Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Maryja, czyściec i tym podobne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:32, 29 Cze 2006    Temat postu:

+
Oj, Panowie, ale mieszacie. Tak w ogóle to witaj motku Tomku. Gdzie ty bracie żeś się zawieruszył na 2 miesiące?
A propos waszych dywagacji: Deklaracja Dominus Iesus jasno określa co KrK na ten temat sądzi. Pełnia Zbawienia znajduje się w Kościele Katolickim:

Deklaracja Dominus Iesus w nr 23 napisał:
Ojcowie Soboru Watykańskiego II, rozpatrując temat prawdziwej religii, stwierdzili: «Wierzymy, że owa jedyna prawdziwa religia przechowuje się w Kościele katolickim i apostolskim, któremu Pan Jezus powierzył zadanie rozszerzania jej na wszystkich ludzi, mówiąc apostołom: 'Idąc tedy nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je zachowywać wszystko, cokolwiek wam przykazałem' (Mt 28, 19-20). Wszyscy ludzie zaś obowiązani są szukać prawdy, zwłaszcza w sprawach dotyczących Boga i Jego Kościoła, a poznawszy ją, przyjąć i zachowywać» <<cyt. za: [link widoczny dla zalogowanych]


Zatem, mimo iż jest to deklaracja- więc nie najwyższej rangi dokument - to powołuje się na orzeczenie soborowe: Sob. Wat. II, Dekl. Dignitatis humanae, 1..

Ubolewam jeno nad faktem popłakiwania relatywistów pogrążonych w wuizmie: tak Jarku, piszę to z pełną premedytacją :D - Dignitatis Humane dla ciebie i tobie podobnym, to tyle, co dla mnie wykałaczka po obiedzie :D

Pozdrawiam z uropowych wycieczek- szczególnie: Angelusa; Trąbke, Crusha i dostojnego Zbana
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:49, 29 Cze 2006    Temat postu:

Kazdy wierzy, ze pelnia zbawienia (przynajmniej dla niego) znajduje sie w jego religii; gdyby tak nie wierzyl, to zmienilby religie.

O relatywizmie i innych podobnych to mysmy juz rozmawiali, i jakos sie nie wybroniles ze swojego poparcia dla bezwzglednosci, biurokratycznosci i ponizania ludzi, drogi Marku. Daruj sobie wiec puste przycinki; poszukaj lepiej argumentow. Tu jest sfinia, miejsce dla intelektu a nie dla agitacji. Mow wiec rzeczowo, a nie powtarzaj hasla, OK?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 402
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 2:52, 30 Cze 2006    Temat postu:

Ks. Marek napisał
Cytat:
Deklaracja Dominus Iesus jasno określa co KrK na ten temat sądzi. Pełnia Zbawienia znajduje się w Kościele Katolickim:


Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne.
Tylko, że owa deklaracja przypomina mi zachowanie się sportowca (najlepiej skoczka wzwyż), który nie liczy się z przeciwnikiem, aby nie popaść w kompleksy.
Mówi hop, a jeszcze nie skoczył. :think:
Deklaracji Dominus Iesus należy się wysoka ocena jedynie za wrażenie artystyczne. :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 6:32, 01 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Kazdy wierzy, ze pelnia zbawienia (przynajmniej dla niego) znajduje sie w jego religii; gdyby tak nie wierzyl, to zmienilby religie.


1. Nie każdy - o ile wiem to np. buddyści zen tak nie twierdzą, ale mniejsza o to

2. Zbawienie jest z definicji pełnią - nie ma połowicznego zbawienia, albo zbawienia w 99% - jest albo pełne zbawienie, albo żadne zbawienie.

3. Protestanci twierdzą, że zbawienie w ogóle nie znajduje sie w żadnej religii, tylko w OSOBIE Jezusa Chrystusa.

4. Kościół Katolicki nie głosi przewagi swojej "religii", tylko wyższość swojej instytucji, swoich uprawnień. On nie głosi na zasadzie: "postępuj tak i tak - będziesz zbawiony" (tak głoszą protestanci) tylko głosi: "rób to u nas, z naszymi kapłanami, w naszych świątyniach, pod berłem naszego przywódcy..."


na marginesie pytanie za 100 punktów: Czy w NT pada NAZWA religii, którą wyznawali uczniowie Chrystusa?


REGMEN napisał:
Deklaracji Dominus Iesus należy się wysoka ocena jedynie za wrażenie artystyczne.


ja bym jeszcze dodał premię za szczerość ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mthomas




Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 10:49, 01 Lip 2006    Temat postu:

AD1. Buddyzm to nie religia, ale filozofia.

AD4. Protestanci nie głoszą, że należy postępować tak a tak, a będziesz zbawiony, ponieważ powodem dla którego człowiek może być zbawiony nie są uczynki, ale wiara w dar łaski przez śmierć Jezusa Chrystusa.

Jeśli chodzi o pytanie za 100 punktów. W kilku fragmentach w Nowym Testamencie ludzie wyznający wiarę w Jezusa nazywani są chrześcijanami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 11:11, 01 Lip 2006    Temat postu:

mt napisał:
AD1. Buddyzm to nie religia, ale filozofia.

A w praktyce jaka to różnica? Zwłaszcza, że zewnętrzne cechy religii buddyzm zdaje się przejawia (mnisi, ciuszki, klasztory, święta), choć pewnie nie zawsze i nie wszędzie. Tymczasem trudno mówić o takich zjawiskach w innych filozofiach...
mt napisał:
AD4. Protestanci nie głoszą, że należy postępować tak a tak, a będziesz zbawiony, ponieważ powodem dla którego człowiek może być zbawiony nie są uczynki, ale wiara w dar łaski przez śmierć Jezusa Chrystusa.

To nie tak - owszem mówi się o zbawieniu z łaski, ale z drugiej strony precyzyjnie uczy się o tym jak należy postępować. Wystarczy prosty sprawdzian - jeśli członek kościoła protestanckiego do owego nie uczęszcza, przy tym klnie, pije i inne nieprzyzwoite rzeczy uprawia to na tej podstawie ocenia się, że nie jest wierzący więc i niezbawiony. Czyli w praktyce pewne zachowania interpretuje się jako wiarę, więc wiarę (biblijnie z resztą) rozpoznaje się po uczynkach. Oczywiście znajdą się i tacy, którzy głoszą że grzeszyć może dowoli ale zbawiony i tak będzie, ale chyba w praktyce przeważa to pierwsze podejście...
mt napisał:
Jeśli chodzi o pytanie za 100 punktów. W kilku fragmentach w Nowym Testamencie ludzie wyznający wiarę w Jezusa nazywani są chrześcijanami.

"Chrześcijanin" to nic innego jak "należący do Chrystusa", "Chrystusowy" i to nie uczniowie się tak nazwali tylko ich zaczęto tak nazywać (w Antiochii), w ramach powiedzmy uproszczenia - tak jak dziś ludzie nazywają świadków Jehowy "jehowymi", "jehowcami" etc. pomimo, że sami wyznawcy nie uważają się wyznawców religii "jehowcowania" czy jak to tam odmienić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:41, 01 Lip 2006    Temat postu:

wuj napisał:
Kazdy wierzy, ze pelnia zbawienia (przynajmniej dla niego) znajduje sie w jego religii
motek napisał:
Zbawienie jest z definicji pełnią - nie ma połowicznego zbawienia, albo zbawienia w 99% - jest albo pełne zbawienie, albo żadne zbawienie.

No to napisze innymi slowami: Kazdy wierzy, ze jego religia oferuje mu najwlasciwsza droga do zbawienia (przynajmniej najwlasciwsza dla niego). Gdyby uwazal inaczej, zmienilby religie.

motek napisał:
Kościół Katolicki nie głosi przewagi swojej "religii", tylko wyższość swojej instytucji, swoich uprawnień. On nie głosi na zasadzie: "postępuj tak i tak - będziesz zbawiony" (tak głoszą protestanci) tylko głosi: "rób to u nas, z naszymi kapłanami, w naszych świątyniach, pod berłem naszego przywódcy..."

Ach nie. Tak wyglada KK z punku widzenia pewnych urzednikow koscielnych i pewnych protestantow :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 8:32, 02 Lip 2006    Temat postu:

mthomas napisał:
AD1. Buddyzm to nie religia, ale filozofia.


zeleży, która jego frakcja - sam Budda głosił filozofie, to fakt - ale buddyzm jest religią

mthomas napisał:
AD4. Protestanci nie głoszą, że należy postępować tak a tak, a będziesz zbawiony, ponieważ powodem dla którego człowiek może być zbawiony nie są uczynki, ale wiara w dar łaski przez śmierć Jezusa Chrystusa.


no i właśnie o tej wierze ucza protestanci

tak czy siak nie głoszą: "zbawienie jest w moej religii" lub "zbawienie jest w moim kościele"

mthomas napisał:
Jeśli chodzi o pytanie za 100 punktów. W kilku fragmentach w Nowym Testamencie ludzie wyznający wiarę w Jezusa nazywani są chrześcijanami.


w JEDNYM - i nie SĄ nazwani, w ten sposób, tylko jest tam napisane, że LUDZIE ich tak nazwali

a ja zapytałem o nazwe RELIGII, a nie o nazwę wyznawców :)


wujzboj napisał:
No to napisze innymi slowami: Kazdy wierzy, ze jego religia oferuje mu najwlasciwsza droga do zbawienia (przynajmniej najwlasciwsza dla niego). Gdyby uwazal inaczej, zmienilby religie.


protestanci twierdzą, że chrześcijaństwo oferuje najwlasciwszą drogę zbawienia (jedyną) - nie wskazują na zaden kościół


wujzboj napisał:
Ach nie. Tak wyglada KK z punku widzenia pewnych urzednikow koscielnych i pewnych protestantow


mylisz się

KK taki jest, ale niektórzy katolicy wstydzący sie tego faktu próbują go z tego wyłgać


swoją droga to zabawne , że jakiś wujzbuj nazywa papieży "niektórymi urzędnikami kościelnymi" :mrgreen: :D :mrgreen: :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:50, 05 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
protestanci twierdzą, że chrześcijaństwo oferuje najwlasciwszą drogę zbawienia (jedyną) - nie wskazują na zaden kościół

O tym juz kiedys dyskutowalismy... I chyba nie doszlismy do porozumienia. Osobiscie odnosze wrazenie, ze protestantow najbardziej laczy wrogosc do katolikow: najwlasciwsza droga do zbawienia to taka, ktora odrzuca katolicyzm :D Kiedy jednak nie ma w okolicy zadnego katolika, ktory by wiare protestantow jednoczyl, to zaczyna sie wskazywanie i wzajemne wyklinanie. Spedzilem dosc dlugi czas dyskutujac z protestantami jako jedyny katolik wlasnie, i dokladnie tak to wygladalo: gdy wuj katolik cos mowil, bito zgodnie wuja, a gdy wuj nie mial czasu lub checi gaworzyc, bito sie wzajemnie.

motek napisał:
mylisz się

Podziwiam sile twoich argumentow.

motek napisał:
jakiś wujzbuj nazywa papieży "niektórymi urzędnikami kościelnymi"

Nie wydaje mi sie, by papieze byli wszystkimi urzednikami koscielnymi, wiec nie wiem, co cie w tym dziwi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 8:48, 06 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
protestanci twierdzą, że chrześcijaństwo oferuje najwlasciwszą drogę zbawienia (jedyną) - nie wskazują na zaden kościół
wujzboj napisał:
O tym juz kiedys dyskutowalismy... I chyba nie doszlismy do porozumienia. Osobiscie odnosze wrazenie, ze protestantow najbardziej laczy wrogosc do katolikow: najwlasciwsza droga do zbawienia to taka, ktora odrzuca katolicyzm :D


mówmy o faktach a nie o wrażeniach wujazbuja (to pojęcia w znacznej mierze rozbieżne :) ):

weźmy np. klasyczny protestancki traktat ewangelizacyjny (gwałtownie sekowany przez katolickich apologetów, jako błędny kerygmat), stanowiący esencje drogi zbawienia w oczach protestantów i proszę uprzejmie wujazbuja, żeby wskazał nam:

1. jaki konkretnie kociół jest tam wskazanu jako najlepszy lub jedyny
2. w którym zdaniu jest tam zawarte odrzucenie katolicyzmu


odrobina konkretów wbogaciłaby Twoją polemikę wuju - do dzieła!



wujzboj napisał:
Kiedy jednak nie ma w okolicy zadnego katolika, ktory by wiare protestantow jednoczyl, to zaczyna sie wskazywanie i wzajemne wyklinanie. Spedzilem dosc dlugi czas dyskutujac z protestantami jako jedyny katolik wlasnie, i dokladnie tak to wygladalo: gdy wuj katolik cos mowil, bito zgodnie wuja, a gdy wuj nie mial czasu lub checi gaworzyc, bito sie wzajemnie.


dokładnie to samo sie dzieje z katolikami, co pięknie widać na tym forum. A bywa nawet, że i w obecności kacerza motka odsądzacie się od czci i wiary, i kacerz motek staje po stronie katolickiego kapłana Marka, aby sie przeciwstawic poglądom ultrakatolika wujazbuja :)


motek napisał:
mylisz się

wujzboj napisał:
Podziwiam sile twoich argumentow.


jest wprost proporcjonalna do Twoich

gdybym wysyłał rakiety międzykontynentalne przeciwo twojej maczudze, byłbym niepoważny :)

motek napisał:
jakiś wujzbuj nazywa papieży "niektórymi urzędnikami kościelnymi"

wujzboj napisał:
Nie wydaje mi sie, by papieze byli wszystkimi urzednikami koscielnymi, wiec nie wiem, co cie w tym dziwi.


1. nie dziwi, tylko bawi (czytaj uchem a nie brzuchem :P )
2. papieże wypowiadali się o jedynozbawczości Kościoła Rzymsko-Katolickiego, więc choć pewnie sobie z tego nie zdajesz sprawy, to miałes na myśli również biskupów Rzymu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
orthodox




Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 21:24, 17 Lip 2006    Temat postu:

Co w ogóle znaczy tytuł tego rozdziału? Maryja, czyściec i tym podobnne... Co ma Matka Boża wspólnego z czyśćcem i co to są rzeczy podobne? Wyczuwam tutaj kpinę pod adresem Kościołów Rzymskokatolickiego i Prawosławnego, co mnie napawa obawą przed katolikofobami, ....foby to ostatnio modne słowo. Oj Protestanci, pilnujcie się, żeby nie mysleć źle o czyichś kultach. Jak się coś odrzuca, to nie można na to patrzeć z pogardą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:14, 17 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
weźmy np. klasyczny protestancki traktat ewangelizacyjny (gwałtownie sekowany przez katolickich apologetów, jako błędny kerygmat), stanowiący esencje drogi zbawienia w oczach protestantów i proszę uprzejmie wujazbuja, żeby wskazał nam:

1. jaki konkretnie kociół jest tam wskazanu jako najlepszy lub jedyny
2. w którym zdaniu jest tam zawarte odrzucenie katolicyzmu

Nie rozumiem. Wezmy na przyklad klasyczna modlitwe katolicka "Ave Maria". Prosze uprzejmie motka, zeby wskazal nam:

1. jaki konkretnie kosciół jest tam wskazanu jako najlepszy lub jedyny
2. w którym zdaniu jest tam zawarte odrzucenie protestantyzmu.

motek napisał:
jakiś wujzbuj nazywa papieży "niektórymi urzędnikami kościelnymi"
wuj napisał:
Nie wydaje mi sie, by papieze byli wszystkimi urzednikami koscielnymi, wiec nie wiem, co cie w tym dziwi.
motek napisał:
1. nie dziwi, tylko bawi

OK. Nie wydaje mi sie, by papieze byli wszystkimi urzednikami koscielnymi, wiec nie wiem, co cie w tym bawi.

motek napisał:
2. papieże wypowiadali się o jedynozbawczości Kościoła Rzymsko-Katolickiego, więc choć pewnie sobie z tego nie zdajesz sprawy, to miałes na myśli również biskupów Rzymu.

A dlaczego mialbym sobie z tego nie zdawac sprawy? :shock:

orthodox napisał:
Wyczuwam tutaj kpinę pod adresem Kościołów Rzymskokatolickiego i Prawosławnego

To raczej ogolnikowe wyliczenie standartowych pytan klasy "a to ma wspolnego z Biblia". (Tak poza tym: witaj orthodoxie na forum :pidu:).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 10:03, 18 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
motek napisał:
weźmy np. klasyczny protestancki traktat ewangelizacyjny (gwałtownie sekowany przez katolickich apologetów, jako błędny kerygmat), stanowiący esencje drogi zbawienia w oczach protestantów i proszę uprzejmie wujazbuja, żeby wskazał nam:

1. jaki konkretnie kociół jest tam wskazanu jako najlepszy lub jedyny
2. w którym zdaniu jest tam zawarte odrzucenie katolicyzmu

Nie rozumiem. Wezmy na przyklad klasyczna modlitwe katolicka "Ave Maria". Prosze uprzejmie motka, zeby wskazal nam:

1. jaki konkretnie kosciół jest tam wskazanu jako najlepszy lub jedyny
2. w którym zdaniu jest tam zawarte odrzucenie protestantyzmu.

wuju - czy Ty naprawdę nie czujesz beznadziejności i demagogiczności tego argumentu?
hymn "ave Maria" nie odnosi się do tematu zbawienia, więc czemu miałby cokolwiek o tym wspominać? Weź lepiej jakikolwiek tekst o tematyce soteriologicznej.

Poza tym ja żadnej podobnej tezy nie wygłosiłem, więc sie nie musze z niej tłumaczyć - Ty gwoli przyzwoitości powinieneś chociaz spróbować. Do dzieła!

pozwól że odswieżę Twoją pamięć i przypomne ci twoje własne słowa:

wujzboj napisał:
najwlasciwsza droga do zbawienia to taka, ktora odrzuca katolicyzm


Prosze uprzejmie o jakiś dowód na poparcie tej (moim zdaniem błędnej) tezy - źródło dobierz sobie sam. Ja zaproponowałem najbardziej rozpowszechniony wśród protestantów traktat mówiący o warunkach zbawienia: on o odrzuceniu katolicyzmu nie wspomina ani słowem, a należałoby suie spodziewać gdyby to cos napisał byo prawdą.

Przeprowadź dowód na podstawie swoich bogatych źródeł i rzeczowej wiedzy o protestantyźmie.



motek napisał:
2. papieże wypowiadali się o jedynozbawczości Kościoła Rzymsko-Katolickiego, więc choć pewnie sobie z tego nie zdajesz sprawy, to miałes na myśli również biskupów Rzymu.

wujzboj napisał:
A dlaczego mialbym sobie z tego nie zdawac sprawy? :shock:


tym lepiej, ze sobie zdajesz sprawę z tego, że pisałem prawdę twierdząc, iż KRzK niegdyś głosił jedynozbawczość, a obecnie gosi, że jako jedyny posiada pełnię środków zbawczych, zatem darujmy sobie wklejanie znanych nam obu teksty źródowe na potwierdzenie tego faktu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:06, 18 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
hymn "ave Maria" nie odnosi się do tematu zbawienia, więc czemu miałby cokolwiek o tym wspominać? Weź lepiej jakikolwiek tekst o tematyce soteriologicznej.

No to rzuc dwa teksty: katolicki i twojego ulubionego wyznania. Postaraj sie przy tym, zeby tekst katolicki nie odnosil sie explicite do roznic pomiedzy katolicyzmem i innymi wyznaniami (chyba, ze ten drugi tekst bedzie czynil to samo).

wuj napisał:
[wedlug protestantow] najwlasciwsza droga do zbawienia to taka, ktora odrzuca katolicyzm
motek napisał:
Prosze uprzejmie o jakiś dowód na poparcie tej (moim zdaniem błędnej) tezy

To trywialne: kult Maryi i swietych. Dla protestantow to balwochwalstwo, a balwochwalca przeciez do nieba sie nie zalapie, nieprawdaz?

motek napisał:
zdajesz sprawę z tego, że pisałem prawdę twierdząc, iż KRzK niegdyś głosił jedynozbawczość

Pismo Swiete nakazywalo kiedys wyswiecanie kaplanow przez potrzasanie jakims krwawym ochlapem. Nie przypominam sobie, by jakiekolwiek wyznanie czynilo tak dzis. Zrozumienie relacji pomiedzy Bogiem i czlowiekiem rozwija sie; widac to i w Biblii i w historii Kosciola i w zyciu ludzkim. Porownujac wyznania, wybieraj ich dzisiejsze nauki, a nie stare nauki jednego i nowe nauki drugiegp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 12:30, 18 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
hymn "ave Maria" nie odnosi się do tematu zbawienia, więc czemu miałby cokolwiek o tym wspominać? Weź lepiej jakikolwiek tekst o tematyce soteriologicznej.

wujzboj napisał:
No to rzuc dwa teksty: katolicki i twojego ulubionego wyznania. Postaraj sie przy tym, zeby tekst katolicki nie odnosil sie explicite do roznic pomiedzy katolicyzmem i innymi wyznaniami (chyba, ze ten drugi tekst bedzie czynil to samo).


ale co mam udowodnić? coś czego nie twierdzę?

to Ty twierdzisz coś, co moim zdaniem nie jest prawdą, a nie odwrotnie...

poza tym:
1. nie mam ulubionego wyznania
2. podałem przykład tekstu opisującego to, co jest konieczne i wystarczające do zbawienia - nie ma tam ani słowa o odrzuceniu katolicyzmu



wuj napisał:
[wedlug protestantow] najwlasciwsza droga do zbawienia to taka, ktora odrzuca katolicyzm
motek napisał:
Prosze uprzejmie o jakiś dowód na poparcie tej (moim zdaniem błędnej) tezy

wuj napisał:
To trywialne: kult Maryi i swietych. Dla protestantow to balwochwalstwo, a balwochwalca przeciez do nieba sie nie zalapie, nieprawdaz?


oczywiście, że nieprawda!

1. Bóg przebacza grzechy
2. Można odrzucić kult Maryi i świętych, a nie odrzucić katolicyzmu (znam wiele takich przykładów) - zgodnie z zasadami wiary katolickiej łatwiej być katolikiem i nie czcić Maryi, niz być katolikiem i aprobować homoseksualizm, albo stosować środki antykoncepcyjne. :P


motek napisał:
zdajesz sprawę z tego, że pisałem prawdę twierdząc, iż KRzK niegdyś głosił jedynozbawczość

wuj napisał:
Pismo Swiete nakazywalo kiedys wyswiecanie kaplanow przez potrzasanie jakims krwawym ochlapem. Nie przypominam sobie, by jakiekolwiek wyznanie czynilo tak dzis. Zrozumienie relacji pomiedzy Bogiem i czlowiekiem rozwija sie


tak - zatem ja napisałem prawdę (bo pisałem o historii)

na marginesie: za sto lat okaże sie, że dzis wierzymy w bzdury? co to za prawda, która sie zmienia co kilkanaście lat?

motek napisał:
Porownujac wyznania, wybieraj ich dzisiejsze nauki, a nie stare nauki jednego i nowe nauki drugiego.


obecnie katolicy (niektórzy - bo np. nie tradycjonaliści) nie uzurpują sobie wyłączności na zbawienie. lecz nadal uważają, że tylko oni posiadają pełnię, której nie posiadaja inne wzyznania:

Ratzinger w Dominus Iesus napisał:
Natomiast Wspólnoty kościelne, które nie zachowały prawomocnego Episkopatu oraz właściwej i całkowitej rzeczywistości eucharystycznego misterium, nie są Kościołami w ścisłym sensie; jednak ochrzczeni w tych wspólnotach są przez chrzest wszczepieni w Chrystusa i dlatego są w pewnej wspólnocie, choć niedoskonałej, z Kościołem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gaspar van der Sar




Dołączył: 25 Mar 2006
Posty: 129
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 18:44, 18 Lip 2006    Temat postu:

Wybacz dygresję - Autorem "Dominus Iesus" jest Ratzinger?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 21:21, 18 Lip 2006    Temat postu:

Gaspar van der Sar napisał:
Wybacz dygresję - Autorem "Dominus Iesus" jest Ratzinger?


ściślej rzecz biorąc Kongregacja Nauki Wiary, której Ratzinger był wówczas prefektem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:57, 20 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
ale co mam udowodnić?

Slusznosc twojego zarzutu... O ile mnie stara pamiec nie myli, utrzymujesz, ze to kosciol katolicki przywlaszcza sobie posiadanie najlepszej drogi do zbawienia, a koscioly protestanckie nic takiego nie robia.

motek napisał:
podałem przykład tekstu opisującego to, co jest konieczne i wystarczające do zbawienia - nie ma tam ani słowa o odrzuceniu katolicyzmu

Rowniez Kosciol Katolicki nie utrzymuje, ze na Sadzie Ostatecznym Bo bedzie przepytywal z Katechizmu i bedzie pytal: "a czy Papieza to sluchaliscie, obywatelu Motek".

motek napisał:
Można odrzucić kult Maryi i świętych, a nie odrzucić katolicyzmu (znam wiele takich przykładów) - zgodnie z zasadami wiary katolickiej łatwiej być katolikiem i nie czcić Maryi, niz być katolikiem i aprobować homoseksualizm, albo stosować środki antykoncepcyjne.

Mylisz sie. Katolicyzm posiada dogmaty o Maryi. Natomiast nie posiada dogmatow o homoseksualizmie ani o srodkach antykoncepcyjnych.

wuj napisał:
Pismo Swiete nakazywalo kiedys wyswiecanie kaplanow przez potrzasanie jakims krwawym ochlapem. Nie przypominam sobie, by jakiekolwiek wyznanie czynilo tak dzis. Zrozumienie relacji pomiedzy Bogiem i czlowiekiem rozwija sie
motek napisał:
tak - zatem ja napisałem prawdę (bo pisałem o historii)

Co masz na konkretnie mysli?

motek napisał:
na marginesie: za sto lat okaże sie, że dzis wierzymy w bzdury? co to za prawda, która sie zmienia co kilkanaście lat?

Idziemy do Boga, a nie zajmujemy sie malowaniem obrazow Boga, motku. Jesli sobie cos tam malujemy, to tylko po to, by sie nam latwiej szlo. Obrazy sa calkowicie omylne i sluza wylacznie wybraniu i utrzymaniu kierunku marszu tak, bysmy nie pobladzili. Za sto lat beda szli INNI. Ich nasze obrazy moga nawet mierzic. No i ich (i nasze) prawo, bowiem gustow sie nie dyskutuje.

Katechizm ujmuje to bodajze w punkcie 170 mowiac, ze wierzymy nie w formulki, lecz w rzeczywistosc, ktora jest za tymi formulkami.

Dobra, czas na mnie. Znaczy, ide spac :D 3majcie sie z Bogiem, chlopaki, i do zobaczenia w tym watku jutro-pojutrze-popojutrze, zaleznie od natloku roboty sfinskiej i niesfinskiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 6:42, 21 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
Można odrzucić kult Maryi i świętych, a nie odrzucić katolicyzmu (znam wiele takich przykładów) - zgodnie z zasadami wiary katolickiej łatwiej być katolikiem i nie czcić Maryi, niz być katolikiem i aprobować homoseksualizm, albo stosować środki antykoncepcyjne.

wujzboj napisał:
Mylisz sie. Katolicyzm posiada dogmaty o Maryi. Natomiast nie posiada dogmatow o homoseksualizmie ani o srodkach antykoncepcyjnych.


dogmaty o Maryi nie nakazuja praktykowania kultu Maryi

Natomiast zaróno Katechizm, jak i Kodeks Prawa kanonicznego jednoznacznie wymagają od wiernych wiarę w to, co kolegium biskupów ogłasza nawet wtedy, gdy nie jest to nauczanie uroczyste.

Oczywiście Ty zapewne stwierdzisz ża zarówno KKK jak i KPK nie są dogmatami więc można te dokumenty odrzucić. Ciekawe czy jest dogmatem dokument, który orzeka co ma rangę dogmatu?



motek napisał:
na marginesie: za sto lat okaże sie, że dzis wierzymy w bzdury? co to za prawda, która sie zmienia co kilkanaście lat?

wujzboj napisał:
Idziemy do Boga, a nie zajmujemy sie malowaniem obrazow Boga, motku. Jesli sobie cos tam malujemy, to tylko po to, by sie nam latwiej szlo.


OK

Czyli trzy wieki temu łatwiej się szło do Boga z myślą, że ewangelicy bedą sie smażyć w piekle, a dziś łatwiej sie idzie do Boga, z myśla, że niektózy to może jednak nie?

no i kompletnienie pojmuję, jak te dwie całkowicie spreczne i wzajemnie sie wyklucające poglądy moga być róznymi wizjami tego samego Boga...

któraś z nich jest po prostu KŁAMSTWEM i tyle - innej mozliwości nie ma - po co tyle kręcić?

motek napisał:
ale co mam udowodnić?

wujzboj napisał:
Slusznosc twojego zarzutu... O ile mnie stara pamiec nie myli, utrzymujesz, ze to kosciol katolicki przywlaszcza sobie posiadanie najlepszej drogi do zbawienia, a koscioly protestanckie nic takiego nie robia.


odmłodź swoja pamięć i przeczytaj mój przedostatni post - deklaracja Dominus Iesus stawia sprawę jasno

O tym, że KK nieco dawniej w ogóle nie dopuszczał możliwości zbawienia niekatolika też zapewne pamiętasz.

motek napisał:
podałem przykład tekstu opisującego to, co jest konieczne i wystarczające do zbawienia - nie ma tam ani słowa o odrzuceniu katolicyzmu

wujzboj napisał:
Rowniez Kosciol Katolicki nie utrzymuje, ze na Sadzie Ostatecznym Bo bedzie przepytywal z Katechizmu i bedzie pytal: "a czy Papieza to sluchaliscie, obywatelu Motek".


no i co? wiem to dobrze i nie stawiałem takiej tezy więc po co mi to piszesz wuju?

natomiast Ty napisałeś (odświeżam Twoja stara pamięć):
wuj jakis czas temu napisał:
odnosze wrazenie, ze protestantow najbardziej laczy wrogosc do katolikow: najwlasciwsza droga do zbawienia to taka, ktora odrzuca katolicyzm


Twoje nieudolne wykręty juz mnie przekonały, że Twoje wrażenie jest li tylko urojeniem :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:03, 22 Lip 2006    Temat postu:

motek napisał:
dogmaty o Maryi nie nakazuja praktykowania kultu Maryi

Ale nakazuja wierzyc w niepokalane poczecie Maryi, w jej bezgrzesznosc i w jej wniebowstapienie. Natomiast nie ma zadnych dogmatow dotyczacych homoseksualizmu lib srodkow antykoncepcyjnych.

O kulcie MaryiKatechizm pisze zas tak:

Katechizm Kosciola Katolickiego napisał:
II. Kult Najświętszej Dziewicy

971 "Błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia" (Łk 1, 48). "Pobożność Kościoła względem Świętej Dziewicy jest wewnętrznym elementem kultu chrześcijańskiego". Najświętsza Dziewica "słusznie doznaje od Kościoła czci szczególnej. Już też od najdawniejszych czasów Błogosławiona Dziewica czczona jest pod zaszczytnym imieniem Bożej Rodzicielki, pod której obronę uciekają się w modlitwach wierni we wszystkich swoich przeciwnościach i potrzebach... Kult ten... choć zgoła wyjątkowy, różni się przecież w sposób istotny od kultu uwielbienia, który oddawany jest Słowu Wcielonemu na równi z Ojcem i Duchem Świętym, i jak najbardziej sprzyja temu kultowi". Wyraża się on w świętach liturgicznych poświęconych Matce Bożej oraz w modlitwie maryjnej, takiej jak różaniec, który jest "streszczeniem całej Ewangelii".

III. Maryja - eschatologiczna ikona Kościoła

972 Po omówieniu rzeczywistości Kościoła, jego początku, posłania i przeznaczenia, możemy jedynie spojrzeć na Maryję, by kontemplować w Niej to, czym jest Kościół w swoim misterium, w swojej "pielgrzymce wiary", i czym będzie w ojczyźnie na końcu swojej drogi, gdzie go oczekuje "w chwale Przenajświętszej i nierozdzielnej Trójcy", "we wspólnocie wszystkich świętych", Ta, którą Kościół czci jako Matkę swego Pana i jako swoją Matkę:

Tymczasem zaś Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi, póki nie nadejdzie dzień Pański, przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy.

W komunii ze świętą Matką Boga

2673 W modlitwie Duch Święty jednoczy nas z Osobą Jedynego Syna w Jego uwielbionym człowieczeństwie. To przez nie i w nim nasza synowska modlitwa prowadzi do komunii w Kościele z Matką Jezusa.

2674 Od wyrażenia w wierze przyzwolenia Maryi w chwili Zwiastowania i niezachwianego podtrzymania go pod krzyżem Jej macierzyństwo rozciąga się odtąd na braci i siostry Jej Syna, którzy są "pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa". Jezus, jedyny Pośrednik, jest drogą naszej modlitwy; Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza, nie przysłania Go; Ona "wskazuje drogę" (Hodoghitria), jest jej "Znakiem", według tradycyjnej ikonografii na Wschodzie i na Zachodzie.

2675 Na podstawie tego szczególnego współdziałania Maryi z działaniem Ducha Świętego Kościoły rozwinęły modlitwę do świętej Matki Boga, skupiając ją na Osobie Chrystusa ukazanej w Jego misteriach. W niezliczonych hymnach i antyfonach, które wyrażają tę modlitwę, najczęściej występują na przemian dwa dążenia: jedno "uwielbia" Pana za "wielkie rzeczy", jakie uczynił swojej pokornej Służebnicy, a przez Nią wszystkim ludziom; drugie powierza Matce Jezusa błagania i uwielbienia dzieci Bożych, ponieważ Ona zna teraz ludzkość, która w Niej zostaje poślubiona przez Syna Bożego.

2676 Te dwa dążenia modlitwy do Maryi znalazły szczególny wyraz w modlitwie "Zdrowaś Maryjo":
"Zdrowaś Maryjo (Raduj się, Maryjo)". Pozdrowienie anioła Gabriela rozpoczyna modlitwę "Zdrowaś". To sam Bóg, za pośrednictwem anioła, pozdrawia Maryję. W naszej modlitwie ośmielamy się podjąć na nowo pozdrowienie Maryi wraz ze spojrzeniem, jakie Bóg skierował na swą pokorną Służebnicę, i cieszymy się z radości, jaką On w Niej znajduje.
"Łaski pełna, Pan z Tobą": Dwa słowa pozdrowienia anioła wyjaśniają się wzajemnie. Maryja jest pełna łaski, ponieważ Pan jest z Nią. Łaska, jaką jest napełniona, oznacza obecność Tego, który jest źródłem wszelkiej łaski. "Ciesz się... Córo Jeruzalem... Mocarz pośród ciebie" (So 3,14.17a). Maryja, w której sam Pan przychodzi zamieszkać, jest uosobieniem córy Syjonu, Arką Przymierza, miejscem, gdzie przebywa chwała Pana: jest Ona "przybytkiem Boga z ludźmi" (Ap 21, 3). " Pełna łaski" jest całkowicie oddana Temu, który przychodzi w Niej zamieszkać i którego Ona ma wydać na świat.
"Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus". Po pozdrowieniu anioła czynimy naszym pozdrowienie Elżbiety. "Napełniona Duchem Świętym" (Łk 1, 41) Elżbieta jest pierwsza w długim szeregu pokoleń, które błogosławią Maryję: "Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła..." (Łk 1, 45); Maryja jest "błogosławiona między niewiastami", ponieważ uwierzyła w wypełnienie się słowa Pana. Abraham przez swoją wiarę stał się błogosławieństwem dla "ludów całej ziemi" (Rdz 12, 3). Maryja przez swoją wiarę stała się Matką wierzących, dzięki której wszystkie narody ziemi otrzymują Tego, który jest samym błogosławieństwem Boga: "Błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus".

2677 "Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami..." Zdumiewamy się razem z Elżbietą: "A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?" (Łk 1, 43). Ponieważ daje nam Jezusa, swego Syna, Maryja jest Matką Boga i Matką naszą; możemy Jej powierzać wszystkie nasze troski i nasze prośby. Ona modli się za nami, podobnie jak modliła się za siebie: "Niech mi się stanie według twego słowa!" (Łk 1, 38). Powierzając się Jej modlitwie, zdajemy się razem z Nią na wolę Bożą: "Bądź wola Twoja".
"Módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej". Prosząc Maryję, by się modliła za nami, uznajemy siebie za biednych grzeszników i zwracamy się do "Matki miłosierdzia", do Całej Świętej. Powierzamy się Jej "teraz", w "dzisiaj" naszego życia. Nasza ufność rozciąga się aż do powierzenia Jej już teraz "godziny naszej śmierci". Modlimy się, by była obecna przy niej jak przy śmierci swojego Syna na krzyżu i w godzinie naszego przejścia przyjęła nas jako nasza Matka, by poprowadzić nas do swego Syna Jezusa, do raju.

2678 Pobożność średniowieczna na Zachodzie rozwinęła modlitwę różańcową, wprowadzając ją jako ludową formę zastępczą Modlitwy Godzin. Na Wschodzie litanijna forma Akathistos i Paraklisis pozostała zbliżona do chórowego oficjum w Kościołach bizantyjskich, podczas gdy tradycje: ormiańska, koptyjska i syryjska dawały pierwszeństwo ludowym hymnom i pieśniom ku czci Matki Bożej. Jednakże w Ave Maria , w teotokionach, hymnach św. Efrema czy św. Grzegorza z Nareku tradycja modlitwy jest zasadniczo ta sama.

2679 Maryja jest doskonałą "Orantką", figurą Kościoła. Gdy modlimy się do Niej, wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Podobnie jak umiłowany uczeń, przyjmujemy do siebie Matkę Jezusa, która stała się Matką wszystkich żyjących. Możemy modlić się z Nią i do Niej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi. Jest z Maryją zjednoczona w nadziei.

Jesli uwazasz, ze katolik moze ignorowac Katechizm gdy chodzi o Maryje (ograniczajac sie do przyjecia samej istoty nauki UNK, do gloszonych metod podchodzac zas sceptycznie), to powinienes rowniez uwazac, ze moze go w dokladnie takim samym sensie ignorowac, gdy chodzi o homoseksualizm i srodki antykoncepcyjne. I o tym wlasnie jest mowa w wielu watkach na naszym forum. Nie dodawajmy do tej listy jeszcze jednego watku.

motek napisał:
na marginesie: za sto lat okaże sie, że dzis wierzymy w bzdury? co to za prawda, która sie zmienia co kilkanaście lat?
wuj napisał:
Idziemy do Boga, a nie zajmujemy sie malowaniem obrazow Boga, motku. Jesli sobie cos tam malujemy, to tylko po to, by sie nam latwiej szlo.
motek napisał:
Czyli trzy wieki temu łatwiej się szło do Boga z myślą, że ewangelicy bedą sie smażyć w piekle, a dziś łatwiej sie idzie do Boga, z myśla, że niektózy to może jednak nie?

Dokladnie. O ile mnie pamiec nie myli, mowilismy i o tym, i to nie raz.

motek napisał:
jak te dwie całkowicie spreczne i wzajemnie sie wyklucające poglądy moga być róznymi wizjami tego samego Boga...

To trywialne. Zobacz, ile jest na tym forum opinii na temat wuja. Jak tyle wykluczajacych sie opinii moze byc roznymi wizjami tego samego wuja?

Kazdy rozumie Boga na miare swoich mozliwosci i potrzeb, motku.

wuj napisał:
O ile mnie stara pamiec nie myli, utrzymujesz, ze to kosciol katolicki przywlaszcza sobie posiadanie najlepszej drogi do zbawienia, a koscioly protestanckie nic takiego nie robia.
motek napisał:
odmłodź swoja pamięć i przeczytaj mój przedostatni post - deklaracja Dominus Iesus stawia sprawę jasno

Doczytaj zdanie do konca, motku. Konczy sie one "a koscioly protestanckie nic takiego nie robia". Czekam na dowod tej czesci; materialy dowodowe maja byc tego samego rodzaju, co dotyczace czesci pierwszej.

motek napisał:
O tym, że KK nieco dawniej w ogóle nie dopuszczał możliwości zbawienia niekatolika też zapewne pamiętasz.

O tym, ze koscioly protestanckie zwalczaly niegdys KK ogniem i mieczem, uwazajac go za siedlisko szatana tez pewnie nie pamietasz; o tyle to zabawne, ze chyba list czy dwa przedtem wspominalem o JEDNYM I O DRUGIM. Motku, sprobuj jednak odpowiadac na cale mysli, a nie na ich polowki lub cwiartki, OK?

Dostane wiec wreszcie dowod, ze KK ma do kwestii zbawienia protestantow stosunek diametralnie inny, niz koscioly protestanckie maja do kwestii zbawienia katolikow?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 9:53, 23 Lip 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
motek napisał:
dogmaty o Maryi nie nakazuja praktykowania kultu Maryi

Ale nakazuja wierzyc w niepokalane poczecie Maryi, w jej bezgrzesznosc i w jej wniebowstapienie.


wiara w te dogmaty nie implikuje kultu Maryi

mógłbym w te dogmaty uwierzyć (z reszta w niektóre wierzę) i nic by to w moim życu nie zmienieło

Cytat:
Natomiast nie ma zadnych dogmatow dotyczacych homoseksualizmu lib srodkow antykoncepcyjnych.


ale zgodnie z KPK obowiązuje posuszeństwo woli i rozumu co do wypowiedzi Kościoła na te tematy

motek napisał:
Czyli trzy wieki temu łatwiej się szło do Boga z myślą, że ewangelicy bedą sie smażyć w piekle, a dziś łatwiej sie idzie do Boga, z myśla, że niektózy to może jednak nie?

wuj napisał:
Dokladnie. O ile mnie pamiec nie myli, mowilismy i o tym, i to nie raz.


aha

to kiedy było łatwiej z kłamstwem? wtedy czy teraz?


motek napisał:
jak te dwie całkowicie spreczne i wzajemnie sie wyklucające poglądy moga być róznymi wizjami tego samego Boga...

wuj napisał:
To trywialne. Zobacz, ile jest na tym forum opinii na temat wuja. Jak tyle wykluczajacych sie opinii moze byc roznymi wizjami tego samego wuja?

To trywialne.

tak że niektóre sa fałszywe :P

Cytat:
Kazdy rozumie Boga na miare swoich mozliwosci i potrzeb, motku.


możłiwiści - OK

ale na miare potrzeb? :shock: :shock:

dobrze że pani w mięsnym na moim osiedlu nie rozumie grawitacji na miarę swoich potrzeb, i kilogram to jest kilogram, a nie 500 gramów

wuj napisał:
Doczytaj zdanie do konca, motku. Konczy sie one "a koscioly protestanckie nic takiego nie robia". Czekam na dowod tej czesci; materialy dowodowe maja byc tego samego rodzaju, co dotyczace czesci pierwszej.



czyli mam przedstwic jakiś protestanci dokument, w którym NIE JEST napisane: "nasza droga jest najwłaściwaza" ? :mrgreen: :D absurd


Nie wuju - ciężar dowodu jest po Twojej stronie - to Ty udowodniej, że protestanci tak twierdzą, skoro Ty tak twierdzisz. Nie każe się nikomu dowodzić, że nie jest wielbłądem - w cywilizowanym świecie należy szanować tą zasadę wuju

motek napisał:
O tym, że KK nieco dawniej w ogóle nie dopuszczał możliwości zbawienia niekatolika też zapewne pamiętasz.

wuj napisał:
O tym, ze koscioly protestanckie zwalczaly niegdys KK ogniem i mieczem, uwazajac go za siedlisko szatana tez pewnie nie pamietasz


pamiętam, ale co to ma do rzeczy?

protestanci nie utrzymują, że do protestantyzmu jest utrzymana stała asystencja Ducha Świętego. A aktolicy tak o swoim ościele twierdzą.


wuj napisał:
Dostane wiec wreszcie dowod, ze KK ma do kwestii zbawienia protestantow stosunek diametralnie inny, niz koscioly protestanckie maja do kwestii zbawienia katolikow?


nie twierdziłęm, że jest (obecnie) stosunek diametralnie inny, tylko inny - odnosi sie to do "pełni środków zbawczych" KK twierdzi, że jako jedyny go posiada

teraz TY powinieneś udowodnić, ze protestanci twierdzą, iz to tylko oni posiadają pełnie środków zbawczych przypisana na stałe do protestantyzmu

do roboty!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:57, 29 Lip 2006    Temat postu:

Motku... Przypominam ci, jak rzecz wyglada:

1. W kwestii Maryi mamy ZAROWNO dogmaty (odrzucane przez koscioly protestanckie, nieprawdaz?) jak i wypowiedzi Katechizmu (zalecajace kult Maryi);

2. W kwestii homoseksualizmu i antykoncepcji nie ma dogmatow, natomiast sa wypowiedzi Katechizmu.

Jesli wiec uwazasz, ze katolik moze odrzucac kult Maryi, to powinienes tym bardziej uwazac, ze katolik moze walczyc z homofobia i popierac antykoncepcje.

motek napisał:
Czyli trzy wieki temu łatwiej się szło do Boga z myślą, że ewangelicy bedą sie smażyć w piekle, a dziś łatwiej sie idzie do Boga, z myśla, że niektózy to może jednak nie?
wuj napisał:
Dokladnie. O ile mnie pamiec nie myli, mowilismy i o tym, i to nie raz.
motek napisał:
to kiedy było łatwiej z kłamstwem? wtedy czy teraz?

Nie rozumiem, o czym teraz mowisz.

Moze dasz konkretny przyklad. Bedziemy mogli przeanalizowac.

motek napisał:
jak te dwie całkowicie spreczne i wzajemnie sie wyklucające poglądy moga być róznymi wizjami tego samego Boga...
wuj napisał:
To trywialne. Zobacz, ile jest na tym forum opinii na temat wuja. Jak tyle wykluczajacych sie opinii moze byc roznymi wizjami tego samego wuja?
motek napisał:
To trywialne.

tak że niektóre sa fałszywe

Ciesze sie, ze zrobilismy pierwszy krok we wlasciwym kierunku. Ustalilismy, ze wykluczajace sie wizje moga dotyczyc TEJ SAMEJ osoby. Na przyklad, osoby Boga.

wuj napisał:
Kazdy rozumie Boga na miare swoich mozliwosci i potrzeb, motku.
motek napisał:
możłiwiści - OK

ale na miare potrzeb? :shock: :shock:

dobrze że pani w mięsnym na moim osiedlu nie rozumie grawitacji na miarę swoich potrzeb, i kilogram to jest kilogram, a nie 500 gramów

Pomyliles tu ze saba kilka rzeczy.

1. Kazdy rozumie grawitacje w ramach swoich potrzeb, a do tych potrzeb nalezy, by nie stracic pracy lub klientow.

2. Rozumienie Boga, ktore czlowiekowi nie jest potrzebne, nie sluzy mu tez do niczego, i dlatego PO PROSTU TAKIEGO ROZUMIENIA CZLOWIEK NIE MA.

wuj napisał:
Doczytaj zdanie do konca, motku. Konczy sie one "a koscioly protestanckie nic takiego nie robia". Czekam na dowod tej czesci; materialy dowodowe maja byc tego samego rodzaju, co dotyczace czesci pierwszej.
motek napisał:
czyli mam przedstwic jakiś protestanci dokument, w którym NIE JEST napisane: "nasza droga jest najwłaściwaza" ?

Wystarczy, zebys przedstawil dokument, w ktorym jest napisane: "kazde z wyznan, wlacznie z katolicyzmem, ma byc moze tyle samo racji w kwestiach wiary i nie upieramy sie, ze droga naszego kosciola jest w jakikolwiek sposob sluszniejsza niz drogi innych kosciolow". Opcjonalnie, mozesz zrezygnowac z gloszenia na sfini opinii, ktorej nie jestes w stanie uzasadnic.

motek napisał:
to Ty udowodniej, że protestanci tak twierdzą, skoro Ty tak twierdzisz.

Postawiles zarzut katolikom, ze uwazaja swoja wiare za lepsza od wiary innych. Ten zarzut ma sens tylko wtedy, jesli dotyczy katolikow a nie dotyczy twojego wyznania. Aby udowodnic jego sens, MUSISZ wiec wykazac, ze twoje wyznanie tak nie czyni.

motek napisał:
teraz TY powinieneś udowodnić, ze protestanci twierdzą, iz to tylko oni posiadają pełnie środków zbawczych przypisana na stałe do protestantyzmu

Jeszcze nie spotkalem protestanta, ktory nie twierdzilby, ze jego wiara nie jest oparta na Biblii, i ze z tego wlasnie powodu nie jest ona jedynie sluszna. Oczywiscie, protestant zawsze powie "ja moge sie mylic, ale Biblia sie nie myli", lecz znaczy to "ja nie myle sie co do przyjetej przeze mnie metody wydobywania prawdy z Biblii". Co sprowadza sie do twierdzenia p oosiadaniu pelni srodkow zbawczych (= metody wydobywania prawdy z Biblii).

motek napisał:
O tym, że KK nieco dawniej w ogóle nie dopuszczał możliwości zbawienia niekatolika też zapewne pamiętasz.
wuj napisał:
O tym, ze koscioly protestanckie zwalczaly niegdys KK ogniem i mieczem, uwazajac go za siedlisko szatana tez pewnie nie pamietasz
motek napisał:
pamiętam, ale co to ma do rzeczy?

To samo, co powyzej: przyganial kociol garnkowi, a sam smoli.

motek napisał:
protestanci nie utrzymują, że do protestantyzmu jest utrzymana stała asystencja Ducha Świętego. A aktolicy tak o swoim ościele twierdzą.

Pijesz do nieomylnosci papieza i Soboru? :D Wiele dyskusji toczy sie na sfini na temat tego, w jaki sposob nalezy te nieomylnosc rozumiec; w praktyce nieomylnosc ta moze dzis wystepowac jedynie w sprawach zupelnie oczywistych, a ostatecznym kryterium rozstrzygajacym jest i tak sumienie i rozum wiernego. Nieomylnosc oznacza wiec, ze kiedy sumienie i rozum wiernego nie sa w stanie podac mu rozstrzygniecia, to moze on i powinien zaufac rozstrzygnieciu UNK i nie musi sie przy tym obawiac, ze odczyta to rozstrzygniecie w sposob szkodzacy jego zbawieniu.

motek napisał:
protestanci nie utrzymują, że do protestantyzmu jest utrzymana stała asystencja Ducha Świętego.

Jesli wziac pod uwage, co znaczy owa "nieomylnosc" (czyli stala asystencja Ducha), to zdanie powyzsze jest polprawda. Chyba, ze wedlug ciebie protestanccy teologowie, pastorzy, moralizatorzy, cudotworcy i inni nie uwazaja, ze w ich pracach obecny jest Duch Swiety, lecz przypuszczaja, ze czynia wszystko wlasna moca lub moca sil nieczystych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 17:21, 07 Sie 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Motku... Przypominam ci, jak rzecz wyglada:

1. W kwestii Maryi mamy ZAROWNO dogmaty (odrzucane przez koscioly protestanckie, nieprawdaz?) jak i wypowiedzi Katechizmu (zalecajace kult Maryi);

2. W kwestii homoseksualizmu i antykoncepcji nie ma dogmatow, natomiast sa wypowiedzi Katechizmu.

Jesli wiec uwazasz, ze katolik moze odrzucac kult Maryi, to powinienes tym bardziej uwazac, ze katolik moze walczyc z homofobia i popierac antykoncepcje.


czym innym jest nakaz, a czym innym zalecenie

Kodeks Prawa Kanonicznego nakazuje posłuszeństwo także wobec wypowiedzi niedogmatycznych, no ale KPK również jest niedogmatyczny - ciekawe czy jest dogmatycznym orzeczenie o dogmatyczności? Jesi nie, to nic nie jest dogmatyczne i katolika nie obowiązuje NIC, nawet dekalog


Cytat:
motek napisał:
Czyli trzy wieki temu łatwiej się szło do Boga z myślą, że ewangelicy bedą sie smażyć w piekle, a dziś łatwiej sie idzie do Boga, z myśla, że niektózy to może jednak nie?
wuj napisał:
Dokladnie. O ile mnie pamiec nie myli, mowilismy i o tym, i to nie raz.
motek napisał:
to kiedy było łatwiej z kłamstwem? wtedy czy teraz?

Nie rozumiem, o czym teraz mowisz.


o tym, że niemoga być jednocześnie prawdziwe zdania:

"ewangelik nie może być zbawiony"
"ewangelik może być zbawiony"



Cytat:
motek napisał:
tak że niektóre sa fałszywe

Ciesze sie, ze zrobilismy pierwszy krok we wlasciwym kierunku. Ustalilismy, ze wykluczajace sie wizje moga dotyczyc TEJ SAMEJ osoby. Na przyklad, osoby Boga.


mów za siebie - to Ty uczyniłeś ten krok
ja go mam szczęśliwie za sobą już od kilkudziesięciu lat


Cytat:
motek napisał:
to Ty udowodniej, że protestanci tak twierdzą, skoro Ty tak twierdzisz.

Postawiles zarzut katolikom, ze uwazaja swoja wiare za lepsza od wiary innych. Ten zarzut ma sens tylko wtedy, jesli dotyczy katolikow a nie dotyczy twojego wyznania.
Aby udowodnic jego sens, MUSISZ wiec wykazac, ze twoje wyznanie tak nie czyni.


w tej wypowiedzi jest logilczny błąd

Ja swoje wyznanie również surowo skrytykuję za takie twierdzenie (gdyby oczywiście kiedykolwiek z jego strony ono padło) dlatego ten zarzut ma sens w odniesieniu do każdego, komu sie go słusznie postawi.

poza tym chodzi o prawdziwość zarzutu, a nie o jakiś sens postrzegany całkiem subiektywnie


Oczywiście nadal nic nie musze udowadniać, ale skoro tak się upierasz, to Ci ustąpię. Wystarczy przypomnieć fundamentalną zasadę reformacji: "ecclesia semper reformanda" - czyli: kościół stale sie reformuje (bo stale błądzi)

masz więc dowód, zatem zamknijmy ten wątek



Cytat:
motek napisał:
teraz TY powinieneś udowodnić, ze protestanci twierdzą, iz to tylko oni posiadają pełnie środków zbawczych przypisana na stałe do protestantyzmu

Jeszcze nie spotkalem protestanta, ktory...


oj żebym nie zaczął cytować, co też wygadują spotykani przeze mnie katolicy (wyznaję, że szasem z rozkoszą wrzucam katolikom wypowiedzi prawego katolika - wuja zbuja, co innych - równie prawych - katolików doprowadza do zażenowania lub wściekłości :) )

a poważnie:
Twoje osobiste doświadczenie i "spotkania" nie są żadnym argumentem - z góry uprzedzam, że takie argumenty są dla mnie bez wartości i ignoruję je

Cytat:
motek napisał:
O tym, że KK nieco dawniej w ogóle nie dopuszczał możliwości zbawienia niekatolika też zapewne pamiętasz.
wuj napisał:
O tym, ze koscioly protestanckie zwalczaly niegdys KK ogniem i mieczem, uwazajac go za siedlisko szatana tez pewnie nie pamietasz
motek napisał:
pamiętam, ale co to ma do rzeczy?

To samo, co powyzej: przyganial kociol garnkowi, a sam smoli.


i za to smolenie (jeśli zdołasz je wykazać oczywiście - na razie poza czczą retoryką nic nie umiesz zrobić) przyganiam również protestantom (tym nielicznym, którzy tak postępują)



Cytat:
motek napisał:
protestanci nie utrzymują, że do protestantyzmu jest utrzymana stała asystencja Ducha Świętego. A aktolicy tak o swoim ościele twierdzą.

Pijesz do nieomylnosci papieza i Soboru? :D


nie

piję do roli przypisywanej Magisterium i Tradycji


w kościołach protestanckich nie istnieje żadna instytucja, która by pełniła podobną rolę z podobnymi prerogatywami
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:42, 10 Sie 2006    Temat postu:

wuj napisał:
1. W kwestii Maryi mamy ZAROWNO dogmaty (odrzucane przez koscioly protestanckie, nieprawdaz?) jak i wypowiedzi Katechizmu (zalecajace kult Maryi);

2. W kwestii homoseksualizmu i antykoncepcji nie ma dogmatow, natomiast sa wypowiedzi Katechizmu.

Jesli wiec uwazasz, ze katolik moze odrzucac kult Maryi, to powinienes tym bardziej uwazac, ze katolik moze walczyc z homofobia i popierac antykoncepcje.
motek napisał:
czym innym jest nakaz, a czym innym zalecenie

Jesli KKK cos zaleca niedogmatycznie, a ktos uwaza to zalecenie za grzeszne, to w takim samym stopniu odrzuca niedogmatyczna nauke Kosciola, w jakim odrzuca ja ktos nieprzestrzegajacy tego, co KKK niedogmatycznie nakazuje.

motek napisał:
ciekawe czy jest dogmatycznym orzeczenie o dogmatyczności?

Kazde orzeczenie o koscielne czymolwiek jest oceniane przez konkretnego wiernego za pomoca jego sumienia i rozumu, a potem uznawane albo za dogmatyczne, albo za niedogmatyczne ale konieczne do przestrzegania, albo za niedogmatyczne i nienadajace sie do przestrzegania.

motek napisał:
Czyli trzy wieki temu łatwiej się szło do Boga z myślą, że ewangelicy bedą sie smażyć w piekle, a dziś łatwiej sie idzie do Boga, z myśla, że niektózy to może jednak nie?
wuj napisał:
Dokladnie. O ile mnie pamiec nie myli, mowilismy i o tym, i to nie raz.
motek napisał:
to kiedy było łatwiej z kłamstwem? wtedy czy teraz?
wuj napisał:
Nie rozumiem, o czym teraz mowisz.

motek napisał:
o tym, że niemoga być jednocześnie prawdziwe zdania:

"ewangelik nie może być zbawiony"
"ewangelik może być zbawiony"

Co to ma do rzeczy? Co to ma wspolnego z klamstwem i w ogole z tematem?

motek napisał:
Ciesze sie, ze zrobilismy pierwszy krok we wlasciwym kierunku. Ustalilismy, ze wykluczajace sie wizje moga dotyczyc TEJ SAMEJ osoby. Na przyklad, osoby Boga.
motek napisał:
Mów za siebie - to Ty uczyniłeś ten krok
ja go mam szczęśliwie za sobą już od kilkudziesięciu lat

Musiales wiec niezbyt uwazac w dyskusji, bo ja ten krok tez mam za soba od kilkudziesieciu lat. Ale teraz to USTALILISMY: wiemy, ze uwazamy na ten temat to samo.

motek napisał:
"ecclesia semper reformanda" - czyli: kościół stale sie reformuje (bo stale błądzi)

I czego to ma dowodzic?

Czy tego, ze koscioly protestanckie uwazaja za tak samo chrzescijanskie wyznania: katolikow, mormonow, Swiadkow Jehowy, oraz muzulmanow? Bo przeciez skoro kosciol stale bladzi, to moze prawdziwa sciezka prowadzi przez Mekke? A jesli nie, to znaczy, ze jest COS, co protestanci uwazaja za staly i nieomylny element ich wiary, co prowadzi ich do Boga lepiej niz wierzacych inachej. I w ten sposob zarzut stawiany przez ciebie katolikom (ze maja w swojej wierze cos takiego stalego) traci podstawy.

wuj napisał:
Jeszcze nie spotkalem protestanta, ktory...
motek napisał:
oj żebym nie zaczął cytować, co też wygadują spotykani przeze mnie katolicy

Mowmy wiec o SOBIE, a nie o ogolnikach. O mnie i o tobie mowmy. Masz mojej wierze cos do zarzucenia?

motek napisał:
piję do roli przypisywanej Magisterium i Tradycji

No to wracamy do starego tematu... Dobra, odpowiedz mi o tych mormonach i muzulmanach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 8:04, 18 Sie 2006    Temat postu:

motek napisał:
czym innym jest nakaz, a czym innym zalecenie

wujzboj napisał:
Jesli KKK cos zaleca niedogmatycznie, a ktos uwaza to zalecenie za grzeszne, to w takim samym stopniu odrzuca niedogmatyczna nauke Kosciola, w jakim odrzuca ja ktos nieprzestrzegajacy tego, co KKK niedogmatycznie nakazuje.


super

tylko że to nieuchronnie prowadzi do następnego pytania:
motek napisał:
ciekawe czy jest dogmatycznym orzeczenie o dogmatyczności?


na które odpowiedziałeś:

wujzboj napisał:
Kazde orzeczenie o koscielne czymolwiek jest oceniane przez konkretnego wiernego za pomoca jego sumienia i rozumu, a potem uznawane albo za dogmatyczne, albo za niedogmatyczne ale konieczne do przestrzegania, albo za niedogmatyczne i nienadajace sie do przestrzegania.


co prowadzi do absolutnego subiektywizmu wiary, gdyż teoretycznie każdy może sobie uznac za dogmatyczna dowolna wypowiedź, np. gawędy o kremówkach na wadowickim rynku, albo odrzucić dowolną wypowiedż dogmatyczna a nawet Pismo Święte


motek napisał:
to kiedy było łatwiej z kłamstwem? wtedy czy teraz?
wuj napisał:
Nie rozumiem, o czym teraz mowisz.

motek napisał:
o tym, że niemoga być jednocześnie prawdziwe zdania:

"ewangelik nie może być zbawiony"
"ewangelik może być zbawiony"

wuj napisał:
Co to ma do rzeczy? Co to ma wspolnego z klamstwem i w ogole z tematem?


Po prostu pytam: czy Twoim zdaniem Kościół Katolicki kłamał (lub błądził jak dziecko we mgle) kiedyś czy obecnie?


motek napisał:
Ciesze sie, ze zrobilismy pierwszy krok we wlasciwym kierunku. Ustalilismy, ze wykluczajace sie wizje moga dotyczyc TEJ SAMEJ osoby. Na przyklad, osoby Boga.
motek napisał:
Mów za siebie - to Ty uczyniłeś ten krok
ja go mam szczęśliwie za sobą już od kilkudziesięciu lat

wujzboj napisał:
Musiales wiec niezbyt uwazac w dyskusji, bo ja ten krok tez mam za soba od kilkudziesieciu lat. Ale teraz to USTALILISMY: wiemy, ze uwazamy na ten temat to samo.

musiałęś więc nieuważnie pisać

ja czytam uważnie

wcześniej nie było "ustaliliśmy, że wiemy, że...", tylko "ustaliliśmy, że..."

nie mam jeszcze daru czytania tego, co napiszesz pojutrze


motek napisał:
"ecclesia semper reformanda" - czyli: kościół stale sie reformuje (bo stale błądzi)

wuj napisał:
I czego to ma dowodzic?


tego, co kazałes mi dowiesć: że protestanci nie przypisują sobie nieomylności

wuj napisał:
Czy tego, ze koscioly protestanckie uwazaja za tak samo chrzescijanskie wyznania: katolikow, mormonow, Swiadkow Jehowy, oraz muzulmanow?


nie

proetstanci nie uważają mormonów i myuzułmanów za chrześcijan (co do katolików i św, Jehowy zdania bywaja podzielone), jednak nie są w tym uważaniu nieomylni - Bóg jest sędzia każdego człowieka


wuj napisał:
Bo przeciez skoro kosciol stale bladzi, to moze prawdziwa sciezka prowadzi przez Mekke?


może

ale jeśli już za źródło autorytetu ktoś uznał Biblię, to taka mozliwośc należy traktowac jako zupełnie niepradopodobną

wuj napisał:
A jesli nie, to znaczy, ze jest COS, co protestanci uwazaja za staly i nieomylny element ich wiary co prowadzi ich do Boga lepiej niz wierzacych inachej. I w ten sposob zarzut stawiany przez ciebie katolikom (ze maja w swojej wierze cos takiego stalego) traci podstawy.


nie
gdyż to co jest stałe dla protestnatów - Biblia - nie zmieni się

natomiast to, co jest "stałe" dla katolików (Magisterium) w każdej chwili może ogłosić jakąś wstrząsającą rewelację (dla niektórych były to np. orzeczenia SVII). Na szczęście jednak katolik może sobie wedle swego widzimisię uznać ja za niedogmatyczną, nieobowiązującą, heretycka a nawet bluźnierczą (tak jak to robia np. tradycjonaliści z SVII)

wuj napisał:
Jeszcze nie spotkalem protestanta, ktory...
motek napisał:
oj żebym nie zaczął cytować, co też wygadują spotykani przeze mnie katolicy

wuj napisał:
Mowmy wiec o SOBIE, a nie o ogolnikach. O mnie i o tobie mowmy.


tak czyniąc dobrze postąpisz wuju

wuj napisał:
Masz mojej wierze cos do zarzucenia?


nie wiem czy to jest zarzut, ale moim skromnym zdaniem: Twoja wiara nie jest katolicką


ale masz do tego prawo,
dla mnie zas jesteś idealną egzemplifikcją faktu, że katolicycm jest stokroć bardziej relatwny niż protestantyzm, a twój przykład pięknie służy mi do odpierania zarzutów padających ze strony katolickich apologetów, jakoby zasada "sola scruiptura" prowadziła do relatywizmu, a Magisterium przed nim wspaniale chroni. :)
dzięki wuju
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
Strona 2 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin