Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Żyjemy wewnątrz Ziemi? Teoria wklęsłej Ziemi. Niebocentryzm.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2556
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 125 razy

PostWysłany: Wto 17:04, 28 Sie 2018    Temat postu:

Tłumacz to sobie jak tam chcesz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Wto 17:24, 28 Sie 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:
Tłumacz to sobie jak tam chcesz.


Jestem skończoną kretynką, idiotką, siermiężną debilką, intelektualną miernotą.

Co to implikuje?

Że wolno mi napisać każdą jedną głupotę, zadać każde jedno bezdennie głupie pytanie i nie będzie mi z tego tytułu głupio.

Bo głupio się robi tylko osobom, które mają o sobie wysokie mniemanie. Im nie wypada się zbłaźnić.

A ja mam o sobie mniemanie niskie. Więc będę zgłębiać dno głupoty.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Wto 17:25, 28 Sie 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 848
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:58, 28 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Banjankri napisał:
Tłumacz to sobie jak tam chcesz.


Jestem skończoną kretynką, idiotką, siermiężną debilką, intelektualną miernotą.

Co to implikuje?

Że wolno mi napisać każdą jedną głupotę, zadać każde jedno bezdennie głupie pytanie i nie będzie mi z tego tytułu głupio.

Bo głupio się robi tylko osobom, które mają o sobie wysokie mniemanie. Im nie wypada się zbłaźnić.

A ja mam o sobie mniemanie niskie. Więc będę zgłębiać dno głupoty.


Chcesz powiedzieć że jesteś głupsza od Banjankri'ego?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Wto 22:08, 28 Sie 2018    Temat postu:

szaryobywatel napisał:

Chcesz powiedzieć że jesteś głupsza od Banjankri'ego?


Jestem głupsza od każdej osoby na tym forum. Nikt mnie nie przebije w debilizmie. Macie to jak w banku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 848
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 56 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:30, 28 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
szaryobywatel napisał:

Chcesz powiedzieć że jesteś głupsza od Banjankri'ego?


Jestem głupsza od każdej osoby na tym forum. Nikt mnie nie przebije w debilizmie. Macie to jak w banku.


Boisz się być traktowana poważnie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3721
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 105 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 4:48, 29 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
szaryobywatel napisał:

Chcesz powiedzieć że jesteś głupsza od Banjankri'ego?


Jestem głupsza od każdej osoby na tym forum. Nikt mnie nie przebije w debilizmie. Macie to jak w banku.


Jednak znasz słowo: implikuje :(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Śro 8:49, 29 Sie 2018    Temat postu:

szaryobywatel napisał:

Boisz się być traktowana poważnie?


Przede wszystkim boje się być traktowana poważnie przez samą siebie. Prawie całe życie traktowałam siebie śmiertlenie poważnie, w konsekwencji czego stało się ze mną coś strasznego. Zatrzymałam się w rozwoju na jakieś 20 lat.

Semele napisał:
Jednak znasz słowo: implikuje :(


Ty, Semele, żyjesz jeszcze w świecie pozorów. Tobie się wydaje, że jak ktoś używa mądrych słów, jest elkowentny i oczytany, to znaczy, że jest mądry albo chociaż inteligentny. A to jest pic na wodę fotomontaż.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 3424
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 51 razy

PostWysłany: Śro 9:08, 29 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Czyli jak - staję się gwiazdą np. kolarstwa pustynnego i to ja tak naprawdę świecę w dzień?


Jeżeli uprawiasz kolarstwo za dnia, to świecisz w dzień.

Jakoś nie zauważyłem, by gwiazdy w sensie celebryci świecili, gdy wchodzą do ciemniejszego pomieszczenia. No i skoro są Słońcem, to da się je zauważyć w innych miejscach niż Słońce.
Księżyca jednocześnie ze Słońcem nie widziałaś, ale różnych ludzi chyba ci się udało?

Cytat:
Cóż, zazdroszczę Wam, ze to widzicie. Ja nie widzę i pewnie dlatego wierzę, że żyję wewnątrz Ziemi. A jak nie zobaczę, to nie uwierzę ;-P

Taki najprostszy dowód, dla ludzi specjalnej troski, to zwykły zachód Słońca.
Skoro Słońce chowa się POD lokalną płaszczyznę a w tym samym czasie gdzie indziej Słońce jest widoczne, to powierzchnia musi się zakrzywiać. I to w określoną stronę.

Cytat:
A Księżyc ciemniej świeci w nocy

Wcześniej pisałaś, że świeci tak samo.

Cytat:
Cytat:
Po prostu widzę Księżyc i Słońce jednocześnie - jak każdy człowiek. Taka sytuacja ma miejsce co miesiąc przez kilka dni.


Ja nigdy czegoś podbnego nie widziałam. Jak zobaczę, to się ustosunkuję.

Nawet dzieci z przedszkola to widziały wiele razy - jakaś nieogranięta jesteś.
Najbliższe takie zjawisko będzie po 11 września przez kilka dni - gdy Słońce jeszcze nie zajdzie, na lewo od Słońca i trochę wyżej będzie widać cienki sierp Księżyca. Święcący dużo słabiej, w innym miejscu, no i sierp, a nie cały krąg, jak w przypadku Słońca. Tyle różnic, że nawet dla wyjątkowych głąbów powinno wystarczyć.

Cytat:
Jeszcze kilka dni temu uważałam, że to dwa odrębne obiekty, więc pomysł, ze są jednym obiektem jest właśnie wynikiem otwartości.

Tylko że te twoje tezy nawet dziecko może obalić.
Otwartość u ciebie jest OK, ale problem masz z logicznym myśleniem i choćby śladową inteligencją.

Cytat:
Cytat:
Do tej pory żadne doświadczenie tego nie potwierdziło.


Twoje. Moje potwierdza :)

To opisz, jak je przeprowadziłaś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rabbit-raubritter
Mediator



Dołączył: 19 Mar 2007
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy

PostWysłany: Śro 14:41, 29 Sie 2018    Temat postu:

Pyskówka wydzielona do Gwiezdnych Wojen.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3721
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 105 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:18, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Dzisiaj rano pięknie było widać księżyc po wschodzie słońca.. :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3721
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 105 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:59, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Cytat:
Semele napisał:
Jednak znasz słowo: implikuje :(


Ty, Semele, żyjesz jeszcze w świecie pozorów. Tobie się wydaje, że jak ktoś używa mądrych słów, jest elkowentny i oczytany, to znaczy, że jest mądry albo chociaż inteligentny. A to jest pic na wodę fotomontaż.

[/quote]
Nie uważam , że jest mądry tylko, że się czegoś uczył.
słowa implikuje nie używa się w kuchni. Raczej...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 7:59, 01 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1009
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 112 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:08, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Generalnie bardzo często widać księżyc w ciągu dnia - wystarczy odpowiednio często patrzeć w niebo- to że ktoś obydwoma stopami mocno trzyma się Ziemi nie znaczy że patrzy tylko na to co ma bezpośrednio koło nich - stopy na ziemi a oczy patrzą uważnie wszędzie gdzie tylko mogą i mózg to logicznie przetwarza - wówczas wiele spraw staje się oczywistych i hipotezy typu płaska Ziemia czy niebocentryzm stają się tym czym są - ciekawym wątkiem humorystycznym ;) Ja osobiście kocham takie 'teorie', gdyż aby zbijać argumenty ich zwolenników czasami trzeba się doedukować i pogłówkować a mi to sprawia sporą przyjemność, choć i tak głupota, niewiedza i ignorancja mnie nie opuszczą zapewne do końca życia. Do tego dyskusje na takie zagadnienia pomagają ćwiczyć cierpliwość i dystans .

Generalnie uważam że płaskoziemcy to chociaż na pierwszy rzut oka mają rację, bo Ziemia wydaje się płaska, na czym opierają się zwolennicy niebocentryzmu nie potrafię zakumać, ale jak pisałam głupota i ignorancja to moje towarzyszki, więc zapewne to ich sprawka.

Próby pójścia tropem rozumowania Pelikana :
Jeśli umieścić Boga w środku wszechświata jako obserwowalnego wszechświata wówczas to obserwator czyli w moim wypadku ja a w Twoim Ty jesteś centrum wszechświata i w takim sensie jest to prawdziwe, wówczas należy postawić znak równości między sobą, tym najprawdziwszym 'ja - obserwacją' a Bogiem.
Słońce jest symbolem Boga , najpopularniejsza religia w naszym kręgu kulturowym sprawiła, że umieszczamy Boga w niebie mimo że w samej Biblii wyraźnie mówi się o szukaniu Boga w sobie we własnym sercu ( serce także jest tu symbolem i nie polecam wycinania sobie tej pompy tłoczącej krew i szukania Boga gdzieś w niej :P )
Coraz bardziej widzę jak dużym problemem może być mieszanie modeli opartych na symbolach do modeli świata materialnego o tyle podział bytów wyraźnie rozgraniczający byty materialne od abstrakcyjnych/myślowych ma sens, nawet w sytuacji gdy nasze poglądy zakładają że wszystko opiera się na materii albo że podstawą jest świadomość - i w tym i w tym takie choćby robocze założenie powinno pomóc uniknąć np upychania na siłę Boga, który nie mieści się w ramach bytów materialnych do struktur czasoprzestrzennych manewrując w tym celu modelem rzeczywistości tak, że przestaje mieć wiele wspólnego z doświadczaną rzeczywistością gdzie jak wszystkie sensowne obserwacje i analizy wskazują Ziemia jest okruszkiem skały polanym odrobinką wody krążącym wokół jednej z licznych gwiazd naszej galaktyki. Po co wciskać Boga w ramy czasoprzestrzenne? Aby Go ograniczyć? Sprowadzić do poziomu zwykłego obiektu materialnego? Może jest to powrót do religii pierwotnych? Aczkolwiek religie pierwotne deifikujące obiekty materialne były politeistyczne... Dość blisko było im do panteizmu i pananteizmu.

A nawet próbując symbolikę Boga upchać do naszej fizycznej rzeczywistości - ogólnie akceptowana nauka głosi że jądro Ziemi jest gorące, a jak jest gorące to emituje promieniowanie elektromagnetyczne, czyli w pewnym sensie świeci i mamy 'słońce' we wnętrzu Ziemi, takie niewidoczne i ukryte czyli nawet bardziej pasujące do Boga niż to Słońce widoczne wyraźnie gołym okiem...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Sob 11:21, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Semele napisał:
Dzisiaj rano pięknie było widać księżyc po wschodzie słońca.. :)


Nosz kurna, przegapiłam :cry:

Ircia napisał:
Generalnie uważam że płaskoziemcy to chociaż na pierwszy rzut oka mają rację, bo Ziemia wydaje się płaska, na czym opierają się zwolennicy niebocentryzmu nie potrafię zakumać, ale jak pisałam głupota i ignorancja to moje towarzyszki, więc zapewne to ich sprawka.


Każdy niebocentryk dochodzi do tego inaczej. U mnie zaczęło się od wizji, natomiast Mariusz Szczytyński (chyba najbardziej znany polski niebocentryk) twierdzi, że ma na to dowody choćby geodezyjne i optyczne.

https://www.youtube.com/watch?v=iFl282Ojsno
Geodezja i dalekie obserwacje to niepodważalne dowody że żyjemy wewnątrz ziemi? - M Szczytynski

Cytat:
Słońce jest symbolem Boga , najpopularniejsza religia w naszym kręgu kulturowym sprawiła, że umieszczamy Boga w niebie mimo że w samej Biblii wyraźnie mówi się o szukaniu Boga w sobie we własnym sercu ( serce także jest tu symbolem i nie polecam wycinania sobie tej pompy tłoczącej krew i szukania Boga gdzieś w niej :P )


Człowiek jest mikrokosmosem.

Wszechświat swój kształt zawdzięcza energii torusa:
[link widoczny dla zalogowanych]

We Wszechświecie Bóg (Słońce jest w środku). a w człowieku stworzonym na podobieństwo Boga (naukowo: zasada samopodobieństwa; kulturowo: matrioszki) w środku jest serce, które emituje niebywałe pole elektromagnetyczne dokładnie jak postulowane przez naukę jądro Ziemi:

Cytat:
A nawet próbując symbolikę Boga upchać do naszej fizycznej rzeczywistości - ogólnie akceptowana nauka głosi że jądro Ziemi jest gorące, a jak jest gorące to emituje promieniowanie elektromagnetyczne, czyli w pewnym sensie świeci i mamy 'słońce' we wnętrzu Ziemi, takie niewidoczne i ukryte czyli nawet bardziej pasujące do Boga niż to Słońce widoczne wyraźnie gołym okiem...


Co jeśli jednak to "jądro Ziemi" tak naprawdę jest nad naszymi głowami i jest właśnie Słońcem?

Jak wiemy, to Słońcu zawdzięczamy życie.

Oto trafne spostrzeżenie wybitnego naukowca Ruperta Sheldrake o postrzeganiu przez dzieci Słońca jako inteligentnej, świadomej istoty

https://www.youtube.com/watch?v=mPmGZplfj_A

Cytat:
Wszystkie stare kultury traktowały Słońce jako żywe, tak planety jak i gwiazdy. Dzieci rysują Słońce z uśmiechniętą twarzą i to jest brane jako dowód przeciwko żywemu Słońcu i świadomości, bo jeśli dzieci tak to widzą, to pokazuje, że jest to prymitywny i dziecinny sposób patrzenia na rzeczy. I fakt, że ludzie na całym świecie tak to widzieli, zanim pojawiła się nauka, , również udowadnia, że jest to prymitywne i przesądne, a my wznieśliśmy się ponad to. Ja w ogóle nie myślę, że się wznieśliśmy. Myślę, że spadliśmy do poziomu dogmatyzmu, który nie pozwala na żadne pytania, tylko z jednego powodu, że francuski filozof w XVII wieku wybrał podzielenie świata w taki sposób przez stwierdzenie, że materia jest nieświadoma. A to się stało w nas nawykiem myślenia.


https://www.youtube.com/watch?v=Poa59TbPleU
Rupert Sheldrake, Świadomość materii

Cytat:
Słońce jest samoorganizującym się systemem, cały system słoneczny nie został zmontowany w fabryce, jest samoorganizujący się. I cała Galaktyka jest samoorganizującym się systemem. Z tego punktu widzenia są one organizmami i według Witheheada będą miały mentalny biegun w odniesieniu do potencjalnej przyszłości i fizyczny biegun w zalezności od decyzji i wyborów między tymi z możliwej przyszłości. Co my obserwujemy to beigun fizyczny. Mamy tu dużo nieokreślonych działań, szczególnie elektrycznych i elektromagnetycznych działań. Nie ma sporu, że Słońce jest wysoko aktywne elektromagnetycznie. Jakkolwiek się interpretuje jego źródło energii, każdy się zgodzi, że zachodzą tam wysoko złożone wydarzenia elektromagnetyczne. Ludzie również uważają, że sprzężenie pomiędzy naszymi mózgami a naszymi umysłami to złożone elektromagnetyczne wydarzenia zachodzące w naszych mózgach. Co w takim razie, jeśli te elektromagnetyczne wydarzenia sprzężenia w Słońcu są elektromagnetycznym wydarzeniem w słonecznym umyśle? Co jeśli Słońce myśli? Jeśli tylko postawicie takie pytanie, dowiecie się, że jest to przedmiot tabu. Nie macie prawa tak pytać. Materia jest nieświadoma od XVII wieku, gdy materialiści i dualiści założyli jej nieświadomość. To jest po prostu zakazane.


Cytat:
w tym celu modelem rzeczywistości tak, że przestaje mieć wiele wspólnego z doświadczaną rzeczywistością gdzie jak wszystkie sensowne obserwacje i analizy wskazują Ziemia jest okruszkiem skały polanym odrobinką wody krążącym wokół jednej z licznych gwiazd naszej galaktyki.


Powiedz mi, Irciu, skąd wiesz, że obserwacje właśnie na to wskazują? Czy sama tych obserwacji dokonałaś? Czy łyknęłaś to, co ktoś Ci powiedział?

Cytat:
Po co wciskać Boga w ramy czasoprzestrzenne? Aby Go ograniczyć? Sprowadzić do poziomu zwykłego obiektu materialnego? Może jest to powrót do religii pierwotnych? Aczkolwiek religie pierwotne deifikujące obiekty materialne były politeistyczne... Dość blisko było im do panteizmu i pananteizmu.


Skoro Bóg jest, to musi być lokowalny w świecie. Wywalanie Boga spoza Wszechświata czyni z niego "postać" całkowicie zbędną. Skoro Wszechświat ma się dobrze bez Boga, to na cholerę nam ten Bóg. Zgodnie z brzytwą Ockhama należy takiego niekoniecznego Boga wywalić.

Teocentryzm idzie w parze z panpsychizmem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 1910
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 53 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:28, 01 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:

Teocentryzm idzie w parze z panpsychizmem.

A wierzysz że pogodą sterują płanetnicy?[/list]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Sob 13:56, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:

A wierzysz że pogodą sterują płanetnicy?[/list]


Nie, tylko Bozia. Bozia zrzuca pioruny, przesuwa chmury i zsyła deszcze. I te kwaśne, i te słodkie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1009
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 112 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:51, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Słońce jest aktywne elektromagnetycznie - zgadzam się, nasze mózgi też ,ale nasze serca emitują znacznie więcej i znacznie silniejsze fale elektromagnetyczne niż mózg, więc może Słońce nie tyle co myśli co pompuje krew?

Bóg zrzucający pioruny i przesuwający chmury? Zrównujemy Boga do poziomu zjawiska fizycznego?

Wyrzucenie Boga z fizycznej rzeczywistości nie oznacza jego zbędności, trafia do świata abstrakcji tak samo jak np miłość,wolność, szczęście i inne idee, wszystkie pojęcia, byty matematyczne, choć fakt faktem także wszystko co tylko umysł wykreować potrafi np podczas marzeń, ale przecież nawet takie marzenie o jakimś wymyślonym bycie można przerobić na plan i ten plan zrealizować tworząc byt materialny. Światy bytów abstrakcyjnych i fizycznych są z sobą głębokiej i dwustronnej relacji i ustalenie co było pierwotniejsze nie jest oczywiste, ale czy ze względu na tą więź ma sens pchać jedne do świata tych drugich? W jakim celu? Istnieje idea dwójki i fizyczny jej zapis są czymś innym choć powiązanym. Pomiędzy jednym a drugim światem leży umysł i świadomość. Jak chcesz to możesz na tym pomiędzy Boga umieścić - pomyśl czy to nie lepsze miejsce niż kombinacje z czasoprzestrzenią? Gdzie w czasoprzestrzeni umieścisz Piękno? Z jednej strony wszędzie z drugiej nigdzie, a jeśli wszędzie i nigdzie to najwygodniej w świecie bytów abstrakcyjnych, albo można by jeszcze wyodrębnić świat doznań... W tym wypadku mnożenie światów jest użyteczne, bo sprawia że nie ma potrzeby upychania Boga w czasoprzestrzeń. Równie dobrze możesz upychać tam Miłość i twierdzić że jest tylko tam gdzie są zakochani ludzie i przybiera formę serduszek...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Sob 20:42, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Ircia napisał:
Słońce jest aktywne elektromagnetycznie - zgadzam się, nasze mózgi też ,ale nasze serca emitują znacznie więcej i znacznie silniejsze fale elektromagnetyczne niż mózg, więc może Słońce nie tyle co myśli co pompuje krew?


Rola pompy doprowadzającej krew to tylko przejaw centrum dowodzenia umysłu serca. Wraz z krwią serce ożywia organizm ludzki. Tak jak Słońce swoimi promieniami rozprowadza życie na całej Ziemi.

Cytat:
Bóg zrzucający pioruny i przesuwający chmury? Zrównujemy Boga do poziomu zjawiska fizycznego?


Jak wół jest napisane w Biblii:
Mądrość Syracha

13 Rozkazem swoim rzuca On błyskawice2

i szybko wysyła pioruny, sługi swego sądu.


Cytat:
Wyrzucenie Boga z fizycznej rzeczywistości nie oznacza jego zbędności, trafia do świata abstrakcji tak samo jak np miłość,wolność, szczęście i inne idee,


Tylko, że Bóg abstrakcją nie jest. Jako idea, owszem, ale nie jako rzeczywistość. Miłość, wolność, szczęście to realne doświadczenia realnych osób. Bóg jest realny, a nie abstrakcyjny.

Cytat:
Światy bytów abstrakcyjnych i fizycznych są z sobą głębokiej i dwustronnej relacji i ustalenie co było pierwotniejsze nie jest oczywiste, ale czy ze względu na tą więź ma sens pchać jedne do świata tych drugich? W jakim celu?


W takim, że świat jest jednością. Więc sztuczne rozdzielanie od siebie współistniejących ze sobą elementów świata generuje fałsz. Rozposójnienie partycypacji w rzeczywistości. Cierpienie.

Cytat:

Gdzie w czasoprzestrzeni umieścisz Piękno? Z jednej strony wszędzie z drugiej nigdzie, a jeśli wszędzie i nigdzie to najwygodniej w świecie bytów abstrakcyjnych, albo można by jeszcze wyodrębnić świat doznań... W tym wypadku mnożenie światów jest użyteczne, bo sprawia że nie ma potrzeby upychania Boga w czasoprzestrzeń. Równie dobrze możesz upychać tam Miłość i twierdzić że jest tylko tam gdzie są zakochani ludzie i przybiera formę serduszek...


Mnożenie światów jest bez sensu. Wprowadza niepotrzebny chaos. Wszystko się ze sobą wiąże, Irciu, w nierozerwalną całość. Piękno się realizuje na szereg sposobów w realnej rzeczywistości. W ramach wszechświata. Umieszczanie piękna poza Wszechświatem jest pozbawione racjonalnych podstaw.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:21, 01 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Jak wół jest napisane w Biblii:
Mądrość Syracha

13 Rozkazem swoim rzuca On błyskawice2

i szybko wysyła pioruny, sługi swego sądu.


W doktorskim programie naukowym na uniwerytecie protestanckim, którego wymogi ukończyłam w lipcu 2017 roku zdając kompleksowe egzaminy z zawartości 16 kursów, nauczono mnie w trakcie kursów metodologii interpretacji tekstów antycznych oraz analizy tekstów antycznych przy pomocy metodologii aby nie interpretować tekstów antycznych dosłownie, bo prowadzi to do biblijnych błędów. Fakt, że w Biblii używa się słowa "On" w stosunku do Boga jest odzwierciedleniem dlaczego tak długo kobiety pracowały aby obalić system patriarchalny w kulturze zachodniej. Przy pomocy logiki dedukcyjnej i indukcyjnej dojdziemy do słusznego wniosku, że jedynym czynnikiem który zasługuje na miano "wieczności" jest proces życiowy w nieskończoności zmian form. Wiemy również że rozpoczął się od reakcji skały na Ziemi i energii słonecznej, co może nas przywieść do wniosku ze pewnie dlatego od tysiącleci ludzie czcili Boga-Słońce. Ponieważ wiemy również, że dynamika nielinearną pozwala nam zrozumieć przez efekt motyla, że ruch skrzydeł motyla w Brazylii może być zalążkiem zmian pogodowycj w zupełnie innym regionie swiata, przekonamy się co przekazuję nam Peter Senge, że tymczasowo istniejemy w otwartym systemie którego chaos "organizuje" dynamika nielinearną jak ta moc sobie po ludzku okresalmy.

towarzyski.pelikan napisał:
Bóg jest realny, a nie abstrakcyjny.
Czy aby napewno?

Wodz Crawford napisał:

Czym jest życie?
Jest błyskiem świetlnej muszki w mroku nocy
Oddechem bawołu zimą
Cieniem trawki, który ginie w słońcu
Życie które znamy mija zbyt szybko
Umierając wracamy do światła
Źródła gdzie jest nasz początek
Wtedy rzeczywistość ma tylko jedno źródło
Jesteśmy tym źródłem
Bóg jest naszym najwyższym instynktem samopoznania.


Anne Lamott napisał:
Jesteśmy tutaj, aby poznać Boga, kochać i służyć Bogu i być w stanie zdumienia przez piękno i cud natury.


Tu cytat dla fundamentalistow "realnego" Boga :)

Anne Lamott napisał:
Możesz bezpiecznie założyć, że stworzyłeś Boga na swój własny obraz, gdy twój Bóg nienawidzi tych samych ludzi co ty.
:)

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Sob 21:34, 01 Wrz 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Sob 21:31, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:

W doktorskim programie naukowym na uniwerytecie protestanckim, którego wymogi ukończyłam w lipcu 2017 roku zdając kompleksowe egzaminy z zawartości 16 kursów, nauczono mnie w trakcie kursów metodologii interpretacji tekstów antycznych oraz analizy tekstów antycznych przy pomocy metodologii aby nie interpretować tekstów antycznych dosłownie, bo prowadzi to do biblijnych błędów.


Przykro mi, że zostałaś zindoktrynowana. Pocieszę Cię, ja też. Ale nic straconego. Uwierz mi, że można tego "wirusa" usunąć.

Cytat:
Fakt, że w Biblii używa się słowa "On" w stosunku do Boga jest odzwierciedleniem dlaczego tak długo kobiety pracowały aby obalić system patriarchalny w kulturze zachodniej.


Bóg jest rodzaju męskiego, dlatego on. Nie robiłabym wokół tego większego szumu.

Cytat:
Przy pomocy logiki dedukcyjnej i indukcyjnej dojdziemy do słusznego wniosku, że jedynym czynnikiem który zasługuje na miano "wieczności" jest proces życiowy w nieskończoności zmian form.


Pozwolę nie zgodzić się z Waszym wnioskiem. Gdyż procesem tych zmian kieruje wieczna Świadomość, która się w te formy tymczasowo ubiera.

Cytat:
Wiemy również że rozpoczął się od reakcji skały na Ziemi i energii słonecznej, co może nas przywieść do wniosku ze pewnie dlatego od tysiącleci ludzie czcili Boga-Słońce.


Skąd to wiecie? Przepraszam, że tak z grubej rury. Jestem prosta dziewczyna ze wsi. Nie mam doktorata.

Dyskurs napisał:

Ponieważ wiemy również, że dynamika nielinearną pozwala nam zrozumieć przez efekt motyla, że ruch skrzydeł motyla w Brazylii może być zalążkiem zmian pogodowycj w zupełnie innym regionie swiata, przekonamy się co przekazuję nam Peter Senge, że tymczasowo istniejemy w otwartym systemie którego chaos "organizuje" dynamika nielinearną jak ta moc sobie po ludzku okresalmy.


Nic z tego bełkotu nie rozumiem. Można po polskiemu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:45, 01 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Przykro mi, że zostałaś zindoktrynowana. Pocieszę Cię, ja też. Ale nic straconego. Uwierz mi, że można tego "wirusa" usunąć.
Mateusza 7,1 napisał:
1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
:)

towarzyski,pelikan napisał:
Bóg jest rodzaju męskiego, dlatego on. Nie robiłabym wokół tego większego szumu.
Już zrobiłaś. Czy to wielki szum nie wiem :)

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
Przy pomocy logiki dedukcyjnej i indukcyjnej dojdziemy do słusznego wniosku, że jedynym czynnikiem który zasługuje na miano "wieczności" jest proces życiowy w nieskończoności zmian form.
Pozwolę nie zgodzić się z Waszym wnioskiem. Gdyż procesem tych zmian kieruje wieczna Świadomość, która się w te formy tymczasowo ubiera.
Jestem rodzaju żeńskiego i liczby pojedynczej. Widzę, że rozwiązałaś już "twardy problem nauki" czyli istnienie Wszechswiadomosci. Do Oslo zatem :)

towarzyski.pelikan napisał:
Skąd to wiecie? Przepraszam, że tak z grubej rury. Jestem prosta dziewczyna ze wsi. Nie mam doktorata.
Semele wyjsasni :)

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
Ponieważ wiemy również, że dynamika nielinearna pozwala nam zrozumieć przez efekt motyla, że ruch skrzydeł motyla w Brazylii może być zalążkiem zmian pogodowycj w zupełnie innym regionie swiata, przekonamy się co przekazuję nam Peter Senge, że tymczasowo istniejemy w otwartym systemie którego chaos "organizuje" dynamika nielinearna jak ta moc sobie po ludzku okresalmy.
Nic z tego bełkotu nie rozumiem. Można po polskiemu?
Po polsku wyjasnilam. Po polskiemu nie jestem w stanie :)
_________________


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ircia




Dołączył: 04 Lut 2018
Posty: 1009
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 112 razy
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:30, 02 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Ircia napisał:
Słońce jest aktywne elektromagnetycznie - zgadzam się, nasze mózgi też ,ale nasze serca emitują znacznie więcej i znacznie silniejsze fale elektromagnetyczne niż mózg, więc może Słońce nie tyle co myśli co pompuje krew?


Rola pompy doprowadzającej krew to tylko przejaw centrum dowodzenia umysłu serca. Wraz z krwią serce ożywia organizm ludzki. Tak jak Słońce swoimi promieniami rozprowadza życie na całej Ziemi.

A może by tak założyć że informacje są przekazywane na drodze elektromagnetycznej i na tej podstawie wysnuć wniosek że Słońce wysyła informacje, które wchodząc w reakcje z obiektami sprawiają że mamy możliwość dobierania informacji o barwie przedmiotu?
Idąc tym tropem jeśli mózg oraz serce emitują fale elektromagnetyczne to znaczy że także przesyłają informacje.
W pewnym sensie zarówno to co nazywamy energią jak i to co nazywamy materią (istnieje przecież możliwość przekształcania jednego w drugie) są po prostu informacją a świat istnieje i może być obserwowany/doświadczany przez Świadomość dzięki interakcjom różnych form informacji. Co myślisz o czymś takim?

Cytat:
Cytat:
Bóg zrzucający pioruny i przesuwający chmury? Zrównujemy Boga do poziomu zjawiska fizycznego?


Jak wół jest napisane w Biblii:
Mądrość Syracha

13 Rozkazem swoim rzuca On błyskawice2

i szybko wysyła pioruny, sługi swego sądu.

Podejdź do Biblii metaforycznie, traktuj ją jako alegorię zawierającą alegorie, ot taki metaforyczny fraktal wówczas sprzeczności między nią a nauką znikną, gdyż nauka posługuje się językiem bardziej dosłownym a Biblia alegoriami/metaforami/przenośniami

Cytat:
Cytat:
Wyrzucenie Boga z fizycznej rzeczywistości nie oznacza jego zbędności, trafia do świata abstrakcji tak samo jak np miłość,wolność, szczęście i inne idee,


Tylko, że Bóg abstrakcją nie jest. Jako idea, owszem, ale nie jako rzeczywistość. Miłość, wolność, szczęście to realne doświadczenia realnych osób. Bóg jest realny, a nie abstrakcyjny.

Przecież gdy doświadczamy nie ważne czy form rzeczywistych czy abstrakcyjnych sprawiamy że stają się one realne. Skąd pomysł że rzeczywiste=realne a abstrakcyjne =nierealne??? Coś rzeczywistego gdy nie jest doświadczane nie jest realne, tak samo coś abstrakcyjnego dopóki nie jest doświadczane nie jest realne, to doświadczanie nadaje realizmu. Oczywiście potocznie mówimy o nierealnych doświadczeniach jako o sprzecznych z naszymi modelami rzeczywistości mając na ogół na myśli rzeczywistość fizyczną oraz pewną uzgodnioną część rzeczywistości abstrakcyjnej.Wówczas mianem nierealnego nazywamy doświadczenia które nie zgadzają się z naszymi modelami, ale i tak są doświadczane w pewnej formie.
Cytat:

Cytat:
Światy bytów abstrakcyjnych i fizycznych są z sobą głębokiej i dwustronnej relacji i ustalenie co było pierwotniejsze nie jest oczywiste, ale czy ze względu na tą więź ma sens pchać jedne do świata tych drugich? W jakim celu?


W takim, że świat jest jednością. Więc sztuczne rozdzielanie od siebie współistniejących ze sobą elementów świata generuje fałsz. Rozposójnienie partycypacji w rzeczywistości. Cierpienie.

Zgadzam się że tkwienie w iluzji dualizmu niesie cierpienie dlatego warto się z niej wyzwolić i wiedzieć że jest to iluzja, rozpoznać iluzję jako iluzję. Takie rozpoznanie pozwala na posługiwanie się nimi w celach praktycznych. Wiem że gdy się dokona odkrycia że wszystko jest jednym kusi aby zrezygnować ze wszystkich sztucznych ,iluzorycznych podziałów, ale dlaczego to co sztuczne miałoby być złe jeśli jest użyteczne i nie czyni szkody? Szkodzi tym którzy nie rozpoznają jej jako iluzji i traktują jako rzeczywistą realność...

Cytat:
Cytat:

Gdzie w czasoprzestrzeni umieścisz Piękno? Z jednej strony wszędzie z drugiej nigdzie, a jeśli wszędzie i nigdzie to najwygodniej w świecie bytów abstrakcyjnych, albo można by jeszcze wyodrębnić świat doznań... W tym wypadku mnożenie światów jest użyteczne, bo sprawia że nie ma potrzeby upychania Boga w czasoprzestrzeń. Równie dobrze możesz upychać tam Miłość i twierdzić że jest tylko tam gdzie są zakochani ludzie i przybiera formę serduszek...


Mnożenie światów jest bez sensu. Wprowadza niepotrzebny chaos. Wszystko się ze sobą wiąże, Irciu, w nierozerwalną całość. Piękno się realizuje na szereg sposobów w realnej rzeczywistości. W ramach wszechświata. Umieszczanie piękna poza Wszechświatem jest pozbawione racjonalnych podstaw.


Tak jak wyżej - wiem tak samo jak Ty że wszystko stanowi nierozerwalną całość, ale nie ma opcji poznania całości bez roboczego rozebrania jej na iluzoryczne części. Np ucząc się anatomii i fizjologii człowieka po kawałku można tego dokonać, ogarnięcie całości na raz nie da pełnego zrozumienia. Problem się pojawia gdy zaczynamy traktować człowieka jako zbiór elementów i zapominamy że wydzieliliśmy je w celach poznawczych, w ramach ułatwienia myślenia, że nadaliśmy im nazwy, pogrupowaliśmy w zbiory aby je pojąć, ale człowiek był jest i będzie całością i to nawet gdy zabraknie jakiegoś elementu. Dzięki takiemu sztucznemu podziałowi można zrozumieć co stanowi esencję bycia człowiekiem, bez czego człowiek nie byłby już człowiekiem...
Bez iluzji podziału nie odnajdziesz tej esencji, choć czasem udaje się ją intuicyjne wyczuć na drodze holistycznej, ale wydaje mi się że dopiero gdy połączy się wnioski z myślenia holistycznego oraz analitycznego ma się względnie pełny obraz siebie i analogicznie świata.
Oczywiście że moje ciało, umysł i duch stanowią całość, ale jednak bez pewnych elementów mogę dalej istnieć, prawda?
Może to w tym sensie jesteśmy na obraz i podobieństwo Boga? I Bóg i my jesteśmy trzema reagującymi ze sobą częściami i te interakcje zachodzą w pewnym konkretnym celu a jest nim poznanie/doświadczanie/przeżywanie.

Nie twierdzę że mój model świata , mój sposób podziału jest lepszy niż Twoje próby stworzenia modelu całościowego. Po prostu dawno temu już uznałam że nie jestem zdolna do stworzenia jednego całościowego i pełnego modelu bo takie cechy ma tylko to co jest w rzeczywistości, a moje modele zawsze będą tylko modelami, iluzjami, ale zwyczajnie są mi potrzebne i nie będę wyrzucać użytecznego narzędzia tylko dlatego że wiem że jest iluzją.
Wiem że ego to iluzja, abstrakcja abstrakcji, nie utożsamiam się z nim, ale też nie odrzucę bo jest mi tu w tym ziemskim życiu wręcz niezbędne. Jeśli ktoś umie sobie radzić bez niego to gratuluję, ale nie zazdroszczę, bo sama wybrałam swoją drogę i mówię to w pełni świadomie nie widząc w sprzeczności z tym że neguję koncept wolnej woli w znaczeniu chrześcijańskim i prawnym.

towarzyski,pelikan napisał:

Cytat:
Bóg jest rodzaju męskiego, dlatego on.


A skąd to wiesz? Kto nadał Bogu płeć?

Może świat po prostu jest? 'Jestem który jestem.' A to nasze indywidualne umysły nadają temu bytowi cechy, przypisują do pewnych kategorii, dzielą na dualizmy?

Wiem to że jestem, a to jaka jestem, gdzie jest granica między ja i nie ja to kwestia umowna, subiektywna...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Nie 11:10, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Ircia napisał:

A może by tak założyć że informacje są przekazywane na drodze elektromagnetycznej i na tej podstawie wysnuć wniosek że Słońce wysyła informacje, które wchodząc w reakcje z obiektami sprawiają że mamy możliwość dobierania informacji o barwie przedmiotu?


Chyba nie jest to zgodne z wiedzą naukową

Cytat:
Barwa (także kolor) – wrażenie psychiczne wywoływane w mózgu zwierząt, gdy oko odbiera promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu światła. Główny wpływ na to wrażenie ma skład widmowy promieniowania świetlnego, w drugiej kolejności ilość energii świetlnej, jednak niebagatelny udział w odbiorze danej barwy ma również obecność innych barw w polu widzenia obserwatora, oraz jego cechy osobnicze, jak zdrowie, samopoczucie, nastrój, a nawet doświadczenie i wiedza w posługiwaniu się zmysłem wzroku.


Przedmiot nie może mieć barwy. Barwa to interpretacja mózgu.


Cytat:
Idąc tym tropem jeśli mózg oraz serce emitują fale elektromagnetyczne to znaczy że także przesyłają informacje.
W pewnym sensie zarówno to co nazywamy energią jak i to co nazywamy materią (istnieje przecież możliwość przekształcania jednego w drugie) są po prostu informacją a świat istnieje i może być obserwowany/doświadczany przez Świadomość dzięki interakcjom różnych form informacji. Co myślisz o czymś takim?


Wg mnie Świadomość jest energią generującą informacje. Materia jest informacją.

Cytat:
Podejdź do Biblii metaforycznie, traktuj ją jako alegorię zawierającą alegorie, ot taki metaforyczny fraktal wówczas sprzeczności między nią a nauką znikną, gdyż nauka posługuje się językiem bardziej dosłownym a Biblia alegoriami/metaforami/przenośniami


Irciu. Ja właśnie zauważam, że właśnie wtedy, kiedy się przestaje Biblię czytać metaforycznie (nie mówię, że dotyczy to całości, ale wielu kwestii), to nagle znika sztuczny podział nauka i religia. Nagle się okazuje, że Bliblia to źródło wiedzy naukowej.

Cytat:
Przecież gdy doświadczamy nie ważne czy form rzeczywistych czy abstrakcyjnych sprawiamy że stają się one realne. Skąd pomysł że rzeczywiste=realne a abstrakcyjne =nierealne???


Ze słownika:

abstrakcja
1. «pogląd lub twierdzenie oderwane od rzeczywistości»
2. «coś niekonkretnego, trudnego do zrozumienia lub pomysł nie do zrealizowania»
3. «pojęcie ogólne, niemające odpowiednika w żadnym konkretnym przedmiocie; też: proces tworzenia takich pojęć»

Cytat:
Coś rzeczywistego gdy nie jest doświadczane nie jest realne, tak samo coś abstrakcyjnego dopóki nie jest doświadczane nie jest realne, to doświadczanie nadaje realizmu.


Abstrakcji możesz doświadczać tylko jako idei. Nie możesz doświadczać idei inaczej jak przez umysł. Doświadczenie Boga, miłości, piękna wymyka się umysłowi. To nie jest tylko myśl, to jest energia.

Cytat:
Zgadzam się że tkwienie w iluzji dualizmu niesie cierpienie dlatego warto się z niej wyzwolić i wiedzieć że jest to iluzja, rozpoznać iluzję jako iluzję. Takie rozpoznanie pozwala na posługiwanie się nimi w celach praktycznych. Wiem że gdy się dokona odkrycia że wszystko jest jednym kusi aby zrezygnować ze wszystkich sztucznych ,iluzorycznych podziałów, ale dlaczego to co sztuczne miałoby być złe jeśli jest użyteczne i nie czyni szkody? Szkodzi tym którzy nie rozpoznają jej jako iluzji i traktują jako rzeczywistą realność...


Na co dzień oczywiście nie sposób od tych roboczych podziałów uciec. Jednak kiedy poruszam wątek kosmogoniczny, to staram się nie zgubić sedna w tym rozmienianiu na drobne.

Cytat:
Tak jak wyżej - wiem tak samo jak Ty że wszystko stanowi nierozerwalną całość, ale nie ma opcji poznania całości bez roboczego rozebrania jej na iluzoryczne części.


No właśnie, nie jest to prawdą. Całość jest poznawana poprzez zrozumienie części. Ponieważ najmniejsza choćby matrioszka jest zbudowana na wzór największej z matrioszek.

Cytat:
Bez iluzji podziału nie odnajdziesz tej esencji, choć czasem udaje się ją intuicyjne wyczuć na drodze holistycznej, ale wydaje mi się że dopiero gdy połączy się wnioski z myślenia holistycznego oraz analitycznego ma się względnie pełny obraz siebie i analogicznie świata.


Holistyczny = całościowy (a więc emocjonalno-intuicyjny + analityczno-logiczny)

Cytat:
Oczywiście że moje ciało, umysł i duch stanowią całość, ale jednak bez pewnych elementów mogę dalej istnieć, prawda?
Może to w tym sensie jesteśmy na obraz i podobieństwo Boga? I Bóg i my jesteśmy trzema reagującymi ze sobą częściami i te interakcje zachodzą w pewnym konkretnym celu a jest nim poznanie/doświadczanie/przeżywanie.


Te części nie są równoważne. To duch (świadomość) doświadcza świata (samego siebie) za pośrednictwem ciała i umysłu.

Cytat:
Nie twierdzę że mój model świata , mój sposób podziału jest lepszy niż Twoje próby stworzenia modelu całościowego. Po prostu dawno temu już uznałam że nie jestem zdolna do stworzenia jednego całościowego i pełnego modelu bo takie cechy ma tylko to co jest w rzeczywistości, a moje modele zawsze będą tylko modelami, iluzjami, ale zwyczajnie są mi potrzebne i nie będę wyrzucać użytecznego narzędzia tylko dlatego że wiem że jest iluzją.


Ja też nie tworzę żadnego całościowego modelu. To co ja robię, to nie jest żaden model. To jest przebłysk mojego holistycznego postrzegania świata. W ogóle nie dbam o to, żeby mój opis był wyczerpujący. To jest książka, która nigdy nie zostanie napisana do końca.

Cytat:
Wiem że ego to iluzja, abstrakcja abstrakcji, nie utożsamiam się z nim, ale też nie odrzucę bo jest mi tu w tym ziemskim życiu wręcz niezbędne. Jeśli ktoś umie sobie radzić bez niego to gratuluję, ale nie zazdroszczę, bo sama wybrałam swoją drogę i mówię to w pełni świadomie nie widząc w sprzeczności z tym że neguję koncept wolnej woli w znaczeniu chrześcijańskim i prawnym.


Nie da się tak po prostu odrzucić ego. Kiedy próbujesz to robić, to tylko to ego umacniasz. Ono samo od Ciebie odpadnie, kiedy będziesz na to gotowa. Słusznie je doceniasz teraz, kiedy jest Ci potrzebne. Ego to narzędzie, która nas rozwija.

Cytat:

A skąd to wiesz? Kto nadał Bogu płeć?


Miałam na myśli rodzaj gramatyczny ;-P

Cytat:
Może świat po prostu jest? 'Jestem który jestem.' A to nasze indywidualne umysły nadają temu bytowi cechy, przypisują do pewnych kategorii, dzielą na dualizmy?


Bóg nie ma płci. Jest bezpłciowy/obupłciowy.

Cytat:

Wiem to że jestem, a to jaka jestem, gdzie jest granica między ja i nie ja to kwestia umowna, subiektywna...


Nadać sobie (Bogu) cechę to uśmiercić siebie (Boga). Bóg/Ja każdej cesze się wymyka. Bóg to życie.[/quote]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:50, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Cytat:

A może by tak założyć że informacje są przekazywane na drodze elektromagnetycznej i na tej podstawie wysnuć wniosek że Słońce wysyła informacje, które wchodząc w reakcje z obiektami sprawiają że mamy możliwość dobierania informacji o barwie przedmiotu?


Chyba nie jest to zgodne z wiedzą naukową.[/quot]Kolor powstaje przez pracę mózgu po tym jak fotony odbiją się od jakiejś materii i dokonany zostanie strumień do siatkówki ludzkiego oka a następnie kory wzrokowej. Jakkolwiek koloru nie znajdziemy nigdzie w mózgu, bo jest produktem abstrakcji "indoktrynacji" (umowy społecznej, że kolor czerwony to czerwony i ta "indoktrynacja" zaczyna się od mniej więcej drugiego roku życia dziecka), fotonów "ocierających" się o siebie i "zupy" chemicznej w mózgu. Człowiek nie jest w stanie być świadomym tego burzliwego i mikroskopijnego procesu więc wielu ludzi sądzi, że kolory istnieją w świecie "obiektywnym". Jakkolwiek, wielu ludzi jest w stanie dodać jaskrawe przeżycie w zetknięciu się z fenomenem koloru powstającego w ich wyobraznii wraz z plejadą wszyskich poprzednich przyzyc związanych z tym doświadczaniem. Dlatego jeden człowiek zachwyci się piękna czerwoną różą do łez a drugi może nawet nie zwrócić na różę uwagi. To jest taki osobisty proces animacyjny naszej percepcyjnej rzeczywistości.

Cytat:
Barwa (także kolor) – wrażenie psychiczne wywoływane w mózgu zwierząt, gdy oko odbiera promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu światła. Główny wpływ na to wrażenie ma skład widmowy promieniowania świetlnego, w drugiej kolejności ilość energii świetlnej, jednak niebagatelny udział w odbiorze danej barwy ma również obecność innych barw w polu widzenia obserwatora, oraz jego cechy osobnicze, jak zdrowie, samopoczucie, nastrój, a nawet doświadczenie i wiedza w posługiwaniu się zmysłem wzroku.
Owszem, ale z zaznaczeniem że to specyficzne dla gatunku, i że człowiek jako jedyną jednostka inteligentna ma możliwość wpływu kulturowego na interpretację kolorów. Dla przykładu w Polsce czerń to kolor żałoby. W Azji to biel.

Cytat:
Przedmiot nie może mieć barwy. Barwa to interpretacja mózgu.
To redukcjonizm materialny :)

Cytat:
Idąc tym tropem jeśli mózg oraz serce emitują fale elektromagnetyczne to znaczy że także przesyłają informacje.
W pewnym sensie zarówno to co nazywamy energią jak i to co nazywamy materią (istnieje przecież możliwość przekształcania jednego w drugie) są po prostu informacją a świat istnieje i może być obserwowany/doświadczany przez Świadomość dzięki interakcjom różnych form informacji. Co myślisz o czymś takim?
Bez fotonow, nic - nic a nic :)

Cytat:
Wg mnie Świadomość jest energią generującą informacje. Materia jest informacją.
To redukcjonizm materialny :) Proces wymiany to zycie.

Cytat:
Podejdź do Biblii metaforycznie, traktuj ją jako alegorię zawierającą alegorie, ot taki metaforyczny fraktal wówczas sprzeczności między nią a nauką znikną, gdyż nauka posługuje się językiem bardziej dosłownym a Biblia alegoriami/metaforami/przenośniami
Nie spcyficznie, bez uprzedzen.

Cytat:
Irciu. Ja właśnie zauważam, że właśnie wtedy, kiedy się przestaje Biblię czytać metaforycznie (nie mówię, że dotyczy to całości, ale wielu kwestii), to nagle znika sztuczny podział nauka i religia. Nagle się okazuje, że Bliblia to źródło wiedzy naukowej.
Przekazu pokolen - mozesz uzyc terminu "wieczny czlowiek".

Cytat:
Przecież gdy doświadczamy nie ważne czy form rzeczywistych czy abstrakcyjnych sprawiamy że stają się one realne. Skąd pomysł że rzeczywiste=realne a abstrakcyjne =nierealne???
Z powodu fizyki Newtona, ktorej usunac z naszej percepcji sie nie da. Jesli czlowiek spozywa plasterek cytryny to zwieksza sie wydzielanie sliny z powodu wlasciwosci soku cytrynowego. Ale czlowiek nie musi spozywac cytryny aby zwiekszyc wydzielanie sliny. Wystarczy, ze czlowiek pomysli o spozywaniu cytrynu. Tu pomoze Einstein wyjasniajac, ze
Cytat:
najbardziej niewiarygodną rzeczą nie jest istnienie wszechświata, ale ludzka świadomość jego istnienia.


Cytat:
Ze słownika:

abstrakcja
1. «pogląd lub twierdzenie oderwane od rzeczywistości»
2. «coś niekonkretnego, trudnego do zrozumienia lub pomysł nie do zrealizowania»
3. «pojęcie ogólne, niemające odpowiednika w żadnym konkretnym przedmiocie; też: proces tworzenia takich pojęć»
-> ciut zubozone, ponizej wersja angielska
Cytat:
1. istniejący w myśli lub jako idea, ale nie posiadający fizycznej ani konkretnej egzystencji;

2. rozważ (coś) teoretycznie lub oddzielnie od czegoś innego


Cytat:
Coś rzeczywistego gdy nie jest doświadczane nie jest realne, ...
Bez pospiechu, moze byc tylko nie dostrzezone,

Cytat:
... tak samo coś abstrakcyjnego dopóki nie jest doświadczane nie jest realne, to doświadczanie nadaje realizmu.
Bez pospiechu, niezamanifestowane jest nadal potencjalem do manifestacji. To nieskonczonosc jako termin ludzki.

Cytat:
Abstrakcji możesz doświadczać tylko jako idei. Nie możesz doświadczać idei inaczej jak przez umysł. Doświadczenie Boga, miłości, piękna wymyka się umysłowi. To nie jest tylko myśl, to jest energia.
To tez redukcjonizm, bo eliminujesz odczuwanie w ciszy a to jest energia nie tylko manifestujaca sie w czlowieku w stanie spokoju wewnetrznego lecz materializujaca sie w plejade doswiadczen, ktore ludzki jezyk nie jest w stanie opisac. Dlatego madrosc pokolen przekazuje:
Cytat:
Ci ktory mowia, nie wiedza. Ci ktorzy wiedza, nie mowia.


Cytat:
Zgadzam się że tkwienie w iluzji dualizmu niesie cierpienie dlatego warto się z niej wyzwolić i wiedzieć że jest to iluzja, rozpoznać iluzję jako iluzję.
Sam akt wyzwalania prowadzacy do nikad (dualizm ustanie li tylko po ustaniu zycia w czlowieku) to cierpienie. Madrosc pokolen przekazuje aby zmniejszac energie usilowania i zwiekszac energie docierania do konkluzji, ze tymczasem jest dobrze jak jest. Moze jest publikowana w jezyku polskim -> [link widoczny dla zalogowanych] tytlu tlmacze jako "Zacznij, gdzie jesteś: Przewodnik do współczującego życia"

Cytat:
Takie rozpoznanie pozwala na posługiwanie się nimi w celach praktycznych. Wiem że gdy się dokona odkrycia że wszystko jest jednym kusi aby zrezygnować ze wszystkich sztucznych ,iluzorycznych podziałów, ale dlaczego to co sztuczne miałoby być złe jeśli jest użyteczne i nie czyni szkody? Szkodzi tym którzy nie rozpoznają jej jako iluzji i traktują jako rzeczywistą realność...
Utozsamienie sie z Jednoscia (wybor duzej litery nie jest przypadkowy) to nie jest doswiadczenie zmyslowe lecz wewnetrzne, wiec z gory wiadomo, ktory ogran nim zarzadza - ten ktory powstaje pierwszy i sprawia, ze ustej osad. Wowczas zmniejsza sie natezenie cierpienia wlasnego i to mozna juz metaforycznie uznac za "Raj na Ziemi". Oby wszyscy tak zyli, to w istocie bylby - w kazdej istocie ludzkiej :)

Cytat:
Na co dzień oczywiście nie sposób od tych roboczych podziałów uciec. Jednak kiedy poruszam wątek kosmogoniczny, to staram się nie zgubić sedna w tym rozmienianiu na drobne.
Jest skuteczny sposob, w razie podwyzszania sie energii "malpiego" mozgu zwrocic jego uwage na oddech. Dziala blyskawicznie.

Cytat:
Tak jak wyżej - wiem tak samo jak Ty że wszystko stanowi nierozerwalną całość, ale nie ma opcji poznania całości bez roboczego rozebrania jej na iluzoryczne części.
Jednosc to rowniez abstrakcja i nie mozna wogole "zanuczyc sie" z nia intelektualnie. Mozna ja odczuwac w stanie spokoju wewnetrznego, ktory okrelam roboczo "swieta cisza". Trwa w zaleznosci od mozliwosci czlowieka posiedzenia z samym soba w ciszy :)

Cytat:
No właśnie, nie jest to prawdą. Całość jest poznawana poprzez zrozumienie części. Ponieważ najmniejsza choćby matrioszka jest zbudowana na wzór największej z matrioszek.
To autorstada do cierpienia, bo kazda matrioszka jest owszem podobna do wiekszej matrioszki ale ma swoj "urok". Matka Natura nie znosi tutaj (przenosnia) kompromisow - albo Jednosc albo nie.

Cytat:
Bez iluzji podziału nie odnajdziesz tej esencji, choć czasem udaje się ją intuicyjne wyczuć na drodze holistycznej, ale wydaje mi się że dopiero gdy połączy się wnioski z myślenia holistycznego oraz analitycznego ma się względnie pełny obraz siebie i analogicznie świata.
To praca "malpiego" umyslu. Do odczuwania Jednosci nie doprowadzi. Do stresu, tak.

Cytat:
Holistyczny = całościowy (a więc emocjonalno-intuicyjny + analityczno-logiczny)
Jednosc nie posiada warunkow czlowieka. Czlowiek jest w stanie odczuwac Jednosc w relatywnym (bo nigdy zupelnym) stanie spokoju wewnetrznego. Z chwila gdy "malpi" umysl zacznie prace nad interpretacja mysli, Jednosc nie manifestuje sie w tym czlowieku.

Cytat:
Oczywiście że moje ciało, umysł i duch stanowią całość, ale jednak bez pewnych elementów mogę dalej istnieć, prawda?
Nieprawda :)

Cytat:
Może to w tym sensie jesteśmy na obraz i podobieństwo Boga? I Bóg i my jesteśmy trzema reagującymi ze sobą częściami i te interakcje zachodzą w pewnym konkretnym celu a jest nim poznanie/doświadczanie/przeżywanie.
To rola czlowieka - samopoznanie w kontekscie istnienia w srodowisku. Na miano Boga (jesli juz mam odnosci sie do tego terminu) zasluguje proces zycia wszystkiego, a to jest zbyt abstrakcyjne nawet dla mojego abstraktyjnie myslacego mozgu :)

Cytat:
Te części nie są równoważne. To duch (świadomość) doświadcza świata (samego siebie) za pośrednictwem ciała i umysłu.
Duch jest niczym bez wcielenia gdzie system nerwowy odbiera bodzce i wraz z mozgiem i podswiadomoscia je inerpretuje oferujac srodowisku. To proces.

Cytat:
Nie twierdzę że mój model świata , mój sposób podziału jest lepszy niż Twoje próby stworzenia modelu całościowego. Po prostu dawno temu już uznałam że nie jestem zdolna do stworzenia jednego całościowego i pełnego modelu bo takie cechy ma tylko to co jest w rzeczywistości, a moje modele zawsze będą tylko modelami, iluzjami, ale zwyczajnie są mi potrzebne i nie będę wyrzucać użytecznego narzędzia tylko dlatego że wiem że jest iluzją.
Skoro od dawna, to pora juz odpoczac i zrozumiec, ze rzeczywistoc jest pusta dopoki jakis zywy organizm nie zapelni jej jakimis "klockami" i ruszy konglomerat subiektywnych percepcji jako proces wymiany energii.

Rzeczywistość

Poza nią nic nie ma
Nie ma nic ponad nią
Nie ma sekretów
Utajonych znaków

Stoi przede mną naga
Przybrana w mgiełkę tajemnicy
Obejmuję ją bezwarunkowo
Kocham co jest

Spędzam wolne chwile
Skąpana w pianie ciszy
Spokojnie obserwując
Nieskończoność

Dla wielu klucz do głębi
Nieszczęść, które sami tworzą
Podążam za mądrością życiową
Do wymiaru zbawiennnego spokoju
Nieba na ziemi

(Dyskurs, 3/25/12)

Cytat:
Ja też nie tworzę żadnego całościowego modelu. To co ja robię, to nie jest żaden model. To jest przebłysk mojego holistycznego postrzegania świata. W ogóle nie dbam o to, żeby mój opis był wyczerpujący. To jest książka, która nigdy nie zostanie napisana do końca.
I piszesz ja swoim zyciem. Koniec bedzie wraz z Twoim ostatnim tchnieniem, bo tak ma byc, nie inaczej.

Cytat:
Wiem że ego to iluzja, abstrakcja abstrakcji, nie utożsamiam się z nim, ale też nie odrzucę bo jest mi tu w tym ziemskim życiu wręcz niezbędne. Jeśli ktoś umie sobie radzić bez niego to gratuluję, ale nie zazdroszczę, bo sama wybrałam swoją drogę i mówię to w pełni świadomie nie widząc w sprzeczności z tym że neguję koncept wolnej woli w znaczeniu chrześcijańskim i prawnym.
Zrownowazone ego jest potrzebne. Niezrownowazone jest cierpieniem. Wolna wola to kontrukcja psychiczna czlowieka, ktora sama w sobie na ma mocy sprawczej.

Cytat:
Nie da się tak po prostu odrzucić ego. Kiedy próbujesz to robić, to tylko to ego umacniasz. Ono samo od Ciebie odpadnie, kiedy będziesz na to gotowa. Słusznie je doceniasz teraz, kiedy jest Ci potrzebne. Ego to narzędzie, która nas rozwija.
"Odpadnie" po ostatnim tchnieniu. W zyciu jest w pewnym sensie zrodlem motywacji do samopoznania w kontekscie srodowiska.

Cytat:
A skąd to wiesz? Kto nadał Bogu płeć?
Bog to rowniez konstrukcja psychiczna czlowieka i z powodu dlugich rzadow patriarchatu na Ziemi jest w wiadomej religii rodzaju meskiego :)

Cytat:
Może świat po prostu jest? 'Jestem który jestem.' A to nasze indywidualne umysły nadają temu bytowi cechy, przypisują do pewnych kategorii, dzielą na dualizmy?
Nie zapominajmy, ze na poczatku byla skala i energia eloneczna, potem powstal metabolizm, potem proste formy zycia, nastepnie skomplikowane - to przypomina o manifestacji w sobie pokory. Wowczas ego nie rosnie w sile :)

Cytat:
Bóg nie ma płci. Jest bezpłciowy/obupłciowy.
W srodowisku demokratycznym, kazdy moze roboczo definiowac Boga jak chce. Nie polecam tego czynic zbyt glosno w Polsce, bo Polska to srodowisko jakby/prawie demokratyczne :)

Cytat:

Wiem to że jestem, a to jaka jestem, gdzie jest granica między ja i nie ja to kwestia umowna, subiektywna...
Zgoda :)

Cytat:
Nadać sobie (Bogu) cechę to uśmiercić siebie (Boga). Bóg/Ja każdej cesze się wymyka. Bóg to życie.
No ale aby pracowac nad soba jakos sie potrzeba skomunikowac. Wiec skoro "Bog jest miloscia" (niehandlowa) to przez pokore mozna zmotywowac sie aby dla przykladu nie byc balaganiarzem w domu, bo bez zrealizowania, ze te ciuchy porozwalane na podlodze moga komus drugiemu przeszkadzac pracy nad soba nie bedzie - to o ciuchach to tylko przyklad :)

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Nie 13:53, 02 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 476
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 41 razy

PostWysłany: Nie 15:42, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Kolor powstaje przez pracę mózgu po tym jak fotony odbiją się od jakiejś materii


Skąd wiemy, że "jakaś materia" w ogóle istnieje, nim zostanie zinterpretowana przez nasz mózg?

Cytat:
To redukcjonizm materialny :)


A Twój redukcjonizm jest spirytualny? Czy jaką przedstawiasz alternatywę dla mojego redukcjonizmu materialnego?

Cytat:
To redukcjonizm materialny :) Proces wymiany to zycie.


Co to jest proces wymiany? Racz rozwinąć.

Cytat:
Przekazu pokolen - mozesz uzyc terminu "wieczny czlowiek".


Nie rozumiem. Co chcesz przez to powiedzieć?

Cytat:
To tez redukcjonizm, bo eliminujesz odczuwanie w ciszy a to jest energia nie tylko manifestujaca sie w czlowieku w stanie spokoju wewnetrznego lecz materializujaca sie w plejade doswiadczen, ktore ludzki jezyk nie jest w stanie opisac. Dlatego madrosc pokolen przekazuje:
Cytat:
Ci ktory mowia, nie wiedza. Ci ktorzy wiedza, nie mowia.


Nie rozumiem, w jaki sposób eliminuję odczuwanie w ciszy, twierdząc, że doświadczenie Boga/miłości/piękna jest doświadczeniem energii.

Cytat:
Jest skuteczny sposob, w razie podwyzszania sie energii "malpiego" mozgu zwrocic jego uwage na oddech. Dziala blyskawicznie.


Uwierz mi, że ja nie muszę zwracać uwagi na oddech, żeby pamiętać o tym, aby oddychać. U mnie to się odbywa automatycznie? Czy coś ze mną nie tak?

Cytat:
To autorstada do cierpienia, bo kazda matrioszka jest owszem podobna do wiekszej matrioszki ale ma swoj "urok". Matka Natura nie znosi tutaj (przenosnia) kompromisow - albo Jednosc albo nie.


Jedność polega na dążeniu matrioszek w jednym kierunku. Dlatego są podobne, ale nie jednakowe.

Cytat:
Jednosc nie posiada warunkow czlowieka. Czlowiek jest w stanie odczuwac Jednosc w relatywnym (bo nigdy zupelnym) stanie spokoju wewnetrznego. Z chwila gdy "malpi" umysl zacznie prace nad interpretacja mysli, Jednosc nie manifestuje sie w tym czlowieku.


U mnie jedność manifestuje się zawsze. Nawet jak oddaję się defekacji.

Cytat:
Duch jest niczym bez wcielenia gdzie system nerwowy odbiera bodzce i wraz z mozgiem i podswiadomoscia je inerpretuje oferujac srodowisku. To proces.


Masz rację, że Duch jest niczym bez ciała. Bóg to niebyt.
Cytat:

"Odpadnie" po ostatnim tchnieniu. W zyciu jest w pewnym sensie zrodlem motywacji do samopoznania w kontekscie srodowiska.


To znaczy, że rozmawiasz z trupem. Gdyż ego nie posiadam tak mniej więcej od czerwca tego roku.

Cytat:
W srodowisku demokratycznym, kazdy moze roboczo definiowac Boga jak chce. Nie polecam tego czynic zbyt glosno w Polsce, bo Polska to srodowisko jakby/prawie demokratyczne :)


Jak nikt tego głośno nie będzie mówił, to nic się nie zmieni. Ktoś musi nadstawić karku. I tym kimś będę ja :P

[/quote]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 149 razy
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 3:43, 03 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
Kolor powstaje przez pracę mózgu po tym jak fotony odbiją się od jakiejś materii


Skąd wiemy, że "jakaś materia" w ogóle istnieje, nim zostanie zinterpretowana przez nasz mózg?
Zanim sie zdazyc zastanowic, to kora wzrokowa zrobi swoje i nie jest zredukowana do siebie, bo nie funkcjonuje w proznii :)

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
To redukcjonizm materialny :)
A Twój redukcjonizm jest spirytualny? Czy jaką przedstawiasz alternatywę dla mojego redukcjonizmu materialnego?
Jak pisze Ircia, mysle holistycznie i wszystkie fenomeny mi sie "wiaza" w Jednosc. Nieczego nie polecam. Jestes wolnym czlowiekiem - szanuje to :)

Dyskurs napisał:
To redukcjonizm materialny :) Proces wymiany to zycie.
Ja interpretuje rowniez Ircia (za neuronauka) reakcje miedzykomorkowe przez membrane komorkowa ze srodowiskiem ktorym jest wzystko :)

towarzyski.pelikan napisał:
Co to jest proces wymiany? Racz rozwinąć.
Te reakcje powyzej.

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
Przekazu pokolen - mozesz uzyc terminu "wieczny czlowiek".
Nie rozumiem. Co chcesz przez to powiedzieć?
Jesli przetransformujesz Biblie ze slowa Bozego, ktorym ewidentnie nie jest, to dowiesz sie jak zyli nasi przodkowie, bo zminimalizujesz czynnik subiektywnosci - to tylko przyklad, nie twierdze, ze interpretujesz Biblie przez pryzmat "slowa Bozego".

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
To tez redukcjonizm, bo eliminujesz odczuwanie w ciszy a to jest energia nie tylko manifestujaca sie w czlowieku w stanie spokoju wewnetrznego lecz materializujaca sie w plejade doswiadczen, ktore ludzki jezyk nie jest w stanie opisac. Dlatego madrosc pokolen przekazuje:
Cytat:
Ci ktory mowia, nie wiedza. Ci ktorzy wiedza, nie mowia.
Nie rozumiem, w jaki sposób eliminuję odczuwanie w ciszy, twierdząc, że doświadczenie Boga/miłości/piękna jest doświadczeniem energii.
Nie jest doswiadczaniem energii tylko odczuwaniem energi jako szczegolowy stan kondycji ludzkiej nieosiagalny dla osob, ktore nie sa w stanie przybywac w ciszy z samym soba.
Blaise Pascal napisał:
Najwiekszym problemem czlowieka jest brak mozliwosci posiedzenia z soba w samotnosci.


towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
Jest skuteczny sposob, w razie podwyzszania sie energii "malpiego" mozgu zwrocic jego uwage na oddech. Dziala blyskawicznie.
Uwierz mi, że ja nie muszę zwracać uwagi na oddech, żeby pamiętać o tym, aby oddychać. U mnie to się odbywa automatycznie? Czy coś ze mną nie tak?
Nie musze wierzyc, bo wiem, ze kazdy czlowiek ma oddychanie zakodowane w funkcj mozgu zachowawczego/gadziego. Chodzilo mi o to co potwierdza neuronauka, ze energia mozgu podaza za obiektem uwagi. Fenomen "malpiego" umyslu to kiedy nam sie podsiadomie mysli (okolo 65 tyciecy mysli na dzien i wiekszosc z nich to mysli podswiadome). Medytacja uwaznosci pomaga w wyciszeniu "malpiego" umyslu na korzysc swiadomego myslenia bez angazowania zbyt wielu emocji, bo sa kosztowne energetycznie podobnie jak nieswiadome mysli. W uwaznosci czlowiek jest w stanie byc obecnym tu i teraz a nie myslec o przeszlosci, ktorej zmienic nie sposob lub przyszlosci, ktorej jeszcze nie ma.

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
To autorstada do cierpienia, bo kazda matrioszka jest owszem podobna do wiekszej matrioszki ale ma swoj "urok". Matka Natura nie znosi tutaj (przenosnia) kompromisow - albo Jednosc albo nie.
Jedność polega na dążeniu matrioszek w jednym kierunku. Dlatego są podobne, ale nie jednakowe.
To zludzenie optyczne, bo matrioszki sa dynamika nielinearna - nasza percepcja je organizuje tymczasem, ale spokojniej zalozyc, ze chaos tworzy sie juz w "ogonie" mysli :)

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
]Jednosc nie posiada warunkow czlowieka. Czlowiek jest w stanie odczuwac Jednosc w relatywnym (bo nigdy zupelnym) stanie spokoju wewnetrznego. Z chwila gdy "malpi" umysl zacznie prace nad interpretacja mysli, Jednosc nie manifestuje sie w tym czlowieku.
U mnie jedność manifestuje się zawsze. Nawet jak oddaję się defekacji.
Nie oddajesz sie defekacji. Musisz usiasc w toalecie zeby sie wyproznic. Jesli tego nie uczynisz, to wyproznisz sie tam gdzie stoisz, siedzisz, lub lezysz. Kiedy nastepuje naaturalne parcie, o stanie Jednosci nie moze byc mowy :)

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
]Duch jest niczym bez wcielenia gdzie system nerwowy odbiera bodzce i wraz z mozgiem i podswiadomoscia je inerpretuje oferujac srodowisku. To proces.
Masz rację, że Duch jest niczym bez ciała. Bóg to niebyt.
Nie pisalam o Duchu swietym. To inny poziom zrozumienia.

towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
"Odpadnie" po ostatnim tchnieniu. W zyciu jest w pewnym sensie zrodlem motywacji do samopoznania w kontekscie srodowiska.
To znaczy, że rozmawiasz z trupem. Gdyż ego nie posiadam tak mniej więcej od czerwca tego roku.
A gdzie sie "udalo" jesli moge uprzejmie spytac? :)

Cytat:
Id, ego i super ego są teoretycznymi konstruktami, których działanie i oddziaływanie opisuje nasze życie mentalne. Zgodnie z tym freudowskim modelem psyche, id jest zbiorem nieskoordynowanych wzorców instynktów; super-ego odgrywa rolę krytyczną i moralizatorską; a ego jest zorganizowaną, realistyczną częścią, która pośredniczy między pragnieniami id i super-ego.


towarzyski.pelikan napisał:
Dyskurs napisał:
W srodowisku demokratycznym, kazdy moze roboczo definiowac Boga jak chce. Nie polecam tego czynic zbyt glosno w Polsce, bo Polska to srodowisko jakby/prawie demokratyczne :)
Jak nikt tego głośno nie będzie mówił, to nic się nie zmieni. Ktoś musi nadstawić karku. I tym kimś będę ja :P
Wiedzialam, ze mozna na Ciebie liczyc dlatego podlozylam "bombke" Pani Pelagii. Jestes urodzona przeciwniczka opresji - na barykady wiec :)

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pon 3:58, 03 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin