Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mężczyzna jest dzieckiem, a kobieta histeryczką
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:23, 17 Paź 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Gdyby tak było, to faceci pewnie by nie byli w stanie przejść przez drzwi, aby jeden drugiemu nie uczynić despektu.

Ale mówimy o ostentacyjnym przepuszczaniu kogoś, a nie przypadkowym przejściu przed kimś lub za kimś.
Spróbuj ostentacyjnie przepuszczać mężczyzn i przyjrzyj się, jak na Ciebie patrzą.
Część z nich uzna, że ich obrażasz, próbując umniejszyć ich męskości. Odbiorą to jako zaczepkę, pojedynek.

Albo spróbuj facetowi pomóc w noszeniu toreb z zakupami... Pewnie za którymś razem usłyszysz SPIERDALAJ PEDALE.

Za chwilę kolejny przykład z pracy...


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 20:24, 17 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:29, 17 Paź 2022    Temat postu:

Kiedyś w pracy były dyżury w kuchni. Obowiązkiem dyżurnego było przez dany okres czasu dbać o ogólną czystość w kuchni i wynosić śmieci.

Za listę dyżurnych zawsze odpowiadała ta sama osoba. Był to jeden z męskich pracowników.

I tenże pracownik na tej liście zawsze pomijał kobiety (które notabene były w mniejszości, ale były). Na liście dyżurnych umieszczał wyłącznie mężczyzn (wszystkich pracowników płci męskiej). Kobietom to nie przeszkadzało, żadna nie protestowała z tego powodu.

A jakbyś Ty się, kolego, poczuł, gdybyś też tam pracował i gdybyś był, oprócz tych kobiet, jedynym mężczyzną, którego ten kolega tworzący listę dyżurnych zawsze pomija na tej liście?
Czułbyś się nagrodzony, czy może upokorzony i zrównany z (podległymi) kobietami?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:05, 17 Paź 2022    Temat postu:

Może ten kolega stwierdził, że kobiety mogą odpocząć w pracy od sprzątania bo robią to w domu.
Czy był żonaty?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:43, 17 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Kiedyś w pracy były dyżury w kuchni. Obowiązkiem dyżurnego było przez dany okres czasu dbać o ogólną czystość w kuchni i wynosić śmieci.

Za listę dyżurnych zawsze odpowiadała ta sama osoba. Był to jeden z męskich pracowników.

I tenże pracownik na tej liście zawsze pomijał kobiety (które notabene były w mniejszości, ale były). Na liście dyżurnych umieszczał wyłącznie mężczyzn (wszystkich pracowników płci męskiej). Kobietom to nie przeszkadzało, żadna nie protestowała z tego powodu.

A jakbyś Ty się, kolego, poczuł, gdybyś też tam pracował i gdybyś był, oprócz tych kobiet, jedynym mężczyzną, którego ten kolega tworzący listę dyżurnych zawsze pomija na tej liście?
Czułbyś się nagrodzony, czy może upokorzony i zrównany z (podległymi) kobietami?

Oczywiście świat jest przebogaty w ludzkie reakcje i zachowania. Więc różne sytuacje o znamionach wykluczania, nawet szykanowania kogoś się zdarzają. Czasem będą w jedną stronę, czasem w przeciwną.
Ja nie widzę wielkiego problemu z takimi sytuacjach. Jeśli już zaczynają mi bardzo doskwierać, to w ostateczności szukam sobie innego towarzystwa.
Uważam, że biadolenie nad obyczajami jest w zdecydowanej większości jałowe. Traktuję siebie jak równego każdej innej osobie. Nie próbuję się wylansować ani na kogoś wyżej, ani niżej. Jeśli ktoś nie daje tu rady i lansować się musi, to ostatecznie traci w moich oczach, zaczynam go unikać, wymiksowuję się z jego towarzystwa. Staram się też nie poświęcać takim ułomnym jednostkom jakiejś mojej specjalnej uwagi, nie napędzam sobie frustracji z tego tytułu. To byłaby za duża nobilitacja dla takiego głupka, jeślibym jeszcze się nim zbytnio przejmował. Głupek - gdy już stwierdzam, że rzeczywiście tak należy daną osobę określić - ma zniknąć z mojego życia, myśli, wspomnień, bo tylko na wywalenie go z tych rejonów zasługuje. Wręcz traktuję to jako rodzaj osobistego wyzwania, aby nie nobilitować tak głupków, że pozwalam im wciąż mieszać w moich emocjach.
Nie! Mój czas jest cenny! Moje emocje są zbyt wartościowe, aby głupek miał w nich się panoszyć. Mówiąc bardziej dosadnie, to zasadą jest: jest delikwent głupkiem? To niech spierdala z mojego życia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:18, 18 Paź 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Wystarczy, że się sam zastanowisz chwilę, biorąc pod uwagę moje neutralne przykłady użycia słowa "histeryczny"
Ale ja przecież nie neguję faktu, że Ty używasz pojęcia „histeryczny” w sposób neutralny. Zwracam jednak uwagę na genezę tego słowa. Ty zaś:
Cytat:
Fanatycy nie lubią myśleć o złożonościach spraw. Wolą mieć jedną linię - jak to bywało nawet w fanatycznych instytucjach głoszących pełną jedność: „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”.
Wyjeżdżasz mi z argumentum ad Hitlerum. Co w zasadzie powinno kończyć dyskusję, ale mimo wszystko jeszcze raz spróbuję to samo:


  1. Słowo „histeria” oznacza oryginalnie „macicę”.
  2. Historycznie zatem słowo to oznaczało przypadłość zdarzającą się wyłącznie kobietom.
  3. Do tej pory funkcjonuje słowo „histeria” w związku z kobietami.
  4. Nazywanie mężczyzny „histerykiem” jest podobne do nazwania go „babą” — jest przypisanie mu cechy typowo kobiecej.


Spróbuj teraz nie wyjeżdżać z Hitlerem, a zamiast tego wskazać mi, które konkretnie z powyższych zdań świadczy o „fanatyzmie” lub jest pozbawione podstaw.

Cytat:
Ale przynajmniej w tej dyskusji masz wielką przewagę - swoją wunderwaffe polegającą na arbitralnym deklarowaniu czegoś jako "fakt".
Gościu! Jeśli słowo „histeria” nie wywodzi się od macicy, to wskaż mi opracowanie, które pokazuje inną etymologię tego słowa.

Cytat:
U mnie w pracy był kiedyś facet. Przystojniacha, wyglądający poważnie, dojrzale. Jakoś kolo 35 lat.
Ale miał grubą żonę. Wszyscy o tym wiedzieli.

Był też inny facet, taki typ maczo. Jego żona była całkiem całkiem.

I któregoś dnia ten pierwszy (co jego żona była taka gruba) zaczął opowiadać anegdotę o tym, jak to poznał jakąś kobietę gdzieś, a ona była "taka chuda, ojejku, taka chuda, że ..." i tu wyraził wielkie zdumienie, jaka to ona była strasznie chuda, że aż przykro było patrzeć.

Słuchając tej anegdoty ten drugi facet, maczo (co jego żona była szczupła) zareagował na to mówiąc: "Eheee... ehee....". I zrobił jednoznaczną minę sugerującą, że się domyśla iż ta anegdota to tylko zasłona dymna, która miała na celu przykrycie kompleksów tego pierwszego faceta związanych z tuszą jego żony.

I pewnie miał rację.
Oczywiście najprostsze jest wyjaśnienie, że facet ten po prostu lubił kobiety o krągłych kształtach, a zatem wybrał żonę, jaką wybrał, a jednocześnie bardzo chude kobiety budziły w nim dyskomfort. Po co jednak proste wyjaśnienia, jak można stosować nagięte do ideologii?

Cytat:
Nie. Nie z oczekiwaniami wobec kobiety, lecz z oczekiwaniami wobec mężczyzny.
Jednym i drugim. Od mężczyzny oczekuje się sprawczości. Od kobiety — bierności i posłuszeństwa. W tej sytuacji zachowania „histeryczne” stają się czymś dla kobiety normalnym.

Cytat:
Natomiast mężczyzna, który się tak zachowuje, traci nawet prawo do tego, by istnieć. Będzie zarżnięty przez pozostałych mężczyzn (i kobiety) jako niegodny miana mężczyzny, a czasami i życia w ogóle (szczególnie na froncie wojennym - chłop się boi i płacze? to go pach pach pach, jak oddziały zaporowe).
A więc "histeryczka" w porównaniu z tym, to pieszczotliwy eufemizm.
Chyba nie wiesz, co to znaczy „pieszczotliwy” ani „eufemizm”. Nazywając kobietę „histeryczką” z góry negujemy zasadność jej problemów. Fakt, że mężczyzna jest też źle traktowany w żaden sposób tego nie usprawiedliwia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:37, 18 Paź 2022    Temat postu:

Cytat:
Ale przynajmniej w tej dyskusji masz wielką przewagę - swoją wunderwaffe polegającą na arbitralnym deklarowaniu czegoś jako "fakt".
Gościu! Jeśli słowo „histeria” nie wywodzi się od macicy, to wskaż mi opracowanie, które pokazuje inną etymologię tego

Cytat:
Nie. Nie z oczekiwaniami wobec kobiety, lecz z oczekiwaniami wobec mężczyzny.
Jednym i drugim. Od mężczyzny oczekuje się sprawczości. Od kobiety — bierności i posłuszeństwa. W tej sytuacji zachowania „histeryczne” stają się czymś dla kobiety normalnym.

Cytat:
Natomiast mężczyzna, który się tak zachowuje, traci nawet prawo do tego, by istnieć. Będzie zarżnięty przez pozostałych mężczyzn (i kobiety) jako niegodny miana mężczyzny, a czasami i życia w ogóle (szczególnie na froncie wojennym - chłop się boi i płacze? to go pach pach pach, jak oddziały zaporowe).
A więc "histeryczka" w porównaniu z tym, to pieszczotliwy eufemizm.

Cytat:
Chyba nie wiesz, co to znaczy „pieszczotliwy” ani „eufemizm”. Nazywając kobietę „histeryczką” z góry negujemy zasadność jej problemów. Fakt, że mężczyzna jest też źle traktowany w żaden sposób tego nie usprawiedliwia


Czesto nazywa się też kobiety histeryczkami gdy zauważają, że źle się dzieje.
Przy tym histeryczny nie musi wg mnie oznaczać płaczliwy...

Wtedy reagują niby nadmiarowo. Mezczyzni wtedy są nazywani nie wiem jak...

Tak w ogóle nizależnie od płci kazdy ma jakies strategie osiagania tak zwanego swojego. Celu.

Widać to już w dzieciństwie Jedne dzieci płaczą, inne rzucają się na ziemię lub tupiąk nogami. Proces wychowawczy często to wzmacnia
Dziecko patrzy co działa. Oczywiscie chlopcy i dziewczynki mają rożne strategie zgodne z oczekiwaniami (nieświadomymi) rodziców.
A pierwotnie z cechami biologicznymi.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 10:44, 18 Paź 2022, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:03, 18 Paź 2022    Temat postu:

Aktualna definicja

Do cech charakterystycznych histerii należy nadmierna emocjonalność, nadpobudliwość, płaczliwość, łatwość popadania w skrajne nastroje wyrażane w sposób teatralny i ekstrawertywny. Histeria jest kłopotliwa i uciążliwa tak dla otoczenia, jak i dla samego histeryka, postrzegana jest jako słabość i chwiejność psychiczna.

Może charakteryzować i kobiety i mężczyzn.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:11, 18 Paź 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Aktualna definicja
Ale nie psychologiczna czy psychiatryczna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:58, 18 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Semele napisał:
Aktualna definicja
Ale nie psychologiczna czy psychiatryczna.


A znasz ściśle psychiatryczną. Ten kodzik ma ?


jako histrioniczne zaburzenie osobowości.

Nie chce mi się na razie szukać.
Bardziej mnie ciekawi dlaczego owca podjął ten temat.

Co mu w duszy gra. Jeśli ma duszę.

No kobiety mają tylko macice..
Ojcowie kościoła jakoś się wypowiedzieli na ten temat już.
:) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:05, 18 Paź 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Bardziej mnie ciekawi dlaczego owca podjął ten temat.
A tutaj odpowiedź jest akurat prosta. Bo wydaje mu się, że byłoby fajnie, gdyby ktoś olewał jego problemy psychiczne i zwalał je na „histeryczność”.
Cytat:
Co mu w duszy gra.
Bełkot „męskich praw”.
Cytat:
Ojcowie kościoła jakoś się wypowiedzieli na ten temat już.
Hm? Jeśli chodzi Ci o historyjkę o tym, że chrześcijaństwo zadeklarowało, że kobiety nie mają duszy, to jest to bzdura. Na jakimś soborze jeden biskup twierdził, że słowo „ἄνθρωπος” oznacza tylko mężczyznę. Został poprawiony. Tyle.

Ostatnio zmieniony przez zefciu dnia Wto 12:06, 18 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:34, 18 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Semele napisał:
Bardziej mnie ciekawi dlaczego owca podjął ten temat.
A tutaj odpowiedź jest akurat prosta. Bo wydaje mu się, że byłoby fajnie, gdyby ktoś olewał jego problemy psychiczne i zwalał je na „histeryczność”.
Cytat:
Co mu w duszy gra.
Bełkot „męskich praw”.
Cytat:
Ojcowie kościoła jakoś się wypowiedzieli na ten temat już.
Hm? Jeśli chodzi Ci o historyjkę o tym, że chrześcijaństwo zadeklarowało, że kobiety nie mają duszy, to jest to bzdura. Na jakimś soborze jeden biskup twierdził, że słowo „ἄνθρωπος” oznacza tylko mężczyznę. Został poprawiony. Tyle.


Ok. Teraz mam do dyskusji dwóch facetów. :) :wink:

To jest ciekawe. Zauważ jednak, ze zarówno na tym forum jak i innych znanych Tobie, kobiety są w znacznej mniejszości.

Dla nich są fora o sukienkach i kosmetykach. Też nieźle.

No są jeszcze o miłości.

Tutaj widać czarno na białym , że jest jakiś problem w porozumiewaniu się kobiet i mężczyzn. :) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:36, 18 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Wystarczy, że się sam zastanowisz chwilę, biorąc pod uwagę moje neutralne przykłady użycia słowa "histeryczny"
Ale ja przecież nie neguję faktu, że Ty używasz pojęcia „histeryczny” w sposób neutralny. Zwracam jednak uwagę na genezę tego słowa. Ty zaś:
Cytat:
Fanatycy nie lubią myśleć o złożonościach spraw. Wolą mieć jedną linię - jak to bywało nawet w fanatycznych instytucjach głoszących pełną jedność: „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”.
Wyjeżdżasz mi z argumentum ad Hitlerum. Co w zasadzie powinno kończyć dyskusję, ale mimo wszystko jeszcze raz spróbuję to samo:


  1. Słowo „histeria” oznacza oryginalnie „macicę”.
  2. Historycznie zatem słowo to oznaczało przypadłość zdarzającą się wyłącznie kobietom.
  3. Do tej pory funkcjonuje słowo „histeria” w związku z kobietami.
  4. Nazywanie mężczyzny „histerykiem” jest podobne do nazwania go „babą” — jest przypisanie mu cechy typowo kobiecej.


Spróbuj teraz nie wyjeżdżać z Hitlerem, a zamiast tego wskazać mi, które konkretnie z powyższych zdań świadczy o „fanatyzmie” lub jest pozbawione podstaw.

Cytat:
Ale przynajmniej w tej dyskusji masz wielką przewagę - swoją wunderwaffe polegającą na arbitralnym deklarowaniu czegoś jako "fakt".
Gościu! Jeśli słowo „histeria” nie wywodzi się od macicy, to wskaż mi opracowanie, które pokazuje inną etymologię tego słowa.

A ja cały czas sugeruję, abyś choć trochę spojrzał na to, co ignorujesz. Nie neguję Twoich opisów. Ale wyciąganie daleko idących wniosków z tego, jak się słowa kształtowały jest bardzo wątpliwe. Kiedyś "dziwka" oznaczało po prostu zwykłą kobietę, nie sugerowało puszczalskości. Za to "kobieta" - odwrotnie - znaczyło osobę raczej lżejszych obyczajów. Aktualnie się to pozamieniało. Kiedyś słowo "debil" było terminem ściśle medycznym. Teraz już w medycynie się nie stosuje - właśnie z tego powodu, że zaczęło stygmatyzować.
To, że w nauce odchodzi się od pewnych terminów nie zawsze wynika ze stricte merytorycznych powodów, w sensie zmian w badaniach danej dziedziny. Terminolodzy medyczni często walczą po jakimś czasie z tym, że terminy są zawłaszczane przez "pospólstwo" a potem ich znaczenie zaczyna ewoluować w obszary, które są odmienne od pierwotnego użycia. I potem robi się bałagan, bo jak doktor mówi "depresja" to ma co innego na myśli, niż potocznie się to uważa w znacznej części przypadków.
Więc nawet jeśli słowo "histeria" ma etymologię od macicy, to po iluś tam latach świadczy to bardzo niewiele. Jest wiele słów, które swoje znaczenia bardzo odsunęły od pierwotnych powodów użycia. Weźmy miesiące po polsku - październik, sierpień - wzięły swoje nazwy od paździerzy, sierpa, czyli narzędzi rolniczych. Młode pokolenie w ogóle zwykle nie wie, że coś takiego istniało (ja jeszcze miałem sierp w ręku), czym było. Dlatego pochodzenie słowa ostatecznie jest argumentem bardzo słabym. Znaczenia ewoluują na tyle silnie, że odklejają się od pierwotnych znaczeń i zaczynają "żyć własnym życiem".
A mój argument "ad Hitlerum" nie jest typowym ad hitlerum, bo nie jest oskarżeniem osoby, lecz rozumowania - podejścia, w którym się stosuje nadmierne ujednolicanie.

Wittgenstein, filozof języka bardzo silnie sugerował, aby przy analizie znaczeń decydowało aktualne użycie. Teoretyczne podstawy, pochodzenie bardzo często rozjeżdżają się z użyciem, więc próby nawiązywania do pierwowzorów są pogonią za rzeczywistością, której nie ma. I nawet nie chodzi mi o to, aby o tym zupełnie zapomnieć, nie rozważać danego zagadnienia. Bo dla jakiejś takiej ciekawości, poszerzenia horyzontów wiedza o etymologii słowa jest nawet pożyteczna. Jednak w odniesieniu do aktualnych znaczeń słów, nie ma mocy decydującej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:47, 18 Paź 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Więc nawet jeśli słowo "histeria" ma etymologię od macicy, to po iluś tam latach świadczy to bardzo niewiele.
Jednak nadal wiąże się ono z kobiecością. Co przyznaje nawet największy wyznawca antyfeministycznego szuryzmu na tym forum. Jednocześnie jest zupełnie, do niczego nieprzydatne, a wręcz utrudnia odróżnianie normalnych reakcji ludzkich od zaburzeń wymagających pomocy psychiatrycznej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:58, 18 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Więc nawet jeśli słowo "histeria" ma etymologię od macicy, to po iluś tam latach świadczy to bardzo niewiele.
Jednak nadal wiąże się ono z kobiecością. Co przyznaje nawet największy wyznawca antyfeministycznego szuryzmu na tym forum. Jednocześnie jest zupełnie, do niczego nieprzydatne, a wręcz utrudnia odróżnianie normalnych reakcji ludzkich od zaburzeń wymagających pomocy psychiatrycznej.


Poczytałam sobie o tych soborach. Zastanawiam się jak Kościoły protestanckie sobie radzą z tą kobiecością. Może lepiej: dopuszczenie kaznodziejstwa kobiet.
Cały czas kobieta szef...Nie za bardzo...
Same kobiety nie chcą być szefami. Uznają że są mniej sprawcze od mężczyzny.
Czy to efekt wychowania czy czegoś innego.



[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 15:15, 18 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:33, 18 Paź 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Poczytałam sobie o tych soborach. Zastanawiam się jak Kościoły protestanckie sobie radzą z tą kobiecością. Może lepiej: dopuszczenie kaznodziejstwa kobiet.
A czym sobie tutaj „radzić”?
Cytat:
Cały czas kobieta szef...Nie za bardzo...
A jaki w tym problem?
Cytat:
Same kobiety nie chcą być szefami. Uznają że są mniej sprawcze od mężczyzny.
Czy to efekt wychowania czy czegoś innego.
Nie wydaje się, żeby był jakiś inny powód, niż kulturowy. Kobiety nie ustępują w kompetencjach intelektualnych mężczyznom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:57, 18 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Więc nawet jeśli słowo "histeria" ma etymologię od macicy, to po iluś tam latach świadczy to bardzo niewiele.
Jednak nadal wiąże się ono z kobiecością. Co przyznaje nawet największy wyznawca antyfeministycznego szuryzmu na tym forum. Jednocześnie jest zupełnie, do niczego nieprzydatne, a wręcz utrudnia odróżnianie normalnych reakcji ludzkich od zaburzeń wymagających pomocy psychiatrycznej.

Ja nie znam lepszego terminu na zobrazowanie stanu silnego emocjonalnego rozchwiania, nieadekwatności ludzkiej reakcji w obliczu problemu.
Sam na siebie mogę spojrzeć pod kątem tego słowa, sam sobie bym przyganiał: Michale, nie reaguj histerycznie w tej sytuacji!
I nie myślę wtedy o żadnych macicach, mizoginach, czy innych politycznych poprawnościach, lecz mam na myśli pewien mój osobisty stan niepoukładania się z emocjami i rozumem.

Ktoś tu może powiedzieć: ale inni mogą mieć na myśli seksistowskie skojarzenia.
Ja wtedy na to odpowiem: nie siedzę w cudzych głowach i intencjach, więc nawet jeśli to mogą, to nie jest mój problem. Ja przyjmuję szerokie spektrum znaczeń dla słów - wszystkie jako tako zrozumiałe desygnaty. Dla większości słów tak przyjmuję, bo to uważam za regułę, którą traktuję język - badam używane znaczenia, jakie są. Uważam, że coś takiego jak jedno jedyne znaczenia słowa jest mrzonką.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 19:13, 18 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:28, 18 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Semele napisał:
Poczytałam sobie o tych soborach. Zastanawiam się jak Kościoły protestanckie sobie radzą z tą kobiecością. Może lepiej: dopuszczenie kaznodziejstwa kobiet.
A czym sobie tutaj „radzić”?
Cytat:
Cały czas kobieta szef...Nie za bardzo...
A jaki w tym problem?
Cytat:
Same kobiety nie chcą być szefami. Uznają że są mniej sprawcze od mężczyzny.
Czy to efekt wychowania czy czegoś innego.
Nie wydaje się, żeby był jakiś inny powód, niż kulturowy. Kobiety nie ustępują w kompetencjach intelektualnych mężczyznom.

Też tak uważam.
Jednak kilka rozmów z kobietami przekonuje mnie o tym. Przede wszystkim nie mają tej pewności siebie co mężczyźni. Często też myślą, że powinny działać tak jak mężczyźni.
Zawsze gdzieś się czai obawa, że będą gorsze, że coś nie wyjdzie. Lęk przed oceną.
Tu nie chodzi o zasoby intelektualne a raczej osobowościowe, które faktycznie mogą wnikać też z przyczyn kulturowych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:17, 18 Paź 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Może ten kolega stwierdził, że kobiety mogą odpocząć w pracy od sprzątania bo robią to w domu.
Czy był żonaty?

Był żonaty. Ale czy tylko kobiety sprzątają w domu? Ja też sprzątam.
A mężatką była tylko jedna z tych wszystkich dziewcząt.

A gdy było trzeba nosić sprzęt, to jakoś nikt nie zagonił kobiet do tej roboty, "żeby mężczyźni mogli odpocząć w pracy od noszenia ciężarów, bo robią to w domu".


Michał Dyszyński napisał:
MaluśnaOwieczka napisał:

...
Czułbyś się nagrodzony, czy może upokorzony i zrównany z (podległymi) kobietami?

...
Ja nie widzę wielkiego problemu z takimi sytuacjach.

Nie odpowiedziałeś na pytanie.
Czy czułbyś się nagrodzony, czy wyszydzony? Coś przecież chyba byś poczuł:

1. "O, ten facet mnie docenił."
2. "O, ten facet się ze mnie nabija"

A może to była Twoja odpowiedź:

Michał Dyszyński napisał:
Moje emocje są zbyt wartościowe, aby głupek miał w nich się panoszyć. Mówiąc bardziej dosadnie, to zasadą jest: jest delikwent głupkiem? To niech spierdala z mojego życia!

Jeśli tak, to znaczy, że poczułbyś, że ten facet się z Ciebie nabija.
Dlaczego Ty poczułbyś się, że się facet chce z Ciebie ponabijać, skoro kobiety w dokładnie tej samej sytuacji czuły się nagrodzone i docenione?


zefciu napisał:
Oczywiście najprostsze jest wyjaśnienie, że facet ten po prostu lubił kobiety o krągłych kształtach, a zatem wybrał żonę, jaką wybrał, a jednocześnie bardzo chude kobiety budziły w nim dyskomfort. Po co jednak proste wyjaśnienia, jak można stosować nagięte do ideologii?

To jest możliwe, aczkolwiek mało prawdopodobne, bo mamy wzorzec urody taki, jaki mamy. To działa czy tego chcesz, czy nie. Ale jest możliwe to, co piszesz. Jednak bardziej prawdopodobne, że po prostu zakochał się w jej "osobie", a tuszę jakoś przełknął. A może utyła dopiero w trakcie związku z nim? Nie wiem.
Jednak uwagę chciałem zwrócić nie tylko na tego faceta, który mając grubą żonę okazywał zdumienie jak to inna kobieta jest strasznie chuda, ale też na tego drugiego mężczyznę i jego reakcję na anegdotę wysłowioną przez tego pierwszego. To "Eheee..... eheee....." i przewrócenie oczami było znamienne.

zefciu napisał:
Chyba nie wiesz, co to znaczy „pieszczotliwy” ani „eufemizm”. Nazywając kobietę „histeryczką” z góry negujemy zasadność jej problemów. Fakt, że mężczyzna jest też źle traktowany w żaden sposób tego nie usprawiedliwia.

W porównaniu z tym, jak mężczyzna w identycznej sytuacji jest traktowany, określenie stosowane w stosunku do kobiet to jednak pieszczotliwy eufemizm. Bo przecież gdyby miano się do kobiet odnieść tak jak do mężczyzn, to należałoby im co najmniej powiedzieć, że są cieciami.

Semele napisał:
Od mężczyzny oczekuje się sprawczości. Od kobiety — bierności i posłuszeństwa.

No to o tym cały czas piszę.
Jednak o wiele łatwiej być biernym niż sprawczym. To dlatego prawdziwy feminizm jest tak mało popularny wśród kobiet. Po prostu się kobietom to nie opłaca.
Lepiej przecież dupę wygrzać za darmo, czy tam za dawanie dupy, niż się stresować.

Semele napisał:
Wtedy reagują niby nadmiarowo. Mezczyzni wtedy są nazywani nie wiem jak...

Pizdami, cieciami, ...

zefciu napisał:
Ale nie psychologiczna czy psychiatryczna.

Ja tu piszę o odbiorze społecznym, a nie o psychiatrii.

zefciu napisał:
Bo wydaje mu się, że byłoby fajnie, gdyby ktoś olewał jego problemy psychiczne i zwalał je na „histeryczność”.

No... bo lepiej jest, jak mnie nazwie pizdą, wyśmieje od ciecia, albo rozstrzela na froncie za dezercję.

zefciu napisał:
Nie wydaje się, żeby był jakiś inny powód, niż kulturowy. Kobiety nie ustępują w kompetencjach intelektualnych mężczyznom.

Kobiety przewyższają mężczyzn w kompetencjach intelektualnych.
Patrz tylko jakie załatwiły sobie przywileje. Na przykład spójrzmy na te Ukrainki. Załatwiły sobie legalną ucieczkę do Polski, a ich chłopy nie umiały i siedzą w piwnicach i chowają się przed bombami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:37, 18 Paź 2022    Temat postu:

Cytat:
Semele napisał:
Od mężczyzny oczekuje się sprawczości. Od kobiety — bierności i posłuszeństwa.

No to o tym cały czas piszę.
Jednak o wiele łatwiej być biernym niż sprawczym. To dlatego prawdziwy feminizm jest tak mało popularny wśród kobiet. Po prostu się kobietom to nie opłaca.
Lepiej przecież dupę wygrzać za darmo, czy tam za dawanie dupy, niż się stresować.


Mały szczegół to napisał zefciu raczej.
Bierność to nuda wiec tak do końca nie jest.
Można być biernym i sprawczym :) :wink:
Ja zmykam z tej dyskusji. Za dużo stereotypów.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 19:41, 18 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:48, 18 Paź 2022    Temat postu:

Oczywiście wiele kobiet będzie racjonalizować, że to wcale nie chodzi o wygrzewanie dupy, tylko "tradycyjne wartości".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:11, 18 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
MaluśnaOwieczka napisał:

...
Czułbyś się nagrodzony, czy może upokorzony i zrównany z (podległymi) kobietami?

...
Ja nie widzę wielkiego problemu z takimi sytuacjach.

Nie odpowiedziałeś na pytanie.
Czy czułbyś się nagrodzony, czy wyszydzony? Coś przecież chyba byś poczuł:

1. "O, ten facet mnie docenił."
2. "O, ten facet się ze mnie nabija"

A może to była Twoja odpowiedź:

Michał Dyszyński napisał:
Moje emocje są zbyt wartościowe, aby głupek miał w nich się panoszyć. Mówiąc bardziej dosadnie, to zasadą jest: jest delikwent głupkiem? To niech spierdala z mojego życia!

Jeśli tak, to znaczy, że poczułbyś, że ten facet się z Ciebie nabija.
Dlaczego Ty poczułbyś się, że się facet chce z Ciebie ponabijać, skoro kobiety w dokładnie tej samej sytuacji czuły się nagrodzone i docenione?

U mnie to inaczej działa.
Pierwsze nad czym się bym zastanowił w tej sytuacji, to: czy w ogóle mam mnie jakoś specjalnie obchodzić to, jakie intencje ma ten facet?
I jeszcze inne pytanie: zależy mi jakoś specjalnie na nim?
Jeślibym uznał, że facet jest na przykład epizodyczną postacią w moim życiu, to bym zapewne wręcz sobie zabronił dociekań na temat tych jego intencji. Przeszedłbym przez drzwi i zapomniał o sprawie.
Jeśli się nabijał?... - niech mu tam będzie na zdrowie.
Jeśli miał dobre intencje?... no to fajnie.

Od dawna mam życiową zasadę, aby nie dociekać zbytnio intencji. Z kilku powodów nie chcę tych intencji (jeśli nie mam jakiegoś specjalnego dodatkowego powodu) dociekać:
- cenię swój czas i energię psychiczną
- przekonałem się, że w tych dociekaniach bardzo łatwo wyciąga się mylne wnioski (w szczególności przekonałem się o tym, patrząc jakie błędne wnioski o intencjach niektórzy znani mi ludzie wyciągnęli Z MOICH reakcji)
- przekonałem się, że prędzej się z tego powodu zestresuję, niż mi cokolwiek pozytywnego z tego przyjdzie
- w większości przypadków wniosek o tych intencjach równie dobrze można zignorować, nie jest mi on do niczego potrzebny
- spotkałem parę osób, które się zabawiają uczuciami ludzi, robiąc jakieś zamieszanie wokół swoich intencji i sugerując, że inni mają się szczególnie pieczołowicie ich myślami zajmować. Staram się "spuszczać na bambus" takie trole, które chcą się poczuć ważne tym, że mi coś tam zasugerują, a ja miałbym się tym za chwilę zamartwiać. A spuszczanie na bambus polega właśnie na tym, że ich ignoruję. Nie karmię troli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 6:57, 19 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
To jest możliwe, aczkolwiek mało prawdopodobne, bo mamy wzorzec urody taki, jaki mamy.
No to co z tego, że Wy macie. Ten gość mógł mieć inny. Ale właśnie w tym jest problem, że Wy nie rozumiecie, że ktoś może mieć inne poglądy lub preferencje niż Wy.
Cytat:
To "Eheee..... eheee....." i przewrócenie oczami było znamienne.
Bardzo. Jak to jednym nieartykułowanym dźwiękiem można jednocześnie wyrazić swoją mizerię, zarówno moralną, jak i intelektualną. Ciekawe, co?
Cytat:
W porównaniu z tym, jak mężczyzna w identycznej sytuacji jest traktowany
Ale jakie ma znaczenie takie porównanie? Sytuacją pożądaną w tej sytuacji jest to, że obie strony są traktowane poważnie, ich uczucia są uważane za ważne, a w sytuacji, gdy potrzebują pomocy, mogą tej pomocy bez wstydu szukać. Argument „kobiety niech nie narzekają, bo faceci mają czasem gorzej” jest kretyński.

Cytat:
Jednak o wiele łatwiej być biernym niż sprawczym.
No i co z tego?
Cytat:
To dlatego prawdziwy feminizm jest tak mało popularny wśród kobiet.
Nie Tobie oceniać, co jest „prawdziwym feminizmem”, a co nie.
Cytat:
Ja tu piszę o odbiorze społecznym, a nie o psychiatrii.
Tylko że ten odbiór społeczny jest, jak sam zauważyłeś, szkodliwy dla obu płci.
Cytat:
Kobiety przewyższają mężczyzn w kompetencjach intelektualnych.
Niektóre tak. Ale ogólnie nie ma korelacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:46, 19 Paź 2022    Temat postu:

Wpadłam aby napisać co to jest nagroda złotego popcornu.

[link widoczny dla zalogowanych]

Taka kinowa już dla filmów w rozpowszechnianiu nagroda przeważnie młodych ludzi dla filmu czy innego dzieła.

Jak znajdę ten film to obejrzę. To taki skrajny obraz dziewczyny, kobiety, która chce mieć dziecko. Nie tylko chrześcijanki chcą mieć dzieci.
Ale wielu mężczyzn też chce mieć dzieci.

To odpowiedź na odpowiedź owcy jakby coś.

Sprawdzę zaraz bo może nie w tym wątku :) :wink:

Znalazłam i umieściłam we właściwym.
A to zostawię aby nawiązać do stereotypów.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 11:55, 19 Paź 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:17, 19 Paź 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
w szczególności przekonałem się o tym, patrząc jakie błędne wnioski o intencjach niektórzy znani mi ludzie wyciągnęli Z MOICH reakcji

Co Ty nie powiesz...

zefciu napisał:
No to co z tego, że Wy macie. Ten gość mógł mieć inny. Ale właśnie w tym jest problem, że Wy nie rozumiecie, że ktoś może mieć inne poglądy lub preferencje niż Wy.

Mówiąc "mamy", miałem na myśli całe społeczeństwo, do którego też należysz.
To nie kwestia poglądów, lecz zakorzenionych głęboko w psychice przez kulturę wzorców. Tak jak wstręt do jedzenia robali.
Jeśli ktoś odmawia jedzenia robali, też można powiedzieć, że to może być dlatego, że mu nie smakują, albo szkodzą mu na żołądek. Jednak w tej kulturze, w której żyjemy, najbardziej prawdopodobną przyczyną odmowy nie jest ani smak, ani problemy żołądkowe, tylko poczucie obrzydzenia.
Bo taki mamy wzorzec kulinarny.

zefciu napisał:
Sytuacją pożądaną w tej sytuacji jest to, że obie strony są traktowane poważnie, ich uczucia są uważane za ważne, a w sytuacji, gdy potrzebują pomocy, mogą tej pomocy bez wstydu szukać. Argument „kobiety niech nie narzekają, bo faceci mają czasem gorzej” jest kretyński.

Faceci statystycznie mają gorzej. Zajmowanie się "biednymi uciśnionymi kobietami", gdy to ogromna grupa mężczyzn jest najbardziej uciśniona, jest właśnie kretyńskie.

zefciu napisał:
Nie Tobie oceniać, co jest „prawdziwym feminizmem”, a co nie.

To ja jestem prawdziwym feministą. Bo ja bym nie pozwolił Ukrainkom uciekać z Ukrainy, gdyby mężczyznom nie było wolno uciekać.
A na Białorusi wprowadziłbym karę śmierci dla kobiet, jeśli dla mężczyzn musiałaby pozostać stosowana.
To jest właśnie w dzisiejszych czasach prawdziwy feminizm. Nie żyjemy w Iranie. Kobiety już od wieku nie podlegają tutaj negatywnej dyskryminacji. Dysponują tylko i wyłącznie przywilejami.
Zaś dyskryminacji podlegają mężczyźni. Dlaczego mężczyzna ma pracować do 65. roku życia, a nie do 60.?

Wszelka dyskryminacja, jakiej podlegają obecnie kobiety w naszej kulturze, jest tylko i wyłącznie pozytywna. Kobiety są traktowane protekcjonalnie.

Kiedyś były dyskryminowane negatywnie, ale w ramach rekompensaty miały ogrom przywilejów. Dzisiaj już dyskryminacji negatywnej względem kobiet nie ma, ale wszystkie przywileje pozostały.

Tylko mi nie mów, że przejawem dyskryminacji kobiet jest niewielka ilość kobiet na stanowiskach menadżerskich, w polityce, lub na uczelniach technicznych...
W takim razie niewielka ilość mężczyzn na kosmetologii też musi być przejawem dyskryminacji mężczyzn... To samo dotyczy też pracy w przedszkolu. Dlaczego w przedszkolach pracuje tak mało mężczyzn? Toż to dyskryminacja chłopów! Należy wprowadzić parytety!

zefciu napisał:
Tylko że ten odbiór społeczny jest, jak sam zauważyłeś, szkodliwy dla obu płci.

Powiedz to tym mężczyznom rozstrzelanym za ucieczkę z wojska.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Śro 19:20, 19 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:17, 20 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Mówiąc "mamy", miałem na myśli całe społeczeństwo, do którego też należysz.
Należę. Ale moje preferencje są moje. Tobie ktoś musi mówić, jakie osoby Cię pociągają? Naprawdę?
Cytat:
Faceci statystycznie mają gorzej.
To zależy od przyjmowanej metryki.
Cytat:
Zajmowanie się "biednymi uciśnionymi kobietami", gdy to ogromna grupa mężczyzn jest najbardziej uciśniona, jest właśnie kretyńskie.
Ale mężczyznami też się współczesna kultura zajmuje. Tylko że inaczej. „Zajmowanie się mężczyznami” polega na walce z tym, co nazywane jest „toksyczną męskością”.
Cytat:
To ja jestem prawdziwym feministą.
Dlaczego mnie obrażasz? Jakim idiotą musiałby być ktoś, to kupi taki tekst.
Cytat:
Bo ja bym nie pozwolił Ukrainkom uciekać z Ukrainy, gdyby mężczyznom nie było wolno uciekać.
To się nie nazywa „prawdziwy feminista”, tylko „osrana prorosyjska kurwa”. Mylisz pojęcia.
Cytat:
Wszelka dyskryminacja, jakiej podlegają obecnie kobiety w naszej kulturze, jest tylko i wyłącznie pozytywna. Kobiety są traktowane protekcjonalnie.
To że Ty jesteś pizdą życiową, która by chciała być traktowana protekcjonalnie, nie oznacza, że generalnie, dla ludzi protekcjonalne traktowanie jest pozytywne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin