Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cherry picking, czyli globalne ocieplenie to mit?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat nieożywiony
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:12, 20 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
jedyna histeria z jaką mamy do czynienia to jak na razie ekohisteria

Widocznie żyjemy w różnych matriksach, bo ja dostrzegam ogromną dewastację środowiska a nie "ekohisterię"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:30, 20 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Nie na temat. Mowa była o tym że w latach 80 straszono ludzi "naukowymi" kitami, iż dziura ozonowa jest już nieodwracalna, pamiętam ten element bardzo wyraźnie. Teraz nagle okazuje się, że zanik ozonu był


Zaczęła zanikać bo na szczęście przestano stosować freon - i chwała!


Mówili że nawet jakby całkowicie wyeliminować freon to dziura ozonowa już tylko nie będzie się powiększać ale nie zmniejszy się

ale już pewnie nie pamiętasz co pitolili

Andy72 napisał:
Widocznie żyjemy w różnych matriksach, bo ja dostrzegam ogromną dewastację środowiska a nie "ekohisterię"


nie powtarzaj od nowa jakichś ogólnikowych andronów, moja odpowiedź w temacie ochrony środowiska była już tu

http://www.sfinia.fora.pl/swiat-nieozywiony,10/cherry-picking-czyli-globalne-ocieplenie-to-mit,7599-25.html#269060

Poza tym nie wiem jaki jest sens mówić o "dewastacji środowiska" w przypadku CO2 skoro ten składnik jest pożyteczny dla środowiska i im go więcej tym bardziej przyroda ożywa i rozkwita

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 8:56, 22 Lut 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Sob 14:03, 20 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Mowa była o tym że w latach 80 straszono ludzi "naukowymi" kitami, iż dziura ozonowa jest już nieodwracalna, pamiętam ten element bardzo wyraźnie.


Nauka nie jest od straszenia, nauka jest od tego by jak najrzetelniej opisywać naturę. Nie wiem kto czym straszył i nie ma to dla czysto naukowego zagadnienia globalnego ocieplenia żadnego znaczenia.

Jan Lewandowski napisał:
Świetna okazja. Wracając do tematu, to nawet próżnia nie neguje możliwości że ciepło może być oddawane w kosmos drogą promieniowania. Paradoksalnie dzieje się to za sprawą CO2 w najwyższej warstwie atmosfery, zwanej termosferą. Pisze o tym nawet o dziwo portal do jakiego sam mnie odsyłałeś: "pochodzące ze Słońca rozpędzone wysokoenergetyczne cząstki zderzyły się z materią górnych warstw atmosfery (termosfery), podgrzały ją, a następnie znajdujące się w termosferze cząsteczki CO2 i NO wypromieniowały tę energię w kosmos. Pozbywanie się energii nazywamy chłodzeniem, można więc powiedzieć, że CO2 i NO ochłodziły termosferę. (...) Tak się składa, że przy temperaturach panujących w termosferze wydajnymi emitentami promieniowania są molekuły CO2. Dlatego to właśnie one pełnią rolę chłodziwa, wypromieniowując w kosmos energię (...) Wywołane działalnością ludzi emisje dwutlenku węgla powodują wzrost koncentracji tego gazu również w termosferze, co prowadzi do wzmożonego działania opisanego mechanizmu ochładzania najwyższych warstw atmosfery, która w związku z tym „osiada”.

[link widoczny dla zalogowanych]

Jak widać nasza atmosfera może jak najbardziej ochładzać się emitując energię cieplną przez promieniowanie w kosmos i próżnia w tym nie przeszkadza. Zagadnienie to jest znane jako radiative cooling

Poza tym próżnia w kosmosie nie jest idealna. Nawet w najbardziej pustych miejscach Wszechświata istnieje promieniowanie tła, którego fotony mają temperaturę około 3 Kelvinów. Poza fotonami znajduje się też w tej próżni wiatr słoneczny oraz wodór i jego atomy o niejednorodnym zagęszczeniu. Trudno tam mówić o równowadze termodynamicznej i tym samym temperaturze ale kto wie czy coś się nie zmieni w tej sprawie


Używasz dużej ilości pojęć, których najwyraźniej nie rozumiesz.


Jan Lewandowski napisał:
Jak widać nasza atmosfera może jak najbardziej ochładzać się emitując energię cieplną przez promieniowanie w kosmos i próżnia w tym nie przeszkadza. Zagadnienie to jest znane jako radiative cooling


Świetnie, to teraz proszę bardzo, podaj w jaki sposób opisuje się radiacyjny transfer energii. Może wtedy coś do Ciebie dotrze.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Sob 14:04, 20 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:05, 20 Lut 2016    Temat postu:

O.K. napisał:

Używasz dużej ilości pojęć, których najwyraźniej nie rozumiesz.


Demagogia

O.K. napisał:
Świetnie, to teraz proszę bardzo, podaj w jaki sposób opisuje się radiacyjny transfer energii. Może wtedy coś do Ciebie dotrze.


Bawisz się już tylko w kotka i myszkę


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Sob 17:07, 20 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Sob 19:17, 20 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
O.K. napisał:
Świetnie, to teraz proszę bardzo, podaj w jaki sposób opisuje się radiacyjny transfer energii. Może wtedy coś do Ciebie dotrze.


Bawisz się już tylko w kotka i myszkę


Nie chrzań, tylko pokaż że rozumiesz na czym polega radiacyjny transfer energii.

Albo przyznaj że tego nie wiesz. I wówczas nie wypowiadaj się na tematy których nie rozumiesz, jak globalne ocieplenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:40, 21 Lut 2016    Temat postu:

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
O.K. napisał:
Świetnie, to teraz proszę bardzo, podaj w jaki sposób opisuje się radiacyjny transfer energii. Może wtedy coś do Ciebie dotrze.


Bawisz się już tylko w kotka i myszkę


Nie chrzań, tylko pokaż że rozumiesz na czym polega radiacyjny transfer energii.

Albo przyznaj że tego nie wiesz. I wówczas nie wypowiadaj się na tematy których nie rozumiesz, jak globalne ocieplenie.


Jedyne co ci zostało to już tylko takie bełkotanie o tematach pobocznych dla odwrócenia uwagi, że poza fantazjami i przejaskrawianiem danych nie pokazałeś tak naprawdę żadnych dowodów na antropogeniczną bajkę której tak uparcie bronisz. To co wiemy jest bezlitosne dla każdego fantasty w tej kwestii

1) Klimat się oziębia a nie ociepla

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

2) Niektóre pomiary wskazują, że od lat 30 XX wieku średnia temperatura wcale nie rosła a w latach 1901-2000, mierząc w temperaturach absolutnych, urosła jedynie o 0,3%, czyli śladowo i w granicach błędu statystycznego

Earth has been cooling since the 1930s. This chart looks ominous until put into the context that the average temperature for 1901-2000 is 13.9C (57.0F), so we are talking about a change from about 13.5 to 14.3 C or 56.3 to 57. 7 F. Scientifically, we should use absolute temperatures, which would add an additional 273 C (460 F) degrees. In this context the increase is about 0.3 %

[link widoczny dla zalogowanych]

3) 15 000 lat temu tylko w okresie jednego stulecia temperatura podniosła się samoistnie aż o 10 stopni Celsjusza, bez udziału człowieka (ściemniałeś, że nic takiego wcześniej nie zdarzyło się)

Mało tego, w okresie schyłku Młodszego Dryasu temperatura na świecie samoistnie podniosła się o 15 stopni C w ciągu zaledwie 40 lat. W Plejstocenie globalne ocieplenia i oziębienia zdarzały się bez zmian CO2

Fifteen thousand years ago, temperatures rose 10 to 20 degrees in just one century. When we came out of the Younger Dryas, temperatures again shot upward, rising 15 degrees in just 40 years. Numerous, abrupt, short-lived warming and cooling episodes much more intense than recent warming/cooling occurred during the late Pleistocene, none of which could have been caused by changes in atmospheric CO2

[link widoczny dla zalogowanych]

4) Przez większość czasu w okresie ostatniego 8000 lat na Ziemi było cieplej niż dziś

[link widoczny dla zalogowanych]

To samo odnosi się do okresu ostatnich 10 000 lat

Temperatures were warmer than today for most of the past 10,000 years

[link widoczny dla zalogowanych]

5) Wedle oficjalnych pomiarów przez ostatnie 18 lat temperatura na świecie nie rośnie, pomimo zwiększania się antropogenicznej emisji CO2 - wykres

[link widoczny dla zalogowanych]

A radiosondy wręcz pokazują, że temperatura nie rośnie od ostatnich 58 lat

[link widoczny dla zalogowanych]

6) Od 2002 roku średnia globalna temperatura sukcesywnie ochładza się - wykres

[link widoczny dla zalogowanych]

7) W latach 1945-1979, czyli w okresie gwałtownej ekspansji przemysłu, globalna temperatura też nie rosła, choć rosło przemysłowe CO2 - wykres

[link widoczny dla zalogowanych]

8) Pomiary w UK pokazują, że XX wiek był chłodniejszy niż XVIII wiek, pomimo wzrostu poziomu antropogenicznego CO2 w XX wieku

comparison of actual temperature data shows that UK summers in the 20th century were cooler than those of two centuries previously

[link widoczny dla zalogowanych]

9) Żyjemy w najchłodniejszym okresie od 500 milionów lat

[link widoczny dla zalogowanych]

10) W okresie Cesarstwa Rzymskiego i w Sredniowieczu było cieplej niż dziś a nie istniała antropogeniczna emisja CO2

Did you know that in the past the Roman Period and Medieval Period were both warmer than today

[link widoczny dla zalogowanych]

11) Antarktyda również ochładza się bez przerwy od 1940 roku i potwierdza to nawet wykres średniej temperatury sporządzony przez NASA

[link widoczny dla zalogowanych]

12) Ilość lodu na Antarktydzie jest najwyższa w historii pomiarów

Extent of Antarctic sea ice reaches record levels, scientists say

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

13) Temperatura wyższych partii atmosfery i oceanów w ogóle nie rośnie przez ostatnie 100 lat pomimo wzrostu CO2

Upper atmosphere and sea temperatures have not increased. If CO2 was causing the higher land temperatures the seas and upper atmosphere should also be warming, but they are not. (Patrick Michael)

[link widoczny dla zalogowanych]

14) Raport ONZ potwierdza, że zawyżano dane odnośnie temperatury w latach 1990-2012 i w rzeczywistości w tym okresie temperatura globalna wzrosła zaledwie o 0,15 stopnia C, czyli tak naprawdę nie rosła

[link widoczny dla zalogowanych]

15) W czasie trzech zlodowaceń poziom CO2 był wyższy niż teraz

There were three ice ages with more CO2 than today, one had fifteen times more.

[link widoczny dla zalogowanych]

16) W czasie zlodowacenia Ordowik-Sylur w atmosferze było aż 15 razy więcej CO2 niż dziś, a w czasie zlodowacenia jurajskiego było 5 razy więcej CO2 w atmosferze niż dziś - wzrost CO2 wcale nie powodował ocieplenia atmosfery mimo to

[link widoczny dla zalogowanych]

17) W okresie pomiędzy zlodowaceniami było cieplej niż dziś

[link widoczny dla zalogowanych]

18) Teza o ociepleniu się klimatu w XX wieku mogła powstać na bazie niedokładnych pomiarów zafałszowanych przez urbanizacyjne ocieplenie

[link widoczny dla zalogowanych]

19) Aktualnie poziom CO2 w atmosferze jest najniższy od 600 milionów lat

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

CO2 levels are today, among the lowest in the past 600 million years.

[link widoczny dla zalogowanych]

20) Od 1750 roku poziom CO2 wzrósł zaledwie o 100 ppm

[link widoczny dla zalogowanych]

21) CO2 postępuje za zmianami temperatury a nie je powoduje

[link widoczny dla zalogowanych]

22) Analiza rdzeni lodowych na stacji Wostok też pokazuje że przez ostatnie 400 lat CO2 podążało za zmianami temperatury a nie je powodowało

[link widoczny dla zalogowanych]

23) Człowiek ze swoją działalnością ma udział zaledwie 0,28% w zupełnie naturalnie powstających gazach cieplarnianych a jeśli policzyć udział człowieka w tych gazach przez samo CO2 to jest to zaledwie mikroskopijnie 0,117%

As shown below, human or man-made additions to the whole global mix of greenhouse gas is only 0.28% (shown in blue). Of that amount, man-made CO2 represents only 0.117%, or a little less than half of the 0.28%

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

24) Bez gazów cieplarnianych średnia roczna temperatura globu byłaby -18 stopni C, a nie +15 stopni C na plusie, tak jak teraz

[link widoczny dla zalogowanych]

25) Czołowi naukowcy z USA przyznali, że teoria aktualnego globalnego ocieplenia to oszustwo

Top Scientist Resigns Admitting Global Warming Is A Big Scam

[link widoczny dla zalogowanych]

26) Stwierdzenie, że większość naukowców rzekomo zgadza się, iż człowiek powoduje globalne ocieplenie to mit

What is the origin of the false belief—constantly repeated—that almost all scientists agree about global warming?

[link widoczny dla zalogowanych]

Debunking the 97% 'consensus' on global warming

[link widoczny dla zalogowanych]

The Cook ‘97% consensus’ paper, exposed by new book for the fraud that it really is

[link widoczny dla zalogowanych]

W rzeczywistości tylko 47% klimatologów, czyli mniej niż połowa, popiera tezę o globalnym ociepleniu spowodowanym rzekomo przez człowieka

The ‘97% consensus’ is now 43% – ‘Less than half of climate scientists agree with UN IPCC ‘95%’ certainty’

[link widoczny dla zalogowanych]

27) Stwierdzenie, że antropogeniczne globalne ocieplenie jest "faktem", tak naprawdę jest mitem

The myth of ‘settled science’

[link widoczny dla zalogowanych]

28) 450 artykułów naukowych krytycznie o antropogenicznym globalnym ociepleniu

450 skeptical peer reviewed papers

[link widoczny dla zalogowanych]

Obecnie jest tych artykułów już ponad 500 gdyż w 2016 roku doszło kolejnych 70

Rapidly Ballooning Body Of Doubt …Over 500 Papers From Past 2 Years Cast Shadow Over „Consensus“ Climate Science!

[link widoczny dla zalogowanych]

29) Zapowiedzi zmian klimatu, którymi straszą ekomaniacy, nie mają naukowych podstaw

Forecasting Guru Announces: “no scientific basis for forecasting climate”

[link widoczny dla zalogowanych]

30) To samo mówi były naukowiec NASA o "modelach klimatycznych"

[link widoczny dla zalogowanych]

31) Jeśli to nie Słońce jest odpowiedzialne za globalne ocieplenie to dlaczego ociepla się również temperatura na innych planetach?

[link widoczny dla zalogowanych]

Te dane miażdżą do reszty rzeczoną bajkę a to tylko czubeczek tego co można w tej kwestii zaprezentować


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pią 16:33, 29 Kwi 2016, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Nie 0:57, 21 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Jedyne co ci zostało to już tylko takie pieprzenie o tematach pobocznych dla odwrócenia uwagi, że poza fantazjami i przejaskrawianiem danych nie pokazałeś tak naprawdę żadnych dowodów na antropogeniczną bajkę której tak uparcie bronisz. To co wiemy jest bezlitosne dla każdego fantasty w tej kwestii


Jeśli myślisz że mi zaimponujesz samą ilością linków, wrzucanych bez zrozumienia podstawowej rzeczy w temacie, to się grubo mylisz.

Ilość niekoniecznie idzie w jakość, szczególnie jeśli rzucane jest bezmyślnie bez jakiejkolwiek refleksji jaka wartość rzeczywistą posiada -i o czym mówią te artykuły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16767
Przeczytał: 73 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:06, 21 Lut 2016    Temat postu:

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Jedyne co ci zostało to już tylko takie pieprzenie o tematach pobocznych dla odwrócenia uwagi, że poza fantazjami i przejaskrawianiem danych nie pokazałeś tak naprawdę żadnych dowodów na antropogeniczną bajkę której tak uparcie bronisz. To co wiemy jest bezlitosne dla każdego fantasty w tej kwestii


Jeśli myślisz że mi zaimponujesz samą ilością linków, wrzucanych bez zrozumienia podstawowej rzeczy w temacie, to się grubo mylisz.

A mnie jednak Jan zaimponował tą pracą włożoną w wyszukanie źródeł. Ja bronię tezy o słabości owej teorii o ociepleniu w oparciu o dość wybiórcze fakty, ale widzę, że jest to spójne z licznymi publikacjami. Ten cały szum wokół CO2 od dawna wygląda na projekt polityczny, a nie naukowy.
Co nie zmienia oczywiście samego stwierdzenia, że trzeba chronić Ziemię przed destrukcyjną działalnością człowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Nie 1:12, 21 Lut 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Ja bronię tezy o słabości owej teorii o ociepleniu w oparciu o dość wybiórcze fakty, ale widzę, że jest to spójne z licznymi publikacjami.


Jakimi?

(tylko mówimy o publikacjach naukowych -mam nadzieje że jest jasne co to są publikacje naukowe, i czym one się różnią od news-ów na portalach informacyjnych, blogach, stronkach z teoriami spiskowymi, czy nawet miernej jakości portalami popularnonaukowymi).

Dla eksperymentu wrzucilem w google frazę "ufo istnieje".

Kilka pierwszych linków:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

(nawet ich nie czytałem)

By otrzymać rzeczywistą wagę ilości przytoczonych linków, przemnóż ja przez "współczynnik krytycznej analizy źródeł".

Gdy delikwent nie rozumie tematu, albo w ogóle nie czyta tych źródeł (tak jak ja w przypadku ufo), to ten współczynnik wynosi ZERO.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Nie 1:38, 21 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:49, 21 Lut 2016    Temat postu:

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Jedyne co ci zostało to już tylko takie pieprzenie o tematach pobocznych dla odwrócenia uwagi, że poza fantazjami i przejaskrawianiem danych nie pokazałeś tak naprawdę żadnych dowodów na antropogeniczną bajkę której tak uparcie bronisz. To co wiemy jest bezlitosne dla każdego fantasty w tej kwestii


O.K. napisał:
Jeśli myślisz że mi zaimponujesz samą ilością linków,


Nie mam zamiaru nikomu "imponować", po prostu trzeba do reszty podać zasobną bazę danych pod tę i inne dyskusje i przy okazji do reszty zaorać tę bujdę wymyśloną jak widać głównie dla zrobienia kasy na emisjach CO2 i tyle. Ty już jesteś do szpiku kości zainfekowany tą ekopropagandą i nic do ciebie nie dociera ale inni sobie chętnie z tego skorzystają dla poszerzenia horyzontów

O.K. napisał:
wrzucanych bez zrozumienia podstawowej rzeczy w temacie, to się grubo mylisz.


Tylko że nigdzie tego nie wykazałeś, za to ja wykazałem że opowiadasz co chwila bajki wzięte z sufitu, na przykład gdy twierdziłeś że w krótkim okresie nie zdarzyło się żadne takie ocieplenie jak obecnie a tymczasem ja bez trudu wskazałem na takie przypadki, więc to co piszesz to typowa erystyka Ad Hominem mająca na celu zamaskować fakt, że nie masz nic na potwierdzenie swej bajki i jesteś już tylko na poziomie desperackiej dyskredytacji źródeł

O.K. napisał:
Ilość niekoniecznie idzie w jakość, szczególnie jeśli rzucane jest bezmyślnie bez jakiejkolwiek refleksji jaka wartość rzeczywistą posiada -i o czym mówią te artykuły.


Pustosłowia ciąg dalszy, ty nie przedstawiasz dowodów na nic, pominąwszy przejaskrawianie i powtarzanie pustej treściowo histerii ekomaniaków, na którą zresztą sam nie wpadłeś tylko ci ją narzucono, potem bronisz tego już tylko jak typowy pożyteczny idiota bo wmówiono ci, że to "udowodniona nauka", a nawet to jest bzdurą bo nie ma tu czegoś takiego jak "udowodniona nauka". Idziesz tylko w zaparte za owczym pędem i myślisz że jesteś nie wiadomo jak mądrym członkiem pewnej kasty bo opanowałeś dodatkowo parę regułek z fizyki, które też zresztą mogą się zmienić. Nic nie masz ale i tak uważasz, że "wiesz lepiej" a reszta to "baptyści"

O.K. napisał:
Jakimi?

(tylko mówimy o publikacjach naukowych -mam nadzieje że jest jasne co to są publikacje naukowe, i czym one się różnią od news-ów na portalach informacyjnych, blogach, stronkach z teoriami spiskowymi, czy nawet miernej jakości portalami popularnonaukowymi).


Od razu widać, że odrzucasz z góry to do czego nawet nie zajrzałeś bo większość tego co podałem to wyniki badań wymienionych z nazwy ośrodków naukowych, typu NASA. Sam zresztą nie podałeś w tej sprawie nic ponad to co ja więc podcinasz gałąź na jakiej sam siedzisz. Więc daruj sobie fałszywe analogie do stronek z UFO bo to jest już czysta erystyka


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 2:02, 21 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Nie 2:47, 21 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
O.K. napisał:
wrzucanych bez zrozumienia podstawowej rzeczy w temacie, to się grubo mylisz.


Tylko że nigdzie tego nie wykazałeś, za to ja wykazałem że opowiadasz co chwila bajki wzięte z sufitu, na przykład gdy twierdziłeś że w krótkim okresie nie zdarzyło się żadne takie ocieplenie jak obecnie a tymczasem ja bez trudu wskazałem na takie przypadki, więc to co piszesz to typowa erystyka Ad Hominem mająca na celu zamaskować fakt, że nie masz nic na potwierdzenie swej bajki i jesteś już tylko na poziomie desperackiej dyskredytacji źródeł


No to w końcu rozumiesz na czym polega transfer radiacyjny energii? Bo to podstawowa rzecz do zrozumienia głównej kwestii, czyli na czym polega omawiany tutaj efekt cieplarniany.

Jak nie rozumiesz, to nie mamy o czym gadać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:33, 21 Lut 2016    Temat postu:

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
O.K. napisał:
wrzucanych bez zrozumienia podstawowej rzeczy w temacie, to się grubo mylisz.


Tylko że nigdzie tego nie wykazałeś, za to ja wykazałem że opowiadasz co chwila bajki wzięte z sufitu, na przykład gdy twierdziłeś że w krótkim okresie nie zdarzyło się żadne takie ocieplenie jak obecnie a tymczasem ja bez trudu wskazałem na takie przypadki, więc to co piszesz to typowa erystyka Ad Hominem mająca na celu zamaskować fakt, że nie masz nic na potwierdzenie swej bajki i jesteś już tylko na poziomie desperackiej dyskredytacji źródeł


No to w końcu rozumiesz na czym polega transfer radiacyjny energii? Bo to podstawowa rzecz do zrozumienia głównej kwestii, czyli na czym polega omawiany tutaj efekt cieplarniany.

Jak nie rozumiesz, to nie mamy o czym gadać.


Ściemniasz dalej, pominąwszy już to, że zagadnienie transferu radiacyjnego ja poruszyłem bo zaprzeczyło to twoim wcześniejszym ściemom, że Ziemia nie może oddawać ciepła w kosmos. Co to jest transfer radiacyjny energii to każdy może sobie przeczytać na Wikipedii bo jest tam całe hasło o tym więc bawiąc się w tej kwestii w kotka i myszkę i zarzucając oponentowi "niezrozumienie" tematu uprawiasz już tylko erystykę mającą na celu zamaskowanie faktu, że nie masz żadnych dowodów na antropogeniczne globalne ocieplenie. Powtarzasz jedynie histeryczną propagandę opartą na przekłamaniach, jak wtedy gdy napisałeś, że temperatura zmieniła się o 1 stopień C na przestrzeni 100 lat, co jest nieprawdą bo zmieniła się zaledwie o 0, 5 stopnia i podaje tak nawet portal do jakiego mnie sam odsyłałeś. Zmiany takie nie są niczym nadzwyczajnym bo nawet Wikipedia podaje że temperatura zmieniała się samoistnie o 3-4 stopnie C w czasach naturalnych ociepleń nie powodowanych przez człowieka. Tak samo pisałeś, że w tak krótkim okresie jak obecny temperatura nigdy tak szybko nie rosła, co też jest wierutną bzdurą bo w końcówce Wczesnego Dryasu urosła aż 10 razy mocniej w tym samym okresie a nawet krótszym i było to zupełnie naturalne zjawisko nie spowodowane przez człowieka. Tak więc poza tymi przekłamaniami i wyolbrzymieniami obliczonymi na szerszą nieznajomość zagadnienia nie masz żadnych dowodów na swą bajkę i dlatego bawisz się już tylko jedynie w maskującą ten fakt erystykę pod tytułem kto co lepiej zrozumiał


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 10:36, 21 Lut 2016, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:31, 21 Lut 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Ten cały szum wokół CO2 od dawna wygląda na projekt polityczny, a nie naukowy


A żebyś wiedział. Al Gore tak się "przejął" globalnym "ociepleniem", że już na tym zarobił miliony dolarów

[link widoczny dla zalogowanych]

Michał Dyszyński napisał:

Co nie zmienia oczywiście samego stwierdzenia, że trzeba chronić Ziemię przed destrukcyjną działalnością człowieka.


Co jest destrukcyjnego w CO2?

CO2 pozytywnie wpływa na rozwój roślin i zwiększa ich odporność na suszę

[link widoczny dla zalogowanych]

Rośliny traktują CO2 jako swoje pożywienie. Eksperyment pokazujący, że im więcej roślina dostaje CO2, tym bardziej się rozwija

[link widoczny dla zalogowanych]

Rośliny obumierają przy poziomie CO2 150 ppm a bez roślin umiera reszta życia na Ziemi. Przy poziomie 1000 ppm rośliny rosną już 50% szybciej. Dzięki dzisiejszemu poziomowi CO2 rośliny rosną 15% szybciej i są odporniejsze na suszę. Obecny poziom CO2 w atmosferze jest pomimo to niski, najniższy od 600 milionów lat [link widoczny dla zalogowanych]. W Kambrze było [link widoczny dla zalogowanych] a nastąpiła [link widoczny dla zalogowanych]. W późnym Ordowiku [link widoczny dla zalogowanych] a trwał rozwój nowych roślin i zwierząt, takich jak glony, grzyby i wiele nowych grup fauny bezkręgowej. Nie demonizujmy CO2 tylko dlatego, że określone lobby i środowiska na takim demonizowaniu zarabiają pieniądze. Nie bądźmy przysłowiowymi pożytecznymi idiotami


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 14:47, 21 Lut 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:01, 21 Lut 2016    Temat postu:

Nie chodzi o CO2, ile śmieci wyrzuca się do oceanów?
Ale ty będziesz mówił o "ekohisterii"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Nie 15:03, 21 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Ściemniasz dalej...


Oczywiste że nie rozumiesz, i próbujesz buńczucznością zamaskować niezrozumienie tematu.

Oczywiście praktycznie jedynym sposobem w jaki Ziemia może odprowadzać energię dostarczaną przez promieniowanie słoneczne, jest jej reemisja w kosmos w postaci promieniowania termicznego. Aby temperatura na Ziemii pozostawała średnio stała, bilans musi się zgadzać, ilość energii dostarczanej przez Słońce musi się równać ilości energii wypromieniowanej przez Ziemię.

Załóżmy (w pewnym uproszczeniu) że Ziemia emituje jak cialo doskonale czarne. Wówczas calkowita moc promieniowania termicznego emitowanego przez ziemię zgodnie z prawem Stefana-Boltzmanna jest ~T^4 (proporcjonalna do czwartej potęgi temperatury).
Jednak nie całe promieniowanie emitowane przez powierzchnię Ziemi (oraz dolne warstwy atmosfery) jest emitowane w kosmos. Znaczna cześć jest pochłaniana po drodze przez atmosferę, przez co wydajność emisji termicznej z Ziemi w kosmos spada. Ziemia musi emitować odpowiednio większa ilość promieniowania termicznego, by odpowiednio jej ułamek został w końcu wyemitowany w kosmos i zrownowazyl promieniowanie słoneczne, a żeby Ziemia emitował więcej promieniowania musi odpowiednio wzrosnąc jej temperatura. Na tym właśnie polega efekt cieplarniany.

Głównymi molekułami odpowiadającymi za pochłanianie promieniowania termicznego w atmosferze sa para wodna i dwutlenek węgla. Ponieważ ludzkośc spala paliwa kopalne, emituje w ten sposób do atmosfery dwutlenek węgla powodując wzrost jego stężenia w skali całej planety. Zwiększone stężenie dwutlenku węgla sprawia że atmosfera staje się dla promieniowania termicznego mniej przezroczysta, większy procent jest pochłaniany po drodze.

Załóżmy że ilość promieniowania termicznego przepuszczanego przez atmosferę zmniejszyła się na skutek zwiększonej koncentracji gazów cieplarnianych o 1 %, do 99 % obecnej wielkości. Wówczas ilość promieniowania emitowanego z powierzchni Ziemi musi wzrosnąć o odwrotność tego, czyli o okolo 1% (musi wynosić nieco ponad 101% obecnej wartości).

Nietrudno z tego przeliczyć ze dla wyjściowej temperatury powiedzmy 290 K, wymusza to (zgodnie z prawem Stefana Boltzmanna) wzrost temperatury do 291 K czyli o około 1 K. Gdyby przepuszczalność atmosfery spadła do 93 %, mielibyśmy globalny wzrost temperatur o 5 K.

Jest tu co prawda nieco uproszczeń, ale ogólny obraz jest jasny. To prosta fizyka na poziomie powiedzmy matury.

Jaki jest efekt zmian jednego z parametrów systemu (ilości CO2 w atmosferze) przy wszystkich innych parametrach w miarę stabilnych (ilość energii emitowanej ze Słonca parametry orbity i nachylenia osi ziemskiej, rozkład kontynentów) da się w miarę pewnie przewidzieć. I przewidywania się zgadzają z obserwacjami, zwiększona ilość dwutlenku węgla (spowodowana przez człowieka) powoduje wzrost globalnej temperatury.

A w tej sytuacji gadanie o tym co bylo przed tysiącami czy milionami lat, czy co się dzieje na innych planetach, nie ma żadnego znaczenia: tamte zmiany klimatu miały (mają) zupełnie inne przyczyny (i nawet nie jest ważne czy je znamy czy nie) i zupełnie inny przebieg niż obecne ocieplenie na Ziemi, którego przyczynę potrafilismy zidentyfikować, znaleźliśmy wiarygodną hipotezę i negatywnie zweryfikowaliśmy wszystkie inne czynniki (np. to że nie jest to wina Słońca, a przynajmniej nie w takim stopniu w jakim postepuje ocieplenie w ostatnich dekadach).

A wszelkie krzyki że coś tam, to zwykle krzyki nieuków nie rozumiejących tematu, którzy w desperacji chwytają się wszystkiego, łudząc się że jakiś chwytliwy bon-mot zmieni obraz sytuacji.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Nie 15:04, 21 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:11, 21 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Nie chodzi o CO2


Nie bredź bo właśnie na to jest głównie nakierunkowana ekohisteria, jakby innych problemów nie było

Andy72 napisał:
ile śmieci wyrzuca się do oceanów?
Ale ty będziesz mówił o "ekohisterii"


Sam jestem przeciw zanieczyszczaniu środowiska odpadami radioaktywnymi, szkodliwą chemią, czy metalami ciężkimi. Nie jestem jednak żadnym ekomaniakiem. Wszystko musi być w granicach rozsądku. Poza tym co jest szkodliwe, a co nie, to kwestia jak się okazuje dyskusyjna i "szkodliwe" najczęściej jest to co pozwala określonym koncernom zarobić akurat pieniądze. Ostatnio "święta i nieomylna nauka" ogłosiła, że cholesterol nie jest już szkodliwy, choć ta sama "święta i nieomylna nauka" straszyła nim nas odkąd pamiętam

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:17, 21 Lut 2016    Temat postu:

Jestem na przykład przeciw zanieczyszczaniu związkami aluminium atmosfery z samolotów. Podobno chemtrails nie istnieją, ale czy można wierzyć Amerykańcom
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:03, 21 Lut 2016    Temat postu:

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Ściemniasz dalej...


Oczywiste że nie rozumiesz, i próbujesz buńczucznością zamaskować niezrozumienie tematu.


To że opanowałeś kilka formułek z fizyki nadal nie znaczy że masz jakiekolwiek dowody na to że człowiek powoduje globalne ocieplenie, bo jak widać po prostu nadal ich nie masz. Teoretyzowanie i wodolejstwo braku dowodów nie zastąpi, tak samo jak nie zastąpi ich erystyka wmawiająca innym, że "nic nie rozumieją"

O.K. napisał:
Oczywiście praktycznie jedynym sposobem w jaki Ziemia może odprowadzać energię dostarczaną przez promieniowanie słoneczne, jest jej reemisja w kosmos w postaci promieniowania termicznego. Aby temperatura na Ziemii pozostawała średnio stała, bilans musi się zgadzać, ilość energii dostarczanej przez Słońce musi się równać ilości energii wypromieniowanej przez Ziemię.

Załóżmy (w pewnym uproszczeniu) że Ziemia emituje jak cialo doskonale czarne. Wówczas calkowita moc promieniowania termicznego emitowanego przez ziemię zgodnie z prawem Stefana-Boltzmanna jest ~T^4 (proporcjonalna do czwartej potęgi temperatury).
Jednak nie całe promieniowanie emitowane przez powierzchnię Ziemi (oraz dolne warstwy atmosfery) jest emitowane w kosmos. Znaczna cześć jest pochłaniana po drodze przez atmosferę, przez co wydajność emisji termicznej z Ziemi w kosmos spada. Ziemia musi emitować odpowiednio większa ilość promieniowania termicznego, by odpowiednio jej ułamek został w końcu wyemitowany w kosmos i zrownowazyl promieniowanie słoneczne, a żeby Ziemia emitował więcej promieniowania musi odpowiednio wzrosnąc jej temperatura. Na tym właśnie polega efekt cieplarniany.

Głównymi molekułami odpowiadającymi za pochłanianie promieniowania termicznego w atmosferze sa para wodna i dwutlenek węgla. Ponieważ ludzkośc spala paliwa kopalne, emituje w ten sposób do atmosfery dwutlenek węgla powodując wzrost jego stężenia w skali całej planety.


Człowiek ze swoją działalnością ma udział zaledwie 0,28% w zupełnie naturalnie powstających gazach cieplarnianych a jeśli policzyć udział człowieka w tych gazach przez samo CO2 to jest to zaledwie mikroskopijnie 0,117%

As shown below, human or man-made additions to the whole global mix of greenhouse gas is only 0.28% (shown in blue). Of that amount, man-made CO2 represents only 0.117%, or a little less than half of the 0.28%

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Wpływ człowieka jest tu jak widać pomijalnie nieistotny

O.K. napisał:
Zwiększone stężenie dwutlenku węgla sprawia że atmosfera staje się dla promieniowania termicznego mniej przezroczysta, większy procent jest pochłaniany po drodze.

Załóżmy że ilość promieniowania termicznego przepuszczanego przez atmosferę zmniejszyła się na skutek zwiększonej koncentracji gazów cieplarnianych o 1 %, do 99 % obecnej wielkości. Wówczas ilość promieniowania emitowanego z powierzchni Ziemi musi wzrosnąć o odwrotność tego, czyli o okolo 1% (musi wynosić nieco ponad 101% obecnej wartości).

Nietrudno z tego przeliczyć ze dla wyjściowej temperatury powiedzmy 290 K, wymusza to (zgodnie z prawem Stefana Boltzmanna) wzrost temperatury do 291 K czyli o około 1 K. Gdyby przepuszczalność atmosfery spadła do 93 %, mielibyśmy globalny wzrost temperatur o 5 K.

Jest tu co prawda nieco uproszczeń, ale ogólny obraz jest jasny. To prosta fizyka na poziomie powiedzmy matury.


Teoretyzowanie, nawet nie podważając tych zależności, założyłeś sobie takie a takie liczby z sufitu, a nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością. Popisałeś się znajomością formułek ale nic ci to nie dało bo mówimy o tym co jest a nie mogłoby być. Poza tym z twoimi formułkami jest też inny poważny problem, a mianowicie jest dużo więcej zmiennych niż one obejmują. W Kambrze i Ordowiku było 12 i 15 razy więcej CO2 niż obecnie a temperatura nie rosła. W Plejstocenie zaś globalne ocieplenia i oziębienia zdarzały się bez zmian CO2. Twoja formułka wtedy nie zadziałała bo coś tam i coś tam. Dane pokazują też, że to CO2 rośnie w ślad za zmianami temperatury a nie temperatura powoduje te zmiany (nawet strona do jakiej mnie odsyłałeś była zmuszona to potwierdzić)

[link widoczny dla zalogowanych]

Analiza rdzeni lodowych na stacji Wostok też pokazuje że przez ostatnie 400 lat CO2 podążało za zmianami temperatury a nie je powodowało

[link widoczny dla zalogowanych]

Jak widać klimat to coś co jest pełne zbyt dużej ilości nieuchwytnych zmiennych i nie da się go zamknąć w jakiejś fizycznej formułce. Scjentyczne łebki myślą ciasno i mało kreatywnie i tego już niestety nie rozumieją. Nawet co bardziej obiektywni klimatolodzy przyznają, że klimat to coś co jest pełne zbyt dużej ilości nieokreślonych zmiennych i dlatego nie da się go opierać na prostych modelach fizycznych

Forecasting Guru Announces: “no scientific basis for forecasting climate”

[link widoczny dla zalogowanych]

To samo mówi były naukowiec NASA o "modelach klimatycznych"

[link widoczny dla zalogowanych]

Przyspawałeś się do jakiejś formułki fizycznej i myślisz, że wszystko już obcykałeś. Ale tak nie jest, rzeczywistość wychodzi poza takie formułki i dlatego nauka nie jest w stanie tak naprawdę nic przewidzieć w sprawach klimatu. To dogmatyzm któremu należy się przeciwstawiać

O.K. napisał:
Jaki jest efekt zmian jednego z parametrów systemu (ilości CO2 w atmosferze) przy wszystkich innych parametrach w miarę stabilnych (ilość energii emitowanej ze Słonca parametry orbity i nachylenia osi ziemskiej, rozkład kontynentów) da się w miarę pewnie przewidzieć.


Scjentyczna bzdura, o czym wyżej

O.K. napisał:
I przewidywania się zgadzają z obserwacjami, zwiększona ilość dwutlenku węgla (spowodowana przez człowieka) powoduje wzrost globalnej temperatury.


Propaganda, której nigdzie nie udowodniłeś a dane wręcz temu przeczą. Wzrost temperatury o 0,5 stopnia C przez ostatnie ponad 100 lat jest na poziomie błędu statystycznego, wziąwszy pod uwagę fakt, że w czasie naturalnych ociepleń temperatura sama rosła bez udziału człowieka o 3-4 stopnie C, a pod koniec Wczesnego Dryasu urosła aż o 10 stopni C w ciągu 100 lat i też bez udziału człowieka

Ponadto pomiary wskazują, że od lat 30 XX wieku średnia temperatura wcale nie rosła a w latach 1901-2000, mierząc w temperaturach absolutnych, urosła jedynie o 0,3 stopnia C, czyli śladowo i w granicach błędu statystycznego

Earth has been cooling since the 1930s. This chart looks ominous until put into the context that the average temperature for 1901-2000 is 13.9C (57.0F), so we are talking about a change from about 13.5 to 14.3 C or 56.3 to 57. 7 F. Scientifically, we should use absolute temperatures, which would add an additional 273 C (460 F) degrees. In this context the increase is about 0.3 %

[link widoczny dla zalogowanych]

Wedle oficjalnych pomiarów przez ostatnie 18 lat temperatura na świecie nie rośnie, pomimo zwiększania się antropogenicznej emisji CO2 - wykres

[link widoczny dla zalogowanych]

Od 2002 roku średnia globalna temperatura wręcz sukcesywnie ochładza się - wykres

[link widoczny dla zalogowanych]

W latach 1945-1979, czyli w okresie gwałtownej ekspansji przemysłu, globalna temperatura też nie rosła, choć rosło przemysłowe CO2 - wykres

[link widoczny dla zalogowanych]

Pomiary w UK pokazują, że XX wiek był chłodniejszy niż XVIII wiek, pomimo wzrostu poziomu antropogenicznego CO2 w XX wieku

comparison of actual temperature data shows that UK summers in the 20th century were cooler than those of two centuries previously

[link widoczny dla zalogowanych]

Temperatura wyższych partii atmosfery i oceanów w ogóle nie rośnie przez ostatnie 100 lat pomimo wzrostu CO2

Upper atmosphere and sea temperatures have not increased. If CO2 was causing the higher land temperatures the seas and upper atmosphere should also be warming, but they are not. (Patrick Michael)

[link widoczny dla zalogowanych]

Twoje powyższe formułki fizyczne wysiadają w obliczu tego całkowicie

Raport ONZ potwierdza, że zawyżano dane odnośnie temperatury w latach 1990-2012 i w rzeczywistości w tym okresie temperatura globalna wzrosła zaledwie o 0,15 stopnia C, czyli tak naprawdę nie rosła

[link widoczny dla zalogowanych]

Klimat się już wręcz ociepla a nie ochładza, pomimo wzrostu CO2, jak miało to miejsce wielokrotnie w przeszłości, gdy w czasie zlodowaceń kilkanaście razy wyższe CO2 w atmosferze nie spowodowało ocieplenia klimatu

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

O.K. napisał:
A w tej sytuacji gadanie o tym co bylo przed tysiącami czy milionami lat, czy co się dzieje na innych planetach, nie ma żadnego znaczenia: tamte zmiany klimatu miały (mają) zupełnie inne przyczyny (i nawet nie jest ważne czy je znamy czy nie)


Nawet nie widzisz, że się właśnie zaorałeś do reszty tym stwierdzeniem bo skoro takie dużo większe naturalne ocieplenia zdarzały się wielokrotnie w przeszłości, to mogą zdarzyć się teraz i w przyszłości a to że nie potrafimy poznać ich przyczyn wskazuje właśnie na to o czym pisałem wyżej, że twoje proste fizyczne formułki o wymianie ciepła w atmosferze można o kant dupy potłuc skoro nie ogarniają one całego spektrum rzeczywistości i zmiennych. To jest właśnie problem zakochanych w scjentyzmie łebków, że oni myślą, iż Wszechświat i klimat to coś co można zamknąć w próbówce i dwóch czy trzech wzorkach. Ale klimat i jego nieprzewidywalność najlepiej to właśnie pokazuje, że nie da się tego zrobić

O.K. napisał:
i zupełnie inny przebieg niż obecne ocieplenie na Ziemi, którego przyczynę potrafilismy zidentyfikować, znaleźliśmy wiarygodną hipotezę


Bujdy, nigdzie tego nie wykazałeś, powtarzasz tylko cały czas propagandę ekomaniaków bez pokrycia

O.K. napisał:
i negatywnie zweryfikowaliśmy wszystkie inne czynniki (np. to że nie jest to wina Słońca, a przynajmniej nie w takim stopniu w jakim postepuje ocieplenie w ostatnich dekadach).


To też są bujdy, wciskałeś mi kit, że wpływ Słońca na ocieplenie jest wykluczony a wystarczyło otworzyć Wikipedię i nawet tam w artykule broniącym idei globalnego ocieplenia przyznali, że udowodniono, iż Słońce ma udział prawie 40% w aktualnym "ociepleniu". A ty się mundralowałeś przy pomocy formułek z fizyki i pisałeś, że należy to zdecydowanie wykluczyć. Tak więc co chwila wciskasz ideologię nie mającą zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością

O.K. napisał:
A wszelkie krzyki że coś tam, to zwykle krzyki nieuków nie rozumiejących tematu, którzy w desperacji chwytają się wszystkiego, łudząc się że jakiś chwytliwy bon-mot zmieni obraz sytuacji.


Erystyka o "nieukach" to typowa demagogia Ad Hominem charakterystyczna dla ideologów, którzy chcą w ten sposób przykryć smutną prawdę, że nie mają nic na poparcie swojej propagandy. Dziś na szczęście w czasach gdy każdy może sam zdobyć dowolną ilość wiedzy w interesującym go temacie skończyła się era panowania scjentokracji, próbującej zdobyć władzę nad ludem

Zresztą nic lepiej nie obrazuje tego, że demagogią i zwykłym chamstwem jest nazywanie przez ciebie "nieukami" tych, co odrzucają koncepcję globalnego antropogenicznego ocieplenia. 650 naukowców powołanych przez Senat USA przy tworzeniu raportu na temat antropogenicznego globalnego ocieplenia stwierdziło, że nie ma na to żadnych "dowodów" i pewnie byli to też "nieuki" i jeszcze do tego "baptyści"

[link widoczny dla zalogowanych]

Czołowi naukowcy z USA przyznali, że teoria aktualnego globalnego ocieplenia to oszustwo

Top Scientist Resigns Admitting Global Warming Is A Big Scam

[link widoczny dla zalogowanych]

To też pewnie "nieuki"

Stwierdzenie, że większość naukowców rzekomo zgadza się, iż człowiek powoduje globalne ocieplenie to mit

What is the origin of the false belief—constantly repeated—that almost all scientists agree about global warming?

[link widoczny dla zalogowanych]

Debunking the 97% 'consensus' on global warming

[link widoczny dla zalogowanych]

450 artykułów naukowych wypowiedziało się sceptycznie o antropogenicznym globalnym ociepleniu

450 skeptical peer reviewed papers

[link widoczny dla zalogowanych]

Obecnie jest tych artykułów już ponad 500 gdyż w 2016 roku doszło kolejnych 70

Rapidly Ballooning Body Of Doubt …Over 500 Papers From Past 2 Years Cast Shadow Over „Consensus“ Climate Science!

[link widoczny dla zalogowanych]

Też pewnie napisane przez "nieuków"

Zapowiedzi zmian klimatu, którymi straszą ekomaniacy, nie mają naukowych podstaw

Forecasting Guru Announces: “no scientific basis for forecasting climate”

[link widoczny dla zalogowanych]

The myth of ‘settled science’

[link widoczny dla zalogowanych]

To samo mówi były naukowiec NASA o "modelach klimatycznych"

[link widoczny dla zalogowanych]

Ale ten naukowiec z NASA to też pewnie jakiś "nieuk"

Tak więc nadal uprawiasz tylko erystyczną propagandę Ad Hominem poniżej pasa i nic więcej nie masz


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 10:41, 13 Mar 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Nie 17:29, 21 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
To że opanowałeś kilka formułek z fizyki


No widzisz, nawet prostej formułki nie potrafisz zastosować, a już węszysz wszędzie i u wszystkich spisek i "wiesz" że całe to globalne ocieplenie to oszustwo.

Przy tej całej Twojej "wiedzy" to jest wielce prawdopodobne że w ogóle nie przeprowadziłeś żadnej krytycznej analizy źródeł, do których masowo linkujesz, i nawet nie rozumiesz o czym one tak naprawdę mówią. Znaleźć setki stron mówiących że globalne ocieplenie to oszustwo nie jest pewnie trudno -podobnie jak nie jest trudno znaleźć setki stron "udowadniających" że Amerykanie nie wylądowali na Księżycu, że 11 września to był "inside job" , że w Smoleńsku był zamach, że Amerykanie ukrywają kosmitów, że Jezus ożenił się z Marią Magdalena, że Całun Turyński jest fałszywy itp. Laik nie jest w stanie przeciwstawić się "argumentacji" prezentowanej na tego typu stronach.

Wracając do tematu, kilka przykladowych odpowiedzi pokazujących czego nie rozumiesz:

Jan Lewandowski napisał:
Człowiek ze swoją działalnością ma udział zaledwie 0,28% w zupełnie naturalnie powstających gazach cieplarnianych a jeśli policzyć udział człowieka w tych gazach przez samo CO2 to jest to zaledwie mikroskopijnie 0,117%


Dajmy na to że do atmosfery emitowana jest równowartość 3003 ppm CO2 rocznie (z tego 3000 przez naturę, a 3 -czyli 1/1000 tego - przez działalność ludzką) a natura jest w stanie odprowadzić równowartośc 3000 ppm rocznie. Wowczas z kazdym rokiem stężenie CO2 w atmosferze rośnie o 3 ppm. Mamy manko na 3 ppm, dług narasta z roku na rok.

Jan Lewandowski napisał:
W Kambrze i Ordowiku było 12 i 15 razy więcej CO2 niż obecnie a temperatura nie rosła.


"Rośnięcie", a stabilny poziom temperatury to dwie różne sprawy. Jeśli koncentracja gazow cieplarnianych jest stała, i wszystkie inne czynniki też sa stałe, to temperatura też jest stała w czasie -tyle ze jej wartośc może być różna. Przez wiekszą część ery paleozoicznej i mezozoicznej koncentracja CO2 w atmosferze była wielokrotnie wyższa niż obecnie - i temperatury równiez były wyższe -acz stabilne przez większość czasu. Gdybyś zrobił wykres temperatury od czasu, to temperatura przyjmowalaby różne wartości, ale jej wykres przez wieksza ilość czasu byłby płaski, jej pochodna by przyjmowała wartości w okolicy zera.


Jan Lewandowski napisał:
W Plejstocenie zaś globalne ocieplenia i oziębienia zdarzały się bez zmian CO2.


Bo zmiany klimatu moga nastepowac z różnych przyczyn, nie tylko zmian w koncentracji CO2. Nie znamy dokładnych przyczyn wahań klimatycznych, kolejnych glacjałów i interglacjałów w plejstocenie -bo za malo wiemy o środowisku w tej epoce. Są różne teorie, ale brakuje jednoznacznych danych na ich potwierdzenie. Za to obecnie (kiedy nasze środowisko znamy nieporównalnie lepiej, bo sami w nim żyjemy) nie znamy takich czynników, które mogłyby powodować obecnie obserwowany wzrost temperatury w ciągu ostatnich dekad (który nie bierze się znikąd).

Poza jednym -ludzką emisją CO2 zwiekszająca efekt cieplarniany.

Jan Lewandowski napisał:
Twoja formułka wtedy nie zadziałała bo coś tam i coś tam. Dane pokazują też, że to CO2 rośnie w ślad za zmianami temperatury a nie temperatura powoduje te zmiany (nawet strona do jakiej mnie odsyłałeś była zmuszona to potwierdzić)


Bo przed epoką przemysłową to zapewne zmiany temperatury (wywoływane przez inne czynniki, mające wówczas większy wpływ na klimat niż globalne wahania CO2) wpływały na zmianę koncentracji CO2 w atmosferze -pochlanianie i uwalnianie CO2 przez oceany i wieczna zmarzline. Innymi słowy, zmiany temperatury powodowały zmiany koncentracji CO2.

Dzisiaj jest odwrotnie - główny wplyw na koncentrację CO2 ma ludzka działalność przemyslowa, niezalezna od globalnych temperatur. I to ona stała się przyczyna, a zwiekszone globalne temperatury skutkiem.

Ale takiej krytycznej analizy, zastanawiania się co z czym nalezy w jaki sposob powiązać (a jakie powiązania sa fałszywe), wiekszość ludzi nie przeprowadza.


Ostatnio zmieniony przez O.K. dnia Nie 19:12, 21 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:29, 21 Lut 2016    Temat postu:

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
To że opanowałeś kilka formułek z fizyki


No widzisz, nawet prostej formułki nie potrafisz zastosować,


I tak zostanie zastąpiona czymś innym, a potem to coś innego też, jak było wiele razy, więc nie ma co się do niej przywiązywać

O.K. napisał:
a już węszysz wszędzie i u wszystkich spisek i "wiesz" że całe to globalne ocieplenie to oszustwo.


Tak cię tym zainfekowali że nawet po wykazaniu, że nie masz ani jednej przesłanki aby w to wierzyć dalej tego bronisz jak Częstochowy. To jest indoktrynacja pełną gębą. Bo tak ci powiedzieli to będziesz tego bronił do upadłego. A potem zastąpią to czymś innym i też będziesz bronił. Gołym okiem widać, że to rzeczywiście ideologia. Nic dziwnego, że niektórzy widzą już u wyznawców teorii globalnego antropogenicznego ocieplenia cechy kultu religijnego

Global warming believers are like a hysterical ‘cult’: MIT scientist compares 'climate alarmists' to religious fanatics

[link widoczny dla zalogowanych]

O.K. napisał:
Przy tej całej Twojej "wiedzy" to jest wielce prawdopodobne że w ogóle nie przeprowadziłeś żadnej krytycznej analizy źródeł, do których masowo linkujesz, i nawet nie rozumiesz o czym one tak naprawdę mówią. Znaleźć setki stron mówiących że globalne ocieplenie to oszustwo nie jest pewnie trudno -podobnie jak nie jest trudno znaleźć setki stron "udowadniających" że Amerykanie nie wylądowali na Księżycu, że 11 września to był "inside job" , że w Smoleńsku był zamach, że Amerykanie ukrywają kosmitów, że Jezus ożenił się z Marią Magdalena, że Całun Turyński jest fałszywy itp. Laik nie jest w stanie przeciwstawić się "argumentacji" prezentowanej na tego typu stronach.


To jest nadal erystyka Ad Hominem bo po prostu musisz cały czas zamaskowywać fakt, że nie masz nic na poparcie tej swojej bajki. Bardzo dokładnie wyselekcjonowałem linki jakie zapodałem. Bardzo wiele innych odrzuciłem, zostawiłem tylko te gdzie było odwołanie się do jakichś ośrodków badawczych, które podawały określone dane. Linkowałem więc głównie do wykresów NASA, danych z ośrodków meteorologicznych, wypowiedzi profesorów geologii lub klimatologii, podawałem dane z takich stacji badawczych jak Wostok, lub innych. Wszystkie artykuły do jakich zalinkowałem przeczytałem uważnie w całości aby ktoś nie zarzucił że są wyłącznie sensacyjne a ponadto byłem ciekaw czy coś tam jeszcze nie uda się ciekawego wyłuskać. Jak ktoś przejrzał na co się powoływałem i potem czyta, że ty to porównujesz do stron o UFO, to od razu widzi, że uprawiasz demagogię i nic więcej

Poza tym nie wiem co masz do tematu UFO, tu nic do końca nie wiadomo, nie wiem czemu tak samo jak racjonalistyczne przygłupy się z tego podśmiewasz. Sprawa jest nierozstrzygnięta, ja tego tematu nie ruszam ani nie śmieję się bo mam pokorę wobec tajemniczości Wszechświata a ty jak widzę "wszystko już wiesz". [link widoczny dla zalogowanych] a [link widoczny dla zalogowanych]. [link widoczny dla zalogowanych]. Dla kogoś twoja podjarka całunem watykańskim może być taką samą głupotą jak dla ciebie UFO. To samo 11 września, Smoleńsk, lądowanie na Księżycu, byłeś w tych wszystkich miejscach, że wiesz jak dokładnie było? Nie byłeś, więc trochę więcej pokory bo to co uprawiasz to typowa bufonada jaką czytam właśnie u wszelkiej maści zainfekowanych "naukowym ateizmem" klonów

O.K. napisał:
Wracając do tematu, kilka przykladowych odpowiedzi pokazujących czego nie rozumiesz:


Jasne, w mentorskim pouczaniu innych i szukaniu dziury w całym to jesteś mistrzem bo trzeba jakoś zamaskować to że na swoją bajkę cały czas żadnych argumentów nie masz

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
W Kambrze i Ordowiku było 12 i 15 razy więcej CO2 niż obecnie a temperatura nie rosła.


"Rośnięcie", a stabilny poziom temperatury to dwie różne sprawy. Jeśli koncentracja gazow cieplarnianych jest stała, i wszystkie inne czynniki też sa stałe, to temperatura też jest stała w czasie -tyle ze jej wartośc może być różna. Przez wiekszą część ery paleozoicznej i mezozoicznej koncentracja CO2 w atmosferze była wielokrotnie wyższa niż obecnie - i temperatury równiez były wyższe -acz stabilne przez większość czasu. Gdybyś zrobił wykres temperatury od czasu, to temperatura przyjmowalaby różne wartości, ale jej wykres przez wieksza ilość czasu byłby płaski, jej pochodna by przyjmowała wartości w okolicy zera.


Znowu jakieś teoretyczne fantasmagorie bez związku z rzeczywistością, pominąwszy to że nawet nie zrozumiałeś co napisałem bo wcale nie twierdziłem, że temperatury były wtedy "stabilne" (że coś nie rośnie nie oznacza że ktoś uważa to za stabilne). Obalasz jakieś strawmany. Poza tym konkrety wskazują, że zupełnie inaczej to wyglądało niż piszesz: w Mezozoiku temperatura wcale nie była stabilna bo w erze jurajskiej tąpnęła z 25 stopni do 17 stopni C. Co jednak najlepsze, stało się to w momencie wzrostu CO2 z 1500 ppm do 2500 ppm. Więc wbrew propagandzie maniaków antropogenicznego ocieplenia temperatura może spadać w okresie wzrostu CO2. W Paleozoiku było trochę inaczej, trwał już istny krach CO2, które leciało na pysk z 7000 ppm do około 500 ppm a na temperaturze żadnego krachu nie było i trwała sinusoida pomiędzy 25 stopni C i 10 stopni C w tym samym czasie. To też obala bajkę maniaków ocieplenia powodowanego rzekomo przez CO2 skoro temperatura zachowuje się zupełnie niezależnie i idzie swoim torem w okresie silnych wahań CO2

Jakby wszystkich danych nie oglądać zawsze przeczą bajce o antropogenicznym ociepleniu

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
W Plejstocenie zaś globalne ocieplenia i oziębienia zdarzały się bez zmian CO2.


Bo zmiany klimatu moga nastepowac z różnych przyczyn, nie tylko zmian w koncentracji CO2. Nie znamy dokładnych przyczyn wahań klimatycznych, kolejnych glacjałów i interglacjałów w plejstocenie -bo za malo wiemy o środowisku w tej epoce. Są różne teorie, ale brakuje jednoznacznych danych na ich potwierdzenie.


No to wbiłeś kolejny gwóźdź do trumny swojej bajki o antropogenicznym ociepleniu bo skoro przyczyny ocieplania się klimatu mogą być wielorakie a nawet nieznane to obecnie też nie musi być tą przyczyną akurat wzrost CO2, więc się znowu zaorałeś do reszty

O.K. napisał:
Za to obecnie (kiedy nasze środowisko znamy nieporównalnie lepiej, bo sami w nim żyjemy) nie znamy takich czynników,


To że ich nie znamy nie znaczy, że ich nie ma i można je wykluczyć. Po prostu co najwyżej ich nie znamy i tyle. Popełniasz błąd logiczny Argumentum ad Ignorantiam w tym miejscu

Poza tym znowu piszesz bzdury albo wręcz ściemniasz, bo są rozpatrywane różne inne czynniki ocieplenia niż CO2. Poza hipotezą Słońca, która jest wciąż aktywnie rozpatrywana i wcale nie została odrzucona, [link widoczny dla zalogowanych] ([link widoczny dla zalogowanych]), rozpatruje się też innych kandydatów, takich jak prądy morskie, subatomowe partykuły i inne, [link widoczny dla zalogowanych]. Koncepcje są w fazie rozwoju i okaże się co z tego będzie, niemniej jednak pokazuje to że pisanie iż innych przyczyn być nie może, jak to robisz, jest nieprawdą i przejawem dogmatyzmu oraz klapek na oczach

O.K. napisał:
które mogłyby powodować obecnie obserwowany wzrost temperatury w ciągu ostatnich dekad (który nie bierze się znikąd).


Opowiadasz dalej tę samą bajkę, jak zahipnotyzowany przez jakiegoś guru. Temperatura wzrosła o 0,5 stopnia przez ostatnie ponad 100 lat [link widoczny dla zalogowanych]. [link widoczny dla zalogowanych]. Nie ma żadnego "ocieplenia", wzrost o 0,5 stopnia C czy o 0,3 stopnia to jest po prostu szum na poziomie błędu statystycznego. W zimie 1989 Reginald Newell, profesor meteorologii [na MIT], dokonał jeszcze raz analizy danych i okazało się, że dane temperaturowe nie pokazywały ocieplenia netto w XX stuleciu. Domniemany wzrost temperatury na Ziemi w XX wieku może brać się ze zwykłego wzrostu urbanizacji miast, które działają jak grzejniki i [link widoczny dla zalogowanych]. [link widoczny dla zalogowanych] pomimo wzrostu CO2. [link widoczny dla zalogowanych] a ty się podniecasz "wzrostem" o 0,5 stopnia C przez ostatnie 100 lat. [link widoczny dla zalogowanych], a klimat wręcz [link widoczny dla zalogowanych] już ([link widoczny dla zalogowanych]). [link widoczny dla zalogowanych], czyli w okresie gwałtownej ekspansji przemysłu i emisji antropogenicznego CO2. Żyjemy w najchłodniejszym okresie od 500 milionów lat, klepiąc tak naprawdę dołki temperatur a nie szczyty w tym długim okresie ([link widoczny dla zalogowanych]). Tyle suche dane, w których żadnego "ocieplenia" tak naprawdę obecnie nie widać, a wykraczająca poza nie reszta to już tylko ideologia

O.K. napisał:
Poza jednym -ludzką emisją CO2 zwiekszająca efekt cieplarniany.


Powtarzanie tej samej mantry aż do skutku nie sprawi, że im więcej będziesz ją powtarzał to tym bardziej będzie ona prawdziwa

O.K. napisał:
Jan Lewandowski napisał:
Twoja formułka wtedy nie zadziałała bo coś tam i coś tam. Dane pokazują też, że to CO2 rośnie w ślad za zmianami temperatury a nie temperatura powoduje te zmiany (nawet strona do jakiej mnie odsyłałeś była zmuszona to potwierdzić)


Bo przed epoką przemysłową to zapewne zmiany temperatury (wywoływane przez inne czynniki, mające wówczas większy wpływ na klimat niż globalne wahania CO2) wpływały na zmianę koncentracji CO2 w atmosferze -pochlanianie i uwalnianie CO2 przez oceany i wieczna zmarzline. Innymi słowy, zmiany temperatury powodowały zmiany koncentracji CO2.


No to znowu się zaorałeś bo skoro wtedy na zmiany temperatury wpływały inne czynniki niż CO2, to i teraz CO2 wpływać na zmianę temperatury nie musi

O.K. napisał:
Dzisiaj jest odwrotnie - główny wplyw na koncentrację CO2 ma ludzka działalność przemyslowa, niezalezna od globalnych temperatur. I to ona stała się przyczyna, a zwiekszone globalne temperatury skutkiem.


Używasz przedmiotu sporu jako argumentu w sporze a więc popełniasz błędne koło

O.K. napisał:
Ale takiej krytycznej analizy, zastanawiania się co z czym nalezy w jaki sposob powiazać, wiekszość ludzi nie przeprowadza.


Dokładnie ten sam zarzut można postawić tobie bo powtarzasz tylko mantrę o wplywie ludzkiego CO2 na klimat, którą to mantrę ci po prostu narzucono i na którą sam nie wpadłeś, wszystko dopasowując pod nią tak aby się "zgadzało", a tony danych jej przeczących po prostu ignorując czy neutralizując je w taki sposób aby jakoś pasowały a przynajmniej jej nie przeczyły. Uprawiasz zwykłą ideologię i nie ma to nic wspólnego z obiektywnym podejściem do tego zagadnienia


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Wto 12:57, 23 Lut 2016, w całości zmieniany 22 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22569
Przeczytał: 8 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:17, 29 Lut 2016    Temat postu:

Kurczę blade i ponure. "Domniemany wzrost średniej temperatury Ziemi". To kwintesencja tego całego internetowego pomieszania z poplątaniem... Tutaj można sobie obejrzeć dane skompilowane przez NASA:
Systematyczny wzrost temperatury od lat osiemdziesiątych zeszłego stulecia widać gołym okiem.

I tak przy okazji: antropogeniczna emisja CO2 to nie żadne "mniej niż 1%" naturalnej emisji. Już bodajże pod koniec zeszłego stulecia było to 3% naturalnej emisji. Taż mało? Niekoniecznie. dlaczego?

Po pierwsze, jak ktoś chce łatwo szacować na procenty, to niech sobie policzy, że 0.5° wzrostu temperatury Ziemi na dekadę to mniej niż 0.2% wzrostu tejże temperatury (0.5/300=0.0017). Bez sensu takie szacowanie? Tak, podobnie jak szacowanie, że skoro antropogeniczna emisja CO2 to tylko 3% całej emisji, to wpływ CO2 emitowanego przez ludzi stanowi jedynie 3% wpływu pochodzącego od wszystkich czynników.

W ten sposób dochodzimy zaś do "po drugie". Otóż po drugie, emisja naturalna jest średnio rzecz biorąc stała w okresie, powiedzmy, jednego wieku: roczne wahania uśredniają się. Emisja antropogeniczna rośnie natomiast systematycznie i szybko. Dlatego o ile system ekologiczny może być w stanie zneutralizować wahania naturalnej emisji, o tyle może to być trudne lub niemożliwe w przypadku emisji antropogenicznej. W efekcie mamy więc do czynienia z kumulowaniem się antropogenicznego wpływu na klimat.

Nawiasem mówiąc, parę lat temu była o tym wszystkim dłuższa dyskusja na forum. Tutaj jest post, w którym opisuję jak ustala się temperatura planety. Tutaj zaś podaję linki do serii artykułów, w których specjalista wyjaśnia pewne powszechne nieporozumienia związane z globalnym ociepleniem.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pon 2:18, 29 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:01, 29 Lut 2016    Temat postu:

W średniowieczu w niektórych okresach było cieplej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:19, 29 Lut 2016    Temat postu:

wujzboj napisał:
Systematyczny wzrost temperatury od lat osiemdziesiątych zeszłego stulecia widać gołym okiem.


Ten wykres jest zgodny z tym [link widoczny dla zalogowanych] i tak naprawdę robi zwolennikom antropogenicznego globalnego ocieplenia więcej kłopotu niż pożytku bo lata 80 XX wieku to bardzo późno i wtedy już od dawna trwała era przemysłowa wraz ze wzrostem emisji antropogenicznego CO2. Wbrew obiegowej propagandzie widać, że sukcesywny wzrost temperatury trwał tak naprawdę zaledwie 20 lat a nie 100 i był odosobnionym tickiem o niewielkiej skali. Wykres jaki wkleiłeś jest do 2000 roku [link widoczny dla zalogowanych] a wręcz [link widoczny dla zalogowanych], więc w takim momencie widać, że korelacja wzrostu temperatury ze wzrostem antropogenicznej emisji CO2 jest praktycznie żadna. Pominąwszy już to, że correlation is not causation. Na tym wykresie NASA widać też, że aż przez 40 lat w XX wieku temperatura spadała a nie rosła, o czym też pisałem wyżej: W latach 1945-1979, czyli w okresie gwałtownej ekspansji przemysłu, globalna temperatura też nie rosła, choć rosło przemysłowe CO2

Wklejony wykres NASA jest rozstrzelony na dużej rozdzielczości i jego prawe ramię może zrobić wrażenie na laiku. Skala widoczna obok pokazuje jednak, że chodzi o wzrost temperatury o zaledwie 0,4 stopnia C przed jej ponownym ustabilizowaniem się po roku 2000. Jest to poziom zmian na granicy błędu na tle podobnych zmian w przeszłości, w każdym razie nie jest to nic co nie zdarzało się już w przeszłości z przyczyn zupełnie naturalnych

wujzboj napisał:
I tak przy okazji: antropogeniczna emisja CO2 to nie żadne "mniej niż 1%" naturalnej emisji. Już bodajże pod koniec zeszłego stulecia było to 3% naturalnej emisji.


O czym i ja pisałem

wujzboj napisał:
Taż mało? Niekoniecznie. dlaczego?

Po pierwsze, jak ktoś chce łatwo szacować na procenty, to niech sobie policzy, że 0.5° wzrostu temperatury Ziemi na dekadę to mniej niż 0.2% wzrostu tejże temperatury (0.5/300=0.0017). Bez sensu takie szacowanie?


Tylko, że nie ma wzrostu o 0,5 C na dekadę a od biedy można co najwyżej powiedzieć, że przez 120 lat temperatura urosła w granicach 0,5-0,8 C (i [link widoczny dla zalogowanych]). Nie jest to nic co nie zdarzało się wcześniej w sposób zupełnie naturalny, ba, zdarzało się i to na o wiele większą skalę, tak samo jak zupełnie nieskorelowana z temperaturą nawet kilkunastokrotnie większa koncentracja CO2 w powietrzu

wujzboj napisał:
Tak, podobnie jak szacowanie, że skoro antropogeniczna emisja CO2 to tylko 3% całej emisji, to wpływ CO2 emitowanego przez ludzi stanowi jedynie 3% wpływu pochodzącego od wszystkich czynników.


CO2 nie jest głównym gazem cieplarnianym tylko jest nim para wodna, zaś CO2 to zaledwie 9% gazów cieplarnianych i tylko 0,03% składu całej atmosfery. I w tym mikroskopijnym 0,03% człowiek ma udział mikroskopijne 3%. [link widoczny dla zalogowanych]. Tak wygląda to w całym przekroju

wujzboj napisał:
W ten sposób dochodzimy zaś do "po drugie". Otóż po drugie, emisja naturalna jest średnio rzecz biorąc stała w okresie, powiedzmy, jednego wieku: roczne wahania uśredniają się. Emisja antropogeniczna rośnie natomiast systematycznie i szybko. Dlatego o ile system ekologiczny może być w stanie zneutralizować wahania naturalnej emisji, o tyle może to być trudne lub niemożliwe w przypadku emisji antropogenicznej. W efekcie mamy więc do czynienia z kumulowaniem się antropogenicznego wpływu na klimat.


Nie dowiedzionego bo opieranie się jedynie na szczątkowej korelacji zależności takiej w żaden sposób nie dowodzi

wujzboj napisał:
Nawiasem mówiąc, parę lat temu była o tym wszystkim dłuższa dyskusja na forum. Tutaj jest post, w którym opisuję jak ustala się temperatura planety.


Pomiary globalnej temperatury to sprawa złożona i każdemu wychodzi tu coś trochę innego. Pomiary na pewnej wysokości od Ziemi pokazują, że temperatura nie wzrosła w ogóle ("If CO2 was causing the higher land temperatures the seas and upper atmosphere should also be warming, but they are not" - Patrick Michael, profesor of environmental sciences at the University of Virginia) i [link widoczny dla zalogowanych]. Nawet niektórzy dyplomowani klimatolodzy po ponownym przejrzeniu danych nie spostrzegli żadnego wzrostu temperatury przez ostatnie 100 lat. Sprawa jest tu dość śliska więc mówienie że globalne ocieplenie jest "faktem tak dowiedzionym jak grawitacja" jest bardzo mocno na wyrost


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 15:22, 29 Lut 2016, w całości zmieniany 13 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:37, 29 Lut 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
W średniowieczu w niektórych okresach było cieplej


A żebyś wiedział. Nie tylko w Średniowieczu ale i w okresie Cesarstwa Rzymskiego było cieplej niż dziś. [link widoczny dla zalogowanych]. [link widoczny dla zalogowanych]. [link widoczny dla zalogowanych] a [link widoczny dla zalogowanych] jak wskazują również [link widoczny dla zalogowanych] i [link widoczny dla zalogowanych], gdyż [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 10:44, 29 Lut 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2007
Przeczytał: 46 tematów


PostWysłany: Pon 11:29, 29 Lut 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Wklejony wykres NASA jest rozstrzelony na dużej rozdzielczości i jego prawe ramię może zrobić wrażenie na laiku. Skala widoczna obok pokazuje jednak, że chodzi o wzrost temperatury o zaledwie 0,4 stopnia C przed jej ponownym ustabilizowaniem się po roku 2000. Jest to poziom szumu na granicy błędu statystycznego


A w ogóle wiesz co to jest błąd statystyczny i jak się on ma do tego wykresu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Świat nieożywiony Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 3 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin