Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Teoria dwóch stanów
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:08, 28 Cze 2011    Temat postu:

wujzboj napisał:
krystkon napisał:
To oczywiste, że nie zdefiniuje prawdy czy też materii.

Trudno. Ale co powiedziałbyś, gdybym zaczął budować mój system, traktując jako jego podstawę bundrok, zaś na pytanie, co to jest ów "bundrok" otrzymałbyś odpowiedź: "To oczywiste, że nie zdefiniuję bundroka"?


Zwątpiłem w budowanie jakiejkolwiek teorii wszystkiego - nie ma na to w ogóle szans. Punktem wyjścia musiałoby być zdefiniowanie w sposób absolutny - czyli poza rzeczywistością - świadomości. Co jest niemożliwe.

Nawet jeśli potrafilibyśmy zbudować nową świadomość od podstaw i taka świadomość byłaby w stanie funkcjonować podobnie jak nasze to i tak nie wiedzielibyśmy czym ona jest w sensie absolutnym.

Pozostaję jednak przy mojej teorii dwóch stanów i traktuję ją jako wstęp do wyjaśnienia podstaw świadomości w rzeczywistości.

Zmieniam ją jednak w ten sposób iż obecnie uważam, że świadomość jest u podstaw zbudowana na dwóch falach elektromagnetycznych, które są ze sobą skrępowane w funkcji operatorów logicznych.
Uważam także, że wszystko zbudowane jest wyłącznie z fal elektromagnetycznych i nic poza nimi nie ma.
Materia to tylko fale o nieskończenie małej długości fal.

To bardzo robocze ale są pewne uzasadnienia. Jak np. to, że ruch elektronu jest falą i podlega interferencji i dyfrakcji.
Jak to, że grawitacja zmniejsza się stosunkiem pola koła o rosnącym promieniu.

To wszystko jest bardzo robocze i nieprzemyślane.

W ogóle to już zwątpiłem we wszystko co wydawało mi się pewne :).
Na tą chwilę stwierdzam, że ludzie prawie nic nie wiedzą o rzeczywistości a już najmniej ze wszystkiego rozumieją czym jest ich świadomość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:59, 29 Cze 2011    Temat postu:

A może warto zastanowić się, czego właściwie należy oczekiwać od wyjaśnienia? Co to jest wyjaśnienie?

Wyobraźmy sobie, że chcesz mi wyjaśnić, co to jest ogień. Możesz zabrać się do tego na dwa bardzo różne sposoby.

Po pierwsze, możesz zapalić ogień i pokazać mi, jak ogień się zachowuje. Możesz pokazać mi, co można z ogniem zrobić, czego nie należy z ogniem robić, co można w ogniu zobaczyć, jakie są możliwe odczucia, doznania, przeżycia z ogniem związane. Na jakiekolwiek moje pytania będziesz odpowiadał albo wykonaniem doświadczenia, albo przypomnieniem mi doświadczenia, które kiedyś wykonałem lub zrozumiałem na podobnej zasadzie, na jakiej teraz dowiaduję się od ciebie o zjawisku ognia. Nie będzie tu więc dla mnie żadnych tajemnic, chociaż wciąż będą pojawiały się nowe pytania. Te nowe pytania będą dotyczyły własności ognia, czyli będą pytaniami o wynik kolejnych doświadczeń związanych z ogniem. Na wiele z tych pytań nie będziemy znali odpowiedzi, ale będziemy mogli tych odpowiedzi sensownie poszukać, o ile będziemy umieli takie doświadczenia wykonać lub - na bazie innych naszych doświadczeń - będziemy umieli domyśleć się (tj. zaproponować z dużym prawdopodobieństwem sukcesu), jaki byłby wynik tego doświadczenia, gdybyśmy je przeprowadzili. To jest pierwszy sposób wyjaśniania zjawiska "ogień".

Po drugie, możesz mi powiedzieć, że ogień składa się z paliwa i płomienia. Płomień to emitowany przez paliwo strumień rozżarzonych gazów i drobnych cząstek paliwa, w których zachodzą reakcje chemiczne utleniania, związane z emisją światła i ciepła. Rozżarzony gaz składa się małych cząsteczek chemicznych, posiadających dużą prędkość. Cząsteczki te składają się z atomów, atom zaś składa się z elektronów i jądra atomowego. Jądro składa się z protonów i neutronów, protony i neutrony - z kwarków, a kwarki... Ano właśnie: idąc dalej, zatrzymamy się na jakimś haśle, które zacznie brzmieć dla nas jak zbitek liter. Można go zastąpić hasłem "zapewne podstawowa forma materii", a na pytanie "co to materia" odpowiedzieć: "przecież nie zdefiniuję ci materii". A potem być przekonanym, że nie sposób czegokolwiek dowiedzieć się o rzeczywistości, nie sposób czegokolwiek wyjaśnić, bo na początku wszystkiego mamy zawsze jakieś zbitki liter, coś niezrozumiałego. To jest drugi sposób wyjaśniania zjawiska "ogień".

Jak myślisz, który sposób służy czemukolwiek przydatnemu, poza sprawianiem wrażenia, że autor posiada wiedzę?

Jak myślisz, którym sposobem tak naprawdę posługuje się fizyka?

Jak myślisz, którym sposobem tak naprawdę posługuje się filozofia?

Jak myślisz (to jest najtrudniejsze pytanie), czym istotnym różni się fizyka od filozofii?

I gdzie w tym wszystkim pojawia się świadomość? (To akurat nie jest trudne pytanie.)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:23, 29 Cze 2011    Temat postu:

To nie jest aż tak proste. Ludzie nie mają wpływu na to czy rodzą się z rozkoszą istnienia czy z bólem istnienia. Ludzie nie mają wpływu na swoje potrzeby i nie mogą ich zmienić przez co ludzie nie mają wpływu na swoje emocje i nie mogą ich zmienić.

Człowiek zawsze kieruje się chęcią zaspokojenia swoich potrzeb (duchowych, materialnych) i zawsze wybierze wariant z jego punktu widzenia najlepszy w zaspokajaniu potrzeb. Logiczne myślenie polega na analizowaniu i podejmowaniu działań dających największe zaspokojenie potrzeb, na które nie ma się wpływu. One po prostu są w świadomości człowieka.

Niektórzy zaakceptują to bez wyjaśnienia inni bez wyjaśnienia nigdy tego nie zaakceptują.

Wyjaśnienie ma dać odpowiedź o co w tym wszystkim chodzi - kim jestem, gdzie jestem, i dlaczego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:13, 29 Cze 2011    Temat postu:

Co znaczy "kim jestem"?

Co znaczy "gdzie jestem"?

Co znaczy "dlaczego jestem"?

Jakiego rodzaju odpowiedzi oczekujesz?

I czy zgadzasz się ze mną, że tylko wyjaśnienia pierwszego rodzaju z tych dwóch przeze mnie wymienionych mają jakikolwiek sens?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:11, 29 Cze 2011    Temat postu:

Co to wszystko znaczy? Powtórzę twoja słowa. Ugryź się w palec a zobaczysz co to wszystko znaczy.
Jakiej odpowiedzi oczekuje? Kiedyś wierzyłem w to, że istnieje jakaś obiektywna prawda teraz już wiem, że należy dać sobie z tym spokój.
Jeśli chodzi o wyjaśnienia to jak we wszystkim pozostałym nie masz wpływu co zacznie Cię dręczyć. Raz zapytasz dlaczego a potem zaczynasz zachodzić w głowę czym "dlaczego" jest i jak w ogóle może w rzeczywistości dochodzić do "dlaczego". Droga bez powrotu.

Choć pozbawione sensu i szansy na sukces nie można się od tego odczepić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:31, 29 Cze 2011    Temat postu:

Skoro to właśnie "to wszystko znaczy", to na czym polega problem w znalezieniu odpowiedzi? Chyba tylko na tym, że na trzecie pytanie ("dlaczego jestem") odpowiedzi znaleźć się nie da - ale w tym nic dziwnego, gdyż jest to pytanie o "prawdę absolutną".

Co do dręczycieli, to po prostu dobrze jest zastanowić się nad sensem dręczącego pytania. Jeśli pytanie okaże się pytaniem o nic, wtedy i dręczenie zniknie. Chyba nie dręczy cię pytanie, czemu bulbera findruje bzdyka?

Czy zgadzasz się ze mną, że tylko wyjaśnienia pierwszego rodzaju z tych dwóch przeze mnie wymienionych mają jakikolwiek sens?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:03, 30 Cze 2011    Temat postu:

Chciałbym się z Tobą zgodzić. Ciężko jest jednak zaakceptować stan braku sensu w poszukiwaniu prawdy absolutnej.

Ciężko jest wejść z powrotem w rolę, kiedy ta rola wydaje się być absurdalna.
Ciężko myśleć o sensownym działaniu, kiedy wszelkie działanie wydaje się być absurdalne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:18, 30 Cze 2011    Temat postu:

krystkon
Cytat:
Ciężko jest jednak zaakceptować stan braku sensu w poszukiwaniu prawdy absolutnej.

Dlaczego ciężko?
Masz wielki wybór.
Możesz szukać prawdy;
świętej,
niepodważalnej,
najprawdziwszej,
niekwestionowanej i tysiąc innych prawd prawdziwych................................................
......................................................................
......................................................................................
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11754
Przeczytał: 40 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:34, 01 Lip 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Sob 12:23, 09 Lip 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:11, 01 Lip 2011    Temat postu:

krowa napisał:

Nie ma obiektywnej czy absolutnej prawdy w świecie.


Cała rzeczywistość wyraża prawdę o sobie w sobie samej. Nic w rzeczywistości nie jest niezależne, więc wszystko jest związane i może być wyrażone jedynie przez całą rzeczywistość. Więc wszystko jest prawdą. Cholerne absurdy :). Cokolwiek nie pomyślę to zawsze absurd :).
Każda moja myśl może być wyrażona jedynie poprzez całą rzeczywistość. I jeśli ktoś myśli jednocześnie ze mną to jego myśli wyrażają moje i odwrotnie.

Skoro moja myśl jest wszystkim to jak może się zmienić w inne wszystko skoro wszystko jest niezmienne bo nie ma punku odniesienia poza wszystkim. Wszystko razem nie może się zmienić bo nie ma względem czego się zmienić - więc czym jest cholerna zmiana - bo tu nic nie ma prawa się zmienić.

Nic z tego nie rozumiem. Ktoś mnie wmanewrował w sytuację paradoksu, w której się znajduje i może wyrwie mnie z niej głód albo chłód.

krowa napisał:

Poza światem tą prawdą absolutną jest Bóg, który nakręcił zegar przeciwieństw.[/color]


No ale czym niby ten Bóg mógłby być. Chyba punktem zero i energią od których wszystko się zaczęło - a ponieważ początku nie było to dupcia. Naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić Boga bo potrafię myśleć tylko o rzeczywistości :).

Ponieważ wszystko dzieje się w zależności można przyjąć, że coś istnieje jednak to coś jest czymś zupełnie niewyobrażalnym dla nas.

Jeśli Bóg to źródło czegoś co się zmienia w pewnych zależnościach co mają z tym wspólnego religie? Może tyle, że oddają naturę rzeczy, które może mogłaby być inna ale jest właśnie taka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:33, 01 Lip 2011    Temat postu:

krystkon
Cytat:
Nie ma obiektywnej czy absolutnej prawdy w świecie.

A co Ty piszesz krystek to prawda głęboka płytka czy popierdzielona?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:15, 01 Lip 2011    Temat postu:

Przede wszystkim prawda jest źle rozumiana.
Z drugiej strony nie można jej źle rozumieć.

-------------------------------------------------


Ostatnio zmieniony przez krystkon dnia Pią 19:57, 01 Lip 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krystkon




Dołączył: 10 Kwi 2011
Posty: 472
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lądek Zdrój
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:58, 01 Lip 2011    Temat postu:

Są rzeczy godne uwagi jak np. liczby naturalne.
Ciekawe, w którym momencie ewolucji człowiek uświadomił sobie liczby naturalne.
Teraz może czas na to, żeby uświadomić sobie, że myślenie - system pojęć i logika są fizyczną pracą mózgu - nie pochodzą od niej ale nią dosłownie są. Z czego wynika, że myślenie jest taką samą właściwością rzeczywistości jak właściwości pierwiastków. Z czego wynika, że zgodnie z naturą rzeczywistości system pojęć i logika muszą być takie jakie są i nie mogłyby być inne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:11, 01 Lip 2011    Temat postu:

krystkon napisał:
Ciężko jest jednak zaakceptować stan braku sensu w poszukiwaniu prawdy absolutnej.

Poszukiwanie prawdy absolutnej ma sens. Nie ma sensu szukanie takiego uzasadnienia dla znalezionej odpowiedzi, jakby chodziło o uzasadnienie wyjaśnienia zjawiska fizycznego.

To naturalne, że szuka się takiego modelu świata, który można uznać za akceptowalnie bliski prawdzie absolutnej. Rzecz w tym, że tej "odległości do prawdy absolutnej" nie da się w żaden sposób zmierzyć czy oszacować. Można jedynie zbadać, jak daleko jest od tego modelu do praktycznych oczekiwań, które się mu stawia. Na przykład, czy nie przeczy on doświadczeniu ze światem fizycznym, czy jest logicznie spójny, czy warto z nim żyć, i czy nie istnieją inne modele, lepiej spełniające tego rodzaju kryteria.

Naturalnie, ocena taka jest zawsze subiektywna. W tym subiektywna jest waga, z jaką do ostatecznego wyniku wchodzą różne oceniane elementy. Niezależnie od tego, każdy oceniający zakłada jednak, że jego kryteria są dostatecznie poprawne (w absolutnym sensie!), aby mógł na nich polegać w wybieraniu pomiędzy różnymi opcjami, pomiędzy różnymi modelami. Każdy bez wyjątku tak robi, chociaż mało kto zastanawia się nad tym, że tak robi.

Człowiek zmienia zdanie co do wszystkiego, poza jednym: że w tej chwili właśnie ocenia poprawnie (także np. oceniając "mylę się" albo "nic nie ma sensu").

krystkon napisał:
Ciężko myśleć o sensownym działaniu, kiedy wszelkie działanie wydaje się być absurdalne.

Tylko wydaje się. Poszukiwanie prawdy nie jest absurdalne. Absurdalna jest wiara, że można to robić bez opierania się na wierze.

Po prostu trzeba krytycznie ufać samemu sobie. Przyglądać się sobie, swoim wnioskom, konsekwencjom tych wniosków, rozpoznawalnym przyczynom, dla których wybrało się takie a nie inne kryteria. Nie bać się tego, że ostatecznym sędzią w sprawie swojej i świata jest się samemu. Nie oszukiwać się, że ktoś inny, mądrzejszy, bardziej doświadczony, odwali tę robotę i że będzie się można na niego zdać. Tak, będzie można się zdać, jeśli się tego pragnie, ale tak czy owak to samemu trzeba wybrać, kto jest tym "mądrzejszym i bardziej doświadczonym" i czyje wnioski się przyjmie, a czyje - odrzuci. Dobrze jest zdawać sobie z tego sprawę, bo w przeciwnym razie człowiek zakopuje się po uszy w koszmarne zabobony, będąc przy tym święcie przekonany, że szybuje albo na skrzydłach nauki, albo świętego objawienia, albo jednego i drugiego. Zakopać się w to łatwo, wykopać się spod tego trudno. Przykładów pełno, gdzie tylko sięgnąć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 5:11, 02 Lip 2011    Temat postu:

krystkon napisał:
Przede wszystkim prawda jest źle rozumiana.
Z drugiej strony nie można jej źle rozumieć.

-

Aby prawdę zrozumieć trzeba wiedzieć, że;
Prawda jest jedna i guma do żucia jest jedna
ale obie mają różne formy

Prawda moze być ; płytka, głęboka, święta, tysiąc innych i Baryckiego też.

Guma do żucia też moze mieć tysiące form z balonikami włącznie a nawet w dupie Baryckiego.
Jak zrozumiesz dlaczego guma do żucia zmienia swoje kształty i formy to zrozumiesz i różnorodność prawdy.

Jak i to Ci nie pomoże spytaj księdza a da Ci uniwersalną kanoniczną odpowiedź także w stylu tutejszych fanatyków;
"A to to jest nieodgadniona wielka tajemnica boża"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin