Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy wolno wymawiać imię Boże?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 16:36, 22 Lip 2009    Temat postu:

To mój Bóg jest niewierzący! A tak na prawdę nie jest osobowy, więc żaden syf się go nie ima i jakiego bym mu imienia nie wymyślił, to się nie obrazi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 10:06, 23 Lip 2009    Temat postu:

Według Wuja ja to wierzę w aboga. Być może abóg to twór lichy ale za to dzięki temu samopoczucie wuja z jego najwujowszym bogiem jest największe. Jakże mój biedny abog, który nie ma ani jednej cechy może sie równać z nieskończonym w licznych parametrach bogiem wujowym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Czw 13:26, 23 Lip 2009    Temat postu:

Tak przy okazji, to czy ten najszy Bóg może wierzyć? Chyba nie, więc sama wiara jest mu obca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:31, 23 Lip 2009    Temat postu:

Budyy napisał:
Według Wuja ja to wierzę w aboga.

Nie wiedziałem, że ci się zmieniło na wiarę w Boga. Sorki.

Budyy napisał:
Jakże mój biedny abog, który nie ma ani jednej cechy

Twój abóg to nicość?

Budyy napisał:
nieskończonym w licznych parametrach bogiem wujowym.

Zacznijmy może od początku. Czyli od tego, że nie mam boga. I że przeciwieństwem aboga jest Bóg, a nie bóg.

Barah napisał:
Tak przy okazji, to czy ten najszy Bóg może wierzyć? Chyba nie, więc sama wiara jest mu obca.

Wnoszę z tego komentarza, że teologia chrześcijańska nie jest ci znana.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Czw 23:33, 23 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 5:20, 24 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Cytat:
Barah napisał:
Tak przy okazji, to czy ten najszy Bóg może wierzyć? Chyba nie, więc sama wiara jest mu obca.

Wnoszę z tego komentarza, że teologia chrześcijańska nie jest ci znana.

Sprostuj.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:17, 24 Lip 2009    Temat postu:

Co mam sprostować?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 5:25, 25 Lip 2009    Temat postu:

Po czym wnosisz, że teologia chrześcijańska nie jest mi znana?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:13, 26 Lip 2009    Temat postu:

Z twierdzenia, że skoro Bóg jest wszechwiedzący, to wiara jest mu obca. To podobne wnioskowanie do: skoro Bóg jest nieśmiertelny, to śmierć jest mu obca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pon 4:59, 27 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Z twierdzenia, że skoro Bóg jest wszechwiedzący, to wiara jest mu obca. To podobne wnioskowanie do: skoro Bóg jest nieśmiertelny, to śmierć jest mu obca.

W tym sensie, że nigdy jej nie zazna. Tak jak obce są kolory dla niewidomego. Pewnie teraz wypalisz z twierdzeniem, że jak nie zaznał śmierci, jak Jezus... wtedy jednak wchodzimy w śmieszny obszar dywagacji. Wracając do tematu, jeśli Bóg jest wszechwiedząc, to w co wierzy i czego nie wie ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:07, 28 Lip 2009    Temat postu:

1. Z niczym nie będę "wypalał". Jak rozumiem, ty też "wypalał" nie będziesz, tylko będziesz odpowiadał. Mam rację?

2. Oczywiście: "jak nie znał śmierci, skoro Jezus (itd)". Ale nawet to jest nie potrzebne; wystarczy "cokolwiek uczyniłeś komukolwiek, Bogu uczyniłeś". Nie rozumiesz, jak to może działać? Mogę wytłumaczyć.

3. Bóg jako Bóg nie musi w nic wierzyć, bo wie wszystko, co uzna za stosowne, by wiedzieć. Bóg jako Człowiek (czyli Bóg samoograniczony do człowieczeństwa) musi wierzyć, bo ludzie nie są wszechwiedzący.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Wto 17:38, 28 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
starczy "cokolwiek uczyniłeś komukolwiek, Bogu uczyniłeś". Nie rozumiesz, jak to może działać?

Można, idąc dalej stwierdzić, "cokolwiek uczyniłeś komukolwiek, sobie uczyniłeś". Też kiedyś interpretowałem "Słowo Boże" w ten sposób, ale po co naciągać, skoro w hinduiźmie znajdziesz to samo bez konieczności naciągania.
Cytat:
3. Bóg jako Bóg nie musi w nic wierzyć, bo wie wszystko, co uzna za stosowne, by wiedzieć.

Jaką wartość ma takie zdanie? Wyglądasz jak Boży adwokat, albo Kamiński Kaczyńskiego. Prezydent chciał przez to powiedzieć....
Cytat:
Bóg jako Człowiek (czyli Bóg samoograniczony do człowieczeństwa) musi wierzyć, bo ludzie nie są wszechwiedzący.

O, w końcu coś ciekawego (chociaż ja wole Brahman=Atman). Można dojść do takich wniosków zgłębiając NT (np. Jana 14, 20), ale wtedy cała reszta traci wagę. Wszystkie zasady, reguły, przykazania są o dupę rozbić, bo Bóg stanowi sam o sobie i nie może mieć miejsca sytuacja, w której jedna jego część wytarza zasady, które druga łamie. Takie zjawisko jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy Bóg jest nieświadomym bytem bez woli... I na takiego Boga mogę się zgodzić. Wtedy jednak najlepszym sposobem na poznanie go, jest poznanie samego siebie (nie tomów spisanych wieki temu przez "niewiadomokogo" ) i doznań jakie dostarcza nam świat (szamani górą!).

Wszystkie dyskusje o Bogu, jako takim, stają się bezprzedmiotowe (Brahman). Hindusi zrozumieli to wieki temu, dlaczego nie skorzystać więc z ich dorobku, tylko wypracowywać to samo na podstawie szczątkowych danych?


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Wto 17:40, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:31, 28 Lip 2009    Temat postu:

Barah napisał:
po co naciągać, skoro w hinduiźmie znajdziesz to samo bez konieczności naciągania.

Ani w hinduizmie ani w chrześcijaństwie nie trzeba tu niczego naciągać. Bóg zna wszystko, co zna człowiek, bo człowiek jest "w Bogu": jest autonomicznym, stabilnym stanem świadomości Boga, dzięki czemu Bóg może w naturalny sposób postrzegać świat także z perspektywy dowolnego człowieka.

wuj napisał:
Bóg jako Człowiek (czyli Bóg samoograniczony do człowieczeństwa) musi wierzyć, bo ludzie nie są wszechwiedzący.
Barah napisał:
ja wole Brahman=Atman

Chwila, w Brahman=Atman nie ma jeszcze człowieka... A przecież jesteśmy ludźmi, więc od człowieka wyjść musimy i do człowieka musimy dojść; inaczej cała wędrówka nic by dla nas nie znaczyła, bo nie umielibyśmy jej odnieść do nas samych.

Barah napisał:
Bóg stanowi sam o sobie i nie może mieć miejsca sytuacja, w której jedna jego część wytarza zasady, które druga łamie. Takie zjawisko jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy Bóg jest nieświadomym bytem bez woli

Bo wziąłeś z advaity "Brahman=Atman" i zatrzymałeś się, nie dochodząc do człowieka. Człowiek pojawia się dopiero kroczek dalej, jako stan atmana, czyli jako pewna struktura utworzona w atmanie (według hinduizmu, struktura ta - jiva - jest stabilna, wieczna, a według buddyzmu jest ona niestabilna, czasowa).

Barah napisał:
Wszystkie dyskusje o Bogu, jako takim, stają się bezprzedmiotowe (Brahman). Hindusi zrozumieli to wieki temu, dlaczego nie skorzystać więc z ich dorobku, tylko wypracowywać to samo na podstawie szczątkowych danych?

Tak się składa, że moja droga do katolicyzmu prowadziła od europejskiego ateizmu przez buddyzm i potem hinduizm. Korzystam więc z ich dorobku jak najbardziej. Co zresztą niektórzy mi zarzucają :).

_________________
PS.
Barah (zaznaczenie na niebiesko: wuj) napisał:
jeśli Bóg jest wszechwiedząc, to w co wierzy i czego nie wie ?
wuj (zaznaczone na niebiesko teraz) napisał:
Bóg jako Bóg nie musi w nic wierzyć, bo wie wszystko, co uzna za stosowne, by wiedzieć.
Barah napisał:
Jaką wartość ma takie zdanie?

Jego wartość jest wyznaczona przez wartość pytania, które zadałeś. Jeśli zamierzałeś zapytać o coś innego, ale wyszło jak wyszło, to po prostu możesz to zdanie pominąć i tyle.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Wto 18:31, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Wto 21:47, 28 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
jest autonomicznym, stabilnym stanem świadomości Boga

Może.
Cytat:
dzięki czemu Bóg może w naturalny sposób postrzegać świat także z perspektywy dowolnego człowieka.

To ma wynikać z pierwszego zdania? Z mojego punktu widzenia "może" to słaby fundament.
Cytat:
Chwila, w Brahman=Atman nie ma jeszcze człowieka..

Ummmm. Atman to jaźń...
Aham brahma asmi ("Jestem Brahmanem") - na szybko z wikipedii.
Cytat:
od człowieka wyjść musimy i do człowieka musimy dojść; inaczej cała wędrówka nic by dla nas nie znaczyła, bo nie umielibyśmy jej odnieść do nas samych.

"Brahman jest jedyną prawdą, świat jest nierealny i nie ma różnicy między Brahmanem a indywidualną jaźnią." - Śankara
Niezależnie od czego zaczniesz, zawsze zaczniesz od Brahmana/siebie i na nim/sobie skończysz. Mówiac inaczej, nigdy nie jesteś w stanie wyjść poza siebie.

Cytat:
Bo wziąłeś z advaity "Brahman=Atman" i zatrzymałeś się, nie dochodząc do człowieka. Człowiek pojawia się dopiero kroczek dalej, jako stan atmana, czyli jako pewna struktura utworzona w atmanie (według hinduizmu, struktura ta - jiva - jest stabilna, wieczna, a według buddyzmu jest ona niestabilna, czasowa).

Filozofia indyjska jest szeroka (a buddyzm to w ogóle neguje Atmana), ale pozwolisz, że zostaniemy przy adwajcie. Według Śankary, Jiva jest tylko relatywnie prawdziwa i własnie przekonanie, że Jiva nie jest Brahmanem jest powodem samsary. "Ja" można nazwać Jiva, tylko wtedy kiedy identyfikujesz siebie z ciałem, umysłem, czy zmysłami. Jeśli założymy, że Atman to księżyc, to Jiva będzie odbiciem księżyca w bańce na wodzie. Baniek jest wiele, ale ich Jiva to ciągle tylko odbicia jednego księżyca.
Tat Tvam Asi - jesteś tym - jesteś Brahmanem. Znalazłem takie fajne zdanie, tłumaczące to określenie, które pozwoli Ci lepiej zrozumieć moje podejście do tematu (również tego z shouta) - "The realisation of this arises only by an intuitive experience and is totally different from any objective experience. It cannot be inferred from some other bit of knowledge".

Cytat:
Tak się składa, że moja droga do katolicyzmu prowadziła od europejskiego ateizmu przez buddyzm i potem hinduizm. Korzystam więc z ich dorobku jak najbardziej. Co zresztą niektórzy mi zarzucają


Moja droga jest inna, bo prowadzi od katolicyzmu, przez gnostycyzm i potem hinduizmu, z kulminacją w adwajcie vedancie, przy czym ten ostatni etap diametralnie zmienił moje podejście do sposobu poruszania się w temacie.

Tak przy okazji, czytałeś coś T. Freke i P. Gandyego ?


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Wto 21:57, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:51, 29 Lip 2009    Temat postu:

wuj napisał:
człowiek jest "w Bogu": jest autonomicznym, stabilnym stanem świadomości Boga, dzięki czemu Bóg może w naturalny sposób postrzegać świat także z perspektywy dowolnego człowieka.
Barah napisał:
To ma wynikać z pierwszego zdania?

A nie wynika?

Barah napisał:
Z mojego punktu widzenia "może" to słaby fundament.

Z mojego zaś - wystarczający. Nie szukam tu dowodów prawdziwości, lecz wskazuję na brak sprzeczności.

wuj napisał:
Chwila, w Brahman=Atman nie ma jeszcze człowieka..
Barah napisał:
Atman to jaźń...

Ale nie jiva.

Barah napisał:
Aham brahma asmi

Bo atman jest tylko jeden. Istotą tego wyrażenia jest: jestem świadomy w dokładnie tym samym znaczeniu, w jakim jesteś świadomy ty; rozumiem twoje bycie świadomym, bo obaj jesteśmy tym samym atmanem, choć nie tym samym jiva-atmanem.

Barah napisał:
buddyzm to w ogóle neguje Atmana

Niezupełnie. Ale - jak powiedziałeś - to inna bajka. Niech więc to będzie tutaj tylko moje votum separatum.

Barah napisał:
"Ja" można nazwać Jiva, tylko wtedy kiedy identyfikujesz siebie z ciałem, umysłem, czy zmysłami.

To zależy od tego, co będzie nazwane słowem "Ja"...

Jak i dziś wśród zachodnich filozofów, tak wtedy w Indiach terminologia była głównym powodem nieporozumień. Nic w tym dziwnego, bo treści pojęć filozoficznych nie sposób tak przekazać komuś innemu, żeby dało się przy tym sprawdzić, czy on dobrze ją odebrał. Można tylko sprawdzać, czy reakcja odbiorcy jest taka, jak spodziewa się jej nadawca. I można wierzyć, że struktura rzeczywistości jest taka, że wnioskowanie z tej zgodności (reakcji z oczekiwaniem) o poprawności odbioru jest słuszne; nie można jednak sprawdzić, że ta wiara jest poprawna.

Barah napisał:
Baniek jest wiele, ale ich Jiva to ciągle tylko odbicia jednego księżyca.

Co nie czyni jivy czymś mniej rzeczywistym. Bo kiedy - na przykład - patrzę w lustro, moje odbicie w nim jest rzeczywiste właśnie dlatego, że ja je widzę.

Barah napisał:
czytałeś coś T. Freke i P. Gandyego ?

Interesowałem się nieco ich "The Jesus Mysteries", ale w końcu nie czytałem. Wyglądało to co prawda ciekawie, ale jednak zbyt sensacyjnie napisane (a hipotezy nie są specjalnie nowe czy szokujące) i zbyt jednostronne jak na pracę podejmującą taki temat z takiej perspektywy. No i o ile się nie mylę, w spisie literatury mają same stare pozycje, co jest nieco dziwne i nie zachęca zbytnio do inwestowania czasu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 6:35, 29 Lip 2009    Temat postu:

Pominąłeś w swojej odpowiedzi, kluczowy dla dyskusji fakt, że Jiva jest iluzoryczna i jest jedynie efektem avidyi - ignorancji.
Dyskusja kręci się wokół:
Cytat:
Bóg jako Człowiek (czyli Bóg samoograniczony do człowieczeństwa) musi wierzyć, bo ludzie nie są wszechwiedzący.

To samoograniczenie powstaje jedynie po stronie człowieka, jako efekt avidyi. To nie tak, że jiva jest duszą człowieka, jest tylko sposobem postrzegania Atmana. Jiva nie istnieje, jako taka, a Bóg nie jest samoograniczony do człowieczeństwa.

Cytat:
Co nie czyni jivy czymś mniej rzeczywistym. Bo kiedy - na przykład - patrzę w lustro, moje odbicie w nim jest rzeczywiste właśnie dlatego, że ja je widzę.

Gdybyś, uwiązany przed lustrem, widział tylko to odbicie przez całe życie, uznałbyś je za siebie i choć rzeczywiste, nie byłoby prawdzie. Wracając do tematu, to że twoje odbicie to tylko obraz, nie znaczy, że jesteś samoograniczony tylko to widzenia i wiesz jak to jest, tylko i wyłącznie widzieć.

Cytat:
Interesowałem się nieco ich "The Jesus Mysteries", ale w końcu nie czytałem. Wyglądało to co prawda ciekawie, ale jednak zbyt sensacyjnie napisane (a hipotezy nie są specjalnie nowe czy szokujące) i zbyt jednostronne jak na pracę podejmującą taki temat z takiej perspektywy. No i o ile się nie mylę, w spisie literatury mają same stare pozycje, co jest nieco dziwne i nie zachęca zbytnio do inwestowania czasu.

Polecam. Ostatnio czytałem TheGospel of the Second Comming i bardzo podoba mi się takie podejście do chrześcijaństwa. Fakt, że kompletnie neguje Jezusa historycznego (tak jak zwykli to czynić), ale to niewielka strata. Tutaj taki szybkie spojrzenie na ich filozofie:
http://www.youtube.com/watch?v=orPuzjxU9gE


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Śro 6:41, 29 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:56, 29 Lip 2009    Temat postu:

Jiva jest iluzoryczna, ale realna. Wyzwolenie nie powoduje zlania się z atmanem, lecz - jeśli przywołać ponownie porównanie z lustrem - jest związane z dostrzeżeniem, że odbicie w lustrze to nie wszystko i że jest wiele odbić tego, co wszystkie te odbicia łączy: są to odbicia tego samego atmana. Wtedy avidya już nie ciągnie cię prawem karmicznym w kolejną reinkarnację. Stworzenie jednak nie znika.

Właśnie dzięki temu, że każda jiva jest postrzeganym przez atmana jego własnym odbiciem w avidyi, atman wie, co znaczy "być ograniczonym i musieć wierzyć". Atman zna z własnego doświadczenia wszystko, co zna z własnego doświadczenia każda z jiv.

Dzięki za link do filmiku na YouTube, obejrzę to sobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 13:21, 29 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Właśnie dzięki temu, że każda jiva jest postrzeganym przez atmana jego własnym odbiciem w avidyi, atman wie, co znaczy "być ograniczonym i musieć wierzyć". Atman zna z własnego doświadczenia wszystko, co zna z własnego doświadczenia każda z jiv

Nie mogę zanegować tego stwierdzenia powołując się na adwajtę, bo moja znajomość tematu jest zbyt mała, a ja nie lubie naciągać. Mogę przedstawić jednak moją interepetację.
Lustra były dobrym przykładem, ale ich użyteczność się wyczerpała i zaczynają powodować ograniczenia. Jiva nie jest czymś poza Atmanem, jest raczej jak fala na morzu(atman). Nie można oddzelić jednej fali i powiedzieć, to jest jiva, a tam jest Atman, bo tu też jest Atman. Moje poglądy na ten problem lokują się gdzieś między hinduizmem, a buddyzmem (z ich negacją Atmana, jako trwałej duszy). Nie traktuje Atmana jako świadomego bytu, a raczej jako świadomości. Człowiek jest świadomy dzięki świadomości (Atman) i swojemu mózgowi. W przypadku śmierci dochodzi do rozdzielenia i jednostka jako taka przestaje istnieć. "Świadomość" się nie zmienia, bo ona nigdy się nie zmienia. Jiva to tylko określenie zastępcze, obiektu w którym nakłada się Atman i Maya. Przez to połączenie dusza przyjmuje cechy tak jednego jak i drugiego. Ograniczenie przez Maya do jednostki i natura Atmana. Powstaje przez to błędna (moim zdaniem) koncepcja jednostkowej, autonomicznej, nieśmiertelnej duszy. Z połączenia kliszy i światła projektora powstanie film, nic jednak nie pozostanie, oprócz tej samej kliszy i światła, po rozdzieleniu tych dwóch.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:29, 29 Lip 2009    Temat postu:

Barah napisał:
Jiva nie jest czymś poza Atmanem, jest raczej jak fala na morzu(atman). Nie można oddzelić jednej fali i powiedzieć, to jest jiva, a tam jest Atman, bo tu też jest Atman.

Jasne, że jiva nie jest poza atmanem. Rzecz w tym, że można powiedzieć: tu jest twoja jiva, a tu jest moja jiva. Z oddzielaniem fal od siebie bywa nieco gorzej. Jivy są jednak rozdzielone jako monady: ja nie postrzegam twojej tożsamości, a ty nie postrzegasz mojej (chociaż obie jivy są postrzeżeniami tego samego atmana, że się tak niezgrabnie wyrażę).

Barah napisał:
Nie traktuje Atmana jako świadomego bytu, a raczej jako świadomości.

Wobec tego nie rozumiem albo używanego przez ciebie pojęcia "Atman", albo używanego przez ciebie pojęcia "świadomość". Świadomość jest dla mnie bowiem czynnikiem łączącym wszelkie doświadczenie i wobec tego zwrot "doświadczenie oderwane od świadomości" jest - przy moim rozumieniu występujących w nim słów - zlepkiem pozbawionym treści, czyli niezrozumiałym już na mocy swojej konstrukcji. To zaś skutkuje niemożliwością zrozumienia pojęcia "Atman" zdefiniowanego jako coś, co nie jest świadome. I nie ma tu znaczenia, że formalnie używasz tego pojęcia do zbudowania pojęcia "świadomość". Patrząc na to z drugiej strony: jeśli ktoś rozłoży coś zrozumiałego (tutaj, "świadomość") na elementy, z których przynajmniej jeden jest niezrozumiały (tutaj, "Atman"), to rozkład taki nie jest dla mnie żadnym wyjaśnieniem, lecz wyjściem poza granice ważności używanych pojęć.

To trochę tak, jak w tym dość paskudnym koanie z kotem. Mnisi kłócili się o kota. Mistrz rozstrzygnął spór, dzieląc kota mieczem.

_______________________________
PS. Tylko na marginesie (możemy tę kwestię pociągnąć ewentualnie dalej w osobnym wątku, gdyby cię to zainteresowało):
Barah napisał:
znajomość tematu

Z tym jest właśnie tak, jak ze znajomością języków. Człowiek może znać wiele języków, ale zazwyczaj najsprawniej posługuje się językiem ojczystym. Jeśli jego język ojczysty jest na tyle rozwinięty, żeby można było w nim sprawnie wyrazić wszystko, co dla człowieka istotne, wtedy przestawianie myślenia na inny język jest kontrproduktywne. (Natomiast uczenie się innych języków i okazyjne myślenie w nich rozwija intelekt i pozwala lepiej korzystać z własnego języka.) My wychowaliśmy się w środowisku katolickim, a nie hinduskim i nadal żyjemy w środowisku katolickim, a nie hinduskim. Dlatego gdy stwierdzłem, że w "języku katolicyzmu" mogę co najmniej równie dobrze mówić o Bogu, jak w "języku hinduizmu", powróciłem do religii katolickiej. Ciebie naturalnie to nie dotyczy, gdyż nie używasz "języka hinduizmu" do tego, by mówić o Bogu; advaita i okolice są więc dla ciebie - jak rozumiem - po prostu inspiracją filozoficzną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 16:37, 29 Lip 2009    Temat postu:

Odnośnie świadomości. Postaram się to przedstawić na przykładzie snu. Jeśli śnisz, sposób postrzegania otoczenia jest identyczny, z tym na jawie (zazwyczaj). Dalej jesteś tą samą autonomiczną jednostką (Ty to dalej ten sam Ty). Teraz patrząc z perspektywy, czym jest reszta snu? Skoro moja świadomość zamyka się w mojej osobie, to w czym zamyka się reszta?
Błędem jest uznać, że ja jako osoba, jestem czym innym niż śnione krzesło, czy krowa. Wszystko jest świadomością, ale całość świadoma nie jest.

Mogę powiedzieć, że życie to taki wspólny, złożony sen, w jednej świadomości, która jest wszystkim. Twierdzenie, że Atman wciela się w człowieka, nie jest błędne, ale też nic nie wnosi, bo człowiek nie jest niczym innym, niczym poza Atmanem.

Cytat:
tu jest twoja jiva, a tu jest moja jiva.

W odniesieniu do powyższego widać, że istniejemy w tej samej świadomości, a jiva to efekt avidyi.

Cytat:
advaita i okolice są więc dla ciebie - jak rozumiem - po prostu inspiracją filozoficzną.

W pewnym sensie tak, chociaż moja fascynacja tematem wynikała z faktu, że znalazłem w niej potwierdzenie światopoglądu, który miałem już solidnie uformowany. Kolejnym faktem jest to, że uformował się on pod wpływem chrześcijaństwa, a dokładniej gnostycyzmu (Urywki NT i ew. Tomasza). Są to jednak źródła ubogie pod względem treści, przez co wymagają ogromnego wkładu własnego, skutkiem czego światopogląd jest bardzo autorski.
Muszę również stwierdzić, że dla mnie przepaść między moim światopoglądem, a doktryną KK jest tak ogromna, że nie byłbym w stanie formować moich przekonań przy jej użyciu. Moja niechęć do katolicyzmu zwiększyła się bardzo, po tym jak zrozumiałem ile czasu straciłem, na wydostanie się z tej sieci zmyślonych pewników, które wpajane od dziecka, nie były łatwe do usunięcia.
Ostatnim argumentem przeciw jest brak wiary w osobowego Boga. Bez Boga, jako katolik nie zakozacze :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:20, 29 Lip 2009    Temat postu:

Ale jak brzmi twoja odpowiedź na moje pytanie, czym jest "to nieświadome"? Zanim odpowiesz, proszę zerknij raz jeszcze do drugiego akapitu mojego poprzedniego postu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Czw 8:59, 30 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
le jak brzmi twoja odpowiedź na moje pytanie, czym jest "to nieświadome"?

I znowu muszę sięgać do hinduizmu, bo tylko tam można znaleźć odpowiedź.
Cytat:
Barah napisał:
Cytat:
Nie traktuje Atmana jako świadomego bytu, a raczej jako świadomości.


Wobec tego nie rozumiem albo używanego przez ciebie pojęcia "Atman", albo używanego przez ciebie pojęcia "świadomość".


The spiritual path of Advaita has ofter been described as having the attainment of pure consciousness, as represented by the atman, as its goal.
-A guide to Hindu spirituality by Arvind Sharma

Cytat:
Świadomość jest dla mnie bowiem czynnikiem łączącym wszelkie doświadczenie i wobec tego zwrot "doświadczenie oderwane od świadomości" jest - przy moim rozumieniu występujących w nim słów - zlepkiem pozbawionym treści

Susupti jest formą świadomości, której się nie doświadcza i często określana jest jako przedsmak atmana.

Chyba najlepszym opisem świadomości poza formą jest Nirvikalpa. Nirvikalpa Samdhi is the highest transcendent state of consciousness. In this state there is no longer mind, duality, or subject-object relationship or experience.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Czw 9:02, 30 Lip 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kawus




Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 9:41, 22 Sie 2009    Temat postu:

To można w koncu wymawjać imię Boże dziś czy nie, :wink: zdecydujcie Panowie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3065
Przeczytał: 15 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Sob 9:55, 22 Sie 2009    Temat postu:

A "Żywot Briana" oglądałeś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:17, 22 Sie 2009    Temat postu:

Barah napisał:
Susupti jest formą świadomości, której się nie doświadcza i często określana jest jako przedsmak atmana.

Chyba najlepszym opisem świadomości poza formą jest Nirvikalpa. Nirvikalpa Samdhi is the highest transcendent state of consciousness. In this state there is no longer mind, duality, or subject-object relationship or experience.

Przykro mi, ale ja nie wiem, czym jest coś, czego się nie doświadcza. Mnożenie haseł i cytatów nic w tym nie zmieni. Nie wiem, o czym mówisz. Jeśli ty wiesz, to wyjaśnij to w rozmowie ze mną, a nie cytując cudze słowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 17:35, 22 Sie 2009    Temat postu:

klęknij, pomedytuj, może zrozumiesz. Masz tendencję do ignorowania zagadnień niewygodnych, nie będę się produkował na darmo.

Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Sob 17:36, 22 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 2 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin