Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nieskończoność
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 18:41, 12 Lis 2009    Temat postu:

czy pińcupowanie po pojęcie?

jakie są aksjomaty na nie nałożone?

a barycki to faktycznie zgrabnie ujął: są tacy co wiedzą co to znaczy istnieć i są tacy co nie wiedzą co znaczy istnieć dlatego zamiast o istnieniu mówią o czymś innym.

można i tak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:15, 12 Lis 2009    Temat postu:

idiota napisał:
czy pińcupowanie po pojęcie?

Nie wiesz? A jak jest z istnieniem?

Skąd wiesz, czy istnienie to pojęcie? Wiedza wrodzona? Objawienie? Czy może jednak wiedza nabyta? Jak nabyta?

idiota napisał:
jakie są aksjomaty na nie nałożone?

Przecież to powinno być oczywiste. Podobnie, jak jest to oczywiste z istnieniem.

Skąd wiesz, jakie aksjomaty są nałożone na istnienie? Wiedza wrodzona? Objawienie? Czy może jednak wiedza nabyta? Jak nabyta?

Jeśli to wiedza, to podziel się nią. A jeśli nie umiesz, to przeczytaj:

idiota napisał:
są tacy co wiedzą co to znaczy istnieć i są tacy co nie wiedzą co znaczy istnieć dlatego zamiast o istnieniu mówią o czymś innym.

Są tacy co wiedzą co to znaczy pińciupować i są tacy co nie wiedzą co znaczy pińciupować dlatego zamiast o pińciupowaniu mówią o czymś innym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 0:10, 13 Lis 2009    Temat postu:

chcesz gadać o pińciupowaniu?
a czy rozumiesz to pojęcie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:22, 13 Lis 2009    Temat postu:

Właśnie chciałem, żebyś mi je wytłumaczył.

Jak myślisz, skąd człowiek wie, co to jest "istnienie"?

Jak myślisz, czy w każdym języku słowo to brzmi identycznie?

Jak myślisz, czy mamy wrodzone zrozumienie tego pojęcia, i budzi się ono w nas na dźwięk tego słowa?

Jeśli nie, to wyjaśnij mi wreszcie, co znaczy "istnieć". Powinieneś umieć - chyba, że rozumiesz je tak dobrze, jak pińciupowanie.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 1:23, 13 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 1:36, 13 Lis 2009    Temat postu:

człowiek wie co znaczy słowo "istnieje' z tąd samąd skąd wie co znaczy sowo but.

na resztę pytań nie odpowiadam, bowiem to piach w oczy, a nie dyskusja.

a już na pewno nie będę ci tłumaczył co znaczy "istnieje" bowiem z tego co mi wiadomo, wiesz co to znaczy, a na pytania dydaktyczne z twej strony nie odpowiadam, bo ty na takie pytania nie odpowiadasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:38, 13 Lis 2009    Temat postu:

Umiesz mi wytłumaczyć, co to but?

Skoro tak, i skoro istnienie jest jak but, to wytłumacz mi, co to istnienie.

Dlaczego tego chcę? Bo twierdzę, że nie wiesz, o czym mówisz, gdy mówisz o istnieniu. Nigdy tego nie przemyślałeś - co widać i z twoich wypowiedzi o innych sprawach, ale także i o ontologii, o języku, o epistemologii...

Co to jest istnienie, idioto?


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 1:39, 13 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 1:52, 13 Lis 2009    Temat postu:

a ty nie wiesz co to but?
idź więc do sklepu firmy bata i powiedz : chciałbym kupić but ale nie wiem co to jest.
myślę, że ci wytłumaczą.

twierdzić sobie o mnie możesz, co ci ślina do mózgu przyniesie, mnie to w żaden sposób nie dotyka.

"istnienie" to chyba takie pojęcie...
ale nie wiem już, może to co innego?
na przykład taka potrawa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:53, 13 Lis 2009    Temat postu:

Ja wiem, co to but, i wiem, co to istnienie.

Pytam się ciebie, nie siebie. O istnienie, nie o but.

Wystarczy tego gadania. Wiesz, czy nie? Jeśli nie masz zamiaru odpowiadać, to proszę nie zajmuj mojego czasu.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 1:54, 13 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 2:13, 13 Lis 2009    Temat postu:

czyli wiesz co to znaczy "istnieje" i się mnie pytasz o to co znaczy "istnieje"...
to trochę dziwne...

po co?

żeby sprawdzić czy wg. mnie to słowo znaczy to samo co wg. ciebie?

kontrola jakaś?
a nawet jeśli nie byłbym w stanie ci wytłumaczyć (tak jak chciałbyś to usłyszeć), co to dla mnie znaczy, to co dokładnie z tego wynika, poza tym,że nie umiem ci danego pojęcia wyjaśnić?
powiedz proszę...

a czasu twojego nie mogę marnować, bowiem nie dysponuję nim.
(chociaż kto wie co ty na ten temat sądzisz...)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:04, 13 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj:
Cytat:
Ja wiem, co to but


O mój boże, co się stało? Czyżby ten nie merytoryczny barycki przekonał cię do materializmu? Czyżby but już nie był tylko twoim przeżyciem odczuwania buta, a stał się samodzielnym, istniejącym niezależnie od ciebie butem i do tego odpornym na deszcz i mróz, które to też są tylko twoim przeżywanym odczuciem.

Jak tak dalej pójdzie to niedługo napiszesz, że wiesz co to jest termometr, który niezależnie od twojego odczuwania mierzy temperaturę.

Adam Barycki


Ostatnio zmieniony przez barycki/konto usunięte dnia Pią 9:17, 13 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 13:12, 13 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
konrado5 napisał:
Rozumiem dlaczego nie można wypisać wszystkich liczb, ponieważ zabraniają temu prawa logiki. Czy możliwe jest by prawa logiki mogły zabraniać zobaczeniu ostatniego krzesła?

Na mocy powyższej definicji zbioru nieskończonej liczby krzeseł, zabraniają.

Samo zdefiniowanie zbioru nieskończonej liczby krzeseł nie świadczy o tym, że nie zobaczę ostatniego krzesła, zatem prawa logiki nie zabraniają. Podobnie zdefiniowanie zbioru 10 krzeseł nie świadczy o tym, że zobaczę 10 krzeseł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 14:32, 13 Lis 2009    Temat postu:

barycki napisał:
wujzboj:
Cytat:
Ja wiem, co to but


O mój boże, co się stało? Czyżby ten nie merytoryczny barycki przekonał cię do materializmu? Czyżby but już nie był tylko twoim przeżyciem odczuwania buta, a stał się samodzielnym, istniejącym niezależnie od ciebie butem i do tego odpornym na deszcz i mróz, które to też są tylko twoim przeżywanym odczuciem.

Jak tak dalej pójdzie to niedługo napiszesz, że wiesz co to jest termometr, który niezależnie od twojego odczuwania mierzy temperaturę.

Adam Barycki
wój tylko udaje.
wuj wie co to są doznania. but też do nich redukuje...
tylko czym zatem jest istnienie doznań skoro doznania generują istnienie...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:29, 14 Lis 2009    Temat postu:

idiota napisał:
wuj wie co to są doznania. but też do nich redukuje...
tylko czym zatem jest istnienie doznań skoro doznania generują istnienie...?

Przeczytaj o tym chociażby tutaj:

http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/idee-oderwane-berklery,4473-60.html#98544
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:30, 14 Lis 2009    Temat postu:

idiota napisał:
czyli wiesz co to znaczy "istnieje" i się mnie pytasz o to co znaczy "istnieje"...
to trochę dziwne...

po co?

Dopiero co pisałem, po co...

idiota napisał:
żeby sprawdzić czy wg. mnie to słowo znaczy to samo co wg. ciebie?

Żeby ustalić, dlaczego mówisz dziwne rzeczy. Wszystko wskazuje na to, że nie masz jasno wypracowanego znaczenia tego słowa. A jeśli masz, to znaczenie to jest mi kompletnie nieznane.

idiota napisał:
a nawet jeśli nie byłbym w stanie ci wytłumaczyć (tak jak chciałbyś to usłyszeć), co to dla mnie znaczy, to co dokładnie z tego wynika, poza tym,że nie umiem ci danego pojęcia wyjaśnić?

Odpowiem ci pytaniem na pytanie. Gdybym nie był ci w stanie wytłumaczyć, w jaki sposób dochodzę do jakiegoś wniosku, to co dokładnie z tego by wynikało, poza tym, że nie umiałbym ci danego wnioskowania wytłumaczyć?

A teraz wprost: ponieważ wypowiedziałeś ewidentnie błędne (lub wieloznaczne) twierdzenie "liczba nie istnieje", należy się albo wyjaśnienie, co masz na myśli (a przynajmniej staranie z twojej strony, żeby takie wyjaśnienie podać i cierpliwie przedyskutować z zainteresowanymi), albo przyjdzie uznać, że tak dokładnie to jeszcze sobie tego nie przemyślałeś. Widzisz, jak się powiedziało A, to wypada i powiedzieć B.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:38, 14 Lis 2009    Temat postu:

konrado5 napisał:
Samo zdefiniowanie zbioru nieskończonej liczby krzeseł nie świadczy o tym, że nie zobaczę ostatniego krzesła, zatem prawa logiki nie zabraniają.

Zabraniają, gdyż jeśli zobaczysz, to znaczy to, że uznanie tego konkretnego zbioru krzeseł zbiorem nieskończonej liczby krzeseł było błędne.

Jak rozumiem, chodzi ci o to, że ilość krzeseł mogę w każdym praktycznym przypadku ustalić jedynie licząc je; w żadnym momencie nie wiem wobec tego, czy przypisałem ją prawidłowo do pojęcia "nieskończoność", czy też popełniłem błąd. Tak, to prawda: tego nie wiem i wiedzieć nie mogę. Jednak rzecz w tym, że nie zmienia to faktu, że pojęcie "nieskończona ilość krzeseł" jest zrozumiałe. Jest zrozumiałe, gdyż powiązane zostało jednoznacznym odwzorowaniem z pojęciem nieskończoności w zbiorze liczb naturalnych, i powiązanie to biegnie po linii dokładnie tej procedury, która w zbiorze liczb naturalnych jest dobrze określona i zrozumiała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 2:02, 14 Lis 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Jak rozumiem, chodzi ci o to, że ilość krzeseł mogę w każdym praktycznym przypadku ustalić jedynie licząc je; w żadnym momencie nie wiem wobec tego, czy przypisałem ją prawidłowo do pojęcia "nieskończoność", czy też popełniłem błąd.

A jednak w jakiś sposób się dowiaduję czy ilość liczb przypisałem prawidłowo do pojęcia "nieskończoność". Zatem jest to logicznie niemożliwe bym zobaczył wszystkie liczby. Nie jest logicznie niemożliwe bym zobaczył wszystkie krzesła. Zatem pojęcie "nieskończonej liczby krzeseł" jest niezrozumiałe (nie da się wskazać jego ostensywnego sensu, co najwyżej można zdefiniować taki zbiór).


Ostatnio zmieniony przez konrado5 dnia Sob 2:02, 14 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:35, 14 Lis 2009    Temat postu:

Nie można też pokazać fruwającego słonia - a pojęcie to zrozumiałe jest.

Nie muszę umieć pokazać desygnatu, aby pojęcie było zrozumiałe. Zrozumiałość polega na tym, że umiem się tym pojęciem posługiwać. Jest zrozumiałe o tyle, o ile umiem się nim posługiwać. Pojęciem "nieskończona liczba krzeseł" umiem się posługiwać dzięki temu, że umiem się posługiwać pojęciem nieskończoności. Obie procedury (ta określona na zbiorze krzeseł i ta określona na zbiorze liczb naturalnych) są bowiem identyczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Sob 11:04, 14 Lis 2009    Temat postu:

Nie jest logicznie niemożliwe bym zobaczył wszystkie krzesła. Jest logicznie niemożliwe bym zobaczył wszystkie liczby. Zatem zrozumiałe jest pojęcie "nieskończonej ilości liczb", a niezrozumiałe jest pojęcie "nieskończonej ilości krzeseł".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:59, 14 Lis 2009    Temat postu:

konrado5:
Cytat:
niezrozumiałe jest pojęcie "nieskończonej ilości krzeseł".


Z tym niezrozumieniem to musisz uważać i nie mów hop póki nie przeskoczysz. Podobno jakiejś babie w Afryce wyrósł u nogi szósty palec, a jak załóżmy na to, tobie wyrośnie takich palców na stopie nieskończona ilość, to, co wtedy powiesz? Dalej będziesz taki pewny siebie, jak nie będziesz mógł nigdzie kupić odpowiedniego buta?

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:20, 14 Lis 2009    Temat postu:

konrado5:
Cytat:
Nie jest logicznie niemożliwe bym zobaczył wszystkie krzesła.


Logicznie jest to niemożliwe. Przygotowanie logistyczne do takiego przedstawienia byłoby bezsensowne, ponieważ cały ogrom przygotowań i tak nie dałby gwarancji, bo zawsze się znajdzie jakiś sukinsyn, któren schowałby jedno krzesło i całą operację trafiłby szlag, bo nie zobaczyłbyś wszystkich krzeseł. Bez jednego, to nie wszystkie.

konrado5:
Cytat:
niezrozumiałe jest pojęcie "nieskończonej ilości krzeseł


Skoro zrozumiałym jest pojęcie nieskończonej ilości wszechświatów, to łatwo zrozumieć, że w każdym z nich jest choć jedno krzesło.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:53, 19 Lis 2009    Temat postu:

konrado5 napisał:
Nie jest logicznie niemożliwe bym zobaczył wszystkie krzesła. Jest logicznie niemożliwe bym zobaczył wszystkie liczby.

Nie, Konrado. Jest logicznie tak samo niemożliwe, żebyś zobaczył wszystkie krzesła z nieskończonego zbioru krzeseł, jak żebyś zobaczył wszystkie liczby z nieskończonego zbioru liczb. Zapomniałeś o tym, co na niebiesko... A ta logiczna niemożność bierze się z tego samego u krzeseł, co u liczb, bowiem procedura oglądania jest w obu przypadkach ta sama. Jest ta sama na mocy definicji pojęcia "zbiór nieskończonej ilości krzeseł".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goudolf




Dołączył: 30 Paź 2009
Posty: 165
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:59, 21 Lis 2009    Temat postu:

Konrado5
Cytat:
Czy uważacie, że możliwe jest istnienie nieskończonej przestrzenii z nieskończoną ilością obiektów materialnych?

Tak.
Cytat:
Myślę, że możliwe jest jedynie istnienie nieskończonej przestrzenii w tym sensie, że jak ktoś pójdzie przez tą przestrzeń to i tak wróci do miejsca, w którym był.

W takim wypadku nie będzie to nieskończona przestrzeń.
Barycki
Cytat:
Krzesła mają swoją objętość i gdyby było ich nieskończenie wiele, to przecież musiałyby wypełnić całkowicie nieskończoną przestrzeń, a najlepiej się przekonać, że nie ma ich nieskończenie wiele, to wyjrzeć przez okno i sprawdzenie czy jest ich cała sterta na podwórzu. Jeżeli na podwórku będzie stało, lub nawet leżało jakieś krzesło, to jest to dowód na to, że krzesła są, ale jeżeli po otwarciu okna nie powpadają do mieszkania, to masz dowód na to, że nie ma żadnej nieskończoności.

Nieprawda. Jeżeli zbadamy 100 galaktyk i nie znajdziemy tam ani jednego trójkątnego kosmite, to nie jest to dowód przeciwko tezie, iż trójkątnych kosmitów jest nieskończenie wiele.
Analogicznie nieskończony ciąg cyfr, nie musi zawierać WSZYSTKICH cyfr. Ciąg będzie nieskończony mimo, że można wskazać elementy które do niego nie należą.
Zdanie " najlepiej się przekonać, że nie ma ich nieskończenie wiele, to wyjrzeć przez okno i sprawdzenie czy jest ich cała sterta na podwórzu." jest absurdalne. Przy takim rozumieniu nieskończonej liczby krzeseł nic oprócz krzeseł nie mogłoby istnieć (ponieważ zajmowałoby wolną przestrzeń).



Ciekaw jestem czy przestrzeń może być w jakikolwiek sposób ograniczona, czy wszechświat (wszystko co fizycznie istnieje) może mieć ograniczoną przestrzeń?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
medivo




Dołączył: 12 Maj 2008
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warmińsko-Mazurskie

PostWysłany: Pon 22:59, 23 Lis 2009    Temat postu:

Czy przestrzeń może być nieskończona ? Oczywiście, istnienie wszechświata nikogo jakoś nie dziwi więc dlaczego kogoś ma dziwić to, że wszechświat jest nieskończony ? Jeżeli wszechświat powstał to czy musiała powstać akurat jakaś konkretna ilość materii ? Dlaczego tyle a nie więcej czy mniej ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22572
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:35, 24 Lis 2009    Temat postu:

No OK, ale tak samo można zapytać: dlaczego powstał, a nie nie powstał?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 0:33, 25 Lis 2009    Temat postu:

medivo napisał:
Czy przestrzeń może być nieskończona ? Oczywiście, istnienie wszechświata nikogo jakoś nie dziwi więc dlaczego kogoś ma dziwić to, że wszechświat jest nieskończony ? Jeżeli wszechświat powstał to czy musiała powstać akurat jakaś konkretna ilość materii ? Dlaczego tyle a nie więcej czy mniej ?
bo tak!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin