Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inwazja Rosji na Ukrainę - jaki w tym sens?
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:43, 29 Mar 2022    Temat postu: Inwazja Rosji na Ukrainę - jaki w tym sens?

Zastanawiam się, jakie w ogóle korzyści miałby osiągnąć Putin, czy też szerzej Rosja z ataku na Ukrainę. W aktualnym bowiem układzie ja właściwie nie widzę żadnych korzyści, a jedynie straty.
Bo
Wariant zajęcia Ukrainy przez Rosję - da efekt z jednej strony skonfliktowania się Rosji z całym światem, a z drugiej (co już widać), będzie to związane z wielkimi zniszczeniami obszaru Ukrainy. Więc po co Putinowi właściwie dołączenie do nowego rosyjskiego imperium takiego zniszczonego wojna terytorium? Przecież będzie miał tylko problem, jak je teraz odbudowywać, będą koszty, problemy...
Czyli zajmując Ukrainę w sposób jawnie wrogi, nie widać żadnej korzyści. Korzyść występowałaby jedynie, gdyby (na co chyba liczył Putin, słuchając doradców mówiących mu to, co on chciał usłyszeć) Ukraina go z kwiatami powitała jako tego, który "zrobił porządek z nazistami" (rzekomymi oczywiście). Ten scenariusz jednak już się nie zdarzył, więc się też i nie zdarzy - przynajmniej zważywszy na poziom krzywd wśród ludności, jaki powstał w wyniku inwazji.
Co więc Putin ma na Ukrainie do zdobycia?
- Według mnie jedynie kłopoty dla siebie...
No i może dochodzą kwestie godnościowe (tak ważne dla autokratów), że "ja nie przegrywam". Coś trzeba tu ogłosić jako sukces. I chyba praktycznie nic poza tym...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:42, 29 Mar 2022    Temat postu:

Lasy ukraińskie ponoć chcieli wycinać, bo tajgi im szkoda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:12, 29 Mar 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Lasy ukraińskie ponoć chcieli wycinać, bo tajgi im szkoda.

Taniej było chyba kupić to drewno, a nie tracić tyle pojazdów wojskowych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2152
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Wto 21:39, 29 Mar 2022    Temat postu:

A po co Niemcy zaczęli OBIE wojny światowe? Jaki mieli w tym konkretny cel (np. jakie konkretnie terytoria ich interesowały do aneksji po zakończeniu wojny), by zaczynać wojny z potężniejszymi koalicjami wrogich im państw, które chciały powstrzymać niemiecki imperializm -wojny których Niemcy nie miały szans wygrać. Jaki był konkretny cel Kajzera, a później Fuhrera?

Albo dlaczego Japończycy w 1941 r. zaatakowali USA, rozpoczynając wojnę, której na dłuższą metę nie byli w stanie wygrać (o czym sobie sami zdawali sprawę, jak np. admirał Yamamoto)? Do dzisiaj niektórzy w Japonii wierzę, że to amerykańskie embargo na ropę, sankcje mające zatrzymać japoński imperializm w Azji, niejako "zmusiły" Japonię do wypowiedzenia wojny USA (a ponadto Japonia tak naprawdę wojny nie przegrała, tylko cesarz w swej boskiej mądrości nakazał złożyć broń).

Tak samo jest z Putinem. Od początku było jasne, że Rosja nie jest w stanie tej wojny wygrać. Z sama Ukrainą by pewnie wygrali, ale nie jest żadna tajemnicą, że za Ukrainą stoi Zachód, a w szczególności USA, które dostarcza Ukrainie broń i informacje wywiadowcze. tajemnicą poliszynela jest że samoloty dozoru radiolokacyjnego AWACS, co latają bez przerwy nad Polską "dają cynk" Ukraińcom, kiedy jest nalot, a amerykańskie samoloty bezzałogowe w przestrzeni międzynarodowej nad Morzem Czarnym namierzają rosyjskie ruchy wojsk i przekazują koordynaty ukraińskiej artylerii. A Rosjanie nie mogą z tym nic zrobić, by nie wywołać wojny z NATO. Nawet jakby Rosja zajęła większa część Ukrainy, to broń ukraińskim partyzantom byłaby bez przerwy dostarczana. Rosjanie krwawią, aż w końcu wykończą ich sankcje, tak jak Japonię wykończyłyby amerykańskie sankcje, gdyby Japonia nie zdecydowała się na wojnę.

Poza tym Rosja to i tak gnijące mocarstwo, a status supermocarstwa Rosja zawdzięcza głównie OLBRZYMIEJ ilości broni odziedziczonej po ZSRR. Sama Rosja jest zaś za biedna by przeprowadzić całościową modernizację wojska zastępując sprzęt pozostały po ZSRR. Projektują nowe okręty rakiety i samoloty, lecz kupują je w stosunkowo niewielkich ilościach, bo ich zwyczajnie nie stać. Katastrofa demograficzna sprawia zaś, ze rekruta coraz mniej. ZSRR ludnością dorównywał USA, dziś populacja USA jest 2 razy większa niż Rosji. Przepaść między USA a Rosja coraz bardziej się powiększa. Bez wojny, Rosja utraciłaby mocarstwowy status za jakieś 20-30 lat.

A kraje które Putin, w swym obłąkanym umyśle, uważa za integralną cześć Rosji (jak Ukraina, i nie ważne co na ten temat myślą sami Ukraińcy), chcą uciec spod kurateli Rosji, która dla Putina i rosyjskich imperialistów jest "naturalnym porządkiem rzeczy". Wedle Putina NATO chce położyć swoje brudne łapska na świętej rosyjskiej ziemi, która powinna być podległa carowi. Wojska NATO byłyby tylko kilkaset kilometrów od Moskwy. A z czasem "przyłączenie Ukrainy do macierzy" byłoby coraz trudniejsze... Więc...

Więc teraz Rosja upadnie nie za 20 czy 30 lat, tylko za 2-3, czy ile ta wojna w Ukrainie będzie trwać. Dopóki sankcje kompletnie rosyjskiej gospodarki nie zaduszą (a nawet jak Putin utrzyma się u władzy, to nie bedzie kasy na nowy sprzęt wojskowy, a świat i technika wojskowa pędzi do przodu...). Ku uciesze wszystkich wielkich tego świata, którzy chcieliby wreszcie zrobić porządek z tym bandyckim krajem jakim jest Rosja...

Racjonalnie mówiąc, ta wojna to kompletny idiotyzm. Tylko, że ludzie pokroju Kajzera, Fuhrera, japońskich militarystów czy Putina posługują się inną miarą "racjonalnego" myślenia... Dla nich utrata złudnej szansy na podbój tego "co im się należy" to największa tragedia...


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Wto 21:46, 29 Mar 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:43, 29 Mar 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
MaluśnaOwieczka napisał:
Lasy ukraińskie ponoć chcieli wycinać, bo tajgi im szkoda.

Taniej było chyba kupić to drewno, a nie tracić tyle pojazdów wojskowych.

Ale wtedy nie mogliby się chełpić, że wycięli komuś las.

Michale, Twoje pytanie można uogólnić:

Życie - jaki w tym sens?

Też nie ma. A żyjesz.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Wto 21:44, 29 Mar 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:50, 29 Mar 2022    Temat postu:

Przypomniało się mi, jak nauczyciel (wykładowca, dumnie mówiąc) statystyki sobie mówił, jakie to ważne są jakieś tam teorie matematyczne, czy też tam fizyczne. Kiedyś był w księgarni i zobaczył książkę "teoria chaosu". Kupił sobie. Gdy przyszedł do domu, okazało się, że to tomik poezji... Poszedł zwrócić książkę do księgarni, bo nie poruszała ważnych kwestii fizyczno-matematycznych :)

A ja sobie tak myślę, czy aby na pewno te teorie matematyczno-fizyczne, badania wszechświata i praw fizyki są ważniejsze od tomiku poezji, czy od zwyczajnego pierdzenia w fotel przed telewizorem?

Po co ludziom badania naukowe na temat wszechświata i teorii fizycznych? Po co to ludziom? Ano po to, żeby mogli sobie popierdzieć w krzesło przed telewizorem i pooglądać kabaret. Wszystko sprowadza się do rozrywki.
Wszystkie gałęzie nauki służą rozrywce. Fizyka, chemia, medycyna również.
Wszystko to po to, żebyś mógł sobie popierdzieć i podrapać sie po dupie, bo bez tego nie byłoby czasu sobie nawet popierdzieć (szczególnie jakby dupa bolała od świerzba jakiegoś, więc tu medycyna działa, żeby świerzba wyleczyć, żebyś mógł sobie spokojnie popierdzieć).

A więc nadrzędnym celem wszystkiego w życiu jest nie odkrycie naukowe na temat zaczątków wszechświata, ale bezstresowe popierdzenie sobie w stołek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:18, 29 Mar 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Przypomniało się mi, jak nauczyciel (wykładowca, dumnie mówiąc) statystyki sobie mówił, jakie to ważne są jakieś tam teorie matematyczne, czy też tam fizyczne. Kiedyś był w księgarni i zobaczył książkę "teoria chaosu". Kupił sobie. Gdy przyszedł do domu, okazało się, że to tomik poezji... Poszedł zwrócić książkę do księgarni, bo nie poruszała ważnych kwestii fizyczno-matematycznych :)

Ja tam w księgarni raczej bym rozpoznał (zawsze staram się rzucić okiem na parę stron tej książki, którą kupuję), czy kupuję tomik poezji, czy dzieło matematyczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:28, 29 Mar 2022    Temat postu:

Może chciało mu sie kupe i sie spieszył.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1199
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:36, 30 Mar 2022    Temat postu:

O.K napisał:
Tak samo jest z Putinem. Od początku było jasne, że Rosja nie jest w stanie tej wojny wygrać.


To zależy jak patrzeć. W wąskim rozumieniu, w którym to celem jest zdobycie Kijowa i osadzenie tam "marionetkowego rządu" to chyba przegrali. Ale jeśli zwycięstwo rozumieć szeroko? Putin ma atomy, może wszystko rozjebać i cieszyć się, że to do niego należało ostatnie słowo. Raczej fachowcy spekulują, że to mało prawdopodobny scenariusz, ale obawa jest.

Choć słyszałem w radiu, że putinowska władza ocenia, że "operacja" przebiega zgodnie z planem, bo.. celem było wyniszczenie Sił Zbrojnych Ukrainy - słowo w słowo tak nie powiedzieli, ale tak zrozumiałem to, co słyszałem.

Cytat:
Rosjanie krwawią, aż w końcu wykończą ich sankcje

Zanim sankcje zaczną poważnie rujnować rosyjską gospodarkę to Ukraina będzie cała w gruzach.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego NATO chociaż nie wyśle wojsk w strefę korytarzy humanitarnych, by bezpiecznie ewakuować ludzi (nie przekonuje mnie wymówka, że Putina by to zdenerwowało). Tyle państw buduje potęgę militarną, a teraz jak można by rzeczywiście pomóc to nie chcą się angażować.

Tak się zastanawiam, czy ta wojna tylko nie pokazuje jak ludzkość oblewa swój najważniejszy test.. Test z człowieczeństwa. Kasa, władza i układy wciąż są przekładane nad pomoc drugiemu.


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Śro 0:38, 30 Mar 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2152
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Śro 1:34, 30 Mar 2022    Temat postu:

Katolikus napisał:
O.K napisał:
Tak samo jest z Putinem. Od początku było jasne, że Rosja nie jest w stanie tej wojny wygrać.


To zależy jak patrzeć. W wąskim rozumieniu, w którym to celem jest zdobycie Kijowa i osadzenie tam "marionetkowego rządu" to chyba przegrali. Ale jeśli zwycięstwo rozumieć szeroko? Putin ma atomy, może wszystko rozjebać i cieszyć się, że to do niego należało ostatnie słowo. Raczej fachowcy spekulują, że to mało prawdopodobny scenariusz, ale obawa jest.

Choć słyszałem w radiu, że putinowska władza ocenia, że "operacja" przebiega zgodnie z planem, bo.. celem było wyniszczenie Sił Zbrojnych Ukrainy - słowo w słowo tak nie powiedzieli, ale tak zrozumiałem to, co słyszałem.

Cytat:
Rosjanie krwawią, aż w końcu wykończą ich sankcje

Zanim sankcje zaczną poważnie rujnować rosyjską gospodarkę to Ukraina będzie cała w gruzach.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego NATO chociaż nie wyśle wojsk w strefę korytarzy humanitarnych, by bezpiecznie ewakuować ludzi (nie przekonuje mnie wymówka, że Putina by to zdenerwowało). Tyle państw buduje potęgę militarną, a teraz jak można by rzeczywiście pomóc to nie chcą się angażować.

Tak się zastanawiam, czy ta wojna tylko nie pokazuje jak ludzkość oblewa swój najważniejszy test.. Test z człowieczeństwa. Kasa, władza i układy wciąż są przekładane nad pomoc drugiemu.


Będę cyniczny, ale tak trzeba.

Nie, tak naprawdę Ukraina jest tutaj NAJMNIEJ istotna w całej tej układance. Bo gra nie toczy się o Ukrainę, ani tym bardziej o takie małe rejony typu Donieck, Ługańsk, Mariupol czy Krym. Tak samo podczas pierwszej czy drugiej wojny światowej nie chodziło o Serbię, Belgię, Polskę czy Gdańsk. O to czy takie czy inne miasto będzie należało do tego czy innego państwa. Gra się toczy o coś bardziej poważnego, tzn. wykopanie Rosji (kraju o PKB porównywalnym z Hiszpanią) z grona mocarstw. Danie Rosyjskiemu niedźwiedziowi w mordę, o co zresztą sam się prosi i przegonienie go tak by nie mógł już więcej straszyć i grozić Europie i próbować ekspansji na zachód. By Rosja nie była już godnym rywalem dla USA i Europy, którego zagrożenie trzeba brać pod uwagę. Patrząc w ten sposób, można zrozumieć tok myślenia Putina i rosyjskich imperialistów (powiedzmy sobie szczerze, nie on jeden tam w Rosji tak myśli). Oni wiedzą, ze imperium rosyjskie się kończy. A Putin notabene, dał się wpuścić jak dziecko. Jak Napoleon III Bismarckowi.

Nie NATO nie może się angażować wprost w wojnę na Ukrainę. Bo jakiekolwiek gadanie o korytarzach humanitarnych czy strefie zakazu lotów, to czysta głupota. To by wprost oznaczało wojnę z Rosją, bo jak inaczej te rzeczy wyegzekwować. A tak, nieangażując się wprost, można ruskim SKUTECZNIEJ dokopać (i za mniejsza cenę). Tylko trzeba zrobić to sprytnie, wykorzystując atuty obecnej sytuacji.

Ruski bowiem to kawał drania i jednym z powodów dlaczego Rosjanom idzie tak źle z Ukrainą, jest to, ze od dziesięcioleci przygotowywali się do walki z bardzo konkretnym przeciwnikiem, tzn. z NATO. Całą doktrynę wojenną, strategie i taktykę, nawet parametry broni podporządkowali temu celowi. Co paradoksalnie oznacza, ze w walce z innymi, pozornie słabszymi przeciwnikami (jak Ukraina) radzą sobie gorzej.

Weźmy przykład tych AWACS-ów. Latają one nad polską namierzając rosyjskie samoloty i dając cynk Ukraińcom -dzięki temu mają oni wczesne ostrzeżenie przed nalotami, mogą się schronić, przygotować obronę przeciwlotnicza itd. Dzięki wciąż funkcjonujacej obronie przeciwlotniczej nad Ukrainą, rosyjskie lotnictwo boi się tam latać, i mniej bombarduje niżby mogło.

Teraz pomyśl sobie. Zasięg radaru na AWACS-ie lecącego 10 km nad ziemią do celów tuz nad powierzchnią ziemi wynosi ok. 340 km (bariera jest tu krzywizna Ziemi i horyzont radiolokacyjny). Zasięg rosyjskich systemów przeciwlotniczych S-400, to 400 km (ograniczany właśnie przez horyzont radiolokacyjny). Dlaczego tyle? Ano po to by zdjąć AWACS-y dające NATO przewagę! Dodatkowo Rosjanie mają tego typu bajery [link widoczny dla zalogowanych] zaprojektowane specjalnie do niszczenia AWACS-ów. Żadne inne państwo na świecie takich broni nie rozwija, bo żadne (poza może Chinami) nie planuje starcia z NATO. I żadne inne normalne państwo nie buduje pocisków o monstrualnych parametrach, które potem są niemal zupełnie bezużyteczne w walce ze "słabym" przeciwnikiem. Tego typu bajery sprawiają, ze w starciu bezpośrednim z Rosją AWACS-y stają się przestarzałe (i dlatego USA rozwija niewidzialne dla radarów F-35 przeładowane zaawansowaną elektroniką i sensorami i sieciocentryczność, by mogły one sobie poradzić bez AWACS-ów, ale to inna bajka...).

I teraz zrozum, że te AWACS-y działają swobodnie nad Polską, TYLKO dlatego, ze nie ma wojny między NATO a Rosją... (Ruscy mają S-400 na Białorusi). W przypadku wprowadzenia "zakazu lotów" ruscy zaraz by je zestrzelili i cały atut by przepadł. Ruscy by strzelali rakietami nie w puste ukraińskie lotniska (Ukraina rozproszyła przed wojną swoje lotnictwo) tylko w przepełnione samolotami i sprzętem lotniska NATO (niestety w NATO od Zimnej Wojny się niczego nie nauczyli). Nie twierdze, że NATO przegrałoby z Rosją (pewnie by wygrało), ale gdyby się włączyło bezpośrednio, Rosja mogłaby skuteczniej zadawać ciosy. Bo na to się właśnie przygotowywała od dziesięcioleci. Rosyjska doktryna wojenna jest genialna na papierze (w praktyce wychodzi zwykle gorzej), ale potwornie sztywna, schematyczna i nie radzi sobie, gdy warunki są radykalnie odmienne od zakładanych. A tu NATO tylko spełniłoby pewnie jej założenia....

Natomiast co do całego celu tej wojny... Znowu powiem, im dłużej się ona toczy tym lepiej dla wszystkich, poza Rosją... Także dla Ukrainy... Bo Rosja ponosi sama gigantyczne koszty, a Ukraina ma sponsorów z Zachodu... Im więcej Rosja zdemoluje na Ukrainie tym bardziej się pogrąży, tym większe reparacje będzie musiała płacić Ukrainie po wojnie, jeśli tylko Zachód zachowa konsekwencje, i twardo będzie trzymał Rosję za mordę... Bo na czym polega cała siła Rosji? Głównie na straszeniu (bronią atomowa, acz nie tylko) oraz na sprzedaży surowców, ropy gazu i minerałów. "Normalna" gospodarka zaś kuleje, choć też jest potrzeban i daje wpływy do budżetu Rosji. Kasa z budżetu Rosji idzie na zbrojenia, a aby utrzymać wojskową równowagę Zachód musi wydawać kasę jeszcze większą. Rosja jako jedyne państwo (może poza Chinami, ale one są daleko w tyle) posiada arsenał rakiet od niszczenia amerykańskich lotniskowców -i ciągle je rozwija, wprowadzając nowe coraz potworniejsze zabawki ( [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]). To idealna "bron ekonomiczna" -choć Rosja z braku kasy kupuje tych pocisków tyle co kot napłakał, to taka US NAVY musi wydawać miliardy na skomplikowane systemy obrony swoich okrętów przed potencjalnym rosyjskim atakiem (a ze ma tych okrętów dużo, to musi też wydawać na to więcej niż Rosja). Im bardziej Rosja upadnie ekonomicznie, tym mniej Ameryka czy Europa musi wydawać kasy na "wyścig zbrojeń". A zapóźniona Rosja przecież też jest uzależniona od technologii Zachodu -to właśnie "pożyteczni idioci" sprzedawali technologię (od czasów Stalina), które umożliwiły budowę potężnego kompleksu militarno-przemysłowego w ZSRR a teraz w Rosji... Jak to wszystko upadnie z hukiem, na świecie będzie mnie problemów...

Wreszcie, jak wiadomo szykuje się coraz ostrzejsza rywalizacja między Zachodem (czyli głównie USA a Chinami. I w tym koncercie mocarstw do tej pory była jeszcze Rosja, jako potęga militarna z którą należało się liczyć. Potencjalny sojusz rosyjsko-chiński spędzał sen z powiek strategom na Zachodzie. Teraz, jeśli Rosja upadnie, wszystko będzie prostsze -gdy Europa będzie bezpieczna od rosyjskiego zagrożenia, USA mogą w całości skoncentrować się przeciw Chinom.

Tak, z geopolitycznego punktu widzenia ta cała wojna rosyjsko-ukraińska, to prawdziwe błogosławieństwo...

Tak więc jak mówię -wojna powinna toczyć się jak najdłużej, by jej koszty oraz sankcje ekonomiczne, kompletnie zrujnowały rosyjskie Imperium. Tak jest lepiej dla wszystkich także dla Ukrainy. którą Zachód musi wszelkimi sposobami wspierać, by ich straty były z kolei jak najmniej dotkliwe. Zaś im bardziej Rosja będzie brnąć w ten konflikt, tym bardziej upadnie. Moim zdaniem Zachód powinien z całą bezwzględnością rozliczyć Rosję za cały jej imperializm. Który trwa nie do dziś, ale co najmniej od 100 lat. To właśnie Rosja była największym sprawca nieszczęść ludzkości w XX w. (co zresztą przepowiedziała wprost Maryja w Fatimie w 1917 r.).


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Śro 2:13, 30 Mar 2022, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 14913
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 5:13, 30 Mar 2022    Temat postu: Re: Inwazja Rosji na Ukrainę - jaki w tym sens?

Michał Dyszyński napisał:
Zastanawiam się, jakie w ogóle korzyści miałby osiągnąć Putin, czy też szerzej Rosja z ataku na Ukrainę. W aktualnym bowiem układzie ja właściwie nie widzę żadnych korzyści, a jedynie straty.
Bo
Wariant zajęcia Ukrainy przez Rosję - da efekt z jednej strony skonfliktowania się Rosji z całym światem, a z drugiej (co już widać), będzie to związane z wielkimi zniszczeniami obszaru Ukrainy. Więc po co Putinowi właściwie dołączenie do nowego rosyjskiego imperium takiego zniszczonego wojna terytorium? Przecież będzie miał tylko problem, jak je teraz odbudowywać, będą koszty, problemy...
Czyli zajmując Ukrainę w sposób jawnie wrogi, nie widać żadnej korzyści. Korzyść występowałaby jedynie, gdyby (na co chyba liczył Putin, słuchając doradców mówiących mu to, co on chciał usłyszeć) Ukraina go z kwiatami powitała jako tego, który "zrobił porządek z nazistami" (rzekomymi oczywiście). Ten scenariusz jednak już się nie zdarzył, więc się też i nie zdarzy - przynajmniej zważywszy na poziom krzywd wśród ludności, jaki powstał w wyniku inwazji.
Co więc Putin ma na Ukrainie do zdobycia?
- Według mnie jedynie kłopoty dla siebie...
No i może dochodzą kwestie godnościowe (tak ważne dla autokratów), że "ja nie przegrywam". Coś trzeba tu ogłosić jako sukces. I chyba praktycznie nic poza tym...



Popatrz na mapę bogactw mineralnych. Putin nie uwzględnił w swoim rachunku postępu tzw demokracji.
[link widoczny dla zalogowanych]

Wszystkie dzieci urodzone na Ukrainie, do momentu ukończenia 18 lat będą mogły otrzymywać środki pochodzące z wykorzystania i wydobycia złóż Ukrainy, które będą odkładane na ich osobistym rachunku depozytowym w banku i po osiągnięciu pełnoletności będą mogły zostać przez nie wydane na otrzymanie wyższego wykształcenia na Ukrainie” – opisywałOtwiera się w nowym oknie Zelenski ideę projektu przekonując, że „czasy, kiedy istniała lista nazwisk, które były uważane za ukraiński naród i mogły władać złożami i korzystać z nich, zakończyły się”.

Według szacunków przedstawionych przez byłego prezydenta Gruzji Mikheila Saakaszwilego, który teraz pełni na Ukrainie funkcję przewodniczącego Narodowej Rady Reform, beneficjenci programu mogliby liczyć na wypłaty rzędu 15 tys. dolarów. Saakaszwili wyjaśnił też, dlaczego ograniczono krąg uprawnionych do „ekonomicznego paszportu”. „Planów było kilka, na przykład taki, by dawać każdemu obywatelowi Ukrainy, ale byłem temu przeciwny, bo wyjdzie 400 hrywien rocznie, a to nie są pieniądze i wygląda na kpinę” – tłumaczyłOtwiera się w nowym oknie.

od 2001 r. z Ukrainy wyjechało na stałe 6,3 mln obywateli. W celu pokonania tej negatywnej tendencji i ukierunkowania polityki państwa na podniesienia poziomu życia Ukraińców w kraju, a także zmniejszenia poziomu biedy Ukraina musi znaleźć sposoby na podniesienie poziomu życia ludności, a jednym z wariantów jest właśnie odkładanie wpływów z kopalin.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 5:18, 30 Mar 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 7:45, 30 Mar 2022    Temat postu:

OK napisał:
By Rosja nie była już godnym rywalem dla USA i Europy, którego zagrożenie trzeba brać pod uwagę. Patrząc w ten sposób, można zrozumieć tok myślenia Putina i rosyjskich imperialistów (powiedzmy sobie szczerze, nie on jeden tam w Rosji tak myśli). Oni wiedzą, ze imperium rosyjskie się kończy. A Putin notabene, dał się wpuścić jak dziecko.


tylko jak w jednym szeregu można stawiać USA i Europę ("UE"), podczas gdy Niemcy i Francja od początku doradzają Ukrainie poddanie się i nie chcą jej dozbrajać, ani nie chcą realnych sankcji wobec Rosji (ambasador Niemiec, oświadczył władzom Ukrainy, ze Niemcy nie wyślą im broni, bo kwestia ich upadku to kwestia 72 godzin, a w 2014, Sikorski straszył, w podobnej sytuacji, rozjechaniem Ukrainy przez czołgi ... jeśli nie zawrą porozumienia z Rosją) ... GB i USA, które wprost przeciwnie, od początku konfliktu dozbrajają i pomagają militarnie Ukrainie?

Putin nawet obecnie dzięki sprzymierzeńcom w Europie (Niemcom przede wszystkim) i Chinom - wcale nie jest jeszcze na przegranej pozycji, Niemcy są nadal lojalni wobec Rosji ... a celem jest pozbycie się wpływów USA z Europy, na rzecz dominacji Niemiecko - Rosyjskiej, jak się Putinowi wydaje, a faktycznie Niemieckiej.

Cytat:
Gra się toczy o coś bardziej poważnego, tzn. wykopanie Rosji (kraju o PKB porównywalnym z Hiszpanią) z grona mocarstw.


Wiara, że Niemcy tak z naiwności uzależniły się od Rosyjskiego gazu, takie były krótkowzroczne - lub przeciwnie tak jak podajesz, gdy Rosja ma PKB porównywalne z Hiszpanią, a zachodnie firmy mają dostęp do Rosyjskiego rynku ... jest przede wszystkim nielogiczna, bo i ekonomicznie i militarnie Rosja mocarstwem nie jest i nie ma skąd jej wykopywać ... gdyby Europa i USA chciały (a nie miały sprzecznych interesów) pokonanie Rosji pod każdym względem nie stanowiłoby najmniejszego problemu - Rosja to PKB Hiszpanii i 144 mln mieszkańców, na ogromnym obszarze - Niemcy z Francją, z bardzo dużą nawiązką rosyjski potencjał równoważą.

więc chyba jednak nie o to chodzi :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:54, 30 Mar 2022    Temat postu:

O.K. napisał:
Patrząc w ten sposób, można zrozumieć tok myślenia Putina i rosyjskich imperialistów (powiedzmy sobie szczerze, nie on jeden tam w Rosji tak myśli). Oni wiedzą, ze imperium rosyjskie się kończy. A Putin notabene, dał się wpuścić jak dziecko. Jak Napoleon III Bismarckowi.

Putin miał chyba rojenia o sobie, jak o wodzu imperium porównywalnego z ZSRR. Ale według mnie nie docenił jednego - korupcji w swoim państwie.
Korupcja nie była aż tak bardzo niszcząca państwowość za autokratów totalnych, typu Stalin. Bo ludzie się bali "jeździć po bandzie". Tymczasem dzisiejsza Rosja okazuje się być żałośnie słaba nawet militarnie, bo te miliardy rubli inwestowane w rozbudowę armii okazały się bardzo nieefektywne. W zasadzie to - już jako cały system dowodzenia - rosyjska armia się skompromitowała, bo w tym dowodzeniu zrobił się taki bałagan, że straty są gigantyczne.
Dla mnie ciekawa jest jeszcze inna rzecz - zdezaktualizowanie się tych doktryn wojennych opartych (jak podczas II Wojny Światowej) o wojska pancerne. Okazuje się, że skuteczność systemów niszczących czołgi i transportery jest tak wielka, że stają się one jeżdżącymi metalowymi trumnami. To zaś powoduje, że nie bardzo jest jak prowadzić wojny obliczonej na zdobycie imperium, wojny w znaczeniu terytorialnym. Bo właściwie jedyną opcją w takiej wojnie robi się zajęcie terytorium poprzez totalne zbombardowanie zajmowanego terenu - do gołej ziemi. Wtedy dumny zwycięzca staje się zarządcą terenu gigantycznych pogorzelisk.
Tymczasem w dzisiejszych czasach samo posiadanie terenów okazuje się mieć mniejsze znaczenie. Jak to było w poprzednim poście - co z tego, że Rosja ma terytorium największe na świecie, jeśli wynika z tego PKB na poziomie Hiszpanii?...
To co się liczy jako siła państwa to przede wszystkim WIEDZA I LUDZIE, a także WYSOKO ZAAWANSOWANA infrastruktura. We wszystkim tym Rosja jest do tyłu względem pozostałych krajów. Jest do tyłu i musi być do tyłu, bo jest to właściwie kraj, w znacznym stopniu zarządzany przez korupcję (system oligarchiczny z natury będzie korupcyjny, a taki system połączony autokratycznym wodzem, typu Putin będzie korupcyjny w dwójnasób). To wszystko w Rosji i tak było relatywnie słabe, ale - w wyniku owej wojny - teraz jeszcze się pogorszy, bo wielu wykształconych ludzi opuści Rosję, a firmy zachodnie wycofają wsparcie technologiczne.
Jak dla mnie to całe to wejście na Ukrainę wygląda na desperacką próbę zrealizowania chorych marzeń imperialnych starzejącego się satrapy. Tu - już tak od strony merytorycznej patrząc - praktycznie nic się nie klei. Jako główny czynnik napędowy tego wszystkiego wydaje się totalnie niedojrzałe maczystowskie "ja wam pokażę, że jestem niebezpieczny i silny!". Widać to było choćby po tym demonstracyjnym zniszczeniu satelity - kompletnie bezsensownym, generującym zagrożenia dla lotów kosmicznych. To jest działanie typu: "pokazaliśmy, że się nie boimy", że nie cofniemy się przed niczym, tacy twardzi jesteśmy, że zasady, sens, dobre obyczaje mamy "gdzieś", jako że pokazujemy światu, jacy to twardzi jesteśmy i nikt nam nic nie może zrobić...

Myślę, że Putin od dawna patrzący na marginalizację jego "wspaniałej, wielkiej Rosji" - na polu gospodarczym i ogólnie znaczenia w świecie, widząc jak ten pociąg ze znaczeniem jego osoby odjeżdża, próbował sobie zapewnić jakiś minimalny sukces, coś co by choć trochę go wywyższyło w jego własnych oczach i tej grupy ludzi, co podobnie do niego myślą. A teraz ma problem, bo nawet ten sukces się nie ziszcza, a jego realizacja raczej zbliża się do oceny "kompromitacja", a nie "zwycięstwo".


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 10:54, 30 Mar 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:11, 31 Mar 2022    Temat postu:

Taka publikacja:
Cytat:
Jest problemem to, że rosyjska populacja jest głęboko przesiąknięta tym imperialistycznym, etnocentrycznym szowinizmem

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 14913
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:33, 04 Kwi 2022    Temat postu:

Bo Rosja dzisiaj nie jest socjalistyczna . Jest nie wiadomo jaka.
Nie jest też liberalna.

Jest pokraką. nie wiem dlaczego Czarnek chce maturę robić w języku polskim. Przecież mżna zrobic maturę w języku ukraińskim u nas.
Do matury zgłosiło się 26 uczniów Ukraińców. Zakładam , że to są osoby , które znają język polski. mogły się nawet uczyć polskiego w Ukrainie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 14913
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:35, 04 Kwi 2022    Temat postu:

To co się liczy jako siła państwa to przede wszystkim WIEDZA I LUDZIE, a także WYSOKO ZAAWANSOWANA infrastruktura. We wszystkim tym Rosja jest do tyłu względem pozostałych krajów. Jest do tyłu i musi być do tyłu, bo jest to właściwie kraj, w znacznym stopniu zarządzany przez korupcję (system oligarchiczny z natury będzie korupcyjny, a taki system połączony autokratycznym wodzem, typu Putin będzie korupcyjny w dwójnasób). To wszystko w Rosji i tak było relatywnie słabe, ale - w wyniku owej wojny - teraz jeszcze się pogorszy, bo wielu wykształconych ludzi opuści Rosję, a firmy zachodnie wycofają wsparcie technologiczne.
Jak dla mnie to całe to wejście na Ukrainę wygląda na desperacką próbę zrealizowania chorych marzeń imperialnych starzejącego się satrapy. Tu - już tak od strony merytorycznej patrząc - praktycznie nic się nie klei. Jako główny czynnik napędowy tego wszystkiego wydaje się totalnie niedojrzałe maczystowskie "ja wam pokażę, że jestem niebezpieczny i silny!". Widać to było choćby po tym demonstracyjnym zniszczeniu satelity - kompletnie bezsensownym, generującym zagrożenia dla lotów kosmicznych. To jest działanie typu: "pokazaliśmy, że się nie boimy", że nie cofniemy się przed niczym, tacy twardzi jesteśmy, że zasady, sens, dobre obyczaje mamy "gdzieś", jako że pokazujemy światu, jacy to twardzi jesteśmy i nikt nam nic nie może zrobić...

Nie ma tu o czym dyskutować Michał!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:54, 04 Kwi 2022    Temat postu:

Podsumowując
Właściwie to Putin, jakby był jako tako rozsądny, to by się zorientował, że na tej Ukrainie właściwie nie ma nic do wygrania. Będzie miał SAME STRATY.
Ale może dla niego na pierwszym miejscu jest ambicja imperatora. To ambicjonalne myślenie widać choćby i teraz, gdy próbuje sobie skombinować jakieś zwycięstwo do pochwalenie się na 9 maja. Jeśli nie zajmie Kijowa, to przynajmniej zrobi korytarz do Krymu, zajmie wschód Ukrainy. I Rosjanom ogłosi, że "nazistów" pogonił.

Problemem jest, że Rosja wciąż mentalnie jest krajem barbarzyńskim, krajem w którym "ktoś" to dominator, krzywdziciel, wojownik. Sam nie jestem jakimś zadeklarowanym zwolennikiem tych prądów feministyczno - homo, jednak wolę ten zniewieściały Zachód, niż rosyjskich miłośników polityki imperialnej. Bo gdy na szali leży wielkie cierpienie ludzi, zabójstwa, gwałty, niszczenie miast i wsi, bo KTOŚ MIAŁ AMBICJĘ, bo ON POKAŻE ŚWIATU, ŻE JEST DOMINATOREM, to ja dziesięć razy stanę raczej po stronie tego, kto nie posunie się do zbrodni, którego wyśmieją za "słabość", bo nie chce być draniem.
Wygląda na to, że dla bardzo wielu Rosjan, bycie kimś kto nie chce krzywdzić innych ludzi to słabość...
Ja uważam, że bycie to draniem i zabójcą jest słabością. Co prawda jest to słabość (a potencjalnie) wobec czegoś innego, niż rozumiana jako narzucenie swojego ego, przekonań, rządów innym ludziom, ale jest to słabość. Wobec czego jest to słabość?...
Słabość wobec instynktów pierwotnych, słabość rozumu, który nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji, wreszcie słabość emocji, które nie są samodzielne, które utrzymują jednostkę mentalnie w pionie KOSZTEM INNYCH, kosztem pokazywania światu "ja będę bliźnich krzywdzić i co mi zrobicie?...".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 14913
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:46, 04 Kwi 2022    Temat postu:

Dobrze to podsumowaleś. Polacy mieli szansę aby wpływać na Putina. Ale to olali.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:39, 04 Kwi 2022    Temat postu:

Cytat:
Podsumowując
Właściwie to Putin, jakby był jako tako rozsądny, to by się zorientował, że na tej Ukrainie właściwie nie ma nic do wygrania. Będzie miał SAME STRATY.
Ale może dla niego na pierwszym miejscu jest ambicja imperatora.


może nie spodziewał się oporu ... gdyby, na co nic nie wskazywało, GB i USA nie dostarczyłyby broni Ukrainie i politycznego wsparcia ... to jak w 2014 ugięłaby się pod presją Niemiec i Francji ... wtedy jeszcze Sikorskiego. W końcu ambasador Niemiec na Ukrainie, w wyjątkowo chamski, czego zawsze po Niemcu można się spodziewać, "namawiał" tj. stwierdził, że Niemcy nie będą dostarczać Ukrainie pomocy, bo Ukraina nie wytrzyma dłużej niż 72 godziny ... Niemcy też Rosji tworzyli legendę potęgi militarnej, której, dla zachowaniu pokoju nie należy się przeciwstawiać.

Putin po prostu blefował, licząc na brak oporu, ze strony Ukrainy ... ale się przeliczył, Ukraina i USA się nie przestraszyły, ku niezadowoleniu Niemców.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 14913
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:52, 06 Kwi 2022    Temat postu:

Polska



Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 8:56, 06 Kwi 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:00, 06 Kwi 2022    Temat postu:

Wyjaśnia się, czym w praktyce jest marzenie o imperium.
[link widoczny dla zalogowanych]

Rosjanie wciąż marzą o powrocie ich imperium. Poparcie dla wojny z Ukrainą jest w społeczeństwie rosyjskim wysokie.
Czy Rosjanie są po prostu złymi ludźmi?...
Czy oni CHCĄ TYCH MORDERSTW jakie stały się w wyniku owej wojny?...
Myślę, że większość z Rosjan popierających inwazję nie uważa się za złych ludzi, nie ma osobowości totalnego drania, który stawiał sprawę na zasadzie: po prostu chcę grabić, niszczyć, zabijać, zdobywać tereny, gnębić ludzi, bo tak lubię, bo s...synem jestem...
Myślę, że bardzo niewielu z Rosjan tak CYNICZNIE UCZCIWIE postawiłoby sprawę. Rosjanie popierają tę wojnę na zasadzie OSZUKIWANIA SIĘ.

Zło bardzo rzadko jest w pełni świadome, cynicznie akceptujące krzywdy, morderstwa. Zamiast owej świadomości mamy do czynienia z RACJONALIZACJAMI, FAŁSZOWANIEM, NIESZCZEROŚCIĄ, ODRZUCANIEM FAKTÓW, UDAWANIEM NA WIELE SPOSOBÓW.
Zaczyna się od RÓŻNICOWANIA my - tamci. Rosjanie przygotowują sobie grunt pod następne przekonania mentalne, uznając Ukraińców za "potencjalnie nazistów", albo "w dużym stopniu nazistów", a potem już coraz bardziej "nazistów" już tak konkretnie i wprost. Podstaw do tego, aby uznać że Ukraińcy tak w ogóle (bo nie twierdzę, iż skrajnie narodowych, nazistowsko nastawionych grup w ogóle wśród Ukraińców nie ma, ale takie grupy są w każdym chyba kraju i należy uczciwie pytanie, jaki stanowią odsetek społeczeństwa, a nie całość społeczeństwa sprowadzać do poziomu niezbyt licznej).
Gdy już "ustaliliśmy", że "tamci" (dla Rosjan Ukraińcy), są inni, czyli nie przysługują im te normalne prawa - np. do posiadania swojego zdania, że mieliby mieć tak wybierane władze państwowe, jak tego chcą - to można wykonać następny krok, polegający na uznaniu, iż my mamy prawo tamtym "zrobić porządek" w ich kraju. Bo już wiadomo, kto tu jest jaki, kto ma rację - to my mamy rację, my jesteśmy lepsi, więc naturalne jest, że "tamci" będą musieli się podporządkować. Tak było za Hitlera z Żydami, którzy najpierw zostali odczłowieczeni, aby później mieć "podstawy" do robienia z nimi to, co się hitlerowcom spodobało.
Na początku Rosjanie mogli się dodatkowo jeszcze łudzić, że ich "specjalna operacja wojskowa" będzie tylko swoistym doprowadzeniem do równowagi zakłóconej przez jakieś tam (domniemane) przechylenie w stronę nazistowską przekonań społecznych, że się obejdzie bez wielu ofiar. Tak sobie można się łudzić, udawać naiwniaka, aby jakoś wybronić przed swoim sumieniem fakt, ze się zdaje po stronie okrucieństw, morderstw, najeźdźców. Rosjanie CHCIELI w to wierzyć.
Potem mamy, to co mamy, co z resztą stać się chyba prawie MUSIAŁO, bo na wojnie nie dzieją się rzeczy dobre. Jest wciąż postępująca eskalacja zła.
Każdy jako tako dojrzały, szukający w życiu prawdy człowiek, prędzej czy później zaczyna rozumieć, że dobro na wojnie (przynajmniej od strony najeźdźców patrząc) się raczej nie dzieje. Jest zabijanie, są gwałty, tortury, niszczenie. Tylko skrajnie naiwni, może małe dzieci, mogą myśleć inaczej. Albo skrajnie podciągający rozumowanie pod CHCIEJSTWO mogą myśleć inaczej.

Można było zgrywać przed sobą naiwnego, mającego dobre intencje, ale na koniec okazuje się, co wojna czyni. Teraz już pozostaje tylko WYPIERAĆ. Więc będzie festiwal wypierania, zakłamywania, rozmywania, udawania na setki sposobów, że czarne nie jest czarne, a białe nie jest białe.

Bo CHCĄ w to wierzyć!
Chciejstwo aby coś było po ich myśli, wygrało z ODCZYTEM JAK JEST.


Czy my - Polacy - jesteśmy inni?...
Nie sądzę, abyśmy tak do końca byli inni, niż Rosjanie. Może trochę mniej mieliśmy historii, która by preferowała totalitaryzm, może mamy więcej tradycji demokratycznych, więc może ogólnie nieco więcej w społeczeństwie jest oczekiwań demokratycznych, jest więcej nieufności do władzy, więcej gotowości do sprzeciwu, gdy władza zaczyna "jeździć po bandzie". Ale nie sądzę, abyśmy jakoś bardzo się różnili od Rosjan. W szczególności obserwuję grupy ludzi także w Polsce, którzy chętnie budowaliby "wielkość Polski" przez tworzenie imperium, nawet przez ewentualną wojnę. W końcu jak się "bardzo kocha swój kraj", to chyba "naturalnym" będzie odczuwanie potrzeby "wielkości" tego kraju, zajęcia przez ten kraj większego terytorium, zdominowania większej grupy ludzi, narodów. Dla sporej części ludzi będzie to "naturalne". Oni będą ściągać myślenie w sposób identyczny, jak to robią Rosjanie - najpierw okaże się, ze "tamci" są jakoś gorsi, potem że my "mamy prawo" do nich tam wejść robić to co chcemy, a jak będą się sprzeciwiali, to "przecież musieliśmy" ich pozabijać. Bo przecież "kochamy swój kraj i chcemy go uczynić wielkim". Tak myśli chyba niejeden Polak. A nawet to myślenie uważa za słuszne i "ideowe", za wartość.
Mam nadzieję, że proporcja owych POTENCJALNIE ZABÓJCÓW w Polsce jest nie aż taka, jak to mamy w Rosji, ale też myślę, iż dokładnie tego typu myślenia, jakie zaprowadziło naród rosyjski do stanu, w którym poparł i (w przypadku niektórych) wykonał ludobójstwo, będzie w Polsce mniejsza, choć wcale nie tak mała. :think:


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 14:01, 06 Kwi 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2152
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Śro 23:20, 06 Kwi 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Wyjaśnia się, czym w praktyce jest marzenie o imperium.
[link widoczny dla zalogowanych]

Rosjanie wciąż marzą o powrocie ich imperium. Poparcie dla wojny z Ukrainą jest w społeczeństwie rosyjskim wysokie.
Czy Rosjanie są po prostu złymi ludźmi?...
Czy oni CHCĄ TYCH MORDERSTW jakie stały się w wyniku owej wojny?...
Myślę, że większość z Rosjan popierających inwazję nie uważa się za złych ludzi, nie ma osobowości totalnego drania, który stawiał sprawę na zasadzie: po prostu chcę grabić, niszczyć, zabijać, zdobywać tereny, gnębić ludzi, bo tak lubię, bo s...synem jestem...
Myślę, że bardzo niewielu z Rosjan tak CYNICZNIE UCZCIWIE postawiłoby sprawę. Rosjanie popierają tę wojnę na zasadzie OSZUKIWANIA SIĘ.

Zło bardzo rzadko jest w pełni świadome, cynicznie akceptujące krzywdy, morderstwa. Zamiast owej świadomości mamy do czynienia z RACJONALIZACJAMI, FAŁSZOWANIEM, NIESZCZEROŚCIĄ, ODRZUCANIEM FAKTÓW, UDAWANIEM NA WIELE SPOSOBÓW.
Zaczyna się od RÓŻNICOWANIA my - tamci. Rosjanie przygotowują sobie grunt pod następne przekonania mentalne, uznając Ukraińców za "potencjalnie nazistów", albo "w dużym stopniu nazistów", a potem już coraz bardziej "nazistów" już tak konkretnie i wprost. Podstaw do tego, aby uznać że Ukraińcy tak w ogóle (bo nie twierdzę, iż skrajnie narodowych, nazistowsko nastawionych grup w ogóle wśród Ukraińców nie ma, ale takie grupy są w każdym chyba kraju i należy uczciwie pytanie, jaki stanowią odsetek społeczeństwa, a nie całość społeczeństwa sprowadzać do poziomu niezbyt licznej).
Gdy już "ustaliliśmy", że "tamci" (dla Rosjan Ukraińcy), są inni, czyli nie przysługują im te normalne prawa - np. do posiadania swojego zdania, że mieliby mieć tak wybierane władze państwowe, jak tego chcą - to można wykonać następny krok, polegający na uznaniu, iż my mamy prawo tamtym "zrobić porządek" w ich kraju. Bo już wiadomo, kto tu jest jaki, kto ma rację - to my mamy rację, my jesteśmy lepsi, więc naturalne jest, że "tamci" będą musieli się podporządkować. Tak było za Hitlera z Żydami, którzy najpierw zostali odczłowieczeni, aby później mieć "podstawy" do robienia z nimi to, co się hitlerowcom spodobało.
Na początku Rosjanie mogli się dodatkowo jeszcze łudzić, że ich "specjalna operacja wojskowa" będzie tylko swoistym doprowadzeniem do równowagi zakłóconej przez jakieś tam (domniemane) przechylenie w stronę nazistowską przekonań społecznych, że się obejdzie bez wielu ofiar. Tak sobie można się łudzić, udawać naiwniaka, aby jakoś wybronić przed swoim sumieniem fakt, ze się zdaje po stronie okrucieństw, morderstw, najeźdźców. Rosjanie CHCIELI w to wierzyć.
Potem mamy, to co mamy, co z resztą stać się chyba prawie MUSIAŁO, bo na wojnie nie dzieją się rzeczy dobre. Jest wciąż postępująca eskalacja zła.
Każdy jako tako dojrzały, szukający w życiu prawdy człowiek, prędzej czy później zaczyna rozumieć, że dobro na wojnie (przynajmniej od strony najeźdźców patrząc) się raczej nie dzieje. Jest zabijanie, są gwałty, tortury, niszczenie. Tylko skrajnie naiwni, może małe dzieci, mogą myśleć inaczej. Albo skrajnie podciągający rozumowanie pod CHCIEJSTWO mogą myśleć inaczej.

Można było zgrywać przed sobą naiwnego, mającego dobre intencje, ale na koniec okazuje się, co wojna czyni. Teraz już pozostaje tylko WYPIERAĆ. Więc będzie festiwal wypierania, zakłamywania, rozmywania, udawania na setki sposobów, że czarne nie jest czarne, a białe nie jest białe.

Bo CHCĄ w to wierzyć!
Chciejstwo aby coś było po ich myśli, wygrało z ODCZYTEM JAK JEST.


Czy my - Polacy - jesteśmy inni?...
Nie sądzę, abyśmy tak do końca byli inni, niż Rosjanie. Może trochę mniej mieliśmy historii, która by preferowała totalitaryzm, może mamy więcej tradycji demokratycznych, więc może ogólnie nieco więcej w społeczeństwie jest oczekiwań demokratycznych, jest więcej nieufności do władzy, więcej gotowości do sprzeciwu, gdy władza zaczyna "jeździć po bandzie". Ale nie sądzę, abyśmy jakoś bardzo się różnili od Rosjan. W szczególności obserwuję grupy ludzi także w Polsce, którzy chętnie budowaliby "wielkość Polski" przez tworzenie imperium, nawet przez ewentualną wojnę. W końcu jak się "bardzo kocha swój kraj", to chyba "naturalnym" będzie odczuwanie potrzeby "wielkości" tego kraju, zajęcia przez ten kraj większego terytorium, zdominowania większej grupy ludzi, narodów. Dla sporej części ludzi będzie to "naturalne". Oni będą ściągać myślenie w sposób identyczny, jak to robią Rosjanie - najpierw okaże się, ze "tamci" są jakoś gorsi, potem że my "mamy prawo" do nich tam wejść robić to co chcemy, a jak będą się sprzeciwiali, to "przecież musieliśmy" ich pozabijać. Bo przecież "kochamy swój kraj i chcemy go uczynić wielkim". Tak myśli chyba niejeden Polak. A nawet to myślenie uważa za słuszne i "ideowe", za wartość.
Mam nadzieję, że proporcja owych POTENCJALNIE ZABÓJCÓW w Polsce jest nie aż taka, jak to mamy w Rosji, ale też myślę, iż dokładnie tego typu myślenia, jakie zaprowadziło naród rosyjski do stanu, w którym poparł i (w przypadku niektórych) wykonał ludobójstwo, będzie w Polsce mniejsza, choć wcale nie tak mała. :think:


Typowe Orwellowskie dwójmyślenie, tak jak opisał je w Roku 1984 -czyli akceptacja dwóch sprzecznych poglądów w imię przetrwania. Plus instynkt stadny: atakują naszych (nawet moralnie słusznie) to się z nimi identyfikujemy.

Co nawiasem mówiąc, obala poglądy niektórych, ze ewolucja kierując się dobrem jednostki, wytwarza w mózgu pewność odróżnienia poglądów obiektywnie prawdziwych od fałszywych. Czasami, żeby przetrwać i przekazać geny, trzeba się oszukiwać, zwłaszcza w systemach totalitarnych.

Jestem przekonany, ze rosyjscy żołnierze, zabójcy i gwałciciele z Buczy, byli dwa miesiące temu normalnymi ludźmi. Ale ponieważ w rosyjskim wojsku od zawsze króluje kult przemocy, fala i tzw. diedowszczyna, to w chwilach takich jak ta, uruchamiają się najprymitywniejsze instynkty, zwłaszcza jak jest na to przyzwolenie dowódców. To jest podręcznikowy przykład działań rosyjkiej armii -zwłaszcza gdy przegrywa i szuka odwetu na cywilach. Masakra w Buczy nie ma z wojskowego punktu widzenia żadnego racjonalnego uzasadnienia -tylko rosyjski kult przemocy i zastraszania.

Zresztą Państwo Islamskie w Iraku i Syrii robiło to samo, japońscy żołnierze podczas II Wojny Światowej tak samo. Zbrodnie wojenne to nie tylko domena zorganizowanych zbrodniczych oddziałów typu Waffen SS czy NKWD.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 7:16, 07 Kwi 2022    Temat postu:

>> Na stronie państwowej rosyjskiej agencji informacyjnej Ria Novosti pojawił się artykuł autorstwa Timofieja Siergiejcewa. Publicysta stawia pytanie - co Rosja powinna zrobić z Ukrainą? W tekście udziela szokującej odpowiedzi. Przedstawia przy tym plan, który krok po kroku ma doprowadzić do masowego zabijania Ukraińców walczących za swój kraj i "oczyszczania" umysłów mas, co autor nazywa "denazyfikacją Ukrainy".

"O nieuchronności denazyfikacji Ukrainy pisaliśmy w kwietniu ubiegłego roku. Dziś ta kwestia przeszła na praktyczną płaszczyznę" - rozpoczyna swój szokujący wywód autor. Jak pisze, "denazyfikacja (inaczej oczyszczenie - przyp. red.) jest konieczna", ponieważ kraj opanowali naziści (tak autor określa Ukraińców, którzy popierają swoje władze - przyp. red.)". "Hipoteza, że "ludzie są dobrzy, a to rząd jest zły", nie sprawdza się. Uznanie tego faktu jest podstawą podjęcia denazyfikacji" - kontynuuje.

"Naziści, którzy chwycili za broń (czyli Ukraińcy, którzy walczą o swój kraj - przyp. red.) powinni zostać zlikwidowani" - pisze bez ogródek autor. "Są oni winni zbrodni wojennych na Rosjanach i nie przestrzegają praw i zwyczajów wojennych. Winni są także bierni naziści - masy, które nie protestują. Denazyfikacja tej masy polegać musi na reedukacji i ścisłej cenzurze" - planuje.


"Denazyfikacja nie może być krótsza niż jedno pokolenie, kiedy to urodzą się, dorosną i wychowają się nowe masy" - czytamy dalej w szokującym planie. "Nazwa Ukraina nie powinna dalej istnieć, a powstać powinny republiki ludowe, które będą polegały na Rosji w procesach odbudowy i rozwoju" - snuje swoją wizję Siergiejcew.<<


Cytat:
Zresztą Państwo Islamskie w Iraku i Syrii robiło to samo, japońscy żołnierze podczas II Wojny Światowej tak samo. Zbrodnie wojenne to nie tylko domena zorganizowanych zbrodniczych oddziałów typu Waffen SS czy NKWD.


to jednak przede wszystkim kwestia ideologii państwowej ... tak było z Niemcami, i tak jest teraz z Rosją, której zresztą Niemcy, mimo gęby pełnej frazesów, dbają o to by Rosji za nadto nie osłabić ... w dupie oczywiście mając zbrodnie ...

to nie tylko kwestia zdziczenia rosyjskich żołnierzy, zważywszy, ze Rosja zakupiła 45tys. worków na zwłoki i przewoźne krematoria, gdy jeszcze planowała zajęcie Ukrainy w ciągu kilku dni.

PS
Cytat:
Typowe Orwellowskie dwójmyślenie


nie wiem o czyim myśleniu mowa, bo nawet nie prokremlowskie badania, mówią o ponad 80% poparciu Rosjan dla agresji na Ukrainie ...

no chyba, że chodzi o Niemców, czy zwolenników niemieckiej polityki, czy choćby reprezentantów i zwolenników niemieckich interesów w Polsce.


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Czw 7:55, 07 Kwi 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 14913
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:40, 07 Kwi 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Wyjaśnia się, czym w praktyce jest marzenie o imperium.
[link widoczny dla zalogowanych]


Bo CHCĄ w to wierzyć!
Chciejstwo aby coś było po ich myśli, wygrało z ODCZYTEM JAK JEST.


Rosji, ale też myślę, iż dokładnie tego typu myślenia, jakie zaprowadziło naród rosyjski do stanu, w którym poparł i (w przypadku niektórych) wykonał ludobójstwo, będzie w Polsce mniejsza, choć wcale nie tak mała. :think:


Sarmatyzm Michał. Sarmatyzm. Dzieki któremu nas rozebrano i dzięki któremu latwiej rozumiemy liberalizm. Liberum veto.

Dobrze, że zachowaliśmy język. Dbajmy o to bogactwo!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 14913
Przeczytał: 71 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:45, 07 Kwi 2022    Temat postu:

O.K.

Jestem przekonany, ze rosyjscy żołnierze, zabójcy i gwałciciele z Buczy, byli dwa miesiące temu normalnymi ludźmi. Ale ponieważ w rosyjskim wojsku od zawsze króluje kult przemocy, fala i tzw. diedowszczyna, to w chwilach takich jak ta, uruchamiają się najprymitywniejsze instynkty, zwłaszcza jak jest na to przyzwolenie dowódców. To jest podręcznikowy przykład działań rosyjkiej armii -zwłaszcza gdy przegrywa i szuka odwetu na cywilach. Masakra w Buczy nie ma z wojskowego punktu widzenia żadnego racjonalnego uzasadnienia -tylko rosyjski kult przemocy i zastraszania.

Nie tylko w rosyjskim.

Wojsko to organizacja patologiczna. Wojna jest be.

Wojskowi często odreagowują problemy w rodzinie, przemoc domowa jest częsta w rodzinach wojskowych i policyjnych.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 9:48, 07 Kwi 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
Strona 1 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin