Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czysto matematyczne obalenie logiki matematycznej ziemian
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 63, 64, 65 ... 136, 137, 138  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:55, 27 Lip 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
"Ściśle matematycznie to zdanie powinno brzmieć:
Każdy kwadrat jest podzbiorem => wszystkich prostokątów (grupy prostokątów) "
Ale co to jest ten "kwadrat"?
Chodzi o "każdy konkretny kwadrat, czyli każdą figurę geomtryczną odpowiedniego kształtu, czyli każdą cześć płaszczyzny odpowiedniego kształtu",
czy też o ten jeden kwadrat - pojęcie, zbiór wszystkich kwadratów?


Definicja kwadratu:
Kwadrat to czworokąt mający wszystkie katy proste i wszystkie boki równe
KW=CZ*KP*BR

Z definicji wynika że chodzi tu o każdy kwadrat o bokach [a,a]
Innymi słowy:
Pod a możesz sobie podstawić dowolną liczbę dodatnią.

W formie zdania warunkowego będzie tu tak:
A.
Jeśli czworokąt jest kwadratem KW=CZ*KP*BR to na 100% należy do zbioru wszystkich prostokątów PR=CZ*KP*BR + CZ*KP*~BR
CZ*(KW=CZ*KP*BR) => PR=CZ*KP*BR + CZ*KP*~BR

Zbiór wszystkich czworokątów CZ jest tu dziedziną, stąd:
CZ*x = x
stąd nasze równanie opisujące to zdanie przybiera postać:
KW=CZ*KP*BR => PR=CZ*KP*BR + CZ*KP*~BR

Dowodem prawdziwości naszego zdania jest to wytłuszczone.
Innymi słowy debilne kwantyfikatory wywalamy w kosmos.
Interpretacja zdania:
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór KW=CZ*KP*BR jest podzbiorem => zbioru PR=CZ*KP*BR + CZ*KP*~BR

Interpretacja równania:
KW=CZ*KP*BR => PR=CZ*KP*BR + CZ*KP*~BR

Równanie:
KW=CZ*KP*BR opisuje absolutnie każdy kwadrat o bokach [a,a], zatem opisuje wszystkie kwadraty.
Długość rzeczywista boków jest tu bez znaczenia, byleby to były równe boki.

Jeśli masz wątpliwości to proszę o odpowiedź jakiego kwadratu to równanie nie opisuje?
Takiego [2,2] czy może takiego [3,3]?

Podobnie!
Równanie:
PNK = CZ*KP*~BR opisuje absolutnie każdy prostokąt nie będący kwadratem, czyli o różnych bokach [a,b], zatem opisuje wszystkie PNK

Jeśli masz wątpliwości to proszę o odpowiedź jakiego PNK to równanie nie opisuje?
Takiego [2,3] czy może takiego [3,4]?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 13:58, 27 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:08, 27 Lip 2017    Temat postu:

Czyli biorę sobie dowolny kwadrat i jest on podzbiorem "wszystkich prostokątów".
Czyli każdy element tego kwadratu, czyli każdy punkt tego kwadratu, jest elementem "wszystkich prostokątów". Tak? Czyli te punkty są prostokątami?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:25, 27 Lip 2017    Temat postu:

Rafał czy ty naprawdę nie widzisz różnicy.
Wyobraź sobie paczkę przyjaciół A
Wojtka Piotrka Adama Zosię
Każdy z nich jest "członkiem paczki" - tak nazwijmy relację łączącą pojedyńczego człowieka z paczką.
Wojtek z Piotrkiem są najlepszymi przyjaciółmi i sami w sobie tworzą też pewną paczkę B.
Każdy z nich jest "członkiem paczki" - to ta sama relacja co wyżej.

Ale warto zauważyć również relację między paczkami każdy członek paczki B, jest członkiem paczki A. Paczka B jest podpaczką paczki A. Ale nie można już powiedzieć, że paczka B jest członkiem paczki A. Ani że Wojtek jest podpaczką paczki A.

Istnieją jeszcze inne paczki C, D, E, których członkami są ludzie.
Paczki A,C,D dogadują się, że razem stworzą paczkę paczek Z.
Paczka A "jest członkiem" paczki Z.
Paczka (nieformalna) złożona z paczek A i C jest podpaczką paczki Z, ale nie jest członkiem paczki Z.

Czy widzisz różnicę między byciem członkiem paczki, a byciem podpaczką?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:46, 27 Lip 2017    Temat postu:

fiklit napisał:

Czyli biorę sobie dowolny kwadrat i jest on podzbiorem "wszystkich prostokątów".

Dokładnie tak!
To jest równanie prostokątów:
PR = KW + PNK
PR = A: CZ*KP*BR + B: CZ*KP*~BR

W pudełku C masz:
Kwadraty = [a,a]
i
Prostokąty nie będące kwadratem PNK = [a,b]

Wkładasz rękę do pudełka C i losujesz jedną z dwóch możliwości:
Możliwość 1.
Losuję: [a,a] - ten element wkładamy do pudełka A
Element [a,a] jest podzbiorem => zbioru wszystkich prostokątów PR=A: CZ*KP*BR + B: CZ*KP*~BR
Możliwość 2.
Losuję: [a,b] - ten element wkładamy do pudełka B
Element [a,b] jest podzbiorem => zbioru wszystkich prostokątów PR=A: CZ*KP*BR + B: CZ*KP*~BR

KONIEC!
Z punktu widzenia logiki matematycznej w całym tym systemie masz zaledwie dwa losowania 1 i 2.
Logikę kompletnie nie interesują cyferki, duperelki

Jeśli twierdzisz inaczej to którego elementu nie zawiera losowanie 1?
[2,2] czy [3,3]?
Jeśli twierdzisz inaczej to którego elementu nie zawiera losowanie 2?
[2,3] czy [3,4]?

Logika matematyczna to tylko i wyłącznie dwa stany:
1=TAK - wyciągnąłem element [a,a]
0=NIE - nie wyciągnąłem elementu [a,a] - akurat w tym przypadku na 100% wyciągnąłem [a,b]

Nie ma fizycznej możliwości, aby logika matematyczna dodatkowo rozróżniała ci długości boków kwadratu czy PNK!

Zauważ, że logika matematyczna bez kluczowego pojęcia prostokąta nie będącego kwadratem PNK=CZ*KP*~BR
jest kompletnie bez sensu!

Bo wkładasz rękę do pudełka C i co wyciągasz?

Proszę o odpowiedź co wyciągasz z pudełka C!
Czy logika ziemian rozróżnia elementy które wyciąga z pudełka C?
NIE
Logika ziemian jest ślepa i głupia - ona absolutnie nie odróżnia elementów zbioru wszystkich prostokątów PR=CZ*KP które wyciąga z pudełka C!
Tu na 100% mam rację, logika ziemian to potworne badziewie, nic więcej.

fiklit napisał:

Czyli każdy element tego kwadratu, czyli każdy punkt tego kwadratu, jest elementem "wszystkich prostokątów". Tak? Czyli te punkty są prostokątami?

To co piszesz w algebrze Kubusia jest kompletnie bez sensu, w algebrze Kubusia chodzi o banały na poziomie 5-cio latka które opisałem wyżej.
AK i 5-cio latki bez problemu widzą dwa rozłączne zbiory:
1. KW = CZ*KP*BR
2. Prostokąt nie będący kwadratem PNK = CZ**KP*~BR

Dowód że te zbiory są rozłączne to matematyczny banał:
KW*PNK = (CZ*KP*BR)*(CZ*KP*~BR) = [] =0
bo: BR*~BR =1
cnd

Skoro to są zbiory rozłączne, to dlaczego debilna logika ziemian nie widzi zbioru PNK?
Sam zbiór wszystkich prostokątów PR=KW+PNK jest od strony inżynieryjnej bezużyteczny, bo żadnych obliczeń na żadnym zbiorze nie da się przeprowadzić.

Poza tym dlaczego jakiś bałwan nazwał sobie to równanie CZ*KP*BR kwadratem?
Przecież to tylko nazwa równania logicznego, a nazwy można zmieniać jak rękawiczki - równie dobrze nazwę kwadrat mógł przyporządkować do tego równania logicznego CZ*KP*~BR.

Zauważ, że ja bez problemu zrezygnowałem z poprawnego opisu problemu prostokątów:
(Grupa prostokątów=CZ*KP) = (Kwadrat=CZ*KP*BR + Prostokąt=CZ*KP*~BR)
na rzecz ziemskiego systemu nazw:
(Prostokąt=CZ*KP) = (Kwadrat=CZ*KP*BR + prostokąt nie będący kwadratem PNK=CZ*KP*~BR)

Zrezygnowałem dlatego, bo dla mnie to są tylko nazwy, bez żadnego wpływu na logikę matematyczną, o logice decydują równania logiczne a nie nazwy.
Zrezygnowałem dlatego by znaleźć wspólny język z ziemianami, tylko i wyłącznie.

Podsumowując:
To równanie logiczne CZ*KP*BR mówi nam że mamy do czynienia z czworokątem mającym kąty proste i boki równe - nazwa jest kompletnie bez znaczenia - mogę to sobie nazwać pikuś
To równanie logiczne CZ*KP*~BR mówi nam że mamy do czynienia z czworokątem mającym wszystkie kąty proste i nie wszystkie boki równe - nazwa jest kompletnie bez znaczenia - mogę sobie nazwać fikuś

P.S.
Przepraszam, ale na drugi post nie odpowiem, bo logika matematyczna 5-cio latków nie polega na rozwiązywaniu jakichkolwiek zagadek (zadań) matematycznych. Zrozum proszą najpierw logikę 5-cio latków i humanistów, algebrę Kubusia - ten najprostszy pod słońcem język komunikacyjny dwóch istot żywych, znany także zwierzętom!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 16:03, 27 Lip 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:28, 27 Lip 2017    Temat postu:

"Sam zbiór wszystkich prostokątów PR=KW+PNK jest od strony inżynieryjnej bezużyteczny, bo żadnych obliczeń na żadnym zbiorze nie da się przeprowadzić. "
Pod "strona inżynieryjna" rozumiesz "na poziomie 5-latka"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:19, 28 Lip 2017    Temat postu:

Równoważność KW[a,a] <=> KW[a,a] w dziedzinie minimalnej PR=KW[a,a]+PNK[a,b]

fiklit napisał:
"Sam zbiór wszystkich prostokątów PR=KW+PNK jest od strony inżynieryjnej bezużyteczny, bo żadnych obliczeń na żadnym zbiorze nie da się przeprowadzić. "
Pod "strona inżynieryjna" rozumiesz "na poziomie 5-latka"?

Mamy fundamentalnie różną definicję logiki matematycznej - dlatego dyskusja między nami jest tak pasjonująca, przynajmniej dla mnie.
Gdybym Fiklicie przyjął twoje definicje logiki matematycznej to nie byłby szans na jakąkolwiek dyskusję - obaj wylądowalibyśmy w badziewiach typu:
Jeśli 2+2=4 to Płock leży nad Wisłą
Co więcej!
Gdybym był z wykształcenie podobnie jak ty, matematykiem, to obaj nie bylibyśmy w stanie dostrzec bajecznie prostej logiki matematycznej, którą posługują się wszystkie 5-cio latki i humaniści.
Rozwalić obecny system logiki matematycznej może wyłącznie ktoś z zewnątrz, nie mający wolnej woli, sterowany przez stwórcę naszego Wszechświata, Kubusia, autora logiki matematycznej 5-cio latków i humanistów - znaczy Rafal3006 z twoją pomocą … a może ty też nie masz wolnej woli? :)

W logice matematycznej nie ma żadnych operatorów logicznych na obliczanie obwodu kwadratu, przekątnej kwadratu, pola kwadratu i nie wiadomo czego jeszcze - tu na 100% się zgadzamy!
Logika matematyczna to zupełnie co innego.
Logika matematyczna to zdania warunkowe „Jeśli p to q”.
Logika matematyczna to nie tylko rozstrzyganie o prawdziwości/fałszywości zdań warunkowych „Jeśli p to q”, ale również, a nawet przede wszystkim rozstrzyganie w skład jakiego operatora logicznego wchodzi wypowiedziane zdanie.

Fundament logiki matematycznej:
p=>q - warunek wystarczający =>, zbiór p jest podzbiorem => q
p~>q - warunek konieczny ~>, zbiór p jest nadzbiorem ~> q
p~~>q = p*q - kwantyfikator mały ~~>, zbiór p ma co najmniej jeden element wspólny ze zbiorem q
KONIEC!
Nic ponad to co wyżej nie jest w logice matematycznej potrzebne, cała logika matematyczna wynika z powyższych definicji.

Dowolne zdanie „Jeśli p to q” może wchodzić w skład tylko i wyłącznie jednego z czterech operatorów logicznych:
p|=>q = (p=>q)*(~p~>~q) - implikacja prosta
p|~>q = (p~>q)*(~p=>~q) - implikacja odwrotna
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) - równoważność
p|~~>q = (p~~>q)*~(p=>q)*~(p~>q) - operator chaosu

Weźmy nasz zbiór wszystkich prostokątów:
PR=A: KW[a,a] + B: PNK[a,b]
PR=A: CZ*KP*BR[a,a] + B: CZ*KP*~BR[a,b]

Mamy pudełko C ze wszystkimi możliwymi prostokątami [a,a] i [a,b].
Losujesz kolejne elementy ze zbioru C.

Czy jesteś świadom iż masz tu do czynienia z ewidentną równoważnością o takim algorytmie komputerowym?

Kod:

Komputerowy algorytm operatora równoważności
 
     TAK          NIE
   -----< [a,a]? >------       
   |                   |
   \/                  \/
  [a,a]               [a,b]

Opis algorytmu zdaniami warunkowymi “Jeśli p to q”
A: [a,a] => [a,a] =1
B: [a,a]~~> [a,b] =0
C:~[a,a] => [a,b] =1
D:~[a,a]~~> [a,a] =0

Jak ten algorytm opisać zdaniami warunkowymi?
Definicje:
KW = CZ*KP*BR - kwadrat
PNK=CZ*KP*~BR - prostokąt nie będący kwadratem
PR = KW + PNK - zbiór wszystkich prostokątów
PR = CZ*KP*BR + CZ*KP*~BR = CZ*KP*(BR+~BR) = CZ*KP
W zbiorze wszystkich prostokątów zachodzi:
PR - dziedzina
~KW = D-KW = PR-KW = KW+PNK - KW = PNK
~PNK=D-PNK = PR-PNK = KW+PNK-PNK =KW
cnd
Stąd:
~[a,a] = [a,b]
~[a,b] = [a,a]
stąd nasza symboliczna tabela prawdy w zdaniach warunkowych „Jeśli p to q” dla operatora równoważności przybiera postać:
Kod:

Symboliczna definicja równoważności prostokątów
A: KW [a,a] => KW [a,a] =1
B: KW [a,a]~~> PNK[a,b] =0
C: PNK[a,b] => PNK[a,b] =1
D: PNK[a,b]~~> KW [a,a] =0

Tabela tożsama po sprowadzeniu do wspólnego punktu odniesienia np. [a,a]
Kod:

Symboliczna definicja równoważności prostokątów
z punktem odniesienia ustawionym na [a,a]
A: [a,a] => [a,a] =1
B: [a,a]~~>~[a,a] =0
C:~[a,a] =>~[a,a] =1
D:~[a,a]~~> [a,a] =0

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem A dostajemy tabelę równoważności:
Kod:

Symboliczna i zero-jedynkowa definicja równoważności prostokątów
Prawa Prosiaczka:
 [a,a]=1<=>~[a,a]=0
~[a,a]=1<=> [a,a]=0
Definicja symboliczna |Definicja zero-jedynkowa
                      | [a,a] [a,a]  [a,a]<=>[a,a]
A: [a,a] => [a,a] =1  |    1     1         =1
B: [a,a]~~>~[a,a] =0  |    1     0         =0
C:~[a,a] =>~[a,a] =1  |    0     0         =1
D:~[a,a]~~> [a,a] =0  |    0     1         =0

Pozostaje nam banał, zapisać naszą tabelę w postaci zdań warunkowych „jeśli p to q”
A.
Jeśli ze zbioru wszystkich prostokątów wylosuję KW[a,a] to na 100% wylosuję KW[a,a]
PR*KW => KW =1
Zbiór prostokątów PR=CZ*KP jest nadzbiorem KW, stąd:
PR*KW = KW
stąd zapis tożsamy:
A: KW=>KW =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo każdy zbiór jest podzbiorem siebie samego
Kontrprzykład dla warunku wystarczającego A to zdanie A pod kwantyfikatorem małym ~~> z zanegowanym następnikiem. Wobec prawdziwości A kontrprzykład musi być fałszem.
Sprawdzamy:
B.
Jeśli ze zbioru wszystkich prostokątów wylosują KW to mogę ~~> nie wylosować KW
PR*KW ~~>~KW
Zapis tożsamy:
KW~~>~KW = KW*~KW = [] =0
B: KW~~>~KW =0
cnd

C.
Jeśli ze zbioru wszystkich prostokątów wylosuję ~KW (PNK) to na 100% wylosuję ~KW (PNK)
PR*~KW=>~KW
~KW = PNK
PR*PNK = PNK
PNK=~KW
stąd:
C: ~KW=>~KW =1
zapis tożsamy:
PNK=>PNK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
Prawdziwość warunku wystarczającego C wymusza fałszywość kontrprzykładu D (i odwrotnie)
Sprawdzenie:
D.
Jeśli ze zbioru wszystkich prostokątów wylosuję ~KW (PNK) to mogę ~~> wylosować KW
PR*~KW~~>KW =1
Zapis tożsamy:
~KW~~>KW = ~KW*KW = [] =0
cnd

Podsumowanie:
Czy widzisz Fiklicie jak fundamentalnie różne mamy definicje logiki matematycznej?

To jest właśnie logika 5-cio latków i humanistów.
Ciekaw jestem czy ziemscy matematycy zdołają ją zrozumieć?
Jestem pewien że nieliczni zrozumieją, a za nimi pójdzie cała reszta … bo nie będzie miała żadnego wyjścia.
Dlaczego nieliczni?
Nie dla tego że AK jest trudna, bo jest bajecznie prosta, a dlatego że przeciętny matematyk przestanie czytać AK po napotkaniu pierwszej sprzecznej definicji z tym czego go wyuczono w ziemskich szkółkach - potworne pranie mózgów idzie tu pełną parą i to od co najmniej 150 lat.
Zgadza się Idioto?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 7:01, 28 Lip 2017, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:42, 28 Lip 2017    Temat postu:

Widzę, że zmęczyły Cię, moje próby sprawdzenia tego wszystko na minimalnie wyższym poziomie. Czemu się tak przed tym wzbraniasz? Właściwie to wygląda trochę niepoważnie. Wyskakujesz z jakąś "inżynierią obliczeniową", a potem się wycofujesz na "poziom 5-latka" i międlisz do znudzenia te swoje banały i twierdzisz, że jakieś mega braki w matematyce, a to po prostu pominięcie trywialnych zagadnień.

Pytałeś mnie parę razy ostatnio o to jak coś tam jest robione w mojej matematyce. Zignorowałem. To wszystko jest powyżej Twojego poziomu intelektualnego, który jest ograniczony niemożnością rozróżnienia "bycia elementem" od "bycia podzbiorem". Moich tłumaczeń i tak byś nie zrozumiał.

I jeszcze jedno pytanie. Skoro twoja logika nie zajmuje się badaniem poprawności wnioskowania, to jak się nazywa dział w twoim systemie, który się tym zajmuje, czy może nie ma tego w twoim systemie?


Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Pią 9:03, 28 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:16, 28 Lip 2017    Temat postu:

Równoważność KW[a,a] <=> KW[a,a] w dziedzinie Uniwersum, prawo Gołębia

fiklit napisał:
Widzę, że zmęczyły Cię, moje próby sprawdzenia tego wszystko na minimalnie wyższym poziomie. Czemu się tak przed tym wzbraniasz? Właściwie to wygląda trochę niepoważnie. Wyskakujesz z jakąś "inżynierią obliczeniową", a potem się wycofujesz na "poziom 5-latka" i międlisz do znudzenia te swoje banały i twierdzisz, że jakieś mega braki w matematyce, a to po prostu pominięcie trywialnych zagadnień

Najpierw trzeba poznać i zaakceptować fundamenty logiki matematycznej, logikę 5-cio latków by wchodzić na ten minimalnie wyższy poziom.
Zauważ że dzisiejsza logika matematyczna to tragedia, matematycy są pośmiewiskiem reszty ludzkości - czy ma to trwać wiecznie?

[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


Czy znane jest ziemskim matematykom prawo Gołębia?
.. a jeśli tak to gdzie mogę je znaleźć w Wikipedii?
Prawo Gołębia:
Każda tożsamość matematyczna to równoważność
p=p <=> (p=>p)*(~p=>~p)
bez względu na wybraną dziedzinę, bez względu czy mamy do czynienie ze zbiorem (np. KW) czy też z dowolnym pojęciem (np. miłość)
Algorytm dowodu jest tu identyczny jak w niniejszym poście.

Czy można patrzeć na logikę szerzej niż z poziomu Uniwersum?
Uniwersum - wszelkie możliwe pojęcia zrozumiałe przez człowieka

fiklit napisał:

Pytałeś mnie parę razy ostatnio o to jak coś tam jest robione w mojej matematyce. Zignorowałem. To wszystko jest powyżej Twojego poziomu intelektualnego, który jest ograniczony niemożnością rozróżnienia "bycia elementem" od "bycia podzbiorem". Moich tłumaczeń i tak byś nie zrozumiał.

I jeszcze jedno pytanie. Skoro twoja logika nie zajmuje się badaniem poprawności wnioskowania, to jak się nazywa dział w twoim systemie, który się tym zajmuje, czy może nie ma tego w twoim systemie?

Zauważ, że ja się nie czepiam matematyki klasycznej (rachunek prawdopodobieństwa, ciągi arytmetyczne, równania liniowe i nieliniowe etc), ona jest dobra, bo choćby matematyk nie wiem jak chciał to i tak w praktycznym wnioskowaniu posługuje się zaledwie trzema znaczkami =>, ~> i ~~> tylko nie potrafi tego matematycznie zapisać. Pod algebrę Kubusia podlegamy, więc Ty też znasz ją perfekcyjnie i w praktyce wnioskowania się ja perfekcyjnie posługujesz jako człowiek, ja się czepiam fundamentów logiki matematycznej, tych na poziomie 5-cio latków i humanistów.

Kod:

Komputerowy algorytm operatora równoważności
w dziedzinie Uniwersum
 
     TAK          NIE
   -----< [a,a]? >------       
   |                   |
   \/                  \/
  [a,a]              ~[a,a]

Opis algorytmu zdaniami warunkowymi “Jeśli p to q”
A: [a,a] => [a,a] =1
B: [a,a]~~>~[a,a] =0
C:~[a,a] =>~[a,a] =1
D:~[a,a]~~> [a,a] =0

Jak ten algorytm opisać zdaniami warunkowymi?
Definicje:
KW = CZ*KP*BR - kwadrat
U - uniwersum, dziedzina
~KW=U-KW - wszelkie pojęcia z wykluczeniem kwadratu

stąd nasza symboliczna tabela prawdy w zdaniach warunkowych „Jeśli p to q” dla operatora równoważności przybiera postać:
Kod:

Symboliczna definicja równoważności prostokątów
A: KW  [a,a] => KW  [a,a] =1
B: KW  [a,a]~~> U-KW[a,a] =0
C: U-KW[a,a] => U-KW[a,a] =1
D: U-KW[a,a]~~> KW  [a,a] =0

W tym momencie seria zdań warunkowych opisujących tą równoważność to banał:
A.
Jeśli coś (U) jest kwadratem to na 100% jest kwadratem
U*KW=>KW
Uniwersum jest nadzbiorem ~> KW, stąd:
U*KW = KW
stąd równanie tożsame:
A: KW=>KW=1 - bo każdy zbiór jest podzbiorem siebie samego
Prawdziwość warunku wystarczającego A wymusza fałszywość kontrprzykładu B ( i odwrotnie)
Dowód:
B.
Jeśli coś (U) jest kwadratem to może ~~> nie być kwadratem
U*KW ~~>~KW =1
Równanie tożsame:
KW~~>~KW = KW*~KW =[] =0
cnd
~KW=U-KW
C.
Jeśli coś (U) nie jest kwadratem to na 100% nie jest kwadratem
U*~KW => ~KW
U*~KW = ~KW - bo U jest nadzbiorem ~KW
stąd:
~KW=>~KW =1
Definicja warunku wystarczającego spełniona bo każdy zbiór jest podzbiorem => siebie samego
zapis tożsamy:
U-KW => U-KW =1
Prawdziwość warunku wystarczającego C wymusza fałszywość kontrprzykładu D (i odwrotnie)
D.
Jeśli coś (U) nie jest kwadratem to może ~~> być kwadratem
U*~KW ~~>KW
U*~KW = ~KW bo U jest nadzbiorem ~KW
zapis tożsamy:
~KW~~>KW = ~KW*KW =[] =0
cnd

Na mocy tego postu możemy zapisać prawo Gołębia:
Prawo Gołębia:
Każda tożsamość matematyczna to równoważność
p=p <=> (p=>p)*(~p=>~p)
bez względu na wybraną dziedzinę, bez względu czy mamy do czynienie ze zbiorem (np. KW) czy też z dowolnym pojęciem (np. miłość)
Algorytm dowodu jest tu identyczny jak w niniejszym poście.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 9:36, 28 Lip 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:54, 28 Lip 2017    Temat postu:

"międlisz do znudzenia te swoje banały"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:26, 28 Lip 2017    Temat postu:

Prawo gołębia wyglada mi na zdanie zawsze prawdziwe zatem to "matrmatyczne gówno". W matematyce go nie ma bo nie jest prawdziwe.

Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Pią 10:26, 28 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3390
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 11:11, 28 Lip 2017    Temat postu:

W matematyce nie operuje się na zdaniach tylko na liczbach.
W logice nie operuje się na liczbach tylko na zdaniach.
Liczb nie łączy się znakiem <=>.
Zdań nie łączy się znakiem =.

Ot i cała zagadka czemu matematycy nie znają twojego prawa głąba, czy jak mu tam...

No i oczywiście to wg ciebie matematyczne g... jest, ale na to już uwagę zwracano.


Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Pią 11:12, 28 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:23, 28 Lip 2017    Temat postu:

Rafał teraz napisze coś w stylu, że "jeden" to zdanie i czemu tego nie ma w podręcznikach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:24, 28 Lip 2017    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
PR=KW+~KW

rafal3006 napisał:
PL=KW+~KW

Weź się zdecyduj, czy KW+~KW to płaszczyzna, czy prostokąt (czy tam zbiór prostokątów).

BTW, to jest sprzeczność w AK, ale oczywiście jej nie usuniesz, prawda?

Tego postu nie zauważyłem.

Nie ma tu żadnej sprzeczności.
PR=KW+~KW
W dziedzinie PR masz:
~KW = PR-KW = PNK

Na płaszczyźnie masz nieskończoną ilość wszelkich figur płaskich.
PL=KW+~KW
~KW = PL-KW - wszelkie figury płaskie jakie możesz narysować na płaszczyźnie z wkluczeniem zbioru kwadratów

Bez znaczenia jest czy przez kwadrat rozumiesz tylko ramkę, czy tez ramkę łącznie z tym co ta ramka zawiera.
O co się boisz, że płaszczyzny ci zabraknie? :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 12:25, 28 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:28, 28 Lip 2017    Temat postu:

idiota napisał:
W matematyce nie operuje się na zdaniach tylko na liczbach.
W logice nie operuje się na liczbach tylko na zdaniach.
Liczb nie łączy się znakiem <=>.
Zdań nie łączy się znakiem =.

Ot i cała zagadka czemu matematycy nie znają twojego prawa głąba, czy jak mu tam...

No i oczywiście to wg ciebie matematyczne g... jest, ale na to już uwagę zwracano.

Zaprezentowałeś Idioto tragedię matematyki w pełnej krasie - odpowiedź będzie w kolejnym poście.
2=2
to jest to samo co:
2<=>2
dowód w kolejnym poście, cierpliwości.

Ale dowód dla Idioty napiszę teraz co by se obalał, jak obali to kasuję AK.
2=2 <=> (2=>2)*(~2=>~2)
Dziedzina jest tu bez znaczenia - możesz se przyjąć zbiór liczb naturalnych albo Uniwersum :)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 12:31, 28 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:34, 28 Lip 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Rafał teraz napisze coś w stylu, że "jeden" to zdanie i czemu tego nie ma w podręcznikach

Tu cię zaskoczę Fiklicie, powołam się na podręcznik matematyki ziemian :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:04, 28 Lip 2017    Temat postu:

Czyli uważasz, że w tej logice z którą walczysz "2<=>2" jest poprawne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:06, 28 Lip 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Czyli uważasz, że w tej logice z którą walczysz "2<=>2" jest poprawne?

Tak, i udowodnię to powołując się na ziemski podręcznik matematyki, za chwilę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3390
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 13:21, 28 Lip 2017    Temat postu:

"2=2
to jest to samo co:
2<=>2 "

Ale z jakiej racji?
Pierwsze to zdanie złożone z dwóch nazw i funktora nazwowego identyczności, drugie to bełkot złożony z dwóch nazw i międzyzdaniowego funktora równoważności...
Nie da się, by znaczyły to samo, bo pierwsze coś znaczy, a drugie nie.

Bełkot ## zdanie sensowne, że tak powiem...
;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3390
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 13:26, 28 Lip 2017    Temat postu:

Podasz autora, tytuł i stronę podręcznika matematyki/logiki gdzie jest taki napis, ale nie jako przykład błędnego zapisu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:06, 28 Lip 2017    Temat postu:

idiota napisał:
Podasz autora, tytuł i stronę podręcznika matematyki/logiki gdzie jest taki napis, ale nie jako przykład błędnego zapisu?

Podam autora i stronę podręcznika gdzie jest dowód iż:
2=2
to jest to samo co
2<=>2
i to nie będzie błąd, Idioto
:fight:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3390
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 14:27, 28 Lip 2017    Temat postu:

Czekamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:37, 28 Lip 2017    Temat postu:

Z niecierpliwością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23103
Przeczytał: 45 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:04, 28 Lip 2017    Temat postu:

Prawo Gołębia w logice matematycznej ziemian!

Prawo Gołębia:
Każda tożsamość matematyczna to równoważność
p=p <=> (p=>p)*(~p=>~p)
bez względu na wybraną dziedzinę, bez względu czy mamy do czynienie ze zbiorem (np. KW) czy też z dowolnym pojęciem (np. miłość)

Dowód:
To są definicje równoważności które ziemianie znają:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
Prawo algebry Boole’a:
q=>p = p~>q
stąd mamy:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)
Prawo algebry Boole’a:
p~>q = ~p=>~q
stąd mamy:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
dla p=q mamy:
p<=>p = (p=>p)*(~p=>~p)
z założenia mamy p=q, stąd mamy prawo Gołębia:
p=p <=> (p=>p)*(~p=>~p)
Prawe strony są tożsame, stąd:
(p=p) = (p<=>p)

fiklit napisał:

Prawo gołębia wyglada mi na zdanie zawsze prawdziwe zatem to "matrmatyczne gówno". W matematyce go nie ma bo nie jest prawdziwe.

Jak nie ma jak jest.
Dowód istnienia prawa Gołębia w matematyce ziemian:
[link widoczny dla zalogowanych]
matedu napisał:

Równość zbiorów = prawo Gołębia! (rafal3006)
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót.
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

Ten znaczek “=” to bezdyskusyjna tożsamość zbiorów A=B, jak kto obali kasuję AK.
Prawo Gołębia rozszerza znaną matematykom tożsamość zbiorów A=B na tożsamość dowolnych pojęć np. miłość = miłość
Pojęcie „miłość” to po prostu zbiór jednoelementowy niepusty w obszarze Uniwersum i nie może być traktowany inaczej jak dowolny inny zbiór niepusty np. KW=CZ*KP*BR

Prawo Gołębia jest zdaniem zawsze prawdziwym, ale to jest równoważność - matematycznie takie prawa są bezcenne - równoważność ma w definicji dwa zera i dwie jedynki a nie same jedynki!
Matematycznym gównem jest operator chaosu p|~~>q mający same jedynki w definicji zero-jedynkowej.

Weźmy twierdzenie Pitagorasa:
TP=SK <=> (TP=>SK)*(SK=>TP)
Twierdzenie Pitagorasa w dwie strony mamy udowodnione co wymusza tożsamość zbiorów TP=SK.

Dowolna dziedzina z definicji musi być szersza od pojęcia definiowanego - tu od TP.
Przyjmijmy dziedzinę minimalną:
TR - zbiór wszystkich trójkątów
TP - zbiór trójkątów prostokątnych
SK - zbiór trójkątów ze spełniona sumą kwadratów
Matematyczni zachodzi:
1. TR=TP+~TP
2. TR=SK+~SK
Twierdzenie Pitagorasa w dwie strony mamy udowodnione, zatem zachodzi tożsamość zbiorów:
TP=SK - na mocy prawa Gołębia oczywiście
skoro tak, to z równań 1 i 2 wynika że musi zachodzić tożsamość zbiorów:
~TP=~SK

Oczywistym jest, że wolno nam skorzystać z prawa Gołębia (znanego matematykom czego dowód wyżej) i zapisać obie tożsamości zbiorów w formie równoważności.
1. TP=SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)
2. ~TP=~SK = (~TP=>~SK)*(~SK=>~TP)

Skoro wolno nam zapisać w ziemskiej logice te tożsamości to oczywistym jest że wolno nam wypowiedzieć DEFINICJE tych tożsamości.
3.
Trójkąt jest prostokątny TP wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów SK
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)
Jeśli ze zbioru wszystkich prostokątów wylosujemy trójkąt prostokątny TP to mamy gwarancję matematyczną => iż zachodzi w nim suma kwadratów SK
Prawe strony w równaniach 1 i 3 są tożsame, stąd mamy:
1: (TP=SK) = 3: (TP<=>SK) - z dedykacją dla Idioty!
cnd
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-1575.html#339873
idiota napisał:
Podasz autora, tytuł i stronę podręcznika matematyki/logiki gdzie jest taki napis, ale nie jako przykład błędnego zapisu?

Link masz na początku tego postu.

… każdy 12-cio latek zapyta.
… a co z trójkątami nieprostokątnymi?
Tu wypowiadamy słownie definicję 2 w postaci zdania niżej:
4.
Trójkąt nie jest prostokątny ~TP wtedy i tylko wtedy gdy nie zachodzi w nim suma kwadratów ~SK
~TP<=>~SK = (~TP=>~SK)*(~SK=>~TP)
Jeśli ze zbioru wszystkich prostokątów wylosujemy trójkąt nieprostokątny ~TP to mamy gwarancję matematyczną => iż nie zachodzi w nim suma kwadratów ~SK
Prawe strony równań 2 i 4 są tożsame, stąd mamy:
2: (~TP=~SK) = 4: (~TP<=>~SK) - z dedykacją dla Idioty!
cnd
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-1575.html#339873
idiota napisał:
Podasz autora, tytuł i stronę podręcznika matematyki/logiki gdzie jest taki napis, ale nie jako przykład błędnego zapisu?

Link masz na początku tego postu.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-1575.html#339827
fiklit napisał:
Skoro twoja logika nie zajmuje się badaniem poprawności wnioskowania, to jak się nazywa dział w twoim systemie, który się tym zajmuje, czy może nie ma tego w twoim systemie?

Algebra Kubusia zajmuje się wnioskowaniem popartym matematykę ścisłą co widać w tym poście.
Algebra Kubusia nie zajmuje się głupotami których nie można opisać równaniami algebry Boole’a, czyli widzi mi się jakiegoś człowieka - tym algebra Kubusia się nie zajmuje.
Widzi mi się ziemskich matematyków doprowadziło do największej tragedii matematyki w dziejach ludzkości - ziemscy matematycy ugrzęźli w gównie dosadnie opisanym w cytacie niżej i nie mogą z niego wyjść o własnych siłach - Kubuś zstąpił na ziemię po to, by ich z tego bagna wyciągnąć.
Oczywiście nikogo nie będzie zbawiał na siłę, matematycy którym miły jest zapach gówna, mogą się w nim tarzać do śmierci.

[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 4:31, 01 Sie 2017, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3390
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 21:33, 28 Lip 2017    Temat postu:

Nigdzie w tym linku nie ma sytuacji, żeby ktoś zdania łączył znakiem =.
No i nie jest to link do podręcznika.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:55, 28 Lip 2017    Temat postu:

Ja jestem rozczarowany. Ale czegoś takiego się spodziewałem. Próbujesz wcisnąć do matematyki jakieś swoje pomysły i coś na ich podstawie wykazać. Słabe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 63, 64, 65 ... 136, 137, 138  Następny
Strona 64 z 138

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin