Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Algebra Kubusia '2018 cdn
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24 ... 64, 65, 66  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6868
Przeczytał: 31 tematów


PostWysłany: Śro 11:01, 29 Sie 2018    Temat postu:

Nie wiem, czego nie rozumiem, bo tego nie czytam. Odpowiedz jednym zdaniem, które jedynki jaki dają wynik.
Od miesięcy to proste pytanie cię przerasta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:17, 30 Sie 2018    Temat postu:

Prawo przemijania!

Prawo przemijania:
W świecie zdeterminowanym, gdy znamy rozwiązanie, dowolny operator logiczny redukuje się do spójnika „i”(*), zaś logika matematyczna przestaje działać, gdyż nic nie jesteśmy w stanie zmienić, bowiem czasu nie da się cofnąć!

Irbisol napisał:
Nie wiem, czego nie rozumiem, bo tego nie czytam. Odpowiedz jednym zdaniem, które jedynki jaki dają wynik.
Od miesięcy to proste pytanie cię przerasta.

To wytłuszczone to twój ból, niestety.
ok
Uproszczę ci pytanie do poziomu 5-cio latka.

Weźmy takie zdanie:
Pani.
1.
Jutro pójdziemy do kina i do teatru
Y=K*T
co w logice jedynek oznacza:
Y=1 <=> K=1 i T=1
Czytamy:
Pani dotrzyma słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro pójdziemy do kina (K=1) i do teatru (T=1).
… a kiedy pani skłamie?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negacje zmiennych i wymianę spójników:
2.
~Y=~K+~T
co w logice jedynek oznacza:
~Y=1 <=> ~K=1 lub ~T=1
Czytamy:
Pani skłamie (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) lub nie pójdziemy do teatru (~T=1)

Uwaga:
W dniu dzisiejszym mamy do czynienia ze zmiennymi binarnymi K, T, Y. ~K, ~T, ~Y, czyli z miękkimi jedynkami, mogą zajść ale nie muszą, dlatego zdanie 1 wchodzi w skład operatora AND(|*)
Definicja operatora AND(|*) to układ równań logicznych Y i ~Y, czyli zdania 1 i 2 a nie tylko zdanie 1 jak błędnie myślą ziemianie.

Teraz skup się Irbisolu:
Załóżmy że jest pojutrze i rzeczywiście zaszło zdarzenie opisane w zdaniu 1.
1P.
Wczoraj byliśmy w kinie (K=1) i byliśmy w teatrze (T=1)
Y=K*T=1*1 =1 - pani dotrzymała słowa
Tu mamy do czynienia ze stałymi binarnymi (twardymi jedynkami), pani nie może cofnąć czasu i ustawić innej wartości stałych binarnych niż te, które są wyżej.

Mamy tu taką sytuację:
Na wejście bramki „AND” wchodzą dwa druty o wartości logicznej 1 zaś na wyjściu mam sygnał 1.
Problem w tym, że układ zastępczy takiej niby bramki „AND” to dwa druty wejściowe połączone elektrycznie w jednym punkcie za wyjściem Y, zatem to nie jest bramka logiczna AND!

Wniosek:
Dla stałych binarnych logika matematyczna załamuje się, żadna logika nie działa na stałych binarnych czy też niebinarnych!

Weźmy fragment programu komputerowego:
A=2 - pod A podstaw 2
B=3 - pod B podstaw 3
Czy A jest mniejsze od B?
Oczywistym jest że tego typu program, na stałych niebinarnych A i B, może zapisać wyłącznie programista-debil.

Prawo przemijania:
W świecie zdeterminowanym, gdy znamy rozwiązanie, dowolny operator logiczny redukuje się do spójnika „i”(*), zaś logika matematyczna przestaje działać, gdyż nic nie jesteśmy w stanie zmienić, bowiem czasu nie da się cofnąć!

W tym przypadku spójnik „i”(*) nie jest częścią żadnego operatora logicznego, nie jest częścią żadnej bramki AND(|*)!

Poproszę o odpowiedź, czy rozumiesz dlaczego dla stałych binarnych algebra Boole’a się załamuje?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 6:16, 30 Sie 2018, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6868
Przeczytał: 31 tematów


PostWysłany: Czw 8:07, 30 Sie 2018    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Uproszczę ci pytanie do poziomu 5-cio latka.

To nie jest wątek, gdzie ty zadajesz pytania.
Oczekuję odpowiedzi jednym zdaniem na moje pytanie.
Potrafisz, czy też jednak twoja algebra się wykrzacza?
Pytanie retoryczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 12:48, 30 Sie 2018    Temat postu:

Przez dwanaście lat "zgłębiania" "logiki" rafał po prostu stracił umiejętność komunikowania się z ludźmi.
To ciekawe świadectwo tej jego logiki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:37, 30 Sie 2018    Temat postu:

idiota napisał:
Przez dwanaście lat "zgłębiania" "logiki" rafał po prostu stracił umiejętność komunikowania się z ludźmi.
To ciekawe świadectwo tej jego logiki.

Ja zwykle wszystko jest odwrotnie niż myślisz Idioto, gdyby Irbisol czytał to co piszę dawno by zrozumiał poprawną logikę matematyczną, niestety, uparł się jak osiołek i powtarza ciągle te same głupoty, mimo że mu tłumaczę non-stop, że to są głupoty!

Zapewniam cię, że wcześniej czy później wyprowadzę ziemskich matematyków ze świata potwornego gówna zwanego KRZ do świata ludzi normalnych, świata 5-cio latków, gospodyń domowych i humanistów.

Zaprawdę powiadam ci Idioto, trzeba być matematycznym idiotą (przez małe „i”) by nie zrozumieć cytatu niżej, gdzie 5-cio latki gromią ziemskich matematyków, popisując się perfekcyjną znajomością poprawnej logiki matematycznej (prawa Kubusia i prawa Tygryska), o której ziemscy matematycy ani me ani be ani kukuryku!

http://www.sfinia.fora.pl/wiezienie,20/mord-na-sprawiedliwym-i-jego-zmartwychwstanie,4928-15525.html#402691

Czy Komandor jest matematycznym koziołkiem-matołkiem?
Odpowiadam:
Jeśli nie potwierdzi iż zgadza się z matematyczną prawdziwością zdań A, B, AO i BO zapisanych w tym poście to zdecydowanie TAK!
Czekam na twoją odpowiedź Komandorze …

Komandor napisał:

Na razie 5 latek mnie zabija bo się CIEBIE pyta, czy zdanie (p) Komandora, że w środy zawsze kłamie na gruncie AK jest prawdą )1)czy fałszem (0)?.
Bo jak jest prawdą (1) to znaczy, ze jednak nie skłamał a przecież powiedział, ze kłamie więc jednak prawdą być nie może czyli musi być nieprawdą (0) ze w środy zawsze kłamie. A jak nie jest prawdą (0) to przecież oznacza, że w środy prawdę jednak mówi czyli ale jak mówi prawdę to...

I biedny 5 latek jest w kropce Ze mu KRZ pomóc nie możne to on już od Ciebie wie ale przecież AK to co innego, Ona daje odpowiedzi na wszystko. Więc Jaś czeka aż mu odpowiesz, na gruncie AK, jakimś prawem tygryska czy innego osiołka, tak aby miał gwarancję matematyczną czy to zdanie (... środy zawsze kłamie...) jest prawdziwe czy nie, A nawet czy może być prawdziwe. Albo czy może być fałszywe, może...?
środa się zaraz skończy a ty razem ze swoją AK dalej u murzyna w dupie, A Jaś czeka.

A jeszcze ma problem z tym golibrodą. Czy jak goli każdego faceta, który nie goli się sam to goli sam siebie czy nie?

I pamiętaj! Oddychaj!

To wytłuszczone to fałsz.
AK nie zajmuje się zdaniami w których w grę wchodzi wolna wola człowieka [z wyjątkiem kiedy w grę wchodzi warunek wystarczający => (np. obietnice) lub konieczny ~> (np. groźby)] bo tego nie da się opisać matematycznie, tak jak nie da się przewidzieć zachowania naszej Krowy.
Jeśli chodzi kłamstwo w środę to AK mówi ci:
Nadawca może tu kłamać do woli, więc wszystko może się zdarzyć.
Jeśli chodzi o golibrodę, to samo.
W obu przypadkach wchodzi w grę wolna wola człowieka i AK ma tu jedną odpowiedź:
Absolutnie wszystko może się zdarzyć!

Poza tym takie zagadki „matematyczne” to nie jest język potoczny, nikt w języku potocznym nie komunikuje się zadaniami matematycznymi. Może jeszcze 5-cio latkowi całki każesz liczyć, lub rozwiązać problem NP.?

Natomiast zdanie które tobie zadał 5-cio latek to absolutny banał znany absolutnie każdemu 5-cio latkowi - z wykluczeniem koziołka-matołka zwanego Komandorem.

Popatrz:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Chmury są konieczne ~> by jutro padało.
Wie to każdy 5-cio latek z wykluczeniem Komandora.

Gdzie tu jest gwarancja matematyczna?
Gwarancja wynika tu z prawa Kubusia wiążącego warunek konieczny ~> z warunkiem wystarczającym bez zamiany p i q.
p~>q = ~p=>~q
stąd masz gwarancję:
B.
Jeśli jutro nie będzie pochmurno to na 100% nie będzie padać
~CH=>~P =1
Brak chmur daje nam gwarancję matematyczną => że jutro nie będzie padać.
Rozumie to każdy 5-cio latek z wykluczeniem Komandora

Co więcej!
W zdaniu A mamy do czynienie nie z jedną, lecz z dwoma gwarancjami matematycznymi!
Prawo Tygryska wiążące warunek konieczny ~> z wystarczającym => z zamianą p i q.
p~>q = q=>p
to prawo jest w każdym podręczniku do matematyki!
Dowód:
[link widoczny dla zalogowanych]ący
Komandor napisał:

Warunek wystarczający (inaczej warunek dostateczny) – każdy warunek, z którego dany fakt wynika. Jeżeli warunek wystarczający zachodzi (wystarczy, by zachodził), wówczas zachodzi dany fakt.
Na przykład, jeżeli liczba jest podzielna przez 10, to jest podzielna przez 5. Fakt podzielności przez 10 jest warunkiem wystarczającym dla podzielności przez 5, natomiast fakt podzielności przez 5 jest warunkiem koniecznym dla podzielności przez 10

Stoi ci jak wół komandorze:
P10=>P5 = P5~>P10
Prawo Tygryska:
Jeśli w jedną stronę zachodzi warunek wystarczający => to w drugą MUSI zachodzić warunek konieczny ~> i odwrotnie.

Nasz przykład:
CH~>P = P=>CH
stąd:
AO.
Jeśli jutro będzie padało to na 100% będzie pochmurno
P=>CH =1
Padanie deszczu daje nam gwarancję matematyczną => istnienia chmur
Wiedzą to wszystkie 5-cio latki z wykluczeniem biednego Komandora

Do AO ponownie stosujemy prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
Stąd mamy:
BO.
Jeśli jutro nie będzie padało to może ~> nie być pochmurno
~P~>~CH =1
Brak opadów jest warunkiem koniecznym ~> aby jutro nie było pochmurno bo jak pada to na 100% są chmury
Prawo Kubusia samo ci tu wyskoczyło Komandorze:
~P~>~CH = P=>CH
Wiedzą o tym wszystkie 5-cio latki z wykluczeniem Komandora

Podsumowując:
Tak oto dzielne 5-cio latki totalnie zdemolowały Komandora udowadniając jego matematyczną głupotę na poziomie 5-cio latka!

Matematycznie Komandorze zachodzi tożsamość:
A: CH~>P = B: ~CH=>~P [=] AO: P=>CH = BO: ~P~>~CH

Problem w tym że ziemscy matematycy, zwani koziołkami-matołkami, bez problemu akceptują prawdziwość zdań B i AO, natomiast NIE WIEDZĄ że bezdyskusyjnie muszą być prawdziwe również zdania A i BO, inaczej matematyka ścisła, zwana TOŻSAMOŚCIĄ MATEMATYCZNĄ leży w gruzach.

Ciekawe Komandorze czy w ogóle łapiesz prawdziwość matematyczną zdań A, B, AO i BO.

Możesz na to pytanie odpowiedzieć?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6868
Przeczytał: 31 tematów


PostWysłany: Czw 15:04, 30 Sie 2018    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Ja zwykle wszystko jest odwrotnie niż myślisz Idioto, gdyby Irbisol czytał to co piszę dawno by zrozumiał poprawną logikę matematyczną, niestety, uparł się jak osiołek i powtarza ciągle te same głupoty, mimo że mu tłumaczę non-stop, że to są głupoty!

Tam nie ma nic twierdzącego, więc o jakich głupotach piszesz, schizofreniku?
Zadałem ci PODSTAWOWE pytanie, na którym się wyłożyłeś od razu i do tej pory nie wstałeś.
Najlepiej to świadczy o tym, ile ta twoja "logyka" jest warta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 16:09, 30 Sie 2018    Temat postu:

No tak.
Dla rafała pytanie się co dana funkcja logiczna zwróci po zadaniu jej odpowiednich wartości to jest głupota.
To dobrze tłumaczy, dlaczego stracił możliwość porozumiewania się z ludźmi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 19:55, 31 Sie 2018    Temat postu:

To wszystko co tu się dzieje jest b. symptomatyczne.
Wygląda to z grubsza schematycznie tak:
r: Trzeba zrobić X, żeby prawidłowo wykonać Y, tak jest w mojej logice.
I: Co zatem dostaniemy kiedy wykonując Y zrobimy X?
r: <masa tekstu.
I: Co zatem dostaniemy kiedy wykonując Y zrobimy X?
r: Kretynizmem jest chcieć robić X kiedy się chce wykonać Y.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:44, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Rachunek zero-jedynkowy vs Równania logiczne

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Ja zwykle wszystko jest odwrotnie niż myślisz Idioto, gdyby Irbisol czytał to co piszę dawno by zrozumiał poprawną logikę matematyczną, niestety, uparł się jak osiołek i powtarza ciągle te same głupoty, mimo że mu tłumaczę non-stop, że to są głupoty!

Tam nie ma nic twierdzącego, więc o jakich głupotach piszesz, schizofreniku?
Zadałem ci PODSTAWOWE pytanie, na którym się wyłożyłeś od razu i do tej pory nie wstałeś.
Najlepiej to świadczy o tym, ile ta twoja "logyka" jest warta.

Jak zwykle wszystko jest inaczej niż myślisz Irbisolu.
Prawda jest taka, że ty TOTALNIE nie rozumiesz ani rachunku zero-jedynkowego (1), ani równań logicznych (2).
Ale nie przejmuj się, bo żaden ziemianin tego nie rozumie z najwybitniejszym prof. matematyki włącznie:
1.
Twardym dowodem iż żaden ziemian nie rozumie rachunku zero-jedynkowego jest brak w logice matematycznej ziemian logiki dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y) oraz brak absolutnie kluczowych znaczków:
## - różne na mocy definicji
# - różne w znaczeniu iż jedna strona znaczka # jest negacją drugiej strony
2.
Twardym dowodem iż żaden ziemianin nie rozumie równań logicznych w spójnikach „i”(*) i „lub”(+) jest TOTALNY brak elementarnej umiejętności tworzenia równań logicznych w miękkich jedynkach (równania alternatywno-koniunkcyjne) albo w miękkich zerach (równania koniunkcyjno-alternatywne) dla wszystkich linii dowolnej tabeli zero-jedynkowej

Dlatego też:
Kubuś z niezwyciężoną armią 5-cio latków, ekspertów algebry Kubusia, zaatakował ziemskie gówno zwane KRZ które wkrótce zostanie wtrącone do piekła, na wieczne piekielne męki.

Irbisol napisał:

Zadałem ci PODSTAWOWE pytanie, na którym się wyłożyłeś od razu i do tej pory nie wstałeś.


Pisałem ci już 100 razy, że twoje pytanie ma sens w stosunku do rachunku zero-jedynkowego i jest kompletnie bez sensu w stosunku do równań logicznych.

Rachunek zero-jedynkowy:

Bardzo proszę, oto dowód iż już ci to wyjaśniałem:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-525.html#401455

rafal3006 napisał:
Czy Irbisol i Idiota znają poprawny rachunek zero-jedynkowy?

Zdecydowanie twierdzę, że nie znają!
Dowód w tym poście.

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:

Nie rozumiesz, pajacu, że w tym wątku to ty jesteś sprawdzany?
I jak na razie nie potrafisz odpowiedzieć na najprostsze pytania.

Odpowiedziałem ci w poście wyżej, co za różnica jaką ziemską tabelę zero-jedynkową weźmiesz do ręki?


A ja nie o to pytałem.

Co za różnica jaką tabelę weźmiesz do ręki?
Definiować możemy co nam się żywcem podoba, ważne jest aby nie było możliwe obalenie tego, co definiuje definicja.

Dowód:
Definiuję spójniki „i”(*) i „lub”(+) z języka potocznego człowieka w rachunku zero-jedynkowym
Kod:

Definicja spójnika “i”(*) z języka potocznego dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego
   p  q Y=p*q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  1  0
D: 0  0  0

Irbisol:
A.
Jaka jest odpowiedź bramki “i”(*) dla p=1 i q=1?
Odpowiadam:
Ya=1


Uważaj Irbisolu:
W rachunku zero-jedynkowym nie wystarczy odpowiedź na pytanie jakie jest Yx dla jednej linii. MUSISZ zdefiniować całą tabelę, czyli zapytać o trzy dalsze linie.
Irbisol:
B.
Jaka jest odpowiedź bramki „i”(*) dla p=1 i q=0?
Odpowiadam:
Yb=0
C.
Jaka jest odpowiedź bramki „i”(*) dla p=0 o q=1?
Odpowiadam:
Yc=0
D.
Jaka jest odpowiedź bramki „i”(*) dla p=0 i q=0?
Odpowiadam:
Yd=0

Uważaj Irbisolu:
Będziesz mógł posługiwać się rachunkiem zero-jedynkowym wtedy i tylko wtedy gdy znasz odpowiedź na wszystkie cztery pytania ABCD, inaczej dupa z króla, twój rachunek zero-jedynkowy leży i kwiczy.
Tu na 100% się zgadzamy!

Pytanie mam następujące:
Po co zapamiętywać tabelę zero-jedynkową spójnika „i”(*) przy pomocy serii czterech pytań definiujących linie ABCD w sposób jaki ty to chcesz robić?
Czy nie prościej ZAPAMIĘTAĆ definicję spójnika „i”(*) w postaci prościutkiego zdanka?

Definicja spójnika „i”(*) dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego w logice jedynek:
Y=p*q=1 wtedy i tylko wtedy gdy p=1 i q=1
Inaczej:
Y=p*q=0

Definicja spójnika „i”(*) dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego w logice zer:
Y=p*q=0 wtedy i tylko wtedy gdy p=0 lub q=0
Inaczej:
Y=p*q=1

Doskonale widać, że w praktyce rachunku zero-jedynkowego lepiej jest posługiwać się logiką jedynek, bowiem zdecydowanie szybciej zapiszemy wtedy odpowiedzi Yx na dowolne p(x)*q(x)

Identycznie mamy w definicji spójnika „lub”(+) z języka potocznego człowieka.
Kod:

Definicja spójnika “lub”(+) z języka potocznego dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego
   p  q Y=p+q
A: 1  1  1
B: 1  0  1
C: 0  1  1
D: 0  0  0

Definicja spójnika „lub”(+) dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego w logice jedynek:
Y=p+q=1 wtedy i tylko wtedy gdy p=1 lub q=1
Inaczej:
Y=p+q=0

Definicja spójnika „lub”(*) dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego w logice zer:
Y=p+q=0 wtedy i tylko wtedy gdy p=0 i q=0
Inaczej:
Y=p+q=1

Doskonale widać, że w praktyce rachunku zero-jedynkowego lepiej jest posługiwać się logiką zer, bowiem zdecydowanie szybciej zapiszemy wtedy odpowiedzi Yx na dowolne p(x)+q(x)

Zauważ, Irbisolu, że co do powyższych spostrzeżeń na 100% się zgadzamy.

Zbadajmy zatem matematyczne związki spójników „i”(*) oraz „lub”(+) w rachunku zero-jedynkowym.
Dla uproszczenia badanych związków skorzystajmy z prawa Lwa.

Prawo Lwa:
Dowolny sygnał cyfrowy p wymusza sygnał ~p (i odwrotnie)
p<=>~p=(p=>~p)*(~p=>p) = 1*1 =1

Prawo Lwa to nic innego jak prawo rozpoznawalności pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest pojęcie !~p
p<=>~p=(p=>~p)*(~p=>p)

Dowód abstrakcyjny:
Wyobraźmy sobie że żyjemy we Wszechświecie o idealnej temperaturze:
t=constans
W takim Wszechświecie pojęcia ciepłu (C=1) i nie ciepło (~C=1) są nierozpoznawalne bo nie możemy zmierzyć choćby najmniejszej różnicy temperatur.
Kod:

T1
Matematyczne związki spójnika „i”(*) ze spójnikiem „lub”(+)
w rachunku zero-jedynkowym:
                             ~Y=~(Y)    Y=~(~Y)
   p  q ~p ~q Y=p*q ~Y=~p+~q ~Y=~(p*q)  Y=~(~p+~q)
A: 1  1  0  0  1      0         0        1
B: 1  0  0  1  0      1         1        0
C: 0  1  1  0  0      1         1        0
D: 0  0  1  1  0      1         1        0
   1  2  3  4  5      6         7        8

Kluczowe pytanie do Irbisola:
Czy zgadzasz się że w nagłówku kolumny 6 musimy zapisać funkcję w logice ujemnej (bo ~Y)?
Odpowiem za ciebie:
Tak, bowiem inaczej logika matematyczna leży i kwiczy.
To jest kluczowy błąd w rachunku zero-jedynkowym ziemian.
Kod:

T2
Matematyczne związki spójnika „lub”(+) ze spójnikiem „i”(*)
w rachunku zero-jedynkowym:
                              ~Y=~(Y)    Y=~(~Y)
   p  q ~p ~q Y=p+q ~Y=~p*~q  ~Y=~(p+q)  Y=~(~p*~q)
A: 1  1  0  0  1      0         0        1
B: 1  0  0  1  1      0         0        1
C: 0  1  1  0  1      0         0        1
D: 0  0  1  1  0      1         1        0
   1  2  3  4  5      6         7        8

Kluczowe pytanie do Irbisola:
Czy zgadzasz się że w nagłówku kolumny 6 musimy zapisać funkcję w logice ujemnej (bo ~Y)?
Odpowiem za ciebie:
Tak, bowiem inaczej logika matematyczna leży i kwiczy.
To jest kluczowy błąd w rachunku zero-jedynkowym ziemian.

Kolejny kluczowy błąd w rachunku zero-jedynkowym ziemian to brak definicji znaczka różne na mocy definicji ## oraz definicji znaczka # w znaczeniu Y#~Y

Matematycznie dla naszych tabel T1 i T2 zachodzi:
T1: Y=p*q # ~Y=~p+~q ## T2: Y=p+q # ~Y=~p*~q

Definicja znaczka różne na mocy definicji ##:
Dwie funkcje logiczne Y są różne na mocy definicji wtedy i tylko wtedy gdy nie istnieją prawa logiki matematycznej pozwalające na uzyskanie jednej funkcji przy pomocy drugiej.

W naszym przypadku nie istnieją prawa logiki matematycznej pozwalające przejść z tabeli T1 do tabeli T2 i odwrotnie.
Zauważmy, że gdyby takie prawo istniało to cała logika matematyczna leży i kwiczy bowiem wtedy byłoby:
Y=p*q = p+q
co jest idiotyzmem.

Definicja znaczka różne # w znaczeniu Y#~Y:
Dwie funkcje logiczne są różne #, gdy jedna z nich jest zaprzeczeniem drugiej.

Dla tabeli T1 mamy:
1.
Y = p*q - logika dodatnia (bo Y)
Przejście do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników:
2.
~Y=~p+~q
Tabela zero-jedynkowa genialnie potwierdza to prawo przejścia z Y do ~Y (albo odwrotnie)
Stąd możemy zapisać zgodnie z definicją znaczka #:
T1: Y=p*q # ~Y=~p+~q

W tabeli T1 widać też matematyczne związki logiki dodatniej (Y) i ujemnej (~Y).

Logika dodatnia (bo Y) to zanegowana logika ujemna (bo ~Y):
Y = ~(~Y)
Po podstawieniu 1 i 2 mamy prawo De Morgana w logice dodatniej:
Y = p*q = ~(~p+~q)

Logika ujemna (bo ~Y) to zanegowana logika dodatnia (bo Y):
~Y = ~(Y)
po podstawieniu 1 i 2 mamy prawo De Morgana w logice ujemnej (bo ~Y):
~Y = ~p+~q = ~(p*q)

Dla tabeli T2 mamy:

1.
Y = p+q - logika dodatnia (bo Y)
Przejście do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników:
2.
~Y=~p*~q
Tabela zero-jedynkowa genialnie potwierdza to prawo przejścia z Y do ~Y (albo odwrotnie)
Stąd możemy zapisać zgodnie z definicją znaczka #:
T1: Y=p+q # ~Y=~p*~q

W tabeli T2 widać też matematyczne związki logiki dodatniej (Y) i ujemnej (~Y).

Logika dodatnia (bo Y) to zanegowana logika ujemna (bo ~Y):
Y = ~(~Y)
Po podstawieniu 1 i 2 mamy prawo De Morgana w logice dodatniej:
Y = p+q = ~(~p*~q)

Logika ujemna (bo ~Y) to zanegowana logika dodatnia (bo Y):
~Y = ~(Y)
po podstawieniu 1 i 2 mamy prawo De Morgana w logice ujemnej (bo ~Y):
~Y = ~p*~q = ~(p+q)

Podsumowanie:
Pozostaje nam sprawdzić czy przyjęte definicje spójników „i’(*) i „lub”(+) z języka potocznego człowieka rzeczywiście pasują do tego języka.

Udajmy się w tym celu do przedszkola.

Sprawdzenie tabeli T1:
Pani:
1.
Jutro pójdziemy do kina (K) i do teatru (T)
Y=K*T
… a kiedy pani skłamie (~Y)?
Przejście z 1 do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
2.
~Y=~K+~T
stąd mamy odpowiedź:
Pani skłamie (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K) lub nie pójdziemy do teatru (~T).

Jaś:
Prose pani, a czy może się zdarzyć że jutro nie pójdziemy do kina (~K) lub nie pójdziemy do teatru (~T)

Pani:
3.
Nie może się zdarzyć ~(…) że jutro nie pójdziemy do kina (~K) lub nie pójdziemy do teatru (~T)
~(~K+~T)
Doskonale tu widać, że zachodzi tożsamość zdań:
1=3
Y=K*T = ~(~K+~T) - prawo De Morgana

Wnioski:
1.
Zauważmy, że bez logiki ujemnej (bo ~Y) odpowiedź na pytanie:
Kiedy pani skłamie (~Y)
jest fizycznie niemożliwa!
2.
Ziemscy matematycy którzy myślą, że prawa De Morgana umożliwiają przejście z logiki dodatniej (bo Y) do logiki ujemnej (bo ~Y) są matematycznymi głupcami.
np. Fizyk tak myśli, nie chce mi się szukać dowodu ale na 100% tak myśli.

Sprawdzenie tabeli T2:
Pani:
1.
Jutro pójdziemy do kina (K) lub do teatru (T)
Y=K+T
… a kiedy pani skłamie (~Y)?
Przejście z 1 do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
2.
~Y=~K*~T
stąd mamy odpowiedź:
Pani skłamie (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K) i nie pójdziemy do teatru (~T).

Jaś:
Prose pani, a czy może się zdarzyć że jutro nie pójdziemy do kina (~K) i nie pójdziemy do teatru (~T)

Pani:
3.
Nie może się zdarzyć ~(…) że jutro nie pójdziemy do kina (~K) i nie pójdziemy do teatru (~T)
~(~K*~T)

Doskonale tu widać, że zachodzi tożsamość zdań:
1=3
Y=K+T = ~(~K*~T) - prawo De Morgana

Wnioski:
1.
Zauważmy, że bez logiki ujemnej (bo ~Y) odpowiedź na pytanie:
Kiedy pani skłamie (~Y)?
~Y=~K*~T
jest fizycznie niemożliwa!
2.
Ziemscy matematycy którzy myślą, że prawa De Morgana umożliwiają przejście z logiki dodatniej (bo Y) do logiki ujemnej (bo ~Y) są matematycznymi głupcami.
np. Fizyk tak myśli, nie chce mi się szukać dowodu ale na 100% tak myśli.


Podsumowanie:
Doskonale tu widać, że przyjęte na wstępie definicje spójników „i”(*) i „lub”(+) z języka potocznego człowieka perfekcyjnie pasują do rzeczywistości!
cnd

Poproszę teraz Irbisola i Idiotę o odpowiedź na kluczowe dla logiki matematycznej pytania:
1.
Czy jesteście pewni panowie, że wasz rachunek-zero jedynkowy który jest ślepy (powtórzę: Ślepy) bo nie widzi logiki dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y) w rachunku zero-jedynkowym to jest poprawna logika matematyczna?
2.
Czy jesteście pewni panowie, że wasz rachunek zero-jedynkowy który jest ślepy (powtórzę: ślepy) bo nie zna definicji znaczków różne na mocy definicji ## oraz różne # w znaczeniu Y#~Y w rachunku zero-jedynkowym to jest poprawna logika matematyczna?

Poproszę o nie uciekanie w krzaki i rzetelną odpowiedź na pytania 1 i 2!

idiota napisał:
"Słucham Idioto, co masz do powiedzenia na temat niniejszego postu?"

To samo co powyżej.
Nadal nie umiesz nie pisać o swoich wyobrażeniach błędnych na temat logiki.

Pokaż zatem, co w niniejszym poście jest błędne matematycznie.

P.S.
Dowody matematycznej głupoty Fizyka=TAZa:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/o-algebrze-boole-a,7718-100.html#235328
Taz napisał:

Co do "logiki ujemnej" - jak już kiedyś pisałem, takie pojęcie nie funkcjonuje w matematyce. Można by to sobie dodefiniować (nawet przez moment próbowałem, ale mi się odechciało - sam się męcz, jak Ci to do czegoś potrzebne), tylko po co? Wszystko, co daje Ci "logika ujemna", matematykom dają prawa de Morgana.

Ostatnie zdanie to oczywista gówno-prawda.
Niemożliwe jest przejście w logiki dodatniej (bo Y) do logiki ujemnej (bo ~Y) przy pomocy prawa De Morgana.
Dowód w niniejszym poście.

Jak kto udowodni że jest możliwe to kasują algebrę Kubusia.
Fizyk oczywiście „udowodnił” (nie mogę znaleźć tego dowodu) ale to był dowód idiotyzmu jego gówno-logiki matematycznej.

Podsumowując:
Ma sens pytanie co zwróci funkcja:
Y=f(x)
tylko i wyłącznie w rachunku zero-jedynkowym, co udowodniono w cytacie wyżej.

Równania logiczne:

Weźmy teraz równania algebry Boole’a których ziemianie totalnie nie rozumieją bo nie potrafią ułożyć równań cząstkowych dla wszystkich linii dowolnej tabeli zero-jedynkowej w logice miękkich jedynek (równania alternatywno-koniunkcyjne) i miękkich zer (równania koniunkcyjno-alternatywne)

Dowód:
Weźmy zero-jedynkową definicję spójnika „i”(*):
Kod:

T1
   p  q Y=p*q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  1  0
D: 0  0  0

Dla powyższej tabeli zero-jedynkowej tworzymy równanie alternatywno-koniunkcyjne w miękkich jedynkach (mogą zajść ale nie muszą).

Prawo Lwa:
Dowolny sygnał niezanegowany p wymusza sygnał zanegowany ~p i odwrotnie.

Stąd tabela zero-jedynkowa T1 przybiera tożsamą formę T2:
Kod:

T2
   p  q ~p ~q Y=p*q ~Y=~p+~q
A: 1  1  0  0  1      0
B: 1  0  0  1  0      1
C: 0  1  1  0  0      1
D: 0  0  1  1  0      1


I.
Równania alternatywno-koniunkcyjne


Równania alternatywno-koniunkcyjne to opis miękkich jedynek w dowolnej tabeli zero-jedynkowej.
Kod:

T2
W technice miękkich jedynek w liniach stosujemy spójnik „i”(*)
natomiast w pionie stosujemy spójnik „lub”(+)
Tabela zero-jedynkowa        |Co w logice miękkich |Równania cząstkowe
                             |jedynek oznacza      |w miękkich jedynkach
   p  q ~p ~q Y=p*q ~Y=~p+~q |                     |
A: 1  1  0  0  1      0      | Ya=1<=> p=1 i  q=1  | Ya= p* q
B: 1  0  0  1  0      1      |~Yb=1<=> p=1 i ~q=1  |~Yb= p*~q
C: 0  1  1  0  0      1      |~Yc=1<=>~p=1 i  q=1  |~Yc=~p* q
D: 0  0  1  1  0      1      |~Yd=1<=>~p=1 i ~q=1  |~Yd=~p*~q
   1  2  3  4  5      6

Zauważmy, że w tabeli zero-jedynkowej ABCD123456 mamy do czynienia wyłącznie z miękkimi jedynkami (mogą zajść ale nie muszą) oraz z miękkimi zerami (mogą zajść ale nie muszą).
Dowód:
W każdej z kolumn 123456 występuje co najmniej jedna jedynka i co najmniej jedno zero zatem w funkcji czasu możemy tu mówić wyłącznie o zmiennych binarnych (miękkie jedynki i miękkie zera) mogących w funkcji czasu przyjmować wartości logiczne 1 albo 0.
Ze stałą binarną (twarde jedynki lub twarde zera), niezależną od funkcji czasu mielibyśmy do czynienia wtedy i tylko wtedy gdyby w kolumnie x były same jedynki albo same zera, co w powyższej tabeli nie ma miejsca.
Logika matematyczna na stałych binarnych jest bezsensem, czyli jej nie ma!

Definicja operatora AND(|*) w miękkich jedynkach:
Operator AND(|*) opisany spójnikami “i”(*) i „lub”(+) w technice miękkich jedynek to układ równań logicznych Y i ~Y

Z tabeli równań cząstkowych otrzymujemy:
1.
Y=Ya - bo jest tylko jedna funkcja cząstkowa bez negacji (Ya)
Y= A: p*q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1
2.
~Y=~Yb+~Yc+~Yd
~Y = B: p*~q + C: ~p*q + D: ~p*~q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=1 <=> B: p=1 i ~q=1 lub C: ~p=1 i q=1 lub D: ~p=1 i ~q=1

II.
Równania koniunkcyjno-alternatywne


Równania koniunkcyjno-alternatywne to opis miękkich zer w dowolnej tabeli zero-jedynkowej.
Kod:

T2
W technice miękkich zer w liniach stosujemy spójnik „lub”(+)
natomiast w pionie stosujemy spójnik „i”(*)
Tabela zero-jedynkowa        |Co w logice miękkich   |Równania cząstkowe
                             |zer oznacza            |w miękkich zerach
   p  q ~p ~q Y=p*q ~Y=~p+~q |                       |
A: 1  1  0  0  1      0      |~Ya=0<=>~p=0 lub ~q=0  |~Ya=~p+~q
B: 1  0  0  1  0      1      | Yb=0<=>~p=0 lub  q=0  | Yb=~p+ q
C: 0  1  1  0  0      1      | Yc=0<=> p=0 lub ~q=0  | Yc= p+~q
D: 0  0  1  1  0      1      | Yd=0<=> p=0 lub  q=0  | Yd= p+ q

Definicja operatora AND(|*) w miękkich zerach:
Operator AND(|*) opisany spójnikami “i”(*) i „lub”(+) w technice miękkich zer to układ równań logicznych Y i ~Y

Z tabeli równań cząstkowych otrzymujemy:
1.
~Y=~Ya - bo jest tylko jedna funkcja cząstkowa z negacją (~Ya)
~Y= A: (~p+~q)
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=0 <=> A: (p=0 lub q=0)
2.
Y = Yb*Yc*Yd
Y = B: (~p+q)* C: (p+~q) * D: (p+q)
co w logice miękkich zer oznacza:
Y=0 <=> B: (~p=0 lub q=0) i C: (p=0 lub ~q=0) i D: (p=0 lub q=0)

Zauważmy, że równania alternatywno-koniunkcyjne to nie jest to samo co równania koniunkcyjno-alternatywne.

Dowód dla funkcji Y:
Równanie alternatywno-koniunkcyjne:
1. Y= A: p*q
Odpowiednie równanie koniunkcyjno-alternatywne:
2. ~Y=A: ~p+~q
Wniosek:
Poprawny matematycznie zapis jest tu taki:
Y = p*q # ~Y=~p+~q
gdzie:
# - funkcje różne w znaczeniu iż jedna strona jest negacją drugiej strony

Dowód dla funkcji ~Y:
Równanie alternatywno-koniunkcyjne:
3. ~Y = B: p*~q + C: ~p*q + D: ~p*~q
Odpowiednie równanie koniunkcyjno-alternatywne:
4. Y = B: (~p+q)* C: (p+~q) * D: (p+q)
Wniosek:
Poprany matematycznie zapis jest tu taki:
~Y = B: p*~q + C: ~p*q + D: ~p*~q # Y = B: (~p+q)* C: (p+~q) * D: (p+q)
gdzie:
# - funkcje różne w znaczeniu iż jedna strona jest negacją drugiej strony

Zauważmy, że cały czas mówimy o tej samej tabeli zero-jedynkowej.
Zachodzi więc matematyczna tożsamość:
1[=]4
Y = A: p*q [=] B: (~p+q)*(p+~q)*(p+q)
oraz zachodzi tożsamość:
2[=]3
~Y = A: (~p+~q) [=] B: (p*~q)+ C: (~p*q) + D: (~p*~q)

Oczywistym jest że funkcja logiczna Y to nie jest to samo co funkcja logiczna ~Y!
Zauważmy, że wszystko nam się tu perfekcyjnie zgadza:
Funkcja Y powiązana jest z funkcją ~Y znaczkiem #
Y # ~Y

Dowód:
Prawo przejścia do logiki przeciwnej:
Negujemy zmienne i wymieniamy spójniki na przeciwne

W języku potocznym zrozumiała dla każdego 5-cio latka jest wyłącznie technika miękkich jedynek.
Dowód:
Pani w przedszkolu:
Jutro pójdziemy do kina i do teatru
A: Y=K*T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
A: Y=1 <=> K=1 i T=1
Czytamy:
Pani dotrzyma słowa (Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro pójdźmy do kina (K=10 i pójdziemy do teatru (T=1)

Zuzia do Jasia (oboje po 5 wiosenek):
… a kiedy pani skłamie?
Jaś:
Pani skłamie we wszystkich pozostałych przypadkach czyli:
~Y=B: K*~T + C: ~K*T + D: ~K*~T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=1 <=> B: K=1 i ~T=1 lub C: ~K=1 i T=1 lub D: ~K=1 i ~T=1
Czytamy:
Pani skłamie (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy:
B: K*~T=1*1 =1 - jutro pójdziemy do kina (K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)
lub
C: ~K*T =1*1 =1 - jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) i pójdziemy do teatru (T=1)
lub
D: ~K*~T=1*1 =1 - jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)

idiota napisał:
No tak.
Dla rafała pytanie się co dana funkcja logiczna zwróci po zadaniu jej odpowiednich wartości to jest głupota.
To dobrze tłumaczy, dlaczego stracił możliwość porozumiewania się z ludźmi.

Idioto drogi:
Jest sens pytać co zwróci dana funkcja logiczna tylko i wyłącznie w rachunku zero-jedynkowym.
Nasz przykład:
Kod:

   p  q Y=p*q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  1  0
D: 0  0  0

Tu możesz zapytać:
Co zwróci funkcja logiczna Y=p*q dla wymuszeń na wejściu:
p=1 i q=0
Poprawna odpowiedź:
Yb=0

Pytanie „co zwróci funkcja logiczna” nie ma sensu w stosunku do równań logicznych bowiem w równaniach logicznych nie mamy do czynienia z tabelą zero-jedynkową!
W dowolnym równaniu logicznym alternatywno-koniunkcyjnym masz same miękkie jedynki.
Nasz przykład:
1.
A: Y=K*T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
A: Y=1 <=> K=1 i T=1
2.
~Y=B: K*~T + C: ~K*T + D: ~K*~T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=1 <=> B: K=1 i ~T=1 lub C: ~K=1 i T=1 lub D: ~K=1 i ~T=1

Uważajcie idioto i Irbisolu:
1.
Nie ma sensu pytanie co zwróci funkcja logiczna ~Y dla np.
B: ~K=1 i T=1
bo z góry wiadomo że musi zwrócić:
~Yb=1
i żadna tabela zero-jedynkowa do tej odpowiedzi nie jest potrzebna!
Identycznie jest dla pozostałych przypadków A, C i D.

Zauważcie że w równaniach alternatywno-koniunkcyjnych (miękkie jedynki) i koniunkcyjno-alternatywnych (miękkie zera) żadne tabele zero-jedynkowe nie występują!

Weźmy inne zdanie:
1.
Pani:
Jutro pójdziemy na basem (B=1) lub do kina (K=1) i do teatru (T=1)
Y=B+(K*T)
co w równaniu alternatywno-koniunkcyjnym (logika miękkich jedynek) oznacza:
Y=1 <=> B=1 lub K=1 i T=1
… a kiedy pani skłamie?
Przejście z równaniem 1 do logiki ujemnej poprzez negację zmiennych i wymianę spójników:
~Y=~B*(~K+~T)
Przejście do funkcji alternatywno-koniunkcyjnej poprze wymnożenie wielomianu:
2.
~Y=~B*~K + ~B*~T
co w logice miękkich jedynek (w równaniu alternatywno-koniunkcyjnym) oznacza:
~Y=1 <=> ~B=1 i ~K=1 lub ~B=1 i ~T=1
Stąd mamy odpowiedź:
Pani skłamie (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro:
~B*~K=1*1 =1 - nie pójdziemy na basen (~B=1) i nie pójdziemy do kina (~K=1)
lub
~B*~T =1*1 =1 - nie pójdziemy na basen (~B=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)

Nie ma sensu pytanie:
Jaka jest odpowiedź funkcji logicznej ~Y:
~Y=~B*~K + ~B*~T
dla wejścia:
~B=1 i ~K=1
bowiem z definicji możliwa jest tylko jedna odpowiedź:
~Y=1

Pytanie do Irbisola i Idioty:
Czy zrozumieliście niniejszy post?

… jeśli nie, to pytajcie, będę cierpliwie wyjaśniał.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 7:13, 01 Wrz 2018, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 13:06, 01 Wrz 2018    Temat postu:

"Jak zwykle wszystko jest inaczej niż myślisz Irbisolu. "

Co ty pierdolisz?
Irbisol nigdzie nie twierdził niczego na temat rachunków, zero jedynkowych czy zeroszesnastkowych, jakichkolwiek.
Zadał ci proste pytanie, na które nie wiesz co powiedzieć i musisz teraz tylko poczekać aż zapomnisz o co chodzi, żeby stwierdzić, że to co poprzednio uważałeś za wielkie swoje odkrycie w logice jest bzdurą wymyśloną przez głupich ziemian, bo teraz masz nowy pomysł.
I tak w kółko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:38, 01 Wrz 2018    Temat postu:

idiota napisał:
"Jak zwykle wszystko jest inaczej niż myślisz Irbisolu. "

Co ty pierdolisz?
Irbisol nigdzie nie twierdził niczego na temat rachunków, zero jedynkowych czy zeroszesnastkowych, jakichkolwiek.
Zadał ci proste pytanie, na które nie wiesz co powiedzieć i musisz teraz tylko poczekać aż zapomnisz o co chodzi, żeby stwierdzić, że to co poprzednio uważałeś za wielkie swoje odkrycie w logice jest bzdurą wymyśloną przez głupich ziemian, bo teraz masz nowy pomysł.
I tak w kółko.

Pytanie Irbisola było takie:
Co zwróci operator AND(|*) gdy na jego wejściach podamy dwie jedynki
Udowodniłem w poście wyżej, że takie pytanie ma sens tylko i wyłącznie w rachunku zero-jedynkowym i nie ma sensu w stosunku do jakichkolwiek równań logicznych.
Czego nie rozumiesz z tego dowodu?

Jak zwykle Idioto, wszystko jest totalnie inaczej niż obaj z Irbisolem myślicie.

Weźmy takie zdanie:
A.
Pies ma cztery łapy i kot ma cztery łapy
W waszej logice zdanie A jest prawdziwe.
o.k.
Jedziemy dalej:
Wspólny element w spójniku „i”(*), „cztery łapy” możemy wyciągnąć przed nawias.
Otrzymujemy wówczas zdanie tożsame do A, zdanie B:
B.
Pies i kot mają po cztery łapy

Pytanie do Idioty i Irbisola:
Czy w waszej logice zachodzi tożsamość logiczna zdań:
A=B

Oczywiście przez tożsamość logiczną (inaczej równoważność zdań) rozumiemy iż którekolwiek ze zdań nadawca wypowie (A albo B) to będzie to znaczyło dokładnie to samo, znaczy zdania A i B niosą identyczną informację.

Poproszę o odpowiedź.

Wątpię czy ktokolwiek z was podejmie rękawicę i odpowie na to pytanie - mam nadzieję że się mylę.
Więc?

P.S.
Dowód iż w spójniku „i”(*) można wspólny element wyciągnąć przed nawias:
Jutro pójdziemy do kina i pójdziemy do teatru = jutro pójdziemy do kina i do teatru


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 15:44, 01 Wrz 2018, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 14:27, 01 Wrz 2018    Temat postu:

"Czego nie rozumiesz z tego dowodu?"

Nie umiesz napisać żadnego dowodu, nie pierdol.
Zresztą to nie o to pytanie mi chodzi.

"Jak zwykle Idioto, wszystko jest totalnie inaczej niż obaj z Irbisolem myślicie."

bo sobie znów nie na temat pogaworzyłeś?
To żałosne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:31, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Czy Irbisol jest tchórzem podobnym do Idioty?
… oto jest pytanie.

idiota napisał:
"Czego nie rozumiesz z tego dowodu?"

Nie umiesz napisać żadnego dowodu, nie pierdol.
Zresztą to nie o to pytanie mi chodzi.

"Jak zwykle Idioto, wszystko jest totalnie inaczej niż obaj z Irbisolem myślicie."

bo sobie znów nie na temat pogaworzyłeś?
To żałosne.

Jest dokładnie jak przewidziałem - Idiota wziął nogi za pas i zwiał gdzie pieprz rośnie.

Przypominam Idioto, że bijemy się tu o prawdziwość/fałszywość zdania:
Mickiewicz był Polakiem i pies ma cztery łapy
Obaj z Irbisolem twierdzicie, że to zdanie jest prawdziwe.

Ja biorę sobie analogiczne zdanie jak w cytacie niżej:
A.
Pies ma cztery łapy i kot ma cztery łapy
… i zaczynam to zdanie przetwarzać MATEMATYCZNIE jak w cytacie niżej.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-550.html#403487
rafal3006 napisał:

Jak zwykle Idioto, wszystko jest totalnie inaczej niż obaj z Irbisolem myślicie.

Weźmy takie zdanie:
A.
Pies ma cztery łapy i kot ma cztery łapy
W waszej logice zdanie A jest prawdziwe.
o.k.
Jedziemy dalej:
Wspólny element w spójniku „i”(*), „cztery łapy” możemy wyciągnąć przed nawias.
Otrzymujemy wówczas zdanie tożsame do A, zdanie B:
B.
Pies i kot mają po cztery łapy

Pytanie do Idioty i Irbisola:
Czy w waszej logice zachodzi tożsamość logiczna zdań:
A=B

Oczywiście przez tożsamość logiczną (inaczej równoważność zdań) rozumiemy iż którekolwiek ze zdań nadawca wypowie (A labo B) to będzie to znaczyło dokładnie to samo, znaczy zdania A i B niosą identyczną informację.

Poproszę o odpowiedź.

Wątpię czy ktokolwiek z was podejmie rękawicę i odpowie na to pytanie - mam nadzieję że się mylę.
Więc?

Wszystkich biorę na świadków że Idiota to tchórz i boi się odpowiedzieć na postawione w cytacie pytanie - wybrał ucieczkę w krzaki.
Mam nadzieję, że irbisol nie jest tchórzem, podniesie rzuconą przez Kubusia rękawicę i odpowie na zadane pytanie - wytłuściłem w cytacie.

Odwagi Irbisolu!
My 5-cio latki, pod dowództwem Kubusia, liczymy na ciebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 15:55, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Każdy rozumiejący język polski wie doskonale, że to zdanie jest prawdziwe i nikt się z toba o to nie kłuci. To ty jesteś tu popierdolony, nie my.
Nie zamierzamy zatem dyskutować o truizmach.
Irbisol zadał ci tu proste pytanie o TWOJĄ pseudologikę, ale wiesz doskonale, że odpowiedź na nie jest dla ciebie groźna, dlatego robisz co możesz, żeby wmówić sobie, że tu z kimś dyskutujesz o czymś, że jakieś "dowody" przeprowadzasz.
My obaj doskonale WIEMY, że wszystko co piszesz jest bez sensu i związku z tematem, ale staramy się chociaż próbować ci o nim przypominać.
W zasadzie to trochę bezsensowna robota.

"Wszystkich biorę na świadków..."

A se bierz!
Już cię tak pojebało, że nawet nie umiesz chwili zapamiętać, że w tym temacie staramy się wydostać z CIEBIE odpowiedź na pytania odnośnie TWOJEJ pseudlogiki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:12, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Prawo Pytona

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

Prawo Pytona to kluczowe prawo logiki matematycznej!
Wynika z niego iż nie jest prawdą, że prawdziwości zdań twierdzących się nie dowodzi.

Niezbędna teoria dla zrozumienia niniejszego postu:
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

1.0 Podstawowe definicje w algebrze Kubusia

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie relacji między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum człowieka.
Uniwersum człowieka to wszelkie pojęcia dla niego zrozumiałe.

Podstawowe definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

1.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Inaczej: p=>q =0

1.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Inaczej: p~>q =0

1.3 Definicja kwantyfikatora małego ~~>

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja kwantyfikatora jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory p i q mają co najmniej jeden element wspólny.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0

1.4 Definicje znaczków ## i #

Definicja znaczka różne na mocy definicji ##:
Dwie funkcje logiczne Y są różne na mocy definicji jeśli nie istnieją przekształcenia czysto matematyczne oparte o prawa algebry Boole’a przekształcające jedną funkcję logiczną w drugą.

Definicja znaczka #:
Funkcje logiczne Y są różne w znaczeniu znaczka # wtedy i tylko wtedy jedna strona znaczka # jest negacją drugiej strony

Przykład:
Y=p+q # ~Y=~p*~q

Definicja dziedziny równania algebry Boole’a:
Dziedziną równania algebry Boole’a o n zmiennych binarnych jest suma logiczna funkcji w logice dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y)
Y+~Y=1
Y*~Y=0

Przykład:
Y=p+q # ~Y=~p*~q
Y+~Y = p+q + ~p*~q = (p+q) + ~(p+q) =D =1

1.5 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

1.6 Prawo Kobry i prawo rozpoznawalności pojęcia p

Prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q" przy argumentach w tej samej fazie (oba niezanegowane lub oba zanegowane) jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>.
Dlaczego argumenty muszą być w tej samej fazie?

Prawo rozpoznawalności dowolnego pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie ~p
p<=>~p=(p=>~p)*(~p=>p) =1*1 =1
Warunek wystarczający p=>~p zachodzi (=1) ale z definicji nie ma elementu wspólnego pojęć p i ~p.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie p (p=1) to na 100% => wiem co znaczy pojęcie ~p
p=>~p=1

Dowód abstrakcyjny:
Wyobraźmy sobie że żyjemy we Wszechświecie o idealnej temperaturze
t=constans
W takim Wszechświecie pojęcia ciepło (C=1) i nie ciepło (~C=1) nie istnieją, bo nie możemy zmierzyć choćby najmniejszej różnicy temperatur.

1.7 Prawo Pytona

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

1.8 Prawa Kłapouchego

I Prawo Kłapouchego:
Dowolną tabelę zero-jedynkową Y wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+), w tym operatory logiczne, definiuje układ równań logicznych Y i ~Y:
1: Y=f(p,q)
2: ~Y=~f(p,q)

II Prawo Kłapouchego
Jedyną funkcją logiczną wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+) rozumianą w języku potocznym człowieka jest funkcja alternatywno-koniunkcyjna.

2.0 Definicje operatorów logicznych

2.1 Definicja implikacji prostej p|=>q
Implikacja prosta p|=>q to spełnienie wyłącznie warunku wystarczającego => między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku:
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>
Definicja implikacji prostej p|=>q w równaniu logicznym:
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) = 1*~(0) =1*1 =1

2.2 Definicja implikacji odwrotnej p|~>q
Implikacja odwrotna p|~>q to spełnienie wyłącznie warunku koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w równaniu logicznym:
p|~>q = (p~>q)*~(p=>q) = 1*~(0) = 1*1 =1

2.3 Definicja równoważności p<=>q
Równoważność p<=>q to jednoczesne zachodzenie zarówno warunku wystarczającego => jak i koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
Definicja równoważności p<=>q w równaniu logicznym:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

2.4 Definicja operatora chaosu p|~~>q
Operator chaosu p|~~>q to pokazanie jednego elementu wspólnego zbiorów p i q oraz nie zachodzenie ani warunku wystarczającego => ani tez koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p~~>q =1 - istnieje (=1) element wspólny
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>


3.0 Prawa rachunku zero-jedynkowego

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p

Uwaga:
W prawie Tygryska, wyłącznie w obietnicach (warunek wystarczający =>) i groźbach (warunek konieczny ~>) czas przyszły transformuje się do czasu przeszłego

Prawo Kangura:
Każde pojęcie jest tożsame z samym sobą

Dowód prawa Kangura:
Każde pojęcie jest podzbiorem => siebie samego
Każde pojęcie jest nadzbiorem ~> siebie samego
Stąd:
p<=>p = (p=>p)*(p~>p) =1*1 =1
cnd


idiota napisał:

Każdy rozumiejący język polski wie doskonale, że to zdanie jest prawdziwe i nikt się z toba o to nie kłuci. To ty jesteś tu popierdolony, nie my.
Nie zamierzamy zatem dyskutować o truizmach.

Irbisol zadał ci tu proste pytanie o TWOJĄ pseudologikę, ale wiesz doskonale, że odpowiedź na nie jest dla ciebie groźna, dlatego robisz co możesz, żeby wmówić sobie, że tu z kimś dyskutujesz o czymś, że jakieś "dowody" przeprowadzasz.
My obaj doskonale WIEMY, że wszystko co piszesz jest bez sensu i związku z tematem, ale staramy się chociaż próbować ci o nim przypominać.
W zasadzie to trochę bezsensowna robota.

"Wszystkich biorę na świadków..."

A se bierz!
Już cię tak pojebało, że nawet nie umiesz chwili zapamiętać, że w tym temacie staramy się wydostać z CIEBIE odpowiedź na pytania odnośnie TWOJEJ pseudlogiki.

Spokojnie Idioto, przejdziemy do iloczynu logicznego zdań twierdzących za chwilę.
Wstępem musi tu być jednak rozstrzygnięcie czym w ogóle jest zdanie twierdzące?

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

Prawo Pytona to kluczowe prawo logiki matematycznej!
Wynika z niego iż nie jest prawdą, że prawdziwości zdań twierdzących się nie dowodzi.

Dowód na przykładzie.
Rozważmy zdanie twierdzące prawdziwe:
A.
Pies ma cztery łapy
Jak matematycznie zakodować to zdanie?

Na pewno nie możemy tego zrobić tak:
P<=>4L =0
bowiem nie tylko pies ma cztery łapy.

Jedyne poprawne kodowanie zdania A jest takie:
A.
Pies na 100% => ma cztery łapy
P=>4L =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P=[pies] jest podzbiorem => zbioru zwierząt z czterema łapami 4L=[pies, słoń..]
P=[pies] => 4L=[pies, słoń..}
Podsumowanie:
Nie jest zatem prawdą, iż prawdziwości zdań twierdzących się nie dowodzi!

Z ostatniego kodowania wynika że zdanie warunkowe „Jeśli p to q” tożsame do zdania twierdzącego A przybiera postać:
A.
Jeśli zwierzę jest psem to na 100% => ma cztery łapy
P=>4L =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P=[pies] jest podzbiorem => zbioru zwierząt z czterema łapami 4L=[pies, słoń ..]
P=[pies] => 4L=[pies, słoń..]
Zatem:
W zdaniu A mamy spełniony warunek wystarczający =>.
cnd

Jedziemy dalej:
Prawo Kubusia wiążące warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q:
p=>q = ~p~>~q
Nasz przykład:
P=>4L = ~P~>~4L
Tożsamość logiczna to rzecz święta!
Stąd nasze zdanie prawdziwe A wymusza prawdziwość zdania C.
C.
Jeśli zwierzę nie jest psem to może ~> nie mieć czterech łap
~P~>~4L =1
Prawdziwości zdania C nie musimy dowodzić, bowiem wynika ona z prawdziwości warunku wystarczającego A.
Nie musimy, nie oznacza iż nie możemy!
Dowód:
Przyjmijmy dziedzinę dla zdania A:
ZWZ - zbiór wszystkich zwierząt
Stąd mamy:
P=[pies] - zbiór jednoelementowy pies
4L=[pies, słoń …] - zbiór zwierząt z czterema łapami
Stąd mamy przeczenia zbiorów (uzupełnienia do dziedziny):
~P=[ZWZ-pies] = [słoń, kura ..]
~4L=[ZWZ-4L] = [kura …]
Dowód prawdziwości zdania C widać jak na dłoni!
~P=[słoń, kura..] => ~4L=[kura..]
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór ~P=[słoń, kura..] jest nadzbiorem ~> zbioru ~4L=[kura..]
cnd

Zastosujmy do zdania A prawo Tygryska wiążące warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> z zamianą p i q.
p=>q = q~>p
dla naszego przykładu mamy:
AO.
Jeśli zwierzę ma cztery łapy to może ~> być psem
4L~>P =1
Mamy dowód prawdziwości zdania A.
Prawdziwości zdania AO nie musimy dowodzić na mocy prawa Tygryska!
Nie musimy nie oznacza że nie możemy!
Dowód prawdziwości zdania AO:
4L~>P=1
4L=[pies, słoń …] ~> P=[pies]
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór 4L=[pies, słoń..] jest nadzbiorem ~> zbioru P=[pies]
Zabieram zbiór 4L=[pies, słoń..] i znika mi zbiór P=[pies]
Zbiór 4L=[pies, słoń..] jest konieczny ~> dla zbudowania zbioru P=[pies]
cnd

Do zdania AO ponownie stosujemy prawo Kubusia wiążące warunek konieczny ~> z warunkiem wystarczającym => bez zamiany p i q.
4L~>P = ~4L=>~P
stąd mamy:
CO.
Jeśli zwierzę nie ma czterech łap to na 100% => nie jest psem
~4L=>~P =1
Prawdziwości zdania CO również nie musimy dowodzić bowiem jest ono pokłosiem prawa logiki matematycznej:
Prawo Tygryska:
A: P=>4L = AO: 4L~>P
Prawo Kubusia:
AO: 4L~>P = CO: ~4L=>~P
Nie musimy, nie oznacza że nie możemy!
Dowód:
~4L=[kura ..] => ~P=[słoń, kura ..]
Definicja warunku wystarczającego => w zdaniu CO spełniona bo zbiór ~4L=[kura ..] jest podzbiorem zbioru ~P=[słoń, kura..]
cnd

Zauważmy na koniec, iż zachodzi tu ziemskie (poprawne także w AK) prawo kontrapozycji!
A: P=>4L = CO: ~4L=>~P

W ogóle wszystkie tożsamości logiczne związane ze zdaniem A są następując:
A: P=>4L = C: ~P~>~4L [=] AO: 4L~>P = CO: ~4L=>~P
To samo w zapisach ogólnych:.
Matematyczne związki warunku wystarczającego => i koniecznego ~>:
A: p=>q = C: ~p~>~q [=] AO: q~>p = CO: ~q=>~p

Doskonale widać, że ziemskie prawo kontrapozycji wchodzi w skład matematycznych związków warunku wystarczającego => i koniecznego ~>:
A: p=>q = CO: ~q=>~p
cnd

Pokrycie powyższych rozważań w rachunku zero-jedynkowym jest 100%!
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-525.html#401299
rafal3006 napisał:
Sprawdzenie czy Idiota i Irbisol rozumieją rachunek zero-jedynkowy!
Nie wiem, dlatego pytam.
Kod:

Definicja znaczka => dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego
   p  q p=>q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  0  1
D: 0  1  1

Kod:

Definicja znaczka ~> dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego
   p  q p~>q
A: 1  1  1
B: 1  0  1
C: 0  0  1
D: 0  1  0


Matematyczne związki warunku wystarczającego => i koniecznego ~> w rachunku zero-jedynkowym są następujące.
Kod:

Tabela 1
Matematyczne związki definicji warunku wystarczającego =>
z warunkiem koniecznym ~> oraz spójnikami „lub”(+) i „i”(*)
   p  q ~p ~q p=>q ~p~>~q q~>p ~q=>~p p=>q=~p+q q~>p=q+~p
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =0    =0    =0    =0    =0        =0
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
   1  2  3  4   5     6     7     8     9         0

Tożsamość kolumn wynikowych 5=6=7=8=9=0 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
p=>q = ~p=>~q [=] q~>p = ~q=>~p [=] ~p+q

Możemy tu wyróżnić.

I prawo Kubusia
mówiące o związku warunku wystarczającego => i koniecznego ~> bez zamiany p i q
p=>q = ~p~>~q

I prawo Tygryska
mówiące o związku warunku wystarczającego => i koniecznego ~> z zamianą p i q
p=>q = q~>p

Matematyczne związki warunku koniecznego ~> z warunkiem wystarczającym =>:
Kod:

Tabela 2
Matematyczne związki definicji warunku koniecznego ~>
z warunkiem wystarczającym => oraz spójnikami „lub”(+) i „i”(*)
   p  q ~p ~q p~>q ~p=>~q q=>p ~q~>~p p~>q=p+~q q=>p=~q+p
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =0    =0    =0    =0    =0        =0
   1  2  3  4   5     6     7     8     9         0

Tożsamość kolumn wynikowych 5=6=7=8=9=0 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
T2: p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p [=] p+~q

Możemy tu wyróżnić.
II Prawa Kubusia
mówiące o związku warunku koniecznego ~z warunkiem wystarczającym => bez zamiany p i q
p~>q = ~p=>~q

II prawo Tygryska
mówiące o związku warunku koniecznego ~> z warunkiem wystarczającym => z zamianą p i q
p~>q = q=>p
Do prawa Tygryska możemy stosować prawa Kubusia co widać w równaniu T2

Podsumowanie:

Matematycznie mamy:
TABELA 1 ## TABELA 2
T1: p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p ## T2: p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Definicja znaczka ## różne na mocy definicji:
Dwie funkcje logiczne są różne na mocy definicji wtedy i tylko wtedy gdy nie istnieją prawa logiki matematycznej przekształcające jedną funkcję w drugą.

Zauważmy że na mocy definicji mamy:
T1: p=>q ## T2: p~>q
Dalsze tożsamości matematyczne po stronie T1 i T2 nie mają prawa zmienić znaku ## bo gdyby tak się stało to cała logika matematyczna leży w gruzach.

Prawa rachunku zero-jedynkowego

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p


Pytanie do Idioty i Irbisola:
Czy zgadzacie się na prawo Pytona - kluczowe prawo logiki matematycznej!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 7:19, 02 Wrz 2018, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 11:46, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Tu nie ma się co zgadzać czy nie.
Jak wprowadzasz taką zasadę, to powinieneś umieć KAŻDE zdanie tak przerobić bez zmiany jego sensu, a nie umiesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:37, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Hejka, jak tam? Widzę, że AK idzie do przodu:

Prawo Pytona:
Każde pojęcie jest tożsame z samym sobą

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.


Dzieciaczki z przedszkola w stumilowym lesie po wstępnym kursie AK zdały już do pierwszej podstawówki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 13:19, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Może to drugie to Prawo Pytąga?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6868
Przeczytał: 31 tematów


PostWysłany: Nie 13:22, 02 Wrz 2018    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Tam nie ma nic twierdzącego, więc o jakich głupotach piszesz, schizofreniku?
Zadałem ci PODSTAWOWE pytanie, na którym się wyłożyłeś od razu i do tej pory nie wstałeś.
Najlepiej to świadczy o tym, ile ta twoja "logyka" jest warta.

Jak zwykle wszystko jest inaczej niż myślisz Irbisolu.
Prawda jest taka, że ty TOTALNIE nie rozumiesz ani rachunku zero-jedynkowego (1), ani równań logicznych (2).

To, czego ja nie rozumiem lub co rozumiem, nie ma tu nic do rzeczy.
Ty nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, co zwróci bramka AND.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:18, 02 Wrz 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Hejka, jak tam? Widzę, że AK idzie do przodu:

Prawo Pytona:
Każde pojęcie jest tożsame z samym sobą

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.


Dzieciaczki z przedszkola w stumilowym lesie po wstępnym kursie AK zdały już do pierwszej podstawówki?

Dzięki że jesteś.
Porządkuję po prostu nazwy, aktualne nazwy są tu:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/paradoks-warunku-wystarczajacego,3164-50.html#372017

Prawo Kobry i prawo Pytona to nóż w samo serce KRZ-tu, dlatego są to nazwy jadowitych węży.

Wszystkie definicje i prawa logiki matematycznej mamy różne, czyli ze sobą sprzeczne, dlatego mam prawo stosować takie nazwy jakie mi się podoba - związane z mieszkańcami 100-milowego lasu.
Ja już widzę uradowane miny wszystkich ziemskich uczniów szkoły średniej (a i studentów matematyki) gdy zdejmie się z ich głów gówno wszech-czasów zwane Klasycznym Rachunkiem Zdań.

To gówno!

[link widoczny dla zalogowanych]

Logika, sens i wątpliwości
Marek Kordos
Delta, marzec 2013


Już przed laty, gdy brałem udział w tworzeniu jednej z kolejnych reform nauczania matematyki, miałem poważne wątpliwości, czy umieszczanie w programach nauczania matematyki (podstawach programowych, wykazach efektów nauczania, podręcznikach itp.) działu logika jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Oczywiście, wiem, że wielu głosi, iż nauczanie matematyki (jak niegdyś łaciny, której się zresztą uczyłem) to nauka logicznego myślenia. Ale, gdy czytałem otwierające wówczas podręczniki do liceum rozdziały poświęcone logice, trudno mi było powstrzymać się od wrażenia, że nie ma w nich żadnego sensu. Nie wymienię, rzecz jasna, żadnego konkretnego podręcznika (po co mi rozprawy sądowe – przecież podręcznik to wielkie pieniądze), ale wrażenie przy lekturze każdego z nich było podobne.
Od razu chciałbym powiedzieć, że nie chodzi o opinię, iż logika nigdy matematyce nie pomogła, bo unikanie błędów nie jest aktem twórczym (patrz Nicolas Bourbaki, Elementy historii matematyki). Chodzi o coś więcej. Ale nie śmiałem nalegać na usunięcie tego działu ze szkolnego nauczania, bo jeśli wszyscy widzą w nim sens, to może on tam – wbrew pozorom – istnieje.

Dopiero na sympozjum z okazji dziewięćdziesięciolecia Profesora Andrzeja Grzegorczyka dowiedziałem się, że moje wątpliwości nie są odosobnione i nawet w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN prowadzone są prace nad taką modyfikacją logiki, by jej wady usunąć.

Co to za wady? Proszę spojrzeć na zdanie:
Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
Wyjaśnienie jest proste: w pierwszym przypadku chodzi o to, że równoważność zdań ma miejsce, gdy wartość logiczna obu zdań jest taka sama; w drugim – o to, że implikacja jest poprawna, gdy ma fałszywy poprzednik.

A więc logika sprowadza nasz świat do zbioru dwuelementowego, nic przeto dziwnego, że rzeczy absolutnie niepołączone żadnym znaczeniowym (semantycznym) związkiem muszą się znajdować w przynajmniej jednej z dwóch komórek, do jakiejś muszą trafić.

Powstają dwa pytania. Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat? Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest dość prosta. Nowoczesna logika formalna została stworzona (jak wielu uważa) przez Gottloba Fregego (1848-1925) tak, by obsługiwała matematykę, a tę rozumiano wówczas jako badanie prawdziwości zdań języków formalnych.

Odpowiedzi na drugie pytanie de facto nie ma. Tłumaczymy się z używania takich abstrahujących od znaczeń spójników logicznych tym, że alternatywa, koniunkcja i negacja są sensowne; że chcemy, aby młody człowiek wiedział, że zaprzeczeniem zdania, iż istnieje coś mające własność A, jest to, że wszystkie cosie własności A nie mają; że implikacja ze zdania prawdziwego daje jednak tylko zdania prawdziwe itd., itp.

Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 14:20, 02 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:42, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Walka z wiatrakami biednych ziemian, Idioty i Irbisola
Czyli ich nieudane próby obalenia kluczowego prawa logiki matematycznej, prawa Pytona!

Niezbędna teoria dla zrozumienia niniejszego postu:
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

1.0 Podstawowe definicje w algebrze Kubusia

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie relacji między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum człowieka.
Uniwersum człowieka to wszelkie pojęcia dla niego zrozumiałe.

Podstawowe definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

1.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Inaczej: p=>q =0

1.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Inaczej: p~>q =0

1.3 Definicja kwantyfikatora małego ~~>

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja kwantyfikatora jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory p i q mają co najmniej jeden element wspólny.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0

1.4 Definicje znaczków ## i #

Definicja znaczka różne na mocy definicji ##:
Dwie funkcje logiczne Y są różne na mocy definicji jeśli nie istnieją przekształcenia czysto matematyczne oparte o prawa algebry Boole’a przekształcające jedną funkcję logiczną w drugą.

Definicja znaczka #:
Funkcje logiczne Y są różne w znaczeniu znaczka # wtedy i tylko wtedy jedna strona znaczka # jest negacją drugiej strony

Przykład:
Y=p+q # ~Y=~p*~q

Definicja dziedziny równania algebry Boole’a:
Dziedziną równania algebry Boole’a o n zmiennych binarnych jest suma logiczna funkcji w logice dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y)
Y+~Y=1
Y*~Y=0

Przykład:
Y=p+q # ~Y=~p*~q
Y+~Y = p+q + ~p*~q = (p+q) + ~(p+q) =D =1

1.5 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

1.6 Prawo Kobry i prawo rozpoznawalności pojęcia p

Prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q" przy argumentach w tej samej fazie (oba niezanegowane lub oba zanegowane) jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>.
Dlaczego argumenty muszą być w tej samej fazie?

Prawo rozpoznawalności dowolnego pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie ~p
p<=>~p=(p=>~p)*(~p=>p) =1*1 =1
Warunek wystarczający p=>~p zachodzi (=1) ale z definicji nie ma elementu wspólnego pojęć p i ~p.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie p (p=1) to na 100% wiem co znaczy pojęcie ~p
p=>~p=1

Dowód abstrakcyjny:
Wyobraźmy sobie że żyjemy we Wszechświecie o idealnej temperaturze
t=constans
W takim Wszechświecie pojęcia ciepło (C=1) i nie ciepło (~C=1) nie istnieją, bo nie możemy zmierzyć choćby najmniejszej różnicy temperatur.

1.7 Prawo Pytona

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

1.8 Prawa Kłapouchego

Prawo Kłapouchego:
Dowolną tabelę zero-jedynkową Y wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+), w tym operatory logiczne, definiuje układ równań logicznych Y i ~Y:
1: Y=f(p,q)
2: ~Y=~f(p,q)

Prawo Papugi
Jedyną funkcją logiczną wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+) rozumianą w języku potocznym człowieka jest funkcja alternatywno-koniunkcyjna.

2.0 Definicje operatorów logicznych

2.1 Definicja implikacji prostej p|=>q
Implikacja prosta p|=>q to spełnienie wyłącznie warunku wystarczającego => między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku:
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>
Definicja implikacji prostej p|=>q w równaniu logicznym:
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) = 1*~(0) =1*1 =1

2.2 Definicja implikacji odwrotnej p|~>q
Implikacja odwrotna p|~>q to spełnienie wyłącznie warunku koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w równaniu logicznym:
p|~>q = (p~>q)*~(p=>q) = 1*~(0) = 1*1 =1

2.3 Definicja równoważności p<=>q
Równoważność p<=>q to jednoczesne zachodzenie zarówno warunku wystarczającego => jak i koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
Definicja równoważności p<=>q w równaniu logicznym:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

2.4 Definicja operatora chaosu p|~~>q
Operator chaosu p|~~>q to pokazanie jednego elementu wspólnego zbiorów p i q oraz nie zachodzenie ani warunku wystarczającego => ani tez koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p~~>q =1 - istnieje (=1) element wspólny
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>


3.0 Prawa rachunku zero-jedynkowego

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p

Uwaga:
W prawie Tygryska, wyłącznie w obietnicach (warunek wystarczający =>) i groźbach (warunek konieczny ~>) czas przyszły transformuje się do czasu przeszłego

Prawo Kangura:
Każde pojęcie jest tożsame z samym sobą

Dowód prawa Kangura:
Każde pojęcie jest podzbiorem => siebie samego
Każde pojęcie jest nadzbiorem ~> siebie samego
Stąd:
p<=>p = (p=>p)*(p~>p) =1*1 =1
cnd


Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Tam nie ma nic twierdzącego, więc o jakich głupotach piszesz, schizofreniku?
Zadałem ci PODSTAWOWE pytanie, na którym się wyłożyłeś od razu i do tej pory nie wstałeś.
Najlepiej to świadczy o tym, ile ta twoja "logyka" jest warta.

Jak zwykle wszystko jest inaczej niż myślisz Irbisolu.
Prawda jest taka, że ty TOTALNIE nie rozumiesz ani rachunku zero-jedynkowego (1), ani równań logicznych (2).

To, czego ja nie rozumiem lub co rozumiem, nie ma tu nic do rzeczy.
Ty nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, co zwróci bramka AND.


idiota napisał:
Tu nie ma się co zgadzać czy nie.
Jak wprowadzasz taką zasadę, to powinieneś umieć KAŻDE zdanie tak przerobić bez zmiany jego sensu, a nie umiesz.

Cierpliwości Irbisolu bo bitwa właśnie wchodzi w decydującą chwilę tzn. w chwilę gdy Ty i Idiota zrozumiecie jedyną poprawną logikę matematyczną - algebrę Kubusia.

Póki co poproszę o znalezienie jednego kontrprzykładu dla prawa Pytona.

1.7 Prawo Pytona

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

Dwa posty wyżej:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-550.html#403717
zaprezentowałem działanie prawa Pytona na zdaniu twierdzącym.
A.
Pies ma cztery łapy
P=>4L =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P=[pies] jest podzbiorem => zbioru zwierząt z czterema łapami 4L=[pies, słoń..]
Jakiekolwiek inne kodowanie zdania twierdzącego A jest matematycznie błędne.
Wniosek:
Nie jest zatem prawdą że prawdziwości zdań twierdzących się nie dowodzi.
Zdanie A można udowodnić metodą wprost jak wyżej.
ALBO!
Albo metodą nie wprost, korzystając z definicji kontrprzykładu.

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem B dla warunku wystarczającego A: p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem, kodowane kwantyfikatorem małym B: p~~>~q = p*~q =[] =0

Istotne dla nas rozstrzygnięcie:
Fałszywość kontrprzykładu B: p~~>q=p*q=0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego A: p=>q =1

Oto treść kontrprzykładu dla naszego warunku wystarczającego => A:
B.
Pies może ~~> nie mieć czterech łap
P~~>~4L = P*~4L = [] =0
Definicja kwantyfikatora małego ~~> nie jest spełniona bo zbiór P=[pies] jest rozłączny ze zbiorem zwierząt nie mających czterech łap ~4L=[kura, mrówka …]
Fałszywość kontrprzykładu B: P~~>~4L=P*~4L=0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego A: P=>4L =1 (i odwrotnie)
cnd

W ten oto bajecznie prosty sposób, na 100% zrozumiały dla każdego 5-cio latka udowodniliśmy prawdziwość zdania twierdzącego:
A.
Pies ma cztery łapy
P=>4L =1
W sposób pośredni, korzystając z definicji kontrprzykładu.

Kwadratura koła dla idioty i Irbisola:
Oczekuję teraz od Idioty i Irbisola obalenia prawa Pytona poprzez podanie jednego kontrprzykładu w którym prawo to się załamuje.
Do dzieła zatem!

Macie panowie zerowe szanse na obalenie prawa Pytona, walczycie z wiatrakami!

P.S.
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-550.html#402923
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Ja zwykle wszystko jest odwrotnie niż myślisz Idioto, gdyby Irbisol czytał to co piszę dawno by zrozumiał poprawną logikę matematyczną, niestety, uparł się jak osiołek i powtarza ciągle te same głupoty, mimo że mu tłumaczę non-stop, że to są głupoty!

Tam nie ma nic twierdzącego, więc o jakich głupotach piszesz, schizofreniku?


Dzielny irbisol w walce z wiatrakami, czyli z algebrą Kubusia

Jak zwykle Irbisolu wszystko jest odwrotnie, to ty jesteś pacjentem zakładu zamkniętego bez klamek i wkrótce to zrozumiesz.
Ja urzęduję wśród 5-cio latków, pań przedszkolanek, gospodyń domowych i humanistów, a więc urzęduję w świecie ludzi zdrowych na umyśle którzy po prostu śmieją ze współczesnych ziemskich matematyków.

Oto dowody z Wikipedii!
[link widoczny dla zalogowanych]
1.
Matematycy są jak zakochani. Podaruj takiemu najskromniejszą przesłankę, a uczepi się jej i wyprowadzi z tego wnioski, które będziesz musiał zaakceptować.
Autor: Bernard Fontenelle
2.
Matematycy to gatunek Francuzów: mówisz coś do nich, a oni przekładają to na swój język i proszę: robi się z tego coś zupełnie innego.
Autor: Johann Wolfgang von Goethe
3.
Matematyk to ślepiec w ciemnym pokoju szukający czarnego kota, którego tam w ogóle nie ma.
Autor: Karol Darwin
4.
Matematyk to taka maszyna do zamieniania kawy w teorie.
Autor: Paul Erdős
5.
Prawie że nie widziałem matematyka, który byłby zdolny do rozumowania.
Autor: Platon
6.
W swojej pracy [matematyka i filozofa] starałem się łączyć prawdę i piękno, lecz gdy musiałem wybierać, wybierałem piękno.
Autor: Hermann Weyl


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:42, 02 Wrz 2018, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 18:41, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Mam 6 lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25043
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:47, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Iloczyn logiczny warunków wystarczających =>

idiota napisał:
Mam 6 lat.

To wystarczy by zrozumieć mój post wyżej, bo na 100% rozumieją go wszystkie 5-cio latki i trochę mało by zrozumieć dowody praw logiki matematycznej w tym poście zapisane.
Zabawa z dowodami to poziom powiedzmy I klasy LO, ale korzystanie z praw logiki matematycznej tu wyprowadzonych to ponownie poziom 5-cio latka.
Życzę zatem powodzenia Idioto w zrozumieniu tego postu.

Czy chodziło ci o kontrprzykład dla prawa Pytona?
Idiota:
Mam 6 lat
Kula w płot Idioto, bo:
Człowiek nie znający Idioty, nie ma pojęcia ile lat ma w rzeczywistości Idiota.
ALE!
W logice matematycznej z założenia zakładamy że nadawca mówi prawdę.
Jeśli okaże się że, nasz Idiota nie ma 6 lat, to jest kłamcą i tyle - fakt kłamstwa trzeba udowodnić, to leży po stronie odbiorcy.
ALE!
Gdyby sprawdzać każde zdanie nadawcy w którym możliwe jest jego kłamstwo pod tym kątem, to szpital psychiatryczny mamy gwarantowany.
Dokładnie dlatego sprawdzamy prawdomówność nadawcy tylko wtedy gdy ma to dla nas jakieś znaczenie, czyli w sumie prawie nigdy, bo normalni ludzie świadomie praktycznie nie kłamią, bo po co?

Podsumowując:
Człowiek ma wolną wolę czyli prawo do dowolnego kłamstwa!

Stad o zdaniu Idioty:
Mam 6 lat
Możemy nie znając Idioty powiedzieć tylko tyle.
Może ma, a może nie ma, cholera go tam wie.
Jeśli komuś zależy na sprawdzeniu tego faktu to niech sprawdza, mi to wisi, choć wiem że Idiota kłamie bo znam go osobiście.

Idioto, prawo Pytona brzmi tak:

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

Zauważ, że w prawie Pytona chodzi o zdania twierdzące w których spełniony jest warunek wystarczający => a nie o byle jakie zdanie które ci ślina na język przyniesie.

Przykład:
Pies ma cztery łapy
P=>4L =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P=[pies] jest podzbiorem => zbioru zwierząt z czterema łapami 4L=[pies, słoń ..]

Jeśli chodzi o wolną wolę człowieka to logika matematyczna genialnie obsługuje wszelkie obietnice (=warunek wystarczający na mocy DEFINICJI) oraz wszelkie groźby (= warunek konieczny ~> na mocy DEFINICJI).
Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N - warunek wystarczający => na mocy definicji
Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K - warunek konieczny ~> na mocy definicji

Twoje zdanie:
Mam 6 lat
nie spełnia ani definicji obietnicy, ani też definicji groźby.
Masz prawo do dowolnego kłamstwa, zatem algebra Kubusia mówi ci że Idiota może tu kłamać, albo nie - cholera go wie.
Niech sobie sprawdzają ci, dla których to jest ważne - mi to wisi.

Wracając do tematu wykładu:

Pani w przedszkolu:
A.
Pies ma cztery łapy i kot ma cztery łapy
(P=>4L)*(K=>4L) =1*1 =1
Zdanie prawdziwe bo w iloczynie logicznym spełnione są oba warunki wystarczające:
P=>4L =1 - bycie psem jest warunkiem wystarczającym => do tego, by mieć cztery łapy
K=>4L =1 - bycie kotem jest warunkiem wystarczającym => do tego, by mieć cztery łapy

Prawo logiki matematycznej jakie mamy tu do dyspozycji to:
Prawo Rysia:
(p=>r)*(q=>r) = (p+q)=>r
Dowód:
Definicja warunku wystarczającego =>:
p=>q = ~p+q
Stąd mamy:
(p=>r)*(q=>r) = (~p+r)*(~q+r)
(p=>r)*(q=>r) = ~p*~q + ~p*r + r*~q + r*r = ~p*~q + ~p*r + ~q*r + r*1 = ~p*~q + r*(~p+~q+1)
(p=>r)*(q=>r) = ~(p+q)+r = (p+q)=>r
cnd

Zauważmy że błędne matematycznie jest tu wyciąganie wspólnego elementu przed nawias w ten sposób:
(P=>4L)*(K=>4L) = (P*K)=>4L =0
Bo to jest błąd czysto matematyczny na mocy prawa Rysia.

Przekształcenia czysto matematyczne w naszym zdaniu A:
A.
Pies ma cztery łapy i kot ma cztery łapy
(P=>4L)*(K=>4L) =1
Prawo Rysia:
A: (P=>4L)*(K=>4L) = B: (P+K)=>4L

Interpretacja dowolnego prawa logicznego:
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawdziwość zdania A udowodniliśmy wyżej, zatem prawdziwe musi być zdanie B na mocy prawa Rysia.
B.
Pies lub kot mają po cztery łapy
P+K=>4L
Tu nic a nic nie musimy udowadniać!

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

Na mocy prawa Pytona wolno nam wypowiedzieć zdanie B w postaci zdania warunkowego i na mocy prawa Rysia mieć pewność absolutną, że będzie to zdanie prawdziwe.
Stąd mamy:
B1.
Jeśli zwierzę jest psem lub kotem to na 100% => ma cztery łapy
P+K =>4L =1
Gdzie:
P+K to jest suma logiczna „lub”(+) wszystkich psów i wszystkich kotów
Innymi słowy:
Zbiór P+K zawiera wszystkie psy i wszystkie koty
Na mocy prawa Rysia prawdziwości zdania B1 nie musimy dowodzić, ale możemy!
B1: P+K=[pies, kot] => 4L=[pies, kot, słoń ..]
Oczywistym jest, że w zdaniu B1 warunek wystarczający => jest spełniony bo zbiór P+K=[pies, kot] jest podzbiorem zbioru zwierząt z czterema łapami 4L=[pies, kot, słoń …]
cnd

W przypadku zdania B1 dziedziną jest:
D=ZWZ - zbiór wszystkich zwierząt
Dla zdania B1 zachodzi:
ZWZ*(P+K) => ZWZ*(4L)
Stąd mamy zapis matematycznie tożsamy:
P+K => 4L
bo dziedzina D*x = x
W poprzedniku warunku wystarczającego => mamy zbiór dwóch elementów P+K=[pies, kot]
Natomiast w następniku warunku wystarczającego => mamy zbiór zwierząt z czterema łapami 4L=[pies, kot, słoń..]

B1: P+K => 4L
Zajmijmy się poprzednikiem zdania B1:
Pies lub kot
Y=P+K
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> P=1 lub K=1
Wystarczy że którykolwiek człon spójnika „lub”(+) jest spełniony (=1) i już funkcja logiczna Y przyjmuje wartość logiczną 1
Zdanie wyżej to nic innego jak tożsama definicja spójnika „lub”(+):
Y = P*K + P*~K + ~P*K
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> P=1 i K=1 lub P=1 i ~K=1 lub ~P=1 i K=1
Zauważmy, że zbiory P=[pies] oraz K=[kot] to zbiory rozłączne, zatem ich iloczyn logiczny „i”(*) jest zbiorem pustym.
P*K = 1*1 =[] =0
Czytamy:
Oba zbiory istnieją P=1 i K=1, ale nie mają elementu wspólnego stąd wartość logiczna części P*K to 0.
Stąd otrzymujemy:
B1: P*K + P*~K + ~P*K => 4L := B2: P*~K + ~P*K = P$K =>4L
Gdzie:
:= - redukcja równania na mocy teorii zbiorów
$ - spójnik „albo”($)
Stąd zdanie tożsame do B1 brzmi:
B2.
Jeśli zwierzę jest psem albo($) kotem to na 100% => ma cztery łapy
P$K = P*~K + ~P*K => 4L =1

Dla zbiorów rozłącznych p i q zachodzą następujące prawa teorii zbiorów nie mające pokrycia w rachunku zero-jedynkowym:
p*~q =p
~p*q =q
Stąd nasze zdanie B2 redukuje się do postaci:
B2: P$K = P*~K + ~P*K := B3: P+K
Stąd zdanie B3 brzmi:
B3.
Jeśli zwierzę jest psem lub kotem to na 100% => ma cztery łapy
P+K => 4L =1
Doskonale widać, że zachodzi matematyczna tożsamość zdań:
B1=B3
Wniosek:
Zdanie B1 zapisane jest w wersji minimalnej, nie da się go zminimalizować.

Standardowe pytanie do Idioty i Irbisola:
Czy ten post jest zrozumiały?
Jeśli nie, to piszcie co jest niezrozumiałe, będę cierpliwie wyjaśniał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 19:49, 02 Wrz 2018    Temat postu:

No sam widzisz.
Nie umiesz napisać zdania "Mam 6 lat" jako jakiejś implikacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6868
Przeczytał: 31 tematów


PostWysłany: Nie 19:52, 02 Wrz 2018    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
To, czego ja nie rozumiem lub co rozumiem, nie ma tu nic do rzeczy.
Ty nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie, co zwróci bramka AND.


Cierpliwości Irbisolu bo bitwa właśnie wchodzi w decydującą chwilę tzn. w chwilę gdy Ty i Idiota zrozumiecie jedyną poprawną logikę matematyczną - algebrę Kubusia.

Ale co mnie obchodzi jakaś twoja bitwa? Ja nawet nie czytam tego pierdzielenia.
Zadałem ci najtrywialniejsze możliwe pytanie, a twoja algebra się wysrała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24 ... 64, 65, 66  Następny
Strona 23 z 66

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin