Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiara w naukę a pandemia

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSwan




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 1400
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:17, 26 Lis 2021    Temat postu: Wiara w naukę a pandemia

Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę. Żeby było zabawniej przeciwnicy szczepień sporządzili nawet plakaty z napisami: w naukę nie wierzy się, naukę studiuje.
Co tak naprawdę oznacza taka wiara w naukę i czy można ją porównać do wiary religijnej?

np.:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez blackSwan dnia Pią 20:21, 26 Lis 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 7211
Przeczytał: 93 tematy


PostWysłany: Pią 20:25, 26 Lis 2021    Temat postu:

no jak to z prostej definicji wynika

wiesz - przekonanie wynikające z tego, co widziałeś, sprawdziłeś, rozumiesz ...
wierzysz - przekonanie, przyjęte z cudzego świadectawa ...

wierzysz - bardziej ogólnie, przekonanie , które nie jest przedmiotem twojego własnego doświadczenia ... bo np. możesz powiedzieć, że wierzysz, że jutro wstanie słońce

toć to proste jak drut :) choć chyba nikomu, kto rządzi, żebyś to rozumiał, nie bedzie zależeć

wraz z pojęciem "wiedzy naukowej" i wiary religijnej", gdzie tak na prawdę, nawet wierzący, rzeczywiście w Boga wierzy :) słowo "wiara" straciła, w tym zakresieprzynajmniej swój sens.


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pią 23:57, 26 Lis 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4895
Przeczytał: 124 tematy

Skąd: Ze wsi
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:01, 26 Lis 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę. Żeby było zabawniej przeciwnicy szczepień sporządzili nawet plakaty z napisami: w naukę nie wierzy się, naukę studiuje.
Co tak naprawdę oznacza taka wiara w naukę i czy można ją porównać do wiary religijnej?

Tak

Mamy do czyneinia ze "światem na opak"

Ludzie z podejściem naukowym, którzy w naukę nie wierzą, tylko ją uprawiają albo sobie cenią, zadają pytania, kwestionują to "antynaukowi foliarze", a osoby religijne, które z racji utraty tradycyjnej religijności ulokowały swoją religijność w skomercjalizowanych "hipotezach naukowych", to "oświeceni", "wyznawcy nauki".

Przy czym, o ile osoby tradycyjnie religijnie na ogół nie dowartościowują się intelektualnie tym, że wierzą w Boga (choć oczywiście są i takie przypadki), to osoby wierzące w naukę naprawdę wierzą w to, że są bardziej inteligentne od przeciętnego Kowalskiego.

W związku z powyższym, uważam, że wiara w naukę jest silnie skorelowana z kompleksami na punkcie swojego intelektu, czy generalanie silnymi kompleksami, niskim poczuciem własnej wartości.

I moja rada dla zakompleksionych intelektualnie - nie idźcie tą drogą! Jeżeli chcecie być bardziej inteligentni - zacznijcie myśleć samodzielnie! Serio, nawet jeżeli Wasze "odkrycia" będą z początku mało odkrywcze, liczni Wam zarzucą odkrywanie Ameryki, to nikt Wam tego nie odbierze, że to Wy samodzielnie tę Amerykę odkryliście. A to już jest wartość. To jest właśnie naukowe! A nie bezmyślnie powtarzanie za jakimś medialnie wypompowanym profesorem doktorem habilitowanym, no chyba, że jest nim towarzyski.pelikan, na to udzielam Wam dyspensy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 2:09, 27 Lis 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę. Żeby było zabawniej przeciwnicy szczepień sporządzili nawet plakaty z napisami: w naukę nie wierzy się, naukę studiuje.
Co tak naprawdę oznacza taka wiara w naukę i czy można ją porównać do wiary religijnej?

np.:
[link widoczny dla zalogowanych]


Wiara w naukę to przeszłość.

Mi się spodobała taka myśl:
Nauka to sposób podejmowania decyzji czy to, w co wierzymy, ma oparcie w prawach natury, czy nie. Marcia McNutt.

Wierzymy, powiedzmy w skuteczność szczepionek i badamy czy ma to oparcie w naturze.

Wierzymy, że szczepionka na kovid może zaszkodzić i jak wyżej.

To znaczy my nie badamy. Robią to ludzie zwani naukowcami i relacjonują nam lub radzą co robić.

W jakimś stopniu zdajemy się na nich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:01, 27 Lis 2021    Temat postu:

Dziękuję za ten materiał z gov.pl


Zaufaj nauce - zaszczep się - bo dzięki Tobie szybciej wrócimy do normalności!

Szczepiąc się, przyczyniasz się do szybszego znoszenia ograniczeń i powrotu nas wszystkich do normalnego życia, co oznacza:

odejście od maseczek,
swobodne spotkania z rodziną i przyjaciółmi,
powrót dzieci do szkół i rozwój ich kompetencji społecznych,
dalszy rozwój gospodarki,
ochronę miejsc pracy oraz szansę na nowe zatrudnienia,
swobodny dostęp do basenów, siłowni, kin i teatrów,
wakacje bez ograniczeń,
poprawę jakości życia nas wszystkich.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 8:03, 27 Lis 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2942
Przeczytał: 32 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:35, 27 Lis 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę.

Nie zdają sobie sprawy, że nauka to tylko narzędzie a jak każde narzędzie może być różnie wykorzystane. To tak jakby mówić "wierzę w nóż"; nożem można pokroić chleb, można też zabić. Tak naprawdę nie uwierzyli oni nauce, tylko władzy, że posługuje się nauką w szczytnym celu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:36, 27 Lis 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

mat napisał:
blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę.

Nie zdają sobie sprawy, że nauka to tylko narzędzie a jak każde narzędzie może być różnie wykorzystane. To tak jakby mówić "wierzę w nóż"; nożem można pokroić chleb, można też zabić. Tak naprawdę nie uwierzyli oni nauce, tylko władzy, że posługuje się nauką w szczytnym celu.


Bardzo trafne.

Wielu jednak uważa, że szczyt nie jest szczytny.

:wink: :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 7211
Przeczytał: 93 tematy


PostWysłany: Sob 13:36, 27 Lis 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

@ mat
mat napisał:
blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę.

Nie zdają sobie sprawy, że nauka to tylko narzędzie a jak każde narzędzie może być różnie wykorzystane . To tak jakby mówić "wierzę w nóż"; nożem można pokroić chleb, można też zabić. Tak naprawdę nie uwierzyli oni nauce, tylko władzy, że posługuje się nauką w szczytnym celu.


lucek napisał:
@ Semele mamy jabłko na drzewie:

[(jabłko = podmiotowe znaczenie przedmiotowe)-lubię/nielubię = meta-znaczenie podmiotowe]

[(znaczenie)meta-znaczenie] - jedno i drugie są elementami języka - słowami, służącymi komunikacji międzu ludźmi.

znaczenie - wskazuje przedmiot, nietrwały (jabłko spadnie, zgnije, ktoś zeżre)
meta-znaczenie - znaczenie podmiotowe (czyli, kto ewentualnie zeżre), ale samo znaczenie podmiotowe jest trwałe w stosunku do przedmiotowego (jak podmiot lubi jabłka to lubi)

oczywiście
meta-znaczenie (tu lubienie jabłek) też może być przedmitem komunikacji, wtedy:

[(lubienie jabłek)= przedmiot podmiotowego znaczenie) lubienie = meta znaczenie (ponad)podmiotowe] bo podmiot też umiera i robaki go zjadają = ale jego znaczenia, język pozostaje, pozostaje w znaczeniu pond-podmiotowym.

meta zanczenie ponad podmiotowe = prawa rządzące człowiekiem = Bóg
znaczenie podmiotowe = indywidualne preferencje człowieka
przedmiot = wskazanie


czyli w skrócie:

[ ( jabłko ) człowiek ] Bóg

to wszystko są "byty" - znaczenia języka, i o to w "hierarchi bytów" wujowi pewnie chodzi.

wuj tylko zdaje się nie rozumie, że wszystko co w języku jest przedmiotem poznania/komunikacji, niezależnym od położenia w jego "hierarchi bytów" poza znaczeniem ponad-podmiotowym, które jest samym poznaniemi i jego przyczyną, Bogiem.

Boga poznajemy rozumem dzięki komunikacji, a odczuwamy w doznaniach, doświadczeniu ( z def. jedynie własnym)

Stąd nasz biedny wujek wymyslił sobie poznanie naukowe i nienaukowe poznanie - wiarę. I mam nadzieję, że wuj tylko nie rozumie, a nie chce Semele w jajo z wiarą w Boga zrobić. :wink:


mat, nie ma nic takiego jak "nauka" jest tylko indywidualne poznanie człowieka,
sama "nauka" jako jakiś szczególny rodzaj poznania, to oszustwo!

i

człowiek albo coś wie albo wierzy
we wierze, zaufaniu nie ma nic złego i trudno się bez niej obejść,

... ale wiara ma sens tylko do czasu gdy, tego kogo obdarzyło się zaufaniem, nie przyłapie się na kłamstwie, a jak wiadomo, ojcem kłamstwa jest:

Szatan tu: "poznanie naukowe"

:) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSwan




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 1400
Przeczytał: 30 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:47, 28 Lis 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

mat napisał:
blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę.

Nie zdają sobie sprawy, że nauka to tylko narzędzie a jak każde narzędzie może być różnie wykorzystane. To tak jakby mówić "wierzę w nóż"; nożem można pokroić chleb, można też zabić. Tak naprawdę nie uwierzyli oni nauce, tylko władzy, że posługuje się nauką w szczytnym celu.


Problem w tym, że ci ludzie nie twierdzą, że efektywność i brak szkodliwości - to prawda. Zamiast niej używają sloganów nauka lub naukowy, a jak wiadomo nauka nie zawsze koresponduje z rzeczywistością. Tym bardziej, że w nauce do pewnego stopnia dopuszcza się pluralizm, czyli istnieją również głosy krytyczne wobec szczepionek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 7211
Przeczytał: 93 tematy


PostWysłany: Nie 14:24, 28 Lis 2021    Temat postu:

Cytat:
a jak wiadomo nauka nie zawsze koresponduje z rzeczywistością.


mi tam samo pojecie "nauka" nie bardzo koresponduje z rzeczywistością, bo albo człowiek coś wie, sam badał, sprawdzał ... albo wierzy, tym co twierdzą, że to zrobili.

a jeśli koncernom opłaca się wiara w skuteczność ich szczepionek ... to w przypadku "nukowca" trzeba wierzyć, dziś chyba na prawdę wyjątkowe, przede wszystkim szczególne moralne predyspozycje ... to jednak stoi w sprzeczności z obowiązującymi obecnie naukami o człowieku i normach zachowania - i normalności.

jak dla mnie jest w tym jakaś sprzeczność, wręcz mam wrażenie, że ktoś namawia mnie do wiary w cuda na kiju ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:27, 01 Gru 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

blackSwan napisał:
mat napisał:
blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę.

Nie zdają sobie sprawy, że nauka to tylko narzędzie a jak każde narzędzie może być różnie wykorzystane. To tak jakby mówić "wierzę w nóż"; nożem można pokroić chleb, można też zabić. Tak naprawdę nie uwierzyli oni nauce, tylko władzy, że posługuje się nauką w szczytnym celu.


Problem w tym, że ci ludzie nie twierdzą, że efektywność i brak szkodliwości - to prawda. Zamiast niej używają sloganów nauka lub naukowy, a jak wiadomo nauka nie zawsze koresponduje z rzeczywistością. Tym bardziej, że w nauce do pewnego stopnia dopuszcza się pluralizm, czyli istnieją również głosy krytyczne wobec szczepionek.


Wyobraźmy sobie sytuację, że ludzie chorują i umierają na kovida. Nie noszą masek, nie szczepią się.Nie ma żadnych respiratorów. Jedynie zachowują dystans społeczny.

Gdzie byśmy dzisiaj byli?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 8:31, 01 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4895
Przeczytał: 124 tematy

Skąd: Ze wsi
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:28, 01 Gru 2021    Temat postu: Re: Wiara w naukę a pandemia

Semele napisał:
blackSwan napisał:
mat napisał:
blackSwan napisał:
Podczas pandemii zauważyłem ciekawe zjawisko, część zwolenników szczepień zapytanych o argumenty na ich rzecz, odpowiada po prostu, że wierzy w naukę.

Nie zdają sobie sprawy, że nauka to tylko narzędzie a jak każde narzędzie może być różnie wykorzystane. To tak jakby mówić "wierzę w nóż"; nożem można pokroić chleb, można też zabić. Tak naprawdę nie uwierzyli oni nauce, tylko władzy, że posługuje się nauką w szczytnym celu.


Problem w tym, że ci ludzie nie twierdzą, że efektywność i brak szkodliwości - to prawda. Zamiast niej używają sloganów nauka lub naukowy, a jak wiadomo nauka nie zawsze koresponduje z rzeczywistością. Tym bardziej, że w nauce do pewnego stopnia dopuszcza się pluralizm, czyli istnieją również głosy krytyczne wobec szczepionek.


Wyobraźmy sobie sytuację, że ludzie chorują i umierają na kovida. Nie noszą masek, nie szczepią się.Nie ma żadnych respiratorów. Jedynie zachowują dystans społeczny.

Gdzie byśmy dzisiaj byli?

W Afryce. Mielibyśmy już odporność stadną. A przecież nie ma większego wroga dla koncernów farmacuetycznych i ciemnych sił, które chcą ludzi przymusowo wyszczepiać niż naturalna odporność populacyjna.


Twórcom plandemii zależy, żeby:
1) "pandemia" trwała jak najdłużej
2) sukces poradzenia sobie z "pandemią" można było przypisać szczepionkom

I tak tuż po tym, jak obwieszczono w mediach, że Afryka jest strefą wolną od pandemii, wypuszczono wirusa medialnego "Omikron" prosto z uplnej Afryki. I zatroskani liderzy walki a pandemią chcą teraz tę biedną Afrykę wyszczepić od Omikrona...

No bo jak tego nie zrobią to im to popsuje narrację. Nie dość że można osągnąć stadną na kowida, to jeszcze szczepionki w tym przeszkadzają....

Widzicie, jak oni bardzo chcą pozbyć się grupy kontrolnej? Jak wszystkich wyszczepią, to nigdy się nie dowiemy, co by było gdyby tak ludzi nie wyszczepiać?


Pozdrawiam kumatych :)


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Śro 9:34, 01 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:23, 01 Gru 2021    Temat postu:

Myślę, że bardzo winny jest Pinkas.

Ale ma już nową fuchę.

Dzisiejsze szczepienia sa trochę bez kontekstu.
Czy wirus omija Afrykę?

Z jednej strony faktycznie widoczne są pewne argumenty, które przemawiają za mniejszą obecnością wirusa w państwach afrykańskich. Są to kwestie następujące:
 Jeżeli faktycznie, jak donoszą specjaliści, istnieje jakaś relacja między wiekiem zakażanych osób i podatnością na wirusa, to należy przyznać, że społeczeństwa afrykańskie są młodsze, a co za tym idzie bardziej odporne na zachorowania.
 Większość państw afrykańskich bardzo szybko wprowadziło restrykcje spowodowane ujawnianiem się wirusa. Niektóre z nich, jak na przykład Lesotho, reagowały zanim jeszcze pojawiły się tam pierwsze przypadki zachorowań.
 Duża, sięgająca 80 procent, świadomość obywateli dotycząca przestrzegania wprowadzonych restrykcji1.
 Pomimo fatalnej infrastruktury służby zdrowia, Afryka była bardziej niż inne kontynenty przygotowana na pandemię. Świadczy o tym wspomniane szybkie reagowanie, ale chodzi przede wszystkim o doświadczenie nabyte przez służby państw afrykańskich w walce z epidemiami, które wielokrotnie pojawiały się w różnych rejonach kontynentu.
 Kolejna sprawa to raczej pobożne życzenie niż fakt sprawdzony naukowo, bo chodzi o zależność rozwoju wirusa od wyższej temperatury. Pamiętamy te zapowiedzi przed przyjściem lata w ubiegłym roku i wiemy już, że nie było w tym raczej żadnego związku. Gdyby był, to oczywiście istniałyby przesłanki do doszukiwania się w Afryce takiej strefy bezpieczniejszej od innych. Należy jednak zaznaczyć, że korelacja między rozprzestrzenianiem się wirusa a temperaturą i wilgotnością powietrza została przebadana przez uczonych i wykazuje pewne zależności


Do najciekawszych obecnie przykładów pandemicznej dezinformacji należą:
 W Sudanie Południowym oraz Nigerii rozpowszechniane jest noszenie „kart do usuwania wirusów” – przypinanych etykiet, zawierających środki dezynfekujące, rzekomo „wyłapujące” z powietrza wirusy, w tym COVID-19. I choć brzmi to absurdalnie, to sprawa jest poważna, bo tego typu karty podczas oficjalnych spotkań nosili czołowi politycy Sudanu Południowego – minister obrony Angelina Teny czy wiceprezydent Riek Machar – sfotografowany z kartą 15 maja 2020 roku, podczas spotkania z ambasadorem USA. Naukowcy zgodnie twierdzą, że podobne karty są nie tylko nieskuteczne w zwalczaniu COVID-19, ale także potencjalnie niebezpieczne dla zdrowia układu oddechowego. Wszystko ze względu na znajdujące się w nich związki chemiczne.
 W RPA jedna z partii politycznych zwróciła się do prezydenta Cyrila Ramaphosę o zajęcie się fałszywymi teoriami spiskowymi, w tym dość skomplikowaną mówiąca o tym, że prezydent spiskuje z Billem Gatesem na rzecz wprowadzenia w Afryce programu pilotażowych szczepionek przeciwko SARS-COV2.
 W Kenii gubernator Nairobi Mike Sonko włączył do paczek z żywnością dla biednych butelki z koniakiem. Powoływał się przy tym na fałszywe badania, pochodzące rzekomo ze Światowej Organizacji Zdrowia, jakoby alkohol miał chronić przed COVID-19.
 W Tanzanii przez długi okres czasu utrzymywano, że przypadki COVID-19 są na niezmiennym poziomie. Było to o tyle zaskakujące, że w tym samym czasie sąsiad Tanzanii, o wiele mniejsza Kenia, zgłosił bardzo duży wzrost zakażonych koronawirusem. Okazało się, że Tanzania przestała wysyłać dane o przypadkach COVID-19 do Światowej Organizacji Zdrowia. Co więcej, tamtejszy prezydent John Magufuli ogłosił, że kraj ma być wolny od koronawirusa, co zostało potwierdzone przez premiera tego kraju. Akcja była na tyle dobrze przygotowana, że w mediach tanzańskich pojawiły się fałszywe artykuły podkreślające rzekome pochwały Banku Światowego dla reakcji Tanzanii na pandemi
ę

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 22:45, 01 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4895
Przeczytał: 124 tematy

Skąd: Ze wsi
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:56, 15 Sty 2022    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
Dlaczego „postępowi i europejscy z wielkich miast” głoszą dziś wojujący aborcjonizm, genderyzm, agendę LGBT, europejskość, a teraz jeszcze kult szczepionek? Dlatego, że wierzą w naukę. Zwracam uwagę na dwa odmienne pojęcia: wiarę w naukę i wiarę w naukowców. Ludzie ci wierzą, że nauka i naukowcy to synonimy. To oczywista nieprawda. Jest obiektywna prawda o świecie, którą nauka z mozołem poznaje, myląc się po drodze raz za razem. Ale poznaje. Czym innym są jednak naukowcy. Wielu z nich jest zależnych od grantodawców i sponsorów ich badań. W przypadku Covid 19 pośród naukowców nie ma konsensusu co do podstawowych kwestii. Konsensus ten panuje jedynie w wielkich mediach, należących do wielkich korporacji międzynarodowych, dopuszczających tylko jedną jedyną narrację, uznaną przez właścicieli tychże mediów za „naukową”. Stąd bardzo słuszna inicjatywa posłów Konfederacji, aby ABW zbadało możliwość powiązań czołowych covidiańskich autorytetów z zagranicznymi koncernami farmaceutycznymi. W badaniach tych można iść dalej, choć to akurat nie jest zadanie dla ABW, lecz dla dziennikarzy śledczych: gdyby te przypuszczenia posłów Konfederacji potwierdziły się, to trzeba by jeszcze zbadać czy przypadkiem właścicielami koncernów medialnych i koncernów farmaceutycznych nie są te same międzynarodowe korporacje finansowe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:05, 15 Sty 2022    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:16, 15 Sty 2022    Temat postu:

Semele napisał:
https://wszczecinie.pl/index.php/aktualnosci,rozpada_sie_rada_medyczna_przy_premierze_powodem_narastajaca_tolerancja_dla_teorii_antyszczepionkowych,id-39984.html

Nie jestem antyszczepionkowcem, jednak namolność narracji "koniecznie wszyscy muszą się zaszczepić" (co może jakoś jeszcze toleruję), a już szczególnie "każdy, kto ma cokolwiek przeciw szczepionkom to na pewno foliarz i oszołom" mnie dość mocno irytuje.

Jeśliby założyć, że Polska jest wciąż krajem, w którym obowiązuje wolność słowa - patrz
Konstytucja III RP napisał:
Art. 54.
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

to mówienie w stylu: oczywiście jesteś wolny w wyrażaniu poglądów, ale pod warunkiem, że nie sprzeciwiają się one idei szczepień - to jest złamanie Konstytucji, a także złamanie zasady wolności słowa.
W wolnym kraju każdy ma prawo:
zarówno twierdzić, że wszyscy muszą się szczepić, a nawet ma prawo twierdzić, że szczepienia powinny być przymusowe
ale też
ma prawo twierdzić, że w ogóle nikogo się szczepić nie powinno, a szczepienie jest czymś złym.

Jeśli pojawia się praktyka, które podważa powyższe, to automatycznie oznacza, iż zasada wolności poglądów i wypowiedzi została naruszona.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 17:31, 15 Sty 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4895
Przeczytał: 124 tematy

Skąd: Ze wsi
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:26, 15 Sty 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Nie jestem antyszczepionkowcem, jednak namolność narracji "koniecznie wszyscy muszą się zaszczepić" (co może jakoś jeszcze toleruję), a już szczególnie "każdy, kto ma cokolwiek przeciw szczepionkom to na pewno foliarz i oszołom" mnie dość mocno irytuje.

Jeśliby założyć, że Polska jest wciąż krajem, w którym obowiązuje wolność słowa - patrz
Konstytucja III RP Art. 54.
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.[/quote

to mówienie w stylu: oczywiście jesteś wolny w wyrażaniu poglądów, ale pod warunkiem, że nie sprzeciwiają się one idei szczepień - to jest złamanie Konstytucji, a także złamanie zasady wolności słowa.
W wolnym kraju każdy ma prawo:
zarówno twierdzić, że wszyscy muszą się szczepić, a nawet ma prawo twierdzić, że szczepienia powinny być przymusowe
ale też
ma prawo twierdzić, że w ogóle nikogo się szczepić nie powinno, a szczepienie jest czymś złym.

Jeśli pojawia się praktyka, które podważa powyższe, to automatycznie oznacza, iż zasada wolności poglądów i wypowiedzi została naruszona.

Bardzo ciekawa wypowiedź w kontekście tego, że całkiem niedawno twierdziłeś, że w wyjątkowych okolicznościach, a takimi są niewątpliwie warunki pandemii, Konstytucyjne prawa należy zawiesić.

I o ile rządzący głęboko wierzą w słuszność swoich działań, to jest to słuszne i tylko niepowazny gość, za jakiego się nie uważasz, robiłby z tego jakiś problem. Kryzys wymaga nadzwyczajnych rozwiązań. Wolność słowa zostawmy na lepsze czasy.

Rozumiem, że zależnie od tego co jest dla Ciebie akurat wygodne w danej chwili, raz twierdzisz jedno, a raz drugie? :think:

I gdybyś się wypierał, że coś takiego twierdziłeś to cytat z Ciebie:
Michał Dyszyńsi napisał:
Wysuwa się argumenty, jak to stan prawny rzekomo zabrania stosowania jakichkolwiek utrudnień, restrykcji wobec osób uchylających się od szczepień. Nie przekonuje mnie to, nawet gdyby rzeczywiście opinia prawników zgodnie opiewała na nielegalność jakichkolwiek ograniczeń. Jednak póki co, nie chodzi w tej grze o więzienia polityczne, nie chodzi o represje wobec dziennikarzy, czy inne antydemokratyczne postawy rządu. Chodzi o zminimalizowanie ryzyka śmierci dla sporej grupy ludzi. Ktoś (miejmy nadzieję, że będzie to uczciwy i kompetentny fachowiec), oceni na ile warto jest stosować jakąś formą nacisku w stronę szczepień. Nie uzyskamy tu pewności, ale może jednak jakąś formę względnie fachowej opinii, która ostatecznie powinna się stać podstawą jakichś decyzji. Bo brak decyzji niesie tak samo skutki, jak podjęcie jej, zaniechanie działań, jeśliby miało narażać znaczne grupy ludzi na utratę życia, też niesie ze sobą odpowiedzialność za owo zaniechanie.

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/koronawirus-pytanie-o-skutecznosc-strategii-walki-z-nim,15847-1000.html

i:
Cytat:
Władza - robi co jej się tam wydaje jakoś słuszne. Te restrykcje jakie u nas są, nie są jeszcze jakieś "powalające". Bicie o nie piany uważam za zabawę dla osób o wielkiej potrzebie bycia przeciw. Rozumiem, że niektórzy taką wielką potrzebę posiadają, realizują się tym protestowaniu, wieszaniu psów na kim się da, maniu bardzo podekscytowanego zdania na każdy temat. Ich wybór. Ja chyba za poważny gość jestem, aby nie uznać tego za coś więcej, niż dziecinadę.

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/koronawirus-pytanie-o-skutecznosc-strategii-walki-z-nim,15847-950.html

i:
Cytat:
Rozsądek nakazuje w wielu przypadkach, szczególnie tych, w których mamy do czynienia ze zdrowiem i życiem człowieka, nawet naginać pewne hierarchie prawnicze, czasem pewnie wręcz złamać prawo. Jeśli dla Ciebie drobiazgowość w wypełnianiu paragrafów (która tak nota bene też jest dyskusyjna, bo najczęściej nie ma jednej interpretacji tego, co się dzieje, tego co jest zagrożeniem, tego co może być) jest istotniejsza niż po prostu ludzkie wartości, to znaczy, że jakiś biurokratyczny wirus rozprawił się z Twoim zdrowym rozsądkiem.
Nie jestem prawnikiem, więc nie zamierzam teraz wszczynać jakiejś debaty o tych, czy innych przepisach prawa, czy o hierarchiach w tym zakresie. Z tego co mi wiadomo, takich ewidentnych wpadek w tym względzie nawet ten rząd stara się unikać. Jakąś tam podkładkę więc ma.
W szczególności mamy coś takiego jak stan wyższej konieczności

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/koronawirus-pytanie-o-skutecznosc-strategii-walki-z-nim,15847-925.html

i tu:
Cytat:
Przyjrzyjmy się zapisom Konstytucji III RP w art poświęconym ochronie zdrowia:
Konstytucja III RP napisał:
Art. 68.
Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.

Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska.

Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.

Mamy tam podkolorowany punkt, o ZOBOWIĄZANIU władz do zwalczania chorób epidemicznych. Nie zastosowanie się do tego punktu byłoby ZŁAMANIEM Konstytucji.
Aby nie złamać tejże władze stosują restrykcje epidemiczne na covid-19.
Jakby ich nie stosowały, to by właśnie łamały Konstytucję.


To, czy zwalczanie za pomocą tych czy innych przepisów jest skuteczne, jest sprawa oceny merytorycznej. Tej zaś Konstytucja nie jest w stanie nam dostarczyć, ani zagwarantować.

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/koronawirus-pytanie-o-skutecznosc-strategii-walki-z-nim,15847-925.html

i jeszcze:
Cytat:
Nie ma ewidentnej nielegalności, jeśli państwo realizuje najwyższe dobro - ŻYCIE I ZDROWIE OBYWATELI. To jest trochę jak wojna - wtedy łamane, albo pomniejszane są normalne, pokojowe prawa. Wtedy zmusza się obywateli do różnych danin, prac itp. Bo jest siła wyższa. I oczywiście obywatel, któremu w warunkach wojennych każą kopać okopy, czy nawet zabierają mu samochód na potrzeby wojska, może sobie biadolić, jak to jego prawa "są naruszane". Ale tak sprawa się ma, że za chwilę może nie tylko straci swój samochód, ale może i życie.
Obywatele myślący tylko o sobie, o tych własnych prawach, a nie okolicznościach sprawy, oczywiście będą wskazywali "bardzo ważne powody", jak to jest źle, że jest źle i jacy to wredni są ci z władzy.
Przy czym...
Ja nawet nie bronię posunięć tej władzy w zakresie walki z pandemią covidową. Widzę tu działania po omacku, niekoniecznie celowe. Jednak - choć za tą władzą wcale też osobiście nie przepadam - będę BRONIŁ ZASADY, że obywatel, o ile miałby być obywatelem z prawdziwego zdarzenia, człowiekiem rozsądnym i odpowiedzialnym, nie powinien się skrywać za postawą roszczeniową, czy inaczej opartą o "zawsze walczę o swoje, a ode mnie nie macie prawa wymagać, na co - jak się tu poczuwam - mam jakiś paragraf". Co innego czas zwykły, a co innego czas zagrożenia, w którym obowiązują prawa "wszystkie ręce na pokład".
W całej Europie państwa prowadzą dość podobną politykę w tej kwestii, a obywatele w większości (z wyjątkiem wyjątków) to rozumieją. Ci, którzy rozumieć nie chcą, według mnie po prostu mają silny deficyt uczciwości i dobrej woli.

:think:


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 17:38, 15 Sty 2022, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 26020
Przeczytał: 102 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:52, 15 Sty 2022    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Nie jestem antyszczepionkowcem, jednak namolność narracji "koniecznie wszyscy muszą się zaszczepić" (co może jakoś jeszcze toleruję), a już szczególnie "każdy, kto ma cokolwiek przeciw szczepionkom to na pewno foliarz i oszołom" mnie dość mocno irytuje.

Jeśliby założyć, że Polska jest wciąż krajem, w którym obowiązuje wolność słowa - patrz
Konstytucja III RP Art. 54.
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.[/quote

to mówienie w stylu: oczywiście jesteś wolny w wyrażaniu poglądów, ale pod warunkiem, że nie sprzeciwiają się one idei szczepień - to jest złamanie Konstytucji, a także złamanie zasady wolności słowa.
W wolnym kraju każdy ma prawo:
zarówno twierdzić, że wszyscy muszą się szczepić, a nawet ma prawo twierdzić, że szczepienia powinny być przymusowe
ale też
ma prawo twierdzić, że w ogóle nikogo się szczepić nie powinno, a szczepienie jest czymś złym.

Jeśli pojawia się praktyka, które podważa powyższe, to automatycznie oznacza, iż zasada wolności poglądów i wypowiedzi została naruszona.

Bardzo ciekawa wypowiedź w kontekście tego, że całkiem niedawno twierdziłeś, że w wyjątkowych okolicznościach, a takimi są niewątpliwie warunki pandemii, Konstytucyjne prawa należy zawiesić.

I o ile rządzący głęboko wierzą w słuszność swoich działań, to jest to słuszne i tylko niepowazny gość, za jakiego się nie uważasz, robiłby z tego jakiś problem. Kryzys wymaga nadzwyczajnych rozwiązań. Wolność słowa zostawmy na lepsze czasy.

Rozumiem, że zależnie od tego co jest dla Ciebie akurat wygodne w danej chwili, raz twierdzisz jedno, a raz drugie? :think:

I gdybyś się wypierał, że coś takiego twierdziłeś to cytat z Ciebie:
Michał Dyszyński napisał:
Wysuwa się argumenty, jak to stan prawny rzekomo zabrania stosowania jakichkolwiek utrudnień, restrykcji wobec osób uchylających się od szczepień. Nie przekonuje mnie to, nawet gdyby rzeczywiście opinia prawników zgodnie opiewała na nielegalność jakichkolwiek ograniczeń. Jednak póki co, nie chodzi w tej grze o więzienia polityczne, nie chodzi o represje wobec dziennikarzy, czy inne antydemokratyczne postawy rządu. Chodzi o zminimalizowanie ryzyka śmierci dla sporej grupy ludzi. Ktoś (miejmy nadzieję, że będzie to uczciwy i kompetentny fachowiec), oceni na ile warto jest stosować jakąś formą nacisku w stronę szczepień. Nie uzyskamy tu pewności, ale może jednak jakąś formę względnie fachowej opinii, która ostatecznie powinna się stać podstawą jakichś decyzji. Bo brak decyzji niesie tak samo skutki, jak podjęcie jej, zaniechanie działań, jeśliby miało narażać znaczne grupy ludzi na utratę życia, też niesie ze sobą odpowiedzialność za owo zaniechanie.

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/koronawirus-pytanie-o-skutecznosc-strategii-walki-z-nim,15847-1000.html

Staram się wypowiadać precyzyjnie.
Dlatego zwracam uwagę na to, że napisałem o "złamaniu Konstytucji i złamaniu wolności słowa". I to podtrzymuję.
Zwracam uwagę na to, że przeczy to nijak cytatowi z mojej drugiej wypowiedzi, bo tam się nie wypowiadałem na temat tego, czy dany artykuł Konstytucji jest łamany, czy nie.

Ściślej - aby rzeczy wyjaśnić - twierdzę, że W OKREŚLONYCH WARUNKACH KONSTYTUCJA BĘDZIE ŁAMANA. I nawet twierdzę, że inaczej często się nie da!
Bo życie niesie ze sobą takie sytuacje, w których może wystąpić konflikt pomiędzy dwoma różnymi artykułami tej samej konstytucji. Przykład?

Weźmy następujące artykuły Konstytucji:
Art. 38.
Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

Art. 48.
Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Jeśli trafi się rodzic, który wychowuje swoje dziecko w sposób, który by zagrażał życiu sąsiadów (np. wychowuje go w duchu, że pod dom sąsiadów wolno jest podkładać ogień), to państwo (ściślej aparat prawny i policja) ma obowiązek zadecydować, które prawo powinno zostać ograniczone.

W kwestii szczepień zaś mamy tej problem, że WYSTĘPUJĄ JEDNOCZEŚNIE DWIE SPRZECZNE INTERPRETACJE tego samego zalecenia szczepienia się. W ramach skrajnej interpretacji szczepionkowej nie zmuszenie powszechne obywateli do zaszczepienia się będzie złamaniem art. 38 Konstytucji, bo państwo nie dopilnowało do tego, aby niezaszczepieni pozostawali w przestrzeni publicznej z zaszczepionymi, zwiększając zagrożenie zachorowania, a nawet utraty życia przez tych ostatnich (również członków ich rodzin).
Jednocześnie to samo zalecenie szczepień jest dokładnie odwrotnie interpretowane przez przeciwników szczepień - ci uważają je za złamanie Konstytucji (także artykułu o nie zmuszaniu do poddawaniu się eksperymentom naukowym, medycznym) to, że ktoś im obowiązek szczepień narzuca.

Krótko mówiąc: zapis zapisem, a kwestia interpretacji tego zapisu w obliczu tych, czy innych przekonań, a nawet doniesień naukowych, jest sprawą otwartą.
I każda ze stron oczywiście będzie miała swoją narrację, której zaciekła obrona będzie zapewne dla niej kwestią osobistego honoru i misją życia (w przypadku najbardziej zaangażowanych głosicieli).
Będę zatem bronił tezy, że
NIE DA SIĘ PRZESTRZEGAĆ KONSTYTUCJI idealnie w warunkach realnego życia.
Konflikty, związane z niepewnością posiadanej wiedzy, z interpretacjami i przekonaniami różnych grup ludzi, prędzej czy później wystąpią.
Co za tym idzie, podtrzymuję swoje stanowisko, że nieraz przyjdzie ją złamać.
Dobrze byłoby aby owo łamanie związane było z zasadą wyboru większego dobra, czy mniejszej szkody. Dobrze by było...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 17:53, 15 Sty 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4895
Przeczytał: 124 tematy

Skąd: Ze wsi
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:02, 15 Sty 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Staram się wypowiadać precyzyjnie.
Dlatego zwracam uwagę na to, że napisałem o "złamaniu Konstytucji i złamaniu wolności słowa". I to podtrzymuję. .

I co z tego ma wynikać? To jest masło maślane. Zasada wolności słowa jest zasadą konstytucyjną.
Cytat:
Ściślej - aby rzeczy wyjaśnić - twierdzę, że W OKREŚLONYCH WARUNKACH KONSTYTUCJA BĘDZIE ŁAMANA. I nawet twierdzę, że inaczej często się nie da!
Bo życie niesie ze sobą takie sytuacje, w których może wystąpić konflikt pomiędzy dwoma różnymi artykułami tej samej konstytucji. Przykład?

Weźmy następujące artykuły Konstytucji:
Art. 38.
Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

Art. 48.
Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Jeśli trafi się rodzic, który wychowuje swoje dziecko w sposób, który by zagrażał życiu sąsiadów (np. wychowuje go w duchu, że pod dom sąsiadów wolno jest podkładać ogień), to państwo (ściślej aparat prawny i policja) ma obowiązek zadecydować, które prawo powinno zostać ograniczone.

Nie ma między tymi przepisami żadnego konfliktu.
Konstytucja stanowi, że prawa rodzicielskie mogą byc ograniczane w przypadkach określonych w ustawie:
Cytat:
Art. 48
1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.


Tak samo jak nie ma konfliktu między art. 38:
Cytat:
Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

a stosowaniem obostrzeń antyepidemicznych, ponieważ Konstytucja dopuszcza stany wyjątkowe, w których zostają zawieszone niektóre z praw obowiązujących w stanach zwyczajnych:
Cytat:
Art. 228
1. W sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej.


Co więcej sam sąd stwierdza w jednym z wyroków:
Cytat:
W demokratycznym państwie prawa nie do zaakceptowania jest sytuacja, gdy organy władzy wykonawczej wprowadzają ograniczenia fundamentalnych wolności i praw człowieka, naruszając przy tym przepisy Konstytucji. Sytuacji tej nie można usprawiedliwiać koniecznością przedwsięwzięcia środków bezpieczeństwa związanych z sytuacją epidemiczną w Polsce.

Skoro władza wykonawcza uznwała za konieczne wprowadzenie powszechenego obowiązku zakrywania ust i nosa, to nic nie stało na przeszkodzie, aby tego rodzaju rozwiązania wprowadzić od początku wprowadzania stanu epidemii w drodze ustawy, przy poszanowaniu regulacji konstytucyjnych.

[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:

W kwestii szczepień zaś mamy tej problem, że WYSTĘPUJĄ JEDNOCZEŚNIE DWIE SPRZECZNE INTERPRETACJE tego samego zalecenia szczepienia się. W ramach skrajnej interpretacji szczepionkowej nie zmuszenie powszechne obywateli do zaszczepienia się będzie złamaniem art. 38 Konstytucji, bo państwo nie dopilnowało do tego, aby niezaszczepieni pozostawali w przestrzeni publicznej z zaszczepionymi, zwiększając zagrożenie zachorowania, a nawet utraty życia przez tych ostatnich (również członków ich rodzin).
Jednocześnie to samo zalecenie szczepień jest dokładnie odwrotnie interpretowane przez przeciwników szczepień - ci uważają je za złamanie Konstytucji (także artykułu o nie zmuszaniu do poddawaniu się eksperymentom naukowym, medycznym) to, że ktoś im obowiązek szczepień narzuca.

W świetle tego co napisałeś:
Cytat:
Jeśli ten rząd wierzy głęboko (czego nie twierdzę, ale jest na to jakaś szansa), że maseczki i szczepienia są ratunkiem przed śmiercią wielu tysięcy ludzi, to już sam ten casus wyższej konieczności jest wystarczającym argumentem za ich przymusowym wprowadzeniem do prawa.

http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/koronawirus-pytanie-o-skutecznosc-strategii-walki-z-nim,15847-925.html

Wskazujesz, że jeżeli rząd głęboko wierzy, że szczepienia są ratunkiem przed śmiercią. to samo to już jest argumentem za przymusowymi szczpieniami. I tak zarówno rząd jak i eksperci skupieni wokół polskiego rządu nie zgadzają się z tą interpretacją, że narodowy program szczepień jest eksperymenttem medycznym. Małopolska kurator oświaty dostała repremendę tak od Ministra Edukacji jak i Ministra Zdrowia, że wygaduje głupoty, godzące w ludzki rozum.

Zdaniem rządu i jego ekspertów: szczepienia przeciwko kowid są absolutnie skuteczne i bezpieczne oraz nie są eksperymentem medycznym
Cytat:
Krótko mówiąc: zapis zapisem, a kwestia interpretacji tego zapisu w obliczu tych, czy innych przekonań, a nawet doniesień naukowych, jest sprawą otwartą.
I każda ze stron oczywiście będzie miała swoją narrację, której zaciekła obrona będzie zapewne dla niej kwestią osobistego honoru i misją życia (w przypadku najbardziej zaangażowanych głosicieli).
Będę zatem bronił tezy, że
NIE DA SIĘ PRZESTRZEGAĆ KONSTYTUCJI idealnie w warunkach realnego życia.
Konflikty, związane z niepewnością posiadanej wiedzy, z interpretacjami i przekonaniami różnych grup ludzi, prędzej czy później wystąpią.
Co za tym idzie, podtrzymuję swoje stanowisko, że nieraz przyjdzie ją złamać.
Dobrze byłoby aby owo łamanie związane było z zasadą wyboru większego dobra, czy mniejszej szkody. Dobrze by było...

To teraz uzasadnij, że rzeczywiście Konstytucja musi być łamana, nie da się jej idealnie przestrzegać, ponieważ oba przykłady, które podałeś są chybione. A zdaniem sądu łamanie Konstytucji w naszym porządku prawa nie tylko nie jest czymś nieuchronnym, ale jest niedopuszczalne!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:48, 15 Sty 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Semele napisał:
https://wszczecinie.pl/index.php/aktualnosci,rozpada_sie_rada_medyczna_przy_premierze_powodem_narastajaca_tolerancja_dla_teorii_antyszczepionkowych,id-39984.html

Nie jestem antyszczepionkowcem, jednak namolność narracji "koniecznie wszyscy muszą się zaszczepić" (co może jakoś jeszcze toleruję), a już szczególnie "każdy, kto ma cokolwiek przeciw szczepionkom to na pewno foliarz i oszołom" mnie dość mocno irytuje.

Jeśliby założyć, że Polska jest wciąż krajem, w którym obowiązuje wolność słowa - patrz
Konstytucja III RP napisał:
Art. 54.
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

to mówienie w stylu: oczywiście jesteś wolny w wyrażaniu poglądów, ale pod warunkiem, że nie sprzeciwiają się one idei szczepień - to jest złamanie Konstytucji, a także złamanie zasady wolności słowa.
W wolnym kraju każdy ma prawo:
zarówno twierdzić, że wszyscy muszą się szczepić, a nawet ma prawo twierdzić, że szczepienia powinny być przymusowe
ale też
ma prawo twierdzić, że w ogóle nikogo się szczepić nie powinno, a szczepienie jest czymś złym.


Jeśli pojawia się praktyka, które podważa powyższe, to automatycznie oznacza, iż zasada wolności poglądów i wypowiedzi została naruszona.


Dlatego te niespieszne działania. Wyczekiwanie , może problem sam się rozwiąże.

Ciekawy fragment z raportu grupy przedsiębiorców (handel detaliczny):

Paradoksalnie wybuch epidemii koronawirusa wpłynął pozytywnie na handel niezależny w Polsce. Dla sklepów detalicznych była to szansa na zainteresowanie swoją ofertą konsumentów, którzy w obawie o swoje bezpieczeństwo zrezygnowali z zakupów w hipermarketach czy dyskontach.
Aż 70% zapytanych przedsiębiorców zauważyło wzrost obrotów w swoich sklepach. Spadki odnotowało 17%, a brak zmian odczuło 13% właścicieli sklepów lokalnych.



Cały raport tutaj: [link widoczny dla zalogowanych]


Rada medyczna to rada medyczna, rząd to rząd. Rada jest oskarżana o opieszałość stąd ta decyzja:

„Jako Rada Medyczna byliśmy niejednokrotnie oskarżani o niedostateczny wpływ na poczynania Rządu. Jednocześnie obserwowaliśmy narastającą tolerancję zachowań środowisk negujących zagrożenie COVID-19 i znaczenie szczepień w walce z pandemią, czego wyrazem były również wypowiedzi członków Rządu lub urzędników państwowych”.

Żaden z lekarzy póki co nie komentuje decyzji o odejściu. Na wiadomości nie odpowiada również prof. Miłosz Parczewski, jeden z członków Rady, który dzisiaj złożył rezygnację. Odeszło w sumie 13 z 17 członków naukowego gremium. Media ogólnopolskie jako jeden z powodów podają tolerancję polityków partii rządzącej na głoszenie antyszczepionkowych teorii.

Pandemia COVID-19 się nie zatrzymuje. W piątek na Pomorzu Zachodnim odnotowano 624 zakażenia. Zmarło 19 osób. Statystyki pokazują wzrost liczby zakażeń w porównaniu z ubiegłym tygodniem.



[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 20:01, 15 Sty 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16810
Przeczytał: 143 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:03, 15 Sty 2022    Temat postu:

Tu jeszcze ciekawy fragment z raportu:

OCZAMI PRZEDSIĘBIORCÓW:
Właściciel sklepu Euro Sklep.
„Zauważyłem, że ludzie zaczęli się znowu nawzajem szanować. Zrozumieli,
że pieniądze i kariera nie są najważniejsze i że warto wspierać się nawzajem.”
Właściciel sklepu abc
„Epidemia wzmożyła rotację pracowników we wszystkich branżach. Obecnie na rynku pracy pozostaje wiele osób, które chętniej przyjdą do pracy w moim sklepie, a ja sam zamiast
szukać odpowiednich osób, będę mógł poświęcić ten czas na rozwój mojego biznesu.”
Właściciel sklepu abc
„Świadczyliśmy pomoc i wyszliśmy naprzeciw klientom. Zrealizowaliśmy w sumie kilkanaście dostaw zakupów pod drzwi, za które nie braliśmy dodatkowych opłat. Nikomu nie
odmówiliśmy, dostarczaliśmy nawet zakupy o wartości kilkunastu złotych.


Każda sytuacja kryzysowa uwypukla te aspekty
rzeczywistości, których codzienna rola nie zawsze jest doceniana. Właściciele sklepów detalicznych mogli doświadczyć tego jak ważną rolę
pełnią w społeczności lokalnej, dostrzec swoją
wyjątkowość i wzmocnić unikalność na tle innych
form handlu. Konsumenci, którzy znają obsługę,
mogli wyrwać się z izolacji i monotonii, nabrać
dystansu i wiary w poprawę sytuacji. Przestrzeganie zasad higieny (dezynfekcja, zachowanie dystansu, punkty samoobsługi) były dla Klientów
wyraźnym sygnałem respektu wobec zagrożenia i przedkładania bezpieczeństwa nad „szybki zysk”. Atrakcyjna lokalizacja (bliskość, sąsiedztwo) oraz odpowiednie zaopatrzenie sprawiły, że Klienci mogli podtrzymać standard życia i minimalizować ryzyko kontaktu z innymi osobami.
Szczególnie cieszy dostrzeżony przez właścicieli
sklepów wzrost szacunku między ludźmi, który
jest naturalnym efektem przewartościowania
w momencie kryzysowym. Można mieć nadzieję,
że będzie to pozytywny i trwały efekt trudnej sytuacji, a może przyczynek a może przyczynek dodostrzeżenia pozytywnych aspektów epidemii.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 20:08, 15 Sty 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin