Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

chrześcijaństwo a teoria ewolucji - czy da się pogodzic
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:36, 17 Paź 2018    Temat postu: chrześcijaństwo a teoria ewolucji - czy da się pogodzic

Dzisiaj darwiniści opierają tezę o bezkierunkowości na dwóch podstawach.
Pierwsza, dobór naturalny jest zawsze względny, wykorzystuje okazje. Co działa
w jednym wypadku, może nie działać w innym. Nie ma absolutów, nie ma ustalonych
celów. Ludzie są dość dobrymi organizmami, ale mają wady. Ich mózgi wymagają
olbrzymich ilości białka, na ogół z martwych zwierząt. W stanie dzikim nie było żadnej
gwarancji, że takie białko zawsze będzie dostępne, albo że nie wyszlibyśmy lepiej na
jedzeniu trawy, choć bylibyśmy trochę głupsi. Bizony dawały sobie radę całkiem dobrze
zanim przyszli ludzie. Po drugie, cegiełki ewolucji, mutacje, są przypadkowe, nie
w sensie, że nie mają przyczyny, ale w tym sensie, że dzieją się bez względu na to,
czego potrzebują ich właściciele. Sprawy mogą potoczyć się w dowolną stronę.
Istotnie jest to główna przeszkoda w programie ugodowców, którą podkreślałem od dawna.
Twierdzenie, że ewolucja człowieka była nieunikniona, gwałci wszystkie zasady nie tylko
współczesnej biologii ewolucyjnej, ale naturalizmu jako metodologii nauki.
Jednym rozwiązaniem, jak uznaje Ruse, jest twierdzenie, że — no cóż, może zaszła ewolucja,
ale Bóg w jakiś sposób albo nią kierował, albo ją ustawił, by kulminacją było pojawienie się
człowieka. Jest to podstawowe twierdzenie ewolucji teistycznej. Wielu prawdziwych naukowców,
którzy twierdzą, że akceptują ewolucję, jak Kenneth Miller, Simon Conway Morris i Francis Collins,
podpisują się pod tym poglądem. Wydają się nie rozumieć tego, co rozumie Ruse, że
. . . wydaje mi się, że jest to całkowicie sprzeczne z duchem nowoczesnego
darwinizmu.
To prawda, ale nie usłyszysz tego zdania od Millera, Conwaya Morrisa lub Collinsa.
Przynajmniej Ruse ma dosyć przyzwoitości intelektualnej, by przyznać, że jest to problem.
Faktycznie, więcej Amerykanów akceptuje teistyczną ewolucję niż prawdziwą (tj, czysto
naturalistyczną): niedawne sondaże (http://www.cbsnews.com/stories/2005/10/22/opinion/
polls/main965223.shtml) pokazują, że kiedy pyta się Amerykanów o wyjaśnienie istnienia ludzi,
około 50% powiada, że Bóg nas stworzył bezpośrednio, 30% mówi, że wyewoluowaliśmy, ale Bóg
kierował tym procesem, a tylko 15% uważa, że pojawiliśmy się dzięki niekierowanej ewolucji. Jakie rozwiązanie proponuje Ruse? Nie ma żadnego, chociaż sugeruje, że jakaś wersja hipotezy
„wieloświatów" jest do osiągnięcia: jeśli ewolucja zachodziła wystarczającą ilość razy, w końcu jeden
z tych światów wydusi z siebie bystre, bojące się Boga stworzenie. Ostatecznie jednak przyznaje:
Podejrzewam, że jeśli ten problem będzie rozwiązany, będzie to rozwiązanie teologiczne, nie zaś naukowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:39, 17 Paź 2018    Temat postu:

Kto mi zrobi do tego ankietę, bo nie umiem.
Pytanie...Czy można połaczyc teorie ewolucji z wiarą w Boga - chrześcijańswo?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Śro 16:14, 17 Paź 2018    Temat postu:

Semele napisał:
Kto mi zrobi do tego ankietę, bo nie umiem.
Pytanie...Czy można połaczyc teorie ewolucji z wiarą w Boga - chrześcijańswo?


Nie próbowałem, ale na dole gdy dajesz przycisk "Nowy Temat" masz okienko "Dodaj ankietę, gdzie można sprecyzować temat ankiety, opcje ankiety, oraz czas trwania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:39, 17 Paź 2018    Temat postu:

O.K. napisał:
Semele napisał:
Kto mi zrobi do tego ankietę, bo nie umiem.
Pytanie...Czy można połaczyc teorie ewolucji z wiarą w Boga - chrześcijańswo?


Nie próbowałem, ale na dole gdy dajesz przycisk "Nowy Temat" masz okienko "Dodaj ankietę, gdzie można sprecyzować temat ankiety, opcje ankiety, oraz czas trwania.


Próbowałam tak , nie wyszło. Ale spróbuje znowu.
Tu wolą węże robić niż wskazówek udzielić. :) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:57, 17 Paź 2018    Temat postu:

Już same te chrześcijańskie wygibasy dopasowywania się do teorii ewolucji świadczą o jego porażce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:23, 17 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
połaczyc teorie ewolucji z wiarą w Boga - chrześcijańswo?


A po, co godzić TE z bajkami? Widziałaś, by ktoś próbował godzić TE no np. z bajkami o smerfach, albo mitami i wierzeniami o Zeusie, Posejdonie itp..

Powiedzmy sobie otwarcie.. Przed Darwinem bajki o stworzeniu były jako tako do utrzymania. Przez większość historii istniało bardzo trudne pytanie: skąd ta cała różnorodność złożonych organizmów? Jak powstały? Wreszcie pojawiła się odpowiedź, która zadała poważny cios elicie religijnej. Wiesz, co o jest hodowla albo inaczej dobór sztuczny? Rolnicy posługują się tą techniką od tysięcy lat, by np. wyhodować krowy dające więcej mięsa czy mleka(istnieje hodowca, który starannie dobiera samce i samice, kórym umożliwia rozmnażanie, po to, żeby osiągnąć cel, jaki sobie wcześniej wybrał). Darwin jako pierwszy dostrzegł, ze identyczny mechanizm sprawdza się również wtedy, kiedy NIE MA ŻADNEGO HODOWCY dokonującego wyboru. Taki proces zachodzi naturalnie z tego prostego powodu, że niektóre osobniki przeżywają wystarczająco długo, by się rozmnożyć. W TE nie potrzeba żadnego hodowcy, wszystko dzieje się zupełnie naturalnie i spontanicznie, cała zmiana jest konsekwencją tego, że niektóre osobniki przeżywają wystarczająco długo , by się rozmnożyć i przekazać swoje cechy dalej, dlatego mówimy o doborze naturalnym. Mam nadzieje, że rozumiesz: największym ciosem dla teizmu i religii jest to, że dowiedzione jest, że by zachodziły omawiane procesy w przyrodzie (z podkreśleniem pojawienia się homo sapiens) NIE POTRZEBA ŻADNEGO PROJEKTANTA. Teiści ewolucyjni teraz muszą się mocno napocić, aby gdzieś tam Boga wepchnąć. To zrozumiałe, jeśli Bóg nie jest potrzebny to jaki z niego pożytek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Sob 20:01, 17 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Mam nadzieje, że rozumiesz: największym ciosem dla teizmu i religii jest to, że dowiedzione jest, że by zachodziły omawiane procesy w przyrodzie (z podkreśleniem pojawienia się homo sapiens) NIE POTRZEBA ŻADNEGO PROJEKTANTA.


No i co z tego wynika dla istnienia Boga? Nic.

A przyroda z czego się wzięła?

Azael napisał:
To zrozumiałe, jeśli Bóg nie jest potrzebny to jaki z niego pożytek?


To zrozumiałe, jeśli Azael nie jest potrzebny to jaki z niego pożytek?

Dalej stawiam analogię, czy z faktu że ser czy wino, o z góry określonych własnościach, dojrzewają same w kadzi, wynika brak winiarza czy serowara?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:14, 17 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
No i co z tego wynika dla istnienia Boga? Nic.

Dla bytów, które nie istnieją to i nic, ale dla twojej religii, która w swym nieomylnym autorytecie zakłada, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo (a więc Bóg paprał się przy lepieniu wszelkich organizmów żywych (zwłaszcza człowieka) ma duże znaczenie, bo skoro mamy naukę, w której uzasadnia się, że Bóg jest zbędny* w procesie, a drugiej religię, która twierdzi, że jednak Bóg jest konieczny to mamy problem dla nieomylnej religii)

*Link edukacyjny: [link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
A przyroda z czego się wzięła?

Z kinder niespodzianki.

Cytat:
To zrozumiałe, jeśli Azael nie jest potrzebny to jaki z niego pożytek?

Zgadzam się, że nie jestem potrzebny, aby powstała cała różnorodność gatunków.

Cytat:
Dalej stawiam analogię, czy z faktu że ser czy wino, o z góry określonych własnościach, dojrzewają same w kadzi, wynika brak winiarza czy serowara?


Oczywiście, że nie, ale ta analogia jest tu nietrafna. Twoja religia nie mówi, że jest Bóg i kropka. Twoja religia to masa dogmatów o tym, jak wasz Bóg gmyra swoim boskim palcem naszą planetę.


Ostatnio zmieniony przez Azael dnia Sob 20:16, 17 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Sob 20:22, 17 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Cytat:
No i co z tego wynika dla istnienia Boga? Nic.

Dla bytów, które nie istnieją to i nic, ale dla twojej religii, która w swym nieomylnym autorytecie zakłada, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo (a więc Bóg paprał się przy lepieniu wszelkich organizmów żywych (zwłaszcza człowieka) ma duże znaczenie, bo skoro mamy naukę, w której uzasadnia się, że Bóg jest zbędny* w procesie, a drugiej religię, która twierdzi, że jednak Bóg jest konieczny to mamy sprzeczność)


Nikt nigdy, kto miał odrobinę rozumu, nie zakładał że Bóg "paprał się" przy dosłownym lepieniu z gliny organizmów żywych. Co nigdy nie spowodowało utraty wiary przez nikogo rozsądnego. Bóg miał swoje sposoby na powstanie świata i życia, część rzeczy jest dostępna do badania naukowego inne nie. Co w żaden sposób nie wyklucza, że ostatecznym sprawca powstania świata i życia, jest własnie Bóg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:37, 17 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
Nikt nigdy, kto miał odrobinę rozumu, nie zakładał że Bóg "paprał się" przy dosłownym lepieniu z gliny organizmów żywych.

Ty nadal nie rozumiesz. Współcześnie TE mówi, że NIE POTRZEBA ŻADNEGO PROJEKTANTA. Mamy ewolucję poprzez dobór naturalny. A nie ewolucję poprzez Boga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Sob 20:42, 17 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Cytat:
Nikt nigdy, kto miał odrobinę rozumu, nie zakładał że Bóg "paprał się" przy dosłownym lepieniu z gliny organizmów żywych.

Ty nadal nie rozumiesz. Współcześnie TE mówi, że NIE POTRZEBA ŻADNEGO PROJEKTANTA. Mamy ewolucję poprzez dobór naturalny. A nie ewolucję poprzez Boga.


I co z tego? Co ma tzw. dobór naturalny do Boga?
Wiele (może nawet wszystkie) teorie naukowe nie zawierają Boga w opisie -i co z tego wynika? Nic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:00, 17 Lis 2018    Temat postu:

O.K. napisał:
Wiele (może nawet wszystkie) teorie naukowe nie zawierają Boga w opisie -i co z tego wynika? Nic.

Weź Kolego sobie może przypomnij swoje wyznanie wiary i czołowe dogmaty swojej religii to może cię oświeci dlaczego akurat w tym przypadku omawianym w tym temacie jest dla religii problem.

Według współczesnego rozeznania naukowego mamy stopniowo ewoluujące organizmy i w tej układance Bóg jest zbędny. Więc się pytam na podstawie czego twierdzicie, że Bóg stworzył całą różnorodność życia ze szczególnym uwzględnieniem człowieka?

Spójrz na to z takiej perspektywy:
- gdyby nasi niepozorni przodkowie nie przetrwali wielkiej kambryjskiej radiacji zwierząt wielokomórkowych na ziemi nie byłoby żadnych kręgowców
- gdyby kiepsko zapowiadające się ryby mięśniopłetwe nie wykształciły kości zdolnych do przenoszenia ciała poza wodą, kręgowce nie wyszły by na ląd
- gdyby asteroid nie uderzył w Jukatan dinozaury do dziś panowały by na ziemi /ssaki były wielkości myszy/
- gdyby niewielki szczep naczelnych na afrykańskich sawannach nie wykształcił pionowej postawy dziś nasza linia rodowa mogła się zakończyć na małpach człekokształtnych.

Gdzie tu widzisz boży odcisk? A przypominam, że według twojej religii Bóg nas stworzył.


Ostatnio zmieniony przez Azael dnia Sob 22:02, 17 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Sob 23:08, 17 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Spójrz na to z takiej perspektywy:
- gdyby nasi niepozorni przodkowie nie przetrwali wielkiej kambryjskiej radiacji zwierząt wielokomórkowych na ziemi nie byłoby żadnych kręgowców
- gdyby kiepsko zapowiadające się ryby mięśniopłetwe nie wykształciły kości zdolnych do przenoszenia ciała poza wodą, kręgowce nie wyszły by na ląd
- gdyby asteroid nie uderzył w Jukatan dinozaury do dziś panowały by na ziemi /ssaki były wielkości myszy/
- gdyby niewielki szczep naczelnych na afrykańskich sawannach nie wykształcił pionowej postawy dziś nasza linia rodowa mogła się zakończyć na małpach człekokształtnych.

Gdzie tu widzisz boży odcisk? A przypominam, że według twojej religii Bóg nas stworzył.


Niektórzy np. w tych właśnie wydarzeniach dopatrywaliby się bożego odcisku. Zresztą, jakkolwiek konkretnie powstanie życia i człowieka by nie przebiegało, wiara religijna zawsze mówi, że na końcu jest Bóg, bez którego nic by się nie stało. Wszechświat w ogóle by nie zaistniał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:36, 18 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
Niektórzy np. w tych właśnie wydarzeniach dopatrywaliby się bożego odcisku.

Bardzo byłbym ciekaw uzasadnienia tych niektórych ludzi. Bo ludzie indoktrynowani religijnie mają w swoim zwyczaju dopatrywania się rzeczy, których nie ma np. jakiś święty na oknie albo drzewie… Moim zdaniem nie ma żadnego dobrego uzasadnienia, dla wiary o bożym odcisku w ewolucji organizmów żywych. Tak sobie wmawiacie.

To w ogóle jest ciekawy inny problem, który dobrze oddaje fragment rozdziału 4 ksiązki "Rzeki genów. Darwinowski obraz życia": Mamy zakodowaną w naszych umysłach potrzebę celowości wszystkiego. Trudno nam patrzeć na cokolwiek, nie zadając sobie od razu pytania: czemu to służy, w jakim celu istnieje? Pragnienie znajdowania sensu i celu we wszystkim jest naturalne dla istoty żyjącej w otoczeniu maszyn, narzędzi i obiektów mających zawsze wyraźne przeznaczenie; stworzenia, którego wszystkie myśli nastawione są na realizację osobistych dążeń. Samochód, otwieracz do konserw czy widły do siana, wszystkie te przedmioty zdają się utwierdzać zasadność pytania: po co coś jest? Nasi pogańscy przodkowie w ten sam sposób pytali o strumienie, głazy, błyskawice i zaćmienia Słońca. Dzisiaj z pobłażaniem mówimy o dawnych animistycznych wierzeniach, dumni z tego, że staliśmy się wolni do takich przesądów. Jeżeli trafi się kamień pozwalający suchą nogą przejść przez strumyk, traktujemy to jako szczęśliwy przypadek, nie doszukując się żadnej celowości. Jednakże echo dawnych wierzeń wraca, kiedy dotyka nas jakieś nieszczęście. W samym sformułowaniu "dotknęło Cię nieszczęście" kryje się atawistyczna wiara w celowość przypadkowych zdarzeń. Pytamy się: dlaczego to (śmiertelna choroba dziecka, trzęsienie ziemi, niszczący wszystko huragan) musiało "dotknąć" właśnie mnie? Również wtedy, gdy rozważamy praprzyczynę wszystkiego lub genezę fundamentalnych praw fizyki, pojawia się identyczne echo dawnych przesądów, przybierając postać egzystencjalnego pytania, na które nie ma odpowiedzi: dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Sam fakt, że można postawić jakieś pytanie, nie przesądza o jego zasadności bądź sensowności z punktu widzenia logiki.

Cytat:
Zresztą, jakkolwiek konkretnie powstanie życia i człowieka by nie przebiegało, wiara religijna zawsze mówi, że na końcu jest Bóg, bez którego nic by się nie stało. Wszechświat w ogóle by nie zaistniał.


Cieszę się, że napisałeś to, co napisałeś, bo to potwierdza to o czym dyskutowaliśmy tu: http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/niejawny-subiektywizm-ateistycznego-rozumowania,11869-25.html#417243

Minaowicie, "jakkolwiek konkretnie powstanie życia i człowieka by nie przebiegało'' wy zawsze wepchniecie swojego Boga. Wam nie zależy na prawdzie o rzeczywistości tylko na dopasowaniu swojego Boga do tego, co aktualnie wiemy. Jakkolwiek powstanie życia i człowieka by nie przebiegało to Bóg zawsze będzie odpowiedzią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Nie 0:53, 18 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Minaowicie, "jakkolwiek konkretnie powstanie życia i człowieka by nie przebiegało'' wy zawsze wepchniecie swojego Boga. Wam nie zależy na prawdzie o rzeczywistości tylko na dopasowaniu swojego Boga do tego, co aktualnie wiemy. Jakkolwiek powstanie życia i człowieka by nie przebiegało to Bóg zawsze będzie odpowiedzią.


No więc skoro zawsze się Boga da dopasować, to nie ma (naukowego) sensu Jego istnienia negować. I można uprawiać naukę, bez narzucania komukolwiek przekonań w kwestiach religijnych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:09, 18 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
No więc skoro zawsze się Boga da dopasować, to nie ma (naukowego) sensu Jego istnienia negować.


Zasadniczo się zgadzam, ale nie o tym jest temat (czyli nie o negowaniu Boga w ogóle). Gdybyś zrozumiał o czym jest temat, co jest głównym tematem wątku to byłby to twój pierwszy krok w stronę ateizmu :) Nauka mówi, że Bóg jest zbędny w wyjaśnieniu różnorodności organizmow żywych w tym człowieka, wy twierdzicie, że jest niezbędny, bo przecież stworzył człowieka..

Oczywiście możesz stwierdzić, że Bóg jednak posłużył się tym mechanizmem, który przedstawia nauka, ale dlatego wyciągnąłem kilka konkretów:
Cytat:
Spójrz na to z takiej perspektywy:...
, że by sprawdzić czy to tylko nie czcza gadka z twojej strony.


poza tym, jak sam zauważasz iż Boga można zawsze dopasować to Bóg jako "walor eksplanacyjny (wyjaśniający)"(teza aszuga) jest nic nie wartym wyjaśnieniem, a chyba nie o takie wyjaśnienia ludzkość pracuje w pocie czoła..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1953
Przeczytał: 33 tematy


PostWysłany: Nie 1:27, 18 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
poza tym, jak sam zauważasz iż Boga można zawsze dopasować to Bóg jako "walor eksplanacyjny (wyjaśniający)"(teza aszuga) jest nic nie wartym wyjaśnieniem, a chyba nie o takie wyjaśnienia ludzkość pracuje w pocie czoła..


Nie wiem w ogóle, o jaki "walor eksplanacyjny" Ci chodzi, Czy o postawienie pytania o udokumentowana paleontologicznie historię gatunku ludzkiego? Wtedy rzeczywiście Bóg jest zbędny -tylko że nikt się z tym nie kłóci, bo nikt rozsądny tutaj Boga w to nie wciągał. Co paleontologia ma do powiedzenia na temat Boga? Nic!
Więc jest to po prostu sztuczny problem, wykreowany tylko po to by zrobić awanturę, i uderzyć w teistów.

Wiara religijna mówi swoje -gdyby nie Bóg, nie byłoby Wszechświata, ani człowieka. Bóg stworzył Wszechświat, i tak pokierował jego losami, by człowiek mógł zaistnieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 2:10, 18 Lis 2018    Temat postu:

O.K. napisał:
Azael napisał:
poza tym, jak sam zauważasz iż Boga można zawsze dopasować to Bóg jako "walor eksplanacyjny (wyjaśniający)"(teza aszuga) jest nic nie wartym wyjaśnieniem, a chyba nie o takie wyjaśnienia ludzkość pracuje w pocie czoła..


Nie wiem w ogóle, o jaki "walor eksplanacyjny" Ci chodzi, Czy o postawienie pytania o udokumentowana paleontologicznie historię gatunku ludzkiego? Wtedy rzeczywiście Bóg jest zbędny -tylko że nikt się z tym nie kłóci, bo nikt rozsądny tutaj Boga w to nie wciągał. Co paleontologia ma do powiedzenia na temat Boga? Nic!
Więc jest to po prostu sztuczny problem, wykreowany tylko po to by zrobić awanturę, i uderzyć w teistów.

Wiara religijna mówi swoje -gdyby nie Bóg, nie byłoby Wszechświata, ani człowieka. Bóg stworzył Wszechświat, i tak pokierował jego losami, by człowiek mógł zaistnieć.



Ok. Więc chrzescijanin moze byc ewolucjonista. Ewolucję uważa za czesc bozego planu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8285
Przeczytał: 76 tematów

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 2:29, 18 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
walor eksplanacyjny
Tego to u nas nawet w środowisku akademickim nie "grali" :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 3:15, 18 Lis 2018    Temat postu:

O.K. napisał:
Wiara religijna mówi swoje -gdyby nie Bóg, nie byłoby Wszechświata, ani człowieka. Bóg stworzył Wszechświat, i tak pokierował jego losami, by człowiek mógł zaistnieć.


Kiedy nie mieliśmy pojęcia o procesie naturalnego doboru, trudno było wyjaśnić, jak żywe istoty mogły powstać na Ziemi. Nie rozumieliśmy, w jaki sposób naturalny proces mógł doprowadzić do powstania złożonych organizmów. Z tego powodu wielu ludzi uznało, że musi istniec jakaś nadprzyrodzona istota -Bóg- która je stworzyła. Teraz, gdy wiemy już wiele o procesie ewolucji i doborze naturalnym to mocno niewiarygodnym staje się przekonanie, że "stworzył Wszechświat, i tak pokierował jego losami, by człowiek mógł zaistnieć'. Chociaż nie wiemy do końca, jak doszło do powstania wszechświata to coś już wiemy w jaki sposób w wyniku procesów przyrodniczych powstał homo sapiens. Najważniejsze jest to, że istnienie różnych form życia na ziemi można wyjaśnić wyłącznie w kategoriach naturalnych, bez odwoływania się do Boga, a tym samym podkopuje to fundament bezzasadnej wiary, że Bóg powziął zamiar stworzenia człowieka i stworzył go na swój obraz i podobieństwo. Nie pochodzimy od małp. Z czysto naukowego punktu widzenia jesteśmy małpami. Współdzielimy 98% proc. naszego DNA z szympansami.


Ostatnio zmieniony przez Azael dnia Nie 3:16, 18 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1976
Przeczytał: 54 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 3:25, 18 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
O.K. napisał:
Wiara religijna mówi swoje -gdyby nie Bóg, nie byłoby Wszechświata, ani człowieka. Bóg stworzył Wszechświat, i tak pokierował jego losami, by człowiek mógł zaistnieć.


Kiedy nie mieliśmy pojęcia o procesie naturalnego doboru, trudno było wyjaśnić, jak żywe istoty mogły powstać na Ziemi. Nie rozumieliśmy, w jaki sposób naturalny proces mógł doprowadzić do powstania złożonych organizmów. Z tego powodu wielu ludzi uznało, że musi istniec jakaś nadprzyrodzona istota -Bóg- która je stworzyła. Teraz, gdy wiemy już wiele o procesie ewolucji i doborze naturalnym to mocno niewiarygodnym staje się przekonanie, że "stworzył Wszechświat, i tak pokierował jego losami, by człowiek mógł zaistnieć'. Chociaż nie wiemy do końca, jak doszło do powstania wszechświata to coś już wiemy w jaki sposób w wyniku procesów przyrodniczych powstał homo sapiens. Najważniejsze jest to, że istnienie różnych form życia na ziemi można wyjaśnić wyłącznie w kategoriach naturalnych, bez odwoływania się do Boga, a tym samym podkopuje to fundament bezzasadnej wiary, że Bóg powziął zamiar stworzenia człowieka i stworzył go na swój obraz i podobieństwo. Nie pochodzimy od małp. Z czysto naukowego punktu widzenia jesteśmy małpami. Współdzielimy 98% proc. naszego DNA z szympansami.


Niezła ateistyczna bajeczka. A dopiero co ten ateista w innym wątku czepiał się teistów, że coś wyjaśniają Bogiem. A tymczasem sam robi dokładnie to samo i wszystko wyjaśnia sobie swoją ateistyczną bajeczką darwinowską o przemianie żab w księżniczki, na którą zero jest jakichkolwiek dowodów (nie ma nawet poprawnych logicznie przesłanek)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 3:52, 18 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
Niezła ateistyczna bajeczka.

Żadna ateistyczna. Wielu ludzi, którzy chcą sie czegoś o świecie dowiedzieć, pracują i badają świat w tym gronie są również teiści, więc twierdzenie TE jest ateistyczną bajeczką jest szczytem głupoty. A to, że teiści nie rozumieją jej konsekwencji jest szczytem szczytów głupoty.

Cytat:
A dopiero co ten ateista w innym wątku czepiał się teistów, że coś wyjaśniają Bogiem.

Jak zwykle nic nie rozumiesz. Zadałem kilka pytań, chyba pytania wolno zadawać? TE nie jest odpowiedzią na wszystko w przeciwieństwie do Boga, który może być odpowiedzią na cokolwiek.

Cytat:
A tymczasem sam robi dokładnie to samo i wszystko wyjaśnia sobie swoją ateistyczną bajeczką darwinowską o przemianie żab w księżniczki, na którą zero jest jakichkolwiek dowodów (nie ma nawet poprawnych logicznie przesłanek)


W tym wątku nie rozważamy prawdziwości TE tylko czy da teizm pogodzić z TE. I od tego punktu startujemy czyli przyjmując za prawdę dzisiejszą TE oraz dzisiejsze rozumienie wiary chrześcijańskiej wraz z jej prawdami wiary.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 1976
Przeczytał: 54 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 4:25, 18 Lis 2018    Temat postu:

Azael napisał:
Cytat:
Niezła ateistyczna bajeczka.

Żadna ateistyczna. Wielu ludzi, którzy chcą sie czegoś o świecie dowiedzieć, pracują i badają świat w tym gronie są również teiści, więc twierdzenie TE jest ateistyczną bajeczką jest szczytem głupoty. A to, że teiści nie rozumieją jej konsekwencji jest szczytem szczytów głupoty


Jak zwykle ateista poproszony o dowody na swoją bajeczkę zaczyna się tylko tłumaczyć, że teiści, których ateista zresztą zwalcza, też w to niekiedy wierzą. Standardowa ateistyczna impotencja mentalna

Azael napisał:
Cytat:
A dopiero co ten ateista w innym wątku czepiał się teistów, że coś wyjaśniają Bogiem.

Jak zwykle nic nie rozumiesz. Zadałem kilka pytań, chyba pytania wolno zadawać? TE nie jest odpowiedzią na wszystko w przeciwieństwie do Boga, który może być odpowiedzią na cokolwiek


Dla teisty Bóg też nie jest odpowiedzią na wszystko i to tylko taki ateistyczny Strawman. Jak na razie twoja ateistyczna bajeczka darwinowska jest dla ciebie w równym stopniu zapchajdziurstwem

Azael napisał:
Cytat:
A tymczasem sam robi dokładnie to samo i wszystko wyjaśnia sobie swoją ateistyczną bajeczką darwinowską o przemianie żab w księżniczki, na którą zero jest jakichkolwiek dowodów (nie ma nawet poprawnych logicznie przesłanek)


W tym wątku nie rozważamy prawdziwości TE tylko czy da teizm pogodzić z TE. I od tego punktu startujemy czyli przyjmując za prawdę dzisiejszą TE oraz dzisiejsze rozumienie wiary chrześcijańskiej wraz z jej prawdami wiary.


Nie kłam bo wartościowałeś wyżej zasadności przekonań i sam mieszałeś te zagadnienia gdy pokazywał ci OK, że da się tu godzić. Pytanie o godzenie jednego z drugim uważam zresztą za drugorzędne z punktu widzenia tego, że TE jest tylko metafizyką, która próbuje wywyższać się nad inną metafizykę, co jest groteskowe


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 4:27, 18 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:06, 18 Lis 2018    Temat postu:

Z Kazimierza Jodkowskiego??
Jest to pierwszy, mniej kontrowersyjny sens, w jakim teoria ewolucji jest teorią
filozoficzną. Ale teoria ewolucji jest też teorią filozoficzną w innym sensie i jest to teza znacznie bardziej nieoczywista niż pierwsza. Teoria ewolucji jest mianowicie metafizyką.
Pogląd taki jest nieoczywisty głównie dlatego, że wszyscy wiemy, jak wiele empirycznych badań ewolucjoniści prowadzili i prowadzą, oraz jak wiele z tych badań zakończyło się sukcesem. Ale to nie te badania, oczywiście, nazywam tu metafizyką. Tak kwalifikuję ogólny teoretyczny fundament badań ewolucjonistycznych, podstawowe założenia, wyjściowe twierdzenia tego, co się nazywa współczesnym ewolucjonizmem. Albo inaczej: to, z czego ewolucjoniści nigdy nie zrezygnują, a co za Imre Lakatosem nazywam twardym
jądrem ewolucjonizmu.
Na temat tego, co przewiduje współczesna teoria ewolucji, istnieje wiele nieporo-
zumień. W jednym ze swoich dawniejszych artykułów przeprowadziłem szczegółowe badania, poszukując takich konsekwencji empirycznych teorii, co do których zgadzają się wszyscy ewolucjoniści, czyli empirycznego tzw. twardego jądra ewolucjonizmu Istnienie takiego twardego jądra jest istotne, jeśli teoria ma być empirycznie falsyfikowalna. Odróżnia się teorie "miękkie", które dostosowują się do bardzo wielu, nawet przeciwnych, możliwych sytuacji empirycznych, i "sztywne", które wykluczają wiele możliwych do pomyślenia sytuacji empirycznych (wyników obserwacji czy eksperymentów). Każda teoria jest do pewnego stopnia "miękka", a to dzięki możliwości modyfikowania pasa ochronnych hipotez oraz redefiniowaniu terminów. Według kryteriów Karla Poppera czy Lakatosa teoria całkowicie "miękka" jest niefalsyfikowalna, czyli nienaukowa. Im teoria "sztywniejsza" tym - według tych kryteriów - lepiej. Analizowałem wypowiedzi licznych ewolucjonistów, ale poszukiwania te zakończyły się fiaskiem

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Nie 8:15, 18 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5685
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:14, 18 Lis 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin