Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czysto matematyczne obalenie logiki matematycznej ziemian
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 40, 41, 42 ... 136, 137, 138  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:54, 26 Mar 2017    Temat postu:

No ale co z tymi różnymi trójkątami? Istnieją? sa równoważne? Nie są?

@idota: chyba rafał się całkiem zespsuł. :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:05, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
No ale co z tymi różnymi trójkątami? Istnieją? sa równoważne? Nie są?

@idota: chyba rafał się całkiem zespsuł. :(

Odpisałem na to w tym poście:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-975.html#319609
Nie ma mowy abym wszedł w to gówno i uznał że zbiór odcinków jest podzbiorem zbioru wszystkich trójkątów:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-975.html#319527
fiklit napisał:
Jeśli weźmiesz a=b=c=d=e = P2 to nie ma co dowodzić. Weź taki przykład
- trójkąt w którym cos jednego z kątów wynosi 0
- trójkąt w którym sin jednego z kątów wynosi 1

Mam pytanie:
Skoro jeden bok w trójkącie ma długość 0 co redukuje trójkąt do odcinka i dalej to jest trójkąt to dlaczego nie mogą być dwa boki w trójkącie równe 0, a najlepiej wszystkie trzy niech będą równe 0 ... i co, punkt też jest podzbiorem zbioru wszystkich trójkątów?
Zdecydowanie NIE!
Za wariatkowo dziękuję.
Wynika z tego że w wariatkowie punkt jest podzbiorem wszelkiej materii w naszym Wszechświecie, ale średnica punktu to ZERO - więc jak go powielić by stworzyć z niego cokolwiek?
Tu pewnie trzeba Idioty, by coś wymyślił - myślisz już o tym Idioto?

.. a tu jest dowód, iż ziemianie nie potrafią poprawnie definiować także banalnych czworokątów:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-975.html#319607

Nic więcej do powiedzenia na ten temat nie mam, nikt mnie nie zmusi do wejścia w gówienko ziemian czyli do przyjęcia aktualnych gówno-definicji czworokątów.

Problem w tym, że w logice Ziemian mamy precyzyjnie zdefiniowany wyłącznie kwadrat.
Nie mamy pojęcia jak precyzyjnie narysować na tablicy prostokąt, romb czy równoległobok.
W logice Ziemian nie da się precyzyjnie, czyli jednoznacznie narysować żadnego z czworokątów: prostokąta, rombu czy też równoległoboku.

Pani:
Jasiu narysuj trapez
- Jaś narysował kwadrat
Pani:
Nie o taki trapez mi chodziło, narysuj inny
- Jaś namalował prostokąt
Pani:
… no i nie trafiłeś, narysuj inny
- Jaś namalował romb
Pani:
Nie to miałam na myśli.
Jaś:
.. ale skąd ja mam wiedzieć co Pani ma na myśli?
Ja myślałem że chodzi Pani o kwadrat, później myślałem ze chodzi Pani o prostokąt …
Pani:
Siadaj pała,
Nie ważne synu co myślisz, ważne by twoje myśli z moimi się zgadzały
(ulubione powiedzonko polonisty że szkoły średniej Kubusia)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 12:32, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:51, 26 Mar 2017    Temat postu:

"Skoro jeden bok w trójkącie ma długość 0"
Czy ja mówię o czymś takim? Skąd wziąłeś tu odcinki?


Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Nie 12:52, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 13:35, 26 Mar 2017    Temat postu:

Przecież on nie wie co to jest sinus...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:40, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
"Skoro jeden bok w trójkącie ma długość 0"
Czy ja mówię o czymś takim? Skąd wziąłeś tu odcinki?

Za jakie grzechy ja muszę wracać do I klasy LO?
[link widoczny dla zalogowanych]

Wynika z tego że jeden z boków ma długość nieskończoność?
Równie dobrze może być zero, wtedy trójkąt zredukuje się do odcinka - jeden pies.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 13:42, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:41, 26 Mar 2017    Temat postu:

Już widzę tę historię "kiedy studiowałem na PW nikt nie słyszał o sinusach, wszystko robiliśmy na 01 <miejsce na 40 linii randomowge tekstu o AK>".

Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Nie 13:42, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:44, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Już widzę tę historię "kiedy studiowałem na PW nikt nie słyszał o sinusach, wszystko robiliśmy na 01 <miejsce na 40 linii randomowge tekstu o AK>".

Nie jest to prawdą, wykresy sin i cos znam od zawsze, nie jest mi do niczego potrzebna ich interpretacja przy pomocy trójkąta.

Ale trafiłeś:
Musiałem zajrzeć do Wiki by upewnić się co do definicji sin i cos w trójkącie - pisanie że mówisz o odcinku będącym trójkątem jest dowodem iż zerknąłem i nawet nie pomyślałem tzn. nie spodziewałem się że będziesz mi tu jechał do nieskończoności - takie rzeczy to ja zostawiłem w szkółce 45 lat temu, nie są mi do niczego potrzebne w pracy zawodowej, więc to naturalne że mam je w dupie :)

Zapytaj dowolnego humanistę z 5 lat po maturze - myślisz że będzie wiedział co to sin i cos?
Poza tym pracujemy nad logiką matematyczną pod którą podlega cały nasz Wszechświat, zajmujemy się rozszyfrowywaniem algebry Kubusia, stwórcy naszego wszechświata.
Ekspertami tej algebry sa 5-cio latki - myślisz że one wiedzą co to sin, cos?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 14:29, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:13, 26 Mar 2017    Temat postu:

Ciekawostka:
20 lat temu poszukiwałem elektroników do pracy w mojej firmie.
Dałem ogłoszenie do gazety - na casting przyszło około 40 osób, głównie po technikum elektronicznym.
To był obraz nędzy i rozpaczy, nie a nic nie wiedzieli o praktycznej elektronice, że o banalnej teorii np. charakterystyki podstawowych elementów elektronicznych typu dioda, tranzystor ... nie wspomnę.
Praktycznie żaden z nich nie umiał posługiwać się prawem Ohma i prawami Kirchhoffa, więc o takim poziomie naszego szkolnictwa musimy rozmawiać, nafaszerowanym milionami bzdur do niczego nie przydatnych w praktyce, gdzie uczeń nie jest w stanie złapać fundamentów, które po prostu musi znać.

Utkwił mi w pamięci jeden orzeł - pytam o prawo Ohma - oczywiście nie wie.

Więc mu napisałem:
U=I*R
Pytam czemu jest równe I
... a on mi pisze?
I=U+R
Dosłownie!
Oczywiście że zdał maturę w technikum elektronicznym kilka lat temu.
Wybrałem dwóch najlepszych po zaledwie kilku zdaniowej wymianie zdań - swój pozna swojego natychmiast.
To byli są elektronicy pasjonaci, oni to po prostu kochają.
Aktualnie są w firmie niezastąpieni, ja tego nie kryję i oni doskonale o tym wiedzą, a jeden z nich we wszelkich nowinkach technicznych jest mistrzem nad mistrzami - pisze wspaniałe programy sterujące i robi to pięknie, błyskawicznie, w najnowszej technice tzn. na układach które producenci wypuścili "wczoraj" ... mimo iż z wykształcenia jest tylko elektronikiem technikiem po Zajączku w Warszawie.
Dzięki niemu mam czas na ... oblanie logiki "matematycznej" ziemian :oops: :szacunek:


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:14, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:07, 26 Mar 2017    Temat postu:

a) - trójkąt w którym suma dwóch kątów wynosi 90st
b) - trójkąt w któym sin jednego z kątów wynosi 1
c) - trójkąt w którym cos jednego z kątów wynosi 0
d) - trójkąt w którym spełnione jest SK
e) - trójkąt prostokątny
1. a=>b
jeśli suma dwóch kątów trójkąta wynosi 90 to trzeci kąt ma 180-90, a sin(180st-90st)=1
2. b=>c
jeśli sin któregoś kąta trójkąta wynosi 1 to cosinus tego kąta wynosi 0
3. c=>d
jesli cos któregoś kąta wynosi 0. to twierdzenie cosinusów dla tego trójkąta
c^2=a^2+b^2-2ab cos gamma. redukuje się do c^2=a^2+b^2, bo 2ab*0=0.
4. d=>e
Tu mamy oczywistość - tw odw. do tw pitagorasa
5. e=>a
też dosyć proste, jeśli jeden z kątów ma 90 to suma dwóch pozostałych ma 180-90=90.

Czy zgadzasz się, że teraz a=b=c=d=e?


Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Nie 16:17, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:38, 26 Mar 2017    Temat postu:

Koszmarny błąd ziemskich matematyków!
Czyli:
Bezdyskusyjne obalenie logiki „matematycznej” ziemian

Koszmarny błąd ziemskich matematyków:
P2<=>P2 = (P2=>P2)*(P2<=P2) = (P2=>P2)*(P2=>P2) = (P2=>P2)
to jest jedno wielkie gówno a nie matematyka ścisła.

Definicja równoważności (święta krowa matematyków):
p<=>q = (p=>q)*(p<=q)
Dla p=q
Ziemscy matematycy zapisują:
p<=>p = (p=>p)*(p<=p) = (p=>p)*(p=>p) = (p=>p)
Dowód iż tak zapisują w istocie jest w tym poście - cześć II

fiklit napisał:
a) - trójkąt w którym suma dwóch kątów wynosi 90st
b) - trójkąt w któym sin jednego z kątów wynosi 1
c) - trójkąt w którym cos jednego z kątów wynosi 0
d) - trójkąt w którym spełnione jest SK
e) - trójkąt prostokątny
1. a=>b
jeśli suma dwóch kątów trójkąta wynosi 90 to trzeci kąt ma 180-90, a sin(180st-90st)=1
2. b=>c
jeśli sin któregoś kąta trójkąta wynosi 1 to cosinus tego kąta wynosi 0
3. c=>d
jesli cos któregoś kąta wynosi 0. to twierdzenie cosinusów dla tego trójkąta
c^2=a^2+b^2-2ab cos gamma. redukuje się do c^2=a^2+b^2, bo 2ab*0=0.
4. d=>e
Tu mamy oczywistość - tw odw. do tw pitagorasa
5. e=>a
też dosyć proste, jeśli jeden z kątów ma 90 to suma dwóch pozostałych ma 180-90=90.

Czy zgadzasz się, że teraz a=b=c=d=e?

Nie zgadzam się bo:
Ad.a
Ten trójkąt (90,60,30) to oczywiście trójkąt prostokątny który po minimalizacji twojego zbioru ląduje w zbiorze wszystkich trójkątów prostokątnych - nie ma go.
Ad.b

sin = a/c
Dla a=oo mamy:
sin = oo/oo =1? - gówno prawda bo c musi być dłuższy z definicji!
chyba że b jest równy 0
Czy b w twoim trójkącie jest równy 0?

Niby dlaczego oba boki a i b nie mogą być równe nieskończoności w twojej wizji trójkąta prostokątnego?
Mogą być, czy nie mogą?
Proszę o odpowiedź.

Podsumowując:
Zdecydowanie i absolutnie się nie zgadzam na twoją wizję trójkąta o jednym boku równym nieskończoność.
Pytanie:
Czy w trójkącie wyżej narysowanym jeśli a=0 to ten trójkąt nadal jest trójkątem czy nie jest?
Nie mówię że musi być trójkątem prostokątnym - jakimkolwiek trójkątem.
Może być czy nie może?
Bo wedle Idioty wychodzi że może!
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-975.html#319605
idiota napisał:
"Zbiór odcinków jest zbiorem rozłącznym ze zbiorem trójkątów."

Kurde, poważna sprawa!
Kroi się Nowa Teoria Geometrii!
:)


Ad.c
Identyczne zastrzeżenia jak do b - do piachu z tym!
Przynajmniej na gruncie AK - wariatkowo LZ mnie nie interesuje.
Ad. d
ok
Ad. e
ok
Całość redukuje się do dwóch zbiorów TP=SK i twierdzenia Pitagorasa.

Część II
Koszmarny błąd ziemskich matematyków!


Aksjomatyczna definicja równoważności (wynikająca bezpośrednio z tabeli zero-jedynkowej równoważności).
p<=>q = A: (p=>q)* C: (~p=>~q)

Twierdzenie proste Pitagorasa (dotyczące trójkątów prostokątnych) wypowiedziane w formie równoważności przyjmuje tu brzmienie.
AR.
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów:
TP<=>SK = A: (TP=>SK)* C: (~TP=>~SK) = 1*1 =1
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów:
TP=SK
Która to tożsamość wymusza tożsamość zbiorów:
~TP=~SK

Zapiszmy słownie składniki tej równoważności!

Twierdzenie proste Pitagorasa:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to zachodzi w nim suma kwadratów
TP=>SK =1
Definicja warunku wystarczającego spełniona bo zbiór TP jest podzbiorem SK
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów:
TP=SK

Twierdzenie odwrotne Pitagorasa:
C.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to nie zachodzi w nim suma kwadratów
~TP=>~SK =1
Definicja warunku wystarczającego => bo zbiór ~TP jest podzbiorem zbioru ~SK
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów:
~TP=~SK
Stąd mamy:
TP<=>SK = A: (TP=>SK)* C: (SK=>TP)

Prawo Kontrapozycji:
~TP=~SK = SK=>TP
Dowód:
Zobacz ten post (tabela 2):
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-975.html#319515

Stąd tożsame twierdzenie odwrotne Pitagorasa znane ziemianom:
C (ziemian):
Jeśli w trójkącie zachodzi suma kwadratów to ten trójkąt jest prostokątny
SK=>TP =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór SK jest podzbiorem => zbioru TP
Oczywistość wobec tożsamości zbiorów:
SK=TP

Definicja równoważności (święta krowa matematyków):
p<=>q = A: (p=>q)* C: (q=>p)

Nasze twierdzenie Pitagorasa w formie równoważności (dotyczące trójkąta prostokątnego):
RA.
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów
TP<=>SK = A: (TP=>SK)* C: (SK=>TP) = 1*1 =1

Oczywistym jest że wyłącznie skończony, matematyczny matoł może zapisać tożsamość:
Skoro:
TP=>SK =1
i
SK=>TP =1
to wobec tego zachodzi tożsamość Idioty:
(TP=>SK) = (SK=>TP)
Czyli:
Twierdzenie proste Pitagorasa = twierdzenie odwrotne Pitagorasa

Koszmarny błąd ziemian!

Na czym polega koszmarny błąd ziemian?

P2=[2,4,6,8..] - zbiór liczb podzielnych przez 2
Przyjmijmy dziedzinę:
LN=[1,2,3,4,5,6,7,8,9..]
Obliczenie zaprzeczenia zbioru P2:
~P2=[LN-P2] = [1,3,5,7,9..]

Weźmy identyczną tożsamość zbiorów jak w twierdzeniu Pitagorasa:
P2=P2
Która to tożsamość wymusza tożsamość zbiorów:
~P2=~P2 - dowód wyżej.

Prawo Bociana:
Każda tożsamość zbiorów to równoważność

Dowód na przykładzie twierdzenia Pitagorasa wyżej.

Definicja równoważności (święta krowa matematyków):
p<=>q = A: (p=>q)* C: (p<=q)

Sformułujmy twierdzenie proste dla naszej tożsamości zbiorów:
P2=P2
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to jest podzielna przez 2
P2=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P2 jest podzbiorem => P2
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów:
P2=P2

Zapiszmy twierdzenie odwrotne dla tożsamości zbiorów:
P2=P2
C.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to jest podzielna przez 2
P2<=P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P2 jest podzbiorem => P2
Oczywistość z powodu tożsamości zbiorów:
P2=P2

Stąd nasza definicja równoważności jest spełniona:
P2<=>P2 = A: (P2=>P2)* C: (P2<=P2) = 1*1 =1

Na czym polega koszmarny błąd w logice matematycznej ziemian?

Zauważmy że słownie zdania A i C brzmią identycznie z dokładnością do każdej literki i każdego przecinka.
Na tej podstawie nasz Idiota zapisuje:
A = C
Czy mam rację Idioto?
Innymi słowy wedle Idioty mamy:
Twierdzenie proste dla zbiorów tożsamych P2=P2 = Twierdzenie odwrotne dla zbiorów tożsamych P2=P2
Czyli:
A: (P2=>P2) = C: (P2<=P2)
stąd:
Koszmarny błąd ziemian widać tu jak na dłoni:
P2<=>P2 = A: (P2=>P2)* C: (P2<=P2) = (P2=>P2)*(P2=>P2) = (P2=>P2)
to jest jedno wielkie gówno a nie matematyka ścisła.

Definicja równoważności (święta krowa matematyków):
p<=>q = (p=>q)*(p<=q)
Dla p=q
Ziemscy matematycy zapisują:
p<=>p = (p=>p)*(p<=p) = (p=>p)*(p=>p) = (p=>p)

Kwadratura koła Idioty:
Weźmy twierdzenie Pitagorasa!
Czy tu Idioto zapisujesz identyczną tożsamość?
Twierdzenie proste Pitagorasa dla zbiorów tożsamych TP=SK = Twierdzenie odwrotne Pitagorasa dla zbiorów tożsamych TP=SK
czyli:
(TP=>SK) = (SK=>TP)
czyli:
TP<=>SK = A: (TP=>SK)* C: (SK=>TP) = (TP=>SK)

Proszę Idiotę o rozwiązanie kwadratury koła tu przedstawionej z dedykacją dla jego genialnego mózgu.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-225.html#310261
idiota napisał:
Chyba ostatecznie przegrzaliśmy rafałowi pozostałości mózgu.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/prawo-subalternacji,8368-2000.html#299283
idiota napisał:
Boże, co za bzdury...
To niesamowite jak rafał swoim nierozumieniem niczego potrafi sobie w głowie posklejać co się da i zrobić to jakoś odnoszące się do jego idee fixe...
Przecież tego nie ma sensu nawet wyjaśniać, bo widać tu raczej symptomy choroby, a nie rozumowanie.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/prawo-subalternacji,8368-2275.html#306541
idiota napisał:
Rafal3006 napisał:

. a nie przyszło ci do głowy Idioto, po 10 latach chodzenia za Kubusiem krok w krok, że Kubuś może mieć rację w tym co pisze?

Nie znam kubusiów, wiem, że rafał myli się we WSZYSTKIM co tu pisze.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-150.html#309743
Irbisol napisał:
Nie uda ci się, tępaku logiczny, zarzucić mnie wzorami, które zapewne uważasz za tak skomplikowane, że nikt ich nie rozumie.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-300.html#312009
Irbisol napisał:

Ty sobie jaja robisz, czy naprawdę jesteś taki tępy?
Równie dobrze możesz napisać posraną tabelkę, godną takich miernot jak ty
Ciebie chyba bawi to, że udajesz popierdzieleńca, bo niemożliwe, żebyś był tak głupi.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 17:58, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:11, 26 Mar 2017    Temat postu:

Spojrz na swoj rysunek. Jaka jest miara kata miedzy bokami a i b? Ile wynosi sinus takiego kata?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:39, 26 Mar 2017    Temat postu:

Malbys racje gdybym napisal trojkat prostokatny w ktorym sinus jednego z katow ostrych wynosi 1. Ale ja nie tak napisalem. I nie o to mi chodzilo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:41, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Spojrz na swoj rysunek. Jaka jest miara kata miedzy bokami a i b? Ile wynosi sinus takiego kata?

No i co z tego że na rysunku jest narysowany kąt 90 stopni?
Jak kwestionuję prawdziwość tego twojego zdania:
fiklit napisał:

b) - trójkąt w którym sin jednego z kątów wynosi 1

Zadałem ci konkretne pytanie i proszę o odpowiedź.
Ad.b

sin = a/c
Dla a=oo mamy:
sin = oo/oo =1? - gówno prawda bo c musi być dłuższy z definicji!
chyba że b jest równy 0
Czy długość boku b w twoim trójkącie jest równa 0?

Moja odpowiedź:
Musi być równa 0!
Jak wtedy będzie wyglądał powyższy rysunek?
Będzie nieskończoną, pionową prostą - gdzie w takiej prostej miejsce na kąt 90 stopni?

P.S.
W algebrze Kubusia jest tak:
A.
Jeśli coś jest psem to ma cztery łapy
P=>4L =1
Przyjmujemy dziedzinę:
U = uniwersum, wszelkie możliwe pojęcia zrozumiałe dla człowieka
Definicja warunku wystarczającego spełniona bo zbiór P=[pies] jest podzbiorem Uniwersum.
Oczywistym jest że Uniwersum zawiera zbiór wszystkich psów.
Obliczamy przeczenia zbioru P=[pies]
~P=[U-P] = [wszelkie możliwe pojęcia zrozumiałe przez człowieka z wykluczeniem psa]

Matematycznie zachodzi:
Zbiór U-P jest podzbiorem zbioru U
[U-P] => [U]
Zauważ że Uniwersum jest tu pomniejszone o jeden element - zbiór wszystkich psów zaledwie.

Inny przykład:
Oczywistym jest że Uniwersum zawiera zbiór wszystkich trójkątów, zbiór liczb rzeczywistych etc
… czyli absolutnie wszystko co jest dla człowieka zrozumiałe.
Zabierasz ze zbioru Uniwersum jedną cyferkę np. 2
… i już nie zachodzi tożsamość zbiorów!
[U] ## [U-2]
gdzie:
## - różne na mocy definicji
Zachodzi oczywiście relacja podzbioru =>:
[U-2] => [U]
Albo relacja nadzbioru ~>:
[U]~>[U-2]

Na tej podstawie twierdzę, że owszem, możesz zapisać:
sin a/c = oo/oo =1
ale tylko i wyłącznie pod warunkiem że zapiszesz:
b=0!

Powtórzę pytanie:
Czy długość boku b w twoim trójkącie jest równa 0?

Podsumowanie:
Doskonale tu widać, jak TOTALNIE różni się algebra Kubusia od logiki „matematycznej” ziemian.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 18:43, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:44, 26 Mar 2017    Temat postu:

Skupiles sie na 1 kacie. Trojkat ma ich 3. Przeanalizuj pozostale 2. W tym ten oznaczony kropka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:46, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Malbys racje gdybym napisal trojkat prostokatny w ktorym sinus jednego z katow ostrych wynosi 1. Ale ja nie tak napisalem. I nie o to mi chodzilo.

Nie znam innej definicji sin niż tej dla kąta ostrego - i nie chcę znać!

Mnie i ludzi normalnych obowiązuje ta definicja sin:
[link widoczny dla zalogowanych]

...a z ciekawości:
Jak jest ta konkurencyjna definicja funkcji sin w trójkącie - możesz podać link?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 18:50, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:51, 26 Mar 2017    Temat postu:

Prad zmienny simusoidalmy. Przesuniecia fazowe itp. Nie znasz tego? Jak ta PW skonczyles?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:53, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Skupiles sie na 1 kacie. Trojkat ma ich 3. Przeanalizuj pozostale 2. W tym ten oznaczony kropka.

Nie znam definicji funkcji sin dla kata prostego - poproszę o link do takiej definicji bo póki co nie mam się na czym skupiać.
Definicja sin jaką znam dotyczy wyłącznie kątów ostrych w trójkącie prostokątnym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:56, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Prad zmienny simusoidalmy. Przesuniecia fazowe itp. Nie znasz tego? Jak ta PW skonczyles?

Poproszę o podanie linku gdzie narysowany jest trójkąt prostokątny i funkcja sin dla kąta prostego.
Jak jest definiowana?
Który bok względem którego boku!
Bo chyba wyłącznie o trójkącie prostokątnym tu mówimy, czyż nie?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 18:57, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:58, 26 Mar 2017    Temat postu:

F. tryg kata dowolnego. Masz w tym linku co sam wkleiles. W skrocie sin 90st = sin pi/2 = 1
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:26, 26 Mar 2017    Temat postu:

I tak się zastanawiam czy jeśli masz np. napięcie dane wzorem
u(t)=A*sin(2*pi*f*t + fi)
gdzie fi=0, a f=1Hz,
to czy jesteś w stanie określić dla jakich t osiąga ono wartość maksymalną?

W trójkącie zresztą sam do tego doszedłeś, (do tego sin90=1) bo nieistniejący trójką o którym pisałeś miałby właśnie kąt alfa=90, tak? Ja się zgadzam, że nie byłby to trójkąt. Ale jak już pisałem ja pisałem o sinusie dowolnego kąta.


Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Nie 19:34, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:36, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
I tak się zastanawiam czy jeśli masz np. napięcie dane wzorem
u(t)=A*sin(2*pi*f*t + fi)
gdzie fi=0, a f=1Hz,
to czy jesteś w stanie określić dla jakich t osiąga ono wartość maksymalną?

Kończyłem technikum energetyczne, ale od 45 lat jestem elektronikiem a nie energetykiem - mi wystarczy znajomość wzorku na wartość szczytową napięcia w prostowniku prądu zmiennego :)
Zawodowo nie poruszam się w prądzie zmiennym od 45 lat.
Niby dlaczego uważasz że nie wolno mi wywalić z mózgu wiedzy którą mi wpajano na studiach a której nie używam do kosza?
Czy ekonomię polityczną socjalizmu której uczono mnie na studiach też muszę znać do grobowej deski?
Ktoś kto wie wszystko, wie gówno, bo nie jest specjalistą w żadnej dziedzinie.
Czy zgadzasz się z tą maksymą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:37, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
F. tryg kata dowolnego. Masz w tym linku co sam wkleiles. W skrocie sin 90st = sin pi/2 = 1

Za jakie grzechy ja muszę wracać do I klasy LO?
Tu są te banały dobrze wyjaśnione:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nie zamierzam wracać do I klasy LO, ale zerknąć mogę.

Definicja:
Sinusem kąta α nazywamy stosunek rzędnej punktu P do odległości tego punktu od początku układu współrzędnych.
sin = y/r

Spójrz na pierwszy rysunek z tego linku:
Widzimy, że jak P będzie leżał na osi Y to trójkąt zredukuje się do odcinka.

Czyli co:
Trójkąt = odcinek?

Czy dobrze zrozumiałem?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 19:42, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:55, 26 Mar 2017    Temat postu:

W linku masz już o dowolnym kącie. Nie o kącie ostrym w trójkącie prostokątnym. sin90=1. masz w trójkącie prostokątnym kąt 90 stopni?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24923
Przeczytał: 33 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:52, 26 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
W linku masz już o dowolnym kącie. Nie o kącie ostrym w trójkącie prostokątnym. sin90=1. masz w trójkącie prostokątnym kąt 90 stopni?

O jakim trójkącie mówisz?
Dla sin90=1 masz odcinek, czy odcinek ma jakieś kąty?
Czy ma trzy boki - jakie?
[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
Wielokąt o najmniejszej liczbie boków to trójkąt.
Trójkąt to płaszczyzna ograniczona łamaną zwyczajną zamkniętą złożoną z trzech odcinków.


Ja nie jestem Idiotą, aby odcinek uznać za tożsamy z trójkątem.
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-975.html#319605
idiota napisał:
"Zbiór odcinków jest zbiorem rozłącznym ze zbiorem trójkątów."

Kurde, poważna sprawa!
Kroi się Nowa Teoria Geometrii!
:)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 21:56, 26 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:24, 26 Mar 2017    Temat postu:

czy masz w trójkącie prostokątnym kąt 90 stopni?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 40, 41, 42 ... 136, 137, 138  Następny
Strona 41 z 138

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin