Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mężczyzna jest dzieckiem, a kobieta histeryczką
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:43, 15 Paź 2022    Temat postu: Mężczyzna jest dzieckiem, a kobieta histeryczką

Histeria - (...) Cechuje ją nadmierna ekstrawersja, emocjonalność, płaczliwość, demonstracyjność zachowań, które są powodowane nieuzasadnionym lękiem. (...) dawniej histerię przypisywano wyłącznie kobietom i często wiązano jej występowanie z nieprawidłowym funkcjonowaniem macicy.

Mężczyzna emocjonalny, płaczliwy, nadmiernie ekstrawersyjny, demonstrujący swoje lęki, będzie określony mianem dziecka szukającego mamusi.
A kobieta o identycznych cechach to już histeryczka.

Mężczyzna ma być opanowany, umieć samodzielnie zarządzać swoimi emocjami i lękiem.
A kobieta... jest tylko kobietą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:56, 15 Paź 2022    Temat postu:

Lub histeryczką :-) :-).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:58, 15 Paź 2022    Temat postu:

Semele napisał:
Lub histeryczką :-) :-).

Kobieta, która zachowuje się w opisany wyżej sposób, jest nadal kobietą, aczkolwiek histeryczką.

A mężczyźnie, który się tak zachowuje, status mężczyzny jest odbierany i degraduje się go do statusu dziecka.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Sob 12:02, 15 Paź 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:28, 15 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Semele napisał:
Lub histeryczką :-) :-).

Kobieta, która zachowuje się w opisany wyżej sposób, jest nadal kobietą, aczkolwiek histeryczką.

A mężczyźnie, który się tak zachowuje, status mężczyzny jest odbierany i degraduje się go do statusu dziecka.

I chyba słusznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:32, 15 Paź 2022    Temat postu:

No...

bo rolą mężczyzny jest być przywódcą, otaczać innych troską, a histeryczna natura to uniemożliwia.

A rolą kobiety jest dać się wyruchać. Histeryczkę ruchać można równie dobrze, więc histeria nie ujmuje nic kobiecości...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:46, 15 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
No...

bo rolą mężczyzny jest być przywódcą, otaczać innych troską, a histeryczna natura to uniemożliwia.

A rolą kobiety jest dać się wyruchać. Histeryczkę ruchać można równie dobrze, więc histeria nie ujmuje nic kobiecości...

Ja uważam, że sensowny powód jest inny, niż naginanie się do czyichś wyobrażeń co jest rolą płciową taką, czy inną.
Po prostu uważam, że pewien poziom hartu wewnętrznego jest korzystny, w dużym stopniu niezależnie od płci. Są znane w historii twarde kobiety, albo nawet nie tak bardzo twarde, ale unikające rozklejania się przy byle okazji, bo mające znaczną postać kontroli nad swoją emocjonalną rozlazłością. Kobiety nie kontrolujące się nie są też jakoś szczególnie dobrze odbierane przez większość ludzi.
Dlatego staram się jakoś ten hart z siebie wykrzesać (nie twierdzę, iż mamy na tym polu same sukcesy :( ) nie aby zyskiwać akceptację ludzi z mojego otoczenia, ale aby być zdolnym do sensownych, adekwatnych do sytuacji reakcji. I tak muszę jakoś opanować te emocje, jakie się we mnie pojawiają w trudniejszych sytuacjach, muszę brać się w karby, bo bez tego tym wyzwaniom nie będę w stanie podołać, jako że zamiast obserwować co się dzieje, tylko będę się oddawał swoim negatywnym myślom, płakałbym, zamiast działać w celu naprawy sytuacji. W ogóle oddawania się negatywnym myślom jest relatywnie mało użyteczne - tracę na tym, a nic nie zyskuję.

Inaczej mówiąc, jeśli coś jest powodem postulatu okazywania hartu w trudnych emocjonalnie sytuacjach, to jest nie tyle chęć akceptacji u otoczenia, co spełnienie MOICH WŁASNYCH IDEAŁÓW.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 21:24, 15 Paź 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:03, 16 Paź 2022    Temat postu:

Na pewno kobiety i mężczyźni są różnie wychowywani.
Może warto tu przypomnieć koncept analizy transakcyjnej. Berne.

Te różnice w wychowaniu są coraz mniejsze. Więc mamy szansę coraz bardziej żyć w partnerskich związkach.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:27, 17 Paź 2022    Temat postu:

Kiedyś w Ameryce odkryto jednostkę chorobową, która się nazywała „drapetomania”. Polegała ona na chorobliwej tendencji do uciekania z niewoli. Występowała wśród czarnych niewolników. Owa chorobliwa tendencja była dowodem na niższość czarnej rasy.

Oczywiście znaleźli się mądrale, którzy dostrzegli, że powyższe rozumowanie ma niewiele wspólnego z rzetelną medycyną, a brak drapetomanii wśród białych wynika z faktu, że nie są niewolnikami.

Podobnie jest z koncepcją „histerii”. Ma ta koncepcja niewiele wspólnego z psychologią i psychiatrią, a za to wiele z oczekiwaniami, jakie patriarchalizm stawia wobec kobiety. Fakt, że rzeczywiście był taki okres, gdy kobiety diagnozowano jako „histeryczki”, pokazuje, jak duży postęp musiała uczynić psychiatria, żeby się wydobyć z kretyńskich kulturowych założeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:37, 17 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Kiedyś w Ameryce odkryto jednostkę chorobową, która się nazywała „drapetomania”. Polegała ona na chorobliwej tendencji do uciekania z niewoli. Występowała wśród czarnych niewolników. Owa chorobliwa tendencja była dowodem na niższość czarnej rasy.

Oczywiście znaleźli się mądrale, którzy dostrzegli, że powyższe rozumowanie ma niewiele wspólnego z rzetelną medycyną, a brak drapetomanii wśród białych wynika z faktu, że nie są niewolnikami.

Podobnie jest z koncepcją „histerii”. Ma ta koncepcja niewiele wspólnego z psychologią i psychiatrią, a za to wiele z oczekiwaniami, jakie patriarchalizm stawia wobec kobiety. Fakt, że rzeczywiście był taki okres, gdy kobiety diagnozowano jako „histeryczki”, pokazuje, jak duży postęp musiała uczynić psychiatria, żeby się wydobyć z kretyńskich kulturowych założeń.

A ja uważam, że termin "histeria" jest całkiem skutecznym elementem języka w przekazaniu następującego stanu psychicznego: osoba dotknięta histerią przestaje skutecznie działać, kontrolować swoje zachowanie, reagować adekwatnie do sytuacji, bo emocja lęku, zniecierpliwienia, rozdrażnienia jest u niej tak silna, iż zawłaszcza psychikę. I reakcja taka może wystąpić niezależnie od płci osoby.

Jest pojecie "histeryk". Histeryk jest męską odmianą osobowości skłonnej do histerii. Sam fakt istnienia takiego słowa oznacza, iż to nie tylko przeciw kobietom jest skierowana idea histerii, lecz ma ogólniejszy, szerszy kontekst. Jest pojecie "histerycznej reakcji", czyli reakcji silnie emocjonalnej, a mało racjonalnej, która też nie wyróżnia płci.
Zatem będę się upierał, iż wątek seksistowski w koncepcie histerii, jeśli nawet mógł w określonych warunkach, w historii wystąpić, to w ogólności jest już o wiele bardziej rozsądnym pojęciem, nie wiążącym się ściśle z kulturowymi schematami i uprzedzeniami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:00, 17 Paź 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
A ja uważam, że termin "histeria" jest całkiem skutecznym elementem języka
A czy ja mówię, że nie jest skutecznym elementem? Powiedzonko „baba bez bolca dostaje pierdolca” jest też skuteczne. Ale stosowanie go w medycynie nie jest wskazane.
Cytat:
w przekazaniu następującego stanu psychicznego
To dlaczego medycyna zrezygnowała z tego terminu, skoro jest taki przydatny w opisywaniu stanów psychicznych?
Cytat:
Jest pojecie "histeryk". Histeryk jest męską odmianą osobowości skłonnej do histerii. Sam fakt istnienia takiego słowa oznacza, iż to nie tylko przeciw kobietom jest skierowana idea histerii, lecz ma ogólniejszy, szerszy kontekst.
Tak. Fakt, że czasami mężczyźnie się zarzuca, iż zachowuje się, jakby miał macicę, w ogóle, w żaden sposób nie świadczy o żadnym antykobiecym sentymencie.

Możemy dyskutować bez udawania idiotów? Dziękuję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:09, 17 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Michał Dyszyński napisał:
A ja uważam, że termin "histeria" jest całkiem skutecznym elementem języka
A czy ja mówię, że nie jest skutecznym elementem? Powiedzonko „baba bez bolca dostaje pierdolca” jest też skuteczne. Ale stosowanie go w medycynie nie jest wskazane.
Cytat:
w przekazaniu następującego stanu psychicznego
To dlaczego medycyna zrezygnowała z tego terminu, skoro jest taki przydatny w opisywaniu stanów psychicznych?
Cytat:
Jest pojecie "histeryk". Histeryk jest męską odmianą osobowości skłonnej do histerii. Sam fakt istnienia takiego słowa oznacza, iż to nie tylko przeciw kobietom jest skierowana idea histerii, lecz ma ogólniejszy, szerszy kontekst.
Tak. Fakt, że czasami mężczyźnie się zarzuca, iż zachowuje się, jakby miał macicę, w ogóle, w żaden sposób nie świadczy o żadnym antykobiecym sentymencie.

Możemy dyskutować bez udawania idiotów? Dziękuję.

Nie chcesz zastanowić się nad tym, co tu zasugerowałem. Nie zmuszę Cię... :nie:

Na tych, co bronią swoich pomysłów za wszelką cenę "bo to mój pomysł!" nie ma metody. Oni mają niemal dowolną ilość możliwości wykazania swojej "racji", wskazując właściwie na dowolne okoliczności jakoś tam związane ze sprawą, którym jednak przypisze się "odpowiednią wagę i interpretację". Jeśli głęboko wierzysz, że świat jest właśnie taki, jakim go w społecznościach odmalowały feministyczne koncepcje spiskowe, jeśli masz niezbite przekonanie, iż trzeba w tej narracji rzeczywistość postrzegać, to będziesz tak postrzegał, a nawet to "będzie Ci się zgadzało". Będzie to Ci się "zgadzało", bo potwierdzenia dla swoich tez będziesz tworzył tymi samymi kryteriami, którymi te tezy tworzyłeś, czyli będziesz sobie potwierdzał poglądy w błędnym (logicznie) kole.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:48, 17 Paź 2022    Temat postu:

Co Ty pierdolisz? Faktem jest, że pojęcie „histerii” wywodzi się ze stereotypów i przesądów nt. kobiet. To nie jest spisek. Wystarczy wiedza nt. etymologii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:11, 17 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Co Ty pierdolisz? Faktem jest, że pojęcie „histerii” wywodzi się ze stereotypów i przesądów nt. kobiet. To nie jest spisek. Wystarczy wiedza nt. etymologii.


Może ważniejsza jest ta konstatacja?:

Cytat:
A rolą kobiety jest dać się wyruchać


:wink: :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:26, 17 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Co Ty pierdolisz? Faktem jest, że pojęcie „histerii” wywodzi się ze stereotypów i przesądów nt. kobiet. To nie jest spisek. Wystarczy wiedza nt. etymologii.

Nazwałeś to "faktem" i stwierdziłeś, że ja "pierdolę". Resztę zadeklarowałeś, nie wspierając tego niczym, poza swoim chciejstwem, aby tak było. Czyli mocą Twojej argumentacji są deklaracje - nazywanie po swojemu.

Oczywiście nikt Ci nie zabroni naciągać znaczeń do dowolnej ideologii, czyli tak jak tutaj do fanatycznego feminizmu. Ja potrafię ten aspekt rozważać bez ideologicznych schematów; choć może ściślej - włączając owe schematy na próbę, ale też nie będąc do nich jakoś mentalnie przymuszonym. Inaczej mówiąc - mam opcję porównania. Ty tej opcji nie masz, bo postrzegasz wedle jednej ideologii.
Dodam, że nie neguję, iż zdarzało się w licznych wypowiedziach ludzi tendencyjne użycie słowa "histeryczka" względem kobiet. Zdarzały się niesprawiedliwe, krzywdzące oskarżenia o histerię. Ale to nie jest wszystko. Na tym świat się nie kończy, że ktoś gdzieś użył noża albo ognia do złego celu, więc już trzeba jednostronnie patrzeć na to, co źle zostało zastosowane.
Ja znam bardzo wiele zastosowań jak najbardziej neutralnych (od seksistowskiej strony patrząc) słów "histeryk", "histeryczka", "histeryczna reakcja mediów", "histeria polityków" itp. itd. Cała masa zastosowań pojęcia histerii jest neutralna w sensie seksistowskiego schematu, choć oczywiście zdarzają się i tak seksistowskie. Ale najwyraźniej nie masz ochoty tego dostrzegać. A skoro ochoty takiej nie masz, to tego nie dostrzeżesz, ten aspekt sprawy w ogóle dla Ciebie nie zaistnieje. Jak to u fanatyków bywa...
Na koniec pozostaje Ci to co wyżej - obrona swojego stanowiska zastosowaniem nie argumentów, a epitetów typu "pierdolisz" czy "fakt" (niepoprawnie od strony właśnie etymologicznej).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 16686
Przeczytał: 130 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:42, 17 Paź 2022    Temat postu:

Termin histeria powstał w starożytnej Grecji. Hipokrates i Platon mówili o macicy histeria, która, według nich miała tendencję do wędrowania po kobiecym ciele, powodując szereg schorzeń fizycznych i psychicznych. W XVIII i XIX wieku histeria kobieca była jednym z najczęściej diagnozowanych „zaburzeń”. Co oznaczało to w praktyce? Na przykład objawy zespołu stresu pourazowego, problemy ginekologiczne, bezpłodność, a nawet... zamiłowanie do pisania.

[link widoczny dla zalogowanych]

Dodałabym do tego egzorcyzmy :)


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Pon 17:45, 17 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zefciu




Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 490
Przeczytał: 43 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:19, 17 Paź 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Nazwałeś to "faktem"
Etymologia słowa „histeria” od „macicy” jest faktem.
Cytat:
i stwierdziłeś, że ja "pierdolę"
Bo pierdoliłeś bez związku z tematem o jakichś wymysłach feministek.
Cytat:
Oczywiście nikt Ci nie zabroni naciągać znaczeń do dowolnej ideologii, czyli tak jak tutaj do fanatycznego feminizmu.
Fanatyczny feminizm — uwzględnianie etymologii słów dla wyjaśnienia ich pochodzenia.
Cytat:
Ja potrafię ten aspekt rozważać bez ideologicznych schematów
Ponownie proszę Cię, abyś przestał pierdolić, tylko skupił się na faktach. Fakty są takie, że „histeria” to pojęcie określające oryginalnie tylko coś, co przytrafić się może kobiecie. Nazwanie mężczyzny  „histerykiem” jest to zatem coś podobnego do nazwania go „babą”. Jest zatem w swojej istocie mizoginiczne.
Cytat:
Ale najwyraźniej nie masz ochoty tego dostrzegać.
Tu nie chodzi o ochotę do dostrzegania. Po prostu pewne słowa mają negatywny wydźwięk i nie ma sensu szukać dla nich wydźwięku neutralnego, skoro nawet nie są przydatne.
Cytat:
(niepoprawnie od strony właśnie etymologicznej).
To może uzasadnicz, czemu niepoprawnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:00, 17 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Podobnie jest z koncepcją „histerii”. Ma ta koncepcja niewiele wspólnego z psychologią i psychiatrią, a za to wiele z oczekiwaniami, jakie patriarchalizm stawia wobec kobiety.

Nie. Nie z oczekiwaniami wobec kobiety, lecz z oczekiwaniami wobec mężczyzny.
Zbiór zachowań, który, gdy występuje u kobiety, określa się mianem histerii, może równie dobrze występować u mężczyzn.
Jednak od kobiet się wiele nie wymaga w tym aspekcie, więc pieszczotliwie określa się kobiety, które zachowują się w ten sposób, histeryczkami. To taki eufemizm.

Natomiast mężczyzna, który się tak zachowuje, traci nawet prawo do tego, by istnieć. Będzie zarżnięty przez pozostałych mężczyzn (i kobiety) jako niegodny miana mężczyzny, a czasami i życia w ogóle (szczególnie na froncie wojennym - chłop się boi i płacze? to go pach pach pach, jak oddziały zaporowe).
A więc "histeryczka" w porównaniu z tym, to pieszczotliwy eufemizm.

zefciu napisał:
Fakt, że rzeczywiście był taki okres, gdy kobiety diagnozowano jako „histeryczki”, pokazuje, jak duży postęp musiała uczynić psychiatria, żeby się wydobyć z kretyńskich kulturowych założeń.

Do dzisiaj się nie wydobyła.

zefciu napisał:
Tak. Fakt, że czasami mężczyźnie się zarzuca, iż zachowuje się, jakby miał macicę, w ogóle, w żaden sposób nie świadczy o żadnym antykobiecym sentymencie.

Tak jak wyżej pisałem, to nie jest sentyment antykobiecy, lecz antymęski.
Jest to narzędzie opresji stosowane przez silniejszych mężczyzn wobec tych słabszych. A kobiety temu mocno kibicują.

zefciu napisał:
Faktem jest, że pojęcie „histerii” wywodzi się ze stereotypów i przesądów nt. kobiet. To nie jest spisek. Wystarczy wiedza nt. etymologii.

No właśnie nie. Bo ze stereotypów i przesądów nt. mężczyzn.
Stereotyp ten mówi, że prawdziwy mężczyzna się tak nie zachowuje.
A skoro mężczyzna się tak nie zachowuje, to kto się tak może zachowywać? Ano kobieta lub dziecko.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 19:10, 17 Paź 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:20, 17 Paź 2022    Temat postu:

zefciu napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Nazwałeś to "faktem"
Etymologia słowa „histeria” od „macicy” jest faktem.
Cytat:
i stwierdziłeś, że ja "pierdolę"
Bo pierdoliłeś bez związku z tematem o jakichś wymysłach feministek.
Cytat:
Oczywiście nikt Ci nie zabroni naciągać znaczeń do dowolnej ideologii, czyli tak jak tutaj do fanatycznego feminizmu.
Fanatyczny feminizm — uwzględnianie etymologii słów dla wyjaśnienia ich pochodzenia.
Cytat:
Ja potrafię ten aspekt rozważać bez ideologicznych schematów
Ponownie proszę Cię, abyś przestał pierdolić, tylko skupił się na faktach. Fakty są takie, że „histeria” to pojęcie określające oryginalnie tylko coś, co przytrafić się może kobiecie. Nazwanie mężczyzny  „histerykiem” jest to zatem coś podobnego do nazwania go „babą”. Jest zatem w swojej istocie mizoginiczne.
Cytat:
Ale najwyraźniej nie masz ochoty tego dostrzegać.
Tu nie chodzi o ochotę do dostrzegania. Po prostu pewne słowa mają negatywny wydźwięk i nie ma sensu szukać dla nich wydźwięku neutralnego, skoro nawet nie są przydatne.
Cytat:
(niepoprawnie od strony właśnie etymologicznej).
To może uzasadnicz, czemu niepoprawnie.

Wystarczy, że się sam zastanowisz chwilę, biorąc pod uwagę moje neutralne przykłady użycia słowa "histeryczny", a masz szansę zrozumieć.
Ale zdaje się, że wolisz tu jednak strategię na wpierane swego z przytupem. Nie zamierzam się z Tobą ścigać na czcze deklaracje, co jest rzekomym "faktem" (w rzeczywistości wyłącznie Twoją arbitralną interpretacją), czy na inne puste sformułowania. Nawet tak ładnie, bo poważnie brzmiące słowo "etymologia", jeśli się sprowadza do pustego deklarowania nie jest żadnym argumentem.

Zważ na to, że gdyby samo użycie jakiegoś terminu miało przechylać głos w dyskusjach, to każdy miałby taką wunderwaffe w rozumowaniu i dyskusje, zamiast zmierzać ku logicznym rozstrzygnięciom staczałyby się puste przerzucania się, kto ile razy owe terminy drugiej stronie wykrzyczał.
Ja będę się upierał, że znaczenia słów nie są żadnymi "faktami", lecz wynikają z dwóch głównych mechanizmów, które są w znacznym stopniu uznaniowe, negocjacyjne, rozmyte, bo różne w różnych kontekstach:
1. umowy językowej (są instytucje powoływane do precyzowania definicji słów - np. tak niedawno zmieniono definicje pojęć typu "metr", czy "kilogram".
2. użycia w społecznościach ludzkich, co z resztą ewoluuje, co nie jest na zawsze ustalone
W tym drugim przypadku można badać owe użycia - na ile zakres znaczeniowy jest szerszy, czy węższy. Pewnie w spektrum użycia słowa "histeria" będą te z wątkami seksistowskimi, ale też (czego Twoje fanatyczne nastawienie nie zniesie, więc będziesz to ignorował), są też i użycia od jakiejkolwiek postaci seksizmu dalekie. Jest zatem i tak, i tak.

Fanatycy nie lubią myśleć o złożonościach spraw. Wolą mieć jedną linię - jak to bywało nawet w fanatycznych instytucjach głoszących pełną jedność: „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”. Fanatycy muszą operować na prostocie (często wręcz prostactwie) i brzydzą się tym, co nie jest emocjonalne, twarde, jednoznaczne. Tak więc nie dostrzeżesz tych pozostałych konotacji językowych. Będziesz miał tę jedną swoją - potwierdzającą Ci legendę o seksizmie.
Ale przynajmniej w tej dyskusji masz wielką przewagę - swoją wunderwaffe polegającą na arbitralnym deklarowaniu czegoś jako "fakt". To przecież zamyka usta oponentom, bo jest (przynajmniej sądząc po Twoich reakcjach) argumentem kładącym ostatecznie... :brawo:
:rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:22, 17 Paź 2022    Temat postu:

Kobieta płacze i się boi:

"Eee tam, histeryzuje."

Mężczyzna płacze i się boi:

"NIE BĘDZIESZ TU KURWA PŁAKAŁ, TY KURWA CIECIU!"


I to wcale nierzadka metoda wychowania stosowana przez ojców wobec córek i synów.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 19:26, 17 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:26, 17 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Kobieta płacze i się boi:

"Eee tam, histeryzuje."

Mężczyzna płacze i się boi:

"NIE BĘDZIESZ TU KURWA PŁAKAŁ, TY KURWA CIECIU!"

W ideologii feministycznej mężczyzna nie może nie być seksistą. Przykładowo jak przepuszcza w drzwiach kobietę przodem, to chce ją upokorzyć swoją uprzejmością, a jak się wepchnie przed nią w drzwi, to chce ją upokorzyć okazaniem swojej dominacji w przechodzeniu pierwszym przez drzwi.
Nie ma co oczekiwać rozsądku w tych mitach ideologicznych - tak feministycznych, jak i mizoginicznych. Jedni i drudzy - tak feminiści, jak i mizoginie - są siebie warci...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:36, 17 Paź 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Przykładowo jak przepuszcza w drzwiach kobietę przodem, to chce ją upokorzyć swoją uprzejmością

A to akurat jest prawda. Chociaż nie o upokorzenie chodzi, a właśnie o dominację.
Przepuszczając kobietę w drzwiach mężczyzna pokazuje, że rządzi, jest silny i swoją siłę konsumuje na rzecz kobiety. A większości kobiet to się właśnie podoba, to szukają mężczyzny, który nimi zawładnie.
Mało która kobieta chciałaby ciecia, który ją traktuje jak równą sobie. Kobieta chce mężczyzny, który będzie ją rozpieszczał i swoje ogromne siły użytkował na jej rzecz.
Z tego powodu wytworzył się wyścig zbrojeń między mężczyznami. Wyścig na to, kto silniejszy. Ten, który silniejszy, który bardziej innym mężczyznom dopierdoli i który bardziej dopieści kobietę, dostanie najwięcej ruchania. A im więcej ruchania, tym większy prestiż wśród innych mężczyzn.
Przepuszczając kobietę w drzwiach mężczyzna daje też sygnał innym mężczyznom: "Patrzcie! Ja to umiem pokazać kobiecie, że rządzę i ją dopieścić! A więc mam dużo ruchania!!! I co teraz cwaniaki?"
To jest więc też rodzaj takiego tańca haka.

Michał Dyszyński napisał:
a jak się wepchnie przed nią w drzwi, to chce ją upokorzyć okazaniem swojej dominacji w przechodzeniu pierwszym przez drzwi.

A to nie jest prawda. Po prostu każdy sobie rzepkę skrobie.
Kobiety też się pchają jedna przed drugą. A jak się kłócą w kolejce...

Kłania się Titanic kontra Lusitania.

Mężczyzna przepuszcza przez drzwi kobietę - Titanic.
Mężczyzna wpycha się przed kobietę (i innych mężczyzn, jeśli umie) - Lusitania.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 19:45, 17 Paź 2022, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:51, 17 Paź 2022    Temat postu:

Też należy zaznaczyć, że facet, jeśli otworzy drzwi brzydkiej kobiecie, to tylko gdy nikt nie patrzy.
Wiadomo, brzydką też można poruchać. Ale żeby się do tego przyznawać publicznie? To już nie.

A więc taniec haka tylko w przypadku ładnych kobiet.

Jak to mój kolega w liceum powiedział, gdy go zapytałem "A czemu z nią nie pójdziesz na studniówkę, skoro nie masz z kim?".
A on na to: "Z nią? Wstydziłbym się".


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 19:52, 17 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:00, 17 Paź 2022    Temat postu:

U mnie w pracy był kiedyś facet. Przystojniacha, wyglądający poważnie, dojrzale. Jakoś kolo 35 lat.
Ale miał grubą żonę. Wszyscy o tym wiedzieli.

Był też inny facet, taki typ maczo. Jego żona była całkiem całkiem.

I któregoś dnia ten pierwszy (co jego żona była taka gruba) zaczął opowiadać anegdotę o tym, jak to poznał jakąś kobietę gdzieś, a ona była "taka chuda, ojejku, taka chuda, że ..." i tu wyraził wielkie zdumienie, jaka to ona była strasznie chuda, że aż przykro było patrzeć.

Słuchając tej anegdoty ten drugi facet, maczo (co jego żona była szczupła) zareagował na to mówiąc: "Eheee... ehee....". I zrobił jednoznaczną minę sugerującą, że się domyśla iż ta anegdota to tylko zasłona dymna, która miała na celu przykrycie kompleksów tego pierwszego faceta związanych z tuszą jego żony.

I pewnie miał rację.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 21:52, 17 Paź 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 3404
Przeczytał: 75 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:06, 17 Paź 2022    Temat postu:

Kobiety pewnie podobnie się przechwalają, ale na temat zarobków swoich mężów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 25961
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:11, 17 Paź 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Przykładowo jak przepuszcza w drzwiach kobietę przodem, to chce ją upokorzyć swoją uprzejmością

A to akurat jest prawda. Chociaż nie o upokorzenie chodzi, a właśnie o dominację.

Gdyby tak było, to faceci pewnie by nie byli w stanie przejść przez drzwi, aby jeden drugiemu nie uczynić despektu. Ja tam czasem przechodzę pierwszy, czasem drugi w drzwiach, gdy spotykam faceta i w ogóle nie przywiązuję do tego wagi.
Choć może mógłbym. Może mógłbym być jak feministka i zacząć roić sobie spiskowe interpretacje o rzekomych intencjach dominacyjnych. Niektórzy w to wierzą. Ja się z tego śmieję, nie przywiązując do tego wagi i...
jakoś żyję. :rotfl:
A ci co wolą żyć w paranoi, niech się nakręcają tymi domniemaniami wrogości, złych intencji, czy nie wiadomo tam czego. To ich problem.
Feministki (przynajmniej pewna ich część) nawet kiedyś doszły do wniosku, że nauczanie matematyki jest kolejną formą dominowania kobiet przez mężczyzn. W liceum najlepsza z matematyki w mojej klasie była Baśka. Było też sporo innych świetnych z matematyki dziewczyn i nikt tam się nie wydurniał ze spiskowymi interpretacjami tej nauki.
Ale ci co się chcą doszukiwać nie wiadomo jakich tam intencji, zawsze mogą i zawsze sobie powód, a nawet za nimi "fakty" znajdą. :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin