Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Żyjemy wewnątrz Ziemi? Teoria wklęsłej Ziemi. Niebocentryzm.
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Czw 18:03, 23 Sie 2018    Temat postu: Żyjemy wewnątrz Ziemi? Teoria wklęsłej Ziemi. Niebocentryzm.

Irbisol napisał:

Ale obserwacja naoczna zaprzecza niebocentryzmowi, podobnie jak zaprzecza że żyjemy we wnętrzu monitora.
Twoje "uzupełnienie" jest tak naprawdę zastąpieniem (w dodatku i tak słabym).



Postanowiłam odpowiedzieć Ci w odrębnym wątku, bo sprawa jest bardziej złożona.

Do niebocentryzmu dochodzi się z różnych miejsc. Nie wystarczy tylko polegać na jednej przesłance. Żeby ją zweryfikować, trzeba się oprzeć na szerszym kontekście.

U mnie zaczęło się od zainteresowania się koncepcją samopodobieństwa i obserwacji, że kształt kuli jest ideałem, do którego dąży natura.

Kula oddaję pełnię potencjału rzeczywistości.

Skoro dążność do kulistości rządzi naturą, to naturalnym jest dokonanie założenia, że Wszechświat ma kształt kuli.

Początkowo, zindoktrynowana przekonaniem, że przecież żyjemy na Zewnątrz Ziemi, zakładałam, że Wszechświat się rozszerza w nieskończoność po kuli.

Na trop wklęsłej Ziemi naprowadziła mnie inna obserwacja. Mianowicie, zauważyłam, że praktycznie w każdej religii świata naczelnym bóstwem/Bogiem jest Słońce. Nawet w chrześcijaństwie Boga oraz jego atrybuty oddaje się za pomocą nomenklatury oraz symboliki solarnej.

- Aureola/nimb/tarcza słoneczna jako symbol świętości
- Bóg jako światłość, jasność
- Światłu przypisuje się dobro. Bóg oddzielił światło od ciemności, dobro od zła.
- Światłem określamy poznanie. Osiąganie poznania prawdy, uświadamianie sobie natury rzeczywistości nazywa się oświeceniem, iluminacją
- W języku używamy takich słów/sformułowań jak „naświetlić”, „rzucić światło na”, „coś jest jasne”, „w świetle zgromadzonych faktów”, żeby oddać uczynienie czegoś zrozumiałym, poznanie czegoś, uświadomienie sobie czegoś etc.
- O Bogu mówi się jako miłości. Miłości/dobru przypisuje się w języku (w ludzkiej świadomości) ciepłą barwę. Mówimy o ciepłych (gorących) uczuciach, ciepłych osobach, ciepłych gestach.
- Boga też umieszczamy w niebie. Słońce jest na niebie, w kosmosie. W niebie

Analiza lingwistyki i symboliki języka tak religijnego, jak i potocznego, wskazuje na to, że Bóg jest Słońcem.

Przy koncepcji wypukłej Ziemi, kupy to się nie trzyma. Bóg Słońce jako nieznacząca gwizdka w małym kosmosie? Nie może być.

Wtedy pomyślałam o mandali, o teocentryzmie. Przecież Bóg, jako stworzyciel musi być w centrum, a żeby to się zgadzało z kulistością Wszechświata, wystarczy, że zaakceptuje się model wklęsłej Ziemi.

Jest jeszcze mnóstwo innych tropów, które będę dodawać w miarę rozwoju wątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 11:06, 24 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Ale obserwacja naoczna zaprzecza niebocentryzmowi, podobnie jak zaprzecza że żyjemy we wnętrzu monitora.
Twoje "uzupełnienie" jest tak naprawdę zastąpieniem (w dodatku i tak słabym).

(...)
- Aureola/nimb/tarcza słoneczna jako symbol świętości
- Bóg jako światłość, jasność
- Światłu przypisuje się dobro. Bóg oddzielił światło od ciemności, dobro od zła.
- Światłem określamy poznanie. Osiąganie poznania prawdy, uświadamianie sobie natury rzeczywistości nazywa się oświeceniem, iluminacją
- W języku używamy takich słów/sformułowań jak „naświetlić”, „rzucić światło na”, „coś jest jasne”, „w świetle zgromadzonych faktów”, żeby oddać uczynienie czegoś zrozumiałym, poznanie czegoś, uświadomienie sobie czegoś etc.
- O Bogu mówi się jako miłości. Miłości/dobru przypisuje się w języku (w ludzkiej świadomości) ciepłą barwę. Mówimy o ciepłych (gorących) uczuciach, ciepłych osobach, ciepłych gestach.
- Boga też umieszczamy w niebie. Słońce jest na niebie, w kosmosie. W niebie

Analiza lingwistyki i symboliki języka tak religijnego, jak i potocznego, wskazuje na to, że Bóg jest Słońcem.

Przy koncepcji wypukłej Ziemi, kupy to się nie trzyma. Bóg Słońce jako nieznacząca gwizdka w małym kosmosie? Nie może być.

Niesamowite, jak durny wniosek ze zdania wcześniejszego przesłania fakty ze zdania po nim następującego.
A może fakt, że Słońce jest gwiazdką świadczy o tym, że jednak Bóg nie jest Słońcem?
Tym bardziej, że wniosek o tym Słońcu to poziom wczesnego przedszkola.
No i te obserwacje - wierzycie wnioskom, których poziom używany jest przez kabarety, żeby się pośmiać, a nie wierzycie własnym oczom?

Jak tacy z was detektywi, to nie zdziwiłbym się, gdyby Ziemia była dla was sznurowadłami, bo w Biblii coś tam o sznurowadłach napisali.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pią 11:38, 24 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

A może fakt, że Słońce jest gwiazdką świadczy o tym, że jednak Bóg nie jest Słońcem?


A czemu Bóg nie może być gwiazdą. Za taką tezę przemawia choćby fakt, że liczby wielbiceli mogą Mu pozazdrościć najbardziej popularni celebryci.

Cytat:
Tym bardziej, że wniosek o tym Słońcu to poziom wczesnego przedszkola.
No i te obserwacje - wierzycie wnioskom, których poziom używany jest przez kabarety, żeby się pośmiać, a nie wierzycie własnym oczom?


Jak już o oczach mowa. To może wiesz, że bez światła (generowanego przez Boga Słońce) widzenie nie byłoby możliwe?

Nadal będziesz zgrywał bęcwała?


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Pią 11:38, 24 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 13:27, 24 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

A może fakt, że Słońce jest gwiazdką świadczy o tym, że jednak Bóg nie jest Słońcem?


A czemu Bóg nie może być gwiazdą. Za taką tezę przemawia choćby fakt, że liczby wielbiceli mogą Mu pozazdrościć najbardziej popularni celebryci.

Na podobnej zasadzie można zamieszkać w suwaku przy rozporku, bo to przecież też zamek.
Detektywi z was nieprzeciętni.


Cytat:
Cytat:
Tym bardziej, że wniosek o tym Słońcu to poziom wczesnego przedszkola.
No i te obserwacje - wierzycie wnioskom, których poziom używany jest przez kabarety, żeby się pośmiać, a nie wierzycie własnym oczom?


Jak już o oczach mowa. To może wiesz, że bez światła (generowanego przez Boga Słońce) widzenie nie byłoby możliwe?

Widzenie jest możliwe choćby w blasku gwiazd lub przy ognisku.
W domu mam żyrandol z trzema żarówkami - wg ciebie jest to Trójca Przenajświętsza?

Wróć do tematu i odpowiedz, jak to jest, że ideologia wysnuta inteligencją dziecka z przedszkola przegrywa z faktami?
Może zaczniesz czcić jakiś przerośnięty chwast, bo kształtem przypomnia krzyż? W sumie byłoby to na wyższym poziomie od "wniosków", które prezentujesz.

Cytat:
Nadal będziesz zgrywał bęcwała?

Ciekawa reakcja obronna, zważywszy na fakt, jaka opanowana do tej pory byłaś.
Zdajesz sobie sprawę, że gdy SAMA sobie uświadomisz, co z siebie do tej pory robiłaś, to będzie to bardzo bolesne?
Z drugiej strony - przy prześwitach inteligencji mechanizm wyparcia jest tak mocny, że na bank pozostaniesz tam, gdzie jesteś. Więc w sumie nie masz się czym przejmować.
"Once you go flat, you never go back" - co prawda u ciebie jest jeszcze gorzej niż "flat", ale tym bardziej nie będzie "go back".

No cóż, sama sobie wybrałaś rolę zwierzątka w zoo. Nawet nie chodzi o tezy, co o sposób ich "udowadniania".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pią 13:56, 24 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

Na podobnej zasadzie można zamieszkać w suwaku przy rozporku, bo to przecież też zamek.
Detektywi z was nieprzeciętni..


O etymologii słów to Ty masz pojęcie nikłe. Stąd detektyw z Ciebie jak z koziej dupy trąba.

Cytat:
Widzenie jest możliwe choćby w blasku gwiazd lub przy ognisku.
W domu mam żyrandol z trzema żarówkami - wg ciebie jest to Trójca Przenajświętsza?


Skąd się bierze blask w gwiazdach, ogień i światło w żarówce?

Cytat:
Wróć do tematu i odpowiedz, jak to jest, że ideologia wysnuta inteligencją dziecka z przedszkola przegrywa z faktami?


Właśnie sam się zaorałeś. Jak wiemy, kto jak kto, ale dzieci ideologami nie są, bo nie zdążyły zostać ideologią zindoktrynowane. Dziecko widzi, jak jest.

Natomiast dorosły ma łeb zakuty cudzymi teoriami, a jego motto życiowe brzmi:
"Jeśli fakty przeczą mojej teorii, tym gorzej dla faktów"

Cytat:
Ciekawa reakcja obronna, zważywszy na fakt, jaka opanowana do tej pory byłaś.


Opanowana niezmiennie jestem. Ja nawet jak się wściekam, to zachowuje wewnętrzny spokój, ponieważ nie utożsamiam się ze swoimi emocjami.

Irbisol napisał:

No cóż, sama sobie wybrałaś rolę zwierzątka w zoo. Nawet nie chodzi o tezy, co o sposób ich "udowadniania".


Ja nawet nie silę się na dowodzenie. Tylko dzielę się obserwacjami i moimi wnioskami. A sam akt dowodzenia pozostawiam odbiorcy.

Zadania domowego za nikogo odrabiać nie będę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 14:37, 24 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Na podobnej zasadzie można zamieszkać w suwaku przy rozporku, bo to przecież też zamek.
Detektywi z was nieprzeciętni..


O etymologii słów to Ty masz pojęcie nikłe. Stąd detektyw z Ciebie jak z koziej dupy trąba.

I by się przydał przykład, że gwiazda w pojęciu astronomicznym i celebryckim to to samo, ale do zamka w pojęciu budowli i suwaka takiego wniosku odnieść nie można.
Mamy zamiast tego bezsilną deklarację, którą można przeczytać jako "dokopałeś mi i nie mam pojęcia, co odpowiedzieć".

Cytat:
Cytat:
Widzenie jest możliwe choćby w blasku gwiazd lub przy ognisku.
W domu mam żyrandol z trzema żarówkami - wg ciebie jest to Trójca Przenajświętsza?


Skąd się bierze blask w gwiazdach, ogień i światło w żarówce?

Nie mam pojęcia. Dlatego pytam, czy to Trójca?
BTW. przy rowerze mam lampkę 5-diodową. Chyba jakąś nową religię warto by wymyśleć.
I zastanawia mnie, czy bóg z reflektorów diodowych jest tym prawdziwym, czy może z ksenonowych?
Bo halogenówki to sobie chyba odpuścimy?


Wracając do faktów i ideologii.
Słońce w niebocentryzmie nie powinno zachodzić.
Więc dlaczego zachodzi?
Nawet dziecko to widzi.


Ostatnio zmieniony przez Irbisol dnia Pią 14:39, 24 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pią 16:49, 24 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

I by się przydał przykład, że gwiazda w pojęciu astronomicznym i celebryckim to to samo, ale do zamka w pojęciu budowli i suwaka takiego wniosku odnieść nie można..


Wystarczy zadać sobie pytanie: Co sprawia, że dany człowiek uchodzi za gwiazdę?

No błyszczy. Bije po oczach swoim talentem, swoją charyzmą, siłą przebicia. Swoim blaskiem przyciąga tłumy i wyznacza dla nich kierunek postępu.

Analogia do astronomicznej gwiazdy jest ewidentna.

Cytat:
Bo halogenówki to sobie chyba odpuścimy?


Co jest źródłem prądu elektrycznego?


Cytat:
Słońce w niebocentryzmie nie powinno zachodzić.
Więc dlaczego zachodzi?
Nawet dziecko to widzi.


Słońce w niebocentryźmie jak najbardziej może zachodzić, oczywiście w ramach optycznego złudzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5655
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:51, 24 Sie 2018    Temat postu:

Słowo zaorales zapala mi lampkę w umyśle..:-) :-) :-) :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pią 19:41, 24 Sie 2018    Temat postu:

Nie, nie jestem kucem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 22 Wrz 2016
Posty: 1386
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:20, 24 Sie 2018    Temat postu:

Schizotypia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 22 Wrz 2016
Posty: 1386
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:39, 24 Sie 2018    Temat postu:

Semele napisał:
Słowo zaorales zapala mi lampkę w umyśle..:-) :-) :-) :-)


Zdaje Ci się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Sob 10:34, 25 Sie 2018    Temat postu:

Wcześniej o tym nie pisałam, ale nie jest pełną prawdą, że Ziemia jest kulą. Ziemia jest zbliżona do kuli. Kształt nadaje jej energia torusa:
[link widoczny dla zalogowanych]

Zwolennicy pustej, wklęsłej Ziemi przedstawiają ją jako kulę z lejkowatymi otworami przy biegunach. Czyli zgodnie z tym, jak by wskazywała energia torusa.

Tyle tytułem wstępu, a teraz przechodzę do nowych obserwacji
______________________________________________________________
Tej nocy miałam kolejny wysyp wizyjny. Ćwierć nocy spędziłam z notatnikiem i długopisem w dłoni. Mam już jakiś ogólny zarys. Z góry uprzedzam, że możliwe są jakieś błędy i niedociągnięcia. Początkowo miałam zamiar to sama przemielić w ciszy i podzielić się wizją, jak już będzie przeze mnie dogłębnie przemyślana, jednak wydaje mi się, że warto się trzymać zasady "Pierwsza myśl jest najlepsza". Więc żeby nie zgubić tej pierwotnej wizji podczas zbaczania w analityczne meandry, przedstawiam pewien szkic kształtu Wszechświata:

Jak już wcześniej wspominałam, kształt Wszechświata zawdzięczamy energii torusa.

Jednak dopiero tej nocy dotarło do mnie, że przecież energia torusa tak naprawdę dzieli naszą planetę na dwie odrębne kule - zachodnią i wschodnią, obracając nimi w przeciwnych kierunkach.

- kula zachodnia obraca się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara
- kula wschodnia obraca się zgodnie ze wskazówkami zegara

1. W ciągu doby każda z kul obraca się dwukrotnie, a każdy obrót trwa 12 h
2. Kiedy na kuli wschodniej mamy dzień, na zachodniej mamy noc i vice versa
3. Wschód Słońca na kuli wschodniej występuje jednocześnie ze wschodem Księżyca na kuli zachodniej. W dzień równonocy wschód Słońca będzie miał miejsce ok. 6.00, a na kuli zachodniej o 18.00 czasu kuli wschodniej. Podczas wschodu Słońca i Księżyca oba ciała niebieskie wyglądają na największe. I nie jest to żadne złudzenie optyczne, tylko wówczas znajdujemy się najbliżej tych ciał.
4. Pora na przełomowy wniosek: Słońce i Księżyc jest dokładnie tym samym ciałem niebieskim. Na pewno zauważyliście, że zachowują się na niebie dokładnie tak samo i są do siebie łudząco podobne. Księżyc wygląda jak takie zgaszone Słońce.
5. W dzień równonocy o godz. 12.00 Słońce będzie w południu, a więc widziane najwyżej na niebie i w najmniejszym rozmiarze, ponieważ wówczas obserwator znajduje się najdalej od Słońca, zaś o północy Księżyc będzie widziany najwyżej i w najmniejszym rozmiarze,
6. Co 12 h dochodzi do przebiegunowania kul ziemskich. Zauważcie tylko, że środek nocy nazywamy północą, a środek dnia południem. Bieguny ziemskie zamieniają się ze sobą.

Na razie tyle wystarczy. Będę uzupełniać na bieżąco. Enjoy :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Sob 10:51, 25 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

I by się przydał przykład, że gwiazda w pojęciu astronomicznym i celebryckim to to samo, ale do zamka w pojęciu budowli i suwaka takiego wniosku odnieść nie można..


Wystarczy zadać sobie pytanie: Co sprawia, że dany człowiek uchodzi za gwiazdę?

No błyszczy. Bije po oczach swoim talentem, swoją charyzmą, siłą przebicia. Swoim blaskiem przyciąga tłumy i wyznacza dla nich kierunek postępu.

Analogia do astronomicznej gwiazdy jest ewidentna.

Tak jak w przypadku zamka(u). Można się w nim schować. Nawet w niemieckim zamek ma dokładnie takie same dwa znaczenia, jak w polskim.
W takim razie, wg ciebie, jakiś średniowieczny zamek to po prostu suwak. Cechy wspólne ma.


Cytat:
Cytat:
Bo halogenówki to sobie chyba odpuścimy?


Co jest źródłem prądu elektrycznego?

To ja ci zadaję tu pytania. Z którymi jakoś nie potrafisz sobie poradzić.
BTW. Tak naprawdę mam DWIE Trójce u siebie w domu - 2 potrójne żyrandole.
I nadal nie wiem, jak ogarnąć te 5 diód w lampce - jakieś archanioły, czy co?

Cytat:
Słońce w niebocentryźmie jak najbardziej może zachodzić, oczywiście w ramach optycznego złudzenia.

Które jest niesamowicie zgodne z intuicją, którą się tu posługujesz.
Wg twojej "logiki" żyjemy wewnątrz monitora. Bo to intuicyjne, a to, że widzimy zewnętrze, to tylko złudzenie optyczne.

Przypomniało mi się, że gdy obserwowałem zachodzące Słońce przez lornetkę z filtrami, to widziałem turbulencje. Bóg się tak irytował?

Cytat:
Pora na przełomowy wniosek: Słońce i Księżyc jest dokładnie tym samym ciałem niebieskim. Na pewno zauważyliście, że zachowują się na niebie dokładnie tak samo i są do siebie łudząco podobne. Księżyc wygląda jak takie zgaszone Słońce.

Naprawdę nie wiem, co jeszcze Księżyc ma wyprawiać, żeby się nie zachowywać jak Słońce.


Ostatnio zmieniony przez Irbisol dnia Sob 10:52, 25 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Sob 13:44, 25 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

Tak jak w przypadku zamka(u).


I w tym momencie powinieneś się ugryźć w język. Inaczej się odmieniają, a więc muszą mieć odmienne pochodzenie.

Cytat:

To ja ci zadaję tu pytania.


Zadajesz infantylne pytania, z czego zdałbyś sobie sprawę, gdybyś odpowiedział na moje.

Cytat:
Które jest niesamowicie zgodne z intuicją, którą się tu posługujesz.
Wg twojej "logiki" żyjemy wewnątrz monitora. Bo to intuicyjne, a to, że widzimy zewnętrze, to tylko złudzenie optyczne.


Monitor nie ma kształtu kuli.

Cytat:

Naprawdę nie wiem, co jeszcze Księżyc ma wyprawiać, żeby się nie zachowywać jak Słońce.


A co on takiego wyprawia, że ma się od Słońca wyraźnie różnić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Sob 21:16, 25 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Tak jak w przypadku zamka(u).


I w tym momencie powinieneś się ugryźć w język. Inaczej się odmieniają, a więc muszą mieć odmienne pochodzenie.

Zatem wg ciebie gwiazda porno to gwiazda na niebie? Podobnie jak Bóg?


Cytat:
Zadajesz infantylne pytania, z czego zdałbyś sobie sprawę, gdybyś odpowiedział na moje.

Na razie wystarczy mi fakt, że nie jesteś w stanie na nie odpowiedzieć.
Przypominam, że znalazłem u siebie w domu już drugą Trójcę.

Cytat:
Monitor nie ma kształtu kuli.

A po co ma mieć kształt kuli?

Cytat:
A co on takiego wyprawia, że ma się od Słońca wyraźnie różnić?

Choćby to, że jest setki tysięcy razy ciemniejszy od Słońca, nie świeci własnym światłem (co doskonale widać nawet przez dobrą lornetkę), jest widoczny w różnych miejscach o różnych porach dnia.
I nie ma protuberancji - jego powierzchnia jest stała. Co też widać przez dobrą lornetkę.
Same różnice.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Sob 22:44, 25 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

Zatem wg ciebie gwiazda porno to gwiazda na niebie? Podobnie jak Bóg?


Jeśli ma dużą oglądalność, to jak najbardziej.


Cytat:
Na razie wystarczy mi fakt, że nie jesteś w stanie na nie odpowiedzieć.


Życie mnie nauczyło, żeby na głupie pytania odpowiadać pytaniami tak długo, aż w końcu rozmówca urodzi pytanie przemyślane. Z uporem maniaka odwlekasz ten moment.

Cytat:
A po co ma mieć kształt kuli?


Bo Wszechświat zmierza do kuli. Więc jeśli nie odpowiada Ci Ziemia jako pojemnik na Wszechświat, to znajdź mi inną pasującą kulę, która ten Wszechświat pomieści.

Cytat:

Choćby to, że jest setki tysięcy razy ciemniejszy od Słońca


Jest ciemniejszy, bo skąpany jest w mroku nocy.

Cytat:
, nie świeci własnym światłem (co doskonale widać nawet przez dobrą lornetkę)


W jaki sposób lornetką możesz zaobserwować, że Księżyc nie świeci własnym światłem?

Cytat:
, jest widoczny w różnych miejscach o różnych porach dnia.


Słońce też jest widoczne w różnych miejscach o różnych porach dnia.

Cytat:
I nie ma protuberancji - jego powierzchnia jest stała. Co też widać przez dobrą lornetkę.


Albo w mroku nocy ciężko je dostrzec.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Nie 23:04, 26 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

I nie ma protuberancji - jego powierzchnia jest stała. Co też widać przez dobrą lornetkę.


Właśnie odkryłam samopodobieństwo pomiędzy polucjami nocnymi a protuberancjami Słońca:

Polucje nocne to mimowolne wytryski nasienia, które pojawiają się u chłopców w wieku dojrzewania podczas snu, w fazie REM.

Protuberancje to mimowolne wytryski plazmy koronalnej, wmrożonej w pole magnetyczne Słońca. Wyróżnia się protuberancje spokojne i eruptywne.

Jak wiemy, na miesiączkowanie dziewcząt mają wpływ fazy Księżyca. Sama nazwa miesiączki się wzięła od miesiąca (tyle trwa cykl księżycowy). Księżyc jest żeńskim bóstwem lunarnym. Miesiączkuje.

Zaś na polucje nocne u chłopców wpływają protuberancje Słońca. Naukowcy zaobserwowali wzmożone polucje eruptywne podczas zaćmień, a więc wtedy kiedy męskie bóstwo solarne Słońce jest w fazie REM.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pon 8:28, 27 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Zatem wg ciebie gwiazda porno to gwiazda na niebie? Podobnie jak Bóg?


Jeśli ma dużą oglądalność, to jak najbardziej.

Czyli porównujesz gwiazdę porno do Boga.

Cytat:
Cytat:
Na razie wystarczy mi fakt, że nie jesteś w stanie na nie odpowiedzieć.


Życie mnie nauczyło, żeby na głupie pytania odpowiadać pytaniami tak długo, aż w końcu rozmówca urodzi pytanie przemyślane.

A mnie życie nauczyło, że jak miernota się zaplącze o własne nogi, to będzie wymyślać różne wymówki, byleby nie odpowiedzieć.


Cytat:
Cytat:
A po co ma mieć kształt kuli?


Bo Wszechświat zmierza do kuli. Więc jeśli nie odpowiada Ci Ziemia jako pojemnik na Wszechświat, to znajdź mi inną pasującą kulę, która ten Wszechświat pomieści.

Skąd wiesz, że Wszechświat zmierza do kuli - może to złudzenie?
W końcu złudzeniami szafujesz tutaj dosyć śmiało.


Cytat:
Cytat:

Choćby to, że jest setki tysięcy razy ciemniejszy od Słońca

Jest ciemniejszy, bo skąpany jest w mroku nocy.

Przypomina mi się odcinek Kapitana Bomby na ten temat:

https://www.youtube.com/watch?v=Wmrp8DoTV_8

Zatem wg ciebie światło dnia nie bierze się od Słońca, tylko akurat Słońce pojawia się wyłącznie w dzień?
Nawet zakładając coś takiego i tak masz problem, bo często Księżyc jest widoczny właśnie jeszcze w dzień. I nadal jest setki tysięcy razy ciemniejszy od Słońca.
Z tego też wynika, że Księżyc nie jest Słońcem, bo jest widziany w tym samym czasie w różnym miejscu.

Cytat:
Cytat:
, nie świeci własnym światłem (co doskonale widać nawet przez dobrą lornetkę)


W jaki sposób lornetką możesz zaobserwować, że Księżyc nie świeci własnym światłem?

Po cieniach kraterów i cieniu krzywizny powierzchni Księżyca.





Cytat:
Słońce też jest widoczne w różnych miejscach o różnych porach dnia.

NIe - w południe Słońce ma górowanie a o północy jest najniżej (zazwyczaj wtedy jest najciemniej). Księżyc o danej godzinie dnia następnego jest w nieco innym miejscu, wschodzi i zachodzi o bardzo różnych porach doby (nie piszę, dnia, bo cię to najwyraźniej konfuduje).

Cytat:
Cytat:
I nie ma protuberancji - jego powierzchnia jest stała. Co też widać przez dobrą lornetkę.


Albo w mroku nocy ciężko je dostrzec.

Niestety dla ciebie, ale łatwo dostrzec że ich nie ma. Nic się od powierzchni Księżyca nie odrywa. Wyżej masz zdjęcie - przypominam na wypadek słabej pamięci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pon 11:09, 27 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

Czyli porównujesz gwiazdę porno do Boga.


Każdy człowiek jest stworzony na podbieństwo Boga, więc nie bardzo wiem, co Cię tak zaskakuje. Jakbyś się z choinki urwał.

Cytat:

A mnie życie nauczyło, że jak miernota się zaplącze o własne nogi, to będzie wymyślać różne wymówki, byleby nie odpowiedzieć.


Jeśli tak Ci bardziej pasuje, to możesz mnie uznać za miernotę. Generalnie mam to w dupie.

Cytat:
Skąd wiesz, że Wszechświat zmierza do kuli - może to złudzenie?
W końcu złudzeniami szafujesz tutaj dosyć śmiało.


Ponieważ a) miałam taką wizję, a b) inni wizjonerzy (także naukowcy) potwierdzają moją wizję (patrz: energia torusa, święta geometria), c) mitologia licznych kultur przedstawia kulisty Wszechświat (zwróc uwage na mandale), piktogramy zostawiane przez "obcych" w zbożu też są kuliste (to jest wiadomość dla nas).

Cytat:
Zatem wg ciebie światło dnia nie bierze się od Słońca, tylko akurat Słońce pojawia się wyłącznie w dzień?
Nawet zakładając coś takiego i tak masz problem, bo często Księżyc jest widoczny właśnie jeszcze w dzień. I nadal jest setki tysięcy razy ciemniejszy od Słońca.


Słońce i Księżyc są tym samym, więc muszą mieć to samo źródło światła. Zauważ, że Księżyc zawsze widzimy tylko z jednej strony, druga jest niewidoczna. Mam teorię, że po drugiej stronie jest... Słońce. A więc kiedy na jednej kuli ziemskiej panuje noc (widoczna jest słabo oświetlona część - Księżyc), na drugiej panuje dzień (widoczna jest dobrze oświetlona część - Słońce). Po 12 h następuje zamiana stron.

Cytat:
Z tego też wynika, że Księżyc nie jest Słońcem, bo jest widziany w tym samym czasie w różnym miejscu.


Może to, co widzisz za dnia to hologram. W ogóle jest teoria spiskowa, że Księżyc w ogóle jest hologramem:
[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:

Po cieniach kraterów i cieniu krzywizny powierzchni Księżyca.


To może faktycznie jest hologramem. Muszę to przemyśleć.

Cytat:
NIe - w południe Słońce ma górowanie a o północy jest najniżej (zazwyczaj wtedy jest najciemniej). Księżyc o danej godzinie dnia następnego jest w nieco innym miejscu, wschodzi i zachodzi o bardzo różnych porach doby (nie piszę, dnia, bo cię to najwyraźniej konfuduje).


Musi być na to jakieś wyjaśnienie. Póki co nie mam. Jak coś wymyślę, dam znać.

Cytat:

Niestety dla ciebie, ale łatwo dostrzec że ich nie ma. Nic się od powierzchni Księżyca nie odrywa. Wyżej masz zdjęcie - przypominam na wypadek słabej pamięci.


Jeśli moja teoria o ciele niebieskiem będącym półSłońcem i półKsiężycem jest prawdziwa, to odrywa się z drugiej męskiej strony. Druga strona jest żeńska, kraterowata. Te kratery to pewnie pozostałość po protuberancjach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pon 12:42, 27 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Czyli porównujesz gwiazdę porno do Boga.


Każdy człowiek jest stworzony na podbieństwo Boga, więc nie bardzo wiem, co Cię tak zaskakuje. Jakbyś się z choinki urwał.

Rozsynchronizowałaś się.
Nie każdy człowiek jest gwiazdą.
Skoro wg ciebie Bóg jest Słońcem, bo jest gwiazdą, to gwiazda porno też jest Słońcem, podobnie jak Bóg.
O tym podobieństwie piszę.

Cytat:
Cytat:

A mnie życie nauczyło, że jak miernota się zaplącze o własne nogi, to będzie wymyślać różne wymówki, byleby nie odpowiedzieć.

Jeśli tak Ci bardziej pasuje, to możesz mnie uznać za miernotę. Generalnie mam to w dupie.

Więc niniejszym cię uznaję za miernotę, której wykazałem prostą niekonsekwencję w jej myśleniu.
Przypominam, że wg twojej "logyki" mam w mieszkaniu dwie Trójce Przenajświętsze.

Cytat:
Cytat:
Skąd wiesz, że Wszechświat zmierza do kuli - może to złudzenie?
W końcu złudzeniami szafujesz tutaj dosyć śmiało.


Ponieważ a) miałam taką wizję, a b) inni wizjonerzy (także naukowcy) potwierdzają moją wizję (patrz: energia torusa, święta geometria), c) mitologia licznych kultur przedstawia kulisty Wszechświat

A ja i Zenek mieliśmy wizję, że Wszechświat ma kształt rozgwiazdy.
Jakąś mitologię też dałoby się do tego dopasować.

Ale niech będzie - musi być kula.
Co poczniesz, gdy skonstruują kulisty monitor? Uznasz, że jesteś w jego wnętrzu?

Cytat:
Cytat:
Zatem wg ciebie światło dnia nie bierze się od Słońca, tylko akurat Słońce pojawia się wyłącznie w dzień?
Nawet zakładając coś takiego i tak masz problem, bo często Księżyc jest widoczny właśnie jeszcze w dzień. I nadal jest setki tysięcy razy ciemniejszy od Słońca.


Słońce i Księżyc są tym samym, więc muszą mieć to samo źródło światła. Zauważ, że Księżyc zawsze widzimy tylko z jednej strony, druga jest niewidoczna. Mam teorię, że po drugiej stronie jest... Słońce.

Odpowiedz na pytania wyżej.
1. Czy wg ciebie dzień nie pochodzi od Słońca?
2. Dlaczego widzę niekiedy Słońce i Księżyc JEDNOCZEŚNIE jako dwa osobne obiekty?

Cytat:
Cytat:

Po cieniach kraterów i cieniu krzywizny powierzchni Księżyca.


To może faktycznie jest hologramem. Muszę to przemyśleć.

Czyli ty w ogóle nie masz spójnej wizji świata, tylko tak sobie pierniczysz improwizując na bieżąco?


Cytat:
Cytat:
NIe - w południe Słońce ma górowanie a o północy jest najniżej (zazwyczaj wtedy jest najciemniej). Księżyc o danej godzinie dnia następnego jest w nieco innym miejscu, wschodzi i zachodzi o bardzo różnych porach doby (nie piszę, dnia, bo cię to najwyraźniej konfuduje).


Musi być na to jakieś wyjaśnienie. Póki co nie mam. Jak coś wymyślę, dam znać.

Najlepsze jest to MUSI. Nie żebyś wierzyła własnym oczom - jakby co, to teoria hologramu.

Cytat:
Cytat:

Niestety dla ciebie, ale łatwo dostrzec że ich nie ma. Nic się od powierzchni Księżyca nie odrywa. Wyżej masz zdjęcie - przypominam na wypadek słabej pamięci.


Jeśli moja teoria o ciele niebieskiem będącym półSłońcem i półKsiężycem jest prawdziwa, to odrywa się z drugiej męskiej strony.

Bo tak ci intuicja podpowiada? To kopnij ją w dupę, bo twoja teoria nie jest prawdziwa - Księżyc i Słońce często widać jednocześnie jako dwa osobne obiekty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pon 14:44, 27 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

Rozsynchronizowałaś się.
Nie każdy człowiek jest gwiazdą.
Skoro wg ciebie Bóg jest Słońcem, bo jest gwiazdą, to gwiazda porno też jest Słońcem, podobnie jak Bóg.
O tym podobieństwie piszę..


Błąd. Bóg jest Słońcem, a więc jest gwiazdą. Gwizada porno też jest Słońcem (bo została stworzona na podobieństwo Słońca), a więc jest gwiazdą.

Nawet Ty Irbisol jesteś gwiazdą, tylko jeszcze bardzo bladą. Potocznie zwykło się nazywać gwiazdami tylko te najjaśniejsze.

Cytat:
A ja i Zenek mieliśmy wizję, że Wszechświat ma kształt rozgwiazdy.
Jakąś mitologię też dałoby się do tego dopasować.


To jest wymysł, a nie wizja. Taki człowiek jak Ty wizji nie miewa. Nie nawiązałeś jeszcze bezpośredniego kontaktu ze Źródłem wizji.

Cytat:
Ale niech będzie - musi być kula.
Co poczniesz, gdy skonstruują kulisty monitor? Uznasz, że jesteś w jego wnętrzu?


Jeżeli mnie wsadzą do tego monitora, to tak uznam. A jeżeli sobie będzie stał, a ja na jego zewnątrz, to nie będę miała podstaw uważać, że jestem w jego wnętrzu.

Cytat:
Odpowiedz na pytania wyżej.
1. Czy wg ciebie dzień nie pochodzi od Słońca?
2. Dlaczego widzę niekiedy Słońce i Księżyc JEDNOCZEŚNIE jako dwa osobne obiekty?


1. Dzien pochodzi od Słońca.
2. Nie wiem, może masz rozdwojenie jaźni? Jedna z Twoich jaźni żyje na wschodniej kuli ziemskiej, a druga na zachodniej kuli ziemskiej i dlatego dostrzegasz dwa oblicza Boga jednocześnie?

Cytat:
Czyli ty w ogóle nie masz spójnej wizji świata, tylko tak sobie pierniczysz improwizując na bieżąco?


To jest właśnie różnica pomiędzy wiarą a fundamentalizmem. Ja jestem osobą wierzącą, a Ty fundamentalistą.

Osoba wierząca improwizuje. Bierze życie, świat takim, jakie jest. A jak jest, każdy widzi. Wszystko płynie. A fundamentalista najpierw coś z góry zakłada, a potem szuka potwierdzeń, żeby miał spójną wizję świata. Tylko że ta spójność jest fałszywa, ponieważ nie przystaje do zmiennej rzeczywistości.

Twój światopogląd jest martwy, a mój żywy :)

Cytat:
Najlepsze jest to MUSI. Nie żebyś wierzyła własnym oczom - jakby co, to teoria hologramu.


Nie musisz brać tak poważnie tego musi. To nie jest fundamentalne musi, tylko takie przeczucie. Jutro mogę zmienić zdanie i dojść do wniosku, że żyję na zewnątrz Ziemi i że wszystko, co dotąd napisałam w tym temacie, to wierutne bzdury.

Cytat:

Bo tak ci intuicja podpowiada? To kopnij ją w dupę, bo twoja teoria nie jest prawdziwa - Księżyc i Słońce często widać jednocześnie jako dwa osobne obiekty.


Jedna kwestia - co widać, a druga - czego nie widać.

Kobieta i mężczyzna tez sa widziane jako dwa osobne obiekty. A w istocie są jednością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4202
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Wto 8:53, 28 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Błąd. Bóg jest Słońcem, a więc jest gwiazdą. Gwizada porno też jest Słońcem

To sporo ludzi tam się mieści. Ale w końcu i Słońce małe nie jest.
Czyli jak - staję się gwiazdą np. kolarstwa pustynnego i to ja tak naprawdę świecę w dzień?

Cytat:
Cytat:
Ale niech będzie - musi być kula.
Co poczniesz, gdy skonstruują kulisty monitor? Uznasz, że jesteś w jego wnętrzu?


Jeżeli mnie wsadzą do tego monitora, to tak uznam. A jeżeli sobie będzie stał, a ja na jego zewnątrz, to nie będę miała podstaw uważać, że jestem w jego wnętrzu.

I tu jesteś sprzeczna sama ze sobą.
Bo my WIDZIMY, że jesteśmy na zewnątrz Ziemi, a mimo to temu zaprzeczasz.
W kwestii monitora jednak już stosujesz kryterium obserwacji, którego teraz w kwestii Ziemi nie uznajesz.

Cytat:
Cytat:
Odpowiedz na pytania wyżej.
1. Czy wg ciebie dzień nie pochodzi od Słońca?


1. Dzien pochodzi od Słońca.

W takim razie traci znaczenie twój argument, że Księżyc jest tylko dlatego ciemniejszy, bo jest "skąpany w mroku nocy".
Skoro Słońce jest "skąpane w światłości dnia", to jest to zasługa tylko i wyłącznie Słońca. A więc jednak Słońce dużo jaśniej świeci.

Cytat:
Cytat:
2. Dlaczego widzę niekiedy Słońce i Księżyc JEDNOCZEŚNIE jako dwa osobne obiekty?

2. Nie wiem, może masz rozdwojenie jaźni? Jedna z Twoich jaźni żyje na wschodniej kuli ziemskiej, a druga na zachodniej kuli ziemskiej i dlatego dostrzegasz dwa oblicza Boga jednocześnie?

Po prostu widzę Księżyc i Słońce jednocześnie - jak każdy człowiek. Taka sytuacja ma miejsce co miesiąc przez kilka dni.
Jak sobie wytłumaczysz fakty swoją dziecinną ideologią - to już nie moja sprawa i mnie w to nie mieszaj. Napisałem ci, jak jest.


Cytat:
Cytat:
Czyli ty w ogóle nie masz spójnej wizji świata, tylko tak sobie pierniczysz improwizując na bieżąco?


To jest właśnie różnica pomiędzy wiarą a fundamentalizmem. Ja jestem osobą wierzącą, a Ty fundamentalistą.

Tylko że twoja wiara jest gówno warta, bo zmienia się co chwila. Zresztą tak łatwo ją obalić, że dziwię się, że nie robisz tego sama w kilka sekund.
Tak na marginesie - fundamentalizm nie polega na tym, że nie wymyśla się co chwila idiotyzmów które dziecko może zakwestionować.


Cytat:
A fundamentalista najpierw coś z góry zakłada, a potem szuka potwierdzeń, żeby miał spójną wizję świata.

Czego dobrym przykładem jest Słońce i Księżyc widziane jednocześnie jako osobne obiekty. Ty zakładasz, że to jeden obiekt i szukasz potwierdzeń, mimo że gołym okiem widać zaprzeczenie. Co ci nie przeszkadza.

Cytat:

Cytat:
Bo tak ci intuicja podpowiada? To kopnij ją w dupę, bo twoja teoria nie jest prawdziwa - Księżyc i Słońce często widać jednocześnie jako dwa osobne obiekty.


Jedna kwestia - co widać, a druga - czego nie widać.

Kobieta i mężczyzna tez sa widziane jako dwa osobne obiekty. A w istocie są jednością.

Do tej pory żadne doświadczenie tego nie potwierdziło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Wto 17:19, 28 Sie 2018    Temat postu:

Irbisol napisał:

To sporo ludzi tam się mieści. Ale w końcu i Słońce małe nie jest.
Czyli jak - staję się gwiazdą np. kolarstwa pustynnego i to ja tak naprawdę świecę w dzień?


Jeżeli uprawiasz kolarstwo za dnia, to świecisz w dzień. Ale jeśli np. Twoje wyczyny kolarskie są nagrane i wrzucone dajmy na to youtube albo redtube i ktoś np. sobie trzepie Kapucyna do Twoich wyczynów w bladą noc, to zaświecisz również w nocy.

Warto być taką gwiazdą, którą się ogląda o każdej porze doby.

Cytat:
I tu jesteś sprzeczna sama ze sobą.
Bo my WIDZIMY, że jesteśmy na zewnątrz Ziemi, a mimo to temu zaprzeczasz.
W kwestii monitora jednak już stosujesz kryterium obserwacji, którego teraz w kwestii Ziemi nie uznajesz.


Cóż, zazdroszczę Wam, ze to widzicie. Ja nie widzę i pewnie dlatego wierzę, że żyję wewnątrz Ziemi. A jak nie zobaczę, to nie uwierzę ;-P

Cytat:
W takim razie traci znaczenie twój argument, że Księżyc jest tylko dlatego ciemniejszy, bo jest "skąpany w mroku nocy".
Skoro Słońce jest "skąpane w światłości dnia", to jest to zasługa tylko i wyłącznie Słońca. A więc jednak Słońce dużo jaśniej świeci.


Dzień pochodzi od Słońca, a noc od Księżyca. Słońce jaśniej świeci po to, żeby dawać energię życiową za dnia, kiedy ludzie pracują. A Księżyc ciemniej świeci w nocy, żeby niepotrzebnie nie zakłócać odpoczynku zmęczonym pracą mieszkańcom planety.

Cytat:
Po prostu widzę Księżyc i Słońce jednocześnie - jak każdy człowiek. Taka sytuacja ma miejsce co miesiąc przez kilka dni.
Jak sobie wytłumaczysz fakty swoją dziecinną ideologią - to już nie moja sprawa i mnie w to nie mieszaj. Napisałem ci, jak jest.


Ja nigdy czegoś podbnego nie widziałam. Jak zobaczę, to się ustosunkuję.

Cytat:
Tylko że twoja wiara jest gówno warta, bo zmienia się co chwila. Zresztą tak łatwo ją obalić, że dziwię się, że nie robisz tego sama w kilka sekund.
Tak na marginesie - fundamentalizm nie polega na tym, że nie wymyśla się co chwila idiotyzmów które dziecko może zakwestionować.



Dojrzewa mi w oczach. Zobacz, może się okazać, ze ostatecznie dojdę do tego, że jednak żyję na zewnątrz Ziemi, ale zwróć uwagę na to, że czym innym jest wierzyć w to, że się żyje na zewnątrz Ziemi tylko dlatego, że się przywykło w drodze społecznej indoktrynacji do takiego postrzegania świata, a czym innym, zakwestionować tę całą spuściznę, rozwalić jak domek z klocków, a potem zbudować to samo własnymi rękami.

Ja nie wiem, do czego mnie moje eksperymenty doprowadzą, ale ja mam frajdę, że sama odkrywam świat.

Jestem zdania, że lepiej wymyślić własną głupotę niż powtarzać cudzą mądrość.

Cytat:
Czego dobrym przykładem jest Słońce i Księżyc widziane jednocześnie jako osobne obiekty. Ty zakładasz, że to jeden obiekt i szukasz potwierdzeń, mimo że gołym okiem widać zaprzeczenie. Co ci nie przeszkadza.


Jeszcze kilka dni temu uważałam, że to dwa odrębne obiekty, więc pomysł, ze są jednym obiektem jest właśnie wynikiem otwartości.

Cytat:
Do tej pory żadne doświadczenie tego nie potwierdziło.
[/quote]

Twoje. Moje potwierdza :)


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Wto 17:20, 28 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3170
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Wto 17:42, 28 Sie 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Jestem zdania, że lepiej wymyślić własną głupotę niż powtarzać cudzą mądrość.

Niezmiernie dużo tej głupoty generujesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Wto 17:54, 28 Sie 2018    Temat postu:

Banjankri napisał:

Niezmiernie dużo tej głupoty generujesz.


Co świadczy o tym, że ludzie tej głupoty łakną. Mam dużą klikalność. Jeśli generuję dobro, którego ludzie potrzebują, to znaczy, że jestem pożyteczna.

Jeśli dobro, które generuje, jest głupotą, to znaczy, że jestem pożytecznym idiotą :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin