Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Konsekwentny empiryzm
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:44, 25 Kwi 2015    Temat postu:

No, teraz już jestem stabilniejszy po tym poskładaniu, i nawet z godzinę przy kompie usiedzę :)

Tak, Rzeczywistość jest taka, jaka jest. Ale co to znaczy, Piotrze? To znaczy tylko tyle, ile da się powiedzieć, pomyśleć, zrozumieć. Cała "reszta" nic nie znaczy, jest NIEZROZUMIAŁA, jest treściowo PUSTA.

I dlatego o ile chcemy mówić racjonalnie, rzeczowo, PRZYDATNIE o Rzeczywistości, o tyle musimy mówić o niej jako o takiej, jaką ją widać. Oczywiście, to "widać" nie ogranicza się do zmysłu wzroku, ani w ogóle do zmysłów. Zwiera w sobie przemyślenia, fantazje, odczucia, emocje - wszystko, co tylko jakkolwiek odczuwamy. Ale nic ponadto. NIC.

Nie jest to żadne naginanie. Tu nie ma co naginać, to raz. Oraz to jest jedyne, co się da zrobić. To dwa. Narzekanie, że kwadrat jest kanciasty, wiele nie przyniesie.

A aksjomatów mieszać ze sobą nie wolno, to generowanie bełkotu. Wolno natomiast rozszerzać teorie, korzystając z różnych teorii. To zupełnie co innego. W ten sposób powstaje nowa spójna (przynajmniej w zamierzeniu) struktura, a nie - galimatias ekwiwokacji i ukrytych sprzeczności, wypływających na powierzchnię w formie tajemniczych paradoksów i owocujących bezprzedmiotowymi a gorącymi sporami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:30, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
No, teraz już jestem stabilniejszy po tym poskładaniu, i nawet z godzinę przy kompie usiedzę :)
No, to fajnie- byle nie "przegiąć" i raczej ostrożnie... :)
Co do reszty, to ja chyba jednak cierpię na dość zaawansowany kompleks boga. Dlatego niezbyt mnie interesowało, co ludzie [myślą, robią, uważają, mogą]. Mierżą mnie ludzkie słabości i niedoskonałości- i dlatego m. in. mam problem z akceptacją siebie, jako takiej "ułomnej" istoty. Ale to nie miejsce na auto-psychoanalizę.
Znów raczej się powtórzę uparcie. Zgadzam się z twoim prezentowanym tu poglądem w dużej mierze- raczej trudno się z tym nie zgodzić. Ale..ale mi niezbyt wystarcza nawet rozumienie obrazu, szczątkowego odbicia Rzeczywistości w moim umyśle; raczej pragnę Jej doświadczać w pełni- Jej samej, a nie "kopii" Jej fragmentu w umyśle! Choć zdaje sobie sprawę, że aby tego dokonać musiałbym być czymś w rodzaju boga.
Cytat:
Tak, Rzeczywistość jest taka, jaka jest. Ale co to znaczy, Piotrze? To znaczy tylko tyle, ile da się powiedzieć, pomyśleć, zrozumieć.
To nieprawda. Rzeczywistość jest, jaka jest- koniec, kropka; nie możemy nic powiedzieć na temat Jej całości, bo jej nie znamy, nie odczuwamy, nie rozumiemy. Natomiast to, co potrafimy powiedzieć, pomyśleć, zrozumieć nie dotyczy Rzeczywistości- dotyczy jedynie OBRAZU, INTERPRETACJI Jej w umyśle każdego człowieka. M. in. dlatego ile ludzi, tyle zdań na dany temat. Czyli jest to właśnie- delikatnie mówiąc- naginanie modeli, obrazów Rzeczywistości do możliwości intelektualnych każdego człowieka.
Cytat:
Narzekanie, że kwadrat jest kanciasty, wiele nie przyniesie.
Wcale tak być nie musi, bo kwadrat nie istnieje w Rzeczywistości, a jedynie jako uproszczony model, interpretacja czegoś w umyśle. Więc takie zdanie niewiele więcej znaczy niż przykładowo takie: Narzekanie, że pibtwa jest doivsk, niewiele przyniesie.
Cytat:
A aksjomatów mieszać ze sobą nie wolno, to generowanie bełkotu. Wolno natomiast rozszerzać teorie, korzystając z różnych teorii. To zupełnie co innego. W ten sposób powstaje nowa spójna (przynajmniej w zamierzeniu) struktura, a nie - galimatias ekwiwokacji i ukrytych sprzeczności, wypływających na powierzchnię w formie tajemniczych paradoksów i owocujących bezprzedmiotowymi a gorącymi sporami.
Treść nieco zbyt zawiła, jak na mój "chłopski rozum", szczególnie o tej porze doby.
Ale to wydaje się mi nie mieć większego znaczenia, bo tak naprawdę jedyny aksjomat leżący u podstaw Teorii Wszystkiego to "coś"- i to "coś" zdefiniowane samo przez siebie! Można to coś różnie nazywać, np.: wszech-substancją, naturą, eterem, ciemną i jasną energią, bogiem... Tylko, że takie podejście dla ludzi faktycznie NIE ZANACZY NIC. Ponieważ ludzki umysł, a w szczególności jego część świadoma, funkcjonuje na zasadzie rozróżniania i porównywania- skojarzeń. Tak więc faktycznie, pomimo, że wszystko jest tym samym, jedną "wszechsubstancją"- ludzie nie mogą, nie potrafią żyć z taką Prawdą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:38, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Można mieć kompleks boga, ale i tak zrozumiałym pozostaje tylko to, co dostępne poznaniu. Cała "reszta" jest dokładnie równoważna NICOŚCI, chociaż lubimy opakowywać tę nicość w różnorakie słówka.

Nie, w żaden sposób niczego to nie ogranicza. Jako przykład, weź fizykę. Dzisiejsza fizyka była NIEZNANA dwieście lat temu, ale byłaby wtedy ZROZUMIAŁA. Gdybyśmy przenieśli w czasie Arystotelesa do roku 2015, to nauczylibyśmy go fizyki kwantowej. W niej nie ma nic niezrozumiałego dla nikogo, w niej są tylko struktury, do które samemu trudno jest zbudować, jeśli nie ma się odpowiedniego aparatu matematycznego ani odpowiedniego zestawu danych empirycznych, niezbędnego do tego, żeby w ogóle zacząć konstrukcje tego typu budować. Poznawczo, fizyka kwantowa sprowadza się jednak do tego, co zmysłowo postrzegane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:19, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Wygląda na to, że się raczej mijamy. Z tym, co napisałeś powyżej- i nie tylko- zgadzam się całkowicie! Tyle, że ja twierdzę, iż ludzkie możliwości doświadczania i przetwarzania informacji są bardzo ograniczone. Sprawdzają się w miarę dobrze tylko w najbliższym naturalnym środowisku człowieka, bo takie też jest ich przeznaczenie [ewolucyjne].
Zasadniczo chodzi o to: Czy zgodzisz się, że poznanie ludzkie nie odnosi się wprost i dosłownie do Rzeczywistości, lecz tylko do Jej wybiórczej interpretacji, Jej fragmentarycznego obrazu w umysłach każdego z nas? Wydaje mi się, że twój światopogląd poniekąd do tego się właśnie sprowadza. Tyle, że dla ciebie właśnie to, co w świadomości, jest istniejącą rzeczywistością- a dla mnie jest to jedynie zinterpretowany obraz małego fragmentu prawdziwej Rzeczywistości.
Inaczej rzecz ujmując: wg mnie świadomość- jako szczególnego rodzaju oprogramowanie- istnieje dzięki temu, że coś "zewnętrznego" ją buduje i pozwala funkcjonować; a nie dlatego istnieje cokolwiek, że świadomość to "obejmuje", umie zinterpretować.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 20:41, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:08, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Nie, nie zgodzę się - i wciąż przecież to podkreślam! NIE MA czegoś takiego, jak Rzeczywistość przekraczająca nasze poznanie. To jest NICOŚĆ, pustka nie mająca na nas żadnego wpływu, bo wszystko, co ma na nas wpływ, jest poznawalne właśnie o tyle, o ile ten wpływ ma.

Rzeczywistość jest RÓWNOWAŻNA temu, co poznawalne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:34, 26 Kwi 2015    Temat postu:

Akurat brakuje mi czasu w tej chwili. Ale, POBIEŻNIE, zgodzę się, że "Rzeczywistość jest RÓWNOWAŻNA temu, co poznawalne."- chociaż nie, jednak nie! Ale już na pewno Rzeczywistość nie jest równoważna temu, co poznane [w odróżnieniu od "poznawalne"]!

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 23:35, 26 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:53, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Rzecz w tym, że innej opcji NIE MA. Posiadanie treści pociąga za sibą poznawalność. Niepoznawalnemu nie da się przypisać żadnej treści. Zastąp słowo rzeczywistość dowolnym zlepkiem liter pozbawionym treści i zobacz, ile warte są wtedy wypowiedzi je zawierające. To wcale nie będzie to, co chciałeś powiedzieć. Nawet w najgrubszym przybliżeniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:29, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Wszystko o czym piszesz [treść, poznawalność, sens, wartość] to są atrybuty człowieka, jako ograniczonej cząstki natury; ale nie są to atrybuty Natury jako całości- nie dotyczą Rzeczywistości. Ta nie musi byś sensowna, poznawalna [jako całość], treściwa, wartościowa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:39, 27 Kwi 2015    Temat postu:

Skoro ty nie zrobiłeś tego, o co prosiłem, to ja zrobię to za ciebie. Przeczytaj proszę własne słowa, cytuję je poniżej. Zrobiłem tylko małą kosmetyczną operację, która sensu ani treści nie zmienia, lecz czyni wymowę całości łatwiejszą do uchwycenia. Mianowicie, w miejsce występujących tam pseudo-słów sprawiających wrażenie sensownych słów wpisałem ewidentnie bezsensowne zbitki liter. Zobacz sam, czy wiadomo było, o czym mowa:

Wszystko o czym piszesz [treść, poznawalność, sens, wartość] to są atrybuty człowieka, jako ograniczonej cząstki natury; ale nie są to atrybuty Df0rewihg jako mnfs&ert - nie dotyczą $dyhrreX45. Ta nie musi byś sensowna, poznawalna [jako mnfs&ert], treściwa, wartościowa...

I jak? Wiadomo, o czym mowa?


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pon 23:41, 27 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:16, 28 Kwi 2015    Temat postu:

Tak, Jarku, wiadomo- o Rzeczywistości. :) Bo Rzeczywistość to wszystko co jest- a nie tylko to czego doświadczamy. Taka prawdziwa Rzeczywistość to ty, księżyc, osobliwość, ja, kot, dysk akrecyjny, bóg, trawa, fluktuacja kwantowa, kosmita, ale również to Rzeczywistość, a nawet mnfs&ert oraz $dyhrreX45... To po prostu absolutnie wszystko. Również każda moja lub twoja myśl i każdy użyty znak to Rzeczywistość- jak najbardziej należą do Niej Df0rewihg i krhyeabb8zh. Ona taka jest zdefiniowana przez samą siebie, ale częściowo również przez cokolwiek- absolutnie cokolwiek, nie tylko przez to, co człowiekowi wydaje się mieć jakikolwiek sens! I wcale nie musi być nikomu wiadomo co chodzi, aby zachodziła Rzeczywistość, a nawet aby zachodził człowiek, jako Jej cząstka. :) Chociaż nie: z tym człowiekiem to się tu pomyliłem prawdopodobnie, bo człowiek nie poszukujący "o co chodzi", to już chyba nie byłby człowiek, a np. dtr6hhu2vxc. Ale to w zasadzie nieistotne, bo to też byłaby ta sama Rzeczywistość, tylko w lokalnie innej wersji.

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Wto 0:20, 28 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:23, 28 Kwi 2015    Temat postu:

Czym różni się mnfs&ert od $dyhrreX45?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:03, 28 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Czym różni się mnfs&ert od $dyhrreX45?
Różnią się ciągami znaków. ;-P A znaczeniowo nie wiem, co nie przeszkadza istnieć ani mnfs&ert, ani $dyhrreX45. A wiesz czym różni się ዋናው ገጽ od የተመደበ ማውጫ? Ja nie wiem. Ale to nie przeszkadza wiedzieć tego ludziom posługującym się amharskim. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:12, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Ciągami znaków to różnią się napisy. Od ludzi posługujących się amharskim mogę się dowiedzieć, co znaczy dowolne słowo w ich języku; to nie są niezrozumiałe pojęcia, lecz nieznane mi KODOWANIE zrozumiałych dla mnie pojęć.

Skoro zaś mówisz o istnieniu nierozróżnialnych różnych i pytanie o różnicę nie wywołało na tobie wrażenia, to powtórzę teraz moje pytanie z równoległego wątku: co znaczy, że mnfs&ert istnieje?

Czy nie zauważasz, że odnosisz wrażenie, jakbyś mówił sensowne zdania, ale dostrzegasz też, że są one bezsensowne, bo zawierają bezsensowne mnfs&erty? Przyjrzyj się: w swojej wyobraźni przypisujesz mnfs&ertom jakiś SENS. Raz bycie CZYMŚ, raz przynależność do Rzeczywistości, raz istnienie. Ale bojąc się skromnie przypisać swojej świadomości zbyt wielkiej roli, następnym ruchem odbierasz im ten sens - natychmiast zapominając o tym jednak i budując zdania oraz argumentację tak, jakby jakiś ślad sensu pozostał. To jest zupełnie PUSTE, Piotrze. To tylko ciągi znaków o wyglądzie zdań. To NICOŚĆ.

Może właśnie na to możemy się zgodzić? Na NICOŚĆ? Na to, że można "dodać" do Rzeczywistości będącej tym, co poznawalne - także NICOŚĆ. Ja mogę to zrobić by móc powiedzieć, że nie ma żadnego powodu, aby tę operację traktować poważnie, ponieważ nic racjonalnego z niej nie wynika, a powodów do irracjonalizmu nie ma. Ty zaś możesz powiedzieć, że tak czy owak wolisz irracjonalizm, bo po prostu wolisz i tyle. Obaj możemy zaś się zgodzić, że tak jedno jak i drugie stanowisko przyjmuje się tylko na wiarę; dowodów być tu żadnych nie może.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:11, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Ciągi znaków albo wygląd zdań to też już coś, samo w sobie. Tak jak mnfs&ert to też coś- samo w sobie. Wydaje mi się, że to ludzie nadają jakiekolwiek sensy. Ale to są ich sensy, w kategoriach ludzkiego wydawania się- bo nie potrafimy inaczej, bo tak funkcjonują nasze umysły- na zasadzie wyodrębniania, porównywania i skojarzeń; jak już pisałem. Natomiast nigdy nie jest to "sens" rozważanego obiektu. Bo ten może być zdefiniowany TYLKO sam przez siebie. Tak więc prawdziwym sensem słowa "koń" jest właśnie koń, a nie "zwierzę, ssak, nieparzystokopytny, cztery kończyny, roślinożerny" i t .p.
A co do nicości: nicość znaczeniowa nie musi się równać nicości fizycznej. Moim zdaniem dowodem na to, że się wcale nie równa jest samo rozwijanie, rozszerzanie i zmiany zasobów pojęciowych świadomości człowieka. Pustka znaczeniowa nie oznacza pustki rzeczywistej. Więcej: wydaje mi się, że nie jest raczej racjonalne nie zawieranie w poznawalnym tego, co DOTYCHCZAS nie poznane.
Natomiast całkowicie zgadzam się z tym:"Obaj możemy zaś się zgodzić, że tak jedno jak i drugie stanowisko przyjmuje się tylko na wiarę; dowodów być tu żadnych nie może."
:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:48, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Ciąg znaków to jest nie to, o czym ty mówisz, tylko to, o czym ja mówię: coś zupełnie zrozumiałego. Jeśli do tego sprowadzasz mnfs&ert, to nie ma sprawy.

Nie ma żadnych sensów innych niż ludzkie, kurczę blade i ponure :D. Tak, jak nie ma żadnych ludzi innych, niż ludzie. Używane słowa muszą mieć zrozumiałe znaczenie, inaczej są bełkotem niezależnie od zbożnych intencji wypowiadającego.

Nicość fizyczna to nie nicość, przynajmniej w fizyce. Ale to inna historia.

W poznawalnym zawiera się wszystko, co da się zrozumieć. Czyli wszystko (i tylko to), co może mieć jakiś wpływ na nas.

Dobrze, że na coś możemy się zgodzić!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:49, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Cytat:
Ciąg znaków to jest nie to, o czym ty mówisz, tylko to, o czym ja mówię: coś zupełnie zrozumiałego. Jeśli do tego sprowadzasz mnfs&ert, to nie ma sprawy.
A czym jest każdy wyraz, jak nie ciągiem znaków, czym jest każde słowo, jak nie ciągiem zgłosek? Tylko ludzie niektórym tym ciągom nadają jakieś znaczenie, sens, poprzez odniesienie ich do tego, co rejestrują ich zmysły, a raczej co interpretuje ich świadomość lub do innych podobnych ciągów. To tylko SPOSÓB KODOWANIA, ale kod- taki lub inny- istnieje, jeśli go użyjemy, nawet bez przypisania mu jakiegokolwiek znaczenia; może nie jako kod wtedy, ale na pewno jako ciąg...
Cytat:
Nie ma żadnych sensów innych niż ludzkie, kurczę blade i ponure :D
Skąd to możesz wiedzieć? Czyżbyś postulował nieistnienie żadnych innych świadomych bytów w Kosmosie, poza ludźmi? A co z bożym sensem??
Cytat:
W poznawalnym zawiera się wszystko, co da się zrozumieć. Czyli wszystko (i tylko to), co może mieć jakiś wpływ na nas.
W poznawalnym znajduje się poznane, w tym co ma wpływ na nas- poznawalne, a w Rzeczywistości- to co ma na nas wpływ [nawet niepoznany, a nawet niepoznawalny] oraz to, co nie ma takiego wpływu [np. coś w rodzaju hipotetycznych wyższych wymiarów lub wymiarów "zwiniętych"]. To jak zawieranie się zbiorów.
Cytat:
Dobrze, że na coś możemy się zgodzić!
Komu to dobrze, to dobrze. ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:40, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Wyraz jest nie tylko ciągiem znaków, ale także treścią, do której ten ciąg znaków jest przyczepiony niczym etykietka.

mnfs&ert nie jest przyczepione do żadnej treści. I dlatego nie jest to wyraz, a jedynie ciąg znaków. Pusty. Z tego też powodu nie da się nim niczego wyrazić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:22, 30 Kwi 2015    Temat postu:

wujzboj napisał:
Wyraz jest nie tylko ciągiem znaków, ale także treścią, do której ten ciąg znaków jest przyczepiony niczym etykietka.

mnfs&ert nie jest przyczepione do żadnej treści. I dlatego nie jest to wyraz, a jedynie ciąg znaków. Pusty. Z tego też powodu nie da się nim niczego wyrazić.
Zgadzam się, że lepiej wyrażać jakąś treść, znaczenie, niż żadne. Jednak nie wynika z tego, że treścią potrafimy oddać wszystkie aspekty nawet cząstki Rzeczywistości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:31, 01 Maj 2015    Temat postu:

Wynika, bo Rzeczywistości nie da się inaczej ZDEFINIOWAĆ. Twoją myśl należałoby wyrazić w inny sposób, najlepiej omijając to pojęcie oraz pojęcia jemu podobne, a zamiast tego korzystając bezpośrednio jedynie z naszych doznań, planów, ocen itp. Spróbowałem to zrobić w naszym równoległym wątku. Przypuszczam, że możesz się na takie sformułowanie zgodzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:32, 01 Maj 2015    Temat postu:

Już się zgodziłem w tamtym wątku. :)
Jednak wciąż uważam, że Rzeczywistość alias wszystko vel cokolwiek NIE MA POTRZEBY BYĆ ZDEFINIOWANE. To tylko umysł ludzki ma potrzebę definiowania, bo to jest jedna z jego podstawowych funkcji- dzięki zdefiniowanym obiektom ideowym w ogóle funkcjonuje- trochę jak komputer dzięki danym sekwencjom impulsów elektrycznych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:23, 05 Maj 2015    Temat postu:

Wszystko, czym posługuje się umysł, musi być zdefiniowane. W tym sensie, że umysł musi wiedzieć, czym się posługuje. Inaczej nie ma różnicy pomiędzy tym a dowolnym pustym symbolem, czego umysł jednak nie zauważa i w efekcie popełnia błędy, posługując się błędnymi skojarzeniami.

Oczywiście, można postulować, że w ten sposób umysł uwalnia się, stając się wrażliwszym odbiornikiem sygnałów "z zewnątrz". O ile jednak sygnały "z zewnątrz" mogą umysłem powodować w jakikolwiek znaczący dla niego sposób (poza chaotyczną szarpaniną, z której zupełnie nic nie wynika), o tyle należą do klasy "poznawalne". Z definicji. Bo poznanie polega na zauważaniu znaczących korelacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:10, 06 Maj 2015    Temat postu:

Z treścią pierwszego akapitu zgadzam się absolutnie, pod warunkiem, że nie tyle o umysł tu wówczas by chodziło, ile raczej o jego składową, czyli rozum, świadomą część.
Wobec czego z treścią drugiego akapitu już niezupełnie się zgadzam. To trochę jeszcze zależy też od definicji pojęcia "umysł"; ja umysł utożsamiam raczej z całą jaźnią, z pełnią osobowości, a nawet czymś poza ścisłą osobowością. A więc nie tylko jako sam rozum, który utożsamić można ze świadomością, z jedną składową osobowości, jaką jest ego. Co do pojęcia "jaźń" to (dla zainteresowanych):[link widoczny dla zalogowanych]. Tak więc istnieją "rzeczy" nie tylko niepoznane ale i niedoświadczalne w ogóle. "Dowody" na to- jeśli takowe przekonają "zatwardziałego racjonalistę"- leżą w podświadomości, a raczej nieświadomości, a efektem ich jest intuicja [ta "głębsza"- nie ta wynikająca z "opóźnień płata czołowego kory mózgowej", a dokładniej z opóźnień przesyłania pewnych danych na pewnych drogach impulsów nerwowych], doznania mistyczne, czy "odczuwanie tajemnicy, boga".
Istnieje jeszcze inny typ sygnałów z zewnątrz, które nie są świadomie poznawalne. To choćby przykłady, które już podawałem: poruszamy się po powierzchni planety, choć nie wiemy, ani nie czujemy CO TO JEST, to coś co nam to umożliwia (siła wzajemnego przyciągania); oddychamy, choć nie wiemy CZYM, ani JAK to się odbywa. Oczywiście, że współczesny człowiek zazwyczaj te rzeczy już wie- ale nie wiedział tego przed tysiącleciami, a obecną wiedzę posiadł dzięki eksperymentom naukowym [trochę może na wyrost nazwa], i nie koniecznie tym zamierzonym, lecz- jak to często bywa w historii nauki- przypadkowym.

Podsumowując: Trudno mi jest się w pewnych kwestiach nie zgodzić z twoim światopoglądem, lecz ograniczając go TYLKO do funkcjonowania świadomości- wydaje mi się- popełniasz błąd. Bo to, czego rozum "nie tyka" jest bardziej prawdopodobne, że istnieje, niż że nie istnieje.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Śro 1:13, 06 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:57, 10 Maj 2015    Temat postu:

Zdefiniować znaczy po prostu: wypełnić treścią.

Także słowo "istnienie" musi mieć treść, jeśli chce się go użyć w wypowiedzianym zdaniu czy w myśli.

Dlatego stwierdzenie, że istnieje niepoznawalne, nie jest zdaniem twierdzącym, lecz przeczącym: mówi, że to, co istnieje, nie może wystarczyć do pełnego opisu naszych doświadczeń. Innymi słowy, mówi, że nasze doświadczenia są przynajmniej po części chaotyczne i że ten chaos nie ma swojego źródła w tym, co istnieje. Jeszcze innymi słowy, mówi, że nicość wpływa na nasze doświadczenia, wprowadzając w nie niemożliwy do opanowania element chaosu.

Jeśli zaś o rozumie i świadomości mowa, to podstawowa jest świadomość, a nie rozum. Rozum jest jednym z przejawów działania świadomości, a nie odwrotnie. Świadomość jest pierwotna, jest (samo-)poznawana przez doświadczenie o treści "istnieję", doświadczenie pierwotne, nieredukowalne do niczego, zawierające w sobie i przenikające wszystkie inne doświadczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:15, 12 Maj 2015    Temat postu:

Cytat:
Dlatego stwierdzenie, że istnieje niepoznawalne, nie jest zdaniem twierdzącym, lecz przeczącym: mówi, że to, co istnieje, nie może wystarczyć do pełnego opisu naszych doświadczeń. Innymi słowy, mówi, że nasze doświadczenia są przynajmniej po części chaotyczne i że ten chaos nie ma swojego źródła w tym, co istnieje. Jeszcze innymi słowy, mówi, że nicość wpływa na nasze doświadczenia, wprowadzając w nie niemożliwy do opanowania element chaosu.
Jak najbardziej. Stąd choćby niemożność całkowitego panowania nad własnym losem.
Cytat:
Jeśli zaś o rozumie i świadomości mowa, to podstawowa jest świadomość, a nie rozum. Rozum jest jednym z przejawów działania świadomości, a nie odwrotnie. Świadomość jest pierwotna, jest (samo-)poznawana przez doświadczenie o treści "istnieję", doświadczenie pierwotne, nieredukowalne do niczego, zawierające w sobie i przenikające wszystkie inne doświadczenia.
Typowy "czeski błąd" w oglądzie sytuacji, wg mnie. Czy noworodek, osesek ma (samo-)świadomość?

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Wto 1:17, 12 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:37, 17 Maj 2015    Temat postu:

Przypuszczam, że osesek ma samo-świadomość. Ona nie wymaga inteligencji, nie wymaga wspomnień, nie wymaga w ogóle umiejętności myślenia. Wymaga jedynie tego, by w jej polu występowały jakieś doznania, bo w przeciwnym wypadku nie ma czasu, a stany bezczasowe są dla nas niezrozumiałe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin