Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O lichości ateizmu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:05, 25 Mar 2006    Temat postu:

Nietety moje sumienie ja tego nie wiem, tylko przytaczam sposób rozumowania z którym sie spotkałem. Kogo innego pomęcz. :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:19, 25 Mar 2006    Temat postu:

Nieskonczona liczba wszechswiatow jest w praktyce rownowazna istnieniu wszystkiego, co sie da pomyslec (przynajmniej w fizyce).

Nieistnienie pierwszej przyczyny jest rownowazne istnieniu nieskonczonego ciagu przyczyn, lub cyklicznego ciagu przyczyn. Drugi przypadek sprowadza sie do pierwszego gdy zauwazyc, ze w tej cyklicznosci brak przyczyny prawa, na mocy ktorego wystepuje cyklicznosc...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Esthel




Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tichaó

PostWysłany: Czw 15:36, 20 Kwi 2006    Temat postu:

Hmm.

A dlaczego nie mogłoby być tak, że to nieskończoność światów, w której każdy świat jest taki sam?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:48, 20 Kwi 2006    Temat postu:

Ponieważ przynajmniejszej zmianie parametrów wyszłyby w wyniku ewolucji inne światy. Chyba, że uznamy, iż ewolucja owych wszystkich wszechswiatów w określony sposób działa sie w sposób konieczny i z jakichś przyczyn konieczny, co by równało sie powrotowi do punktu wyjścia i opracowaniu metazasad fizycznych opisujących sytuacje gdy zasady fzyczne sie zmieniają, czego nie potrafimy zrobić. I ponbieważ własnie nie potrafimy poprostu bawimy się w wymyślanie różnych modeli. A jako modele byłyby nie ciekawe jako jednakowe prawda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbanowany Uczy




Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdzieś między niebem a czyśćcem

PostWysłany: Czw 16:00, 20 Kwi 2006    Temat postu:

Co wy?? Dowód Anzelma jest OK!!

Ostatnio zmieniony przez Zbanowany Uczy dnia Pią 12:45, 21 Lip 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:14, 20 Kwi 2006    Temat postu:

moment pisze juz na samym początku, ze spełnia co najmniej większość kryteriów, a większość to nie wszystkie. I co to za wyrazenia co najmniej więksozść? Czynie jest exm pisany pod teze? czytam dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbanowany Uczy




Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdzieś między niebem a czyśćcem

PostWysłany: Czw 16:29, 20 Kwi 2006    Temat postu:

Aby czegoś dowieść, musisz coś założyć. Inaczej sie nie da. A wystarczy, ze ateista się uparcie nie zgodzi z przynajmniej jednym założeniem. I klapa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:35, 20 Kwi 2006    Temat postu:

Ja to wolę odwracać wystarczy nie zgodzić sie z jednym założeniem ateizmu i "klapa". Przestańmy sobie wmawiać, ze atiezm jest czymś pierwotnym, wyjściowym i naturalnynm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
volrath




Dołączył: 06 Sty 2006
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 0:58, 21 Kwi 2006    Temat postu:

Co do pierwszej przyczyny - dlaczego miałaby być bogiem i to tym Bogiem przez duże B - chrześcijańskim?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbanowany Uczy




Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdzieś między niebem a czyśćcem

PostWysłany: Pią 20:55, 21 Kwi 2006    Temat postu:

Radosław napisał:
Ja to wolę odwracać wystarczy nie zgodzić sie z jednym założeniem ateizmu i "klapa". Przestańmy sobie wmawiać, ze atiezm jest czymś pierwotnym, wyjściowym i naturalnynm.


Zgadza się.

Zaś ad Volrath. Hm. Filozofia z definicji nie korzysta z przesłanek religijnych i to już zmartwienie filozofa wydedukować, jakie pierwsza przyczyna świata ma własności. Czy jest bytem prostym? Koniecznym? Czy jest nieskończona (tzn.?) Czy jest osobą? i - co ważne - czy jest jedyna czy może być ich wiele? Itp.
Na marginesie, krótka parafraza rozumowania Leibniza (jednego z wielu):

Załóżmy, że istnieje kres podziału materii, tj. istnieją obiekty proste, tj. nie mające części (tzw. monady). Pytanie, skąd się wzięły, jeśli ich istnienie nie jest konieczne (a, wydaje się, że tak jest - nie muszą być, ale istnieją). Istnienie i nieistnienie ma rację - racja mojego istnienia jest zewnętrzna (nie mam jej w sobie, jest ona w innych bytach), racja nieistnienia mojego (nieistniejącego) brata bliźniaka też jest zewnetrzna. Racja nieistnienia kwadratowego koła lub smoka o długości 1km od ogona do głowy i 2km od głowy do ogona jest wewnętrzna - są to bowiem obiekty sprzeczne, sama ich natura wyklucza istnienie. A więc może być: zewnętrzna racja istnienia, zewnętrzna racja nieistnienia, wewnętrzna racja nieistnienia...no i właśnie, pozostaje do rozważenia czwarta możliwość: wewnętrzna racja istnienia. Czy mógłby istnieć byt, który ma wewnętzrną rację istnienia? Czyli jeśli może istnieć, to nie może nie istnieć, czyli musi istnieć czyli istnienie jego wypływa niejako z samej jego istoty? Jeśli tak, byłby racją istnienia naszego świata. I wobec takiego bytu, z definicji, nie ma sensu pytanie "skąd się wziął?"

No i powiedzmy, że taki byt istnieje. Ale cóż jeszcze można o nim powiedzieć? Wielcy metafizycy, jak Anzelm, Tomasz z Akwinu, Jan Duns Szkot, Kartezjusz, Spinoza, Leibniz, pisali całe traktaty, w któych dedukowali własnosci takiego bytu. Owszem, nie zawsze się ze sobą zgadzali, ale ich robota na pewno stanowi wzór, jak się ewentualnie zabierać za te trudne problemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Strona 8 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin