Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

wywiad z russellem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:41, 19 Sty 2011    Temat postu:

Pytanie z przedszkola: kto wprawił w ruch Pierwszego Poruszyciela?

Jeśli uważasz, jak uważasz, jak napisałeś, to masz problem (ty, nie ateiści ani nie wuj): musisz uważać, że ciebie nie ma...


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Śro 17:41, 19 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:38, 19 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 6:01, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:58, 19 Sty 2011    Temat postu:

Krowo, wybacz, ale coraz bardziej nie wiem, o co ci chodzi. Mam nadzieję, że nie o te dolce :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15998
Przeczytał: 114 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:01, 19 Sty 2011    Temat postu:

krowa napisał:
wujzboj napisał:
Pytanie z przedszkola: kto wprawił w ruch Pierwszego Poruszyciela?

Jeśli uważasz, jak uważasz, jak napisałeś, to masz problem (ty, nie ateiści ani nie wuj): musisz uważać, że ciebie nie ma...


musicie mi zapłacić 50.000.000 EUR to wam powiem
Wuju: po raz pierwszy ty katolik zaparłeś się Boga


Ja tam jestem po stronie Wuja.
Uważam, że NAWET W SŁUSZNEJ SPRAWIE (!) podając fałszywy argument czynimy więcej zła, niż dobra.
Myślenie, że Boga Stworzyciela trzeba "bronić" za pomocą naciąganego rozumowania w rodzaju "musiał być Pierwszy Poruszyciel" jest tak dalece wadliwe, że niestety kompromituje rozsądek wyznawcy, który ów argument przytacza. W konsekwencji dalej myślący przeciwnik - ateista, będzie miał podstawy sądzić, że osoby wierzące są z myśleniem na bakier, a więc zapewne i ich wiara jest z myśleniem na bakier. Bóg jest PRAWDĄ. A to oznacza także, że nie ma sensu "popieranie" Go przy jednoczesnym odejściu od drogi rozsądku, logicznego rozumowania.
Teraz w skrócie dlaczego argument Pierwszego Poruszyciela jest wadliwy:
Zakłada on, że rzeczy były wcześniej (pytanie skąd się wzięły) i pozostawały w bezruchu. Od razu pojawia się pytanie: czy rzeczy nie mogły się wziąć na tym świecie od razu w postaci z ruchem?
A nawet jeśli byłyby na początku w bezruchu, ale przypisane im byłyby prawa fizyki, to te prawa są w stanie (bez ingerencji jakiegokolwiek Poruszyciela) wywołać ruch - tak jak puszczony z ręki kamień zaczyna się poruszać przyciągany grawitacją ziemską.
Podsumowując - argument z ruchu na rzecz stworzenia jest bardzo słaby. I nawet jeśli podał go sam św. Tomasz z Akwinu, to przy dzisiejszym stanie wiedzy jest on do obalenia w sposób bardzo prosty. Lepiej go nie przywoływać, bo ostatecznie stanowił on będzie raczej wskazanie, że osoby wierzące, zamiast myślenia i rozsądnych argumentów, uprawiają demagogię.

Są znacznie lepsze argumenty na rzecz Boga, niż szukanie go w pierwszym ruchu, pierwszym zaistnieniu tamtego, czy owamtego. W ogóle, nawet jeśli przyjmiemy, że pierwsze coś (ruch, obiekt, zdarzenie, idea) musiały mieć jakiegoś stwórcę, to wcale z tego jeszcze nie wynika kim ów stwórca był, czy dalej jeszcze jest na tym świecie, czy w ogóle był bytem osobowym itd. itp...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 22:47, 19 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:40, 19 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 6:00, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 22:30, 19 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
* rzeczy wzięte
* postać z ruchem
Dyszyński oszalał !


"...na krótką chwilę zbliżoną do czasu Plancka zasada zachowania energii może zostać załamana i może powstać wirtualna para cząstka-antycząstka. Kreacja wirtualnych cząstek nie prowadzi w większej skali do złamania zasady zachowania energii, bo cząstki te natychmiast znikają. Mimo to pewne efekty ich oddziaływania mogą być obserwowane.
Fluktuacje kwantowe mogą być, według hipotezy inflacji, źródłem pierwotnej struktury Wszechświata...." bla bla bla...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:51, 20 Sty 2011    Temat postu:

Michał napisał:
argument z ruchu na rzecz stworzenia jest bardzo słaby

Gorzej: jest całkowicie błędny, a w formie podajej przez krowę - wręcz samobójczy.

Michał napisał:
Są znacznie lepsze argumenty na rzecz Boga

Powiem więcej: nie widzę żadnych poważnych argumentów na rzecz ateizmu.

Zabawne, że do tej pory nie usłyszeliśmy jeszcze żadnej spójnej historii o podstawach ateizmu. Być może ci, którzy zdali sobie sprawę z podstaw, nie są już ateistami? (To tylko taka hipoteza, sprawdzona głównie na moim przypadku, ale być może prawdziwa...)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zbigniewmiller




Dołączył: 19 Sie 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: urodzony w szklarskiej porebie ,aktualnie we wrocławiu nad fosa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:06, 20 Sty 2011    Temat postu: ateisci to aniołowie w porównaniu z teistami

pytanie jest proste ,ale nie na temat,prowadzi do akceptacji wyboru spośrod żle skonstruowanej klasy sytuacji wybieralnych; ja jestem ateista i wszystkie sprawy tego świata rozwiązuje w tym świecie ,w świecie materialnym,uciekanie sie do boga i teizmu kłade na szale czystego sumienia,własnie ludzkiego ,a nawet arcyludzkiego;
Bog umarł pod wieloma postaciami razem z teizmem i przy pomocy tego zdechłego psa IMPERIALIZMU,ja nie dyskutuje ,ja mysle w tym świecie,o tym świecie i za pomoca tego świata inne rzeczy mnie nie interesuja ;
problemem jest czy nauka jest racjonalna i czy scjentyzm jest na opak odwrócona teologią i prymitywna wiarą w omnipotencje nauki? tak jest skoro kwiat scjetyzmu -neopozytywizm wpieprzył się,a było to do przewidzenia ,w samozaprzeczenie rozumu i racjonalności,i jestem poza siecia,a w bibliotekach publicznych jest kolejka;
nastepna rewolucja pokaze ,czy marksizm miał racje,a bedzie to wieśc z tego świata a nie zza niego..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:42, 20 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:59, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:05, 20 Sty 2011    Temat postu:

zbigniewmiller napisał:
pytanie jest proste ,ale nie na temat,prowadzi do akceptacji wyboru spośrod żle skonstruowanej klasy sytuacji wybieralnych; ja jestem ateista i wszystkie sprawy tego świata rozwiązuje w tym świecie ,w świecie materialnym,uciekanie sie do boga i teizmu kłade na szale czystego sumienia,własnie ludzkiego ,a nawet arcyludzkiego;

Nie rozumiem tego zdania. Przypomnę pytanie: jaka jest podstawa twojego światopoglądu? Czy potrafisz odpowiedzieć na nie?

zbigniewmiller napisał:
przy pomocy tego zdechłego psa IMPERIALIZMU

Czy podstawą twojej wiary jest przekonanie, że wiara w Boga prowadzi do zła?

I niezależnie od twojej odpowiedzi: czy zgadzasz się z tym, że u podłoża twojego ateizmu jest twoja wiara, a nie twoja wiedza?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:50, 20 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:59, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 525
Przeczytał: 51 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:59, 20 Sty 2011    Temat postu:

Gdzie nie ma wiedzy, tam pozostaje wiara.

Wiara biorąca się z lęku, nieważne jak dawno zasianego, nieuświadomionego czy irracjonalnego, tworzy takie słowne obrazowania kondycji człowieka, jak te powyższe.


Wiara zbudowana na lęku jest chwiejna, bo na nim nic konstruktywnego nie chce rosnąć. Stąd może te dyskusje, z niepewności. I dogmaty, i ich braki.

Czy przychodzisz tu pisać, by odżywiać swój głęboko zaklinowany lęk?
Czy może utwierdzać, stabilizować i udowadniać sobie (i nie tylko) swoją normalność?

Czy może kierują tobą zacne cele odkrywania prawdy najświętszej i objawiania jej innym słowem pisanym argumentowanym i po stokroć definiowanym, by przeskoczyć ten mur, ten system skojarzeń i indywidualnych interpretacji słowa w twoim dyskutancie?

Może trochę z nudów, dla zabawy?
A może inspirują cię inni, poszerzają wyobraźnię, ciekawią cię nowe modele rzeczywistości, może poznajesz drugiego człowieka, widzisz w nim coraz więcej siebie. Nie, to chyba nie to. Może to tylko rutyna. Rutyna twojej normalności.

A może próbujemy się zrozumieć wzajemnie? Ale czy da się tak, w ten sposób? Czy różnice nie są zbyt wielkie?

Wiara może przenosić góry, uzdrawiać chorych, mordować narody albo zakładać fora dyskusyjne. Do czego tobie służy wiara, albo, co ona z tobą robi?


Ostatnio zmieniony przez Kori dnia Czw 17:21, 20 Sty 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:54, 20 Sty 2011    Temat postu:

Krowo, obawiam się, że napisałeś do mnie post jeszcze bardziej nie na temat, niż poprzednie. O co ci właściwie chodzi w tej dyskusji?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:59, 20 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:58, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:17, 20 Sty 2011    Temat postu:

Kori, może raczej tak: wiedza jest dokładnie taka, jak jej dowód.

Wiara jest przyjmowaniem jako prawdziwe bez posiadania dowodu.

2+2=4 jest też w pewnym sensie wiarą, bo opiera się na przyjęciu na poważne pewnych aksjomatów arytmetyki. Kto je odrzuca, ten po prostu musi za każdym razem sprawdzać w bardzo skomplikowany technicznie sposób, czy go nie oszukali przy kasie. Zazwyczaj takie sprawdzenie staje się praktycznie niewykonalne - a arytmetyka jakoś, okazuje się, działa i nie popada w sprzeczność ani ze sobą, ani z doświadczeniem przy kasie. I dlatego, z czysto pragmatycznych powodów, traktuje się aksjomaty arytmetyki jako prawdziwe: po pierwsze, akceptuje się reguły logicznego rozumowania, których (także i) arytmetyka używa, a po drugie, akceptuje się (jawnie lub niejawnie) podstawowe założenia algebraiczne, z których ona korzysta.

I dokładnie tak samo jest z wszystkimi innymi wiedzami i wiarami. W ogólności, nazwanie czegoś wiedzą lub wiarą to kwestia gustu. Jakakolwiek, co się jakkolwiek stosuje w jakimś celu, można w zasadzie sprowadzić do wiary, bo każde rozumowanie opiera się w końcu na prawach logiki, a te trzeba niestety przyjąć na wiarę, żeby z nich korzystać w życiu.

Zazwyczaj jednak wiedzą nazywa się wiedzę naukową (chyba, że ktoś jasno mówi, że ma coś innego na myśli). Obszar poza nauką zostaje w ten sposób określony jako domena wiary.

Nauka nie jest w stanie zinterpretować siebie samej. Zabrania jej tego logika, czyli dokładnie to, co stanowi kościec nauki - bez logicznego rozumowania nie byłoby nauki. Nauka nie może odrzucić logiki, nie może więc sama odpowiedzieć na pytania typu: "jaką część istotnych dla mnie zjawisk mogą opisać badania naukowe". Na takie pytania musi odpowiedzieć sam zainteresowany; jest to odpowiedź z konieczności subiektywna, pozanaukowa, oparta na wierze. Nie ma ona więc prawa brzmieć: "wszystko jest tego typu". Nie ma prawa, bo taka odpowiedź sama sobie przeczy, uzurpując naukowość - uzurpując, bo ocenia sama siebie, a tego nauce nie wolno. Sama sobie przeczy, bo w ten sposób ocenia sama siebie jako nieistotną, czyli pozostawia główne pytanie bez odpowiedzi. A że udzielający jej zachowuje się potem (w życiu) tak, jakby na pytanie odpowiedział, skutek jest intelektualnie, emocjonalnie i pragmatycznie katastrofalny...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:19, 20 Sty 2011    Temat postu:

Krowo, to nie jest wątek o twoich finansach, lecz o czymś innym. Proszę pisz więc na temat, bo w końcu będziesz rozmawiał tylko ze sobą, albo będziesz rozbijał dyskusję pozostałym uczestnikom. OK?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:31, 20 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:57, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15998
Przeczytał: 114 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:17, 20 Sty 2011    Temat postu:

Kori napisał:
Gdzie nie ma wiedzy, tam pozostaje wiara.

Gdzie nie ma rzetelnej analizy pojęć, tam powstaje złudzenie własnej niezwykłej kompetencji.

Kori napisał:
Wiara biorąca się z lęku, nieważne jak dawno zasianego, nieuświadomionego czy irracjonalnego, tworzy takie słowne obrazowania kondycji człowieka, jak te powyższe.


Wiara zbudowana na lęku jest chwiejna, bo na nim nic konstruktywnego nie chce rosnąć. Stąd może te dyskusje, z niepewności. I dogmaty, i ich braki.

Czy przychodzisz tu pisać, by odżywiać swój głęboko zaklinowany lęk?
Czy może utwierdzać, stabilizować i udowadniać sobie (i nie tylko) swoją normalność?



Domniemanie, że ktoś wierzy z lęku jest oparte na takim samym poziomie rzetelnych podstaw, jak domniemanie, że ateizm jest zakamuflowanym kompleksem Edypa (Elektry). Można wskazać mechanizm, jak to niespełnione pragnienia seksualne wobec własnych rodziców owocują pragnieniem odrzucenia autorytetów i norm, które zabraniają czynów kazirodczych. W efekcie odrzucany jest w szczególności autorytet najwyższy, bo jego daje się obarczyć największą "winą" za niespełnione pragnienia. Ten autorytet jest przecież jednocześnie powiązany z niechcianymi normami postulującymi ogólnie ograniczenia w dziedzinie seksu, więc pragnienie uwolnienia się od owych ograniczeń skutkuje ostatecznie ateizmem - poglądem nie wynikającym z rozumu, a z przekory wobec postulowanych norm i seksualnego niespełnienia. Prawda, że całkiem przekonywujące?...
A nawet jeśli dla kogoś nie jest rzekonywujące, to jak się dobrze uprę, mogę bronić tego mechanizmu dowolnie długo i każdego przekonywać, jak to wszyscy ateiści są zakamuflowanymi frustratami seksualnymi.

Bo każdemu można zarzucić, że jego poglądy są efektem czy to lęków, czy może brawury, albo rozsądku, albo i głupoty, chciwości, żądz seksualnych, pragnienia władzy itd. itp.... - niepotrzebne skreślić.
Tego rodzaju twierdzenia, przypisujące intencję, czy uczucie - na jakiejś tam zasadzie, ale bez obiektywnego sprawdzenia - mają swoją nośność polityczno - demagogiczną, ale są pozbawione podstaw. Przynajmniej jest tak, dopóki ktoś nie zrobi rzetelnego rozeznania intencji KONKRETNEGO człowieka, dopóki odejdzie od wygodnego gdybania i mniemanologii, a oprze się obiektywnych ustaleniach.

Bo nawet jeśli rzeczywiście istnieją ludzie wierzący, których wiara bierze się lęku przed śmiercią, tak zapewne istnieją ateiści, których niewiara wynika z lęku przed piekłem. I nie wiadomo ile tak naprawdę w naszych pogladach jest lęki, pragnienia szczęścia, sławy, zadowolenia, zmysłowej przyjemności, czy nadludzkiego atruizmu. Nie mamy takiego przyrządu, który jest w stanie to zmierzyć, ustalić obiektywnie. Dlatego wszystkie tego rodzaju twierdzenia, przypisujące arbitralnie komuś jakieś uczucia, przypisujące bo tak się komuś wydaje, bo pasuje do jakiejś tam teorii, czy przekonania, są czystej wody demagogią.

Przed, rzuconym od tak, zarzutem o tę czy inną inną intencję nie ma jak się bronić, nie ma jak oponować. I nikt nie udowodni, że nie jest wielbłądem, jeśli druga strona będzie uparcie pielęgnować przekonanie, że owym wielbłądem dany osobnik jest.

Kori napisał:
Czy może kierują tobą zacne cele odkrywania prawdy najświętszej i objawiania jej innym słowem pisanym argumentowanym i po stokroć definiowanym, by przeskoczyć ten mur, ten system skojarzeń i indywidualnych interpretacji słowa w twoim dyskutancie?

Czy kieruje Tobą poczucie własnej większej kompetencji, nadzwyczajnej intelektualnej niewrażliwości na lęk przed śmiercią, albo wyobrażenie o byciu wolnym od przesądów, czy też może strach przed zajrzeniem w głębszą warstwę swojego jestestwa, w to czym NAPRAWDĘ okażą się Twoje myśli i pragnienia, czy jesteś gotów dyskutancie zmierzyć się choćby z samą MOŻLIWOŚCIĄ przyjęcia, że być może przeoczyłeś istotne elementy owej intelektualnej układanki, że być może to co łatwo uznałeś za bajkę opowiadaną ciemnemu ludowi, zawiera jednak głębszą treść?
Treść, której nie chciało Ci się zgłębić, bo sparaliżował Cię właśnie ów niepokój, że może należałoby wiele (albo i NIEMAL WSZYSTKO) przebudować w swoim życiu?...


Kori napisał:
A może próbujemy się zrozumieć wzajemnie? Ale czy da się tak, w ten sposób? Czy różnice nie są zbyt wielkie?

Różnice nie są wielkie. Między ateistą i teistą nie ma istotnych różnic w podejściu do PRAKTYCZNEGO aspektu świata materialnego. Podstawowe różnice zaczynają się, gdy pojawia się kwestia KIM JESTEM JA SAM?
Tu różnice są ogromne.
W mniemaniu ateisty
Człowiek jest po prostu pyłkiem przypadkowo zrodzonym przez niezliczone kombinacje właściwości cząstek, pól i konfiguracji tego wszechświata, istotą, która tylko łudzi się, że coś znaczy, a tak naprawdę, największa ludzka myśl, czyn, idea, najmądrzejszy człowiek są tyle samo warte, co placek krowi, jaki pojawił się po przejściu pasterza goniącego swoje bydło - są warte tyle co NIC. Bo ateizm nie ma jak uzasadnić pojęcia prawdziwej WARTOŚCI. I bez względu na swój strach (czy jego brak), bez względu na swoją inteligencję (czy niskie IQ), bez względu na poczucie małe, czy wielkie, aspiracje doniosłe, czy całkiem do niczego WSZYSTKO co z duchowości ludzkiej zrodzone, a co uznajemy za wartościowe, pozostanie tylko ZŁUDZENIEM, bo to co istnieje naprawdę i niepodważalnie, ma formę nieogarnionej konfiguracji prostych elementów, pozbawionych jakiejkolwiek szansy na stworzenie wartości.

W mniemaniu teisty
Człowiek pojawia się na tym świecie dlatego, że gdzieś wyłoniła się ISTOTA potrafiąca generować PRAWDZIWĄ WARTOŚĆ. Tą wartością - wtórnie - obdarzony jest także człowiek, a jest ona związana z WOLNOŚCIĄ WYBORU. Ta sama jednak wolność wyboru umożliwia człowiekowi postępowanie prowadzące do zaprzepaszczenia swojej wartości. Teista wierzy, że owa wartość nie jest żadnym złudzeniem, że istnieje jako coś bardziej trwałego i doniosłego niż materia, niż to co widać i słychać, czy ogólnie odebrać zmysłami. Teista nie jest w stanie przekazać swojego WIELKIEGO SZACUNKU i MIŁOŚCI dla innych osób (związanych właśnie z uznaniem owej wartości), bo istotą wolności wyboru jest możliwość zamknięcia się każdej wolnej istoty właśnie w niewierze, że owa wartość istnieje, że jest czymś pięknym, godnym zdobycia za każdą cenę. Można w ową wartość nie wierzyć do końca i pozostać ateistą, czyli kimś, kto przez całe życie nosi ze sobą najbardziej drogocenny kamień, a wydaje mu się, że niepotrzebnie dźwiga jakiś bezwartościowy wyskrobek wapna, znaleziony gdzieś na budowie.
To jest ta różnica. Czy jest mała, czy wielka - to zależy od poziomu odniesienia...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 9:16, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:11, 20 Sty 2011    Temat postu:

Krowo, czy możesz mi jednak wyjaśnić, jak się ma to wszystko, co piszesz, to tematu tego wątku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:02, 20 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:57, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:08, 20 Sty 2011    Temat postu:

Znaczenia jakich słów są nieuzgodnione?

Pisałeś o słowie "zło". Tutaj jednak nie rozważamy problemu dobra i zła.

Jeśli zaś chodzi o słowa "wiara" i "wiedza", to o ile mnie pamięć nie myli, już na samym początku powiedziałem dość wyraźnie, co mam na myśli i dlaczego. Powtarzałem to następnie kilka razy. Jeśli więc mówisz o problemie ze znaczeniem słów, to nie bardzo rozumiem, czemu tę krytykę kierujesz do mnie.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Czw 23:09, 20 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hello




Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 1845
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:22, 21 Sty 2011    Temat postu:

No i znowu będzie poezyja typu:
"prawda", "sumienie", "wartości", "piękno", "doniosłość", "wolność", "miłość", "szacunek",
"dobro","zło","duchowość"...itd... itp... :(
______________________________________
"Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując swoje wiersze - i dostała 60%."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:16, 21 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:57, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:39, 21 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:56, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:51, 21 Sty 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 5:56, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 23, 24, 25  Następny
Strona 5 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin