Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Paradoks warunku wystarczającego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:10, 30 Mar 2018    Temat postu:

Niezbędna teoria dla zrozumienia niniejszego postu:
Algebra Kubusia w definicjach napisał:

1.0 Definicje i prawa algebry Kubusia

Definicja algebry Kubusia:
Algebra Kubusia to matematyczny opis języka potocznego człowieka, języka 5-cio latków, pań przedszkolanek, gospodyń domowych i humanistów.

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to badanie relacji między dowolnymi pojęciami z obszaru Uniwersum człowieka.
Uniwersum człowieka to wszelkie pojęcia dla niego zrozumiałe.

1.1 Definicje algebry Boole’a

Algebra Boole’a to tylko i wyłącznie 5 znaczków plus rachunek zero-jedynkowy z którego wynikają wszelkie prawa logiki matematycznej.
Znaczki rozpoznawalne w algebrze Boole’a to:
{0,1} - dwa wyróżnione elementy (w logice matematycznej cyfry 0 i 1)
(~) - negacja, słówko NIE (przeczenie)
„i”(*) - spójnik „i” z języka potocznego człowieka
„lub”(+) - spójnik „lub” z języka potocznego człowieka

1.1.1 Definicje znaczków ## i #

Definicja znaczka różne na mocy definicji ##:
Dwie funkcje logiczne Y są różne na mocy definicji jeśli nie istnieją przekształcenia czysto matematyczne oparte o prawa algebry Boole’a przekształcające jedną funkcję logiczną w drugą.

Przykład:
Y=p*q ## Y=p+q

Definicja znaczka #:
Funkcje logiczne Y są różne w znaczeniu znaczka # wtedy i tylko wtedy jedna strona znaczka # jest negacją drugiej strony

Przykład:
Y=p+q # ~Y=~p*~q

Definicja dziedziny równania algebry Boole’a:
Dziedziną równania algebry Boole’a o n zmiennych binarnych jest suma logiczna funkcji w logice dodatniej (bo Y) i ujemnej (bo ~Y)
Y+~Y=1
Y*~Y=0

Przykład:
Y=p+q # ~Y=~p*~q
Y+~Y = p+q + ~p*~q = (p+q) + ~(p+q) =D =1

1.1.2 Prawo Kłapouchego

Prawo Kłapouchego:
Dowolną tabelę zero-jedynkową Y wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+), w tym operatory logiczne, definiuje układ równań logicznych Y i ~Y:
1: Y=f(p,q)
2: ~Y=~f(p,q)


1.2 Definicje elementarne algebry Kubusia

Definicja zdania warunkowego „Jeśli p to q”:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
Gdzie:
p - poprzednik (fragment zdania po „Jeśli ..”)
q - następnik (fragment zdania po „to ..”)

Cała logika matematyczna w obsłudze zdań warunkowych „Jeśli p to q” stoi na zaledwie trzech znaczkach =>, ~>, ~~>

Elementarne definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

1.2.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Inaczej: p=>q =0

1.2.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Inaczej: p~>q =0

1.2.3 Definicja kwantyfikatora małego ~~>

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja kwantyfikatora jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory p i q mają co najmniej jeden element wspólny.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0


1.3 Podstawowe definicje i prawa algebry Kubusia

1.3.1 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

1.3.2 Prawo Kobry i prawo rozpoznawalności pojęcia p

Prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q" przy argumentach w tej samej fazie (oba niezanegowane lub oba zanegowane) jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>.
Dlaczego argumenty muszą być w tej samej fazie?

Prawo rozpoznawalności dowolnego pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie ~p
p<=>~p=(p=>~p)*(~p=>p) =1*1 =1
Warunek wystarczający p=>~p zachodzi (=1) ale z definicji nie ma elementu wspólnego pojęć p i ~p.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie p (p=1) to na 100% wiem co znaczy pojęcie ~p
p=>~p=1

Dowód abstrakcyjny:
Wyobraźmy sobie że żyjemy we Wszechświecie o idealnej temperaturze
t=constans
W takim Wszechświecie pojęcia ciepło (C=1) i nie ciepło (~C=1) nie istnieją, bo nie możemy zmierzyć choćby najmniejszej różnicy temperatur.

1.3.3 Prawo Pytona

Prawo Pytona:
Zdanie twierdzące prawdziwe to skrócona forma zapisu warunku wystarczającego => prawdziwego zachodzącego w zdaniu warunkowym „Jeśli p to q”.

1.3.4 Prawa Papugi

I Prawo Papugi
Jedyną funkcją logiczną wyrażoną spójnikami „i”(*) i „lub”(+) rozumianą w języku potocznym człowieka jest funkcja alternatywno-koniunkcyjna.
Funkcja koniunkcyjno-alternatywna jest niezrozumiała dla każdego człowieka, zatem jest sprzeczna z jego naturalną logiką matematyczną.

II prawo Papugi
Do obsługi języka potocznego pasują prawa:
Prawo iloczynu logicznego warunków wystarczających =>:
(p=>r)*(p=>r) = (p+q)=>r
Prawo iloczynu logicznego warunków koniecznych ~>:
(r~>p)*(r~>q) = r~>(p+q)

Do obsługi języka potocznego nie pasują prawa (są fałszywe):
Prawo sumy logicznej warunków wystarczających =>:
(p=>r) + (q=>r) = (p*q)=>r =0
Prawo sumy logicznej warunków koniecznych ~>:
(r~>p)+(r~>q) = r~>(p*q) =0
Na mocy II prawa Papugi wywalamy w kosmos prawo sumy warunków wystarczających => i prawo sumy warunków koniecznych ~>.

III prawo Papugi
Do obsługi języka potocznego idealnie pasują prawa przechodniości warunków wystarczających => i koniecznych ~> o definicji z algebry Kubusia.

Prawo przechodniości warunków wystarczających =>:
(p=>q)*(q=>r) => (p=>r)
Prawo przechodniości warunków koniecznych ~>:
(r~>q)*(q~>p) => (r~>p)
Prawo przechodniości w logice zwanej Klasyczny Rachunek Zdań jest sprzeczne z naturalną logiką matematyczną człowieka.

1.4 Definicje operatorów logicznych w algebrze Kubusia

1.4.1 Definicja implikacji prostej p|=>q
Implikacja prosta p|=>q to spełnienie wyłącznie warunku wystarczającego => między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku:
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>
Definicja implikacji prostej p|=>q w równaniu logicznym:
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) = 1*~(0) =1*1 =1

1.4.2 Definicja implikacji odwrotnej p|~>q
Implikacja odwrotna p|~>q to spełnienie wyłącznie warunku koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w równaniu logicznym:
p|~>q = (p~>q)*~(p=>q) = 1*~(0) = 1*1 =1

1.4.3 Definicja równoważności p<=>q
Równoważność p<=>q to jednoczesne zachodzenie zarówno warunku wystarczającego => jak i koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
Definicja równoważności p<=>q w równaniu logicznym:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

1.4.4 Definicja operatora chaosu p|~~>q
Operator chaosu p|~~>q to pokazanie jednego elementu wspólnego zbiorów p i q oraz nie zachodzenie ani warunku wystarczającego => ani tez koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p~~>q =1 - istnieje (=1) element wspólny
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>


1.5 Prawa rachunku zero-jedynkowego

1.5.1 Prawa Prosiaczka

I Prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice dodatniej (bo p) jest tożsama z fałszem (=0) w logice ujemnej (bo ~p)
(p=1)=(~p=0)
Przykład:
Prawdą jest (=1) że byłem w kinie (K) = Fałszem jest (=0) że nie byłem w kinie (~K)

II Prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice ujemnej (bo ~p) jest tożsama z prawdą (=1) w logice dodatniej (bo p)
(~p=1)=(p=0)
Przykład:
Prawdą jest (=1) że nie byłem w kinie (~K) = Fałszem jest (=0) że byłem w kinie (K)

Prawa Prosiaczka umożliwiają przejście z dowolnej tabeli zero-jedynkowej do równań algebry Boole’a Y i ~Y opisujących tą tabelę (i odwrotnie)

1.5.2 Prawa Kubusia

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

1.5.3 Prawa Tygryska

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p

Uwaga:
W prawie Tygryska, wyłącznie w obietnicach (warunek wystarczający =>) i groźbach (warunek konieczny ~>) czas przyszły transformuje się do czasu przeszłego

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona na mocy definicji, tu nic nie musimy udowadniać.
Spełnienie warunku nagrody jest warunkiem wystarczającym => do otrzymania nagrody z powodu że spełniony został ten konkretny warunek otrzymania nagrody (W).
Prawo Kubusia:
W=>N = ~W~>~N
Brak spełnienia warunku nagrody ~W jest warunkiem koniecznym ~> dla nie otrzymania nagrody ~N
Jeśli odbiorca nie spełni warunku nagrody ~W to nadawca może ~> nie dać nagrody ~N, lub może ~~> dać nagrodę N (akt miłości) i nie ma szans na zostanie matematycznym kłamcą

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona na mocy definicji, tu nic nie musimy udowadniać.
Spełnienie warunku kary (W) jest warunkiem koniecznym ~> wykonania kary (K), ale nie wystarczającym, bowiem nadawca może darować dowolną karę zależną od niego (akt łaski)
Gwarancja matematyczna => w groźbie wynika z prawa Kubusia:
W~>K = ~W=>~K
Brak spełnienia warunku kary (~W) jest warunkiem wystarczającym => do nie karania (~K) z powodu że odbiorca nie spełnił tego, konkretnego warunku kary. Z innych powodów można karać.

1.5.4 Matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~>

Matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~> wynikają z praw Kubusia i praw Tygryska.

Matematyczne związki warunku wystarczającego => z koniecznego ~>:
A: 1: p=>q = 2: ~p~>~q [=] 3: q~>p = 4: ~q=>~p [=] ~p+q
Matematyczne związki warunku koniecznego ~> i wystarczającego =>:
B: 1: p~>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q=>p = 4: ~q~>~p [=] p+~q
Matematycznie zachodzi:
A: p=>q = ~p+q ## B: p~>q = p+~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Czyli:
Nie istnieje prawo logiki matematycznej przy pomocy którego jakiś człon z tożsamości A stałby się tożsamy z którymkolwiek członem w tożsamości B. Gdyby tak się stało to logika matematyczna leży w gruzach.
Dowód:
Podstawowa definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)
Na mocy banalnego podstawienia uzyskujemy 16 tożsamych definicji równoważności, w tym definicję doskonale znaną ziemskim matematykom:
p<=>q =(p=>q)*(q=>p)
Zauważmy, że gdyby istniało prawo logiki matematycznej w którym jakiś człon z tożsamości A stałby się tożsamy z którymkolwiek członem w tożsamości B, to wtedy definicja równoważności leży w gruzach, bo mielibyśmy:
p<=>q = q=>p - założenie
Teza:
p<=>q=p*q+~p*~q [=] q=>p =~q+p - sprzeczność czysto matematyczna!

1.5.5 Prawo Kangura:
Każde pojęcie jest tożsame z samym sobą

Dowód prawa Kangura:
Każde pojęcie jest podzbiorem => siebie samego
Każde pojęcie jest nadzbiorem ~> siebie samego
Stąd:
p<=>p = (p=>p)*(p~>p) =1*1 =1
cnd


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 10:21, 05 Wrz 2018, w całości zmieniany 21 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:50, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Najważniejsze definicje w algebrze Kubusia!

4.0 Podstawowe definicje w algebrze Kubusia

Podstawowe definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

4.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Inaczej: p=>q =0

4.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Inaczej: p~>q =0

4.3 Definicja kwantyfikatora małego ~~>

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja kwantyfikatora jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory p i q mają co najmniej jeden element wspólny.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0

4.3.1 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p

6.1 Operator implikacji prostej p|=>q

Definicja implikacji prostej p|=>q w zbiorach:
Zbiór p jest podzbiorem zbioru q i nie jest tożsamy ze zbiorem q
p|=>q = (p=>q)*~[p=q]


I.
Definicja implikacji prostej p|=>q w spójnikach => i ~>:

Implikacja prosta p|=>q to zachodzenie wyłącznie warunku wystarczającego => między tymi samymi punktami
p=>q =1
p~>q =0
Stąd mamy:
Definicja implikacji prostej p|=>q w warunkach wystarczającym => i koniecznym ~>:
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) = 1*~(0) = 1*1 =1

Kod:

T1
Definicja symboliczna implikacji prostej p|=>q
A: p=> q =[ p* q= p]=1 - bo zbiór p jest podzbiorem => q
B: p~~>~q=[ p*~q   ]=0 - bo zbiór p jest rozłączny ze zbiorem ~q
C:~p~>~q =[~p*~q=~q]=1 - bo zbiór ~p jest nadzbiorem ~> zbioru ~q
D:~p~~>q =[~p* q   ]=1 - bo zbiór ~p ma część wspólną ze zbiorem q
   1   2    3  4  5  6



6.2 Operator implikacji odwrotnej p|~>q

Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w zbiorach:
Zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q i nie jest tożsamy ze zbiorem q
p|~>q = (p~>q)*~[p=q]


II.
Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w spójnikach ~> i =>:

Implikacja odwrotna p|~>q to zachodzenie wyłącznie warunku koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p~>q =1
p=>q =0
Stąd mamy:
Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w warunkach koniecznym ~> i wystarczającym =>:
p|~>q = (p~>q)*~(p=>q) = 1*~(0) = 1*1 =1

Kod:

T1
Definicja symboliczna implikacji odwrotnej p|~>q
A: p~> q =[ p* q= q]=1 - bo zbiór p jest nadzbiorem ~> q
B: p~~>~q=[ p*~q   ]=1 - bo zbiór p ma część wspólną ze zbiorem ~q
C:~p=>~q =[~p*~q=~q]=1 - bo zbiór ~p jest podzbiorem => zbioru ~q
D:~p~~>q =[~p* q   ]=0 - bo zbiór ~p jest rozłączny ze zbiorem q
   1   2    3  4  5  6


6.3 Operator równoważności <=>

Definicja operatora równoważności p<=>q w zbiorach:
Zbiór p jest podzbiorem zbioru q i jest tożsamy ze zbiorem q
p|=>q = (p=>q)*[p=q]


III.
Definicja równoważności p<=>q w spójnikach => i ~>:

Równoważność to jednoczesne zachodzenie warunku wystarczającego => i koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p=>q =1
p~>q =1
Stąd mamy:
Definicja równoważności p<=>q w warunkach wystarczającym => i koniecznym ~>:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

Kod:

T1
Definicja symboliczna równoważności p<=>q
A: p=> q =[ p* q= p]=1 - bo zbiór p jest podzbiorem => q
B: p~~>~q=[ p*~q   ]=0 - bo zbiór p jest rozłączny ze zbiorem ~q
C:~p=>~q =[~p*~q=~p]=1 - bo zbiór ~p jest podzbiorem => zbioru ~q
D:~p~~>q =[~p* q   ]=0 - bo zbiór ~p jest rozłączny ze zbiorem q


6.4 Operator chaosu p|~~>q

Definicja operatora chaosu |~~> w zbiorach:
Zbiory p i q mają część wspólną i żaden z nich nie zawiera się w drugim
p|~~>q = (p~~>q)*~(p=>q)*~(q=>p) = 1*~(0)*~(0) = 1*1*1 =1
Gdzie:
p~~>q = p*q =1 - istnieje część wspólna zbiorów p i q
p=>q =0 - zbiór p nie jest podzbiorem => zbioru q
q=>p =0 - zbiór q nie jest podzbiorem => zbioru p



IV.
Definicja operatora chaosu p|~~>q w spójnikach => i ~>:

Operator chaosu p|~~>q to brak zachodzenia zarówno warunku wystarczającego => jak i koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p=>q =0
p~>q =0
Stąd mamy:
Definicja operatora chaosu p|~~>q w warunku wystarczającym => i koniecznym ~>
p|~~>q = ~(p=>q)*~(p~>q) = ~(0)*~(0) = 1*1 =1

Kod:

Definicja symboliczna operatora chaosu p|~~>q w zbiorach:
A: p~~> q =[ p* q] =1 - zbiory p i q mają część wspólną
B: p~~>~q =[ p*~q] =1 - zbiory p i ~q mają część wspólną
C:~p~~> q =[~p* q] =1 - zbiory ~p i q mają część wspólną
D:~p~~>~q =[~p*~q] =1 - zbiory ~p i ~q mają część wspólną


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 9:06, 08 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:43, 12 Kwi 2018    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/p-1-i-q-1-ale-p-q-0,10575-1125.html#374469

Nową matematykę daję wam!
Kubuś

[link widoczny dla zalogowanych]
silicium2002 napisał:
To nie ma sensu. Czy ktoś czytał co za brednie powypisywał na tym forum do którego podał linki.
Równie dobrze możemy założyć że 2 # 2 i zacząć pisać nową matematykę.

I.
Prawo Pytona:

Każde pojęcie jest tożsame z samym sobą

Dowód prawa Pytona:
Każde pojęcie jest podzbiorem => siebie samego
Każde pojęcie jest nadzbiorem ~> siebie samego
Stąd:
p<=>p = (p=>p)*(p~>p) =1*1 =1

Pojęcie podzbioru i nadzbioru jest bezdyskusyjnie wspólne w algebrze Kubusia i logice matematycznej ziemian.
Jakie zatem szanse mają ziemscy matematycy na odrzucenie algebry Kubusia?
Żadne!

Jak kto obali to kasuję AK.
Do dzieła Irbisolu, Idioto i Fizyku

Definicja równoważności znana wszystkim humanistom - ziemskim matematykom także, tylko ci o tym nie wiedzą:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)
Do tego aby zaszło q jest konieczne ~> i wystarczające => aby zaszło p.

Dowód z Wikipedii!
Klikamy na googlach:
"warunkiem koniecznym i wystarczającym"
Wyników:
6230
cnd
Przykład:
[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Warunkiem koniecznym i wystarczającym chiralności jest nieposiadanie przez obiekt ani inwersyjnej osi symetrii, ani płaszczyzny symetrii. W życiu codziennym mamy do czynienia bardzo często z obiektami chiralnymi. Typowe przykłady to prawa i lewa rękawiczka czy prawo- i lewoskrętna sprężyna.

Innymi słowy:
Obiekt jest chiralny wtedy i tylko wtedy gdy nie posiada ani inwersyjnej osi symetrii, ani płaszczyzny symetrii
Innymi słowy:
Obiekt jest chiralny (CH=1) wtedy i tylko wtedy gdy nie ma osi symetrii (~OS=1) i nie ma płaszczyzny symetrii (~PS=1)
CH<=>~OS*~PS = (CH~>~OS*~PS)*(CH=>~OS*~PS) = 1*1 =1
Równoważność jest przemienna, stąd:
~OS*~PS<=>CH = (~OS*~PS~>CH)*(~OS*~PS=>CH) = 1*1 =1

Oj, matematycy, matematycy - sami nie wiecie co używacie!

II.
Fundament algebry Kubusia!

Algebra Kubusia w definicjach napisał:

4.0 Podstawowe definicje w algebrze Kubusia

Podstawowe definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

4.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q
Inaczej: p=>q =0

4.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Inaczej: p~>q =0

4.3 Definicja kwantyfikatora małego ~~>

Definicja kwantyfikatora małego ~~> w zbiorach:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja kwantyfikatora jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory p i q mają co najmniej jeden element wspólny.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0

4.3.1 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
I Prawo Kubusia
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
I Prawo Tygryska
p=>q = q~>p
II Prawo Tygryska:
p~>q = q=>p


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 7:13, 13 Kwi 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 4:32, 11 Maj 2018    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-3425.html#379257

Najważniejsze pytanie czysto matematyczne w historii logiki matematycznej!
Skierowane do ziemskich matematyków!

Powiem wprost!
Matematycy nie rozumieją matematyki, czyli 16 definicji operatorów logicznych i związanego z tymi definicjami rachunku zero-jedynkowego

Twardy, czysto matematyczny dowód!
1.
Zero-jedynkowe definicje 16 operatorów logicznych i związany z nimi rachunek zero-jedynkowy abstrahują od jakiegokolwiek fizycznego znaczenia znanych ziemianom definicji znaczków (*), (+), => i <=>.
To jest matematyka i znaczki te oraz zachodzące między nimi prawa matematyczne wynikające z rachunku zero-jedynkowego nie mają żadnego odniesienia do świata fizyki np. do języka mówionego człowieka.
Czy jakikolwiek matematyk wiąże układ równań liniowych z jakąkolwiek fizyką np. z rozwiązywaniem sieci elektrycznych gdzie są niezastąpione?
NIE - matematyka to kompletnie nie interesuje!
Proszę ziemskich matematyków o IDENTYCZNE podejście do 16 operatorów logicznych i naszego wspólnego rachunku zero-jedynkowego!
Czy stać was na to panowie matematycy?
Czy też dalej będziecie tu wpierdalać swoje brednie w postaci: zdanie, zdanie prawdziwe/fałszywe etc
To nie ma nic wspólnego z MATEMATYKĄ!
Bo to jest wasza interpretacja matematyki, wasze błędne powiązanie matematyki z językiem mówionym człowieka, czyli ze światem FIZYCZNYM!
Dowód iż jest to chore i błędne powiązanie:
[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


2.
Ziemianie znają definicję kluczowego, brakującego w logice matematycznej znaczka ~> tylko jej JESZCZE nie zapisali - tylko tyle i aż tyle.

3.
Jest 100% odpowiedniość algebry Kubusia i aktualnej logiki matematycznej ziemian na gruncie naszych wspólnych definicji operatorów logicznych i naszego wspólnego rachunku zero-jedynkowego!

fiklit napisał:
No i znowu ten sam schemat.
Piszesz że coś w LZ nie działa. Generalnie to co piszesz dla mnie brzmi jak bzdury.
Próbuję dopytać i doprecyzować o co ci chodzi.
Wychodzi, że zupełnie nie kumasz o czym piszesz.
Zmieniasz temat.

To nie jest zmiana tematu.
To po prostu rachunek zero-jedynkowy rodem z logiki matematycznej ziemian!
Wyciąłem z postu wyżej interpretację znaczków => i ~> w zbiorach - nie ma tego!
Pytanie mam teraz bardzo proste.

Czy to co niżej to jest rachunek zero-jedynkowy ziemian?

Na to najważniejsze w logice matematycznej pytanie proszę o odpowiedź.

Nie wolno ci się zasłaniać że w LZ nie ma znaczka ~>, bo to jest legalny operator logiczny, ja go oznaczyłem znaczkiem ~>, ktoś inny może tu napisać +> etc.
Sekwencja kluczowych zer i jedynek w znaczku =>:
Kod:

   p  q  p=>q
A: 1  1  =1     |Tu jest 100% pewność że jeśli zajdzie p=1 to zajdzie q=1
B: 1  0  =0     |bowiem nie jest możliwe zajście p=1 i q=0
                |Tu w linii A mamy 100% pewność matematyczną
……

Jest zupełnie inna niż kluczowa sekwencja w znaczku ~>:
Kod:

   p  q  p~>q
A: 1  1  =1     |Tu jeśli zajdzie p=1 to może ~> zajść q=1
B: 1  0  =1     |lub jeśli zajdzie p=1 to może ~~> zajść q=0
                |Tu w liniach A i B mamy najzwyklejsze „rzucanie monetą”
……

W obu definicjach znaczków => i ~> p i q muszą być ABSOLUTNIE tymi samymi p i q - inaczej mamy trywialny błąd podstawienia, dosłownie na poziomie I klasy szkoły podstawowej!

Fakty matematyczne są takie, że ten znany ziemianom tylko nie opisany operator ~> jest nieprzemienny.
Dowód:
Kod:

Dowód nieprzemienności znaczka ~>
   p  q p~>q q~>p
A: 1  1  1    1
B: 1  0  1    0
C: 0  0  1    1
D: 0  1  0    1
Brak przemienności
cnd

Dokładnie dlatego ten istniejący, ale nieopisany w LZ operator musi być jakąś tam strzałką, różną od znanej ziemianom strzałki =>
Dowód iż ziemianie znają poprawne definicje zero-jedynkowe pozostałych znaczków =>, +, <=> jest na początku każdego podręcznika do logiki matematycznej, choćby tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Oczywiście: (+)AK i LZ = v(LZ)

Kod:

Definicja znaczka =>
   p  q p=>q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  0  1
D: 0  1  1

Kod:

Definicja znaczka ~>
   p  q p~>q
A: 1  1  1
B: 1  0  1
C: 0  0  1
D: 0  1  0

Kod:

Definicja znaczka +
   p  q p+q
A: 1  1  1
B: 1  0  1
C: 0  0  0
D: 0  1  1


Kod:

T3
Matematyczne związki znaczków => i ~> oraz (+)
   p  q ~p ~q p=>q ~p~>~q q~>p ~q=>~p p=>q=~p+q q~>p=q+~p
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =0    =0    =0    =0    =0        =0
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
   1  2  3  4   5     6     7     8     9         0

Tożsamość kolumn wynikowych 5=6=7=8=9=0 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p [=] ~p+q
Kod:

T4
Matematyczne związki znaczków => i ~> oraz (+)
   p  q ~p ~q p~>q ~p=>~q q=>p ~q~>~p p~>q=p+~q q=>p=~q+p
A: 1  1  0  0  =1    =1    =1    =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
C: 0  0  1  1  =1    =1    =1    =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =0    =0    =0    =0    =0        =0
   1  2  3  4   5     6     7     8     9         0

Tożsamość kolumn wynikowych 5=6=7=8=9=0 jest dowodem formalnym tożsamości matematycznej:
p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p [=] p+~q

Matematycznie mamy:
TABELA 3 ## TABELA 4
T3: p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p ## T4: p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Definicja znaczka ## różne na mocy definicji:
Dwie kolumny wynikowe X i Y są różne na mocy definicji ## wtedy i tylko wtedy gdy nie są tożsame ((X=Y)=0) oraz żadna z nich nie jest zaprzeczeniem drugiej ((X=~Y)=0)
X ## Y = ~(X=Y)*~(X=~Y) = ~(0)*~(0) = 1*1 =1

Zauważmy że tabela 3 i tabela 4 spełnia definicję znaczka ## różne na mocy definicji.

Definicja równoważności p<=>q:
Równoważność to jednoczesne spełnienie definicji znaczków => i ~>:
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (p~>q)

Podstawiając zachodzące tożsamości w T3 i T4 mamy 16 tożsamych definicji równoważności w znaczkach => i ~>:
p<=>q = T3: (p=>q = ~p~>~q [=] q~>p = ~q=>~p) * T4: (p~>q = ~p=>~q [=] q=>p = ~q~>~p)

Najważniejsze definicji równoważności to:
1.
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (q=>p) = 1*1 =1
2.
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (p~>q) = 1*1 =1
3.
p<=>q = T3: (p=>q)* T4: (~p=>~q) =1*1 =1

Kwadratura koła dla ziemskich matematyków!
Klikamy na googlach:
„konieczne i wystarczające”
Wyników: 10 600

To jest powszechnie znana wśród matematyków definicja równoważności!
Moje pytanie jest trywialne:
Która z powyższych trzech definicji równoważności mówi o warunku „koniecznym ~> i wystarczającym =>”?

Odpowiadam, oczywiście ta definicja:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q)

Przestańcie zatem pieprzyć o zbędności znaczka ~> w logice matematycznej!

Idąc waszym tropem zbędności znaczków zostawcie sobie w logice wyłącznie operator NAND - bo przecież jest on wystarczający do wygenerowania dowolnego operatora logicznego.
Proponuję iść dalej w waszej chorej wizji zbędności znaczków.
Wprowadźcie w matematyce zakaz używania jakiegokolwiek innego znaczka za wyjątkiem znaczka NAND i napiszcie wasze „zdrowe” matematycznie podręczniki do logiki matematycznej z wyeliminowaniem zbędnych matematycznie znaczków.

Czy macie nadzieję że ktokolwiek te brednie (z użyciem wyłącznie NAND) zrozumie - was samych nie wyłączając?

Warunek konieczny ~> i wystarczający => to fundamentalnie co innego i musza tu być wprowadzone dwa niezależne znaczki!
Te znaczki (=> i ~>) są wśród 16 operatorów logicznych.
Czy myślicie panowie matematycy, że autor tych znaczków, stwórca naszego Wszechświata (na 100% nie wy!), to idiota i zapisał definicje zbędnych matematycznie znaczków?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 7:28, 11 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:31, 19 Wrz 2018    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-650.html#405361
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Rozdmuchane pierdolenie o oczywistościach ....

W mordę Jeża!
Czyżby na prawdę mój post wyżej był do zrozumienia przez ziemskich matematyków?

Pewnie - przecież tam nie ma nic nowego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:46, 06 Paź 2018    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-825.html#408225
fiklit napisał:
Problem w tym, że rafał ma swoje =, które nie jest takim = jak się normalnie uważa, i nie potrafi wyjaśnić jego istoty.
Rafała = nie spełnia poniżego
dla dowolnych a,b,c, jeśli a=c i b=c to a=b.
1*1 = 1*1
1*1=0
1*1=1
0=1?
Uważam, że bez ustalenia co to = znaczy, jakakolwiek dyskusja jest bez sensu.
Bo piszecie jakieś forumułki, ale obie strony to = rozumieją inaczej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:33, 20 Paź 2018    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-975.html#411411

Irbisol napisał:

rafal3006 napisał:
Co z tego że jak w powyższej tabeli podasz na wejścia dwie jedynki to na 100% dostaniesz jedynkę.
Gówno z tego w twojej logice „matematycznej” wynika.
Dokładnie to gówno:
2+2=5 to jestem papieżem

To nie jest gówno, tylko twoja tępota, bo nie rozumiesz, o co chodzi w implikacji. Wytłumaczyłem ci to już, a ty nawet nie odpowiedziałeś.

To jest potwornie śmierdzące gówno!

Dowód 1 iż logika „matematyczna” Irbisola jest gówno-logiką:

Ziemscy matematycy na serio bronią tego gówna - dowód masz tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Wikipedia napisał:

Matryca implikacji od wieków budzi kontrowersje, niekiedy sięgające samej istoty logiki.
Matryca implikacji:
Kod:

 p  q  p=>q
 1  1   1
 0  1   1
 1  0   0
 0  0   1

Z dowolnego zdania fałszywego wynika dowolne zdanie prawdziwe (drugi wiersz matrycy) i dowolne zdanie fałszywe (czwarty wiersz matrycy). Twierdzenie to znane jest od wielu wieków w postaci łacińskiej formuły Falsum sequitur quodlibet (z fałszu wynika cokolwiek, czyli wszystko).

Mimo to, gdy Bertrand Russell opublikował swój system logiki oparty na omawianej matrycy implikacji materialnej, niektórzy filozofowie przyjęli ten system za rodzaj herezji logicznej.

Ktoś próbował wykpić B. Russella, ogłaszając list otwarty, w którym zaproponował mu do rozwiązania następujące zadanie:
Ponieważ według pana można udowodnić wszystko na podstawie jednego zdania fałszywego, proszę na podstawie fałszywego zdania "5 = 4" udowodnić, że jest pan papieżem.

Na pierwszy rzut oka zadanie to może się wydać niewykonalne. Intuicyjnie bowiem nie potrafimy dojrzeć żadnego związku między zdaniem "5 = 4" a zdaniem: "B. Russell jest papieżem". Intuicji nie można jednak wierzyć ślepo, jest bowiem zawodna. Russell podjął zadanie i rozwiązał je w wyniku następującego rozumowania:
Opierając się na regule głoszącej, że od obu stron równości wolno odjąć tę samą liczbę, odejmuję od obu stron równości: "5 = 4", liczbę 3. Wyprowadzam w ten sposób ze zdania "5 = 4" zdanie "2 = 1".
Dowód, że jestem papieżem, jest już teraz zupełnie prosty: papież i ja to dwie osoby, ale 2 = 1 (w tym przypadku papież i B. Russell, czyli dwie osoby są jedną osobą), więc jestem papieżem.
Rozumowanie to jest zupełnie poprawne, zatem początkowa intuicja zgodnie z którą zadanie dane Russellowi wydawało się nierozwiązalne, okazała się zawodna.
Zdanie "B. Russell jest papieżem" rzeczywiście wynika ze zdania "5 = 4". Jest to przykład wynikania fałszu z fałszu (odpowiednik czwartego wiersza matrycy).

Równie łatwo możemy wykazać, że z tego samego zdania fałszywego wynika zdanie prawdziwe, np. zdanie "B. Russell jest wykształcony". Wystarczy do już wyprowadzonego zdania "B. Russell jest papieżem" dodać oczywiście prawdziwe zdanie "Każdy papież jest wykształcony" i mamy:
B. Russell jest papieżem
Każdy papież jest wykształcony
zatem B. Russell jest wykształcony

Można również łatwo wskazać inne, prawdziwe konsekwencje zdania "5 = 4", np. "B. Russell jest mężczyzną", "B. Russell zna język łaciński", B. Russell jest osobistością znaną w całym świecie" itp.
Teoretyczna możliwość wyprowadzenia dowolnego zdania z danego zdania fałszywego nie zawsze jest równoznaczna z praktyczna łatwością wykonania takiego zadania. Ale takie zadanie jest do rozwiązania.
________________________________________
Prof. Tadeusz Kwiatkowski (Jego Wykłady i szkice z logiki ogólnej to źródło dzisiejszej notki) komentuje:
"Twierdzenie Falsum sequitur quodlibet i — tym samym — równoważne mu łącznie drugi i czwarty wiersze matrycy implikacji są nie tylko twierdzeniami logiki, lecz stanowią ujęcie głębokiej prawdy filozoficznej dotyczącej istoty prawdy i fałszu. Prawda ma tę istotną własność, że kierowana konsekwentnie prawami iogiki. nigdy nie doprowadzi do konsekwencji fałszywej. Fałsz natomiast konsekwentnie stosowany przekreśla możliwość rozróżnienia prawdy i fałszu, czyli przekreśla wartość poznania (burzy wszelki porządek logiczny!)."


Dowód 2 iż logika „matematyczna” Irbisola jest gówno-logiką:
Irbisolu,
Potwornie śmierdzące gówna rodem z twojej gówno-logiki Irbisolu możesz sobie znaleźć w każdym podręczniku matematyki do I klasy LO.

Gówno-podręcznik matematyki do I klasy LO pisze co następuje:
[link widoczny dla zalogowanych]
Przykład gówno-implikacji:
Jeśli pies ma osiem łap to Księżyc krąży wokół Ziemi
Przykład gówno-równoważności:
Ziemia krąży wokół Księżyca wtedy i tylko wtedy, gdy pies ma osiem łap

Dowód 3 iż logika „matematyczna” Irbisola jest gówno-logiką:

[link widoczny dla zalogowanych]
Gżdacz w artykule wynurzenia z szamba napisał:

Jeśli 2+2=5, to jestem papieżem

Z książki Johna D. Barrowa Kres możliwości? wypisuję cytaty, które są cytatami drugiego rzędu, bo w rzeczonej książce są to również cytaty.

Cytat pierwszy (s. 226).
Sądzę, że mistycyzm można scharakteryzować jako badanie tych propozycji, które są równoważne swoim zaprzeczeniom. Z zachodniego punktu widzenia, klasa takich propozycji jest pusta. Ze wschodniego punktu widzenia klasa ta jest pusta wtedy i tylko wtedy, kiedy nie jest pusta. (Raymond Smullyan)
Przepisałem wiernie, pozostawiając niepoprawną interpunkcję oraz nadużycie leksykalne polegające na tłumaczeniu angielskiego proposition jako propozycja, zamiast stwierdzenie.

Cytat drugi (s. 226) wymaga lekkiego wprowadzenia.
Warunkiem niesprzeczności systemu w logice klasycznej jest ścisły podział zdań na prawdziwe bądź fałszywe, bowiem ze zdania fałszywego można wywnioskować dowolne inne, fałszywe bądź prawdziwe.
Kiedy Bertrand Russell wypowiedział ten warunek na jednym z publicznych wykładów jakiś sceptyczny złośliwiec poprosił go, by udowodnił, że jeśli 2 razy 2 jest 5, to osoba pytająca jest Papieżem. Russell odparł: "Jeśli 2 razy 2 jest 5, to 4 jest 5; odejmujemy stronami 3 i wówczas 1=2. A że pan i Papież to 2, więc pan i Papież jesteście jednym."!
W ramach zadania domowego zadałem sobie wykazanie, że jeśli Napoleon Bonaparte był kobietą, to ja jestem jego ciotką. Na razie zgłaszam "bz".


Dowód 4 iż logika „matematyczna” Irbisola jest gówno-logiką:

[link widoczny dla zalogowanych]

Logika, sens i wątpliwości
Marek Kordos
Delta, marzec 2013


Już przed laty, gdy brałem udział w tworzeniu jednej z kolejnych reform nauczania matematyki, miałem poważne wątpliwości, czy umieszczanie w programach nauczania matematyki (podstawach programowych, wykazach efektów nauczania, podręcznikach itp.) działu logika jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Oczywiście, wiem, że wielu głosi, iż nauczanie matematyki (jak niegdyś łaciny, której się zresztą uczyłem) to nauka logicznego myślenia. Ale, gdy czytałem otwierające wówczas podręczniki do liceum rozdziały poświęcone logice, trudno mi było powstrzymać się od wrażenia, że nie ma w nich żadnego sensu. Nie wymienię, rzecz jasna, żadnego konkretnego podręcznika (po co mi rozprawy sądowe – przecież podręcznik to wielkie pieniądze), ale wrażenie przy lekturze każdego z nich było podobne.
Od razu chciałbym powiedzieć, że nie chodzi o opinię, iż logika nigdy matematyce nie pomogła, bo unikanie błędów nie jest aktem twórczym (patrz Nicolas Bourbaki, Elementy historii matematyki). Chodzi o coś więcej. Ale nie śmiałem nalegać na usunięcie tego działu ze szkolnego nauczania, bo jeśli wszyscy widzą w nim sens, to może on tam – wbrew pozorom – istnieje.

Dopiero na sympozjum z okazji dziewięćdziesięciolecia Profesora Andrzeja Grzegorczyka dowiedziałem się, że moje wątpliwości nie są odosobnione i nawet w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN prowadzone są prace nad taką modyfikacją logiki, by jej wady usunąć.

Co to za wady? Proszę spojrzeć na zdanie:
Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
Wyjaśnienie jest proste: w pierwszym przypadku chodzi o to, że równoważność zdań ma miejsce, gdy wartość logiczna obu zdań jest taka sama; w drugim – o to, że implikacja jest poprawna, gdy ma fałszywy poprzednik.

A więc logika sprowadza nasz świat do zbioru dwuelementowego, nic przeto dziwnego, że rzeczy absolutnie niepołączone żadnym znaczeniowym (semantycznym) związkiem muszą się znajdować w przynajmniej jednej z dwóch komórek, do jakiejś muszą trafić.

Powstają dwa pytania. Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat? Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest dość prosta. Nowoczesna logika formalna została stworzona (jak wielu uważa) przez Gottloba Fregego (1848-1925) tak, by obsługiwała matematykę, a tę rozumiano wówczas jako badanie prawdziwości zdań języków formalnych.

Odpowiedzi na drugie pytanie de facto nie ma. Tłumaczymy się z używania takich abstrahujących od znaczeń spójników logicznych tym, że alternatywa, koniunkcja i negacja są sensowne; że chcemy, aby młody człowiek wiedział, że zaprzeczeniem zdania, iż istnieje coś mające własność A, jest to, że wszystkie cosie własności A nie mają; że implikacja ze zdania prawdziwego daje jednak tylko zdania prawdziwe itd., itp.

Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.

Dowód 5 iż logika „matematyczna” Irbisola jest gówno-logiką:

[link widoczny dla zalogowanych]
Paweł Porębski napisał:

Wiara rozumna świeckiego teologa – Pawła Porębskiego
Hermeneutyka i egzegeza wiary wg filozoteizmu

Nieskończoność
11 listopada 2016

Pojęcie nieskończoności często prowadzi do paradoksów (najbardziej znane paradoksy są Zenona z Elei). Pojęcie to bardziej mi się kojarzy z opisem niż bytem: Nieskończoność (symbol: ∞) – byt nieograniczony (w sensie wielkości bądź ilości), który przyjęło się oznaczać za pomocą znaku ilości), który przyjęło się oznaczać za pomocą „przewróconej ósemki” (lemniskata). (Wikipedia). W XIX w. niemiecki matematyk Georg Cantor nieskończoność uznał za byt, obiekt, który można porównywać z innymi obiektami, dokonywać na nim operacji. Pojęcie to wykorzystywane zostało do teorii mnogości. M.innymi ma to służyć do wyeliminowania paradoksów.

Często jest tak, że nieskończoną liczbę uważa się za jakąś konkretną liczbę, którą można stale powiększać, bez ograniczeń, zmierzając do nieskończoności. Tak rozumianą nieskończoność filozofowie nazywają „potencjalną”.

Pojęcie nieskończoności służy do opisów fenomenów matematycznych (np. liczba nieskończona), zjawisk fizykalnych (np. przestrzeń, czasu), jak i przymiotów Boga. Jej niezwykłe właściwości zaskakiwały, jak wprowadzenie do matematyki pojęcia zera (wynalazek hinduski z IV–V wieku po Chrystusie). Nieskończoność nie jest liczbą, np. nie jest parzysta ani nieparzysta. To pewna idea wielkości, a może i doskonałości.

Pojęcie nieskończoności przydaje się do opisu wieczności w eschatologii chrześcijańskiej. Mówi o pośmiertnym życiu wiecznym.

Używając pojęcia nieskończoności nie można mówić o wielkościach większych lub mniejszych, choć np. liczb dodatnich i ujemnych jest więcej niż tylko dodatnich. Arytmetyka nie bardzo nadaje się do nieskończoności. Kiedy do nieskończoności doda się 1, to w wyniku otrzyma się również nieskończoność. Gdy do nieskończoności doda się nieskończoność, to też nic się nie zmieni, tj. wciąż będzie to nieskończoność. Nic nie da także mnożenie nieskończoności. W wyniku zawsze będzie nieskończoność.

Pojęcie nieskończoności w umyśle może doprowadzić do jej destabilizacji. Georg Cantor zajmując się wyższą matematyką abstrakcyjną przeszedł załamanie nerwowe i zmarł w przytułku dla obłąkanych. Wprowadził on wielość nieskończoności, całą hierarchie, co spowodowało, że jego umysł zapełnił się od nich i nie wytrzymał. Widać umysł ludzki ma ograniczenia, które nie należy przekraczać.

Austriacki logik Kurt Gödel zajmujący się systemami logicznymi oraz pojęciem nieskończoności skończył życie podobnie jak Cantor – pokonała go choroba psychiczna.

Trudno się dziwić, że tak potężne narzędzie i pojęcie zostało wykorzystane, adekwatnie do wielkości, do opisu przymiotów Stwórcy. Bóg jest nieskończenie dobry, miłosierny i doskonały. Bóg jest obecny wszędzie, nawet w nieskończoności. W nieskończonej odległości od Boskiego Źródła Niebiańskiego Światła znajduje się „piekło” (czyli praktycznie nie istnieje).


Irbisolu, choćbyś nie wiem jak kombinował to nie obronisz swojej gówno-logiki matematycznej bo to jest prawdziwe, potwornie śmierdzące gówno w którym ziemscy matematycy siedzą od 2500 lat (od Sokratesa).
Jak masz to zapisane w ostatnim cytacie to gówno wielu matematyków którzy starali się zagłębić w tajemnicę owego gówna, zaprowadziło do szpitala psychiatrycznego.
Koronny przykład to: Cantor i Godel

Irbisol napisał:

Cytat:
Dobrze masz wprost.
Przykład:
Nie będzie dana funkcja logiczna:

To nie jest wprost.
Podaj wartość.
Nie żadne zjebane Y czy ~Y, tylko wartość na wyjściu bramki.

Powtórzę:

Święte prawo logiki matematycznej:
W logice matematycznej prawa rachunku zero-jedynkowego możemy wyprowadzić (udowodnić) wtedy i tylko wtedy gdy każda z kolumn zero-jedynkowych ma precyzyjnie przypisaną zmienną binarną w logice dodatniej (bo p) albo ujemnej (bo ~p).
Dotyczy to również wyjścia Y, czyli na wyjściu również może być Y albo ~Y, bowiem Y to również zmienna binarna.

Irbisol napisał:

rafal3006 napisał:
Zero-jedynkowo twoja bramka AND wygląda tak:
Kod:

  Wejścia |Wyjście
A: 1  1   | 1
B: 1  0   | 0
C: 0  1   | 0
D: 0  0   | 0
   1  2     3

Tabela wyżej jest identyczna w algebrze Kubusia i w logice matematycznej ziemian.
Czekam kiedy zrozumiesz, że bez przyporządkowania kolumnom 123 zmiennych binarnych ta tabela zero-jedynkowa nie ma najmniejszego sensu, bo nie udowodnisz przy pomocy gołej tabeli jak wyżej absolutnie żadnego prawa rachunku zero-jedynkowego.

Ale ja nie chce czegokolwiek udowadniać.
Chcę, żebyś WPROST odpowiedział na pytanie, jaką wartość zwróci bramka AND, gdy dostanie na wejściu dwie jedynki.

Nie obchodzą mnie żadne twoje tłumaczenia i wyjaśnienia, skoro nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie.

Jesteś na prawdę ciężkim przypadkiem zabetonowanego mózgu gównem zwanym Klasyczny Rachunek Zdań
Co z tego że jak w powyższej tabeli podasz na wejścia dwie jedynki to na 100% dostaniesz jedynkę.
Gówno z tego w twojej logice „matematycznej” wynika.
Dokładnie to gówno:
2+2=5 to jestem papieżem

Dobrze masz wprost.
Przykład:
Nie będzie dana funkcja logiczna:
~Y=~p*~q
Opisana tabelą zero-jedynkową:
Kod:

T2
  ~p ~q  |~Y=~p*~q
A: 1  1  | 1
B: 1  0  | 0
C: 0  1  | 0
D: 0  0  | 0
   1  2    3
To też jest definicja spójnika „i”(*):
~Y=~p*~q
co w miękkich jedynkach oznacza:
~Y=1 <=>~p=1 i ~q=1
Inaczej:
~Y=0

Irbisol napisał:

Chcę, żebyś WPROST odpowiedział na pytanie, jaką wartość zwróci bramka AND, gdy dostanie na wejściu dwie jedynki.


Powtórzę:
~Y=~p*~q
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=1 <=> ~p=1 i ~q=1
Inaczej:
~Y=0
Dotarło?
Powtórzę:
Dotarło?
Innymi słowy, bo debil by zrozumiał to, czego ty nie rozumiesz:
Jeśli na wejściu bramki „i”(*) podamy ~p=1 i ~q=1 to na wyjściu dostaniemy ~Y=1
Dotarło?

Irbisolu:
Jeśli twoim zdanie nie wolno zapisać funkcji logicznej:
~Y=~p*~q
to tym samym twierdzisz, że pani przedszkolance nie wolno wypowiedzieć takiego zdania:
Drogie dzieci:
1.
Nie dotrzymam słowa (~Y=1) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K=1) i nie pójdziemy do teatru (~T=1)
~Y=~K*~T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
~Y=1 <=> ~K=1 i ~T=1
Czy możecie mi powiedzieć kiedy jutro dotrzymam słowa (Y=1)?

Jaś (lat 5)
2.
Tak, prose pani, pani dotrzyma słowa we wszystkich pozostałych przypadkach, czyli:
Y = K*T + K*~T + ~K*T
co w logice miękkich jedynek oznacza:
Y=1 <=> K=1 i T=1 lub K=1 i ~T=1 lub ~K=1 i T=1

Kwadratura koła dla Irbisola:
Przyporządkuj tabelę zero-jedynkową dla zdania 1 wypowiedzianego przez panią przedszkolankę.
Czas START!

P.S.
Sam widzisz że leżysz i kwiczysz, błagając o litość.
W matematyce litości być nie może Irbisolu - wiec jedyne co ci zostaje to przyznać iż twoja logika „matematyczna” jest gówno-logiką.
Tylko takie honorowe wyjście masz do dyspozycji, ewentualnie popełnić seppuku - ale to ci odradzam, gówno zwane KRZ nie zasługuje na takie poświęcenie.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 8:30, 25 Lis 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:51, 04 Lis 2018    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-2018-cdn,10787-1050.html#414639

Aksjomatyka zdań warunkowych „Jeśli p to q”
Niniejsze 5 punktów można uznać za aksjomatykę zdań warunkowych „Jeśli p to q” w algebrze Kubusia.

Rozważmy twierdzenie matematyczne:
A.
Jeśli dowolna liczba naturalna jest podzielna przez 8 to na 100% => ta sama liczba jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Na czym polega dowód tego twierdzenia?

Po pierwsze:
Na zrozumieniu iż w poprzedniku mamy precyzyjnie zdefiniowaną dziedzinę:
LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9 ..] - zbiór liczb naturalnych
Po drugie:
Na zrozumieniu iż w poprzedniku mamy iloczyn logiczny zbiorów:
LN*P8 =P8=[8,16,24..]
Iloczyn logiczny zbiorów LN*P8 wycina nam z dziedziny LN zbiór P8 i wyłącznie z takim zbiorem mamy do czynienia w poprzedniku.
Po trzecie:
Trzeba rozumieć fundament logiki matematycznej który mówi, że w dowolnym zdaniu warunkowym „Jeśli p to q” dziedzina musi być wspólna dla p i q i różna od Uniwersum
Uniwersum - wszelkie pojęcia zrozumiałe dla człowieka
Po czwarte:
Na mocy powyższego (wspólna dziedzina) w następniku mamy zbiór:
LN*P2 = P2=[2,4,6,8..]
Po piąte:
Użyty w kodowaniu tego zdania znaczek warunku wystarczającego => wymaga od dowodzącego by udowodnił iż zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 12:52, 04 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:17, 12 Mar 2019    Temat postu:

Lekcja poprawnej logiki matematycznej!

Niezbędna teoria dla zrozumienia niniejszego postu:
Algebra Kubusia w definicjach napisał:


1.2 Definicje elementarne algebry Kubusia

Definicja zdania warunkowego „Jeśli p to q”:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
Gdzie:
p - poprzednik (fragment zdania po „Jeśli ..”)
q - następnik (fragment zdania po „to ..”)

Cała logika matematyczna w obsłudze zdań warunkowych „Jeśli p to q” stoi na zaledwie trzech znaczkach =>, ~>, ~~>

Elementarne definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

1.2.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zdarzeniach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zajście zdarzenia p jest wystarczające => dla zajścia zdarzenia q
Inaczej: p=>q =0

1.2.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zdarzeniach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zajście zdarzenia p jest konieczne ~> dla zajścia zdarzenia q
Inaczej: p~>q =0

1.2.3 Definicja zdarzenia możliwego ~~>

Definicja zdarzenia możliwego ~~>:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja zdarzenia możliwego jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy możliwe jest jednoczesna zajście zdarzeń p i q.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0


1.3 Podstawowe definicje i prawa algebry Kubusia

1.3.1 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

1.3.2 Prawo rozpoznawalności pojęcia p

Prawo rozpoznawalności dowolnego pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie ~p
p<=>~p=(p=>~p)*(~p=>p) =1*1 =1
Warunek wystarczający p=>~p zachodzi (=1) ale z definicji nie ma elementu wspólnego pojęć p i ~p.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie p (p=1) to na 100% wiem co znaczy pojęcie ~p
p=>~p=1

Dowód abstrakcyjny:
Wyobraźmy sobie że żyjemy we Wszechświecie o idealnej temperaturze
t=constans
W takim Wszechświecie pojęcia ciepło (C=1) i nie ciepło (~C=1) nie istnieją, bo nie możemy zmierzyć choćby najmniejszej różnicy temperatur.

1.4 Definicje operatorów logicznych w algebrze Kubusia

1.4.1 Definicja implikacji prostej p|=>q
Implikacja prosta p|=>q to spełnienie wyłącznie warunku wystarczającego => między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku:
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>
Definicja implikacji prostej p|=>q w równaniu logicznym:
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) = 1*~(0) =1*1 =1

1.4.2 Definicja implikacji odwrotnej p|~>q
Implikacja odwrotna p|~>q to spełnienie wyłącznie warunku koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w równaniu logicznym:
p|~>q = (p~>q)*~(p=>q) = 1*~(0) = 1*1 =1

1.4.3 Definicja równoważności p<=>q
Równoważność p<=>q to jednoczesne zachodzenie zarówno warunku wystarczającego => jak i koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
Definicja równoważności p<=>q w równaniu logicznym:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

1.4.4 Definicja operatora chaosu p|~~>q
Operator chaosu p|~~>q to pokazanie jednego zdarzenia możliwego p~~>q oraz nie zachodzenie ani warunku wystarczającego => ani tez koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p~~>q =1 - istnieje (=1) element wspólny
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>


1.5 Prawa Prosiaczka

Prawa Prosiaczka wynikają z definicji negatora (~):
Kod:

   p ~p
A: 1  0
B: 0  1


I Prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice dodatniej (bo p) jest tożsama z fałszem (=0) w logice ujemnej (bo ~p)
(p=1)=(~p=0)
Przykład:
Prawdą jest (=1) że byłem w kinie (K) = Fałszem jest (=0) że nie byłem w kinie (~K)

II Prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice ujemnej (bo ~p) jest tożsama z prawdą (=1) w logice dodatniej (bo p)
(~p=1)=(p=0)
Przykład:
Prawdą jest (=1) że nie byłem w kinie (~K) = Fałszem jest (=0) że byłem w kinie (K)

Prawa Prosiaczka umożliwiają przejście z dowolnej tabeli zero-jedynkowej do równań algebry Boole’a Y i ~Y opisujących tą tabelę (i odwrotnie)

1.6 Matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~>

Matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~> wynikają z rachunku zero-jedynkowego gdzie warunki te zdefiniowane są następująco.
Kod:

Definicja warunku wystarczającego =>
   p  q p=>q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  0  1
D: 0  1  1

Kod:

Definicja warunku koniecznego ~>
   p  q p~>q
A: 1  1  1
B: 1  0  1
C: 0  0  1
D: 0  1  0

Stąd w rachunku zero-jedynkowym wyprowadzamy następujące związki miedzy warunkami wystarczającym => i koniecznym ~>

Matematyczne związki warunku wystarczającego => z koniecznego ~>:
A: 1: p=>q = 2: ~p~>~q [=] 3: q~>p = 4: ~q=>~p [=] ~p+q
Matematyczne związki warunku koniecznego ~> i wystarczającego =>:
B: 1: p~>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q=>p = 4: ~q~>~p [=] p+~q
Matematycznie zachodzi:
A: p=>q = ~p+q ## B: p~>q = p+~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Czyli:
Nie istnieje prawo logiki matematycznej przy pomocy którego jakiś człon z tożsamości A stałby się tożsamy z którymkolwiek członem w tożsamości B. Gdyby tak się stało to logika matematyczna leży w gruzach.

Z powyższego układu równań mamy podstawowe prawa logiki matematycznej do codziennego stosowania.

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
p=>q = q~>p
p~>q = q=>p

W prawach kontrapozycji negujemy zmienne p i q zamieniając je miejscami.
Prawa kontrapozycji dla warunku wystarczającego =>:
p=>q = ~q=>~q
q=>p = ~p=>~q
Prawa kontrapozycji dla warunku koniecznego ~>:
p~>q = ~q~>~p
q~>p = ~p~>~q


fiklit napisał:
Cytat:
Póki co nie napisałeś kiedy zdanie A będzie prawdziwe a kiedy fałszywe

Przecież masz w tabelce. Trzy sytuacje gdy zdanie jest prawdziwe. Jeden przypadek gdy fałszywe. TAK? Kolumuna wynikowa mówi czy zdanie w sytuacji opisywanej w danym wierszu jest prawdziwe czy fałszywe.

I TU NAJWAŻNIEJSZE czego nie rozumiesz od początku:
Kiedy mówimy że zdanie jest prawdziwe, to chodzi o to że zachodzi (zachodziło, zajdzie) jedna z sytuacji z 1 w kolumnie wynikowej.
NIE ZNACZY NATOMIAST, że każda z sytuacji z wynikową jedynką jest możliwa.

CZYLI JESZCZE RAZ:
jeśli mówimy że A->Z jest prawdziwe to chodzi o to, że zajdzie A*Z lub ~A*Z lub ~A*~Z oraz że nie zajdzie A*~Z.
Pogrubiona część wcale nie oznacza, że uznajemy każdą z tych 3 sytuacji za fizycznie możliwą. Tylko tyle, że jedna z nich zajdzie.

Kod:

U2
              Z - żarówka
     O--------X------------------
                     |          |
    230V             O |        O |
                       | A        | B   A,B - wyłączniki
     O               O |        O |
     |               |          |
     ----------------------------

Wiem że mam, ale Irbisol nawet tabelki do tego zdania nie potrafi zapisać - nie zrobił tego co ja niżej.
A.
Jeśli przycisk A jest wciśnięty to na 100% => żarówka zaświeci się
A=>Z =1

Wedle ziemian zdanie „Jeśli p to q” to implikacja i podpinamy je pod tabelę implikacji.
Podstawmy:
p=P
q=Z
by operować na zapisach ogólnych
Kod:

        Y=
   p  q p=>q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  0  1
D: 0  1  1

Ziemianie potrafią tylko i wyłącznie to:
Y = p*q + ~p*~q + ~p*q
Zdarzenie niemożliwe:
Y=0 <=> p*~q
Na tym koniec, nic pond to ziemianie nie potrafią.
Nawet ostatniego zapisy nie potrafią przedstawić w postaci funkcji logicznej:
~Y=p*~q

W tym momencie do akcji wkracza Kubuś ze swoją algebrą i pokazuje ziemianom jak dalej pojechać z logiką matematyczną, bo to co wyżej nie jest nawet liźnięciem poprawnej logiki matematycznej.
Innymi słowy:
Dalej mamy totalny rozjazd między AK a LZ.

Żarówka i dwa przełączniki jest jednak wspaniałym narzędziem dydaktycznym, dzięki któremu można wyjaśnić poprawną logikę matematyczną zarówno uczniowi szkoły podstawowej jak i prof. logiki matematycznej - bowiem obaj póki co, nie znają algebry Kubusia w teorii, będąc w praktyce jej ekspertami (wszyscy podlegamy pod AK).

Układ z żarówką i przełącznikami jest genialny, bo mamy tu logikę matematyczną w zdarzeniach dzięki czemu nie będę musiał boksować się z ziemianami o kluczową w logice definicję warunku wystarczającego w zbiorach która jest u ziemian inna.
W LZ jest tak:
p=>q - sam zbiór p jest warunkiem wystarczającym
W AK jest tak:
p jest wystarczające => dla q
p=>q - relacja podzbioru => jest w AK warunkiem wystarczającym

Niezbędna teoria potrzebna do zrozumienia dalszej części wykładu podałem na wstępie.
Twierdzę że żaden ziemski matematyk nie ma szans, aby się tu do czegokolwiek przyczepić od strony czysto matematycznej.
Zatem jedziemy z naszym przykładem algebrą Kubusia!
A.
Jeśli przycisk A jest wciśnięty to na 100% => żarówka zaświeci się
A=>Z =1
Wciśniecie przycisku A jest (=1) warunkiem wystarczającym => dla zaświecenia żarówki
p=>q =1
Wciśniecie przycisku A nie jest (=0) warunkiem koniecznym ~> dla zaświecenia żarówki bowiem żarówkę może włączyć przycisk B
p~>q =1
Stąd mamy rozstrzygnięcie iż warunek wystarczający A wchodzi w skład definicji implikacji prostej:
A|=>Z = (A=>Z)*~(A~>Z) = 1*~(0) =1*1 =1

Podpowiedź:
Matematyczne związki warunku wystarczającego => z koniecznego ~>:
A: 1: p=>q = 2: ~p~>~q [=] 3: q~>p = 4: ~q=>~p
Matematyczne związki warunku koniecznego ~> i wystarczającego =>:
B: 1: p~>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q=>p = 4: ~q~>~p
Matematycznie zachodzi:
A: p=>q = ~p+q ## B: p~>q = p+~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Na mocy definicji implikacji prostej p|=>q musimy udowodnić prawdziwość dowolnego zdania w linii A i fałszywość dowolnego zdania w linii B
W naszym przykładzie wybraliśmy udowodnienie iż:
A1: A=>Z =1
B1: A~>Z =0

Uwaga:
Dopiero po tym rozstrzygnięciu możemy skorzystać z zero-jedynkowej definicji warunku wystarczającego =>, ani chwilą wcześniej
Podstawmy:
p=P
q=Z
by operować na zapisach ogólnych
Kod:

Zero-jedynkowa     |Co w logice jedynek |Układ równań
definicja =>       |w spójniku „i”(*)   |cząstkowych
                   |oznacza             |
              Y=   |                    |      Y=
   p  q ~p ~q p=>q |                    |      p=>q
A: 1  1  0  0  1   | Ya=1<=> p=1 i  q=1 | p* q =1
B: 1  0  0  1  0   | Yb=0<=> p=1 i ~q=1 | p*~q =0
C: 0  0  1  1  1   | Yc=1<=>~p=1 i ~q=1 |~p*~q =1
D: 0  1  1  0  1   | Yd=1<=>~p=1 i  q=1 |~p* q =1
                                          1  2  3

Zapiszmy tabelę ABCD123 w postaci zdarzeń możliwych:
Kod:

T0
A: p~~> q =1
B: p~~>~q =0
C:~p~~>~q =1
D:~p~~> q =1

Jedziemy teorią wyłożoną na wstępie:
1.
Na mocy definicji kontrprzykładu zapisujemy:
Kod:

T1
A: p=> q  =1
B: p~~>~q =0
C:~p~~>~q =1
D:~p~~> q =1

2.
Prawo Kubusia:
A: p=>q = C: ~p~>~q
Stąd mamy:
Kod:

T2
A: p=> q  =1
B: p~~>~q =0
C:~p~> ~q =1
D:~p~~> q =1


Stąd mamy analizę matematyczną naszego zdania w spójnikach implikacyjnych =>, ~> i ~~>.
A.
Jeśli przycisk A jest wciśnięty to na 100% żarówka świeci
A=>Z =1
Wciśnięcie A jest warunkiem wystarczającym => do tego aby żarówka się świeciła
Prawdziwość warunku wystarczającego => A wymusza fałszywość kontrprzykładu B (albo odwrotnie)
B.
Jeśli przycisk A jest wciśnięty to żarówka może ~~> nie świecić
A~~>~Z = A*~Z =1*1 =0 - sytuacja niemożliwa

Prawo Kubusia wiążące warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~>:
p=>q = ~p~>~q
Nasz przykład:
A: A=>Z = C: ~A~>~Z
stąd mamy prawdziwe zdanie C inaczej matematyka ścisła leży w gruzach bowiem obalilibyśmy prawo Kubusia!
C.
Jeśli przycisk A nie jest wciśnięty (~A=1) to żarówka może ~> się nie świecić (~Z=1)
~A~>~Z =1
Na mocy prawa Kubusia definicja warunku koniecznego MUSI tu być spełniona.
Zauważmy że prawo Kubusia wyskakuje nam tu w naturalny sposób:
Brak wciśnięcia klawisza A (~A=1) jest warunkiem koniecznym ~> aby żarówka nie świeciła (~Z=1) bo jak przycisk A jest wciśnięty (A=1) to na 100% żarówka świeci (Z=1)
C: ~A~>~Z = A: A=>Z
lub
D.
Jeśli przyciska A nie jest wciśnięty (~A=1) to żarówka może ~~> się świecić (Z=1)
~A~~>Z = ~A*Z =1*1 =1 - jest taka możliwość

Zauważmy, że w poprawnej analizie zdania A=>Z przy pomocy spójników implikacyjnych =>, ~> i ~~> otrzymujemy poprawna tabelę zero-jedynkową warunku wystarczającego.
Przechodzimy na zapis ogólny podstawiając:
p=A
q=Z
stąd mamy:

Kod:

Analiza     |Co w logice       |Dla punktu          |Tabela matematycznie
zdania p=>q |jedynek oznacza   |odniesienia         |tożsama
            |                  |A: p=>q             |
            |                  |               p=>q | p   q  p=>q
A: p=> q =1 |( p=1)=> ( q=1)=1 |( p=1)=> ( q=1)=1   | 1=> 1   =1
B: p~~>~q=0 |( p=1)~~>(~q=1)=0 |( p=1)~~>( q=0)=0   | 1~~>0   =0
C:~p~>~q =1 |(~p=1)~> (~q=1)=1 |( p=0)~> ( q=0)=1   | 0~> 0   =1
D:~p~~>q =1 |(~p=1)~~>( q=1)=1 |( p=0)~~>( q=1)=1   | 0~~>1   =1
   a   b  c                     Prawa Prosiaczka      1   2    3
                                (~p=1)=(p=0)
                                (~q=1)=(q=0)

Podsumowanie:
1.
Najważniejsze!
W tabeli ABCD123 nagłówek w kolumnie wynikowej p=>q wskazuje linię w analizie symbolicznej ABCDabc względem której dokonano kodowania zero-jedynkowego!
Wniosek:
Kompletna tabela ABCD123 to definicja warunku wystarczającego => dla potrzeb rachunku zero-jedynkowego.
2.
Zauważmy, że zrobione na wstępie podpięcie zdania:
A.
Jeśli przycisk A jest wciśnięty to na 100% żarówka świeci
A=>Z =1
Pod zero-jedynkową definicję warunku wystarczającego => to „pic na wodę fotomontaż”
Innymi słowy:
To był ruch matematycznie zbędny wobec końcowej analizy zdaniowej ABCD w spójnikach =>, ~> i ~~> jak wyżej.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 20:18, 12 Mar 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:43, 13 Mar 2019    Temat postu:

Niezbędna teoria dla zrozumienia niniejszego postu:
Algebra Kubusia w definicjach napisał:


1.2 Definicje elementarne algebry Kubusia

Definicja zdania warunkowego „Jeśli p to q”:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
Gdzie:
p - poprzednik (fragment zdania po „Jeśli ..”)
q - następnik (fragment zdania po „to ..”)

Cała logika matematyczna w obsłudze zdań warunkowych „Jeśli p to q” stoi na zaledwie trzech znaczkach =>, ~>, ~~>

Elementarne definicje w algebrze Kubusia to:
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego
p~~>q - definicja kwantyfikatora małego
p~~>~q=p*~q - definicja kontrprzykładu

1.2.1 Definicja warunku wystarczającego =>

Definicja warunku wystarczającego => w zdarzeniach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zajście zdarzenia p jest wystarczające => dla zajścia zdarzenia q
Inaczej: p=>q =0

1.2.2 Definicja warunku koniecznego ~>

Definicja warunku koniecznego ~> w zdarzeniach:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zajście zdarzenia p jest konieczne ~> dla zajścia zdarzenia q
Inaczej: p~>q =0

1.2.3 Definicja zdarzenia możliwego ~~>

Definicja zdarzenia możliwego ~~>:
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q =1
Definicja zdarzenia możliwego jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy możliwe jest jednoczesna zajście zdarzeń p i q.
Inaczej: p~~>q = p*q =[] =0


1.3 Podstawowe definicje i prawa algebry Kubusia

1.3.1 Definicja kontrprzykładu

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q nazywamy to samo zdanie z zanegowanym następnikiem kodowane kwantyfikatorem małym p~~>~q=p*~q

Rozstrzygnięcia:
Fałszywość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =0 wymusza prawdziwość warunku wystarczającego p=>q =1 (i odwrotnie.)
Prawdziwość kontrprzykładu p~~>~q=p*~q =1 wymusza fałszywość warunku wystarczającego p=>q =0 (i odwrotnie)

1.3.2 Prawo rozpoznawalności pojęcia p

Prawo rozpoznawalności dowolnego pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie ~p
p<=>~p=(p=>~p)*(~p=>p) =1*1 =1
Warunek wystarczający p=>~p zachodzi (=1) ale z definicji nie ma elementu wspólnego pojęć p i ~p.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie p (p=1) to na 100% wiem co znaczy pojęcie ~p
p=>~p=1

Dowód abstrakcyjny:
Wyobraźmy sobie że żyjemy we Wszechświecie o idealnej temperaturze
t=constans
W takim Wszechświecie pojęcia ciepło (C=1) i nie ciepło (~C=1) nie istnieją, bo nie możemy zmierzyć choćby najmniejszej różnicy temperatur.

1.4 Definicje operatorów logicznych w algebrze Kubusia

1.4.1 Definicja implikacji prostej p|=>q
Implikacja prosta p|=>q to spełnienie wyłącznie warunku wystarczającego => między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku:
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>
Definicja implikacji prostej p|=>q w równaniu logicznym:
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) = 1*~(0) =1*1 =1

1.4.2 Definicja implikacji odwrotnej p|~>q
Implikacja odwrotna p|~>q to spełnienie wyłącznie warunku koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
Definicja implikacji odwrotnej p|~>q w równaniu logicznym:
p|~>q = (p~>q)*~(p=>q) = 1*~(0) = 1*1 =1

1.4.3 Definicja równoważności p<=>q
Równoważność p<=>q to jednoczesne zachodzenie zarówno warunku wystarczającego => jak i koniecznego ~> między tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p=>q =1 - zachodzi (=1) warunek wystarczający =>
p~>q =1 - zachodzi (=1) warunek konieczny ~>
Definicja równoważności p<=>q w równaniu logicznym:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q) = 1*1 =1

1.4.4 Definicja operatora chaosu p|~~>q
Operator chaosu p|~~>q to pokazanie jednego zdarzenia możliwego p~~>q oraz nie zachodzenie ani warunku wystarczającego => ani tez koniecznego ~> między tymi samymi punktami
p~~>q =1 - istnieje (=1) element wspólny
p=>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek wystarczający =>
p~>q =0 - nie zachodzi (=0) warunek konieczny ~>

1.5 Prawa Prosiaczka

Prawa Prosiaczka wynikają z definicji negatora (~):
Kod:

   p ~p
A: 1  0
B: 0  1


I Prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice dodatniej (bo p) jest tożsama z fałszem (=0) w logice ujemnej (bo ~p)
(p=1)=(~p=0)
Przykład:
Prawdą jest (=1) że byłem w kinie (K) = Fałszem jest (=0) że nie byłem w kinie (~K)

II Prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice ujemnej (bo ~p) jest tożsama z prawdą (=1) w logice dodatniej (bo p)
(~p=1)=(p=0)
Przykład:
Prawdą jest (=1) że nie byłem w kinie (~K) = Fałszem jest (=0) że byłem w kinie (K)

Prawa Prosiaczka umożliwiają przejście z dowolnej tabeli zero-jedynkowej do równań algebry Boole’a Y i ~Y opisujących tą tabelę (i odwrotnie)

1.6 Matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~>

Matematyczne związki warunków wystarczających => i koniecznych ~> wynikają z rachunku zero-jedynkowego gdzie warunki te zdefiniowane są następująco.
Kod:

Definicja warunku wystarczającego =>
   p  q p=>q
A: 1  1  1
B: 1  0  0
C: 0  0  1
D: 0  1  1

Kod:

Definicja warunku koniecznego ~>
   p  q p~>q
A: 1  1  1
B: 1  0  1
C: 0  0  1
D: 0  1  0

Stąd w rachunku zero-jedynkowym wyprowadzamy następujące związki miedzy warunkami wystarczającym => i koniecznym ~>
Kod:

Tabela A
Matematyczne związki znaczków => i ~>
w podstawowym rachunku zero-jedynkowym
   p  q ~p ~q p=>q ~p~>~q [=] q~>p ~q=>~p [=] p=>q=~p+q
A: 1  1  0  0  =1    =1        =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =0    =0        =0    =0        =0
C: 0  0  1  1  =1    =1        =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =1    =1        =1    =1        =1
                1     2         3     4         5

Matematyczne związki warunku wystarczającego => z koniecznego ~>:
A: 1: p=>q = 2: ~p~>~q [=] 3: q~>p = 4: ~q=>~p [=] 5: ~p+q
Kod:

Tabela B
Matematyczne związki znaczków ~> i =>
w podstawowym rachunku zero-jedynkowym
   p  q ~p ~q p~>q ~p=>~q [=] q=>p ~q~>~p [=] p~>q=p+~q
A: 1  1  0  0  =1    =1        =1    =1        =1
B: 1  0  0  1  =1    =1        =1    =1        =1
C: 0  0  1  1  =1    =1        =1    =1        =1
D: 0  1  1  0  =0    =0        =0    =0        =0
                1     2         3     4         5

Tożsamość kolumn wynikowych 1=2=3=4 jest dowodem formalnym tożsamości logicznej:
B: 1: p~>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q=>p = 4: ~q~>~p [=] 5: p+~q

Znaczki „=” i [=] to tożsamości logiczne (zapisy tożsame)

Definicja tożsamości logicznej:
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Podsumowanie:
Matematyczne związki warunku wystarczającego => z koniecznego ~>:
A: 1: p=>q = 2: ~p~>~q [=] 3: q~>p = 4: ~q=>~p [=] 5: ~p+q
Matematyczne związki warunku koniecznego ~> i wystarczającego =>:
B: 1: p~>q = 2: ~p=>~q [=] 3: q=>p = 4: ~q~>~p [=] 5: p+~q

Matematycznie zachodzi:
A: p=>q = ~p+q ## B: p~>q = p+~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Czyli:
Nie istnieje prawo logiki matematycznej przy pomocy którego jakiś człon z tożsamości A stałby się tożsamy z którymkolwiek członem w tożsamości B. Gdyby tak się stało to logika matematyczna leży w gruzach.

Z powyższego układu równań mamy podstawowe prawa logiki matematycznej do codziennego stosowania.

Prawa Kubusia
Prawa Kubusia wiążą warunek wystarczający => z warunkiem koniecznym ~> bez zamiany p i q
p=>q = ~p~>~q
p~>q = ~p=>~q

Interpretacja dowolnego prawa logicznego
Prawdziwość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza prawdziwość drugiej strony
Fałszywość dowolnej strony tożsamości logicznej „=” wymusza fałszywość drugiej strony

Prawa Tygryska:
Prawa tygryska wiążą warunek wystarczający => i konieczny ~> z zamianą p i q
p=>q = q~>p
p~>q = q=>p

W prawach kontrapozycji negujemy zmienne p i q zamieniając je miejscami.
Prawa kontrapozycji dla warunku wystarczającego =>:
p=>q = ~q=>~q
q=>p = ~p=>~q
Prawa kontrapozycji dla warunku koniecznego ~>:
p~>q = ~q~>~p
q~>p = ~p~>~q
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:24, 12 Cze 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-logika-naszego-wszechswiata-w-definicjach,13067-75.html#456057
idiota napisał:
"Działanie Kubusiowej Teorii zbiorów na konkretnym przykładzie "

I po co to działanie?
Czego się dzięki niemu dowiedziałeś?


Taaa…
Ty idioto dzięki Teorii Mnogości dowiedziałeś się że:

„Na wyspach Bergamutach” to wiersz Jana Brzechwy opublikowany w 1948, opisujący nieistniejący archipelag Bergamuty. Wyspy te stały się symbolem czegoś cudownego, ale nieosiągalnego.
Tekst wiersza został wykorzystany w piosence Na wyspach Bergamutach z filmu „Akademia Pana Kleksa”, piosenkę zaśpiewał zespół Fasolki.

Na Wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura samograjka,
Znosząca złote jajka,
Na dębach rosną jabłka
W gronostajowych czapkach,
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary,
Uczone są łososie
W pomidorowym sosie
I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko … wysp tych nie ma


Po co ci ta wiedza Idioto, wynikła z twojego gówna zwanego Teoria Mnogości?
Poproszę o uzasadnienie!

TM o zbiorze pustym [] - podsumownie napisał:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-logika-naszego-wszechswiata-w-definicjach,13067-50.html#455485
1.
fiklit napisał:

Zbiór pusty jest rozłączny z każdym zbiorem i jest podzbiorem każdego zbioru. Wszystko wynika z tego że utożsamiasz pojęcie podzbioru z pojęciem elementu zbioru. Choćbyś się zesrał, to nie udowodnisz, że TM to jest to samo. Wszystkie dowody oparte na tym utożsamieniu nie mówią nic o TM. Mówią o jakimś urojonym systemie gdzie podzbiór i element to to samo. Ale nie o TM.

2.
[link widoczny dla zalogowanych]ór_pusty
Wikipedia napisał:

Zbiór pusty jest podzbiorem każdego zbioru:

bo zgodnie z definicją zachodzi

Prawdziwość powyższej implikacji wynika z reguły z fałszu wynika wszystko.

Doskonale tu widać, że dogmat Teorii Mnogości:
„Zbiór pusty jest podzbiorem => każdego zbioru”
wynika z gówna zwanego Klasycznym Rachunkiem Zdań, gdzie „świętością” jest stwierdzenie:
„z fałszu wynika wszystko”
Odpowiednik w zbiorach to:
„ze zbioru pustego wynika wszystko”
3.
Potwierdza to też Admin Qn na matematyce.pl.
[link widoczny dla zalogowanych]
Qn napisał:

Skoro zbiór pusty jest podzbiorem każdego zbioru, to w szczególności jest też podzbiorem zbioru pustego. Ten drugi fakt jest oczywistym wnioskiem, dowodu może wymagać tylko pierwszy fakt (że jest podzbiorem każdego zbioru), ale implikacja:
x należy do zbioru pustego to na 100% => x należy do zbioru A
[]=>A
jest w sposób oczywisty prawdziwa dla dowolnego zbioru A (a oznacza ona właśnie, że []=>A)

To wytłuszczone w cytacie Qn to debilny dogmat wiary TM:
„ze zbioru pustego wynika wszystko”
wynikający z Klasycznym Rachunkiem Zdań z którego wynikają następujące stwierdzenia (gówna) na serio (powtórzę: na serio).
„z fałszu wynika wszystko” = „ze zbioru pustego wynika wszystko”
4.
Stanowisko Qn potwierdza kolejny admin matematyki.pl pan Jan Kraszewski:
JK napisał:

Zbiór pusty ma tę szczególną właściwość, że jego elementy mają dowolną własność, jaką można sobie wyobrazić...
Bardzo dobrze opisuje to wiersz Jana Brzechwy "Na wyspach Bergamutach".
JK



Idioto, mój post wyżej to matematyczna obsługa języka potocznego, czyli języka 5-cio latków.
To jest coś o czym ludzkość marzy od zawsze, łącznie z twoim przyjacielem dr. filozofii, Zbanowanym Uczy.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicja-implikacji-wedlug-rafala3006-p-wieczorka,685-350.html#28071
Zbanowany Uczy napisał:
Nie ma logiki ludzkiej (rzekomą boską pomijam, bo to sztuczny wytwór mózgu rafała, doskonały chłopiec do bicia dla sadystów w postaci tegoż rafała, idealny materiał do krytyki i idiotycznych żartów nieprzystojnych w temacie "metodologia")!!! PYTAM SIĘ KTO z profesorów (nie daj Boże) wtłoczył Ci do głowy tak idiotyczny pogląd??? Jesteś pierwszym, którego znam, a który go głosi!! :shock: :shock:


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicja-implikacji-wedlug-rafala3006-p-wieczorka,685-350.html#28104
rafal3006 napisał:
A dr. Wieczorek, autor „Logiki dla opornych” ma takie fajne motto :D

[link widoczny dla zalogowanych]
Motto: [...] Co się da powiedzieć, da się jasno powiedzieć. (L. Wittgenstein)


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicja-implikacji-wedlug-rafala3006-p-wieczorka,685-350.html#28106
Zbanowany Uczy napisał:
:shock: Zaraz, zdaje mi się że znam tego Gościa.

Ale mniejsza o to. Cóż, dziwię się, że uczeń m.in. prof. Marka Tokarza głosi takie dziwaczne poglądy. Tzw. logice nieformalnej znakomitą odprawę dał ów Marek w swojej wybornej monografii "Elementy pragmatyki logicznej" (PWN 1993) na s. 12-15.
Od siebie dodam tylko:
Próby wydzielenia tzw. naturalnej, ludzkiej, nieformalnej czy tym podobnej logiki z języka potocznego ODBYWAŁY SIĘ OD POCZĄTKU JEJ POWSTANIA, owszem, ostatnio proces ten wzmógł się na sile.

Tyle że zarazem ZAWSZE trzeba było rezultaty tej roboty potraktować w sposób standardowy tj. sformalizować, zaksjomatyzować lub zgentzenizować (w żargonie logików), podać stosowną semantykę i ująć w stosownych twierdzeniach relacje pomiędzy nimi a znanymi owocami takich prób.
Logika nieformalna to kompletny absurd albo myląca nazwa, Panie Wieczorek!! :brawo:


Idioto, nie marudź zatem i pokaż jak twoje gówno zwane Teoria Mnogości obsługuje zbiory (powtórzę: zbiory) powiązane ze zdaniem:
Każdy człowiek jest mężczyzną lub kobietę

Kwadratura koła dla Idioty:

Pokaż co potrafisz:
Przeanalizuj banalne twierdzenie matematyczne w zbiorach:
1.
Każdy człowiek jest mężczyzną lub kobietą

Na gruncie twojej zasranej Teorii Mnogości!

Czas: START!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:22, 16 Cze 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-logika-naszego-wszechswiata-w-definicjach,13067-200.html#457091

Teoria niezbędna do zrozumienia niniejszego postu.

AK napisał:


4.0 Teoria zdań warunkowych „Jeśli p to q” w zbiorach

Definicja logiki matematycznej:
Logika matematyczna to dowodzenie prawdziwości/fałszywości zdań wypowiadanych przez człowieka.

Definicja zdania warunkowego „Jeśli p to q”:
Jeśli zajdzie p to zajdzie q
Gdzie:
p - poprzednik (fragment zdania po „Jeśli ..”)
q - następnik (fragment zdania po „to ..”)

Cała logika matematyczna w obsłudze zdań warunkowych „Jeśli p to q” stoi na zaledwie trzech znaczkach =>, ~>, ~~>

Definicje elementarne w algebrze Kubusia to:
p~~>q - definicja elementu wspólnego zbiorów ~~> (zdarzenie możliwe ~~> w zdarzeniach)
p=>q - definicja warunku wystarczającego
p~>q - definicja warunku koniecznego

4.1 Definicja elementu wspólnego ~~> zbiorów

Definicja elementu wspólnego ~~> zbiorów:
Jeśli p to q
p~~>q=p*q =1
Definicja elementu wspólnego zbiorów ~~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory mają co najmniej jeden element wspólny
Inaczej:
p~~>q = p*q =[] =0 - zbiory p i q są rozłączne, nie mają (=0) elementu wspólnego ~~>

4.2 Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Jeśli p to q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => q
Inaczej:
p=>q =0 - definicja warunku wystarczającego => nie jest (=0) spełniona
Matematycznie zachodzi tożsamość:
Warunek wystarczający => = relacja podzbioru =>

4.3 Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach

Definicja warunku koniecznego ~> w zbiorach:
Jeśli p to q
p=>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest nadzbiorem ~> q
Inaczej:
p~>q =0 - definicja warunku koniecznego ~> nie jest (=0) spełniona
Matematycznie zachodzi tożsamość:
Warunek konieczny ~> = relacja nadzbioru ~>


fiklit napisał:

Ale dlaczego ten 3 punkt teraz? Skoro stosowałeś taką metodę praktycznie przez cały czas?

Zgoda, ale każda wojna musi się kiedyś skończyć.
U mnie od teraz obowiązuje punkt 3.
Oczywistym jest że zabronić matematykom atakowania AK definicjami KRZ+TM nie mogę, ale jak zaatakują to albo zignoruję, albo będę się bronił w zależności od sytuacji.

Właśnie zrozumiałem, na czym polega FUNDAMENTALNA różnica między naszymi systemami.

KRZ:
„Jeśli p to q”
W KRZ bada się oddzielną prawdziwość/fałszywość poprzenika i następnika po czym z zero-jedynkowej definicji ziemskiej implikacji odczytuje się prawdziwość fałszywość zdania

Algebra Kubusia:
„Jeśli p to q”
W algebrze Kubusia bada się RELACJĘ między zbiorami zdefiniowanymi w poprzedniku i następniku.
Rozstrzygnięcia:
Zdanie jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy dana relacja jest spełniona
Inaczej:
Zdanie jest fałszywe

Przykład na czym polega fundamentalna różnica miedzy KRZ i AK:

I.
Logika matematyczna ziemian zwana KRZ


[link widoczny dla zalogowanych]
Gżdacz w artykule wynurzenia z szamba napisał:

Jeśli 2+2=5, to jestem papieżem

Z książki Johna D. Barrowa Kres możliwości?
Warunkiem niesprzeczności systemu w logice klasycznej jest ścisły podział zdań na prawdziwe bądź fałszywe, bowiem ze zdania fałszywego można wywnioskować dowolne inne, fałszywe bądź prawdziwe.
Kiedy Bertrand Russell wypowiedział ten warunek na jednym z publicznych wykładów jakiś sceptyczny złośliwiec poprosił go, by udowodnił, że jeśli 2 razy 2 jest 5, to osoba pytająca jest Papieżem. Russell odparł: "Jeśli 2 razy 2 jest 5, to 4 jest 5; odejmujemy stronami 3 i wówczas 1=2. A że pan i Papież to 2, więc pan i Papież jesteście jednym."!
W ramach zadania domowego zadałem sobie wykazanie, że jeśli Napoleon Bonaparte był kobietą, to ja jestem jego ciotką. Na razie zgłaszam "bz".


I.
U ziemian jest wszystko bajecznie „proste”:

1.
Jeśli 2+2=5 to 2+2=4
225=>224 =1
bo:
Poprzednik jest fałszem:
225=0
Następnik jest prawdą:
224=1
Zaglądam do zero-jedynkowej tabelki ziemskiej implikacji i wychodzi mi:
0=>1 =1
Zdanie 1 jest prawdziwe.
cnd


II.
W algebrze Kubusia jest FUNDAMENTALNIE inaczej!


Definicja elementu wspólnego ~~> zbiorów:
Jeśli p to q
p~~>q=p*q =1
Definicja elementu wspólnego zbiorów ~~> jest spełniona (=1) wtedy i tylko wtedy gdy zbiory mają co najmniej jeden element wspólny
Inaczej:
p~~>q = p*q =[] =0 - zbiory p i q są rozłączne, nie mają (=0) elementu wspólnego ~~>

2.
Jeśli dowolna liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 3
P8~~>P3 = P8*P3 =1 bo 24
Definicja elementu wspólnego ~~> zbiorów P8=[8,16,24..] i P3=[3,6,9,12,15,18.21.24..] jest spełniona bo istnieje element wspólny zbiorów P8 i P3 (np. 24)
Stąd zdanie 2 w algebrze Kubusia jest prawdziwe.

Pytanie:
Jaka jest prawdziwość/fałszywość zdania 2 w logice ziemian?

Zbadajmy prawdziwość/fałszywość zdania 1 prawdziwego w logice zmian na gruncie algebry Kubusia.
1.
Jeśli 2+2=5 to 2+2=4
225~~>224 =225*224 =0

Na gruncie algebry Kubusia zdanie 1 jest fałszywe bo zbiór jednoelementowy w poprzedniku [5] jest rozłączny ze zbiorem jednoelementowym [4] w następniku.

Stąd mamy:
225~~>224 = 225*224 =0
Definicja elementu wspólnego ~~> zbiorów [5] i [4] nie jest spełniona, stąd fałszywość zdania 1 w algebrze Kubusia.

Pytanie:
Czy wszyscy widzą fundamentalną różnicę między AK i KRZ?

Podsumowanie:
Czy wolno mi w przyszłej dyskusji z ziemskimi matematykami porównywać systemy AK i KRZ w powyższy sposób?
Czy tego też logika ziemian zwana KRZ kategorycznie mi tego zakazuje, uznając niniejszy post za atak na świętość KRZ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:08, 05 Wrz 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/gowno-logika-ziemian-zwana-klasycznym-rachunkiem-zdan,11921-1200.html#471415

Twardy dowód równania:
Irbisol = matematyczny idiota


http://www.sfinia.fora.pl/zgloszenia-naruszen-regulaminu,25/kto-jest-poszkodowany-przez-ataki-osobiste,14257-50.html#471369
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:

Nie wierzyć w X nie oznacza wierzyć w ~X - przykład podawałem.

No i to jest dowód iz twoja logika jest logiką trójwartościową

Cały czas są dwie wartości:
1. W(X)
2. ~W(X)
Tylko że wywalasz się na tym, że ~W(X) może oznaczać zarówno
W(~X)
jak i
~W(~X)
Bo możliwe jest jednoczesne
~W(X) + ~W(~X) = 1
Przykład z życia:

1. Czy wierzysz, że będziesz miał wypadek?
Nie jest prawdą, że wierzę, że będę miał wypadek.
2. Czy wierzysz, że unikniesz wypadku?
Nie jest prawdą, że wierzę, że uniknę wypadku.

Obie powyższe odpowiedzi wyżej mogą być prawdziwe jednocześnie - ktoś po prostu uznaje, że wypadek może mu się zdarzyć, ale nie wierzy święcie ani w scenariusz pozytywny, ani negatywny.
Tak samo jak brak zakupu skarpetek nie oznacza zakupu nie-skarpetek. Można nic nie kupować.
Brak wyjścia do kina nie oznacza wyjścia do ~kina. Można nigdzie nie wychodzić.
Brak obstawienia wzrostu GBP względem AUD nie oznacza obstawienia spadku GBP względem AUD. Można nic nie obstawiać.
Itd., itp.

To tyle w tym offtopowym temacie - niech inni zobaczą, jak wykładasz się na najprostszych kwestiach i jak nie ma z tobą kontaktu.


...ano niech zobaczą, jakim matematycznym idiotą jest nasz Irbisol!

Robisz czysto matematyczne błędy na poziomie matematycznego żłobka.

Czy znasz takie prawa rachunku zero-jedynkowego?
p*~p=0
p+~p=1
Zakładam, że znasz bo aż takim idiotą na pewno nie jesteś.

Teraz popatrz:
Dowolny trójkąt może być prostokątny (TP=1) lub nieprostokątny (~TP=1).
Równania algebry Boole’a się kłaniają:
TP*~TP = (TP=1)*(~TP=1) =0
TP+~TP = (TP=1)+(~TP=1) =1
W ostatnim równaniu robisz czysto matematyczny błąd.
Z faktu że ze zbioru wszystkich trójkątów możesz wylosować:
TP=1 - trójkąt prostokątny (TP=1)
albo
~TP=1 - trójkąt nieprostokątny (~TP=1)

Nie wynika że możesz wylosować trójkąt który jest jednocześnie prostokątny (TP=1) i nieprostokątny (~TP=1).
To jest czysto matematyczny błąd na poziomie matematycznego żłobka!

Weźmy teraz twój zapis:
A: ~W(X) + ~W(~X) = 1
Równanie matematycznie tożsame to:
B: ~W(x)+W(X) =1
A=B
Inaczej algebra Boole’a, ściślej mówiąc rachunek zero-jedynkowy leży w gruzach!
Stąd mamy:
~W(~X) = W(X)
cnd
i zupełnie nie interesuje mnie jak te twoje bazgrołki przekładasz sobie na język mówiony.

Sam widzisz Irbisolu jak cię pięknie załatwiłem udowadniając iż nie znasz rachunku zero-jedynkowego, czyli nie rozumiesz równań algebry Boole’a wynikających z rachunku zero-jedynkowego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:48, 05 Wrz 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/gowno-logika-ziemian-zwana-klasycznym-rachunkiem-zdan,11921-1200.html#471463

Twardy dowód równania:
Irbisol = matematyczny idiota

… po raz drugi!

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Weźmy teraz twój zapis:
A: ~W(X) + ~W(~X) = 1
Równanie matematycznie tożsame to:
B: ~W(x)+W(X) =1

Nie - nie jest to równanie matematycznie tożsame, bo brak wiary w nieistnienie Boga nie jest tożsame z wiarą w istnienie Boga, tak jak brak zakupu nie-skarpetek nie oznacza zakupu skarpetek.
Za głupi po prostu jesteś na niektóre sprawy. Pogódź się z tym.
Nic nie pojąłeś, ale przynajmniej wszyscy zobaczyli, jak wykładasz się na najprostszych przykładach.

Zacznijmy od skarpetek:
Matematyczną negacją koloru białego jest:
~B = [czarny, różowy, żółty …] - zbiór wszystkich kolorów z wykluczeniem białego.

Podobnie:
Matematyczną negację artykułu w supermarkecie zwanego skarpetką jest zbiór wszystkich artykułów w supermarkecie z wykluczeniem skarpetki.
~S=[czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów z wykluczeniem skarpetki
Dowód:
Przyjmijmy dziedzinę:
ZWA=[skarpetka, czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów występujących w sklepie
Wybierzmy pewien artykuł ze sklepu:
S =[skarpetka]
Na mocy definicji zaprzeczenie zbioru jednoelementowego S=[skarpetka] to uzupełnienie tego zbioru do dziedziny, stąd:
~S=[ZWA-S]= [czekolada, garnek ..] - zbiór wszystkich artykułów z wykluczeniem skarpetki
Sam widzisz Irbisolu że wszystko tu gra i buczy … i jest na poziomie co najwyżej 5-cio letniego dziecka!

Natomiast!
Bóg może tylko i wyłącznie istnieć, albo nie istnieć - trzeciej możliwości nie ma

Stąd mamy:
Brak wiary w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga
Zdanie tożsame:
Niewiara w nieistnienie Boga = wiara w istnienie Boga
Zdanie tożsame:
Nie wierzę że Bóg nie istnieje = wierze że Bóg istnieje
~(~B) = B
Irbisolu, głupota twoja jest nieskończona - nawet na prawie podwójnego przeczenia się wykładasz.
Na serio proponuję ci Irbisolu byś udał się do ekspertów logiki matematycznej, do przedszkola i tam nauczył się logicznego elementarza np. prawa podwójnego przeczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 5:55, 18 Wrz 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281-25.html#473173

Wykład logiki matematycznej z dedykacją dla Irbisola!

Mam nadzieję, że kiedyś Irbisol zrozumie iż zwalczając wściekle algebrę Kubusia walnie przyczynił się do jej zaistnienia w umysłach ziemskich matematyków.
… ot, taki paradoks.
Dziękuję ci Irbisolu.

Ostatni post Irbisola:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281-25.html#473169
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Kiedy Irbisiol zrozumie logikę matematyczną?

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281.html#473019
Irbisol napisał:
Po pierwsze, nie czytam tego pierdolenia, bo nie życzę sobie żadnych tłumaczeń, dopóki sam nie zapytam.
Masz odpowiadać na argumenty, a nie tłumaczyć.
Po drugie, nie odpowiedziałeś na zarzut, że nie odróżniasz warunku wystarczającego od wymuszenia (że spełnienie warunku wystarczającego wymusza).
Po trzecie - twoje przypadki 1-4 nie są kompletne.

Zabrakło pytania: czy czy jak ktoś ma brak wiary w Boga, to musi mieć wiarę w brak Boga?
Otóż, logiku z dupy, nie musi. Czego sam jestem przykładem.
Brak wiary w to, że będę miał wypadek nie powoduje, że wierzę iż nie będę miał wypadku.
Brak zakupu skarpetek nie powoduje, że muszę kupić nie-skarpetki.
Ogólnie brak działania na jakiejś tezie nie implikuje (ani nie jest równoważne) z działaniem na tezie przeciwnej.
~D(T) <> D(~T)

Proste i logiczne, ale za głupi jesteś, by to pojąć.

Nawet nie pojmujesz, że moderatorów to forum nie obchodzi i wypisujesz "co komu przeszkadza" że sobie trochę poużywamy.

P.S. Wskażesz w końcu tę linię kodu z implikacją, gdzie jest losowanie? Bez pierdolenia, tłumaczenia itp. gówien. Po prostu wskaż linię.
Nie - zesrasz się.

Irbisolu,
Zejdźmy z wiary na krystalicznie czystą matematykę, bo tej nie pojmujesz!

I tu przestaję czytać.
Zrozum, pojebańcu, że zadałem ci pytania i oczekuję odpowiedzi, a nie kolejnego pierdolenia.


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281.html#473019
Irbisol napisał:
Po pierwsze, nie czytam tego pierdolenia, bo nie życzę sobie żadnych tłumaczeń, dopóki sam nie zapytam.

Cały twój tragizm, cała twoja matematyczna głupota Irbisolu, polega na tym co wyżej napisałeś.
Ja do ciebie pisze na poziomie matematycznym co najwyżej ucznia 7 klasy szkoły podstawowej a ty zamiast mnie znokautować i wykazać wewnętrzną sprzeczność w tym co piszę od 12 lat wrzeszczysz tym samym cytatem wyżej.

Proponuje jednak byś przeczytał ten kluczowy dla logiki matematycznej post:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281.html#472875

Zacytuję kluczowy fragment z rozwinięciem co on dokładnie znaczy!

Kolejna analogia matematyczna!

1.
Równoważność Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych:

Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi w nim suma kwadratów
TP<=>SK = A: (TP=>SK)* C: (~TP=>~SK) =1*1 =1
Co jest dowodem iż:
1a)
Zachodzi tożsamość zbiorów:
Zbiór trójkątów prostokątnych jest tożsamy ze zbiorem trójkątów w których zachodzi suma kwadratów
TP=SK
1b)
Zachodzi tożsamość pojęć:
Trójkąt prostokątny = trójkąt w którym spełniona jest suma kwadratów
TP=SK

2.
Równoważność Pitagorasa dla trójkątów nieprostokątnych:

Trójkąt nie jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy nie zachodzi w nim suma kwadratów
~TP<=>~SK = C: (~TP=>~SK) * A: (TP=>SK) =1*1 =1
Co jest dowodem iż:
2a)
Zachodzi tożsamość zbiorów:
Zbiór trójkątów nieprostokątnych jest tożsamy ze zbiorem trójkątów w których nie zachodzi suma kwadratów
~TP=~SK
2b)
Zachodzi tożsamość pojęć:
Trójkąt nieprostokątny = trójkąt w którym nie jest spełniona suma kwadratów
~TP=~SK

Wnioski:
1.
Oczywistym jest że nie zachodzi tożsamość:
TP=~TP
bo zbiory TP i ~TP są rozłączne i uzupełniają się do dziedziny:
TP+~TP = D =1
TP*~TP = [] =0
Gdzie:
D= ZWT - zbiór wszystkich trójkątów
2.
Zachodzi jednak!
Prawo rozpoznawalności pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest pojęcie ~p
p<=>~p = (p=>~p)*(~p=>p) =?
Definicja:
p=>q = ~p+q
dla p=q mamy:
p<=>~p = (~p+~p)*(p+p) = ~p*p =1*1 =0

Dla twierdzenia Pitagorasa mamy:
Wiem co znaczy trójkąt prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy wiem co znaczy trójkąt nieprostokątny
TP<=>~TP = A: (TP=>~TP)* C: (~TP=>TP) = ~TP*TP = 1*1 =[] =0
Wynikowe zero oznacza tu, że zbiory TP i ~TP są rozłączne
Oba zbiory istnieją (TP=1) i (~TP=1) ale są rozłączne, stad mamy wynikowe zero.
Normalnie równoważność:
TP<=>TP = (TP=>TP)*(~TP=>~TP) = (~TP+TP)*(TP+~TP) = 1*1 =1
Definiuje tożsamość zbiorów: TP=TP
Natomiast w prawie rozpoznawalności pojęcia TP wynikowe zero definiuje brak (=0) tożsamości zbiorów:
TP<=>~TP =0 - brak tożsamości zbiorów TP i ~TP (TP#~TP)

Analiza matematyczna:
A.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie trójkąt prostokątny (TP=1) to na 100% => wiem co znaczy pojęcie trójkąt nieprostokątny (~TP=1)
TP=>~TP = ~TP+~TP =~TP =1
Znajomość definicji trójkąta prostokątnego (TP=1) jest warunkiem wystarczającym => do tego byśmy znali definicję trójkąta nieprostokątnego (~TP=1)
Znajomość definicji trójkąta prostokątnego (TP=1) wymusza => znajomość definicji trójkąta nieprostokątnego (~TP=1)
B.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie trójkąt prostokątny (TP=1) to mogę ~~> nie wiedzieć co znaczy pojęcie trójkąt nieprostokątny (~TP=1)
TP~~>~TP = TP*~TP =1*1 =0 - to jest wykluczone!
Wykluczone jest (=0) bym nie znał pojęcia trójkąt nieprostokątny (~TP=1)

C.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie trójkąt nieprostokątny (~TP=1) to na 100% => wiem co znaczy pojęcie trójkąt prostokątny (TP=1)
~TP=>TP = TP+TP = TP =1
Znajomość definicji trójkąta nieprostokątnego (~TP=1) jest warunkiem wystarczającym => do tego byśmy znali definicję trójkąta prostokątnego (TP=1)
Znajomość definicji trójkąta nieprostokątnego (~TP=1) wymusza => znajomość definicji trójkąta prostokątnego (TP=1)
D.
Jeśli wiem co znaczy pojęcie trójkąt nieprostokątny (~TP=1) to mogę ~~> nie wiedzieć co znaczy pojęcie trójkąt prostokątny (TP=1)
~TP~~>TP = ~TP*TP =1*1 =0 - to jest wykluczone!
Wykluczone jest (=0) bym nie znał pojęcia trójkąt prostokątny (~TP=1)


Teraz twój ruch Irbisolu!

Na 100% musisz przyznać że niniejszy wykład logiki matematycznej to poziom co najwyżej ucznia szkoły podstawowej po kilku wykładach - chodzi tu o zrozumienie użytych znaczków (*,+, => i ~~>).

Polecenie dla Irbisola:
Znajdź najmniejszą, wewnętrzną sprzeczność w niniejszym wykładzie.
Znajdziesz taką - kasuję algebrę Kubusia.
Sam widzisz, że uczciwie stawiam sprawę w przeciwieństwie do ciebie, krzyczącego od 12 lat jedno i to samo.
Irbisol napisał:
Po pierwsze, nie czytam tego pierdolenia, bo nie życzę sobie żadnych tłumaczeń, dopóki sam nie zapytam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 5:56, 18 Wrz 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281-25.html#473821

Kiedy nasz Irbisol zda egzamin do I klasy LO?

Można zaryzykować twierdzenie że NIGDY, bo ma tak potwornie sprany mózg gównem zwanym Klasyczny Rachunek Zdań że już do śmierci nic mu nie pomoże.
Czy mam rację Irbisolu?
… a może jednak się przełamiesz i nawiążemy ze sobą matematyczny kontakt?

Podtemat:
Wyprowadzenie najważniejszej definicji w logice matematycznej!

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Warunek wystarczający => = relacja podzbioru => = gwarancja matematyczna =>

Irbisol napisał:

Co za pojeb...
Pierdoli coś, czego nikt nie czyta i się dowartościowuje że wygrywa.

Irbisolu,
W 100-milowym lesie w 7 klasie szkoły podstawowej nie jest możliwe, by uczeń nie znał perfekcyjnie obu równoważności Pitagorasa i nie rozumiał o co w tych równoważnościach chodzi:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281-25.html#473173

Nie wiem czy tylko rżniesz głupka udając że nie rozumiesz o co chodzi w równoważnościach Pitagorasa, czy rzeczywiście jesteś tak głupi że tych równoważności nie pojmujesz.
Na pierwszy przypadek nie ma lekarstwa, natomiast na drugi JEST!

Dlatego w dwóch słowach rozjaśnię ci twoją pomroczność ciemną.

Implikacja w zbiorach!

Weźmy dwa zbiory:
p=[1,2]
q=[1,2,3]

Definicja implikacji prostej p|=>q w zbiorach:
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q i nie jest tożsamy ze zbiorem q
p|=>q = (p=>q)*~[p=q]

Doskonale widać że nasze dwa zbiory spełniają definicję implikacji prostej p|=>q.

Jak matematycznie rozstrzygnąć czy mamy do czynienia z implikacją prostą?
Trzeba zbadać czy zachodzi warunek wystarczający => w dwie strony.

Ziemskie twierdzenie proste:
Jeśli dowolna liczba należy do zbioru p to na 100% => należy do zbioru q
p=>q =1
Wylosowanie dowolnego elementu ze zbioru p jest (=1) warunkiem wystarczającym => do tego aby ten element należał do zbioru q
p=[1,2] => q=[1,2,3]
Oczywiście tylko matematyczny osioł może tego nie widzieć.

Ziemskie twierdzenie odwrotne:
Jeśli dowolna liczba należy do zbioru q to na 100% => należy do zbioru p
q=>p =0
Wylosowanie dowolnego elementu ze zbioru q nie jest (=0) warunkiem wystarczającym => do tego aby ta liczba należała do zbioru p
Bo kontrprzykład: 3

Stąd mamy spełnioną definicję implikacji prostej p|=>q w warunkach wystarczających =>:
p|=>q = (p=>q)*~(q=>p) = 1*~(0) =1*1 =1

Przykład na zbiorach nieskończonych!

Twierdzenie proste:
Jeśli dowolna liczba jest podzielna przez 8 to na 100% => jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => jest (=1) spełniona bo zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Innymi słowy:
Definicja warunku wystarczającego => jest (=1) spełniona bo każdy element należący do zbioru P8=[8,16,24..] należy do zbioru P2=[2,4,6,8..]
Innymi słowy:
Wylosowania dowolnej liczby ze zbioru P8=[8,16,24..] daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba będzie w zbiorze P2=[2,4,6,8..]

Twierdzenie odwrotne:
Jeśli dowolna liczba jest podzielna przez 2 to na 100% => jest podzielna przez 8
P2=>P8 =0
Definicja warunku wystarczającego => nie jest (=0) spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] nie jest podzbiorem => zbioru P8=[8,15,24..]
Innymi słowy:
Definicja warunku wystarczającego => nie jest (=0) spełniona bo nie każdy element należący do zbioru P2=[2,4,6,8..] należy do zbioru P8=[8,16,24..]
Kontrprzykład: np. 2
Kontrprzykład: np. 4
etc

Stąd mamy definicję implikacji prostej P8|=>P2 w warunkach wystarczających =>:
Implikacja prosta P8|=>P2 to warunek wystarczający => zachodzący wyłącznie w jedną stronę
P8=>P2 =1
P2=>P8 =0
P8|=>P2 = (P8=>P2)*~(P2=>P8) = 1*~(0) =1*1 =1

Stąd mamy wyprowadzoną najważniejszą definicję logiki matematycznej!

Definicja warunku wystarczającego => w zbiorach:
Warunek wystarczający => = relacja podzbioru => = gwarancja matematyczna =>


Równoważność w zbiorach!

Weźmy dwa zbiory:
p=[1,2,3]
q=[1,2,3]

Definicja równoważności p<=>q w zbiorach:
Zbiór p jest podzbiorem => zbioru q i jest tożsamy z q
p<=>q = (p=>q)*[p=q]

Jak matematycznie rozstrzygnąć czy mamy do czynienia z równoważnością?
Trzeba zbadać czy zachodzi warunek wystarczający => w dwie strony.

Ziemskie twierdzenie proste:
Jeśli dowolna liczba należy do zbioru p to na 100% => należy do zbioru q
p=>q =1
Wylosowanie dowolnego elementu ze zbioru p jest (=1) warunkiem wystarczającym => do tego aby ten element należał do zbioru q
p=[1,2,3] => q=[1,2,3]
Oczywiście tylko matematyczny osioł może tego nie widzieć.

Ziemskie twierdzenie odwrotne:
Jeśli dowolna liczba należy do zbioru q to na 100% => należy do zbioru p
q=>p =1
Wylosowanie dowolnego elementu ze zbioru q jest (=1) warunkiem wystarczającym => do tego aby ta liczba należała do zbioru p

Stąd mamy wyprowadzoną definicję równoważności p<=>q w warunkach wystarczających =>
Równoważność to warunek wystarczający => zachodzący w dwie strony:
p=>q =1
q=>p =1
p<=>q = (p=>q)*(q=>p) =1*1 =1
Oczywistym jest, że zachodząca tu równoważność p<=>q w zbiorach jest dowodem tożsamości zbiorów p=q doskonale znanej ziemskim matematykom.

Dowód:
[link widoczny dla zalogowanych]
Mathedu napisał:

Tożsamość zbiorów
Zbiory p i q są tożsame wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru p jest elementem zbioru q i na odwrót.
p=q <=> (p=>q)*(q=>p) =1*1 =1


Przykład na zbiorach nieskończonych!

Ziemskie twierdzenie proste Pitagorasa:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% => zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Twierdzenie proste Pitagorasa udowodniono wieki temu.

Ziemskie twierdzenie odwrotne Pitagorasa:
Jeśli w trójkącie zachodzi suma kwadratów to na 100% => ten trójkąt jest prostokątny
SK=>TP =1
Twierdzenie odwrotne Pitagorasa również udowodniono wieki temu.

Stąd mamy spełnioną równoważność Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych:
Równoważność to warunek wystarczający => zachodzący w dwie strony
TP=>SK =1 - prawdziwe jest twierdzenie proste Pitagorasa
SK=>TP =1 - prawdziwe jest twierdzenie odwrotne Pitagorasa
Stąd:
Równoważność Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych:
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy spełniona jest suma kwadratów
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP) =1*1 =1

Wniosek:
Równoważność Pitagorasa dla trójkątów prostokątnych jest dowodem:
1a)
Tożsamości zbiorów:
TP=SK
Zbiór trójkątów prostokątnych = zbiór trójkątów w których spełniona jest suma kwadratów
1b)
Tożsamości pojęć:
TP=SK
Trójkąt prostokątny = Trójkąt w którym zachodzi suma kwadratów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:10, 24 Wrz 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/skarpetki,14281-50.html#474597

Tragedia biednego Irbisola!

Jakość programisty jest odwrotnie proporcjonalna do ilości skoków warunkowych użytych w jego programie
Autor: chyba Dijkstra to napisał

Na czym polega tragedia Irbisola?
Po pierwsze:
W ziemskich szkółkach tak szczelnie zabetonowali mu mózg gównem zwanym Klasyczny Rachunek Zdań, że mimo że się dwoje i troję, co wszyscy widzą, nie mogę do niego dotrzeć z algebrą Kubusia której ekspertami są wszystkie 5-cio latki … że o gospodyniach domowych nie wspomnę.
Po drugie:
Biedny irbisol naukę programowania zdobywał w jakiejś szkole idiotów, co za chwilkę udowodnię.

Irbisol napisał:
I znowu pierdoli nie na temat.
Podaj numer linii, gdzie jest losowanie.

Dla przypomnienia algorytm:
Kod:

1. if (wlaczony(A)) {
2.    zarowka = true;
3. } else {
4.    if (wlaczony(B))
5.       zarowka = true;
6.    else
7.       zarowka = false;
8. }

Irbisolu:
Konia z rzędem temu kto w twoim programie, bez trudu, zobaczy banalną żarówkę sterowaną dwoma wyłącznikami połączonymi równolegle.
Kod:

        A
      ______
  ----o    o----
  |            |
  |      B     |
  |   ______   |     -----------
  ----o    o---------| żarówka |----
  |                  -----------   |
  |                                |
______                             |
 ___    U (źródło napięcia)        |
  |                                |
  |                                |
  ----------------------------------


Układ który opisujesz jest banalny, a ty zrobiłeś z niego jakiegoś programowego potwora, czyli wyprodukowałeś gówno-program, za który w 100-milowym lesie dostałbyś pałę, nie dlatego że nie działa, ale dlatego że jest napisany przez wybitnego idiotę, nie rozumiejącego logiki matematycznej.

Powyższy układ to układ równoważnościowy mający zero wspólnego (powtórzę: ZERO) z układem implikacyjnym, dokładnie dlatego że nie ma tu „rzucania monetą” będącego jednym z FUNDAMENTÓW absolutnie każdej implikacji.
Póki co nie narysuję ci układu implikacyjnego z żarówką i wyłącznikami, zrobiłem to kiedyś przy pomocy krasnoludków Prostego i Odwrotnego - pamiętasz?
Wątpię, bo olałeś wtedy nawet Fiklita, który grzecznie tłumaczył ci że powyższy układ jest układem równoważnościowym!
Twoja wrogość do poprawnej logiki matematycznej, algebry Kubusia, zbiera swoje żniwo, stajesz się pośmiewiskiem wszystkich nauczycieli fizyki uczących w LO, myślących oczywiście algebrą Kubusia jak niżej.

Popatrz jak powyższy układ opisuje się w algebrze Kubusia:
A.
Jeśli włączony jest przycisk A lub B to żarówka na 100% => się świeci
(A+B) => S
Oczywista oczywistość nawet dla 10-cio latka
C.
Jeśli nie jest włączony ani przycisk A, ani też B to żarówka na 100% => nie świeci
~A*~B => ~S
Oczywista oczywistość nawet dla 10-cio latka.

Spełniona jest tu oczywiście definicja równoważności:
p<=>q + (p=>q)*(q=>p) = (p=>q)*(~p=>~q)
bo prawo kontrapozycji:
q=>p = ~p=>~q

Doskonale widać, że zdania A i C wchodzą w skład definicji równoważności dla żarówki świecącej:
RA.
Przyciska A lub B jest włączony wtedy i tylko wtedy gdy żarówka świeci sią
(A+B) <=> A: [(A+B)=>S] * C: [~A*~B =>~S] =1*1 =1
cnd

Te same zdania A i C wchodzą też w skład definicji równoważności dla żarówki nieświecącej:
RC.
Nie jest włączony ani przycisk A, ani też B wtedy i tylko wtedy gdy żarówka nie świeci się
(~A*~B) <=> ~S = C: [~A*~B => ~S] * A: [(A+B)=>S] =1*1 =1


Pan od fizyki w I klasie LO:
Jasiu, napisz proszę program sterujący żarówką.
Jaś:
IF (A+B) then S else ~S
Co matematycznie oznacza:
IF (A=1 OR B=1) then (S=1) else (~S=1)
Na mocy prawa Prosiaczka:
(~p=1)=(p=0)
Wszystkie zmienne możemy sprowadzić do logiki dodatniej (bez przeczeń).
Stąd mamy wersję tożsamą:
IF (A=1 OR B=1) then S=1 else S=0

Prawa Prosiaczka to jedne z najważniejszych praw logiki matematycznej, kompletnie ziemskim ziemianom nieznane.

I prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice dodatniej (bo p) jest tożsama z fałszem (=0) w logice ujemnej (bo ~p)
(p=1)=(~p=0)
II prawo Prosiaczka:
Prawda (=1) w logice ujemnej (bo ~p) jest tożsama z fałszem (=0) w logice dodatniej (bo p)
(~p=1) = (p=0)

Pan od fizyki:
Napisałeś program dobrze, z punktu odniesienia zdania A.
Czy możesz napisać program tożsamy z punktu odniesienia zdania C?
Jaś:
Bardzo proszę,
IF (~A*~B) then ~S else S
Co matematycznie oznacza:
IF (~A=1 AND ~B=1) then ~S=1 else S=1
Na mocy prawa Prosiaczka:
(~p=1)=(p=0)
Wszystkie zmienne możemy sprowadzić do logiki dodatniej (bez przeczeń).
Stąd mamy wersję tożsamą:
IF (A=0 AND B=0) then S=0 else S=1

Na zakończenie zadanie na maturze z fizyki w 100-milowym lesie.
Polecenie:
Napisz program komputerowy, który zapala żarówkę wtedy i tylko wtedy gdy wyłączniki A i B są włączone oraz wyłączniki C i D są wyłączone.

Uważaj Irbisolu!
W algebrze Kubusia takie zadanko przekłada się na program komputerowy w przełożeniu 1:1.

Rozwiązanie Jasia:

Sposób I
Przekładamy zadanie żywcem w skali 1:1 na program komputerowy:
IF (A*B*~C*~D) then S else ~S
co matematycznie oznacza:
IF (A=1 AND B=1 AND ~C=1 AND ~D=1) then S=1 else ~S=1
Na mocy prawa Prosiaczka:
(~p=1)=(p=0)
Wszystkie zmienne możemy sprowadzić do logiki dodatniej (bez przeczeń).
Stąd mamy wersję tożsamą:
IF (A=1 AND B=1 AND C=0 AND D=0) then S=1 else S=0

Sposób II
Mamy tożsamość matematyczną!
A*B*~C*~D =S
Negujemy stronami!
Metoda skrócona:
Przejście do logiki ujemnej (bo ~S) poprzez negację zmiennych i wymianę spójników na przeciwne
~A + ~B + C + D =~S

Stąd mamy drugą, tożsamą matematycznie wersję programu:
IF (~A+~B+C+D) then ~S else S
co matematycznie oznacza:
IF (~A=1 OR ~B=1 OR C=1 OR D=1) then ~S=1 else S=1
Na mocy prawa Prosiaczka:
(~p=1)=(p=0)
Wszystkie zmienne możemy sprowadzić do logiki dodatniej (bez przeczeń).
Stąd mamy wersję tożsamą:
IF (A=0 OR B=0 OR C=1 OR D=1) then S=0 else S=1

KONIEC!

Pytania do Irbisola:
1.
Czy widzisz znakomitą czytelność programów ze 100-milowego lasu, zgodnych z naturalną logiką matematyczną 10-cio latka
2.
Czy masz świadomość, że użyte w twoim gówno-programie skoki warunkowe to:
Po pierwsze:
Horror w zrozumieniu o co ci chodzi
Po drugie:
Skoki warunkowe to najwolniejsze rozkazy każdego mikroprocesora w przeciwieństwie do rozkazów logicznych typu OR i AND które w każdym procesorze należą do najszybciej wykonywanych, na dodatek OR i AND zajmują zdecydowanie mniej miejsca w pamięci niż rozkazy skoków warunkowych.

Podsumowanie:
Irbisolu,
Czy możesz zdradzić jaką szkołę programowania kończyłeś?
Pytam z ciekawości bo pewne jest, że jest to szkoła wypuszczająca na rynek programistów-idiotów, nie rozumiejących algebry Kubusia, logiki matematycznej wszystkich 5-cio latków.

Kluczowe pytanie:
Irbisolu, kiedy zrozumiesz, że algebra Kubusia to jedyna poprawna logika matematyczna w naszym Wszechświecie?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 8:19, 24 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6916
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Wto 7:53, 24 Wrz 2019    Temat postu:

A cipeusz nadal nie podał żadnego numeru linii, tylko pierdoli coś, czego nikt nie czyta.
Jakież to, kurwa, pasjonujące ...


Ostatnio zmieniony przez Irbisol dnia Wto 7:53, 24 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:36, 24 Wrz 2019    Temat postu:

Irbisolu, trzymaj się proszę wątku "skarpetki" - tu dyskutujemy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:37, 11 Lis 2019    Temat postu:

Trzy dowody wewnętrznej sprzeczności gówna zwanego KRZ!

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisolu, ty też mnie zaskoczyłeś bo zrozumiałeś zachodzącą tożsamość~p|~>~q = p|=>q
Pokaż nam wszystkim te proste przekształcenia na gruncie Klasycznego Rachunku Zdań. Jak pokażesz to oczywiście kasuję algebrę Kubusia

[link widoczny dla zalogowanych]
p => q - p jest warunkiem wystarczającym dla q, a q jest warunkiem koniecznym dla p.
Czyli w KRZ warunek wystarczający to implikacja, a konieczny to implikacja odwrotna: q <= p.
Tak, oni o tym doskonale wiedzą.
Tautologie (...)4.pr. kontrapozycji (p=>q) <=> (~q=>~p)
czyli zaprzeczamy oba argumenty i zmieniamy kierunek implikacji
Teraz te twoje przekształcenia na podstawie powyższych:(~p~>~q) * ~(~p=>~q)
po krz-owsku:
(~p<=~q) * ~(~p=>~q)
z kontrapozycji wyżej (zaprzeczam argumenty i zmieniam kierunek implikacji):
p=>q * ~(p<=q)
I tyle.Zesrasz się, a nie skasujesz.

Co definiuje ten twój wytłuszczony zapis?
Masz do wyboru:
1. Implikację rodem z KRZ
2. Równoważność w KRZ
Więcej możliwości w KRZ nie masz.

W dupę sobie wsadź swoje wybory, miernoto.
Ten zapis to spełnienie jednocześnie warunku wystarczającego i niespełnienie warunku koniecznego - tak jak u ciebie. Cóż za zaskoczenie - nie przewidziałeś tego w swoich "wyborach" ...
Wyprowadziłem na gruncie KRZ to, co chciałeś. A ty oczywiście tej swojej algebry dla upośledzonych nie skasowałeś.

Dowód wewnętrznej sprzeczności KRZ po raz pierwszy:
Wyprowadziłeś, ale TOTALNIE nie wiesz co wyprowadziłeś.
Nawiązując do tego wytłuszczonego:
p=>q * ~(p<=q)

W AK masz tak.

Definicja implikacji prostej p|=>q:
Implikacja prosta to spełniony wyłącznie warunek wystarczający => miedzy tymi samymi punktami i w tym samym kierunku
p=>q =1
p~>q =0
p|=>q = (p=>q)*~(p~>q) = 1*~(0) =1*1 =1

Prawo Tygryska:
p~>q = p<=q =0 - na mocy definicji implikacji prostej p|=>q

po podstawieniu masz tożsamą definicję implikacji prostej p|=>q:
p|=>q = (p=>q)*~(p<=q) =1*~(0) =1*1 =1

Zauważ teraz, że u ciebie masz taką definicję równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(p<=q) =1*1 =1

Wnika z tego że twój wytłuszczony zapis:
p=>q * ~(p<=q)

to definicja implikacji w KRZ, bo nic innego ten zapis w KRZ oznaczać nie może - wyborów masz ZERO!

Czyli masz taką definicję implikacji w KRZ:
p=>q = (p=>q)*~(p<=q)
Masz zatem tak:
Implikacja p=>q = (implikacja p=>q) i nie spełniona (~) implikacja odwrotna p<=q
Lewa strona nie jest tu tożsama z prawą!

To jest bezdyskusyjny dowód wewnętrznej sprzeczności KRZ, po raz pierwszy!

Dowód wewnętrznej sprzeczności KRZ po raz drugi:

Irbisol napisał:

Rafal3006 napisał:

Irbisol napisał:

Oczywiście wiem, gdzie jest błąd w twoim zapisie.Polega on na tym samym co niezrozumienie że implikacja zawiera w sobie równoważność.

Czy chcesz powiedzieć że równoważność jest podzbiorem implikacji?
Czy możesz to powtórzyć, bo w tym momencie twoja głupota sięgnęła kosmosu.

Tak, pierdoło. Równoważność jest podzbiorem implikacji. Oczywiście tej normalnej, a nie twojej, gdzie algebraiczne sprzeczności wychodzą (tzn. wiadomo, jak się ich pozbyć, ale na to jesteś za cienki).


Weźmy równoważność normalną, równoważność Pitagorasa:
1.
Twierdzenie proste Pitagorsa:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na 100% => zachodzi suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór TP jest podzbiorem => SK
Dokładnie to oznacza znany od wieków dowód twierdzenie prostego Pitagorasa
2.
Twierdzenie odwrotne Pitagorasa:
Jeśli w trójkącie zachodzi suma kwadratów to na 100% => ten trójkąt jest prostokątny
SK=>TP =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór SK jest podzbiorem => TP
Dokładnie to oznacza znany od wieków dowód twierdzenia odwrotnego Pitagorasa

Z 1 i 2 wynika, iż twierdzenie Pitagorasa definiuje nam znaną ziemianom tożsamość zbiorów o definicji:
Zbiór p jest tożsamy ze zbiorem q wtedy i tylko wtedy gdy wszystkie elementy zbioru p należą do zbioru q i odwrotnie
p=q <=> (p=>q)*(p<=q)

Stąd w równoważności Pitagorasa bezdyskusyjnie mamy zachodzącą tożsamość zbiorów:
Zbiór trójkątów prostokątnych (TP jest tożsamy ze zbiorem trójkątów w których spełniona jest suma kwadratów SK
TP=SK <=> (TP=>SK)*(TP<=SK) =1*1 =1

Na mocy powyższego możemy zasymulować równoważność na paluszkach jak w I klasie szkoły podstawowej symuluje się 2+2 na paluszkach:

Patrz i podziwiaj Irbisolu:
Zdefiniujmy zbiory tożsame:
p=[1,2]
q=[1,2]
Poprzez analogię do równoważności Pitagorasa zachodzi tu równoważność, czyli warunek wystarczający w dwie strony:
p<=>q = (p=>q)*(p<=q) = 1*1 =1

Wedle AK implikacja p|=>q to warunek wystarczający zachodzący wyłącznie w jedną stronę:
p=>q =1
p<=q =0
p|=>q = (p=>q)*~(p<=q) = 1*~(0) =1*1 =1

Łatwo zdefiniować zbiory na paluszkach spełniające powyższa definicję implikacji p|=>q:
p=[1,2]
q=[1,2,3]
Stąd mamy:
p=>q =1 - bo zbiór p jest podzbiorem => q
p<=q =0 - bo zbiór q nie jest podzbiorem => p
Stąd dla naszych paluszkowych zbiorów mamy:
p|=>q = (p=>q)*~(p<=q) = 1*~(0) =1*1 =1

Irbisol napisał:

Rafal3006 napisał:

Czy chcesz powiedzieć że równoważność jest podzbiorem implikacji?
Czy możesz to powtórzyć, bo w tym momencie twoja głupota sięgnęła kosmosu.

Tak, pierdoło. Równoważność jest podzbiorem implikacji. Oczywiście tej normalnej, a nie twojej, gdzie algebraiczne sprzeczności wychodzą (tzn. wiadomo, jak się ich pozbyć, ale na to jesteś za cienki).

Zdefiniujmy sobie zatem taką równoważność prawdziwą w KRZ:
p=[1,2]
q=[1,2]
p<=>q = [p=>q)*(p<=q) = 1*1 =1
ok
ALE!
Zdefiniujmy sobie teraz implikację prawdziwą w KRZ:
p=[1,2]
q=[1,2,3]
p=>q = (p=>q)*~(p<=q) = 1*~(0) =1*1 =1

Innymi słowy wedle Irbisola mamy tak:
Równoważność definiująca tożsamość zbiorów:
p=q
gdzie:
p=[1,2]
q=[1,2]
Jest podzbiorem implikacji w KRZ, gdzie tej tożsamości zbiorów z definicji NIE MA!
p=[1,2]
q=[1,2,3]
p##q - zbiór p jest różny na mocy definicji od zbioru q
gdzie:
## - różny na mocy definicji

Co to zatem za gówno matematyka?
Równoważność czyli tożsamość zbiorów p<=>q ([1,2]=[1,2]) jest podzbiorem => implikacji gdzie zbiory są różne na mocy definicji p=>q ([1,2]##[1,2,3])
gdzie:
## - różna na mocy definicji

Innymi słowy:
Tożsamość zbiorów p=q jest podzbiorem różności na mocy definicji ## tych zbiorów:
p=q jest podzbiorem => p##q

To jest dowód wewnętrznej sprzeczności KRZ po raz drugi!

Dowód wewnętrznej sprzeczności KRZ po raz trzeci!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/jaka-jest-kubusiowa-definicja-implikacji,14655.html#484065
Irbisol napisał:

[link widoczny dla zalogowanych]
p => q - gdzie p jest warunkiem wystarczającym dla q, a q jest warunkiem koniecznym dla p.
Czyli w KRZ warunek wystarczający to implikacja, a konieczny to implikacja odwrotna: q <= p.
Tak, oni o tym doskonale wiedzą.


To jest dowód absolutnego debilizmu KRZ który w istocie oznacza jej wewnętrzną sprzeczność czyli pierdolenie nie wiadomo o czym.

Definicja implikacji w KRZ jest bowiem taka:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/elementarz-algebry-boole-a-irbisol-macjan-str-10,2605-240.html#55877
macjan napisał:
rafal3006 napisał:
Zwierzątka które nie odróżniały nagrody od kary dawno wyginęły.

Tak samo jak zwierzątka, które nie odróżniały łososia od wieloryba. Czy to powód, by zdania logiczne mówiące o łososiu interpretować inaczej, niż zdania mówiące o wielorybie? Zrozum - treść zdania, czyli to, o czym ono mówi, nie może w żaden sposób wpływać na jego zapis symboliczny. Zdanie "... i ..." jest koniunkcją niezależnie od tego, co wstawimy w wykropkowane miejsca. Tak samo zdanie "jeśli ... to ..." jest implikacją.

Innymi słowy:
Żądasz ode mnie Irbisolu, bym uznał za implikacje prawdziwe najzwyklejsze gówna typu:
Jeśli 2+2=4 to Płock leży nad Wisłą
Jeśli 2+2=5 to jestem papieżem
Jeśli 2+2=5 to 2+2=4
etc

Kwadratury koła dla Irbisola:
1.
1a)
Udowodnij że w implikacji:
Jeśli 2+2=4 to Płock leży nad Wisłą
2+2=4 jest wystarczające => do tego aby Płock leżał nad Wisłą
1b)
Udowodnij że w implikacji odwrotnej:
Jeśli Płock leży nad Wisłą to 2+2=4
Położenie Płocka nad Wisłą jest wystarczające => do tego aby 2+2=4
2.
Udowodnij że w implikacji:
Jeśli 2+2=5 to jestem papieżem
2+2=5 jest wystarczające => do tego abym był papieżem
3.
Udowodnij że w implikacji:
Jeśli 2+2=5 to 2+2=4
2+2=5 jest wystarczające => do tego aby 2+2=4

Czas START!

To jest dowód debilizmu absolutnego KRZ!

P.S.
Irbisol napisał:

[link widoczny dla zalogowanych]
p => q jest warunkiem wystarczającym dla q, a q jest warunkiem koniecznym dla p.
Czyli w KRZ warunek wystarczający to implikacja, a konieczny to implikacja odwrotna: q <= p.
Tak, oni o tym doskonale wiedzą.

Irbisolu, znalazłeś link jakiegoś debila (co z tego że ma Dr.) który twierdzi że w KRZ zachodzą tożsamości:
Warunek wystarczający => = implikacja
Warunek konieczny ~> = implikacja odwrotna

Zapewniam cię że drugiego takiego debila w Wikipedii nie znajdziesz.
Czy możesz poszukać?

Polecam ci ten artykuł Macjana:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/paradoks-warunku-wystarczajacego,3164.html#56053

Który twierdzi coś zupełnie innego niż ten twój debilek z Wikipedii.
Macjan napisał:

W finalnej wersji nasze zdanie będzie brzmieć: "Dla dowolnej liczby x, jeśli jest ona podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2". W zapisie matematycznym będzie to pewnie wyglądać jakoś tak:
Kod:
A(x) (p(x) => q(x))

gdzie A oznacza kwantyfikator ogólny (z braku lepszego symbolu).

I teraz uwaga: DOPIERO TAKIE ZDANIE OKREŚLA "WARUNEK WYSTARCZAJĄCY". Bierzemy tu bowiem wszystkie możliwe liczby i rzeczywiście okazuje się, że gdy p jest prawdziwe, to zawsze q też. Mamy więc gwarancję.

Wnioski
Twierdzenia matematyczne często przedstawia się w postaci "Jeśli p, to q", np. "Jeśli liczba jest podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2". Jest to niestety skrót myślowy - prawidłowe twierdzenie nie jest postaci (p => q), tylko (A(x) (p(x)=>q(x))*, gdzie x to jakaś rozpatrywana zmienna (np. liczba), oczywiście zmiennych tych może być więcej i niekoniecznie muszą być to liczby.

W przypadku twierdzeń matematycznych używa się często sformułowania "warunek wystarczający". Musimy pamiętać, że nie dotyczy ono "zwykłej" implikacji, lecz dopiero tej właściwej postaci twierdzenia. Przedstawianie twierdzenia w postaci prostej implikacji dwóch zdań jest skrótem myślowym. Nieświadomość tego faktu prowadzi do paradoksów, gdy usiłujemy podpiąć pojęcie "warunek wystarczający" pod zwykłą implikację.

Błędem Macjana jest fakt że swój kwantyfikator iteruje po zbiorze LN a powinien wyłącznie po zbiorze poprzednika P8.
… ale to błąd mniejszej wagi niż błąd twojego debilka który twierdzi:
Warunek wystarczający => = implikacja
Warunek konieczny ~> = implikacja odwrotna

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/elementarz-algebry-boole-a-irbisol-macjan-str-10,2605-240.html#55877
macjan napisał:
rafal3006 napisał:
Zwierzątka które nie odróżniały nagrody od kary dawno wyginęły.

Tak samo jak zwierzątka, które nie odróżniały łososia od wieloryba. Czy to powód, by zdania logiczne mówiące o łososiu interpretować inaczej, niż zdania mówiące o wielorybie? Zrozum - treść zdania, czyli to, o czym ono mówi, nie może w żaden sposób wpływać na jego zapis symboliczny. Zdanie "... i ..." jest koniunkcją niezależnie od tego, co wstawimy w wykropkowane miejsca. Tak samo zdanie "jeśli ... to ..." jest implikacją.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 13:12, 04 Gru 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6916
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Czw 13:39, 05 Gru 2019    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Trzy dowody wewnętrznej sprzeczności gówna zwanego KRZ!

Czyli 3 dowody debilizmu Kubusia.

Cytat:
Czyli masz taką definicję implikacji w KRZ:
p=>q = (p=>q)*~(p<=q)
Masz zatem tak:
Implikacja p=>q = (implikacja p=>q) i nie spełniona (~) implikacja odwrotna p<=qLewa strona nie jest tu tożsama z prawą!
To jest bezdyskusyjny dowód wewnętrznej sprzeczności KRZ, po raz pierwszy!

Przecież jest na ten temat osobny wątek, debilu.
Tworzysz sprzeczne założenia o KRZ, to i sprzeczność otrzymujesz.
KRZ się nie przyznaje, że implikacja to (p=>q)*~(p<=q).
Ot i całe wyjaśnienie twojego "dowodu" debila.

Cytat:
Co to zatem za gówno matematyka?
Równoważność czyli tożsamość zbiorów p<=>q ([1,2]=[1,2]) jest podzbiorem => implikacji gdzie zbiory są różne na mocy definicji p=>q ([1,2]##[1,2,3])
gdzie:
## - różna na mocy definicji

Tutaj popełniłeś sprzeczność, podstawiając pod to samo q co innego. Tego typu błąd arcydebila popełniasz bardzo często (np. przy "dowodzie" że 1*1=0).

Cytat:
Udowodnij że w implikacji:Jeśli 2+2=4 to Płock leży nad Wisłą2+2=4 jest wystarczające => do tego aby Płock leżał nad Wisłą

A po co miałbym to robić, debilu?
W KRZ warunek wystarczający nie musi zachodzić, gdy obie strony są równe 1.
O tym też była mowa.
Pierdolisz tyle chyba tylko po to, żeby siebie samego oszukiwać, że sprawiasz wrażenie mądrego.
A błędy robisz gorsze niż średnio inteligentny orangutan.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:28, 05 Gru 2019    Temat postu:

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Trzy dowody wewnętrznej sprzeczności gówna zwanego KRZ!

Czyli 3 dowody debilizmu Kubusia.

Cytat:
Czyli masz taką definicję implikacji w KRZ:
p=>q = (p=>q)*~(p<=q)
Masz zatem tak:
Implikacja p=>q = (implikacja p=>q) i nie spełniona (~) implikacja odwrotna p<=qLewa strona nie jest tu tożsama z prawą!
To jest bezdyskusyjny dowód wewnętrznej sprzeczności KRZ, po raz pierwszy!

Przecież jest na ten temat osobny wątek, debilu.
Tworzysz sprzeczne założenia o KRZ, to i sprzeczność otrzymujesz.
KRZ się nie przyznaje, że implikacja to (p=>q)*~(p<=q)
Ot i całe wyjaśnienie twojego "dowodu" debila.

...a czy KRZ przyznaje się do tej definicji równoważności?
p<=>q = (p=>q)*(p<=q) =1*1 =1

TAK / NIE!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 19:29, 05 Gru 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6916
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Pią 11:53, 06 Gru 2019    Temat postu:

I znowu spierdalasz od odpowiedzi.
Najpierw ustosunkuj się do swoich "dowodów" debila.
Po tym zajmiemy się kolejnym, który szykujesz .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25108
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:44, 07 Gru 2019    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/definicje-operatorow-implikacyjnych-w-ukladzie-przelacznikow,14719-275.html#493029
rafal3006 napisał:

- a co na to nasz Irbisol?

Reakcję ciamajdy łatwo przewidzieć:
„nie zamówionych pierdół nie czytam”

Czy mam rację Irbisolu?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 9:57, 04 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6916
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Sob 12:28, 07 Gru 2019    Temat postu:

Po co wpierdalasz do jednego wątku coś z innego wątku, niezwiązanego z tematem?
I owszem - skoro pierdolisz nie na temat, to tego nie czytam. Ameryki nie odkryłeś.
Non-stop, nie odpowiadając w temacie, wysrywasz się. Tyle jesteś wart z tą swoją spierdoloną algebrą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin