Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Definicja "istnieje"
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:27, 17 Sty 2017    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
O intersubiektywność trzeba się postarać, wywalczyć sobie poprawną jej postać.


:shock: wystarczy szukać prawdy, a nie ją wymyślać :mrgreen:

prawda bez myślenia...
To taką prawdą jest co najwyżej kibolska prawda walenia się bejzbolami po czaszkach. Filozof nie pojmie (nie śni) o takiej głębi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3654
Przeczytał: 90 tematów


PostWysłany: Wto 2:34, 17 Sty 2017    Temat postu:

:wink: to walcz se z prawdą dalej :) geniuszu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
LnianowlosePachole




Dołączył: 14 Sty 2017
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:09, 17 Sty 2017    Temat postu:

Definicje istnienia o których wspominacie to są pewne stałe utrzymujące kontinuum w otoczeniu gwarantującym zmienność. Dlatego stół podzielny wprawia was w osłupienie, co zrobić z pojęciem, które się podzieliło. Tymczasem gdyby przyjąć tezę roboczą, że istnienie ma sens we wszechświecie Demokryta, z niepodzielnymi atomami - wówczas pojęcie istnienia nabiera swojego pierwotnego sensu. Atom który jest niepodzielny może istnieć i istnienie jest jednoznaczną jego cechą. Nie ma też dylematu co się stanie, gdy podzieli się on na części jak stół, bo jest to niemożliwe. Niestety nie znamy atomów jeszcze, a to co znamy jest podzielne lub przybiera postać fali.
Gdyby pójść tym tropem może po prostu należałoby przyjąć, że pojęcie istnienia miało sens na pewnym etapie rozwoju myśli ludzkiej i stopniowo należy zastanowić się nad sensem stosowania pojęcia bez jasnej definicji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:20, 17 Sty 2017    Temat postu:

LnianowlosePachole napisał:
Definicje istnienia o których wspominacie to są pewne stałe utrzymujące kontinuum w otoczeniu gwarantującym zmienność. Dlatego stół podzielny wprawia was w osłupienie, co zrobić z pojęciem, które się podzieliło. Tymczasem gdyby przyjąć tezę roboczą, że istnienie ma sens we wszechświecie Demokryta, z niepodzielnymi atomami - wówczas pojęcie istnienia nabiera swojego pierwotnego sensu.

Ja tam nie mam problemu z mocno różnymi koncepcjami istnienia. Językowo np. mamy takie sformułowania jak
- w tym zbiorze danych "istnieją" wyjątki
- "istnieje" prawda i sprawiedliwość
- "istnieją" zmiany w próbce odczytów
- "istnieje metoda", która pozwoli nam zsynchronizować stanowiska
- "istnieje niezerowe prawdopodobieństwo" zajścia zdarzenia X.
itp...
Wszystkie te "istnienia" mają pewien wspólny rdzeń - jakoś DADZĄ SIĘ WYRÓŻNIĆ, ROZPOZNAĆ przez człowieka, albo mechanizm człowiekowi znany. Dlatego ogólną postać istnienia chciałbym związać z rozpoznaniem czegoś.
Wuj i chyba przypadek z cytatu dążą do szczególnego rodzaju istnienia - czegoś ontologicznego. Wuj zawęził ontologię do tego, co pochodzi jakoś z odczuwania, doznawania. Jest na to pewien sens. Pomysł z paraniem się (nie)podzielnością miałby chyba jakoś usunąć w cień problem decyzji co właściwie jest tym prawdziwym istnieniem, jeśli byt daje się fragmentować - czy to fragmenty bardziej istnieją, czy całość z nich złożona. Być może konceptem istnienia warto byłoby objąć i jedno, i drugie, a potem nie zadawać pytania: co "istnieje bardziej".

W filmie Matrix pojawiła się "oczywista" sugestia, że istnienie tylko samym odczuwaniem (wewnątrz matrixa) jest jakoś gorsze, od istnienia, w którym odczuwanie jest potwierdzone pewną dodatkową formą zależności - od tego ciała jakie znamy my dzisiaj. Ale ja nie jestem jakoś w pełni przekonany do oczywistości owej sugestii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5909
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:54, 20 Sty 2017    Temat postu:

PiastZiemowit napisał:
Dlatego stół podzielny wprawia was w osłupienie, co zrobić z pojęciem, które się podzieliło. Tymczasem gdyby przyjąć tezę roboczą, że istnienie ma sens we wszechświecie Demokryta, z niepodzielnymi atomami - wówczas pojęcie istnienia nabiera swojego pierwotnego sensu. Atom który jest niepodzielny może istnieć i istnienie jest jednoznaczną jego cechą. Nie ma też dylematu co się stanie, gdy podzieli się on na części jak stół, bo jest to niemożliwe. Niestety nie znamy atomów jeszcze, a to co znamy jest podzielne lub przybiera postać fali.
:shock:Łot de fak?!?:think: :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Strona 7 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin