Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dowodzenie nieistnienia i płynące z tego wnioski
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:10, 22 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Cytat:
Każda prawda dyskutowalna ostatecznie wyląduje w czyimś subiektywnym umyśle.


Michał, to nie subiektywny umysł świadczy o tym, że światło rozjaśnia pokój..

Ale Twój subiektywny umysł to stwierdza.


czyli żeby była jasność. Twoje stanowisko to przekonanie, że wszystko zależy od przyjętych założeń i w ten sposób można udowodnić cokolwiek? W ramach założeń A możemy udowodnić, że światło rozjaśnia pokój, a już w ramach założeń B możemy udowodnić, że światło nie rozjaśnia pokoju? A w ramach założeń C jeszcze coś innego?..

W ramach założeń A woda wrząca poparzy nam rękę, a w ramach złożeń B wrząca woda zamrozi nam rękę?

Moje stanowisko jest następujące:
przyjęte założenia decydują o sposobie interakcji umysłu z tym co zewnętrzne, a w szczególności o tym, JAKI OPIS i STANDARDY INTERPRETACJI zostaną zastosowane względem zaistniałych sytuacji, ale (!) to wcale nie oznacza, iż owe założenia decydują całkowicie, wyłącznie, czy inaczej, że "wszystko" od nich zależy. Nie, NIE WSZYSTKO WYŁĄCZNIE zależy od przyjętych założeń - zależy ZAWSZE MIĘDZY INNYMI od przyjętych założeń. Twierdzę też, że zawsze WYSTĄPI WPŁYW owych założeń, nie zaś, że owe założenia miałyby zawsze w pełni określić stan końcowy.

Kruchy04 napisał:
Pytam o to, bo bardzo często w tematach piszesz tak:
Michał 1 napisał:
Sami wybieramy kryteria światopoglądowe. Potem są konsekwencje.

Michał 2 napisał:
Po prostu każdy MA SWÓJ ŚWIATOPOGLĄD, swoje założenia osobistej epistemologii i one zadecydują.

Michał 3 napisał:
Trzeba sobie bowiem jasno powiedzieć, że wniosek zawsze nam wyjdzie stosownie do kryteriów wnioskowania, jakie WYBIERZEMY, jest pochodną epistemologii, którą postawimy na początku toku myślowego.

Z 1 wcale nie wynika, że konsekwencje oznaczają pełnię zdeterminowania. Jeśli ktoś tak to zrozumiał, to pragnę doprecyzować, iż nie o to mi chodziło.
Z 2 też nie wynika moje twierdzenie o pełnym zdeterminowaniu, ale o (jakimś) "zdecydowaniu". Aby nie było wątpliwości doprecyzowuję więc, że chodziło mi o zadecodowaniu w kwestii jak będziemy podchodzili do danych zewnętrznych, jak uwzględniali ich pojawienie się, lecz (najczęściej, bo w przypadku skrajnym oczywiście może się zdarzyć zignorowanie tych danych, ale to będzie bardzo szczególna okoliczność) po prostu jakie STANDARDY INTERPRETACJI stosujemy.
Z 3 też nie wynika żadna wyłączność i absolutne zdeterminowanie. Jedynie zależność. Mógłbym powtórzyć tu coś w rodzaj komentarza do 1 i 2, ale chyba nie ma powodu tego powtarzać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:12, 22 Mar 2020    Temat postu:

to co w zasadzie twierdzisz?:) Bo mam wrażenie, że rozwadniasz te poglądy do tego stopnia, że nic konkretnego z nich wyciągnąć się nie da.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:42, 22 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
to co w zasadzie twierdzisz?:) Bo mam wrażenie, że rozwadniasz te poglądy do tego stopnia, że nic konkretnego z nich wyciągnąć się nie da.

Oj przecież piszę. :shock: :cry:
To tak trudno zaakceptować, że nie musi być jakieś absolutne albo - albo, czy wszystko albo nic?...

Człowiek używa ZAŁOŻEŃ (w dużym stopniu arbitralnie czynionych, choć nie jest to pełna arbitralność), aby nimi ogarniać swoje stanowisko WZGLĘDEM DOZNAŃ. Jest tu INTERAKCJA, oddziaływanie dwóch sfer. I nie musi być koniecznie tak, że z tego układu będzie podział 100% vs 0% lecz coś pośredniego. Wierzymy w coś, choć nie mamy pewności, ani też nie mamy przeświadczenia, że przedmiot wiary w ogóle się nie ma prawa zdarzyć. Stajemy POMIĘDZY.
Tak trudno to zaakceptować?... :shock:
Przecież w życiu co chwila spotykasz się z takimi sytuacjami, gdy coś jest pośrodku między skrajnościami, a nie wyłącznie na krańcach. Weź sobie dowolny życiowy wybór, dowolne pytanie (z wyjątkiem jakichś specjalnie dobranych pod katem maksymalnej trywialności), a w nim doszukasz się, że trzeba się zmieścić gdzieś pomiędzy skrajnościami, a nie zerojedynkowo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:28, 22 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Przecież w życiu co chwila spotykasz się z takimi sytuacjami, gdy coś jest pośrodku między skrajnościami, a nie wyłącznie na krańcach. Weź sobie dowolny życiowy wybór, dowolne pytanie (z wyjątkiem jakichś specjalnie dobranych pod katem maksymalnej trywialności), a w nim doszukasz się, że trzeba się zmieścić gdzieś pomiędzy skrajnościami, a nie zerojedynkowo.


w życiu codziennym mogę sobie coś przyjąć 'na oko'. Nie ma to większego znaczenia.
Skoro dowody nie są zdeterminowane założeniami, to wymaganie dowodów jest uzasadnione.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:08, 23 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Przecież w życiu co chwila spotykasz się z takimi sytuacjami, gdy coś jest pośrodku między skrajnościami, a nie wyłącznie na krańcach. Weź sobie dowolny życiowy wybór, dowolne pytanie (z wyjątkiem jakichś specjalnie dobranych pod katem maksymalnej trywialności), a w nim doszukasz się, że trzeba się zmieścić gdzieś pomiędzy skrajnościami, a nie zerojedynkowo.


w życiu codziennym mogę sobie coś przyjąć 'na oko'. Nie ma to większego znaczenia.
Skoro dowody nie są zdeterminowane założeniami, to wymaganie dowodów jest uzasadnione.

Jak dla mnie to dowody SĄ jak najbardziej zdeterminowane założeniami.
Możesz jakoś wyjaśnić swoją myśl w tym względzie?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1113
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:00, 23 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Przecież w życiu co chwila spotykasz się z takimi sytuacjami, gdy coś jest pośrodku między skrajnościami, a nie wyłącznie na krańcach. Weź sobie dowolny życiowy wybór, dowolne pytanie (z wyjątkiem jakichś specjalnie dobranych pod katem maksymalnej trywialności), a w nim doszukasz się, że trzeba się zmieścić gdzieś pomiędzy skrajnościami, a nie zerojedynkowo.


w życiu codziennym mogę sobie coś przyjąć 'na oko'. Nie ma to większego znaczenia.
Skoro dowody nie są zdeterminowane założeniami, to wymaganie dowodów jest uzasadnione.

Jak dla mnie to dowody SĄ jak najbardziej zdeterminowane założeniami.
Możesz jakoś wyjaśnić swoją myśl w tym względzie?...


No przecież pisałeś, że "też nie wynika moje twierdzenie o pełnym zdeterminowaniu". Ja już nie rozumiem, co Ty twierdzisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15033
Przeczytał: 99 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:03, 23 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Przecież w życiu co chwila spotykasz się z takimi sytuacjami, gdy coś jest pośrodku między skrajnościami, a nie wyłącznie na krańcach. Weź sobie dowolny życiowy wybór, dowolne pytanie (z wyjątkiem jakichś specjalnie dobranych pod katem maksymalnej trywialności), a w nim doszukasz się, że trzeba się zmieścić gdzieś pomiędzy skrajnościami, a nie zerojedynkowo.


w życiu codziennym mogę sobie coś przyjąć 'na oko'. Nie ma to większego znaczenia.
Skoro dowody nie są zdeterminowane założeniami, to wymaganie dowodów jest uzasadnione.

Jak dla mnie to dowody SĄ jak najbardziej zdeterminowane założeniami.
Możesz jakoś wyjaśnić swoją myśl w tym względzie?...


No przecież pisałeś, że "też nie wynika moje twierdzenie o pełnym zdeterminowaniu". Ja już nie rozumiem, co Ty twierdzisz.

A ja nie rozumiem co Ty twierdzisz.
Pewnie myślimy o różnych aspektach sprawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin