Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy wiara w kierowaną ewolucję jest sprzeczna z nauką?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:01, 22 Lis 2017    Temat postu:

fedor napisał:

Przyjmując nieco inny sposób porównywania niż zazwyczaj. Jest wiele sposobów w jaki można to porównywać. DNA zwierząt nie jest do końca zsekwencjonowane i można też różnie liczyć oraz porównywać. Wszystko zależy od miejsca z którego się zacznie liczyć i co będzie się liczyć.
Nawet porównując tradycyjnie mamy aż 90% wspólnego genotypu z myszami i 60% wspólnego genotypu z ..... bananani, więc gdyby słuchać darwinistów to wychodziłoby na to, że wyewoluowaliśmy z bananów przez myszy :)


Sorry ,ale coś tu jest nie halo .
Sekwencjonowanie DNA to nie jest żonglowanie .Żaden genetyk ,badający pokrewieństwo gatunków ,na podstawie sekwencji ich DNA nie powie "a dziś dla odmiany ,każde G zastępujemy C a za A wstawimy w to miejsce T" i zobaczymy co z tego wyniknie .

Cytat:
Nawet porównując tradycyjnie mamy aż 90% wspólnego genotypu z myszami i 60% wspólnego genotypu z ..... bananani, więc gdyby słuchać darwinistów to wychodziłoby na to, że wyewoluowaliśmy z bananów przez myszy :)


O nie ! O ile dane procentowe się zgadzają ,to żaden zwolennik TE nie zacznie rzucać takimi hasełkami . To jest typowa "prześmiewsza" argumentacja anty-TE na poziomie słynnych "rowerów na placu Czerwonym" z dowcipów o Radiu Erywań .

Co do procentów DNA :
Po pierwsze : z Myszą człowiek dzieli ok 75% genów -> [link widoczny dla zalogowanych]
Z Kotem już 90% -> [link widoczny dla zalogowanych]
z Psem ok. 84% -> [link widoczny dla zalogowanych]
Banan 50% -> [link widoczny dla zalogowanych]


NewScientist napisał:
The 50 per cent figure for people and bananas roughly means that half of our genes have counterparts in bananas. For example, both of us have some kind of gene that codes for cell growth, though these aren’t necessarily made up of the same DNA sequences.


Procent procentem,ale szczegół w czym inny .

Z punktu widzenia TE,wszystko wygląda świetnie . Jako ,że postulowane jest istnienie LUCA (Last universal common ancestor ) ,to potwierdzenie przez badania genetyczne ,że różne gatunki ,z różnych królestw ,gromad etc.. współdzielą tyle a tyle genów, jest jak miód na pro-ewolucyjne serca. Zwłaszcza ,że spora ilość to zwyczajnie geny bezpośrednio odpowiedzialne za funkcjonowanie komórek .A z tych, wszystko co żyje jest zbudowane .


Rzuciłeś sensacje:
fedor napisał:
wynika z nich na przykład, że ludzie są bliżej spokrewnieni genetycznie z drobiem niż z wszelkimi ssakami. co jest absurdalne z punktu widzenia darwinowskiego. Takich sprzeczności jest dużo więcej.


To ja Cię proszę o źródło tej przełomowej "wiedzy".

A trzymając się tematyki genetycznej ,ciekaw jestem Twoich 90% przemyśleń na temat mitochondrium.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Śro 20:02, 22 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:45, 22 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
Sorry ,ale coś tu jest nie halo .
Sekwencjonowanie DNA to nie jest żonglowanie .Żaden genetyk ,badający pokrewieństwo gatunków ,na podstawie sekwencji ich DNA nie powie "a dziś dla odmiany ,każde G zastępujemy C a za A wstawimy w to miejsce T" i zobaczymy co z tego wyniknie .
W kontekście faktu, że w aspekcie ilości genów nie różnimy się wiele od banana czy muszki owocówki, nauka zweryfikowała już ponad wszelką wątpliwość (Nobel za telomery dla Amerykanów), że ludzkie geny przez dynamikę telomerów mają setki tysięcy możliwych ekspresji I przez epigenetyke (wpływ środowiska, którym jest wszystko) udowodniono, że wpływ środowiska (szeroki termin, długo by pisać) ma na ekspresję genetyczną ogromny wpływ (80-90%). Można zatem za słowami Prezydenta USA Clinton'a powiedzieć: "To środowisko, głupcze!"

Zobaczę jak przedstawiać się będzie ekspresja Human Leukocyte Antigen (HLA) u młodszego Syna. Koszt badania był $2.500,00 ale pokryło ubezpieczenie. Ma identyczny skład co Męża a On miał swojego Taty. Ale Syn ma 50% HLA po mnie i ewidentnie nie oddycha powietrzem na Śląsku. Dzisiaj ewidentnie to nie ma znaczenia czy to jest na Śląsku czy w innych regionach Polski, bo skażenie powietrza jest alarmująco to samo na terenie całego kraju. Teść zmarł na raka płuc, mimo, iż nie palił i spożywał alkohol tylko sporadycznie i w niewielkich ilościach. Mąż zmarł na ostrą białaczkę szpikową, mimo, iż nie palił, nie spożywał alkoholu, zdrowo się odżywiał i był aktywny fizycznie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 23:58, 22 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agent Tomek
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 12 Mar 2015
Posty: 680
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 14 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:01, 22 Lis 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Jak nie masz nic sensownego do powiedzenia - to nie mów
Święte słowa - ino masz problem z zastosowaniem!

fedor napisał:
... Jak widać jedyne "dowody" jakie darwiniści są w stanie przedstawić to od lat w kółko te same ataki personalne na podważających ich hipotezę
Oj, nieładnie! Insynuujesz atak personalny samemu Wujowi (bo przecież Wuja cytowałem!) - czyżby nie lubił budowlańców?!

fedor napisał:
Zatem jest prawdziwy a heliocentryczny fałszywy?
Niekoniecznie - jest kilka innych możliwości...
Już to pytanie świadczy, że jesteś kompletnym dyletantem.
Może powściągnij arogancję i jednak poczytaj, pomyśl, zanim coś chlapniesz?!
_________________________
"Głupota nie zwalnia od myślenia." S. J. Lec


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 4:18, 23 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
Zwłaszcza ,że spora ilość to zwyczajnie geny bezpośrednio odpowiedzialne za funkcjonowanie komórek .A z tych, wszystko co żyje jest zbudowane .
Na takie dictum nie pozostaje nic innego tylko wycieczka do 8 klasy gimnazjum mojego 13-latka, na nic sprawa :)

Nawet identyczne bliźniaki rodzące się z tym samym DNA będą ewidentnie po jakims czasie mieć różne profile genetyczne. Oczywiście nie z powodu chromosomów, ale dekad życia z genami dokonującymi różnych ekspresji z powodu czynników które wiedza publiczna w naszych szkołach elementarnych grupuje jak następuje:

Genom - w biologii molekularnej i genetyce, materiał genetyczny organizmu. 23 tysiace genow. Pamięta ewolucję od 1 komórkowca do kolonii.

[link widoczny dla zalogowanych]

Epigenom - składa się z zapisu zmian chemicznych w DNA i białkach histonowych organizmu; zmiany te mogą być przekazywane potomstwu organizmu poprzez międzypokoleniowe dziedziczenie epigenetyczne. Zmiany w epigenomie mogą spowodować zmiany w strukturze chromatyny i zmiany funkcji genomu. Integruje genom i mikrobiom.

Do polskiej nomenklatury się jeszcze "przebija" :)

[link widoczny dla zalogowanych]

Mikrobiom - (Mikrobiota) jest ekologiczną społecznością komensalnych, symbiotycznych i chorobotwórczych mikroorganizmów stwierdzoną we wszystkich organizmach wielokomórkowych badanych do tej pory od roślin do zwierząt. Mikrobiota obejmuje bakterie, archeony, protisty, grzyby i wirusy. Stwierdzono, że mikroflora ma zasadnicze znaczenie dla homeostazy immunologicznej, hormonalnej i metabolicznej gospodarza. Synonim nazywany mikrobiomem opisuje zbiorcze genomy mikroorganizmów, które znajdują się w niszy ekologicznej lub samych mikroorganizmów.
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

decir napisał:
... że różne gatunki ,z różnych królestw ,gromad etc.. współdzielą tyle a tyle genów, ...
Nie "tyle a tyle" ale dzielimy 2,2 miliony genow ekosystemu ziemi jako mikrobiom. To powinno wyjaśnić wracanie do nie mycia noworodków przez jakiś czas.

decir napisał:
A trzymając się tematyki genetycznej ,ciekaw jestem Twoich 90% przemyśleń na temat mitochondrium.
Zapobiegając powstawaniu mitów, mitochondrium posiada swój genom i dlatego biologia komórkowa (Bruce Lipton, Ph. D. - "ojciec epigenetyki/epigenomu") określa ja mianem mózgu komórki. Ilość białek mitochondrium człowieka to 615 a u szczura 940.

[link widoczny dla zalogowanych]

Nareszcie adekwatne tłumaczenie.
[link widoczny dla zalogowanych]

Dr. Rudy Tanzi and Dr. Deepak Chopra "Super Genes"
https://youtu.be/0tybklXrrwE

Cytat:
Autorzy bestsellera Nowo Jorskiego Times'a "Super Mozg" prezentują odważne nowe zrozumienie naszych genów i to, jak proste zmiany w stylu życia mogą pobudzić aktywność genetyczną. Skok do "radykalnego samopoczucia" jest obietnicą, która czeka na spełnienie. "Nie jesteście po prostu sumą genów, z którymi się urodziliście", pisze Deepak Chopra, M. D. i Rudy Tanzi, Ph. D.. "Jesteś użytkownikiem i kontrolerem swoich genów, autorem swojej biologicznej historii. Żadna perspektywa w samoopiece nie jest bardziej ekscytująca". Nauka kształtowania aktywności genów jest sednem tej ekscytującej i wyczekiwanej książki od bestsellerowego duetu "Super Mozg", który stał się ogólnokrajowym [USA] hitem w telewizji publicznej. Przez dziesięciolecia nauki medyczne wierzyły, że geny determinują nasze biologiczne przeznaczenie. Teraz nowa genetyka zmieniła to założenie na zawsze. Zawsze będziesz mieć geny, z którymi się urodziłeś, ale geny są dynamiczne, reagując na wszystko, co myślimy, mówimy i robimy. Nagle stali się naszymi najsilniejszymi sojusznikami osobistej transformacji. Kiedy podejmujesz decyzje dotyczące stylu życia, które optymalizują zachowanie twoich genów, możesz osiągnąć stan zdrowia i spełnienia, którego jeszcze nie było nawet dziesięć lat temu. Wpływ na zapobieganie, odporność, dietę, starzenie się i przewlekłe zaburzenia jest niezrównany. Profesor neurologii, genetyki i starzenia się, dr Rudolph Tanzi kieruje badaniami nad modyfikacją genów w związku z zachowaniem lub podatnością na choroby przez aktywnosc fizyczna.


Deepak Chopra, M. D. napisał:
Think about genes as words. Genes are the alphabet of life. English needs 26 letters. Life only needs 4. - Pomysl o genach jako słowach. Geny to alfabet życia. Język angielski potrzebuje 26 liter a życie tylko 4.


decir napisał:
Mimo wszystko ID zakłada jakiś rodzaj świadomej ingerencji w proces naturalny. Nawet zmiany typu: "kosmiczny plan" itd.. będą wskazywać na wątek religijny .
Nie. Wskazują na matematyczną precyzję do "bulu", żadnych przypadków. Wystarczy ogarnąć konceptualnie fakt, że w protoplazmie ludzkiej zapisane jest całe ludzkie życie z matematyczną dokładnością do ułamka sekundy. Wiem, że ogarnięcie konceptu, że Natura lub Matka Natura jak mawiamy u nas jest świadoma jest trudne ale nie jest niemożliwe.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 5:19, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:13, 23 Lis 2017    Temat postu:

Agent Tomek napisał:
fedor napisał:
Jak nie masz nic sensownego do powiedzenia - to nie mów
Święte słowa - ino masz problem z zastosowaniem!


Widzę, że takie "przekomarzanki" to jedyne co opanowałeś w stopniu przynajmniej dostatecznym

Agent Tomek napisał:
fedor napisał:
... Jak widać jedyne "dowody" jakie darwiniści są w stanie przedstawić to od lat w kółko te same ataki personalne na podważających ich hipotezę
Oj, nieładnie! Insynuujesz atak personalny samemu Wujowi (bo przecież Wuja cytowałem!) - czyżby nie lubił budowlańców?!


A co mnie w tym momencie obchodzi Wuj. Wuj to tylko Wuj, jest jednym z wielu omylnych ludzi i ma swoje poglądy na daną sprawę. Ja mam inne. Zamiast zasłaniać się protezami w postaci innych osób sam bierz się do roboty i wykaż cokolwiek w tej dyskusji. Możesz na przykład udowodnić, że darwinizm to fakt a nie bajka. Zrób chociaż tyle co decir, który co prawda poległ w tej dyskusji ale przynajmniej miał na tyle jaj, że wytoczył jakieś racje, których bronił. Ciebie na taki akt odwagi cywilnej w żadnym wypadku nie stać i na razie uprawiasz tylko jakąś marnej jakości pikietę

Agent Tomek napisał:
fedor napisał:
Zatem jest prawdziwy a heliocentryczny fałszywy?
Niekoniecznie - jest kilka innych możliwości...
Już to pytanie świadczy, że jesteś kompletnym dyletantem.


Nie zrozumiałeś pytania


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 8:15, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:31, 23 Lis 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:

...



Jeśli nie zrozumiałaś mojego uproszczenia to wyjaśniam - skupiam się na eukariontach . DNA kontroluje działanie komórki .Wszystkie eukarionty mają komórki ,dlatego ilość i podobieństwo DNA u wszystkich eukariontów nie powinno dziwić ani zaskakiwać !



Dyskurs napisał:

Zapobiegając powstawaniu mitów, mitochondrium posiada swój genom i dlatego biologia komórkowa (Bruce Lipton, Ph. D. - "ojciec epigenetyki/epigenomu") określa ja mianem mózgu komórki. Ilość białek mitochondrium człowieka to 615 a u szczura 940.


Jak to określa Lipton to już jego sprawa.Ma niezły przechył "New Age" więc jego wiarygodność poleciała na łeb na szyje .

Ale większość podręczników z jakimi ja się w Polsce spotkałem ,określa mitochondrium jako akumulator komórki oraz 'przełącznik' .Role "mózgu" przypisuje się jądru komórkowemu (u eukariontów) .


Wiarygodność Deepaka Chopry też jest wyjątkowo marna. Facet jest znany z głoszenia bzdur i nadużywania fizyki kwantowej ,tam gdzie nie jej miejsce itd... A ten bestseler NT to w większej części zapis życzeń i oczekiwań autorów. Ale mniejsza z tym . Zauważyłem ,że zbyt często powołujesz się na "ekspertów" ,którzy dobre czasy mają już za sobą ,albo siedzą głęboko w nurcie "New Age". Dla mnie jest to całkowita dyskwalifikacja .


Dyskurs napisał:

Nie. Wskazują na matematyczną precyzję do "bulu", żadnych przypadków. Wystarczy ogarnąć konceptualnie fakt, że w protoplazmie ludzkiej zapisane jest całe ludzkie życie z matematyczną dokładnością do ułamka sekundy. Wiem, że ogarnięcie konceptu, że Natura lub Matka Natura jak mawiamy u nas jest świadoma jest trudne ale nie jest niemożliwe.



Co Ty .... ?! Zapisane do ułamka sekundy ?! Świadoma Natura. Litości ,ogranicz "ujawnianie" takich rewelacji, bo to się już przykre robi .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Czw 8:42, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:30, 23 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
fedor napisał:

Przyjmując nieco inny sposób porównywania niż zazwyczaj. Jest wiele sposobów w jaki można to porównywać. DNA zwierząt nie jest do końca zsekwencjonowane i można też różnie liczyć oraz porównywać. Wszystko zależy od miejsca z którego się zacznie liczyć i co będzie się liczyć.
Nawet porównując tradycyjnie mamy aż 90% wspólnego genotypu z myszami i 60% wspólnego genotypu z ..... bananani, więc gdyby słuchać darwinistów to wychodziłoby na to, że wyewoluowaliśmy z bananów przez myszy :)


Sorry ,ale coś tu jest nie halo .
Sekwencjonowanie DNA to nie jest żonglowanie .Żaden genetyk ,badający pokrewieństwo gatunków ,na podstawie sekwencji ich DNA nie powie "a dziś dla odmiany ,każde G zastępujemy C a za A wstawimy w to miejsce T" i zobaczymy co z tego wyniknie .


To niewiele jeszcze wiesz. Czytanie (transkrypcja) genu rozpoczyna się od wyznaczonego punktu startowego i w wyznaczonym kierunku, tym który daje informacyjny sens. Brak kompletnego zsekswencjonowania genomu u zwierząt dodatkowo komplikuje sytuację. Pozornie tylko znikomą jest różnica dwóch chromosomów pomiędzy człowiekiem a szympansem. W istocie oznacza inny kierunek czytania tysięcy genów. Tak więc nawet tu wiele zależy od punktów startowych jakie się przyjmie i dalszej interpretacji. Nie istnieją "czyste obserwacje", nawet tu

decir napisał:
Cytat:
Nawet porównując tradycyjnie mamy aż 90% wspólnego genotypu z myszami i 60% wspólnego genotypu z ..... bananani, więc gdyby słuchać darwinistów to wychodziłoby na to, że wyewoluowaliśmy z bananów przez myszy :)


O nie ! O ile dane procentowe się zgadzają ,to żaden zwolennik TE nie zacznie rzucać takimi hasełkami . To jest typowa "prześmiewsza" argumentacja anty-TE na poziomie słynnych "rowerów na placu Czerwonym" z dowcipów o Radiu Erywań .


Prześmiewcza dla darwinistów skoro kompromituje i obala ich bajeczkę. Dla innych już prześmiewcza nie jest. Znowu jakoś tak demagogicznie argumentujesz i w ogóle nie odnosisz się merytorycznie do twardych danych jakie podałem. Tak więc mój powyższy argument pozostaje nadal w mocy

decir napisał:
Co do procentów DNA :
Po pierwsze : z Myszą człowiek dzieli ok 75% genów -> [link widoczny dla zalogowanych]


Inne źródła podają, że prawie 90%, a nie "ok. 75%":

Humans and mice share nearly 90 percent of human DNA

[link widoczny dla zalogowanych]

mice and humans share 90 percent of the same DNA

[link widoczny dla zalogowanych]

Tak więc masz jakieś słabe te źródełka, zweryfikuj je

decir napisał:
Procent procentem,ale szczegół w czym inny .

Z punktu widzenia TE,wszystko wygląda świetnie . Jako ,że postulowane jest istnienie LUCA (Last universal common ancestor ) ,to potwierdzenie przez badania genetyczne ,że różne gatunki ,z różnych królestw ,gromad etc.. współdzielą tyle a tyle genów, jest jak miód na pro-ewolucyjne serca. Zwłaszcza ,że spora ilość to zwyczajnie geny bezpośrednio odpowiedzialne za funkcjonowanie komórek .A z tych, wszystko co żyje jest zbudowane .


Znowu opowiadasz jakieś wyidealizowane darwinowskie bajki. Genetyka i badania molekularne nie tylko nie potwierdzają darwinizmu ale wręcz mu przeczą. Weźmy tradycyjny darwinowski ciąg filogenetyczny: bezkręgowce => ryby => płazy => gady => ssaki. Nawet jemu genetyka przeczy bo z uchwyconych przez nią podobieństw wynika już co innego, choćby to, że ryby są tak samo odległe od płazów jak od gadów i ssaków. Z genetyki wynika również to, że na przykład żółwie są ściślej spokrewnione z ptakami niż z grzechotnikami, które są przecież tak samo jak i one gadami (za Francisco Ayala i Motoo Kimura, The Neutral theory of Molecular Evolution oraz The Mechanisms of Evolution, "Scientific American")

Można też porównywać inne struktury molekularne pod względem podobieństw i wnioski ponownie będą brutalnie obalały założenia bajki darwinowskiej. Gdy na przykład porównamy podobieństwa między aminokwasami w sekwencjach alfa hemoglobiny to krokodyle mają dużo więcej wspólnego z drobiem (17,5%) niż ze żmijami (5,6%), które są przecież tak samo jak one gadami. Z kolei porównanie sekwencji mioglobiny pokazuje, że jaszczurki są tak bliskie kurom, jak i krokodylom, co znowu darwinizmowi zaprzecza. Uśrednienie molekularnych danych porównawczych dla trzech rodzajów gadów, krokodyli i ptaków pokazuje niezgodnie z darwinizmem, że największe podobieństwo zachodzi między krokodylami i ptakami

Jak widać bajka darwinowska się sypie niezależnie od tego pod którym kątem się na nią nie spojrzy

decir napisał:
Rzuciłeś sensacje:
fedor napisał:
wynika z nich na przykład, że ludzie są bliżej spokrewnieni genetycznie z drobiem niż z wszelkimi ssakami. co jest absurdalne z punktu widzenia darwinowskiego. Takich sprzeczności jest dużo więcej.


To ja Cię proszę o źródło tej przełomowej "wiedzy"


Richard E. Dickenson i Irving Geis, The Structure and Proteins. Porównywali oni hemoglobinę, albuminę, enzym lizosom i wiele innych struktur na poziomie molekularnym

decir napisał:
A trzymając się tematyki genetycznej ,ciekaw jestem Twoich 90% przemyśleń na temat mitochondrium.


Nie próbuj mnie egzaminować jak szaruś bo mu to nie wyszło i tylko ujawnia to, że próbujesz maskować braki we własnej argumentacji w ten sposób. W dzisiejszych czasach każdy może sobie wpisać dowolne hasło do wyszukiwarki i znaleźć szybko potrzebną wiedzę więc po prostu odpuść sobie takie chwyty erystyczne bo kompletnie nic ci to nie da. Skup się na argumentach


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 9:48, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:51, 23 Lis 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Richard E. Dickenson i Irving Geis, The Structure and Proteins. Porównywali oni hemoglobinę, albuminę, enzym lizosom i wiele innych struktur na poziomie molekularnym



Człowieku ,że budowa jakieś "proteiny" jest zupełnie inna niż u innych ssaków a podobna w budowie do np. występujących u ptaków nie powoduje ,że uprawnione jest pisanie bzdury ,którą Ty zamieściłeś ,że ludzie są bliżej spokrewnieni genetycznie z drobiem niż z wszelkimi ssakami..

fedor napisał:

Znowu opowiadasz jakieś wyidealizowane darwinowskie bajki. Genetyka i badania molekularne nie tylko nie potwierdzają darwinizmu ale wręcz mu przeczą. Weźmy tradycyjny darwinowski ciąg filogenetyczny: bezkręgowce => ryby => płazy => gady => ssaki. Nawet jemu genetyka przeczy bo z uchwyconych przez nią podobieństw wynika już co innego, choćby to, że ryby są tak samo odległe od płazów jak od gadów i ssaków. Z genetyki wynika również to, że na przykład żółwie są ściślej spokrewnione z ptakami niż z grzechotnikami, które są przecież gadami jak i one (za Francisco Ayala i Motoo Kimura, The Neutral theory of Molecular Evolution oraz The Mechanisms of Evolution, "Scientific American")

Można też porównywać inne struktury molekularne pod względem podobieństw i wnioski ponownie będą brutalnie obalały założenia bajki darwinowskiej. Gdy na przykład porównamy podobieństwa między aminokwasami w sekwencjach alfa hemoglobiny to krokodyle mają dużo więcej wspólnego z drobiem (17,5%) niż ze żmijami (5,6%), które są przecież tak samo jak one gadami. Z kolei porównanie sekwencji mioglobiny pokazuje, że jaszczurki są tak bliskie kurom, jak i krokodylom, co znowu darwinizmowi zaprzecza. Po uśrednieniu molekularnych danych porównawczych dla trzech rodzajów gadów, krokodyli i ptaków pokazuje niezgodnie z darwinizmem, że największe podobieństwo zachodzi między krokodylami i ptakami

Jak widać bajka darwinowska się sypie niezależnie od tego pod którym kątem się na nią nie spojrzy


Nic się nie sypie ,to Ty zwyczajnie nie rozumiesz o co w TE chodzi .
Żółw ma bliżej do ptaków niż grzechotnika .Też mi sensacja ,skoro już od dość dawna wiadomo ,że ptaki to grupa pochodna dinozaurów .A węże to pochodna jaszczurek .Żółwie za to są na tyle starą grupą gadów ,że są bliżej spokrewnione z przodkami dinozaurów niż jaszczurek, Od i cała sensacja .

[link widoczny dla zalogowanych]

Jaszczurki tak samo bliskie ptakom i krokodylom .Znów żadna sensacja jeśli się wie ,że krokodyle i ptaki mają wspólnego przodka ,który nie był przodkiem jaszczurek .Itd.. itd.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Czw 10:38, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:05, 23 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
fedor napisał:
Richard E. Dickenson i Irving Geis, The Structure and Proteins. Porównywali oni hemoglobinę, albuminę, enzym lizosom i wiele innych struktur na poziomie molekularnym


Człowieku ,że budowa jakieś "proteiny" jest zupełnie inna niż u innych ssaków a podobna w budowie do np. występujących u ptaków nie powoduje ,że uprawnione jest pisanie bzdury ,którą Ty zamieściłeś ,że ludzie są bliżej spokrewnieni genetycznie z drobiem niż z wszelkimi ssakami.


A czym się różni porównanie molekularne na jednym poziomie z porównaniem molekularnym na innym poziomie. Niczym. Z jednego i drugiego porównania darwiniści wyciągają wnioski, w tym dla ewolucjonizmu, dla którego te porównania robią aby go "potwierdzić". A okazuje się, że te porównania przeczą darwinizmowi zamiast go potwierdzać. Bez względu na to co się nie porównuje i bez względu na to w którą stronę. Tak więc na razie to sam piszesz bzdury

decir napisał:
nie rozumiesz o co w TE chodzi .


I to jest jak na razie twój jedyny "argument"

decir napisał:
Żółw ma bliżej do ptaków niż grzechotnika .Też mi sensacja ,skoro już od dość dawna wiadomo ,że ptaki to grupa pochodna dinozaurów .A węże to pochodna jaszczurek .Żółwie za to są na tyle starą grupą gadów ,że są bliżej spokrewnione z przodkami dinozaurów niż jaszczurek, Od i cała sensacja .


Kombinujesz jak koń pod górę, próbując ratować te i tak rozsypujące się puzzle. Pochodzenie żółwi od starszych gadów nie zostało potwierdzone i wszystkie dane wskazują, że zarówno żółwie i jaszczury (a za nimi węże) pochodzą od diapsydalnych gadów archozaurów (potomkowie żółwi są połączone z archozaurami w podgrupie archelozaurów). I dopiero po nich miały być ptaki. Odległość jest mniej więcej ta sama więc żółwie nie są wcale wcześniej (Archelosauria => Lepidosauromorpha => Pantestudines, vs. Archelosauria => Lepidosauromorpha => Lepidosauria =>
Squamata). Żółw powinien mieć więc bliżej do grzechotnika niż do ptaka, bo wisi prawie na tym samym odgałęzieniu filogenetycznym, a tymczasem z analizy molekularnej wychodzi odwrotnie, co znowu zaprzecza darwinizmowi na poziomie molekularnym

decir napisał:
Jaszczurki tak samo bliskie ptakom i krokodylom .


Tylko kolejność się nie zgadza. Zdaniem darwinistów wszystko jest w miarę bliskie wszystkiemu więc operujesz na granicy erystki z taką pseudoargumentacją

decir napisał:
Znów żadna sensacja jeśli się wie ,że krokodyle i ptaki mają wspólnego przodka ,który nie był przodkiem jaszczurek


Nawet jak gad ma dalej do samego siebie niż do ptaka to będziesz i tak uprawiał darwinowską ekwilibrystykę absurdu, dowodząc w ten sposób jedynie tego, że darwinizm nie ma nic wspólnego z faktami i wchłonie każdy obalający go fakt jako "sukces". Nic nowego

decir napisał:
https://www.sciencedaily.com/releases/2014/11/141124103225.htm


Przezabawny artykuł, w którym wprost czytamy, że genetyka obaliła wcześniejsze "drzewo filogenetyczne" darwinistów:

The new genetic tree uses an enormous amount of data to refute the notion that turtles are most closely related to lizards and snakes.

Czyli dokładnie tak jak pisałem :mrgreen:

Nie wiem po co to wkleiłeś skoro to jeszcze bardziej tylko pogrąża darwinizm i wbija gwóźdź do trumny twojej desperackiej i nieudolnej "obrony" całej tej metafizycznej farsy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 13:16, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:08, 23 Lis 2017    Temat postu:

fedor napisał:

A czym się różni porównanie molekularne na jednym poziomie z porównaniem molekularnym na innym poziomie. Niczym. Z jednego i drugiego porównania darwiniści wyciągają wnioski, w tym dla ewolucjonizmu, dla którego te porównania robią aby go "potwierdzić". A okazuje się, że te porównania przeczą darwinizmowi zamiast go potwierdzać. Bez względu na to co się nie porównuje i bez względu na to w którą stronę. Tak więc na razie to sam piszesz bzdury


Mniej więcej tym samym co zwykła oznaczenie grupy krwi a dokładną morfologią - stopniem szczegółowości .
Tylko nie zależnie jak szczegółowe lub też pobieżne badania to będą,to nie udowodnią ,że człowiek to nie ssak bo jakaś proteina jest bliższa w budowie ptasiej .
...

fedor napisał:
Z genetyki wynika również to, że na przykład żółwie są ściślej spokrewnione z ptakami niż z grzechotnikami, które są przecież gadami jak i one (za Francisco Ayala i Motoo Kimura, The Neutral theory of Molecular Evolution oraz The Mechanisms of Evolution, "Scientific American")


Tylko ,że to Ty miałeś problem, że no jak to ? Żółw to gad a bliżej spokrewniony z ptakami czy krokodylami .

Co po raz kolejny dowodzi ,że całkowicie błędnie pojmujesz TE .A drzewo filogenetyczne też Ci się poważnie mota w głowie .


fedor napisał:

Kombinujesz jak koń pod górę, próbując ratować te i tak rozsypujące się puzzle. Pochodzenie żółwi od starszych gadów nie zostało potwierdzone i wszystkie dane wskazują, że zarówno żółwie i jaszczury (a za nimi węże) pochodzą od diapsydalnych gadów archozaurów (potomkowie żółwi są połączone z archozaurami w podgrupie archelozaurów). I dopiero po nich miały być ptaki.



Cytat:

It was found that Archelosauria was grouped within Sauria, as the sister branch to lizards and Sphenodon. Below is the phylogeny from Crawford et al., showing interrelationships of Testudines at family level down to

[link widoczny dla zalogowanych]

Co w pojęciu sister branch to lizards jest dla Ciebie niezrozumiałe ?!



Więc jeśli "wspólny przodek" żółwi ,dinozaurów (ptaków) i krokodyli jest w grupie siostrzanej do "wspólnego przodka" jaszczurek i węży to co tu jest problemem po za Twoim brakiem zrozumienia TE ?!

fedor napisał:

Tylko kolejność się nie zgadza. Zdaniem darwinistów wszystko jest w miarę bliskie wszystkiemu więc operujesz na granicy erystki z taką pseudoargumentacją


Kolejny i poważny dowód, że nie dość ,że nie potrafisz ogarnąć TE to również nie jesteś wstanie uświadomić ,że "bliskość pokrewieństwa" może zahaczać o dziesiątki milionów lat .




fedor napisał:
Przezabawny artykuł, w którym wprost czytamy, że genetyka obaliła wcześniejsze "drzewo filogenetyczne" darwinistów:


Bo, to nie jest żaden dogmat ,żeby bać się go ruszyć .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:25, 23 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
fedor napisał:

A czym się różni porównanie molekularne na jednym poziomie z porównaniem molekularnym na innym poziomie. Niczym. Z jednego i drugiego porównania darwiniści wyciągają wnioski, w tym dla ewolucjonizmu, dla którego te porównania robią aby go "potwierdzić". A okazuje się, że te porównania przeczą darwinizmowi zamiast go potwierdzać. Bez względu na to co się nie porównuje i bez względu na to w którą stronę. Tak więc na razie to sam piszesz bzdury


Mniej więcej tym samym co zwykła oznaczenie grupy krwi a dokładną morfologią - stopniem szczegółowości .
Tylko nie zależnie jak szczegółowe lub też pobieżne badania to będą,to nie udowodnią ,że człowiek to nie ssak bo jakaś proteina jest bliższa w budowie ptasiej .


Zmyślasz już tylko nieadekwatne analogie, co jest typowe gdy darwinista już stracił grunt pod nogami. Nie ma żadnej różnicy jakościowej między badaniami molekularnymi jakie opisałem gdyż są dokładnie na tym samym poziomie szczegółowości. To nie jest porównanie mrówki ze słoniem, jak tu kłamliwie sugerujesz. Nic nie dowodzi tego lepiej niż fakt, że to właśnie sami darwiniści robią te porównania

decir napisał:
fedor napisał:
Z genetyki wynika również to, że na przykład żółwie są ściślej spokrewnione z ptakami niż z grzechotnikami, które są przecież gadami jak i one (za Francisco Ayala i Motoo Kimura, The Neutral theory of Molecular Evolution oraz The Mechanisms of Evolution, "Scientific American")


Tylko ,że to Ty miałeś problem, że no jak to ? Żółw to gad a bliżej spokrewniony z ptakami czy krokodylami .


Bo ptaki się już oddaliły i są już dalej od gadów, a inne gady się od siebie w tym czasie nie oddaliły. I nie ma znaczenia, że jakiś tam przodek ptaków był kiedyś bliżej bo już teraz nie jest. Tak więc na razie to ty masz problem z ogarnięciem tego, przez co ja muszę ogarniać jeszcze twój brak ogarnięcia. Jesteś tak zindoktrynowany darwinistyczną ideologią, że nie wyłapujesz nawet w tym miejscu słów jakich użyłem - "najbliżej do". I potem myślisz, że jak napiszesz "nie daleko do" to już obaliłeś "najbliżej do". Wymyślasz już w desperacji takie bajki dla ratowania swej sypiącej metafizycznej bajki, że aż szok. Fantazja darwinistów jest jednak przebogata gdy muszą ratować swą bajkę

decir napisał:
Co po raz kolejny dowodzi ,że całkowicie błędnie pojmujesz TE .A drzewo filogenetyczne też Ci się poważnie mota w głowie .


Twoje fantazje to nie jest jeszcze "drzewo filogenetyczne". Nawet to zmyślone przez darwinistów jako kolejna bajka dla ratowania ich własnej bajki

decir napisał:
fedor napisał:

Kombinujesz jak koń pod górę, próbując ratować te i tak rozsypujące się puzzle. Pochodzenie żółwi od starszych gadów nie zostało potwierdzone i wszystkie dane wskazują, że zarówno żółwie i jaszczury (a za nimi węże) pochodzą od diapsydalnych gadów archozaurów (potomkowie żółwi są połączone z archozaurami w podgrupie archelozaurów). I dopiero po nich miały być ptaki.


Cytat:

It was found that Archelosauria was grouped within Sauria, as the sister branch to lizards and Sphenodon. Below is the phylogeny from Crawford et al., showing interrelationships of Testudines at family level down to

[link widoczny dla zalogowanych]

Więc jeśli "wspólny przodek" żółwi ,dinozaurów (ptaków) i krokodyli jest w grupie siostrzanej do "wspólnego przodka" jaszczurek i węży to co tu jest problemem po za Twoim brakiem zrozumienia TE ?!

Co w pojęciu sister branch to lizards jest dla Ciebie niezrozumiałe ?!


Z ogólnikowego słówka "sister" może wynikać dosłownie wszystko i nic, zwłaszcza w darwinizmie, i ta sytuacja najlepiej pokazuje na jakim piasku ty budujesz swą pseudowiedzę. Drzewa filogenetycznego w ogóle nie widziałeś w tej kwestii bo byś tych głupot po prostu nie pisał. A jest dokładnie tak jak pisałem - ptaki są dużo później, co rozwala w pył już tą twoją nieporadną ekwilibrystykę tutaj, próbującą desperacko wyminąć niewygodne okoliczności falsyfikujące darwinizm

decir napisał:
fedor napisał:

Tylko kolejność się nie zgadza. Zdaniem darwinistów wszystko jest w miarę bliskie wszystkiemu więc operujesz na granicy erystki z taką pseudoargumentacją


Kolejny i poważny dowód, że nie dość ,że nie potrafisz ogarnąć TE to również nie jesteś wstanie uświadomić ,że "bliskość pokrewieństwa" może zahaczać o dziesiątki milionów lat .


Właśnie w tym momencie widać, że ty tego wszystkiego w tym punkcie nie ogarnąłeś bo cała twoja "wiedza" to jest słówko "sister" w tym momencie. Reszta twojej "argumentacji" to już tylko fantazja budowana na tym słówku, niezgodna nawet z bujnymi fantazjami darwinistów

decir napisał:
fedor napisał:
Przezabawny artykuł, w którym wprost czytamy, że genetyka obaliła wcześniejsze "drzewo filogenetyczne" darwinistów:


Bo, to nie jest żaden dogmat ,żeby bać się go ruszyć .


Co darwiniści przyznają dopiero jak się im pokaże, że nie mają nic poza fantazjami. Zresztą nie ściemniaj bo bronisz tego tak zaciekle pazurami i rękami właśnie dlatego, że to nie jest nic innego jak dogmat dla ciebie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 20:00, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:29, 23 Lis 2017    Temat postu:

fedor napisał:

Zmyślasz już tylko nieadekwatne analogie, co jest typowe gdy darwinista już stracił grunt pod nogami. Nie ma żadnej różnicy jakościowej między badaniami molekularnymi jakie opisałem gdyż są dokładnie na tym samym poziomie szczegółowości. To nie jest porównanie mrówki ze słoniem, jak tu kłamliwie sugerujesz. Nic nie dowodzi tego lepiej niż fakt, że to właśnie sami darwiniści robią te porównania


A wpadły Ty na to ,że po przez pojęcie szczegółowe badania ,również można uznać większa liczbę sekwencjonowanego materiału, znacznie dokładniejsza próbę badawczą itp... Nie nie wpadł ,Bo jakbyś miał choć odrobinę świadomości "co i jak" to byś nie pisał ,że nie ma żadnej różnicy jakościowej .

fedor napisał:
Bo ptaki się już oddaliły i są już dalej od gadów, a inne gady się od siebie w tym czasie nie oddaliły. I nie ma znaczenia, że jakiś tam przodek ptaków był kiedyś bliżej bo już teraz nie jest. Tak więc na razie to tym masz problem z ogarnięciem tego, przez co ja muszę ogarniać jeszcze twój brak ogarnięcia. Jesteś tak zindoktrynowany darwinistyczną ideologią, że nie wyłapujesz nawet w tym miejscu słów jakich użyłem - "najbliżej do". I potem myślisz, że jak napiszesz "nie daleko do" to już obaliłeś "najbliżej do". Wymyślasz już w desperacji takie bajki dla ratowania się swej sypiącej metafizycznej bajki, że aż szok. Fantazja darwinistów jest jednak przebogata gdy muszą ratować swą bajkę


Co Ty kulson piejesz...Ty ni drąga nie ogarniasz o chodzi z zastosowanie drzewa filogenetycznego i z określaniem pokrewieństwa w ramach TE . Gdy się operuje na schemacie uproszczonym ,masz wątpy ,że to uproszczone. Jak za szczegółowo, no to problem ,bo przecież schemat uproszczony wskazywał w Twoim mniemaniu na co innego...


fedor napisał:
Z ogólnikowego słówka "sister" może wynikać dosłownie wszystko i nic, zwłaszcza w darwinizmie, i ta sytuacja najlepiej pokazuje na jakim piasku ty budujesz swą pseudowiedzę. Drzewa filogenetycznego w ogóle nie widziałeś w tej kwestii bo byś tych głupot po prostu nie pisał. A jest dokładnie tak jak pisałem - ptaki są dużo później, co rozwala w pył już tą twoją nieporadną ekwilibrystykę tutaj, próbującą desperacko wyminąć niewygodne okoliczności falsyfikujące darwinizm




No to coś o "sister" :


Co do drzewa to chociażby :
[link widoczny dla zalogowanych]


fedor napisał:
Co darwiniści przyznają dopiero jak się im pokaże, że nie mają nic poza fantazjami. Zresztą nie ściemniaj bo bronisz tego tak zaciekle pazurami i rękami właśnie dlatego, że to nie jest nic innego jak dogmat dla ciebie


Kolejne Twoje rojenia na poziomie teorii wszechmasońskiego spisku cyklistów ewolucjonistów . Żaden ale do żaden poważnie traktujący TE osoba, nie powie Ci ,że drzewo jest dogmatem !


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Czw 17:38, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:50, 23 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
fedor napisał:

Zmyślasz już tylko nieadekwatne analogie, co jest typowe gdy darwinista już stracił grunt pod nogami. Nie ma żadnej różnicy jakościowej między badaniami molekularnymi jakie opisałem gdyż są dokładnie na tym samym poziomie szczegółowości. To nie jest porównanie mrówki ze słoniem, jak tu kłamliwie sugerujesz. Nic nie dowodzi tego lepiej niż fakt, że to właśnie sami darwiniści robią te porównania


A wpadły Ty na to ,że po przez pojęcie szczegółowe badania ,również można uznać większa liczbę sekwencjonowanego materiału, znacznie dokładniejsza próbę badawczą itp... Nie nie wpadł ,Bo jakbyś miał choć odrobinę świadomości "co i jak" to byś nie pisał ,że nie ma żadnej różnicy jakościowej


Tym co tu napisałeś nadal można zaprzeczyć temu co napisałeś wcześniej i potwierdzić to o czym ja pisałem. Jest tak właśnie dlatego, że każdy argument jakiego użyjesz przeciw porównaniu jakiego ja dokonałem może być zarazem użyty przeciw rzekomej wyższości porównań innego materiału molekularnego. Co byś tu nie napisał to podcinasz gałąź na jakiej sam siedzisz

decir napisał:
fedor napisał:
Bo ptaki się już oddaliły i są już dalej od gadów, a inne gady się od siebie w tym czasie nie oddaliły. I nie ma znaczenia, że jakiś tam przodek ptaków był kiedyś bliżej bo już teraz nie jest. Tak więc na razie to tym masz problem z ogarnięciem tego, przez co ja muszę ogarniać jeszcze twój brak ogarnięcia. Jesteś tak zindoktrynowany darwinistyczną ideologią, że nie wyłapujesz nawet w tym miejscu słów jakich użyłem - "najbliżej do". I potem myślisz, że jak napiszesz "nie daleko do" to już obaliłeś "najbliżej do". Wymyślasz już w desperacji takie bajki dla ratowania się swej sypiącej metafizycznej bajki, że aż szok. Fantazja darwinistów jest jednak przebogata gdy muszą ratować swą bajkę


Co Ty kulson piejesz...Ty ni drąga nie ogarniasz o chodzi z zastosowanie drzewa filogenetycznego i z określaniem pokrewieństwa w ramach TE . Gdy się operuje na schemacie uproszczonym ,masz wątpy ,że to uproszczone. Jak za szczegółowo, no to problem ,bo przecież schemat uproszczony wskazywał w Twoim mniemaniu na co innego...


Nie wiem po co brniesz w te coraz bardziej ogólnikowe bzdury. Wylałeś w tym wątku ocean pikseli a darwnizm jak był jedynie fantazją, tak jest nią nadal

decir napisał:
fedor napisał:
Z ogólnikowego słówka "sister" może wynikać dosłownie wszystko i nic, zwłaszcza w darwinizmie, i ta sytuacja najlepiej pokazuje na jakim piasku ty budujesz swą pseudowiedzę. Drzewa filogenetycznego w ogóle nie widziałeś w tej kwestii bo byś tych głupot po prostu nie pisał. A jest dokładnie tak jak pisałem - ptaki są dużo później, co rozwala w pył już tą twoją nieporadną ekwilibrystykę tutaj, próbującą desperacko wyminąć niewygodne okoliczności falsyfikujące darwinizm


No to coś o "sister" :


Kompletnie nic z tego obrazka na twoją korzyść nie wynika. Ty nawet nie widziałeś drzewa o jakim mówimy i twoje wywody są jak błądzenie ślepca

decir napisał:
Co do drzewa to chociażby :
[link widoczny dla zalogowanych]


Sorry, there was an error checking for taxon status

To chyba najlepszy komentarz do wszystkich twoich wywodów

decir napisał:
fedor napisał:
Co darwiniści przyznają dopiero jak się im pokaże, że nie mają nic poza fantazjami. Zresztą nie ściemniaj bo bronisz tego tak zaciekle pazurami i rękami właśnie dlatego, że to nie jest nic innego jak dogmat dla ciebie


Kolejne Twoje rojenia na poziomie teorii wszechmasońskiego spisku cyklistów ewolucjonistów . Żaden ale do żaden poważnie traktujący TE osoba, nie powie Ci ,że drzewo jest dogmatem !


Czasem masz te przebłyski i przyznajesz między wierszami, że bronisz tylko jednej wielkiej darwinowskiej bajki


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 17:52, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:18, 23 Lis 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Kompletnie nic z tego obrazka na twoją korzyść nie wynika. Ty nawet nie widziałeś drzewa o jakim mówimy i twoje wywody są jak błądzenie ślepca


Jako ,że temat na tapecie pojawił się ,przez żółwie to się trzymajmy tego i powtórzmy co już wiemy w temacie .



Drzewko jest o tyle fajne ,że przerywane linie wskazują jak w świetle TE zapatrywano się na możliwe relacje tej grupy z pozostałymi gadami .

Oryginalnie zakładano ,że jest to grupa siostrzana ,zarazem do wspólnego przodka dinozaurów(ptaków) i krokodyli jak i wspólnego przodka jaszczurek (węży) . Tą koncepcje jednak zarzucono .

Zanim ogłoszono wnioski,które tak Cię ubawiły .
Uznawano ,że żółwie są bliższe jaszczurką (wężom) i hatterią .Właśnie jako grupa siostrzana .

Dzisiaj przyjmuje się ,że żółwie tworzą jedną grupę siostrzaną z ptakami i krokodylami .
Jako bonus można dodać ,że pięknie widać jak ssaki (bez rozdziału na stekowce,torbacze czy łożyskowe ) są grupą siostrzaną wobec gadów w ramach owodniowców .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Czw 18:20, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:16, 23 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
Zanim ogłoszono wnioski,które tak Cię ubawiły


Pominąwszy to, że ten rysunek jest zbyt mało szczegółowy i okrojony, przez co nie widać na nim odpowiedniej perspektywy i tego co najważniejsze, to nadal nie rozumiesz, że nie świadczy on na twoją korzyść. Rozpisywałem już linie filogenetyczne i było widać, że wszystko ci się poplątało. Pomijam już fakt, że rysunki tego typu to czyste fantazje, co widać najlepiej po tym, że są obalane przez samych darwinistów i rozrysowywane na nowo. Istny festiwal wyobraźni. Co zresztą przyznawał twój własny artykuł, który zacytowałem


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 231
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 32 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:54, 23 Lis 2017    Temat postu:

Fedor

Odpowiedziałem. Cytuję: "stanowisko filozofii nauki jest takie, że status wszelkich teorii naukowych jest metafizyczny gdyż nie da się wprowadzić kryterium podziału między zdaniami obserwacyjnymi i teoretycznymi". To, co napisałeś, to nadużycie. Z tego, że nie da się wprowadzić kryterium podziału między tezami empirycznymi a teoretycznymi nie wynika, że status teorii naukowych jest metafizyczny. Tak może powiedzieć tylko osoba wyznająca bez zastrzeżeń racjonalizm w filozofii, który stanowi trzecią przesłankę, zamykającą rozumowanie. Kiedy jednak odrzucisz tę przesłankę i pozostaniesz przy dwóch pozostałych, powstały sylogizm jest w trybie zawodnym, a więc nie możesz bazować na wysnutym w ten sposób wniosku.

Jedynym możliwym wnioskiem na podstawie tych dwóch przesłanek jest postawienie znaku równości pomiędzy metafizyką, teorią i tezą empiryczną. Znak równości, jaki stawiamy nie czyni jednak z teorii czy z tezy empirycznej metafizyki, tak jak z metafizyki nie czyni tezy empirycznej. Wszystkie te tezy są po prostu konwencjami, które przyjmuje się na poziomie filozofii jako swego rodzaju aksjomaty. W przypadku ewolucjonizmu sprawa przedstawia się jednak trochę inaczej. Ewolucjonizm wynika już z pewnych przesłanek filozoficznych, które są aksjomatami, natomiast teoria pozostaje z nimi zgodna.

Wracając jeszcze do tego, że ‘’TE to taka sama wiara jak wiara w stworzenie’’. Uzgodnijmy, że teista z powodzeniem może tę teorię przyjmować, ponieważ tylko on sam decyduje o tym, w co i w jaki sposób wierzy. Istnienie Boga to jakby zupełnie odrębna kwestia metafizyczna. ale naukowiec, który wierzy w stworzenie dokładnie wedle opisu Biblii, jest kiepskim naukowcem, jeśli traktuje swoje wnioski odnośnie przyrody jako efekt uprawiania nauki. Przede wszystkim nie ma niczego w świecie przyrody, co sugerowałoby, że stworzenia dokonał akurat Bóg chrześcijański, a także - co ważniejsze - wierząc w stworzenie musi uwierzyć w logiczny absurd: doskonały świat bez śmierci, podczas gdy śmierć jest elementem wszelkich procesów biochemicznych, w tym zapłodnienia.

Co ciekawe teiści często negują teorie darwinowską ale z równa pasją nie próbują poddawać krytyce własnych mitów (choć podobno i Ewo i mity są na tym samym poziomie metafizycznym) Może i są jakies argumenty, ktore świadczą jedynie o tym, że ewolucjonizm ma pewne słabe strony, ale te słabe strony są niczym w zestawieniu z tezą, że w świecie, jaki znamy, kiedyś nie było śmierci, tj. zapłodnienie zachodzić musiało w zupełnie inny sposób niż obecnie, a ziemia nie użyźniała się naturalnie szczątkami roślin i zwierząt. Trzeba odrożniać mity od faktów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Czw 20:00, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:15, 23 Lis 2017    Temat postu:

fedor napisał:
Pominąwszy to, że ten rysunek jest zbyt mało szczegółowy i okrojony, przez co nie widać na nim odpowiedniej perspektywy i tego co najważniejsze, to nadal nie rozumiesz, że nie świadczy on na twoją korzyść. Rozpisywałem już linie filogenetyczne i było widać, że wszystko ci się poplątało. Pomijam już fakt, że rysunki tego typu to czyste fantazje, co widać najlepiej po tym, że są obalane przez samych darwinistów i rozrysowywane na nowo. Istny festiwal wyobraźni. Co zresztą przyznawał twój własny artykuł, który zacytowałem


1.A jakieś Ty perspektywy potrzebujesz ? I dlaczego jego szczegółowość jest niewystarczająca ?

2. To, co Ty rozpisałeś miało postać Archelosauria => Lepidosauromorpha => Pantestudines, vs. Archelosauria => Lepidosauromorpha => Lepidosauria =>
Squamata . Tylko ,że jak widać na grafikach ,które ja wstawiłem , kwestia pokrewieństwa to nie jest proste A -> B -> C - > D .
Dlatego też pisałem ,że nie rozumiesz chyba koncepcji grupy siostrzanej .

I całe szczęście ,że jest do model uproszczony . Gdyby tego dołożyć pokrewieństwo ptaków w ramach drzewa filogenetycznego dinozaurów i pozostałych gadów ,to wtedy miałbyś niezły mętlik .
A pamiętając o tym ,że zahaczamy tu o okresy geologiczne od Karbonu aż po Jurę ,więc uproszczenia są naprawdę wskazana , nawet jeśli powodują ,że wiele spraw ,będzie albo aktualizowana albo dezaktualizowana .

Twierdzisz ,że to fantazjowanie ? Twoja opinia hmm...no właśnie, to tylko Twoja opinia .

A to, że coś się w "drzewach" zmienia to żadna wada TE ,a wręcz jej atut . Jeszcze w latach 90-tych XX w. akceptacja pochodzenia ptaków od dinozaurów nie była pełna .

A z ogródka antropogenezy .Pewnie ,gdyby nie badania genetyczne ,środowisko archeologów czy paleoantropologów z niedowierzaniem podchodziłoby do wiedzy ,że w procesie ewolucji czy to jeszcze w Afryce czy już po za nią ,dochodziło do krzyżowania się gatunków ludzkich .

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Czw 20:58, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:23, 23 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
Jeśli nie zrozumiałaś mojego uproszczenia to wyjaśniam - skupiam się na eukariontach . DNA kontroluje działanie komórki .Wszystkie eukarionty mają komórki ,dlatego ilość i podobieństwo DNA u wszystkich eukariontów nie powinno dziwić ani zaskakiwać !
To kierunek na wolnobiegu, regresywny, czy progresywny inaczej? :)

[link widoczny dla zalogowanych]

Człowiek to dopiero jądrowiec - kwintyliony jądrowcow na "koloniach" - jak elektrownia jądrowa :)

Cytat:
DNA Wars: How the Cell Strikes Back to Avoid Disease after Attacks on DNA - Wojny DNA: Jak komórka kontratakuje, aby uniknąć choroby po atakach na DNA

[link widoczny dla zalogowanych]

decir napisał:
Jak to określa Lipton to już jego sprawa.
Ba :)

Bruce Lipton "Biologia przekonań" - 19.12.2013
https://youtu.be/zRDJLn09poo

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

decir napisał:
Ale większość podręczników z jakimi ja się w Polsce spotkałem ,określa mitochondrium jako akumulator komórki oraz 'przełącznik' .Role "mózgu" przypisuje się jądru komórkowemu (u eukariontów) .
Przykro mi ale nie zajmuje się badaniem "obiektów muzealnych" podobnie jak nie będę angażować się w wynajdywanie koła :)

decir napisał:
Wiarygodność Deepaka Chopry też jest wyjątkowo marna. Facet jest znany z głoszenia bzdur i nadużywania fizyki kwantowej ,tam gdzie nie jej miejsce itd...
A gdzie nie jest miejsce fizyki kwantowej? :)

decir napisał:
A ten bestseler NT to w większej części zapis życzeń i oczekiwań autorów. Ale mniejsza z tym . Zauważyłem ,że zbyt często powołujesz się na "ekspertów" ,którzy dobre czasy mają już za sobą ,albo siedzą głęboko w nurcie "New Age". Dla mnie jest to całkowita dyskwalifikacja .
Ba :)

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

decir napisał:
Co Ty .... ?! Zapisane do ułamka sekundy ?! Świadoma Natura. Litości ,ogranicz "ujawnianie" takich rewelacji, bo to się już przykre robi .
Ba :)

Kiedy Ty ponownie wynajdujesz koło, amerykańskie dzieci metabolizują kwintylionami komórek jądrowych mądra sentencję Albert Einstein'a :) Wiesz dlaczego? Bo nie mają alergii (termin umowny) na New Age czyli termin który z Greki został błędnie przetłumaczony na potrzeby zaborcy watykanskieo jako "koniec świata" - a był jedynie zwiastunem ery technologicznej, galopującej z natury :)

Albert Einstein napisał:
How is it possible that mathematics, a product of human thought that is independent of experience, fits so excellently the objects of reality? - Jak to możliwe, że matematyka, wytwór myśli ludzkiej, która jest niezależna od doświadczenia, tak doskonale pasuje do przedmiotów rzeczywistości?


[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Extremely well, as Einstein knew better than most, of course. In fact, most scientists would agree that, when it comes to teasing out the inherent secrets of the universe, nothing visual, verbal, or aural comes close to matching the accuracy and economy, the power and elegance, and the inescapable truth of the mathematical. How is this so? Well, for the math-challenged, for that person who has avoided anything but the most basic arithmetic since high school, who feels a pit in his stomach when he sees an equation—that is, for myself—I will attempt to explain, with the help of some who do mathematics for a living. If you're math-phobic, too, I think you'll get a painless feel for why even that master of describing nature with words, Thoreau, would hold that "the most distinct and beautiful statements of any truth must take at last the mathematical form. - Niezwykle dobrze, jak Einstein wiedział lepiej niż większość, oczywiście. W rzeczywistości większość naukowców zgodziłaby się, że jeśli chodzi o wyłudzanie nieodłącznych sekretów wszechświata, nic wizualnego, werbalnego ani dźwiękowego nie zbliża się do dopasowania dokładności i ekonomii, siły i elegancji oraz nieuniknionej prawdy matematycznej. Jak to się dzieje? No cóż, dla osoby nie lubiacej wyzwań matematycznych, dla tej osoby, która unikała wszystkiego poza najbardziej podstawową arytmetyką od czasów liceum, która czuje ucisk w żołądku, gdy widzi równanie - spróbuję wyjaśnić, pomoc niektórym, którzy zajmują się matematyką. Jeśli jesteś także matematykiem, myślę, że odczujesz bezbolesnie, dlaczego nawet mistrz opisywania natury słowami, Thoreau, utrzymywałby, że "najbardziej wyraźne i piękne stwierdzenia jakiejkolwiek prawdy muszą w końcu przyjac forma matematyczna.
Jak nie "zatrybisz", to do Rafala/Kubusia :)

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 22:27, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:26, 23 Lis 2017    Temat postu:

Cytat:
Weźmy tradycyjny darwinowski ciąg filogenetyczny: bezkręgowce => ryby => płazy => gady => ssaki. Nawet jemu genetyka przeczy bo z uchwyconych przez nią podobieństw wynika już co innego, choćby to, że ryby są tak samo odległe od płazów jak od gadów i ssaków. Z genetyki wynika również to, że na przykład żółwie są ściślej spokrewnione z ptakami niż z grzechotnikami, które są przecież tak samo jak i one gadami (za Francisco Ayala i Motoo Kimura, The Neutral theory of Molecular Evolution oraz The Mechanisms of Evolution, "Scientific American")
Hmm ...

Zapłodnienie (24 h) - połączenie 2 komórek;
Zygota (12 do 20 h po zapłodnieniu) - specyficzna matematyka Natury 1 komórka + 1 komórka = 1 komórka lub jednokomórkowiec ale inny niż suma 2 komórek, bo z potencjalem genetycznym determinującym wszystko o poczętym życiu ludzkim (minus reakcje kolonii kwintylionów jednokomórkowców z otoczeniem, bo to następuje w trakcie życia człowieka) do momentu kiedy następuje podział na 2 identyczne komórki - Natura w fazie zygoty nie stosuje matrycy grafiku i proces dzielenia się komórki podobnie jak niepowtarzalność DNA jest unikalny dla jednostki ludzkiej;
Stadium 2 komórek - responduje do "zegara" Natury jako termin angielski binary of cell division ale spójny z wstępnym podziałem jednokomórkowca powstałego z 2 komórek - ojca i matki;
Faze 8 komórek - aktywuje się matryca DNA (embryonic gene activation (EGA)) jako szkic przez który informacje genetyczne (wszystko, którego nie jesteśmy w stanie zdefiniować roboczo) będzie przetwarzane do końca życia plus wpływ epigenetyki;
Morula (12 - 20 godzin po fazie 8 komorek) komórki dzielą się na kategiorie i skupiają się w kolonie/compaction;
Blastocysta (5 dni po zapłodnieniu) - wewnętrzne komórki tworzą wewnętrzna masę zarodka, a zewnętrzne spłaszczają się i tworzą płyn odwodni i pępowinę;

Elliot (1999) napisał:
At 4 weeks a human embryo looks very similar to any other vertebrae embryo (bird, reptile or mammal - W 4 tygodniu ciąży, ludzki embrion wygląda bardzo podobnie do dowolnego innego embrionu kręgowego - ptaka, gada lub ssaka.
Natura "idzie" na skróty dlatego nie należy się spieszyć z wyrzucaniem Teorii Ewolucji Darwina i "wyrzucać dziecka wraz z wodą do kąpieli" lecz używać Teorii Darwina i najnowocześniejszych danych rozwoju nauki jako dopełniające się. Podobnie jest z fizyka Newton'a i kwantowa.

[link widoczny dla zalogowanych]'s_Going_on_in_There_How_the_Brain_and_Mind_Develop_in_the_First_Five_Years_of_Life_L_Eliot/links/09e41511bd2911183e000000/Whats-Going-on-in-There-How-the-Brain-and-Mind-Develop-in-the-First-Five-Years-of-Life-L-Eliot.pdf

Płód (8 tygodni po zapłodnieniu) - rozwój organów ale bez pełnej fukcjonalnosci z powodu nieobecności systemów nerwowych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 23:32, 23 Lis 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:46, 24 Lis 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:

Bruce Lipton "Biologia przekonań" - 19.12.2013
https://youtu.be/zRDJLn09poo

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]



Czy ja coś o epigenetyce pisałem ? Nie. Moje stwierdzenie ,że jak to określa Lipton to już jego sprawa dotyczyło określania mitochondrium jako mózg komórki .
Wrzucasz więc linki ,które niby w temacie ale całkowicie nie na temat .Mimo ,że jako źródła wiedzy mają wartość.


Dyskurs napisał:
Przykro mi ale nie zajmuje się badaniem "obiektów muzealnych" podobnie jak nie będę angażować się w wynajdywanie koła :)


Co robisz lub czego nie robisz, jest mi całkowicie obojętne . I nie jest mi przykro .


Dyskurs napisał:

Ba :)

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Miejsce pracy ,nie ma znaczenia jeśli publikuje się książki ,które przebijają sufit niedorzeczności .
Choć jako chwyt reklamowy są jak najbardziej skuteczne .

Dyskurs napisał:

Kiedy Ty ponownie wynajdujesz koło, amerykańskie dzieci metabolizują kwintylionami komórek jądrowych mądra sentencję Albert Einstein'a :) Wiesz dlaczego? Bo nie mają alergii (termin umowny) na New Age czyli termin który z Greki został błędnie przetłumaczony na potrzeby zaborcy watykanskieo jako "koniec świata" - a był jedynie zwiastunem ery technologicznej, galopującej z natury :)


Na co nie mają alergii w USA to również nie ma dla mnie większego znaczenia . Jak również co metabolizują w szkołach .Jak również ile trawią hamburgerów lub zjedli indyków w Święto Dziękczynienia , ile godzin oglądają swojej wersji football-u itd.. itd..
Akceptacja dla "New Age" to już ich problem .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:11, 24 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
fedor napisał:
Pominąwszy to, że ten rysunek jest zbyt mało szczegółowy i okrojony, przez co nie widać na nim odpowiedniej perspektywy i tego co najważniejsze, to nadal nie rozumiesz, że nie świadczy on na twoją korzyść. Rozpisywałem już linie filogenetyczne i było widać, że wszystko ci się poplątało. Pomijam już fakt, że rysunki tego typu to czyste fantazje, co widać najlepiej po tym, że są obalane przez samych darwinistów i rozrysowywane na nowo. Istny festiwal wyobraźni. Co zresztą przyznawał twój własny artykuł, który zacytowałem


1.A jakieś Ty perspektywy potrzebujesz ? I dlaczego jego szczegółowość jest niewystarczająca ?


Samo zadanie przez ciebie tego pytania pokazuje ubóstwo twojego rozeznania się w tym zagadnieniu

decir napisał:
2. To, co Ty rozpisałeś miało postać Archelosauria => Lepidosauromorpha => Pantestudines, vs. Archelosauria => Lepidosauromorpha => Lepidosauria =>
Squamata . Tylko ,że jak widać na grafikach ,które ja wstawiłem , kwestia pokrewieństwa to nie jest proste A -> B -> C - > D .
Dlatego też pisałem ,że nie rozumiesz chyba koncepcji grupy siostrzanej .


Koncepcja "grupy siostrzanej" w niczym ci tu nie pomoże. Co najwyżej tyle, co umarłemu kadzidło. Sprzeczności z badaniami molekularnymi i tak nadal pozostają i drzewo i tak nadal wygląda inaczej niż to co ty próbowałeś wymyślać żeby bez skutku wykręcić się z problemów o jakich pisałem. Wymyśliłeś co najwyżej preteksty niezgodne z tym co prezentują nawet sami darwiniści. Ale jeszcze gorsze jest to, że nawet nie zrozumiałeś gdzie się walnąłeś

decir napisał:
I całe szczęście ,że jest do model uproszczony . Gdyby tego dołożyć pokrewieństwo ptaków w ramach drzewa filogenetycznego dinozaurów i pozostałych gadów ,to wtedy miałbyś niezły mętlik


Nie miałbym ja, tylko miałbyś ty niezły mętlik. I jak widać nadal nie zrozumiałeś dlaczego. Tak jak pomieszało ci się "niedaleko od" z "najbliżej do" więc o czym tu dalej gadać jak tobie się miesza taki elementarz

decir napisał:
Twierdzisz ,że to fantazjowanie ? Twoja opinia hmm...no właśnie, to tylko Twoja opinia .


Mogłeś ją zmienić podając jakieś dowody lub choćby argumenty na darwinizm. Ale nie podałeś ani jednego poza samymi błędnymi rozumowaniami. Więc to nadal jest tylko "fantazjowanie". Zresztą, sam to potwierdziłeś wklejając artykuł, w którym darwiniści sami przyznali, że obalili swoje fantazje

decir napisał:
A to, że coś się w "drzewach" zmienia to żadna wada TE ,a wręcz jej atut . Jeszcze w latach 90-tych XX w. akceptacja pochodzenia ptaków od dinozaurów nie była pełna .


Więc te oparte na fantazjach drzewka są gówno warte i za 20 lat obecne drzewka pójdą na śmietnik. Wartość argumentacyjna tego jest zatem zerowa


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 8:19, 24 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:57, 24 Lis 2017    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Fedor

Odpowiedziałem. Cytuję: "stanowisko filozofii nauki jest takie, że status wszelkich teorii naukowych jest metafizyczny gdyż nie da się wprowadzić kryterium podziału między zdaniami obserwacyjnymi i teoretycznymi". To, co napisałeś, to nadużycie. Z tego, że nie da się wprowadzić kryterium podziału między tezami empirycznymi a teoretycznymi nie wynika, że status teorii naukowych jest metafizyczny


Jak najbardziej to z tego wynika gdyż jeśli nie jesteś już w stanie wprowadzić rozróżnienia między tym co obserwacyjne, a tym co teoretyczne, to status wszelkich twierdzeń jest odtąd nieobserwacyjny. Czyli metafizyczny właśnie. I nikt tego nie przeskoczył, ani nie przeskoczy, bo sam z bagna za włosy się nie wyciągniesz

Kruchy04 napisał:
Tak może powiedzieć tylko osoba wyznająca bez zastrzeżeń racjonalizm w filozofii, który stanowi trzecią przesłankę, zamykającą rozumowanie. Kiedy jednak odrzucisz tę przesłankę i pozostaniesz przy dwóch pozostałych, powstały sylogizm jest w trybie zawodnym, a więc nie możesz bazować na wysnutym w ten sposób wniosku


Nie wiem skąd ty to sobie wytrzasnąłeś. Nie jest do tego potrzebny żaden "racjonalizm". Mój wniosek opiera się na prostej konstatacji, że nie da się podać żadnego "zdania obserwacyjnego", które różniłoby się od dowolnego zdania metafizycznego. Jak nie wierzysz to możemy przeprowadzić taką zabawę z dowolnym zdaniem obserwacyjnym, które sam nawet podasz, a ja ci pokażę, że nie będziesz w stanie odróżnić go od dowolnego nieobserwacyjnego zdania metafizycznego

Kruchy04 napisał:
Jedynym możliwym wnioskiem na podstawie tych dwóch przesłanek jest postawienie znaku równości pomiędzy metafizyką, teorią i tezą empiryczną. Znak równości, jaki stawiamy nie czyni jednak z teorii czy z tezy empirycznej metafizyki, tak jak z metafizyki nie czyni tezy empirycznej. Wszystkie te tezy są po prostu konwencjami, które przyjmuje się na poziomie filozofii jako swego rodzaju aksjomaty


Znowu próbujesz uciekać w konwencjonalizm ale już przecież w tej dyskusji

http://www.sfinia.fora.pl/swiete-ksiegi,41/refleksja-na-temat-mitu-jezusa,10301-25.html

pokazaliśmy ci, że jest to droga po prostu donikąd

Kruchy04 napisał:
W przypadku ewolucjonizmu sprawa przedstawia się jednak trochę inaczej. Ewolucjonizm wynika już z pewnych przesłanek filozoficznych, które są aksjomatami, natomiast teoria pozostaje z nimi zgodna


To samo możesz też powiedzieć o dowolnej teorii metafizycznej, w tym o błędnych i zarzuconych już teoriach (naukowych także), których przesłanki i aksjomaty nadal pozostają zgodne z tymi teoriami

Kruchy04 napisał:
Wracając jeszcze do tego, że ‘’TE to taka sama wiara jak wiara w stworzenie’’. Uzgodnijmy, że teista z powodzeniem może tę teorię przyjmować, ponieważ tylko on sam decyduje o tym, w co i w jaki sposób wierzy. Istnienie Boga to jakby zupełnie odrębna kwestia metafizyczna. ale naukowiec, który wierzy w stworzenie dokładnie wedle opisu Biblii, jest kiepskim naukowcem, jeśli traktuje swoje wnioski odnośnie przyrody jako efekt uprawiania nauki


No to mało jak widać wiesz o nauce. Wielu wybitnych uczonych sugerowało się metafizyką i teologią w konstruowaniu swych teorii - Kepler, Newton etc. Einstein skonstruował swoją teorię w oparciu o swe sny

[link widoczny dla zalogowanych]

Jak widać żadne inspiracje nie są tu złe, z metafizycznymi włącznie. To dopiero ateizujący naukę naturaliści ontologiczni mówią, że to jest coś złego. Ale naturalizm ontologiczny sam jest tylko kolejną tezą metafizyczną

Kruchy04 napisał:
Przede wszystkim nie ma niczego w świecie przyrody, co sugerowałoby, że stworzenia dokonał akurat Bóg chrześcijański,


To, że ateizujący darwiniści mówią "nie ma" oznacza tylko tyle, że coś przegapili lub wyparli to z siebie. W świecie przyrody jest cała masa konstrukcji wskazujących na projekt, na przykład silniki bakteryjny i nie tylko. Darwinizm nie jest w stanie tego w ogóle wyjaśnić na gruncie swego paradygmatu. To, że darwinizujący ateiści to ignorują nie znaczy, że tego "nie ma". Mieszasz brak swojej akceptacji dla danych przesłanek z ich istnieniem. Jest to typowy ateistyczno darwinowski sofizm. Oczywiście projekt w przyrodzie nie wskazuje wprost jako "dowód" na Boga chrześcijańskiego. To prawda. Jest już jednak jakąś przesłanką. Wszyscy mamy tylko przesłanki dla swych przekonań i nie ma w tym nic złego

Kruchy04 napisał:
a także - co ważniejsze - wierząc w stworzenie musi uwierzyć w logiczny absurd: doskonały świat bez śmierci, podczas gdy śmierć jest elementem wszelkich procesów biochemicznych, w tym zapłodnienia


Ten "absurd" wynika jedynie z twoich błędnych założeń. Gdy się je usunie to nie ma tu żadnego absurdu. Było to zresztą już z tobą dyskutowane na forum, gdzie wykazano ci błędy w rozumowaniu

http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poczatek-wszechswiata,8687.html

więc nie wiem czemu od nowa powtarzasz te same błędne zarzuty

Kruchy04 napisał:
Co ciekawe teiści często negują teorie darwinowską ale z równa pasją nie próbują poddawać krytyce własnych mitów (choć podobno i Ewo i mity są na tym samym poziomie metafizycznym) Może i są jakies argumenty, ktore świadczą jedynie o tym, że ewolucjonizm ma pewne słabe strony


Słabe strony? To, że darwinizm jest w zasadzie od A do Z bajką i tezą metafizyczną to dla ciebie tylko "słabe strony"? Chciałbym być takim optymistą

Kruchy04 napisał:
ale te słabe strony są niczym w zestawieniu z tezą, że w świecie, jaki znamy, kiedyś nie było śmierci, tj. zapłodnienie zachodzić musiało w zupełnie inny sposób niż obecnie, a ziemia nie użyźniała się naturalnie szczątkami roślin i zwierząt


Na to już ci odpowiadano na forum

http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poczatek-wszechswiata,8687.html

Kruchy04 napisał:
Trzeba odrożniać mity od faktów.


To, że coś nazwałeś sobie "mitem", a coś "faktem", to już tylko twoje oparte na arbitralnej wierze decyzje. Teista wskazując na metafizyczność TE chce unaocznić to, że darwinista sam wierzy w swój nieweryfikowalny laicki mit genezy świata i życia, choć ma o to samo pretensję do teisty. To ateizujący darwinista jest tu niekonsekwentny, nie teista, bo to ateizujący darwinista wypiera się wszelkiej wiary, nie teista


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pią 9:16, 24 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:03, 24 Lis 2017    Temat postu:

Najpierw ciekawostka ,która na nowo podgrzeje debatę czy powstawanie gatunków do proces długotrwały czy krótko ?

[link widoczny dla zalogowanych]

fedor napisał:

Koncepcja "grupy siostrzanej" w niczym ci tu nie pomoże. Co najwyżej tyle, co umarłemu kadzidło. Sprzeczności z badaniami molekularnymi i tak nadal pozostają i drzewo i tak nadal wygląda inaczej niż to co ty próbowałeś wymyślać żeby bez skutku wykręcić się z problemów o jakich pisałem. Wymyśliłeś co najwyżej preteksty niezgodne z tym co prezentują nawet sami darwiniści. Ale jeszcze gorsze jest to, że nawet nie zrozumiałeś gdzie się walnąłeś


To już się robi nudne... Drzewo filogenetyczne to nie jest drzewo genealogiczne !!!
A tego byś chyba najwidoczniej oczekiwał .

Dla rozgrzewki kolejne ciekawe "drzewko"


i dla porównania gdyby szczegółowości brakowało :


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez decir dnia Pią 10:27, 24 Lis 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1214
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:35, 24 Lis 2017    Temat postu:

decir napisał:
Najpierw ciekawostka ,która na nowo podgrzeje debatę czy powstawanie gatunków do proces długotrwały czy krótko ?

[link widoczny dla zalogowanych]


Bajek darwinowskich ciąg dalszy

decir napisał:
fedor napisał:

Koncepcja "grupy siostrzanej" w niczym ci tu nie pomoże. Co najwyżej tyle, co umarłemu kadzidło. Sprzeczności z badaniami molekularnymi i tak nadal pozostają i drzewo i tak nadal wygląda inaczej niż to co ty próbowałeś wymyślać żeby bez skutku wykręcić się z problemów o jakich pisałem. Wymyśliłeś co najwyżej preteksty niezgodne z tym co prezentują nawet sami darwiniści. Ale jeszcze gorsze jest to, że nawet nie zrozumiałeś gdzie się walnąłeś


To już się robi nudne... Drzewo filogenetyczne to nie jest drzewo genealogiczne !!!
A tego byś chyba najwidoczniej oczekiwał .


Przecież ja nigdzie nie użyłem słowa "genealogiczne". Wystarczy spojrzeć na cytat wyżej. Znowu obalasz nie istniejące tezy, których nikt nie postawił

decir napisał:
Dla rozgrzewki kolejne ciekawe "drzewko"


Kolejne darwinowskie fantazje, które za chwilę będą znowu obalone, jak wiele razy. Równie dobrze mógłbyś przeklejać grafiki ze stron Walta Disneya i miałoby to taką samą wartość


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 308
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:18, 24 Lis 2017    Temat postu:

Zmian wykluczyć nigdy nie można, zwłaszcza ,że drzewo nie względnie wszystkich gatunków ssaków .Ale najważniejsze jest co innego .Zmiany jeśli zajdą , będą dotyczyć korony . Przesunięcia w jej ramach .

Jednak nie ma możliwości by nagle ogłoszone ,że

fedor napisał:
ludzie są bliżej spokrewnieni genetycznie z drobiem niż z wszelkimi ssakami


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin