Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ewolucja biologiczna jest STWIERDZONYM FAKTEM!!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:37, 26 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:

A ja nie dyskutuje z tym czy on jest przypadkowy czy nie, tylko odnoszę się do chrzczenia ewolucji a więc jej miejsca w całym obrazie świata. W jaki więc sposób odrzucasz na tym poziomie moje pytanie o wzorzec?


To było dokładnie tak:
Cytat:
Oless napisał:
Teistyczny ewolucjonizm to wiara w Boga tworzącego przez błędy w materiale genetycznym.

Drizzt napisał:
..masz na myśli błędy w stosunku do jakiego wzorca?


Więc wyjasniłem na czym polega błąd w tym procesie i o co mi chodziło.

Natomiast szukanie filozoficznego wzorca jest dla mnie bez znaczenia.

Drizzt napisał:
Chyba troszkę ja o gruszcze a ty o pietruszce - nie mamy możliwości "rozspywania" świata wiele razy - zastaliśmy go takim jak gdyby garść grochu rzucona była tylko razy... I stąd właśnie różnorodność interpretacji.


Mamy tylko jeden świat ale możemy próbować określić czy powstawał przez przypadkowe czy przez inteligentne procesy.

To że nie wiemy (w sensie ontologicznym) co/kto siedzi "za" przyczyna świata to wiem od dawna.

Drizzt napisał:
Nie rozumiem też dlaczego stwórca nie miałby się posłużyć procesem przypadkowym?


Ukrywający się mógł.
Ale czy wiara w takiego jest racjonalna? :|

Drizzt napisał:
Rozumowanie wygląda tak - najpierw oczekuje się od Boga, że w tej właśnie kwestii, którą rozważamy pozostawi po sobie znak a potem jeśli znaku nie ma oceniamy że Boga też... Bóg to nie pies - nie musi obsikiwać każdego drzewa :wink:


Co do pochodzenia świata Bóg był chyba innego zdania :mrgreen: :cry:
"To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła.."

Oless napisał:
Próba pogodzenia teizmu z przypadkowym neodarwinizmem jest jak "trzecia droga" w ekonomii łącząca socjalizm z kapitalizmem. Nie rozwiązuje nic a stwarza jeszcze dodatkowe problemy.

Drizzt napisał:
Bo tu nie ma czego godzić - tematyka jest inna, tylko trzeba z odpowiedniej perspektywy spojrzeć.


Przy odpowiedniej perspektywie to można uzasadnić nawet islam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:47, 26 Maj 2006    Temat postu:

Oless napisał:
Więc wyjasniłem na czym polega błąd w tym procesie i o co mi chodziło.
Natomiast szukanie filozoficznego wzorca jest dla mnie bez znaczenia.

A dla mnie odrotnie - bo rozważanie samej ewolucji i jeszcze budowanie na niej wniosków na poziomie światopoglądowym to dla mnie kompletne nieporozumienie...
Cytat:
Mamy tylko jeden świat ale możemy próbować określić czy powstawał przez przypadkowe czy przez inteligentne procesy.
To że nie wiemy (w sensie ontologicznym) co/kto siedzi "za" przyczyna świata to wiem od dawna.

Nie wiem w jaki sposób łączysz dwa powyższe zdania...
Cytat:
Cytat:
Nie rozumiem też dlaczego stwórca nie miałby się posłużyć procesem przypadkowym?

Ukrywający się mógł.
Ale czy wiara w takiego jest racjonalna?

Ale dlaczego ukrywający się? Jeśli programista buduje kilka aplikacji, w tym jedną pod którą się nie podpisze i jedną którą napisze w języku którego standardowo nie używa (bo dajmy na to był na działce i na laptpie miał tylko jedno środowisko zaimplementowane) to znaczy, że się do nich nie przyznaje?
Oless napisał:
Drizzt napisał:
Rozumowanie wygląda tak - najpierw oczekuje się od Boga, że w tej właśnie kwestii, którą rozważamy pozostawi po sobie znak a potem jeśli znaku nie ma oceniamy że Boga też... Bóg to nie pies - nie musi obsikiwać każdego drzewa

Co do pochodzenia świata Bóg był chyba innego zdania
"To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła.."

A to Bóg napisał a nie niejaki Paweł z Tarsu?
oless napisał:
Drizzt napisał:
oless napisał:
Próba pogodzenia teizmu z przypadkowym neodarwinizmem jest jak "trzecia droga" w ekonomii łącząca socjalizm z kapitalizmem. Nie rozwiązuje nic a stwarza jeszcze dodatkowe problemy.

Bo tu nie ma czego godzić - tematyka jest inna, tylko trzeba z odpowiedniej perspektywy spojrzeć.

Przy odpowiedniej perspektywie to można uzasadnić nawet islam.

Co to znaczy "nawet"? Albo coś jest uzasadnialne obojętnie czy nazywa się "islam" czy "kluseczki" albo nie jest. Jak dla mnie teizmowi ewolucja nijak nie szkodzi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:14, 28 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt - czarna czcionka
Oless napisał:
Więc wyjasniłem na czym polega błąd w tym procesie i o co mi chodziło.
Natomiast szukanie filozoficznego wzorca jest dla mnie bez znaczenia.

A dla mnie odrotnie - bo rozważanie samej ewolucji i jeszcze budowanie na niej wniosków na poziomie światopoglądowym to dla mnie kompletne nieporozumienie...

Żartujesz? Obserwacja świata nie może służyć do budowy swiatopoglądu? Ciekawa teza..

Cytat:
Mamy tylko jeden świat ale możemy próbować określić czy powstawał przez przypadkowe czy przez inteligentne procesy.
To że nie wiemy (w sensie ontologicznym) co/kto siedzi "za" przyczyna świata to wiem od dawna.

Nie wiem w jaki sposób łączysz dwa powyższe zdania...

Proste. Drugie zdanie należy rozumieć tak że nieweryfikowalny jest Bóg tworzacy przy pomocy praw które wyglądają na przypadek.

Cytat:
Cytat:
Nie rozumiem też dlaczego stwórca nie miałby się posłużyć procesem przypadkowym?

Ukrywający się mógł.
Ale czy wiara w takiego jest racjonalna?

Ale dlaczego ukrywający się? Jeśli programista buduje kilka aplikacji, w tym jedną pod którą się nie podpisze i jedną którą napisze w języku którego standardowo nie używa (bo dajmy na to był na działce i na laptpie miał tylko jedno środowisko zaimplementowane) to znaczy, że się do nich nie przyznaje?

Zbyt luźna analogia.
Świat przypadkowy wygląda z ukrywającym się bogiem identycznie jak bez niego. Jest zbednym dodatkiem.


Oless napisał:
Drizzt napisał:
Rozumowanie wygląda tak - najpierw oczekuje się od Boga, że w tej właśnie kwestii, którą rozważamy pozostawi po sobie znak a potem jeśli znaku nie ma oceniamy że Boga też... Bóg to nie pies - nie musi obsikiwać każdego drzewa

Co do pochodzenia świata Bóg był chyba innego zdania
"To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła.."

A to Bóg napisał a nie niejaki Paweł z Tarsu?

Wy w ogóle czytacie własne Pismo Świete?
" a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was.." 2 P 3,15

2Tm 3:16 "Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest.."


Cytat:
Przy odpowiedniej perspektywie to można uzasadnić nawet islam.

Co to znaczy "nawet"? Albo coś jest uzasadnialne obojętnie czy nazywa się "islam" czy "kluseczki" albo nie jest. Jak dla mnie teizmowi ewolucja nijak nie szkodzi...

Ewolucja uzasadnia ateizm , natomiast nie uzasadnia teizmu. Oczywiście nie jest szkodliwa dla ukrywającego się Boga, to już omawialiśmy..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 13:11, 28 Maj 2006    Temat postu:

oless napisał:
Żartujesz? Obserwacja świata nie może służyć do budowy swiatopoglądu? Ciekawa teza..

Nie wiem w jaki sposób wyciągnąłeś to z tego co powiedziałem ja, ale tak czy siak trochę to nazbyt ogólne... Możesz wyjaśnić co rozumiesz przez "budowanie światopoglądu na podstawie obserwacji świata"? Co kwalifikujesz pod światopogląd?
oless napisał:
Proste. Drugie zdanie należy rozumieć tak że nieweryfikowalny jest Bóg tworzacy przy pomocy praw które wyglądają na przypadek.

Nie jest weryfikowalny na podstawie tych właśnie praw - no pewno. Tyle, że inny pogląd też nie jest weryfikowalny chyba że w dojdziemy do ładu w pytaniu, które zadałem piętro wyżej...
oless napisał:
Zbyt luźna analogia.
Świat przypadkowy wygląda z ukrywającym się bogiem identycznie jak bez niego. Jest zbednym dodatkiem.

Nie - nie jest zbędnym dodatkiem do świata tylko zbędnym dodatkiem do ewolucji. Ale (o czym już mówiliśmy) - nie zakładamy istnienia Boga, żeby wyjaśniać zjawiska naukowe, więc ewolucja wogóle nie jest do rozważań o Bogu potrzebna i odwrotnie. A analogia jest na miejscu - proste: Brak charakterystycznego podpisu nie oznacza że projekt nie należy do danego projektanta.
oless napisał:
Drizzt napisał:
A to Bóg napisał a nie niejaki Paweł z Tarsu?

Wy w ogóle czytacie własne Pismo Świete?
" a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was.." 2 P 3,15
2Tm 3:16 "Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest.."

My to kto? Proste pytanie - Paweł kazał nosić chusty kobietom w liście do koryntian - czy to oznacza, że natchniony pismo zoobowiązuje chrześcijanskie kobiety do noszenia chust?
oless napisał:
Ewolucja uzasadnia ateizm , natomiast nie uzasadnia teizmu. Oczywiście nie jest szkodliwa dla ukrywającego się Boga, to już omawialiśmy..

W jaki to niby sposób ewolucja ma uzasadniać ateizm, skoro ewolucja jest teorią naukową a teizm tezą filozoficzną? Jakiś niezrozumiały dla mnie przeskok czynisz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:00, 28 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt - czarna czcionka
Ja znowu Drizzt na niebiesko bo to nieprawdopodobnie fajne i nie trzeba quote'ować..

Możesz wyjaśnić co rozumiesz przez budowanie światopoglądu na podstawie obserwacji świata"? Co kwalifikujesz pod światopogląd?

Szczerze powiedziawszy nie chce mi się.

oless napisał:
Proste. Drugie zdanie należy rozumieć tak że nieweryfikowalny jest Bóg tworzacy przy pomocy praw które wyglądają na przypadek.

Nie jest weryfikowalny na podstawie tych właśnie praw - no pewno. Tyle, że inny pogląd też nie jest weryfikowalny chyba że w dojdziemy do ładu w pytaniu, które zadałem piętro wyżej...

Jaki znowu inny pogląd. Ukrywający się Bóg jest nietestowalny, Bóg widoczny Projektant jest testowalny, i tyle.

oless napisał:
Zbyt luźna analogia.
Świat przypadkowy wygląda z ukrywającym się bogiem identycznie jak bez niego. Jest zbednym dodatkiem.

Nie - nie jest zbędnym dodatkiem do świata tylko zbędnym dodatkiem do ewolucji. Ale (o czym już mówiliśmy) - nie zakładamy istnienia Boga, żeby wyjaśniać zjawiska naukowe, więc ewolucja wogóle nie jest do rozważań o Bogu potrzebna i odwrotnie.

Nie chodzi o zjawiska naukowe. Chodzi o istotną kwestię pochodzenia (wszech)świata i życia. Jeśli Bóg nie ma tu nic do powiedzenia to jest bogiem ukrywającym się i zbędnym.

Ciężko odmawiać niektórym ludziom prawa do brania tej kwestii pod rozwagę przy ustalaniu własnego światopoglądu.
To że Tobie ewolcja nie służy do rozważań o Bogu nie znaczy że inni myślą tak samo.
Ciekawostka:
[link widoczny dla zalogowanych]


oless napisał:
Drizzt napisał:
A to Bóg napisał a nie niejaki Paweł z Tarsu?

" a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was.." 2 P 3,15
2Tm 3:16 "Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest.."

Proste pytanie - Paweł kazał nosić chusty kobietom w liście do koryntian - czy to oznacza, że natchniony pismo zoobowiązuje chrześcijanskie kobiety do noszenia chust?

Chodziło o nakrywanie głowy w trakcie nabożeństw chrześcijan, gdy chrześcijanki modliły się lub prorokowały:
"I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.[..]
Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów."
Nie widzę powodów dla których dzisiaj słowa te nie mają być brane pod uwagę. Niektóre kościoły protestanckie stosują ten zwyczaj konsekwetnie patrz ciekawostka: ulicaprosta.net dział:Artykuły/Nauczanie -> O małżeństwie , koncówka tekstu
Nawet w KrK kobiety nie zdejmują nakrycia co jest pozostałością po tym zwyczaju.

Podobnie słowa Pawła o projekcie w przyrodzie albo są natchnione z całym Pismem albo razem z nim upadają. Tym bardziej że nie da się ich wyjaśnić kontekstem kulturowym, poezją etc..


oless napisał:
Ewolucja uzasadnia ateizm , natomiast nie uzasadnia teizmu. Oczywiście nie jest szkodliwa dla ukrywającego się Boga, to już omawialiśmy..

W jaki to niby sposób ewolucja ma uzasadniać ateizm, skoro ewolucja jest teorią naukową a teizm tezą filozoficzną? Jakiś niezrozumiały dla mnie przeskok czynisz...[/quote]

To chyba oczywiste. Skoro świat jest dziełem przypadkowych praw, naturalnym poglądem człowieka jest ateizm. Natomiast teizm potrzebuje dodatkowego uzasadnienia, skoro Boga nie widać ale jest to skąd to wiemy?


Z mojej strony powoli EOT. Znam Twoje stanowisko i wątpie czy mnie czyms zaskoczysz. A bez sensu krążyć wokół tego samego. ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 16:04, 28 Maj 2006    Temat postu:

oless napisał:
Ja znowu Drizzt na niebiesko bo to nieprawdopodobnie fajne i nie trzeba quote'ować..

Fakt - fajne, ale najfajniej by było na jakiś bardziej wyróżniający się kolor - np ... :think: zielony? Muszę to gdzieś zaimplementować :mrgreen:
oless napisał:
Szczerze powiedziawszy nie chce mi się.

O - takiej odpowiedzi jeszcze chyba nigdy nie dostałem :shock:
oless napisał:
Jaki znowu inny pogląd. Ukrywający się Bóg jest nietestowalny, Bóg widoczny Projektant jest testowalny, i tyle.

Więc jaki pogląd jest weryfikowalny na podstawie ewolucji? Na podstawie ewolucji żaden pogląd nie jest weryfikowalny, więc jedyne co odebrano teizmowi (potocznie rozumianemu przynajmniej) to jedno z jego uzasdnień, nie dając bynajmniej żadnych uzasadnień innym poglądom. Zdanie "jestem ateistą ponieważ zachodzi ewolucja" jak dla mnie zawiera błąd non sequitor. Jedyne zdanie, które w ten sposób wypada sformułować to "zachodzi ewolucja i nadal nie wiem dlaczego".
oless napisał:
Nie chodzi o zjawiska naukowe. Chodzi o istotną kwestię pochodzenia (wszech)świata i życia. Jeśli Bóg nie ma tu nic do powiedzenia to jest bogiem ukrywającym się i zbędnym
.
1. Póki co mówiliśmy o ewolucji a nie o powstaniu świata.
2. Nie widzę związku między "nie mający nic do powiedzenia", "ukrywający się", "zbędny" - poczyniasz straszne skoki myślowe, może to z zapracowania... Najbardziej niepokoji mnie użycie słowa zbędne bez określenia do czego, chyba że mam rozumieć je w kontekście rozmowy - "zbędny do wyjaśnienia zjawisk biologicznych" ale w ten sposób wogóle ze mną nie dyskutujesz bo ja podzielam ten pogląd. Teza teistyczna jest tezą metafizyczną - nie mówi o ciągu zjawisk tylko o pochodzeniu samych zjawisk ("dlaczego istnieje raczej coś niż nic"), ale to już zdaje się tłukę jak głupi... Nie rozumiem też czemu "Bóg ukryty" miałby być takim ciosem w intelekt - jeśli da się sformułować dobrą przyczynę, dla której miałby się ukrywać to teza jest prawdopodobna jak każda inna.
oless napisał:
Ciężko odmawiać niektórym ludziom prawa do brania tej kwestii pod rozwagę przy ustalaniu własnego światopoglądu.
To że Tobie ewolcja nie służy do rozważań o Bogu nie znaczy że inni myślą tak samo.

Nie odmawiam - dziwie się, dla mnie to wynika z płytkiego podejścia do tematu.
Cytat:
Ciekawostka:
[link widoczny dla zalogowanych]

Dzięki!
Drizzt napisał:
oless napisał:
Drizzt napisał:
A to Bóg napisał a nie niejaki Paweł z Tarsu?

" a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was.." 2 P 3,15
2Tm 3:16 "Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest.."

Proste pytanie - Paweł kazał nosić chusty kobietom w liście do koryntian - czy to oznacza, że natchniony pismo zoobowiązuje chrześcijanskie kobiety do noszenia chust?
Chodziło o nakrywanie głowy w trakcie nabożeństw chrześcijan, gdy chrześcijanki modliły się lub prorokowały:
"I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.[..]
Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów."
Nie widzę powodów dla których dzisiaj słowa te nie mają być brane pod uwagę. Niektóre kościoły protestanckie stosują ten zwyczaj konsekwetnie patrz ciekawostka: ulicaprosta.net dział:Artykuły/Nauczanie -> O małżeństwie , koncówka tekstu
Nawet w KrK kobiety nie zdejmują nakrycia co jest pozostałością po tym zwyczaju.

Ja rozumiem to w ten sam sposób - ale właśnie w tym momencie godzą się dwie zasady - 1. Pismo jest natchnione 2. Pismo należy odczytywać w jego historyczno-kulturowym kontekście. Paweł nie wiele wiedział o ewolucji, więc mówił tak jak to rozumiał.
oless napisał:
Podobnie słowa Pawła o projekcie w przyrodzie albo są natchnione z całym Pismem albo razem z nim upadają. Tym bardziej że nie da się ich wyjaśnić kontekstem kulturowym, poezją etc..

No właśnie "podobnie" to one są i natchnione i uwarunkowane wiedzą Pawła - proste.
oless napisał:
Drizzt napisał:
W jaki to niby sposób ewolucja ma uzasadniać ateizm, skoro ewolucja jest teorią naukową a teizm tezą filozoficzną? Jakiś niezrozumiały dla mnie przeskok czynisz...

To chyba oczywiste. Skoro świat jest dziełem przypadkowych praw, naturalnym poglądem człowieka jest ateizm. Natomiast teizm potrzebuje dodatkowego uzasadnienia, skoro Boga nie widać ale jest to skąd to wiemy?

Nie - teizm i ateizm odpowiadają na pytanie co jest przyczyną przypadkowych praw naturalnych (cokolwiek by znaczyło "przypadkowych"). Mylisz dwa zdania "ewolucja nie uzasadnia teizmu" i "ewolucja uzasadnia ateizm". Powinno być "ewolucja nie uzasadnia teizmu" i "ewolucja nie uzasadnia ateizmu" - zadaj pytanie sam sobie:
Czy uznając ewolucje skończyły ci się pytanie światopoglądowe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:02, 28 Maj 2006    Temat postu:

Fakt - fajne, ale najfajniej by było na jakiś bardziej wyróżniający się kolor - np ... :think: zielony? Muszę to gdzieś zaimplementować :mrgreen:

To pisz na zielono , ja pozostanę przy niebieskim.

oless napisał:
Ukrywający się Bóg jest nietestowalny, Bóg widoczny Projektant jest testowalny, i tyle.

Więc jaki pogląd jest weryfikowalny na podstawie ewolucji?

Sorry ale odpowiedź na to była linijkę wyżej. Tego się obawiałem że zaczniemy się powtarzać.
1. Stwórca działający przez widzialny projekt jest falsyfikowalny przez ewolucję. To pierwszy ważki wniosek z tego co napisałem. ;P


..więc jedyne co odebrano teizmowi to jedno z jego uzasdnień, nie dając bynajmniej żadnych uzasadnień innym poglądom. Zdanie "jestem ateistą ponieważ zachodzi ewolucja" jak dla mnie zawiera błąd non sequitor. Jedyne zdanie, które w ten sposób wypada sformułować to "zachodzi ewolucja i nadal nie wiem dlaczego".

Niezupełnie. Raczej "zachodzi ewolucja i dzieje sie to poprzez bezcelowe i przypadkowe mechanizmy".
Ponieważ jedno z założeń ateizmu zawiera postulat że świat pochodzi z nieinteligentnych mechanizmów i sił to ewolucja potwierdza to przypuszczenie.


oless napisał:
Nie chodzi o zjawiska naukowe. Chodzi o istotną kwestię pochodzenia (wszech)świata i życia. Jeśli Bóg nie ma tu nic do powiedzenia to jest bogiem ukrywającym się i zbędnym
.
1. Póki co mówiliśmy o ewolucji a nie o powstaniu świata.

Daj spokój ewolucja tłumaczy powstanie i pochodzenie życia. Nie pisz frazesów.

2. Nie widzę związku między "nie mający nic do powiedzenia", "ukrywający się", "zbędny" - poczyniasz straszne skoki myślowe, może to z zapracowania... Najbardziej niepokoji mnie użycie słowa zbędne bez określenia do czego, chyba że mam rozumieć je w kontekście rozmowy - "zbędny do wyjaśnienia zjawisk biologicznych" ale w ten sposób wogóle ze mną nie dyskutujesz bo ja podzielam ten pogląd.

Tylko spróbowałbyś nie podzielać :mrgreen:

Teza teistyczna jest tezą metafizyczną - nie mówi o ciągu zjawisk tylko o pochodzeniu samych zjawisk ("dlaczego istnieje raczej coś niż nic"), ale to już zdaje się tłukę jak głupi...

Oczywiście ontologiczna przyczyna praw zawsze pozostanie nieodgadniona. Ja napisałem to już kilka postów temu...
Teizm zawsze może wycofać się na nietestowalne pozycje bo ludzkie poznanie jest ograniczone.


Nie rozumiem też czemu "Bóg ukryty" miałby być takim ciosem w intelekt - jeśli da się sformułować dobrą przyczynę, dla której miałby się ukrywać to teza jest prawdopodobna jak każda inna.

No kolego tu masz olbrzymii obszar do popisu, jak uzasadnić "skrytość" Boga i znaleźć tego dobrą przyczynę. Spróbuj.
Oczywiście ateista zawsze będzie mógł odrzucić takie wyjaśnienie a to z tego powodu że siłą rzeczy jest ono czysto filozoficzne, i znowu niesprawdzalne.


oless napisał:
Ciężko odmawiać niektórym ludziom prawa do brania tej kwestii pod rozwagę przy ustalaniu własnego światopoglądu.
To że Tobie ewolcja nie służy do rozważań o Bogu nie znaczy że inni myślą tak samo.

Nie odmawiam - dziwie się, dla mnie to wynika z płytkiego podejścia do tematu.

Analogicznie dla drugiej strony wiara w ukrywającego się Boga jest dziwna i wynika z braku odwagi podjęcia racjonalnej decyzji.
Unikaj subiektywności oceny.
Powstanie świata to nie jest błacha sprawa tak więc cięzko to nazwać płytkim podejściem.


Ja rozumiem to w ten sam sposób - ale właśnie w tym momencie godzą się dwie zasady - 1. Pismo jest natchnione 2. Pismo należy odczytywać w jego historyczno-kulturowym kontekście. Paweł nie wiele wiedział o ewolucji, więc mówił tak jak to rozumiał.

No to teraz chyba Ty popełniłeś non sequitor. Paweł nie pisał o ewolucji ale za to o tym że "niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła ". Kontekst kulturowy nie ma tu nic do rzeczy. Albo sie mylił albo nie. NT to pełnia objawienia. Nie wciśniesz tu poezji jak w ks.Rodzaju.
Rozumiem chęć innej interpretacji ale chyba rozumiesz że dla mnie będzie to zwykłe krętactwo a nie poważna egzegeza.

2. Paweł napisał o projekcie w przyrodzie. To ważki wniosek numer 2.


oless napisał:
Podobnie słowa Pawła o projekcie w przyrodzie albo są natchnione z całym Pismem albo razem z nim upadają. Tym bardziej że nie da się ich wyjaśnić kontekstem kulturowym, poezją etc..

No właśnie "podobnie" to one są i natchnione i uwarunkowane wiedzą Pawła - proste.

Najzabawniejsze jest to że słowa te nie zawierają wiedzy Pawła w sensie stricto ale raczej jego wiedzę o "prawdach wiary".
Przy Twoim podejściu to nawet słowa Jezusa "Bóg tak umiłował świat.." są uwarunkowane jego wiedzą. Tylko co z tego.


oless napisał:
Drizzt napisał:
W jaki to niby sposób ewolucja ma uzasadniać ateizm, skoro ewolucja jest teorią naukową a teizm tezą filozoficzną? Jakiś niezrozumiały dla mnie przeskok czynisz...

To chyba oczywiste. Skoro świat jest dziełem przypadkowych praw, naturalnym poglądem człowieka jest ateizm. Natomiast teizm potrzebuje dodatkowego uzasadnienia, skoro Boga nie widać ale jest to skąd to wiemy?

Nie - teizm i ateizm odpowiadają na pytanie co jest przyczyną przypadkowych praw naturalnych (cokolwiek by znaczyło "przypadkowych"). Mylisz dwa zdania "ewolucja nie uzasadnia teizmu" i "ewolucja uzasadnia ateizm".

Przykro mi ale to Ty się mylisz. Wyjaśniałem to chyba jasno. Teizm potrzebuje nadpisać coś do ewolucji (a dlaczego Boga nie widać..) natomiast ateizm wręcz opiera się o ewolucję. Dlatego Dawkins może powiedzieć że od czasów Darwina ateizm jest "satysfakcjonujący intelektualnie". Światopogląd ateizmu zawiera w sobie ewolucję a teizm co najwyżej może ją próbować "udobruchać". Dlatego Agnostyk użył porównania do człowieka który chciałby mieć i zjeść ciasteczko jednocześnie.

Powinno być "ewolucja nie uzasadnia teizmu" i "ewolucja nie uzasadnia ateizmu" - zadaj pytanie sam sobie:
Czy uznając ewolucje skończyły ci się pytanie światopoglądowe?

Oczywiście nie. Ale pewne rozwiązania są wtedy lepsze od innych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:41, 28 Maj 2006    Temat postu:

Oless napisał:
Sorry ale odpowiedź na to była linijkę wyżej. Tego się obawiałem że zaczniemy się powtarzać.

Hmm - widocznie nie skojarzyłem, a co do powtarzania - ja też odnoszę takie wrażenie :mrgreen:
Oless napisał:
1. Stwórca działający przez widzialny projekt jest falsyfikowalny przez ewolucję. To pierwszy ważki wniosek z tego co napisałem.

A czy my rozmawiamy o stwórcy działającym przez widzialny projekt?
Oless napisał:
Niezupełnie. Raczej "zachodzi ewolucja i dzieje sie to poprzez bezcelowe i przypadkowe mechanizmy".

To jest uszczegółowienie terminu a nie podanie przyczyny.
Oless napisał:
Ponieważ jedno z założeń ateizmu zawiera postulat że świat pochodzi z nieinteligentnych mechanizmów i sił to ewolucja potwierdza to przypuszczenie.

A w życiu - w znanym nam świecie (patrz na niego jako całość) działają siły inteligentne (niektórzy ludzie) i przypadkowe. Wyciągnięcie jednego z elementów na potwierdzenie całościowej tezy jak należałoby nazwać?
Oless napisał:
Daj spokój ewolucja tłumaczy powstanie i pochodzenie życia. Nie pisz frazesów.

Czy utożsamiasz tematyke "powstanie świata"<==>"powstanie życie na ziemi"?
Oless napisał:
Tylko spróbowałbyś nie podzielać

Nie bij :cry:
Oless napisał:
Oczywiście ontologiczna przyczyna praw zawsze pozostanie nieodgadniona. Ja napisałem to już kilka postów temu...
Teizm zawsze może wycofać się na nietestowalne pozycje bo ludzkie poznanie jest ograniczone.

Z czego wycofywać chłopie? Odbijając piłeczke można powiedzieć, że ateizm wycofuje się z filozofii zasłaniając się nauką, ale jak dla mnie takie hasła są w obie strony na wyrost.
Oless napisał:
No kolego tu masz olbrzymii obszar do popisu, jak uzasadnić "skrytość" Boga i znaleźć tego dobrą przyczynę. Spróbuj

No stary - przecież na tym forum wuj podawał przykładowe wyjaśnienie dobrych kilka razy - znalazłeś w nim jakąś luke?
Oless napisał:
Oczywiście ateista zawsze będzie mógł odrzucić takie wyjaśnienie a to z tego powodu że siłą rzeczy jest ono czysto filozoficzne, i znowu niesprawdzalne.

Całe nasz poznanie opiera się na nieweryfikowalnych założeniach! Zwróć uwagę na ciekawostke, którą tłuką na tym forum w filozofii - w naszym poznaniu budujemy opisy praw, które działają pomiędzy zjawiskami a ontologiczna wartość jakiegokolwiek istnienia jest nie do dowiedzenia. Innymi słowy - mówimy o prawach rządzących materią a nie jesteśmy nawet w stanie dowieść czy materia istnieje! W gruncie rzeczy cała problematyka jest do tej filozoficznej poboczna o czym ta dyskusja mnie przekonuje (dziękuje).
Oless napisał:
Analogicznie dla drugiej strony wiara w ukrywającego się Boga jest dziwna i wynika z braku odwagi podjęcia racjonalnej decyzji.

Nie Oless - dziwna (ale nawet wtedy nie bez sensu) może być wiara w Boga jako stwórce pewnych zjawisk pomimo, że nie ma na to wskazówek. Tyle, że ja nie znam żadnego wyznawcy takiej wiary - znani mi ludzie albo sa (krypto)kreacjonistami albo teistami z zupełnie innych przyczyn. Z przypadków podlegających pod twoją teorie to chyba tylko Teilhard de Chardin ale nie wiele wiem o jego wywodach.
Oless napisał:
Unikaj subiektywności oceny.

Dziękuje.
Oless napisał:
Powstanie świata to nie jest błacha sprawa tak więc cięzko to nazwać płytkim podejściem.

W życiu nie stwierdziłem, że jest błacha. Za błache mam tylko zbyt szybkie i płaskie odpowiedzi.
Oless napisał:
No to teraz chyba Ty popełniłeś non sequitor. Paweł nie pisał o ewolucji ale za to o tym że "niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła ". Kontekst kulturowy nie ma tu nic do rzeczy. Albo sie mylił albo nie. NT to pełnia objawienia. Nie wciśniesz tu poezji jak w ks.Rodzaju.
Rozumiem chęć innej interpretacji ale chyba rozumiesz że dla mnie będzie to zwykłe krętactwo a nie poważna egzegeza.

Nie wiem gdzie tu dostrzegłeś non sequitor, ale domyślam się, że jakiś błąd owszem. Natomiast problemu nie widzę żadnego - Pawłowi brakowało wiedzy biologicznej więc dokonywał interpretacji na podstawie tej wiedzy którą posiadał. Wpadasz w pułapke jakiejś dziwnej teorii natchnienia i żądasz żebym ja przyjął taką samą a potem jeszcze bronił NT przy takim założeniu - wybacz. Z resztą Paweł nie jest tu precyzyjny i nie mówi jakiego typu "dzieła" ma na myśli - całkiem możliwe, że chodzi mu jedynie o rozmiar dzieła (co pasuje do kontekstu =>bałwochwalstwo jako odwracanie się od wielkiego Boga do małego stworzenia), ale to już offtop obstaje przy pierwszej wersji.
Oless napisał:
Najzabawniejsze jest to że słowa te nie zawierają wiedzy Pawła w sensie stricto ale raczej jego wiedzę o "prawdach wiary".

Nie - są wyjaśnieniem prawd wiary przy użyciu wiedzy, którą Paweł posiadał, więc jak najbardziej zawierają wiedzę.
Oless napisał:
Przy Twoim podejściu to nawet słowa Jezusa "Bóg tak umiłował świat.." są uwarunkowane jego wiedzą. Tylko co z tego.

Słowa każdego człowieka są uwarunkowane jego wiedzą i kontekstem - Jezusa też się to tyczy.
Oless napisał:
Przykro mi ale to Ty się mylisz. Wyjaśniałem to chyba jasno. Teizm potrzebuje nadpisać coś do ewolucji (a dlaczego Boga nie widać..) natomiast ateizm wręcz opiera się o ewolucję.

:shock: Też mi sie wydawało, że wyjaśniałem jasno - teizm niczego do ewolucji dodawać nie musi, bo nie zajmuje się problematyką którą zajmuje sie ewolucja.
Oless napisał:
Dlatego Dawkins może powiedzieć że od czasów Darwina ateizm jest "satysfakcjonujący intelektualnie". Światopogląd ateizmu zawiera w sobie ewolucję a teizm co najwyżej może ją próbować "udobruchać". Dlatego Agnostyk użył porównania do człowieka który chciałby mieć i zjeść ciasteczko jednocześnie.

Czy domyślasz się co miałem zamiar powtórzyć?
Oless napisał:
Oczywiście nie. Ale pewne rozwiązania są wtedy lepsze od innych.

Ja niestety w prawach przyrody nie znalazłem nic co wyniosłoby jedne rozwiązanie nad drugie :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Nie 20:37, 28 Maj 2006    Temat postu:

Oless napisał:
No kolego tu masz olbrzymii obszar do popisu, jak uzasadnić "skrytość" Boga i znaleźć tego dobrą przyczynę. Spróbuj

Drizitt
No stary - przecież na tym forum wuj podawał przykładowe wyjaśnienie dobrych kilka razy - znalazłeś w nim jakąś luke?

Mam małe pytanko - mogę dostać link do tego uzasadniania ukrywania się boga? Spóbuję znaleźć jakąą dziurę w płocie :wink:

Zdrówko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:33, 28 Maj 2006    Temat postu:

Nie łatwo jest co znaleźć na śFini, ale pamiętam że Oless przerabiał to z wujem (mam racje Oless?). Proponuje
1. Przeszukać poniższe wątki:
http://sfinia.fora.pl/viewtopic.php?t=249&postdays=0&postorder=asc&start=15
http://sfinia.fora.pl/viewtopic.php?t=299&start=0
http://sfinia.fora.pl/viewtopic.php?t=233&start=0
http://sfinia.fora.pl/viewtopic.php?t=371&start=0
Jeśli to nie poskutkuje:
2. Poprosić Olessa o nakierowanie
A jeśli i to okaże się bezskutecznym:
3. Poprosić wuja żeby znalazł swoją koncepcje na śFini lub napisał ją od początku (chyba będziesz w stanie tydzień poczekać :wink: )

Załączam wyrazy szacunku
Rozdwojony Drizzt
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:19, 29 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:
... ale pamiętam że Oless przerabiał to z wujem (mam racje Oless?).


Nie masz racji. Nie przypominam sobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:01, 29 Maj 2006    Temat postu:

Oless napisał:
Niezupełnie. Raczej "zachodzi ewolucja i dzieje sie to poprzez bezcelowe i przypadkowe mechanizmy".

To jest uszczegółowienie terminu a nie podanie przyczyny.

Ale zmienia podmiot pytania, teraz pytamy Co jest przyczyną bezcelowych i przypadkowych praw.

Oless napisał:
Ponieważ jedno z założeń ateizmu zawiera postulat że świat pochodzi z nieinteligentnych mechanizmów i sił to ewolucja potwierdza to przypuszczenie.

A w życiu - w znanym nam świecie (patrz na niego jako całość) działają siły inteligentne (niektórzy ludzie) i przypadkowe. Wyciągnięcie jednego z elementów na potwierdzenie całościowej tezy jak należałoby nazwać?

Pytanie bez sensu. Wg dominujacego poglądu ewolucja odbywała się tylko przez nieinteligentne mechanizmy. Człowiek który jest inteligentny też jest dziełem bezcelowości i przypadku.
Dlatego ewolucja tak pasuje ateistom.
Sam ich spytaj..


Oless napisał:
Daj spokój ewolucja tłumaczy powstanie i pochodzenie życia. Nie pisz frazesów.

Czy utożsamiasz tematyke "powstanie świata"<==>"powstanie życie na ziemi"?

Świat też wyewoluował. To w sumie ten sam proces.

Oless napisał:
Oczywiście ontologiczna przyczyna praw zawsze pozostanie nieodgadniona. Ja napisałem to już kilka postów temu...
Teizm zawsze może wycofać się na nietestowalne pozycje bo ludzkie poznanie jest ograniczone.

Z czego wycofywać chłopie? Odbijając piłeczke można powiedzieć, że ateizm wycofuje się z filozofii zasłaniając się nauką, ale jak dla mnie takie hasła są w obie strony na wyrost.

Z tego że tam gdzie sięgamy Boga nie widać, siostro.
Tylko przy pytaniu o ontologię obie pozycje są równoważne.


Oless napisał:
No kolego tu masz olbrzymii obszar do popisu, jak uzasadnić "skrytość" Boga i znaleźć tego dobrą przyczynę. Spróbuj

No stary - przecież na tym forum wuj podawał przykładowe wyjaśnienie dobrych kilka razy - znalazłeś w nim jakąś luke?

To powtórz lub przepisz. (jesli już zasłaniasz się Wujem)
Jeśli sobie przypominam Wuj argumentował coś że nienarzucanie się Boga jest spowodowane tym że każdy ma do niego dojść po swojemu. Oryginalne ale nie chcesz znać mojej opinii o takim poglądzie..
O wiele rozsądniejszy wydaje się wniosek że Bóg chciałby żeby człowiek o nim wiedział, włączając poznanie przez jego własne dzieło doznań odbieranych jako materialny świat.
Człowiek jest istotą racjonalną która stara się uzasadnić swoje wybory a nie uciekać do nieprawdopodobnych filozoficznych wykrętasów.

Wuizm ma swój własny świat (to nie jest zarzut) , pozycja ciekawa ale w ogóle takie gdybanie traci rację bytu (staje sie niespójne) choćby przez doktrynę piekła- jeziora ognia (no chyba że ją odrzucasz..) czyli nie do przyjęcia dla wiekszości chrześcijan.
Naturalizm ewolucji świata to nie jest neutralna pozycja. Chociaż rozumiem Twoje starania żeby przekonać mnie że tak jest. :mrgreen:


Oless napisał:
Oczywiście ateista zawsze będzie mógł odrzucić takie wyjaśnienie a to z tego powodu że siłą rzeczy jest ono czysto filozoficzne, i znowu niesprawdzalne.

Całe nasz poznanie opiera się na nieweryfikowalnych założeniach! Zwróć uwagę na ciekawostke, którą tłuką na tym forum w filozofii - w naszym poznaniu budujemy opisy praw, które działają pomiędzy zjawiskami a ontologiczna wartość jakiegokolwiek istnienia jest nie do dowiedzenia. Innymi słowy - mówimy o prawach rządzących materią a nie jesteśmy nawet w stanie dowieść czy materia istnieje! W gruncie rzeczy cała problematyka jest do tej filozoficznej poboczna o czym ta dyskusja mnie przekonuje (dziękuje).

Przesadny relatywizm. Istnieją punkty które są prawdziwe niezależnie z której strony patrzeć. Nasza świadomość jest pewna na bank.
Podobnie doznania mogą być niematerialne ostatecznie, co nie zmienia faktu że w doznań tych tworzymy obraz jak tworzył się swiat. I w tym obrazie według Ciebie Boga ani widu ani słychu ale i tak nie widzisz problemu. Przykro mi. :wink:


Oless napisał:
Analogicznie dla drugiej strony wiara w ukrywającego się Boga jest dziwna i wynika z braku odwagi podjęcia racjonalnej decyzji.

Nie Oless - dziwna (ale nawet wtedy nie bez sensu) może być wiara w Boga jako stwórce pewnych zjawisk pomimo, że nie ma na to wskazówek.

Czyż ja nie napisałem tego samego?

Tyle, że ja nie znam żadnego wyznawcy takiej wiary - znani mi ludzie albo sa (krypto)kreacjonistami albo teistami z zupełnie innych przyczyn. Z przypadków podlegających pod twoją teorie to chyba tylko Teilhard de Chardin ale nie wiele wiem o jego wywodach.

Drizzt każdy wyznawca wiary w teistyczny ewolucjonizm jest wyznawcą ukrywajacego się Boga który jednak jest autorem zjawisk. Zgoda że moga wierzyć z zupełnie innych przyczyn i powodów (byc może historia, cudy itp..) ale i tak ewolucja stanowi dla nich wyzwanie.

W życiu nie stwierdziłem, że jest błacha. Za błache mam tylko zbyt szybkie i płaskie odpowiedzi.

Nono.. Przy czym płaskie są tylko dlatego że akurat nie chcesz ich zaakceptować.

Natomiast problemu nie widzę żadnego - Pawłowi brakowało wiedzy biologicznej więc dokonywał interpretacji na podstawie tej wiedzy którą posiadał. Wpadasz w pułapke jakiejś dziwnej teorii natchnienia i żądasz żebym ja przyjął taką samą a potem jeszcze bronił NT przy takim założeniu - wybacz. Z resztą Paweł nie jest tu precyzyjny i nie mówi jakiego typu "dzieła" ma na myśli - całkiem możliwe, że chodzi mu jedynie o rozmiar dzieła (co pasuje do kontekstu =>bałwochwalstwo jako odwracanie się od wielkiego Boga do małego stworzenia), ale to już offtop obstaje przy pierwszej wersji.

Sorry Drizzt ale Paweł nie wypowiada się co do wiedzy biologicznej tak więc jej brak nie ma absolutnie żadnego znaczenia. On wypowiada się co do pewnej prawdy wiary, Bóg jest widoczny dla umysłu człowieka przez Boże dzieła. W sposób oczywisty cały kontekst sugeruje dzieło przyrody.
Nie zmuszam Cie do mojej interpretacji, możesz to sobie interpretować jak Ci się tylko podoba..


Nie - są wyjaśnieniem prawd wiary przy użyciu wiedzy, którą Paweł posiadał, więc jak najbardziej zawierają wiedzę.

Krętactwo do kwadratu.
Rozwój wiedzy nie ma znaczenia dla Prawdy wiary ->
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Stwórca im to ujawnił.

Możesz się bawić w klocki ale beze mnie.


Słowa każdego człowieka są uwarunkowane jego wiedzą i kontekstem - Jezusa też się to tyczy.

Yhhy. A teraz napisz to nam tutaj jak zmienia się rozumienie słów "Bóg jest miłością" na przestrzeni rozwoju wiedzy przyrodniczej..

Oless napisał:
Przykro mi ale to Ty się mylisz. Wyjaśniałem to chyba jasno. Teizm potrzebuje nadpisać coś do ewolucji (a dlaczego Boga nie widać..) natomiast ateizm wręcz opiera się o ewolucję.


:shock: Też mi sie wydawało, że wyjaśniałem jasno - teizm niczego do ewolucji dodawać nie musi, bo nie zajmuje się problematyką którą zajmuje sie ewolucja.

Bo Ty się kurczowo trzymasz takiego stanowiska.
W rzeczywistości głupotą jest twierdzić że teizm jako pogląd na świat nie ma nic do powiedzenia w zagadnieniu powstania życia. Jest to dziwny teizm.


Czy domyślasz się co miałem zamiar powtórzyć?

Telepatia nie istnieje.

Ja niestety w prawach przyrody nie znalazłem nic co wyniosłoby jedne rozwiązanie nad drugie :(

Bo się nie starasz. Ateizm postuluje przypadkowe mechanizmy i nieinteligentne siły jako przyczynę rozwoju wszechświata i życia. Ewolucja w dominującym rozumieniu też.
Jest to tak intuicyjne że prawie każdy wybitny neodarwinista stawał się ateistą.


Kończmy tą farsę bo i tak nie wnosi nic nowego w temacie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 23:45, 29 Maj 2006    Temat postu:

Dobra Oless - z twojej strony to już drugi EOT, więc ja też dam swojego zwłaszcza że faktycznie klepiemy w kółko to samo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Strona 7 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin