Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego cynik nienawidzi mistyka?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6296
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:12, 02 Cze 2019    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Semele napisał:
Dyskurs napisał:
No dobrze, jak na spowiedzi (jestem niepraktykujaca katoliczka, bo z Watykanem mi nie po drodze), zeby nie bylo, ze flegmatyczka nie ma pasji zyciowej - ma i moze sie ciut ale zawsze konstruktywnie rozgniewac a potem pomedytowac aby wejsc znowu w stan ciszy wewnetrznej :) -> http://www.sfinia.fora.pl/wiezienie,20/mord-na-sprawiedliwym-i-jego-zmartwychwstanie,4928-18225.html#449737


Niedawno pisałaś, ze jesteś ni pies ni wydra..
Niepraktykująca katoliczka = "ni pies ni wydra" :)



Sa też polscy katolicy. Nie uznają papy. Dlaczego na to się nie zdecydowałas?
W USA ich trochę JEST.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6296
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:19, 02 Cze 2019    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Nie 17:22, 02 Cze 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8778
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: Rhode Island, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:20, 02 Cze 2019    Temat postu:

IruŚ napisał:
Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra. Zez zbieżny, dwa pryszcze i jedna nóżka bardziej.
Świder na bank. Do tego rekolekcje z diakonem Marcinem Gajdą :rotfl:

ty z aneksu alkoholowego w suterenie w "samych majtasach"? ->
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

czy "dziewczyna" dopuściła cię do łoża ale karafkę masz na podorędziu? ->
[link widoczny dla zalogowanych]

:rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8778
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: Rhode Island, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:33, 02 Cze 2019    Temat postu:

Semele napisał:
Dyskurs napisał:
Semele napisał:
Dyskurs napisał:
No dobrze, jak na spowiedzi (jestem niepraktykujaca katoliczka, bo z Watykanem mi nie po drodze), zeby nie bylo, ze flegmatyczka nie ma pasji zyciowej - ma i moze sie ciut ale zawsze konstruktywnie rozgniewac a potem pomedytowac aby wejsc znowu w stan ciszy wewnetrznej :) -> http://www.sfinia.fora.pl/wiezienie,20/mord-na-sprawiedliwym-i-jego-zmartwychwstanie,4928-18225.html#449737


Niedawno pisałaś, ze jesteś ni pies ni wydra..
Niepraktykująca katoliczka = "ni pies ni wydra" :)



Sa też polscy katolicy. Nie uznają papy. Dlaczego na to się nie zdecydowałas?
W USA ich trochę JEST.
Miałam ciut poniżej roku życia gdy byłam ochrzczona, więc decydować nie mogłam. Co do decyzji o zaprzestaniu praktyki, to zaczęła "kiełkować" w Polsce gdy Mama wyjechała do USA latem 1975 roku. Zamiast chodzić do kościoła chodziłam w tym czasie do parku albo do słynnej kawiarni As na pączka z lukrem lub latem na lody do Hortexu. Ponieważ mieszkaliśmy w Rzeszowie to Siostra nie mogła zweryfikować czy w kosciole byłam i donieść Mamie (2 zodiakalne Barany - uparte, skomplikowane/krętackie i musi zawsze być tak jak Baran chce - Mama "wyluzowała", bo ma 90 lat, siostra jeszcze nie, dlatego mam z Nią znikome kontakty), bo było do wyboru wiele opcji kościołów w mieście.

Po przyjeździe do USA kiedy mieszkałam z Rodzicami między listopadem 1985 i wrześniem 1989 też udawałam się do kościoła jako budynku ale nie chodziłam do spowiedzi na ucho i nie powtarzałam formułek. Kiedy wyprowadziłam się do stanu Massachusetts, zaprzestałam praktyki. W dobie obecnej mogę się udać do kościoła katolickiego na przykład na mszę pogrzebową kogoś znajomego ale nie powtarzam formułek tylko siedze i słucham, bo hymny/pieśni na emigracji nie zmieniają zbyt często.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6296
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 7:07, 03 Cze 2019    Temat postu:

To smutne. Jak mogłaś wyrzec się polskości....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:57, 04 Cze 2019    Temat postu:

Dyskurs,

proces wymiany informacji jest tym co obserwujesz, a Ty sama jesteś Obserwatorem. a więc dlaczego lokujesz się w "widzianym" fenomenie ?
To tak jakbym zaczął obserwacja proces krążenia krwi i mówił, - jestem tym procesem :)

samo stwierdzenie, że nie uwolnię od emocji oznacza, że jestem od nich czymś odrębnym. A gdzie niby te emocje się manifestują, nie czasem w przestrzeni świadomości,. Co jest wiec ' wcześniejsze" i bardziej elementarne ?

nie zmienia to faktu, że tytuły są utylitarną fikcją,. Umówiliśmy się na nie w społeczeństwie i działamy w ich obrębie. Nic jednak nam one nie mówią kim naprawdę jesteśmy.

świadomość ludzka jest już bardzo okrojoną i ograniczoną manifestacją tzw świadomości uniwersalnej,.

Gdy jesteś uważna to myśli znikają.

Piękne zdjęcia, muszę się koniecznie tam wybrać :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8778
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: Rhode Island, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 2:15, 04 Cze 2019    Temat postu:

Semele napisał:
To smutne. Jak mogłaś wyrzec się polskości....
Religijność nie jest synonimem polskości, Semele. Polskości nie jestem w stanie się wyrzec. Po 34 mieszkania w USA i posługiwania się językiem angielskim co dzień, językiem poslkim posługuję się nadal płynnie. To rzadkość.

Z Watykanem jest mi nie po drodze już od początku lat 90-tych ubiegłego stulecia i tysiąclecia - od czasu kiedy wiadomości o problemie pedo-filii zaczęły być tematem otwartych rozmów. Po nastaniu Internetu w połowie lat 90-tych temat przybrał na sile i stał się tematem otwartym w realiach informacji błyskawicznej. Reszty dokonała praca zespołu Spotlight z gazety the Boston Globe. Ponieważ jest to nasz teren, więc wpływ wieloaspektowy był ogromny. Do tego dochodzą moje wartości i priorytety życiowe czyli dzieci (jak mawiał Janusz Korczak, dzieci to ludzie a nie "w kolejce" na ludzi) i edukacja oraz charakter moralny.

Tradycja może zaślepić. Mnie nie. Co wcale nie znaczy, że nie mamy choinki, że nie uczestniczymy w Wigilii, śniadaniu na Wielkanoc. Uczestniczymy, tylko bez "brzemienia" katolicyzmu cesarza Konstantyna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8778
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: Rhode Island, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 4:54, 04 Cze 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Dyskurs,

proces wymiany informacji jest tym co obserwujesz, a Ty sama jesteś Obserwatorem. a więc dlaczego lokujesz się w "widzianym" fenomenie ?
To tak jakbym zaczął obserwacja proces krążenia krwi i mówił, - jestem tym procesem :)
Jesteś w części (termin umowny) swoim krążeniem krwi, bo bez niego nie byłbyś w stanie żyć.

Advaita napisał:
samo stwierdzenie, że nie uwolnię od emocji oznacza, że jestem od nich czymś odrębnym. A gdzie niby te emocje się manifestują, nie czasem w przestrzeni świadomości,. Co jest wiec ' wcześniejsze" i bardziej elementarne ?
Emocje generuje system limbiczny ale ich nie odczuwa. Odczuwasz je Ty w ciele. Przypomnij sobie jak byłeś małym dzieckiem i potrafiłeś płakać całym sobą z powodu odebrania zabawki przez inne dziecko lub cieszyć się z powodu jej odzyskania. W tym okresie nie potrafiłeś jeszcze "panować" nad emocjami lecz poddawałeś się nim całym sobą. Przez wychowanie w domu i szkole nauczyłeś się, że w pewien sposób zachowywać się już nie wypada. Uległeś, jak każdy z nas, pewnemu oprogramowaniu kulturowemu aby pasować do kultury narodowej i nawet regionalnej, bo i takie istnieja w każdym kraju. Pomyśl o systemie limbicznym jako o "bramce" (termin umowny), która odróżnia Cię od zwierza (instynktu samozachowawczego). Tak daleko jak powiedziałby Dr. Tanzi nie masz słabych "korków" emocjonalnych, to w zyciu nie poruszasz się po "polu minowym" pomiędzy zwierzem a człowiekiem. Pomyśl o tym jak emocja strachu (jest emocją pierwotną) idzie w parze z pragnieniem panowania/kontroli nad innymi i prymitywnym zaspokajaniem potrzeb seksualnych. Żeby było zabawniej (zart) to Matka Natura powiązała nam pamięć z systemem limbicznym i zmysł zapachu. Więc jeśli spotkałbyś w życiu świra który (1) ma słabe "korki" emocjonalne (wybuchowy); (2) jest seksualnym prymitywem; (3) pamiętliwym i msciwym; i (4) i ma fioła na punkcie zapachów to polecam obchodzić szerokim łukiem. To nie tylko męska przypadłośc.

Advaita napisał:
nie zmienia to faktu, że tytuły są utylitarną fikcją,. Umówiliśmy się na nie w społeczeństwie i działamy w ich obrębie. Nic jednak nam one nie mówią kim naprawdę jesteśmy.
Imiona, tytuły, etc. to formy organizacji społecznej. Bez nich, nie bylibyśmy w stanie funkcjonować jako cywilizacja i kultura narodowa jako składowa cywilizacji. Jako Advaita, masz już na tym forum pewną historię i można o Tobie sposo napisać. Jedno co wiem napewno, to że nie jesteś osobą wybuchową. Jesteś ciekawy świata. Chcesz poznawać. I napisałabym jeszcze wiele bez konieczności znania Twojego imienia i nazwiska. Z kolei gdybym porównała obserwacje z kimś kto Cię zna osobiście, to mógłby albo afirmować moje obserwacje albo im przeczyć. Jesteś zatem zbiorem, podobnie jak każdy człowiek.

"Naklejki" to konieczność kulturowa. Też mam na nie "alergię". Dlatego po śmierci i bezpośredniej kremacji moje prochy złożone będą na mojej posesji, bo nie jest moją intencją redukować mojego życia i życia które przepływa przeze mnie do pauzy pomiędzy dwoma datami. Ale to ja. Ktoś czytając ten zapis może poczuć się dziwnie.

Advaita napisał:
świadomość ludzka jest już bardzo okrojoną i ograniczoną manifestacją tzw świadomości uniwersalnej,.
Nie wiem co masz na myśli pisząc "świadomość uniwersalna" (postaram się nie używać terminu "fruwającą"), bo świadomość jest zależna od gatunku. Mimo, iż delfin jest, jak człowiek, ssakiem, słyszy zupełnie inaczej niż człowiek. Skoro omawiamy fenomen świadomości nazwijmy umownie "uniwersalnej" to jest to konstrukcja psychiczną człowieka na zbór świadomości gatunków na Ziemi. Jakkolwiek jak mawia Dr. Chopra nie jesteśmy w stanie skonstruować systemu nerwowego, mózgu, i fizjologii wszystkich gatunków w jednym. Dlatego nigdy nie dowiemy się co czuje dla przykladu pszczoła, która potrzebuje lecieć aby widzieć efektywnie w podczerwieni.

Advaita napisał:
Gdy jesteś uważna to myśli znikają.
Nie całkiem. Zwalniają. To jest tak jakbyś wrzucił do stawu kamień. Najpierw uderzając w taflę wody spowoduje zaburzenie. Następnie zacznie grawitycyjnie opadać w dół a tafla wody ustoi się. Mózg pracuję w trakcie snu ale zmienia skład chemiczny. Jeśli jedna komórka w twoim ciele zacznie funkcjonować wbrew kolonii komórek, których naturalnym celem jest współpraca, to system immunologiczny natychmiast wkracza w postaci komórek T (zabójcy/killers) i ją eliminuje. Jeśli system immunologiczny jest osłabiony, to ta komórka może stać się komórką nowotworową. Podobnie jest z emocjami, które nadużywane potrafią stać się niebezpieczne jak komórki nowotworowe.

Advaita napisał:
Piękne zdjęcia, muszę się koniecznie tam wybrać :)
Nie musisz. Ale jak zapragniesz, to myśląc konstruktywnie i planując będziesz w stanie swoje marzenie o poznawaniu świata spełnić. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:07, 04 Cze 2019    Temat postu:

Dyskurs

nawet jak błędnie przyjmiemy Ja= mechanizm, którego używam, to mogę mieć w przyszłości sztuczne serce, sztuczne krążenie, żyły i syntetyczna krew a swój pierwotny układ krwionośny spalić na ogródku :0 i nadal będę żył i będę to ja. jestem wiec na pewno tym układem i procesem ?

Ciekawe jest to, że emocje tracą swoją hipnotyzującą moc, kiedy sa uważnie obserwowane. Wiesz- taki rodzaj ognia, bez dymu. Normalny jest gniew, frustracja, smutek ( ogień), leczy ludzie niepotrzebnie inwestują w to swoje poczucie tożsamości i te emocje eskalują i przeciągają się do kilku dni/tygodni itp ( dym)

tak, ale to jest tylko moje uwarunkowanie, ale nie ja. Postać którą zbudowałem sobie w swojej głowie jest tylko pewnym umownym fantomem. W konktekscie fikcyjnego Ja faktycznie ciekawi mnie wiele rzeczy, lubią czytać i zwiedzać fascynujące miejsca, np dwa lata temu byłem w Meteorach ( wiszące klasztory w Grecji).
Ty wydajesz się być osoba myślącą bardzo nieszablonowo, oddaną swojej pracy i ciekawą ludzi.

haha, też myślałem o niekonwencjonalnym pogrzebie. np wrzucić truchło do rzeki w moim mieście, która już od lat przypomina ściek :)
Wujowi sugerowałem natomiast podróż w Himalaje, podobnie jak mistycy odbywają swoją ostatnia podróż aby umrzeć w górach. Moim argumentem było, ze zaoszczędzimy wtedy na pogrzebie a on będzie drogowskazem dla turystów, Za życia był bezużyteczny, może po śmierci to się zmieni :) Nie żartuję, lubię i szanuje wuja :)

Uniwersalna świadomość to rodzaj ponadosobowej świadomej energii, która kreuje formy.

Pisząc myśli mam na myśli konkretną werbalizacja w głowie a nie udział naszej inteligencji. Myśli jako werbalizacja całkowicie znikają, pozostaje cisza i inteligencja.

Cały czas planuje, na razie realizuję małe projekty, ale w przeciągu kilku lat to się zmieni. na pewno w planach mam m.i.n Australię, Japonie czy Egipt :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6296
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:35, 05 Cze 2019    Temat postu:

Cytat:
imy wtedy na pogrzebie a on będzie drogowskazem dla turystów, Za życia był bezużyteczny, może po śmierci to się zmieni :) Nie żartuję, lubię i szanuje wuja :)

Bywa, że cynik jest mistykiem... :)


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 19:27, 05 Cze 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:34, 06 Cze 2019    Temat postu:

Semele napisał:

Bywa, że cynik jest mistykiem... :)


pamiętam, że zaraz po przeczytaniu książki " Raj dla cyników" miałem mega wenę w kontekście sarkazmu i cynicznych docinek :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6296
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:42, 06 Cze 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Semele napisał:

Bywa, że cynik jest mistykiem... :)


pamiętam, że zaraz po przeczytaniu książki " Raj dla cyników" miałem mega wenę w kontekście sarkazmu i cynicznych docinek :)


:)
Mistyk Wystygł. Wynik: Cynik.
Jan Izydor Sztaudynger :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:25, 06 Cze 2019    Temat postu:

Bardziej rozkwitł :) Mistyk to nie jakiś zamroczony mnich buddyjski, który sparaliżował swoje poczucie humoru i cięty język :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8778
Przeczytał: 67 tematów

Skąd: Rhode Island, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 2:34, 09 Cze 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Dyskurs

nawet jak błędnie przyjmiemy Ja= mechanizm, którego używam, to mogę mieć w przyszłości sztuczne serce, sztuczne krążenie, żyły i syntetyczna krew a swój pierwotny układ krwionośny spalić na ogródku :0 i nadal będę żył i będę to ja. jestem wiec na pewno tym układem i procesem ?
Takie postęp medyczny jest nadal w realiach kinematografii :)

W filmie Bicentennial Man (circa 1999) to robot chce zostac czlowiekiem:
Cytat:
Mówią, że możesz się zatracić. Wszystko, wszystkie granice i czas znikają. Dwa ciała stają się tak zmieszane, że nie wiesz, kto jest kim i co jest czym. I właśnie wtedy, gdy słodki zamęt jest tak intensywny i myślisz, że umrzesz, w pewnym sensie to robisz - zostajesz sam w swoim oddzielnym ciele. Ale ten, którego kochasz, wciąż jest. To cud. Możesz iść do nieba i wrócić żywy. Możesz wrócić w dowolnym momencie do tego, którego kochasz.
-> https://youtu.be/y8UgHNjPYZM (1:50 - 2:38)

Advaita napisał:
Ciekawe jest to, że emocje tracą swoją hipnotyzującą moc, kiedy sa uważnie obserwowane. Wiesz- taki rodzaj ognia, bez dymu. Normalny jest gniew, frustracja, smutek ( ogień), leczy ludzie niepotrzebnie inwestują w to swoje poczucie tożsamości i te emocje eskalują i przeciągają się do kilku dni/tygodni itp ( dym)
Tak, suwerenność emocjonalna to sporo pracy nad sobą :)

Advaita napisał:
tak, ale to jest tylko moje uwarunkowanie, ale nie ja. Postać którą zbudowałem sobie w swojej głowie jest tylko pewnym umownym fantomem. W konktekscie fikcyjnego Ja faktycznie ciekawi mnie wiele rzeczy, lubią czytać i zwiedzać fascynujące miejsca, np dwa lata temu byłem w Meteorach ( wiszące klasztory w Grecji).
Cudowne przezycie.

Proces biologiczny jest tworzony przez Ciebie we współpracy z Natura. Ja to podróż z tranzytowych ja w poszykiwaniu siebie i trwa do ostatniego tchnienia. Chciałabym kiedyś odchodzić tak godnie jak Mąż, który pragnął nas otulić swoją miłością na wieki. Dlatego sekcja dysertacji jest Mu poświęcona jako:

Poświęcenie

Pamięci mego Męża. Twoją delikatna miłość z najwyższej świątyni Twojego serca, Twoja odwaga i poświęcenie naszej rodzinie w obliczu zbliżającego się przejścia do stanu Ducha będą żyły w moim sercu aż do ostatniego tchnienia. Nigdy nie spotkałem innej osoby o tak emanującej godności, która mówiła tak mało, ale tak wiele powiedziała.

Teraz widzisz świat moimi oczami
I czujesz w moim sercu
Miłość, która nigdy nie umiera.


Advaita napisał:
Ty wydajesz się być osoba myślącą bardzo nieszablonowo, oddaną swojej pracy i ciekawą ludzi.
Zgoda i jestem empatyczna :)

Advaita napisał:
haha, też myślałem o niekonwencjonalnym pogrzebie. np wrzucić truchło do rzeki w moim mieście, która już od lat przypomina ściek :) Wujowi sugerowałem natomiast podróż w Himalaje, podobnie jak mistycy odbywają swoją ostatnia podróż aby umrzeć w górach. Moim argumentem było, ze zaoszczędzimy wtedy na pogrzebie a on będzie drogowskazem dla turystów, Za życia był bezużyteczny, może po śmierci to się zmieni :) Nie żartuję, lubię i szanuje wuja :)
Nie jesteśmy zatem odosobnieni, gdyz nasz kolega forumowy IruS piszący na foNIE jako stanax pisze tak:

stanax napisał:
Mam w domu broń... Aby tylko nie zabrakło mi wtedy odwagi. Reszta od dawna jest omówiona z rodziną. Kremacja i zaraz po wyjściu że spalarni mają popiół wysypać na trawnik a puszkę wrzucić do śmieci.
-> [link widoczny dla zalogowanych]

nie wiedząc, że prawo norweskie nadal wskazuje na Kościoł Norweski jako formacja panstwowa odpowiedzialna za kontrole pogrzebow religijnych i świeckich. ->
Cytat:
Ustawa o pogrzebach z 2012 r. zezwala na ograniczone rozproszenie popiołów poza cmentarzami publicznymi, aczkolwiek nadal w ściśle określonych warunkach. Zezwolenie na rozproszenie popiołów w dowolnym hrabstwie norweskim można uzyskać od gubernatora hrabstwa. Nieuprawne i mniej uczęszczane, niezamieszkałe pustkowia, takie jak duże jeziora, duże rzeki, fiordy, otwarte morze, regiony górskie i lasy, można uznać za miejsca adekwatne na rozpraszania popiołów.
-> [link widoczny dla zalogowanych]

Mieszkam w stanie który zezwala na bezpośrednią kremację i złożenie prochów na prywatnej posesji w ziemi bez urny lub rozsypanie ich w akwenie wodnym 3 mile morskie od brzegu.

Ale przez YT możemy zaznajomić się z innymi metodami pochówku ciała ludzkiego jak w Indonezji, Ghanie, Tybecie (do rodziobania), Mongolii, Nepalu, Papui, Chinach, Japonii, Indiach (wiele tradycji),na Filipinach (garbowanie), i w Tajwanie (rozbieranki) ->
https://youtu.be/TzCFGLk2sk0

Advaita napisał:
Uniwersalna świadomość to rodzaj ponadosobowej świadomej energii, która kreuje formy.
Z tym, że energia czyli fotony wraz z magnesem nie jest w stanie myśleć jak człowiek.

Advaita napisał:
Pisząc myśli mam na myśli konkretną werbalizacja w głowie a nie udział naszej inteligencji. Myśli jako werbalizacja całkowicie znikają, pozostaje cisza i inteligencja.
To relatywnie niski poziom funkcji systemów nerwowych człowieka w stanie jawy, bo "bombardowania" mózgu przez jelitowy, system nerwowy, który ma najkrótsze i najszybsze połączenia z mózgiem kończy ostatnie uderzenie serca i jakieś 5-6 minut życia mózgu, kiedy "wyświetla" podświadomość od teraz do pierwszej pamięci.

Advaita napisał:
Cały czas planuje, na razie realizuję małe projekty, ale w przeciągu kilku lat to się zmieni. na pewno w planach mam m.i.n Australię, Japonie czy Egipt :)
Kuzynka mieszka od 4 lat w Arabii Saudyjskiej i niedawno przez FB bylam w podróży do Egiptu. Kuzynka jest jak ja zodiakalnym Strzelcem. Jest dekadę młodsza ale przeżyła podwójna masektomie i usunięcie jajników. Ciocia (mama kuzynki) zmarła w marcu 2006 roku na raka piersi po nawrocie, który pozbawił Ją życia w ciągu tygodni. Ponieważ moja mateczna Babcia zmarła na raka piersi, to przypuszczam, że kuzynka odziedziczyła przypadłość z bydwóch stron. Ale nie straszne jej życie w innym kraju po chemioterapii, bo w Arabii Saudyjskiej odbywa badania okresowe i jest OK.

http://www.sfinia.fora.pl/blog-dyskurs,67/poezja,10613-450.html#439665

http://www.sfinia.fora.pl/blog-dyskurs,67/poezja,10613-475.html#443569

Cieszę się, że kuzynka miała córkę (mieszanka Polki z Meksykaninem) i ta piękność jest rezultatem :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6296
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 5:40, 09 Cze 2019    Temat postu:

Advaita napisał:
Bardziej rozkwitł :) Mistyk to nie jakiś zamroczony mnich buddyjski, który sparaliżował swoje poczucie humoru i cięty język :)


W ogóle temat jest dziwny.
Dlaczego mistyk miałby nienawidzić cynika czy odwrotnie.

Dla starożytnych cyników (np. Antystenesa czy Diogenesa z Synopy) odrzucenie powszechnie obowiązujących norm i wartości było warunkiem dobrego życia. Bogactwo, sława i inne dążenia większości ludzi uniemożliwiają osiągnięcie cnoty i zniewalają człowieka, dlatego powinno się z nich rezygnować.
Cynizm wziął się z buntu. Gdy w 399 r. p.n.e. sąd ludowy w Atenach skazał na śmierć Sokratesa, jego uczniowie byli zszokowani postawą ludzi, wśród których żyli. Jeden z nich, Antystenes, pod wrażeniem bezsensu tego, czego był świadkiem, uznał, że skoro ludzie postępują tak jak mieszkańcy Aten, trzeba trzymać się od nich na dystans. Zamieszkał poza murami miasta, w miejscu nazywanym „ogrodem białego psa”. Od greckiego słowa kynos – pies wywodzi się nazwa szkoły, której Antystenes dał początek.

Nauczał, że skoro nawet Sokrates nie doczekał się od mieszkańców Aten uznania i sprawiedliwości, trzeba się pilnować, żeby nie postępować tak jak oni. W ogóle nie myśleć i nie postępować tak jak inni, lecz kierować się własnym osądem i własnymi zasadami. To nie jest łatwe. Żeby osiągnąć ten stan, trzeba rozwijać w sobie ducha niezależności, którego istotą jest samowystarczalność – zarówno intelektualna, jak i emocjonalna. Antystenes nauczał, że trzeba ćwiczyć umysł, żeby nie dać się zwieść oszukańczym podszeptom, które rządzą ludzkim tłumem, i myśleć na własny rachunek, a także praktykować powściągliwość i nie pragnąć żadnych przyjemności, bo przedmioty, które dostarczają przyjemności, uzależniają. Jedynym niezawodnym orężem w konfrontacji ze światem jest cnota. I jej tylko należy się trzymać. Starożytni pisali o Antystenesie, że był ujmujący w obcowaniu z ludźmi i opanowany we wszystkich sprawach.

[link widoczny dla zalogowanych]

A tu Biblia:25 Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? 26 Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? 27 Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę7 dołożyć do wieku swego życia? 28 A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. 29 A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. 30 Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? 31 Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? 32 Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. 33 Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. 34 Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy8.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Advaita




Dołączył: 04 Kwi 2019
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:12, 10 Cze 2019    Temat postu:

Dyskurs,

nie wiedziałem , ze polskie miasto Zabrze jest tylko filmowym wymysłem :)

[link widoczny dla zalogowanych]

sztuczne serce są już od 6 lat faktem: " Udana operacja wszczepienia sztucznego serca odbyła się pod koniec grudnia 2013 w szpitalu Georges Pompidou w Paryżu. W trzy dni po operacji pacjent – 75-letni mężczyzna – z nowym sztucznym sercem “czuje się bardzo dobrze” – poinformował profesor Jean-Noel Fabiani z paryskiego szpitala,"

[link widoczny dla zalogowanych]

hmnm,. emocje są raczej kwestią naszej inteligencji. jedni dużo muszą pracować, dla drugich to rzecz łatwa.

Piękne słowa o mężu..

Niech się od nas odczepią, Każdy ma prawo umrzeć w sposób jaki chce. To samo z prochami.

Myślenie człowieka jest przecież podrzędne wobec siły kreacji samej natury ( uniwersalna świadomość) .Poza tym nasze myślenie to wciąż działanie tej świadomości, tylko poprzez formę ludzką,.

faktycznie urodziwa dziewczyna :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin