Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego nie potrzebuję religii: Religia i śmierć rozumu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 17:50, 01 Sty 2006    Temat postu:

Byłoby mi umknęło, że
wujzboj napisał:
wuj napisał:
1. Krytykujac artykul Leo pisze, ze obalam wylacznie twierdzenie X.
2. Twierdze, ze X jest obecne w tresci artykulu Leo.
3. Zarzucasz mi, ze krytykujac artykul Leo, pisze nie na temat.
4. Pytam wiec, czy twierdzenie X jest obecne w tresci artykulu Leo.
5. Odmawiasz odpowiedzi na to pytanie.
Wobec tego, przez (5) czynisz swoj zarzut (3) bezpodstawnym.
wkotwica napisał:
Przypominam, że twierdzisz, iż obaliłeś jedno, konkretne zdanie: /.../ Przypominam Ci, że zarzucam Ci, że nic takiego nie miało miejsca.
Wydaje mi sie, ze poniewaz to jest MOJA krytyka, to ja - jako jej autor - wiem lepiej od ciebie, co obalalem.
Tak sądzę, że Ty najlepiej powinieneś wiedzieć, czym się obiecałeś zająć i co zrobiłeś, co w istocie obalałeś.
wujzboj napisał:
Powtorze wiec raz jeszcze: Jesli wydaje ci sie, ze z mojej krytyki nie wynika jasno, ze obalalem i obalilem wylacznie zawarte w artykule twierdzenie X brzmiace:
X = religia jest skutkiem pozarozumowego wykwitu fantazji, zas ateizm jest skutkiem zastosowania rozumu do analizy swiata
To pozostaje w jawnej sprzeczności po pierwsze z takim tematem Twojej krytyki, jaki zapowiedziałeś na jej początku (wyróznienia - moje):
wujzboj w tekście krytycznym na temat artykułu Leo Igwego napisał:
W zasadzie kazde zdanie takiego dzielka mogloby byc tematem do osobnych rozwazan. To ja moze wezme pierwsze zdanie:
Leo Igwe napisał:
Religia traktuje o wierzeniach w boga lub bogów, w duchowe byty lub nadnaturalne siły i obejmuje aktywności takie jak modlitwy i oddawanie czci.
W rzeczywistosci, religia jest zorganizowanym sposobem na konsekwentne zycie...
- wielokrotnie zwracałem Ci uwagę na to, że chodzi mi o to, że wcale nie analizowałeś tego pierwszego zdania, ani tym bardziej go nie obalałeś. Ani razu nie pojawiło się do tej pory Twoje sprostowanie, że wbrew zapowiedziom oraz cytowaniu tego pierwszego zdania, zająłeś się obalaniem czego innego. Co więcej, zapewniałeś mnie solennie, że miałeś iobalić i obaliłeś właśnie to konkretne, pierwsze zdanie:
wujzboj napisał:
Analize artykulu zdanie po zdaniu masz w tekscie Drizzta. Ja napisalem wyraznie: zajme sie tylko pierwszym zdaniem, bo w zasadzie kazde zdanie takiego dzielka mogloby byc tematem do osobnych rozwazan.
wujzboj napisał:
Obalilem to zdanie wypowiedziane w kontekscie artykul
Nie ma przy tym znaczenia, czy mówiłeś, że obalałeś je w kontekście, czy poza nim, czy obalałeś przy okazji, albo pomocniczo cokolwiek innego. Upewniałeś mnie, że zajmowałeś się tym konkretnym zdaniem i obaliłeś to zdanie, o którym twierdzę, że go nie obaliłeś.

Cytat:
to z przyjemnoscia dopisze odpowiednie wyjasnienie do tresci mojej krytyki oraz podziekuje ci za spostrzezenie pozwalajace zrozumialej uwypuklic bledy popelnione przez Leo.
Nam nadzieję, że jest jasne, jaki elementarny błąd Ci wytykałem? Zadeklarowałeś, że zajmiesz się pierwszym zdaniem, zacytowałeś je, a faktycznie zaraz potem zająłeś się krytyką czegoś zupełnie innego. Czego z kolei nawet nie zacytowałeś. W Twojej krytyce nie ma żadnego widocznego związku pomiędzy tym, co cytujesz, a tym, co krytykujesz. Pierwsze zdanie nie zostało obalone, ani nawet przeanalizowane. Czyli: zadanie napisano nie na wybrany przez zdającego egzamin temat. Zmienić temat, albo na temat napisać.

Cytat:
Czy masz jeszcze jakies zarzuty do mojej krytyki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:07, 01 Sty 2006    Temat postu:

Czyli zarzucasz mi niejasnosc sformulowania. Nie ma sprawy, poprawie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:36, 01 Sty 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:
Słowo "obalać" pojawiło się w dyskusji później i jak widzę wuj stosuje je do innego niż my (ty) zdania. Wuj na swoje zdanie mówił
wujzboj napisał:
dokonalem pobieznego porownania religii
dopóki ty nie użyłeś zdania
wkotwica napisał:
Miałeś obalić konkretne zdanie, o konkretnej treści
Nie, nie, nie - zanim wuj mówił o porównaniu, zacytowałem mu (Czw 21:35, 29 Gru 2005) o którym konkretnie zdaniu mówię i co dokładnie zarzucam. Wuj, jeśli uważnie czytał, co do niego piszę, musiał wiedzieć, na czym polega zarzut, że się do braku obalenia konkretnego zdania, którym obiecał się zająć, odnosi.

Drizzt napisał:
Wuj jednak nie poczuwał się do obalenie tego zdania tylko do zastąpienie go innym głębszym.
Nie ma dla mie wątpliwości, że zastąpienie nie jest obaleniem. Jestem zupełnie pewien, że tego samego zdania jest wuj i że wcale nie miał zamiaru "obalać przez zastąpienie".

Drizzt napisał:
Ty pytasz "a niby jak to wuj obalił" a ja mówię: "skoro uważasz, że miał obalić to zrobił to tak a tak".
NIE uważam, że obalił. Uważam, że miał obalić (a w każdym razie jakoś skrytykować), a nie obalił (ani nie krytykował). I nie uważam, żeby obrona tezy przeciwnej metodą odpowiedniej zmiany znaczeń słów była usprawiedliwiona. Kiedykolwiek.

Drizzt napisał:
Nie wiąże się to wcale z możliwością innego rozumienia kolejnych słów (a przynjamniej nie bardziej niż to się dzieje powszechnie) bowiem słowo "obalać" zostało narzucone przez ciebie.
Przeze mnie narzucone? żartujesz? Jak ktoś przeprowadza krytykę czegoś, a nie tylko przedstawia własne opinie, to chyba jasne, że coś w niej obalił lub próbował obalić? Jeśli wuj zrozumiał, o co mi chodzi, to nie ma żadnego znaczenia, że użyłem słowa "obalać". Jeśli zrozumiał i wiedział, że nie obalił, wystarczyło napisać "nie, tego zdania nie obaliłem, ale zrobiłem coś innego, a mianowicie...".

Drizzt napisał:
Kontynuuje obronę tezy, że wypowiedź wuja była zrozumiała. Tezę o tym, iż wuj obalił to zdanie narzuciłeś ty.
Masz drobny kłopot, Drizzt. Po pierwsze, twierdziłem coś przeciwnego - że wuj nie obalił tego zdania. Po drugie, nie tylko wuj nie musiał się wbrew swojemu mniemaniu zgodzić z moim zarzutem - tezą, że nie obalił tego zdania. Dokładnie tak samo nie musiał wbrew swojej opinii zgadzać się z tezą przeciwną - że jednak obalił. Drizzt, nie ciągnij tego.

Cytat:
Raczej "drogi Drizzt" niż drogi "Drizzćie", ale skoro ja pozwoliłem sobie na Wojtka to może być po prostu Piotrek.
Miło mi, Piotrku! Wybacz, jeśli będę używał Drizzt, trudno się uczę imion i nazwisk.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:56, 01 Sty 2006    Temat postu:

Zgodnie z waszymi uwagami, poprawilem krytyke, glownie dodajac do niej obszerniejszy wstep (patrz http://www.sfinia.fora.pl/viewtopic.php?p=1371#1371). Dziekuje; teraz chyba lepiej widac, na czym polega pierwszy blad Leo :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:08, 01 Sty 2006    Temat postu:

wkotwica napisał:
Drizzt napisał:
Raczej "drogi Drizzt" niż drogi "Drizzćie", ale skoro ja pozwoliłem sobie na Wojtka to może być po prostu Piotrek.

Miło mi, Piotrku! Wybacz, jeśli będę używał Drizzt, trudno się uczę imion i nazwisk.

Jak sobie życzysz - to miała tylko być rekompensata za Wojtka :mrgreen:
wkotwica napisał:
Nie, nie, nie - zanim wuj mówił o porównaniu, zacytowałem mu (Czw 21:35, 29 Gru 2005) o którym konkretnie zdaniu mówię i co dokładnie zarzucam. Wuj, jeśli uważnie czytał, co do niego piszę, musiał wiedzieć, na czym polega zarzut, że się do braku obalenia konkretnego zdania, którym obiecał się zająć, odnosi.

Widocznie nie czytał uważnie, lub uznał że jest inaczej bo sam napisał w reakcji:
wujzboj napisał:
O ile mi wiadomo, dokonalem pobieznego porownania religii (rzekomo bedacej skutkiem pozarozumowego wykwitu fantazji) i ateizmu (rzekomo bedacego skutkiem zastosowaniem rozumu do analizy swiata). Pobieznego, a jednak wiele bardziej szczegolowego niz stwierdzenie Leo Igwe

Potwierdzając, że miał na myśli porównanie.
wkotwica napisał:
Nie ma dla mie wątpliwości, że zastąpienie nie jest obaleniem. Jestem zupełnie pewien, że tego samego zdania jest wuj i że wcale nie miał zamiaru "obalać przez zastąpienie"

Nom, miał zamiar zastąpić - obalenia domagałeś się ty.
wkotwica napisał:
Drizzt napisał:
Ty pytasz "a niby jak to wuj obalił" a ja mówię: "skoro uważasz, że miał obalić to zrobił to tak a tak
".
NIE uważam, że obalił

A ja nie mówię, że uważasz że obalił tylko, że uważasz że powinien obalić (cytat wyżej)
wkotwica napisał:
Przeze mnie narzucone? żartujesz? Jak ktoś przeprowadza krytykę czegoś, a nie tylko przedstawia własne opinie, to chyba jasne, że coś w niej obalił lub próbował obalić? Jeśli wuj zrozumiał, o co mi chodzi, to nie ma żadnego znaczenia, że użyłem słowa "obalać". Jeśli zrozumiał i wiedział, że nie obalił, wystarczyło napisać "nie, tego zdania nie obaliłem, ale zrobiłem coś innego, a mianowicie...".

... a mianowicie napisał:
wujzboj napisał:
O ile mi wiadomo, dokonalem pobieznego porownania religii (rzekomo bedacej skutkiem pozarozumowego wykwitu fantazji) i ateizmu (rzekomo bedacego skutkiem zastosowaniem rozumu do analizy swiata). Pobieznego, a jednak wiele bardziej szczegolowego niz stwierdzenie Leo Igwe

oraz:
wujzboj napisał:
obalilem wylacznie zawarte w artykule twierdzenie X brzmiace:

X = religia jest skutkiem pozarozumowego wykwitu fantazji, zas ateizm jest skutkiem zastosowania rozumu do analizy swiata


wkotwica napisał:
Po pierwsze, twierdziłem coś przeciwnego - że wuj nie obalił tego zdania

Zgadza się - "nie" mi uciekło. Przepraszam.
Cytat:
Po drugie, nie tylko wuj nie musiał się wbrew swojemu mniemaniu zgodzić z moim zarzutem - tezą, że nie obalił tego zdania. Dokładnie tak samo nie musiał wbrew swojej opinii zgadzać się z tezą przeciwną - że jednak obalił.

Ale zwróć uwagę, że wuj nie twierdzi że obala to zdanie. Porównaj:
Cytat:
Wydaje mi sie, ze poniewaz to jest MOJA krytyka, to ja - jako jej autor - wiem lepiej od ciebie, co obalalem. Powtorze wiec raz jeszcze: Jesli wydaje ci sie, ze z mojej krytyki nie wynika jasno, ze obalalem i obalilem wylacznie zawarte w artykule twierdzenie X brzmiace:

X = religia jest skutkiem pozarozumowego wykwitu fantazji, zas ateizm jest skutkiem zastosowania rozumu do analizy swiata

Cytat:
Drizzt, nie ciągnij tego

Skoro wuj zmienił tekst to chyba nie ma już sensu faktycznie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:37, 01 Sty 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Czyli zarzucasz mi niejasnosc sformulowania.
Nie, podałem swoją diagnozę i sądzę, że jasno wynika z niej, że nie jest to drobiażdżek w rodzaju "niejasność sformułowania". Gdybym miał określić krótko, bez przedłużania rozmowy, to - dla uniknięcia stawiania zarzutów o błędy, w Twoim tekście oraz wypowiedziach na jego temat - użyłbym, bez urazy, słowa "bałagan". Wynikający pewnie ze zmiany zamiarów w trakcie pisania.
wujzboj napisał:
Nie ma sprawy, poprawie.
Mam nadzieję, że będzie to kopia, a nie pozmieniany tekst oryginalny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:45, 01 Sty 2006    Temat postu:

Mozesz oceniac to jak chcesz, Wojtku. Moim zdaniem jest to po prostu kwestia poprawienia jasnosci sformulowan (EOT). Dopisalem wstep, poprawki sa na zielono. Dziekuje za twoj wklad do pokazania czytelnikom podstawowych bledow merytorycznych popelnionych przez Leo Ingwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:59, 01 Sty 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Zgodnie z waszymi uwagami, poprawilem krytyke, glownie dodajac do niej obszerniejszy wstep
Zdanie "To ja moze wezme pierwsze zdanie:" jest całkowicie do wyrzucenia, przynosi raczej szkodę niż pożytek. Bez oporów wyrzuciłbym także zdanie poprzedzające, zaczynając całość od cytatu z Igwego-Webstera. Ponadto lepiej by było, gdyby w następującym po nim zdaniu wspomniano o tym, Igwe otwiera swój tekst tym zdaniem zaczerpniętym ze słownika Webstera. Pozostawienie drugim cytowanym kawałku umieszczonej w nawiasie informacji o źródle nijak nie wskazuje, że i poprzedni cytat stamtąd pochodzi.
Na razie nie odniosę się do argumentacji ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:10, 01 Sty 2006    Temat postu:

Z tekstu Leo nie wynika jasno, ktora definicja jest wzieta z Webstera. Sprawa ta jest zreszta nieistotna dla merituum.

Drizzt, a co ty sadzisz o "To ja moze wezme pierwsze zdanie:"? Na moj rozum jest ono na miejscu, bo w koncu obrabiane jest istotne znaczenie pojecia "religia", a znaczenie tego pojecia jest wlasnie trescia pierwszego zdania Leo. Obrabiane jest istotne znaczenie tego pojecia w kontekscie wyznaczonym przez zarzuty stawiane religii przez autora.

Moze warto dodac jeszcze uwage, ze przepisanie paru definicji, ze slownika i robienie na tym filozofii prowadzi wprost do absurdow takich, jakie wygenerowal Leo?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 20:35, 01 Sty 2006    Temat postu:

wkotwica napisał:
Zdanie "To ja moze wezme pierwsze zdanie:" jest całkowicie do wyrzucenia, przynosi raczej szkodę niż pożytek

wujzboj napisał:
Drizzt, a co ty sadzisz o "To ja moze wezme pierwsze zdanie:"?

Może niech Wojtek jakoś to uzasadni?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:21, 01 Sty 2006    Temat postu:

Chyba uzasadnial. Jak rozumiem, Wojtkowi chodzi o to, ze zdanie Leo jest definicja przepisana z jakiegos slownika, i wobec tego czytelnik moze latwo odniesc wrazenie, ze wuj obalac bedzie definicje. Wuj natomiast pokazuje blad w wykorzystaniu tej definicji, a nie "obala definicje". Pytanie: czy po zielonych poprawkach sprawa jest dostatecznie jasna?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:26, 01 Sty 2006    Temat postu:

Gdyby tak było to nie używałby chyba słów "Ponadto" i "także" a po nich tego o czym właśnie mówisz. Chyba, że czepiam się słówek...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:15, 01 Sty 2006    Temat postu:

Przeczytałem całość! Uff!
Czy to nie jest pomnik ludzkiej próżności?
Czy nie lepiej trzymać się zasady, że 'u mądrych jest skromność'?
Biblia pisze:"Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje"- obyśmy więc mogli o tym ciągle pamiętać, bo inaczej będziemy tylko przedstawiać swoje mniemania. Będzie to bezpłodna dyskusja, w której za wszelką cenę, choćby kosztem prawdy chcemy zwyciżyć. To się chyba nazywa erystyka. 1 Tymoteusza 1 rozdział: "...i nie zajmowali się baśniami i nie kończącymi rodowodami, które przeważnie wywołują spory, a nie służą dziełu zbawienia Bożego, które jest z wiary. A celem tego, co przykazałem, jest miłość... czego niektórzy nie osiągnęli i popadli w próżną gadaninę, chcą być nauczycielami zakonu, a nie rozumieją należycie ani tego, co mówią, ani tego, co twierdzą."
Jak widać odwieczny problem, dlatego przykro mi było słuchać tej "pyskówki".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:25, 01 Sty 2006    Temat postu:

Ale masz juki na myśli kogoś z nas konkretnie i chcesz, któremuś z nas pychę oraz zajmowanie się baśniami i próżną gadaninie wytknąć?
To proszę w twarz i po nazwisku, ok?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 7:49, 02 Sty 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:
wujzboj napisał:
Drizzt, a co ty sadzisz o "To ja moze wezme pierwsze zdanie:"?
Może niech Wojtek jakoś to uzasadni?
Przez całą tę dyskusję przewija się uzasadnienie. Czyżbym marnował czas? Wuj się w ogóle nie zajmował tym zdaniem. Stwierdzenie "to ja może wezmę pierwsze zdanie" oznacza zapowiedź rozważań i polemiki z tym zdaniem. Bynajmniej nie oznacza, że wuj zajmie się całością definicji, którąto zdanie otwiera (a tym bardziej: tylko drugą jej częścią, co w istocie następuje). Analizy zdania, która się nie pojawia (bo zacytowanie nie jest analizą). Ponadto takie sformułowanie stylistycznie psuje tekst. "To ja wezmę" jest naturalne jako odpowiedź w swobodnej rozmowie, a nie kawałek wstępu w tekście krytycznym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 7:59, 02 Sty 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Z tekstu Leo nie wynika jasno, ktora definicja jest wzieta z Webstera.
Wynika całkiem jasno - wzięty jest cały kawałek przed oznaczeniem "(Webster Dictionary)".
wujzboj napisał:
Sprawa ta jest zreszta nieistotna dla merituum.
Owszem, ale moim zdaniem rzetelny tekst powinien jednoznacznie wskazywać źródła cytatów, kiedy może to budzić wątpliwości. Zwykła akademicka dbałość o uczciwość wobec źródeł.

wujzboj napisał:
Moze warto dodac jeszcze uwage, ze przepisanie paru definicji, ze slownika i robienie na tym filozofii prowadzi wprost do absurdow takich, jakie wygenerowal Leo?
Jak chcesz dorzucić coś, co będzie łatwym łupem dla krytyków, takie zdanie nada się w sam raz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:15, 02 Sty 2006    Temat postu:

Doprawdy nie wiem, czy Leo wzial obie definicje z Webstera, czy tylko druga. Nie bede mu wiec nic wciskal.

Dziekuje, ze zacheciles mnie do podkreslenia tej kwestii przepisywania ze slownika bez zastanowienia sie nad trescia. W zasadzie to bylby to swietny temat na osobny watek. Bo jest to popularny blad.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 21:46, 02 Sty 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Doprawdy nie wiem, czy Leo wzial obie definicje z Webstera, czy tylko druga. Nie bede mu wiec nic wciskal.
Jakie obie? Zarówno przed, jak i po napisaniu krytyki należy uważnie przeczytać tekst, który się rozważa. Bardzo uważnie.
Skoro o tym mowa: ściśle rzecz biorąc, wbrew opinii Piotrka, którą tutaj ciągiemy, nie jest powiedziane, że ten cytat to Websterowa definicja religii. To część jakiegoś hasła. I nawet nie wiadomo, czy to hasło to "religia".

wujzboj napisał:
Dziekuje, ze zacheciles mnie do podkreslenia tej kwestii przepisywania ze slownika bez zastanowienia sie nad trescia.
Mam nadzieję, że nie masz zamiaru umieścić czegoś podobnego w swoim tekście.

wujzboj napisał:
W zasadzie to bylby to swietny temat na osobny watek. Bo jest to popularny blad.
W dziale "Filozofia" jest już rozmowa na temat języka. A słownik to nic innego jak spisane powszechnie uznane znaczenia słów, słowniki opisują przyjęty przez ogół język, w odróżnieniu od jezyków prywatnych, idiolektów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:17, 02 Sty 2006    Temat postu:

Obie. Religii i rozumu.

wuj napisał:
Dziekuje, ze zacheciles mnie do podkreslenia tej kwestii przepisywania ze slownika bez zastanowienia sie nad trescia.
wkotwica napisał:
Mam nadzieję, że nie masz zamiaru umieścić czegoś podobnego w swoim tekście.

Nie chce mi sie juz rozbudowywac tego, co napisalem. Ale pewno wypadnie otworzyc nowy watek na ten temat. I tam wypadaloby mi zaczac od takiego podziekowania, bo idee rzeczywiscie ty mi poddales, a temat wazny. Naturalnie, jesli masz cos przeciwko podziekowaniu, to nie bede sie narzucal.

wkotwica napisał:
słownik to nic innego jak spisane powszechnie uznane znaczenia słów, słowniki opisują przyjęty przez ogół język, w odróżnieniu od jezyków prywatych, idiolektów.

Domyslam sie, ze bedziemy mieli okazje porozmawiac o tym dluzej i zupelnie powaznie.

(Uwaga Sfini Naczelnej: zostal wlasnie otworzony nowy watek "Czy wystarcza definicje ze slownika?"; tam prosze kontynuowac ewentualne rozmowy na temat slow i slownika)

wkotwica napisał:
Zarówno przed, jak i po napisaniu krytyki należy uważnie przeczytać tekst, który się rozważa. Bardzo uważnie.

Mysle, ze tego rodzaju rady mozesz sobie darowac. Chocby dlatego, ze nie maja one pozytywnego wplywu na atmosfere naszej dyskusji. Z gory dziekuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 9:09, 03 Sty 2006    Temat postu:

wujzboj napisał:
Doprawdy nie wiem, czy Leo wzial obie definicje z Webstera, czy tylko druga. Nie bede mu wiec nic wciskal.
wkotwica napisał:
Jakie obie? Zarówno przed, jak i po napisaniu krytyki należy uważnie przeczytać tekst, który się rozważa.
wujzboj napisał:
Obie. Religii i rozumu.
Wnioskuję, że jednak nie skonfrontowałeś swojej opinii z tekstem, o którym mówisz.

wujzboj napisał:
wkotwica napisał:
Zarówno przed, jak i po napisaniu krytyki należy uważnie przeczytać tekst, który się rozważa. Bardzo uważnie.
Mysle, ze tego rodzaju rady mozesz sobie darowac.
Myślę, że nie przeczytałeś uważnie, bo nie pisałbyś
wujzboj napisał:
Doprawdy nie wiem, czy Leo wzial obie definicje z Webstera, czy tylko druga. Nie bede mu wiec nic wciskal.
Zauważyłbyś natychmiast, że artykuł Igwego otwiera jeden zwarty kawałek tekstu, pod którym widnieje wskazanie na źródło - słownik Webstera. Tam wcale nie ma dwu definicji: religii i rozumu, jak Ci się wydaje. Nawet nie wiadomo, czy ten cytat to część Websterowej definicji religii. To część jakiegoś hasła.

wujzboj napisał:
Ale pewno wypadnie otworzyc nowy watek na ten temat. I tam wypadaloby mi zaczac od takiego podziekowania, bo idee rzeczywiscie ty mi poddales, a temat wazny. Naturalnie, jesli masz cos przeciwko podziekowaniu, to nie bede sie narzucal.
Mam, nie widzę sensu w takim dziękowaniu, bo nie ma za co.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:37, 03 Sty 2006    Temat postu:

1. Prosze ograniczyc dyskusje w tym watku do krytyki lub obrony merytorycznej tresci tekstu Leo Ingwe.

2. Do tej pory podano tylko obszerna krytyke rozbieranego artykulu; zadnej merytorycznej obrony nie przedstawiono.

3. Jesli kogos interesuje analiza stylistyki, rozkladu przecinkow, itp., w roznych zdaniach uzytych w tej dyskusji, otworzylem dla niego nowy watek zatytulowany Stylistyka w rozmowie o "Dlaczego nie potrzebuję religii". Tam tez znajduje sie odpowiedz na ostatnie uwagi Wojtka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wkotwica




Dołączył: 28 Gru 2005
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:26, 03 Sty 2006    Temat postu:

[quote="wkotwica"]
wujzboj napisał:
2. Do tej pory podano tylko obszerna krytyke rozbieranego artykulu; zadnej merytorycznej obrony nie przedstawiono.

2a. ORAZ merytoryczną krytykę tejże krytyki ;P Jeśli pokazanie błędów w ataku nie zalicza się do obrony - trudno.

wujzboj napisał:
1. Prosze ograniczyc dyskusje w tym watku do krytyki lub obrony merytorycznej tresci tekstu Leo Ingwe.

Nie dalej jak na poprzedniej stronie sam zachęcałeś do uwag na temat ewentualnych poprawek do tekstu swojej krytyki.


Ostatnio zmieniony przez wkotwica dnia Wto 15:28, 03 Sty 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:36, 03 Sty 2006    Temat postu:

Jakiejz to merytorycznej krytyki dokonano?

Chyba, ze do "bledow w ataku" zaliczasz bledy ortograficzne lub wstepy zbyt malo zrozumiale dla niektorych czytelnikow.

Co do poprawek stylistycznych - powtarzam, ze masz do tego nowy watek. Dlaczego? Zeby tu nie przeslaniac faktu braku merytorycznej krytyki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 23:06, 03 Sty 2006    Temat postu: Do Drizzt`a

Cytat:
obyśmy więc mogli o tym ciągle pamiętać, bo inaczej będziemy tylko przedstawiać swoje mniemania.

Czy tu nie wyraźnie widać, że chodzi o wszystkich. O mnie też. A Ty, jeśli Ci sumienie mówi, że wszystko ok`, to dobrze. Ja nie jestem sędzią cudzych sumień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22041
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:32, 03 Sty 2006    Temat postu:

Juki, a o co chodzilo i kto to powiedzial? :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin