Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Kamień filozoficzny" - teoria wszystkiego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HIDD




Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 7:58, 21 Lip 2008    Temat postu:

Odnosząc się ogólnie do tematu, to jeżeli twoja teoria aspiruje do bycia teorią naukową, to musi dać się zweryfikować. Czyli musi z niej wynikać coś, co da się zbadać naukowo i nie tłumaczą tego obecne teorie (albo twoja wytłumaczy to lepiej). Gdzieś "po drodze" widziałem rysunek z Trójcą Świętą- widzę że nie tylko zakładasz istnienie boga, ale i chrześcijańską jego wizję (zakładam że oprócz twojego wyboru nie ma to innego uzasadnienia), a raczej jej wersję "podrasowaną" bo twój bóg nie jest wszechmocny.
Pytanie mam właśnie dotyczące weryfikowania- co w świecie fizycznym wynika z twojej teorii, co mogłoby ją uwiarygodnić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:43, 09 Sie 2008    Temat postu:

Wookie napisał:
Kilka pytań:
co to jest wszechświat?
co to jest świat materialny?
najważniejsze: co to jest pierwiastek duchowy?


Próba odpowiedzi :wink: naturalnie w ramach mojej ontologii, nie będą to "prawdy ostateczne" :grin:

Ja za wszechświat uważam zamkniętą bryłę (przestrzeń skończoną), z której żadna forma energii nie może się wydostać. Takie mega perpetum mobile :grin: Bierze się to z podstawy tej ontologii - nic nie jest nieskończone W tej przestrzeni znajduje się świat materialny, astralny (klegumowy) i duchowy.

c.d.n.


Ostatnio zmieniony przez Eremita dnia Sob 18:45, 09 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:54, 09 Sie 2008    Temat postu:

W jaki sposób chciałbyś z tak wyrażonej podstawy twojej ontologii ("wszystko ma swoje granice") wyprowadzić zasadę zachowania energii? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:12, 09 Sie 2008    Temat postu:

Nie bardzo wiem co masz na myśli :think:
Już wcześniej zauważyłem pene mankamenty tego założenia i zamierzam je zmodyfikować tzn. wprowadzić wyjątki.

ale sprawa wydaje się oczywista:
Zasada zachowania energii obowiązuje, ponieważ "wszystko ma swoje granice" :grin: Np. kosmos, jeżeli byłby nieskończony, to skąd wiemy, że zasada zachowania energii obowiązuje :think: Słońce wypromieniowuje mnóstwo energii, która gdzieś ginie w nieskończonych kresach, a ztego wychodzi wręcz, że zasada zachowania nie obowiązuje, bo ta energia przepada.
przy skończonym kosmosie, z którego energia się nie wydostaje sprawa jest prosta => zachodzi zasada zachowania energii :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:00, 09 Sie 2008    Temat postu:

W fizyce, zasada zachowania energii jest wyrazem tego, że pewne prawa nie zmieniają się w czasie (fizyk powiedziałby, be jest ona wyrazem "symetrii translacyjnej w czasie"). Tak więc jeśli już, to zasada zachowania energii rozumiana ściśle wymaga, żeby czas nie posiadał granic :D. Co jest zresztą oczywiste: moment powstania lub zniknięcia energii, odpowiadający momentowi powstania lub końca świata, jest jednocześnie momentem, w którym prawo zachowania energii jest naruszone.

Z tego, że jakaś energia "ginie w nieskończonych kresach" (czyli rozłazi się po nieskończonej przestrzeni), nie wynika w najmniejszym stopniu, że nie jest ona zachowana. Jedno z drugim nie ma zupełnie nic wspólnego!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:23, 09 Sie 2008    Temat postu:

Cytat:
Tak więc jeśli już, to zasada zachowania energii rozumiana ściśle wymaga, żeby czas nie posiadał granic . Co jest zresztą oczywiste: moment powstania lub zniknięcia energii, odpowiadający momentowi powstania lub końca świata, jest jednocześnie momentem, w którym prawo zachowania energii jest naruszone.

I tu właśnie zamierzam wprowadzić wyjątek, o którym wcześniej wspominałem. myślałem, że myślisz o czymś innym. ten problem zauważyłem już jakiś czas temu i jak dotąd przychodzi mi tylko jedno rozwiązanie - wprowadzenie wyjątku.

Nic nie jest nieskończone z wyjątkiem biegu czasu.

Masz jakąś może propozycję, bo jeszcze ostatecznie nie zdecydowałem :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:30, 09 Sie 2008    Temat postu:

A właściwie to wuju uświadomiłem sobie, że pewnie zapomniałeś o moim modelu wszechświata! Otóż nawet jak w pewnym momencie pojawia się świat fizyczny (stworzenie), to nie narusza to zasady zachowania energii w moim wszechświecie. Przypominam, że wg mnie Bóg stworzył kosmos z samego siebie, więc zasada zachowania energii obowiązuje, ale łącznie dla wszystkich światów - fizycznego, astralnego i duchowego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
malachi




Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 22:23, 09 Sie 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
Przypominam, że wg mnie Bóg stworzył kosmos z samego siebie, więc zasada zachowania energii obowiązuje, ale łącznie dla wszystkich światów - fizycznego, astralnego i duchowego.


Co to jest świat astralny i duchowy, jakie elementy do niego należą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:05, 09 Sie 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
wg mnie Bóg stworzył kosmos z samego siebie, więc zasada zachowania energii obowiązuje, ale łącznie dla wszystkich światów - fizycznego, astralnego i duchowego.

A czy Bóg jest w tym modelu skończony w czasie? Ma początek i koniec?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Nie 7:17, 10 Sie 2008    Temat postu:

Klegum napisał:

Nic nie jest nieskończone z wyjątkiem biegu czasu.

Masz jakąś może propozycję, bo jeszcze ostatecznie nie zdecydowałem :wink:


Problem z tym stwierdzeniem, mam taki, że wymaga on określenia czym ten czas jest i co oznacza jego upływ.
Fizyka traktuje czas jako parametr zmienności. Nie definiuje samego czasu, ani jego upływu, ale wprowadza możliwość dokonania empirycznego pomiaru w oparci o cykliczność zjawisk. Czas, w naszym rozumieniu, jest więc nierozerwalnie związany ze zmiennością , a ta z ruchem. Aby czas zaistniał, coś już musi być.
Bieg czasu , wolę słowo upływ, nie jest jadnoznacznie określony. łatwiej mówić, w oparciu o cykliczność zjawisk (zegarek, proces termodynamiczny, połowiczny rozpad itp), o jego tempie. To tempo, z kolei zależne jest od układu odniesienia (pomijam tu upływ czasu w sensie biologicznym)
Może łatwiej byłoby wprowadzić pojęcie wiecznago (nieskończonego) trwania. To trwanie może stanowić odpowiedź na pytanie Wuja. W końcu jest to pytanie o istotę Absolutu. Założenie Jego początku i końca prowokuje pytanie o przyczynę. Wieczne trwanie rozwiązuje ten problem. Możemy nadać "trwaniu" znaczenia atrybutu. Dochodzimy do końca rozważań, a więc do bytu immanentnego i transcendentalnego zarazem.


Ostatnio zmieniony przez wiwo dnia Nie 8:22, 10 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:26, 10 Sie 2008    Temat postu:

No niezła propozycja :szacunek:
chociaż trwanie bardziej kojarzy się z bezruchem! Ale..

Może tak:
Nic nie jest nieskończone z wyjątkiem trwania Boga :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Nie 10:36, 10 Sie 2008    Temat postu:

Brzmi nieżle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22793
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:47, 10 Sie 2008    Temat postu:

Koegum napisał:
Nic nie jest nieskończone z wyjątkiem trwania Boga :think:

Ale skoro już jednak mamy tę nieskończoność, a jest to pojęcie bardzo przydatne, to czemu nie: nic nie jest nieskończone z wyjątkiem dzieł Boga? :D

Dlaczego na siłę wprowadzać koniec tego, co Bóg stworzył?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Nie 15:26, 10 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Koegum napisał:
Nic nie jest nieskończone z wyjątkiem trwania Boga :think:

Ale skoro już jednak mamy tę nieskończoność, a jest to pojęcie bardzo przydatne, to czemu nie: nic nie jest nieskończone z wyjątkiem dzieł Boga? :D

Dlaczego na siłę wprowadzać koniec tego, co Bóg stworzył?


To jest prowokacja. Nic nie robimy na siłę. Nie znamy przyszłości a za tym naszego przeznaczenia. W czasie poruszamy się w jednym kierunku. Jeżeki zakładamy akt kreacji,np. stworzenie wszystkiego 14,5 mld lat temu, to nic nie stoi na przeszkodzie w założeniu aktu nihilacji. Możemy oczywiście założyć także, że wszystko trwało i trwać będzie wiecznie. Wtedy niebezpiecznie zbliżymy się do koncepcji buddyjskich. Możemy także pójśc za hinduizmem. który daje skończony czas trwania, jednak tak odległy koniec, że nie warto się tym przejmować :grin: Co sobie załozymy to będziemy mieli założone.
W sumie i tak nam powinno być wszystko jedno bo w 2012 ma w nas trafić tajemnicza planeta Nibiru. To jest o tyle ważne, że w tym roku ma się u nas odbyć Euro. Może nie warto więc budować autostrad i stadionów, a sobie dobrze pożyć :grin:
Za cho..(automoderacja) nie wiem co na ten temat mówią ateiści, niech sami występują w swoim imieniu.


Ostatnio zmieniony przez wiwo dnia Nie 15:46, 10 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Nie 15:43, 10 Sie 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
No niezła propozycja :szacunek:
chociaż trwanie bardziej kojarzy się z bezruchem! Ale..
[/quote]

A mnie się kojarzy z absolutną samotnością, co mogłoby uzasadnić akt kreacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HIDD




Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 12:07, 11 Sie 2008    Temat postu:

To znaczy na jaki temat, losów wszechświata, czy 2012 roku? Za wszystkich mówił nie będę, ale jest kilka teorii na to, co się może stać w przyszłości- kolaps, śmierć cieplna, przeskok w inny stan kwantowy, rozerwanie samej przestrzeni, lub rozpad materii. Skoro nie jest to przesądzone, to nie skłaniam się szczególnie do żadnej z opcji.

Ostatnio zmieniony przez HIDD dnia Pon 12:09, 11 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:24, 11 Sie 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:

Ale skoro już jednak mamy tę nieskończoność, a jest to pojęcie bardzo przydatne, to czemu nie: nic nie jest nieskończone z wyjątkiem dzieł Boga? :D

Robię właśnie malowanie i gapiąc się w sufit uświadomiłem sobie sprzeczność takiego wyrażenia zważywszy na to, iz obaj przyjmujemy, że wszystko jest dziełem Boga.
Nic nie jest nieskończone z wyjątkiem dzieł Boga = wszystko jest nieskonczone! Dokładnie odwrotnie od mojego zalożenia :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pon 14:29, 11 Sie 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
[Nic nie jest nieskończone z wyjątkiem dzieł Boga = wszystko jest nieskonczone! Dokładnie odwrotnie od mojego zalożenia :(


No to zrozumiałeś. Stąd moje zdanie o prowokacji. Trwaj przy swoim. Jak będzie ciebie to interesowało, to powiem, czemu mi na tym zależy, ale po obiedzie. Jadę coś zjejść.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:36, 11 Sie 2008    Temat postu:

Smacznego! Owszem interesuje mnie bardzo.
Ja przypomnę skąd się wzięło moja założenie pomijając "zawirowania umysłowe mistycyzmem zwane"
Uświadomiłem sobie niemożliwość zrozumienia nieskończoności - wszechwiedza, wszechmoc i te sprawy. Stąd praktyczne założenie o skończoności naszego świata, wówczas zdaje się nam bliższy, bardziej zrozumiały. A kto zresztą wykluczy, że tak nie jest! ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pon 21:01, 11 Sie 2008    Temat postu:

Klegum. Napisałem, wyszło zbyt osobiście. Ograniczę się do skrótu, a to nie jest tak łatwo.
Całkiem niedawno, jakieś ćwierc wieku twmu, z przyczyny odkurzania pewnej biblioteki, powstała we mnie energetyczna koncepcja wszystkiego. Miała ona swoje oczywiście rozwinięcie. Założyłem idąc za Einsteinem jednośc materii i energii. Dalsze rozważania, z uwzględnieniem teorii Heissenberga, możliwośc zakrzywienia przestrzeni woół wielkich mas, zarówno w mikro jak i makro kosmosie, doprowadziły mnie do koncepcji pulsowania Wszechświata. Coś na kształt klepsydry. Wymagało to założenia rozrzedzania się materii kosmicznej, w miarę przechodzenia jej "na drugą stronę" oraz zaistnienie grawitacji o wektorze przeciwnym. Teraz nazywa się to zagadnieniem ciemnej materii. a możliwośc zniknięcia cząstki elementarnej z naszego pola widzenia w substancji mikrokosmosu , poszukiwaniem czwartego wymiaru (chyba). To tak w okrutnym skrócie.
To wszystko doprowadziło także do energetycznej koncepcji Boga. Bóg= Energia. Pisane z dżej litery,niczym nie nieograniczony o możliwości tworzenia z własnej substancji wszystkiego. Dalej popętałem się trochę po różnych filozofiach i religiach. Na skutek tego pałętania, mając znakomite zdolności do dokonywania uogólnień, tak uogólniłem kanony wiary, że zostały w niej tylko rzeczy ważne. Wiara oparta, raczej z wygodnictwa na doktrynir KrK już w rozumieniu Kościoła wiary nie przypominała. To co z tego wyniknęło, to jest właśnie osobiste, może kiedyś do tego dojrzejemy.
No i doszedłem do wniosku, że jestem człowiekiem czynu, więc zarzuciłem te rozważania, wyszedłem z biblioteki i poszedłem czynić. :grin:
Czemu to piszę? A temu, że myślę, że poruszasz się ścieżką podobną i masz zdolność do upraszczania myśli, drogą uogólnień. Kibicuję ci więc.
P.S Dobrze jest co jakiś czas przemalować sufit. :shock:


Ostatnio zmieniony przez wiwo dnia Wto 5:42, 12 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:23, 11 Sie 2008    Temat postu:

:pidu: :wink:

Ostatnio zmieniony przez Eremita dnia Pon 21:24, 11 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
vlr




Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:29, 14 Sie 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
Sprawa wzięła się z następującej konkluzji: Mój rozum jest ograniczony, więc nie potrafi pojąć rzeczy nieograniczonych (nieskończonych). Chrzanić nieskończoność! Wprowadza zamęt i niepojęte definicje. Nic nie wiadomo o tej nieskończoności :fuj:


Takie małe sprostowanie. Rozum umysł nie jest ograniczony. Ograniczone jest postrzeganie, z powodu naszych ciał, ilości zmysłów.
Gdyby nasz umysł był ograniczony tylko tym co postrzegamy to nie wpadlibyśmy na teorie wszystkiego, jakieś dodatkowe wymiary itd. Nasz umysł ma nieogranicozne możliwości :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:24, 14 Sie 2008    Temat postu:

Cytat:
Takie małe sprostowanie. Rozum umysł nie jest ograniczony.

Takie większe sprostowanie. Rozum umysł nie może ważyć 100kg, więc chyba jest deczko ograniczony.
Cytat:
Nasz umysł ma nieogranicozne możliwości

i zgłebia tajniki gluonów z łatwością, i mknie przez kosmos 1000 razy szybciej od światła, i żyje kiedy chce, i umiera kiedy chce, i wogóle wszechmocny jest ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 20:37, 14 Sie 2008    Temat postu:

vlr napisał:
[. Nasz umysł ma nieogranicozne możliwości :)


Twój może tak, mój jest. Nie znam przyszłości.
Podejrzewam jednak, że posługujemy się tylko niewielką częścią jego potencjału.


Ostatnio zmieniony przez wiwo dnia Czw 20:40, 14 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
vlr




Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:08, 14 Sie 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
Cytat:
Takie małe sprostowanie. Rozum umysł nie jest ograniczony.

Takie większe sprostowanie. Rozum umysł nie może ważyć 100kg, więc chyba jest deczko ograniczony.
Cytat:
Nasz umysł ma nieogranicozne możliwości

i zgłebia tajniki gluonów z łatwością, i mknie przez kosmos 1000 razy szybciej od światła, i żyje kiedy chce, i umiera kiedy chce, i wogóle wszechmocny jest ;P

Intelekt, świadomość, myśli, przecież to nie ma wagi ;p
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następny
Strona 8 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin