Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Flirtując_ s_zyciem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zofia Naukowska
Gość






PostWysłany: Nie 21:49, 12 Mar 2017    Temat postu:

Metafora metaforą... a temat ciekawy. Ja szycie kończę wiążąc igłą wiązania na materiale, czyli wbijam igłę w materiał, przeciągam nić tak, by powstała mała pętelka, przeprowadzam igłę z nicią przez pętelkę i zaciskam. I tak nawet kilkakrotnie. Ale pomyślałam sobie, że chyba szlachetniejszym zakończeniem byłoby zakończenie supełkiem na nitce, tak jak na początku. Jednak ten supełek musiałby wypadać w miejscu zakończenia szwu, więc jego wiązanie na palcu byłoby chyba niedokładne? Czy inne metody wiązania supełka wchodzą w rachubę? I czy supełki można wykorzystać jako mocowanie drobnych ozdób?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:22, 13 Mar 2017    Temat postu:

Zofia ten supełek na końcu robi bardzo dobrze :brawo: i dokładnie tak jest, że zrobić supełek (taki na palcu) na końcu szwu nie byłoby prosto i dlatego się tego nie robi. Supełki można stosować przy przyszywaniu ozdób, ale muszą być bardzo zgrabne, podobnej wielkości i bez wystających strzępków nitek, czyli jak już mamy na tyle wprawy, że wychodzą nam idealnie, to możemy z ich pomocą przyszywać cekiny, koraliki. W innych sprawach napiszę później :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 4:14, 14 Mar 2017    Temat postu:

Zofia Naukowska napisał:

A supełek? Dotąd nie rozróżniałam między supełkiem na nitce a końcowym zawiązaniem. Dla mnie była to jedna (podobna czynność). Okazuje się, że jednak nie. Napiszesz coś o kończeniu szycia? Wiem... to smutny temat, ale w Twoich słowach wszystko wygląda wspanialej, niż zwykle :)


Czy ja wiem, czy wspanialej...samo szycie :wink: ...ale owszem, zdarzyło mi się ze smutkiem kończyć pracę...i takie prace się pamięta...A na takiej zasadzie ze smutkiem, że i pomysł, i tkanina i forma...wszystko było "skrojone" dokładnie jak na moją miarę, a czas poświęcony na pracę był bardziej przyjemnością niż pracą, sam kontakt z materią, przyjemność tego, że można było jej dotykać, kosztować jej zapach, kiedy się ją prasowało...lecz finał finałem, jednak nie dla mnie od początku "gotowa była ta sukienka" :( ....O ile niektóre tkaniny bez problemu można kupić nawet po kilku latach identyczne, o tyle inne są unikatowe i nie do zdobycia, poza tą chwilą, kiedy zdarza się ta okazja, że jest ten jeden kawałek w sklepie. Nie da się wówczas skopiować identycznej, żeby mieć ją dla siebie. Poza tym kopiowanie sukienki, którą się zrobiło dla znajomej, koleżanki byłoby "nieetyczne" (jakby) po to się szyje, by mieć coś niepowtarzalnego. W związku z tym może nam Ta przykładowa sukienka pozostać co najwyżej w pamięci lub na zdjęciu. Jeśli jeszcze ktoś, dla kogo była przeznaczona polubił ją, to w sumie jest pewna pociecha, nosi ją, jest szczęśliwy, bo wygląda w niej pięknie i czuje się w niej dobrze, a nawet lepiej niż tylko we własnej skórze... ale czasem jest tak, że jest ona tylko chwilową zachcianką, a potem ląduje w jakiejś szafie zmięta i zapomniana...i wtedy to jest smutne.
Ale zazwyczaj pracę oddaje się z radością, nawet pewną ulgą, że już jest wszystko dopięte na ostatni guzik. Jeden dostanie sukienkę, inny zapłatę za pracę. Jedna praca się kończy, inna zaczyna.
No właśnie ...doszliśmy tu do tego guzika ;-P Mówi się "dopięte na ostatni guzik". Oznacza to, że wszystko jest gotowe perfekt. Dzisiaj guziki są przyszywane maszynowo, przez wyspecjalizowane automaty, zwykle dosyć perfekcyjnie, chyba, że ktoś kto ustawia maszynę lub programuje ją, zakładając sobie opcję ekonomiczną, czyli zmniejsza ilość wkłuć potrzebnych do tego, by guzik był porządnie przyszyty. Czasem się zdarza, że wystaje spod guzika jakaś nitka, za którą gdy się pociągnie wówczas guzik odpada. Czasem też jest tak, że po krótkim użytkowaniu guzik się obluzowuje..nie chce nam się w porę tego poprawić ręcznie lub nie umiemy, a ten guzik nagle bach i już go nie ma. Jeśli jest dołączony jakiś zapasowy lub jest na tyle standardowy, by dokupić prawie identyczny to pół biedy, ale jeśli nie, to przez ten jeden zgubiony guzik czasem przestajemy chodzić w ubraniu, albo chodzimy byle jak z niekompletnym zapięciem, albo musimy wymienić wszystkie inne. Dlatego warto jest umieć przyszyć guzik, a najlepiej dobrze przyszyć - i naprawdę nie jest to trudne.
Obecnie dość rzadko szyje się coś na miarę, ubrań w sklepie jest taka rozmaitość, że większość ludzi nie ma takiej potrzeby. Ludzie też nie mają czasu, chą mieć coś szybko i najlepiej tanio, a jak drogo to tak, by zabłysnąć marką. Mniejsza o większość.....ale w związku z tym, że wszystkie guziki są przyszywane maszynowo, nie ma okazji przyjrzeć się z bliska jak wygląda taki guzik przyszyty ręcznie, a ten ostatni przyszyty guzik, na który się dopina całość, choć mała to rzecz, jednak dużo mówi o całości. Jeśli ubranie było szyte przez jedną osobę, wystarczy spojrzeć jak jest przyszyty guzik i na tej podstawie ocenić ogólnie jakość wykonania. Prace końcowe często robi się w pośpiechu, czasu zawsze jest ciut za mało..tak jakoś jest :wink: a wykończenie decyduje o końcowym efekcie. Ubranie trzeba bardzo starannie wyprasować, wiedzieć jak to zrobić, by nie zniszczyć tkaniny, nie wybłyszczyć, nie przypalić..bowiem podczas nadawania ostatecznej formy należy użyć wyższej niż normalnie zalecana temperatury żelazka, a ozdoby, czy guziki przyszyć starannie. Jeśli guzik jest przyszyty dobrze, to znaczy, że wszystko w środku jest tak zrobione...jeśli zaś jest przyszyty perfekcyjnie to znaczy, że dodatkowo ubranie było robione bez większego pośpiechu, bez nerwów ..raczej z przyjemnością. Jak wygląda guzik dobrze przyszyty, a jak perfekcyjnie przyszyty to będzie na dołączonych fotkach ..... :)


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Wto 4:41, 14 Mar 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7699
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:40, 14 Mar 2017    Temat postu:

JL, wiem o czym piszesz. Wszak jestem Rakiem :). Nie umiem pozbywac się niczego co wyprodukowalam, co wyprodukowali moi bliscy, baaa nawet niczego co sobie kiedys tam zakupiłam. Nie pozbywam się niczego co się samo nie rozpadnie. Nauczona doświadczeniem nabywam więc rzeczy, które będą mogly mi sluzyc do końca moich dni; meble wymurowane z cegiel, wykonczone solidnymi dechami, samochody stare niezniszczalne, zadnego nowego badziewia przeznaczonego na kilkuletnie użytkowanie.

Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Wto 9:42, 14 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:58, 15 Mar 2017    Temat postu:

W życiu ukradłam tylko 3 rzeczy - nakrętkę do dziecięcego pijaczka, nakrętkę do bidonu sportowego i mandarynkę na stoisku obok Dworca Zach.PKP. Najwięcej zyskałam na tej mandarynce, ale w sumie był taki moment, że byłabym skłonna wszystko oddać. Jaki to znak zodiaku? :*

----
małe sprostowanie, dworzec był jednak Centralny, a "szabry" w sadach się nie liczą :wink:


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Śro 10:01, 15 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:27, 15 Mar 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
W życiu ukradłam tylko 3 rzeczy - nakrętkę do dziecięcego pijaczka, nakrętkę do bidonu sportowego i mandarynkę na stoisku obok Dworca Zach.PKP. Najwięcej zyskałam na tej mandarynce, ale w sumie był taki moment, że byłabym skłonna wszystko oddać. Jaki to znak zodiaku? :*

----
małe sprostowanie, dworzec był jednak Centralny, a "szabry" w sadach się nie liczą :wink:
Aleś głupia!;-P Albo nie kradnie się wcale, albo od razu sto milionów. Jak Wałęsa, który po 100000000 obiecał każdemu, a nie dał nikomu.:-> Inaczej to się nie opłaca.;-P

P. s.: Aha! A znak zodiaku twój, to może głupolek... Hm?:mrgreen:


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Śro 11:29, 15 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:41, 15 Mar 2017    Temat postu:

Piotrusiu, otóż się mylisz! Czasem jedna mandarynka jest warta więcej niż wygrana w totolotka, poza tym gupolku ...tutaj, to ja rządzę ;-P ..tak jakby :wink: :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7699
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:05, 15 Mar 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
... a "szabry" w sadach się nie liczą :wink:


Liczą się.
Jako dzieciak szabrowalam jabka wujkowi i sąsiadowi.
Milo wspominam.
Jak mawiają czym skorupka za mlodu tym na starosc ... no suma sumarum zawlaszczylam sąsiada na dobre ;-P


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Śro 17:07, 15 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:15, 15 Mar 2017    Temat postu:

luzik napisał:
JanelleL. napisał:
... a "szabry" w sadach się nie liczą :wink:


... no suma sumarum zawlaszczylam sąsiada na dobre ;-P


Ano....w tych kategoriach jak najbardziej się liczą! :szacunek: ;-P ..a owoc z tego sadu jakiś jest, czy tylko akt własności?


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Śro 18:15, 15 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7699
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:46, 15 Mar 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:

Ano....w tych kategoriach jak najbardziej się liczą! :szacunek: ;-P ..a owoc z tego sadu jakiś jest, czy tylko akt własności?


Widzisz JL, ja jestem z tych długo dojrzewających.
Z tym sadem to jak z maszyną do szycia. Na razie mam i dojrzewam do użytkowania.
Maszyne chyba wykorzystam na początek do przerobek ciuchowych, zas do zajecia się sadem dojrzewam. To stary sad, trzeba go przeswietlic, mialam wynajac jakiegos ogrodnika, ale chyba sie tym sama zajme jednak.
No i zaczynam dziergac na szydelku firaneczki na okna. Jak mi ladnie wyjdzie to pokaze razem z doniczkami


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Śro 18:49, 15 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 4:39, 16 Mar 2017    Temat postu:

luzik napisał:

Widzisz JL, ja jestem z tych długo dojrzewających.
Z tym sadem to jak z maszyną do szycia. Na razie mam i dojrzewam do użytkowania.
Maszyne chyba wykorzystam na początek do przerobek ciuchowych, zas do zajecia się sadem dojrzewam. To stary sad, trzeba go przeswietlic, mialam wynajac jakiegos ogrodnika, ale chyba sie tym sama zajme jednak.


Ja natomiast wyznaję zasadę, że na pewne rzeczy kiedyś się robi za późno, a inne mogą dojrzewać póki życie trwa ..... ale dość długo byłam raczej przykładem na to, jak nie powinno się wić sobie życia.

Kiedyś miałam okazję jechać do szkoły z człowiekiem, który pracował w Łuczniku, był kierownikiem jakiegoś działu. Rozmawialiśmy o maszynach i o szyciu (bez podtekstów.. za młoda byłam na podteksty :wink:) Powiedział, że ich błędem było to, że robili zbyt solidne maszyny - nie miał racji ...oraz, że kobieta, która umie szyć to skarb dla domu. Jakoś nigdy się o tym nie przekonałam, ani mój dom się o tym nie przekonał, a bardzo bym chciała w końcu uznać, że miał w tym rację....więc jest co robić, jak i u Pani w tym sadzie.
Mam piękny kupon lnu, utkanego w żakardowy wzór, od pół roku leży i czeka ..i chyba dojrzał do tego by zrobić z niego dzisiaj nowy obrus na stół.


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Czw 5:09, 16 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 4:59, 16 Mar 2017    Temat postu:

luzik napisał:

No i zaczynam dziergac na szydelku firaneczki na okna. Jak mi ladnie wyjdzie to pokaze razem z doniczkami


:brawo: ... w zawody w dzierganiu póki co nie idę, może i kiedyś do tego dojrzeję ;-P , jak czasu będzie więcej, a może życia nie starczy ......ale niech Pani pokaże koniecznie ;-P ...nie, że z zazdrości pęknę :nie: :wink:
ale docenię prawdziwie szczerymi łzami wzruszenia :serce:


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Czw 5:15, 16 Mar 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:28, 17 Mar 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Piotrusiu, otóż się mylisz! Czasem jedna mandarynka jest warta więcej niż wygrana w totolotka, poza tym gupolku ...tutaj, to ja rządzę ;-P ..tak jakby :wink: :*
Wszędzie rządzi nie tyle nawet shirei Ikari, ile..Kaworu Nagisa aka Tabris.:shock: :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:06, 17 Mar 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Wszędzie rządzi nie tyle nawet shirei Ikari, ile..Kaworu Nagisa aka Tabris.:shock: :mrgreen:


Wiesz co Shirei, może ja wreszcie przyszyję te guziki, co miały być dobrze i perfekcyjnie ;-P ..a nie tu będę głowę zapętlać jakąś "Dynastią" :shock: :nie:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:25, 17 Mar 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Wszędzie rządzi nie tyle nawet shirei Ikari, ile..Kaworu Nagisa aka Tabris.:shock: :mrgreen:


Wiesz co Shirei, może ja wreszcie przyszyję te guziki, co miały być dobrze i perfekcyjnie ;-P ..a nie tu będę głowę zapętlać jakąś "Dynastią" :shock: :nie:
A, pewnie- śpij, śpij! To dobrze robi na durnotę.:mrgreen: ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:07, 17 Mar 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
A, pewnie- śpij, śpij! ....


Ani mi się śni! ;-P :mrgreen: ja nie sypiam jeśli już, ino zapadam w drzemkę ;-P :fight:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zofia Naukowska
Gość






PostWysłany: Sob 18:27, 18 Mar 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:

No właśnie ...doszliśmy tu do tego guzika ;-P Mówi się "dopięte na ostatni guzik". Oznacza to, że wszystko jest gotowe perfekt. Dzisiaj guziki są przyszywane maszynowo, przez wyspecjalizowane automaty, zwykle dosyć perfekcyjnie, chyba, że ktoś kto ustawia maszynę lub programuje ją, zakładając sobie opcję ekonomiczną, czyli zmniejsza ilość wkłuć potrzebnych do tego, by guzik był porządnie przyszyty. Czasem się zdarza, że wystaje spod guzika jakaś nitka, za którą gdy się pociągnie wówczas guzik odpada. Czasem też jest tak, że po krótkim użytkowaniu guzik się obluzowuje..nie chce nam się w porę tego poprawić ręcznie lub nie umiemy, a ten guzik nagle bach i już go nie ma. Jeśli jest dołączony jakiś zapasowy lub jest na tyle standardowy, by dokupić prawie identyczny to pół biedy, ale jeśli nie, to przez ten jeden zgubiony guzik czasem przestajemy chodzić w ubraniu, albo chodzimy byle jak z niekompletnym zapięciem, albo musimy wymienić wszystkie inne. Dlatego warto jest umieć przyszyć guzik, a najlepiej dobrze przyszyć - i naprawdę nie jest to trudne.
Obecnie dość rzadko szyje się coś na miarę, ubrań w sklepie jest taka rozmaitość, że większość ludzi nie ma takiej potrzeby. Ludzie też nie mają czasu, chą mieć coś szybko i najlepiej tanio, a jak drogo to tak, by zabłysnąć marką. Mniejsza o większość.....ale w związku z tym, że wszystkie guziki są przyszywane maszynowo, nie ma okazji przyjrzeć się z bliska jak wygląda taki guzik przyszyty ręcznie, a ten ostatni przyszyty guzik, na który się dopina całość, choć mała to rzecz, jednak dużo mówi o całości. Jeśli ubranie było szyte przez jedną osobę, wystarczy spojrzeć jak jest przyszyty guzik i na tej podstawie ocenić ogólnie jakość wykonania. Prace końcowe często robi się w pośpiechu, czasu zawsze jest ciut za mało..tak jakoś jest :wink: a wykończenie decyduje o końcowym efekcie. Ubranie trzeba bardzo starannie wyprasować, wiedzieć jak to zrobić, by nie zniszczyć tkaniny, nie wybłyszczyć, nie przypalić..bowiem podczas nadawania ostatecznej formy należy użyć wyższej niż normalnie zalecana temperatury żelazka, a ozdoby, czy guziki przyszyć starannie. Jeśli guzik jest przyszyty dobrze, to znaczy, że wszystko w środku jest tak zrobione...jeśli zaś jest przyszyty perfekcyjnie to znaczy, że dodatkowo ubranie było robione bez większego pośpiechu, bez nerwów ..raczej z przyjemnością. Jak wygląda guzik dobrze przyszyty, a jak perfekcyjnie przyszyty to będzie na dołączonych fotkach ..... :)

No i ciekawa jestem perfekcyjnie przyszytych guzików :) Widziałam z grubsza dwa typy mocowania guzika nicią. Pierwszy to - jak to ujmę - sposób prosty, czyli ciasne przytwierdzenie do materiału. W drugim zauważyłam okręcenie "zwojów" (?) nici pod guzikiem. Okręcenie tą samą nicią, co ma być może ten efekt, że ściślej grupuje wiązkę łączeń, ale z drugiej strony wprowadza dystans między guzik a materiał, co być może bardziej naraża na destrukcyjne działanie ruchu. Sama nie wiem, który sposób zwycięży w Twojej ocenie :)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 6:11, 19 Mar 2017    Temat postu:

Zofia Naukowska napisał:

No i ciekawa jestem perfekcyjnie przyszytych guzików :) Widziałam z grubsza dwa typy mocowania guzika nicią. Pierwszy to - jak to ujmę - sposób prosty, czyli ciasne przytwierdzenie do materiału. W drugim zauważyłam okręcenie "zwojów" (?) nici pod guzikiem. Okręcenie tą samą nicią, co ma być może ten efekt, że ściślej grupuje wiązkę łączeń, ale z drugiej strony wprowadza dystans między guzik a materiał, co być może bardziej naraża na destrukcyjne działanie ruchu. Sama nie wiem, który sposób zwycięży w Twojej ocenie :)


Pochwalam Zofię za bardzo trafne i precyzyjne słownictwo :brawo: :szacunek:

Guziki przyszywa się w celu albo użytkowo-ozdobnym, albo tylko ozdobnym, albo tylko użytkowym. Guzików jest wiele rodzajów, ze wszystkiego można zrobić guzik - z metalu, plastiku, drewna, kamyka, muszli, skóry, są guziki dziergane na szydełku, obciągane tkaniną, możliwości jest cała masa. Pod względem mocowania do tkaniny wyróżniamy guziki płaskie (posiadają albo dwie, albo cztery dziurki, przez które przeplatamy nić) i guziki na stopce (otwór przez który przyszywamy guzik znajduje się wówczas w stopce).

Guzik, który przyszywamy by służył jako zapięcie absolutnie nie powinien być przyszyty ciasno. Zapięcie ma dwie strony, tę z guzikiem i tę z dziurką. Ciasne przyszycie guzika nie zapewnia dostatecznej przestrzeni dla części wykończonej dziurką, która po zapięciu ma się tam znaleźć. W przypadku guzików na stopce, nie musimy robić dodatkowego luzu, gdyż ta stopka jest właśnie po to, by tworzyć ów dystans. Jeśli zaś wybieramy płaskie guziki, musimy zrobić stopkę za pomocą nici i w tym celu właśnie robi się te zwoje.
Aby one wyszły nam dobrze, musimy przyszywać guzik na tyle lużno, by potem, po zawinięciu nici wokół tej wiązki stopka nie była ani za wysoka, ani za niska. Trzeba nabrać w tym wprawy lub początkowo przyszywać guzik na zapałce, tzn. wsunąć zapałkę na czas przyszywania guzika między środek guzika, a tkaninę.. a po przeszyciu wysunąć i uzyskany luz okręcić kilka razy, następnie po okręceniu zwojów przepleść nitkę w supełek i odciąć starannie, by nie zostawiać wystających brzydko zbyt długich nitek. To, jak duży ma być ten dystans zależy od grubości tkaniny. Np. przyszywając guzik do cienkiej bluzki robimy niski zwój, więc zapałka to byłoby za dużo, przy płaszczu np. z wełnianego flauszu, zwój musi być dużo wyższy, więc jedna zapałka to będzie za mało.

Guziki tylko użytkowe to są guziki wewnętrzne, np. wszywane do środka płaszcza (są często bezbarwne), służą jako wewnętrzne zapięcie lub takie małe jakby podkładki pod te guziki właściwe, zewnętrzne - zabezpieczają one materiał przed wyrwaniem podczas użytkowania - znacznie wzmacniają zapięcie, stosowane są przy grubych okryciach wierzchnich (płaszczach, kurtkach - skórzanych zwłaszcza, przy kożuchach).

Guziki przyszywane wyłącznie dla ozdoby mogą być mocowane ciasno, nawet jest to wskazane, gdyż przez to dobrze przylegają do tkaniny, nie odstają, chyba, że ozdobą mają być zwisające guziki :wink: to z luzem, a nawet dużym - wszystko zależy od koncepcji ....ale standardowo jest ciasno..np. w marynarkach lub płaszczach z dwoma rzędami guzików jeden rząd służy do zapinania, a drugi jest tylko dla ozdoby. Kiedy wybraliśmy guziki na stopce, wówczas te po zapięciu trzymają się jak w sam raz, a te z boku, w drugim rzędzie, przyszyte dla ozdoby nieco odstają. Kiedy wybierzemy płaskie guziki bez stopki, wówczas pod tymi do zapięcia robimy stopkę, a te dla ozdoby przyszywamy ciasno i wtedy jest ok od strony technicznej. Oczywiście guziki wybieramy adekwatne do stylu i wiadomo, że np. jeśli chcemy przyszyć wypukłe, duże guziki to nie będziemy się przejmować, że te z jednej strony trochę odstają. To są w tym przypadku drobne detale, liczy się całość.

Zatem w mojej ocenie wszystko jest zależne od tego w jakim celu przyszywa się ów guzik. Jedno jest pewne i powtórzę - guzik który ma się zapinać nie może być przyszyty ciasno, bez dystansu (luzu, stopki) :nie: to jest błąd! Jak każdy błąd ma swoje ujemne skutki. Po pierwsze taki guzik zapina się nam niewygodnie, po drugie takie zapięcie nieładnie się układa, gdzyż część z dziurką jest nadto ściśnięta pod guzikiem i marszczy się, a po trzecie, część do której jest przyszyty guzik zbyt mocno naciąga się w wyniku zapinania i czasem dochodzi do jej uszkodzenia, a nawet do wyrwania guzika...powstaje nam wtedy taka wyrwa, którą naprawić jest dość trudno...o wiele trudniej niż dobrze przyszyć guzik.

Osobiście nie przepadam za nadmiarem ozdób. Guziki wybieram więc przeważnie użytkowo-ozdobne, dobrze dopasowane do całości, by ją dopełniały bez jakichś dodatkowych elementów. Jeśli już czymkolwiek dodatkowo ozdabiam to z umiarem i okazjonalnie, a od "wielkiego dzwonu" i bez umiaru ;-P więc jednoznaczna ocena nie jest taka prosta ....Fotki obiecuję dołączyć dziś :* i z guzikami może już wystarczy, bo jak to się mówi "kto się bawi guzikami, temu zostaje guzik" ;-P


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Nie 9:28, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jAkRÓW
Gość






PostWysłany: Nie 6:37, 19 Mar 2017    Temat postu:

Guziki to som małe guzy. Sam guz to swoiste nabrzmienie w jakiejś materii, na przykład w głowie. Podobno dużo guzików można mieć na wątrobie.
Moja mamusia miała bardzo dużo guzików i zdaje się umarła.

A weźmy taką marynarkę. Są guziki, ale jakoś nie chce się ich zapinać.
Zawsze mnie uwierały marynarki, nie chciało mi się guzików zapinać, w kurtkach też.

Aktualnie sprzeciwiam się guzikom, również ze względów filozoficznych. Bo jak to się mówi, co Bóg zapiął w guzik, tego człek niech nie rozpina.


Pa
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 7:08, 19 Mar 2017    Temat postu:

Oczywiście przyznaję racje, zapięcie może być w ogole nie używane, w związku z tym z zasady nie potrzebne. Nie byłoby jednak łatwo kupić taką np. marynarkę bez zapięcia. O ile guziki zawsze można odciąć i nie będzie śladu, zawsze jednak zostaną nam po drugiej stronie rozcięte dziurki, przypominające o tych guzikach ...czyli jak nic..trzeba by uszyć na miarę bez żadnego zapięcia. Pa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zofia Naukowska
Gość






PostWysłany: Nie 17:38, 19 Mar 2017    Temat postu:

Z guzikami już wystarczy (chociaż obiecane fotografie kuszą). Wystarczy... bo opis był wyczerpujący ... miejmy tylko nadzieję, że nie JanelleL, a tylko wyczerpujący temat :)
Ciekawe, jaki będzie ciąg dalszy flirtu ;)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej Pe
Gość






PostWysłany: Nie 18:27, 19 Mar 2017    Temat postu:

Zofia Naukowska napisał:
Z guzikami już wystarczy (chociaż obiecane fotografie kuszą). Wystarczy... bo opis był wyczerpujący ... miejmy tylko nadzieję, że nie JanelleL, a tylko wyczerpujący temat :)
Ciekawe, jaki będzie ciąg dalszy flirtu ;)



flirt zwiędnie, albowiem litera "f" ma położoną tamę wzrostu i widać jak wyżej zwisa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zofia Naukowska
Gość






PostWysłany: Nie 20:06, 19 Mar 2017    Temat postu:

Maciej Pe napisał:


flirt zwiędnie, albowiem litera "f" ma położoną tamę wzrostu i widać jak wyżej zwisa.

Macieju, flirt to nie seks i wzwodu nie potrzebuje. Taka nauka.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MPe
Gość






PostWysłany: Nie 20:50, 19 Mar 2017    Temat postu:

Zofia Naukowska napisał:
Maciej Pe napisał:


flirt zwiędnie, albowiem litera "f" ma położoną tamę wzrostu i widać jak wyżej zwisa.

Macieju, flirt to nie seks i wzwodu nie potrzebuje. Taka nauka.


A TY MASZ DUPĘ NA GUZIKI CIPO
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1734
Przeczytał: 36 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:06, 19 Mar 2017    Temat postu:

No dobra, to te przykładowe guziki:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych] >>> rozmiary guzików(czasem są takie numerki jak widać na zdjęciu) >>> [link widoczny dla zalogowanych]

na nicianej stopce (ze zwojami):
[link widoczny dla zalogowanych]


na plastikowej stopce:
[link widoczny dla zalogowanych]

guziki płaskie, dwu i czterodziurkowe:
[link widoczny dla zalogowanych]

Tak przyszyty od spodu dobrze czterodziurkowy:
[link widoczny dla zalogowanych]

Tak przyszyty guzik płaski dwudziurkowy (ale może być każdy inny wykończony takim rygielkiem) - perfekcyjnie :) :
[link widoczny dla zalogowanych]

tu mały na stopce do np. bluzki:
[link widoczny dla zalogowanych]

..wszystkie supełki najlepiej jak zostają w środku pomiędzy dwiema warstwami materiału:
[link widoczny dla zalogowanych]
jeśli się da (w ubraniach bez podszewki) bo nie zawsze jest dostęp do środka (wszyta podszewka lub np zszyty pasek nam ten dostęp zamykają) ;-P


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Nie 22:32, 19 Mar 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin