popadając w niedorzeczność,
zaprzeczyć, że odcienie krańcowe są jednakie. Przypuśćmy zatem, że jakaś osoba cieszyła się zmysłem
wzroku przez lat trzydzieści i zaznajomiła doskonale z barwami wszelkiego rodzaju, z wyjątkiem np.
jakiegoś określonego odcienia barwy niebieskiej, z którym spotkać się nigdy nie miała sposobności. Otóż
postawmy jej przed oczy różne odcienie tej barwy, z wyjątkiem owego jednego, ułożone stopniowo od
najciemniejszego do najjaśniejszego. Oczywiście spostrzeże lukę tam, gdzie brak tego odcienia, i odczuje,
ze w tym miejscu większa zachodzi odmienność pomiędzy przyległymi barwami niż gdzie indziej. Pytam
się teraz, czy jest rzeczą możliwą, by osoba ta za pomocą własnej wyobraźni wypełniła tę lukę i
wytworzyła sobie ideę tego właśnie odcienia, chociaż nie spostrzegła go nigdy za pomocą zmysłów?
Sądzę, że mało jest ludzi, którzy będą zdania, iż tego nie potrafią. Fakt ten może służyć za dowód, że idee proste nie zawsze i nie w każdym przypadku pochodzą od odpowiednich impresji.

W jaki sposób można ten problem wyjaśnić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
Strona 1 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin