Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ewolucja biologiczna jest STWIERDZONYM FAKTEM!!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PL, D

PostWysłany: Czw 21:30, 23 Mar 2006    Temat postu:

W znalezionym przez Olessa tekscie ([link widoczny dla zalogowanych]) T> Bielecki polemizuje z pogladem, ze wszystkie zachowania czlowieka dadza sie wyjasnic na gruncie jednej teorii - psychologii ewolucyjnej.

T. Bielecki w manifescie styczniowym napisał:
Uporczywe i triumfalne wykazywanie przez psychologów ewolucyjnych, że w wielu ludzkich zachowaniach, lub skłonnościach do zachowań, prześwituje uniwersalnie zwierzęca zasada MF uważam za intelektualnie jałowe i banalne. Jeśli bowiem H. sapiens jest, podobnie jak małpy, szczury, śledzie itd. wytworem darwinowskiej ewolucji (a jest) to czegóż innego można by oczekiwać? Znacznie ciekawsze i prowokujące do myślenia są te ludzkie zachowania, które wyłamują się spod dyktatu zasady MF (MF - zasada maksymalizowania darwinowskiej fitness, przyp. moj),

Dalej podane sa, jako przyklady takich zachowan, altruizm (np. anonimowe wsparcie ubogiego) oraz dzialania autodestrukcyjne..

Maynard podal link ([link widoczny dla zalogowanych]), gdzie K. Sabath daje odpor Bieleckiemu. Niestety, jak
oless napisał:
[...] niektórzy złośliwi twierdzą że takie stanowisko jest tautologiczne bo absolutnie każde zachowanie da się wkręcić do jedynie słusznej teorii.

To "wkrecanie" u Sabatha bywa niekiedy groteskowe:
K. Sabath w Glosie do Manifestu Styczniowego napisał:
a) jałmużna dawana obcemu (żebrakowi) skrycie i anonimowo
Instytucja jałmużny była w społeczeństwach sprzed systemu instytucjonalnych ubezpieczeń wypadkowych i emerytalnych sposobem zapewnienia przetrwania członkom społeczeństwa, którzy stracili środki do życia (z racji kalectwa, wieku, utraty majątku, opuszczenia przez bliskich lub innych okoliczności). Dawanie jałmużny było rodzajem polisy. Szansa rewanżu była nikła, ale podobnie jest w przypadku opłacania składek ubezpieczenia np. na wypadek kradzieży, pożaru czy kalectwa. Większość z nas na szczęście nie inkasuje wypłat z tego tytułu, ale nikt nie uważa składki na polisę za bezinteresowny altruizm wobec udziałowców dobrze prosperujących firm ubezpieczeniowych.

Wydaje mi sie, ze jest to bardzo pokretne rozumowanie. Obawiam sie, ze prototypem polisy ubezpieczeniowej bylo w dawnych czasach nabywanie ziemi, albo zakopywanie zlota w ogrodku "na czarna godzine", natomiast dawanie jalmuzny zawsze bylo aktem pomocy (niekoniecznie zreszta dobrowolnym; w islamie np. jalmuzna jest jednym z obowiazkow muzulmanina). Idea, ze dawanie jalmuzny bylo "polisa" jest jeszcze o tyle bardziej osobliwa, ze dajacy datek czesto tak roznil sie statusem spolecznym od biorcy, ze nie bylby nawet w stanie wyobrazic sobie siebie na miejscu tegoz.

Innym razem "wkrecanie" ma charakter poboznego zyczenia:
K. Sabath w Glosie do Manifestu Styczniowego napisał:
a) samobójstwo
Samobójstwo jest zwykle uwieńczeniem długiego procesu psychicznego - wskutek depresji, nieuleczalnej śmiertelnej choroby itp. - i trudno uznać, że przyczyny samobójstwa miałyby być przystosowawcze [...]
Skłonności samobójcze (w określonych suboptymalnych warunkach), podobnie jak większość zaburzeń psychicznych, wydają się przynajmniej częściowo uwarunkowane genetycznie (a więc nie są czymś "ponadbiologicznym"), a po części kulturowo (np. epidemia samobójstw po publikacji "Cierpień młodego Wertera"), a podatność na tego rodzaju autodestrukcyjne wzorce kulturowe znów jest zapewne uwarunkowana charakterologicznie (a zatem po części dziedzicznie).

Czyli samobojstwo nie jest zachowaniem odpowiadajacym zasadzie MF, ale moze daloby sie je w nia jakos wpasowac: np. zauwazajac, ze czesc samobojstw ma za podloze dziedziczna chorobe psychiczna (np. depresje). Ale co z reszta? Reszta "zapewne po czesci" tez pasuje do tego modelu.

Wnioski rozwazan sa adekwatne do czesci artykuly wnioski owe poprzedzajacej:
K. Sabath w Glosie do Manifestu Styczniowego napisał:
Natomiast realistyczna ocena mechanizmów psychologicznych i socjologicznych pozwala lepiej urządzać życie społeczne.
Np. wiedza o tym, że ludziom zależy na akceptacji społecznej i zamanifestowaniu swojego altruizmu pozwala wykorzystać tę skłonność do skuteczniejszej działalności charytatywnej. Jeżeli proboszcz odczyta listę najofiarniejszych parafian, którzy wspomogli świąteczne dzieło miłosierdzia dla ubogich lub umieści nazwiska fundatorów na "cegiełkach" wmurowanych w nowy budynek służący całej wspólnocie, zapewne sprawi radość owym dobroczyńcom, a przy okazji skłoni innych do pójścia w ich ślady. Gdyby zamiast publicznej aukcji z udziałem mediów rozesłać do bogaczy kwit wpłaty wypełniony na kwotę przeciętnie licytowaną przez uczestnika takich akcji (i zastrzec, że nawet najwyższe wpłaty pozostaną anonimowe i nie uprawniają do ulg w podatku dochodowym), raczej nie przysłużymy się ubogim naszą wiarą w bezinteresowny altruizm.

"wiedza o tym, że ludziom zależy na akceptacji społecznej" zostala zdobyta przez psychologie (oraz przecietnego czlowieka) na dlugo, zanim powstala psychologia ewolucyjna. Przecietny proboszcz (i nie tylko proboszcz) stosowal te "wiedze" juz od wiekow. Jesli chodzi o przyklad bogaczy, to odpowiada on prawdzie, jesli chodzi o firmy; ale nie jesli chodzi o prywatnych darczyncow, ktorzy nieraz wola pozostac anonimowi.

K. Sabath w Glosie do Manifestu Styczniowego napisał:
Z Manifestu przebija przeświadczenie, że to co w nas biologiczne, pcha nas do złego, a wzniosłe idee - do dobrego.

To jest wniosek co najmniej ryzykowny. Manifest wymienia wsrod zachowan "niebiologicznych" (czyli nie podlegajacych zasadzie MF) m.in samobojstwa, zamachy terrorystyczne i mordy rytualne. Jesli Sabath i jego zwolennicy widza w tym szczegolne dobro... (Albo moze widza dobro w przypisywaniu oponentowi wygodnych dla siebie twierdzen).

Te przyklady nie wyczerpuja naturalnie wszystkich osobliwych twierdzen Sabatha, ale wydaje mi sie, ze obrazuja jego rzetelnosc i glebie jego mysli. Na zakonczenie nie moze zabraknac akcentu, charakterystycznego dla duchowych uczniow Dawkinsa:
K. Sabath w Glosie do Manifestu Styczniowego napisał:
Sądzę jednak, że można pokusić się o podjęcie wysiłku powściągnięcia emocji (zwłaszcza lęków) i przyjrzenia się psychologii ewolucyjnej i zachowaniom człowieka tak jak każdego innego gatunku - z pozycji bezstronnego obserwatora. [...] jako przyrodnicy chyba powinniśmy próbować przyjąć taką perspektywę, a nie na wszelki wypadek okopywać się na szańcach pozanaukowych idei.

I to jest clou. Istnieje tylko jedna jedyna bezstronna pozycja, jesli ktos jej nie zajmie, to pozostaje na grzaskim terenie idei pozanaukowych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PL, D

PostWysłany: Czw 21:36, 23 Mar 2006    Temat postu:

uuups...
w czasie pisania postu uszlo mojej uwadze, ze watek zmienil temat. Tematem staly sie zale maynarda. Czy to znaczy, ze mam moj post przeniesc do wiezienia? albo gdzies indziej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:56, 23 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:

Oless napisał:
Nie chodzi tylko o to że spytałeś, to normalne że jak czegoś nie wiesz to pytasz , tylko o to że przeszedłeś obok całej rozmowy obojętnie.

.. napisalem Ci co sądze o zasadzie antropoicznej: teoria wszechswiatow rownoleglych i tak dalej-ponadto sam przyznales ,ze "ZASADNA ANTROPICZNA NIE JEST DOWODEM NA ISNIENIE BOGA."
Wiec o czym tu dalej bylo gadac? Daj ostateczny dowod na istnienie swojego Bga to pogadamy.

To jakby oczekiwać ostatecznego dowodu na potwierdzenie ateizmu. Tak się po prostu nie da. Przecież nie oczekujesz chyba że istnienie Boga wyjdzie Ci z wzoru fizycznego :D albo że odkryję go jak minerał - wtedy nie byłby już Bogiem. Myślę że można to wrzucić do starego worka z napisem scjentyzm. Antropizm jest tylko kontrargumentem na mit że w nauce nie ma miejsca na projekt.

Co do wieloswiata napisałem że wymaga to wiary.
Cytat:
Cytat:
Bełkot. Jeśli dobrze pamiętam przez miesiąc nie podałeś algorytmu tempa mutacji ale widocznie w tej dziedzinie nie jesteś mocny.

Obszernie Ci wyjasnilem na czym polega ewolucja-plus algorytm. Zdementowalem Twoje chore wnioski dotyczace tego ,iz nie starczylo by mutacji do powstania H.sapiens od wspolnego przodka z szympansem.

To nie był algorytm ani nawet szacunek. Niedługo bedzie tekst na biologia.sci.pl zobaczysz jak skomentuje to Paweł Poręba. O taka odpowiedź chodziło.


Dziecinna argumentacja z histerii maynarda (czyli na co nie trzeba odpowiadać) :

Łżesz jak pies..

kolejny raz nie zrozumiales co sie do Ciebie pisze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 22:12, 23 Mar 2006    Temat postu:

Obym się mylił, ale przy takim poziomie emocji u Maynarda może się coś złego wydarzyć u niego przed końcem lata.
"Daj se luz" Chłopie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22650
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:38, 24 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:
komu przypisac grzech pierworodny, Adamowi, czy ewolucji?

Biblia NIE JEST PRACA NAUKOWA. Historia Adama i Ewy nie jest naukowym opisem wydarzenia, ktore mialo miejsce na Ziemi. Historia Adama i Ewy jest krotkim traktatem filozoficzno-moralnym o przyczynie zla i cierpienia. Twoje pytanie jest pozbawione sensu.

maynard napisał:
Wedlug Biblii grzeszna tatura jest wynikiem bledu adamowego: "przez jednego czlowieka grzech wszedl na swiat ,a przez grzech smierc".

Nie znaczy to, ze Bog kogokolwiek karze, i to za grzech pierworodny.

Interpretujesz Biblie na pewien sposob typowy dla osob malo krytycznych. To pewno interpretacja nabyta, wiec niekoniecznie obciaza ona twoje konto. Moze jednak sprobowalbys innych interpretacji?

maynard napisał:
moze Ty uwazasz ,ze grzech pierworodny to symbol ,a inne grzeszne sklonnosci wyewoluowaly wraz z naszymi mozgami.

Grzech pierworodny polega na braku zaufania Bogu. Nie jest przy tym specjalnie istotne, czy byl on rzeczywiscie dzielem pierwszych ludzi (jesli taka parka rzeczywiscie istniala), czy jest on wbudowany w psychike kazdego czlowieka. Modeli teologicznych mozna podac mnostwo. Ich celem nie jest odnoszenie sie do teorii ewolucji, lecz opis relacji pomiedzy Bogiem i czlowiekiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pią 6:27, 24 Mar 2006    Temat postu:

do Oless-


Cytat:
Nie chodzi tylko o to że spytałeś, to normalne że jak czegoś nie wiesz to pytasz , tylko o to że przeszedłeś obok całej rozmowy obojętnie.



.. napisalem Ci co sądze o zasadzie antropoicznej: teoria wszechswiatow rownoleglych i tak dalej-ponadto sam przyznales ,ze "ZASADNA ANTROPICZNA NIE JEST DOWODEM NA ISNIENIE BOGA."
Wiec o czym tu dalej bylo gadac? Daj ostateczny dowod na istnienie swojego Bga to pogadamy.

Cytat:
To jakby oczekiwać ostatecznego dowodu na potwierdzenie ateizmu. Tak się po prostu nie da. Przecież nie oczekujesz chyba że istnienie Boga wyjdzie Ci z wzoru fizycznego :D albo że odkryję go jak minerał - wtedy nie byłby już Bogiem. Myślę że można to wrzucić do starego worka z napisem scjentyzm. Antropizm jest tylko kontrargumentem na mit że w nauce nie ma miejsca na projekt.



Teki sam jak ten ,iz zimowe malunki na szybach sa argumentem za istnieniem dziadka mroza :D

Cytat:
Co do wieloswiata napisałem że wymaga to wiary.


A ja Ci napisalem ,ze kazede zalozenie naukowe-NIE MYLIC Z WIARA!-jest alternatywa na zalozenie istnienia kreacji i to wystarczy zeby Kreatora, czy inna kreature wyrugowac ze sfery rzeczowej dyskusji.


Cytat:
Bełkot. Jeśli dobrze pamiętam przez miesiąc nie podałeś algorytmu tempa mutacji ale widocznie w tej dziedzinie nie jesteś mocny
.

Obszernie Ci wyjasnilem na czym polega ewolucja-plus algorytm. Zdementowalem Twoje chore wnioski dotyczace tego ,iz nie starczylo by mutacji do powstania H.sapiens od wspolnego przodka z szympansem.


Cytat:
To nie był algorytm ani nawet szacunek. Niedługo bedzie tekst na biologia.sci.pl zobaczysz jak skomentuje to Paweł Poręba. O taka odpowiedź chodziło.


To swietnie, wszyscy sie uciesza ,ze mistrz Pawel Poreba znowu wznowi dzialalnosc w USENECIE. Nie wiem tylko skad wiesz jaka odpowiedz da Ci Pawel Poreba i czy o taka bedzie Ci chodzilo? No moze Pawlowi udalo sie przebic przez zamieszanie na ktorego kanwie bazuje Twoja "logika" :D .
A jak Ci juz Pawel odpowie w sposob jaki Cie zadowoli to wtedy w koncu przyznasz ,ze klepales trzy po trzy w sprawach o ktorych nie masz zielonego pojecia? Pamietaj ,ze Cie z tego rozlicze!

pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pią 6:35, 24 Mar 2006    Temat postu:

do wujzboj-

moze Ty uwazasz ,ze grzech pierworodny to symbol ,a inne grzeszne sklonnosci wyewoluowaly wraz z naszymi mozgami.

Cytat:
Grzech pierworodny polega na braku zaufania Bogu. Nie jest przy tym specjalnie istotne, czy byl on rzeczywiscie dzielem pierwszych ludzi (jesli taka parka rzeczywiscie istniala), czy jest on wbudowany w psychike kazdego czlowieka.


A na jakich zasadach grzech moze byc wbudowany w psychike ludzi? I czy od zawsze byl wbudowany ,czy od jakiegos pierworodnego momentu?


Cytat:
Modeli teologicznych mozna podac mnostwo. Ich celem nie jest odnoszenie sie do teorii ewolucji, lecz opis relacji pomiedzy Bogiem i czlowiekiem.


Wiec zacznij w koncu prezentowac te modele ,bo o to mi do cholery chodzi!

pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:37, 24 Mar 2006    Temat postu:

W kontekście moich postów pod adresem maynarda - jako że on je TOTALNIE zlekceważył - wynika jedno. Z niego taki naukowiec jak z koziej brody sandały...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:56, 24 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:

Oless napisał:
To jakby oczekiwać ostatecznego dowodu na potwierdzenie ateizmu. Tak się po prostu nie da. Przecież nie oczekujesz chyba że istnienie Boga wyjdzie Ci z wzoru fizycznego :D albo że odkryję go jak minerał - wtedy nie byłby już Bogiem. Myślę że można to wrzucić do starego worka z napisem scjentyzm. Antropizm jest tylko kontrargumentem na mit że w nauce nie ma miejsca na projekt.

Teki sam jak ten ,iz zimowe malunki na szybach sa argumentem za istnieniem dziadka mroza :D

:mrgreen: :cry:
Albo zupełnie nie rozumiesz o czym mowa albo pod przykrywką poczucia humoru próbujesz ukryć meritum sprawy.
Malunki na szybach mają proste, sprawdzalne i opisywalne wyjasnienie.
Prawa fizyczne, stałe i ich tzw. "precyzyjne dostrojenie" nie mają wyjasnienia takiego które można by uznać za dowiedzione.
Nie istnieje zaden realny-empiryczny powód dlaczego nasz Wszechswiat ma tyle szczęścia.
W życiu nie widziałem lepszego przykładu błędu logicznego false analogy

maynard napisał:
Oless napisał:
Co do wieloswiata napisałem że wymaga to wiary.

A ja Ci napisalem ,ze kazede zalozenie naukowe-NIE MYLIC Z WIARA!-jest alternatywa na zalozenie istnienia kreacji i to wystarczy zeby Kreatora, czy inna kreature wyrugowac ze sfery rzeczowej dyskusji.

Czymże jest założenie jak nie wiarą? Jak inaczej nazwiesz ptasią grypę np. słodka lady to bedzie ona mniej śmiertelna?
Tym bardziej jeśli załozenie to jest nieweryfikowalne naukowo (większość koncepcji wieloświatów).
Twój problem polega na tym że jak da się wysunąc jakąkolwiek alternatywę dla kreacji to już uważasz ateistyczne stanowisko za satysfakcjonujące. Ale przy dobrej woli każdy , dokładnie każdy projekt w swiecie dałoby się ominąć. Dla chcącego (niewierzącego) nic trudnego głosi powiedzenie.

W Waszym scjentycznym obrazie świata (mówię tu o Ateistach którzy jako pogląd obierają postawę scjentyczną) macie mnóstwo zastrzezeń wobec wierzacych którzy próbują pogodzić Stwórcę z naturalistyczną wersją ewolucji jaka jest neodarwinizm ale wy robicie w astrofizyce dokładnie to samo tyle że w drugą stronę. Skąd ta niekonsekwencja..

Cytat:
A jak Ci juz Pawel odpowie w sposob jaki Cie zadowoli to wtedy w koncu przyznasz ,ze klepales trzy po trzy w sprawach o ktorych nie masz zielonego pojecia? Pamietaj ,ze Cie z tego rozlicze!

Jesteś rozbrajający , chcesz mnie rozliczyć chociaż sam nie potrafiłeś dokładnie wyjasnić co i jak. Zabawne. Nie brak Ci tupetu.
Zreszta o ile dobrze pamiętam , nie zagladałem dawno do wątku , to skończyło się na tym że podałeś konkretny cytat prasowy (o wiele lepiej to wygląda niż twoje mądralińskie wypowiedzi) o obliczeniach na podstawie zegara molekularnego a zgodnie z regulaminem który mógłbyś wreszcie przeczytać zawsze obowiązuje ostatni post.

Tak jak już napisałem jesli wreszcie znajdę czas powrócę do tego wątku i zaprezentuję parę wypowiedzi wybitnych naukowców o neodarwinizmie.

EDIT:
Neko apropo Twojego ciekawego rozważania na temat tekstu K. Sabatha zauważyłeś że stara się on nawet ocenić z punktu widzenia socjobiologii swojego adwersarza i przypina mu łatkę strachu który motywuje go do odrzucenia redukcjonizmu?
Jednocześnie prezentuje siebie jako postronnego obserwatora i sam delikatnie wyklucza siebie z zależności od biologicznych uwarunkowań.
A przeciez jak wszyscy to wszyscy. Dlaczego Pan Karol tak dzielnie stara się uzasadniać własny światopogląd? Dlaczego sprowadza wszystko do biologii ? Ateizm też niesie wiele satysfakcji, wszystko jest zależne od nas samych , przed nikim nie musimy się tłumaczyć, postępowanie moralnie dobre to tylko stare sentymenty itd..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:38, 24 Mar 2006    Temat postu:

Trochę off topic, medycyna już ustaliła, ze nie ma samobujstw bez zaburzeń psychicznych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbanowany Uczy




Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdzieś między niebem a czyśćcem

PostWysłany: Pią 17:19, 24 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:
Ty klamco probujesz traktowac ten fakt jako jakis chory precedens kamuflujacy Twoje nieuctwo i glupote, polegajaca na wscibianiu nosa do spraw o ktorych nie masz pojecia!

Lzesz jak pies (...)kolejny raz z rzedu wykazalem Ci niewiedze i glupote zwiales od dyskusji. (...) Wiec, albo znowu lzesz jak pies, albo kolejny raz nie zrozumiales co sie do Ciebie pisze.


:brawo: :brawo: :brawo:
Ciężki przypadek. Sądzę, że may jest już u kresu [cenz]


Ostatnio zmieniony przez Zbanowany Uczy dnia Wto 15:59, 12 Gru 2006, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PL, D

PostWysłany: Pią 17:53, 24 Mar 2006    Temat postu:

Oless, ciesze sie ze znaku, ze na marginesie tego watku mozna jeszcze rozmawiac o czyms/kims innym, niz o maynardzie.

Czyli o Karolu S.
Oless napisał:
Jednocześnie prezentuje siebie jako postronnego obserwatora

Otoz to. Taka to tez i postronnosc:
K.Sabath napisał:
Jeszcze pokolenie temu antropolodzy kulturowi oraz psycholodzy z szkoły behawioryzmu szukali źródeł wszystkich naszych zachowań, norm społecznych itp. w arbitralnych wzorcach kulturowych, nie mających niemal żadnego związku z biologicznymi uwarunkowaniami.

Czyli zauwaza (slusznie), ze jedno-stronne tlumaczenia sa przynajmniej niepelne; ale jesli zmienic strone na te, ktora jemu odpowiada (czyli na wlasciwa – biologiczna), to nagle jednostronnosc staje sie bezstronnoscia i pelnia prawdy. (Pomijam juz pytanie, co sie stalo z wynikami badan tamtych antropologow kultury, etc. Wszystkie okazaly sie naraz nieprawdziwe, zeby nie psuc obrazu?)

Poza tym odnosze wrazenie, ze w pewnych srodowiskach stalo sie modne dyskwalifikowanie pogladow odbiegajacych od jedynie slusznych (redukcjonistycznych) poprzez zarzucanie reprezentujacym je osobom, ze kieruja nimi motywy religijne, a nie naukowe.
K.Sabath napisał:
Wydaje mi się, że zasadniczym powodem krytyki psychologii ewolucyjnej (czy też socjobiologii), nie są silnie przemawiającej przeciw niej fakty empiryczne [...] lecz dysonans poznawczy między światopoglądem religijnym a naturalistycznymi wyjaśnieniami ludzkich zachowań.

Prawde mowiac, do napotkania tego passusu nawet do glowy mi nie przyszlo, ze tekst Bieleckiego jest umotywowany swiatopogladem religijnym. O odpowiedzialnosci czlowieka za swoje czyny, czy o jego potrzebie iluzji rozmysla wielu ludzi, niezaleznie od wyznawanego swiatopogladu, i niezaleznie od profesji.

Zreszta, caly tekst Bieleckiego wydaje mi sie nie bardzo przemyslany. Niemalze akapit po akapicie mozna wytykac mu niekonsekwencje i bledy. Ale kto bedzie mial do tego cierpliwosc? (Glosa, jak zaznaczono w tytule, jest przydluga).

Moge podac jeszcze dwa przyklady zachowan ewidentnie sprzecznych z zasada maksymalizowania fitness, ktore chyba kazdy (takze biolodzy) zna ze swgo blizszego lub dalszego otoczenia: oddawanie sie sportom ekstremalnym oraz poswiecenie sie rodzicow dla pielegnowania ciezko uposledzonego dziecka, nawet z pewnym „zaniedbaniem” jego zdrowego rodzenstwa.

I moge podac przyklad innego redukcjonisty, Paula Churchlanda, ktory tak jest zafascynowany swoim wlasnym podejsciem do mozgu i problemow mozgu, ze psychoanalize uwaza za zwykla szarlatanerie (powtarzam sie, juz kiedys zdarzylo mi sie to na tym forum napisac).

No i na koniec powtorze: wyjasniac zjawisko czlowieczenstwa redukcjonistycznie, to jakby wyjasniac wszystkie zjawiska fizyki przez mechanike, i to kalsyczna (przynajmniej moim, bardzo do mnie przywiazanym zdaniem).

ad. Radoslaw:
W jaki sposob medycyna ustalila, ze nie ma samobojstw bez zaburzen psychicznych? Zbadano mozgi wszystkich samobojcow? Wydaje mi sie, ze ta teza jest bardzo naciagana. Czy uwazasz, ze np. prawa do eutanazji domagaja sie tylko ludzie z zaburzeniami psychicznymi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22650
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:12, 25 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:
moze Ty uwazasz ,ze grzech pierworodny to symbol ,a inne grzeszne sklonnosci wyewoluowaly wraz z naszymi mozgami.

Nie. Grzech pierworodny to wrodzony brak zaufania do Boga.

Nasza rozmowa jest ciezka, bo wszystko, co pisze, tlumaczysz na jezyk swojej materialistycznej ontologii - i wychodzi ci co innego. Mamy wiec teraz dwie mozliwosci:

1. Poswiecisz sie i uczciwie postarasz sie zrozumiec moj sposob widzenia swiata (ktory materialistyczny nie jest, ale za to jest w pelni naukowy wszedzie tam, gdzie naukowy opis swiata jest mozliwy, a wychodzi poza naukowosc tylko tam, gdzie jest to konieczne);

2. Zwalisz cala robote na mnie, a ja bede probowal tlumaczyc moja ontologie na twoj materializm (ciekawe, co z tego wyjdzie, bo materializm nie jest kompatybilny z zadnym naukowym i jezykowo poprawnym podejsciem do swiata, w ktoryms miejscu musi sie wiec to tlumaczenie posypac).

Na razie zakladam, ze wybierzesz druga opcje :D Znam bowiem lenistwo panoszace sie wsrod homo sapiens (nazwa wlasna, hehe)...

maynard napisał:
na jakich zasadach grzech moze byc wbudowany w psychike ludzi?

Na takich, na jakich ograniczenie predkosci jest wbudowane w konstrukcje silnika samochodowego.

maynard napisał:
czy od zawsze byl wbudowany ,czy od jakiegos pierworodnego momentu?

Pytasz teraz o Adama i Ewe? Czy grzech byl wbudowany w ich psychike od momentu stworzenia?

Zanim odpowiem, prosze zrob mi przyjemnosc i potraktuj Raj jako cos na zewnatrz naszego swiata, zas wygnanie z Raju - jako pojawienie sie czlowieka na naszym swiecie. To konsekwencja proby tlumaczenia wuizmu na materializm. Materialny swiat zaczyna sie dla Adama i Ewy od momentu opuszczenia Raju. OK?

Jesli sie z tym zgodzilismy, to moja odpowiedz brzmi: grzech pierworodny jest wbudowany w psychike kazdego czlowieka na ziemi, siedzi w jego mozgu. To wlasnie znaczy moje poczatkowe: "grzech pierworodny jest wrodzonym brakiem zaufania Bogu".

A jak to sie ma do ewolucji? Prosto. Gdy okazalo sie, ze Adam i Ewa beda opuszczali Raj (pamietaj: Raj to - w naszym modelu - miejsce poza tym swiatem), Bog uczynil im swiat materialny. Swiat, ktory rozwijal sie wlasnie wedlug znanych ci praw fizyki, chemii i biologii. Na tym swiecie wyewoluowaly wszystkie gatunki, a miedzy nimi - czlowiek. I Bog "wstrzelil" Adama i Ewe w parke wyewoluowanych slicznie ludzi, wlasnie w tym momencie, w ktorym mozgi ludzkie doewoluowaly do stanu, jaki Bog uznal za adekwatny do tego, co Adam i Ewa soba reprezentowali na skutek ich decyzji podjetej w Raju.

Tak wiec grzech pierworodny kazdego z nas to bezposrednia konsekwencja grzechu Adama i Ewy. I jest on wrodzony. To element konstrukcyjny ewolucyjnie zbudowanego mozgu czlowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Nie 20:52, 26 Mar 2006    Temat postu:

do wujzboj-

na jakich zasadach grzech moze byc wbudowany w psychike ludzi?


Cytat:
Na takich, na jakich ograniczenie predkosci jest wbudowane w konstrukcje silnika samochodowego.


Kto/co wbudowal w czlowieka ten grzech i dlaczego, PO TO ZEBY NAS POZNIEJ MIEC ZA CO KARAC?



czy od zawsze byl wbudowany ,czy od jakiegos pierworodnego momentu?


Cytat:
Pytasz teraz o Adama i Ewe? Czy grzech byl wbudowany w ich psychike od momentu stworzenia?


Moga byc A i E moga byc i australopiteki, gadaj mi tu konkretnie.

I przestan bic ta chora piane, tylko odpowiadaj merytorycznie na pytania. Co znowu masz zamiar pod plaszczykiem potoku retoryki wykazywac swoje pozorne argumenty?

pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Nie 21:11, 26 Mar 2006    Temat postu:

do OlessA-


jak Ci juz Pawel odpowie w sposob jaki Cie zadowoli to wtedy w koncu przyznasz ,ze klepales trzy po trzy w sprawach o ktorych nie masz zielonego pojecia? Pamietaj ,ze Cie z tego rozlicze!


Cytat:
Jesteś rozbrajający , chcesz mnie rozliczyć chociaż sam nie potrafiłeś dokładnie wyjasnić co i jak. Zabawne. Nie brak Ci tupetu.


Sluchaj koles: Pawel Poreba nie odpowie Ci inaczej niz ja Ci odpowiedzialem! Pawel Poreba ubierze to wszystko w techniczne szczegoly i tyle. Pawel poreba jest biologiem molekularnym ja nie jestem. Poza tym osobiscie Cie odeslalem do Pawla Poreby po te szczegoly, wiec z tego taki wniosek ,iz zawsze uwazalem ,ze sa madrzejsi odemnie.


[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:
> Dokładnie to że mu braknie spojrzenia interdyscyplinarnego, bo na
> niczym więcej oprócz biologii i jej ewolucyjnych asektach się nie
> zna.

Ale to dotyczy wiekszosci z bywalcow tej grupy. Biologia (czesto jedynie jakas
jej poddziedzina) + podstawy chemii + podstawy matematyki (jak ktos w miare
sprawnie wlada rachunkiem rozniczkowym i calkowym oraz macierzami to juz
dobrze). Omnibusy typu Pawel Poreba (biologia, fizyka, chemia, matematyka,
informatyka w jednym) zdarzaja sie rzadko.


pzdr.
PS:Skoro nie byles w stanie zrozumiec mojego lopatologicznego wykladu jakze jestes w stanie zrozumiec wyklad Pawla Poreby? Nie badz smieszny!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22650
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:00, 26 Mar 2006    Temat postu:

maynard do Olessa napisał:
kazede zalozenie naukowe-NIE MYLIC Z WIARA!-jest alternatywa na zalozenie istnienia kreacji i to wystarczy zeby Kreatora, czy inna kreature wyrugowac ze sfery rzeczowej dyskusji.

Zdumiewa mnie fakt, ze z jednej strony uciekasz od rozmowy na ten temat (usiluje cie OD DAWNA przymusic do obrony twojego scjentyzmu), a z drugiej strony zachowujesz sie tak, jakby twoj scjentyzm byl udowodniony. Czy wiesz, ze jest to sprzeczne ze sfinskim regulaminem dyskusji? Tak mozesz sobie dzialac na ateiscie.pl czy na racjonaliscie.pl, bo tam wazna jest pyskowka - przeciez ani ateisci.pl ani racjonalisci.pl argumentow nie posiadaja. Tu jednak licza sie argumenty. Musisz sie do tego przyzwyczaic.

maynard do Olessa napisał:
Skoro nie byles w stanie zrozumiec mojego lopatologicznego wykladu jakze jestes w stanie zrozumiec wyklad Pawla Poreby?

Moze najpierw wykaz sie, maynardzie, umiejetnoscia myslenia. Na przyklad poprzez prowadzenie dyskusji, a nie monologow...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yis




Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z krzesła

PostWysłany: Nie 23:27, 26 Mar 2006    Temat postu:

grzech jako element konstrukcyjny ewolucyjnie zbudowanego mozgu czlowieka? a gdzie tu jakies podstawy, akies argumenty, konkrety...? przeciez to jest jak opowiadanie bajek... osobiscie nie czuje sie winna. nie akceptuje czegos takiego jak grzech. pojecie grzechu jest sprzeczne z ludzka natura. nie ma grzechu. jest relatywizm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 16:39, 27 Mar 2006    Temat postu:

A doczytałaś yis jaką wuj proponuje definicję grzechu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:18, 27 Mar 2006    Temat postu: Psychologia ewolucyjna cd..

neko napisał:

No i na koniec powtorze: wyjasniac zjawisko czlowieczenstwa redukcjonistycznie, to jakby wyjasniac wszystkie zjawiska fizyki przez mechanike, i to kalsyczna (przynajmniej moim, bardzo do mnie przywiazanym zdaniem).

Przeglądałem w Empiku w jednym z wydań specjalnych Świata Nauki - pt. Umysł z tamtego roku raport z badań zachowań altruistycznych który pokazywał że u człowieka jako jedynego zwierzęcia można dopatrzyc się autentycznej bezinteresowności (chodziło o to że grupka ludzi poddawana była grze w której na niby inwestowała pieniądze - szkoda że nie odżałowałem 10 zł a opisałbym wszystko teraz dokładniej).

Natomiast jako ostatnie zdanie w dyskusji o psychologii ewolucyjnej chcę przytoczyć dwie wypowiedzi. Pochodzą z artykułu Rotkiewicza umieszczonego w Polityce kilka lat temu. Niestety tekst nie jest już dostępny z polityka.onet.pl ale za to zachował się u mnie.
Opinie są odpowiedzią na ostatnie pytania z artykułu :
"Główne zagadnienie psychologii ewolucyjnej można bowiem sprowadzić do pytania o to, jak wiele jest w nas ze zwierzęcia? Czy kultura to tylko fasada ukrywająca interesy samolubnych genów? Gdzie kończy się, a gdzie zaczyna prawdziwe człowieczeństwo?"

Dr Bogusław Pawłowski, Katedra Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego napisał:
Nie jesteśmy wyjątkowi:

Nie zgadzam się z tezą, że człowiek w porównaniu z resztą świata zwierzęcego stanowi zupełnie nową jakość. Pogląd o naszej wyjątkowości bierze się z silnego antropocentryzmu, który wcale nie jest obecny we wszystkich ludzkich kulturach, choć w europejskiej na pewno i to bardzo silnie. Na mnie sprawia on wrażenie swego rodzaju psychoterapii – wprawdzie jesteśmy mocno niedoskonali, ale za to wyjątkowi. Tymczasem wiele gatunków, które pojawiały się na Ziemi, było wyjątkowych, a i tak większość z nich, łącznie z blisko z nami spokrewnionymi Homo erectus czy Homo neanderthalensis, już wyginęła. Niepowtarzalny jest zarówno człowiek, jak i słoń ze swoją jedyną w swoim rodzaju trąbą czy mające złożone struktury społeczne mrówki.

Nie zgadzam się również z twierdzeniem, że takie postaci jak Matka Teresa z Kalkuty świadczą o charakterystycznym tylko dla ludzi całkowicie bezinteresownym altruizmie. Nie chcę oczywiście w ten sposób deprecjonować wyjątkowo szlachetnej postawy Matki Teresy, ale jest ona bardzo rzadka. Przedmiotem badań biologów są natomiast pobudki, którymi kieruje się większość ludzi, a nie wyjątkowe jednostki. Zapewne w mrowisku też przychodzą na świat owady, które mogą działać wbrew interesowi swoich genów. Ewolucja jest ślepa, mnoży zmienność, a dopiero później zaczyna działać selekcja. To dlatego opisując jakiś gatunek powinniśmy brać pod uwagę tak zwane centralne tendencje, a nie wyjątki.

Wreszcie to, czym się tak chełpimy – nasza wspaniała cywilizacja – może doprowadzić człowieka, i nie tylko jego, do całkowitej zagłady. A wtedy okażemy się jednym z wielu ślepych zaułków ewolucji, a nie ukoronowaniem stworzenia.

Homo sapiens jest więc zwierzęciem podobnym do innych. Może bardziej złożonym w sensie rozbudowanych adaptacji kulturowych, ale na pewno nie na tyle wyjątkowym, aby jego motywacje, działania i wybory nie mogły być w dużym stopniu wyjaśnione kategoriami ewolucyjnymi.


Prof. Tadeusz Bielicki, Zakład Antropologii PAN we Wrocławiu, przewodniczący Wydziału Nauk Biologicznych PAN napisał:
Owszem, jesteśmy:

Nie miałoby sensu kłócenie się z tezą, że wiele naszych ludzkich sposobów zachowań zostało ukształtowanych w toku trwającej kilka milionów lat ewolucji człowieka, napędzanej tym samym darwinowskim mechanizmem doboru naturalnego co ewolucja małp człekokształtnych, wróbli, ślimaków. Równocześnie jednak naciągany wydaje mi się modny szalenie pogląd, że da się wyjaśnić po darwinowsku sens i cel wszelkich bez wyjątku osobliwości zachowań człowieka jako gatunku.

Homo sapiens jest – częściowo – utkany z całkiem innego materiału niż szympans, wróbel, ślimak. Chodzi o to, że my, ludzie, porównani z całą resztą świata zwierzęcego, mamy pewne cechy zgoła niesamowite. Na przykład potrafimy postrzegać głęboko ukryte właściwości świata, takie jak ucieczka galaktyk lub istnienie genów albo promieniowania ultrafioletowego – właściwości od zawsze i na zawsze zamknięte dla wszystkich innych gatunków zwierzęcych.

Mamy, dalej, zdolność do kontemplowania własnej jednostkowej egzystencji i potrafimy zdać sobie sprawę z jej kresu. Czyli mamy świadomość śmierci. Oraz jedynie my, ludzie, zdolni jesteśmy do zachowań jaskrawo sprzecznych z obowiązującą bezwarunkowo w całej reszcie świata zwierzęcego zasadą „egoizmu genów”. Potrafimy wyrywać się spod dyktatu tej zasady, na przykład podejmując działania samoniszczące, takie jak samobójstwo, lub angażując się w – zupełnie niewyjaśnialne na gruncie zasady darwinowskiej – pewne rodzaje altruizmu. Ile jest więc w nas zwierzęcia? Oczywiście dużo. To banał. Ale rzecz w tym, że jest też w nas „drugie piętro”: rozległa strefa całkowicie ponadzwierzęca, nie mająca żadnego odpowiednika nawet u najbliżej z nami spokrewnionych gatunków. A może owo drugie piętro miało jakiegoś innego (niż to pierwsze) architekta?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Wto 10:42, 28 Mar 2006    Temat postu:

do yis-


Cytat:
grzech jako element konstrukcyjny ewolucyjnie zbudowanego mozgu czlowieka? a gdzie tu jakies podstawy, akies argumenty, konkrety...? przeciez to jest jak opowiadanie bajek... osobiscie nie czuje sie winna. nie akceptuje czegos takiego jak grzech. pojecie grzechu jest sprzeczne z ludzka natura. nie ma grzechu. jest relatywizm.



:brawo: :brawo: :brawo:

pzdr.
PS:Masz GG?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Wto 10:50, 28 Mar 2006    Temat postu:

do wujzboj-


kazede zalozenie naukowe-NIE MYLIC Z WIARA!-jest alternatywa na zalozenie istnienia kreacji i to wystarczy zeby Kreatora, czy inna kreature wyrugowac ze sfery rzeczowej dyskusji.


Cytat:
Zdumiewa mnie fakt, ze z jednej strony uciekasz od rozmowy na ten temat (usiluje cie OD DAWNA przymusic do obrony twojego scjentyzmu), a z drugiej strony zachowujesz sie tak, jakby twoj scjentyzm byl udowodniony.


Facio, albo cosik nie tak z twoja logika, albo szukasz haka zeby sie mnie pozbyc :D . Czy Ty nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze?
NIC TU NIE JEST UDOWODNIONE, ISTNIEJA TYLKO ROZNE ALTERNATYWNE TEORYJE, A W TYM TEORYJA KREATURY! Jak pojawi sie ostateczny dowod na teoryje kreatury bedzie udowodniona. Poki co teoryja kreatury jest tylko jedna z propozycji na rynku ideii. Teoryja kreatury nie sprawdzila sie w biologii, wiec nie ma podstaw zeby ja powaznie traktowac na polu fizyki teoretycznej.

Argument: Kreator zapchajdziura: z bialych plam na mapie nauki.

pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PL, D

PostWysłany: Wto 18:20, 28 Mar 2006    Temat postu:

prof. Bielicki napisał:
Ale rzecz w tym, że jest też w nas „drugie piętro”: rozległa strefa całkowicie ponadzwierzęca, nie mająca żadnego odpowiednika nawet u najbliżej z nami spokrewnionych gatunków.

Otoz to. Zeby uprzedzic krzyk oburzenia przeciwko ideom "fanatykow religijnych", dodam tylko, ze tak samo mysla co wybitniejsi mysliciele ateistyczni (np. juz tu przeze mnie wspomniani Popper i Davies).
Tyle, ze nie zadaja sobie pytania:
prof. Bielicki napisał:
A może owo drugie piętro miało jakiegoś innego (niż to pierwsze) architekta?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gregorio




Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: trojmiasto :)

PostWysłany: Wto 21:29, 28 Mar 2006    Temat postu:

haha od kiedy Popper jest ateista. To mi nowina.
O ile mi wiadomo to Davies rowniez nie jest ateista i definiuje sie jako agnostyk. Ateista i agnostyk to roznice jak miedzy niebem a ziemia, a wiec zycze szanownemu koledze neko, aby nastepnym razem mial to na uwadze, a nie pisal dyrdymaly.
To tak tytulem sprostowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PL, D

PostWysłany: Śro 18:32, 29 Mar 2006    Temat postu:

Moim zdaniem Popper jest ateista: nie wierzy ani w Boga, ani w niesmiertelna dusze (patrz jego dialogi z Ecclesem), tyle, ze nie upiera sie ani przy tym, ze jego wiara odzwierciedla rzeczywistosc, ani przy tym, ze powinna byc przez wszystkich przyjeta; czy taki upor jest konieczna cecha ateizmu?
Wydaje mi sie, ze w ksiazce Daviesa mignelo mi kiedys zdanie "...ateista, jak ja...", ale poniewaz nie moge teraz tego zdania znalexc, to bez zalu wycofuje sie z nazwania Daviesa ateista; okreslenie agnostyk na pewno lepiej opisuje jego otwarta postawe.
Tak czy inaczej, zadnego z nich nie da sie nazwac "fanatykiem religijnym", wiec powolanie sie na nich spelnia swoja role rowniez po zastapieniu slowa "ateista" slowem "agnostyk".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yis




Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z krzesła

PostWysłany: Śro 20:55, 29 Mar 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:
A doczytałaś yis jaką wuj proponuje definicję grzechu?
nie wiem, jaka wuj proponuje definicje. wuj nie jest dla mnie zadnym autorytetem, wiec nie wiem, dlaczego nie mialabym myslec samodzielnie, tylko szukac definicji wuja...

grzeszyc mozna tylko przeciwko sobie. takie jest moje zdanie. a moralnosc wg ktorej ten grzech ma byc ustalany jest sprawa tak samo subiektywna, jak ulubiony kolor.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin