Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pytania dla Kubusia (Fiklit CIV)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:00, 25 Lip 2014    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Chociaż bóg logiki Ziemian, nasz TAZ=Fizyk i z tym da sobie radę, twierdząc:
… a dla zbioru P8 zachodzi równoważność:
P8<=>P2 = (P8=>P2)*(P2=>P8) = 1*1=1
Jak TAZ=Fizyk zaprzeczy to mogę znaleźć tą zabawę w boga, autorstwa Fizyka.


No to zróbmy test:
Kod:
-- operator implikacji
impl :: Bool -> Bool -> Bool
impl True False = False
impl _ _ = True

p8 :: Integer -> Bool
p8 x = (x `mod` 8) == 0

p2 :: Integer -> Bool
p2 x = (x `mod` 2) == 0
   
lista1 = [1..]          -- liczby naturalne
lista2 = [8, 16 ..]    -- liczby podzielne przez 8
n = 100

main = do
       print $ all (\x -> (p8 x) `impl` (p2 x)) (take n lista1)
       print $ all (\x -> (p8 x) == (p2 x)) (take n lista1)
       print $ all (\x -> (p8 x) `impl` (p2 x)) (take n lista2)
       print $ all (\x -> (p8 x) == (p2 x)) (take n lista2)

Z uwagi na ograniczenia komputera, nie damy rady testować wszystkich liczb naturalnych czy podzielnych przez 8, ale przetestujemy pierwsze 100.
Pierwsze dwa testy sprawdzają, czy wszystkie liczby naturalne spełniają P8=>P2 i P8<=>P2. Następne dwa robią to samo dla liczb podzielnych przez 8. Wynik (nietrudny do przewidzenia):
Kod:
True  (P8=>P2 dla naturalnych)
False  (P8<=>P2 dla naturalnych)
True  (P8=>P2 dla podzielnych przez 8)
True  (P8<=>P2 dla podzielnych przez 8)

(Po raz pierwszy Haskell mi się do czegoś przydał :p)

rafal3006 napisał:
Pytanie do Fizyka, boga logiki Ziemian:
Dlaczego logika intuicjonistyczna, która wywala w kosmos fundamentalne prawa logiki matematycznej jest logiką matematyczną, natomiast algebra Kubusia która akceptuje TOTALNIE wszystkie 16 operatorów logicznych, poprawnie je rozumiejąc … już nie jest logika matematyczną?

(...)

Pewne jest ze biedny Fizyk schowa dziób w piasek, bo to dla niego rzecz niepojęta.

Logika intuicjonistyczna wciąż służy do wnioskowania o jednych zdaniach na podstawie innych. "Logika" kubusiowa służy jedynie do stwierdzania, czy coś jest "implikacją", czy "równoważnością" (niektóre słowa są w cudzysłowach, bo te kubusiowe pojęcia mają niewiele wspólnego z klasycznymi).

... ale po ci te nieskończone zbiory, Fizyku?

Definicja równoważności w zbiorach:
Równoważność to dwa i tylko dwa zbiory niepuste i rozłączne w obrębie założonej dziedziny

Na mocy definicji równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
Mamy!
Zbiory niepuste i rozłączne w definicji równoważności to:
A: p=>q =[p*q=p]
C: ~p=>~q = [~p*~q=~p]
cnd

Mamy następujące zbiory p i q:
p=[1]
q=[1]
Przyjmujemy dziedzinę:
D=[1,2]
Stąd mamy uzupełnienia do dziedziny:
~p=[D-p] = [2]
~q=[D-q] = [2]
Zbiory rozłączne to oczywiście:
p=q =[1] # ~p=~q =[2]
Matematycznie zachodzi:
p=~(~p) =~[2] =[1] - uzupełnienie do dziedziny dla 2

Stąd mamy równoważność:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q) = (1=>1)*(2=>2) = 1*1 =1

Symboliczna definicja równoważności:
A: p=>q = [1]=>[1] =1 - bo zbiór p zawiera się w zbiorze q
B: p~~>~q = [1]~~>[2] =0 - bo zbiory p i ~q są rozłączne
C: ~p=>~q = [2]=>[2] =1 - bo zbiór ~p zawiera się w zbiorze ~q
D: ~p~~>q = [2]~~>[1] =0 - bo zbiory ~p i q są rozłączne

Stąd mamy twierdzenie:
Minimalna ilość elementów w dziedzinie na której może zaistnieć równoważność, to dwa elementy (tu D=[1,2])


Definicja implikacji w zbiorach:
Implikacja to trzy i tylko trzy zbiory niepuste i rozłączne w obrębie założonej dziedziny

Na mocy definicji implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q
Mamy!
Zbiory niepuste i rozłączne w definicji implikacji to:
A: p=>q = [p*q=p]
C: ~p~>~q = [~p*~q=~q]
D: ~p~~>q = [~p*q]
cnd

Mamy następujące dwa zbiory:
p=[1]
q=[1,2]
Przyjmujemy dziedzinę:
D=[1,2,3]
Stąd mamy uzupełnienia do dziedziny:
~p=[D-p] = [2,3]
~q=[D-q] = [3]

Symboliczna definicja implikacji:
A: p=>q = [1]=> [1,2] =1 - bo zbiór p zawiera się w zbiorze q
B: p~~>~q = [1]~~>[3] =0 - bo zbiory rozłączne
C: ~p~>~q = [2,3]~>[3] =1 - bo zbiór ~p zawiera w sobie zbiór ~q
D: ~p~~>q = [2,3]~~>[1,2] =1 - bo zbiory ~p i q mają część wspólną [2]

Stąd mamy twierdzenie:
Minimalna ilość elementów w dziedzinie na której może zaistnieć implikacja, to trzy elementy (tu D=[1,2,3])

KONIEC!
Logika matematyczna jest aż tak banalnie prosta!
Oczywiście tego typu przykłady mają charakter wyłącznie edukacyjny, ich przydatność w otaczającym nas świecie jest równa ZERU absolutnemu!

Fizyku, ty nie rozumiesz czym różni się implikacja od równoważności!

Dowód:
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2

Skrócona analiza matematyczna:
A: P8=>P2 =1 - bo P8 zawiera się w P2
Jeśli udowodnimy że P8 zawiera się w P2 (oczywistość) plus wykażemy że zbiory P8#P2 (oczywistość)
to dalsza analiza jest z automatu, w ogóle nie musimy myśleć .. czyli postępujemy jak idiota=komputer.
B: P8~~>~P2 =0 - bo zbiory P8 i ~P2 są rozłączne
C: ~P8~>~P2 =1 - bo zbiór ~P8 zawiera się w ~P2
D: ~P8~~>P2 = ~P8*P2 =1 - bo 2

Doskonale widać, że aby zrobić z powyższej definicji równoważność należy wybić co do nogi wyłącznie zbiór D!
D: ~P8~~>P2 = ~P8*P2 =0!
Czyli wyłącznie liczby niepodzielne przez 8 i podzielne przez 2

Fizyk, pozostawiający wyłącznie zbiór P8 będzie miał gówno nie równoważność, bo u niego linia C będzie fałszem.
Dowód:
Dla zbioru:
P8=[8,16,24 …]
i oczywistej u niego identycznej dziedziny:
D=[8,16,24 …]
Nie istnieje zbiór liczb:
~P8 = [D-P8] =[]
Co gorsza, fizyk nie ma pojęcia co to jest zbiór P2 oraz ~P2

Wniosek:
Logika fizyka to matematyczne brednie, nic więcej.

Oczywiście to wybijanie zbioru D to logika debila matematycznego, bo nawet Bóg nie jest w stanie zrobić z matematycznej implikacji P8=>P2 równoważności.

Jak usuniemy ze zbioru liczb naturalnych zbiór D:~P8*P2 (nie ma go!) to co dostaniemy?
Oczywiste GÓWNO dostaniemy a nie algebrę klasyczną, załamie się wówczas nawet tabliczka mnożenia do 100!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 16:14, 25 Lip 2014, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:31, 25 Lip 2014    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Nie istnieje zbiór liczb:
~P8 = [D-P8] =[]

Istnieje. Jest pusty. Nie istnieje natomiast zbiór wszystkich zbiorów, który prawdopodobnie jest potrzebny w AK jako "dziedzina" do mówienia czegokolwiek na temat twierdzeń o zbiorach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 22:29, 25 Lip 2014    Temat postu:

"Nie istnieje natomiast zbiór wszystkich zbiorów, który prawdopodobnie jest potrzebny w AK jako "dziedzina" do mówienia czegokolwiek na temat twierdzeń o zbiorach."

Słuszna uwaga w sumie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:04, 26 Lip 2014    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Nie istnieje zbiór liczb:
~P8 = [D-P8] =[]

Istnieje. Jest pusty. Nie istnieje natomiast zbiór wszystkich zbiorów, który prawdopodobnie jest potrzebny w AK jako "dziedzina" do mówienia czegokolwiek na temat twierdzeń o zbiorach.

Zbiór pusty NIE istnieje.
Jak istnieje to wymień mi choć jeden element zbioru pustego, czekam na twoje owocne poszukiwania.
Zbiór wszystkich zbiorów oczywiście istnieje, to uniewersum.

Definicja uniwersum:
Zbiór wszystkich pojęć zrozumiałych dla człowieka

Oczywiście że uniwersum jest dynamiczne i się zmienia z czasem, bo niektóre pojęcia zapominamy inne powstają, jest zależne od konkretnego człowieka, ale na mocy definicji żaden człowiek nie jest w stanie wyjść poza swoje Uniwersum.

Dla logiki pojęcie Uniwersum jest absolutnie bezcenne, bowiem wszelkie pojęcia którymi operuje człowiek są rozłączne w jego uniwersum.

Przykład:
P=[pies] =1 - zbiór niepusty
~P=[U-pies] =1 - zbiór niepusty, zbiór wszystkich pojęć z wykluczeniem psa

Definicja dziedziny jest tu oczywiście spełniona:
P*~P = [pies]*[U-pies] =0
P+~P = [pies]+[U-pies] =1

Czy masz Fizyku choć cień wątpliwości iż w algebrze Kubusia definicja dziedziny jest spełniona?

Definicja dziedziny:
p*~p=0
p+~p=1

Z definicji dziedziny wynika że muszą istnieć zbiory niepuste p i ~p, aby pojecie p było rozpoznawalne!

... a w twoim zbiorze P8 nie istnieje pojęcie ~P8, zatem P8 jest nierozpoznawalne.
cnd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:30, 26 Lip 2014    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Zbiór pusty NIE istnieje.
Jak istnieje to wymień mi choć jeden element zbioru pustego, czekam na twoje owocne poszukiwania.
Zbiór wszystkich zbiorów oczywiście istnieje, to uniewersum.

Puste pudełka oczywiście nie istnieją. Jak istnieją, wymień mi choć jeden element zawartości takiego pudełka, czekam na twoje owocne poszukiwania.

Co do zbioru wszystkich zbiorów - a jest on swoim własnym elementem, czy też nie jest?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 7:28, 26 Lip 2014    Temat postu:

Taz napisał:
rafal3006 napisał:
Zbiór pusty NIE istnieje.
Jak istnieje to wymień mi choć jeden element zbioru pustego, czekam na twoje owocne poszukiwania.
Zbiór wszystkich zbiorów oczywiście istnieje, to uniewersum.

Puste pudełka oczywiście nie istnieją. Jak istnieją, wymień mi choć jeden element zawartości takiego pudełka, czekam na twoje owocne poszukiwania.

Co do zbioru wszystkich zbiorów - a jest on swoim własnym elementem, czy też nie jest?


Definicja zbioru pustego:
Zbiór pusty to zbiór zawierający ZERO elementów

Gdzie tu jest mowa o jakimś debilnym pudełku?
Jeśli zbiór pusty to pudełko to automatycznie nie jest to zbiór pusty, bo zawiera jeden element, pudełko.

W AK zbiory mają wartości logiczne.
p=[x] =1 - zbiór niepusty, istnieje!
p=[] =0 zbiór pusty, nie istnieje!

Zaprzeczeniem zbioru pustego jest zbiór pełny (Dziedzina).
~[] = [D] (Dziedzina)
~[nie istnieje] = istnieje
ok

Zobacz teraz co się dzieje w twoim pieprzeniu kotka za pomocą młotka:
[] - zbiór pusty, istnieje
[x] - zbiór niepusty, istnieje
Zaprzeczeniem zbioru pustego jest zbiór pełny (Dziedzina)
~[] = [D]
~[istnieje] = istnieje
Sprzeczność czysto matematyczna.
Wniosek:
Bredzenie że zbiór pusty istnieje, to tylko twoje bredzenie, TAZie
Jak będziesz TAZie pieprzył że zbiór pusty istnieje to masz sprzeczność czysto matematyczną.
cnd

Debilizmem KRZ jest slogan iż z fałszu może powstać cokolwiek.
Ze zbioru pustego NIC nigdy nie powstanie, bo nie ma w nim niczego!

Zbiór pusty to zawartość pudełka, a nie samo pudełko.
Twoje pudełko TAZie jest tu kompletnie bez znaczenia.
... a dlaczego nie powiesz, że zbiór niepusty to pudełko zawierające co najmniej jeden element?
... bo to pudełko ma tu gówno do rzeczy.

Taz napisał:

Co do zbioru wszystkich zbiorów - a jest on swoim własnym elementem, czy też nie jest?

Dowolny zbiór jest podzbiorem niewłaściwym samego siebie, uniwersum nie jest tu żadnym wyjątkiem.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 7:52, 26 Lip 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:25, 26 Lip 2014    Temat postu:

Cytuję post z innego tematu, gdyż jest on istotny z punktu widzenia odpowiedzi na pytanie Zefcia w pierwszym poście tego tematu.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-dyskusja-z-willgesenius2,7175.html#212194
Równoważność, jako tożsamość wiedzy
Dzięki, Fiklicie.

Definicja równoważności jako tożsamości wiedzy:
Jeśli przyjmiemy dwa zbiory rozłączne (pojęcia rozłączne) p i q i przyjmiemy za dziedzinę sumę logiczną tych pojęć:
D=p+q
to mamy do czynienia z równoważnością jako tożsamością wiedzy.

Definicja równoważności w zbiorach:
Równoważność to dwa i tylko dwa zbiory niepuste w obrębie założonej dziedziny

Dowodem jest tu definicja równoważności w zbiorach:
A: p=>q =[p*q=p] =1
B: p~~>~q = [p*~q] =0
C: ~p=>~q = [~p*~q=~p] =1
D: ~p~~>q = [~p*q] =0
Warunkiem koniecznym i wystarczającym zaistnienia dowolnej równoważności są dwa i tylko dwa zbiory niepuste w obrębie założonej dziedziny.
Te zbiory to:
A: p=>q =[p*q=p] =1
C: ~p=>~q = [~p*~q=~p] =1

Fakt, iż mówimy o równoważności jako tożsamości wiedzy sygnalizujemy dwukropkiem przed spójnikami :=>, :<=>, :~~>

Przykład:
Prawo rozpoznawalności dowolnego pojęcia w naszym wszechświecie:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie ~p
p:<=>~p

Definicja uniwersum:
Uniwersum (U) to wszelkie możliwe pojęcia znane człowiekowi

Cechą charakterystyczną uniwersum jest rozłączność pojęć w obrębie uniwersum

Przykład:
P=[pies]
~P=[U-pies]
Pojęcia pies i nie pies są rozłączne
Nie ma zatem mowy, aby zbiór pies (pojęcie pies) zawierał się => w zbiorze nie pies (~P).
Podstawowa definicja warunku wystarczającego => w zbiorach nie jest tu spełniona.

Na mocy definicji pojęcia rozpoznawalnego zapisujemy:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie ~p
P:<=>~P

Poprawny odczyt powyższego równania jest następujący:
A.
Jeśli wiemy co to jest pies to na pewno => wiemy co to jest nie pies
P:=>~P =1
B.
Jeśli wiemy co to jest pies to możemy ~~> nie wiedzieć co to jest nie pies
P:~~>~(~P) =0
C.
Jeśli wiemy co to jest nie pies to na pewno => wiemy co to jest pies
~P:=>P =1
D.
Jeśli wiemy co to jest nie pies to możemy ~~> nie widzieć co to jest pies
~P :~~> P =0

Stąd mamy definicję równoważności:
RA.
P:<=>~P = (P:=>~P)*(~P:=>P)
Dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym RA otrzymujemy zero-jedynkową definicję równoważności.

RA: P:<=> ~P
Prawa Prosiaczka:
Kolumna 4: (P=1) = (~P=0)
Kolumna 5: (~P=1)=(P=0)

Kod:

Analiza         |Kodowanie zero-jedynkowe
symboliczna     |dla punktu odniesienia P:<=>~P
                | P  ~P  P:<=>~P
A: P:=>   ~P =1 | 1   1     =1
B: P:~~>~(~P)=0 | 1   0     =0
C:~P:=>    P =1 | 0   0     =1
D:~P:~~>  ~P =0 | 0   1     =0
   1       2  3   4   5      6


Uwaga - bardzo ważne!
Sztandarowym przykładem zastosowania równoważności rozumianej jako tożsamość wiedzy jest rozstrzyganie o prawdziwości/fałszywości zdań w spójnikach „lub”(+) i „i”(*).

Przykład:
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=K+T
… Tata, a kiedy skłamiesz?
Przejście do logiki ujemnej poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
~Y=~K*~T
Tata:
Skłamię (~Y) wtedy i tylko wtedy gdy jutro nie pójdziemy do kina (~K) i nie pójdziemy do teatru (~T)
~Y=~K*~T

Oczywiście pojęcia:
Y - dotrzymam słowa
~Y - skłamię
są wzajemnie rozłączne, nie ma tu mowy aby Y zawierało się w ~Y

Stąd mamy równoważność rozumianą jako tożsamość wiedzy:
Wiem kiedy dotrzymam słowa (Y) wtedy i tylko wtedy gdy wiem kiedy skłamię (~Y)
Y:<=>~Y = (Y:=>~Y)*(~Y:=>Y)

Zauważmy, że poniższe zdanie pozbawione jest sensu:
Dotrzymam słowa (Y) wtedy i tylko wtedy gdy skłamię (~Y)
Y<=>~Y
Stąd uzasadnione jest stosowanie symboli z dwukropkiem na początku aby wiadomo było, że chodzi nam o równoważność rozumianą jako tożsamość wiedzy.

Analiza szczegółowa:
A.
Jeśli wiem kiedy dotrzymam słowa (Y) to na pewno => wiem kiedy skłamię (~Y)
Y:=>~Y =1
D.
Jeśli wiem kiedy dotrzymam słowa (Y) to mogę ~~> nie wiedzieć kiedy skłamię (~Y)
Y:~~>~(~Y) =0
C.
Jeśli wiem kiedy skłamię (~Y) to na pewno => wiem kiedy dotrzymam słowa (Y)
~Y:=>Y =1
D.
Jeśli wiem kiedy skłamię (~Y) to mogę ~~> nie wiedzieć kiedy dotrzymam słowa (Y)
~Y:~~>~(Y) =0

Stąd mamy definicję równoważności:
RA.
Y:<=>~Y = (Y:=>~Y)*(~Y:=>Y)
Dla kodowania zgodnego ze zdaniem wypowiedzianym RA otrzymujemy zero-jedynkową definicję równoważności.

RA: Y:<=> ~Y
Prawa Prosiaczka:
Kolumna 4: (Y=1) = (~Y=0)
Kolumna 5: (~Y=1)=(Y=0)

Kod:

Analiza         |Kodowanie zero-jedynkowe
symboliczna     |dla punktu odniesienia Y:<=>~Y
                | Y  ~Y  Y:<=>~Y
A: Y:=>   ~Y =1 | 1   1     =1
B: Y:~~>~(~Y)=0 | 1   0     =0
C:~Y:=>    Y =1 | 0   0     =1
D:~Y:~~>  ~Y =0 | 0   1     =0
   1       2  3   4   5      6


Podsumowując:
Jeśli w dziedzinie mamy dwa i tylko dwa pojęcia, to na mocy definicji w zbiorach mamy do czynienia z równoważnością, bez względu na wzajemne położenie zbiorów.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-dyskusja-z-willgesenius2,7175.html#212100
fiklit napisał:
Aby nie zaśmiecać wątku "Pytania do Kubusia" napiszę tutaj.
Ostatnia rozmowa z Rafałem dotyczyła raczej jego błędnego rozumienia KRZ.
Ale wracając do AK, cały pomysł opiera się na bardzo kruchym pomyśle "zdania to zbiory". Pomimo wielu uwag Rafał do tej pory nie opisał jak w AK należy tworzyć zbiory w oparciu o zdania. O ile może to sobie jakoś domniemać w prostych przypadkach, to bez trudu można znaleźć zdania gdzie już nie jest to takie proste.
Np. Jeśli dokonano zabójstwa to istnieje ofiara.
Niby musimy sprawdzić czy Z=>O
czyli czy Z jest podzbiorem O.
Ale jakie konkretnie elementy mają te zbiory?


Definicja uniwersum:
Wszelkie pojęcia znane człowiekowi

Zdanie do analizy:
Jeśli dokonano zabójstwa to na pewno => istnieje ofiara
Z=>O

Z = [zabójstwo] =1 - znane każdemu pojęcie z obszaru uniwersum
~Z = [U-zabójstwo] =1 - znane każdemu pojęcie z obszaru uniwersum
O =[ofiara] =1 znane każdemu pojęcie z obszaru uniwersum
~O=[U-ofiara] =1
Po stronie poprzednika i następnika spełniona jest tu definicja dziedziny:
Poprzednik:
Z*~Z=0 (zbiór pusty)
Z+~Z=1 (uniwersum)
Następnik:
O*~O =0 (zbiór pusty)
O+~O=1 (uniwersum)

Zauważmy, że zabójstwo i ofiara to zbiory rozłączne, gdzie zabójca nie może być jednocześnie ofiarą, chyba że popełni samobójstwo, ale na takie coś człowiek ma indywidualny termin „samobójstwo” właśnie, i nikt nigdy nie będzie ścigał urojonego mordercy.

Wyobraźmy sobie taką rozprawę sadową:
Sędzia:
Czy oskarżony o zabójstwo Jana Kowalskiego jest na sali rozpraw?
Adwokat oskarżonego z urzędu:
Nie Wysoki Sądzie, mój klient Jan Kowalski, aktualnie przebywa w swoim grobowcu.
Sędzia:
Nakładam na oskarżonego karę regulaminową w wysokości 500zł, i polecam organom ścigania, doprowadzić oskarżonego siłą.

Fajne?
… a jaki ubaw mieliby dziennikarze!

Wracając do naszego przykładu:
A.
Jeśli zaistniało zabójstwo to na pewno => istnieje ofiara
Z:=>O =1
B.
Jeśli zaistniało zabójstwo to może ~~> nie istnieć ofiara
Z:~~>~O =0
C.
Jeśli nie zaistniało zabójstwo to na pewno => nie istnieje ofiara
~Z:=>~O =1
D.
Jeśli nie zaistniało zabójstwo to może ~~> zaistnieć ofiara
~Z:~~>O =0

Całość to oczywiście definicja równoważności:
Z:<=>O = (Z:=>O)*(~Z:=>~O) = (Z:=>O)*(O:=>Z)
Zabójstwo zaistnieje wtedy i tylko wtedy gdy zaistnieje ofiara

Klasyczna definicja równoważności to tożsamość zbiorów:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)
W zbiorach mamy tu:
TP=SK

W naszym przykładzie tożsamość zbiorów (pojęć) nie występuje:
Z:<=>O = (Z:=>O)*(O:=>Z)
W zbiorach mamy tu:
Z(Zabójca) ## O(ofiara)
## - różne na mocy definicji

Klasyczna definicja równoważności w zbiorach jest tu jednak spełniona:
Równoważność to dwa i tylko dwa zbiory niepuste (pojęcia) w obrębie dziedziny.

W naszej równoważności nie mamy żadnych innych pojęć poza Z(zabójca) i O(ofiara), stąd całość to równoważność, na mocy definicji równoważności w zbiorach.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-dyskusja-z-willgesenius2,7175.html#212156
fiklit napisał:
Cytat:
Nie wykluczam, że pomysł "zdania to zbiory" może być kruchy, ale tak naprawdę nie wiem jak go rozumieć - tu potrzeba przykładów.

Ja też nie wiem jak rozumieć ten pomysł. Rafał podał parę banalnych przypadków
typu "jeśli zwierzę jest psem to to zwierzę ma 4 łapy"
zwierzę jest psem - zbiór zwierząt będących psami.
zzwierzę ma 4 łapy - zbiór zwierzą mających 4 łapy.
P2=>P8
P2 - zb. liczb podzielnych przez 2
P8 - zb. liczb podzielnych przez 8
Weźmy jednak coś innego
Jeśli iks zabił igreka to igrek nie żyje.
Podobne do zdania o psie, więc spróbujmy
poprzednik - zbiór takich iksów które zabiły jakiegoś igreka - czyli zbiór zabójców
następnik - zbiór igreków, które nie zyją - czyli zbiór nieżywych.
Kiedy poprzednik zawiera się w następniku?
Gdy wszyscy zabójcy nie żyją.
Zatem wg AK mamy gwarancję że "Jeśli iks zabił igreka to igrek nie żyje" tylko w przypadku gdy wszyscy zabójcy nie żyją.
Co mi się tu nie zgadza ze zdrowym rozsądkiem.

Nowa Teoria Zbiorów, daje nam bezcenne w logice, symboliczne definicje wszystkich operatorów logicznych, TOTALNIE nieznanych człowiekowi.

Każdy człowiek, od 5-cio latka po prof. doskonale posługuje się nimi w praktyce, co nie oznacza że człowiek może stosować te definicje niczym komputer, totalnie nie myśląc.
… wszystko się nie zgadza ze zdrowym rozsądkiem, poprawnie w AK jest jak niżej.

W każdym przypadku trzeba myśleć naturalną logiką człowieka:
A.
Jeśli iks zabił igreka to na pewno => igrek nie żyje
XZ=>~YŻ =1
Zabicie igreka przez iksa jest warunkiem wystarczającym => aby igrek nie żył
stąd na mocy NTZ mamy:
B.
Jeśli X iks zabił igreka to igrek może ~~> żyć
XZ~~>YŻ =0
W tym śledztwie zakładamy, że nie wiemy czy igrek żyje czy nie żyje. Igreka po prostu nie ma, szukamy go. Zakładamy najgorsze - igrek nie żyje. Na mocy powyższego sprawdzamy alibi każdego iksa podejrzewanego o zabójstwo igreka, kolejno eliminując tych iksów co do których nasze podejrzenia były fałszywe. Nie da się wykluczyć, że wszystkich iksów puścimy do domu, co oznacza że wszystkie nasze podejrzenia były fałszywe.
Oczywiście wszystko co wyżej to Kubusiowe gdybanie, bo Fiklit wyrwał z kontekstu pojedyńcze zdanie, bez otoczki umiejscawiającej to zdanie.
KONIEC!
Dokładnie o to chodzi w logice!

… a jeśli iks nie zabił igreka?
Dalej to tylko gdybanie.
To co wyżej to wyłącznie pełna definicja warunku wystarczającego => który może istnieć samodzielnie. Nie musimy analizować przypadków co się dzieje z igrekiem, jeśli iks go nie zabił … co nie oznacza że nie możemy.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 0:49, 27 Lip 2014, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:51, 27 Lip 2014    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-dyskusja-z-willgesenius2,7175-25.html#212219

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-dyskusja-z-willgesenius2,7175.html#212215
fiklit napisał:
No ale gdzie się podziało "zbiór p zawiera się w zbiorze q" "p=>q=[p*q=p =1 ] " czy jakoś tak,"definicje obliczeniowe" itp. Nagle nie ma zbiorów i mówimy o zdaniach?!

Na twoje zdanie można spojrzeć tak:
Jeśli Nowak zabił Kowalskiego to na pewno => Kowalski nie żyje
NZ=>~KŻ =1
Pojęcie (zbiór):
NZ = Nowak zabił
jest tożsame z pojęciem (zbiorem):
~KŻ - Kowalski nie żyje



Analiza matematyczna powyższego diagramu:
A.
Jeśli Nowak zabił Kowalskiego to na pewno => kowalski nie żyje
NZ=>~KŻ =[NZ*~KŻ =NZ] =1
Zabicie Kowalskiego przez Nowaka jest warunkiem wystarczającym =>, aby Kowalski nie żył
Prawdziwość A wymusza fałszywość B.
B.
Jeśli Nowak zabił Kowalskiego to może ~~> Kowalski żyć
NZ~~>KŻ =[NZ*KŻ] =[] =0

… a co jeśli Nowak nie zabił Kowalskiego?
Z diagramu odczytujemy:
C.
Jeśli Nowak nie zabił Kowalskiego to na pewno => Kowalski żyje
~NZ=>KŻ =[~NZ*KŻ =~NZ] =1
Nie zabicie Kowalskiego przez Nowaka jest warunkiem wystarczającym => aby Kowalski żył
D.
Jeśli Nowak nie zabił Kowalskiego to może ~~> Kowalski nie żyć
~NZ~~>~KŻ = [~NZ*~KŻ] =[] =0

Całość to oczywista równoważność przy założeniu że rozpatrujemy wyłącznie relacje:
Kowalski - Nowak
bez dopuszczenia do głosu osób trzecich.

Jeśli dopuścimy do głosu osoby trzecie to w zdaniach C i D będziemy mieli „rzucanie monetą”, a całość będzie implikacją prostą.

Zauważmy, że w zdaniu A interesuje nas wyłącznie rozstrzygnięcie czy Nowak zabił Kowalskiego.
Zdania A i B nie zmienią się nawet jak dopuścimy tu osoby trzecie.

Zmienią się zdania C i D.
W implikacji zdania C i D przyjmą postać:
CI.
Jeśli Nowak nie zabił Kowalskiego to możliwe ~> że Kowalski żyje
~NZ~>KŻ =[~NZ*KŻ =KŻ] =1
Nie zabicie Kowalskiego przez Nowaka jest warunkiem koniecznym ~>, aby Kowalski żył
CI: ~NZ~>KŻ = A: NZ=>~KŻ =1
lub
DI.
Jeśli Nowak nie zabił Kowalskiego to możliwe ~~> że Kowalski nie żyje
~NZ~~>~KŻ = [~NZ*~KŻ] =1 - tu zabójstwa mogła dokonać osoba trzecia

Czyż algebra Kubusia nie jest piękna?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 14:00, 27 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:24, 27 Lip 2014    Temat postu:

Nie chcę spoglądać, chce żebyś wyjasnił powyższą sytuację na zbiorach.
jakie zbiory, co jest elementami tych zbiorów, które elementy są wspólne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:30, 27 Lip 2014    Temat postu:

fiklit napisał:
Nie chcę spoglądać, chce żebyś wyjasnił powyższą sytuację na zbiorach.
jakie zbiory, co jest elementami tych zbiorów, które elementy są wspólne.


To zadanie jest IDENTYCZNE jak z twoją słynną skrzynką:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/pytania-dla-kubusia,7143-550.html#211971
... które przecież zrozumiałeś:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/pytania-dla-kubusia,7143-550.html#211973
fiklit napisał:
Ok. Czyli myślę, że rozumiem idee => oraz |=> oraz różnic między nimi.


Tam jest identycznie:
Jeśli lampka L4 będzie podłączona wyłącznie do przycisku B4 to mamy do czynienia z równoważnością.
Jeśli dopuścimy czynniki trzecie np. podłącznie L4 do B4 poprzez mikroprocesor, to całość będzie implikacją.

Identycznie masz z zabójstwem Kowalskiego przez Nowaka co wyżej opisałem. Jak nie rozumiesz to wróćmy do lampki bo to jest prostsze.

W lampce jak wciśniesz B4 to na pewno zaświeci się L4.
Czyli pojęcie (zbiór):
Wciśnięty B4
jest tożsame z pojęciem (zbiorem):
świeci się L4

W algebrze Kubusia dowolne pojęcie z obszaru uniwersum jest automatycznie zbiorem jednoelementowym. Zawartość tego zbioru to dokładnie to samo pojęcie.

Albo jeszcze inny przykład:
A.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Padanie jest warunkiem wystarczającym => aby było pochmurno

Po co ci tu rozstrząsać co jest jakim podzbiorem czego?
Na poziomie abstrakcyjnym padanie jest podzbiorem chmur, bo padanie jest warunkiem wystarczającym => dla istnienia chmur.
Akurat w tym przypadku to jest ewidentna implikacja idealnie pasująca do do diagramu w zbiorach NTZ, bo po stronie ~P masz ewidentny warunek konieczny ~> w implikacji "rzucanie monetą" a nie kolejny warunek wystarczający =>.

Pytanie:
Czy rozumiesz, że w każdej implikacji, zarówno prostej i odwrotnej musi zachodzić najzwyklejsze "rzucanie monetą", inaczej zdanie na 100% nie jest implikacją?
Problem ewidentnego "rzucania monetą" w absolutnie każdej implikacji jest najważniejszy i na tym proponuję się skupić bo to jest dla Ziemian niepojęte np. dla Idioty, Windziarza, TAZa=Fizyka etc.

Kluczowe twierdzenie:
Zdanie:
Jeśli p to na pewno q
p=>q
jest implikacją wtedy i tylko wtedy gdy po stronie ~p występuje najzwyklejsze "rzucanie monetą"

Czy rozumiesz ten FUNDAMENT logiki matematycznej?

Nowa Teoria Zbiorów daje nam wspaniały podkład matematyczny, symboliczne definicje wszystkich operatorów logicznych w zbiorach.

Dalej operujemy warunkami wystarczającymi => i koniecznymi ~> plus abstrakcją.

Identycznie masz w twoim ostatnim zdaniu:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/pytania-dla-kubusia,7143-600.html#212220
rafal3006 napisał:

Na twoje zdanie można spojrzeć tak:
Jeśli Nowak zabił Kowalskiego to na pewno => Kowalski nie żyje
NZ=>~KŻ =1
Pojęcie (zbiór):
NZ = Nowak zabił
jest tożsame z pojęciem (zbiorem):
~KŻ - Kowalski nie żyje

Jak nie rozumiesz tego co napisałem, nie chce ci się czytać (zrozumieć) to użyj abstrakcji.

Czy zabicie Kowalskiego przez Nowaka jest warunkiem wystarczającym => aby Kowalski nie żył?
Odpowiedź 5-cio latka:
TAK!
Oczywiście że nie ma sensu tłumaczyć to 5-cio latkowi w zbiorach bo pewnie nie zrozumie, jednak warunek wystarczający => w tym zdaniu na 100% zrozumie ... i dokładnie z tego wynika fałszywość kontrprzykładu.

Pani do Jasia:
... a czy może się zdarzyć że Nowak zabił i Kowalski żyje?
Jaś:
Nie może się zdarzyć że Nowak zabił i Kowalski żyje.
NZ~~>KŻ = [NZ*KŻ] =0 - nie ma takiej możliwości

Po stronie zdarzenia:
"Nowak zabił"
mamy wszystko.

O tym co będzie się działo po stronie zdarzenia:
"Nowak nie zabił"
Będzie zależało od tego czy założymy wyłącznie tandem:
Nowak-Kowalski
Wtedy całość to równoważność, odpowiednik naszej lampki L4 podłączonej do przycisku B4 dwoma drucikami

ALBO!
Jeśli dopuścimy tu osoby trzecie które również mogły zabić Kowalskiego to całość będzie implikacją prostą - sytuacja identyczna jak podłączenie lampki L4 do przycisku B4 poprzez mikroprocesor.

KONIEC!
... abstrakcyjnego myślenia.
Oczywistym jest że wszystko należy tłumaczyć w sposób najprostszy z możliwych. Skoro twój przykład z L4 i B4 doskonale rozumiemy poprzez warunki wystarczające => i konieczne ~>, to nie ma sensu mówić tu o zbiorach - mimo że na zbiorach zachodzi dokładnie to samo, ale jest trudniejsze w ogarnięciu o czym świadczy twoje niezrozumienie mojego postu wyżej.

P.S.
Wszelkie pojęcia abstrakcyjne np miłość, nienawiść, krasnoludek, ufo to w algebrze Kubusia także zbiory jednoelementowe z obszaru uniwersum.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 0:28, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:58, 28 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
W lampce jak wciśniesz B4 to na pewno zaświeci się L4.
Czyli pojęcie (zbiór):
Wciśnięty B4
jest tożsame z pojęciem (zbiorem):
świeci się L4

W algebrze Kubusia dowolne pojęcie z obszaru uniwersum jest automatycznie zbiorem jednoelementowym. Zawartość tego zbioru to dokładnie to samo pojęcie.

Coś mi się tu nie zgadzają ilości. Jeśli skrzynka jest implikacyjna.
To B4 musi zawierać się w L4, ale nie może być tożsame.
Jeśli oba są zbiorami jednoelementowymi to ten element musi być taki sam.
No to jaki jeszcze element nalezy do L4, który nie nalezy do B4?

Zupełnie tez nie rozumiem jak "nowak zabił" może być tym samym co "kowalski nie żyje". A jak nowak zabił komara, a kowalski umarł ze starości to co? To jest to samo? Ten sam element, zbiór, pojęcie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:57, 28 Lip 2014    Temat postu:

fiklit napisał:

Cytat:
W lampce jak wciśniesz B4 to na pewno zaświeci się L4.
Czyli pojęcie (zbiór):
Wciśnięty B4
jest tożsame z pojęciem (zbiorem):
świeci się L4

W algebrze Kubusia dowolne pojęcie z obszaru uniwersum jest automatycznie zbiorem jednoelementowym. Zawartość tego zbioru to dokładnie to samo pojęcie.

Coś mi się tu nie zgadzają ilości. Jeśli skrzynka jest implikacyjna.
To B4 musi zawierać się w L4, ale nie może być tożsame.
Jeśli oba są zbiorami jednoelementowymi to ten element musi być taki sam.
No to jaki jeszcze element nalezy do L4, który nie nalezy do B4?


Definicja warunku wystarczającego =>:
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Z czego wynika że zbiór p musi zawierać się w zbiorze q
Z czego wynika definicja obliczeniowa:
p=>q = [p*q=p]
Póki co to zdanie nie ma nic wspólnego z implikacją, bo nie wiemy czy zbiory p i q są tożsame czy nie są.
Nasze zdanie:
A.
Jeśli wcisnę B4 to na pewno => zaświeci się L4
B4=>L4 = [B4*L4 =B4] = [B4=B4] =1
B4*L4=B4
Z czego wynika że pojecie (zbiór) B4 jest tożsame z pojęciem L4.
Zawsze jak wcisnę B4 to zaświeci się L4
Z czego wynika fałszywość kontrprzykładu B.
B.
Jeśli wcisnę B4 to może ~~> nie zaświecić się L4
B4~~>~L4 = [B4*~L4] =0 - sytuacja niemożliwa

… a co jeśli nie nacisnę B4?
Chcesz założenia że mamy do czynienia z implikacją, bardzo proszę - patrz diagram wyżej.
C.
Jeśli nie nacisnę B4 to może ~> nie zaświecić się L4
~B4~>~L4 = [~B4*~L4=~L4] = [~L4=~L4] =1
Brak wciśnięcia B4 jest warunkiem koniecznym ~> nie zaświecenia się L4, bo jak wcisnę B4 to na pewno => zaświeci się L4
C: ~B4~>~L4 = A: B4=>L4 =1
Pojęcie (zbiór):
nie wcisnąłem B4 (~B4)
nie jest tożsame z pojęciem (zbiorem):
nie świeci się L4 (~L4)

Bo może wystąpić sytuacja iż:
przycisk nie wciśnięty (~B4)
a mimo wszystko lampka się świeci (L4)
cnd
Tą sytuację opisuje zdanie D.
D.
Jeśli nie wcisnę B4 to może ~~> zaświecić się L4
~B4~~>L4 = [~B4*L4] =1 - sytuacja możliwa

fiklit napisał:

Zupełnie tez nie rozumiem jak "nowak zabił" może być tym samym co "kowalski nie żyje". A jak nowak zabił komara, a kowalski umarł ze starości to co? To jest to samo? Ten sam element, zbiór, pojęcie?

A.
Jeśli Nowak zabił Kowalskiego to Kowalski nie żyje
NZ=>~KŻ =1
To zdanie opisuje konkretną sytuację, to jest warunek wystarczający =>, 100% pewność, że jak Nowak zabił to na 100% Kowalski nie żyje.

To zdanie absolutnie o niczym więcej nie mówi, o niczym więcej nie rozstrzyga.
Śmierć Kowalskiego z dowolnego innego powodu, np. zabicie go przez osoby trzecie opisuje seria zdań mówiąca o tym co będzie jak Nowak nie zabije.
Patrz ten post - przypadek implikacja:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/pytania-dla-kubusia,7143-600.html#212220

Natomiast fakt że:
„Nowak zabił komara”
ma się tu jak piernik do wiatraka.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 3:00, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:12, 28 Lip 2014    Temat postu:

Fiklicie, widzę ze dyskusja w tym wątku i w sąsiednim:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/algebra-kubusia-pisana-na-zywo-dyskusja-z-fiklitem-c-iii,6929-775.html#212250
się niepotrzebnie zaogniła.
Niepotrzebnie uparłeś się że wszystkie zdania muszę analizować w zbiorach.
Zbiory to tylko genialne szablony wszystkich operatorów logicznych.
Popatrz na to.

A.
Jeśli powiesz wierszyk dostaniesz czekoladę
W=>C
Dlaczego upierasz się że zbiór wierszyk musi zwierać się w zbiorze czekolada i być różny od czekolady?

Czy możesz zrozumieć że:
Zbiory to tylko genialne szablony!

Człowiek zauważył dawno temu że zachodzi równanie:
Obietnica = implikacja prosta
p=>q = ~p~>~q
Trąbi o tym cała wikipedia i wszystkie podręczniki matematyki do I klasy LO.

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N

Z tego i tylko z tego powodu analizujemy je szablonem z implikacji prostej w zbiorach i tylko dlatego wszystko genialnie tu pasuje.
Szablony w zbiorach to przede wszystkim zrozumienie matematycznych związków między warunkiem wystarczającym => a warunkiem koniecznym ~>, czyli tych związków:

To jest definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q

To jest definicja implikacji odwrotnej:
P~>q = ~p=>~q

… i tych banalnych definicji każdy człowiek, z Tobą na czele, używa perfekcyjnie milion razy na dobę w komunikacji człowiek-człowiek.

Te banalne związki z dziecinną łatwością wynikają także z rachunku zero-jedynkowego.

Dokładnie z tych związków można wyprowadzić definicję groźby która jest matematycznie różna od definicji obietnicy.

Na mocy definicji musi tu być:

Groźba = implikacja odwrotna
p~>q = ~p=>~q

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K

Przykład groźby:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lania
B~>L= ~B=>~L

Dowolną groźbę musimy kodować implikacją odwrotną, inaczej matematyka ścisła leży w gruzach.

Gdzie są te banały w jakimkolwiek Ziemskim podręczniku matematyki?

P.S.
Nie rozumiem, dlaczego wiedząc iż na mocy definicji:
groźba = implikacja odwrotna
Nie wolno mi pod dowolną groźbę podpiąć szablonu implikacji w zbiorach i analizować to w sposób jak niżej - przecież ludziom nie obce jest pojęcie abstrakcji.



Definicja warunku koniecznego ~>:
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q
Zbiór p zawiera w sobie zbiór q
Stąd mamy definicję obliczeniową:
p~>q = [p*q=q]
Definicja implikacji odwrotnej:
Zbiór p zawiera w sobie zbiór q i nie jest tożsamy ze zbiorem q
p|~>q = (p~>q)*~[p=q]

Dlaczego nie mogę pod to podpiąć dowolnej groźby, skoro wiem iż to jest implikacja odwrotna na mocy definicji?

A.
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L

Analiza matematyczna:
A: B~>L = [B*L=L] =[L=L] =1 - mogę walić, ale nie musze bo B!
B: B~~>~L = [B*~L] =1 - prawo do darowania dowolnej kary zależnej od człowieka
C: ~B=>~L = [~B*~L=~B] = [~B=~B] =1 - gwarancja => braku lania (~L) z powodu czystych spodni (~B)
D: ~B~~>L = [~B*L] =0 - zakaz walenie z powodu czystych (~B) spodni

Doskonale widać że wszystko tu kapitalnie pasuje i jest zgodne z naturalną logiką człowieka.
Oczywiście wyłącznie głupiec może odmówić nadawcy prawa do darowania dowolnej kary zaleznej od nadawcy:
Patrz: JPIi i Ali Agca
Patrz: Chrystus i łotr na Krzyżu

Oczywistym jest że jak zakodujemy groźbę implikacją prostą to otrzymamy idiotyzm, w zdaniu B musimy walić bez względu na wszystko, nie mamy prawa do darowania kary!

Czy już widać jak debilna jest logika Ziemian?
… kodująca wszystko jak leci, nie ważne czy obietnica, czy groźba - implikacją prostą!
Oczywistym jest że ziemianie popełniają tu błąd czysto matematyczny co łatwo matematycznie udowodnić!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 7:42, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:05, 28 Lip 2014    Temat postu:

Fiklicie, można wytłumaczyć logikę matematyczną bez pojęcia zbioru, ale w zbiorach jest to nieporównywalnie klarowniejsze.

Popatrz na logikę bez używania zbiorów.

Implikacja prosta:

Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH

Skrócona analiza symboliczna:
A: P=>CH =1
B: P~~>~CH=0
C: ~P~>~CH =1
D: ~P~~>CH =1
A = warunek wystarczający =>
C = warunek konieczny ~>
Dla kodowania zgodnego z A mamy definicję implikacji prostej w logice dodatniej (bo CH), dla kodowania zgodnego z C mamy definicję implikacji odwrotnej w logice ujemnej (bo ~CH)
Z tabeli zero-jedynkowej odczytujemy symboliczną definicję implikacji prostej:
P=>CH = ~P~>~CH

Interpretacja definicji:
Implikacja prosta to złożenie warunku wystarczającego A-B w logice dodatniej z warunkiem koniecznym C-D w logice ujemnej

Implikacja odwrotna:

Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P

Skrócona analiza symboliczna:
A: CH~>P =1
B: CH~~>~P =1
C: ~CH=>~P =1
D: ~CH~~>P =0

A = warunek konieczny
C = warunek wystarczający

Dla kodowania zgodnego z A mamy definicję implikacji odwrotnej w logice dodatniej (bo P), dla kodowania zgodnego z C mamy definicję implikacji prostej w logice ujemnej (bo ~P)
Z tabeli zero-jedynkowej odczytujemy symboliczną definicję implikacji odwrotnej:
CH~>P = ~CH=>~P

Interpretacja definicji:
Implikacja odwrotna to złożenie warunku koniecznego A-B w logice dodatniej z warunkiem wystarczającym C-D w logice ujemnej


Równoważność

Tu bierzemy klasyka równoważności, twierdzenie Pitagorasa.
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi suma kwadratów
TP=>SK

Analiza skrócona przez wszystkie możliwe przeczenia p i q:
A: TP=>SK =1
B: TP~~>~SK =0
C: ~TP=>~SK =1
D: ~TP~~>SK =0

A = warunek wystarczający
C = warunek wystarczający

Dla kodowania ze zdaniem A otrzymujemy definicję równoważności w logice dodatniej (bo SK), natomiast dla kodowania zgodnego ze zdaniem C otrzymujemy definicję równoważności w logice ujemnej (bo ~SK)
Z tabeli odczytujemy definicję równoważności:
TP<=>SK = (TP=>SK)*(~TP=>~SK)

Równoważność to złożenie dwóch warunków wystarczających =>.
Warunku wystarczającego w logice dodatniej A-B (bo SK) i warunku wystarczającego w logice ujemnej C-D (bo ~SK).
Oczywiście sam warunek wystarczający nie jest operatorem logicznym bo jest opisany zaledwie przez dwie linie tabeli zero-jedynkowej rozpatrującej wszystkie możliwe przeczenia p i q (p,~p, q, ~q) w równoważności.
Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)

Oczywiście że w zbiorach cała logika matematyczna jest nieporównywalnie klarowniejsza, doskonale widać skąd się co bierze, dlaczego jest tak a nie inaczej.

Doskonale widać dlaczego jest kilkadziesiąt tożsamych definicji równoważności!

… oczywiście wszystkie te definicje łatwo zrozumieć pod jednym warunkiem:
Będziemy tłumaczyć logikę matematyczna w zbiorach!

… szczegóły wkrótce.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 7:13, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:22, 28 Lip 2014    Temat postu:

Podsumowując trzy ostatnie posty:

Czysta matematyka to Nowa Teoria Zbiorów, fundamentalnie inna niż stara teoria zbiorów Ziemian, Teoria Mnogości.

Zastosowanie NTZ jest niezwykle szerokie to między innymi matematyczna obsługa wszelkich zdań z naturalnej logiki człowieka z obietnicami i groźbami na czele.

Identycznie jest w matematyce klasycznej:

Czysta matematyka to układ równań liniowych

Każdy wie jak szerokie jest zastosowanie tych równań w świecie fizyki np. układ równań Kirchhoffa i obliczenia sieci elektrycznych, a przecież człowiek i jego język mówiony to zdecydowanie FIZYKA a nie matematyka!

Co maja wspólnego obliczenia sieci elektrycznych z matematyką?
Baaarrrdzo dużo!
To banalny układ równań liniowych, ani grama więcej.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 9:01, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:32, 28 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
A.
Jeśli powiesz wierszyk dostaniesz czekoladę
W=>C
Dlaczego upierasz się że zbiór wierszyk musi zwierać się w zbiorze czekolada i być różny od czekolady?

Czy możesz zrozumieć że:
Zbiory to tylko genialne szablony!

Bo takie definicje wymyśliłeś. Próbuję je zrozumieć ale napotykam na powyższe problemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:56, 28 Lip 2014    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
A.
Jeśli powiesz wierszyk dostaniesz czekoladę
W=>C
Dlaczego upierasz się że zbiór wierszyk musi zwierać się w zbiorze czekolada i być różny od czekolady?

Czy możesz zrozumieć że:
Zbiory to tylko genialne szablony!

Bo takie definicje wymyśliłeś. Próbuję je zrozumieć ale napotykam na powyższe problemy.


Tylko pytanie co kwestionujesz?

Czy kwestionujesz to równanie:
Obietnica = implikacja prosta
p=>q = ~p~>~q
Tą definicję można znaleźć w absolutnie wszystkich podręcznikach do I klasy LO, jest też sztandarowym przykładem w wielu podręcznikach od którego zaczyna się wykład KRZ np. Logika dla opornych dr. K.A. Wieczorka

Fragment ksiazki "Logika dla opornych" Krzysztof A. Wieczorek

Krzysztf A. Wieczorek napisał:

Z tabelki dla implikacji możemy dowiedzieć się, że zdanie, którego głównym spójnikiem jest jeśli... to może być fałszywe tylko w jednym wypadku, mianowicie, gdy jego poprzednik jest prawdziwy, natomiast następnik fałszywy.
Jako przykładem ilustrującym tabelkę dla implikacji posłużymy się zdaniem wypowiedzianym przez ojca do dziecka: Jeśli zdasz egzamin, to dostaniesz komputer. Gdy następnie dziecko nie zdaje egzaminu i komputera nie dostaje (pierwszy wiersz tabeli – poprzednik i następnik implikacji fałszywe) lub gdy zdaje egzamin i dostaje komputer (ostatni wiersz tabeli – poprzednik i następnik implikacji prawdziwe), to nie powinno być wątpliwości, że obietnica ojca okazała się prawdziwa. Gdy natomiast dziecko zdaje egzamin, a jednak komputera nie dostaje (trzeci wiersz tabeli – poprzednik implikacji prawdziwy, a następnik fałszywy), należy wówczas uznać, że ojciec skłamał składając swoją obietnicę.
Pewne kontrowersje może budzić uznanie za prawdziwego zdania w przypadku, gdy poprzednik implikacji jest fałszywy, natomiast następnik prawdziwy (drugi wiersz tabeli), czyli w naszym przykładzie, gdy dziecko wprawdzie nie zdało egzaminu, a mimo to dostało komputer. Zauważmy jednak, że wbrew pozorom ojciec nie łamie wcale w takim przypadku obietnicy dania komputera po zdanym egzaminie – nie powiedział on bowiem, że jest to jedyny przypadek, gdy dziecko może otrzymać komputer. Powiedzenie, że jeśli zdasz egzamin, to dostaniesz komputer, nie wyklucza wcale, że dziecko może również dostać komputer z innej okazji, na przykład na urodziny.
Powyższe wytłumaczenie drugiego wiersza tabelki dla implikacji może się wydawać nieco naciągane, a jest tak dlatego, że w języku potocznym często wypowiadamy zdania typu jeśli... to rozumiejąc przez nie wtedy i tylko wtedy (którego to zwrotu nikt raczej nie używa).


Jeśli kwestionujesz iż przyjęcie powyższej definicji determinuje poniższą definicję groźby:
Groźba = implikacja odwrotna
p~>q = ~p=>~q

to mam gotowca:

12.0 Obietnice i groźby

Najważniejszymi definicjami w świecie istot żywych są definicje obsługujące obietnice i groźby.
Podlegają pod nie wszystkie stworzenia żywe od bakterii poczynając.
Zwierzątka które nie posługują się w praktyce tymi definicjami dawno wyginęły.


12.1 Definicje obietnicy i groźby

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N
Implikacja prosta na mocy definicji
Gwarancja w obietnicy:
W=>N
Jeśli spełnisz warunek nagrody (W=1) to na pewno => dostaniesz nagrodę (N=1) z powodu że spełniłeś warunek nagrody (W=1)

Znaczenie znaczków => i ~>:
W=>N - obietnica =>, spójnikiem domyślnym jest tu spójnik „na pewno” =>
Jeśli spełnisz warunek nagrody to na pewno => dostaniesz nagrodę, z powodu że spełniłeś warunek nagrody
~W~>~N - groźba ~>, spójnikiem domyślnym jest tu spójnik „może” ~>
Jeśli nie spełnisz warunku nagrody to możesz ~> nie dostać nagrody lub możesz ~~> dostać nagrodę
Spójniki domyślne nie muszą być wypowiadane.

W obietnicy nadawca ma nadzieję (marzenie), że odbiorca spełni warunek nagrody i będzie mógł wręczyć nagrodę. Jeśli odbiorca nie spełni warunku nagrody to nadawca może dać nagrodę lub nie dać, zgodnie ze swoim „widzi mi się”, czyli wolną wolą.
Po stronie odbiorcy występuje nadzieja (marzenie), że nawet jeśli nie spełni warunku nagrody to może otrzymać nagrodę (akt miłości). Odbiorca może zwolnić nadawcę z obietnicy np. w przypadkach losowych.

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K
Implikacja odwrotna na mocy definicji
Gwarancja w groźbie:
~W=>~K
Jeśli nie spełnisz warunku kary (~W=1) to na pewno => nie zostaniesz ukarany (~K=1) z powodu że nie spełniłeś warunku kary (~W=1)
Jak widzimy znaczenie znaczka => jest identyczne w obu definicjach.

Znaczenie znaczków ~> i =>:
W~>K - groźba ~>, spójnikiem domyślnym jest tu spójnik „może” ~>
Jeśli spełnisz warunek kary to możesz ~> zostać ukarany, lub możesz ~~> nie zostać ukarany.
~W=>~K - obietnica =>, spójnikiem domyślnym jest tu spójnik „na pewno” =>
Jeśli nie spełnisz warunku kary to na pewno => nie zostaniesz ukarany, z powodu że nie spełniłeś warunku kary
Spójniki domyślne nie muszą być wypowiadane.

W groźbie nadawca ma nadzieję (marzenie), że odbiorca nie spełni warunku kary i nie będzie musiał karać. Jeśli odbiorca spełni warunek kary to nadawca może wykonać karę lub ją darować zgodnie ze swoim „widzi mi się”, czyli wolną wolą.
Po stronie odbiorcy również występuje nadzieja (marzenie), że nawet jeśli spełni warunek kary to nadawca nie wykona kary (akt łaski). W groźbie decyzję o darowaniu kary podejmuje wyłącznie nadawca, odbiorca nie ma tu nic do powiedzenia.

Wyprowadzenie definicji groźby

Definicja obietnicy jest we współczesnej logice poprawna i bezdyskusyjna:
Obietnica = implikacja prosta
To jest nasz pierwszy aksjomat.

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N
Implikacja prosta na mocy definicji

Aksjomaty znane ludziom od tysiącleci:
1.
Nagroda to brak kary
N=>~K
Oczywiście w odwrotną stronę tez zachodzi:
~K=>N
stąd:
N<=>~K = (N=>~K)*(~K=>N)=1*1=1 - równoważność

2.
Kara to brak nagrody
K=>~N
Oczywiście w odwrotną stronę tez zachodzi:
~N=>K
stąd:
K<=>~N = (K=>~N)*(~N=>K)=1*1=1 - równoważność

Z powyższego mamy:
N=~K
K=~N

Definicja obietnicy:
W=>N = ~W~>~N

Transformujemy definicję obietnicy do definicji groźby:
1.
Zamieniamy w następniku nagrodę na karę
N=~K
~N=K
stąd:
1: W=>~K = ~W~>K

2.
Zamieniamy w poprzedniku warunek dostania nagrody na warunek wykonania kary.
W obietnicy odbiorca pragnie spełnienia warunku W, bo to jest warunek wystarczający => dla otrzymania nagrody.
W groźbie odbiorca pragnie NIE spełnienia warunku W, bo to jest warunek wystarczający => uniknięcia kary.
Stąd mamy:
W (obietnicy) = ~W (groźby)
Wynika z tego że w naszej niedokończonej definicji 1 musimy zanegować W.
~W=>~K = ~(~W)~>K
~W=>~K = W~>K

Stąd:
Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~N
Implikacja odwrotna na mocy definicji


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 9:28, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:22, 28 Lip 2014    Temat postu:

Dorzucę jeszcze przykłady typowych analiz obietnicy i groźby mając nadzieję że wszyscy zauważą jak banalnie prosta jest algebra Kubusia ... przecież to nic innego jak naturalna logika 5-cio latków!


12.2 Obietnica

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N
Implikacja prosta na mocy definicji
Gwarancja w obietnicy:
W=>N
Jeśli spełnisz warunek nagrody (W=1) to na pewno => dostaniesz nagrodę (N=1) z powodu że spełniłeś warunek nagrody (W=1)

Typowa obietnica:
A.
Jeśli będziesz grzeczny dostaniesz czekoladę
G=>C =1 - gwarancja matematyczna
Bycie grzecznym jest warunkiem wystarczającym => dla otrzymania czekolady.
stąd:
B.
Jeśli będziesz grzeczny to możesz ~~> nie dostać czekolady
G~~>~C =0 - złamanie obietnicy

… a jak będę niegrzeczny ?
Prawo Kubusia:
G=>C = ~G~>~C

C.
Jeśli będziesz niegrzeczny to nie dostaniesz czekolady
~G~>~C
W groźbach spójnik „może” ~> jest domyślny i z reguły jest pomijany.

Matematyczne znaczenie zdania C jest oczywiście takie:
C.
Jeśli będziesz niegrzeczny to możesz ~> nie dostać czekolady
~G~>~C =1
Bycie niegrzecznym jest warunkiem koniecznym ~>, aby nie dostać czekolady.
LUB
D.
Jeśli będziesz niegrzeczny to możesz ~~> dostać czekoladę
~G~~>C =1 - akt miłości = akt łaski
To jest święte prawo nadawcy do darowania dowolnej kary zależnej od niego.
Oczywiście może ~~> darować, ale nie musi => darować.


12.3 Groźba

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K
Implikacja odwrotna na mocy definicji
Gwarancja w groźbie:
~W=>~K
Jeśli nie spełnisz warunku kary (~W=1) to na pewno => nie zostaniesz ukarany (~K=1) z powodu że nie spełniłeś warunku kary (~W=1)

Przykład:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B~>L = ~B=>~L - implikacja odwrotna bo groźba
Brudne spodnie są warunkiem koniecznym lania z powodu brudnych spodni. O tym czy będzie to warunek konieczny i wystarczający decyduje nadawca.

W groźbach naturalny spójnik implikacji odwrotnej „może” ~> jest z reguły pomijany bo osłabiałby groźbę. Nie prowadzi to do niejednoznaczności, gdyż definicje groźby i obietnicy są bardzo proste i precyzyjne.

Analiza:
A:
Jeśli ubrudzisz spodnie to dostaniesz lanie
B~>L =1
Brudne spodnie są warunkiem koniecznym dla dostania lania z powodu brudnych spodni!
LUB
B:
Jeśli ubrudzisz spodnie to możesz ~~> nie dostać lania
B ~~> ~L =1 - prawo do darowania kary (akt łaski)
Zdanie prawdziwe na mocy naturalnego spójnika „może” ~~>.
Nadawca ma prawo do darowania dowolnej kary (akt łaski) zależnej od niego!
Przykład:
JPII i Ali Agca

… a jeśli nie ubrudzę spodni ?
B~>L = ~B => ~L - prawo Kubusia

C:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno => nie dostaniesz lania
~B => ~L =1 - twarda prawda, gwarancja matematyczna
Jeśli nie ubrudzisz spodni to na pewno => nie dostaniesz lania z powodu czystych spodni. Poza tym wszystko może się zdarzyć. Tylko tyle i aż tyle gwarantuje warunek wystarczający =>.
stąd:
D:
Jeśli nie ubrudzisz spodni to możesz ~~> dostać lanie
~B ~~> L =0 - twardy fałsz, zakaz karania niewinnego z powodu czystych spodni

W obietnicach i groźbach bardzo dobrze widać sens logiki dodatniej i ujemnej w operatorach implikacji prostej i odwrotnej.

Definicja logiki dodatniej i ujemnej w operatorach implikacji prostej i odwrotnej:
Implikacja wypowiedziana jest w logice dodatniej jeśli po stronie q nie występuje negacja, inaczej mamy do czynienia z logiką ujemną.

Obietnica:
W=>N = ~W~>~N - prawo zamiany obietnicy => na równoważną groźbę ~>
Obietnica => w logice dodatniej (N) jest równoważna groźbie ~> w logice ujemnej (~N)

Groźba:
W~>K = ~W=>~K - prawo zamiany groźby ~> na równoważną obietnicę =>
Groźba ~> w logice dodatniej (K) jest równoważna obietnicy => w logice ujemnej (~K)

Piękna jest też następująca interpretacja obietnicy i groźby.
Kod:

p q p~>q p<=q
1 1  =1   =1
1 0  =1   =1
0 0  =1   =1
0 1  =0   =0

gdzie:
~> - operator implikacji odwrotnej, spójnik „może” ze spełnionym warunkiem koniecznym
Z tabeli widzimy że:
~> = <= - pod warunkiem że symbol <= będziemy czytać przeciwnie do strzałki jako spójnik „może” z warunkiem koniecznym (operator implikacji odwrotnej)

Obietnica:
W=>N - ja tego chcę, biegnę do nagrody
=> czytane zgodnie ze strzałką jako spójnik „musi” z warunkiem wystarczającym
Groźba:
W~>K = W<=K - ja tego nie chcę, uciekam od kary
gdzie:
<= - czytane przeciwnie do strzałki jako spójnik „może” z warunkiem koniecznym

Odróżnianie nagrody od kary to fundament wszelkiego życia. Zwierzątka które tego nie odróżniają, czyli wszystko co się rusza traktują jako nagrodę (ja tego chcę) skazane są na zagładę.

W Ameryce Północnej żyje sobie żółw sępi który na języku ma wyrostek imitujący żywego robaka, ryba która nabierze się na ten podstęp musi zginąć.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 9:24, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 2 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:27, 28 Lip 2014    Temat postu:

"Tylko pytanie co kwestionujesz? "

Ciągle chodzi mi o zamianę zdań na zbiory. Pierwsze pytanie Zefcia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:44, 28 Lip 2014    Temat postu:

fiklit napisał:
"Tylko pytanie co kwestionujesz? "

Ciągle chodzi mi o zamianę zdań na zbiory. Pierwsze pytanie Zefcia.

Nie musisz zamieniać zdań na zbiory, możesz operować naturalnym pojęciem warunku wystarczającego => i koniecznego ~> oraz matematycznymi związkami między nimi, widocznymi w rachunku zero-jedynkowym.

Definicja implikacji prostej:
p=>q = ~p~>~q

Definicja implikacji odwrotnej:
p~>q = ~p=>~q

Nie widzę jednak żadnych przeszkód, aby dowolne implikacje i równoważności podpinać pod matematykę ścisłą "Nową Teorię Zbiorów" i korzytstać z kapitalnych, bo łatwo rozumianych diagramów wszystkich operatorów logicznych.

Diagramy Venna to badziewie, ich miejsce jest w koszu na śmieci.

P.S.
... a na pytania Zefcia mam odpowiedź od dawna.
Warunkiem zrozumienia tej odpowiedzi jest zrozumienie fundamentów Nowej Teorii Zbiorów.
Dlatego tak zależy mi na zrozumieniu banalnej NTZ przez choćby jednego Ziemianina, nie bedę pokazywał palcem którego :)
Oczywiście mam też równoważną odpowiedź na gruncie bramek logicznych ale nie można jej zrozumieć bez praktyki w stosowaniu tych układów - po zbiorach podam ją także.
Mam jeszcze trzecia odpowiedź dla zefcia na gruncie równań logicznych w znaczkach =>, ~> i ~~>, także ją podam.

Jeśli ograniczymy logikę matematyczną do spójników "lub"(+) i "i"(*) to absolutnie wszystkie operatory będą przemienne, bo przemienne są spójniki "lub"(+) i "i*(*).


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 9:52, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 12:47, 28 Lip 2014    Temat postu:

"Nie widzę jednak żadnych przeszkód, aby dowolne implikacje i równoważności podpinać pod matematykę ścisłą "Nową Teorię Zbiorów" i korzytstać z kapitalnych, bo łatwo rozumianych diagramów wszystkich operatorów logicznych. "


My widzimy.
Podstawową jest brak naszej wiedzy na temat tego co by w tych zbiorach w środku miało siedzieć.
Kiedy mamy zdanie "jeżeli zeszła lawina to dolina jest zasypana" nie wiemy co należeć by miało do zbioru o którym mówić ma zdanie "zeszła lawina", o czym "dolina jest zasypana" i, co najważniejsze, nie mamy pojęcia jakie elementy owe zbiory mogą mieć wspólne.
To jest przeszkoda, którą można by pokonać pokazując te elementy.
Ale ty nigdy tego nie zrobisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:02, 28 Lip 2014    Temat postu:

idiota napisał:
"Nie widzę jednak żadnych przeszkód, aby dowolne implikacje i równoważności podpinać pod matematykę ścisłą "Nową Teorię Zbiorów" i korzytstać z kapitalnych, bo łatwo rozumianych diagramów wszystkich operatorów logicznych. "


My widzimy.
Podstawową jest brak naszej wiedzy na temat tego co by w tych zbiorach w środku miało siedzieć.
Kiedy mamy zdanie "jeżeli zeszła lawina to dolina jest zasypana" nie wiemy co należeć by miało do zbioru o którym mówić ma zdanie "zeszła lawina", o czym "dolina jest zasypana" i, co najważniejsze, nie mamy pojęcia jakie elementy owe zbiory mogą mieć wspólne.
To jest przeszkoda, którą można by pokonać pokazując te elementy.
Ale ty nigdy tego nie zrobisz.


... ależ wiemy wszystko doskonale!
Twoje zdanie to warunek wystarczający =>, zatem abstrakcyjnie zbiór "zeszła lawina" musi zawierać się w zbiorze "dolina jest zasypana"!

Czemu idioto masz taki ograniczony móżdżek?
A.
Jeśli zeszła lawina to na pewno => dolina jest zasypana
L=>DZ =1
Zejście lawiny jest warunkiem wystarczającym aby dolina była zasypana
Co ci tu przeszkadza jak skorzystam z definicji obliczeniowej warunku wystarczającego => rodem z Nowej Teorii Zbiorów?
L=>DZ = [L*DZ=L] = [L=L] =1
To wszystko doskonale widać na diagramie - póki to nie wiemy jakim, może to być diagram implikacji prostej, albo diagram równoważności … ale uwaga!
Matematycznie na 100% wiemy że nic innego nie może być!
Z prawdziwości warunku wystarczającego A wynika fałszywość kontrprzykładu B.
B.
Jeśli zeszła lawina to możliwe ~~> jest że dolina nie jest zasypana
L~~>~DZ =[L*~DZ] =0
Co ci tu przeszkadza że wszystko podpinam pod Nową Teorię Zbiorów

W którym miejscu popełniam tu błąd?
… a o czymś takim jak abstrakcja słyszałeś?

Twierdzenie:
Jeśli teoria (NTZ) doskonale pasuje do świata fizyki, czyli poprawnie matematycznie opisuje rzeczywistość to jest doskonałą teorią!

To samo masz np. w równaniach Kirchhoffa:
E1-U1-U2=0
E1-I1*R1 - I2*R2 =0
I1-I2=0
Co ci tu przeszkadza, że w fizyce mamy zasady tworzenia równań Kirchhoffa, niezrozumiałe dla przeciętnego matematyka?

P.S.
Idioto, czep się Nowej Teorii Zbiorów i obal cokolwiek z tego co ona głosi, obalisz, kasuję NTZ i AK.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 14:01, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 15:22, 28 Lip 2014    Temat postu:

"Twoje zdanie to warunek wystarczający =>, zatem abstrakcyjnie zbiór "zeszła lawina" musi zawierać się w zbiorze "dolina jest zasypana"!

Czemu idioto masz taki ograniczony móżdżek?"

Dlatego,ze nie wiem jakie elementy zawiera "abstrakcyjnie" "zbiór" "zeszła lawina" ani "Dolina jest zasypana".
Dlatego też nie wiem w jaki sposób jeden się w drugim może "abstrakcyjnie" zawierać.
ty chcesz, żebym ja nie zważał na to co to znaczy,że się zbiór w zbiorze zawiera i udawał,ze się zawiera.
Normalnie by zbiór X zawierał się w Y to wszystkie elementy X muszą być też elementami Y (i to można wykazać), a w tym wypadku nie da się tego stwierdzić, póki nam nie zdradzisz słodkiej tajemnicy jakie elementy te zbiory zawierają.
A nie zdradzisz, bo sam nie wiesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25151
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:41, 28 Lip 2014    Temat postu:

idiota napisał:
"Twoje zdanie to warunek wystarczający =>, zatem abstrakcyjnie zbiór "zeszła lawina" musi zawierać się w zbiorze "dolina jest zasypana"!

Czemu idioto masz taki ograniczony móżdżek?"

Dlatego,ze nie wiem jakie elementy zawiera "abstrakcyjnie" "zbiór" "zeszła lawina" ani "Dolina jest zasypana".
Dlatego też nie wiem w jaki sposób jeden się w drugim może "abstrakcyjnie" zawierać.
ty chcesz, żebym ja nie zważał na to co to znaczy,że się zbiór w zbiorze zawiera i udawał,ze się zawiera.
Normalnie by zbiór X zawierał się w Y to wszystkie elementy X muszą być też elementami Y (i to można wykazać), a w tym wypadku nie da się tego stwierdzić, póki nam nie zdradzisz słodkiej tajemnicy jakie elementy te zbiory zawierają.
A nie zdradzisz, bo sam nie wiesz.

Dokładnie tak!
Dlatego w celach edukacyjnych, gdy tłumaczysz uczniowi Nową Teorię Zbiorów dobierasz przykłady gdzie to doskonale widać np.

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2
WP8:
Zajście P8 jest warunkiem wystarczającym => dla zajścia P2
Z czego wynika że zbiór P8 musi zawierać się w zbiorze P2
Z czego wynika definicja obliczeniowa warunku wystarczającego:
P8=>P2 = [P8*P2=P8] = [P8=P8] =1

Jeśli natomiast wypowiadasz zdanie:
Jeśli zeszła lawina to na pewno => dolina jest zasypana
L=>DZ
WL:
To jest oczywistym, że zejście lawiny jest warunkiem => wystarczającym do tego aby dolina była zasypana.

Czym różni się warunek wystarczający WP8 od warunku wystarczającego WL?
Totalnie niczym, matematycznie te warunki są tożsame:
WP8=WL
To równanie upoważnia cię do abstrakcji w zbiorach.

Matematycznie i abstrakcyjnie w twoim zdaniu „zeszła lawina” zawiera się w zbiorze „dolina jest zasypana”.
Zauważ, że nie musisz twojego zdania analizować w zbiorach możesz je analizować w warunkach wystarczających => i koniecznych ~> w naturalnej logice człowieka.
Jednak podpięcie tu abstrakcyjnych zbiorów z Nowej Teorii Zbiorów, znakomicie ułatwia zrozumienie problemu i temu celowi służy.
Nowa Teoria Zbiorów to namacalna matematyka, natomiast warunki wystarczające => i konieczne ~> z naturalnej logiki człowieka to czysta abstrakcja, niby jasne, ale nie do dotknięcia w praktyce.

Poza tym ludzkość ma katastrofalne pojęcie warunku wystarczającego, jedynym matematykiem który poprawnie rozumie w logice matematycznej warunek wystarczający, jako gwarancję matematyczną był w całej historii walki o algebrę Kubusia…

Macjan, prekursor algebry Kubusia!

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/paradoks-warunku-wystarczajacego,3164.html#56053
macjan napisał:
PARADOKS WARUNKU WYSTARCZAJĄCEGO

Artykuł napisany pod wpływem dyskusji z rafalem3006, zwanym również Kubusiem. Mam nadzieję, że wyjaśni on, jak należy właściwie pojmować pojęcie "warunek wystarczający" i czym grozi jego niezrozumienie. Napisany jest z dedykacją dla Kubusia, ale może przyda się nie tylko jemu. Zdaję sobie też sprawę z tego, że nie jest to nic odkrywczego, ale dyskusja z Kubusiem pokazała, że jest potrzebne.
"Dla dowolnej liczby x, jeśli jest ona podzielna przez 8, to jest podzielna przez 2". W zapisie matematycznym będzie to pewnie wyglądać jakoś tak:
Kod:
A(x) (p(x) => q(x))

gdzie A oznacza kwantyfikator ogólny (z braku lepszego symbolu).

I teraz uwaga: DOPIERO TAKIE ZDANIE OKREŚLA "WARUNEK WYSTARCZAJĄCY". Bierzemy tu bowiem wszystkie możliwe liczby i rzeczywiście okazuje się, że gdy p jest prawdziwe, to zawsze q też. Mamy więc gwarancję.

Należy zatem zapamiętać, że warunek wystarczający = implikacja pod kwantyfikatorem ogólnym.


Sorry, zapomniałem o 5-cio latkach, ci perfekcyjnie posługują sie w praktyce warunkami wystarczającymi => i koniecznymi ~>, w przeciwieństwie do Ziemskich matematyków którzy nie widzą w którym kościele dzwony biją.

Pani w przedszkolu:
Jeśli jutro będzie pochmurno to może padać
CH~>P

Powiedzcie mi dzieci czy chmury są warunkiem koniecznym, aby jutro padało?

Jaś (lat 5):
Tak prose pani, chmury są warunkiem koniecznym ~> aby jutro padało bo jak nie będzie chmur to na pewno => nie będzie padać

Definicja implikacji odwrotnej:
CH~>P = ~CH => ~P

Proszę mi pokazać choćby jednego Ziemskiego matematyka, który widzi iż 5-cio latek perfekcyjnie posługuje się tu matematyką, że całe jego zdanie to matematyka ścisła!

Oczywiście nie ma takiego Ziemskiego matematyka!

... i to jest największa tragedia ludzkości.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 15:59, 28 Lip 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 15:57, 28 Lip 2014    Temat postu:

"Matematycznie i abstrakcyjnie w twoim zdaniu „zeszła lawina” zawiera się w zbiorze „dolina jest zasypana”. "

Jakie elementy zawiera zbiór "zaszła lawina" a jakie zbiór "dolina jest zasypana"?

Umiesz odpowiedzieć na to pytanie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 25 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin