Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Koniec gówna, zwanego Klasycznym Rachunkiem Zdań
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 3:42, 09 Paź 2018    Temat postu: Koniec gówna, zwanego Klasycznym Rachunkiem Zdań

Koniec gówna zwanego Klasycznym Rachunkiem Zdań to seria trzech historycznych postów zapisanych w dyskusji na śfinii:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-900.html#409823


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 3:44, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 3:45, 09 Paź 2018    Temat postu:

Logika miękkich jedynek!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-w-definicjach,11451.html#399473
Algebra Kubusia napisał:

1.3.6 Prawa Kłapouchego

I Prawo Kłapouchego:
Dowolną tabelę zero-jedynkową wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+), w tym operatory logiczne, definiuje układ równań logicznych Y i ~Y:
1: Y=f(p,q) - logika dodatnia (bo Y)
2: ~Y=~f(p,q) - logika ujemna (bo ~Y)

Kolejność wykonywania działań w algebrze Kubusia:
Nawiasy, Iloczyn logiczny zbiorów (*), suma logiczna zbiorów (+)

II Prawo Kłapouchego:
Dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej (w tym operatorów logicznych) w celu wyznaczenia układu równań Y i ~Y opisujących tą tabelę możemy zastosować logikę miękkich jedynek (mogą zajść ale nie muszą) lub logikę miękkich zer (mogą zajść ale nie muszą)
Logika miękkich jedynek prowadzi do układu równań alternatywno-koniunkcyjnych (Y, ~Y) doskonale rozumianych przez człowieka.
Logika miękkich zer prowadzi do układu równań koniunkcyjno-alternatywnych (Y, ~Y) których żaden człowiek nie rozumie.

Przykład:
1: Y = (p*q)+(~p*~q) - równanie alternatywno-koniunkcyjne (alternatywa koniunkcji)
Przejście do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników:
2: ~Y = (~p+~q)*(p+q) - równanie koniunkcyjno-alternatywne (koniunkcja alternatyw)
Doskonale widać, że uzupełnienie brakujących nawiasów w 1 jest kluczowe.
Przejście z 2 do funkcji alternatywno-koniunkcyjnej poprzez wymnożenie wielomianu:
3: ~Y = (p*~q) + (~p*q) - równanie alternatywno-koniunkcyjne
Powrót do logiki dodatniej (bo Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
4: Y = (~p+q)*(p+~q) - równanie koniunkcyjno-alternatywne
Logiczne tożsamości to:
1: Y = 4: Y
Y = p*q+~p*~q = (~p+q)*(p+~q)
oraz:
3: ~Y = 2: ~Y
~Y = p*~q+~p*q = (p+q)*(~p+~q)
Z powyższych tożsamości logicznych wynika, że do obsługi logiki matematycznej w zakresie spójników „i”(*) i „lub”(+) wystarczą doskonale rozumiane przez każdego 5-cio latka równania alternatywno-koniunkcyjne. W języku potocznym żaden człowiek nie rozumie równań koniunkcyjno-alternatywnych.


Irbisol napisał:

rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Odpowiesz kiedyś na proste pytanie, które ci zadałem, czy będziesz do końca życia spierdalał z podkulonym ogonem, próbując zmieniać temat?

W głównym temacie tego wątku, czyli na pytanie o:
1*1=?
Odpowiadałem ci wielokrotnie.
(...)
1*1 =1
(...)
1*1 =0

Czyli co zwróci bramka, gdy dostanie dwie jedynki?

Prawa Prosiaczka:
(p=1) = (~p=0)
(~p=1)=(p=0)
Oczywistym jest Irbisolu że prawa Prosiaczka rozumiesz i akceptujesz!
Bez praw Prosiaczka nie wypełnisz żadnej tabeli zero-jedynkowej w rachunku zero-jedynkowym, nie udowodnisz choćby praw De Morgana.
Poproszę zatem o pokazanie tych praw w Wikipedii!

II Prawo Kłapouchego:
Dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej (w tym operatorów logicznych) w celu wyznaczenia układu równań Y i ~Y opisujących tą tabelę możemy zastosować logikę miękkich jedynek (mogą zajść ale nie muszą) lub logikę miękkich zer (mogą zajść ale nie muszą)
Logika miękkich jedynek prowadzi do układu równań alternatywno-koniunkcyjnych (Y, ~Y) doskonale rozumianych przez człowieka.
Logika miękkich zer prowadzi do układu równań koniunkcyjno-alternatywnych (Y, ~Y) których żaden człowiek nie rozumie.

Kod:

Definicja operatora AND(|*) w logice miękkich jedynek
W logice miękkich jedynek opisujemy wyłącznie jedynki w pełnej tabeli
zero-jedynkowej uwzględniającej sygnały niezanegowane i zanegowane
W poziomie stosujemy spójnik „i”(*) zaś w pionie spójnik „lub”(+)
                    |Co w logice         |Równania cząstkowe
                    |miękkich jedynek    |w logice miękkich
                    |oznacza             |jedynek
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                    |
A: 1  1  0  0  1  0 | Ya=1<=> p=1 i  q=1 | Ya= p* q
B: 1  0  0  1  0  1 |~Yb=1<=> p=1 i ~q=1 |~Yb= p*~q
C: 0  1  1  0  0  1 |~Yc=1<=>~p=1 i  q=1 |~Yc=~p* q
D: 0  0  1  1  0  1 |~Yd=1<=>~p=1 i ~q=1 |~Yd=~p*~q
   1  2  3  4  5  6   a       b      c     d   e  f

Z tabeli równań cząstkowych ABCDdef otrzymujemy definicję operatora AND(|*) w logice miękkich jedynek.

Definicja operatora AND(|*) to złożenie funkcji logicznej w logice dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y).
1.
Y=Ya - bo jest tylko jedna funkcja cząstkowa w logice dodatniej (bo Y)
Y=p*q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1
Irbisol napisał:
Co zwróci bramka, gdy dostanie dwie jedynki?

Odpowiadam:
Bramka logiczna Ya=p*q w odpowiedzi na p=1 i q=1 zwróci:
(Ya=1) = (~Ya=0) - na mocy prawa Prosiaczka

2.
W logice miękkich jedynek w poziomach stosujemy spójnik „i”(*) zaś w pionie spójnik „lub”(+).
Stąd mamy:
~Y=~Yb+~Yc+~Yd
Po rozwinięciu mamy:
~Y=p*~q + ~p*q + ~p*~q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=1 <=> p=1 i ~q=1 lub ~p=1 i q=1 lub ~p=1 i ~q=1

Innymi słowy po rozwinięciu mamy::
B.
~Yb=p*~q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Yb=1 <=> p=1 i ~q=1
Irbisol napisał:
Co zwróci bramka, gdy dostanie dwie jedynki?

Odpowiadam:
Bramka logiczna ~Yb=p*~q w odpowiedzi na p=1 i ~q=1 zwróci:
(~Yb=1) = (Yb=0) - na mocy prawa Prosiaczka
LUB
C.
~Yc=~p*q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Yc=1 <=> ~p=1 i q=1
Irbisol napisał:
Co zwróci bramka, gdy dostanie dwie jedynki?

Odpowiadam:
Bramka logiczna ~Yc=~p*q w odpowiedzi na ~p=1 i q=1 zwróci:
(~Yc=1) = (Yc=0) - na mocy prawa Prosiaczka
LUB
D.
~Yd=~p*~q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Yd=~p=1 i ~q=1
Irbisol napisał:
Co zwróci bramka, gdy dostanie dwie jedynki?

Bramka logiczna ~Yd=~p*~q w odpowiedzi na ~p=1 i ~q=1 zwróci:
(~Yd=1)=(Yd=0) - na mocy prawa Prosiaczka

Uwaga:
Logika miękkich jedynek zastosowana do dowolnej tabeli zero-jedynkowej prowadzi do równań alternatywno-koniunkcyjnych doskonale rozumianych przez wszystkich, od 5-cio latków poczynając - dowód na przykładzie niżej.
Ułożenie poprawnych równań logicznych dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej umożliwia także logika miękkich zer która prowadzi do równań koniunkcyjno-alternatywnych totalnie niezrozumiałych dla człowieka, nawet dla najwybitniejszego prof. matematyki.
Dokładnie z tego powodu mając dowolne równanie koniunkcyjno-alternatywne musimy wymnożyć wielomiany przechodząc do tożsamego równania alternatywno-koniunkcyjnego.
Głupotą najwyższego stopnia, błędem czysto matematycznym jest mieszanie miękkich jedynek z miękkimi zerami przy układaniu równań cząstkowych dla poszczególnych linii.
Podobnym błędem czysto matematycznym jest mieszanie miękkich jedynek z twardymi jedynkami, co Ty Irbisolu usiłujesz tu wciskać.

Dowód iż to właśnie usiłujesz tu wcisnąć:
Irbisol napisał:

Czyli co zwróci bramka, gdy dostanie dwie jedynki?
1t * 1t = ?
1m * 1t = ?
1t * 1m = ?
1m * 1m = ?


Wyjaśniam na przykładzie dlaczego wszystkie jedynki wyżej są miękkimi jedynkami.
Zapraszam do przedszkola Irbisolu.
Notacja:
Yx - pani dotrzyma słowa
~Yx - pani nie (~) dotrzyma słowa Yx (=skłamie)
Notacja jest tu istotna bowiem równie dobrze moglibyśmy przyjąć:
~Yx - pani dotrzyma słowa (przeczenie jest tu nierozerwalnie złączone z symbolem Yx, nie wolno tego rozdzielać!)
~(~Yx) - pani nie (~) dotrzyma słowa ~Yx
Notacja pierwsza jest naturalna i znacznie przyjemniejsza.

Pani:
A.
Jutro pójdziemy do kina i do teatru
Ya=K*T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Ya=1 <=> K=1 i T=1

… a kiedy pani skłamie (~Y=1).
Jaś lat 5:
W pozostałych przypadkach pani skłamie, czyli
Pani skłamie (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy:
B.
Jutro pójdziemy do kina i nie pójdziemy do teatru
~Yb=K*~T = 1*1 =1
Czytamy:
Prawdą jest (=1) że pani skłamie (~Yb) gdy jutro pójdziemy do kina (K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)
~Yb=1 <=> K=1 i ~T=1
Zapis matematycznie tożsamy to:
Yb=K*~T = 1*1 =0
Czytamy:
Fałszem jest (=0) że pani dotrzyma słowa (Yb) gdy jutro pójdziemy do kina (K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)
Yb=0 <=> K=1 i ~T=1
LUB
C.
Jutro nie pójdziemy do kina i pójdziemy do teatru
~Yc=~K*T = 1*1 =1
Czytamy:
Prawdą jest (=1) że pani skłamie (~Yc) gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) i pójdziemy do teatru (T=1)
~Yc=1 <=> ~K=1 i T=1
Zapis matematycznie tożsamy to:
Yc=~K*T = 1*1 =0
Czytamy:
Fałszem jest (=0) że pani dotrzyma słowa (Yc) gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) i pójdziemy do teatru (T=1)
Yc=0 <=> ~K=1 i T=1
LUB
D.
Jutro nie pójdziemy do kina i nie pójdziemy do teatru
~Yd=~K*~T = 1*1 =1
Czytamy:
Prawdą jest (=1) że pani skłamie (~Yd) gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)
~Yd=1 <=> ~K=1 i ~T=1
Zapis matematycznie tożsamy to:
Yd=~K*~T = 1*1 =0
Czytamy:
Fałszem jest (=0) że pani dotrzyma słowa (Yd) gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)
Yd=0 <=> ~K=1 i ~T=1

Dlaczego wszystkie jedynki wyżej są miękkie?
Bowiem dopiero jutro zajdzie jedno z czterech możliwych zdarzeń rozłącznych Ya, ~Yb, ~Yc albo ~Yd.
Zatem o twardych jedynkach pociągających za sobą twarde zera będziemy mogli mówić dopiero pojutrze!

Koniec!
To jest pełna moja odpowiedź.
Wypunktuj proszę w którym miejscu wyżej popełniłem choćby najmniejszy błąd czysto matematyczny.
Znajdziesz taki błąd - kasuję algebrę Kubusia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 4:31, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 3:46, 09 Paź 2018    Temat postu:

Logika miękkich zer!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-w-definicjach,11451.html#399473
Algebra Kubusia napisał:

1.3.6 Prawa Kłapouchego

I Prawo Kłapouchego:
Dowolną tabelę zero-jedynkową wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+), w tym operatory logiczne, definiuje układ równań logicznych Y i ~Y:
1: Y=f(p,q) - logika dodatnia (bo Y)
2: ~Y=~f(p,q) - logika ujemna (bo ~Y)

Kolejność wykonywania działań w algebrze Kubusia:
Nawiasy, Iloczyn logiczny zbiorów (*), suma logiczna zbiorów (+)

II Prawo Kłapouchego:
Dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej (w tym operatorów logicznych) w celu wyznaczenia układu równań Y i ~Y opisujących tą tabelę możemy zastosować logikę miękkich jedynek (mogą zajść ale nie muszą) lub logikę miękkich zer (mogą zajść ale nie muszą)
Logika miękkich jedynek prowadzi do układu równań alternatywno-koniunkcyjnych (Y, ~Y) doskonale rozumianych przez człowieka.
Logika miękkich zer prowadzi do układu równań koniunkcyjno-alternatywnych (Y, ~Y) których żaden człowiek nie rozumie.

Przykład:
1: Y = (p*q)+(~p*~q) - równanie alternatywno-koniunkcyjne (alternatywa koniunkcji)
Przejście do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników:
2: ~Y = (~p+~q)*(p+q) - równanie koniunkcyjno-alternatywne (koniunkcja alternatyw)
Doskonale widać, że uzupełnienie brakujących nawiasów w 1 jest kluczowe.
Przejście z 2 do funkcji alternatywno-koniunkcyjnej poprzez wymnożenie wielomianu:
3: ~Y = (p*~q) + (~p*q) - równanie alternatywno-koniunkcyjne
Powrót do logiki dodatniej (bo Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
4: Y = (~p+q)*(p+~q) - równanie koniunkcyjno-alternatywne
Logiczne tożsamości to:
1: Y = 4: Y
Y = p*q+~p*~q = (~p+q)*(p+~q)
oraz:
3: ~Y = 2: ~Y
~Y = p*~q+~p*q = (p+q)*(~p+~q)
Z powyższych tożsamości logicznych wynika, że do obsługi logiki matematycznej w zakresie spójników „i”(*) i „lub”(+) wystarczą doskonale rozumiane przez każdego 5-cio latka równania alternatywno-koniunkcyjne. W języku potocznym żaden człowiek nie rozumie równań koniunkcyjno-alternatywnych.


II Prawo Kłapouchego:
Dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej (w tym operatorów logicznych) w celu wyznaczenia układu równań Y i ~Y opisujących tą tabelę możemy zastosować logikę miękkich jedynek (mogą zajść ale nie muszą) lub logikę miękkich zer (mogą zajść ale nie muszą)
Logika miękkich jedynek prowadzi do układu równań alternatywno-koniunkcyjnych (Y, ~Y) doskonale rozumianych przez człowieka.
Logika miękkich zer prowadzi do układu równań koniunkcyjno-alternatywnych (Y, ~Y) których żaden człowiek nie rozumie.

Kod:

Definicja operatora AND(|*) w logice miękkich zer
W logice miękkich zer opisujemy wyłącznie zera w pełnej tabeli
zero-jedynkowej uwzględniającej sygnały niezanegowane i zanegowane
W poziomach stosujemy spójnik „lub”(+) zaś w pionie spójnik „i”(*)
                    |Co w logice           |Równania cząstkowe
                    |miękkich zer          |w logice miękkich
                    |oznacza               |zer
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                      |
A: 1  1  0  0  1  0 |~Ya=0<=>~p=0 lub ~q=0 |~Ya=~p+~q
B: 1  0  0  1  0  1 | Yb=0<=>~p=0 lub  q=0 | Yb=~p+ q
C: 0  1  1  0  0  1 | Yc=0<=> p=0 lub ~q=0 | Yc= p+~q
D: 0  0  1  1  0  1 | Yd=0<=> p=0 lub  q=0 | Yd= p+ q
   1  2  3  4  5  6   a       b        c     d   e  f

Z tabeli równań cząstkowych ABCDdef otrzymujemy definicję operatora AND(|*) w logice miękkich zer.

Definicja operatora AND(|*) to złożenie funkcji logicznej w logice dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y).
1.
~Y=~Ya - bo jest tylko jedna funkcja cząstkowa w logice ujemnej (bo ~Y)
~Y=~p+~q
co w logice miękkich zer oznacza:
~Y=0 <=> ~p=0 lub ~q=0

2.
W logice miękkich zer w poziomach stosujemy spójnik „lub”(+) zaś w pionie spójnik „i”(*).
Stąd mamy:
Y = Yb*Yc*Yd
Po rozwinięciu mamy:
Y=(~p+q)*(p+~q)*(p+q)
co w logice miękkich zer oznacza:
Y=0 <=> (~p=0 lub q=0) i (p=0 lub ~q=0) i (p=0 lub q=0)

Innymi słowy po rozwinięciu mamy:
B.
Yb=~p+q
co w logice miękkich zer oznacza:
Yb=0 <=> ~p=0 lub q=0
”i”(*)
C.
Yc=p+~q
co w logice miękkich zer oznacza:
Yc=0 <=>p=0 lub ~q=0
”i”(*)
D.
Yd=p+q
co w logice miękkich zer oznacza:
Yd=0<=>p=0 lub q=0

Uwaga:
Logika miękkich jedynek zastosowana do dowolnej tabeli zero-jedynkowej prowadzi do równań alternatywno-koniunkcyjnych doskonale rozumianych przez wszystkich, od 5-cio latków poczynając - dowód na przykładzie niżej.
Ułożenie poprawnych równań logicznych dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej umożliwia także logika miękkich zer która prowadzi do równań koniunkcyjno-alternatywnych totalnie niezrozumiałych dla człowieka, nawet dla najwybitniejszego prof. matematyki.
Dokładnie z tego powodu mając dowolne równanie koniunkcyjno-alternatywne musimy wymnożyć wielomiany przechodząc do tożsamego równania alternatywno-koniunkcyjnego.
Głupotą najwyższego stopnia, błędem czysto matematycznym jest mieszanie miękkich jedynek z miękkimi zerami przy układaniu równań cząstkowych dla poszczególnych linii.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 4:32, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 3:49, 09 Paź 2018    Temat postu:

Matematyczne związki logiki miękkich jedynek i logiki miękkich zer!
Logikę miękkich jedynek omówiono w poście:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-900.html#409823
Logikę miękkich zer omówiono w poście:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-900.html#409877

Na mocy ostatnich trzech postów zapisujemy świętą tożsamość logiki matematycznej:
Logika matematyczna = algebra Kubusia = matematyka języka potocznego człowieka = logika 5-cio latków, pań przedszkolanek i gospodyń domowych

Wszelkie inne logiki „matematyczne” to potwornie śmierdzące gówna np. Klasyczny Rachunek Zdań, logiki modalne, logika intuicjonistyczna etc

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-w-definicjach,11451.html#399473
Algebra Kubusia napisał:

1.3.6 Prawa Kłapouchego

I Prawo Kłapouchego:
Dowolną tabelę zero-jedynkową wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+), w tym operatory logiczne, definiuje układ równań logicznych Y i ~Y:
1: Y=f(p,q) - logika dodatnia (bo Y)
2: ~Y=~f(p,q) - logika ujemna (bo ~Y)

Kolejność wykonywania działań w algebrze Kubusia:
Nawiasy, Iloczyn logiczny zbiorów (*), suma logiczna zbiorów (+)

II Prawo Kłapouchego:
Dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej (w tym operatorów logicznych) w celu wyznaczenia układu równań Y i ~Y opisujących tą tabelę możemy zastosować logikę miękkich jedynek (mogą zajść ale nie muszą) lub logikę miękkich zer (mogą zajść ale nie muszą)
Logika miękkich jedynek prowadzi do układu równań alternatywno-koniunkcyjnych (Y, ~Y) doskonale rozumianych przez człowieka.
Logika miękkich zer prowadzi do układu równań koniunkcyjno-alternatywnych (Y, ~Y) których żaden człowiek nie rozumie.

Przykład:
1: Y = (p*q)+(~p*~q) - równanie alternatywno-koniunkcyjne (alternatywa koniunkcji)
Przejście do logiki ujemnej (bo ~Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników:
2: ~Y = (~p+~q)*(p+q) - równanie koniunkcyjno-alternatywne (koniunkcja alternatyw)
Doskonale widać, że uzupełnienie brakujących nawiasów w 1 jest kluczowe.
Przejście z 2 do funkcji alternatywno-koniunkcyjnej poprzez wymnożenie wielomianu:
3: ~Y = (p*~q) + (~p*q) - równanie alternatywno-koniunkcyjne
Powrót do logiki dodatniej (bo Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
4: Y = (~p+q)*(p+~q) - równanie koniunkcyjno-alternatywne
Logiczne tożsamości to:
1: Y = 4: Y
Y = p*q+~p*~q = (~p+q)*(p+~q)
oraz:
3: ~Y = 2: ~Y
~Y = p*~q+~p*q = (p+q)*(~p+~q)
Z powyższych tożsamości logicznych wynika, że do obsługi logiki matematycznej w zakresie spójników „i”(*) i „lub”(+) wystarczą doskonale rozumiane przez każdego 5-cio latka równania alternatywno-koniunkcyjne. W języku potocznym żaden człowiek nie rozumie równań koniunkcyjno-alternatywnych.


II Prawo Kłapouchego:
Dla dowolnej tabeli zero-jedynkowej (w tym operatorów logicznych) w celu wyznaczenia układu równań Y i ~Y opisujących tą tabelę możemy zastosować logikę miękkich jedynek (mogą zajść ale nie muszą) lub logikę miękkich zer (mogą zajść ale nie muszą)
Logika miękkich jedynek prowadzi do układu równań alternatywno-koniunkcyjnych (Y, ~Y) doskonale rozumianych przez człowieka.
Logika miękkich zer prowadzi do układu równań koniunkcyjno-alternatywnych (Y, ~Y) których żaden człowiek nie rozumie.

I.
Logika miękkich jedynek:


Kod:

Definicja operatora AND(|*) w logice miękkich jedynek
W logice miękkich jedynek opisujemy wyłącznie jedynki w pełnej tabeli
zero-jedynkowej uwzględniającej sygnały niezanegowane i zanegowane
W poziomie stosujemy spójnik „i”(*) zaś w pionie spójnik „lub”(+)
                    |Co w logice         |Równania cząstkowe
                    |miękkich jedynek    |w logice miękkich
                    |oznacza             |jedynek
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                    |
A: 1  1  0  0  1  0 | Ya=1<=> p=1 i  q=1 | Ya= p* q
B: 1  0  0  1  0  1 |~Yb=1<=> p=1 i ~q=1 |~Yb= p*~q
C: 0  1  1  0  0  1 |~Yc=1<=>~p=1 i  q=1 |~Yc=~p* q
D: 0  0  1  1  0  1 |~Yd=1<=>~p=1 i ~q=1 |~Yd=~p*~q
   1  2  3  4  5  6   a       b      c     d   e  f

Z tabeli równań cząstkowych ABCDdef otrzymujemy definicję operatora AND(|*) w logice miękkich jedynek.

Definicja operatora AND(|*) to złożenie funkcji logicznej w logice dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y).
1.
Y=Ya - bo jest tylko jedna funkcja cząstkowa w logice dodatniej (bo Y)
Y=p*q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1
Irbisol napisał:
Co zwróci bramka, gdy dostanie dwie jedynki?

Odpowiadam:
Bramka logiczna Ya=p*q w odpowiedzi na p=1 i q=1 zwróci:
(Ya=1) = (~Ya=0) - na mocy prawa Prosiaczka

2.
W logice miękkich jedynek w poziomach stosujemy spójnik „i”(*) zaś w pionie spójnik „lub”(+).
Stąd mamy:
~Y=~Yb+~Yc+~Yd
Po rozwinięciu mamy:
~Y=p*~q + ~p*q + ~p*~q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=1 <=> p=1 i ~q=1 lub ~p=1 i q=1 lub ~p=1 i ~q=1

II.
Logika miękkich zer:


Kod:

Definicja operatora AND(|*) w logice miękkich zer
W logice miękkich zer opisujemy wyłącznie zera w pełnej tabeli
zero-jedynkowej uwzględniającej sygnały niezanegowane i zanegowane
W poziomach stosujemy spójnik „lub”(+) zaś w pionie spójnik „i”(*)
                    |Co w logice           |Równania cząstkowe
                    |miękkich zer          |w logice miękkich
                    |oznacza               |zer
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                      |
A: 1  1  0  0  1  0 |~Ya=0<=>~p=0 lub ~q=0 |~Ya=~p+~q
B: 1  0  0  1  0  1 | Yb=0<=>~p=0 lub  q=0 | Yb=~p+ q
C: 0  1  1  0  0  1 | Yc=0<=> p=0 lub ~q=0 | Yc= p+~q
D: 0  0  1  1  0  1 | Yd=0<=> p=0 lub  q=0 | Yd= p+ q
   1  2  3  4  5  6   a       b        c     d   e  f

Z tabeli równań cząstkowych ABCDdef otrzymujemy definicję operatora AND(|*) w logice miękkich zer.

Definicja operatora AND(|*) to złożenie funkcji logicznej w logice dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y).
3.
~Y=~Ya - bo jest tylko jedna funkcja cząstkowa w logice ujemnej (bo ~Y)
~Y=~p+~q
co w logice miękkich zer oznacza:
~Y=0 <=> ~p=0 lub ~q=0

4.
W logice miękkich zer w poziomach stosujemy spójnik „lub”(+) zaś w pionie spójnik „i”(*).
Stąd mamy:
Y = Yb*Yc*Yd
Po rozwinięciu mamy:
Y=(~p+q)*(p+~q)*(p+q)
co w logice miękkich zer oznacza:
Y=0 <=> (~p=0 lub q=0) i (p=0 lub ~q=0) i (p=0 lub q=0)

Doskonale widać, że logika miękkich jedynek i miękkich zer opisuje dokładnie tą samą tabelę zero-jedynkową ABCD123456 uwzględniającą wszystkie sygnały w postaci niezanegowanej (p,q,Y) i zanegowanej (~p,~q,~Y)

Oczywistym jest że obu tabelach ABCD123456 zachodzą tożsamości:
1: Y [=] 4: Y
oraz:
2: ~Y [=] 3: ~Y

Stąd otrzymujemy matematyczny związek logiki miękkich jedynek z logiką miękkich zer:
1: Y= p*q [=] 4: Y = (~p+q)*(p+~q)*(p+q)
oraz:
2: ~Y=p*~q + ~p*q + ~p*~q [=] 3: ~Y=~p+~q

Doskonale widać, że między Y i ~Y zachodzi tu prawo przejścia do logiki przeciwnej:
Negujemy zmienne i wymieniamy spójniki na przeciwne

Dowód:
2: ~Y= (p*~q)+(~p*q)+(~p*~q)
Przechodzimy do logiki dodatniej (bo Y) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników na przeciwne:
4: Y = (~p+q)*(p+~q)*(p+q)
cnd
Zauważmy, że uzupełnienie brakujących nawiasów w równaniu 2 jest tu kluczowe.

Dowód na przykładzie, iż równanie koniunkcyjno-alternatywne jest totalnie niezrozumiałe dla człowieka.
Mamy wyżej tożsamość matematyczną:
1: Y= p*q [=] 4: Y = (~p+q)*(p+~q)*(p+q)

Udajmy się do przedszkola.
Pani:
1.
Jutro pójdziemy do kina i do teatru
Y=K*T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> K=1 i T=1
Czytamy:
Prawdą jest (=1) że pani dotrzyma słowa (Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro pójdziemy do kina (K=1) i pójdziemy do teatru (T=1)

Zdanie matematycznie tożsame do 1 przyjmuje brzmienie 4.
4.
Y = (~K+T)*(K+~T)*(K+T)
Czytamy:
Pani dotrzyma słowa (Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro:
~K+T = 0+0 =0 - nie pójdziemy do kina (~K) lub pójdziemy do teatru (T)
„i”(*)
K+~T =0+0 =0 - pójdziemy do kina (K) lub nie pójdziemy do teatru (~T)
„i”(*)
K+T = 0+0 =0 - pójdziemy do kina (K) lub pójdziemy do teatru (T)

Oczywistym jest, że o ile zdanie 1 jest zrozumiałe dla każdego 5-cio latka, to matematycznie tożsamego zdania 4 nie zrozumie najwybitniejszy prof. matematyki.
cnd

Dlaczego nie wolno mieszać logiki miękkich jedynek i logiki miękkich zer przy tworzeniu równań logicznych Y i ~Y?

Zobaczmy to na przykładzie wtrącając do logiki miękkich jedynek tylko jedną linię B opisaną miękkimi zerami
Kod:

Definicja operatora AND(|*) w logice miękkich jedynek pomieszanej z miękkimi zerami
                    |Co w logice         |Równania cząstkowe
                    |miękkich jedynek    |w logice miękkich
                    |oznacza             |jedynek
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                    |
A: 1  1  0  0  1  0 | Ya=1<=> p=1 i  q=1 | Ya= p* q
B: 1  0  0  1  0  1 | Yb=0<=>~p=0 i  q=0 | Yb=~p+ q
C: 0  1  1  0  0  1 |~Yc=1<=>~p=1 i  q=1 |~Yc=~p* q
D: 0  0  1  1  0  1 |~Yd=1<=>~p=1 i ~q=1 |~Yd=~p*~q
   1  2  3  4  5  6   a       b      c     d   e  f

Równania logiczne Y i ~Y w logice miękkich jedynek to suma logiczna funkcji cząstkowych o tej samej polaryzacji.
Z tabeli równań cząstkowych ABCDdef zapisujemy:
1.
Y = Ya+Yb
po rozwinięciu mamy:
Y = p*q +(~p+q)
2.
~Y=~Yc+~Yd
po rozwinięciu mamy:
~Y = ~p*q + ~p*~q
Czy wszyscy zrozumieli dlaczego nie wolno mieszać logiki miękkich jedynek z logiką miękkich zer?

Typowy błąd czysto matematyczny ziemian który można znaleźć w Wikipedii polegający na mieszaniu logiki miękkich jedynek i logiki miękkich zer jest następujący.

Kod:

Błędna definicja operatora AND(|*) w logice „matematycznej” ziemian
Wyłącznie linię A ziemianie opisują miękkimi jedynkami
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                      |
A: 1  1  0  0  1  0 | Ya=1<=> p=1 i    q=1 | Ya= p* q
Pozostałą część tabeli zero-jedynkowej ziemianie opisują miękkimi zerami
B: 1  0  0  1  0  1 | Yb=0<=>~p=0 lub  q=0 | Yb=~p+ q
C: 0  1  1  0  0  1 | Yc=0<=> p=0 lub ~q=0 | Yc= p+~q
D: 0  0  1  1  0  1 | Yd=0<=> p=0 lub  q=0 | Yd= p+ q
   1  2  3  4  5  6   a       b        c     d   e  f

Z tabeli równań cząstkowych odczytujemy.
1.
Wyłącznie linię A ziemianie opisują logiką miękkich jedynek
Y=Ya
Po rozwinięciu mamy:
Y = p*q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1
2.
Pozostałą część tabeli zero-jedynkowej BCD ziemianie opisują w logice miękkich zer.
Y = Yb*Yc*Yd
po rozwinięciu mamy:
Y = (~p+q)*(p+~q)*(p+q)
co w logice miękkich zer oznacza:
Y=0 <=> (~p=0 lub q=0) i (p=0 lub ~q=0) i (p=0 lub q=0)

Matematycznie zachodzi tu oczywiście tożsamość matematyczna:
Y=p*q [=] Y=(~p+q)*(p+~q)*(p+q)
W ten oto błędny matematycznie sposób ziemianie pozbyli się logiki ujemnej (bo ~Y) w tabeli zero-jedynkowej ABCD123456!

Błędy matematyczne ziemskich matematyków są tu następujące:
1.
Mieszając logikę miękkich jedynek (1) i miękkich zer (2) w opisie dosłownie każdej tabeli zero-jedynkowej ziemianie pozbyli się logiki ujemnej … ale wyłącznie w stosunku do sygnału ~Y.
W logice „matematycznej” ziemian kolumnę ~Y możemy sobie wykopać w kosmos bowiem ziemianie nie widzą tej kolumny!
2.
Idąc za ciosem proponuję ziemianom wykopanie w kosmos pozostałych kolumn w logice ujemnej istniejących w tabeli zero-jedynkowej ABCD123456 tzn. ~p i ~q
Co wam wtedy drodzy ziemianie zostanie?
Oczywistym jest że gówno wam zostanie a nie poprawna logika matematyczna
cnd

Podsumowując:
Błąd czysto matematyczny w logice matematycznej ziemian polegający na wykopani w kosmos kolumny ~Y jest ewidentny i bezdyskusyjny
cnd
Innymi słowy:
Miejsce logiki „matematycznej” ziemian (w 100%!) jest w piekle, na wiecznych piekielnych mękach

Dowód głupoty ziemskich matematyków opisany wyżej widać choćby w tym linku:
[link widoczny dla zalogowanych]
cnd

Dowód głupoty ziemskich matematyków opisany wyżej widać choćby w tym linku:
[link widoczny dla zalogowanych]
cnd

Na mocy ostatnich trzech postów zapisujemy świętą tożsamość logiki matematycznej:
Logika matematyczna = algebra Kubusia = matematyka języka potocznego człowieka = logika 5-cio latków, pań przedszkolanek i gospodyń domowych

Wszelkie inne logiki „matematyczne” to potwornie śmierdzące gówna np. Klasyczny Rachunek Zdań, logiki modalne, logika intuicjonistyczna etc

Dowód na przykładzie Klasycznego Rachunku Zdań:
[link widoczny dla zalogowanych]
Gżdacz w artykule wynurzenia z szamba napisał:

Jeśli 2+2=5, to jestem papieżem

Z książki Johna D. Barrowa Kres możliwości? wypisuję cytaty, które są cytatami drugiego rzędu, bo w rzeczonej książce są to również cytaty.

Cytat pierwszy (s. 226).
Sądzę, że mistycyzm można scharakteryzować jako badanie tych propozycji, które są równoważne swoim zaprzeczeniom. Z zachodniego punktu widzenia, klasa takich propozycji jest pusta. Ze wschodniego punktu widzenia klasa ta jest pusta wtedy i tylko wtedy, kiedy nie jest pusta. (Raymond Smullyan)
Przepisałem wiernie, pozostawiając niepoprawną interpunkcję oraz nadużycie leksykalne polegające na tłumaczeniu angielskiego proposition jako propozycja, zamiast stwierdzenie.

Cytat drugi (s. 226) wymaga lekkiego wprowadzenia.
Warunkiem niesprzeczności systemu w logice klasycznej jest ścisły podział zdań na prawdziwe bądź fałszywe, bowiem ze zdania fałszywego można wywnioskować dowolne inne, fałszywe bądź prawdziwe.
Kiedy Bertrand Russell wypowiedział ten warunek na jednym z publicznych wykładów jakiś sceptyczny złośliwiec poprosił go, by udowodnił, że jeśli 2 razy 2 jest 5, to osoba pytająca jest Papieżem. Russell odparł: "Jeśli 2 razy 2 jest 5, to 4 jest 5; odejmujemy stronami 3 i wówczas 1=2. A że pan i Papież to 2, więc pan i Papież jesteście jednym."!
W ramach zadania domowego zadałem sobie wykazanie, że jeśli Napoleon Bonaparte był kobietą, to ja jestem jego ciotką. Na razie zgłaszam "bz".


[link widoczny dla zalogowanych]
DELTA napisał:

Logika, sens i wątpliwości
Marek Kordos
Delta, marzec 2013

Już przed laty, gdy brałem udział w tworzeniu jednej z kolejnych reform nauczania matematyki, miałem poważne wątpliwości, czy umieszczanie w programach nauczania matematyki (podstawach programowych, wykazach efektów nauczania, podręcznikach itp.) działu logika jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Oczywiście, wiem, że wielu głosi, iż nauczanie matematyki (jak niegdyś łaciny, której się zresztą uczyłem) to nauka logicznego myślenia. Ale, gdy czytałem otwierające wówczas podręczniki do liceum rozdziały poświęcone logice, trudno mi było powstrzymać się od wrażenia, że nie ma w nich żadnego sensu. Nie wymienię, rzecz jasna, żadnego konkretnego podręcznika (po co mi rozprawy sądowe – przecież podręcznik to wielkie pieniądze), ale wrażenie przy lekturze każdego z nich było podobne.
Od razu chciałbym powiedzieć, że nie chodzi o opinię, iż logika nigdy matematyce nie pomogła, bo unikanie błędów nie jest aktem twórczym (patrz Nicolas Bourbaki, Elementy historii matematyki). Chodzi o coś więcej. Ale nie śmiałem nalegać na usunięcie tego działu ze szkolnego nauczania, bo jeśli wszyscy widzą w nim sens, to może on tam – wbrew pozorom – istnieje.

Dopiero na sympozjum z okazji dziewięćdziesięciolecia Profesora Andrzeja Grzegorczyka dowiedziałem się, że moje wątpliwości nie są odosobnione i nawet w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN prowadzone są prace nad taką modyfikacją logiki, by jej wady usunąć.

Co to za wady? Proszę spojrzeć na zdanie:
Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
Wyjaśnienie jest proste: w pierwszym przypadku chodzi o to, że równoważność zdań ma miejsce, gdy wartość logiczna obu zdań jest taka sama; w drugim – o to, że implikacja jest poprawna, gdy ma fałszywy poprzednik.

A więc logika sprowadza nasz świat do zbioru dwuelementowego, nic przeto dziwnego, że rzeczy absolutnie niepołączone żadnym znaczeniowym (semantycznym) związkiem muszą się znajdować w przynajmniej jednej z dwóch komórek, do jakiejś muszą trafić.

Powstają dwa pytania. Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat? Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest dość prosta. Nowoczesna logika formalna została stworzona (jak wielu uważa) przez Gottloba Fregego (1848-1925) tak, by obsługiwała matematykę, a tę rozumiano wówczas jako badanie prawdziwości zdań języków formalnych.

Odpowiedzi na drugie pytanie de facto nie ma. Tłumaczymy się z używania takich abstrahujących od znaczeń spójników logicznych tym, że alternatywa, koniunkcja i negacja są sensowne; że chcemy, aby młody człowiek wiedział, że zaprzeczeniem zdania, iż istnieje coś mające własność A, jest to, że wszystkie cosie własności A nie mają; że implikacja ze zdania prawdziwego daje jednak tylko zdania prawdziwe itd., itp.

Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 8:05, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:31, 09 Paź 2018    Temat postu:

Cytat:
Logika matematyczna = algebra Kubusia = matematyka języka potocznego człowieka = logika 5-cio latków, pań przedszkolanek i gospodyń domowych

Zrobiłeś rzeczywiste badania tych grup, czy dalej fantazjujesz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:49, 09 Paź 2018    Temat postu:

fiklit napisał:

Cytat:
Logika matematyczna = algebra Kubusia = matematyka języka potocznego człowieka = logika 5-cio latków, pań przedszkolanek i gospodyń domowych

Zrobiłeś rzeczywiste badania tych grup, czy dalej fantazjujesz?

Fiklicie, po twoim poście dopisałem w poście wyżej dowód błędu czysto matematycznego ziemskich matematyków w pojmowaniu logiki matematycznej.

Dopisany fragment cytuję niżej:
Rafal3006 napisał:

Dlaczego nie wolno mieszać logiki miękkich jedynek i logiki miękkich zer przy tworzeniu równań logicznych Y i ~Y?

Zobaczmy to na przykładzie wtrącając do logiki miękkich jedynek tylko jedną linię B opisaną miękkimi zerami
Kod:

Definicja operatora AND(|*) w logice miękkich jedynek pomieszanej z miękkimi zerami
                    |Co w logice         |Równania cząstkowe
                    |miękkich jedynek    |w logice miękkich
                    |oznacza             |jedynek
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                    |
A: 1  1  0  0  1  0 | Ya=1<=> p=1 i  q=1 | Ya= p* q
B: 1  0  0  1  0  1 | Yb=0<=>~p=0 i  q=0 | Yb=~p+ q
C: 0  1  1  0  0  1 |~Yc=1<=>~p=1 i  q=1 |~Yc=~p* q
D: 0  0  1  1  0  1 |~Yd=1<=>~p=1 i ~q=1 |~Yd=~p*~q
   1  2  3  4  5  6   a       b      c     d   e  f

Równania logiczne Y i ~Y w logice miękkich jedynek to suma logiczna funkcji cząstkowych o tej samej polaryzacji.
Z tabeli równań cząstkowych ABCDdef zapisujemy:
1.
Y = Ya+Yb
po rozwinięciu mamy:
Y = p*q +(~p+q)
2.
~Y=~Yc+~Yd
po rozwinięciu mamy:
~Y = ~p*q + ~p*~q
Czy wszyscy zrozumieli dlaczego nie wolno mieszać logiki miękkich jedynek z logiką miękkich zer?

Typowy błąd czysto matematyczny ziemian który można znaleźć w Wikipedii polegający na mieszaniu logiki miękkich jedynek i logiki miękkich zer jest następujący.

Kod:

Błędna definicja operatora AND(|*) w logice „matematycznej” ziemian
Wyłącznie linię A ziemianie opisują miękkimi jedynkami
   p  q ~p ~q  Y ~Y |                      |
A: 1  1  0  0  1  0 | Ya=1<=> p=1 i    q=1 | Ya= p* q
Pozostałą część tabeli zero-jedynkowej ziemianie opisują miękkimi zerami
B: 1  0  0  1  0  1 | Yb=0<=>~p=0 lub  q=0 | Yb=~p+ q
C: 0  1  1  0  0  1 | Yc=0<=> p=0 lub ~q=0 | Yc= p+~q
D: 0  0  1  1  0  1 | Yd=0<=> p=0 lub  q=0 | Yd= p+ q
   1  2  3  4  5  6   a       b        c     d   e  f

Z tabeli równań cząstkowych odczytujemy.
1.
Wyłącznie linię A ziemianie opisują logiką miękkich jedynek
Y=Ya
Po rozwinięciu mamy:
Y = p*q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> p=1 i q=1
2.
Pozostałą część tabeli zero-jedynkowej BCD ziemianie opisują w logice miękkich zer.
Y = Yb*Yc*Yd
po rozwinięciu mamy:
Y = (~p+q)*(p+~q)*(p+q)
co w logice miękkich zer oznacza:
Y=0 <=> (~p=0 lub q=0) i (p=0 lub ~q=0) i (p=0 lub q=0)

Matematycznie zachodzi tu oczywiście tożsamość matematyczna:
Y=p*q [=] Y=(~p+q)*(p+~q)*(p+q)
W ten oto błędny matematycznie sposób ziemianie pozbyli się logiki ujemnej (bo ~Y) w tabeli zero-jedynkowej ABCD123456!

Błędy matematyczne ziemskich matematyków są tu następujące:
1.
Mieszając logikę miękkich jedynek (1) i miękkich zer (2) w opisie dosłownie każdej tabeli zero-jedynkowej ziemianie pozbyli się logiki ujemnej … ale wyłącznie w stosunku do sygnału ~Y.
W logice „matematycznej” ziemian kolumnę ~Y możemy sobie wykopać w kosmos bowiem ziemianie nie widzą tej kolumny!
2.
Idąc za ciosem proponuję ziemianom wykopanie w kosmos pozostałych kolumn w logice ujemnej istniejących w tabeli zero-jedynkowej ABCD123456 tzn. ~p i ~q
Co wam wtedy drodzy ziemianie zostanie?
Oczywistym jest że gówno wam zostanie a nie poprawna logika matematyczna
cnd

Podsumowując:
Błąd czysto matematyczny w logice matematycznej ziemian polegający na wykopani w kosmos kolumny ~Y jest ewidentny i bezdyskusyjny
cnd
Innymi słowy:
Miejsce logiki „matematycznej” ziemian (w 100%!) jest w piekle, na wiecznych piekielnych mękach

Dowód głupoty ziemskich matematyków opisany wyżej widać choćby w tym linku:
[link widoczny dla zalogowanych]
cnd

Na mocy powyższego cytatu nie ma znaczenia czy według ciebie zachodzi święte równanie logiki matematycznej czy nie zachodzi.
Błąd czysto matematyczny w logice matematycznej ziemian jest ewidentny i bezdyskusyjny!
cnd

Dla ludzi normalnych (tzn. nie matematyków), w tym dla mnie (na szczęście nie jestem matematykiem) poniższa tożsamość ewidentnie zachodzi:
Logika matematyczna = algebra Kubusia = matematyka języka potocznego człowieka = logika 5-cio latków, pań przedszkolanek i gospodyń domowych

Zauważ, że w całej 12 letniej historii rozszyfrowywania algebry Kubusia operuję tylko i wyłącznie zdaniami z języka potocznego człowieka!
Nie zapisałem ani jednego zdania rodem z Klasycznym Rachunkiem Zdań czyli gówna w postaci np.
Jeśli 2+2=5 to jestem papieżem


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 8:00, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:54, 09 Paź 2018    Temat postu:

Cytat:
Mieszając logikę miękkich jedynek (1) i miękkich zer (2) w opisie dosłownie każdej tabeli zero-jedynkowej ziemianie pozbyli się logiki ujemnej … ale wyłącznie w stosunku do sygnału ~Y.

Taa. Zdania z języka potocznego. Chyba język potoczny też masz jakiś swój.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:27, 09 Paź 2018    Temat postu:

Kto wierzy we mnie będzie zbawiony!

fiklit napisał:
Cytat:
Mieszając logikę miękkich jedynek (1) i miękkich zer (2) w opisie dosłownie każdej tabeli zero-jedynkowej ziemianie pozbyli się logiki ujemnej … ale wyłącznie w stosunku do sygnału ~Y.

Taa. Zdania z języka potocznego. Chyba język potoczny też masz jakiś swój.

Fiklicie, niedawno aby udowodnić iż algebra Kubusia nie opisuje poprawnie języka potocznego sięgnąłeś po zdanie.
A.
Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem

Każdy Polak wie że Kopernik nie miał syna.
Ta wiedza determinuje fałszywość powyższego zdania na co koniec końców się zgodziłeś.
W algebrze Kubusia prawdziwe jest oczywiście zdanie:
Jeśli dowolny mężczyzna ma syna to jest ojcem
… ale to nie jest to samo co zdanie A przy znajomości faktu, iż Kopernik nie miał syna

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego wszyscy ziemscy matematycy by udowodnić „fałszywość” algebry Kubusia sięgają po tego typu zdania a nie zaczną od swojego podwórka KRZ czyli od analizy takiego zdania:
Jeśli 2+2=5 to jestem papieżem

Dlaczego nie ma analizy matematycznej tego typu zdań prawdziwych zdaniem KRZ w żadnym podręczniku matematyki I klasy LO?
Wstyd i hańba - ot co.

To mniej więcej tak jakby nauczyciel matematyki w szkole podstawowej powiedział:
Drogie dzieci nie będę was uczył tabliczki mnożenia do 100, zaczniemy od razu od liczenia całek.

Proponuję Fiklicie ziemskim matematykom przede wszystkim naukę logicznej tabliczki mnożenia do 100, czyli analizę zdań na poziomie 5-cio latka które ja analizuję od 12 lat „tysiącami”.
Dlaczego żaden ziemski matematyk nie powie:
O!
Tu i tu w swojej analizie matematycznej Rafale3006 masz błąd czysto matematyczny - dlatego algebra Kubusia jest matematycznie błędna.

Podsumowując:
Czy „tysiące” zdań z języka potocznego analizowanych przeze mnie matematycznie w ciągu ostatnich 12 lat w których to analizach żaden ziemski matematyk nie znalazł najmniejszego błędu czysto matematycznego nie są dowodem iż:
Algebra Kubusia = język potoczny człowieka
?

Ja zacząłem rozumieć logikę matematyczną już 12 lat temu dzięki zdaniu:
A.
Kto wierzy we mnie będzie Zbawiony

Dlatego proponuję ci błyskawiczną analizę tego zdania a ty wypunktuj w niej błędy czysto matematyczne czy też powiedz które ze zdań niżej nie jest zdaniem z języka potocznego człowieka.

Matematyczna definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N =1
Spełnienie warunku nagrody jest warunkiem wystarczającym => dla otrzymania nagrody
Prawo Kubusia wiążące warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym bez zamiany p i q:
W=>N = ~W~>~N - to jest prawo rachunku zero-jedynkowego!

Matematyczna definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K =1
Spełnienie warunku kary jest warunkiem koniecznym ~> do ukarania, ale nie wystarczającym => bowiem nadawca ma prawo darowania dowolnej kary zależnej od niego
Prawo Kubusia wiążące warunek konieczny ~> z warunkiem wystarczającym => bez zamiany p i q:
W~>K = ~W=>~K - to jest prawo rachunku zero-jedynkowego!
Z prawa Kubusia wynika że w groźbie nadawca ma prawo do darowania dowolnej kary zależnej od niego.
Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. (Łk 23, 43);

Uzbrojeni w te definicje jedziemy:
Chrystus:
A.
Kto wierzy we mnie będzie zbawiony
Ya = W=>Z =1
Na mocy definicji warunku wystarczającego => fałszem musi być kontrprzykład w postaci zdania B.
B.
Kto wierzy we mnie może ~~> nie zostać zbawiony
Yb = W~~>~Z = W*~Z = 1*1 =0
Nie jest możliwe (=0) aby wierzącego w Chrystusa człowieka, Chrystus posłał do piekła.
Tylko i wyłącznie w tym przypadku Chrystus jest kłamcą - a Bóg z definicji nie kłamie, w przeciwieństwie do ludzi którzy mając wolną wolę mogą kłamać do woli.

… a jeśli kto nie wierzy Panie?
Prawo Kubusia:
A: W=>Z = C: ~W~>~Z
Stąd:
C.
Kto nie wierzy we mnie nie zostanie zbawiony
Yc = ~W~>~Z =1
Brak wiary w Chrystusa jest warunkiem koniecznym trafienia do piekła (nie zbawiony) ale nie wystarczającym bowiem Chrystus ma prawo do darowania dowolnej kary zależnej od niego:
Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. (Łk 23, 43);
W zdaniu C zarówno człowiek, jak i Chrystus ma prawo do blefowania.
Chrystus zrobił to tak:
Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym
Dlaczego to jest blef?
Po pierwsze:
Im mocniejsza groźba tym większe prawdopodobieństwo iż człowiek tego grzechu nie popełni.
Ludzie bardzo często grożą z wielkim zapasem, także blefują - odbiorca nie wie czy to jest serio czy tylko blef, dlatego lepiej dla niego by nie spełnił warunku kary - i o to nadawcy groźby chodzi!
Nadawca, nawet jeśli w momencie wypowiadania groźby traktował ją w swoim małym rozumku jako blef, to finalnie może walić w przypadku spełnienia warunku kary i matematycznym kłamcą nie będzie!
Po drugie:
Nie wiadomo co to jest ten grzech przeciwko Duchowi Świętemu
Po trzecie:
Nawet gdy ktoś taki grzech popełni to Chrystus ma mocy prawa Kubusia obowiązującego zarówno jego jak i ziemian ma prawo do darowania dowolnego grzechu w tym osławionego „grzechu przeciwko Duchowi Świętemu”. Gdyby Chrystus nie miał takiego prawa to jego matematyczna wolna wola w postaci prawa Kubusia byłaby picem.
LUB
D.
Kto nie wierzy we mnie może ~~> zostać zbawiony
Yd = ~W~~>Z = W*~Z =1*1 =1
Na mocy definicji groźby jest taka możliwość:
Zarówno Chrystus, jak i człowiek, może darować dowolną karę zależną od nadawcy i niema szans zostać matematycznym kłamcą.
Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. (Łk 23, 43);

Zadnie D to piękny akt łaski w stosunku do ewidentnej groźby C - prawo do darowania dowolnej kary zależnej od nadawcy.
Ten akt łaski jest tożsamy matematycznie z aktem miłości w stosunku do obietnicy A - prawo do wręczenia nagrody (tu niebo) mimo że odbiorca nie spełnił warunku nagrody (nie wierzy w Chrystusa).

Na mocy zdania D Chrystus ma prawo wpuścić do nieba absolutnie wszystkich ludzi z Hitlerem na czele i matematycznym kłamcą nie będzie.
Ma prawo nie oznacza że musi - akurat Hitlerowi jakieś piekielne męki by się przydały, ale czy wieczne?

[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Nadzieją powszechnego zbawienia – nurt refleksji teologicznej, w katolicyzmie oraz prawosławiu, żywiący nadzieję na powszechne zjednoczenie wszystkich rozumnych istot z Bogiem.
W przeciwieństwie do apokatastazy nadzieja powszechnego zbawienia znajduje potwierdzenie w oficjalnym nauczaniu Kościoła, zarówno na poziomie teologii spekulatywnej, jak i w kościelnej liturgii. Mimo to jej właściwy kształt wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji. Jej przedstawicielami byli min. Ambroży z Mediolanu, a współcześnie: Karl Rahner, Hans Urs von Balthasar, a w Polsce Wacław Hryniewicz.


fiklit napisał:

Taa. Zdania z języka potocznego. Chyba język potoczny też masz jakiś swój.

Powiedz mi Fiklicie, które ze zdań ABCD w powyższej analizie nie jest zdaniem z języka potocznego człowieka?
Czy jesteś w stanie znaleźć najmniejszy błąd czysto matematyczny w powyższej analizie?
Jeśli tak to zacytuj to zdanie z komentarzem dlaczego twoim zdaniem jest matematycznie błędne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 9:59, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:26, 09 Paź 2018    Temat postu:

Cytat:
Ta wiedza determinuje fałszywość powyższego zdania na co koniec końców się zgodziłeś.

Czyżby?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:31, 09 Paź 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Ta wiedza determinuje fałszywość powyższego zdania na co koniec końców się zgodziłeś.

Czyżby?

Pośrednio się zgodziłeś czego dowód w cytacie niżej.
Załóżmy Fiklicie, że jesteś na stypie swojego przyjaciela który właśnie umarł, o którym wszyscy zaproszeni goście wiedzą, że był niepłodny.
Czy wypowiesz w obecności gości takie zdanie?
Jeśli nasz Jaś miał syna to był ojcem
Oczywiście nie powiesz, ale czy możesz wyjaśnić dlaczego nie powiesz?
Odpowiadam za ciebie:
Bo wypowiedziałeś zdanie fałszywe, fałszywe z powodu że wszyscy znają prawdę i wiedzą że to jest niemożliwe.

Równie dobrze mógłbyś powiedzieć:
Wczoraj wsadziłem rękę w płonące ognisko na 10min i dziś nie ma po tym zdarzeniu śladu.
Czy myślisz że ktokolwiek uzna to zdanie za prawdziwe?

Podobnie jeśli dwóch detektywów Idiota I irbisol ścigają nieznanego mordercę to logika matematyczna ma sens, mimo że przeszłość oznacza 100% determinizm (ktoś musiał zabić).
Jeśli jednak nasi dzielni detektywi znajdą mordercę, którym okazał się Fizyk i ten przyzna się do morderstwa, zostanie osądzony i prawomocnym wyrokiem skazany to powiedz mi Fiklicie:
Po co komu logika mająca doprowadzić do ujęcia znanego już detektywom mordercy którym okazał się Fizyk?
Czy na to pytanie możesz odpowiedzieć?
Całe dochodzenie dzielnych detektywów do prawdy jest w nie tak dawnej dyskusji na śfinii (nie chce mi się szukać).

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-600.html#404807
rafal3006 napisał:
fiklit napisał:
Pogadałem trochę z 7 ludźmi, którzy nie mieli logiki, ale maturę z polskiego zdali. Jest problem. Oni twardo stoją przy zdaniu, że jeśli nie wiemy czy Kopernik miał dzieci, to zdanie "Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe. I pozostanie nim niezależnie od tego czy dowiemy się że miał syna, że miał córkę, że był bezdzietny.

I ja niczego tu nie muszę udowadniać. Po prostu Cię informuję, że twój opis nieco rozjeżdża się z rzekomo opisywanym językiem. Zrób sobie z tym co chcesz, jak chcesz żeby Ci coś z tym wyjaśnić to pytaj. Ja nie zamierzam prowadzić z Tobą "debaty", bo tego nie potrafisz.

Zgoda w 100%
Dopóki nie wiesz czy Kopernik miał syna zdanie:
Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem
jest w algebrze Kubusia prawdziwe.
W historii dochodzenia do prawdy to zdanie pozostanie prawdziwe.
Jednak z chwilą gdy dowiedziałeś się że Kopernik nie miał syna, nie możesz już wypowiedzieć zdania prawdziwego:
Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem
bo z chwilą gdy poznałeś prawdę (Kopernik nie miał syna) zdanie wyżej jest fałszywe, co sam zresztą potwierdzasz w cytacie.

Tak więc wreszcie w tym temacie doszliśmy do porozumienia, mam nadzieję.

P.S.
Ogólnie jest tak że kto zna przyszłość ten ją determinuje.
Wierzący którzy wierzą że Bóg zna ich myśli z wyprzedzeniem, nie zdają sobie sprawy że w tym momencie są tylko marionetkami w rękach Boga zaś ich wolna wola, zatem kara i nagroda jest picem - była kiedyś dyskusja w tym temacie na sfinii.


Ostatni chyba post naszej dyskusji o Koperniku i jego synu był taki:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-675.html#405949
rafal3006 napisał:
fiklit napisał:
Czyli jednak "jeśli kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdą.
Bo prawdą jest, że "kopernik nie miał syna lub był ojcem".

Nie wiem skąd taki wniosek, nic takiego nie napisałem.

Jeśli znasz przeszłość to ją determinujesz.
czyli:
Jeśli wiesz że Kopernik nie miał dzieci to zdanie:
Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem
KS=>O =0
Bo znasz przeszłość, która determinujesz w chwili poznania prawdy.
Zdanie prawdziwe będzie tu brzmiało:
Kopernik nie miał syna i nie był ojcem
Y = K*~S*~O =1*1*1 =1

Jeśli nie znasz przeszłości to wszystko może się zdarzyć, bo nie znasz przeszłości.
Możesz też założyć że nie wiesz czy Kopernik miał syna, wtedy mamy analizę jak niżej.

Przeanalizujmy to zdanie bo jest ciekawe:
A.
Jeśli Kopernik miał syna to był Ojcem
S=>O =1
Posiadanie syna jest warunkiem wystarczającym => na to, by być ojcem
Posiadanie syna daje nam gwarancję matematyczną => bycia ojcem
W zbiorach będzie to tak:
O=[S+C]=1 - Kopernik który ma sya lub córkę (nie jest ojcem)
~O=[~S*~C] =1 - Kopernik który nie ma syna i nie ma córki (nie jest ojcem)
Dziedzina:
D=O+~O = [S+C+~S*~C]
Nasze zdanie A to:
A: S=>[S+C] =1
Doskonale widać że S jest podzbiorem [S+C]

Kontrprzykład do warunku wystarczającego => A (zdanie B) musi być fałszem
B.
Jeśli Kopernik miał syna to mógł ~~> nie być ojcem
S~~>~O = S*~O =1*1 =0
Czytamy:
Istnieje zbiór Kopernik który miał syna (S=1) i istnieje zbiór Kopernik który nie był ojcem (~O=1).
Zbiory S i ~O są rozłączne, stąd fałszywość zdania B
Dowód!
S~~>~O = S*~O = [S]*[~S*~C] =[] =0 - bo zbiory S i ~S są rozłączne
ok
Prawdziwość warunku wystarczającego=> A wymusza prawdziwość warunku koniecznego C na mocy prawa Kubusia.
Prawo Kubusia:
A: S=>O = C: ~S~>~O
C.
Jeśli Kopernik nie miał syna to mógł ~> nie być ojcem
~S~>~O =1
Brak syna jest warunkiem koniecznym ~> by nie być ojcem, ale nie wystarczającym => bo można mieć córkę
Dowód w zbiorach:
~S=[D-S] = [S+C+~S*~C - S] = [C+~S*~C]
~O = [D-O] = [S+C+~S*~C] -[S+C] = [~S*~C] =1
Istnieje człowiek (Kopernik) który nie miał syna (~S=1) i nie miał córki (~C=1)
Nasz zdanie C:
[C+~S*~C] ~> [~s*~C] =1 - relacja nadzbioru zachodzi.

Stąd mamy prawdziwość zdania D.
D.
Jeśli Kopernik nie miał syna to mógł ~~> być ojcem
~S~~>O = ~S*O = 1*1 =1 - gdy miał córkę

Doskonale widać że:
W zdaniu A mamy gwarancję matematyczną => - istotę każdej równoważności p<=>q i implikacji p|=>q
ALE!
W zdaniach C i D mamy najzwyklejsze rzucanie monetą, istotę każdej implikacji!
C.
Jeśli Kopernik nie miał syna to mógł ~> nie być ojcem (gdy nie miał też córki)
lub
D.
Jeśli Kopernik nie miał syna to mógł ~~> być ojcem (bo miał córkę)

Zastosujmy do zdania C prawo Tygryska wiążące warunek konieczny ~> z warunkiem wystarczającym => z zamianą p i q
p~>q = q=>p
stąd:
C: ~S~>~O = A1:~O=>~S
stąd:
A1.
Jeśli Mickiewicz nie był ojcem to na 100% nie miał syna
~O=>~S =1
Podstawiamy zbiory:
[~S*~C] => [C+~S*~C] =1
ok
Do zdania A1 możemy ponownie zastosować prawo Kubusia wiążące warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
A1: ~O=>~S = C1: O~>S
stąd:
C1.
Jeśli Mickiewicz był ojcem to mógł ~> mieć syna
O~>S =1
Podstawiamy zbiory:
O=[S+C] ~>S=[Syn]
ok
lub
D1.
Jeśli Mickiewicz był ojcem to mógł ~~> nie mieć syna
O~~>~S = O*~S = [S+C]*[C+~S*~C] =[C] =1 - mógł mieć córkę

Czy wszyscy widzą genialność algebry Kubusia = banalnej teorii zbiorów, naszej wspólnej teorii zbiorów!

Tej teorii:

Prawo Rekina:
Wszelkie prawa rachunku zero-jedynkowego to prawa naszej wspólnej teorii zbiorów:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-675.html#405775
rafal3006 napisał:
Algebra Kubusia = nasza wspólna teoria zbiorów!

Na gruncie teorii zbiorów algebra Kubusia ani na jotę nie wychodzi poza podstawowe definicje:
1.
Podzbioru =>

p=>q =1 - wtedy i tylko wtedy gdy p jest podzbiorem => q
Inaczej:
p=>q =0
2.
Nadzbioru ~>

p~>q =1 - wtedy i tylko wtedy gdy p jest nadzbiorem ~> q
Inaczej:
p~>q =0
3.
Definicja elementu wspólnego zbiorów ~~>:

p~~>q = p*q =1 - wtedy i tylko wtedy gdy zbiory p i q mają element wspólny
Inaczej:
p~~>q = p*q =[] =0 - zbiory p i q są rozłączne

Każdy ziemski matematyk który twierdzi, że nie mamy identycznych definicji na gruncie naszej wspólnej teorii zbiorów jak wyżej jest w potwornym błędzie bo ten fakt łato udowodnić.

Bardzo proszę dowody!
[link widoczny dla zalogowanych]ór
sjp napisał:

Podzbiór
część danego zbioru

[link widoczny dla zalogowanych]ór
sjp napisał:

Nadzbiór
w matematyce, dla danego zbioru: każdy zbiór zawierający wszystkie jego elementy

[link widoczny dla zalogowanych]
mathedu napisał:

Zbiory rozłączne
Zbiory, których iloczyn jest zbiorem pustym, nazywamy rozłącznymi.
A*B = []

Wyłącznie matematyczny matoł może z tego nie wywnioskować definicji elementu wspólnego zbiorów ~~>
cnd


Weźmy teraz zdanie bliźniacze, niby podobne, a jednak fundamentalnie inne.
A.
Jeśli Kopernik miał dzieci to na 100% => był ojcem
D=>O =1
Ale to temat na oddzielny post, choć myślę że po niniejszym poście powinniście sobie dać z tym radę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 12:32, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:42, 09 Paź 2018    Temat postu:

Gdzie tu widzisz, że się zgodziłem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3122
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 13:46, 09 Paź 2018    Temat postu:

Widzi co wytłuścił, a "I pozostanie nim niezależnie od tego czy dowiemy się że miał syna, że miał córkę, że był bezdzietny" nie umie zauważyć.
Wypiera ze swej percepcji.
To ciekawy przypadek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:20, 09 Paź 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Gdzie tu widzisz, że się zgodziłem?


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-600.html#404807
fiklit napisał:
Pogadałem trochę z 7 ludźmi, którzy nie mieli logiki, ale maturę z polskiego zdali. Jest problem. Oni twardo stoją przy zdaniu, że jeśli nie wiemy czy Kopernik miał dzieci, to zdanie "Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe.


Jak myślisz Fiklicie, czy wynik twojego testu byłby identyczny gdybyś pytał wyłącznie Polaków którzy doskonale wiedzą że Kopernik nie miał syna usuwając z pytania swoje abstrakcyjne założenie (abstrakcyjne dlatego że doskonale wiesz iż Kopernik nie miał syna)

Innymi słowy:
Jaki byłby wynik twojego testu po usunięciu abstrakcyjnego założenia czyli zadajesz Polakom takie pytanie.
Jak pan/pani uważa?
Czy zdanie:
"Jesli Kopernik miał syna o był ojcem"
Jest zdaniem prawdziwym, czy fałszywym.

Ja myślę, że przy tak sfomułowanym pytaniu 100% odpowiadających którzy znają prawdę powiedziłoby:
To zdnaie jest FAŁSZYWE.
Czy masz odmienne zdanie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 15:21, 09 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3122
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 17:18, 09 Paź 2018    Temat postu:

"(abstrakcyjne dlatego że doskonale wiesz iż Kopernik nie miał syna) "

Nie używaj wyrażeń, których nie znasz znaczenia...
Co ja gadam?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:13, 10 Paź 2018    Temat postu:

Pytałem, gdzie się zgodziłem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:46, 10 Paź 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Pytałem, gdzie się zgodziłem.


W moim poście niżej udzieliłem na to tytanie odpowiedzi.
Moim zdaniem (podkreślę: moim) zgodziłeś się że zdanie:
Jeśli Kopernik był ojcem to miał dzieci
ma sens i jest prawdziwe tylko i wyłącznie przy nieznanej przeszłości.
Tu jest identycznie jak ze ściganiem mordercy.
Logika matematyczna mająca doprowadzić do ujęcia mordercy ma sens tylko i wyłącznie do czasu gdy tego mordercę szukamy.
Oczywiście żadne zdanie „Jeśli p to q” z okresu gdy szukaliśmy mordercy nie stanie się fałszywe w momencie gdy go znajdziemy.
Innymi słowy:
Jeśli znamy mordercę to nie jest nam potrzebna żadna logika matematyczna mająca doprowadzić do jego złapania.
Zauważ, że przy znajomości faktów że Fizyk jest mordercą nikt nie powie:
Jeśli Fizyk nie jest mordercą to na 100% nie był w Warszawie
(morderstwa dokonano w Warszawie)
Powyższe zdanie ma sens i jest prawdziwe tylko wtedy, gdy NIE WIESZ czy Fizyk jest mordercą.

To jest w 100% zgodne z definicją logiki matematycznej z algebry Kubusia:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-w-definicjach,11451.html#399473
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

1.0 Algebra Kubusia w definicjach

Definicja algebry Kubusia:
Algebra Kubusia to badanie nieznanego, nieznanej przyszłości albo nieznanej przeszłości.
Przeszłość wbrew pozorom nie musi być znana np. poszukiwanie mordercy.
Jeśli znamy przeszłość to logika matematyczna jest zbędna, bo nie dowiemy się niczego więcej, ponad to, co wiemy.

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie relacji między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum człowieka.
Uniwersum człowieka to wszelkie pojęcia dla niego zrozumiałe.

Te dwie definicje w cytacie mówią w istocie o tym samym, o matematycznym badaniu NIEZNANEGO.
Przeszłość to w istocie świat w 100% zdeterminowany, co nie oznacza że w 100% znany - nigdy nie poznamy w 100% naszej przeszłości, znamy tylko najsłynniejszy fakty z historii ludzkości, z reguły mocno podkoloryzowane w stosunku do rzeczywistych faktów.

Zauważ, że definicję logiki matematycznej z cytatu zastosowałeś w praktyce w postaci frazy:
Fiklit napisał:

jeśli nie wiemy czy Kopernik miał dzieci, to …

Czyli zakładasz że nie wiemy czy Kopernik miał syna
Każdy człowiek doskonale wie co to jest założenie - tylko i wyłącznie dlatego otrzymałeś taką odpowiedź jaką chciałeś otrzymać, ja w tym przypadku odpowiedziałbym ci identycznie czego dowodem mój komentarz do twojego cytatu niżej.

Czy możesz sensownie zapisać swój cytat wycinając z niego powyższe założenie?
Twierdzę z całą mocą że nie możesz.

Zobacz co się stanie jak wytnę z twojego cytatu założenie iż nie wiemy czy Kopernik miał syna:
Rafal3006 napisał:
Pogadałem trochę z 7 ludźmi, którzy nie mieli logiki, ale maturę z polskiego zdali. Jest problem. Oni twardo stoją na stanowisku, że zdanie "Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe.

Czy jesteś pewien że człowiek który wie że Kopernik nie miał dzieci (zna fakty historyczne) uzna poniższe zdanie za prawdziwe?
„Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem”

Twój cytat w oryginale z moim komentarzem jest taki:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-600.html#404807
rafal3006 napisał:

fiklit napisał:
Pogadałem trochę z 7 ludźmi, którzy nie mieli logiki, ale maturę z polskiego zdali. Jest problem. Oni twardo stoją przy zdaniu, że jeśli nie wiemy czy Kopernik miał dzieci, to zdanie "Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe. I pozostanie nim niezależnie od tego czy dowiemy się że miał syna, że miał córkę, że był bezdzietny.

I ja niczego tu nie muszę udowadniać. Po prostu Cię informuję, że twój opis nieco rozjeżdża się z rzekomo opisywanym językiem. Zrób sobie z tym co chcesz, jak chcesz żeby Ci coś z tym wyjaśnić to pytaj. Ja nie zamierzam prowadzić z Tobą "debaty", bo tego nie potrafisz.

Zgoda w 100%
Dopóki nie wiesz czy Kopernik miał syna zdanie:
Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem
jest w algebrze Kubusia prawdziwe.
W historii dochodzenia do prawdy to zdanie pozostanie prawdziwe.
Jednak z chwilą gdy dowiedziałeś się że Kopernik nie miał syna, nie możesz już wypowiedzieć zdania prawdziwego:
Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem
bo z chwilą gdy poznałeś prawdę (Kopernik nie miał syna) zdanie wyżej jest fałszywe, co sam zresztą potwierdzasz w cytacie.

Tak więc wreszcie w tym temacie doszliśmy do porozumienia, mam nadzieję.

P.S.
Ogólnie jest tak że kto zna przyszłość ten ją determinuje.
Wierzący którzy wierzą że Bóg zna ich myśli z wyprzedzeniem, nie zdają sobie sprawy że w tym momencie są tylko marionetkami w rękach Boga zaś ich wolna wola, zatem kara i nagroda jest picem - była kiedyś dyskusja w tym temacie na sfinii.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 18:22, 10 Paź 2018, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:25, 10 Paź 2018    Temat postu:

Cytat:
W moim poście niżej udzieliłem na to tytanie odpowiedzi.
Moim zdaniem (podkreślę: moim) zgodziłeś się że zdanie:
Jeśli Kopernik był ojcem to miał dzieci
ma sens i jest prawdziwe tylko i wyłącznie przy nieznanej przeszłości.


Rozumiem, że poniższy fragment odczytałeś jako tę zgodę?
Cytat:
Pogadałem trochę z 7 ludźmi, którzy nie mieli logiki, ale maturę z polskiego zdali. Jest problem. Oni twardo stoją przy zdaniu, że jeśli nie wiemy czy Kopernik miał dzieci, to zdanie "Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe. I pozostanie nim niezależnie od tego czy dowiemy się że miał syna, że miał córkę, że był bezdzietny.


Tak?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Śro 18:26, 10 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:44, 10 Paź 2018    Temat postu:

fiklit napisał:

Rozumiem, że poniższy fragment odczytałeś jako tę zgodę?
Cytat:
Pogadałem trochę z 7 ludźmi, którzy nie mieli logiki, ale maturę z polskiego zdali. Jest problem. Oni twardo stoją przy zdaniu, że jeśli nie wiemy czy Kopernik miał dzieci, to zdanie "Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe. I pozostanie nim niezależnie od tego czy dowiemy się że miał syna, że miał córkę, że był bezdzietny.


Tak?

Z powyższym fragmentem ja się zgadzam w 100%, nie mam do niego zastrzeżeń.
Też bym ci odpowiedział że zdanie:
jeśli nie wiemy czy Kopernik miał dzieci, to zdanie "Jeśli Kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe.
Z dalszym twoim komentarzem też się w 100% zgadzam.

Problem w tym czy gołe zdanie bez twojego wytłuszczonegp założenia jest prawdziwe?
"Jesli Kopernik miał syna to był ojcem"

Czy myślisz że człowiek który zna fakty, wie że Kopernik nie miał syna, uzna powyższe GOŁE zdanie za prawdziwe?
Ja myślę że 100% ludzkości takie gołe zdanie, przy znajomości faktów, uzna za fałszywe.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 18:50, 10 Paź 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:32, 10 Paź 2018    Temat postu:

Czyli wg ciebie oba scenariusze są poprawne.
Scenariusz 1:
- wiemy, że Kopernik nie miał dzieci.
- słyszymy zdanie "jeśli kopernik maił syna to był ojcem"
- uznajemy je za fałszywe.
Scenarusz 2:
- nie wiemy czy Kopernik miał dzieci.
- słyszymy zdanie "jeśli kopernik maił syna to był ojcem"
- uznajemy je za prawdziwe.
- dowiadujemy się, że nie miał dzieci.
- uprzednio usłyszane zdanie dalej uznajemy za prawdziwe.

Tak?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3122
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 22:54, 10 Paź 2018    Temat postu:

A co ze zdaniem "Jeżeli ktokolwiek ma syna, to jest ojcem"?
Czy jest ono prawdziwe?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:24, 11 Paź 2018    Temat postu:

Logika matematyczna ziemskich matematyków = FAŁSZ!!
Dowód w niniejszym poście.

Niezbędna teoria dla zrozumienia niniejszego postu:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-w-definicjach,11451.html#399473
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

1.4 Logika zdań warunkowych

Definicja zdania warunkowego „Jeśli p to q”:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
Gdzie:
p - poprzednik (fragment zdania po „Jeśli ..”)
q - następnik (fragment zdania po „to ..”)

Cała logika matematyczna w obsłudze zdań warunkowych „Jeśli p to q” stoi na zaledwie trzech znaczkach =>, ~>, ~~>

Elementarne definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego =>
p~>q - definicja warunku koniecznego ~>
p~~>q - definicja elementu wspólnego zbiorów ~~> (w zdarzeniach: sytuacja możliwa)
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

1.4.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Inaczej: p=>q =0

Definicja warunku wystarczającego => w zdarzeniach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zajście zdarzenia p wymusza => zajście zdarzenia q
Inaczej: p=>q =0

1.4.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Inaczej: p~>q =0

Definicja warunku koniecznego ~> w zdarzeniach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zajście zdarzenia p jest konieczne ~> dla zajścia zdarzenia q
Inaczej: p~>q =0

1.4.3 Definicja elementu wspólnego zbiorów ~~> lub zdarzenia możliwego ~~>

Definicja elementu wspólnego ~~> zbiorów:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja elementu wspólnego zbiorów ~~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy iloczyn logiczny zbiorów p i q nie jest zbiorem pustym
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0 - zbiory p i q są rozłączne

Definicja zdarzenia możliwego ~~>
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja zdarzenia możliwego ~~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy możliwe jest jednoczesne zajście zdarzeń p i q
Inaczej:
p~~>q = p*q =1*1 =0 - gdy nie jest możliwe równoczesne zajście zdarzeń p i q


1.4.4 Definicja kontrprzykładu w zbiorach lub w zdarzeniach możliwych

Definicja kontrprzykładu w zbiorach:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane definicją elementu wspólnego zbiorów p~~>~q=p*~q
Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

Definicja kontrprzykładu w zdarzeniach:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane definicją zdarzenia możliwego p~~>~q=p*~q
Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)


1.5 Podstawowe prawa algebry Kubusia

1.5.1 Prawo Kobry

Prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q" przy argumentach w tej samej fazie (oba niezanegowane lub oba zanegowane) jest istnienie wspólnego elementu zbiorów ~~> (zdarzenia możliwego ~~>)
Uwaga:
Argumenty musza być w tej samej fazie bo:
Prawo rozpoznawalności pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenia (~p):
p<=>~p = (p=>~p)*(~p=>p)
Tu prawo Kobry jest fałszywe bo pojęcia (zbiory) p i ~p są rozłączne:
p~~>~p = p*~q = [] =0

1.7 Prawa rachunku zero-jedynkowego dla zdań warunkowych

Kod:

T1
Zero-jedynkowa definicja warunku wystarczającego =>:
   p  q p=>q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  1  1
D: 0  0  1
Definicja w równaniu algebry Boole’a:
p=>q = ~p+q

Kod:

T2
Zero-jedynkowa definicja warunku koniecznego ~>:
   p  q p~>q
A: 1  1  1
B: 1  0  1
C: 0  1  0
D: 0  0  1
Definicja w równaniu algebry Boole’a:
p~>q = p+~q


1.7.1 Matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~>

Matematyczne związki warunku wystarczającego => i koniecznego ~> w rachunku zero-jedynkowym są następujące.
Kod:

Tabela 1
Matematyczne związki definicji warunku wystarczającego =>
z warunkiem koniecznym ~> oraz spójnikami „lub”(+) i „i”(*)
   p  q ~p ~q p=>q ~p~>~q q~>p ~q=>~p p=>q=~p+q
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1
B: 1  0  0  1  =0    =0    =0    =0    =0
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1
D: 0  1  1  0  =1    =1    =1    =1    =1
                1     2     3     4     5

Tożsamość kolumn wynikowych 1=2=3=4=5 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
T1: 1: p=>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q~>p = 4: ~q=>~p [=] 5: p=>q=~p+q
Kod:

Tabela 2
Matematyczne związki definicji warunku koniecznego ~>
z warunkiem wystarczającym => oraz spójnikami „lub”(+) i „i”(*)
   p  q ~p ~q p~>q ~p=>~q q=>p ~q~>~p p~>q=p+~q
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1
B: 1  0  0  1  =1    =1    =1    =1    =1
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1
D: 0  1  1  0  =0    =0    =0    =0    =0
                1     2     3     4     5

Tożsamość kolumn wynikowych 1=2=3=4=5 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
T2: 1: p~>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q=>p = 4: ~q~>~p [=] 5: p~>q=p+~q

Matematyczne związki warunku wystarczającego => z koniecznego ~>:
T1: 1: p=>q = 2: ~p~>~q [=] 3: q~>p = 4: ~q=>~p [=] 5: p=>q=~p+q
Matematyczne związki warunku koniecznego ~> i wystarczającego =>:
T2: 1: p~>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q=>p = 4: ~q~>~p [=] 5: p~>q=p+~q
Matematycznie zachodzi:
T1: p=>q = ~p+q ## T2: p~>q = p+~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Definicja znaczka różne na mocy definicji ##:
Dwie funkcje logiczne są różne na mocy definicji ## jeśli nie istnieją przekształcenia czysto matematyczne oparte o prawa rachunku zero-jedynkowego przekształcające jedną funkcję logiczną w drugą.

1.7.2 Prawa Kubusia

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

1.7.3 Prawa Tygryska

Prawa Tygryska:
Prawa Tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p

1.7.4 Prawo Kangura:
Każde pojęcie (zbiór) jest tożsame z samym sobą

Dowód prawa Kangura:
Każde pojęcie jest podzbiorem => siebie samego
Każde pojęcie jest nadzbiorem ~> siebie samego
Stąd:
p=p = p<=>p = (p=>p)*(p~>p) =1*1 =1
cnd


fiklit napisał:

Czyli wg ciebie oba scenariusze są poprawne.
Scenariusz 1:
- wiemy, że Kopernik nie miał dzieci.
- słyszymy zdanie "jeśli kopernik maił syna to był ojcem"
- uznajemy je za fałszywe.
Scenarusz 2:
- nie wiemy czy Kopernik miał dzieci.
- słyszymy zdanie "jeśli kopernik maił syna to był ojcem"
- uznajemy je za prawdziwe.
- dowiadujemy się, że nie miał dzieci.
- uprzednio usłyszane zdanie dalej uznajemy za prawdziwe.

Tak?

Dzięki Fiklicie!

Scenariusz 1:
Tak
Scenariusz 2:
Tak
Usłyszane uprzednio zdanie dalej jest prawdziwe, bowiem ono jest prawdziwe przy założeniu że nie wiemy czy Kopernik miał dziecko. W momencie wypowiadania tego zdania nie wiedzieliśmy czy Kopernik miał dziecko, dlatego to zdanie jest prawdziwe nawet po poznaniu prawdy bowiem ważny jest moment wypowiedzenia tego zdania (wtedy nie znaliśmy prawdy).
ALE!
Jeśli znamy prawdę, czyli wiemy że Kopernik nie miał dziecka, to od momentu poznania tej prawdy każde nowo wypowiedziane zdanie:
„Jeśli Kopernik miał dziecko to był ojcem”
Jest zdaniem fałszywym.
Ciągle powołujesz się Fiklicie na statystyki, zapytaj więc osoby które znają prawdę iż Kopernik nie miał dziecka czy prawdziwe jest zdanie niżej:
„Jeśli Kopernik miał dziecko to był ojcem”
W tym zdaniu warunkowym „Jeśli p to q” znajomość faktu iż poprzednik jest fałszem determinuje fałszywość całego zdania bez względu na zawartość następnika.

Dowód czysto matematyczny to prawo Kobry.
Prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” o tej samej polaryzacji poprzednika i następnika jest prawdziwość tego zdania kodowana elementem wspólnym zbiorów ~~> (zdarzeniem możliwym ~~>)

Prawo Kobry w przełożeniu na nasze zdanie brzmi:
Jeśli Kopernik miał dziecko to mógł ~~> być ojcem
KMD~~>O = KMD*O = []*O =[] =0
Bowiem wiemy że fałszywy jest poprzednik:
Kopernik miał dziecko
KMD =[] =0
cnd

Ta wstawka o tej samej polaryzacji jest tu konieczna ze wzglądu na prawo rozpoznawalności pojęcia p omówione w dalszej części postu.

Rozważmy zdanie o Koperniku i jego dziecku w postaci ogólnej
A
Jeśli ktoś ma dziecko to jest ojcem
To zdanie jest prawdziwe, bo każdy kto ma dziecko jest ojcem i odwrotnie, czyli zdanie A jest warunkiem wystarczającym => wchodzącym w skład równoważności:
Ktoś ma dziecko wtedy i tylko wtedy gdy jest ojcem
D<=>O = A: (D=>O)* C: (O=>D) = 1*1 =1
A.
Jeśli ktoś ma dziecko to na 100% jest ojcem
D=>O =1
C.
Jeśli ktoś jest ojcem to na 100% ma dziecko
O=>D =1

Uwaga:
Prawo Tygryska jest prawem rachunku zero-jedynkowego co dowodziłem tu milion razy - patrz początek tego postu (pkt. 1.7)
Wynika z tego ze prawo Tygryska to matematyka ścisła!

Prawo Tygryska wiążące warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~>:
p=>q = q~>p
Stąd mamy równoważność tożsamą:
D<=>O = A: (D=>O)* C: (D~>O)
Czytamy:
Do tego by być ojcem potrzeba ~> i wystarcza => by mieć dziecko
Każda równoważność jest prawdziwa od minus do plus nieskończoności.

Zauważmy, że mamy tu przypadek charakterystyczny dla równoważności, czyli dwa zdania brzmiące identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka nie są matematycznie tożsame.

Dowód:
A.
Jeśli ktoś ma dziecko to na 100% jest ojcem
D=>O =1
Posiadanie dziecka jest warunkiem wystarczającym => aby być ojcem
C.
Jeśli ktoś ma dziecko to na 100% jest ojcem
D~>O =1
Posiadanie dziecka jest warunkiem koniecznym ~> aby być ojcem

Definicja równoważności:
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku.
p=>q =1
p~>q =1
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

Nasz przykład:
D<=>O = A: (D=>O)* C: (D~>O) =1*1 =1
Oczywistym jest że wykluczona jest tożsamość matematyczna zdań:
A: (D=>O) = C: (D~>O) = FAŁSZ!
mimo iż brzmią one identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.

Ten przypadek roznosi w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemskich matematyków którzy FUNDAMENT logiki matematycznej mają inny.

Fundament ziemskiej logiki „matematycznej” jest taki:
U ziemskich matematyków dwa zdania brzmiące identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka są matematycznie tożsame.

Oczywistym jest że ten fundament jest FAŁSZYWY bo sprzeczny z prawami logiki matematycznej obowiązującej w naszym Wszechświecie, co ciut wyżej udowodniono!

Powtórzmy podstawową definicję równoważności:
Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku.
p=>q =1
p~>q =1
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

Ta definicja równoważności jest powszechnie znana absolutnie wszystkim ziemianom z matematykami włącznie (sic!) - ci ostatni nie znają po prostu poprawnej definicji ani warunku wystarczającego =>, ani też warunku koniecznego ~>.

Dowód iż ta równoważność jest powszechnie znana.
Kilkamy na googlach:
„potrzeba i wystarcza”
Wyników: 18 500
Klikamy na googlach:
„koniecznym i wystarczającym”
Wyników: 11 100
Pierwszy z brzegu cytat:
Podzielność liczby całkowitej przez 2 i przez 3 jest warunkiem koniecznym ~> i wystarczającym => podzielności tej liczby przez 6
P2*P3<=>P6
Dowód:
Pewne jest że:
P2*P3=P6
Dowód na pierwszych elementach:
P2=[2,4,6,8,10,12,14,16,18 ..]
P3=[3,6,9,12,15,18..]
P2*P3 = [6,12,18 ..] = P6
Oczywistym jest że każda tożsamość pojęć (zbiorów) to na 100% równoważność.

Odwrotnie nie zachodzi bo prawo rozpoznawalności pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie (~p)
p<=>~p = (p=>~p)*(~p=>p) =1*1 =1
Oczywistym jest że ta równoważność jest prawdziwa ale nie zachodzi tu tożsamość pojęć (zbiorów):
Prawo Kobry:
p~~>~p = p*~p =[] =0

Na tym przykładzie widać, jak potwornie nędzna jest logika matematyczna ziemskich matematyków!

Matematycznie zachodzi tożsamość:
Logika matematyczna ziemskich matematyków = FAŁSZ!

Co dowiedziono w niniejszy poście.

P.S.
idiota napisał:
A co ze zdaniem "Jeżeli ktokolwiek ma syna, to jest ojcem"?
Czy jest ono prawdziwe?

Odpowiedź masz wyżej Idioto.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 6:35, 11 Paź 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:29, 11 Paź 2018    Temat postu:

Scenarusz 2A:
* nie wiemy czy Kopernik miał dzieci.
1: czy "jeśli kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe?
2: tak jest prawdziwe
1: informuję cię, że Kopernik nie miał dzieci.
1: czy "jeśli kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe?
2: czy mógłbyś powtórzyć to pierwsze pytanie? bo nie pamiętam jak brzmiało, ale jeśli to to samo zdanie to odpowiadam, że prawda, ale jesli tamto było trochę inne, to to teraz jest fałszywe.

Tak?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:58, 11 Paź 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Scenarusz 2A:
* nie wiemy czy Kopernik miał dzieci.
1: czy "jeśli kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe?
2: tak jest prawdziwe
1: informuję cię, że Kopernik nie miał dzieci.
1: czy "jeśli kopernik miał syna to był ojcem" jest prawdziwe?
2: czy mógłbyś powtórzyć to pierwsze pytanie? bo nie pamiętam jak brzmiało, ale jeśli to to samo zdanie to odpowiadam, że prawda, ale jesli tamto było trochę inne, to to teraz jest fałszywe.

Tak?

Poprawna ankieta w tym temacie powinna brzmieć tak.

Pytanie 1.
Jeśli nie wiemy iż Kopernik miał dziecko to czy prawdziwe jest zdanie:
Innymi słowy (dla tych co wiedzą iż Kopernik nie miał dziecka):
Jeśli założymy iż nie wiemy czy Kopernik miał dziecko to czy prawdziwe jest zdanie:
Jeśli Kopernik miał dziecko to był ojcem

Odpowiedź Rafała3006:
Tak, bo:
W matematyce założyć można cokolwiek
Przy założeniu iż nie wiemy czy Kopernik miał dziecko to zdanie jest prawdziwe.
Bez znaczenia jest tu fakt, że Rafal3006 wie że Kopernik nie miał dzieci.

Pytanie 2.
Wiemy że Kopernik nie miał dziecka, czy prawdziwe jest zdanie:
Jeśli Kopernik miał dziecko to był ojcem

Odpowiedź Rafala3006:
Nie, bo:
To zdanie jest fałszywe bo poprzednik jest fałszywy - prawda jest taka że Kopernik nie miał dziecka.

Dowód czysto matematyczny to prawo Kobry (patrz poprzedni post):
Prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” o tej samej polaryzacji poprzednika i następnika jest prawdziwość tego zdania kodowana elementem wspólnym zbiorów ~~> (zdarzeniem możliwym ~~>)

Prawo Kobry w przełożeniu na nasze zdanie brzmi:
Jeśli Kopernik miał dziecko to mógł ~~> być ojcem
KMD~~>O = KMD*O = []*O =[] =0
Bowiem wiemy że fałszywy jest poprzednik:
Kopernik miał dziecko
KMD =[] =0
cnd


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 9:04, 11 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3372
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:30, 11 Paź 2018    Temat postu:

Ale co nie mogę najpierw zapytać bez informacji o dzietności Kopernika, potem poinformować i zapytać jeszcze raz?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 20113
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:47, 11 Paź 2018    Temat postu:

fiklit napisał:
Ale co nie mogę najpierw zapytać bez informacji o dzietności Kopernika, potem poinformować i zapytać jeszcze raz?

Zauważ, że w pytaniu 1 wyżej jest bez znaczenia czy wiem iż Kopernik nie miał dzieci czy nie wiem, bowiem matematycznie założyć możemy co nam się podoba.

Bez informacji o dzietności Kopernika ankieta brzmiała by tak:

Ankieta 3
Czy pan/pani uważa poniższe zdanie za prawdziwe/fałszywe:
Jeśli Kopernik miał dziecko to był ojcem

Każdy mieszkaniec naszej planety (o ile jest jako tako wykształcony) wie kim był Kopernik.
... ale czy przysłowiowy Amerykanin wie że Kopernik nie miał dzieci?
Nie wie, dlatego on oznaczy to zdanie jako prawdziwe.

Jest w sumie mała grupka ludzi (możliwe że sami Polacy) którzy wiedzą iż prawda jest taka, że Kopernik nie miał dziecka.

Ta grupa ludzi na ankietę 3 odpowie:
Zdanie:
Jeśli Kopernik miał dziecko to był ojcem
... jest fałszywe bo w rzeczywistości Kopernik nie miał dziecka.
Poprzednik jest tu fałszywy co wymusza fałszywość całego zdania.
Dowód w poprzednim poście.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 10:00, 11 Paź 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin