Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dowodzenie nieistnienia i płynące z tego wnioski
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pią 21:39, 13 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
To, czy jednorożec istnieje - znaczenie tego komunikatu - zależy od tego, JAKIE ZNACZENIA podstawimy pod frazy "jednorożec", "istnieje", "po", "naciśnięciu" itd.

Czyli w taki sposób uciekasz.
Możesz się przyczepić do każdego słowa i każdej frazy - co dziwne, robisz to dopiero, gdy już jesteś przyparty do muru.
Bo wcześniej jakoś znaczenia słów nie musisz uzgadniać - cały czas się słowami posługujesz.
Poza tym - jak wyobrażasz sobie to podstawianie za "jednorożca"? Cokolwiek nie podstawię, będziesz pytał, co podstawiamy za to.

Ogólnie chodzi o to, czy - posługując się samą logiką - jesteś w stanie wykazać przewagę wiary w coś, co było weryfikowane tysiące razy od czegoś innego, co w ogóle nie było weryfikowane.

Co teraz chcesz podstawiać w znaczeniach?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:27, 13 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
To, czy jednorożec istnieje - znaczenie tego komunikatu - zależy od tego, JAKIE ZNACZENIA podstawimy pod frazy "jednorożec", "istnieje", "po", "naciśnięciu" itd.

Czyli w taki sposób uciekasz.
Możesz się przyczepić do każdego słowa i każdej frazy - co dziwne, robisz to dopiero, gdy już jesteś przyparty do muru.
Bo wcześniej jakoś znaczenia słów nie musisz uzgadniać - cały czas się słowami posługujesz.
Poza tym - jak wyobrażasz sobie to podstawianie za "jednorożca"? Cokolwiek nie podstawię, będziesz pytał, co podstawiamy za to.?

Od niczego nie uciekam, tylko tłumaczę coś znanego logikom od lat - logika jest maszynką, która tak samo dobrze obsługuje teorie pasujące, jak i nie pasujące do jakiegokolwiek świata realnego. Po prostu nie rozumiem, jak można twierdzić, że logiką tu się cokolwiek da wyjaśnić w sensie ustalenia co (ontologicznie) istnieje.
To z podstawianiem jednorożca to przykład ilustracja - np. można podstawić "jednorożcowanie" w miejsce "mnożenie", iloczyn nazywać "jednorożcem" w teorii liczb, a cała ta teoria będzie bardzo dobrze funkcjonowała od strony logicznej. I próbuję Ci od lat już chyba wyjaśnić, że SAMĄ LOGIKĄ nic nie zdołasz dowieść w kontekście ontologicznym. To nie jest moje "uciekanie", lecz coś co od setek postów Ci twierdzę, dziwiąc się, że ty próbujesz takie rzeczy rozstrzygać logiką.

Irbisol napisał:
Ogólnie chodzi o to, czy - posługując się samą logiką - jesteś w stanie wykazać przewagę wiary w coś, co było weryfikowane tysiące razy od czegoś innego, co w ogóle nie było weryfikowane.

Co teraz chcesz podstawiać w znaczeniach?

Nie jestem w stanie logiką wykazać ŻADNEJ przewagi czegoś, co było weryfikowane tysiące, miliardy, czy biliony razy. Powód jest prosty - MATEMATYCZNIE wystarczy mieć częstotliwość zdarzeń na poziomie 1 dzielone przez biliard do potęgi biliard do potęgi biliard silnia, a już jest to matematycznie różne od zera. Dopiero gdybyś mógł zadeklarować, iż przetestowałeś ABSOLUTNIE WSZYSTKIE (nawet wszystkie w znaczeniu "wszystkie w nieskończonej ilości") przypadki, to mógłbyś mówić o logicznym spełnieniu się owego sprawdzenia. Tak - niestety dla Ciebie - funkcjonuje matematyka, a z nią logika. Tutaj nie ma zrównania "wszystkie" z "prawie wszystkie".
Ale jest i drugi powód (chyba ważniejszy w omawianym kontekście), który powoduje, iż "wykazanie przewagi wiary w coś..." (co by tam nie było) w kontekście, jaki tu opisujesz, właściwie nic Ci i tak nie daje. Powód jest taki, że nie ma predefniowanego bytu znaczeniowego "przewaga wiary tak w ogóle". Jeśli jest przewaga jakiejś wiary, to pod jakimś zadanym kątem, wedle jakiegoś kryterium.

Żeby to zilustrować poprawię nawet Twój przykład z klawiszem, tak aby "był szczelny" względem zastrzeżeń, które w poprzednich akapitach wypisywałem.
Porównujmy zamiast wiary w naciśnięcie klawisza, wiarę w uzyskanie wyniku 4 z dodawania 2+2 we wszystkich POPRAWNYCH ARYTMETYCZNIE próbach dodawania - chodzi o "wszystkie" także w znaczeniu "nieskończona liczba poprawnych dodawań 2+2". Wtedy ja Ci przyznam, że logicznie, przyjmując aktualną arytmetykę za nieusuwalne założenie (tak przyjmuję) ZAWSZE wyjdzie 2+2=4. Ale...
Ale to wcale nie spowoduje tego, że uznam wiarę w to, że poprawnie wykonane dodawanie 2+2 da na 4 ma "przewagę" (w jakimś ogólnym sensie!) nad wiarą typu światopoglądowego - np. wiarą w Boga. Ma ona bowiem TYLKO PRZEWAGĘ W TYM TYPIE TESTU.
Bo ja nie widzę tu zdefiniowania OGÓLNEGO terminu przewaga. Mogę się zgodzić, iż JEDNĄ Z WIELU MOŻLIWYCH OPCJI zdefiniowania takiej przewagi jest to, co zdajesz się sugerować. Nazwałbym to "przewaga w zakresie jednoznaczności zdefiniowania i wypełnienia kryterium sprawdzalności obiektu wiary". Wtedy powiedziałbym coś w rodzaju: w sensie jednoznaczności zdefiniowania obiektu wiary, wiara w to, że poprawne arytmetycznie dodawanie 2+2 da wynik 4 ma rzeczywiście "przewagę" nad praktycznie dowolną wiarą światopoglądową (także wiarą w istnienie Boga). Tak, ma ją. Problem w tym, że ja do takiej oceny wiar w ogóle nie aspiruję.
W tym znaczeniu bowiem wiara w dowolny trywiał - np. w to że 1=1, "ma przewagę" nad wiarą w teorie współczesnej fizyki, teorię ewolucji, teorię gier, czy ogólnie praktycznie WSZYSTKIE WIELKIE DOKONANIA UMYSŁÓW LUDZKICH.
Wszystko co naprawdę wielkie, budzące szacunek w działalności człowieka jest nietrywialne!
Jeśli w ogóle chcesz porównywać pod tym kątem, to na szczycie swojej rozumowej hierarchii musisz umieścił wszystkie trywiały, banały, oczywistości - to będzie Twoje "epistemologiczne bóstwo" - coś najważniejszego dla mentalności. To ja Ci powiem na to - świetnie, zachowaj sobie tę swoją "przewagę", zalicz ją sobie. Nawet Ci nie będę przeczył, że w jakimś sensie słowa, to rzeczywiście (!) JEST przewaga. Oczywiście, że jest!
Tylko, że mi ta Twoja przewaga wydaje się być kompletnie nieistotnym rodzajem przewagi. Nie zamierzam się takimi przewagami dłużej zajmować (mogę poświęcić im co najwyżej drobny ułamek mojej uwagi), bo z nich nic dla mnie wartościowego nie wynika.
Ja głoszę przewagę wiar światopoglądowych nad banalnymi i trywialnymi - POMIMO TEGO, ŻE NIE OSIĄGAJĄ ONE POZIOMU SPRAWDZALNOŚCI TYCH OSTATNICH.
Ta interesująca mnie "przewaga" dla wiar operuje na zupełnie innym kryterium WPŁYWU NA ROZWÓJ ŚWIADOMOŚCI. Dla mnie wiara w Boga ma przewagę nad przekonaniem, że wciśnięcie klawisza da efekt pojawienia się znaku na ekranie, bo prowadzi do rozbudzenia i rozwoju świadomości, głębokich przemyśleń nad naturą bytu, umysłu, moralności. Do takich efektów wiara w żaden - nawet stuprocentowo sprawdzalny - trywiał, nie doprowadzi.
Ale dla mnie skupienie się na samym owym poziomie sprawdzalności wywyższającym trywiał nad to, co wymaga rozważań, przemyśleń, testowania założeń (czasem pomyłek, to fakt), sama jest pomyłką umysłu. To do niczego nie służy. Choć faktycznie - formalnie - taka przewaga istnieje. Ja tę przewagę jednak spuszczę z wodą klozetową.
Ja propaguję dla wiar światopoglądowych - jako sensowny i użyteczny - taki rodzaj przewagi, który jest w stanie DOKONAĆ NAJBARDZIEJI POZYTYWNYCH ZMIAN W ŚWIADOMOŚCI. To jest wg mnie poprawne kryterium przewagi dla wiar!


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 23:19, 13 Mar 2020, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 935
Przeczytał: 23 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:54, 14 Mar 2020    Temat postu:

mat napisał:
Dlatego, że "Jezus niczego nie spisał... Trudno więc powiedzieć z pewnością, czego Jezus nauczał".
http://www.sfinia.fora.pl/katolicyzm,7/gdzie-jest-krolestwo-boze,15791-75.html#509213


Jest bardzo prawdopodobne,że był ktoś w rodzaju protokolanta, który spisywał Jezusa mowy. Niektórzy twierdzą, że to był Tomasz. Ewangelie synoptyczne korzystały z jednego źródła, którym najprawdopodobniej był właśnie zbiór mów.

Cytat:
W tamtych czasach bardzo dużo zmyślano.


Wymyślić sobie człowieka, w kulturze judaistycznej, który mówi w taki sposób jakby był chodzącym Bogiem biorąc pod uwagę jego publiczną śmierć na krzyżu.. Aż tak głęboko wierzący nie jestem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Sob 12:56, 14 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
To z podstawianiem jednorożca to przykład ilustracja - np. można podstawić "jednorożcowanie" w miejsce "mnożenie"

Czyli na dzień dobry uciekasz w nieodróżnianie brzmienia/zapisu słów od ich znaczeń.

Cytat:
SAMĄ LOGIKĄ nic nie zdołasz dowieść w kontekście ontologicznym.

Ale ja nie chcę niczego udowadniać w kontekście ontologicznym. Wbij to sobie raz na zawsze do łba.
Piszę o czym innym, a ty uparcie mi tłumaczysz coś nie na temat i o czym doskonale wiem.

Cytat:
Irbisol napisał:
Ogólnie chodzi o to, czy - posługując się samą logiką - jesteś w stanie wykazać przewagę wiary w coś, co było weryfikowane tysiące razy od czegoś innego, co w ogóle nie było weryfikowane.

Co teraz chcesz podstawiać w znaczeniach?

Nie jestem w stanie logiką wykazać ŻADNEJ przewagi czegoś, co było weryfikowane tysiące, miliardy, czy biliony razy.

I o to mi chodziło - to jest galopujący fedoryzm.
Tak naprawdę wszystko może się zdarzyć RÓWNIE DOBRZE i tak należy żyć, jak by wszystko się RÓWNIE DOBRZE mogło zdarzyć.
Czyli mamy tu nawet słynne nieściąganie gaci przed defekacją.

Cytat:
Ale jest i drugi powód (chyba ważniejszy w omawianym kontekście), który powoduje, iż "wykazanie przewagi wiary w coś..." (co by tam nie było) w kontekście, jaki tu opisujesz, właściwie nic Ci i tak nie daje. Powód jest taki, że nie ma predefniowanego bytu znaczeniowego "przewaga wiary tak w ogóle". Jeśli jest przewaga jakiejś wiary, to pod jakimś zadanym kątem, wedle jakiegoś kryterium.

Które podałem.
Autentycznie czuję, że gadam do słupa.


Cytat:
Ale to wcale nie spowoduje tego, że uznam wiarę w to, że poprawnie wykonane dodawanie 2+2 da na 4 ma "przewagę" (w jakimś ogólnym sensie!) nad wiarą typu światopoglądowego - np. wiarą w Boga. Ma ona bowiem TYLKO PRZEWAGĘ W TYM TYPIE TESTU.

Wystarczy tego odkrywania Ameryki - dowiedziałem się, czego chciałem.

Dziwi mnie tylko, że jesteś w swoim poglądzie niespójny. Dlaczego nie skaczesz z 10. piętra? Co prawda jest wiele doświadczeń wskazujących, że to niezdrowe, ale przecież nie mają one żadnej przewagi ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1167
Przeczytał: 10 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:21, 14 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Brak dowodu właściwie nie świadczy o niczym szczególnym.


A ja jednak będę pytał o dowody, by nie wierzyć w bzdury.

Prosty przykład. Gdy jesteś chory, albo gdyby chory był ktoś bliski dla Ciebie (np. grypa itp.) to skorzystasz z medycyny wschodniej, która twierdzi, że podstaw chorób są zaburzenia energetyczne czy skorzystasz z tradycyjnej medycyny, która oparta jest na rygorystycznych metedologicznie badaniach?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:26, 14 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Dziwi mnie tylko, że jesteś w swoim poglądzie niespójny. Dlaczego nie skaczesz z 10. piętra? Co prawda jest wiele doświadczeń wskazujących, że to niezdrowe, ale przecież nie mają one żadnej przewagi ...

Niespójność jest tylko wtedy, gdy próbujesz zrównywać rzeczy DO JEDNEJ KATEGORII.
U Ciebie jakby nie było w ogóle możliwości rozważenia tego, że MAMY RÓŻNE KATEGORIE I KRYTERIA. W jednej kategorii zwycięża coś A, a w innej zwycięża B. Kategorii klasyfikacji jest właściwe potencjalnie nieskończenie wiele. Dlaczego mielibyśmy wyróżniać jedną, względem innej?
- Nad tym się nie zastanawiasz. Myślisz instynktownie - intuicja Ci podstawia tę jedną Twoją wybraną kategorię, a ona staje się dla Ciebie wszystkim. Nie jesteś już w stanie spojrzeć na sprawę relatywnie, nie jesteś w stanie dopuścić myśli, że ja tę Twoją kategorię - choć uznaję MOŻLIWOŚĆ jej zastosowania - traktuję jako nieistotną w moich celach rozumowania. Siedzisz tylko we własnym egotycznym światku, w którym widzisz wyłącznie własne założenia. To sobie w nim siedź.
Nie mój cyrk, nie moje małpy, że chcesz ograniczać się do jednej wybranej (choć nieświadomie) przez siebie opcji, a te inne opcje ignorujesz, pomijasz, próbujesz zdezawuoać. A ja akurat te - odrzucone przez Ciebie - opcje obstawiłem, bo mi się bardziej spodobały. I nic na to nie poradzisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Sob 17:45, 14 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Dziwi mnie tylko, że jesteś w swoim poglądzie niespójny. Dlaczego nie skaczesz z 10. piętra? Co prawda jest wiele doświadczeń wskazujących, że to niezdrowe, ale przecież nie mają one żadnej przewagi ...

Niespójność jest tylko wtedy, gdy próbujesz zrównywać rzeczy DO JEDNEJ KATEGORII.
U Ciebie jakby nie było w ogóle możliwości rozważenia tego, że MAMY RÓŻNE KATEGORIE I KRYTERIA.

To u ciebie nie ma możliwości rozważenia tego, co jest u mnie do rozważenia.
Znowu próbujesz tłumaczyć banały i zgadywać co biorę pod uwagę a czego nie. Jeszcze ci się to nie udało, ale mimo to zawsze brniesz.

Do rzeczy: kategorię ci podałem i właśnie do niej ZRÓWNAŁEŚ. Dlatego jesteś niespójny.

Wyżej Kruchy04 podał ci kolejny przykład twojej niespójności. W formie pytania, ale retorycznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:57, 14 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Do rzeczy: kategorię ci podałem i właśnie do niej ZRÓWNAŁEŚ. Dlatego jesteś niespójny.

NIe rozumiem w czym wg Ciebie jestem niespójny.
Zrównałem coś do Twojej kategorii - przyznając Ci rację, że można tak zrównywać, że wynik zrównania jest zgodny z Twoimi oczekiwaniami. - w końcu tego chciałeś, więc o co się czepiasz?
Jednocześnie jednak mówię, że jest to DLA MNIE KATEGORIA MAŁO ISTOTNA dla celów, które sobie stawiam. - Co nie wolno mi czegoś uznać za DLA MNIE mało istotne?
- O co się czepiasz?

Albo ogólnie: O co się czepiasz?
Umiesz określić to, co jest tu niespójne, o co mógłbyś się czepiać?...
Wydaje mi się, że NIE umiesz. Czepiasz się "tak ogólnie". Sam nie wiesz, czego się czepiasz.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 17:57, 14 Mar 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Sob 20:13, 14 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Do rzeczy: kategorię ci podałem i właśnie do niej ZRÓWNAŁEŚ. Dlatego jesteś niespójny.

NIe rozumiem w czym wg Ciebie jestem niespójny.
Zrównałem coś do Twojej kategorii - przyznając Ci rację, że można tak zrównywać, że wynik zrównania jest zgodny z Twoimi oczekiwaniami. - w końcu tego chciałeś, więc o co się czepiasz?

I znowu oceniasz, co chciałem, a czego nie.
Tak naprawdę nie interesuje mnie, czy zrównałeś, czy nie.
Jeżeli zrównałeś, to jesteś fedorystą i jesteś niespójny w wyborach życiowych, np. nie skacząc z 10. piętra.
Jeżeli nie zrównałeś, to przyznałeś, że wiara w Boga jest słabsza od innych, weryfikowalnych wiar (pod kątem "wiarygodności").
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:48, 14 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Do rzeczy: kategorię ci podałem i właśnie do niej ZRÓWNAŁEŚ. Dlatego jesteś niespójny.

NIe rozumiem w czym wg Ciebie jestem niespójny.
Zrównałem coś do Twojej kategorii - przyznając Ci rację, że można tak zrównywać, że wynik zrównania jest zgodny z Twoimi oczekiwaniami. - w końcu tego chciałeś, więc o co się czepiasz?

I znowu oceniasz, co chciałem, a czego nie.
Tak naprawdę nie interesuje mnie, czy zrównałeś, czy nie.
Jeżeli zrównałeś, to jesteś fedorystą i jesteś niespójny w wyborach życiowych, np. nie skacząc z 10. piętra.
Jeżeli nie zrównałeś, to przyznałeś, że wiara w Boga jest słabsza od innych, weryfikowalnych wiar (pod kątem "wiarygodności").

Interpretacja od czapy i kompletnie oderwana od tego, co jest moją intencją.
Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. Wymyślaj sobie więc na mój temat, kim to rzekomo "jestem" co tam zechcesz. Zostanie to przy Tobie, bo nie mam już zamiaru dalej oponować przy Twoim przekręcaniu tego, co piszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Sob 21:28, 14 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Jeżeli zrównałeś, to jesteś fedorystą i jesteś niespójny w wyborach życiowych, np. nie skacząc z 10. piętra.
Jeżeli nie zrównałeś, to przyznałeś, że wiara w Boga jest słabsza od innych, weryfikowalnych wiar (pod kątem "wiarygodności").

Interpretacja od czapy i kompletnie oderwana od tego, co jest moją intencją.
Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. Wymyślaj sobie więc na mój temat, kim to rzekomo "jestem" co tam zechcesz. Zostanie to przy Tobie, bo nie mam już zamiaru dalej oponować przy Twoim przekręcaniu tego, co piszę.

Ale to nie jest interpretacja, tylko fakty - ty dokonałeś wyboru. Fedoryzm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:07, 14 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Jeżeli zrównałeś, to jesteś fedorystą i jesteś niespójny w wyborach życiowych, np. nie skacząc z 10. piętra.
Jeżeli nie zrównałeś, to przyznałeś, że wiara w Boga jest słabsza od innych, weryfikowalnych wiar (pod kątem "wiarygodności").

Interpretacja od czapy i kompletnie oderwana od tego, co jest moją intencją.
Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. Wymyślaj sobie więc na mój temat, kim to rzekomo "jestem" co tam zechcesz. Zostanie to przy Tobie, bo nie mam już zamiaru dalej oponować przy Twoim przekręcaniu tego, co piszę.

Ale to nie jest interpretacja, tylko fakty - ty dokonałeś wyboru. Fedoryzm.

Nazwanie w komentarze czegoś "nie interpretacją tylko faktem" nie spowoduje, że coś takim się stanie w jakimś obiektywnym sensie. Pojedynku na wpieranie w owej dyskusji nazw takich, czy innych, nie zamierzam z Tobą dalej prowadzić. Zaś Twoją ocenę tutaj zawartą uważam za niesłuszną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Nie 9:33, 15 Mar 2020    Temat postu:

To nie jest ocena. Sam się przyznałeś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:19, 15 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
To nie jest ocena. Sam się przyznałeś.

Teraz możesz dyskusję pociągnąć jakimś wpieraniem. Powodzenia. :brawo:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8386
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:35, 15 Mar 2020    Temat postu:

mat napisał:
Katolikus napisał:
Mamy zapis nauk Jezusa w Ewangelii - dlaczego by myśleć inaczej?

Dlatego, że "Jezus niczego nie spisał... Trudno więc powiedzieć z pewnością, czego Jezus nauczał".
http://www.sfinia.fora.pl/katolicyzm,7/gdzie-jest-krolestwo-boze,15791-75.html#509213

Katolikus napisał:
Oczywiście, że świadkowie, no i po co mieliby w kontekście tamtych czasów zmyślać takie rzeczy o Jezusie?

W tamtych czasach bardzo dużo zmyślano.


Dzisiaj niewiele się zmieniło. W zmyślaniu nadal jestesmy dobrzy. :) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8386
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:37, 15 Mar 2020    Temat postu:

I Bogu dzięki...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Nie 12:52, 15 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
To nie jest ocena. Sam się przyznałeś.

Teraz możesz dyskusję pociągnąć jakimś wpieraniem. Powodzenia. :brawo:


Nie jestem w stanie logiką wykazać ŻADNEJ przewagi czegoś, co było weryfikowane tysiące, miliardy, czy biliony razy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:56, 15 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
To nie jest ocena. Sam się przyznałeś.

Teraz możesz dyskusję pociągnąć jakimś wpieraniem. Powodzenia. :brawo:


Nie jestem w stanie logiką wykazać ŻADNEJ przewagi czegoś, co było weryfikowane tysiące, miliardy, czy biliony razy.

Tam w moim opisie był też kontekst wypowiedzi - MATEMATYCZNY.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Nie 17:45, 15 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
To nie jest ocena. Sam się przyznałeś.

Teraz możesz dyskusję pociągnąć jakimś wpieraniem. Powodzenia. :brawo:


Nie jestem w stanie logiką wykazać ŻADNEJ przewagi czegoś, co było weryfikowane tysiące, miliardy, czy biliony razy.

Tam w moim opisie był też kontekst wypowiedzi - MATEMATYCZNY.

A w innym kontekście dajesz określonej wierze przewagę w zależności od liczby pozytywnych weryfikacji i kryterium zgodności z rzeczywistością?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:04, 15 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Irbisol napisał:
To nie jest ocena. Sam się przyznałeś.

Teraz możesz dyskusję pociągnąć jakimś wpieraniem. Powodzenia. :brawo:


Nie jestem w stanie logiką wykazać ŻADNEJ przewagi czegoś, co było weryfikowane tysiące, miliardy, czy biliony razy.

Tam w moim opisie był też kontekst wypowiedzi - MATEMATYCZNY.

A w innym kontekście dajesz określonej wierze przewagę w zależności od liczby pozytywnych weryfikacji i kryterium zgodności z rzeczywistością?

W ZDEFINIOWANYM KRYTERIUM przewaga jest oczywistością, faktem niepodważalnym. Czyli, jeśli stawiam sprawę następująco: w tym kryterium, przewagą jest to, czy dla danego typu wiary da się przeprowadzać testy sprawdzenia się owej wiary (dodajmy może nawet: testy z sukcesem), to W TYM TEŚCIE wiara klawiszowa ma zdecydowaną przewagę nad wiarą światopoglądową. To przyznaję!
Ale też otwartą dalej jest kwestia, na ile ten typ testu wiary, jest tym, na którym pytającemu najbardziej zależy.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 19:04, 15 Mar 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1167
Przeczytał: 10 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:02, 15 Mar 2020    Temat postu:

Cytat:
Każda prawda dyskutowalna ostatecznie wyląduje w czyimś subiektywnym umyśle.


Michał, to nie subiektywny umysł świadczy o tym, że światło rozjaśnia pokój..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:56, 15 Mar 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Cytat:
Każda prawda dyskutowalna ostatecznie wyląduje w czyimś subiektywnym umyśle.


Michał, to nie subiektywny umysł świadczy o tym, że światło rozjaśnia pokój..

Ale Twój subiektywny umysł to stwierdza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6816
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Nie 22:19, 15 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Cytat:
Każda prawda dyskutowalna ostatecznie wyląduje w czyimś subiektywnym umyśle.


Michał, to nie subiektywny umysł świadczy o tym, że światło rozjaśnia pokój..

Ale Twój subiektywny umysł to stwierdza.

Argument matrixa musi być użyty.
Przecież znowu kwestionujesz wiarę chodnikową. Ile razy trzeba ci powtarzać, że percepcja do granica poznania doświadczalnego i każdy o tym wie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16074
Przeczytał: 94 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:05, 15 Mar 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Cytat:
Każda prawda dyskutowalna ostatecznie wyląduje w czyimś subiektywnym umyśle.


Michał, to nie subiektywny umysł świadczy o tym, że światło rozjaśnia pokój..

Ale Twój subiektywny umysł to stwierdza.

Argument matrixa musi być użyty.
Przecież znowu kwestionujesz wiarę chodnikową. Ile razy trzeba ci powtarzać, że percepcja do granica poznania doświadczalnego i każdy o tym wie?

Możesz sobie utyskiwać, że ja (rzekomo) "kwestionuję wiarę chodnikową".
Od jakiegoś czasu stosujesz taki - wg mnie eskapistyczny - motyw w dyskusji. Oskarżanie, że coś "kwestionuję", bądź "zrównuję". Może to dla Ciebie w ogóle jest argument, ale intelektualnie to jest gniot.
Nie ma nigdzie napisane (szczególnie nie ma tego w żadnym kanonie poprawnego rozumowania), że wiary chodnikowej się nie kwestionuje.
NIe ma nigdzie napisane (szczególnie nie ma tego w żadnym kanonie poprawnego rozumowania), że wolno czegoś zrównywać.
W argumentacjach stosuje się i zrównywanie, i kwestionowanie, i całą masę innych mechanizmów oceny. Jeśli nawet w Twoim umyśle powstał jakiś dogmat, że tego się nie kwestionuje, a tak się nie zrównuje, to jest to Twoja bardzo subiektywne podejście, właściwie to jest żaden argument.

Sam nie posiadam tego rodzaju dogmatów rozumowania, więc kwestionuję, zrównuję, albo i odwrotnie - akceptuję, różnicuję - co tylko uznam za stosowne.
Twój zarzut dla mnie jest nieskuteczny, to jest właściwie ŻADEN zarzut.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1167
Przeczytał: 10 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:34, 22 Mar 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
Cytat:
Każda prawda dyskutowalna ostatecznie wyląduje w czyimś subiektywnym umyśle.


Michał, to nie subiektywny umysł świadczy o tym, że światło rozjaśnia pokój..

Ale Twój subiektywny umysł to stwierdza.


czyli żeby była jasność. Twoje stanowisko to przekonanie, że wszystko zależy od przyjętych założeń i w ten sposób można udowodnić cokolwiek? W ramach założeń A możemy udowodnić, że światło rozjaśnia pokój, a już w ramach założeń B możemy udowodnić, że światło nie rozjaśnia pokoju? A w ramach założeń C jeszcze coś innego?..

W ramach założeń A woda wrząca poparzy nam rękę, a w ramach złożeń B wrząca woda zamrozi nam rękę?

Pytam o to, bo bardzo często w tematach piszesz tak:
Cytat:
Sami wybieramy kryteria światopoglądowe. Potem są konsekwencje.

Cytat:
Po prostu każdy MA SWÓJ ŚWIATOPOGLĄD, swoje założenia osobistej epistemologii i one zadecydują.

Cytat:
Trzeba sobie bowiem jasno powiedzieć, że wniosek zawsze nam wyjdzie stosownie do kryteriów wnioskowania, jakie WYBIERZEMY, jest pochodną epistemologii, którą postawimy na początku toku myślowego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin