Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co to jest: JA? Rozmowa o buddyzmie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 521
Przeczytał: 37 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:48, 23 Gru 2010    Temat postu:

...

Ostatnio zmieniony przez Kori dnia Sob 19:41, 22 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Czw 19:14, 23 Gru 2010    Temat postu:

Cytat:
PS a interesują cię utarczki słowne?

"Przypuszczam, że wątpię".
Cytat:
ok, jak już mówiłem, ciebie nic już nie wyleczy

I nie musi, w tym rzecz. Wszystko jest w porządku, nawet nieporządek, czy choroba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:09, 24 Gru 2010    Temat postu:

Barah napisał:
Pisałem już, ze nie obchodzi mnie czyjaś głupota, czy niewiedza.

To na jakiej zasadzie robisz tu za Guru, Masjasza, Zbawiciela..... ucząc jakichś nauk jako eliksiru na zbawienie, odciski, łysiny, upośledzenia umysłowe, mendy i inne problemy, skoro gówno cie kto obchodzi?
Szukasz poważania i szacunku jako nawiedzony z bożej łaski? :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 9:26, 24 Gru 2010    Temat postu:

bol999 napisał:
Barah napisał:
Pisałem już, ze nie obchodzi mnie czyjaś głupota, czy niewiedza.

To na jakiej zasadzie robisz tu za Guru, Masjasza, Zbawiciela.....

Na takiej samej jak ty za przygłupa. Dla niektórych wystarczy, że ktoś pisze o rzeczach innym nieznanych, aby został uznanym za samozwańczego Guru. Nudzisz bolo, siebie i innych. Jeśli potrafisz (w co nie wierzę) to odnieś się do części merytorycznej, albo daj se siana.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:06, 24 Gru 2010    Temat postu:

Barah
Cytat:
daj se siana.

Racja.
Po twoich wykładach;
Stała się zieloność wielka a wokół zapachniało sieczką i sianem. :brawo: :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:26, 27 Gru 2010    Temat postu:

barah napisał:
Zakładam, że niektóre zwroty są jasne, a pozostałe zostaną zgłębione osobno.


To może otworzymy osobny dział forum poświęcony buddyzmowi i będziemy tam zgłębiać pojęcia? Nie ma sprawy, na tę chwilę wystarczy mi wiedzieć, co to w ogóle znaczy, żebym mógł zrozumieć co piszesz.

barah napisał:
Bo nie wymaga to większego tłumaczenia.


Nikt nie prosił o "większe", wystarczy podstawowe.

barah napisał:
Wyjaśniam, chociażby tutaj:
Cytat:
Wtedy Dharma, praktyka, czy oświecenie nie dają się zastosować do jednostki, bo jej tak naprawdę nie ma


Czyli chodzi o to, że boją się stracić możliwość stosowania Dharmy i praktyki?

barah napisał:
Zgubić koncepcje siebie


Żeby coś zgubić, to trzeba to najpierw mieć. A ja nie mam jakiejś "koncepcji siebie". Chyba, że źle to rozumiem. Niestety, dyskusja na ten temat jakoś nam się urwała, chyba w okolicach idei platońskich.

barah napisał:
Bo każdy ma.


Ty też masz?

barah napisał:
Wuja znam tylko z lgnięcia do filozofii i teologii.


Tego bym akurat o Wuju nie powiedział. On używa filozofii i teologii tak samo, jak ty używasz "ja" np. mówiąc "mi nikt nie powiedział" - czyli technicznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pon 17:54, 27 Gru 2010    Temat postu:

Cytat:
Ty też masz?

Oczywiście. Błędem jest uważać, że się nie ma. - to jest oczywiście prawda pospolita, która później traci znaczenie.

Cytat:
Żeby coś zgubić, to trzeba to najpierw mieć. A ja nie mam jakiejś "koncepcji siebie".

No i najprawdopodobniej tu jest pies pogrzebany. Do czego przylepia się wszystko czemu nadajesz plakietkę "moje" ? Kto cierpi kiedy umrze ktoś bliski ?

Cytat:
Niestety, dyskusja na ten temat jakoś nam się urwała, chyba w okolicach idei platońskich.

Wydaje ci się, że jeśli nasza rozmowa to wspinaczka na szczyt wieży Eiffla, to my rozeszliśmy się gdzieś po drodze. Dla mnie, ciągle próbujemy pokonać pierwszy stopień. Sęk w tym, że jeśli pokonamy ten pierwszy stopień, dalej spokojnie będziesz mógł iść sam robiąc to samo.

Cytat:
Czyli chodzi o to, że boją się stracić możliwość stosowania Dharmy i praktyki?

Tylko część jest słuszna, a mianowicie "boją się stracić". Jedyną umiejętnością "ja" jest chwytanie, ludzie nie chcą chwytać, ale chcą mieć "ja". Nie chcą chwytać, po to aby "ja" nie cierpiało. Głęboko wierzą, że Dharma i praktyka im na to pozwolą.

Cytat:
To może otworzymy osobny dział forum poświęcony buddyzmowi i będziemy tam zgłębiać pojęcia?

Nie to jest moim celem. Możemy w ogóle nie używać obcych pojęć, albo jeśli takowego użyję, wystarczy że wyskoczysz po definicję gdzieś na google.
Cytat:
Tego bym akurat o Wuju nie powiedział.

Nie rozmawiajmy o nieobecnych, bo to nie ma sensu.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Pon 17:56, 27 Gru 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:36, 11 Sty 2011    Temat postu:

Barah napisał:
Do czego przylepia się wszystko czemu nadajesz plakietkę "moje" ? Kto cierpi kiedy umrze ktoś bliski ?


Do niczego się nie "przylepia". "Moje" to znaczy - takie, o którym decyduję i nie lubię, gdy ktoś inny podejmuje względem tego czegoś decyzje bez mojej zgody. Kiedy umrze ktoś bliski cierpię ja i inny bliscy tego kogoś. Co w związku z tym?

Cytat:
Tylko część jest słuszna, a mianowicie "boją się stracić".


To w takim razie co boją się stracić? Jednostkowość?

Cytat:
Wszystko jest w porządku, nawet nieporządek, czy choroba.


Czyli cała rzecz w tym, by wmawiać sobie, że jest dobrze, nawet gdy jest źle??


Ostatnio zmieniony przez Johnny99 dnia Wto 12:39, 11 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Wto 17:51, 11 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
"Moje" to znaczy - takie, o którym decyduję

A "Ja" to ja... wracamy do punktu wyjścia.

Cytat:
Kiedy umrze ktoś bliski cierpię ja i inny bliscy tego kogoś.

Czyli cierpienie przyczepia się do ciebie i to kogoś innego.
Cytat:
Czyli cała rzecz w tym, by wmawiać sobie, że jest dobrze, nawet gdy jest źle??

Mieszasz pojęcia. Porządek nie determinuje bezpośrednio dobra, ani zła. Jeśli kometa uderzy w ziemię, bo prawa fizyki będą w porządku, to stanie się dobro?

Dobro i zło są relatywne, do chyba podstawa.

Rozumiem jednak to, że nie rozumiesz. Patrząc z klasycznej perspektywy, wiele rzeczy może wydawać się niewiarygodnych i wręcz bez sensu. Jest to cecha perspektywy nie osoby. Innymi słowy, każdy patrząc z tej perspektywy będzie miał takie obiekcje, bo po prostu jego doznania będą inne. Druga perspektywa jest istotą buddyzmu, drugim obrotem koła Dharmy. Wyjaśniona dokładnie w Madhyamace.


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Wto 17:51, 11 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:31, 11 Sty 2011    Temat postu:

barah napisał:
A "Ja" to ja... wracamy do punktu wyjścia.


A w takim razie co to twoim (twoim?) zdaniem znaczy "moje"?

barah napisał:
Czyli cierpienie przyczepia się do ciebie i to kogoś innego.


Nie rozumiem, nic przecież nie powiedziałem o "przyczepianiu się do mnie". Jaka odpowiedź byłaby właściwa? Nikt nie cierpi? Jest cierpienie bez cierpiącego?

Cytat:
Porządek nie determinuje bezpośrednio dobra, ani zła


Innymi słowy: jeśli np. choroba wynika z "porządku rzeczy", to znaczy, że nie ma w niej nic złego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:32, 12 Sty 2011    Temat postu:

Barah
Cytat:
Druga perspektywa jest istotą buddyzmu, drugim obrotem koła Dharmy. Wyjaśniona dokładnie w Madhyamace.

Jeśli Dharma ma dwa koła a te się kręcą, to gdzie w Madhyamace jest instrukcja hulajnogi do podróży w czasie do centrum buddyzmu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 18:53, 14 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
A w takim razie co to twoim (twoim?) zdaniem znaczy "moje"?

To samo co dla ciebie, różnica polega jedynie w definicji "ja".
Cytat:
Innymi słowy: jeśli np. choroba wynika z "porządku rzeczy", to znaczy, że nie ma w niej nic złego?

Nie obejdzie się bez definicji zła. Czym dla ciebie jest zło ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:09, 15 Sty 2011    Temat postu:

Barah [quoteTo samo co dla ciebie, różnica polega jedynie w definicji "ja".
[/quote]
Nie je ważne czyje co je,
ważne to je co je moje.

Nie obejdzie się bez definicji zła.
Cytat:
Czym dla ciebie jest zło ?

Nie ma tak, aby coś dla wszystkich było dobre lub dla wszystkich złe.
Kupujesz auto?
Cena jest zła dla ciebie zła, bo Ty płacisz ale dobra dla sprzedającego bo on kasuje.
Religia dla Ciebie może być gówno warta, bo modlisz się , płacisz i gówno z tego masz ale dobra dla kapłanów, bo mają z niej dobry profit i nic nie robią.
Zatem Bóg błogosławi kapłanom więc jest dla nich jest dobry a Ciebie ma w dupie ale wierzysz kapłanom że Bóg dobry i boisz się piekła to im powodzi się dobrze a głupi zawsze ma źle.


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Sob 14:18, 15 Sty 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:41, 15 Sty 2011    Temat postu:

Pytanie do Barah mam.
(Widzę że rozmowa z wujem się urwała na 1 stronie.)

Dlaczego tak antagonistycznie jesteś nastawiony do rozumienia "ja" jako "istnieje". Poza gramatycznym potworkiem. Jest to przyznam moja ulubiona interpretacja, z dawien dawna nabyta od lektur Kanta ( swego czasu wydawał mi się wuj jakimś neokantystą, ale to była pomyłka :P ).

Nie chodzi mi zresztą skąd brak zrozumienia, np. pytanie o sen i czas jest na to przykładem, ale skąd taki antagonizm, widzę iż mocno za to wuja atakujesz, a przecie to tylko interpretacja, co złego że ktoś ma takie poglądy.
Czy wydają Ci się one tak jawnie sprzeczne że aż musisz oponować ? Jeśli tak to proszę wyjaśnij dlaczego, co jest kluczowe, co tak razi w tej wizji ?

I siema świnia, widzę że trzymacie się mocno i ciekawie się tu dzieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 18:29, 15 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Dlaczego tak antagonistycznie jesteś nastawiony do rozumienia "ja" jako "istnieje".

Bo "Ja" istnieje jako zbieg różnych okoliczności. Znikają okoliczności, znika "Ja". To daje mi prawo stwierdzić, że "Ja" nie istnieje i jest zarazem. Mogę swobodnie mówić, że go nie ma, mimo że ty widzisz go u mnie. Czy jestem więc antagonistycznie nastawiony do czegokolwiek ?
No może to "Ja" w formie boskiego pierwiastka, albo wiecznego bytu.

Cytat:
widzę iż mocno za to wuja atakujesz

Bo nadawanie "ja" jakiegokolwiek eternalistycznego pierwiastka staje w opozycji z buddyzmem.
Cytat:
a przecie to tylko interpretacja, co złego że ktoś ma takie poglądy

Nic, nie mam pretensji do ludzi o to, że wygłaszają swoje poglądy. Debata tyczy się ich kształtu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:32, 15 Sty 2011    Temat postu:

Hmm rozumiem, szczerze przyznam że zawsze miałem problem ze zrozumieniem buddyzmu, może jeszcze zen wydawał się zrozumiały , uznałem iż chodzi o skrajny solipsyzm, ale może się mylę może tam 'ja' też nie ma tylko sama pustka.

Ostatnio zmieniony przez Superstar dnia Sob 23:18, 15 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 23:19, 15 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
uznałem iż chodzi o skrajny solipsyzm

:)
Cytat:
może się mylę może tam 'ja' też nie ma tylko sama pustka

Wszystko jest puste, bez wyjątku. Chodzi jednak o brak natury rzeczy, nie o jakiś nihilizm.
Cytat:
"Wszystko jest współzależne, w rozumieniu konwencjonalnym wszystkie zjawiska tworzą się i zanikają pod wpływem odpowiednich dla nich przyczyn i warunków, pomimo że na poziomie ostatecznego wglądu nie można w tych zjawiskach odnaleźć ich inherentnej, wrodzonej i niezależnej egzystencji, jednak gdyż względnie wydają się one tak pojawiać i zanikać, nie ma dlatego również totalnej pustości, jako nicości.- Nagarjuna"


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Nie 9:32, 16 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:06, 22 Sty 2011    Temat postu:

Siema

Zaintrygował mnie ten film na tyle: zapodany przez Barah że zaczołem rozmyślać.

Trochę ten system nie trzyma się kupy, jeśli nie ma żadnego JA, to co z odrębnością jaźni, w końcu jest nas 6mld, same to że nie ma się z czym identyfikować gdy oddzielimy siebie tj. podmiot od ego od przeżyć etc to to że nie zostanie nic podmiotowego nie oznacza iż go tam nie ma.

Chodzi mi o problem odrębności bytów, świadomości, a twierdzeniem że żadnego JA nie ma. Barah czy mógłbyś coś dopowiedzieć, widać że jesteś zafascynowany buddyzmem, jestem ciekaw Twojej opinii. :wink:


Ostatnio zmieniony przez Superstar dnia Sob 15:44, 22 Sty 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Sob 17:22, 22 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Zaintrygował mnie ten film na tyle: zapodany przez Barah że zaczołem rozmyślać.

Ten film bywa niezrozumiały nawet dla buddystów. Wielu twierdzi, że tych słów nie można brać dosłownie.

Cytat:
jeśli nie ma żadnego JA

"Ja" tak jest jak i go nie ma. Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy "jest". Jeśli uznamy, że istnieje tylko to, co nie jest zależne od innych rzeczy, to co istnieje bez zewnętrznych czynników, wtedy "Ja" nie istnieje. Istnieje za to w sferze konceptów.

Cytat:
Chodzi mi o problem odrębności bytów, świadomości, a twierdzeniem że żadnego JA nie ma.

Widziałeś kiedyś coś odrębnego od całej reszty ? Nie, bo to tak jakbyś widział falę odrębną od wody.
Jaki jest problem w zrozumieniu buddyzmu ? Dharma jest jak wielka tablica z tekstem po drugiej stronie rzeki. Niestety rzeka jest tak szeroka, że tablicy nie widać. Bieganie tam i z powrotem niewiele pomoże. Trzeba wsiąść w łódkę i przepłynąć. To o co pytasz, to jak pytać gdzie masz się ustawić na startowym brzegu, żeby przeczytać tablicę. Nie ma takiego miejsca. Mówiąc prosto, nawet jeśli ci to wytłumaczę prosto i logicznie, to nic to nie da. Moja wypowiedź przypominać będzie Linji'ego, którego nawet większość buddystów uważa za szalonego. No ale to ci, którzy zamiast płynąć wolą przebierać się w mnisie szaty, palić kadzidełka i robić pokłony (na początkowym brzegu oczywiście).

Na koniec dodam, że wszystko w kwestii madhamaki jest do zrozumienia. Nie jest potrzebna żadna wiara, opieranie się na autorytetach, czy chciejstwo. W życiu szukamy perfekcyjnej kompozycji i dla mnie madhyamaka taka właśnie jest. Na zachętę i jako wstęp podam dowodzenie Nagarjuny zwane "Królem wszystkich argumentów":
"Wszystko jest współzależne, w rozumieniu konwencjonalnym wszystkie zjawiska tworzą się i zanikają pod wpływem odpowiednich dla nich przyczyn i warunków, pomimo że na poziomie ostatecznego wglądu nie można w tych zjawiskach odnaleźć ich inherentnej, wrodzonej i niezależnej egzystencji, jednak gdyż względnie wydają się one tak pojawiać i zanikać, nie ma dlatego również totalnej pustości, jako nicości."
I Cztery Granice:
"Zjawiska konwencjonalnie wydają się przejawiać, gdyż na poziomie ostatecznego wglądu nigdy nie powstały i nigdy nie znikną z powodu nieskończonej ilości niezbędnych do tego przyczyn i warunków. Jest niemożliwym by zaistniało kiedykolwiek jakiekolwiek zjawisko z powodu jednej tylko odseparowanej (tj. inherentnej, wrodzonej, niezależnej) przyczyny czy warunku bądź wielu takich przyczyn i warunków, gdyż w istocie było nieskończenie wiele współzależnych od siebie warunków i przyczyn (np. by zakwitł kwiat nie wystarczy tylko wilgotna gleba, lecz również choćby promienie słońca, które zależą nie tylko od zasłaniającego tą rośliną otoczenia, ale i od atmosfery ziemskiej, reakcji nuklearnych w słońcu, położenia układu słonecznego wzg galaktyki, która trwa już wiele miliardów lat itd. itd.). Podobnie można udowodnić, że jest niemożliwym by owe zjawisko kiedykolwiek w podobny sposób zanikło z powodu jakiekolwiek odseparowanego rezultatu bądź wielu takich rezultatów."

Wystarczająco logiczne ?


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Sob 17:28, 22 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:02, 26 Sty 2011    Temat postu:

barah napisał:
To samo co dla ciebie, różnica polega jedynie w definicji "ja".


I znowu to samo.. może po prostu napisz wprost, jaka jest twoja definicja "ja", a jaka twoim zdaniem jest moja - bo naprawdę nie rozumiem o co ci chodzi.

Cytat:
Czym dla ciebie jest zło ?


Zło to coś, czego nie powinno być.

a tak a propos..

Cytat:
Bo nadawanie "ja" jakiegokolwiek eternalistycznego pierwiastka staje w opozycji z buddyzmem.


Czy to nie jest aby klasyczny przypadek przywiązania? :D

Można gdzieś dostać tą Madhyamakę?

Co do ostatnich cytatów: wszystko jest w nich ok, dlatego właśnie zapytałem, czy buddyści wszystkich poza nimi samymi uważają za platoników (bo ja NIE ROZUMIEM o jakie "inherentne, wrodzone, niezależne" bytowanie im cały czas chodzi, odnoszę raczej wrażenie, że w sposób dość irytujący próbują całej reszcie wmówić, iż ta coś takiego uważa - coś jak Świadkowie Jehowy). Barah czy zanim się zafascynowałeś buddyzmem uważałeś, że twoje krzesło ma jakieś "inherentne, wrodzone, niezależne bytowanie"?? Mam propozycję: idź do jakiejś wsi albo podstawówki i zapytaj, czy ktoś uważa, że kwiatek istnieje niezależnie od wszystkiego albo że miał tylko jedną, "wrodzoną" przyczynę. Bo może się okazać, że ku twojemu zdziwieniu wszyscy okażą się tam buddystami :D


Ostatnio zmieniony przez Johnny99 dnia Śro 10:16, 26 Sty 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 10:45, 26 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Mam propozycję: idź do jakiejś wsi albo podstawówki i zapytaj, czy ktoś uważa, że kwiatek istnieje niezależnie od wszystkiego albo że miał tylko jedną, "wrodzoną" przyczynę. Bo może się okazać, że ku twojemu zdziwieniu wszyscy okażą się tam buddystami

Kwestia kwiatka jest na tyle prosta, że nie trzeba pytać. To czego niestety nie przewidziałeś, to odpowiedź na pytanie, czy "Ja" istnieje niezależnie od wszystkiego, albo że ma tylko jedną przyczynę. Zakładam, że 90% odpowie ci "TAK", pozostałe 10% powie nie wiem. A ty jak odpowiesz ?

<i mamy punkt kulminacyjny :) >


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Śro 10:47, 26 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:35, 26 Sty 2011    Temat postu:

barah napisał:
To czego niestety nie przewidziałeś, to odpowiedź na pytanie, czy "Ja" istnieje niezależnie od wszystkiego, albo że ma tylko jedną przyczynę. Zakładam, że 90% odpowie ci "TAK"


Skąd niby to założenie? Oczywiście, że nikt nie odpowie "tak", bo nikt nie doświadcza czegoś takiego, jakoby "ja" istniało niezależnie od wszystkiego bądź miało tylko jedną przyczynę.

Cytat:
A ty jak odpowiesz ?


Już na to odpowiedziałem, niestety zignorowałeś. Tak, jak wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superstar
Mediator na urlopie



Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 1233
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:50, 26 Sty 2011    Temat postu:

I on się mnie mówi że Buddyzm nie jest trudny. ;-P

Ja rozumiem Buddyzm tak, jest on pewną drogą życiową, powiem sztuką życia, stąd ten trud, większość dzieł to alegorie przypowieści, cała ta magiczna otoczka.

Mnie jednak interesuje ontologia Buddyzmu. Można uznać iż JA nie istnieje bez przeżycia, że jest związane strikte ze światem, nie ma świata nie ma ja, nie przeżywam nie istnieje.
Na zasadzie analogii ze znikania, znika Ci przestrzeń, znika powonienie, znika pamięć, znika myśl, znika JA.
ALE pojawia się myśl, pojawia się pamięć, pojawia się czas przestrzeń, zmysły, i JA istnieje.
Wszystko fajnie dopóki nie założymy istnienia wielu JA. Wtedy wyłania mi się obraz jak zupa w której to hipotetyczne JA pływają w świecie przeżywając, zaś gdy nie przeżywają są hipotetyczne w transcendencji.

JA jeden mogę nie istnieć, i dla jednego JA mogę założyć iż istnieje to co zależne z czymś jak fala od wody. Ale gdy jest wiele JA to system się dla mnie nie lepi. Czy gdy JA nie doświadczam to inne JA też znikają, czy może tylko mnie nie ma ? Wtedy powstaje pytanie czym jest świat ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 19:00, 26 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Skąd niby to założenie?

Bo 90% wierzy, że ma nieśmiertelną duszę stworzoną przez Boga, albo inne ustrojstwo w formie wyjątkowego "Ja".
Cytat:
Już na to odpowiedziałem, niestety zignorowałeś. Tak, jak wyżej.

Widocznie nie bez powodu. Nie mogę znaleźć twojej odpowiedzi, albo więc odpowiesz ponownie, albo nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 19:29, 26 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
I on się mnie mówi że Buddyzm nie jest trudny.

Jest prosty w konstrukcji, trudny do przyjęcia i zrozumienia.

Cytat:
Ja rozumiem Buddyzm tak, jest on pewną drogą życiową, powiem sztuką życia, stąd ten trud, większość dzieł to alegorie przypowieści, cała ta magiczna otoczka.

Bo źle rozumiesz buddyzm. Nie ty pierwszy i nie ostatni.
Cytat:
Mnie jednak interesuje ontologia Buddyzmu.

Niewiele tam tego i cała metafizyczność wynika z niezrozumienia.
Cytat:
Można uznać iż JA nie istnieje bez przeżycia, że jest związane strikte ze światem, nie ma świata nie ma ja, nie przeżywam nie istnieje.

Nie to postuluję. Nieistnienie/pustość "Ja" nie jest związana z istnieniem świata, ani przeżyciami. Podchodzisz od zupełnie złej strony. Oczywiście wielu zwolenników buddyzmu podejmie z tobą rozmowę w kontekście jaki proponujesz, ale nie ja.

Cytat:
Na zasadzie analogii ze znikania, znika Ci przestrzeń, znika powonienie, znika pamięć, znika myśl, znika JA.
ALE pojawia się myśl, pojawia się pamięć, pojawia się czas przestrzeń, zmysły, i JA istnieje.

Najpierw musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czym jest "Ja" i czy w ogóle istnieje. Mogę spokojnie powiedzieć, "Ja" może zniknąć bez znikania przestrzeni, powonienia, pamięci i myśli. I co wtedy ? :D

Cytat:
Wszystko fajnie dopóki nie założymy istnienia wielu JA.

Przy twojej hipotezie tak, przy mojej nie. Dlaczego ? Bo ja nie zakładam istnienia nawet jednego "Ja" (na tym etapie).

Cytat:
Czy gdy JA nie doświadczam to inne JA też znikają, czy może tylko mnie nie ma ? Wtedy powstaje pytanie czym jest świat ?

Tu widać, że źle kombinujesz, no ale przynajmniej kombinujesz. Po kolei:
Cytat:
Czy gdy JA nie doświadczam

Nie ma takiego stanu. JA to konstrukt, jeśli nie doświadcza to nie istnieje. Jak światło w żarówce świeci wtedy kiedy płynie prąd.
Cytat:
to inne JA też znikają

Jeśli w jednej żarówce przestaje płynąć prąd, to gasną wszystkie latarnie ? Oczywiście, że nie.
Cytat:
Wtedy powstaje pytanie czym jest świat ?

Świat to zbiór przeplatających się i współzależnych okoliczności. Przyjmując pewne kryteria można tworzyć konstrukty i wyodrębniać byty, ale to przypomina nadawanie niezależności kolorowi zielonemu, kiedy jest on tylko mieszanką żółtego i niebieskiego. Tak samo można powiedzieć, że "Ja" istnieje, albo zrozumieć, że jest to tylko konstrukt zbudowany na składowych (w buddyzmie 5 Skandhas).

Ciekawi mnie jak bardzo jesteś teraz poirytowany :). To i tak pikuś przy wykładach Linji'ego: :http://www.thezensite.com/ZenTeachings/Translations/Teachings_of_Rinzai.pdf


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Śro 19:34, 26 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin