Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy świat ma Stwórcę?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 73, 74, 75  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 8766
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 14:08, 16 Sty 2023    Temat postu:

Irbisol napisał:
Materializm nie musi niczego wyjaśniać, jeżeli czegoś nie wie. To nie religia.
Nie zaczaiłem, o co chodzi z "traktowaniem skutku jako przyczyny swej przyczyny".


raligia znaczy sie zdaje się tyle co idea łacząca ludzi w społeczność, więź


gdyby materializm nie był religią, nie miał by wyznawców jak ty ... rzucił na ciebie zaklęcie słowami poprostu, skoro tego nie widzisz .... a jego tezy nie wynikają z obserwacji, są antytezami teizmu i z dupy wziętymi wymysłami bez pokrycia w elementarnym doświadczeniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hill
Chwilowo nieaktywny



Dołączył: 01 Sty 2023
Posty: 2026
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:10, 16 Sty 2023    Temat postu:

lucek napisał:

Hill napisał:
Musisz jednak wziąć pod uwagę, że ta wiara najczęściej nie ogranicza się tylko do czysto rozumowego wyjaśnienia istnienia świata, tylko jest powiązana z szeroko pojętą duchowością i potrzebami religijnymi.


czysty marksizm .... choć po kobiecie rzadko można się spodziewać, czegoś więcej niż tego, co od jej autorytetów pochodzi .... już taki ma otwarty umysł :)


Co Ci się nie podoba w moich mądrościach? :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 8766
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 14:18, 16 Sty 2023    Temat postu:

nie zgadzam się z nimi, ale nie widzę możliwości, przekonania ciebie do ich błędności ... zwłaszcza, że w naturze kobiety, raczej ta błędna opcja jej bardziej pasuje .... a racjonalne myślenie, nie jest jej najmocniejszą stroną :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 15350
Przeczytał: 188 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:25, 16 Sty 2023    Temat postu:

Hill napisał:
fedor napisał:

Zerżnął to od Freuda. To drugi taki sam bajarz jak anbuś


ale o co chodzi z tą potrzebą? O jakieś problemy z dzieciństwa, w sensie, że jak ktoś ma problemy ze swoim ojcem, to potem ma potrzebę wiary w Boga Ojca?


Tacy jak anbuś "wyjaśniają" sobie genezę religii takimi freudowskimi bzdurami jak kompleks Edypa

[link widoczny dla zalogowanych]

co w nauce nigdy nie było poważnie traktowane nawet jako hipoteza

I to jest dobre podsumowanie tego jak anbuś sobie coś "wyjaśnia", czym się tak co chwila chwali


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Pon 14:45, 16 Sty 2023, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 8766
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 14:37, 16 Sty 2023    Temat postu:

a mi fedor chodzi o coś jeszcze bardziej pryncypialnego, traktowaie jednego człowieka, jednego "ja", jak przedmiot badań i ocen, przez drugie "ja" , które sobie uzurpuje "naukową wyższość"

i i drugie, że z materializmu nie wynikają rzadne zasady moralne, a zasady typ "wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego" z materialistycznego punktu widzenia są totalnie z dupy wzięte ..... zresztą i naukę materializm sobie przywłasczył, choć nie ma z nim nic wspólnego ....

tak jak w tym radiu erewań "... prawda ale .... nie rozdają samochody, a kradną rowery"


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pon 14:38, 16 Sty 2023, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Litek




Dołączył: 16 Lis 2022
Posty: 1066
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:56, 16 Sty 2023    Temat postu:

anbo napisał:
Litek napisał:
Gdyby świat nie miał Stwórcy człowiek nie zadawałby egzystencjalnych pytań. Skąd jestem ? Po co żyję ? Dokąd zmierzam ? Przypadek wszczepił pragnienie szukania odpowiedzi na te istotne pytania ?

Brak wynikania. Świadomość i inteligencja oraz związane z tym rozważania egzystencjalne mogły wyewoluować jako cechy przydante (a przynajmniej nieszkodliwe) ewolucyjnie. Więc tak, poniekąd to przypadek sprawił, że zadajemy sobie pytania egzystencjalne, bo mutacje są przypadkowe.


Czy z pradawnej ,,zupy" coś takiego mogło wyewoluować ? Mówię o inteligencji i świadomości. Opamiętajmy się !

Takie myślenie to szaleństwo. Miller i Harold C. Urey próbowali w labolatorium stworzyć życie. Z mieszaniny wody,amoniaku oraz wodoru udało im się otrzymać podstawowe aminokwasy.

Naukowcy nie stworzyli wody, amoniaku i wodoru , tylko skorzystali z tego co już było wcześniej. Także nie stworzyli energii, energia istniała już wcześniej. Czyli nic nadzwyczajnego. Otrzymali podstawowe aminokwasy. Od aminokwasów do komórki to długa droga. Nie zapominajmy że naukowcy korzystali z intelektu, przecież go nie stworzyli w labolatorium.

Kto przygotował pierwotną zupę i wyładowania atmosferyczne dzięki czemu ponoć pojawiły się podstawowe aminokwasy ?


Ostatnio zmieniony przez Litek dnia Pon 15:37, 16 Sty 2023, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 14763
Przeczytał: 24 tematy


PostWysłany: Pon 14:58, 16 Sty 2023    Temat postu:

lucek napisał:
Irbisol napisał:
Materializm nie musi niczego wyjaśniać, jeżeli czegoś nie wie. To nie religia.
Nie zaczaiłem, o co chodzi z "traktowaniem skutku jako przyczyny swej przyczyny".


raligia znaczy sie zdaje się tyle co idea łacząca ludzi w społeczność, więź

Zdaje się, że to jednak trochę więcej.

Cytat:
gdyby materializm nie był religią, nie miał by wyznawców jak ty ... rzucił na ciebie zaklęcie słowami poprostu, skoro tego nie widzisz .... a jego tezy nie wynikają z obserwacji, są antytezami teizmu i z dupy wziętymi wymysłami bez pokrycia w elementarnym doświadczeniu.

Nie jestem wyznawcą materializmu.
To, że wyznawać można wszystko (np. wyższość XBoxa nad PlayStation) nie oznacza jeszcze, że wszystko jest religią.
No i chciałbym zobaczyć to twoje laboratorium, gdzie anioły się pojawiają.

Masz zaległe wyjaśnienie, jak to możliwe, że istnieje znaczenie czegoś dla kogoś, gdy ten ktoś nie istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 6178
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pon 15:06, 16 Sty 2023    Temat postu:

Hill napisał:
anbo napisał:

Ja go nie pomijam, bo nie jest pominięciem udzielenie wyjaśnienia obywającego się bez koncepcji istnienia Boga.


Chodziło mi o to, aby w rozmowach na temat istnienia Stwórcy, brać również pod uwagę rzeczywistość taką jaka jest, bo ona też może coś w tym temacie wyjaśniać.

No i mój głos w tej rozmowie jest taki, że nie ma potrzeby postulować istnienie Boga, żeby te kwestie wyjaśnić. Nauka się tymi kwestiami zajmuje i jakoś obywa się bez koncepcji Boga.

Hill napisał:

Fakt, że ludzie mieli potrzeby duchowe/religijne odkąd pojawiła się u nich świadomość może być przesłanką przemawiającą za tym, że w takie potrzeby zostali po prostu wyposażeni.

Wypozażeni zostali (niekoniecznie przez Boga, odpowiedzią może być natura, czyli wyewoluowanie) w ciekawość, chęć wyjaśniania obserwowanego świata i siebie, a z braku wiedzy o tym świecie i sobie pojawiały się najróżniejsze (ewoluujące) koncepcje.

Hill napisał:

Nie można całkowicie ignrować tej rzeczywistości i traktować takich tematów jakby były one zupełnie nieistotne w rozmowach o Bogu.

Przecież ja o tym rozmawiam tylko mówię, że to wszystko z powodzeniem można wyjaśnić obywając się bez koncepcji Boga. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, dawniej to było trudniejsze z uwagi na brak wiedzy.

Hill napisał:

anbo napisał:

2) Bóg wyjaśnia istnienie potrzeb psychicznych (na przykład istnienia Ojca) oraz to wszystko, czym może zając się psycholog, psychiatra i neurobiolog.


Neurobiologia zajmuje się badaniem układu nerwowego i w tym kierunku bada się występowanie doświadczeń religijnych, a nie jakąś psychologiczną potrzebą istnienia Ojca (nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tą potrzebą)

Mam na myśli to, co jest istotą argumentacji wuja zbója: lepiej się żyje z myślą, że istnieje ktoś taki jak Bóg Ojciec. Opiekuje się nami, pomaga, a przy tym jest sprawiedliwy, wszechmocny itd. Taki super ojciec. Każdy tęskni za czasami, kiedy właśnie takimi byli dla nas rodzice. Zauważ, że koncepcja Boga Sędziego załatwia problem niesprawiedliwości na tym świecie, a istnienie po śmierci daje pociechę, nadzieję itd - to są dość powszechne potrzeby, a koncepcja Boga je zaspokaja. Ale z tego nie wynika, że taki Bóg faktycznie istnieje.

Hill napisał:

anbo napisał:

Wiedza i inteligencja nie przeszkadzają ani w byciu wierzącym, ani w byciu niewierzącym, to kwestia dość skomplikowana, uwarunkowana predyspozycjami psychicznymi i wychowaniem, środowiskiem... (Chociaż statystycznie niewierzących jest więcej wśród ludzi wykształconych.)
Jeżeli ktoś mówiąc o istnieniu Boga powołuje się na argumenty kreacjonistyczne, bo mu ewolucja nie wyjaśnia istnienia życia na naszej planecie (czy wężej człowieka) to mamy do czynienia ze współczesnym zapchajdziurstwem. Oczywiście kiedyś - gdy wiedza była mniejsza czy też mniej powszechna - było tego więcej i częściej, ale występuje nadal, w zasadzie w każdym przypadku, gdy obserwacje empiryczne wyjaśnia się Bogiem.


Odnosisz tutaj do kwestii tylko czysto rozumowego wyjaśniania istnienia Boga.

Odnoszę się to tych argumentacji teistów, które odwołują się do tego, o czym napisałem oraz do faktu, że takie argumentacje wciąż mają miejsce, także na tym forum, a nawet w tej dyskusji.

Hill napisał:

W takiej sytuacji wychodziłoby na to, że np. nawracający się ateista zmienia poglądy z braku wiary w istnienie jakiejś Pierwszej Przyczyny na wiarę, że taka Przyczyna istnieje.

A to już zależy od konkretnego ateisty. Być może istnieje ktoś kto właśnie w tej chwili czyta jakieś teksty kreacjonistów i albo z jakiegoś powodu nie czyta kontrargumentów ewolucjonistów albo czyta ale one go nie przekonują i zaczyna podejrzewać, ze teiści mają rację. W takim przypadku pewnie najczęściej nawracający korzystaja z tego, co mają pod ręką, czyli wiarę, w której żyją albo/i zostali kiedyś wychowani ale ją porzucili..

Hill napisał:

Musisz jednak wziąć pod uwagę, że ta wiara najczęściej nie ogranicza się tylko do czysto rozumowego wyjaśnienia istnienia świata, tylko jest powiązana z szeroko pojętą duchowością i potrzebami religijnymi. Takie osoby mają potrzebę się modlić, czczić Boga, praktykować religijnie, tworzyć różne formy kultu w zależności od czasów i kultury i to już nie ma związku tylko z tłumaczeniem sobie powstania świata.

Tylko że z tego nic nie wynika prócz tego, że się różnimy w potrzebach, jesteśmy też różnie wychowywani.

Hill napisał:

Osobiście uważam, że to właśnie potrzeba duchowości, występowanie doświadczeń religijnych były powodem tworzenia się całych systemów religijnych, a nie potrzeba wyjaśniania różnych zjawisk na poziomie czysto rozumowym (to "zapchajdziurstwo" do którego nawiązałeś).


Na jakiej podstawie tak uważasz? W każdej religii masz elementy wyjaśniające świat, jakąś kosmologię itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 15350
Przeczytał: 188 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:20, 16 Sty 2023    Temat postu:

anbo napisał:

No i mój głos w tej rozmowie jest taki, że nie ma potrzeby postulować istnienie Boga, żeby te kwestie wyjaśnić. Nauka się tymi kwestiami zajmuje i jakoś obywa się bez koncepcji Boga


To pokaż jak cokolwiek "wyjaśniłeś nauką"

anbo napisał:
Wypozażeni zostali (niekoniecznie przez Boga, odpowiedzią może być natura, czyli wyewoluowanie) w ciekawość, chęć wyjaśniania obserwowanego świata i siebie, a z braku wiedzy o tym świecie i sobie pojawiały się najróżniejsze (ewoluujące) koncepcje


To pokaż jak "natura" i "wyewoluowanie" nas w to "wyposażyło" bo póki co twoje arbitralne postulaty mają charakter czysto magiczny

anbo napisał:
Przecież ja o tym rozmawiam tylko mówię, że to wszystko z powodzeniem można wyjaśnić obywając się bez koncepcji Boga. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, dawniej to było trudniejsze z uwagi na brak wiedzy


To pokaż jak cokolwiek "wyjaśniłeś" i na podstawie niby czego bo póki co twoje arbitralne postulaty mają charakter czysto magiczny

anbo napisał:
Mam na myśli to, co jest istotą argumentacji wuja zbója: lepiej się żyje z myślą, że istnieje ktoś taki jak Bóg Ojciec. Opiekuje się nami, pomaga, a przy tym jest sprawiedliwy, wszechmocny itd. Taki super ojciec. Każdy tęskni za czasami, kiedy właśnie takimi byli dla nas rodzice. Zauważ, że koncepcja Boga Sędziego załatwia problem niesprawiedliwości na tym świecie, a istnienie po śmierci daje pociechę, nadzieję itd - to są dość powszechne potrzeby, a koncepcja Boga je zaspokaja. Ale z tego nie wynika, że taki Bóg faktycznie istnieje


Freudowskie bajki, bardzo prymitywne. Nic więcej z anbusia się nie wyciśnie w temacie złożonej genezy religii

anbo napisał:
Tylko że z tego nic nie wynika prócz tego, że się różnimy w potrzebach, jesteśmy też różnie wychowywani


Poza ignorancją i infantylizowaniem wszystkiego to anbuś nic więcej nie ma, nic z niego nie wyciśniesz ponad to
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 6178
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pon 15:20, 16 Sty 2023    Temat postu:

Litek napisał:
anbo napisał:
Litek napisał:
Gdyby świat nie miał Stwórcy człowiek nie zadawałby egzystencjalnych pytań. Skąd jestem ? Po co żyję ? Dokąd zmierzam ? Przypadek wszczepił pragnienie szukania odpowiedzi na te istotne pytania ?

Brak wynikania. Świadomość i inteligencja oraz związane z tym rozważania egzystencjalne mogły wyewoluować jako cechy przydante (a przynajmniej nieszkodliwe) ewolucyjnie. Więc tak, poniekąd to przypadek sprawił, że zadajemy sobie pytania egzystencjalne, bo mutacje są przypadkowe.


Czy z pradawnej ,,zupy" coś takiego mogło wyewoluować ? Mówię o inteligencji i świadomości. Opamiętajmy się !


A dlaczego nie? Ja wiem, że trudno to sobie wyobrazić, ale ewolucja jest bardzo dobrze udokumentowana i jest dużo literatury opisującej jak do tego doszło i co na to wskazuje. W zasadzie jak człowiek sobie pomyśli, że jest mechanizm dziedziczenia genów, są mutacje i jest selekcja, to już nic dziwnego, że ewolucja może doprowadzić do wyewoluowania człowieka, istoty rozumenj i obdarzonej samoświadomością. Uświadom to sobie sobie ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 15350
Przeczytał: 188 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:24, 16 Sty 2023    Temat postu:

anbo napisał:
A dlaczego nie? Ja wiem, że trudno to sobie wyobrazić, ale ewolucja jest bardzo dobrze udokumentowana


Niby czym "udokumentowana"? Znowu tylko bajeczki opowiadasz

anbo napisał:
i jest dużo literatury opisującej jak do tego doszło i co na to wskazuje. W zasadzie jak człowiek sobie pomyśli, że jest mechanizm dziedziczenia genów, są mutacje i jest selekcja, to już nic dziwnego, że ewolucja może doprowadzić do wyewoluowania człowieka, istoty rozumenj i obdarzonej samoświadomością. Uświadom to sobie sobie ;)


Uświadom to sobie, że nie masz nic poza takimi magicznymi postulatami swej wiary w darwinizm, z których nie wynika żaden konkret. Jak to lubisz mawiać - nic z tego nie wynika, anbuś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 6178
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pon 15:27, 16 Sty 2023    Temat postu:

Hill,

w kwestii skuteczności modlitw mam do powiedzenia tylko to, co już wcześniej napisałem w rożnych miejscach w tej dyskusji: rzekome reakcje Boga są tak nieprzewidywalne, bez żadnych reguł, że nie można po tym nic wnioskować. Można się jedynie dziwić, że podobno zareagował w jakimś drobiazgu a nie zareagowal na jakieś oczywiste nieszczęście, niesprawiedliwość, okrucieństwa dotykające dzieci, gwałcone kobiety, torturowani mężczyźni, wymieniać można długo. Każdy modlący wyobraża sobie, że Bóg obejmie go specjalną troską, jakby był kimś wyjątkowym - zauważ, że tak samo mają dzieci, są dla swoich rodziców wyjątkowi. Na Boga Ojca ludzie przenoszą - powiększając - to wszystko, co mieli w dzieciństwie u rodziców.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 15350
Przeczytał: 188 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:41, 16 Sty 2023    Temat postu:

anbo napisał:
Hill,

w kwestii skuteczności modlitw mam do powiedzenia tylko to, co już wcześniej napisałem w rożnych miejscach w tej dyskusji: rzekome reakcje Boga są tak nieprzewidywalne, bez żadnych reguł, że nie można po tym nic wnioskować. Można się jedynie dziwić, że podobno zareagował w jakimś drobiazgu a nie zareagowal na jakieś oczywiste nieszczęście, niesprawiedliwość, okrucieństwa dotykające dzieci, gwałcone kobiety, torturowani mężczyźni, wymieniać można długo. Każdy modlący wyobraża sobie, że Bóg obejmie go specjalną troską, jakby był kimś wyjątkowym - zauważ, że tak samo mają dzieci, są dla swoich rodziców wyjątkowi. Na Boga Ojca ludzie przenoszą - powiększając - to wszystko, co mieli w dzieciństwie u rodziców.


I oczywiście żadnych podstaw do tych ocen moralnych jak zwykle nie masz. No bo w sumie jak przypadkowa mieszanina atomów węgla i wody, za którą się uważasz, może cokolwiek zawyrokować w kwestii tego co jest bardziej nie miejscu pod względem moralnym, a co nie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 22457
Przeczytał: 125 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:50, 16 Sty 2023    Temat postu:

Anbo jesteś przypadkową mieszaniną wody i atomów węgla?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 8766
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 15:54, 16 Sty 2023    Temat postu:

Irbisol napisał:
Zdaje się, że to jednak trochę więcej.

mam na myśli samo znaczenie słowa "religia" to zdaje się tyle co "więź" .. a nie podobieństwo obrzędowości konkretnych ... choć marksizm-marksizm leninizm, komunizm często daleko zostawia z tyłu tradycyjnie rozumianą np. obrzędowość religii.


Cytat:
Nie jestem wyznawcą materializmu.


inaczej to jedynie nazywasz (chyba, że ty sam nie reprezntujesz tego poglądu ... ale mówię ogólnie)

Cytat:
To, że wyznawać można wszystko (np. wyższość XBoxa nad PlayStation) nie oznacza jeszcze, że wszystko jest religią.

oczywiście, że nie oznacza ... oznacza gdy to podstawa identyfikowania swojej przynależności ... ale "religianci" też często jednoczesnie są scientystami, a prawdy scientystyczne stoją wyżej od teologicznych ... uięc uogólnienie, jakim się posłsużyłem, ni zmenia istoty rzeczy

poza tym zdaje się podkoniec def. Boga, więc i podstaw religii, zaznaczyłem, że mozna ją zawęzić i dodam, wyznaczyć prawdziwą oś sporu .... poza fanatyzmem

Cytat:
No i chciałbym zobaczyć to twoje laboratorium, gdzie anioły się pojawiają.

a wiedza o memach, z jakiego labolatorium pochodzu ?

Cytat:
Masz zaległe wyjaśnienie, jak to możliwe, że istnieje znaczenie czegoś dla kogoś, gdy ten ktoś nie istnieje.


pierwsze słyszę :)

znacznie ciekawsze myślę byłoby takie "emergetyczne" wyjaśnienie ... bo to co jest to "holistyczne", to nawet nie jest z dupy wzięte, jego wogóle nie ma :mrgreen:


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pon 15:59, 16 Sty 2023, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 5966
Przeczytał: 136 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:07, 16 Sty 2023    Temat postu:

Semele napisał:
Anbo jesteś przypadkową mieszaniną wody i atomów węgla?


Człowiek nią jest, ale człowiek to nie Twoje prawdziwe "ja", nic nim nie jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 22457
Przeczytał: 125 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:10, 16 Sty 2023    Temat postu:

szaryobywatel napisał:
Semele napisał:
Anbo jesteś przypadkową mieszaniną wody i atomów węgla?


Człowiek nią jest, ale człowiek to nie Twoje prawdziwe "ja", nic nim nie jest.


To pytanie do anbo.
Nie rozumiem Twojej myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 8766
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 16:11, 16 Sty 2023    Temat postu:

Hill napisał:
lucek napisał:

Hill napisał:
Musisz jednak wziąć pod uwagę, że ta wiara najczęściej nie ogranicza się tylko do czysto rozumowego wyjaśnienia istnienia świata, tylko jest powiązana z szeroko pojętą duchowością i potrzebami religijnymi.


czysty marksizm .... choć po kobiecie rzadko można się spodziewać, czegoś więcej niż tego, co od jej autorytetów pochodzi .... już taki ma otwarty umysł :)


Co Ci się nie podoba w moich mądrościach? :)


PS

nie zgadazm się, z tym że ta "intelektualna strona" jest bez znaczenia .... a nie z tym, że te religijne uczucia, doznanianie, nie można tak łatwo, racjonalnie wyjaśnć ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Litek




Dołączył: 16 Lis 2022
Posty: 1066
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:17, 16 Sty 2023    Temat postu:

Niesamowite rzeczy. Świadomość wyewoluowała z materii nieożywione !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hill
Chwilowo nieaktywny



Dołączył: 01 Sty 2023
Posty: 2026
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:32, 16 Sty 2023    Temat postu:

anbo napisał:

No i mój głos w tej rozmowie jest taki, że nie ma potrzeby postulować istnienie Boga, żeby te kwestie wyjaśnić. Nauka się tymi kwestiami zajmuje i jakoś obywa się bez koncepcji Boga.



anbo napisał:

Wypozażeni zostali (niekoniecznie przez Boga, odpowiedzią może być natura, czyli wyewoluowanie) w ciekawość, chęć wyjaśniania obserwowanego świata i siebie, a z braku wiedzy o tym świecie i sobie pojawiały się najróżniejsze (ewoluujące) koncepcje.



anbo napisał:

Przecież ja o tym rozmawiam tylko mówię, że to wszystko z powodzeniem można wyjaśnić obywając się bez koncepcji Boga. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, dawniej to było trudniejsze z uwagi na brak wiedzy.


Anbo pamiętaj, że mówisz o potężnej mocy duchowości i religijności jaka była w ludziach od czasów pierwotnych i trwa aż po dziś dzień. Powtórze jeszcze raz, że na podstawie tych potrzeb duchowych/religijnych wytworzyły sie całe systemy religijne i również ludzie współcześni, inteligentni, wykształceni, posiadający szeroką wiedzę o świecie mają takie potrzeby i są ludźmi wierzącymi, mało tego, u takich ludzi też występują nawrócenia. Mówisz, że można to wyjaśnić naturą/ewolucją, tylko problem polega na tym, że tego nie wyjaśniasz jakoś sensownie, no bo ten argument o potrzebach ojca jest trochę słaby, biorąc pod uwagę potęgę religijności, no i argumenty o "zapchajdziurze" też takie sobie, jeśli odniesiemy je do krajów cywilizowanych z 21 wieku.



anbo napisał:

Mam na myśli to, co jest istotą argumentacji wuja zbója: lepiej się żyje z myślą, że istnieje ktoś taki jak Bóg Ojciec. Opiekuje się nami, pomaga, a przy tym jest sprawiedliwy, wszechmocny itd. Taki super ojciec. Każdy tęskni za czasami, kiedy właśnie takimi byli dla nas rodzice. Zauważ, że koncepcja Boga Sędziego załatwia problem niesprawiedliwości na tym świecie, a istnienie po śmierci daje pociechę, nadzieję itd - to są dość powszechne potrzeby, a koncepcja Boga je zaspokaja. Ale z tego nie wynika, że taki Bóg faktycznie istnieje.


A ja mówiąc o doświadczeniach mam na myśli to co już napisałam, czyli naukowe badania związane z mózgiem/układem nerwowym i raczej w tym obrębie wolałabym o takich doświadczeniach dyskutować, bo tutaj dyskusja ograniczy się do tego, czy doświadczenia są wytworem mózgu, czy raczej mózg jest odbiornikiem rzeczywistości duchowych. I w tym zakresie można dyskutować odnosząc się do doświadczeń różnych ludzi i okoliczności jakie tym doświadczeniom towarzyszom.


anbo napisał:

Tylko że z tego nic nie wynika prócz tego, że się różnimy w potrzebach, jesteśmy też różnie wychowywani.


Jeżeli większość świata ma takie potrzeby odkąd zaistniała świadomość u człowieka, to raczej nie różnimy się tak bardzo.


anbo napisał:

Na jakiej podstawie tak uważasz? W każdej religii masz elementy wyjaśniające świat, jakąś kosmologię itd.


Na takiej podstawie na jakiej już wcześniej napisałam, że wiara w Boga to nie tylko rozumowe wyjaśnianie sobie jak powstał świat, ale potrzeby religijne, dlatego ludzie się modlą i mają różne religijne praktyki.


anbo napisał:

Hill,

w kwestii skuteczności modlitw mam do powiedzenia tylko to, co już wcześniej napisałem w rożnych miejscach w tej dyskusji: rzekome reakcje Boga są tak nieprzewidywalne, bez żadnych reguł, że nie można po tym nic wnioskować.


Jeśli odnosisz się tu do problemu jaki pojawił się w temacie o "doświadczeniach religijnych", to miałeś wyjaśnić ten temat w sposób racjonalny. Teraz piszesz tylko o tym, że nie uznajesz tutaj działania Boga, jednak tematu również nie wyjaśniłeś. Takie dyskusje do nieczego nie prowadzą, bo albo się jest racjonalnym, naukowym i potrafi się konkretnie i rzeczowo wyłożyć temat od strony naukowej, tak żeby to było sensowe i bez naciągania, albo się nie potrafi tego zrobić, ale wtedy też nie ma sensu powtarzać w kółko, że wszystko można wyjaśnić w sposób naturalny i naukowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hill
Chwilowo nieaktywny



Dołączył: 01 Sty 2023
Posty: 2026
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:44, 16 Sty 2023    Temat postu:

lucek napisał:
Hill napisał:

Co Ci się nie podoba w moich mądrościach? :)


PS

nie zgadazm się, z tym że ta "intelektualna strona" jest bez znaczenia .... a nie z tym, że te religijne uczucia, doznanianie, nie można tak łatwo, racjonalnie wyjaśnć ....


Ok, ale mi nie chodziło o to, że intelektualna strona w ogóle nie ma znaczenia, tylko, że u ludzi wierzących w Boga (również nawracjących się) nie chodzi tylko o rozumowe wyjaśnienie istnienia świata, ale wchodzą w to również potrzeby duchowe/religijne, potrzeba modlitwy itp.

Poza tym Biblia mówi, że kto nie narodzi się z Ducha, nie może ujrzeć Królestwa Bożego, więc chcąc nie chcąc zmusozny jesteś ze mną się zgodzić :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 8766
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 17:26, 16 Sty 2023    Temat postu:

Hill napisał:
Ok, ale mi nie chodziło o to, że intelektualna strona w ogóle nie ma znaczenia, tylko, że u ludzi wierzących w Boga (również nawracjących się) nie chodzi tylko o rozumowe wyjaśnienie istnienia świata, ale wchodzą w to również potrzeby duchowe/religijne, potrzeba modlitwy itp.


właśnie tego nie kwestionuje i tego nie mam zamiaru racjonalnie wyjaśniać, a jeśli w jakiś wypadkach maiłbym racjonalne wytłumaczenie, to ono jest moim domysłem .... istnienie zjawiska placebo już jest wystarczające, że przynajmniej takie duchowe mechanizmy istnieją ....

mi nie bardzo odpowiada tylko ta rzekoma linia demarkacyjna mędzy "wiarą" a "nauką", ona jest między wolonością jednostki, a "konsensualnymi" prawdami", prawam tego społeczeństwa, czyli żaden człowiek nie jest panem drugiego, nawet gdy kryje się, za rzekomymi naukowymi prawdami.

a poza tym zgoda, nie może być inaczej :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 14763
Przeczytał: 24 tematy


PostWysłany: Pon 18:53, 16 Sty 2023    Temat postu:

lucek napisał:
Irbisol napisał:
Zdaje się, że to jednak trochę więcej.

mam na myśli samo znaczenie słowa "religia" to zdaje się tyle co "więź"

Założyłbym się, iż większość populacji dałoby temu słowu dużo szersze znaczenie.

Cytat:
Cytat:
Masz zaległe wyjaśnienie, jak to możliwe, że istnieje znaczenie czegoś dla kogoś, gdy ten ktoś nie istnieje.


pierwsze słyszę :)

Raczej drugie - wcześniej ci o tym pisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 8766
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 19:11, 16 Sty 2023    Temat postu:

Irbisol napisał:
Raczej drugie - wcześniej ci o tym pisałem.


to musiałe przeoczyć raz odpowiedziałem i miałem nadzieję, że dałeś mi spokój ... zresztą nie widzę problemu "Bóg jest Bogiem zywych, a nie Bogiem umarłych" ..... jak pisałem, przed narodzeniem człowieka, jego ducha nie było, ale był Duch Św, jak powiada Pismo, co się nad odchłanią unosił, i Bóg rzekł, niech stanie się światłość ... a jak wiadom, syn jest współistotny ojcu, po śmierci, widomo przecież, że dusza człowieka istnieje na wieki :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 23951
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:45, 16 Sty 2023    Temat postu:

anbo napisał:
Druga sprawa. Pomijając problem tego, skąd wiadomo, jaki nam cel wyznaczył Bóg, to po czym poznajecie, że się do niego w ogóle zbliżacie? Bóg jakiś jest - po czym poznajecie, że wasze wiara zbliża się do prawdy o Bogu?
wuj napisał:
Poznaję po własnym dniu codziennym. Szczególnie jeśli ktoś był kiedyś ateistą, to może sobie porównać, jak wyglądało przed i po i ocenić, czy warto było zmienić wiarę.
anbo napisał:
Brak wynikania. Z tego, że swoje życie przed wiarą oceniasz lepiej od życia po wierze nie wynika nic więcej prócz tego, że w praktyce ta wiara ci w czymś pomogła.

ALeż jest pełne wynikanie. Z powodu, który ewidentnie przeoczyłeś: mówimy o wyborze pomiędzy hipotezami (wśród nich są nie tylko ewolucyjne "zmieniam moje wyobrażenie o Bogu" czy "zmieniam moje postępowanie", ale też radykalne "zostaję ateistą"), z których ŻADNA nie wyróżnia się lepszym opisem na poziomie obiektywnych danych. Wobec tego JEDYNĄ możliwością oceny w celu dokonania wyboru między tymi hipotezami jest pragmatyczne badanie, które podejście bardziej mi pasuje, bardziej mi w życiu pomaga. To jest też jedyną możliwością pomiaru dokonywanych postępów.

To nie jest typowe dla wiary w Boga. To jest nieunikniona konsekwencja fundamentalnych ograniczeń w naszym poznaniu i dotyczy każdego człowieka bez wyjątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 73, 74, 75  Następny
Strona 20 z 75

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin