Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przesadny sceptycyzm ateisty(?)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3417
Przeczytał: 75 tematów


PostWysłany: Śro 19:22, 08 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Katolikus napisał:
Cytat:
W tej encyklice słowo wiara odnosi się chyba zawsze do wiary religijnej.


Ja tego "za złe nie mam". Papież zdawał sobie sprawę, że spór jest pomiędzy wiarą religijną, a rozumem i temu poświęcił swoje rozważania. Dlaczego miałby bronić wiary ogólno filozoficznej?

Wg mnie wiele dałoby się wyjaśnić z rzeczy, które poruszone nie zostały, gdyby wiara religijna została ubrana w szerszy kontekst wiary ogólnej. A tak, to według mnie owa encyklika jest dokumentem raczej dla już przekonanych, niż aby wyjaśniać coś w szerszym kontekście (czyli z uwzględnieniem tych, którzy stawiają naprawdę trudne pytania).

a mi się wydaje, że jest tak jak Hello miał w jednym ze swoich podpisów, co sprowadzało by się do "gdyby wszyscy wszystko wiedzieli, to świat byłby nudny i każdy mógłby udawać[to sam dodałem]"

i tak jak to jest być może w KrK jeśli ktoś trzyma się reguł, a te każą trzymać się prawdy sobie znanej i tak sam zrozumie sens tego nauczania, jeśli się tej reguły trzymał nie będzie pozostanie niewolnikiem wiary.

problem tylko w tym, że dziś chyba i tak nie wierzy i nie trzyma się reguł, które nakazuje religia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 9:42, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
Irbisol napisał:
W sierpniu 2019 ksiądz powiedział, że największym wrogiem wiary jest rozum.
Kościół w W-wie przy ul. Dereniowej (skrzyżowanie z Gandhi).
Powiedział to DOSŁOWNIE.
Co to? Kolejne wyparcie?

To ksiądz luteranin?

Katolik.

Cytat:
Największym wrogiem wiary jest głupota: Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».

Jak trzeba być głupim żeby sądzić, że tego typu mantrowanie ma sens?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:48, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Skoro ksiądz katolik to dziwne.
Bo to właśnie Luter ciskał bluzgi na rozum. Dla katolika wiara i rozum to dwa skrzydła aby się wznieść do Boga.
Cytat:
Jak trzeba być głupim żeby sądzić, że tego typu mantrowanie ma sens?

To nie mantra, to szczera prawda.
Mądrość to nie inteligencja.
Mądrym może być osoba chora na zespół Downa. Głupim profesor marskista genderysta.
Cytat z filmu Forrest Gump "Głupi ten co glupio robi"
A Biblia podaje jasno "Początkiem mądrości jest bojażń Pana"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 10:20, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
Cytat:
Jak trzeba być głupim żeby sądzić, że tego typu mantrowanie ma sens?

To nie mantra, to szczera prawda.
(...)
A Biblia podaje jasno "Początkiem mądrości jest bojażń Pana"

Może inaczej - zdajesz sobie sprawę przynajmniej z tego, że rzeczywistość nie musi być taka, jak to opisano w Biblii? Potrafisz to sobie chociaż wyobrazić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:26, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Kiedyś próbowałem, doszedłem do wniosku że Biblia JEST prawdą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 11:09, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
Kiedyś próbowałem, doszedłem do wniosku że Biblia JEST prawdą.

Czyli jesteś zakutym łbem.
To nie obraza - to stwierdzenie faktu.

Teraz mnie emocjonalnie - nie masz tu czego szukać. Jedyni, z kim możesz się porozumieć, to głęboko wierzący chrześcijanie.
Dyskusja z tobą ma sens jedynie w przypadku przyjęcia na start twoich założeń. A tu właśnie o tych założeniach się dyskutuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:14, 09 Kwi 2020    Temat postu:

"zakutym łbem" ?
Nie widzę wynikania. Byłem kiedyś antyteistą, aż doszedęłm do tego że Biblia ma rację.

"Jedyni, z kim możesz się porozumieć, to głęboko wierzący chrześcijanie. "
To komplement.
Choć nie mogę się tu porozumieć z Wujem, MIchałem Dyszyńskim ani Fedorem, jedynie z katolikosem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 11:49, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
"zakutym łbem" ?
Nie widzę wynikania.

Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie, że świat jest inny, niż twierdzisz.
Czyli mogą z tobą dyskutować tylko ci, którzy uznają te same dogmaty, bo całą swoją argumentację opierasz na tych dogmatach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:53, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Ależ potrafię! Nawet wciąż się obawiam że reinkarnacja może być.
Nie mówiąc już o tym że przez lata byłem antyteistą.
A widze że TY nie potrafisz sobie wyobrazić że się mylisz i że Bóg judochrześcijański może istnieć.


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Czw 11:53, 09 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8048
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:02, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
Ależ potrafię! Nawet wciąż się obawiam że reinkarnacja może być.
Nie mówiąc już o tym że przez lata byłem antyteistą.
A widze że TY nie potrafisz sobie wyobrazić że się mylisz i że Bóg judochrześcijański może istnieć.


A jak rodzice. Robię swoją statystyke :-) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 12:38, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
Ależ potrafię!

Więc sobie zobacz, jak odpowiedziałeś na to pytanie:
http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/przesadny-sceptycyzm-ateisty,15873-100.html#516563

I jeszcze to:
To nie mantra, to szczera prawda.

Cytat:
A widze że TY nie potrafisz sobie wyobrazić że się mylisz i że Bóg judochrześcijański może istnieć.

A po czym to poznajesz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:39, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Czy kiedyś wyobraziłeś sobie że judoechrześcijański Bóg istnieje i że ma racje?
Prosiak to był przynajmniej ateista szczery, a Irbisol to jak Fantomas z maskami, przez które nie da się przebić :think:


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Nie 16:05, 12 Kwi 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 13:38, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
Czy kiedyś wyobraziłeś sobie że judoechrześcijański Bóg istnieje i że ma racje?

Tak.
Staraj się odpowiadać na pytania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:41, 09 Kwi 2020    Temat postu:

I co dalej? Dlaczego to odrzuciłeś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 15:34, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
I co dalej? Dlaczego to odrzuciłeś?

Odrzuciłem wiarę, a nie potencjalną możliwość.
Z takich samych powodów, dla których odrzuciłem wiarę w Zeusa.
Może ty byś teraz na pytanie odpowiedział?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:40, 09 Kwi 2020    Temat postu:

"Może ty byś teraz na pytanie odpowiedział?"
na które pytanie? możesz je powtórzyć

"Z takich samych powodów, dla których odrzuciłem wiarę w Zeusa."
no widzisz jaka z Tobą dyskusja
Z powodu Boga który jest dla Ciebie Zeusem przez lata zwalczasz wiarę na forach..?
sorry, ale nie chce mi się wierzyć w ateistę, który odrzucałby wiarę z takego powodu..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 116 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:04, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
A Biblia podaje jasno "Początkiem mądrości jest bojażń Pana"

A czym właściwie owa "bojaźń Pana" jest?
- Bo najprostszą interpretacją byłoby: siedzę, nic nie robię, tylko się boję, tylko unikam czegokolwiek co jest jakkolwiek emanacją moich chęci, myśli, pragnień. Tylko siedzę i ewentualnie słucham się tych, co mi coś powiedzą z żądaniem, abym ich posłuchał, bo owym ludziom udało im się zdobyć jakąś formę autorytetu religijnego (ale czy to tak trudno wilkowi podszyć się pod owieczkę, draniowi udawać ultrareligijnego, pobożnego, świątobliwego - jak faryzeuszom...?)?

Jest jeszcze przypowieść o talentach, w której potępiony został właśnie ten sługa, który tłumaczył się strachem.

To czym jest owa bojaźń Pana?...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Czw 16:21, 09 Kwi 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:11, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Należy odróżnić fałszywą bojaźń od prawdziwej:
Fałśzywa to jest u szatana,który wie że Bóg istnieje i drży, ale nie nzwalibyśmy go bogobojnym
Fałszywa jest u kogoś kto popełnia "myślowe bogobójstwo" czyli uważa że "lepiej aby Boga nie było", i na przykład uważa że "Boga nie ma = wszystko wolno"

Prawdziwa bojaźń to lęk przed utratą Boga. I piekło, gdzie traci się Boga, jest najbardziej potworne z powodu tej utraty a nie wszystkich jego męczarni.
Najgorzej to nie móc kochac Boga, a zwłaszcza gdy Go się nienawidzi.


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Czw 16:12, 09 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 16:18, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
"Może ty byś teraz na pytanie odpowiedział?"
na które pytanie? możesz je powtórzyć

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/przesadny-sceptycyzm-ateisty,15873-100.html#516611

Cytat:
"Z takich samych powodów, dla których odrzuciłem wiarę w Zeusa."
no widzisz jaka z Tobą dyskusja
Z powodu Boga który jest dla Ciebie Zeusem przez lata zwalczasz wiarę na forach..?

Można coś odrzucić, zanim się to przyjmie.
Ciężko ci się rozumuje, oj ciężko ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:23, 09 Kwi 2020    Temat postu:

"A widze że TY nie potrafisz sobie wyobrazić że się mylisz i że Bóg judochrześcijański może istnieć."
może sie tu mylę, ale była to odpowiedź na
Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie, że świat jest inny, niż twierdzisz.
- zadowolony?
A jeśli się mylę to znaczyło by to że Boga nie idrzucasz jako Zeusa tylko chcesz by GO nie było?


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Czw 16:24, 09 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 17:52, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
"A widze że TY nie potrafisz sobie wyobrazić że się mylisz i że Bóg judochrześcijański może istnieć."
może sie tu mylę, ale była to odpowiedź na
Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie, że świat jest inny, niż twierdzisz.

A co ma jedno z drugim wspólnego? Nasze możliwości wyobrażeń są jakoś skorelowane?

Cytat:
A jeśli się mylę to znaczyło by to że Boga nie idrzucasz jako Zeusa tylko chcesz by GO nie było?

Co ty pieprzysz? A to skąd ci się wzięło?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:02, 09 Kwi 2020    Temat postu:

No rzeczywiście. Dla mnie niewyobrażalne jest to że
- Bóg nie istnieje
- ktoś nie zna wszystkich moich myśli
no kiedyś przez sekundę chciałem sobie wyobrazic że Boga nie ma, była zaraz myśl, że to absurd, bo oznacza że nic mnie nie powstrzyma przed dowolną rzeczą.
Do 1999 roku chociaż tak tradycyjnie "wierzyłem w Boga" to nic sobie z tego nie robiłem, byl daleko, nawet jak znal myśli to raczej te oficjalne, a nie te najskrytsze
Od 1999 roku do dziś bez przerwy Bóg jest blisko. To łaska, bo na przykład święta Matka Teresa z Kalkuty cierpiała na to że Bóg zdawał się daleko.
Od 2003 roku był czas antyteizmu - Bóg nadal byl blisko , tyle że stał się prześładowcą.
Więc to dla mnie niewyobrażalne.
A czy Ty wyobrażałeś sobie że Bóg istnieje?


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Czw 18:03, 09 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Czw 19:42, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
No rzeczywiście. Dla mnie niewyobrażalne jest to że
- Bóg nie istnieje

To się zdecyduj, bo raz piszesz tak, a raz tak.

Cytat:
A czy Ty wyobrażałeś sobie że Bóg istnieje?

Już o to pytałeś dopiero co.

Zadałem ci 2 pytania wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3330
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:14, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Podałem dokładną odpowiedź nawet podałem lata.
A Ty za to coś kręcisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 116 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:01, 09 Kwi 2020    Temat postu:

Andy72 napisał:
Należy odróżnić fałszywą bojaźń od prawdziwej:
Fałśzywa to jest u szatana,który wie że Bóg istnieje i drży, ale nie nzwalibyśmy go bogobojnym
Fałszywa jest u kogoś kto popełnia "myślowe bogobójstwo" czyli uważa że "lepiej aby Boga nie było", i na przykład uważa że "Boga nie ma = wszystko wolno"

Prawdziwa bojaźń to lęk przed utratą Boga. I piekło, gdzie traci się Boga, jest najbardziej potworne z powodu tej utraty a nie wszystkich jego męczarni.
Najgorzej to nie móc kochac Boga, a zwłaszcza gdy Go się nienawidzi.

Ciekawa interpretacja. :think:
Od strony ogólnoteoogicznej bym ją zaakceptował.
Choć w odniesieniu do Biblii ja bym raczej stawiał na to, że jej autorzy chcieli raczej owym odwołaniem się do "lęku" zastąpić słowo "szacunek i uznanie". Dla ludów pasterskich i wojowniczych, do których kierowana była Biblia godny wysłuchania i zastosowania się do wskazówek był tylko silny władca - ktoś, kogo ludzie się boją. Władca słaby był lekceważony. Bóg, którego ludzie się "nie boją", zostałby z miejsca uznany za nie wartego brania pod uwagę jego zdania. Ot, taka specyfika ludów, które posługują się pierwotną, plemienno - wojowniczą mentalnością. Uważam, że gdyby dzisiaj pisano Biblię od nowa, to wszystkie słowa typu "bojaźń boża" byłyby sformułowane w postaci "najwyższe poszanowanie dla Boga." (choć już samo to moje sformułowanie jest o tyle niefajne, że dość rozwlekłe).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin