Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kilka pytań katolika z ciemnogordu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:54, 16 Sty 2017    Temat postu:

Banjankri napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Nauka jest podzbiorem religii, a raczej ogólnie wiary, a wiara podzbiorem przejawów psychiki, umysłu. Religia i nauka się uzupełniają- pierwsza sugerując, co jest, druga, sprawdzając na ile i jak jest to ludziom dostępne.

Skoro nauka jest wiarą, to jak sprawdza?
Pierdolicie Hipolicie.
Każdy akt sprawdzania, weryfikacji polega niezaprzeczalnie na wierze w jego wynik. Mam nadzieję, ze w końcu zrozumiesz i zaakceptujesz ten banał. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:31, 16 Sty 2017    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
kruchy04 napisał:
jeśli czegoś nie można dotknąć, powąchać, zobaczyć czy usłyszeć to tego po prostu najpewniej nie ma.


Piotr Rokubungi napisał:
Dureń!


Nie twierdzę, że na pewno nie ma Boga w sensie absolutnym. Może inaczej: Nie można na podstawie powyższej maksymy zanegować istnienie Stwórcy w kategoriach absolutnych, ale mocno zaniża ona jego prawdopodobieństwo istnienia


twojej maksymy też nie da się dotknąć, powąchać ani zobaczyć, jakie jest więc jej prawdopodobieństwo?

Poza tym jak niby wyliczyłeś to "zaniżone prawdopodobieństwo" istnienia Boga nie posiadając żadnych danych liczbowych?

Po trzecie wreszcie, nawet zdarzenia o ekstremalnie niskim prawdopodobieństwie mogą i zdarzają się całkiem regularnie (np. wygrane na loterii), więc używając nieudolnie rachunku prawdopodobieństwa przeciw teizmowi gimboateiści bełkoczą jak zwykle totalne bezsensy


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 8:51, 16 Sty 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3170
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pon 9:15, 16 Sty 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Banjankri napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Nauka jest podzbiorem religii, a raczej ogólnie wiary, a wiara podzbiorem przejawów psychiki, umysłu. Religia i nauka się uzupełniają- pierwsza sugerując, co jest, druga, sprawdzając na ile i jak jest to ludziom dostępne.

Skoro nauka jest wiarą, to jak sprawdza?
Pierdolicie Hipolicie.
Każdy akt sprawdzania, weryfikacji polega niezaprzeczalnie na wierze w jego wynik. Mam nadzieję, ze w końcu zrozumiesz i zaakceptujesz ten banał. :)
A po weryfikacji jest dalej wiarą? Gówno-filozofię uprawiasz, próbując przepchnąć pewne koncepcje na siłę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:08, 16 Sty 2017    Temat postu:

Banjankri napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Banjankri napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Nauka jest podzbiorem religii, a raczej ogólnie wiary, a wiara podzbiorem przejawów psychiki, umysłu. Religia i nauka się uzupełniają- pierwsza sugerując, co jest, druga, sprawdzając na ile i jak jest to ludziom dostępne.

Skoro nauka jest wiarą, to jak sprawdza?
Pierdolicie Hipolicie.
Każdy akt sprawdzania, weryfikacji polega niezaprzeczalnie na wierze w jego wynik. Mam nadzieję, ze w końcu zrozumiesz i zaakceptujesz ten banał. :)
A po weryfikacji jest dalej wiarą? Gówno-filozofię uprawiasz, próbując przepchnąć pewne koncepcje na siłę.
Tak, nadal jest wiarą. Jeśli tego nie akceptujesz, to pomimo nie wiem jakie mądrości byś chciał wciskać, to jesteś cymbał okrutny. I dopóki tego nie pojmiesz, to raczej bez odbioru albo ci..tiara spadnie. :fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3170
Przeczytał: 44 tematy


PostWysłany: Pon 19:32, 16 Sty 2017    Temat postu:

Wiara zweryfikowana, to wiedza. Tylko kompletny ignorant próbuje zrównać wiarę z wiedzą. Robi to, żeby nadać wartość swoim nieweryfikowalnym fantazjom. Z drugiej strony, w twoim przypadku prawdą jest, że nic nie wiesz. Dziwi mnie tylko, że tak dużo postulujesz. Jak widać nawet do własnych fantazji się nie potrafisz dostosować. Ignorancja do kwadratu.

Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Pon 19:40, 16 Sty 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:35, 16 Sty 2017    Temat postu:

Banjankri napisał:
Wiara zweryfikowana, to wiedza. Tylko kompletny ignorant próbuje zrównać wiarę z wiedzą. Robi to, żeby nadać wartość swoim nieweryfikowalnym fantazjom. Z drugiej strony, w twoim przypadku prawdą jest, że nic nie wiesz. Dziwi mnie tylko, że tak dużo postulujesz. Jak widać nawet do własnych fantazji się nie potrafisz dostosować. Ignorancja do kwadratu.
Już się wypierdziałeś, czy jeszcze będziesz kłapał zwieraczem?.. :fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 659
Przeczytał: 20 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:51, 21 Sty 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski.Poza tym jak niby wyliczyłeś to "zaniżone prawdopodobieństwo" istnienia Boga nie posiadając żadnych danych liczbowych?



Może i nie wiemy za dużo, ale wystarczająco wiele, aby fluktuacje kwantowe i inne mało intuicyjne dziwa uznać za nieskończenie bardziej prawdopodobne od tego, że w bezczasie i bez-przestrzeni siedzi megainteligentny staruch, który wszystko sobie obmyślił a potem wszystko się stało bo tak chciał. O fluktuacjach kwantowych świadczy szereg obliczeń. Tak więc naturalista ma w oparciu naukowe matematyczne argumenty, a ty za Bogiem jedynie swoje subiektywne mniemania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:34, 21 Sty 2017    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Jan Lewandowski.Poza tym jak niby wyliczyłeś to "zaniżone prawdopodobieństwo" istnienia Boga nie posiadając żadnych danych liczbowych?



Może i nie wiemy za dużo, ale wystarczająco wiele, aby fluktuacje kwantowe i inne mało intuicyjne dziwa uznać za nieskończenie bardziej prawdopodobne od tego, że w bezczasie i bez-przestrzeni siedzi megainteligentny staruch, który wszystko sobie obmyślił a potem wszystko się stało bo tak chciał. O fluktuacjach kwantowych świadczy szereg obliczeń. Tak więc naturalista ma w oparciu naukowe matematyczne argumenty, a ty za Bogiem jedynie swoje subiektywne mniemania.


Czyli nadal bełkoczesz jakieś bezsensy o twoim naturalistycznym widzimisię a konkretnego wyliczenia jak nie miałeś, tak nadal nie masz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 659
Przeczytał: 20 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:08, 22 Sty 2017    Temat postu:

Czyli ... konkretnego wyliczenia jak nie miałeś, tak nadal nie masz

Nie zrozumieliśmy się. Jeśli ktoś mi powie, że na Pacyfiku istnieje wyspa, na której latają czarownice na miotłach, nie mogę tego zanegować na 100% (tak jak nie mogę zanegować istnienie Stwórcy w kategoriach absolutnych). Jeśli się udam z ekipą badawczą aby zbadać fakty i np. niczego tam nie znajdziemy, a ten ktoś dalej będzie się upierał że czarownice istnieją tylko nie można ich odkryć zmysłami, wtedy w moim odczuciu prawdopodobieństwo istnienia czarownic na tej wyspie będzie bardzo niewielkie. Nie mogę zaprzeczyć ich istnieniu na 100% ( tylko dlatego, że nie można ich wykryć), ale prawdopodobieństwo ich istnienia jest na tyle małe, że nie warto się nimi zajmować do czasu, w którym pojawi się więcej dowodów..


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Nie 14:09, 22 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:47, 22 Sty 2017    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Czyli ... konkretnego wyliczenia jak nie miałeś, tak nadal nie masz
Nie zrozumieliśmy się. Jeśli ktoś mi powie, że na Pacyfiku istnieje wyspa, na której latają czarownice na miotłach (...) wtedy w moim odczuciu prawdopodobieństwo istnienia czarownic na tej wyspie będzie bardzo niewielkie


A co mnie obchodzą jakieś "czarownice". Gimboateista porównał sobie coś do czarownic i myśli, że "udowodnił", że to coś jest takie samo jak te "czarownice". [link widoczny dla zalogowanych]. Miałeś pokazać konkretne wyliczenie prawdopodobieństwa i nadal nie pokazałeś, tylko uprawiasz jakieś typowe ateistyczne fantazje ludowe. Nawet istnienie czarownic na jakiejś wyspie wcale nie jest "mniej prawdopodobne", tylko dlatego, że cię to śmieszy. Argument z osobistego niedowierzania nie jest bowiem żadnym argumentem. Niemożność wyobrażenia sobie czegoś przez ateistę nie jest dowodem na niemożliwość. Ateista jest tak tępy, że nawet tego nie kuma i dlatego wydaje mu się, że on coś "udowodnił" lub "obalił", tylko dlatego, że sobie to porównał do czarownic lub krasnoludków w swoim własnym subiektywnym ego


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pią 13:01, 03 Lut 2017, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 1952
Przeczytał: 34 tematy


PostWysłany: Nie 17:47, 22 Sty 2017    Temat postu:

Cała ta dyskusja pokazuje, że należy odróżniać potocznie stosowane pojęcia "coś jest bardziej lub mniej prawdopodobne", od matematycznej koncepcji prawdopodobieństwa.

W pierwszym przypadku mamy subiektywne odczucie, że coś jest bardziej lub mniej niewiarygodne, lub oczekiwane. W drugim mamy konkretny model, co pozwala nam to prawdopodobieństwo wyliczyć. Co nie znaczy że założenia tego modelu, oraz obliczony wynik prawdopodobieństwa nie można podważyć.

Co pokazałem choćby w dówch ostatnich moich artykułach na apologetyka.info:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 539
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:49, 23 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
Dlaczego Kościół usunął "drugie" przykazanie ? I dlaczego Kościół się do niego nie stosuje ? (w Kościele jest mnóstwo obrazów, figurek).


[link widoczny dla zalogowanych]
Roman Zając - biblista i demonolog z KUL.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 659
Przeczytał: 20 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:38, 24 Sty 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski. Miałeś pokazać konkretne wyliczenie prawdopodobieństwa i nadal nie pokazałeś, tylko uprawiasz jakieś typowe ateistyczne fantazje ludowe.

Fakt, nie jestem wstanie wyliczyć. Napisałem tylko że jest ono mniejsze i to zupełnie wystarczy. Dlaczego ? Przecież właśnie tym się w życiu kierujemy, nieprawda? Tak jak z przykładem ''czarownic na wyspie'' Jeśli nie potrafię określić ich stopień prawdopodobieństwa istnienia, to czy wiara w ich istnienie jest tak samo ''jakościowo'' zasadna jak w ich nie wierzenie? Myślę że nie, wybieram to co bardziej prawdopodobne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:48, 25 Sty 2017    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Jan Lewandowski. Miałeś pokazać konkretne wyliczenie prawdopodobieństwa i nadal nie pokazałeś, tylko uprawiasz jakieś typowe ateistyczne fantazje ludowe.

Fakt, nie jestem wstanie wyliczyć


Czyli właśnie się zaorałeś w tej kwestii do reszty bo przyznałeś, że twoje twierdzenia o niewielkim prawdopodobieństwie istnienia Boga były oparte jedynie na twoim subiektywnym widzimisię, a nie na jakimkolwiek konkrecie, w tym wypadku liczbowym, który to konkret jako jedyny mógł być sensowną podstawą dla twego twierdzenia, że rzeczone prawdopodobieństwo jest małe lub mniejsze niż cokolwiek innego

W rzeczywistości twoje twierdzenia w tym zakresie były oparte jedynie na ontologicznym naturalizmie, który jest nieudowodnialnym konceptem filozoficznym, w dodatku samowywrotnym i błędnokołowym

Kruchy04 napisał:
Napisałem tylko że jest ono mniejsze i to zupełnie wystarczy


A gówno prawda bo skoro nie oparłeś tego na jakimkolwiek konkrecie liczbowym to twoje stwierdzenie "mniejsze" jest kompletnie bezpodstawne, gdyż samo w sobie zawiera właśnie konkretny liczbowy aspekt mierzalności

Kruchy04 napisał:
Dlaczego ? Przecież właśnie tym się w życiu kierujemy, nieprawda?


Nieprawda. Po pierwsze wojujący ateista często kieruje się w swym światopoglądzie mnóstwem błędnych logicznie i nieuzasadnionych założeń, które są w najlepszym wypadku dyskusyjne. To raz. Dwa, w życiu każdy kieruje się czym innym. Więc twój argument "tym się w życiu kierujemy" jest po prostu pusty

Kruchy04 napisał:
Tak jak z przykładem ''czarownic na wyspie''


Ten przykład nie dowodzi niczego gdyż jest tylko analogią do Boga a analogia sama w sobie nie może być dowodem na nic. Nie wierzysz? To popatrz na przykład na taką analogię: pies je mięso. Człowiek je mięso. A więc pies to człowiek. Niżej pokażę, że nawet w kwestii tych nieszczęsnych czarownic twoje rozumowanie jest bezpodstawne i po prostu błędne, choć wydaje ci się, że to rozumowanie jest "super logiczne". Ale nie jest

Kruchy04 napisał:
Jeśli nie potrafię określić ich stopień prawdopodobieństwa istnienia, to czy wiara w ich istnienie jest tak samo ''jakościowo'' zasadna jak w ich nie wierzenie? Myślę że nie, wybieram to co bardziej prawdopodobne


A znowu gówno prawda bo wcale nie wybierasz w kwestii istnienia czarownic na jakiejś wyspie tego co "bardziej prawdopodobne", skoro właśnie w tym samym zdaniu przyznałeś, że nie potrafisz określić stopnia prawdopodobieństwa ich istnienia. Tak więc zaprzeczyłeś sam sobie. Nieistnienie czarownic na jakiejś wyspie jedynie wydaje ci się "bardziej prawdopodobne" gdyż w swym światopoglądzie zakładasz naturalizm ontologiczny, ale naturalizm jest nieudowodnialnym poglądem metafizycznym, który w dodatku jest błędnokołowy i samowywrotny


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Czw 5:00, 26 Sty 2017, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8255
Przeczytał: 76 tematów

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:34, 25 Sty 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
... ontologicznym naturalizmie, który jest nieudowodnialnym konceptem filozoficznym ...
Czyli masa, energia, i inne aspekty fizyczne i chemiczne uzywane do analizy praw naturalnych nie istnieja ale duchy tak?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2512
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:34, 25 Sty 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Jan Lewandowski napisał:
... ontologicznym naturalizmie, który jest nieudowodnialnym konceptem filozoficznym ...
Czyli masa, energia, i inne aspekty fizyczne i chemiczne uzywane do analizy praw naturalnych nie istnieja ale duchy tak?


Zanim coś napiszesz to może najpierw idź się dokształć w kwestii czym jest ontologiczny naturalizm
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:07, 25 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
Nie można zobaczyć czegoś nierzeczywistego, czegoś co jest zwykłym ludzkim wymysłem.
:shock: :rotfl: :->O, kurwa!!!:fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:12, 25 Sty 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Czyli masa, energia, i inne aspekty fizyczne i chemiczne uzywane do analizy praw naturalnych nie istnieja ale duchy tak?
To wszystko, to są pojęcia- i jako takie "istnieją" tylko w wyobraźni. To powinno być już oczywiste dla wszystkich, którzy chcą merytorycznie pisać na tym forum w działach "poważnych". [Niestety tak nie jest i m.in. stąd to moje "opierdalanie" co poniektórych.] Natomiast problem stanowią tu ewentualne desygnaty tych wyobrażeń, pojęć, nazw, terminów...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5657
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:55, 25 Sty 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Dyskurs napisał:
Czyli masa, energia, i inne aspekty fizyczne i chemiczne uzywane do analizy praw naturalnych nie istnieja ale duchy tak?
To wszystko, to są pojęcia- i jako takie "istnieją" tylko w wyobraźni. To powinno być już oczywiste dla wszystkich, którzy chcą merytorycznie pisać na tym forum w działach "poważnych". [Niestety tak nie jest i m.in. stąd to moje "opierdalanie" co poniektórych.] Natomiast problem stanowią tu ewentualne desygnaty tych wyobrażeń, pojęć, nazw, terminów...


nie wierze iż piszesz serio.

Jednak ludzie czytają to forum i nie bez racji mogą się zniechęcić. Nie są aż tak domyślni iż to sarkazm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:51, 25 Sty 2017    Temat postu:

Semele napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Dyskurs napisał:
Czyli masa, energia, i inne aspekty fizyczne i chemiczne uzywane do analizy praw naturalnych nie istnieja ale duchy tak?
To wszystko, to są pojęcia- i jako takie "istnieją" tylko w wyobraźni. To powinno być już oczywiste dla wszystkich, którzy chcą merytorycznie pisać na tym forum w działach "poważnych". [Niestety tak nie jest i m.in. stąd to moje "opierdalanie" co poniektórych.] Natomiast problem stanowią tu ewentualne desygnaty tych wyobrażeń, pojęć, nazw, terminów...


nie wierze iż piszesz serio.

Jednak ludzie czytają to forum i nie bez racji mogą się zniechęcić. Nie są aż tak domyślni iż to sarkazm.
Za przeproszeniem, odpierdol się tępoto od moich tekstów, jeśli nie masz pojęcia o rzeczywistości, tylko nieco o swoim małym, prymitywnie wyimaginowanym światku, nic prawie wspólnego nie mającym z rzeczywistością.
Sarkazmem jest najgorszym to, że istniejesz w ogóle.

Kurwa, Jarku, niedorozwojów umysłowych nie powinno się dopuszczać do tak poważnych tematów!
:fuj: :->
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5657
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:52, 25 Sty 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Kruchy04 napisał:
Czyli ... konkretnego wyliczenia jak nie miałeś, tak nadal nie masz
Nie zrozumieliśmy się. Jeśli ktoś mi powie, że na Pacyfiku istnieje wyspa, na której latają czarownice na miotłach (...) wtedy w moim odczuciu prawdopodobieństwo istnienia czarownic na tej wyspie będzie bardzo niewielkie


A co mnie obchodzą jakieś "czarownice". Gimboateista porównał sobie coś do czarownic i myśli, że "udowodnił", że to coś jest takie samo jak te "czarownice". A tymczasem analogia nie jest dowodem na nic. Miałeś pokazać konkretne wyliczenie prawdopodobieństwa i nadal nie pokazałeś, tylko uprawiasz jakieś typowe ateistyczne fantazje ludowe. Nawet istnienie czarownic na jakiejś wyspie wcale nie jest "mniej prawdopodobne", tylko dlatego, że cię to śmieszy. Argument z osobistego niedowierzania nie jest bowiem żadnym argumentem. Niemożność wyobrażenia sobie czegoś przez ateistę nie jest dowodem na niemożliwość. Ateista jest tak tępy, że nawet tego nie kuma i dlatego wydaje mu się, że on coś "udowodnił" lub "obalił", tylko dlatego, że sobie to porównał do czarownic lub krasnoludków w swoim własnym subiektywnym ego


Ja sobie wyobrażam tysiące czarownic na wyspie. Nawet wyobrażam sobie iż jestem jedną z nich. Wyobrażam sobie nawet Boga i jego ciało. Co nie znaczy iż wszyscy muszą w to wierzyć. Wystarczy , że ja mam tę wiarę. nie mam też powodu , chęci i potrzeby udowadniania nikomu mojej wiary czy niewiary . Po co to komu??


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 18:52, 25 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5657
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:01, 25 Sty 2017    Temat postu:

9. Jak ateiście udowodnić istnienie piekła ? To jest w ogóle możliwe ? Albo przynajmniej skłonić go do refleksji, że piekło rzeczywiście istnieje

Przecież Wuj Zbój nie wierzy w istnienie piekła. Wielokrotnie wspomną iż w katolicyzmie nie ma dogmatu o piekle. Jestem skłonna mu uwierzyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5657
Przeczytał: 87 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 5:49, 26 Sty 2017    Temat postu:

Co to znaczy aspekt fizyczny i chemiczny? Słowo aspekt może być rozumiane jako przejaw. Nawet cecha czegoś. Więc istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8255
Przeczytał: 76 tematów

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 6:03, 26 Sty 2017    Temat postu:

To znaczy wlasnie cecha/wlasnosc, Semele. Chociaz slowo "wlasnosc" implikuje stan posiadania. Dla przykladu Tabela Pierwiastkow zawiera ich nazwy, kodyfikacje i przez ten system wiemy z jakim pierwiastkiem mamy do czynienia - jakie ma cechy chemiczne. Prawo przyciagania weryfikowalismy w szkole podstawowej w Polsce uzywajac magnesu i opilkow czyli w klasie potwierdzalismy jakie cechy ma prawo przyciagania na podstawie czynnika przyciagajacego i przyciaganego na bazie ich wzajemnego oddzialywania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8255
Przeczytał: 76 tematów

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 6:07, 26 Sty 2017    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Dyskurs napisał:
Jan Lewandowski napisał:
... ontologicznym naturalizmie, który jest nieudowodnialnym konceptem filozoficznym ...
Czyli masa, energia, i inne aspekty fizyczne i chemiczne uzywane do analizy praw naturalnych nie istnieja ale duchy tak?


Zanim coś napiszesz to może najpierw idź się dokształć w kwestii czym jest ontologiczny naturalizm
Koncze doktorat w USA i wyzszego tytulu naukowego nie ma. Niedlugo bede brac Comprehensive Exam z calego programu i jakby padla kwestia aby udowodnic teoretycznie czym jest ontologiczniy naturalizm i powolala sie na Twoja "definicje robocza" to nie zdalabym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Następny
Strona 5 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin