Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czysto matematyczne obalenie logiki matematycznej ziemian
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 136, 137, 138  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:06, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
W AK zdanie nie jest wyrażeniem?

To kwestia definicji. Wyrażenie jest zdaniem jeśli jest zdaniem akceptowalnym przez humanistów. Poszczególne wyrazy w zdaniu nie są zdaniami.

W AK zbiory mają wartość logiczną:
[x] =1 - zbiór niepusty, zawierający co najmniej 1 element
[] =0 - zbiór pusty

To nie jest pies

W AK wszelkie wyrazy na wejściach p i q mają wartość logiczną 1, bo rozumiemy co one oznaczają, czyli są zbiorem niepustym z definicji.
To =1
nie=1
jest =1
pies =1

Samo kodowanie tego zdania w postaci funkcji logicznej jest takie:
To nie jest pies
Y = ~P
co matematycznie oznacza:
Y=1 <=> ~P=1

Z powyższego wynika że na wejściach p i q nigdy nie pojawi się zbiór pusty, bo nie możemy operować na pojęciach niezdefiniowanych, czyli na zbiorze pustym [], czy też na pojęciach niezrozumiałych "gfdshggysg"

W AK zbiór pusty może się pojawić wyłącznie na wyjściu, jako skutek działania na zbiorach:

Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> nie być podzielna przez 2
P8~~>~P2 = P8*~P2 =[] =0
Definicja kwantyfikatora małego ~~> nie jest spełniona, bo zbiór P8=[8,16,24..] jest rozłączny ze zbiorem ~P2=[1,3,5,7,9..]


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 9:13, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:28, 18 Lut 2017    Temat postu:

to "=1" oznacza że "rozumiemy" czy "zbiór niepusty". Jaką wartość mają wyrażenia puste ale zrozumiałe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:13, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
to "=1" oznacza że "rozumiemy" czy "zbiór niepusty".

Jeśli coś jest pojęciem zrozumiałym to automatycznie jest pojęciem niepustym należącym do Uniwersum.

Definicja Uniwersum:
Uniwersum to wszelkie pojęcia zrozumiałe dla człowieka

Na mocy tej definicji wszelkie wyrazy zrozumiałe dla człowieka należą do Uniwersum, są zatem zbiorem niepustym z definicji.

fiklit napisał:
Jaką wartość mają wyrażenia puste ale zrozumiałe?

Nie ma takich wyrażeń.
Mógłbyś podać przykład co masz na myśli?

Możesz powiedzieć zdanie:
A.
Jeśli zwierzę jest psem i nie jest psem to ma cztery łapy
(P*~P) =>4L
Zarówno pojęcie P jak i ~P są dla nas zrozumiałe zatem to zdanie jest poprawnie matematycznie zbudowane - nie operujemy tu zbiorem pustym w sposób jawny.
Zbiór pusty powstaje nam w poprzedniku na mocy prawa algebry Boole'a:
p*~p = [] =0

Zdanie A jest oczywiście fałszywe bo prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego "Jeśli p to q" jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>
Sprawdzamy:
(P*~P)~~>4L = (P*~P)*4L = []*4L =[] =0
Wniosek:
Zdanie A jest fałszywe na mocy prawa Kobry.

Nasze zdanie z użyciem zbioru pustego w poprzedniku brzmiałoby:
Jeśli to ma cztery łapy
Tu mamy jawny zbiór pusty w poprzedniku, to zdanie jest niepoprawne gramatycznie, zatem jest fałszywe.

Najśmieszniejszy jest fakt że prawo Kobry to prawo z logiki matematycznej ziemian!
Prawo Kobry to trywialny wniosek z prawa Subalternacji.

Prawo Subalternacji:
Jeśli prawdziwe jest zdanie pod kwantyfikatorem dużym p=>q to na 100% prawdziwe jest zdanie pod kwantyfikatorem małym p~~>q
(p=>q =1) => (p~~>q = p*q =1)

Innymi słowy
Każde zdanie prawdziwe pod kwantyfikatorem dużym p=>q wymusza zdanie prawdziwe pod kwantyfikatorem małym p~~>q

Stąd mamy prawo Kobry:
Warunkiem koniecznym prawdziwości zdanie pod kwantyfikatorem dużym p=>q jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym p~~>q

Prawo Kobry to oczywista gilotyna dla całej logiki "matematycznej" ziemian. Przykładowy Idiota, prędzej da się na stosie spalić, niż uzna prawo Kobry jako legalne prawo logiki matematycznej. Wierzę jednak, że nie wszyscy matematycy są Idiotami.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 10:23, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:38, 18 Lut 2017    Temat postu:

Cytat:
Mógłbyś podać przykład co masz na myśli?

"Latająca świnia strzelająca laserami z oczu".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:57, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Mógłbyś podać przykład co masz na myśli?

"Latająca świnia strzelająca laserami z oczu".

To jest zdanie i sensowne i prawdziwe w sferze bajek science fiction.
Oczywistym jest że nie mamy prawa (AK tego nie robi!) zabijać dzieciom krasnoludków.
Bajki to fundament logicznego myślenia 5-cio latka, procentujący poprawnym rozwojem mózgu 5-cio latka (kształtowanie wyobraźni)


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 11:07, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:09, 18 Lut 2017    Temat postu:

Żeby stwierdzić czy coś istnieje czy nie trzeba wiedzieć o czym się mówi. Zatem trzeba wyrażenie zrozumieć. Wszystko o czym stwierdzamy "nie istnieje" jest zrozumiałe, ale puste.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3392
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 11:14, 18 Lut 2017    Temat postu:

Czyli ZDANIE.
Idiota to Idiota i 2 to 2 (nie żadne wyrażenia, nie kłam) są prawdziwe, tak?

Czyli zdanie 1=1 też jest prawdziwe.
Dobrze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3392
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 11:17, 18 Lut 2017    Temat postu:

"Latająca świnia strzelająca laserami z oczu".

To jest zdanie i sensowne i"

To akurat NIE JEST zdanie, kretynie, tylko nazwa.
Ciągle kłamiesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:33, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Żeby stwierdzić czy coś istnieje czy nie trzeba wiedzieć o czym się mówi. Zatem trzeba wyrażenie zrozumieć. Wszystko o czym stwierdzamy "nie istnieje" jest zrozumiałe, ale puste.

W bajkach wszyscy doskonale rozumiemy o czym się mówi.

Definicja Uniwersum:
Uniwersum to wszelkie pojęcia zrozumiałe przez człowieka

Na gruncie tej definicji wszelkie zdania ze sfery bajek są zdaniami prawdziwymi bo możemy sobie wyobrazić latającą świnię strzelającą laserami z oczu.
Bajki na 100% nie są pojęciem pustym czyli nie należą do zbioru pustego.
Dowód:
Doskonale rozumiemy bajki, a skoro je rozumiemy to należą do Uniwersum i nie są to pojęcia puste.

Generalnie w Uniwersum można wydzielić dwa podzbiory:
1.
Podzbiór pojęć i zdań zgodny z otaczającą nasz rzeczywistością
2.
Podzbiór science fiction - tu należą wszelkie zdania prawdziwe i zrozumiałe dla człowieka niezgodne z otaczającą nas rzeczywistością np. bajki dla dzieci.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 11:45, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:37, 18 Lut 2017    Temat postu:

idiota napisał:
"Latająca świnia strzelająca laserami z oczu".

To jest zdanie i sensowne i"

To akurat NIE JEST zdanie, kretynie, tylko nazwa.
Ciągle kłamiesz.

To jest zdanie prawdziwe na gruncie bajek, żaden humanista na 100% nie przyczepi się do tego zdania - to zdanie jest lingwistycznie poprawne.

Zabić bajki = zabić człowieka (= zabić jego wyobraźnię)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:46, 18 Lut 2017    Temat postu:

=0 czy =1?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:56, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
=0 czy =1?

Generalnie w Uniwersum można wydzielić dwa podzbiory:
1.
Podzbiór pojęć i zdań zgodny z otaczającą nasz rzeczywistością
2.
Podzbiór science fiction - tu należą wszelkie zdania prawdziwe i zrozumiałe dla człowieka niezgodne z otaczającą nas rzeczywistością np. bajki dla dzieci.

Latająca świnia strzelająca laserami z oczu
LS =1 - na gruncie science fiction
LS =0 - bo nie ma takiej świnii w otaczającym nas świecie

Logika matematyczna działa też w świecie science fiction inaczej ten świat byłby dla człowieka totalnie niezrozumiały.

Matematyka jako taka nie zajmuje się światem science fiction ... bo co tu matematycznie dowodzić - istnienie krasnoludków?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3392
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 12:05, 18 Lut 2017    Temat postu:

Tam nie ma orzeczenia.

Ale nie ważne.

Wiemy już, że prawdziwość zdania połączonego = oznacza, że po jednej stronie jest to samo.

Zatem dlaczego zdanie mające 1 po lewej i 1 po prawej jest prawdziwe a takie mające 0 po lewej i 0 po prawej jest fałszywe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:09, 18 Lut 2017    Temat postu:

idiota napisał:
Czyli ZDANIE.
Idiota to Idiota i 2 to 2 (nie żadne wyrażenia, nie kłam) są prawdziwe, tak?

Czyli zdanie 1=1 też jest prawdziwe.
Dobrze.

idiota napisał:
Tam nie ma orzeczenia.

Ale nie ważne.

Wiemy już, że prawdziwość zdania połączonego = oznacza, że po jednej stronie jest to samo.

Zatem dlaczego zdanie mające 1 po lewej i 1 po prawej jest prawdziwe a takie mające 0 po lewej i 0 po prawej jest fałszywe?


Zdanie 1=1 też jest prawdziwe
prawda = prawda - to też zdanie prawdziwe
Ale:
To jest Idiota
I=1
To jest pies
P=1
Nieskończoną głupotą jest tu wyciąganie następującego wniosku:
Skoro 1=1 to:
I(Idiota) = P(pies)
.. a dokładnie tak działa gówno zwane logiką "matematyczną" ziemian.

Doprawdy, trzeba być Idiotą (delikatnie powiedziane) aby bredzić tak, jak to robią ziemscy "matematycy":
2+2=4 wtedy i tylko wtedy gdy Płock leży nad Wisłą
224<=>PNW =1

Głupota ziemskich "matematyków" polega dokładnie na tym:
Zdania po obu stronach znaku <=> mają wartość logiczną 1 co jest dowodem (w wariatkowie oczywiście) iż te zdania są równoważne, czyli znaczą dokładnie to samo, czyli można je wypowiadać zamiennie.

[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 12:16, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:20, 18 Lut 2017    Temat postu:

Cytat:
Nieskończoną głupotą jest tu wyciąganie następującego wniosku:
Skoro 1=1 to:
I(Idiota) = P(pies)
.. a dokładnie tak działa gówno zwane logiką "matematyczną" ziemian.

Nieskończoną głuptą jest twój sposób używania "=".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:27, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Nieskończoną głupotą jest tu wyciąganie następującego wniosku:
Skoro 1=1 to:
I(Idiota) = P(pies)
.. a dokładnie tak działa gówno zwane logiką "matematyczną" ziemian.

Nieskończoną głuptą jest twój sposób używania "=".

Problem w tym Fiklicie, że ja używam znaku tożsamości "=" w zgodzie z logiką matematyczną ziemian.

[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

Rozumiem, że powyższa definicja tożsamości „=” rodem z podręcznika matematyki do I klasy LO też jest nieskończoną głupotą.
Czy mam rację?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3392
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 12:30, 18 Lut 2017    Temat postu:

Ale ja niczego nie podstawiam, tylko mówię o tym co oznacza znaczek w logice.
Nawet tego nie wiesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3392
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 12:31, 18 Lut 2017    Temat postu:

"Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

Rozumiem, że powyższa definicja tożsamości „=”"

Ale to powyższe nie jest definicją znaczka =.
Tą podałeś, bez przemyślenia sprawy, na poprzedniej stronie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:38, 18 Lut 2017    Temat postu:

idiota napisał:
"Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

Rozumiem, że powyższa definicja tożsamości „=”"

Ale to powyższe nie jest definicją znaczka =.
Tą podałeś, bez przemyślenia sprawy, na poprzedniej stronie.

Czy możesz podać link iż gdziekolwiek napisałem definicję tożsamości niezgodną z math.edu?
[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

... jeśli podasz taki link, to kasuję AK - oczywistość.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 12:41, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:40, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Nieskończoną głupotą jest tu wyciąganie następującego wniosku:
Skoro 1=1 to:
I(Idiota) = P(pies)
.. a dokładnie tak działa gówno zwane logiką "matematyczną" ziemian.

Nieskończoną głuptą jest twój sposób używania "=".

Problem w tym Fiklicie, że ja używam znaku tożsamości "=" w zgodzie z logiką matematyczną ziemian.

[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)


Weźmy twierdzenie Pitagorasa:
Trójkąt jest prostokątny wtedy i tylko wtedy gdy zachodzi suma kwadratów
TP<=>SK = (TP=>SK)*(SK=>TP)
Praw strona jest tu prawdziwa bo twierdzenia proste TP=>SK i odwrotne SK=>TP są prawdziwe - znaczy dawno temu udowodnione.

Weźmy teraz definicję z logiki matematycznej ziemian:
[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory TP i SK nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru TP jest elementem zbioru SK i na odwrót
TP=SK <=> (TP=>SK)*(SK=>TP)

Mając udowodnioną prawą stronę na mocy definicji z Wikipedii wyciągam wniosek iż zachodzi tożsamość zbiorów:
TP=SK
fiklit napisał:
Nieskończoną głupotą jest twój sposób używania "=".

Czyli uważasz iż znak tożsamości „=” użyty zgodnie z definicją tożsamości zbiorów z Wikiepdii jest w moim ostatnim równaniu matematycznie błędny?
Czyli:
TP=SK
czy ten zapis jest matematycznie błędny?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 13:06, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3766
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:11, 18 Lut 2017    Temat postu:

Mówię o
Pies=1
Kot=1
1=1
Pies?Kot
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:22, 18 Lut 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
Mówię o
Pies=1
Kot=1
1=1
Pies?Kot

Problem w tym że dokładnie tak działa logika matematyczna ziemian, czego dowód w tym linku:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-600.html#315485
Logika ziemian:
To jest Idiota
I=1
To jest pies
P=1
1=1
stąd:
I(Idiota) = P(pies)

W AK ten problem rozwiązuje się tak:
To jest Idiota
I=1
To jest pies
P=1

Formułujemy zdanie sprawdzające czy Idiota może być psem:
Jeśli ktoś jest idiotą to może ~~> być psem
I~~>P = I*P = [] =0 - bo pojęcia (zbiory) rozłączne
Definicja kwantyfikatora małego ~~> nie jest tu spełniona, co na mocy prawa Kobry wyklucza prawdziwość zdania warunkowego "Jeśli p to q" - jakiegokolwiek zdania warunkowego tzn.
I=>P =0 - warunek wystarczający =>
I~>P =0 - warunek konieczny ~>

Stąd mamy odpowiedź:
Idiota na 100% nie jest psem
cnd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3392
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Sob 13:55, 18 Lut 2017    Temat postu:

"Problem w tym Fiklicie, że ja używam znaku tożsamości "=" w zgodzie z logiką matematyczną ziemian. "

No właśnie nie bardzo, bo jak połączysz sobie tym znaczkiem idiotę i idiotę i idiotę czy psa i psa to masz prawdziwe zdanie, a jak 1 i 1 czy 0i 0 to już nie jest to prawda, jak widzę...



Ja nie jestem zbiorem.

Poza tym nie jest formuła dotycząca zbiorów definicją symbolu =.

7=5+2 to też definicja =, a nie ma tam zbiorów.


Ostatnio zmieniony przez idiota dnia Sob 21:31, 18 Lut 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:56, 19 Lut 2017    Temat postu:

Rodzaje tożsamości w logice matematycznej
Kolejny pogrom logiki „matematycznej” ziemian, czyli debilna definicja tożsamości wartościującej w LZ.

Prawo osła:
Każdy kto twierdzi iż tożsamości matematyczne są różnie rozumiane w algebrze Kubusia i logice matematycznej ziemian jest osłem (bez obrazy dla naszego sympatycznego osiołka - Kłapouchego)

Wyjątkiem jest tu tożsamość wartościująca gdzie logika ziemian daje dupy - dowód w tym poście.

idiota napisał:
"Problem w tym Fiklicie, że ja używam znaku tożsamości "=" w zgodzie z logiką matematyczną ziemian. "

No właśnie nie bardzo, bo jak połączysz sobie tym znaczkiem idiotę i idiotę i idiotę czy psa i psa to masz prawdziwe zdanie, a jak 1 i 1 czy 0 i 0 to już nie jest to prawda, jak widzę...

Ja nie jestem zbiorem.

Poza tym nie jest formuła dotycząca zbiorów definicją symbolu =.
7=5+2 to też definicja =, a nie ma tam zbiorów.

Idioto - ty zdecydowanie jesteś zbiorem jednoelementowym tzn. unikalnym w skali Uniwersum, podobnie jak liczba 7.

Rodzaje tożsamości:
1. Tożsamość definiująca
2. Tożsamość wartościująca
3. Tożsamość zbiorów

1.
Tożsamość definiująca:

Tożsamość definiująca to przypisanie symbolowi unikalnego w skali Uniwersum znaczenia
Pies = zwierzę szczekające, przyjaciel człowieka

Przykład błędnej definicji:
https://www.youtube.com/watch?v=K0uwEbIxhQw
Zwierzę domowe, hodowlane, występujące nad Wisłą. Podać jego odgłos.

2.
Tożsamość wartościująca:

Tożsamość wartościująca to przypisanie wartości logicznej dowolnemu zbiorowi z obszaru Uniwersum.
1 = prawda
0 = fałsz

Definicja Uniwersum:
Uniwersum to wszelkie możliwe pojęcia zrozumiałe dla człowieka.

Dowolne pojęcie z obszaru Uniwersum ma wartość logiczną 1 bo jest rozpoznawalne, czyli jest jednoelementowym zbiorem niepustym.

W algebrze Kubusia zbiory mają wartość logiczną:
[x] =1 - zbiór niepusty, pojęcie rozpoznawalne, wartość logiczna 1
[] =0 - zbiór pusty, pojęcie nierozpoznawalne, wartość logiczna 0

Oczywistym jest, że tożsamość wartościująca nie jest przechodnia, czyli
Z faktu że:
Idiota =1 i pies =1 nie wynika że:
Idiota = pies

Tu logika ziemian daje dupy bo twierdzi co następuje:
2+2=4 wtedy i tylko wtedy gdy Płock leży nad Wisłą
1=1
Stąd zdania równoważne to:
2+2=4
Płock leży nad Wisłą

W gównie zwanym logika matematyczna ziemian z faktu że obie strony równoważności mają wartość logiczną 1 wynika równoważność zdań po obu stronach znaku równoważności, czyli że zdania te możemy wypowiadać zamiennie.
Lądujemy gorzej niż w wariatkowie, bo z całą pewnością pacjenci szpitala psychiatrycznego nie są aż tak głupi jak ziemscy „matematycy”.

[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


3.
Tożsamość zbiorów:

Podstawową i najważniejszą tożsamością w naszym Wszechświecie jest tożsamość dotycząca zbiorów, dokładnie ta z logiki matematycznej ziemian.

[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

W równoważności poprawne jest prawo kontrapozycji:
B=>A = ~A=>~B
Stąd tożsama definicja tożsamości zbiorów:
A=B <=> (A=>B)*(~A=>~B)

Definicja warunku wystarczającego =>:
Jeśli zajdzie p to na 100% zajdzie q
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => jest spełniona wtedy i tylko wtedy gdy zbiór p jest podzbiorem => zbioru q.
Każdy zbiór jest podzbiorem => samego siebie, stąd dla zbioru jednoelementowego definicja warunku wystarczającego jest spełniona z definicji - tu nic nie musimy udowadniać!

Stąd dla zbioru jednoelementowego p mamy:
p=p = (p=>p)*(p<=p) = (p=>p)*(~p=>~p)
Definicja:
p=>q = ~p+q
stąd:
(p=>p)*(~p=>~p) = (~p+p)*(p+~p) = 1*1 =1
cnd
Jest bez znaczenia co się kryje pod jednoelementowym zbiorem p, może to być pies, Idiota, liczba 7 etc.

Zbiory wieloelementowe:
A=[1,2]
B=[1,2]
C=[1,3]
A=B
A##C
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Zbiory jednoelementowe:
A=X
B=X
A=B
Gdzie:
X - dowolne pojęcie z obszaru Uniwersum np. Idiota, pies, liczba 2 etc

Analiza matematyczna zbioru jednoelementowego:
Uwaga:
Nie ma żadnego znaczenia, czy w poniższej analizie pod pojęciem pies kryje się zbiór wszystkich psów, czy też pojedynczy pies np. mój pies Azor.
Definiujemy dziedzinę:
Uniwersum - zbiór wszelkich pojęć zrozumiałych dla człowieka
Definicje:
P - dowolny pies
~P = [U-P] - wszelkie pojęcia z obszaru Uniwersum z wykluczeniem psa

Analiza matematyczna:
A.
Jeśli coś jest psem to na 100% jest psem
P=>P =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo każde pojęcie jest podzbiorem => samego siebie
Prawdziwość warunku wystarczającego => A determinuje fałszywość kontrprzykładu B
B.
Jeśli coś jest psem to może ~~> nie być psem
P~~>~P = P*~P = P*[U-P] =[] =0 - o zbiory rozłączne
C.
Jeśli coś nie jest psem to na 100% nie jest psem
~P=>~P =1
[U-P] => [U-P]
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór [U-P] jest podzbiorem => samego siebie
Prawdziwość warunku wystarczającego => C determinuje fałszywość kontrprzykładu D
D.
Jeśli coś nie jest psem to może ~~> być psem
~P~~>P = ~P*P = [U-P]*P =[] =0 - bo zbiory rozłączne

Wniosek:
Spełniona jest definicja tożsamości zbiorów rodem z logiki matematycznej ziemian!
[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)


Nasz przykład:
pies=pies
P=P = (P=>P)*(P<=P) =(P=>P)*(~P=>~P) =1*1 =1
cnd


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 3:49, 19 Lut 2017, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 23120
Przeczytał: 44 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:01, 19 Lut 2017    Temat postu:

Dowód wewnętrznej sprzeczności Teorii Mnogości II

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-575.html#314883
fiklit napisał:
Ale przynajmniej [1,2] nie jest liczbą.

Przyznam się Fiklicie, że zaskoczył mnie twój ostatni post (wyżej) w wiadomej sprawie:
Dalej bowiem twierdzisz, mimo dowodu czysto matematycznego że tak nie jest czego dowód w linku niżej, że z AK wynika ci iż zachodzi tożsamość:
Zbiór [1+2] jest tożsamy z jakąś tam, konkretną liczbą, której oczywiście nie podasz powtarzając w kółko slogan „z jakąś tam konkretną liczbą”.
Problem w tym Fiklicie, że to jest problem logiki ziemian, która nic a nic nie rozumie z poprawnej teorii zbiorów doskonale znanej w praktyce każdemu 5-cio latkowi, zatem i ziemskim matematykom - tym ostatnim oczywiście po wyjściu z zakładu zamkniętego z napisem „Teoria Mnogości”.
Dowód:
Żaden matematyk po wyjściu z wariatkowa TM nie będzie publicznie twierdził iż zbiór np. samochodów ciężarowych nie jest podzbiorem => wszystkich samochodów, że zbiór wszystkich psów nie jest podzbiorem => zbioru wszystkich ssaków etc.

Odpowiedź dla Idioty wyżej, nasunęła mi pomysł naświetlenia tego problemu w sposób dosadny - iż racja jest po mojej stronie, znaczy po stronie AK, co niniejszym czynię tuż po poniższym cytacie.
https://www.youtube.com/watch?v=xeBQFy9DUUQ

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-550.html#314585
rafal3006 napisał:
Dowód wewnętrznej sprzeczności Teorii Mnogości

Uwaga!
Kubuś ustanowił dwie nagrody dla ziemskich matematyków:
Srebrny medal Idioty:
Za udowodnienie iż nie zachodzi tożsamość matematyczna zbiorów:
A=[1+2+3] = [1+2+3+[1+2]+[1+3]+[2+3]+[1+2+3]]
Złoty medal Idioty:
Za obalenie dowodu wewnętrznej sprzeczności Teorii Mnogości w tym poście zaprezentowanego.

fiklit napisał:
"Przecież elementów podstawowych mamy tu raptem trzy 1,2,3. "
Jakie 3. Przecież nie chodzi o liczenie elementów a rozpoznawalność pojęć.
Elementy podstawowe to [1,2,3]=[1,2,3,[1,2]]. Więc niby czemu [1,2] miałby nie być elementem podstawowym?

Ja rozumiem, że nie chcesz aby był. Ale tak działają twoje zbiory i twoja AK. Masz za mało precyzyjne mechanizmy.

Jak zwykle jest odwrotnie.
Zastąp sobie przecinki spójnikiem „lub”(+):
[1+2+3] = [1+2+3+[1+2]]
i odpowiedz na pytanie:
Czy zbiory po lewej i prawej stronie znaku tożsamości są tożsame?
Fiklicie, ty najzwyczajniej w świecie gwałcisz matematykę ścisłą, teorię zbiorów i tego nie widzisz.
Na mocy prawa Mamuta:
(p=>r)*(q=>r) = (p+q)=>r
nie wolno ci wyrzucać zbioru [1+2] poza zbiór A=[1+2+3] bo to natychmiast prowadzi do wewnętrznej sprzeczności twojej teorii zbiorów!
Udowadniam to po raz n-ty na końcu postu.

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-550.html#314459
rafal3006 napisał:

Elementy dowolnego zbioru dzielimy na podstawowe i podzbiorowe.

Definicja elementu podstawowego zbioru:
Elementami podstawowymi zbioru są wszystkie elementy zbioru nie będące podzbiorami w obrębie danego zbioru.

Definicja elementu podzbiorowego:
Elementami podzbiorowymi zbioru są wszelkie podzbiory utworzone z elementów podstawowych.

Definiuję zbiór:
A=[1+2+3]

Budowa zbioru A jest następująca:
Kod:

----------------------
| A=[1+2+3]           |
|              [3]    |
|---------------------
|   [1]    |   [2]    |
|          |          |
 ---------------------

Elementy podstawowe zbioru A to:
A=[1+2+3]
Elementy podzbiorowe zbioru A to:
A=[[1+2]+[1+3]+[2+3]+[1+2+3]]
Dla trzech elementów podstawowych zbioru A to są wszystkie możliwe elementy podzbiorowe w zbiorze A.

Elementami zbioru A są zarówno elementy podstawowe jak i elementy podzbiorowe, bowiem matematycznie zachodzi tożsamość zbiorów:
A=[1+2+3] = [1+2+3+[1+2]+[1+3]+[2+3]+[1+2+3]]

Matematycznie zachodzi:
1 ## 2 ## 3 ## [1+2] ## [1+3] ## [2+3] ## [1+2+3]
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Podstawa matematyczna:
[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)


Dowód wewnętrznej sprzeczności Teorii Mnogości.

Przyjmijmy nasz zbiór:
A=[1+2+3]
Przyjmijmy dziedzinę:
D=[1+2+3]
Stąd mamy:
~A=[D-A] =[]

Oczywistym jest że podzbiór:
[1+2]
może należeć wyłącznie do zbioru A=[1+2+3] albo ~A=[D-A]=[]

Debilna do potęgi nieskończonej Teoria Mnogości twierdzi, ze zbiór [1+2] na 100% nie należy do zbioru A=[1+2+3].
Skoro zbiór [1+2] nie należy do A=[1+2+3] to musi należeć do zbioru ~A=[D-A]=[]
Problem w tym że zbiór ~A=[] jest zbiorem pustym i żadnego podzbioru niepustego typu [1+2] nie możemy tu przenieść bo dostaniemy sprzeczność czysto matematyczną, zbiór pusty stanie się zbiorem nie pustym - matematyka ścisła leży w gruzach!

Wewnętrzna sprzeczność Teorii Mnogości została zatem udowodniona!

Wniosek:
Jedyną niesprzeczną teorią zbiorów w naszym Wszechświecie jest Nowa Teoria Zbiorów rodem z algebry Kubusia!
Nie ma prawa być, i na 100% nie ma, konkurencyjnej (dla NTZ z AK) teorii zbiorów która by była matematycznie niesprzeczna.


Definicja elementu podstawowego zbioru:
Elementami podstawowymi zbioru są wszystkie elementy zbioru nie będące podzbiorami w obrębie danego zbioru.

Definicja elementu podzbiorowego:
Elementami podzbiorowymi zbioru są wszelkie podzbiory utworzone z elementów podstawowych.

Oznaczmy:
Elementy zbioru podstawowego:
P - pies
K - krasnoludek
M - miłość
Zdefiniujmy sobie następujący zbiór podstawowy:
A=[P+K+M]
Przyjmijmy dziedzinę:
U = uniwersum, wszelkie możliwe pojęcia zrozumiałe dla człowieka
Stąd mamy:
~A=[U-A]
~A=[U-[P+K+M]]
Doskonale widać, że w zbiorze ~A nie ma pojęć „pies, krasnoludek, miłość”
Wniosek:
Pojęcia „pies, krasnoludek, miłość” mogą być wyłącznie w zbiorze A.
Budowa zbioru A jest następująca:
Kod:

----------------------
| A=[P+K+M]           |
|              [M]    |
|---------------------
|   [P]    |   [K]    |
|          |          |
 ---------------------

Zdefiniujmy sobie wszystkie możliwe podzbiory zbudowane z elementów podstawowych „pies, krasnoludek, miłość”
A=[[P+K]+[P+M]+[K+M]+[P+K+M]
Dla trzech elementów podstawowych zbioru A=[P+K+M= to są wszystkie możliwe elementy podzbiorowe w zbiorze A.

Elementami zbioru A są zarówno elementy podstawowe jak i elementy podzbiorowe, bowiem matematycznie zachodzi tożsamość zbiorów:
A=[P+K+M] = [P+K+M+[P+K]+[P+M]+[K+M]+[P+K+M]]

Matematycznie zachodzi:
P ## K ## M ## [P+K] ## [P+M] ## [K+M] ## [P+K+M]
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Podstawa matematyczna:
[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)


Dowód wewnętrznej sprzeczności Teorii Mnogości.

Przyjmijmy nasz zbiór:
A=[P+K+M]
Przyjmijmy dziedzinę:
U = uniwersum, wszelkie możliwe pojęcia zrozumiałe dla człowieka
Stąd mamy:
~A=[U-A]
~A=[U-[P+K+M]]
Doskonale widać, że w zbiorze ~A nie ma pojęć „pies, krasnoludek, miłość”

Oczywistym jest że podzbiór:
[P+K]
może należeć wyłącznie do zbioru A=[P+K+M] albo ~A=[U-A]=[U-[P+K+M]]

Trzeciej możliwości nie ma - tertium non datur!

Debilna do potęgi nieskończonej Teoria Mnogości twierdzi, ze zbiór [P+K] na 100% nie należy do zbioru A=[P+K+M].
Skoro zbiór [P+K] nie należy do A=[P+K+M] to musi należeć do zbioru ~A=[U-A]=[U-[P+K+M]]
Problem w tym że w zbiorze ~A=[U-A]=[U-[P+K+M]] nie ma pojęć „pies, krasnoludek, miłość”.
Nie możemy zatem do zbioru ~A przenieść cokolwiek co zawiera dowolne z pojęć „pies, krasnoludek, miłość” bo dostaniemy sprzeczność czysto matematyczną - matematyka ścisła leży w gruzach!

Wewnętrzna sprzeczność Teorii Mnogości została zatem udowodniona po raz wtóry!

Podsumowując:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-550.html#314485
fiklit napisał:

Rafal3006 napisał:

Elementy podstawowe zbioru A to:
A=[1+2+3]

O właśnie o to chodzi.
Elementy podstawowe A to [1+2+3]
Ale przecież
[1+2+3] = [1+2+3+[1+2]+[1+3]+[2+3]+[1+2+3]]
Czyli [1,2] jest elementem podstawowym A.
A przecież ma nie być.


http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-550.html#314503
fiklit napisał:

Rafal3006 napisał:

Przecież elementów podstawowych mamy tu raptem trzy 1,2,3.

Jakie 3. Przecież nie chodzi o liczenie elementów a rozpoznawalność pojęć.
Elementy podstawowe to [1,2,3]=[1,2,3,[1,2]]. Więc niby czemu [1,2] miałby nie być elementem podstawowym?
Ja rozumiem, że nie chcesz aby był. Ale tak działają twoje zbiory i twoja AK. Masz za mało precyzyjne mechanizmy.

Czy możesz Fiklicie napisać czym jest zbiór [pies+krasnoludek] w tym przypadku?

Czy możesz to zapisać jasno bez sloganu typu:
Zbiór [pies+krasnoludek] na 100% jest jednym z elementów podstawowych [pies+krasnoludek+miłość], ale nie powiem którym!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 16:05, 19 Lut 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 136, 137, 138  Następny
Strona 25 z 138

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin