Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Maryja, czyściec i tym podobne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rozumujesz




Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:09, 28 Wrz 2008    Temat postu:

Dokładnie, dlatego ja jestem Tolkienistą, bo to jedyna słuszna religia, a także prawdziwa historia ludzkości, nie jakieś mity o Jezusie i Maryi.
No a jeśli wuj uważa że tak nie jest to ja chętnie posłucham: o teologi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:37, 28 Wrz 2008    Temat postu:

A jeśli za wiarą we wstawiennictwo świętych stoi logiczne rozumowanie?

Kościół nie tyle "propaguje" takie listy łańcuszkowe, ile takie listy łańcuszkowe ludzie zostawiają w kościołach (przeczytaj owo drugie zdanie raz jeszcze).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
macjan




Dołączył: 27 Maj 2008
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:36, 29 Wrz 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
A jeśli za wiarą we wstawiennictwo świętych stoi logiczne rozumowanie?

Jakie znowu logiczne rozumowanie? Przedstaw mi je pokrótce. Bo jak dla mnie, za wiarą we wstawiennictwo świętych stoją pogańskie wierzenia naszych prapradziadów.

wujzboj napisał:
Kościół nie tyle "propaguje" takie listy łańcuszkowe, ile takie listy łańcuszkowe ludzie zostawiają w kościołach (przeczytaj owo drugie zdanie raz jeszcze).

Gdyby Kościół tego nie propagował, długo by tam nie poleżało.

A co z takimi modlitwami jak różaniec, litanie czy koronki? Je tym bardziej Kościół propaguje.


Ostatnio zmieniony przez macjan dnia Pon 10:37, 29 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:32, 30 Wrz 2008    Temat postu:

Bóg jest Bogiem żywych, nie martwych. Wobec tego święci żyją przynajmniej dla Boga. Jeśli ktoś żyje, to działa. Jeśli ktoś żyje dla Boga, to jego działanie ma dla Boga znaczenie. Przykładem takiego działania jest niewątpliwie komunikowanie się z Bogiem, bez tego bowiem nie ma życia. Modlitwa wstawiennicza jest komunikowaniem się z Bogiem. Ergo, dziwne by było, gdyby święci nie byli w stanie modlić się za nas, albo gdyby ich modlitwa wstawiennicza nie miałaby mocy.

Listy łańcuszkowe: nie wiem, jak długo to leży. A ty wiesz?

Różniec, litanie, koronki: nie wydaje mi się, żeby było to coś problematycznego; przeciwnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:47, 30 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
Różniec, litanie, koronki: nie wydaje mi się, żeby było to coś problematycznego; przeciwnie.

To jest wielomóstwo potępione przez Jezusa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:40, 30 Wrz 2008    Temat postu:

Doprawdy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:18, 01 Paź 2008    Temat postu:

Mat. 6.7-8
A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani.
Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 9:30, 02 Paź 2008    Temat postu:

No i za chwilę wkroczy wuj który gładko zinterpretuje te słowa w ten sposób aby pasowały do doktryny. Klegum. Cokolwiek jest napisane w Biblii ma znaczenie drugorzędne a może i nawet trzeciorzędne. Najważniejsza jest interpretacja i doktryna ustalona oficjalnie przez KK. Teraz już wystarczy wziąć dowolny tekst z Biblii i zinterpretować tak jak mówi doktryna i mamy 100% zgodność. W ten sposób można zrobić księgę natchnioną z baśni Braci grimm. Starczy stworzyć odpowiednią doktrynę a następnie nauczyć swoich wyznawców interpretować zawiłe niuanse bajek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:06, 02 Paź 2008    Temat postu:

Nie mogę właśnie zrozumieć Wuja dlaczego wybrał katolicyzm, a przebierał w religiach, jak w ulęgałkach :grin:
Dlaczgo akurat najgorszy nurt chrześcijaństwa :think:

Można wierzyć samodzielnie i żaden klecha, czy guru nie jest potrzebny, ani żadna instytucja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
macjan




Dołączył: 27 Maj 2008
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:05, 02 Paź 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
Mat. 6.7-8
A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani.
Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie.

Właśnie, nie rozumiem jak można przeczytawszy te słowa dalej odmawiać te wszystkie różańce, koronki i litanie. Naprawdę nie rozumiem. Co, najdoskonalsza forma modlitwy: nie trzeba nawiązywać żadnej relacji z Bogiem, ani czytać Jego słowa, wystarczy powtarzać w kółko to samo. Czy ci ludzie myślą, że to, czy ich modlitwa zostanie wysłuchana, zależy od liczby odklepanych zdrowasiek? Nie wiem :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:04, 02 Paź 2008    Temat postu:

Klegum napisał:
Mat. 6.7-8
A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani.
Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie.

Co to ma wspólnego z długimi modlitwami? One są długie nie po to, by Bóg ich wysłuchał, lecz po to, by modlący łatwiej się skupił na ich treści.

Jak myślisz, czy Jezus modląc się w Ogrójcu był wielomówny? A czy jego post był modlitwą, czy odchudzaniem się? Jak myślisz, DLACZEGO u Jezusa tak to długo trwało? Jak to się ma do zacytowanego przez ciebie wersu? Przed czym on ostrzega, a przed czym - nie?

macjan napisał:
Czy ci ludzie myślą, że to, czy ich modlitwa zostanie wysłuchana, zależy od liczby odklepanych zdrowasiek? Nie wiem :think:

Skoro nie wiesz, to czemu piszesz tak, jak byś wiedział :think:?

Klegum napisał:
Nie mogę właśnie zrozumieć Wuja dlaczego wybrał katolicyzm, a przebierał w religiach, jak w ulęgałkach :grin:
Dlaczgo akurat najgorszy nurt chrześcijaństwa :think:

Bo po pierwsze, nie ma znaczenia, jaki nurt ktoś wybierze, po drugie katolicyzm jest najsensowniejszym ze znanych mi nurtów chrześcijaństwa, po trzecie katolicyzm jest największym jednolitym ruchem chrześcijańskim, po czwarte pochodzę z rodziny katolickiej i katolicyzm jest mi bliski kulturowo. Wystarczy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 21:04, 02 Paź 2008    Temat postu:

Dalczego akurat chrześcijaństwo wuju. Może islam,może buddyzm a może hinduzim, scjentologia, konfucjonizm? Jest wiele alternatyw.

Trzeba od razu było napisać, że część Twojego mózgu została dobrze zindoktrynowana i nadal tkwi w okowach tejże indoktrynacji.


Ostatnio zmieniony przez Budyy dnia Czw 21:05, 02 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
macjan




Dołączył: 27 Maj 2008
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:29, 02 Paź 2008    Temat postu:

wujzboj napisał:
Co to ma wspólnego z długimi modlitwami? One są długie nie po to, by Bóg ich wysłuchał, lecz po to, by modlący łatwiej się skupił na ich treści.

Wałkując w kółko to samo, ciężko się skupić na treści. Powiedziałbym raczej, że wywiera to odwrotny skutek, przynajmniej u mnie.

wujzboj napisał:
macjan napisał:
Czy ci ludzie myślą, że to, czy ich modlitwa zostanie wysłuchana, zależy od liczby odklepanych zdrowasiek? Nie wiem :think:

Skoro nie wiesz, to czemu piszesz tak, jak byś wiedział :think:?

Po pierwsze zaobserwowałem, że u wielu ludzi czas modlitwy jest wprost proporcjonalny do ilości i wagi próśb, jakie mają do Boga. Po drugie, nie przychodzi mi do głowy żaden inny powód, dla którego można by się w ten sposób modlić. Chyba że ktoś jest naprawdę w ciężkiej sytuacji - wtedy modlitwa zawsze podtrzymuje na duchu, to szczególny przypadek.

Prosiłbym też Wuju, żebyś się odniósł do postu, który napisałem dawno temu, a po którym musiałem się tłumaczyć z zarzutu manipulowania definicjami. Skoro już się wytłumaczyłem, to można kontynuować inne poruszone tam sprawy, tutaj jest link.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eremita




Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1352
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:47, 02 Paź 2008    Temat postu:

Wuj napisał:
Co to ma wspólnego z długimi modlitwami? One są długie nie po to, by Bóg ich wysłuchał, lecz po to, by modlący łatwiej się skupił na ich treści.

Naprawde nie widzisz co to ma wspólnego z długimi modlitwami :shock: :shock: Zwyczajnie Jezus powiedział co sądzi o długich modlitwach. To oczywste, Wuju!

Wielokrotne powtarzanie nie powoduje łatwiejszego skupienia na treści, wręcz przeciwnie. Po 48 zdrowaście ze znużenia zaczyna się myśleć o czymś innym; co będę robil po południu, albo z kim na piwo pójdę. Takie powtarzanie powoduje odrętwienie umysłowe, znudzenie, automatyzm wykonywanej czynności. Najwięcej wypadków samochodowych, czy w pracy, albo w domu powoduje rutyna wykonywanych czynności, która usypia skupienie!

Cytat:
Bo po pierwsze, nie ma znaczenia, jaki nurt ktoś wybierze, po drugie katolicyzm jest najsensowniejszym ze znanych mi nurtów chrześcijaństwa, po trzecie katolicyzm jest największym jednolitym ruchem chrześcijańskim, po czwarte pochodzę z rodziny katolickiej i katolicyzm jest mi bliski kulturowo. Wystarczy?

Nie wystarczy.

Wuju, masz dużą wiedzę z różnych dziedzin, znasz języki obce, filozofujesz, piszesz artykuły, można zatem nazwać Cię człowiekiem światłym. Ale na polu religijnym doznałeś jakiejś blokady.
Nie ma znaczenia jaki nurt się wybierze :shock: :shock: powiedz to np. starowierowi. W chrześcijaństwie jest ponoć ok 2000 odłamów, niektóre jawnie się zwalczają, katolicyzm jawnie zwalczał inne nurty nazywając je herezjami. Ludzie ginęli, bo inaczej interpretowali naukę Jezusa. A Ty mówisz, że nie ma znaczenia który nurt się wybierze :shock: :shock: Czy mam rozumieć, że po swoich religijnych przygodach rzuciłeś los i padło na KRK. :think:

Argument wielkości nurtu jest najmniej logiczny.

Argument pochodzenia katolickiego jest dobry dla prostaczków, którzy nie mają pojęcia o innych religiach, o historii KRK, to argument oportunistyczny! Jestem katolikiem, bo zostało mi to wszczepione, to nazywasz uzasadnieniem wyboru religii. Tego akurat nie ma potrzeby wybierać, bo masz wpojone w dzieciństwie, gotowy wzorzec, który przylgnął, gdzie tu wybór zrobiłeś :think:

Nie wystarczy drogi Wuju, a na pewno nie na takim forum jakie prowadzisz. Tu jest potrzebne merytoryczne uzasadnienie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:45, 24 Sty 2009    Temat postu:

A ja w czasie różańca- nagranego dla wygody na taśmie, pomyślałem;
Dlaczego Jezus zasiada po prawicy Boga a nie po lewicy?
Prawa strona musi być ważniejsza, lepsza. Ale dlaczego Bóg ma lepszą i gorszą stronę-niedoskonałą. W takim razie cały nie jest doskonały, czyli nie jest Bogiem?
Może nie tak?
Bóg podpatrzył arabów, że lewą ręką podcierają dupcie a prawą jedzą, więc prawa jest do szlachetniejszych celów.
Wniosek z tego, że i Bóg ma lewą rękę ubabraną......
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:46, 24 Sty 2009    Temat postu:

Klegum napisał:
Nie mogę właśnie zrozumieć Wuja dlaczego wybrał katolicyzm, a przebierał w religiach, jak w ulęgałkach :grin:
Dlaczgo akurat najgorszy nurt chrześcijaństwa :think:
wuj napisał:
Bo po pierwsze, nie ma znaczenia, jaki nurt ktoś wybierze, po drugie katolicyzm jest najsensowniejszym ze znanych mi nurtów chrześcijaństwa, po trzecie katolicyzm jest największym jednolitym ruchem chrześcijańskim, po czwarte pochodzę z rodziny katolickiej i katolicyzm jest mi bliski kulturowo. Wystarczy?
Budyy napisał:
Dalczego akurat chrześcijaństwo wuju. Może islam,może buddyzm a może hinduzim, scjentologia, konfucjonizm? Jest wiele alternatyw.

Oczywiście, że jest wiele alternatyw. Jedną z nich jest jedna z wielu wersji ateizmu.

To, dlaczego wybrałem chrześcijaństwo, a nie na przykład hinduizm, już napisałem. Nawiasem mówiąc, ze scjentycznego ateizmu leczyłem się przez buddyzm i potem hinduizm właśnie. A dlaczego nie ateizm? Bo to wiara, której przyjmować nie warto. Uzasadniałem to wielokrotnie. Mogę jeszcze raz - jeśli obiecasz, że zainteresujesz się tym wyjaśnieniem, a nie zaczniesz mi "udowadniać", że moja wiara w Boga jest czymś mniej wiarygodnym, niż czyjkolwiek ateizm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:11, 24 Sty 2009    Temat postu:

Eremita napisał:
Jezus powiedział co sądzi o długich modlitwach.

Co mianowicie?

Eremita napisał:
Wielokrotne powtarzanie nie powoduje łatwiejszego skupienia na treści, wręcz przeciwnie.

A kto ci powiedział, że chodzi o skupianie się na treści? Czy kiedy jedziesz samochodem, skupiasz się na zmienianiu biegów?

wuj napisał:
Bo po pierwsze, nie ma znaczenia, jaki nurt ktoś wybierze, po drugie katolicyzm jest najsensowniejszym ze znanych mi nurtów chrześcijaństwa, po trzecie katolicyzm jest największym jednolitym ruchem chrześcijańskim, po czwarte pochodzę z rodziny katolickiej i katolicyzm jest mi bliski kulturowo. Wystarczy?
Eremita napisał:
Nie wystarczy.

No to siup:

Eremita napisał:
Nie ma znaczenia jaki nurt się wybierze :shock: :shock: powiedz to np. starowierowi.

Dlaczego motywacja starowiera, Bolo, czy Budyy'ego, a nawet twoja, ma dotyczyć także akurat mnie?

Eremita napisał:
W chrześcijaństwie jest ponoć ok 2000 odłamów, niektóre jawnie się zwalczają, katolicyzm jawnie zwalczał inne nurty nazywając je herezjami. Ludzie ginęli, bo inaczej interpretowali naukę Jezusa. A Ty mówisz, że nie ma znaczenia który nurt się wybierze :shock: :shock: Czy mam rozumieć, że po swoich religijnych przygodach rzuciłeś los i padło na KRK. :think:

Jedni umierali za jedno, inni za drugie. A umierali zazwyczaj z dwóch istotnie różnych powodów. Po pierwsze, umierali dlatego, że byli mordowani, bo ktoś potrzebował wojny, by dorwać się do władzy lub zarobić pieniądze. Po drugie, umierali dlatego, że życie w warunkach, w których byliby zmuszeni do postępowania wbrew swoim przekonaniom, uważali za gorsze od śmierci. I nie ma w tym momencie znaczenia, JAKIE to były przekonania.

Ludzie umierali dlatego, żeby zapewnić swoim dzieciom możliwość mówienia w ich rodzimym języku. Swojej kultury bronić musieli nie tylko Polacy. Czy z tego powodu dziwi cię, że piszę do ciebie po polsku?

Eremita napisał:
Argument wielkości nurtu jest najmniej logiczny.

Jeśli będziesz miał do wyboru kupno samochodu takiej marki, której stacje obsługi znajdziesz w każdym mieście, oraz podobnego funkcjonalnie i cenowo samochodu zbudowanego z części produkowanych pokątnie u doskonałego fachowca w Hong Kongu, to który samochód wybierzesz i dlaczego?

Wielkość nurtu ma podstawowe znaczenie. To kwestia przede wszystkim zasięgu komunikacji, ale także i bazy intelektualnej: im większy ruch, tym więcej przemyśleń.

Eremita napisał:
Argument pochodzenia katolickiego jest dobry dla prostaczków, którzy nie mają pojęcia o innych religiach,

Chyba żartujesz. Ja do katolicyzmu WRÓCIŁEM. Właśnie dlatego, że go najlepiej ROZUMIEM. A rozumiem go najlepiej, bo się go NAUCZYŁEM od dziecka.

Zastanów się: jeśli nawet wszystkie religie są mniej więcej podobnie prawdziwe, to jaki sens ma wybieranie religii OBCEJ? Jeśli dobrze rozumiemy się po polsku, to jaki sens ma, żebyśmy naraz zaczęli rozmawiać ze sobą po chińsku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 23:31, 24 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:

To, dlaczego wybrałem chrześcijaństwo, a nie na przykład hinduizm, już napisałem. Nawiasem mówiąc, ze scjentycznego ateizmu leczyłem się przez buddyzm i potem hinduizm właśnie. A dlaczego nie ateizm? Bo to wiara, której przyjmować nie warto. Uzasadniałem to wielokrotnie. Mogę jeszcze raz - jeśli obiecasz, że zainteresujesz się tym wyjaśnieniem, a nie zaczniesz mi "udowadniać", że moja wiara w Boga jest czymś mniej wiarygodnym, niż czyjkolwiek ateizm.

Oh. Znowu ten tekst o wierze ateistycznej. Nie mogę już tego słuchać.

Napisz może lepiej w czym jest lepszy twój katolicyzm od mojego ateizmu.


PS. Ty na prawdę ateistą nigdy nie byłeś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:59, 24 Sty 2009    Temat postu:

wuj napisał:
Co to ma wspólnego z długimi modlitwami? One są długie nie po to, by Bóg ich wysłuchał, lecz po to, by modlący łatwiej się skupił na ich treści.
macjan napisał:
Wałkując w kółko to samo, ciężko się skupić na treści. Powiedziałbym raczej, że wywiera to odwrotny skutek, przynajmniej u mnie.

To prawda. Ale w praktyce zależy to od sytuacji. Na przykład, dłuższa modlitwa daje ci czas na to, żeby w pewnym momencie "zaskoczyć"; krótka może przepłynąć obok ciebie. No i poza tym, dłuższa modlitwa wyrabia w tobie pewnego typu skojarzenia (Budyy powiedziałby, że otumania mózg :D); jeśli są to skojarzenia, na jakich ci zależy, wtedy jest to korzystne dla ciebie. Na podobnej zasadzie uczysz się tak zmieniać biegi w samochodzie, żeby robić to automatycznie, a nie za każdym razem na skutek głębokiego przemyślenia.

macjan napisał:
zaobserwowałem, że u wielu ludzi czas modlitwy jest wprost proporcjonalny do ilości i wagi próśb, jakie mają do Boga.

Może być. Ale nie sądzisz, że w ten sposób wyraża się waga, jaką przywiązują do tych próśb?

macjan napisał:
modlitwa zawsze podtrzymuje na duchu, to szczególny przypadek.

Nie musi nawet chodzić o podtrzymywanie na duchu. Czy jak rozmawiasz dłużej z kimś, kogo lubisz, to robisz to dlatego, żeby podtrzymać się na duchu? A czy zdarzyło ci się kiedyś kilkukrotnie zaśpiewać ulubioną piosenkę lub posłuchać kilka razy pod rząd tego samego utworu?

macjan w Pią 11:53, 26 Wrz 2008 napisał:
Ołtarz, nad ołtarzem rzeźby świętych, a nad nimi... wielka, podświetlona figura Maryi. A gdzieśtam z boku jakiś krzyżyk... ale komu on potrzebny.

Przed kościołem stoi duży drewniany krzyż, a na jego poprzecznym ramieniu napis: "MATKO RATUJ NAS".

Nie wydaje mi się, żebyśmy mogli uczciwie oceniać nieobecnych. Dlatego prosiłem:

wuj napisał:
Znasz konkretny przykład? Przyprowadź go.

Ty piszesz, że:

macjan napisał:
Nikt się do tego otwarcie nie przyzna

Dlaczego miałby się nie przyznać? Jeśli rzeczywiście masz rację, to przecież ten ktoś NIE WIE, że tak nie należy.

wuj napisał:
Wyrażenie "modlitwa do Maryi" czy "modlitwa do świętego" oznacza właśnie modlitwę do Boga w komunii z Maryją czy ze świętym.
macjan napisał:
Dobrze by było, gdyby pamiętali o tym ci, którzy te modlitwy układają.

Znasz przykład modlitwy, z której wynika, że nie pamiętali?

wuj napisał:
Ludzie zmarli są obecni w świecie Boga. My też jesteśmy obecni w świecie Boga. Czyli ludzie zmarli są obecni w tym samym świecie, w którym my jesteśmy obecni. To, że nie jest to świat materialny, nie ma żadnego znaczenia.
macjan napisał:
Właśnie to ma kluczowe znaczenie. Przeczytaj cytowaną już przeze mnie w tym wątku przypowieść o bogaczu i Łazarzu.

Nie widzę związku. Wyjaśnij łopatologicznie.

macjan napisał:
jedynym sensem "pośrednictwa" żywych jest właśnie nadanie łasce Bożej wymiaru materialnego.

Nie rozumiem.

macjan napisał:
A sam tytuł "Pani Niebia" nie powinien przypadkiem należeć się tylko Bogu? Jak można mówić, że jeden jest Pan, a potem wychwalać "Panią Nieba"?

Normalnie. Nie znam katolika uważającego, że "Pani Nieba" oznacza coś równoważnego pojęciu "Pan Bóg".

wuj napisał:
Każdy człowiek ma decydujący wpływ na postępowanie Boga
macjan napisał:
Zechciej proszę to wytłumaczyć, bo na razie brzmi absurdalnie.

Co brzmi absurdalnie? Człowiek ma wolną wolę, którą Bóg akceptuje, bo sam człowieka nią obdarował. Stąd wynika wprost, że człowiek ma decydujący wpływ na postępowanie Boga.

macjan napisał:
Jeszcze jeden cytat na koniec:

J 14, 13-14 napisał:
[Jezus powiedział do swoich uczniów:] 13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. 14 O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.


Kościół zaś naucza, że czasem modlitwa w imię Maryi, czy jakiegoś świętego więcej znaczy, niż w imię Chrystusa.

Nic mi o tym nie wiadomo.

Przypomnę na koniec jeszcze dwie rzeczy, z dodatkowymi objaśnieniami:
macjan napisał:
wstawiennictwo świętych (zmarłych) jest rzeczą budzącą wątpliwości, jako że nie ma żadnego potwierdzenia w Piśmie Świętym.
wuj napisał:
Na tej samej zasadzie nie wiadomo, czy wolno latać samolotami...
macjan napisał:
Rozbrajasz mnie. Czy latanie samolotem jest elementem praktyk religijnych?
wuj napisał:
Całe życie człowieka wierzącego jest praktyką religijną.

Cokolwiek robi człowiek wierzący, jest to wyrazem jego stosunku do Boga. Dotyczy to tak samo modlitwy jak i nawet najprostszego wstawania z łóżka czy chociażby właśnie lotu samolotem. Biblia nie może regulować i nie reguluje tego wszystkiego; Biblia nawet nie jest źródłem wzorców. Biblia jest potwierdzeniem tego, co człowiek o Bogu znalazł we własnym sercu. Jeśli znalazł dobrze, to nie będzie widział sprzeczności w Biblii. Jeśli znalazł źle, to będzie miał z Biblią problem (który może zresztą rozwiązać, zmieniając wiarę, bo w innej może być mu łatwiej odnaleźć Boga).

wuj napisał:
Jak to możliwe, że św. Paweł uzdrawiał? Dlaczego Pismo nie potępia tego, że ludzie szukali u niego uzdrowienia, a nie zwracali się bezpośrednio do Boga?
macjan napisał:
Św. Paweł był żywym człowiekiem, stąpającym po ziemi i mogącym na niej działać. Dlatego mógł też działać przez niego Duch Święty.

Zmarli nie są już obecni na ziemi.
wuj napisał:
Bóg jest Bogiem żywych, nie martwych. Dlaczego chcesz odebrać żywym prawo pośredniczenia w twojej sprawie?

Ci, co zmarli na tej ziemi, nadal żyją - i nie ma znaczenia, że na tej ziemi ich nie ma. Bóg jest zawsze Tym, Który łączy nas wszystkich. Obojętne, czy dotykamy się dłońmi, widzimy się, słyszymy się. Obojętne, czy jesteśmy w tym samym mieście lub w tym samym tysiącleciu. Ci, którzy są już stworzeni, żyją wszyscy TERAZ - a przynajmniej nie widać powodów, by w to nie wierzyć. Oczywiście, Bóg może przenosić zmarłych w czasie; nie wiemy jednak, czy to robi, czy nie. I jeśli ktoś uważa, że Bóg tego nie robi, to nie grzeszy. Bowiem NIKOMU tą wiarą krzywdy nie czyni, ani od Boga w żaden inny sposób się nie oddala.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Nie 0:00, 25 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:06, 25 Sty 2009    Temat postu:

Budyy napisał:
Znowu ten tekst o wierze ateistycznej. Nie mogę już tego słuchać.

Przykro mi. Ale jeżli chcesz, by twoja wiara była racjonalna, musisz się z tym pogodzić. Zatykanie uszu nie pomoże. Ewentualnie możesz próbować utrzymać kontrargumentację, ale o ile znam prawa logiki, to są to próby z góry skazane na niepowodzenie, nauka nie jest bowiem błędnym kołem. Próbuj jednak, próbuj (wątki znasz). Ćwiczenia czynią mistrza. (To nie kpina, lecz zachęta.)

Budyy napisał:
Napisz może lepiej w czym jest lepszy twój katolicyzm od mojego ateizmu.

O tym chyba jest nawet specjalny wątek. O, tutaj:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/czy-czlowiek-potrzebuje-boga,299.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:18, 25 Sty 2009    Temat postu:

wujzboj

Cytat:
Przykro mi. Ale jeżli chcesz, by twoja wiara była racjonalna, musisz się z tym pogodzić. Zatykanie uszu nie pomoże. Ewentualnie możesz próbować utrzymać kontrargumentację, ale o ile znam prawa logiki, to są to próby z góry skazane na niepowodzenie, nauka nie jest bowiem błędnym kołem. Próbuj jednak, próbuj (wątki znasz). Ćwiczenia czynią mistrza. (To nie kpina, lecz zachęta.)


Przykro mi wuju.
Innymi słowy;
Sam wlazłeś miedzy wrony, musisz krakać jak i one.
Twoje słowa powyżej;
są to próby z góry skazane na niepowodzenie, nauka nie jest bowiem błędnym kołem. Próbuj jednak, próbuj (wątki znasz). Ćwiczenia czynią mistrza. (To nie kpina, lecz zachęta.)
Moze zostaniesz Papieżem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22286
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:27, 25 Sty 2009    Temat postu:

Poczekam. Może kiedyś będziesz odpowiadał na temat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:34, 25 Sty 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Poczekam. Może kiedyś będziesz odpowiadał na temat.

Poczekam i ja na Twój awans :grin: :szacunek:

Ateiści dobrze sobie radzą bez boga, mogą więc bez niego radzić sobie także wszyscy.
Bóg bez wiernych istnieć nie może i o tym też wiesz.
Zatem człowiek musi mieć boga , czy bog ludzi?

Tylko śmierdzące lenie, którym nic się nie chce, albo do niczego nie są zdolni błagaja boga o cud, aby coś za nich zrobił za jęki i stęki ale darmo.

Jak dotąd gówno im z tego wyszło ale ciągle mają nadzieję podsycaną przez jeszcze gorszych nierobów i wałkoni mocherowych ale tym trzeba płacić za wieczną nadzieję cudu- niestety


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Nie 2:49, 25 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 10:57, 25 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Przykro mi. Ale jeżli chcesz, by twoja wiara była racjonalna, musisz się z tym pogodzić. Zatykanie uszu nie pomoże. Ewentualnie możesz próbować utrzymać kontrargumentację, ale o ile znam prawa logiki, to są to próby z góry skazane na niepowodzenie, nauka nie jest bowiem błędnym kołem. Próbuj jednak, próbuj (wątki znasz). Ćwiczenia czynią mistrza. (To nie kpina, lecz zachęta.)

Z niczym się nie muszę godzić co już wielokrotnie wykazywałem. Napisałem że nie mogę już tego słuchać dlatego że jak katarynka powtarzasz swoją mantrę bez jakiegokolwiek sensownego dowodu. Co gorsza nawet nie podjąłeś próby polemiki z moimi wyjaśnieniami dlaczego ateizm nie jest wiarą taką jak twój Katolicyzm.

No i dlaczegóż przedkładasz prawa logiki nad prawa przyrody?


Cytat:
O tym chyba jest nawet specjalny wątek. O, tutaj:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/czy-czlowiek-potrzebuje-boga,299.html

Żeby choć w tym wątku było jedno zdanie w odpowiedzi na moje pytanie to może bym w nim coś napisał. Nie wykręcaj się jakimiś linkami jeżeli nie umiesz udzielić odpowiedzi na pytanie tylko napisz uczciwie, że nie umiesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:38, 25 Sty 2009    Temat postu:

Wuju
Reasumując Twoje wypowiedzi, uwielbiasz;
ośmieszać, wyszydzać, wyśmiewać, ogłupiać kogo się da aby tylko dominować.
Nie potrafisz jednak odpowiedzieć na ŻADNE pytanie czy podjąć dyskusji na jakikolwiek temat, jakie pojawiły się tu przez ostatnich kilka dni, nie uciekając się do wyszydzania, wyśmiewania i co najczęściej stosujesz- uciekania z meritum sprawy do drobnego epitetu wyrwanego z kontekstu, bez znaczenia i wartości jak to było np. z Icke czy Sitchinem, których wogóle nie zrozumiałeś, lub wogóle nie przejrzałeś więcej niz 5 minut.
Łatwiej przyszło Ci wyszydzić i ośmieszyć ich, jak to robisz z każdym nawet prostym pytaniem niż przyznać się do totalnej niewiedzy i zacofania.
Cóż, -co można się po Tobie spodziewać, skoro nie potrafisz wyjaśnić dlaczego używasz nazwy "Boże Narodzenie " zamiast "Urodziny Jezusa".

Gdzie podziała sie Twoja naukowość i precyzja wypowiedzi?
Tam gdzie ewolucja Darvina?

Bardzo żałośnie wyglądasz siedząc w kozim rogu, do którego także i mnie usiłowałeś zagonić, pożałowania godny nieboraku.


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Nie 11:47, 25 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 10 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin