Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Lepszy materialny wróbel w garści niż niepewny Bóg na dachu.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:22, 10 Sie 2014    Temat postu: Re: Lepszy materialny wróbel w garści niż niepewny Bóg na da

Jurgen Stolz napisał:

(...) A Bóg? To niepewność. subiektywna nieweryfikowalna hipoteza - nieweryfikowalna w sensie dostępności dla każdego - jak wróble. Postrzegana na wiele sposobów, często wzajemnie się wykluczających. Nie tłumacząca konstrukcji i działania świata dookoła - nauka robi to lepiej.

Dlaczego więc mielibyśmy przyjmować hipotezę istnienia świata innego niż TYLKO ten badany zmysłowo - skoro o tym zmysłowym możemy powiedzieć wiele i w sposób pewny, a o Bogu niewiele, sprzecznie i niejasno?

Ok, zacznę od tego, iż istota Boga jest taka sama i nie zmienna. Aby zrozumieć co mam na myśli, należałoby odnieść się do pewnego fundamentu, które może zobrazować istnienie Boga. Mam na myśli Biblię, ponieważ uważam, że to jedyne źródło, z którego mogę czerpać wszelakie informacje dotyczące samego Boga. Jeśli ta 'sprzeczność' i 'niejasność', o której piszesz, dotyczy daleko idących tzw. prawd, nazywanych przez niektórych, nie może w takim razie stanowić źródła, z którego informacje te są czerpane. Kiedy już odrzucisz pewne 'twierdzenia' niektórych ludzi dot. Boga, możesz wtedy skupić się na prawdziwej Jego istocie. Istnienie Boga, jak i świata poza naszym rozumowanie, nie nazwałbym hipotezą. Nie jest to żadna teoria, którą można potwierdzić dowodami, ale pewna duchowość, do której ludzkie rozumowanie nie musi mieć dostępu. W tym przypadku hipotezą nazwałbym 'teorię ewolucji'. Poza tym nie powinno mówić się teoria, bo nie została w żaden sposób potwierdzona, jest po prostu 'gdybaniem'. Enjoy :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:37, 11 Sie 2014    Temat postu:

Bóg musi istnieć, bo poza nim nie ma innego [fizycznego, zaistniałego] czynnika, aby "wybić" Naturę ze stanu "śmierci", tzn. ze stanu absolutnej równowagi, gdzie nie istnieje nic, bo brak jest oddziaływań. Tylko, że ten bóg to raczej "po prostu" Wola Natury, aby się czasem przejawić, aby zaistnieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:25, 11 Sie 2014    Temat postu:

Czemu słowo 'Natura', piszesz z dużej litery ? Co wg rozumiesz przez to słowo, bo tak szczerze zaleciało trochę filozofią :P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:50, 11 Sie 2014    Temat postu:

Piszę z dużej litery, ponieważ Natura jest wszystkim. Jest tym, co jest; tym, czego nie ma; tym, co być może.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:04, 12 Sie 2014    Temat postu:

No nie do końca tak musi być. Piszesz, że Natura jest wszystkim tym, co jest. A czym jest wszystko? Jak można to sklasyfikować, określić, zastosować? Jak coś czego nie ma, można nazwać wszystkim w ujęciu Natury, przecież nie masz wglądu w to. Podobnie jak co do Natury w ujęciu 'tym, co być może". Trochę bez sensu jest twoje stwierdzenie. Można by powiedzieć, że jest pojęciem względnym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:34, 12 Sie 2014    Temat postu:

Względnym- oczywiście- o tyle, o ile nie udaje się ludziom tego sklasyfikować, określić, zastosować.
Czy uważasz może, podobnie jak np. wujzboj, że nic, w co nie masz wglądu, nie istnieje? Tzw. ciemna energia wobec tego też nie istnieje- bo nie masz w nią "wglądu"; jednak COŚ istnieje, co sprawia, że masa naszego Wszechświata wydaje się być o wiele większa, niż masa tego co obserwujemy, w co mamy wgląd.
Nie jest to takie "stwierdzenie" bez sensu. Np. wieloświatowa interpretacja mechaniki kwantowej tłumaczy [sugeruje], że w każdym momencie zachodzi WSZYSTKO, co możliwe (i to, co w mniemaniu ludzi niemożliwe) i Multiwszechświat istnieje we wszystkich możliwych historiach, opcjach. I jest to pogląd, który coraz bardziej się potwierdza. Ja tylko wprowadzam do niego pewną "brzytwę", sugerując, iż spośród wszelkich możliwości, prawdopodobieństw, przejawia się zazwyczaj tylko jedno- najsilniejsze, najbardziej prawdopodobne i "pasujące" do otocznia; na zasadzie doboru naturalnego.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Wto 16:39, 12 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:16, 12 Sie 2014    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
(...) Czy uważasz może, podobnie jak np. wujzboj, że nic, w co nie masz wglądu, nie istnieje? Tzw. ciemna energia wobec tego też nie istnieje- bo nie masz w nią "wglądu"; jednak COŚ istnieje, co sprawia, że masa naszego Wszechświata wydaje się być o wiele większa, niż masa tego co obserwujemy, w co mamy wgląd.


Oczywiście, że nie. W to co nie mam wglądu, co nauka nie opisuje, nie jest w stanie zbadać, nie klasyfikuje jako nie istniejące, używam w tym przypadku wiary. Tzw. 'ciemna energia', jest po prostu wynikiem braku energii. Podobnie jak ciemność jest wynikiem braku światła etc. Biorę za przykład stwierdzenie Einsteina. Nie możemy określić masy wszechświata, a tym samym stwierdzać, że 'ciemna energia' sprawia, że masa wszechświata jest większa, niż to masa tego co obserwujemy. Nawet nie jesteś w stanie tego udowodnić. Chyba nie weźmiesz trochę wszechświata i nie zważysz go, a następnie pomnożysz przez resztę części wszechświata. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:52, 12 Sie 2014    Temat postu:

daniellowh, z kosmologią i fizyką troszkę jesteś na bakier. Ale może niech ci to lepiej objaśni np. wujzboj. :)
Chociaż muszę się poprawić, że zrobiłem [dość oczywisty] błąd wpisując ciemną energię zamiast ciemnej materii. Aczkolwiek ciemna energia też w niewielkim stopniu zwiększa masę wszechświata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:06, 12 Sie 2014    Temat postu:

Akurat fizyka i kosmologia nie jest moją domeną, ale tak poza tym, w żaden sposób nie jesteś w stanie udowodnić swoich poglądów. :) Co nieco wiem na temat fizyki, ale co do ciebie też bym nie był pewny, czy bazujesz na teorii z dziedziny kosmologii lub fizyki, bo twoje spostrzeżenia są dziwne i jeśli każdy fizyk jest taki, to ja wymiękam :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:17, 12 Sie 2014    Temat postu:

Nie jestem fizykiem. I przez pewien ostatni czas nawet zarzuciłem zainteresowanie nią. Ale mam pobieżne, ogólne wiadomości z tej dziedziny.
Prawda, że takich poglądów nie udowodnię. Ale to trochę co innego od niezbyt logicznego i spójnego sposobu interpretacji pewnych zjawisk, który ty "stosujesz" [pewnie nieświadomie trochę].
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:23, 12 Sie 2014    Temat postu:

Wszystko stosuje bardzo świadomie, ponieważ odnoszę to do czegoś, co po części mogę opisać i wytłumaczyć. Co wg ciebie jest nie logiczne i nie spójne. To ja mógłbym rzec, iż to twoje poglądy są dziwne. Może dlatego, że nie obcuję z żadną filozofią ponad normę i nie jestem w stanie rozumiem, także twoich wywodów. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:49, 12 Sie 2014    Temat postu:

Nielogiczne, niespójne, może nawet bezsensowne u ciebie? Oto tylko kilka przykładów:
1. Ciemna energia nie jest wynikiem braku energii. Jest wytłumaczeniem [teoretycznym, jak dotychczas] akceleracji ekspansji Wszechświata. To tak pokrótce.
2. Można mierzyć [w pewnych granicach błędu] masę Wszechświata. Jak, to może później wytłumaczę, jeśli będziesz nalegać; albo niech lepiej zrobią to fizycy, którzy udzielają się na tym forum.
3. Jak pisałem w innym wątku: Dlaczego wypowiadasz się na temat duchowości, skoro uważasz, że to nie wiadomo czym i jakie jest, oraz, że wykracza poza ludzkie rozumowanie?.
Wystarczy przykładów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:59, 12 Sie 2014    Temat postu:

Wolałbym, aby jakiś fizyk mi to wytłumaczył, bo jednak ty to robisz chaotycznie. Poza tym używasz tylko tych moich wypowiedzi, które dotyczą dotyczących fizyki, gdzie wcześniej stwierdziłem, że nie jest moją domeną. Nie przytoczyłem żadnej innej wypowiedzi, która wg ciebie jest nielogiczna lub niespójna. Co do duchowości, wiem, że świat duchowy to Bóg, Jezus, aniołowie, demony, niebo, piekło. Ale nie wiem jak ten świat funkcjonuje, czy ma kwiatki, ptaszki etc. Wiem jedynie, że do piekła idą grzesznicy, a do nieba osoby nawrócone. Wiem też tylko to co opisuje Biblia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:06, 12 Sie 2014    Temat postu:

No, i kolejny "nawiedzony-oświecony". A ile ty masz lat "twardogłowe dziecko", daniellowh? ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:10, 12 Sie 2014    Temat postu:

No raczej mam twardą głowę, ponieważ jest z budowana z kości, a ściślej kości czaszkowej. No dalej jestem dzieckiem swojej matki. A wiek nie gra roli, mógłbym podobne pytanie zadać i tobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:17, 12 Sie 2014    Temat postu:

To dawaj, zadawaj! Nie bój nic. Ja tylko tak groźnie wyglądam na awatarze. :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:38, 13 Sie 2014    Temat postu:

Wracając do twojego dziwnego poglądu co do Natury, wg ciebie jest to wszystko co jest, było i będzie. Odnosi się do czegoś naturalnego, nieskazitelnego, tak? Masz jakieś opracowane prace, gdzie bardziej opisujesz tę filozofię ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:30, 13 Sie 2014    Temat postu:

Żadnych prac na ten temat nie mam, bo większość i tak uznała by to za "bullshit". W sumie to nie wiem nawet tak do końca po co tu o tym piszę, bo ludziom zawsze najtrudniej jest pogodzić się z tym, co najbardziej oczywiste. Bywało nierzadko, że nawet zabijali "odmieńców". Wniosek m. in. z tego, że ludzie to najbardziej durny, wojowniczy, nieracjonalny, złośliwy i kierujący się swoimi wymysłami gatunek na tej planecie. :(
A co oznacza "naturalnego", a szczególnie "nieskazitelnego"??
Dziwi mnie i nawet irytuje, że raczej mało kto wyciąga podstawowe wnioski ze zwykłej obserwacji otoczenia, życia i siebie. Mniej byłoby wtedy "twardogłowców" upierających się przy zasymilowanych, acz często bzdurnych założeniach, i przeświadczonych o "jedynej prawdzie" zawartej a to w Biblii, a to w matematyce, a to w psychologii.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Śro 17:31, 13 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:01, 13 Sie 2014    Temat postu:

Naturalnego, czyli coś bez ingerencji innych bodźców na stan pierwotny.
Dlaczego dla ciebie Biblia, matematyka, psychologia nie jest "prawdą jedyną"?
Co dla ciebie jest autorytetem wiedzy i nauki?


P.S. Ja poza tym chciałbym przeczytać twoją pracę. Abyś znajdywał zwolenników musisz mieć twardo określone zasady swoich poglądów, a je najlepiej spisać, a i obrażaniem nie 'kupisz' publiki :D


Ostatnio zmieniony przez daniellowh dnia Śro 21:02, 13 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:20, 13 Sie 2014    Temat postu:

A skąd miałyby pochodzić inne bodźce- spoza natury? Jak rozumiesz stan pierwotny?
Bo źródła te nie odpowiadają na wiele zasadniczych pytań, lub odpowiadają w sposób niezbyt obiektywny, intencjonalny raczej. Oczywiście, wchodząc w szczegóły, co innego trochę "zarzucałbym" Biblii, co innego matematyce, a co innego psychologii. Choć ta ostatnia jest jeszcze w miarę obiektywna.
Nie mam autorytetów wiedzy, nauki, ani niczego innego. Powiedzmy, że jest nim mój własny rozum, doświadczenie, postrzeganie i synteza tak uzyskiwanych wiadomości.
Nie mam też jakichś bardzo "twardych" poglądów.
Jeśli chcesz poznać moje dywagacje, poglądy, przekonania to możesz zacząć od tego:
http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/kwestie-zasadnicze,7127.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:50, 13 Sie 2014    Temat postu:

Stan pierwotny, czyli np.: zaraz po urodzeniu, coś w co nie miało wpływu, ani jako nauka, światopoglądy, kultura społeczna. Dlatego też zapytałem wcześniej, czy wg ciebie Natura jest czymś nieskazitelnym, na co nie mają wpływu żadne 'bodźce'?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:06, 14 Sie 2014    Temat postu:

Danielku, zastanów się co w ogóle piszesz i o co pytasz.
A wg ciebie co to jest natura i w jakim jest stanie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daniellowh




Dołączył: 09 Sie 2014
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:44, 14 Sie 2014    Temat postu:

No ja nie kumam tego poglądu z Naturą, dlatego chcę abyś to ty mi ją wytłumaczył. Ale więcej niż kilkoma zdaniami, a nie jednym.
Pytanie jak pytanie, odpowiedź, albo milcz :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 4:16, 15 Sie 2014    Temat postu:

Danielku, natura to takie zajefajne "cuś", że nawet ty nią jesteś. :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
malaavi




Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 930
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:13, 20 Sie 2014    Temat postu:

Piotrze, ogólnie rzecz biorąc, język polega na rozróżnieniach.
Coś jest czerwone, bo coś nie jest. Wtedy jest sens mówić o czerwieni, o kolorze, gdy kolor pozwala rozróżnić coś od czegoś.

Opozycje
natura-kultura
natura-cywilizacja
natura-sztuczność
natura-bóg
wszystkie mają pewne wady, bo czerpią z dawniejszych zabobonów. Są jednakże przynajmniej próbami wprowadzenia rozróżnienia, by było o czym mówić.

Jeśli masz na sali ludzi i klingonów, ktoś rzuci w twój pusty łeb kamieniem, to odpowiedź "to człowiek rzucił" zawiera informację. Jeśli na sali są tylko ludzie, ta sama odpowiedź nie zawiera informacji, pozostawia bez dokładniejszego rozróżnienia.

Jeśli naturą nie jest wszystko, jeśli natury dotyczy cecha A, nienatury ta cecha nie dotyczy, jeśli z cechy A wynika B, z B wynika C, to gdy ktoś pyta "czemu to ma cechę C", jest pewnego rodzaju wyjaśnieniem powiedzieć "bo to z natury".
Jeśli wszystkie przesłanki są jasne, a tak się dzieje gdy wyjaśniamy niektóre kwestie dziecku, ale rozmówca - czyli to dziecko - nie ogarnia wniosków, uwidocznienie związków między przesłankami jest wyjaśnianiem. Wyjaśnianie trudnych pojęć za pomocą prostych jest tworzeniem struktury. Nie tylko trudne pojęcia są zdefiniowane prostymi, ale jeszcze są zdefiniowane RELACJAMI między prostymi pojęciami, relacje nie zawsze są łatwe do zrozumienia, więc i one są wyjaśniane przez pojęcia i relacje już zrozumiałe.

W przypadku gdy wszystko=A=B=C=D, gdy jedyną relacją między wszystkim i wszystkim jest równość, nie ma żadnego wyjaśnienia.
Gdy wszystko nazywamy słowem "wszystko", to stan wiedzy się nie poprawi, jeśli wymyślimy na to "wszystko" jeszcze 15 równoważnych określeń, nie pojawi się, jeśli będziemy tworzyć tezy o równości zbiorów równych (!), zatem gdy słowa nie rozróżniają, ale opisują wszystko, to nie ma pojęć i nie ma relacji, które by budowały wiedzę.

Mówienie o naturze tyle daje, że się ciszę zakłóca, jeśli ta natura ma być wszystkim. Używasz co najmniej 5 różnych słów na określenie "wszystkiego", a potem walisz tezami, że jedno = drugie. Ok. Jeśli one są zdefiniowane jako równe, to są równe. Z tego nigdy nic nie będzie wynikać.

Co najwyżej błędy wynikną, jeśli się wmiesza skojarzenia. Ludzie religijni lubią słownictwo w rodzaju "cywilizacja śmierci" niosące skojarzenia, tu pozytywne, tam negatywne. Natura się kojarzy dobrze, jako matka, punkt wyjścia, geneza, zgodność etc etc. Jeśli jednak naturą oznaczasz "wszystko", to oczywiście nie jest to tylko matka, bo i córka i nie-matka i w ogóle wszystko, nie jest to punkt wyjścia bardziej niż punkt końca albo dowolny inny, nie jest to geneza bardziej niż aborcja, nie jest to zgodność bardziej niż sprzeczność. Ot, wszystko to się we wszystkim mieści.
Jest zwyczajnie nieuczciwe nazwanie jednego zbioru kilkoma nazwami NIOSĄCYMI SKOJARZENIA w celu wyzyskania tych skojarzeń, łączenia ich ze sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin